sobota, Listopad 25, 2017
Home Tagi Wpis otagowany "SKOK"

SKOK

Jej powodem jest wprowadzenie mechanizmu tzw. podzielonej płatności (split payment), który sprawi, że obszar VAT w przedsiębiorstwach znajdzie się pod ścisłym nadzorem urzędów skarbowych. Jednocześnie przedsiębiorstwa korzystające ze split payment będą mogły szybciej uzyskiwać zwrot podatku i uchronić się przed częścią sankcji podatkowych. Zmiany miałyby wejść w życie 1 kwietnia 2018 r. 

Projekt nowelizacji ustawy o VAT został przekazany do Senatu, który ma 30 dni na przyjęcie ustawy, wniesienie poprawek i skierowanie projektu ponownie do Sejmu lub odrzucenie w całości. Nowelizacja zakłada wprowadzenie mechanizmu tzw. podzielonej płatności (split payment), mającego na celu uszczelnienie podatku VAT.  Model split payment będzie dotyczył wyłącznie transakcji dokonywanych pomiędzy przedsiębiorstwami. Po nowelizacji nabywca towarów lub usług będzie decydował, czy przekaże sprzedawcy całą kwotę płatności, czy zrealizuje ją w modelu podzielonej płatności, w którym kwota netto trafia na rachunek rozliczeniowy sprzedawcy, a kwota z tytułu podatku VAT – na  specjalne konto VAT kontrahenta. Wprowadzenie split payment budzi obawy wśród przedsiębiorstw. Dotyczą one przede wszystkim ryzyka utraty płynności finansowej i konieczności stałego kontrolowania rozliczeń z klientami i fiskusem. Z drugiej strony, split payment umożliwi podatnikom zabezpieczenie środków koniecznych do opłacania podatku należnego fiskusowi, ochronę przed częścią sankcji podatkowych, a także zdecydowanie przyspieszy uzyskiwanie zwrotu VAT.

Specjalne konto VAT pod ścisłym nadzorem

Zgodnie z założeniami nowelizacji, korzystanie z modelu split payment ma być dobrowolne. W praktyce decyzję o wyborze tego mechanizmu będzie podejmowała strona dokonująca płatności, czyli nabywca towarów lub usług. Jeśli więc sprzedawca nie będzie chciał korzystać ze split payment, będzie musiał uzgodnić to najpierw ze swoim klientem. To oznacza, że każdy podatnik VAT będzie musiał posiadać dwa odrębne konta: podstawowe – do prowadzenia własnej działalności gospodarczej i specjalne – do celów VAT.

Zgodnie z nowelizacją, rachunek VAT dla przedsiębiorstwa będzie automatycznie zakładany przez bank lub Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo-Kredytową (SKOK), w której firma ma już rachunek rozliczeniowy do celów gospodarczych. Założenie i prowadzenie takiego konta nie będzie wiązało się z zawieraniem dodatkowej umowy czy kolejnymi kosztami. W modelu podzielonej płatności, nabywca będzie wykonywał jeden przelew w kwocie brutto. Rozdzielenie kwoty na netto i VAT będzie zadaniem instytucji bankowej, która z tego tytułu będzie mogła pobierać opłatę. Wartość opłaty nie będzie jednak wyższa niż tej za przelew bez zastosowania mechanizmu split payment.

Konto do celów VAT będzie pod stałym nadzorem administracji podatkowej. Przedsiębiorstwo będzie mogło używać go wyłącznie do uzyskiwania płatności VAT od nabywców towarów czy usług, wpłacania należności podatkowej do urzędu skarbowego lub do zapłaty VAT swoim dostawcom.

Obecnie split payment funkcjonuje we Włoszech, Czechach, Turcji, a od niedawna również w Rumunii. W tych krajach korzystanie z tego mechanizmu jest dobrowolne, a strona dokonująca płatności samodzielnie dzieli ją na dwa oddzielne przelewy bankowe. Zastosowanie split payment powinno być indywidualną decyzją podatnika, rozpatrywaną m.in. w oparciu o aktualną sytuację finansową przedsiębiorstwa, rodzaj przepływów pieniężnych, procesy księgowania czy relacje z kontrahentami. Części przedsiębiorstw mechanizm ten pomoże zarządzać obszarem VAT, innym przysporzy dodatkowych problemów – w skrajnych przypadkach może nawet zachwiać płynnością finansową firmy. Środki na koncie VAT będą tymczasowo zamrażane. Jeśli właściciel konta będzie chciał przeznaczyć je na inwestycje czy inne zobowiązania niż te wynikające z przepisów VAT, będzie musiał uzyskać pozwolenie naczelnika urzędu skarbowego, który będzie miał na decyzję aż 60 dni. W związku z ryzykiem zachwiania płynności finansowej, Ministerstwo Finansów przewiduje wprowadzenie specjalnie skonstruowanej oferty kredytowej dla przedsiębiorstw, które zdecydują się na split payment, ale szczegółów jeszcze nie znamy – komentuje Maciej Królikowski, VAT Expert w Dziale Podatków i Opłat w Ayming Polska.

