środa, Lipiec 17, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "PwC"

PwC

Pod względem łatwości prowadzenia biznesu czy dostępu do finansowania dla start-upów Warszawa nieznacznie odbiega od europejskiej średniej – wynika z badania „European Start-up Survey” przeprowadzonego przez PwC i Münster University of Applied Sciences. 64% badanych start-upów z Europy zamierza w ciągu 12 miesięcy zwiększyć zatrudnienie, choć dużym wyzwaniem pozostaje zrekrutowanie wykwalifikowanych pracowników z odpowiednimi kompetencjami.

W badaniu przeprowadzonym przez PwC oraz Science-to-Business Marketing Research Centre na Münster University of Applied Sciences wzięło udział 540 start-upów z 18 kluczowych miast w regionie EMEA. Według respondentów największym wyzwaniem dla rozwoju ich firm są: sprzedaż i dotarcie do klientów (23%), przyciąganie talentów i przekwalifikowanie (10%) oraz innowacje i rozwój produktów (9%). Z kolei na liście zagrożeń najwyższe miejsca zajmują: konkurencja (19%), szybko zmieniający się rynek (13%) oraz krajowe regulacje i biurokracja (12%).

Głównym źródłem finansowania start-upów są własne środki założycieli tych firm (66% przypadków). Jedynie niecałe 9% pozyskało finansowanie od zewnętrznego inwestora, tzw. anioła biznesu, 7% z Venture Capital innej firmy, a 6% stanowią fundusze Private Equity. Mało popularnym rozwiązaniem jest crowdfunding – skorzystało z niego jedynie 1,5% badanych start-upów.

Przedstawiciele start-upów, którzy wzięli udział w badaniu, oceniali łatwość prowadzenia biznesu w danym mieście. W tym aspekcie najlepsze okazały się Sztokholm oraz Oslo, a Rzym i Wiedeń znalazły się na końcu zestawienia. Przy średniej dla wszystkich miast ujętych w badaniu na poziomie 85%, Warszawa plasuje się nieznacznie poniżej z wynikiem 83%.

Jeśli chodzi o łatwość dostępu do finansowania dla start-upów Warszawa również minimalnie odbiega od europejskiej średniej: 43% vs 45%. Najlepsze w tym względzie są Helsinki, Tel Awiw i Oslo. Największe problemy z finansowaniem mają natomiast innowacyjne firmy w Rzymie, Dublinie i Zurichu.

Każdego roku w ramach programu Startup Collider otrzymujemy kilkaset zgłoszeń od młodych firm, które chcą ze swoim rozwiązaniem dotrzeć do potencjalnych klientów. Wychodząc naprzeciw tym potrzebom wspólnie ze start-upami opracowywujemy ofertę dla klientów korporacyjnych, biorąc pod uwagę ich indywidualne potrzeby. Technologie i rozwiązania o charakterze globalnym prezentowane są również poza Polską w ramach międzynarodowej sieci PwC. Poziom zaawansowania technologicznego polskich start-upów jest podobny do tych z innych europejskich krajów, mimo że pod względem kapitału nasze firmy są zazwyczaj mniejsze – mówi Jolanta Kokosińska, partner w PwC.

Przeczytaj także:

Walka o talenty

Europejskie start-upy prężnie się rozwijają – 64% badanych zamierza w ciągu najbliższych 12 miesięcy zwiększyć zatrudnienie (45% w Polsce), choć jednocześnie 53% wskazuje na trudności związane z rekrutowaniem wykwalifikowanych pracowników. Największe problemy z dostępem do talentów mają firmy w Berlinie, Sztokholmie i Budapeszcie. Z kolei najłatwiej o nowych pracowników w Oslo i Rzymie. Odsetek respondentów, którzy wskazali na problemy z rekrutacją w Warszawie również jest dość wysoki (62% przy średniej dla wszystkich badanych miast na poziomie 53%).

W ok. 28% przypadków problemy z rekrutacją wynikają po prostu z braku lub nieodpowiednich kompetencji kandydatów. ¼ aplikujących – zdaniem respondentów biorących udział w badaniu – ma zbyt wysokie oczekiwania finansowe, a co piąty biorący udział w procesie rekrutacyjnym ostatecznie decyduje się podjąć zatrudnienie w większej lub bardziej stabilnej firmie.

Przyciąganie i utrzymanie talentów to nie tylko problem start-upów, ale wszystkich firm, widoczny szczególnie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Konkurencja wśród pracodawców jest ogromna, a coraz większa mobilność ludzi sprawia, że Warszawa nie konkuruje tylko z innymi ośrodkami w kraju, ale też z Oslo czy Tel Awiwem. Właściwa strategia w obszarze employer brandingu i zarządzania pracownikami jest kluczowa dla rozwoju firmy i zdobycia pozycji rynkowej. Z naszego badania wynika, że najbardziej pożądanymi przez start-upy kompetencjami są: umiejętności interpersonalne i społeczne, nieszablonowe myślenie, kreatywność i kompleksowe podejście do rozwiązywania problemów – komentuje Piotr Wyszogrodzki, partner w PwC.

Źródło: PwC Polska

Jak informuje PwC, działania w zakresie ochrony środowiska i ekologii nie od dziś mają priorytetowy charakter dla Unii Europejskiej. W ostatnich latach są podejmowane liczne działania oraz inicjatywy legislacyjne, które wymagają transpozycji do prawa krajowego, a w związku z tym dostosowania się biznesu do nowych wymogów regulacyjnych. 

Jednym z najważniejszych problemów wskazywanych w regulacjach unijnych jest zmniejszanie zużycia plastiku zarówno przez przedsiębiorców, jak i konsumentów. Wyrazem tego są:

  • Pakiet odpadowy, który wszedł w życie 4 lipca 2018 r.
  • Tzw. Dyrektywa plastikowa (The Single-Use Plastics Directive) zatwierdzona przez Parlament Europejski 27 marca 2019 r.\

Zobacz też:

Sprawdź najgorzej oceniane zmiany prawne w 2019 r.

