środa, Sierpień 22, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "redukcja CO2"

redukcja CO2

Komisja Europejska wyraziła w piątek zadowolenie z porozumienia między krajami UE i PE ws. ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Jej zdaniem jest ono ambitne i przyczyni się do spełnienia unijnych celów klimatycznych w ramach porozumienia z Paryża.

Zdaniem KE porozumienie doprowadzi do ograniczenia emisji w transporcie, gospodarce odpadami i rolnictwie, jak również emisji z budynków. Porozumienie paryskie zakłada ograniczenie emisji o przynajmniej 40 proc. do 2030 r., z poziomu z 1990 r.

„Jest to jeden z ostatnich znaczących kroków w kierunku zakończenia budowy unijnych ram polityki klimatycznej na 2030 r., które umożliwią nam nie tylko wywiązanie się z zobowiązań podjętych w ramach porozumienia paryskiego, ale także osiągnięcie celów unii energetycznej” – powiedział w piątek cytowany w komunikacie KE Marosz Szefczovicz, wiceszef KE i komisarz ds. unii energetycznej.

KE podała, że wraz z niedawno zawartym porozumieniem w sprawie emisji z lasów i wykorzystania gruntów, obie umowy odpowiadają za 50 proc. wszystkich emisji gazów cieplarnianych w UE.

Zdaniem komisarza ds. klimatu i energii Miguela Ariasa Canete porozumienie to dowód na to, że Europa zamierza pozostać na czele globalnych działań w dziedzinie klimatu. „Dziękuję Parlamentowi i Radzie UE za ich pracę, by osiągnąć ten ambitny wynik. Porozumienie wzmocniło nasze narzędzia wywiązania się z zobowiązań poczynionych w Paryżu” – zaznaczył.

Przedstawiciele państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego osiągnęli w czwartek porozumienie w sprawie nowych wiążących celów redukcji CO2 dla takich sektorów, jak rolnictwo, transport czy sektor komunalny na lata 2021-2030.

Regulacja dotyczy podziału obciążeń redukcyjnych między kraje członkowskie w sektorach nieobjętych unijnym systemem handlu pozwoleniami na emisję (non-ETS). Głównym elementem wynegocjowanych przepisów jest 30-procentowy cel redukcji emisji w porównaniu z 2005 r. w sektorach non-ETS, czyli takich jak rolnictwo, transport czy odpady.

Przepisy te mają umożliwić UE spełnienie 40-procentowego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. w porównaniu z poziomami z 1990 r. Jednym z głównych narzędzi, które mają temu służyć, są pozwolenia na emisję CO2 (EU ETS). Mechanizm ten obejmuje jednak ok. 40 proc. wszystkich unijnych emisji. Ograniczenia w sektorach non-ETS mają dopełnić ten system.

Kluczową sprawą był podział obciążeń między państwa członkowskie. Cele dla każdego z krajów wynoszą od 0 do minus 40 proc. w porównaniu z poziomami z 2005 r. Podstawą podziału obciążeń jest zamożność kraju.

Polska do końca przyszłej dekady będzie musiała zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych w sektorach transportu, budownictwa, rolnictwa, odpadów, użytkowania gruntów i leśnictwa o 7 proc. w stosunku do 2005 r.

 

Źródło: energetyka24.pl

Komisja Europejska ma wkrótce przedstawić propozycje dotyczące zmniejszenia emisji dwutlenku węgla przez samochody osobowe i lekkie dostawcze po roku 2021. Związek Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych, członek Konfederacji Lewiatan uważa, że osiągnięcie ambitnego celu dalszej redukcji emisji CO2, który sobie stawia KE, nie powinno i nie może być wykonane za wszelką cenę i apeluje do rządu, aby wsparł polską branżę motoryzacyjną w nadchodzącej debacie na ten temat.

Europejskie ustawodawstwo dotyczące ograniczenia emisji dwutlenku węgla  przez  samochody osobowe ma ogromne znaczenia dla przyszłości przemysłu samochodowego w Europie oraz w Polsce.

