poniedziałek, Lipiec 23, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "polska firma"

polska firma

Jak donoszą przedstawiciele polskiej marki NEONET, sieć w 2018 r. nie zwalnia tempa ekspansji i zamyka pierwszy kwartał z wynikiem dziewięciu przeprowadzonych remontów i trzech otwarć sklepów w nowych lokalizacjach. W minionym roku NEONET otworzył w sumie 30 nowych sklepów, a 30 kolejnych poddał renowacji.

NEONET realizuje zapowiedziany plan ekspansji. W styczniu sieć przeniosła swój brzeski salon z ulicy Królowej Jadwigi 3a do nowo powstałego budynku przy ulicy Kościuszki 66g. Miesiąc później sieć otworzyła swój drugi sklep w Białymstoku, zlokalizowany w parku handlowym przy dworcu, oraz pierwszy sklep w Biłgoraju, który został usytuowany przy ulicy Bohaterów Monte Cassino 19.  – W ubiegłym roku otworzyliśmy lub zrelokowaliśmy 30 sklepów i rozpoczęliśmy zakrojony na szeroką skalę proces rewitalizacji naszych salonów. W tym roku kończymy pierwszy kwartał, mając na koncie jedną trzecią ubiegłorocznego wyniku, więc można powiedzieć, że wystartowaliśmy z impetem – mówi Bartosz Piotrowski, dyrektor działu rozwoju NEONET. – W planach mamy kolejne remonty i relokacje, ale również otwarcia nowych salonów – między innymi w miejscowościach spełniających nasze założenia strategiczne, a więc tych o liczbie ludności nieprzekraczającej 200 tysięcy mieszkańców  – dodaje.

MS, źródło: NeoNet

 

Coraz więcej firm przyznaje, że zapłatę za sprzedane towary i usługi dostaje po terminie, a mimo to połowa z nich nie ma opracowanego scenariusza, co robić, kiedy klient nie płaci – taki obraz rodzimego biznesu przedstawia najnowsze badanie „Audyt windykacyjny”, przeprowadzone przez Keralla Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso. Optymistyczne jest jednak to, że w stosunku do badania z 2015 r. wzrósł odsetek firm, które plany awaryjne posiadają.

To już druga edycja „Audytu windykacyjnego”. Pierwsza została przeprowadzona w II połowie 2015 r. O ile dwa lata temu brak terminowej zapłaty był bolączką 71 proc. przedsiębiorstw, to teraz problem dotyka już ponad 81 proc. firm Badaniem zostały objęte małe i średnie przedsiębiorstwa. To właśnie dla tej grupy firm kłopoty z płatnościami są najbardziej dotkliwe. Przy ich skali działalności, znacznie mniejszej niż w przypadku dużych korporacji, brak płynności finansowej może skutecznie sparaliżować funkcjonowanie firmy.

– Chodzi tu zarówno o regulowanie należności wobec kontrahentów, jak i wypłatę wynagrodzeń dla pracowników oraz spłacanie kredytów czy leasingu. Puste konto sprawia, że firma dostaje zadyszki, a związane z tym straty wizerunkowe to tylko czubek góry lodowej. Brak zaufania ze strony otoczenia oznacza początek poważnych perturbacji biznesowych, które nie zawsze udaje się pokonać bez nadszarpnięcia kondycji firmy – mówi Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Opóźnione płatności osłabiają firmy

Ponad 18 proc. podmiotów z sektora MSP przyznaje, że klienci płacą im z opóźnieniem bardzo często. W poprzednim badaniu wskazało tak prawie 24 proc. ankietowanych. Z kolei 63 proc. firm potwierdza, że spotykają się z tym problemem sporadycznie lub czasami. Dwa lata temu odpowiedzi takiej udzieliło 48 proc. przedsiębiorstw. To oznacza, że choć samo zjawisko opóźnień w płatnościach się nasiliło i dotyka większej liczby firm, to jego dokuczliwość zmalała.