Uproszczony i szybszy zwrot VAT

Obecnie Urząd Skarbowy ma aż 60 dni na rozpatrzenie wniosku o zwrot VAT oraz prawo do przedłużenia tego terminu. Przedsiębiorstwa, które chcą ubiegać się o zwrot VAT w przyspieszonym, 25-dniowym terminie, muszą spełnić szereg wymogów formalnych. Firma musi wykazać m.in., że kwoty naliczonego podatku wykazane w deklaracji podatkowej wynikają z odpowiednich faktur i dokumentów celnych, a następnie złożyć w urzędzie skarbowym potwierdzenie, iż dokumenty te zostały opłacone. Ponadto, kwota nadwyżki wynikająca z poprzedniej deklaracji podatkowej nie może przekroczyć 3 tys. złotych. Jednocześnie w ramach procedury postępowania weryfikacyjnego, organy podatkowe mają możliwość przedłużenia terminu zwrotu podatku VAT, co często prowadzi do długotrwałego „zamrożenia” środków w przedsiębiorstwie, w wysokości należnego zwrotu.

Zgodnie z nowelizacją, przedsiębiorstwo korzystające z mechanizmu podzielonej płatności nie będzie musiało spełniać powyższych warunków, aby szybciej uzyskać zwrot podatku VAT. Jeśli podatnik zawnioskuje o przelanie zwrotu na rachunek służący rozliczeniom podatku VAT z Urzędem Skarbowym, otrzyma go w terminie do 25 dni. W tym wypadku ustawodawca nie przewiduje możliwości przedłużenia terminu otrzymania zwrotu, co jest nowością proceduralną dla urzędów skarbowych i dobrą wiadomością dla przedsiębiorstw.

Niższy podatek i mniej sankcji

Przedsiębiorstwa korzystające z mechanizmu split payment będą miały możliwość obniżenia wartości należnego podatku VAT. Będzie to dotyczyło podatników, którzy opłacą swoje zobowiązanie podatkowe w całości z rachunku VAT, w terminie wcześniejszym niż narzucony przez ustawodawcę. Oszczędności te będą jednak niewielkie. W ramach dodatkowej zachęty, wobec podatników posługujących się tym mechanizmem, nie będzie stosowana część sankcji zdefiniowanych w Ustawie o VAT.

Ustawa o VAT wskazuje katalog towarów, w przypadku których nabywca jest obarczony odpowiedzialnością podatkową za zaległości VAT spowodowane przez dostawcę. Podatnik, który będzie stosował split payment nie będzie musiał obawiać się tzw. odpowiedzialności solidarnej w ramach tego katalogu towarów. Dodatkowo, taki podatnik nie będzie objęty regulacjami dotyczącymi stawek sankcyjnych, które mogą zwiększyć podatek należny nawet o 100 proc. oraz odsetki za zwłokę do 150 proc. Przykładowo, jeżeli w toku kontroli podatkowej lub celno-skarbowej urząd stwierdzi, iż podatnik zaniżył kwotę zobowiązania lub zawyżył kwotę zwrotu podatku VAT o 100 tys. zł, to nie obejmie go sankcja w wysokości 20 tys. zł. Natomiast, jeśli urząd stwierdzi, że podatnik uwzględnił w swoim rozliczeniu fakturę na 100 tys. zł, choć faktycznie nie doszło do zakupu czy sprzedaży, to stosowanie mechanizmu split payment uchroni podatnika przed sankcją w wysokości 100 tys. zł oraz zwiększonymi odsetkami ustawowymi – wyjaśnia Maciej Królikowski, VAT Expert w Dziale Podatków i Opłat w Ayming Polska.

Choć split payment wydaje się skutecznym rozwiązaniem do walki z wyłudzeniami VAT, jego wprowadzenie będzie wyzwaniem dla przedsiębiorstw w Polsce. Kluczowa w tym kontekście wydaje się dobrowolność wyboru tego mechanizmu. Decyzja o stosowaniu podzielonej płatności powinna być podejmowana w oparciu o analizę indywidualnej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Firmom, które wykluczą ryzyko utraty płynności finansowej, split payment może przynieść szybszy dostęp do zwrotu VAT i ochronę przed częścią sankcji podatkowych.

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Senat przyjął bez poprawek ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.

W najbliższych dniach ustawa zostanie przekazana do podpisu Prezydentowi RP. Uchwalone przepisy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.

Ustawa ma na celu uszczelnienie systemu podatku dochodowego. W konsultacjach społecznych oraz w trakcie procesu legislacyjnego przedstawiciele Ministerstwa Finansów wskazywali, że wprowadzane narzędzia pozwolą na odbudowę dochodów podatkowych z tytułu podatku dochodowego oraz ograniczą agresywne planowanie podatkowe. Cel projektodawcy w dużej mierze zostanie osiągnięty, jednak niektóre z przyjętych rozwiązań będą negatywnie oddziaływać także na przedsiębiorców niestosujących agresywnej optymalizacji podatkowej. Stanowić będą istotną ingerencję w warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce.

W trakcie posiedzenia senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, 8 listopada br., Konfederacja Lewiatan zaproponowała wprowadzenie kilku zmian, które pozwoliłyby na ograniczenie negatywnych skutków ustawy, m.in. podniesienie limitu ograniczającego zaliczanie do kosztów uzyskania przychodów kosztów usług niematerialnych nabywanych od podmiotów powiązanych, odstąpienie od wprowadzenie tzw. podatku minimalnego oraz złagodzenie przepisów dotyczących limitowania finansowania dłużnego. Senatorowie nie zdecydowali się na ich wprowadzenie w formie poprawek.

W trakcie prac w Sejmie oraz na etapie konsultacji społecznych w projekcie uwzględniono jednak wiele istotnych uwag zgłoszonych przez Radę Podatkową Konfederacji Lewiatan, najważniejsze z nich to:

1)  Odstąpienie od stosowania ograniczenia w zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodów wydatków na usługi niematerialne do transakcji pomiędzy podmiotami niepowiązanymi.

2) Podwyższenie z 1,2 mln zł do 3 mln zł progu, do którego koszty usług niematerialnych podlegać będą zaliczeniu do kosztów uzyskania przychodów w całości, bez odnoszenia ich wysokości do wskaźnika (podatkowego) EBITDA.

3) Wyłączenie z limitowania kosztów usług opłat i licencji ponoszonych w ramach podatkowej grupy kapitałowej oraz wyłączenie z limitowania usług księgowych, prawnych, rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu.

4) Wprowadzenie wyłączenia, zgodnie z którym dla banków, SKOKów i firm pożyczkowych, limit w zaliczaniu usług niematerialnych do kosztów uzyskania przychodów ustala się bez pomniejszenia przychodów oraz kosztów uzyskania przychodów o przychody i koszty z tytułu odsetek.

5) Umożliwienie podatnikom przenoszenia na przyszłe okresy (do 5 lat podatkowych) kwoty kosztów usług, opłat i licencji przekraczającej limit obowiązujący w danym roku.

6) Podwyższenie z 1,2 mln zł do 3 mln zł kwoty, do której nie będzie stosowane ograniczenie w zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodów nadwyżki kosztów finansowania dłużnego (niedostateczna kapitalizacja).

7) Wyłączenie ze źródła przychodów zyski kapitałowe przychodów firm ubezpieczeniowych uzyskiwanych w celu wypełnienia przez ubezpieczycieli zobowiązań wynikających z umów ubezpieczenia.

8) Wyłączenie ze źródła przychodów zyski kapitałowe pochodnych instrumentów zabezpieczających przepływy oraz przychody i koszty z działalności operacyjnej.

9) Obniżono z 0,042% do 0,035% miesięcznie stawkę tzw. podatku minimalnego od budynków handlowo-usługowych oraz wyłączono spod nowego podatku budynki biurowe wykorzystywane na własne potrzeby podatnika (siedziba).

 

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Lokaty trzymiesięczne i roczne są najniżej oprocentowane w historii – wynika z najświeższych danych NBP. Tylko najwyżej oprocentowane oferty depozytów i kont oszczędnościowych pozwalają liczyć na zyski. Niestety w przypadku przeciętnego produktu inflacja szybciej pochłania wartość kapitału niż banki zdążają dopisywać odsetki – wynika z szacunków Open Finance.

0,4% – tyle po uwzględnieniu inflacji i podatku można stracić na rocznej lokacie założonej w lutym – wynika z szacunków Open Finance opartych o najświeższe dane NBP. Nie jest oczywiście tak, że oprocentowanie proponowane przez banki jest ujemne, ale po uwzględnieniu podatku i prognoz dotyczących inflacji trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – banki naliczają dziś odsetki wolniej niż inflacja pochłania wartość zdeponowanego w banku kapitału.