– Zbliżająca się debata kształtująca ramy prawne dotyczące emisji CO2 powinna uwzględniać wszystkie dostępne technologie. Przyszła polityka powinna respektować  kluczową zasadę „neutralności technologicznej” i kierować się kompleksowym podejściem w zakresie promowania najbardziej efektywnych kosztowo rozwiązań. Oznacza to, że należy przyjrzeć się wszystkim czynnikom, które mają wpływ na emisję CO2 podczas użytkowania pojazdu, a nie koncentrują się tylko na samym pojeździe i jego technologii – mówi Paweł Wideł, prezes Związku Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych.

Zdaniem Związku Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych (podobne stanowisko przedstawiło Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów) nowy docelowy poziom emisji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych powinien zostać ustalony na 2030 r., bez wprowadzenia celu międzyokresowego w roku 2025 .

Będzie to zgodne z ramami czasowymi Pakietu klimatyczno-energetycznego Unii Europejskiej do 2030 roku i dzięki temu przemysł motoryzacyjny w Europie zdoła opracować nowe technologie i dostosuje cykle produkcyjne swoich produktów. Wprowadzenie niezbędnych zmian technicznych i konstrukcyjnych w  pojazdach na rok 2025 dla samochodów osobowych będzie olbrzymim wyzwaniem, a w przypadku lekkich samochodów dostawczych byłoby to prawie niemożliwe.

Zbyt ambitne cele bez rozsądnych okresów przejściowych zagrażają dalszemu rozwojowi polskiego przemysłu motoryzacyjnego i mogą wręcz spowodować jego kurczenie się, z negatywnymi konsekwencjami społeczno-ekonomicznymi.

Branża motoryzacyjna uważa, że zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 20% dla samochodów osobowych jest możliwe do osiągnięcia przy wysokich, ale akceptowalnych kosztach. Jednakże cel redukcji CO2 w segmencie lekkich pojazdów dostawczych powinien być niższy niż dla samochodów osobowych.

Dla segmentu lekkich samochodów dostawczych musimy wziąć pod uwagę dłuższe cykle rozwoju pojazdów, ograniczone możliwości poprawy aerodynamiki z powodu wymogów funkcjonalnych, inne wymagania dotyczące ładowności, niższy potencjał elektryfikacji, szczególnie w segmencie większych samochodów dostawczych i wysoką wrażliwość cenową.

W Polsce, przy konieczności podtrzymywania silnego wzrostu gospodarczego i niższego poziomu zamożności, zbyt ambitne cele dla lekkich samochodów dostawczych mogą mieć negatywny wpływ na przedsiębiorstwa, w tym MŚP i zatrudnienie pracowników.

Europejski przemysł motoryzacyjny z zadowoleniem przyjmuje propozycje systemu wspomagającego wprowadzanie na rynek pojazdów z napędem alternatywnym, jednakże pod warunkiem, że zaoferuje się pozytywne bodźce, bez kar za nieodpowiedni poziom wprowadzania na rynek pojazdów nisko- i zero-emisyjnych.

 

 

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Eksperci

Letnia „hossa”

Za oknem piękna pogoda, sezon wakacyjny w pełni, a na giełdzie długo wyczekiwany wzrost. Z czysto se...

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

AKTUALNOŚCI

Gospodarka rozpędzona na piątkę

W drugim kwartale br. PKB wzrósł o 5,1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W p...

Obrót energią możliwy tylko przez giełdę – rząd ustabilizuje ceny?

Ministerstwo Energii chce, żeby już we wrześniu zostały uchwalone zmiany, które podniosą obligo gieł...

Rosyjskie embargo nie działa – mamy alternatywne rynki zbytu. Eksport żywności rośnie

Bilans handlowy Polski po wprowadzeniu rosyjskiego embarga systematycznie się poprawia. Struktura ek...

Polskie startupy z szansą na udział w pierwszym programie grantowym dla państw Grupy Wyszehradzki

Do 24 sierpnia polskie startupy mają szansę aplikować do programu V4 Startup Force - pierwszego proj...

Niską inflację czas pożegnać

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen ...