środa, Listopad 14, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Smog"

Smog

Powietrze z zanieczyszczeniami i alergenami, przesuszone lub zbyt wilgotne ma negatywny wpływ na jakość naszego snu i powoduje objawy, które potrafią dosłownie spędzić sen z powiek. A przecież niewyspany człowiek, to człowiek nieefektywny w pracy, rozdrażniony i powolny. Wiele firm decyduje się także na oczyszczanie pomieszczeń dzięki specjalnym urządzeniom wyposażonym w czujniki jakości powietrza.

W gonitwie codziennych obowiązków, zapominamy jak ważny i dobroczynny jest dla nas sen. Przez tych kilka godzin dziennie pozwalamy naszemu organizmowi zregenerować się, odpocząć i nabrać sił, aby następnego dnia stawić czoła kolejnym wyzwaniom. Skoro sen jest dla nas tak wartościowy, co zrobić by jego jakość była jak najlepsza? Skutecznym rozwiązaniem może być przestrzeganie higieny snu, czyli podjęcie takich zachowań, które sprawią, że łatwiej zaśniemy, a sam sen będzie głębszy i zdrowszy. Unikanie używek przed snem, spożycie lekkostrawnej kolacji czy odpowiednie przewietrzenie pokoju to tylko kilka przykładów spośród dobrych praktyk. Czy jednak, zastanawiałeś się jak jakość powietrza, którym oddychamy w mieszkaniu, wpływa na to, jak się wysypiamy?  Czy smog, pyłki roślin, a nawet kurz unoszący się w naszym domu może sprawić, że jakość naszego snu pogorszy się? Niestety okazuje się, że tak. Potwierdziła to marka Philips oraz zaproszeni specjaliści, którzy podczas niedawno zorganizowanej konferencji prasowej przedstawili wpływ smogu czy zanieczyszczonego powietrza na codzienne funkcjonowanie każdego z nas.

Izabela Rogulska, PR manager marki Philips kategorii Personal Health

O wpływie złej jakości powietrza na nasz sen, ale także kondycję skóry, włosów czy paznokci opowiedzieli specjaliści – dr hab. n. med. Wojciech Feleszko oraz Monika Bujanowska – lek. medycyny estetycznej.

Skutki złej jakości powietrza na sen

Zaburzenia snu wpływają na nasz wygląd zewnętrzny poprzez spuchnięte powieki, cienie pod oczami, nienaturalny kolor cery, ale również wyniszczają organizm od wewnątrz i zakłócają równowagę psychiczną. Wzrost poziomu zanieczyszczenia powietrza i jego nadmierne wysuszenie pogarszają wydajność snu oraz powodują zaburzenia takie jak wydłużony czas zasypiania, płytki sen, utrudnione oddychanie, bezdech senny, a nawet bezsenność. Dodatkowo sen potrafią skutecznie zakłócić alergeny. Wzmożone pylenie wiosną i latem wpływa negatywnie na jakość snu – szczególnie u alergików. Skutkiem niezdrowego snu jest zmęczenie, pogorszone samopoczucie, rozkojarzenie, gorsza jakość pracy, wahania nastrojów oraz rozdrażnienie. Ponadto zwiększa się ryzyko rozwoju chorób psychicznych np. depresji oraz spada odporność, poprzez którą wzrasta ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego oraz układu żołądkowo-jelitowego.

Zanieczyszczone powietrze w domu

Nawet jeśli słyszymy o kilkukrotnie przekroczonych normach zanieczyszczenia powietrza, myślimy, że ten problem za zamkniętymi drzwiami naszego mieszkania, już nas nie dotyczy. Niestety, nic bardziej mylnego. Okazuje się, że powietrze w pomieszczeniach może być od 2 do 5 razy bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz. Biorąc pod uwagę, że średnio przeznaczamy na sen około 7-8 godzin warto przyjrzeć się bliżej zanieczyszczeniom, które znajdują się wokół nas i które mogą negatywnie wpływać na sen. Znane już wszystkim cząsteczki PM2,5 znajdujące się w smogu są obecne także w naszych domach.

Jeśli któryś z domowników jest palaczem, to w pomieszczeniach unosi się również bardzo niebezpieczny dym tytoniowy. Jednak nie tylko papierosy są źródłem toksyn. Mogą się one uwalniać podczas codziennych czynności np. smażenia czy palenia świec. Groźne są szkodliwe gazy i związki lotne. Wszelkie farby czy kleje używane podczas remontów mogą powodować objawy, które będą zakłócały spokojny sen. Bóle głowy, problemy z oddychaniem to tylko jedne z nich. Kolejny częsty problem, który wpływa na jakość powietrza wewnątrz, to domowa pleśń. Mikotoksyny produkowane przez pleśń powodują ogólne zmęczenie, bóle żołądka i głowy, katar albo zapalenie zatok. Częste wietrzenie mieszkań chroni nas skutecznie przed wilgocią czy zanieczyszczeniami chemicznym i choć coraz częściej wiąże się to z wpuszczaniem do domu „smogu” i alergenów nie oznacza, że mamy rezygnować z wietrzenia. Wówczas warto rozsądnie wybierać jego pory – unikając otwierania okien w czasie największego ruchu komunikacyjnego, smogu lub też pylenia roślin.

Biorąc pod uwagę, jak dużo szkodliwych substancji znajduje się w pomieszczeniach i jak poważne konsekwencje mogą one mieć dla naszego snu oraz zdrowia dobrym rozwiązaniem jest oczyszczanie powietrza, którym oddychamy w domach. Doktor Wojciech Feleszko z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego rekomenduje właśnie tę metodę jako najbardziej skuteczną: – Najlepszym sposobem radzenia sobie z zanieczyszczeniami powietrza jest filtrowanie ich za pomocą oczyszczaczy z odpowiednimi filtrami. Najskuteczniejsze sprzęty pozwalają eliminować nawet 99% zanieczyszczeń o wielkości 0,02 mikrona; w tym cząsteczki PM2,5, kurz, roztocza, pyłki, pleśń czy sierść zwierząt, dzięki czemu mogą łagodzić objawy alergii poprzez ograniczenie czynnika uczulającego. Oczyszczacze powietrza mogą filtrować także bakterie, wirusy oraz lotne związki organiczne np. formaldehyd – tłumaczy.