– To bez wątpienia wpływ dobrej koniunktury. Kiedy gospodarka się rozwija, przedsiębiorcy płacą chętniej. Ale z drugiej strony jeśli ktoś w tak komfortowych warunkach pozwala sobie na to, aby nie płacić w terminie, to gdy tylko pojawi się choćby niewielki kryzys, nie zapłaci na pewno. Dlatego niepokojące jest to, że nadal połowa firm z sektora MSP nie ma opracowanego scenariusza działania, gdy klient im nie płaci. Postępują w myśl zasady „Jak będzie problem, to się będziemy martwić”. Tyle, że to już za późno – przekonuje Jakub Kostecki.

W 4,4 proc. firm do kasy wpływa z opóźnieniem ponad połowa należnych pieniędzy, a 11,8 proc. przedsiębiorców dostaje po terminie od 25 proc. do 50 proc. zapłaty. To znacznie mniej niż w 2015 r., kiedy ten odsetek wynosił odpowiednio 12,6 proc. i 14,2 proc., ale nadal bardzo dużo. Oznacza to, że co 6 polska firma z sektora MSP tak naprawdę co miesiąc walczy o przeżycie, często kredytując się kosztem innych, którym też nie płaci w terminie. Brak pieniędzy na koncie sprawia też, że te przedsiębiorstwa nie rozwijają się, bo nie mają wystarczających środków na inwestycje.

Ręczne sterowanie księgowością

Aby zapobiegać zaległościom, przedsiębiorcy starają się kontrolować stan wpływów na konto. Wykorzystują do tego różne narzędzia. Niemal połowa samodzielnie sprawdza na koncie płatności od kontrahentów lub wspomaga się programem księgowym do monitorowania spływu należności (prawie 40 proc.). Ci, którzy preferują bezpośredni nadzór, codziennie sami logują się na konto bankowe i sprawdzają wpływy (30 proc.) lub zlecają to pracownikom działu księgowości (46 proc.).

– Zadziwiające jest to, że choć zjawisko płacenia po terminie jest powszechne i mocno zakorzenione w rynkowej mentalności, co druga firma nie ma opracowanego planu działania. Zabezpieczenie się na taką okoliczność to przejaw odpowiedzialności za firmę, pracowników i kontrahentów. W biznesie, jak w medycynie, profilaktyka jest zawsze tańsza od leczenia – tłumaczy Jakub Kostecki.

W stosunku do badania sprzed dwóch lat zwiększyła się liczba firm, które opracowały scenariusze działania na wypadek odwlekania zapłaty faktur przez kontrahentów. Aktualnie połowa przedsiębiorców deklaruje, że posiada kryzysowe plany działania w zakresie odzyskiwania należności. W 2015 r. zabezpieczało się niecałe 40 proc. firm.

Dlatego tak ważne jest zarówno sprawdzanie kontrahentów przed zawarciem transakcji, jak i monitorowanie tego, co dzieje się z należnościami. Płynność finansowa stanowi fundament sprawnej gospodarki, a wpływ na to ma każdy, nawet najmniejszy, przedsiębiorca.

 

Jak poradzić sobie na rynku pracy w innym kraju?  Najlepiej zacząć od napisania CV spełniającego wymogi zagranicznego pracodawcy. Potem należy poznać warunki zatrudnienia, koszty życia i kulturę pracy za granicą.

1. Poszukiwanie pracy za granicą

Myśl o tym, jak szukać pracy za granicą, jest kolejną, która pojawia się po decyzji o wyjeździe. Proces poszukiwania pracy za granicą przez Polaków jest lustrzanym odbiciem tego, jak cudzoziemcy szukają pracy u nas. Najskuteczniejsze są serwisy internetowe z ogłoszeniami o pracę. Aż 68 proc. cudzoziemców w ten sposób szukało pracy, a 35 proc. faktycznie tak znalazło zatrudnienie. Dość skuteczne okazały się również biznesowe portale i agencje pośrednictwa, a dopiero w dalszej kolejności media społecznościowe. W przypadku Polaków, którzy często mają już bliskich w krajach europejskich – ważną rolę w poszukiwaniu pracy za granicą odegrać może również rodzina i znajomi.

2. Aplikowanie i pozwolenia na pracę

Osoby z Polski chcące pracować w innych krajach Unii Europejskich nie potrzebują specjalnych pozwoleń na pracę. Jednak już Wielkiej Brytanii pracodawcy wymagają kompletu dokumentów, np. National Insurance Number, który można wyrobić po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Posiadanie takiego numeru pozwala na odprowadzanie podatków i płacenie składek ubezpieczeniowych. Poza tym wymagane jest potwierdzenie miejsca zamieszkania. Może to być rachunek za prąd, wodę czy umowa najmu.

– Koniecznie należy zapoznać się z zasadami pisania CV  Przykładowo  w Wielkiej Brytanii bardzo źle odbierane są dokumenty aplikacyjne ze zdjęciem. Z kolei ważne są rekomendacje. Chcąc udokumentować znajomość języka obcego, należy posługiwać się opisem poziomów według skali Rady Europy. Są to poziomy: A1, A2, B1, B2, C1, C2. Trzymając się tych zasad, poszukiwania pracy za granicą będą bardziej efektywne – radzi Joanna Żukowska, ekspertka międzynarodowego serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl.

3. Umowa i jej konsekwencje

Warto pamiętać, że umowa z zagranicznym pracodawcą zawierana jest w języku obowiązującym w danym kraju, a także na zasadach podlegających tamtejszemu prawu pracy. To oznacza, że przed podpisaniem umowy warto poznać swoje prawa np. ustawową liczbę godzin pracy, dni urlopu czy zasady udzielania urlopu macierzyńskiego.

– A godziny pracy to także kwestia, której należy się przyjrzeć przed wyjazdem. Z badań Eurostatu wynika, że najdłużej przesiadującym w pracy narodem są Islandczycy (45,1 godz. tygodniowo), dalej Grecy (44,5 godz.) oraz Austriacy (42,9 godz.). Polacy przebywają w pracy przeciętnie 42,2 godz. Mniej czasu w biurze spędzają natomiast Niemcy, Hiszpanie czy Belgowie (po 41,4 godz.) – wylicza Żukowska.

4. Podatki

Przed wyjazdem należy zapoznać się z tematyką podatków w danym kraju i tym, czy będziemy musieli mimo migracji, płacić je także w Polsce. Okazuje się, że osoby, które zdecydują się na stałą migrację, mogą płacić podatki jedynie za granicą, zgodnie z panującymi w danym kraju przepisami. Podwójne opodatkowanie obowiązuje zaś m.in. osoby, które wyjeżdżają z Polski tylko czasowo, czyli do dwóch lat. Wówczas taki pracownik podlega systemowi ubezpieczeń w Polsce, ale podatek od dochodu uzyskany w czasie wyjazdu, może być opłacony za granicą. Podatki tylko w Polsce będą zaś płacić osoby, które pracują za granicą mniej niż sześć miesięcy w roku, a także te, które do pracy deleguje polska firma.

5. Obyczaje

Do międzynarodowego środowiska pracy przenikają także kwestie obyczajowe i to, „co wypada i nie wypada”. We Włoszech bardzo szybko pracownicy i szefowie skracają dystans – inicjatywa może wyjść zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Naturalnym staje się wnoszenie domowych spraw (chociażby opowiadanie o dzieciach) do firmy. W Niemczech czy w Wielkiej Brytanii taka otwartość jest raczej niespotykana. Bywa, że niezrozumienie obyczajów prowadzi do nieporozumień. Szukając pracy za granicą, warto porozmawiać o obyczajach panujących w wybranym kraju z osobą, która od jakiegoś czasu funkcjonuje w danym kręgu kulturowym.

6. Uporządkowanie spraw w kraju

Podjęcie pracy za granicą otwiera nie tylko możliwości, ale oznacza też zobowiązania. Tymczasem często dość szybko okazuje się, że łatwo, przez nieuwagę, pozostawić wiele niedomkniętych spraw w Polsce. Dlatego bardzo ważne, aby przed wyjazdem z kraju upoważnić bliską osobę do reprezentowania nas we wspólnocie mieszkaniowej, w urzędach czy w bankach. Odpowiednio sformułowany akt notarialny posiada zapis, że pełnomocnik może nas reprezentować w dobrej wierze i nie może np. w naszym imieniu zaciągać kredytów. Posiadanie zaufanego pełnomocnika pozwala skupić się na pracy za granicą.

Pamiętajmy, że zagraniczne doświadczenie w CV, to atut nie balast. To możliwości, a nie ryzyko. Jest warunek: dobre przygotowanie i pewność, że nadszedł nasz czas na wyjazd. Spełniając go, nie trzeba obawiać się pracy za granicą.

 

 

Wypowiedź: Joanna Żukowska, ekspertka międzynarodowego serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl.

W pierwszym kwartale 2017 roku co piąta polska firma nie miała żadnych problemów z otrzymaniem terminowej zapłaty za sprzedane towary lub usługi, a Indeks Należności Przedsiębiorstw osiągnął najwyższy poziom w ponad ośmioletniej historii badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”. To daje nadzieje na wyższy wzrost gospodarczy w nadchodzących miesiącach.

Indeks Należności Przedsiębiorstw obrazuje poziom zatorów płatniczych w polskiej gospodarce. Im ma wyższą wartość, tym w firmach występują mniejsze problemy z odzyskiwaniem należności od kontrahentów. Jednocześnie, jak pokazują wyniki prowadzonych od ponad 8 lat cokwartalnych badań, wykazuje silną korelację z wielkością Produktu Krajowego Brutto. W I kwartale 2017 roku INP zanotował najwyższą wartość – 92 punkty, to jest o ponad 10 punktów więcej od najniższego wyniku osiągniętego w lipcu 2009 roku.

Sygnały dotyczące wzrostu gospodarczego w Polsce dostarczają powodów do niepokoju, jednak poprawa  spływu należności napawa optymizmem. Wyprzedzający charakter INP pozwala przewidywać zmianę trendów w gospodarce – w tym przypadku poprawa wskazań INP może oznaczać przyśpieszenie dynamiki PKB w najbliższych kwartałach – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Na wysoką wartość Indeksu Należności Przedsiębiorstw najsilniej wpłynęło zmniejszenie problemów firm z zatorami płatniczymi. Z najnowszej edycji badania wynika, że blisko co piąta firma nie ma żadnych problemów z terminowym uzyskaniem zapłaty od swoich kontrahentów. Na kłopoty z regulowaniem zobowiązań przez partnerów biznesowych wskazuje dokładnie 81 proc. firm. Jeszcze w ostatnich trzech miesiącach 2016 roku problem z płatnościami od klientów nie występował u 13 proc. przedsiębiorców. Po ostatnim kwartale zwiększył się ten odsetek o 6 proc. i obecnie wynosi 19 proc.

W I kwartale 2017 roku zwiększył się co prawda nieznacznie odsetek przeterminowanych należności w portfelach przedsiębiorców (z 21,2 proc. do 22 proc.), ale dotyczyło to wyłącznie firm, które już wcześniej miały je w swoim portfelu Szczególnie dotknęło to przedsiębiorstwa mające między 20% a 30% opóźnionych faktur w portfelu, a także tych, w których opóźnione faktury stanowią między 30% a 50% ogółu należności.

Niestety jest grupa firm, która wciąż sobie nie radzi z odzyskaniem należności. Ale mimo wszystko ten wzrost nie jest wielki. Dodatkowo, na tym samym poziomie utrzymuje się przeciętny okres przeterminowania należności. W pierwszym kwartale tego roku przedsiębiorcy średnio na zapłatę czekali 3 miesiące i 3 dni. Najistotniejszy wpływ na wartość INP miało znaczące zwiększenie się odsetka tych przedsiębiorstw, które w ogóle przestały mieć problemy z otrzymaniem terminowej zapłaty – dodaje prezes Adam Łącki.

Na szczęście prognozy polskich przedsiębiorców są zdecydowanie bardziej optymistyczne. Jeszcze na początku tego roku 31 proc. firm odpowiedziało, że w najbliższym kwartale sytuacja finansowa w ich firmach poprawi się. W kwietniu wskazywało na to już 44 proc. przedsiębiorstw. Jednocześnie zmniejszył się procent firm, które prognozują, że sytuacja pogorszy się – spadek z 12 na 6 proc.

