wtorek, Październik 24, 2017
Home Tagi Wpis otagowany "rekruter"

rekruter

W biznesie ekstrawertywny styl funkcjonowania dość często bywa uznawany za determinantę sukcesu. Dlatego na rozmowie kwalifikacyjnej introwertyk może chcieć „grać” ekstrawertyka, np. mówiąc bardziej dynamicznie, niż zwykle. Jednak w procesie rekrutacyjnym nie opłaca się udawać. Rekruter szybko może zauważyć sztuczność. Wówczas prawdopodobnie odrzuci nieprzekonującego go kandydata. A jeśli nawet pracownik otrzyma posadę, to na dłuższą metę trudno mu będzie utrzymać nałożoną „maskę”.

Współczesny świat promuje postawy ekstrawertywne. W szkole dzieci otrzymują dobre stopnie za aktywność, a w pracy przełożeni wymagają od podwładnych dynamizmu i szybkości w działaniu. Z kolei, użytkownicy mediów społecznościowych starają się mieć jak najwięcej znajomych. Natomiast zabieganie o popularność i bycie w centrum uwagi, co do zasady, jest sprzeczne ze stylem funkcjonowania introwertyka. W związku z tym, w niektórych środowiskach biznesowych może mu być trudniej się odnaleźć.

– Jeżeli introwertyk ma jasno zdefiniowany cel i chce udawać ekstrawertyka, to oczywiście może próbować tego na rozmowie kwalifikacyjnej. Jednak prawdziwy profesjonalista nie dałby się oszukać, dzięki metodologii prowadzenia wywiadów rekrutacyjnych. Jednocześnie kwestia osobowości introwertywnej lub ekstrawertywnej nigdy nie powinna być używana jako kryterium decydujące o tym, czy dany kandydat będzie dobrym lub złym pracownikiem. Dlatego też oszukiwanie nie ma większego sensu – mówi Jolanta Zdrzałek, Associate Director z Hudson, globalnej firmy świadczącej usługi z zakresu rekrutacji.

Ekstrawertyka odróżnia od introwertyka to, że koncentruje swoją uwagę na świecie zewnętrznym. Mówi energicznie i szybko podejmuje działania. Potrafi zajmować się wieloma wątkami jednocześnie. Dla odmiany, język ciała introwertyka jest stonowany, a słowa są bardzo dokładnie dobierane. W niektórych przypadkach taki typ osobowości wypowiada się wolniej od ekstrawertyka. Chcąc o czymś opowiedzieć, lubi to najpierw przemyśleć. A im większą ma wiedzę o danym zagadnieniu, tym może mu być trudniej wypowiedzieć się na ten temat w krótkich zdaniach. Ekstrawertyk funkcjonuje odwrotnie, tzn. opowiadanie może być dla niego okazją do głębszego rozważenia danej sprawy.

– Różnica w stylu funkcjonowania polega na tym, że ekstrawertyk jest nastawiony na mówienie, a introwertyk – na słuchanie. Ten drugi może zostać odebrany jako osoba nieśmiała, ponieważ nie stara się zdominować swojego rozmówcy. Jednak wstydliwość nie ma z tym nic wspólnego. Introwertyk potrafi bardzo uważne wsłuchiwać się w słowa swojego rozmówcy. Z kolei, ekstrawertyk może się męczyć na spotkaniu biznesowym, podczas którego będzie mógł występować jedynie w roli cichego słuchacza – zwraca uwagę Jolanta Zdrzałek.

W opinii eksperta, w biznesie jest mniej więcej po równo introwertyków i ekstrawertyków, z niewielką przewagą tych drugich. Nikt nie jest w 100% żadnym z tych typów. To oznacza, że wszyscy potrafimy dostosowywać się do innych. Najważniejsza jest nasza świadomość tego, jacy jesteśmy. Warto też wiedzieć, z jakimi osobowościami na co dzień współpracujemy. Gdy wyczujemy potrzeby rozmówcy, łatwiej się z nim porozumiemy. Nasza komunikacja stanie się wtedy bardziej efektywna, np. z większą lekkością przekonamy do naszej oferty potencjalnego klienta albo unikniemy sytuacji konfliktowej ze współpracownikiem. Jednak nie chodzi o udawanie, lecz o rozumienie oczekiwań drugiej strony.