Wszystkie proponowane wyżej rozwiązania niosą za sobą poważne implikacje dla przedsiębiorstw, które będą musiały się dostosować do nowych przepisów prawa i ponieść koszty z tym związane. Czasu jednak jest niewiele, ponieważ wymogi Pakietu odpadowego już muszą być wdrażane, a Dyrektywa plastikowa, po akceptacji rady Unii Europejskiej, ma być transponowana do porządku krajowego 2 lata od jej wejścia w życie.

Oznacza to intensywny czas dla przedsiębiorstw, które powinny uwzględnić w swojej strategii wpływ nadchodzących regulacji. Przewidujemy, że nakaz wycofywania się z plastiku najbardziej dotknie  branże dystrybucyjną oraz produkcyjną FMCG.

Nie sposób jednak pominąć pozytywnego aspektu wprowadzanych przepisów. Kwestia uregulowania wprowadzania na rynek oraz obrotu towarami, które zanieczyszczają środowisko, była długo oczekiwana. Jest to tylko jeden z początkowych kroków. Długoterminowo należy się spodziewać coraz bardziej restrykcyjnych wymogów i stopniowego ograniczania obrotu plastikowymi produktami i tym samym konieczności poszukiwania substytutów.

Naturalną odpowiedzią będzie modyfikacja modeli funkcjonowania przedsiębiorstw: zarządzanie ryzykiem, redukcja strat bądź poszukiwanie nowych biznesowych możliwości. Pierwszy krok jest konieczny biorąc pod uwagę krótki czas na reakcję, ale coraz częściej zauważalnym trendem jest budowanie wartości poprzez odpowiednie uwzględnienie ochrony środowiska w strategii firm np. poprzez zmianę polityki cenowej, wprowadzenie nowych ekologicznych produktów. Tym samym ochrona środowiska również może mieć pozytywny aspekt biznesowy.

Źródło: PwC

 

W ostatnim opublikowanym artykule, PwC opisuje generację C jako grupę konsumentów zdefiniowaną ze względu na wiek, ale postawę wobec nowych mediów. Charakteryzuje ich ciągła aktywna obecność w sieci – samodzielne lub zbiorowe tworzenie i udostępnianie treści. Generacja C to wspólnota stylu życia, perspektywy i wartości – opisuje PwC. Przekład artykułu przedstawiamy poniżej.

Dla pokolenia C nie ma wyraźnej granicy między światem online i offline, to jeden świat. Przedstawiciele tego pokolenia nie dzielą czasu na online i offline, stale są on-life. Nie wyobrażają sobie wyjścia z domu bez smartfona. Ze względu na nieustanne podłączenie do sieci nazywani są Pokoleniem Connected. Jednak Connected to nie jedyne możliwe rozwinięcie nazwy „Generacja C”. Inne ważne cechy tej grupy konsumentów również mogą stanowić rozwinięcie skrótu – Casual life, Community, Content/Celebrity, Creation.

Na co zwrócić uwagę budując markę w odpowiedzi na potrzeby nowego pokolenia?

1) Działaj wielokanałowo

Generacja C (Connected), co to oznacza dla marek? Jeszcze niedawno mówiliśmy o multichannelu, obecnie marka powinna tworzyć omnichannel, czyli budować spójne, wielowymiarowe doświadczenie i umożliwiać wymianę treści w obie strony. Skończyła się rola marki jako nadawcy i konsumenta jako odbiorcy. Konsument jest równoprawnym partnerem dialogu. Obliguje to marki, by reagowały natychmiast – muszą być z konsumentami w ciągłym kontakcie. Konsumenci są coraz bardziej niecierpliwi, chcą mieć wszystko tu i teraz, za jednym kliknięciem.

Zobacz też:

Dokumentacja pracownicza w świetle nowych przepisów

2) Porzuć schematy

Generacja C (rozumiana również jako casual life) oznacza, że nie chcą być zamknięci w schematach – iść z góry wyznaczonymi ścieżkami, takimi jak ścieżka kariery. Chcą być wolni, elastyczni. Chcą robić jak najwięcej na swój własny sposób.

Dążą do maksymalizacji wygody i prostoty. Nie przyjmują zastanego podziału na pracę i rozrywkę (zabawę) – według nich praca powinna być spełnianiem się w swojej pasji. Interesuje ich sukces finansowy, ale droga do niego nie może być poświęceniem. Przedstawiciele pokolenia C wolą skapitalizować swoje hobby – założyć startup i sprzedać go z sukcesem lub zostać influencerem– niż spędzić życie próbując się dorobić.

Firmy starające się o pracowników z tego pokolenia, próbują dostosować swoje przestrzenie do ich oczekiwań, dlatego niektóre miejsca pracy wyglądają jak place zabaw. Huśtawki, zjeżdżalnie, dostęp do gier, to tylko niektóre z atrakcji czekających na pracowników z tego pokolenia.

Jak marki mogą wykorzystać tę potrzebę nieskrępowanego stylu życia? Poprzez upraszanie komunikacji, maksymalizowanie wygody i dawanie konsumentowi przestrzeni na samodzielność.

3) Zademonstruj realną siłę swojej marki

Generacja C (jako community) oznacza, że osoby z tego pokolenia jednoczą się wokół wartości. W związku z tym marki chcące przyciągnąć tę grupę konsumentów, definiują siebie poprzez idee a nie produkty.

Co w praktyce oznacza próbę odpowiedzi na pytania:

  • w jakim celu działamy,
  • jaka jest nasza centralna idea,
  • jaka misja przyświeca naszej marce.

To na bazie odpowiedzi na te pytania buduje się tożsamość marki (wokół brand purpose), wyznacza jej aktywności i podejmuje misje ważne kulturowo i społecznie.

Takie marki jak Dove gromadzą wokół siebie konsumentów, których łączy cel i wartości, a nawet wspólne działanie. Po storytellingu przyszedł bowiem czas na storydoing, co oznacza, że coraz ważniejsze stają się działania CSRowe, w które konsumenci również mogą się zaangażować.