Znalezione obrazy dla zapytania ac3256

Alergie

Zanieczyszczenia powietrza to nie tylko niebezpieczne pyły, ale także mnóstwo alergenów, które wywołują alergię wziewną, powodując u alergików wiele męczących objawów, które są uciążliwe szczególnie nocą. Pyłki drzew i traw pojawiają się wiosną, lecz alergeny takie jak kurz, sierść, pleśń czy roztocza są obecne w naszych domach przez cały rok. Mamy z nimi styczność każdego dnia, nawet jeśli bardzo dbamy o czystość naszych wnętrz. Alergeny wywołują takie objawy jak kichanie, wyciek z nosa, łzawienie i swędzenie oczu. Mogą wywołać też objawy astmy – skurczenie oskrzeli, świszczący oddech i duszność. Wszystkie powyższe objawy mogą sprawić, że spokojne przespanie całej nocy będzie dla alergika prawdziwym wyzwaniem. Najważniejsze w tej sytuacji będzie złagodzenie objawów poprzez ograniczenie występowania alergenów w pomieszczeniach.

W przypadku łagodzenia objawów alergii z pomocą również może przyjść oczyszczacz powietrza, najlepiej rekomendowany prze Polskie Towarzystwo Alergologiczne, np. Philips AC3256, który pozbędzie się większych cząsteczek, takich jak sierść czy kurz, a dzięki filtrowi HEPA skutecznie wyeliminuje inne alergeny, na przykład pyłki czy roztocza.

Suche powietrze

Chcąc zadbać o dobry i zdrowy sen warto także zwrócić uwagę na odpowiednie nawilżenie powietrza w sypialni. Jego optymalny poziom wynosi 40-60 %. Zbyt suche powietrze może powodować wysuszanie błony śluzowej nosa, oczu i gardła, a także prowadzić do infekcji górnych dróg oddechowych. Natomiast zbyt wilgotne powietrze sprzyja rozwijaniu się pleśni, bakterii i grzybów, przez które mogą pojawić się reakcje alergiczne.

Dobry nawilżacz to także niezbędne urządzenie, które pomoże w walce o lepszą jakość snu. Dostępne są również urządzenia 2w1, np. Philips AC3829. Odpowiednio nawilżając powietrze można uniknąć ciągłego wybudzania się w nocy z powodu trudności w oddychaniu. Niemniej jednak przy wyborze nawilżacza warto pamiętać, że nawilżanie powinno odbywać się naturalnie i bezpiecznie. – Najnowsze rozwiązania dostępne na rynku w naturalny i bezpieczny sposób zapewniają wydajne i higieniczne nawilżanie powietrza bez jonów, ozonu czy szkodliwych środków chemicznych i dodatkowo rozprzestrzeniają mniej bakterii – podkreśla dr. n.med. Małgorzata Biernacka – Zielińska, lekarz pediatra.

Smog – kolejne zagrożenie dla zdrowia i efektywności pracowników

Chociaż smog stał się już niestety elementem naszej codzienności, nie powinniśmy się z nim oswajać, gdyż jest niezwykle groźny dla ludzkiego organizmu. Nie tylko pogarsza samopoczucie, ale może doprowadzić do poważnych chorób w przyszłości, a nawet skrócić życie. Najgroźniejszy jest pył PM2,5, którego średnica jest mniejsza niż 2,5 mikrometra, więc bez trudu dociera do dróg oddechowych, przedostając się również do krwioobiegu. Lista chorób, do których przyczynia się smog jest niestety długa:

  • rak płuc
  • depresja
  • miażdżyca
  • bezpłodność
  • zawał mięśnia sercowego
  • choroby serca/zaburzenia rytmu serca/niewydolność serca
  • nadciśnienie
  • zakrzepica
  • udar mózgu
  • astma
  • zaburzenia koncentracji (a nawet obniżenie wskaźnika IQ)
  • zmiany anatomiczne mózgu
  • niska waga urodzeniowa
  • wyższe ryzyko wcześniactwa
  • zaburzenia hormonalne/otyłość (zwłaszcza u dzieci i młodzieży)
  • podrażnienie spojówek

Pamiętaj, że oprócz kobiet w ciąży i osób starszych najbardziej narażone na smog są dzieci. Szacuje się, że już około 6% polskich dzieci cierpi z powodu chorób spowodowanych zanieczyszczeniami powietrza – Smog upośledza funkcje obronne dróg oddechowych, drażni i uszkadza nabłonek rzęskowy oskrzeli, toruje drogę wirusom i rozmaitym bakteriom. Organizm usiłuje się bronić, chcąc usunąć szkodliwe cząsteczki poprzez wykrztuszanie i nadprodukcję śluzu. Pojawia się więc przewlekły i uporczywy kaszel – tłumaczy pediatra i reumatolog – dr Małgorzata Biernacka-Zielińska. –  U dzieci żyjących w bardzo zanieczyszczonych aglomeracjach występują przewlekłe bóle głowy, osłabienie, ciągłe zmęczenie i zaburzenie koncentracji, a kobiety ciężarne rodzą dzieci o mniejszej masie ciała, które są w późniejszym życiu podatniejsze na choroby. Zanieczyszczenia kumulują się przy gruncie, dlatego małe dzieci oddychając powietrzem o jeszcze gorszej jakości przez usta, omijają nos jako element usuwania szkodliwych pyłków – dodaje dr Biernacka-Zielińska. Największy problem mogą mieć z tym maluchy cierpiące na astmę lub alergię.

Energa wdraża kolejne kompleksowe rozwiązania mające poprawić jakość powietrza w Polsce. Po ofertach produktowych, serwisie antysmogowym oraz programie „Oddycham z energią” przyszedł czas na dofinansowanie do zakupu bardziej ekologicznego systemu ogrzewania. Klienci Grupy Energa mogą zyskać do 5 tysięcy złotych oszczędności przy jego zakupie.

Wiosna to idealny czas na remont instalacji grzewczej. Jego rozpoczęcie będzie łatwiejsze, jeśli na rynku pojawia się ciekawa oferta z okazją na dofinansowanie inwestycji. Energa Obrót, we współpracy z Enspirionem, daje swoim klientom szansę wymiany starego, nieekologicznego ogrzewania na nowoczesny system grzewczy. Dodatkowym atutem jest możliwość zakupu pieców akumulacyjnych i pomp ciepła po preferencyjnych cenach.