– Jeżeli ekstrawertyk będzie miał taką wiedzę, że introwertyk potrzebuje innej komunikacji, niż on sam, to skoncentruje się na stonowaniu swojej ekspresji. To samo dotyczy introwertyka. Jeśli zrozumie, że np. jego szef ma ekstrawertywny styl funkcjonowania, to też będzie w stanie dostosować swój naturalny sposób mówienia do potrzeb ekstrawertyka. Dla przykładu, nie będzie budował zdań złożonych, wzbogaconych dygresjami. Raczej wypowie najważniejsze kwestie w punktach – podsumowuje Jolanta Zdrzałek.

 

Źródło: MondayNews.pl

Każdy, kto wybiera się na rozmowę kwalifikacyjną, próbuje przewidzieć jej scenariusz i pytania, które podczas niej padną. Poznanie pytań chętnie zadawanych przez rekruterów może pomóc kandydatowi w przygotowaniu się do spotkania i w efekcie zwiększyć jego szanse na pracę.

Kandydaci, którzy zostają zaproszeni na rozmowę rekrutacyjną, zawsze zastanawiają się, o co zostaną zapytani przez rekruterów. Czy będą to tylko pytania dotyczące zdobytego doświadczenia? Czy będą sprawdzały wiedzę z danego obszaru bądź znajomość określonych programów? Czy będą badały motywację i kreatywność? Mimo, że trudno przewidzieć dokładne brzmienie pytań, które zada rekruter, można przygotować przykładową listę, na której znajdą się najbardziej popularne z nich.

Największy sukces?

Odpowiadając na to pytanie warto wybrać osiągnięcie zawodowe, które jest najbardziej adekwatne do stanowiska, o które ubiega się kandydat. Z wypowiedzi kandydata powinno wynikać, co zadecydowało o sukcesie całego przedsięwzięcia np. dobra organizacja czy umiejętność pracy pod presją czasu. Kandydat powinien również podkreślić swoją rolę, wspomnieć czy korzystał z czyjejś pomocy, jakie napotkał trudności po drodze i jak sobie z nimi poradził. Jeśli kandydat jeszcze nie może pochwalić się sukcesem zawodowym, powinien wybrać przykład z życia prywatnego lub z czasów studiów.

Mówiąc o swoich sukcesach, kandydat powinien dokładnie opisać, które rozwiązania zastosowane w projekcie powstały z jego inicjatywy oraz, które z nich wykonał samodzielnie. Jeżeli jest taka możliwość, swoje osiągnięcia  warto też poprzeć liczbami np. procentowym wzrostem liczby zamówień bądź ograniczeniem kosztów – twierdzi Magdalena Szewczyk, Team Leader w LeasingTeam Professional.

Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

To pytanie, bardzo często zadawane przez rekruterów, zwykle ma na celu zbadanie motywacji i chęci rozwoju kandydata. U osób, które nie zastanowiły się wcześniej nad odpowiedzią, może ono wywołać konsternację. Jak na nie odpowiedzieć, aby nie zaprzepaścić swojej szansy na pracę? Warto wspomnieć o rozwijaniu się w obszarach, które w danej chwili są kluczowe dla kandydata, a przy okazji, dobrze aby były również spójne z potrzebami organizacji. Można też odpowiedzieć bardziej ogólnikowo, że nadal chcemy pracować w danym dziale bądź określonej branży, ale już na wyższym stanowisku. Taka odpowiedź powinna zostać dobrze odebrana przez rekrutera.

Dlaczego pracodawca ma zatrudnić właśnie ciebie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, kandydat powinien doskonale znać opis stanowiska, o które się ubiega i być świadomy, jakie kompetencje i umiejętności są na nim pożądane. Jeśli dotychczasowe doświadczenie i predyspozycje kandydata są zbieżne z oczekiwaniami firmy, odpowiedź na pytanie, dlaczego właśnie jego ma zatrudnić pracodawca, nie powinna przysporzyć mu trudności. Wystarczy zestawienie oczekiwań pracodawcy wobec idealnego kandydata na dane stanowisko, z argumentami, które potwierdzą, że osoba ta spełnia stawiane wymagania. Warto przedstawić korzyści, jakie firma będzie miała zatrudniając kandydata. Taką korzyścią może być np. dobra znajomość programu, który firma zamierza wkrótce wdrożyć.