Zobacz też:

Zarządzanie gotówką w biznesie – zobacz rozwiązania, które usprawnią obrót pieniędźmi w firmie

4) Autentyczność to podstawa

Generacja C (Content / Celebrity) to nie tylko odbiorcy treści, ale również jej twórcy. Ta grupa włącza kamerę i wysyła w świat swój własny „kontent” – najczęściej obrazkowy (dlatego Instagram jest dla nich tak ważnym portalem). Internet jako medium demokratyczne pozwala im porzucić rolę widza na rzecz roli aktora.

Jako twórcy są krytyczni wobec treści udostępnianych przez innych aktorów i tradycyjnych działań marketingowych. Dlatego tak duże znaczenie ma dla nich, kto reprezentuje i poleca daną markę. Bardziej ufają komuś, kto jest podobny do nich (stąd rosnąca popularność mikroinfluencerów), niż gwiazdom, które polecają produkty i usługi zawodowo. Przekaz, który do nich trafia musi być przede wszystkim autentyczny. Marki mające tego świadomość, wykorzystują w swoich kampaniach zwykłych ludzi. Marka Dove pokazała, jak wyglądają prawdziwe mamy, zapraszając do udziału w reklamie zwyczajne kobiety.

5) Zaangażuj klientów – współtwórzcie razem produkty

Generacja C (Creation) ceni kreatywność, jest twórcza – chce stworzyć coś swojego, chce pokazać to światu i zarabiać na tym pieniądze.

Marki mogą wykorzystać tę potrzebę twórczości, skonstruować przestrzeń, w której konsument będzie wyrażał siebie z korzyścią dla marki. Osoby z Generacji C chętnie sięgną po produkty i usługi, które mogą spersonalizować – dopasować do swoich potrzeb i charakteru. Dla marek to okazja do współtworzenia z konsumentem produktów – projektowania opakowań, nadawania nazw, poszukiwania innowacji. Dziś markę przynajmniej częściowo można oddać w ręce twórczych konsumentów – nawiązać z nimi współpracę i dać im poczucie, że to naprawdę ich marka.

Nowa Piramida Potrzeb

Omówione cechy Generacji C można ułożyć w nową piramidę potrzeb, charakterystyczną dla przedstawicieli tego pokolenia, a inspirującą dla marek. U jej podstawy znajdziemy Casual Life, czyli brak ograniczeń i schematów, wolność myślenia i działania. Nad Casual Life plasuje się Connected jako poczucie bezpieczeństwa. Powyżej znajdziemy Community, rozumiane jako poczucie przynależności (współdzielenie idei), nad nim uznanie – Content / Celebrity, a u szczytu piramidy, jako centralną potrzebę, widzimy Creation, czyli w tym kontekście spełnienie twórcze.

Źródło: PwC

Podczas tegorocznego Open Eyes Economy Summit postawiono na ekonomię wartości, także w biznesie. O ile etyka zawodowa była wiązana z profesją m.in. lekarzy, dziennikarzy, nauczycieli czy sędziów, o tyle w biznesie była tylko tłem prowadzenia działalności. Wydarzenie, na które do Krakowa przybyło niedawno ponad 180 mówców z całego świata i setki gości, także tych międzynarodowych, potwierdziło, że wartości takie jak uczciwość, przyzwoitość i odpowiedzialność w prowadzeniu firmy są równie ważne, jak zarabianie pieniędzy.

Współczesny świat zmaga się z wieloma problemami i dotykają one zarówno przedsiębiorców i ich klientów, jak i pracowników. Wiążą się one z oszustwami, naciąganiem, łamaniem prawa i nieprzestrzeganiem podstawowych zasad partnerstwa i wzajemności, które mają wpłynąć na osiągnięcie większego zysku czy też optymalizację kosztów własnych firmy. Owe problemy może rozwiązać w pewnym sensie etyka, która jest swego rodzaju drogowskazem postępowania. Etyka jest także wzorem relacji pomiędzy firmami, partnerami handlowymi, pracownikami, a konkurencją, wszystko wokół przyjętych reguł i norm postępowania, także tych regulowanych prawem.

Owa etyka i wartości szanowane w biznesie były jednym z tematów tegorocznego Open Eyes Economy Summit, bo przecież rozwój biznesu wpływa na całokształt społeczeństwa. #OEES pozwoliło więc dostrzec to, że firmy na dzisiejszym rynku muszą udowodnić swoją społeczną przydatność i wiarygodność. O etyce w biznesie i ważnych wartościach, którymi powinni kierować się przedsiębiorcy mówili moderator: Ewa Sowińska, zastępca prezesa Polska Izba Biegłych Rewidentów, Olga Grygier-Siddons – była prezes PwC na Europę Środkową i Wschodnią, a także Przemysław Powalacz – prezes zarządu, Geberit Polska oraz Märtha Rehnberg – Dare Disrupt.

Podczas sesji inspiracyjnej pt. „Rachunkowość wartości – czy etyczność można zmierzyć?”  goście zaznaczyli, że mimo, tego, że wiele firm głośno twierdzi, że starają się być etyczne w biznesie oraz robią wszystko, aby ważne wartości wdrożyć do przedsiębiorstwa, niestety nie zawsze firmami etycznymi są. Dziś wyjątkowo trudno jest budować i rozszerzać zasady etyczne w dużych przedsiębiorstwach. Świadomość biznesowa co do etyki może i jest na dobrym poziomie, jednak samo wdrożenie zasad choćby lojalności, jest dla wielu organizacji bardzo trudne.