Szczególną poprawę widać wśród prognoz przedsiębiorstw ze wschodniej części Polski. Jeszcze w czwartym kwartale ubiegłego roku na polepszenie sytuacji finansowej wskazywał co czwarty przedsiębiorca z tego regionu. W pierwszym kwartale optymizm tych firm urósł do 67 proc. To dobra wiadomość, ponieważ według Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości ten region wypada na samym końcu pod względem rozwoju przedsiębiorstw. Ponadto, najwyższy stopień zagrożenia upadłością małych firm jest na Podlasiu – sięga blisko 21 proc. Jeśli prognozy przedsiębiorstw ze wschodu Polski dotyczącej lepszej sytuacji finansowej w ich firmach tak mocno się poprawiły, być może wpłynie to na lepszą wypłacalność przedsiębiorców i zmniejszenie odsetka bankrutujących firm. A jak wiadomo, najbardziej narażone są na to właśnie mikro i małe przedsiębiorstwa, gdzie jedna niespłacona faktura może przesądzić o jej być albo nie być – komentuje Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

„Portfel należności polskich przedsiębiorstw” to wspólne badanie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce przeprowadzane co kwartał od stycznia 2009 roku.

Źródło: Krajowy Rejestr Długów

Ryłko szykuje się do ekspansji – polska marka planuje podbić brytyjski rynek. Pierwszy sklep pojawi się przy 52 High Street w Marlow.

Okolica, w której powstaje butik uważana jest za dość zamożną, dlatego ceny w przedziale 60-200 funtów nie odstraszą klientów. Potencjalną grupą docelową na Wyspach staną się nie tylko brytyjskie rodziny, ale także Polacy tam zamieszkujący.

Za Ryłko odpowiadać będzie dwójka oficjalnych dystrybutorów – Gary Walford oraz Harras Naeem. Jak zapewniają, firma planuje otwierać od jednego do nawet dwóch sklepów w ciągu roku.

W ich ofercie odnaleźć będzie można blisko 180 fasonów obuwia – większość z nich dedykowana będzie kobietom.

Źródło: fashionbiznes.pl

Założona w czerwcu minionego roku firma Onwelo, działająca na rynku profesjonalnych usług IT, planuje w ciągu trzech lat zatrudnić ponad 2 tys. specjalistów w Polsce i za granicą. Otwarcie nowego biura w Nowym Jorku to pierwszy krok w kierunku globalnej ofensywy rynku.

Pomysłodawcami, założycielami i współwłaścicielami Onwelo są: Piotr Reichert – ekspert w zarządzaniu projektami z obszaru finansowego z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem (wcześniej m.in. członek zarządu firmy Comarch) oraz Dariusz Ossowski – ekspert w zarządzaniu operacyjnym w międzynarodowym środowisku, z ponad piętnastoletnim doświadczeniem (wcześniej na stanowiskach zarządzających m.in. w Atos, Comarch, Sygnity). Znaczący pakiet akcji należy m.in. do Helene Zaleski, byłej Przewodniczącej Rady Nadzorczej Alior Banku, oraz Nielsa Lundorffa, współzałożyciela i byłego wiceprezesa Alior Banku.

Zaufali nam poważni inwestorzy. W osiągnięciu tego celu pomaga nam ścisłe dopasowanie ekspertów IT do określonych zadań projektowych, a także przyjęta kultura organizacyjna firmy, której częścią jest mocne wsparcie mentorskie członków naszego zespołu” – mówi Piotr Reichert, współzałożyciel Onwelo.

Firma obecnie liczy 80 pracowników. Ponad 50 proc. z nich ma więcej niż 10 lat doświadczenia na rynku IT. Firma planuje dynamiczny wzrost zatrudnienia – za 3 lata będzie to ponad 2 tys. pracowników. Tak szybki rozwój umożliwia zaoferowanie usług na rynkach zagranicznych od początku działania przedsiębiorstwa. Firma właśnie otworzyła biuro w Nowym Jorku. To pierwszy krok do stworzenia prężnie działającego centrum wsparcia dla klientów w USA. Kolejne biura – na terenie Europy Zachodniej i Bliskiego Wschodu – mają pojawić się w najbliższym czasie.

Spółka realizuje liczne projekty dla polskich i zagranicznych klientówiodący gracze rynku finansowego. Firma adresuje swoją ofertę również do branży ubezpieczeniowej, telekomunikacyjnej, farmaceutycznej oraz FMCG. Przedstawicielom tych sektorów Onwelo oferuje usługi tworzenia, rozwoju i utrzymania oprogramowania, zarządzania projektami, analizy biznesowej, a także zarządzania serwisem.

W realizacji projektów kluczowe są twarde kompetencje techniczne, ale i szerokie doświadczenie biznesowe, np. w obszarach takich jak: aplikacje Front-End’owe, systemy wsparcia sprzedaży, aplikacje CRM i core-systemy operacyjne, systemy klasy ERP, modelowanie procesów biznesowych narzędziami BPM, Business Intelligence, Big Data oraz integracja w rozbudowanej infrastrukturze klienta. Projekty wykonywane są samodzielnie oraz w oparciu o umowy partnerskie z m.in. RedHat, Clico.

Firma oferuje elastyczne modele współpracy, które pozwalają na optymalizację terminów i kosztów projektów informatycznych.

Tworzymy nowoczesne przedsiębiorstwo, które z powodzeniem konkuruje na globalnym rynku IT. Budujemy globalny zespół ekspertów oraz sieć międzynarodowej sprzedaży. Przekonaliśmy do udziału w naszym projekcie wielu bardzo doświadczonych specjalistów, którzy tworzą trzon naszej firmy, co już zaowocowało pierwszymi umowami usługowymi z klientami” – podsumowuje współzałożyciel Dariusz Ossowski.

 

Onwelo

W ciągu minionych czterech lat przedstawiciele Fabryki Obrabiarek RAFAMET S.A. zawarli umowy na dostawę łącznie dziewięciu maszyn do Arabii Saudyjskiej. Przedmiotem w grudniu podpisanego kontraktu są dwie tokarki karuzelowe KCM 150 N. Ich odbiorca dobrze zna produkty firmy z Kuźni Raciborskiej; wcześniej zamówił u niej obrabiarkę UDA 125 N.

Rynek Arabii Saudyjskiej rozwija się niezwykle dynamicznie; realizuje się tam dużo inwestycji z zakresu infrastruktury kolejowej. Cieszymy się, że uczestniczymy w tych projektach – mówi Paweł Michalewski, Dyrektor Marketingu Fabryki Obrabiarek RAFAMET S.A.

RAFAMET wyprodukuje w tym roku kolejne dwie tokarki karuzelowe KCM 150 N na zamówienie saudyjskiego klienta. Będzie to już ósma i dziewiąta maszyna tej firmy, która trafi na tamtejszy rynek. Warto dodać, że wszystkie zostały zakontraktowane w ciągu ostatnich czterech lat.

Udział eksportu w sprzedaży ogółem firmy RAFAMET S.A. wynosi 70-80 proc. Fabryka dostarcza swoje produkty do odbiorców z całego świata, nawet do jego najbardziej odległych zakątków. Arabia Saudyjska to jeden z krajów, w których dodatkową trudność sprawiają niesprzyjające warunki klimatyczne. Długoletnie doświadczenie i wiedza przedstawicieli firmy z Kuźni Raciborskiej pozwalają jednak przygotować obrabiarki w taki sposób, aby prawidłowo funkcjonowały również w saudyjskich wysokich temperaturach oraz powietrzu, w którym znajduje się sporo piasku.

Zamówione maszyny są przeznaczone do obrabiania pojedynczych kół przed sformowaniem zestawu kołowego. Tokarki KCM 150 N uzupełnią wyposażenie warsztatu, w którym pracować będzie także wyprodukowana w RAFAMECIE obrabiarka UDA 125 N. Maszyny zostaną uruchomione u klienta już w lipcu bieżącego roku. – Jesteśmy zadowoleni z zawarcia kolejnej umowy z naszym klientem. Dotychczasowa dobra współpraca z pewnością przyczyniła się do podpisania nowego kontraktu. Każdy odbiorca, który ponownie zamawia maszyny RAFAMETU udziela w ten sposób jednoznacznej informacji zwrotnej na temat naszych produktów, to dla nas najlepsza rekomendacja – przekonuje Paweł Michalewski.