Warto także podkreślić swoją motywację do pracy w danej firmie. W tym celu, jeszcze przed spotkaniem, należy zgromadzić jak najwięcej informacji o firmie, poznać zakres jej usług lub oferowanych produktów. Kandydatowi, który zna firmę i jej pozycję na rynku, będzie o wiele łatwiej uzasadnić dlaczego chciałby w niej pracować – uważa Magdalena Szewczyk z LeasingTeam Professional.

Oczekiwania wobec przełożonego?

Celem tego pytania jest zweryfikowanie, czy kandydat pasuje do kultury organizacyjnej firmy oraz czy będzie w stanie efektywnie współpracować ze swoim przyszłym przełożonym. Każdy manager ma inny styl zarządzania, dlatego tak ważne jest, aby jeszcze na etapie rozmowy kwalifikacyjnej skonfrontować jego styl zarządzania z preferowanym przez kandydata. Jeśli przełożony lubi mieć wszystko pod ścisłą kontrolą, a kandydat potrzebuje dużej autonomii, współpraca nie będzie udana dla żadnej ze stron. Warto, aby kandydat otwarcie mówił o swoich preferencjach i czynnikach, które mogą przesądzić o jego satysfakcji ze współpracy z danym przełożonym. Należy skoncentrować się na takich kwestiach, jak relacje zawodowe, podejście do rozwoju pracowników, umiejętności merytoryczne. Należy unikać mówienia o wadach dotychczasowych przełożonych i skupić się na opisaniu jaki powinien być idealny przełożony.

Dobre dopasowanie pracownika i przełożonego ma kluczowe znaczenie dla powodzenia ich przyszłej współpracy. W związku z tym, dział HR często organizuje drugi etap rozmowy z kandydatem, w której uczestniczy również przyszły przełożony, aby obie strony mogły poznać wzajemne oczekiwania – komentuje Magdalena Szewczyk.

Oczekiwania finansowe?

Zanim kandydat odpowie sobie na pytanie, jakie wynagrodzenie na danym stanowisku będzie go satysfakcjonowało, powinien uzyskać od rekrutera pełne informacje na temat zakresu obowiązków na danym stanowisku. To pozwoli mu na bardziej obiektywne określenie wysokości swojego wynagrodzenia, które będzie wynikało zarówno z zakresu obowiązków na danym stanowisku, jak i z doświadczenia i kompetencji. W tym celu, powinien wcześniej zapoznać się z raportami płacowymi dotyczącymi stanowiska, o które się ubiega. Pomoże to w określeniu realnej kwoty, którą kandydat  będzie mógł zaproponować pracodawcy. W przekazaniu rekruterowi informacji o oczekiwaniach finansowych może pomóc przygotowanie tzw. widełek oczekiwanego wynagrodzenia, zarówno w kwocie brutto, jak i netto.

Warto podczas określania wysokości podstawy wynagrodzenia zapytać o system premiowy oraz benefity pozapłacowe takie jak: karta sportowa, opieka medyczna, bony podarunkowe czy szkolenia. Jasno określony system motywacyjny z pewnością pomoże w określeniu wysokości oczekiwań finansowych kandydata – uważa ekspert LeasingTeam Professional.

Przygotowanie listy pytań, które najczęściej padają podczas rozmowy kwalifikacyjnej, dzięki powszechności Internetu i dostępowi do wielu poradników dla osób poszukujących pracy, jest obecnie coraz łatwiejsze. Znajomość przykładowych pytań i odpowiedzi na pewno pomoże kandydatowi poczuć się pewniej podczas spotkania z rekruterem i lepiej się zaprezentować. Warto skorzystać z tej możliwości.

 

Źródło: LeasingTeam Professional

Rozmowy kwalifikacyjne w formie video szybko stają się gorącym trendem na rynku pracy. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na niższe koszty, oszczędność czasu i zasobów, a także większą wydajność. Z przeprowadzonych badań wynika, że w 2016 roku aż 63 proc. przedsiębiorców i firm korzystało z wywiadów wideo, by zatrudnić osoby na stanowiska kierownicze i średniego szczebla, z czego 84 proc. respondentów zatrudniło od 1 do 50 pracowników właśnie w ten sposób. Co więcej, 90 proc. osób deklaruje, że skorzysta z tej technologii w 2017r. Na czym właściwie polega fenomen nowego trendu i dlaczego nie możemy go zignorować?