– Współpraca potęguje korzyści, dlatego Energa Obrót wspólnie z Enspirionem zapewnia pełną obsługę inwestycji, od zakupu nowoczesnych systemów ogrzewania, czyli pieców akumulacyjnych czy pomp ciepła, poprzez ich montaż, przebudowę oraz serwis. Dodatkowo ofertę uzupełniamy dedykowanymi usługami, ciekawymi z perspektywy klientów świadomych tego, jak ważne jest angażowanie się w ochronę środowiska – podkreśla Jarosław Dybowski, prezes zarządu Energi Obrotu.

– Działamy kompleksowo, realizując założenia Strategii Grupy Energa wynikające z tzw. Modelu Biznesowego Integratora. Stawiamy na synergię działań w ramach Grupy Energa. W ramach kampanii antysmogowej Enspiron zapewnia pełne wsparcie wyspecjalizowanych ekspertów na każdym etapie realizacji inwestycji, począwszy od doradztwa aż po oddanie instalacji do użytku – dodaje Tomasz Lesiewicz, prezes Enspiriona.

Specjalna oferta promocyjna zakłada dofinansowanie zakupu systemu ogrzewania wykorzystującego piece akumulacyjne lub pompę ciepła w wysokości 20 proc. ceny urządzenia. Klienci zyskują maksymalnie 5 tys. zł. Oferta promocyjna obowiązuje od 1 marca 2018 do 31 grudnia 2018 roku i dotyczy pierwszych 100 zawartych umów na zakup urządzeń. Uzupełnieniem oferty grzewczej są propozycje oparte o taryfę antysmogową „Noc pełna energii” oraz oraz jej wariant uwzgledniający wsparcie fachowców.

Kolejne miejscowości w Polsce instalują czujniki do monitorowania poziomu zanieczyszczenia powietrza. Robią to już nawet gminy wiejskie.

Grudziądz, Piotrków Trybunalski, Suwałki, Rybnik, podpoznańska wiejska gmina Komorniki i gminy powiatu mikołowskiego – to kolejne miejsca, w których władze lokalne zleciły lub niebawem zlecą montaż tzw. sensorów, służących do monitorowania poziomu zanieczyszczenia powietrza (mierzą one przede wszystkim stężenie tzw. pyłów zawieszonych). Dokonywane przez czujniki na bieżąco pomiary mieszkańcy mogą śledzić w internecie. W niektórych miejscowościach oprócz aktualnej informacji na temat poziomu zanieczyszczenia powietrza podawane są też jego prognozy na najbliższe 24 godziny.

Głównym celem montażu czujników jest to, by mieszkańcy mogli na bieżąco dowiadywać się, jaki jest stan powietrza w ich okolicy, jakie powietrze zastaną, gdy wyjdą z domu. I w zależności od tego by mogli np. rezygnować w danym momencie ze spaceru, wyjścia z dzieckiem czy biegania.

W Suwałkach władze samorządowe postanowiły zamontować 11 czujników w różnych częściach miasta. Jeszcze w lutym zostaną one umieszczone na przedszkolach, żłobkach, szkołach, ratuszu i szpitalu. Koszt ich zakupu i instalacji czujników to około 20 tys. zł. Odczyt z czujników będzie dostępny dla wszystkich mieszkańców, za pomocą bezpłatnej aplikacji, w telefonach komórkowych i na stronie internetowej suwalskiego ratusza.

Równolegle władze Suwałk czynią starania, by powietrze w mieście było jak najczystsze. Dofinansowując wymianę ogrzewania w budynkach mieszkalnych na proekologiczne. W tym roku suwalski samorząd przeznaczy na ten cel 200 tys. zł (w przypadku domów jednorodzinnych dotacja na nowy piec wynosi do 3 tys. zł, a wspólnot mieszkaniowych – do 10 tys. zł). Dotychczas ponad 100 obiektów w Suwałkach zmieniło swój system ogrzewania na bardziej ekologiczny (urząd miasta preferuje podłączanie domów do miejskiej sieci ciepłowniczej oraz do sieci gazowej).

Podobnie podeszły do tego władze Grudziądza. Z jednej strony miejska spółka ciepłownicza OPEC udostępniła bezpłatnie system monitorowania poziomu zanieczyszczenia powietrza. System jest złożony z ośmiu sensorów (zasięg jednego to 1,2 km), których rozmieszczenie jest tak dobrane, by stworzyć obraz jakości powietrza na terenie całego Grudziądza. Aby ułatwić odczytywanie danych z nich zastosowano indeks jakości powietrza (CAQI). Indeks CAQI to wskaźnik godzinowej jakości powietrza – im jego wartość wyższa, tym zanieczyszczenie większe.

Jednocześnie władze Grudziądza inwestują w poprawę czystości powietrza w mieście. Jedną z tych inwestycji jest wart 41 mln zł projekt pod nazwą „Energooszczędna dystrybucja ciepła w Grudziądzu” (miasto otrzymało nań 27 mln zł unijnej dotacji), który pozwoli na obniżenie zużycia energii cieplnej, a w ślad za tym – na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza przy produkcji ciepła.

W Piotrkowie Trybunalskim pojawi się – na przełomie lutego i marca – 20 czujników mierzących poziom zanieczyszczenia powietrza (koszt ich zakupu i montażu to około 30 tys. zł). Obecnie mierzy go w tym mieście tylko jeden detektor, co powoduje, że badanie nie jest miarodajne. Dlatego urząd miasta zdecydował się na zakup większej liczby czujników.

– Stosowanie sensorów umożliwia tworzenie map zanieczyszczeń, większą dokładność w typowaniu „trucicieli” i monitorowanie problemu zanieczyszczenia powietrza. W ten sposób poznamy, w których częściach miasta należałoby zachęcać mieszkańców do wymiany systemów grzewczych na bardziej ekologiczne oraz zintensyfikować kontrole straży miejskiej – mówi wiceprezydent Piotrkowa, Adam Karzewnik.

W Rybniku do jesieni zeszłego roku też był tylko jeden czujnik monitorujący poziom zanieczyszczenia powietrza – w północnej części miasta. Obecnie jest ich już 27 – w każdej dzielnicy miasta. Tak, żeby wszyscy mieszkańcy mieli dostęp do dokładnych, miarodajnych danych o stanie powietrza w ich najbliższej okolicy.

 

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

W Krakowie dziś duże stężenie smogu, od północy przez całą dobę będzie można korzystać z bezpłatnej komunikacji miejskiej. Po raz pierwszy zostanie ona wprowadzona na podstawie prognozy, a nie jak było wcześniej w oparciu o średnią pomiarów na stacjach monitoringu zanieczyszczenia powietrza.

Z bezpłatnych przejazdów będą mogły korzystać osoby posiadające dowód rejestracyjny samochodu osobowego wraz z tyloma osobami towarzyszącymi, ile miejsc siedzących jest w aucie. Nie ma przy tym znaczenia miejsce wydania dowodu, może to być także pojazd zarejestrowany na firmę.

„Usługa obowiązuje na obszarze Gminy Miejskiej Kraków oraz w gminach sąsiadujących, do których kursuje komunikacja MPK, a które przystąpiły do porozumienia w celu wspólnej realizacji publicznego transportu zbiorowego” – przypomniało w komunikacie Biuro Prasowe Urzędu Miasta Krakowa.

Dzieło sztuki zamieniające dwutlenek węgla w tlen – takie rozwiązanie z Doliny Krzemowej wygrało trzecią edycję Smogathonu, największego antysmogowego konkursu technologicznego na świecie. 100 tys. dolarów trafiło do firmy Artveoli z San Francisco.

– Kraków znany jest ze wspaniałych galerii i obrazów, ale niestety także ze smogu. Dlatego cieszy nas to, że dzięki zwycięzcy naszego konkursu w krakowskich szkołach pojawią się artystyczne instalacje, które jednocześnie oczyszczą powietrze – mówi Maciej Ryś, pomysłodawca Smogathonu. Zwycięski projekt otrzymał nagrodą w wysokości 100 tys. dolarów. Aż 75 proc. tej kwoty zostanie przeznaczone na jego wdrożenie w Krakowie.

„Obraz” wyprodukowany w San Francisco w procesie fotosyntezy zamienia dwutlenek węgla w tlen.

– Na pomysł wpadłam ok. 2,5 roku temu, kiedy o problemie zanieczyszczenia powietrza robiło się coraz głośniej. Na zewnątrz mamy drzewa, które produkują tlen. Korzystając z pewnego doświadczenia w nowych technologiach zastanawialiśmy się, co możemy zrobić, żeby polepszyć sytuację w pomieszczeniach, w których spędzamy ok. 85 procent czasu – zdradziła Alina Adams, współzałożycielka Artveoli.

Droga do zwycięstwa nie była krótka i prowadziła przez półfinał w amerykańskim Berkley. Zorganizowano je w aż pięciu lokalizacjach – pozostałe odbyły się w Hongkongu, Indiach, Wielkiej Brytanii i Warszawie.

– Chcieliśmy mieć pewność, że wybierzemy najlepsze pomysły z całego świata. I rzeczywiście – wśród 120 zgłoszeń zabrakło jedynie przedstawicieli Antarktydy – opowiada Maciej Ryś.

Zespół Artveoli był jednym z dwunastu finalistów, którzy przyjechali w miniony weekend do Krakowa. Po dwudniowych indywidualnych spotkaniach i wyłonieniu sześciu najlepszych pomysłów, ostatnim sprawdzianem była poniedziałkowa prezentacja przed publicznością i jury składającym się m.in. z komisarz Unii Europejskiej Elżbiety Bieńkowskiej, marszałka województwa małopolskiego Jacka Krupy i wiceprezydent Krakowa Elżbiety Koterby.

Specjaliści z całego świata na Global Clean Air Summit

Wielki finał Smogathonu poprzedziła całodniowa konferencja Global Clean Air Summit 2017, współorganizowana przez Polski Alarm Smogowy i województwo małopolskie. Wśród panelistów panowała zgodność co do tego, że podstawą skutecznych działań antysmogowych jest edukacja społeczna oraz zacieśnienie współpracy na szczeblu samorządowym i rządowym. Konieczne jest też myślenie strategiczne oraz odwaga decydentów wparta opiniami niezależnych specjalistów oraz postawą społeczeństwa, które od rządzących będzie wymagało działań w tym kierunku.

– Od dawna wiemy, co powinniśmy zrobić aby oddychać czystym powietrzem: wykonać rekomendacje wynikające z raportów Najwyższej Izby Kontroli. Podjąć uchwały antysmogowe, wyznaczyć normy dla paliw i kotłów – komentuje Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

– Decyzja o odchodzeniu od węgla jest niezbędna. Chiny mierzące się ze znacznie większym niż Polska problemem zanieczyszczenia powietrza miały odwagę ogłosić oficjalnie politykę zmniejszania zużycia węgla i wprowadzania samochodów elektrycznych – podkreślał prof. Michał Krzyżanowski, były dyrektor WHO

. Piotr Woźny z Ministerstwa Rozwoju zaznaczył, że należy odejść od polityki „niepodejmowania trudnych decyzji”. W dyskusji brał również udział Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK-u.

Zanieczyszczenie powietrza, będące przyczyną ok. 7 mln przedwczesnych śmierci rocznie, to problem globalny. – To prawda, że Polska jest najbardziej zanieczyszczona – powiedziała komisarz Bieńkowska. – Jednak Komisja Europejska prowadzi obecnie postępowanie dotyczące jakości powietrza wobec 19 na 28 krajów!

Wraz ze zbliżającą się zimą zbliża się smog, a wraz ze smogiem alerty w mediach społecznościowych i podwyższony poziom dyskusji na temat zanieczyszczenia powietrza. Postanowiliśmy sprawdzić, od kiedy temat ten stał się przedmiotem debaty publicznej, kim są najbardziej aktywni uczestnicy dyskusji oraz jakie marki w tym kontekście są najbardziej popularne wśród internautów. 

Smog w social media

Problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce dotyczy przede wszystkim dwóch rodzajów pyłów: PM 2.5 i PM 10. Choć w Polsce wysokie stężenie tych pyłów – szczególnie w okresie zimowym – utrzymuje się od wielu lat, do debaty publicznej w dużym nasileniu temat ten przedostał się w styczniu 2017. Od początku października obserwujemy ponowny wzrost zainteresowania tematem smogu. Porównując go do analogicznych miesięcy w latach poprzednich –jest on jeszcze wyższy. Najwięcej publikacji na temat smogu pojawia się na Facebooku (55%) – głównie na fapage’ach lokalnych Alert Smogowy –  oraz Twitterze (30%).

Maski antysmogowe w social media

Równolegle ze wzrostem tego tematu wzrasta zainteresowanie maskami antysmogowymi i oczyszczaczami powietrza. Wśród masek najwięcej wypowiedzi dotyczyło marki Respro (64% spośród analizowanych marek) i Dragon Mask (11%). Respro i Dragon miały także w październiku 2017 roku najwięcej odwiedzin ich stron internetowych. W przypadku obu marek największy ruch na stronie pochodził z searchu. Markę Ozone wyróżniał najwyższy udział platform social media, a markę Emaska – wejść bezpośrednich.