Przykład? Przeciętna roczna lokata założona w lutym oprocentowana była na 1,62%. Przy depozycie na 10 000 zł oznacza to odsetki w kwocie 162 zł. Niestety nie cała ta kwota trafi na konto deponenta. Najpierw po 19% z tego zysku rękę wyciągnie fiskus zostawiając deponentowi skromne 131,22 zł. Problem w tym, że prognozy inflacji sugerują, że w lutym 2018 roku poziom cen będzie o około 1,7% wyższy niż rok wcześniej. Tym samym deponent zanotuje realną stratę w wysokości prawie 0,4%. W rozważanym przykładzie i w przeliczeniu na złotówki oznacza to utratę wartości posiadanego kapitału o około 38 zł. Nie jest to ani pierwsza ani ostatnia zła informacja dla posiadaczy lokat. Jeszcze przez wiele miesięcy trzeba się liczyć ze stratami na lokatach. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że okresy realnych strat i zysków na bankowych depozytach przeplatają się. Te pierwsze nie trwają przeważnie dłużej niż rok czy dwa.

Trzymiesięczne są najlepsze

W dłuższym terminie najlepiej oprocentowane są produkty trzymiesięczne. Ta reguła nie pokrywa się jednak z danymi NBP o warunkach nowych lokat zakładanych w lutym br. Najwyżej oprocentowanymi depozytami okazały się te ponad roczne z wynikiem na poziomie 1,68%. Dla porównania depozyty nie dłuższe niż roczne (ponad 6 miesięcy, ale do 12 miesięcy) oprocentowane były na 1,62%, a trzymiesięczne (ponad 1 miesiąc ale do 3 miesięcy) na 1,65%. Były to najniższe wyniki w historii.

Tyle mówią średnie. Całe szczęście na rynku znaleźć można też oferty pozwalające zarobić więcej niż statystyczna lokata. Taka szuka możliwa jest głównie dzięki ofertom promocyjnym – przeznaczonych dla nowych klientów lub dla ich nowych środków. Korzystając z promocji można ulokować oszczędności na 3 – 4%, a niekiedy nawet ponad 5%. Należy jednak dokładnie czytać umowy. Bank oferując nam lepsze warunki depozytu może wymagać posiadania konta, karty czy innych produktów, które mogą okazać się płatne lub przynajmniej bezpłatne tylko wtedy, gdy aktywnie będziemy z nich korzystali. Warto też zwrócić uwagę na to czy pieniądze podlegają ochronie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Ten jeszcze nigdy nie zawiódł deponentów. Nawet w przypadku upadłości banku czy SKOK-u klienci otrzymywali gwarantowane kwoty (dziś limit to równowartość 100 tys. euro).

Autor:Bartosz Turek, analityk Open Finance

Proponowane zmiany w ustawie – Prawo bankowe oraz ustawie o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych zmierzają do zwiększenia bezpieczeństwa sektora bankowego i SKOK. Nie wszystkie jednak są do końca precyzyjne i mogą budzić wątpliwości co do sposobu ich interpretacji – uważa Konfederacja Lewiatan.

– Wątpliwości budzi dodawany do Prawa bankowego art. 133aa, w którym projektodawcy powołują się na konieczność uniknięcia sytuacji nieprawidłowej wyceny zabezpieczeń kredytowych i wprowadzenia w tym celu dodatkowego instrumentu w postaci możliwości zobowiązania KNF do zlecenia ponownej wyceny zabezpieczeń. Ponadto, projektowany przepis mówi o zobowiązaniu banku do zlecenia ponownej wyceny zabezpieczeń „wskazanemu biegłemu lub rzeczoznawcy”. Z uwagi na to, że Prawo bankowe odwołuje się jedynie do pojęcia biegłego rewidenta, powyższe brzmienie przepisu może budzić wątpliwości w zakresie określenia grupy zawodowej oraz uprawnień osób, którym miałaby być powierzana ponowna wycena – mówi Adrian Karkoszka ekspert  z departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Nie jest jasna również interpretacja dodawanego do ustawy – Prawo bankowe art. 145 ust. 1, w którym zaproponowana nowa przesłanka wprowadzenia w banku zarządu komisarycznego, którą miałoby być „powstanie groźby zaprzestania spłacania zobowiązań przez bank”. – Przesłanka może budzić wątpliwości interpretacyjne, gdyż art. 142 ustawy posługuje się innymi przesłankami np. „powstania straty bilansowej bądź groźby jej nastąpienia” i nie wiadomo, czy miałyby być one tożsame, czy nie z „groźbą zaprzestania spłacania zobowiązań” – dodaje Adrian Karkoszka. – Ponadto, powstaje wątpliwość,  czy nie dochodziłoby do sytuacji, w której KNF byłaby uprawniona do wprowadzenia zarządu komisarycznego przed otrzymaniem/weryfikacją programu postępowania naprawczego.