Obecnie wszyscy korzystamy z wideo rozmów. Skype, FaceTime, Snapchat, relacje na Instagramie – nie opisujemy już jedynie słowem, ale głównie obrazem. Wideo staje się najczęściej używaną formą komunikacji, która łączy ludzi z całego świata. Żyjemy szybciej, komunikujemy się szybciej, odbieramy tysiące wiadomości dziennie. Wszechobecny szum informacyjny wymaga dostosowania się i pracy z technologią praktycznie w każdej dziedzinie. – Dzisiejszy rynek rekrutacji przeniósł się dużej mierze do świata digital – mówi Michał Młynarczyk, Prezes devire. Jak wskazują dane StatCounter w październiku po raz pierwszy to nie komputery a urządzenia przenośne królowały w zakresie korzystania z Internetu. Większość, czyli ponad 51 proc. danych przetworzono na tabletach i smartfonach. – Ten trend widać również na rynku rekrutacji. Coraz więcej kandydatów aplikuje mobilnie, rozmowy kwalifikacyjne odbywają się z użyciem wideo, a proces selekcji kandydatów skracany jest do minimum dzięki specjalistycznym programom i technologiom – dodaje Michał Młynarczyk.

Starymi metodami,

Oszczędność czasu i zasobów

Zaplanowanie i przeprowadzenie pierwszych spotkań między kandydatem a pracodawcą jest jednym z głównych powodów opóźnień i strat finansowych dla firm. Z badań wynika, że dwie najczęstsze przeszkody uniemożliwiające firmom realizację strategii w 2016 r. to ograniczenia budżetowe i brak wykwalifikowanego personelu (41 proc.) Selekcja i wywiady przesiewowe są często drogie i czasochłonne, a przedłużający się proces rekrutacji jest obecnie największą bolączką firm rekrutacyjnych i przedsiębiorców. Statystyczny kandydat, który zmienia pracę ma średnio 3-4 oferty, natomiast decyzję podejmuje najczęściej w przeciągu 2-3 tygodni – jak wynika z danych devire. W sytuacji, gdy pracodawca zwleka, lub nie jest w stanie spotkać się z kandydatem ze względu na różne czynniki zewnętrzne (np. miejsce zamieszkania, odległość, czy wyjazd służbowy) narażony jest zarówno na koszt utraty dobrego kandydata, jak i koszt utraconych korzyści dla firmy. W takim przypadku, wykorzystanie technologii i wideo rozmowy pozwala na zredukowanie ewentualnych strat do minimum. Nie ulega wątpliwości, że kandydat i pracodawca wymagają szybkich i skutecznych procesów. Procedury rekrutacyjne odbywające się za pomocą Internetu nie tylko zmniejszają koszty, ale usuwają trudności związane z podróżowaniem. Dzięki wywiadom wideo kandydaci i menedżerowie mogą odbyć rozmowę w dogodnym dla nich miejscu i czasie. – Rekruter korzystający z rozmów wideo może koordynować rozmowy panelowe lub rozmowy kwalifikacyjne z wieloma osobami. Jest to znacznie skuteczniejszy sposób spotkania zwłaszcza gdy wszyscy uczestnicy znajdują się w różnych miejscach. Ponadto, brak bariery związanej z odległością daje pracodawcy dostęp do globalnych talentów. Wywiady wideo mogą być również wykorzystane jako wstępne przesłuchanie przed spotkaniem in-person lub zastąpić wywiad z osobą w celu stworzenia wygodniejszego procesu, redukując koszty, planując możliwe konflikty i potrzeby podróży – podkreśla Michał Młynarczyk, prezes devire.