Oczyszczacze powietrza w social media

W dyskusjach na temat oczyszczaczy powietrza dominują dwie marki: Sharp i Philips. Dyskusje o nich stanowiły ponad połowę udziału wypowiedzi na temat analizowanych marek. Sharpa wyróżnia wysoki udział poleceń na forach (35%), które stanowią główną przestrzeń wypowiedzi na temat marki. Wśród forów najwięcej treści pojawiło się na kafeteria.pl i mamzdrowie.pl. Większość treści to polecenia produktu w różnorodnych tematycznie wątkach. Większość z nich prowadzi do sklepu internetowego goodair.pl. Dwie główne przestrzenie dyskusji na temat Philipsa to Facebook (26%) i Fora (25%). Wśród forów dominują e-konkursy.info, gdzie Philips był przede wszystkim wzmiankowany w wątku Ambasador Innowacji. Marka była też mocno obecna w prasie, w artykułach nawiązujących do zdrowego powietrza, alergii i smogu.

Smog towarzyszył nam niemal całą zeszłą zimę. W niektórych częściach kraju skażenie powietrza pyłami przekraczało 3000% normy. Minął rok. Czy społeczne niezadowolenie, zainteresowanie mediów i działania polityków dały nadzieję na zmiany?

Smog to zanieczyszczenie atmosfery mieszaniną dymu i spalin z mgłą. Przemysł, komunikacja oraz niska emisja, czyli palenie w przydomowych systemach grzewczych paliwem niskiej jakości to jego główni sprzymierzeńcy. Wbrew pozorom, problem nie dotyczy jedynie wielkich miast. Specyficzne położenie geograficzne (np. w kotlinie) lub niekorzystne wiatry mogą zamienić z pozoru czyste i zielone miejsce w szare i ponure. Zawiesiste i mało przejrzyste powietrze fatalnie wpływa na zdrowie (pyły tworzące smog mogą wywoływać choroby serca, raka płuc czy astmę), ale obniża także codzienny komfort życia. Szczególne silnie odczuwają to osoby starsze i dzieci, ale smog niezwykle groźny jest także dla ciężarnych kobiet, astmatyków, alergików oraz osób cierpiącym na schorzenia skóry i oczu.

Na początku 2017 roku sytuacja najgorsza była w południowej Polsce, ale smog zaatakował również Warszawę. Sprawę nagłaśniały media, ale najwięcej zrobili sami obywatele. Na portalach społecznościowych powstało mnóstwo grup dotyczących tego zagrożenia. Ludzie rozmawiali o smogu w pracy i komunikacji miejskiej. Coraz więcej o nim wiedzieli, a co za tym idzie – rosła ich frustracja. Nagle problem stał się powszechnie dostrzegany. To nie mogło umknąć uwadze polityków. Już w styczniu padły pierwsze zapowiedzi zmian w prawie, których celem miało być ratowanie powietrza nad Polską. Rząd przygotował szereg rekomendacji. Kluczowe były jednak decyzje na poziomie samorządów.

Latem sejmik województwa mazowieckiego zainicjował konsultacje społeczne dotyczące tzw. uchwały antysmogowej. Jej projekt zakłada okres 5 lat na likwidację najbardziej zanieczyszczających kotłów oraz zakazuje palenia odpadami węglowymi i wilgotnym drewnem. Równocześnie prowadzone są programy dofinansowań dla osób wymieniających piece na bardziej nowoczesne.

– Warszawski ratusz rozpoczął akcję informacyjną w tym zakresie, ale to działania niewystarczające. W zeszłym roku wniosków o dotacje było ok 400, mimo że liczba potencjalnych beneficjentów, spełniających wymogi urzędu, przekraczała 12 000.  Grupa osób świadomych zagrożenia jakie powoduje smog i grupa właścicieli starych, nieekologicznych pieców nie pokrywają się. Bez odpowiednich narzędzi prawnych pozwalających kontrolować poziom emitowanych zanieczyszczeń i egzekwować wymianę urządzeń grzewczych, ratusz niewiele osiągnie – mówi Kuba Karliński, członek zarządu Magmillon.

Ekspert podkreśla również, że władze powinny przyjrzeć się własnym działaniom.

– Ponad połowa zanieczyszczeń powietrza w Warszawie to zanieczyszczenia komunikacyjne. Warto zatem zachęcać mieszkańców do wykorzystywania środków komunikacji zbiorowej. Muszą to być jednak działania solidnie zaplanowane.  Pojedyncze dni bezpłatnej komunikacji miejskiej, którymi próbowano kusić kierowców ubiegłej zimy, budziły raczej śmiech niż zainteresowanie – dodaje Kuba Karlińśki.

Nietrudno dojść do wniosku, że uchwała antysmogowa, a nawet ewentualne dodatkowe działania wymuszone przez lokalną społeczność, nie przyniosą efektu doraźnie, a dopiero w przyszłości. Nadchodząca zima nie będzie pod względem jakości powietrza lepsza od poprzedniej. Co możemy zrobić?

Jakość powietrza w Warszawie da się na bieżąco monitorować za pomocą specjalnych aplikacji na smartfony (m.in.: IOŚ, Smok Smog czy Air Quality). Kiedy poziom zanieczyszczeń jest szczególnie wysoki, lepiej zostać w domu. To oczywiście rozwiązanie dla nielicznych, większość warszawiaków codziennie przemieszcza się po mieście by dotrzeć do pracy lub szkoły. Jeśli musisz wyjść, pomyśl nad zakupem maski z filtrem HEPA. Maska ogranicza liczbę pyłów, które wdychamy. Nawet jeśli ją masz, ograniczaj czas spędzany na dworze do minimum – unikaj joggingu i długich spacerów.

Jeśli mieszkasz w rejonie szczególnie dotkniętym zanieczyszczeniami, pomyśl o oczyszczaczu powietrza. To koszt od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych, ale dla mieszkańców niektórych rejonów Włoch czy Ursusa może być wybawieniem.

Wyjściem najbardziej radykalnym jest… wyprowadzka poza Warszawę.

– Czyste powietrze to zawsze jeden z najważniejszych czynników determinujących taką zmianę – mówi Hubert Telecki z serwisu DziałkaDlaCiebie.pl. – Należy jednak pamiętać, że zanieczyszczenia się przemieszczają, niesione siłą wiatru. Tereny wolne od zanieczyszczeń własnych mogą okazać się narażone na pył niesiony z innych miejsc. Dlatego zawsze, przed ewentualnym zakupem gruntu, warto sprawdzić średni poziom zanieczyszczeń dla danego obszaru – dodaje ekspert.

 

Źródło:  Magmillon

Z dotyczącej miast części raportu „Elektromobilność w Polsce…”, przygotowanego przez ZDG TOR i zaprezentowanego we wtorek, wynika, że jest wiele nieoczywistych sposobów na wykorzystanie w miejskiej mobilności energii elektrycznej. W Polsce jednak nie tyle cierpimy na brak pomysłów, co na brak skutecznych możliwości przewidzenia ich efektów.
Przeciętnemu mieszkańcowi miasta, zainteresowanemu tym, jak zmienia się jego otoczenie, „elektromobilność” kojarzy się zapewne z rządowymi programami eBus i eCar, które mają pomóc w przestawieniu – odpowiednio transportu autobusowego i polskich kierowców – na zasilanie prądem. Raport przygotowany przez ZDG TOR to pierwszy tak kompletny opis punktu, z którego startujemy i konsekwencji działań, a także ewentualnych przeszkód, jakie stoją przed urzędnikami.

Choć miasta deklarują zakup w najbliższym czasie autobusów elektrycznych (w sumie ponad 800), a w Polsce są producenci, którzy tego rodzaju pojazdy już produkują i sprzedają (Solaris czy Ursus), to warto pamiętać, że dziś w całym kraju regularnie użytkowanych jest tylko 18 elektrobusów, z czego ponad połowa w stolicy. Już w tym roku to się zmieni, bo realizowane są przetargi na kolejne. Warto jednak pamiętać, że dziś miasta, właściwie nie mają doświadczenia z elektrobusami, choć bardzo je chcą.

Pierwszym wnioskiem jaki wskazano w raporcie jest konieczność dopracowania metodologii obliczania i porównywania kosztów zewnętrznych użytkowania elektrobusów, jeśli chodzi o emisję i hałas. Problem polega na tym, że dziś istnieją takie analizy, są często rozbieżne. MZA Warszawa już jakiś czas temu wyliczyły, że elektrobusy przydadzą się jeśli chodzi o ograniczanie spalin w mieście i walkę ze smogiem. Z kolei krakowskie MPK niedawno przedstawiło wyliczenia, że koszt użytkowania takiego autobusu w całym cyklu życia, nie musi wcale być niższy niż autobusu dieslowskiego. A za jedną z zalet takich pojazdów, dwukrotnie droższych od zwykłych autobusów, od dawna przedstawia się niższe kosztu użytkowania. M.in. z tego powodu urzędnicy we Wrocławiu zapowiadają długie testy pojazdów zbudowanych specjalnie na ich zamówienie, bo tylko w ten sposób będą mogli rzetelnie ocenić ich przydatność.

Elektryczne w mieście

Autorzy raportu zwracają uwagę, że samochodom elektrycznym w miastach bardzo pomogłoby instalowanie ładowarek np. w wielostanowiskowych parkingach przy lub pod nowo budowanymi blokami mieszkalnymi. To jednak wiąże się z analizą prawną i techniczną, bo nie wiadomo czy taka infrastruktura nie wymagałaby np. zgody wszystkich mieszkańców, a także jak rozliczać koszty prądu. Nie da się jednak ukryć, że jedną z głównych barier elektromobilności w Polsce jest po prostu brak ładowarek.

Dla ewentualnych chętnych na auta elektryczne należałoby wprowadzić, wzorem innych państw, zachęty finansowe np. w formie dopłat bezpośrednich lub subwencji w wysokości nie mniejszej niż wartość podatku VAT. Dopiero wtedy auta elektryczne staną się konkurencyjne cenowo w porównaniu do analogicznych samochodów z silnikami spalinowymi przy uwzględnieniu kosztów eksploatacji w okresie co najmniej 3 lat.

Po 2020 r., kiedy to m.in. dzięki postępowi technologicznemu samochody elektryczne powinny wyraźnie stanieć, tego typu zachęty finansowe można stopniowo wygaszać. Wszystko tak naprawdę zależy od kosztu baterii, który dziś trudno przewidzieć. Nie wiadomo nawet, czy ostatecznie posiadacze aut elektrycznych będą np. wymieniać baterie co jakiś czas i staną się one kosztem niezależnym od samego auta.

Śmieciarki na prąd?

Warty uwagi jest też rządowy plan ustawowego zmuszenia samorządów do stopniowego włączania do swoich flot, pojazdów zeroemisyjnych. Nie chodzi tylko o autobusy (co oczywiste), czy samochody do dyspozycji urzędu (co również dość jasne), ale też zlecanie przez samorządy powyżej 50 tys. mieszkańców usług firmom, które do tych usług będą w części wykorzystywać pojazdy zeroemisyjne.

Czy oznacza to, że już za kilka lat (wymóg 30 proc. ma obowiązywać od 2025 r.) śmieciarki i szambiarki będą w 1/3 elektryczne? Będzie z tym problem, zauważają autorzy, bo to specjalistyczne pojazdy, wymagają energii do obsługi wszystkich narzędzi i może się okazać, że w wersji elektrycznej nie mają takiego zasięgu i mobilności, jak w spalinowej.

Źródło: www.transport-publiczny.pl

Wkrótce na obszarach, gdzie występuje duże zanieczyszczenie powietrza, nabywcy zaczną „wymuszać” na deweloperach udzielanie rabatów. Ci z kolei, w przypadku zmasowanych akcji klientów, ostatecznie mogą zbywać mieszkania po tzw. kosztach. W określonych sytuacjach, upusty mają szansę wynieść kilkanaście tysięcy złotych.

Jak zauważa Łukasz Sęktas, prezes zarządu TIARA Development, smog nie jest zjawiskiem nowym. Występował już wiele lat temu, ale nie mówiło się o nim głośno. Temat stał się bardzo medialny dopiero w tym roku. Powstało sporo mapek i aplikacji mobilnych, na których można sprawdzić, gdzie konkretnie występuje zanieczyszczenie powietrza. Korzystając z tych narzędzi, nabywcy mieszkań będą coraz częściej negocjować ceny takich lokali. Dlatego, smog stał się ważną kwestią dla deweloperów, choć oczywiście niedecydującą o całkowitej wartości lokalu.