– Dla mnie uczciwość nie wystarczy. Uczciwość jest podstawą i standardem, która musi zostać wdrożona, aby firma funkcjonowała dobrze, zwłaszcza, że wszystkie firmy powinny ową uczciwością kierować się w sposób równy. A jeśli przedsiębiorstwo nie działa uczciwie, winno ponosić za to konsekwencje. Natomiast dla mnie kluczowe jest to, w jak odpowiedzialny sposób firmy funkcjonują na rynku i prowadzą biznes. Mam tutaj na myśli nie tylko dbanie o właścicieli i akcjonariuszy, ale o dużą szerszą gamę interesariuszy. Jeśli chodzi o pracowników, to nie patrzymy na firmę przez pryzmat utrzymania standardów kodeksu pracy, patrzymy raczej czy firma potrafi rozwijać pracowników czy też buduje ich zaangażowanie. Mówiąc zaś o trosce o środowisko, nie patrzymy na firmę przez pryzmat tego, czy spełnia odpowiednie normy, ale czy firma wprowadza innowacje i wydaje środki na to, aby być lepszą i żeby jej wpływ na środowisko realnie był zmniejszony. Idąc dalej, jeśli zaś mówimy o działaniach z kontrahentami, tutaj nie chodzi tylko o uczciwe zachowanie i dobrze skonstruowane umowy, ale to czy pracujemy z kontrahentami, podwykonawcami i parterami w taki sposób, aby tworzyć wartość dodaną i dobrobyt – mówiła podczas debaty inspiracyjnej Olga Grygier-Siddons – była prezes PwC na Europę Środkową i Wschodnią, dodając, że jako społeczeństwo mamy prawo do tego, aby wymagać, żeby im firma jest większa, tym większa powinna być jej odpowiedzialność; Władza i jej wpływ na otoczenie powinny być zrównoważone w odpowiednim działaniu.

Zobacz też:

OEES łączy biznes z gospodarką – podczas szczytu w Krakowie mówiono o polityce, finansach, kulturze i ekologii

O odpowiedzialności mówił także Przemysław Powalacz, prezes zarządu Geberit Polska, podsumowując wątek, w krótkim zdaniu: biznes etyczny to biznes odpowiedzialny. Powalacz odniósł się do klasyki pojęcia etyki, czyli do słów  Zygmunta Baumana, który w swoim wielkim dziele „Etyka ponowoczesna” podał jej definicję, jako zbiór reguł, które powodują, że wchodząc w relacje z innymi ludźmi, a ci ludzie wchodzą w relacje z nami, czujemy się wszyscy bezpiecznie, możemy ze sobą współpracować i się ze sobą komunikować i dostarczamy sobie wzajemnie szczęście.  – Nawiązując do tego pojęcia, myślę, że ma to trochę związek z dobrobytem lub szczęściem rozumianym jako wellbeing – coś co powoduje, że rzeczywiście czujemy się w organizacji i w gronie interesariuszy po prostu dobrze, wręcz szczęśliwie – dodał Powalacz, rozszerzając wątek. – Dla mnie etyka jest pochodną najbardziej fundamentalnego bytu, jaki istnieje w każdej organizacji. Mianowicie bytu, który nazywa się kultura – dodał Przemysław Powalacz. Wątek ten został uzupełniony zdaniem wielkiego teoretyka zarządzania, Petera Druckera, który powiedział niegdyś, że w konfrontacji z kulturą, strategia jest zjedzona na śniadanie. Prezes Geberitu zapewnił, że potwierdza to jego skromne doświadczenie menadżerskie, zwłaszcza w przypadku takich procesów, w których owa kultura ma absolutnie kluczowy wpływ na powodzenie pewnych działań biznesowych, np. przejęć czy fuzji, kiedy nagle dwa byty muszą się ze sobą połączyć i „dogadać”, tworząc wspólne dobro i szczęście.

Przemysław Powalacz wspomniał także o zaufaniu, jako fundamentalnej wartości, tworzącej wysoko etyczne środowisko biznesowe. Dla niego jest to w pewnym sensie takie samo tworzywo jak pieniądze, po które idziemy do banku, aby robić biznes. – Albo mamy w sobie kapitał zaufania, wspólnika, któremu ufamy, zaufanego partnera biznesowego (mając  kapitał początkowy aby zainicjować biznes), albo też potrzebujemy środków obcych, a w przypadku zaufania musimy sobie dać te zaufanie na kredyt. Zaufanie nawet jeśli go nie ma, ono musi zostać udzielone na kredyt, bo ciężko jest budować efektywny biznes, jeśli tego zakładu o przyszłość w postaci zaufania, się nie trzyma. 

Podczas spotkania, padło także trafne pytanie, czy etyka może przeszkadzać w generowaniu zysków? Odpowiedzi były jednomyślne. Märtha Rehnberg z Dare Disrupt, stwierdziła, że wszystko to zależne jest m.in. od perspektywy i czasu prowadzenia firmy, w długiej perspektywie etyka uznawania jest jako inwestycja, a niestosowanie się do niej po prostu jest nieopłacalne. Przemysław Powalacz dodał, że ryzykowną, ale i wydaje się słuszną odpowiedzią jest to, że etyka przeszkadza w osiąganiu zysków, które nie są do końca zyskami uczciwymi. Olga Grygier-Siddons stwierdziła, że bycie etycznym, moralnym i uczciwym biznesem wiąże się z kosztami, a koszty zmniejszają zyski (wiele firm też nie decyduje się na pewne działa tylko dlatego, aby nie być kojarzonym z biznesami nieetycznymi lub działają wbrew zasadom).

W dniach 24-25 października odbyła się konferencja nt. zarządzania energią oraz strategii personalnej firm. To z pewnością pierwsze takie wydarzenie w Polsce, podczas którego słowo „wellbeing” odmieniono chyba przez wszystkie przypadki. Na wydarzenie przybyli HR-owcy,  specjaliści ds. zarządzania personelem czy kadrami w firmie, a także menedżerowie oraz właściciele firm. Goście szkolili się z zakresu motywowania zespołu pracowników, zwiększenia ich efektywności w pracy czy finalnie nt. równowagi między pracą a życiem prywatnym. 

emPOWER HR było idealną okazją do rozmowy, nt. najważniejszego ogniwa w firmie – człowieka. Konferencję rozpoczął organizator wydarzenia – Rafał Szary, kierownik projektów firmy Ideoria. Tuż po nim swoją prelekcję miał Nikolay Kirov – trener, doradca, mówca inspiracyjny. Na co dzień Kirov jest także partnerem i członkiem zarządu Kirov Strategic Negotiators.