Lepsza selekcja, lepsze dopasowania

Korzystanie z internetowych wywiadów wideo umożliwia skuteczniejszą selekcję kandydatów, a tym samym zwiększa szanse na wybranie najlepszego z nich. Dzięki rozmowom przeprowadzanym online można oprzeć pierwszy wybór nie tylko na podstawie CV (wiedzy i doświadczeniu), ale także na tzw. „miękkich umiejętnościach”. Nagrywanie rozmów, ocena i komentowanie odpowiedzi kandydata ułatwiają porównanie i sprawdzenie wszystkich interesariuszy. Wideorozmowy kwalifikacyjne ze względu na aspekt wizualny, pozwalają na jaśniejszą komunikacje i bardziej osobiste interakcje. Język ciała, wygląd i zachowanie nadal mogą być oceniane – co nie jest możliwe w przypadku rozmowy telefonicznej. Dodatkowym wsparciem widerozmów stają się specjalne nakładki, które analizują mimikę twarzy kandydata, jego zachowania ruchowe, a nawet tembr głosu i intonacje wokalne. Dzięki takim wskaźnikom analitycznym, pracodawca może ocenić, czy kandydat jest zestresowany, czy mówi prawdę, a także, czy ma odpowiednie predyspozycje wymagane na danym stanowisku. W związku z tym, że 66 proc. populacji świata korzysta z telefonów komórkowych i posiada kamerę w kieszeni ciekawym rozwiązaniem staje się również tzw. pre-recorded interview. Na czym to polega? Kandydat dostaje od potencjalnego pracodawcy link za pomocą którego może nagrać 30 sek. film z odpowiedziami na zadane pytania. Ponadto, kandydat ma szanse na powtórzenie nagrania do momentu, aż uzna, że spełnia ono odpowiednie standardy – co nie jest możliwe w przypadku rozmowy na żywo lub za pomocą technologii. Jednocześnie nie zapominajmy, że preferencje i życzenia kandydatów również się zmieniają i nie można ich ignorować. Pracodawca powinien zadbać o jak najlepsze doświadczenia związane z kontaktem z firmą. Wyraźny szacunek dla potrzeb i czasu potencjalnych pracowników jest dobrym sposobem na budowanie pozytywnego wizerunku marki.

Dodatkowo a nie zamiast

Większość osób poszukujących pracy nadal bardzo ceni sobie rozmowę osobistą. Dla wielu CV lub rozmowa telefoniczna nie jest odpowiednim sposobem, by właściwie się zaprezentować. Wywiady online oferują skuteczną alternatywę bez utraty osobistego doświadczenia kandydata. Kontakt interpersonalny to nadal priorytet dla obydwu stron i nie można go wyeliminować. Mimo, że rozwiązania technologiczne stają się standardem, tego elementu nie da się zastąpić. – Aby odnieść sukces na dzisiejszym rynku rekrutacji najistotniejsze jest odpowiednie dopasowanie oferty. Kluczem jest dogłębne poznanie zarówno pracownika jak i pracodawcy, ich preferencji, potrzeb, ale również słabych stron. Owszem, przyśpieszamy procesy za pomocą technologii oraz innowacyjnych rozwiązań, ale nie możemy i nie powinniśmy uciekać od tradycyjnego sposobu kontaktu z klientem. Właśnie dlatego stosujemy metody bezpośredniego dotarcia, jesteśmy obecni na konferencjach i targach, a także w dużej mierze polegamy na referencjach. Grunt to znaleźć „złoty środek” i umiejętnie połączyć wieloletnie doświadczenie z nowoczesną technologią i trendami – w ten sposób tworzymy przyszłość rekrutacji – podkreśla Michał Młynarczyk, Prezes devire.

 

Źródło: Devonshire/devire

Ile piłek zmieści się w autobusie? Proszę zaśpiewać? – to jedne z przykładowych zadań jakie pojawiają się w trakcie rozmów o pracę. Rekruterzy mogą poprosić o rozwiązanie zadania matematycznego lub sprawdzą nasz poziom stresu. Jak z takich nietypowych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej wybrnąć?

Trafny dobór kadr to jedno z kluczowych zadań działów HR, wspomaganych często przez zewnętrzne firmy. Przedsiębiorstwa w ramach kilkuetapowych procesów rekrutacji i selekcji korzystają z wielu metod służących ocenie kandydatów, by jak najlepiej poznać ich kompetencje i potencjał. Stosują różnorodne techniki wywiadów, wykorzystują przygotowane wcześniej zadania czy testy, odgrywają z potencjalnymi pracownikami scenki. Niejednokrotnie potrafią też zaskoczyć kandydatów. W jaki sposób?