Z kolei dodawany art. 145 ust.3a przewiduje, że do decyzji KNF o wprowadzeniu zarządu komisarycznego nie będą miały zastosowania określone przepisy Kodeksu Postępowania Administracyjnego, określające podstawowe uprawnienia strony w postępowaniu administracyjnym jak dostęp do akt sprawy (art. 10 kpa) czy zawiadomienie jej o wszczęciu postępowania (art. 61 par. 4 kpa). W uzasadnieniu projektu podkreślono, że „uproszczenie sposobu procedowania nie uniemożliwia kontroli zasadności i poprawności merytorycznej oraz formalno-prawnej rozstrzygnięć organu nadzoru”.

– W naszej ocenie możliwość skutecznego wniesienia skargi do sądu administracyjnego może zostać tu ograniczona, ponieważ  w ustawie przewidziano krótki 7-dniowy termin na jej wniesienie, a strona nie będzie miała wcześniejszej dostępu do akt sprawy – mówi Adrian Karkoszka. Dodatkowo, należy wskazać, że projektowany przepis nie przewiduje (odmiennie niż przepis art. 145 ust. 4 ustawy) kontroli sądowo-administracyjnej decyzji wydanej na podstawie art. 145a. Bez wyraźnego odwołania do odpowiedniego stosowania w tym zakresie przepisu art. 145 ust. 4 ustawy Prawo bankowe mogą powstać uzasadnione wątpliwości, czy w chwili obecnej projektowany przepis przewiduje możliwość poddania decyzji kontroli sądu.

 

Konfederacja Lewiatan

Narodowy Bank Polski przeprowadził test, jak działające w Polsce instytucje finansowe poradziłyby sobie z pogorszeniem sytuacji gospodarczej. Wyniki sprawdzianów wypadły dobrze. Okazuje się że banki są odporne na duże zawirowania na rynkach finansowych.

NBP zwraca uwagę na trudną sytuację SKOKów, które na udzielanych kredytach sporo straciły. Na szczęście osoby, które wpłaciły pieniądze na konta w SKOKach nie mają powodów do obaw. Wszystkie depozyty objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Przyszłym kryzysom z pewnością zapobiegłaby Rada do spraw Ryzyka Systemowego. Zwiększyłoby to odporność polskiego systemu finansowego. W większości krajów europejskich takie instytucje już powstały. U nas niestety pracę nad powołaniem Rady przeciągają się.

Eksperci

Lipka: Młodzi Polacy nie garną się do pracy. To problem

Tylko 10 procent młodych Polaków, którzy kształcą się po 18. roku życia, decyduje się na łączenie na...

Kalata: Zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych

Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa), roczna...

Przasnyski: Produkcja stara się nadążyć za popytem

Po niewielkim wrześniowym spowolnieniu, październik przyniósł zdecydowany powrót ożywienia w przemyś...

Gontarek: Firmy dają duże podwyżki, aby zatrzymać pracowników

Przeciętne zatrudnienie w październiku br. wzrosło o 4,4 proc.  r/r, zaś wynagrodzenie aż o 7,4 proc...

Bugaj: Ikar hossy coraz bliżej Słońca

Według najnowszej ankiety przeprowadzonej wśród zarządzających przez BofA Merrill Lynch aż 48% respo...

AKTUALNOŚCI

Firmy szkoleniowe apelują o VAT bez wad

Firmy muszą pokrywać koszty VAT na usługi doradcze finansowane z funduszy europejskich. Tracą na tym...

Apel do Szydło i Kaczyńskiego w sprawie limitu składek na ZUS

Konfederacja Lewiatan w listach do premier Beaty Szydło i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego apeluje...

Konsumpcja dalej będzie ciągnęła gospodarkę

Bieżący Wskaźnik Ufności Konsumenckiej był najwyższy w historii badań koniunktury konsumenckiej i wy...

PGNiG podpisało kontrakt na dostawy gazu z USA

PGNiG podpisało średnioterminowy, pięcioletni kontrakt z firmą Centrica LNG na dostawy gazu LNG ze S...

Inwestycje firm spadają siódmy kwartał z rzędu

W okresie styczeń-wrzesień 2017 r. przychody przedsiębiorstw średnich i dużych wzrosły o 9,4 proc., ...