W swojej prezentacji pt. „Zarządzanie własną energią – wyzwanie menedżerów w stresie. Jak ją skutecznie uwolnić u siebie i w swojej organizacji?” odpowiedział on na takie pytanie: jakie są skutki gdy menedżerowie funkcjonują codziennie wytwarzając duże ilości kortyzolu dla upośledzenia funkcji decyzyjnych w naszym mózgu oraz jakie są wtedy konsekwencje finansowe dla organizacji? Mówił on także o tym, jak ważne jest zarządzanie energią menedżera.

Zobacz też:

XIII konferencja Sieci Przedsiębiorczych Kobiet okiem BiznesTuby

Kolejne wystąpienie należało do dr Joanny Heidtman (psycholog i socjolog, doradca, trener biznesu, coach) oraz wykładowcy Piotra Piaseckiego, eksperta zarządzania i przywództwa. Pan Piasecki jest także konsultantem, trenerem oraz coachem. Duet opowiedział o sensotwórczości, a dokładniej o 7 sposobach tworzenia wartości w zespole i w organizacji. Mówiono więc o świecie na granicy paradygmatów, o sile różnorodnych zespołów ,a także o cechach przywództwa tworzącego wartości w firmie.

Gościem specjalnym wydarzenia była Beata Tadla – dziennikarka, wykładowca i trener dobrego mówienia. W prelekcji zatytułowanej „Ludzie, pasja i dobra energia – jak cieszyć się każdym przepracowanym dniem”, Tadla opowiedziała o wartościach wspólnej pracy, o dywersyfikacji własnej działaności i budowaniu kilku ścieżek rozwoju, a także o zdrowym balansie między życiem osobistym, a zawodowym. Nie zabrakło kilku słów nt. przyzwoitości, profesjonalizmie, a także szacunku do innych, w tym do środowiska zawodowego.

Równie inspirująco mówiła Maja Chabińska-Rossakowska, dyrektor ds. personalnych w ING Bank Śląski. W prelekcji pt. „Do sukcesu jeden krok czyli blaski i cienie otwartości w zespole” opowiedziała o tym, jak ważna jest otwartość i gotować do pracy z informacją zwrotną, jako jeden z kluczowych czynników efektywnego zespołu.  Maja Chabińska-Rossakowska odpowiedziała także na pytanie, co zrobić, żeby członkowie zespołu który sobie nie ufa zdecydowali się na otwarte wyrażanie swoich opinii, a także gdzie leży granica otwartości, kto powinien być strażnikiem otwartości w zespole, a także jaka jest rola szefa w budowaniu otwartości w zespole i jakie czyhają na niego pułapki.

W drugiej części konferencji, organizatorzy poruszyli temat zarządzania energią. W swojej prelekcji Małgorzata Czernecka (psycholog, trener, prezes zarządu Human Power) opowiedziała o jakże dziś ważnym, biznesowym wymiarze tworzenia strategii wellbeingu w organizacji.

 

Podczas wystąpienia Małgorzata Czernecka wskazała, dlaczego wellbeing zaczyna być programem „must have”, a nie „nice to have” w organizacjach w Polsce.

Psycholog odniosła się także do najnowszych wyników badania Human Power „Praca, moc, energią w Polskich firmach”, a także zaznaczyła, że tworzenie strategii wellbeingu w organizacji i zarządzanie wspomnianą energią pracowników widocznie wpływa na rozwój biznesu. Potwierdziła to dr Barbara Zych, CEO  Employer Branding Institute, która w prelekcji „Szczęście w pracy opłaca się wszystkim. Jak well-being wpływa na efektywność biznesu?” zaprezentowała kilka ważnych badań, jak choćby fakt, że zadowoleni pracownicy rzadziej chorują, są bardziej kreatywni i efektywniejsi. Dodatkowo zarabiają oni nawet o 30 proc. więcej!

Wydarzenie odbyło się w Leonardo Royal Hotel Warsaw przy Grzybowskiej 45 w Warszawie. emPOWER HR, jak oceniali uczestnicy, było świetną platformą wymiany wiedzy, budowania narzędzi a także wzmocnienia pozycji HR w przedsiębiorstwie.

Wyczekiwaną częścią konferencji był panel dyskusyjny z udziałem motywujących i inspirujących do zmian osobowości. Wśród nich choćby:

  • dr Katarzyna Kulig – Moskwa, Kierownik zespołu dydaktycznego zarządzania zasobami ludzkimi w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu
  • Małgorzata Czernecka, Psycholog, Trener, Prezes Zarządu Human Power
  • Barbara Wawrzynek, Konsultant ds. Wellbeing w środowisku biznesowym
  • Anna Szczeblewska – Partner PwC, Leader praktyki People&Change, CEE

Podczas panelu słowo „wellbeing” odmieniono chyba na wszystkie przypadki. Dyskutowano więc o tym, czy jest to chwilowa moda, czy jednak filar strategicznego zarządzania; mówiono także o tym, że można te  zjawisko rozpatrywać subiektywnie jako odczucia i myśli jednostki na temat sensu i istoty jej życia. Wellbeing bowiem w dosłownym tłumaczeniu to stan komfortu, zdrowia, szczęścia, lecz także poczucie satysfakcji, to poczucie dobrostanu, oznaczające częste doświadczanie pozytywnych emocji oraz ogólną satysfakcję z życia, a gdyby wprowadzić ją do biznesu?

Podsumowaniem konferencji było ogłoszenie wyników konkursu WellPower 2018. Decyzją kapituły konkursu w składzie : Katarzyna Kulig-MoskwaAnna SzczeblewskaMalgorzata CzerneckaBarbara WawrzynekKrzysztof PokorskiKirov NikolayTomasz DąbrowskiEwa Walenda nagrody w I ogólnopolskim konkursie dla firm, które realizują projekty w zakresie wellbeingu trafiły do:

  • w kategorii średnie firmy :
    nagroda główna – OpsTalent Spółka z o.o.
    wyróżnienia: Colliers International Poland, Pneumat System
  • w kategorii duże firmy:
    nagroda główna: Medicover Polska oraz Europejski Fundusz Leasingowy SA
    wyróżnienia: Credit Agricole Bank Polska SA, Aon Sp. z o.o, Grupa Żywiec S.A.
    W imieniu firm nagrody odebrali : Joanna LaskaMonika Trzebowska, Jacek Baj, Agata Błaszkiewicz,Karolina Skorupińska, Dorota Kostecka, Katarzyna ObuchowskaDariusz Ryciak, Ewelina Wołczecka -Kuroń.

Ministerstwo Finansów przekazało do finalnych konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych zaktualizowaną wersję projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych, będących jednym z najważniejszych filarów Programu Budowy Kapitału, zaprezentowanego przez rząd jako element Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Kluczowe założenia systemu PPK

Powszechne

Pracownicze Plany Kapitałowe to powszechny, obowiązkowy z punktu widzenia pracodawców a jednocześnie dobrowolny dla pracowników i w pełni prywatny system długoterminowego oszczędzania. W zamyśle projektowanych zmian PPK mają poprawić strukturę oszczędności emerytalnych Polaków, stanowiąc uzupełnienie dla całkowicie dobrowolnych Pracowniczych Programów Emerytalnych (dalej – PPE).

Uczestnicy

Uczestnikami nowego systemu mają być osoby w wieku poniżej 55 lat, które automatycznie zostaną zapisane do PPK z prawem do rezygnacji z uczestnictwa w programie (opcja – „opt out”) poprzez złożenie oświadczenia o odstąpieniu. Osoby między 55 rokiem życia a 69 rokiem życia (włącznie) będą mogły dobrowolnie przystąpić do programu.

Obowiązkowe

PPK mają być obowiązkowe dla wszystkich pracodawców zatrudniających pracowników oraz osoby wykonujące pracę nakładczą w rozumieniu Kodeksu Pracy, członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych, osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług w rozumieniu Kodeksu cywilnego, jak również członków rad nadzorczych wynagradzanych z tytułu pełnienia tych funkcji.

Początkowo obowiązkiem utworzenia PPK objęci zostaną wyłącznie pracodawcy zatrudniający co najmniej 250 osób. Co istotne z obowiązku utworzenia PPK zwolnieni będą pracodawcy, którzy w dniu wejścia w życie ustawy o PPK posiadają już utworzone Pracownicze Programy Emerytalne w ramach swojej firmy, opłacając składkę podstawową na rzecz zatrudnionego w wysokości minimum 3,5% wynagrodzenia, jeżeli do PPE przystąpiło co najmniej 50% osób zatrudnionych w danym podmiocie zatrudniającym. Zwolnieniu z obowiązku utworzenia PPK podlegać będą również osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej. Ze zwolnienia mogą skorzystać także mikroprzedsiębiorcy, jeżeli w ustawowym terminie wszystkie osoby zatrudnione złożą deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK.

Zgodnie z zaktualizowanym projektem ustawy o PPK pracodawca, który zawarł umowę o zarządzanie PPK oraz umowy o prowadzenie PPK, a następnie utworzył PPE zgodnie z opisanymi wyżej zasadami może od miesiąca następującego po miesiącu, w którym PPE został zarejestrowany przez organ nadzoru, zaprzestać finansowania wpłat podstawowych i wpłat dodatkowych do PPK za osoby zatrudnione, które przystąpiły do PPE.

Składki

PPK mają opierać się na współudziale zarówno pracodawcy, jak i pracownika w tworzeniu długoterminowych oszczędności. Przy czym składka podstawowa pracownika miałaby wynosić 2% wynagrodzenia  z możliwością zwiększenia maksymalnie o dodatkowe 2%, zaś składka pracodawcy miałaby wynosić 1,5% wynagrodzenia z możliwością dobrowolnego zwiększenia o maksymalnie dodatkowe 2,5 %. Wpłata dodatkowa finansowana przez pracodawcę może być różnicowana ze względu na długość okresu zatrudnienia u pracodawcy albo na podstawie postanowień regulaminu wynagrodzeń lub układu zbiorowego pracy, obowiązujących u pracodawcy. Pracownicy, których wynagrodzenie nie przekracza w danym miesiącu 2 100 PLN mogą płacić składkę podstawową mniejszą niż 2%, ale nie mniejszą niż 0,5% wynagrodzenia.

Pracodawcy będą mogli samodzielnie dokonać wyboru instytucji finansowej (TFI, PTE, zakłady ubezpieczeń), w którym pomnażane będą oszczędności pracownika spośród instytucji, które zostaną dopuszczone do udziału w portalu PPK. Od momentu wpłaty pierwszej składki oszczędności pracownika uczestniczącego w PPK będą prywatne, przypisane do konkretnej osoby z imienia i nazwiska oraz podlegające dziedziczeniu. Zgromadzone w PPK środki mogą być wykorzystane na wpłatę udziału własnego przy zakupie pierwszego mieszkania, jak również do 25% zgromadzonych oszczędności można będzie wypłacić w przypadku ciężkiej, przewlekłej choroby samego pracownika, współmałżonka bądź dziecka.

Zachęty fiskalne

Oszczędzanie w ramach PPK ma wiązać się z zachętami fiskalnymi. Składki wnoszone przez pracodawcę nie będą bowiem wliczane do wynagrodzenia stanowiącego podstawę ustalenia wysokości obowiązkowych składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Składki te będą mogły być również zaliczone do kosztów uzyskania przychodów, podobnie jak pozostałe wydatki poniesione przez podmiot zatrudniający na zapewnienie prawidłowej realizacji obowiązków wynikających z przepisów o PPK. Z kolei składki dokonywane przez pracownika rozliczane będą z wynagrodzenia netto. Przewidziane jest również dofinansowanie ze strony Państwa do PPK w wysokości 250 zł tzw. składki powitalnej oraz dopłaty rocznej w kwocie 240 zł, które będą wolne od podatku dochodowego. W ściśle określonych przypadkach zwolniona z opodatkowania będzie również wypłata środków zgromadzonych w PPK.