Piłki i autobusy

Przykładem nieoczywistych działań rekrutera może być pytanie o liczbę piłek, jaka zmieści się w autobusie. Bada ono sposób myślenia, i kreatywność kandydata. Innymi często wykorzystywanymi zadaniami, szczególnie w branży technicznej czy w obszarze nowoczesnych technologii, są zagadki, które testują umiejętność logicznego myślenia i podejście do rozwiązywania problemów – przykładowo: „Masz osiem piłek, których wielkość jest taka sama. Waga siedmiu z nich jest równa, jedna natomiast jest cięższa. Jak ją znajdziesz, mając do dyspozycji wagę szalkową i możliwość dwukrotnego ważenia?”. Potencjalni pracownicy mogą też zostać postawieni w niekomfortowej pozycji. Na przykład reakcja na hipotetyczne zdarzenie: „Załóżmy, że jesteś w trakcie ważnego spotkania. Jesteś pewien, że wyciszyłeś telefon. Pomimo tego nagle głośno dzwoni. Co robisz?” pozwala zaobserwować sposób radzenia sobie w sytuacji trudnej, stresującej. Odwagę, przebojowość czy gotowość do podejmowania nowych wyzwań lub odwrotnie – asertywność i umiejętność wyrażenia sprzeciwu może natomiast testować prośba o zaśpiewanie ulubionej piosenki w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko nie związane z występami muzycznymi.

Dlaczego jeszcze masz śpiewać?

– Nietypowe pytania mają na celu sprawdzenie, jak kandydat z nich wybrnie, w jaki sposób sobie poradzi. Testują między innymi otwartość, kreatywność, asertywność czy zdolność logicznego myślenia. Z jednej strony mogą być sprawdzianem pewności siebie czy wręcz umiejętności odmowy wykonania jakiegoś zadania z konkretnych powodów, z drugiej zaś zachowania dystansu do siebie – cech przydatnych chociażby w przypadku pracy zespołowej – mówi Katarzyna Wojaczyk, kierownik działu rekrutacji firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland. – Należy zauważyć, że w przypadku takich niestandardowych zadań rekrutacyjnych zwykle nie ma jednej słusznej odpowiedzi – nawet rozwiązanie matematycznej zagadki często można znaleźć na kilka sposobów – dodaje. Rekruter zadając te same pytania wszystkim kandydatom, zyskuje przekrojowy obraz umiejętności i cech wyróżniających osoby zainteresowane danym stanowiskiem. Dostrzega różnice w poziomie otwartości, sposobie myślenia, podejściu do rozwiązywania problemów, kreatywności czy innowacyjności. Obserwuje także odmienny sposób reagowania w niecodziennej sytuacji. To wszystko jest dla niego bardzo istotne, ponieważ może pomóc w podjęciu decyzji o zatrudnieniu.

Bądź sobą i daj się poznać

Przed rozpoczęciem procesu selekcji rekruter każdorazowo dobiera adekwatnie do potrzeb i celu narzędzia wspomagające ocenę kandydatów. Wiele zależy od tego, jakie kompetencje chce sprawdzić, czego wymaga dane stanowisko, rola bądź organizacja. Czasem pracodawca szuka osoby potrafiącej myśleć nieszablonowo lub w ciekawy, niekonwencjonalny sposób wybrnąć z danej sytuacji, zachowując się inaczej, niż pozostali. – Próba znalezienia uniwersalnego klucza odpowiedzi na różnego rodzaju zadania rekrutacyjne jest więc bezzasadna. Zamiast ujawnić indywidualny potencjał kandydata, może jedynie ograniczyć jego kreatywność – zauważa Katarzyna Wojaczyk. W trakcie udziału w procesie rekrutacyjnym lepiej zachowywać się więc naturalnie i korzystać z posiadanych zasobów – własnych kompetencji, wiedzy i umiejętności. Niezmiennie pomocne pozostaje też przygotowanie się do rozmowy poprzez zdobycie informacji o firmie, stanowisku oraz kulturze organizacyjnej. Na stronach wielu przedsiębiorstw dostępne są również zakładki „Kariera” z wartościowymi informacjami w tym zakresie. – Ważne jest także zadbanie o profesjonalizm w prezentowaniu swojej osoby – zabranie kompletu dokumentów aplikacyjnych, odpowiedni strój, punktualność. Zamiast potęgować stres, szukając odpowiedzi na pytanie, czym rekruter może zaskoczyć na rozmowie, lepiej przypomnieć sobie swoje doświadczenia – przykłady, na które można się powołać. To uwiarygodni naszą kandydaturę i pozwoli poczuć się pewniej – podpowiada Katarzyna Wojaczyk.

 

Wypowiedź: Katarzyna Wojaczyk, kierownik działu rekrutacji firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland.

 

Najprostszym miernikiem efektywności procesu rekrutacyjnego jest liczba aplikacji spływających na daną ofertę pracy. Ale czy na pewno? Coraz więcej specjalistów HR zdaje sobie sprawę, że taka miara jest nie tylko niedoskonała, ale bywa też całkowicie błędna. Eksperci eRecruiter zwracają uwagę, że o efektywności rekrutacji dużo lepiej świadczy m.in. jakość przesłanych życiorysów, liczba spotkań rekrutacyjnych, opinie kandydatów czy okres, na jaki wiążą się z firmą zatrudnieni kandydaci.

Czy możemy powiedzieć, że firma, która na opublikowane ogłoszenie o pracy, otrzymała tysiąc zgłoszeń, przeprowadziła dobrą rekrutację? Zdecydowanie nie. Bowiem może się okazać, że większość życiorysów nie spełniała wymagań, część osób nie pojawiła się na umówionych spotkaniach, a ogólny feedback kandydatów dotyczący atmosfery był mierny. Ten przykład dosyć dobitnie pokazuje, jak skomplikowanym procesem jest rekrutacja i jak wiele elementów się na nią składa. Liczba aplikacji z punktu widzenia innych wskaźników nie wydaje się najistotniejsza mówi Paweł Brzozowski, ekspert eRecruiter.

Nie liczba, a jakość

Kandydat do pracy musi spełniać określone wymagania, niezbędne do objęcia danego stanowiska. Jeżeli firma przygotuje odpowiednią treść oferty będzie miała pewność, że zgłoszą się głównie osoby, które posiadają odpowiednie doświadczenie, wykształcenie czy znajomość języków obcych. Już na tym etapie widać, że wcale nie liczba aplikacji, a ich jakość ma prawdziwe znaczenie. Oczywiście spływu aplikacji, które nie spełniają wymogów nie da się uniknąć. Jednak tutaj z pomocą przychodzą rekruterom systemy do rekrutacji takie jak eRecruiter, które dokonują automatycznej selekcji CV na podstawie określonych parametrów.

Najlepszym miernikiem efektywności rekrutacji jest liczba aplikacji, które spełniają kryteria na dane stanowisko. System rekrutacji, z którego korzystamy, czyli eRecruiter pozwala nam mierzyć tę efektywność poprzez wskazywanie liczby jakościowo dobrych CV. Dodatkowo, dzięki poprawnemu zbudowaniu formularza rekrutacyjnego w systemie, jesteśmy w stanie szybko wyselekcjonować aplikacje, które odpowiadają naszym wcześniej ustalonym kryteriom – mówi Dorota Michałowska, HR Manager w firmie igus.

Od spotkania do spotkania… idealnego kandydata

Gdy rekruter dokona już selekcji aplikacji, kolejnym etapem jest zaproszenie wybranych osób na spotkania rekrutacyjne. I to właśnie liczba przeprowadzonych rozmów z kandydatami jest świetnym miernikiem jakości rekrutacji. Bowiem to oznacza, że wśród nadesłanych aplikacji znajduje się wielu kandydatów, którzy odpowiadają profilowi ogłoszenia. W praktyce, rozmów kwalifikacyjnych przeprowadza się od kilku do kilkunastu i to nawet w sytuacji, gdy do firmy napłynęły setki aplikacji.