Warto odnotować, że w 2015 roku koncern Alstom także zamówił w RAFAMECIE dwie tokarki karuzelowe KCM 150 N. One również będą pracowały w Arabii Saudyjskiej, a dokładniej w stolicy kraju – Rijadzie, gdzie znajdzie się nowoczesny warsztat obsługujący nową linię metra.

 

RAFAMET S.A.

Po Rumunii, Azerbejdżanie, czy Ukrainie teraz Gruzja jest zainteresowana usługami innowacyjnej polskiej firmy. Władze tego kraju postanowiły wyjść naprzeciw problemowi plagiatowania i poprawić jakość kształcenia. Efektem tego było zaproszenie delegacji firmy Plagiat.pl do rozmów na temat rozwiązań służących walce z nieuprawnionymi zapożyczeniami.

Przedstawiciele Plagiat.pl odwiedzili w zeszłym tygodniu kilkanaście gruzińskich uczelni. Prezes firmy, dr Sebastian Kawczyński, spotkał się też z władzami gruzińskiego Ministerstwa Edukacji i Nauki. Relacje z tych spotkań ukazały się na stronie internetowej gruzińskiego ministerstwa, a także znalazły miejsce w gruzińskich mediach. Gruzińskie uczelnie postanowiły poważnie walczyć ze zjawiskiem plagiatowania wśród swoich studentów. Ma im w tym pomóc właśnie współpraca z firmą Plagiat.pl, która jest liderem rynku w Polsce i Rumunii oraz staje się coraz bardziej aktywna także w innych krajach. Działalność polskiej firmy zyskała wsparcie gruzińskiego resortu edukacji i nauki.

Dr Sebastian Kawczyński rozmawiał z wiceministrem Giorgi Sharvashidze o wsparciu Gruzji w walce z problemem plagiatów pisemnych prac dyplomowych w szkołach wyższych. „Gruzińskie instytucje szkolnictwa wyższego wykazały duże zainteresowanie Internetowym Systemem Antyplagiatowym Plagiat.pl. Po wielu spotkaniach z przedstawicielami uczelni i władz jestem przekonany, że Gruzja podejmie działania mające na celu walkę ze zjawiskiem „kopiuj-wklej” i rynek ten będzie otwarty na polskie usługi antyplagiatowe. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że kraj ten rozpoczyna proces poprawy jakości kształcenia.” – uważa dr Sebastian Kawczyński, prezes Plagiat.pl.

Potencjał biznesowy Gruzji w sektorze szkolnictwa wyższego jest bardzo duży. Istnieje tu 59 szkół wyższych i 2300 szkół średnich. Wartość rynku usług antyplagiatowych szacuje się na ok. 2 mln euro. Gruzińskie instytucje szukają wsparcia wśród firm z bogatym doświadczeniem. Plagiat.pl współpracuje obecnie z ponad 200 szkołami wyższymi w Polsce. Świadczy usługi na rynkach rumuńskim, niemieckim, mołdawskim, kolumbijskim, a także w Azerbejdżanie i Kazachstanie. Oferuje swoje rozwiązania uczelniom, szkołom średnim, wydawnictwom oraz indywidualnym użytkownikom.

Plagiat.pl

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Czy rośnie skala wyłudzeń i nadużyć w sektorze finansowym?

W 2017 roku ataki hakerskie dotknęły połowy polskich instytucji finansowych, przynosząc wielomiliono...

Nowy podatek solidarnościowy dla najbogatszych oraz nowe obciążenie ZUS – co to oznacza w prakt

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy wprowadzającej nową...

Letnie ożywienie w przemyśle i budownictwie

Czerwiec przyniósł wyraźnie wyższą dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, potwierdz...

Na „Dostępność+” rząd przeznaczy 23,2 mld zł

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia rządowego programu „Dostępność+” dla osób nie...

5 lipca Sejm przyjął ustawę o inwestycjach mieszkaniowych

Przedstawiony 15 marca bieżącego roku pierwszy projekt specustawy mieszkaniowej, wprowadzający rewol...