Harmonogram wdrożenia

• Od 1 stycznia 2019 r. – obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęci wszyscy przedsiębiorcy zatrudniający co najmniej 250 osób

• Od 1 lipca 2019 r. – obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęte firmy zatrudniające od 50 do 249 pracowników

• Od 1 stycznia 2020 r. –  obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęte wszystkie firmy zatrudniające co najmniej 20 osób

• Od 1 lipca 2020 r. – obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęci pozostali pracodawcy oraz jednostki sektora finansów publicznych

MS, źródło i zdjęcie: PwC 

Głównym źródłem incydentów i zagrożeń pozostaje bezpośrednie otoczenie firmy. Zgodnie z deklaracjami respondentów, aż w 1/3 ich źródłem były osoby obecnie zatrudnione w firmach.  13% badanych w raporcie na temat stanu bezpieczeństwa informacji w Polsce przeprowadzonego przez PWC  – wskazało na byłych pracowników, zaś 6% na aktualnych usługodawców, konsultantów lub wykonawców. Co ciekawe tylko 4% za źródło uznało klientów, zaś po 2% wskazało na byłych usługodawców i dostawców. 

PWC przeanalizowało też okoliczności, w jakich dochodziło do naruszeń bezpieczeństwa  teleinformatycznego. Aż 41% respondentów zadeklarowało, że były one następstwem błędów popełnionych przez użytkowników systemów. 24% uczestników badania wskazało na wykorzystanie wcześniej wykradzionych danych lub informacji, zaś 21% na błędy w konfiguracji komponentów.

Ataki phishingowe pozostawały w czołówce stosowanych scenariuszy ataków – wciąż co piąty ankietowany deklarował, że jego organizacja padła ofiarą tego prostego mechanizmu.

Poważną sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że , większość firm nie próbuje się ubezpieczać od ryzyk cyberbezpieczeństwa. Jedynie co dziesiąta badana przez  PWC spółka posiada polisę ubezpieczeniową od ryzyk cyberbezpieczeństwa. Należy jednak także zauważyć, że oferta tego typu ochrony na rynku polskim nadal jest dosyć ograniczona.

Cyberzagrożenia to nie tylko problem IT, ale poważne ryzyko biznesowe. Prezesi z prawie wszystkich regionów świata zaliczają je do 5 najważniejszych ryzyk dla swojej firmy. Tylko w Europie Środkowo-Wschodniej i Ameryce Łacińskiej obszar ten wciąż nie stanowi priorytetu. Również w Polsce często obserwujemy cyber-ruletkę, liczenie na szczęście i fałszywe przekonanie, że „moja firma jest dobrze zabezpieczona”. Tymczasem, jak od 5 lat pokazują wyniki naszego badania, mamy sporo do nadrobienia. Budżety bezpieczeństwa stanowią średnio zaledwie 3% całkowitych budżetów IT, a blisko połowa firm nie posiada procedur reakcji na incydenty. Czynnikiem, który popycha nas do działania są dopiero wymogi regulacyjne i konieczność dostosowania się do nich. W tym roku wyzwaniem – i jednocześnie szansą – będzie RODO oraz Dyrektywa NIS – komentuje Piotr Urban Partner, Lider usług cyberbezpieczeństwa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

… oczywiście gdyby był on tańszy. 64% chciałoby za niego zapłacić maksymalnie 70 tys. zł. Do tego życzyliby sobie, aby pojazd był wyposażony w pakiet aplikacji mobilnych ułatwiających podróż. Na razie dość sceptycznie podchodzimy do współdzielenia pojazdów i podróży.
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL przeanalizowało najnowszy raport PwC „Czym i jak chcą jeździć Polacy? Trendy w branży motoryzacyjnej”, wyciągając kluczowe wnioski dla rynku elektromobilności.

Z badania wynika, że 40% polskich kierowców jest gotowa na zakup samochodu elektrycznego, pod warunkiem, że jego cena, klasa i marka byłyby takie same, jak preferowanego auta z napędem spalinowym. 64% respondentów zadeklarowało, że za nowy samochód elektryczny byłoby w stanie zapłacić do 70 tys. zł, a 7,3% ankietowanych rozważyłaby zakup pojazdu używanego. Badani, dla których auto spalinowe obecnie wydaje się bardziej atrakcyjną opcją, rozważyliby zmianę zdania na korzyść auta elektrycznego pod warunkiem zwiększenia pojemność jego akumulatora, niższej ceny zakupu oraz niższych kosztów użytkowania. Za plus auta elektrycznego Polacy uważają mniejszą emisję zanieczyszczeń (88%) i niższy koszt paliwa (57%).

Autorzy raportu podkreślają także, że trendem wyraźnie widocznym na rynku motoryzacyjnym jest stale rosnąca liczba aplikacji adresowanych do kierowców. Według prognoz PwC do 2022 roku dwa na trzy samochody będą wyposażone w pakiet aplikacji online wspomagających podróż. W opinii polskich kierowców rozwiązania integrujące smartfon oraz samochód będą wpływać na bezpieczeństwo samochodu (59% wskazań), poprawę komfortu jazdy (59%), zwiększenie płynności ruchu w miastach (58%), a także poprawę bezpieczeństwa jazdy (55%).

Jak wynika z danych zawartych w raporcie, obecnie z rozwiązań typu ride sharing (współdzielenie podróży) korzysta 19% badanych, a 36% jeszcze tego nie robi, ale planuje w przyszłości. Ich zdaniem najważniejsze zalety tego rozwiązania stanowią cena, dostępność oraz wygoda korzystania. Jednak stosunkowo duża grupa (44%) deklaruje, że z nich nie korzysta i nie ma tego w planach. Na pytanie czy ankietowani byliby skłonni zrezygnować z kupna własnego pojazdu na rzecz alternatywnych rozwiązań, 54% respondentów stwierdziło, że nie odeszłoby od posiadania własnego samochodu.

– Sektor motoryzacyjny wciąż się rozwija, ale rynek staje się coraz bardziej wymagający dla producentów pojazdów. Rosnące oczekiwania klientów, zmieniające się regulacje prawne, coraz bardziej restrykcyjne wymogi w zakresie bezpieczeństwa, jak i ochrony środowiska powodują, że firmy muszą szybko adaptować się do zachodzących zmian. Największe wyzwania to nowe rozwiązania związane z pojazdami elektrycznymi i autonomicznymi, jak również dynamiczny rozwój rozwiązań IT dla branży motoryzacyjnej oraz współdzielenie pojazdów i podróży – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl

W ramach perspektywy finansowej UE Polska wykorzystuje ponad 82 mld euro środków unijnych z budżetu polityki spójności.  W każdym Programie Operacyjnym zaplanowano bezpośrednie lub pośrednie wsparcie przedsiębiorców, jednak najszerszą ofertę dla firm zawierają programy: Inteligentny Rozwój, Polska Wschodnia oraz 16 Regionalnych Programów Operacyjnych realizowanych samodzielnie przez każde województwo.

Przedsiębiorcy otrzymują pomoc publiczną w wielu różnych formach. Najczęściej są to bezzwrotne dotacje (zaliczki, refundacja wydatków) lub zwrotne instrumenty finansowe (kredyty, pożyczki preferencyjne oraz poręczenia).

PwC na zlecenie Konfederacji Lewiatan, przygotowało uaktualniony przewodnik po ofercie programów operacyjnych 2014-2020 dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Kluczową jego częścią jest  zestawienie schematów wsparcia innowacji i prac B+R w programach krajowych (PO Inteligentny Rozwój, Polska Wschodnia)  i 16  regionalnych programach operacyjnych oraz wykaz instytucji oferujących wsparcie unijne przedsiębiorcom (baza adresów). W wykazie schematów wsparcia znalazły się informacje o naborach, które będą prowadzone jeszcze w 2017 r.

 

Przewodnik po ofercie programów operacyjnych 2014–2020 dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców

 

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Zakaz handlu w niedziele uderzy w wolność ludzi jako konsumentów, a także w pracowników, grożąc zwolnieniami. Wprowadzenie zakazu będzie chronić małe, indywidualne, niewydajne sklepy przed konkurencją większych, bardziej produktywnych sieci, co wpłynie negatywnie na wydajność całego sektora handlu detalicznego.

Wzrosną koszty zakupów konsumentów ze względu na ponoszenie wyższych kosztów alternatywnych (klient nie będzie mógł zrobić zakupów kiedy jest to dla niego najbardziej wygodne) i potencjalnie wyższych cen (według badań empirycznych, restrykcje powodowały wyższe ceny w Niemczech, Holandii i Szwecji). Skutki zakazu będą różne dla poszczególnych grup klientów, odbijając się przede wszystkim na tych, którzy preferują zakupy w niedzielę, np. ze względu na nieelastyczne godziny pracy.

Żadne państwo naszego regionu nie zakazuje handlu w niedzielę. Państwa Europy Zachodniej ograniczające handel w niedzielę, sukcesywnie liberalizują przepisy od ponad 20 lat. W ostatnich latach 7 państw członkowskich UE zniosło lub znacząco ograniczyło zakaz handlu w niedzielę. Węgry, które jako jedyne w ostatnich latach wprowadziły niedawno zakaz handlu w niedzielę, zniosły go po roku.

Większość badań empirycznych wskazuje na negatywny wpływ zakazu handlu w niedzielę na zatrudnienie. PwC (2015) na podstawie opinii branży przyjmuje spadek zatrudnienia o 62,3-85,5 tys. osób (7%), co jest spójne z efektem jaki Burda i Weil (2005) znaleźli w Kanadzie (5-12%). Wolniejszy wzrost produktywności sektora ograniczy tempo podnoszenia wynagrodzeń pracowników. Zakaz będzie miał nierównomierny wpływ na pracowników, odbijając się przede wszystkim na tych, którzy potrzebują pracować w weekendy, np. ze względu na studia. Według Państwowej Inspekcji Pracy, to w małych sklepach faworyzowanych przez zakaz handlu, najczęściej dochodzi do łamania praw pracowniczych i zasad BHP.

Na zakazie stracą sklepy w regionach przy granicy z Niemcami, w których funkcjonują jedne z najbardziej restrykcyjnych ograniczeń dni i godzin otwarcia sklepów w UE. Zamknięcie polskich sklepów w niedzielę ograniczy ich konkurencyjność dla Niemców jeżdżących do Polski na zakupy.

Projekt przewiduje drastyczną sankcję karną do 2 lat pozbawienia wolności za prowadzenie handlu w niedzielę. Taka kara grozi za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, groźbę popełnienia przestępstwa wobec innej osoby i produkcję dziecięcej pornografii.

Uzasadnienie projektu ustawy przedstawione przez komitet „Wolna niedziela” jest niepoparte żadnymi wyliczeniami, ani badaniami naukowymi, pomimo istnienia rozległej literatury na temat efektów gospodarczych ograniczeń dni i godzin otwarcia sklepów.

 

 

Źródło: Forum Obywatelskiego Rozwoju

 

Eksperci

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

Wierzyciel nie musi spłacać w całości swego długu upadłemu, aby móc samemu zaspokoić się z

Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości i służy zaspokojeniu wszystk...

AKTUALNOŚCI

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj książkę

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie organizowanym przez nasz portal. Tym razem pytamy Was o t...

Potrzebna pilna waloryzacja kontraktów budowlanych

Jak informuje FPP i CALPE, dynamiczny wzrost kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych w połą...

Już za tydzień wakacje! – oto Twój przedwakacyjny niezbędnik

Z jednej strony wakacyjny wyjazd to świetna sprawa. Z drugiej – to masa spraw, z którymi musimy się ...

Polacy coraz bardziej odczuwają wzrost cen żywności

83 proc. uczestników badania „Sytuacja na rynku consumer finance” KPF i IRG SGH, przeprowadzonego w ...