Kandydat prawdę Ci powie

Tylko 17 proc. pracodawców pyta kandydatów, którzy wzięli udział w procesie rekrutacyjnym, o wrażenia – wynika z trzeciej edycji raportu „Candidate experience” To niewielki odsetek biorąc pod uwagę, jak wiele korzyści mogą wynieść pracodawcy z takiej krótkiej rozmowy. Kandydat nie tylko będzie wiedział, że zależy nam na jego opinii, ale też wskaże, które elementy należy poprawić, co powodowało dyskomfort, a co było wyjątkowo zaskakujące. Warto też pamiętać, że sposobów na przeprowadzenie takiej rozmowy jest kilka: może to być ankieta, rozmowa telefoniczna czy krótki wywiad tuż po zakończonej rozmowie kwalifikacyjnej.

W naszej firmie mamy zasadę, że zawsze pytamy kandydata o wrażenia z procesu rekrutacji. Robimy to podczas tzw. ”dnia kandydata”, czyli ostatniego etapu procesu rekrutacji. Jest to dzień, w którym przyszły pracownik spędza czas w biurze z osobami, z którymi będzie pracował, poznaje miejsce, ludzi i panujące zasady. To właśnie na tym etapie przeprowadzamy też z kandydatem krótką nieformalną rozmowę, w której dopytujemy o pozytywne i negatywne wrażenia z całego procesu rekrutacji. Staramy się przy tym oczywiście, by kandydat miał poczucie, że może nam o wszystkim powiedzieć – mówi Dorota Michałowska, HR Manager w firmie igus.

I że Cię nie opuszczę

Ostatecznym miernikiem rekrutacji jest okres, na jaki dany kandydat zwiąże się z firmą. Oczywiście każdemu pracodawcy zależy na lojalności, jednak obecna sytuacja na polskim rynku pracy sprzyja częstym zmianom miejsca zatrudnienia. Budowa lojalności pracownika względem firmy to także jedna z ról rekruterów, którzy nie tylko zatrudniają, ale też często odpowiadają za wdrażanie nowych osób. W tym obszarze należy zadbać o przeprowadzenie odpowiednich szkoleń czy dobrze przedstawić strukturę zatrudnienia. Dodatkowo, po trzech miesiącach a następnie po roku warto przeprowadzić badanie satysfakcji, czyli employee experience. Dzięki temu firma dowie się, czy pracownik dobrze się czuje w nowym miejscu pracy, a jednocześnie może otrzymać cenne wskazówki, co do obszarów, nad którymi musi jeszcze popracować.

 

 

eRecruiter

Eksperci

Bugajski: „Problematyczny” wzrost gospodarczy

Przez kilka ostatnich pokryzysowych lat wiele ekonomistów narzekało na stan globalnej koniunktury i ...

Grejner: Znów wzrosły płace w Polsce. A kiedy dogonimy Niemców?

4473 zł - tyle, wg opublikowanych we wtorek danych GUS, Polacy zarabiali we wrześniu br. Średnia pen...

Kalata: Część firm straci prawo do udzielania ulg

Zmiana ustawy z dnia 29 września 2017 roku o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej o...

Gontarek: Pracodawcy coraz częściej zatrudniają starszych pracowników

We wrześniu br. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 4,5% r/r. Natomiast...

Przasnyski: Żywność drożeje najmocniej od pięciu lat

We wrześniu ceny żywności były wyższe niż rok wcześniej aż o 5 proc. To najmocniejszy wzrost od pięc...

AKTUALNOŚCI

Zadłużone e-sklepy

Aż o jedną trzecią wzrosło w ciągu roku zadłużenie sprzedawców internetowych działających na polskim...

Wybieramy płatności elektroniczne zamiast gotówki

Większość Polaków wybiera płatności elektroniczne zamiast gotówki. Cenione są za innowacyjność, wygo...

Spotkanie MŚP rozpoczęte

35 tys. m2 – właśnie tyle przestrzeni potrzeba, aby ponad 6 tys. uczestników z ponad 30 krajów mogło...

Emigrujemy do Norwegii – mieszka tam już 85 tys. Polaków

W ubiegłym roku z Polski wyemigrowało prawie 120 tys. osób. Na koniec 2016 r. poza granicami przebyw...

Najszybciej rozwijającym się regionem w UE jest Mazowsze

Mazowsze było w latach 2007-2015 jednym z czterech najszybciej rozwijających się regionów w Unii Eur...