– Ze względu na medialność smogu, wielu nabywców będzie podnosiło ten problem, próbując negocjować z deweloperami. I to już powoli zaczyna się dziać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że na atrakcyjność nieruchomości wpływa jednak wiele innych, również istotnych czynników, takich jak m.in. czas dojazdu do centrum miasta czy też powierzchnia lokalu. Dlatego, przedsiębiorcy, doświadczeni w sprzedaży mieszkań na dużą skalę, będą niechętnie obniżać ceny z powodu wysokiego zanieczyszczenia powietrza na danym terenie – zaznacza Łukasz Sęktas.

Chcąc negocjować z deweloperem, nabywca powinien przygotować mapy smogowe, np. publikowane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Prezes zarządu TIARA Development zwraca uwagę, że dostępne są również aplikacje na smartfony, chociaż ich wiarygodność jest mniejsza i deweloper może podważać podawane w nich wyniki. W końcu istnieją czujniki, które wskazują poziom skażenia powietrza. Jednak te profesjonalne są bardzo drogie, a tańsze pokazują tylko orientacyjne poziomy i to tylko niektórych zanieczyszczeń.

– W przypadku mniej interesujących nieruchomości, np. znajdujących na terenach o słabo rozwiniętej infrastrukturze, obecność smogu może dodatkowo obniżać ich wartość. Wówczas deweloperzy będą zmuszeni opuszczać ceny mieszkań nawet o kilka procent. To może być ok. 300 zł na mkw. Kupując zatem standardowo 60-metrowy lokal, nabywca zyskałby kwotę rzędu 18 tys. złotych. Jeśli klienci zorganizują szeroko zakrojoną akcję, co jest bardzo prawdopodobne, w związku z dużym zanieczyszczeniem, przedsiębiorca znajdzie się pod dużą presją i wtedy może zacząć sprzedawać inwestycje po tzw. kosztach – przewiduje Łukasz Sęktas.

Jeżeli mieszkania będą miały atrakcyjną cenę i dogodny dojazd do śródmieścia, to zdaniem eksperta, powinny sprzedawać się dobrze, nawet pomimo wysokiego poziomu zanieczyszczeń. Tak zwane lokalizacje centralne, niezmiennie przyciągają wielu nabywców. Ze względu na ich ograniczony wybór, utrzymują swój niesłabnący prestiż. Natomiast, nieruchomości, usytuowane na peryferiach dużych miast, mają znacznie większą konkurencję, bo przecież takich terenów jest bardzo dużo. Nabywca posiada szerszy wybór, więc może mocniej negocjować z deweloperem.

– Smog jest zjawiskiem dosyć stałym. To znaczy, nie da się go wyeliminować na danym obszarze z roku na rok. Wymiana starych pieców na nowoczesne, gazowe źródła ciepła w dłuższej perspektywie poprawi oczywiście stan środowiska. Ale na efekty takich działań trzeba będzie poczekać co najmniej kilka lat. Jeszcze ważniejsze jest wyeliminowanie takich zachowań Polaków, jak np. palenie śmieci. Obecnie wysokie zanieczyszczenie powietrza występuje w centrach dużych miast, a także na ich obrzeżach. Tam właśnie znajdują się osiedla domów jednorodzinnych, opalanych smogotwórczym węglem czy też, groźniejszymi dla ludzkiego zdrowia, odpadami – podkreśla Łukasz Sęktas.

Bardzo trudno znaleźć takie działki, które są dobrze skomunikowane z centrami miast, posiadają rozwiniętą infrastrukturę i jednocześnie gwarantują mieszkańcom niski poziom zanieczyszczeń. Według prezesa zarządu TIARA Development, mogą to być jedynie lokalizacje, znajdujące się w pobliżu lasów, parków czy też akwenów wodnych. Obecnie ich liczba jest dość mocno ograniczona. Jednak, jak przewiduje ekspert, wkrótce zacznie przybywać osiedli budowanych na takich terenach. Tamtejsze mieszkania automatycznie zyskają na cenie. Lokalizacje położone w bliskim otoczeniu natury od wielu lat przyciągają nabywców. Medialność smogu tylko nasili ten trend.

– Wraz ze wzrostem zainteresowania tematyką smogu, będą drożały nieruchomości usytuowane na „czystych” terenach. Pamiętajmy o tym, że większość nabywców kupuje mieszkania z dłuższą perspektywą, często 20-30 letnią, choćby ze względu na kredyt. Często są to młodzi ludzie, którzy w najbliższej przyszłości zamierzają założyć rodzinę. Oni szczególnie biorą pod uwagę to, że długotrwałe przebywanie w zanieczyszczonym środowisku ma negatywny wpływ na zdrowie. Możliwość wyjścia na spacer z wózkiem i świadomość, że dziecko oddycha świeżym, nieskażonym powietrzem jest nie do przecenienia – zapewnia Łukasz Sęktas.

Ekspert przewiduje, że deweloperzy zaczną coraz częściej budować na działkach, które będą mogli reklamować jako „nieskażone”. Nabywcy powinni być wtedy ostrożni i nie dać się zmanipulować. Smog składa się przecież z wielu różnych cząstek, takich jak m.in. dwutlenek siarki, benzopiren, pył PM2,5 czy PM10. Ich stężenie w różnych lokalizacjach może się zmieniać dosyć szybko. I na to głównie trzeba uważać. Deweloper, przedstawiający daną inwestycję jako „czystą”, może wskazać jeden ze związków, którego rzeczywiście będzie mniej w powietrzu, a przemilczeć obecność innych.

– Dotychczas kwestia smogu praktycznie w ogóle nie interesowała deweloperów oraz nabywców, którzy nie do końca byli świadomi tego problemu. Jednak, w mojej opinii, nowy trend będzie się rozwijał. Przedsiębiorcy zaczną przyciągać klientów materiałami promocyjnymi na temat tzw. „czystych” inwestycji. Mogą stosować proste rozwiązania, tj. banery reklamowe, ulotki, foldery czy też wzmianki na stronach internetowych. Będą prezentować fotografie zieleni i wyniki badań ekologicznych, wskazujące na niski poziom części szkodliwych związków na danym terenie – zapowiada Łukasz Sęktas.

Jak podsumowuje ekspert, świadomi nabywcy powinni wnikliwie sprawdzić wszystkie oferty, choćby korzystając z dostępnych w Internecie map zanieczyszczeń. Należy pamiętać o tym, że smog jest złożonym zjawiskiem. Jego nasilenie wynika m.in. z gęstości zabudowy oraz bliskość węzłów komunikacyjnych. Ponadto, znaczenie mają naturalne uwarunkowania ukształtowania terenu, a także funkcjonowanie w niedalekim otoczeniu zakładów przemysłowych. Bez dogłębnej analizy, bardzo łatwo można zostać zmanipulowanym.

Komentarz: Łukasz Sęktas, TIARA Development

Projekt Polygen firmy RAFAKO S.A., wspierany przez InnoEnergy, przeszedł pomyślnie studium wykonalności i wchodzi w fazę realizacji. Główny cel – czyli zbudowanie instalacji, która pozwoli gminom na utylizację odpadów i wykorzystanie ich do celów związanych z pozyskaniem energii elektrycznej oraz ciepła jest coraz bliżej komercjalizacji. Wartość całego projektu wynosi ponad 18 mln zł. Przed inwestorami stoi wielkie wyzwanie – zdobycie części rynku wartego w samej tylko Europie prawie 4 mld euro!
Pomysłodawcą projektu jest firma RAFAKO – lider rynku urządzeń energetycznych w Polsce oraz największy producent kotłów w Europie. Spółka aktywnie wspiera działania proekologiczne, produkując między innymi urządzenia ochrony środowiska dla energetyki. Polygen to inicjatywa podjęta przy współpracy z InnoEnergy, która ma wprowadzić nową jakość w energetyce komunalnej.

Czym jest Polygen? To wyspa poligeneracyjna, która pomoże gminom osiągnąć samodzielność energetyczną. Stanie się to dzięki instalacji, która daje możliwość uzyskania niskoemisyjnej energii elektrycznej oraz ciepła z odpadów, poprzez proces zgazowania. Unikalność rozwiązania polega jednak na możliwości produkcji gazu w procesie metanizacji, przez co, w odróżnieniu od konkurencyjnych rozwiązań, Polygen może efektywnie pracować przez cały rok. W tym modelu możliwe jest oddawanie nadwyżki gazu do lokalnej sieci gazowniczej lub znalezienie dla niej innych zastosowań.

– Dzięki zaangażowaniu InnoEnergy pozyskaliśmy dla naszego projektu technologię z Francji i Hiszpanii. Jego innowacyjność sprawia, że ma dużą szansę, by stać się jednym z ważniejszych rozwiązań, które mogą zmienić energetykę i jej wpływ na środowisko – powiedziała Agnieszka Wasilewska-Semail, Prezes Zarządu RAFAKO S.A. – Komisja Europejska szacuje, że w Europie, z powodu zanieczyszczenia powietrza, umiera przedwcześnie ok. 440 tys. osób rocznie, w Polsce jest to ok. 44 tys. Nasze rozwiązanie ma szansę pozytywnie wpłynąć na jakość powietrza nie tylko w naszym kraju, ale także w innych krajach europejskich, które borykają się z tym problemem. Dzięki wsparciu InnoEnergy mamy możliwość zainteresowania naszą innowacyjną instalacją odbiorców w całej Europie – wyjaśniła Agnieszka Wasilewska-Semail.

– W InnoEnergy od początku stawiamy na innowacyjne rozwiązania w zakresie zrównoważonej energii i poprawy efektywności energetycznej, co pozwala na ograniczenie negatywnego oddziaływania na środowisko – dodał Jakub Miler, Dyrektor Zarządzający InnoEnergy Poland Plus. – Smog nie jest z nami od wczoraj i nie jest tylko problemem Polski – ponad 80% mieszkańców terenów zurbanizowanych Europy oddycha powietrzem wykraczającym pod względem zanieczyszczeń ponad normy ustanowione przez WHO. Realną poprawę takiego stanu rzeczy można uzyskać tylko dzięki innowacjom, które są wyraźnie opłacalne dla użytkownika końcowego. Zarówno samo rozwiązanie Polygen, jak i udział RAFAKO gwarantuje, że projekt nie zakończy się jedynie symbolicznym wdrożeniem pilotażowym, ale uzyskamy faktyczny produkt, który będzie konkurencyjny na rynku globalnym – powiedział Jakub Miler.  

Koncepcja przedsięwzięcia powstała w wyniku współpracy RAFAKO S.A. z gliwicką spółką Exergon specjalizującą się w innowacjach energetycznych. Do konsorcjum dołączyły następnie firmy i instytucje zainteresowane tworzeniem i testowaniem nowej technologii: Tauron Wytwarzanie, EQTEC (Hiszpania), CEA i ATMOSTAT (Francja) oraz Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla z Zabrza. Zakończenie projektu wspieranego przez InnoEnergy planowane jest na rok 2019.

Źródło: RAFAKO

 

Eksperci

Patorska: 100 lat pogoni za bogactwem europejskich gospodarek

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, to dobry moment na podsumowanie nie tylko wyd...

Co łączy Włochy, Turcję i Rumunię?

Coraz gorsze perspektywy dla włoskiej gospodarki wyłaniają się z jesiennych prognoz Komisji Europejs...

Ten tydzień pod znakiem USA, Wielkiej Brytanii oraz Chin

W przyszłym tygodniu uwaga rynków najpierw skupi się na wynikach wyborów do Kongresu USA, gdzie wiel...

Niewiele potrzeba, by zburzyć spokój

Rynkowi z łatwością przychodzą zmiany kierunku, co podkreśla, z jak niskim przekonaniem odbywa się h...

Inflacja nie odpuszcza

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie ...

AKTUALNOŚCI

Wtorek, 12 listopada w PE: debata o wieloletnich ramach finansowych, wystąpienie kanclerz Niemiec A

We wtorek 12 listopada w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata na temat wieloletnich ram finan...

Przedsiębiorcy przeciwni zmianom w ordynacji podatkowej

W dniu 23 października 2018 roku Sejm RP przegłosował rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o poda...

Eksport to jeden z motorów polskiej gospodarki

Po I półroczu 2018 r. eksport osiągnął wartość 107,6 mld EUR, poziom o 5,7% wyższy niż przed rokiem ...

Tauron i KGHM łączą siły na rzecz rozwoju elektromobilności

TAURON i KGHM Polska Miedź rozpoczną współpracę w obszarze budowania infrastruktury ładowania pojazd...

Jesienne spowolnienie dynamiki PKB

Wyraźnie niższe niż się spodziewano okazały się wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlano...