piątek, Styczeń 19, 2018
Home Tagi Wpis otagowany "podatek VAT"

podatek VAT

Związek Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych, członek Konfederacji Lewiatan, popiera stanowisko rządu dotyczące transportu zeroemisyjnego i niskoemisyjnego oraz wsparcia rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych. Jednocześnie pracodawcy zgłosili kilka uwag, które mogą przyczynić się do lepszego rozwoju infrastruktury i rynku pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi.

– W szczególności popieramy konieczność uwzględnienia specyfiki danego kraju  w  rozwoju rynku paliw alternatywnych oraz rynku pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi. Propozycje wsparcia rynku aut na paliwa alternatywne powinny uwzględniać możliwości konkretnego kraju i siłę nabywczą jego obywateli.  W przypadku samochodów osobowych i lekkich dostawczych napędzanych paliwami alternatywnymi ważne jest, aby wspierać technologie realnie przyczyniające się do zmniejszenia emisji, jak na przykład pojazdy elektrycznie zasilane z gniazdka. System powinien być społecznie akceptowalny i premiować nabywców samochodów z segmentu masowego, co można osiągnąć poprzez wprowadzenie programów wsparcia do kwoty nie większej niż rozsądnie określony próg – mówi Paweł Wideł, prezes Związku Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych.

Do wprowadzenia takiej formy wsparcia nie muszą być zmieniane zasady unijnego systemu podatku od towarów i usług. Jest to kwestia wprowadzenia odpowiednich zasad rachunkowych przez ministra finansów i stworzenie konta przy instytucji powołanej do wsparcia działań proekologicznych zasilanego wpływami z podatku VAT od sprzedaży nowego pojazdu na paliwa alternatywne.

Niezbędne jest, aby rozwój infrastruktury i rynku pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi był stopniowy i ewolucyjny. To może pozwolić na uniknięcie zbędnych kosztów budowy infrastruktury i wsparcia rynku pojazdów na paliwa alternatywne. Ewolucyjne zmiany mogą też pomóc w procesie transformacji przemysłu motoryzacyjnego bez gwałtownych zmian w zakresie istniejących zakładów produkcyjnych i miejsc pracy, czyli bez znaczących negatywnych zmian społecznych i gospodarczych.

 

 

Podatnicy stosujący tzw. podzieloną płatność (split payment) powinni uzyskać większą ochronę, żeby nie byli narażeni na zakwestionowanie prawa do odliczenia podatku naliczonego. Pozbawienie sprzedawców możliwości swobodnego dysponowania kwotą VAT pobieraną od nabywcy może zagrozić płynności finansowej mikroprzedsiębiorców. Konieczne jest też uchylenie przepisów dotyczących odwrotnego obciążenia – napisała Konfederacja Lewiatan w opinii dotyczącej zmiany ustawy o podatku od towarów i usług.

Wprowadzenie tzw. podzielonej płatności ma przeciwdziałać oszustwom podatkowym. Sprowadza się ona do ograniczenia prawa dostawcy towaru lub usługodawcy do swobodnego dysponowania podatkiem VAT. Ministerstwo Finansów liczy, że w ten sposób wyeliminuje oszustwa polegające na pobraniu przez sprzedawcę od nabywcy zapłaty wraz z należnym państwu podatkiem VAT i jego nieprzekazaniu do urzędu skarbowego.

Niestety, split payment nie pozwoli  rzetelnym podatnikom uniknąć kwestionowania przez kontrolujących prawa do odliczenia podatku naliczonego, jeżeli na wcześniejszym etapie obrotu doszło do nieprawidłowości.

– Dlatego zarówno z punktu widzenia budżetu państwa, jak i rzetelnych podatników, wskazane jest rozszerzenie ochrony na wszystkich podatników, którzy dziś ze względu na ewentualne zaangażowanie swoich kontrahentów w wyłudzenia podatkowe, narażeni są na niezawinione stosowanie wobec nich odpowiedzialności quasi – solidarnej – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan.

Bardzo istotną wadą systemu podzielonej płatności jest pozbawienie sprzedawców możliwości swobodnego dysponowania kwotą podatku VAT pobieraną od nabywcy. Środki, które trafią na konto VAT, podatnik będzie mógł wykorzystać wyłączenie do zapłaty VAT-u na konto VAT kontrahenta oraz do wpłaty podatku należnego na rachunek urzędu skarbowego.

Zdaniem Konfederacji Lewiatan pozostawienie stosowania nowego mechanizmu wyłączenie w kompetencji nabywcy sprawia, że nie będzie on w pełni fakultatywny, a od decyzji nabywcy zależeć będzie sytuacja finansowa sprzedawcy. W praktyce oznacza to poważne zagrożenie dla płynności finansowej sprzedawców, nadmierne ograniczenie prawa do dysponowania swoją własnością oraz naruszenie zasady neutralności podatku VAT.

Może mieć to szczególnie negatywne znaczenie dla mikroprzedsiębiorców, których znacząca część zakupów nie jest realizowana za pośrednictwem przelewów bankowych, ale z wykorzystaniem kart bankowych (np. zakupy sprzętu komputerowego czy materiałów biurowych w supermarketach,  paliwa na stacjach benzynowych, itp.).

– W celu zminimalizowania negatywnych skutków podzielonej płatności, należy umożliwić płacenie z konta VAT także innych zobowiązań publicznoprawnych, m.in. składek ZUS, podatków dochodowych i od nieruchomości. Ponadto termin, w którym naczelnik urzędu skarbowego zezwala na skorzystanie ze środków zgromadzonych na koncie VAT nie powinien być dłuższy niż 30 dni, natomiast termin zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym na konto VAT należy skrócić do 15 dni – dodaje Przemysław Pruszyński.

Konfederacja Lewiatan uważa również, że wprowadzenie podzielonej płatności powinno wiązać się z uchyleniem przepisów dotyczących odwrotnego obciążenia.

 

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Ryzyko rozliczeń podatku VAT jest obecnie bardzo duże. Jest to nie tylko ryzyko firmy, ale również ryzyko osobiste osób obsługujących ewidencję i rozliczenia podatkowe. Zaostrzenie przepisów sprawia, że w ferworze zmian i nowych obowiązków niezauważone przez przedsiębiorców pozostają przepisy art. 106m ustawy uszczelniającej, mówiące o obowiązku wprowadzenia kontroli biznesowej.

Podatnicy i księgowi nie zawsze zdają sobie sprawę, że mogą zdecydowanie zmniejszyć ryzyko rozliczeń VAT, wprowadzając obowiązkowe procedury wewnętrznej kontroli biznesowej w procesach obsługi faktur sprzedaży i zakupów, które często są wpisane w nowoczesne oprogramowanie księgowe, z którego korzystają.

Ustawa o uszczelnieniu VAT przyniosła szereg wątpliwości w kilku kluczowych zakresach.

Mechanizm odwróconego obciążenia usług budowlanych świadczonych przez podwykonawców. Mówimy tu o obowiązku rozliczenia transakcji dotyczącej realizacji usługi budowlanej między czynnymi podatnikami VAT w sytuacji, gdy wykonujący usługę działa jako podwykonawca. To pierwszy przypadek w polskim porządku prawnym, aby mechanizm odwrotnego obciążenia stosować do sprzedaży usług, a nie towarów. Problem, który może wystąpić w praktycznej realizacji tego przepisu to dobrze znane zagadnienie poprawnego rozpoznania momentu realizacji usługi, istotne z perspektywy poprawnego rozpoznania momentu powstania obowiązku podatkowego. Kolejną trudność stanowi rozpoznanie, czy świadczący usługę budowaną jest podwykonawcą. Przepisy są tak sformułowane, że nie jest jasne czy chodzi o dalszą odsprzedaż tej konkretnej usługi czy może usługi złożonej, której elementem składowym jest usługa budowlana rozliczana w reżimie odwrotnego obciążenia. Czy np. realizując usługę remontu lokalu biurowego sprzedawca może być pewien wykonywania usługi na rzecz inwestora, a zatem rozliczanej na zasadach ogólnych?  Czy też może nabywca zdecydował się wyremontować lokal, aby go korzystnie wynająć? Traktując przepis literalnie należałoby stosować reżim odwróconego obciążenia, gdy jest się podwykonawcą a trybu normalnego rozliczania VAT, gdy jest się wykonawcą.

Rozszerzony katalog towarów z odpowiedzialnością podatkową nabywcy  za zaległości podatkowe VAT dostawcy. Należy zwrócić uwagę na zmiany załącznika nr 13 do ustawy o VAT. Do katalogu produktów dodano m.in. takie jak: olej rzepakowy, folię typu stretch i komputerowe dyski twarde. Warto zwrócić uwagę na art. 105a ust. 1 ustawy o VAT precyzujący dwa warunki solidarnej odpowiedzialności. Po pierwsze dotyczy transakcji o wartości netto nabywanych towarów przekraczającej w danym miesiącu 50 tys. PLN zł. Drugi warunek to wiedza, a w zasadzie podejrzenie nabywcy, że podatek nie zostanie wpłacony na rachunek urzędu skarbowego i może mieć miejsce wyłudzenie podatku VAT. Ustawa mówi: Sytuacja, taka ma miejsce wówczas, gdy okoliczności towarzyszące tej dostawie lub warunki, na jakich została ona dokonana, odbiegały od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie tymi towarami, w szczególności, jeżeli ich cena była bez uzasadnienia ekonomicznego niższa od ich wartości rynkowej. Księgowy zajmujący się rozliczeniem tego rodzaju transakcji VAT, musi nabyć nowych kompetencji –  analizować i oceniać warunki, na jakich są realizowane.

Rejestr VAT – wykreślenie, odmowa rejestracji. Znacznie trudniej będzie teraz stać się i  trwać, jako czynny podatnik VAT. Łatwiej natomiast z rejestru VAT zostać wykreślonym. Biorąc pod uwagę, że fiskus nie ma obowiązku poinformowania podatnika o wykreśleniu z rejestru –  ryzyko realizacji transakcji VAT, nawet ze znanym podmiotem, wzrasta. Wystarczy sobie wyobrazić, jaki efekt podatkowy wywoła odliczenie VAT z faktury wystawionej przez przedsiębiorcę, który w dacie realizacji dostawy nie był już czynnym podatnikiem VAT – firmy mogą nieświadomie narazić swoich kontrahentów, partnerów biznesowych na niemożność odliczenia podatku VAT od faktury wystawionej przez nas – podatnika wykreślonego z rejestru. Księgowy musi zatem systematycznie weryfikować status dostawców.

Kwartalne rozliczanie VAT – tylko dla małych. Deklaracja wyłącznie elektroniczna. Od lutego br. więksi przedsiębiorcy składają również w tej formie informacje podsumowujące o dokonanych wewnątrzwspólnotowych transakcjach (VAT-UE) oraz nową, w obrocie krajowym (VAT-27) przy reżimie odwrotnego obciążenia. Odstępstwo od elektronicznej formy deklaracji, grozi karą grzywny przewidzianą w kodeksie karnym skarbowym. Kwestią otwartą pozostaje pytanie czy deklarację VAT-7 przekazaną w ustawowym terminie można uznać za złożoną gdy podatnik nie zachował obowiązkowej w jego przypadku formy elektronicznej? Księgowi powinni korzystać z rozwiązań cyfrowej księgowości i elektronicznego obiegu dokumentów dostępnych w nowoczesnym oprogramowaniu księgowym lub rozwiązań do elektronicznego składania deklaracji na platformach ministerstwa.

Kary finansowe – zaniżenie i nierzetelne rozliczenie VAT. Nowelizacja przywróciła sankcje podatkowe wielkości 30% kwoty zaniżonego podatku, za nierzetelne rozliczanie VAT. Rozliczenie wtedy jest nierzetelne, gdy powoduje zaniżenie zobowiązania podatkowego lub zawyżenie nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do zwrotu lub do rozliczenia w następnych okresach rozliczeniowych. Dodatkowa kara jest niezależna od odsetek. Warto zauważyć, że za nierzetelne rozliczenie będzie uznane takie, które zostanie zakwestionowane przez urząd w toku kontroli, skutkując wyliczeniem wyższego zobowiązania podatkowego. Błędy w rozliczeniach VAT będą niosły ze sobą dodatkowe ryzyko, nie tylko odsetek, ale również dotkliwych kar finansowych dla podatnika.

Puste faktury – sankcje 100% kwoty zaniżonego podatku. Za puste faktury uważane są te, które zostały wystawione przez podmiot nieistniejący lub stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane albo podają kwoty niezgodne z rzeczywistością.  Sankcja dotyczyć będzie ponadto faktur potwierdzających czynności pozorne. Księgowy musi obecnie bardzo wnikliwie badać wszystkie transakcje ujmowane w ewidencji, mające wpływ na rozliczenia VAT.

Odpowiedzialność osobista osób uczestniczących w procesie zapisu wydarzenia gospodarczego

Ustawa wprowadza zaostrzenie kar w odpowiedzialności osobistej za wystawianie i posługiwanie się nierzetelną fakturą. Jest ona rozumiana jako dokument, który nie opisuje rzeczywistego zdarzenia gospodarczego, co ma miejsce wtedy, gdy którykolwiek z elementów dokumentu jest niezgodny ze stanem faktycznym – od zamówienia, przez dostawę do magazynu, uprawnienia do wystawienia, czy potwierdzenie realizacji usługi.

Maksymalna kara grzywny przewidziana w art. 62 kodeksu karnego skarbowego wzrosła z 240 do 720 stawek dziennych. Za posługiwanie się nierzetelną fakturą można obecnie trafić do więzienia. Warto przy tym zauważyć, że przepisy używają liczby pojedynczej. Czy ewidencja faktury, to posługiwanie się nią? A ujmowanie w rejestrze VAT i wykorzystanie do rozliczenia podatku? Tego przepis nie wyjaśnia.

Narzędzie obrony – ustawowy obowiązek wprowadzenia kontroli biznesowych. Dla zachowania bezpieczeństwa prawno-podatkowe należy jak najszybciej opracować eliminujące ryzyko błędów procedury kontroli wewnętrznej i wykorzystać mechanizmy kontrolne funkcjonujące w narzędziach cyfryzacji gospodarki światowej – oprogramowaniu finansowo-księgowym i do obsługi sprzedaży. Nie można z tym zwlekać. Każdy dzień pracy z „dziurawym” procesem obsługi faktur to ogromne osobiste ryzyko kierownika jednostki, służb księgowych a nawet  handlowców i magazynierów.

 

Autor: Bogdan Zatorski, Ekspert Biznesowy Sage

 

Większość przedsiębiorców kupując samochód korzysta z leasingu. Nie zawsze jednak jest to najlepsze rozwiązanie. W niektórych wypadkach warto postawić na kredyt. O tym, w których jest to lepsze rozwiązanie opowiada Bogusław Kruczek, ekspert i prezes Kapitałowego Funduszu Pożyczkowego.

Najpopularniejszą dla firm formą finansowania samochodu jest leasing – nie bez powodu, ma wiele zalet.  Oferty leasingowe są bardziej elastyczne niż banki i zazwyczaj, nie czyniąc większych problemów, sfinansują nowy samochód. Mają proste procedury i oferują usługi dodatkowe, takie jak serwis i przeglądy. Wspomniana elastyczność przy udzielaniu finansowania, ustępuje wraz z rozpoczęciem właściwego leasingu.

Umowa leasingu musi trwać co najmniej dwa lata i praktycznie nie można zakończyć jej przed czasem. Ten sposób finansowania dotyczy również tylko samochodów nowych. Przez cały okres trwania leasingu czekają nas również opłaty dodatkowe przewidziane w umowie. I tak, jeśli zdarzy nam się zapomnieć o zapłacie raty na czas możemy liczyć na to, że dostaniemy dodatkowo płatny monit. Opłata będzie również naliczona w razie uwiecznienia niefrasobliwego kierowcy przez fotoradar – wskazanie kierującego przez leasingodawcę jest zazwyczaj dodatkowo płatne.

Dla niektórych problem może również stanowić to, że w przypadku leasingu podatek VAT możemy odliczyć tylko od każdorazowej raty, a nie od wartości przy kupnie. Samochód nie może być też środkiem zabezpieczenia i do czasu pełnej spłaty nie stanowi majątku firmy. Jednocześnie to do osoby leasingującej należy obowiązek ubezpieczenia samochodu, przy czym zazwyczaj leasingodawca wskazuje ubezpieczycieli, spośród których trzeba dokonać wyboru. Częstą praktyką jest również to, że w wypadku wystąpienia szkody to leasingodawca wskazuje serwis, w którym mają zostać naprawione uszkodzenia.

Dla tych, których przytłaczają wady leasingu, a nie posiadają wystarczających środków na samodzielny zakup pojazdu, dobrym rozwiązaniem będzie kredyt. Korzystając z tej metody finansowania podatek VAT można rozliczyć od razu po zakupie. Jeśli płynność finansowa na to pozwoli to kredyt możemy również spłacić wcześniej i uwolnić się od zobowiązania. W większości wypadków wcześniejsze spłacenie długu może być dodatkowo płatne, jednak są na rynku firmy, które nie tylko nie pobierają za to dodatkowych środków, a wręcz premiują przedterminową spłatę. Samochód będzie częścią majątku przedsiębiorcy, więc księgowość może zająć się również wydatkami eksploatacyjnymi oraz dokonywać odpisów amortyzacyjnych.

Kredyt będzie też korzystniejszy, jeśli chcemy zakupić samochód używany – większość firm leasingowych oferuje finansowanie tylko nowych pojazdów. Ponadto, kredyt można rozłożyć zwykle na dłuższy okres spłaty niż w przypadku leasingu, a użytkownik ma większą swobodę przy wyborze ubezpieczyciela czy zakładu serwisowego, niż w wypadku gdy pojazd jest leasingowany.

Dokonując wyboru finansowania zakupu samochodu na potrzeby firmy musimy jasno określić swoje potrzeby. Warto skonsultować zakup z księgowością, która pomoże również określić, który sposób jest korzystniejszy dla przedsiębiorstwa pod względem optymalizacji podatkowej.

Źródło: Kapitałowy Fundusz Pożyczkowy

Obowiązujące od 1 stycznia br. tzw. odwrotne obciążenie w rozliczeniu podatku VAT w branży budowlanej może spowodować utratę płynności finansowej przez wiele firm. Przepisy stwarzają problemy interpretacyjne, są trudne w stosowaniu – uważa Rada Podatkowa Konfederacji Lewiatan.

Zgodnie z nowymi przepisami firmy budowlane realizujące usługi jako podwykonawcy są zobowiązane do wystawiania faktury bez VAT – podatek rozlicza wówczas generalny wykonawca, na rzecz którego wykonywana jest usługa.

Dotąd podwykonawcy wystawiali faktury z wykazaną kwotą VAT, dzięki czemu mogli tę kwotę kompensować z podatkiem wynikającym z faktur zakupowych (m.in zakup materiałów na potrzeby wykonywanych usług). Od początku 2017 r. podwykonawcy nadal dokonują zapłaty za nabywane towary i usługi (inne niż budowlane) wraz z podatkiem VAT, przy czym mogą go odzyskać dopiero poprzez zwrot z urzędu skarbowego. Powoduje to istotne wydłużenie okresu w jakim przedsiębiorca ponosi ciężar VAT (co może budzić wątpliwości zgodnie z zasadą neutralności podatku VAT dla podatnika), a okres ten może wynieść nawet kilka miesięcy.

– Ze wstępnych szacunków wynika, że każdego roku firmy budowlane będą „oddawać na przechowanie” do Skarbu Państwa kilka miliardów złotych rocznie. Dodatkowym zagrożeniem dla branży jest to, że organy podatkowe są obowiązane kontrolować prawidłowość dokonywanych zwrotów, przy czym często zgłaszają zastrzeżenia do wniosków o zwrot, i w konsekwencji podatnik otrzymuje zwrot podatku nie w ciągu ustawowych 60 dni, a znacznie później – mówi Arkadiusz Łagowski, manager w Grant Thornton, wiceprzewodniczący Grupy VAT Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan.

Zmiany wprowadzone zostały w pośpiechu, a w ustawie jest wiele niejasności interpretacyjnych, np. nie wiadomo do końca, kto ma obowiązek rozliczania VAT po nowemu, czyli kto jest z podatkowego punktu widzenia uznawany za podwykonawcę.

 

Źródło:Konfederacja Lewiatan

 

 

Zysk netto firm średnich i dużych wyniósł w 2016 r. 111 mld zł. Natomiast inwestycje spadły o 13,2 proc (r/r, w cenach stałych) – podał GUS.

Wyniki finansowe firm średnich i dużych były w 2016 r. bardzo dobre. Przychody wzrosły co prawda tylko o 3,9 proc., ale koszty „jedynie” o 3,2 proc. Pozwoliło to na poprawę rentowności sprzedaży. Powinno to cieszyć, bo firmy panowały nad kosztami mimo szybciej, niż koszty ogółem, rosnących wydatków na wynagrodzenia i ubezpieczenia społeczne, a także na usługi obce. Niestety, koszty rosły wolniej niż przychody m.in. przez niższy poziom inwestycji, a tym samym niższą amortyzację, a to nie może cieszyć.

Co z tego, że firmy 50+ zarobiły w 2016 r. 111 mld zł, a zapłacony CIT był o 4 mld zł wyższy niż rok wcześniej, jeśli – mimo dobrych wyników finansowych – przedsiębiorstwa były bardzo ostrożne w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W efekcie zainwestowały 121 mld zł, o 13,2 proc. mniej niż w 2015 r. (w cenach stałych). Ostrożność w inwestycjach rosła z kwartału na kwartał – po 6. miesiącach 2016 r. spadek inwestycji r/r wynosił 7,1 proc., po 9. miesiącach 9,1 proc., a po 12. – 13,2 proc.

Tak dobre wyniki finansowe firm, wzrost zysku netto o ponad 20 proc. r/r nie tylko dowodzi dobrej sytuacji na rynkach, na których przedsiębiorstwa działają (ponad 50 proc. to eksporterzy), ale przede wszystkim umiejętności jej wykorzystania przez polskie przedsiębiorstwa. Dlaczego zatem nie towarzyszył temu, a powinien, wzrost inwestycji?

Firmy mają wysoki poziom wykorzystania mocy wytwórczych, mają kapitał, który pozwalałby na rozszerzanie aparatu wytwórczego i jego modernizację. Bez inwestycji dalsze konkurowanie na rynku polskim i rynkach zewnętrznych może nie być już tak skuteczne jak dotychczas. A jednak nakłady inwestycyjne były zdecydowanie niższe niż w 2015 r.

Biznes nigdy nie działa przeciw swoim interesom. Tym razem jednak niepewność polityczna i regulacyjna była tak duża, że przedsiębiorstwa obawiały się rozpoczynania większych inwestycji. Gdy nie wiedzą jakie będą płacić podatki, czy nie zostaną wprowadzone kolejne daniny branżowe, gdy czytają regulacje nakładające na przedsiębiorców kary do 25 lat więzienia i konfiskatę firmy za błędy w naliczaniu podatku VAT, gdy ograniczono im możliwość obrotu ziemią, co dla inwestycji ma znaczenie, gdy widzą działania rządu wspierające firmy z kapitałem państwowym co skutkuje wypychaniem z rynku firm prywatnych, a jednocześnie działania antykoncentracyjne rządu w tych obszarach, gdzie państwo jest słabo obecne, gdy część projektów inwestycyjnych zlecana jest w trybie bezprzetargowym spółkom komunalnym, gdy wiedzą że za energię będą musiały płacić więcej, bo następuje konsolidacja energetyki i górnictwa, gdy planuje się ograniczenie pracy w niedzielę, trudno się dziwić, że skłonność firm do inwestycji maleje. Do tego program Rodzina 500+ i obniżenie wieku emerytalnego zmniejsza podaż pracy. A inwestycje, a później korzystanie z nich wymaga pracowników, dobrze dostosowanych do rynku pracy. A tu zmiany w edukacji, już nawet nie te związane z likwidacją gimnazjów, ale przede wszystkim zmiany programowe, które budzą obawy, co do wiedzy i umiejętności, które będą posiadać przyszli pracownicy, i brak aktywności w budowaniu nowoczesnego szkolnictwa zawodowego. Proponuje się też skrócenie o jedną godzinę czasu pracy pracownikom z dziećmi (to jedna z partii opozycyjnych, ale koalicja rządząca nie mówi nie).  Mówi się też o wprowadzeniu „split payment” (co samo w sobie może być dobrym rozwiązaniem), ale nie mówi się o tym jak to rozwiązanie będzie w praktyce funkcjonować, czy nie zaburzy płynności finansowej firm, szczególnie tych mniejszych.

Tylko przedsiębiorstwa w których właściciele i zarządzający mają bardzo wysoką skłonność do ryzyka będą zwiększać w sposób istotny inwestycje, a bez nich tak polskie firmy, jak i polska gospodarka stracą zdolność do konkurowania. A my, obywatele, możliwość zwiększenia dobrobytu. Szkoda.

 

Autor: Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Sezon publikacji wyników finansowych to szczególny okres dla inwestorów. Pomimo tego, że jeszcze lwia część sprawozdań za ostatni kwartał 2016 r. nie została opublikowana, to już teraz warto przyjrzeć się tym danym, które ujrzały światło dzienne, oraz dotychczasowym oczekiwaniom i dalszym perspektywom.

Zniżkujące ryzyko frankowe, znacznie niższe koszty z tytułu podatku bankowego oraz rosnące oczekiwania inflacyjne znalazły swoje odzwierciedlenie w rynkowej wycenie banków. Co więcej, według szacunków NBP zyski całej branży w 2016 r. wzrosły o 24% rdr. Kondycja sektora systematycznie się poprawia, jednak kluczem do sukcesu pozostaje wnikliwa selekcja. Zysk netto PKO BP wzrósł o 10% rdr do 2,87 mld zł – najwyższy wynik w polskim sektorze finansowym. Nie zawiodły również wyniki PEKAO, ING Banku Śląskiego, Aliora, Millenium, czy też Idea Banku. Z kolei rok 2016 był słabszy niż 2015 w przypadku Banku Handlowego, BZ WBK oraz mBanku. Mimo wszystko, wycena sektora wydaje się wymagająca, co generuje ryzyko korekty.

Koniunktura rynkowa sprzyja także deweloperom. Póki co wynikami finansowymi za czwarty kwartał 2016 r. pochwaliły się dwie spółki giełdowe z tegoż sektora: Ronson oraz Dom Development. W obu przypadkach te były zgodne z oczekiwaniami. Niemniej, na atrakcyjności istotnie zyskał Dom Development, który planuje wypłacić sowitą dywidendę. Oczekiwania co do wyników konkurencji również pozostają wysokie, zwłaszcza w stosunku do Robyg, Archicom i GTC. Perspektywy dla sektora w 2017 r. są bardzo dobre, tym bardziej że niskie wskaźniki rynkowe przemawiają za dalszymi wzrostami. Jednak w kolejnych latach, ze względu na rosnące prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych oraz na zastąpienie programu ,,Mieszkanie dla Młodych” projektem ,,Mieszkanie Plus” nie można wykluczyć zadyszki.

Tymczasem inwestorzy wciąż oczekują na wyniki spółek budowlanych. Ostatnie miesiące były bardzo udane dla notowań ich walorów. Wskaźniki makroekonomicznie wskazują na wyraźne ożywienie produkcji budowlanej. Ponadto, rynek wiąże spore oczekiwania z rozpoczęciem opóźnionej redystrybucji środków unijnych oraz liczy na rozdysponowanie atrakcyjnych kontraktów dla sektora energetycznego. Mimo wszystko niewykluczone, że wyniki za czwarty kwartał 2016 r. nie będą imponujące, natomiast obecnie rynek dyskontuje backlogi. Dodatkowo warto podkreślić, że aktualne wyceny rynkowe spółek budowlanych wydają się nieco wymagające. Do najbardziej obiecujących podmiotów można zaliczyć Budimex oraz Elektrobudowę, a także spółki działające w branży infrastruktury kolejowej.

Ostatnimi czasy zwyżkowały również walory spółek energetycznych, których zyski w czwartym kwartale 2016 r. mogą być znacznie bardziej solidne niż te w analogicznym okresie 2015 r. Póki co, potwierdziły to wyniki PGE. Z drugiej strony, zaangażowanie energetyki w górnictwie, liczne i kapitałochłonne inwestycje oraz odwlekane podwyżki cen energii na rynku krajowym powodują, że wyniki sektora w pierwszej połowie 2017 r. mogą znaleźć się pod presją. Co więcej, warto zwrócić uwagę na spółki górnicze. Hossa na rynku węgla niewątpliwie znajdzie swoje odzwierciedlenie w wynikach Bogdanki oraz JSW. Do łask inwestorów wróciła także miedź, toteż KGHM. Mimo wszystko wyniki lubińskiego kombinatu za rok 2016 będą obciążone istotnymi odpisami. To jednak nie niepokoi inwestorów, nawet tych którzy oczekują dywidendy – spółka ma spory zapas zysków z lat ubiegłych.

Zwyżka cen ropy naftowej wsparła wyniki spółek paliwowych, które dodatkowo okazały się beneficjentami reform dotyczących walki z wyłudzaniem podatku VAT. W efekcie nie zawiodło sprawozdanie finansowe Lotosu, a oczekiwania względem PKN Orlen pozostają wysokie. Ponadto, dobrze radzi sobie węgierski MOL. Niemniej, pomimo ograniczenia wydobycia przez OPEC, ceny ropy naftowej prawdopodobnie pozostaną stabilne, co wynika z obaw o ponowne rozpoczęcie ekspansywnej produkcji tego surowca w Stanach. Rok 2017 powinien być udany dla branży, chociaż wydaje się, że większość fundamentów zostało już zdyskontowanych.

Z kolei w gronie spółek chemicznych warto zwrócić uwagę na Ciech, który w czwartym kwartale ubiegłego roku prawdopodobnie wypracował solidne wyniki na poziomie operacyjnym oraz dodatkowo zwiększył zysk netto o 91 mln zł z tytułu odroczonego podatku z rozpoznania nowego aktywa. Dobre wyniki powinny zostać zaprezentowane także przez Synthos, lecz istotne ryzyko przeceny kauczuków syntetycznych ogranicza potencjał wzrostowy jej walorów. Natomiast ujemnej dynamiki wyników można oczekiwać w przypadku Grupy Azoty, której ciążą rosnące ceny gazu. Te z kolei znalazły swoje odzwierciedlenie w bardzo dobrych wynikach PGNiG, który obecnie planuje podwyżkę taryfy dla detalistów.

Pierwsza połowa 2016 r. była bardzo udana dla spółek przemysłowych, toteż w pierwszym i w drugim kwartale ponad 60% podmiotów z tego sektora poprawiło swoje wyniki względem roku poprzedniego. W trzecim kwartale odsetek ten spadł do 35%. Dane makroekonomiczne z ostatnich miesięcy 2016 r. wskazują na to, że kondycja branży powinna być nieco lepsza niż w trzecim kwartale. Co więcej, perspektywy na rok 2017 są bardzo obiecujące. Można oczekiwać, że na tle tego segmentu rynku wyróżnią się wyniki zaprezentowane przez Elemental, Uniwheels i Wielton. Ponadto, po raz kolejny nie zawiódł meblowy lider, Forte, który imponuje dynamiką wzrostu swoich zysków.

W gronie spółek informatycznych na wyróżnienie zasługuje Comarch, który pochwalił się bardzo solidnymi wynikami za rok 2016. Spore oczekiwania należy wiązać także ze spółkami grupy Asseco Poland. Należy podkreślić, że w 2017 roku lwia część zamówień publicznych może trafić do mniejszych firm, co należy traktować jako czynnik ryzyka dla największych graczy. Tym niemniej, potencjał do wzrostów mają walory spółki LiveChat, która ma za sobą kolejny udany rok. Nieco bardziej sceptycznie należy podchodzić do sektora telekomunikacji. Ta część rynku jest mocno nasycona, co niekorzystnie wpływa na jej rentowność. Orange systematycznie generuje straty. Z kolei Netia w skali roku poprawiła wynik netto, jednakże na poziomie operacyjnym odnotowała wyraźnie ujemną dynamikę. Inwestorzy oczekują na sprawozdanie Cyfrowego Polsatu, jednak i w tym przypadku nadzieje nie powinny być wysokie. Co więcej, trudno znaleźć mocne argumenty inwestycyjne dla tej branży w 2017 r.

Tymczasem w sektorze handlowym mamy do czynienia ze spółkami dwóch prędkości, bowiem silna konkurencja sprawia, że poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Słabe wyniki Eurocashu prezentują się bardzo mizernie zwłaszcza na tle pędzącego AmRestu, który utrzymuje dotychczasowe trendy sprzedażowe. Z kolei Bytom wydaje się wyraźnie przegrywać z Vistulą. Na wyróżnienie zasługuje dynamicznie rozwijająca się spółka CCC, której wyniki finansowe w 2016 r. odnotowały w skali rocznej istotną poprawę. Natomiast z popiołów odradza się LPP. Co prawda miniony rok nie był udany dla odzieżowego giganta, jednakże pierwsze miesiące 2017 r. wydają się bardzo obiecujące.

Sezon publikacji wyników finansowych dopiero nabiera tempa, a zderzenie oczekiwań z rzeczywistością będzie miało zapewne istotny wpływ na zachowanie kursów akcji, dlatego też inwestorzy nie powinni przespać tegoż okresu.

Autor: Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI

Rekomendacje Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) w zakresie poprawy warunków prowadzenia firm w Polsce pozostają od lat te same – polski system podatkowy wymaga fundamentalnej reformy, należy uprościć prawo gospodarcze i obniżyć pozapłacowe koszty pracy – oto wnioski płynące z 7. edycji Raportu ZPP pn. „Warunki prowadzenia firm w Polsce 2017”.

W 2016 roku polska gospodarka na tle gospodarek unijnych rozwijała się rzeczywiście bardzo dynamicznie, jednak w dalszym ciągu nie możemy mówić o znaczącej poprawie warunków dla prowadzenia biznesu w Polsce. Aby nastąpiły realne zmiany trzeba poddać gruntownej naprawie polski system podatkowy, którego nie ma sensu już „ulepszać”, co wiąże się z tworzeniem kolejnych przepisów. Prawo powinno być skonstruowane w taki sposób, aby przeciętny obywatel nie miał problemu z jego interpretacją. Zapewniam po raz 1234, że przedsiębiorca nie ma czasu na wielogodzinną lekturę kolejnych wersji ustaw – powiedział Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP. – Mamy nadzieję, że niektóre inicjatywy, procedowane przez rząd i mające na celu poprawę sytuacji przedsiębiorców wpłyną pozytywnie na rozwój w tym sektorze – dodał.

„Okazuje się, że podstawowe ustawy podatkowe zmieniły się w 2016 roku 53 razy. Co prawda w 2015 roku działo się to jeszcze częściej (aż 65 razy), jednak nie sposób mówić tu o jakiejś szczególnej zmianie jakościowej. Absolutnie elementarne akty regulujące system podatkowy w Polsce zmieniają się wręcz błyskawicznie” – czytamy w Raporcie ZPP.

Z publikacji wynika, że gdyby ktokolwiek chciał na bieżąco zapoznawać się ze wszystkimi aktami prawnymi uchwalanymi w kraju w 2016 roku, musiałby poświęcać na lekturę przepisów 4 godziny i 17 minut dziennie. Ponadto w latach 2012-2014 w Polsce wprowadzono w życie 56 razy więcej regulacji niż w Szwecji i 43 razy więcej niż w Belgii.

ZPP postuluje uproszczenie prawa gospodarczego na kształt tzw. ustawy Wilczka z 1988 roku.

Jednym z głównych problemów polskiego systemu podatkowego jest podatek VAT, a w jego ramach najbardziej kłopotliwe są długotrwałe wstrzymania zwrotu podatku – stwierdził Jakub Bińkowski, sekretarz Departamentu Badań i Analiz ZPP.

Ekspert dodał, że o ile część zwrotów to te faktycznie wyłudzane w ramach działalności przestępczej, to pozostałe setki milionów złotych są wstrzymywane bezpodstawnie. Takie praktyki przekładają się natomiast na zachwianie płynności finansowej uczciwych przedsiębiorców i wpływają negatywnie na ocenę polskiego systemu podatkowego.

Dużym problem dla firm w Polsce są pozapłacowe koszty pracy – w Polsce wynoszą one 50 proc. pensji brutto. Obciążenie obywateli składkami na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne jest aktualnie jedno z najwyższych w OECD.

Polska pod względem prawnego otoczenia biznesu pozostaje nadal w tyle za państwami Europy Zachodniej. Napisanie szeregu ustaw podatkowych od nowa, obniżenie pozapłacowych kosztów pracy i zredukowanie liczby pracowników w administracji państwowej jest absolutnie niezbędne, aby w perspektywie najbliższych kilku lat uczynić zakładanie i prowadzenie firm w naszym kraju przystępnym i prostym dla obywateli – powiedział Marin Nowacki, wiceprezes ZPP.

Pozytywną sytuację odnotowano w odniesieniu do  m.in. kondycji finansowej przedsiębiorstw oraz bezrobocia. Zysk netto przedsiębiorstw niefinansowych zwiększył się o ponad 11 proc. w porównaniu do analogicznego okresu z roku poprzedniego. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec trzeciego kwartału 2016 roku wyniosła z kolei 8,3 proc. Dla porównania w tym samym okresie 2015 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 9,7 proc. Zauważalnie wzrosła też liczba ofert pracy – na koniec trzeciego kwartału 2016 roku było ich ponad 139 tys. natomiast w grudniu 2015 roku zaledwie 78,6 tys.

W tegorocznych zestawieniach analizujących jakość systemu podatkowego, łatwość prowadzenia biznesu i poziom wolności gospodarczej w różnych państwach świata, Polska z reguły awansowała w porównaniu do pozycji ubiegłorocznych. Gorzej jest jedynie z wolnością gospodarczą – w rankingu Index of Economic Freedom nasz kraj spadł na niższą lokatę niż rok temu.

Jednym z największych wyzwań (i celów) na najbliższe lata musi być konsekwentne prowadzenie prowolnościowej polityki, redukcja znacznej części niepotrzebnych regulacji i zdecydowana liberalizacja gospodarki, połączona z rozważnym prawodawstwem podatkowym, bazującym na znacznie wyższych, niż aktualnie, standardach legislacyjnych – podsumowują autorzy Raportu. Rekomendacje pozostają zatem takie same jak w 2016 roku.

Źródło: Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

 

Podatek VAT doliczony do odszkodowania z OC, znacząco zwiększa sumę należną poszkodowanemu. Warto zatem sprawdzić, komu ubezpieczyciel musi naliczyć VAT przy likwidacji szkody.

Zasada pełnej kompensacji szkody (patrz artykuł 363 kodeksu cywilnego) to jedna z głównych reguł, które określają sposób działania ubezpieczeń (w tym również obowiązkowego OC dla kierowców). Właśnie z konieczności pełnego skompensowania szkody, wynika obowiązek wliczenia podatku VAT do odszkodowania przekazywanego osobie nieprowadzącej działalności gospodarczej (konsumentowi). Warto zwrócić uwagę, że taka osoba niezależnie od wybranego wariantu likwidacji szkody (faktura/kosztorys), poniesie koszt związany z podatkiem od towarów i usług (VAT-em). „Gdyby ubezpieczyciel w ramach przekazywanego świadczenia nie uwzględnił VAT-u, to mielibyśmy do czynienia z wkładem finansowym poszkodowanego i brakiem pełnej likwidacji szkody” – zwraca uwagę Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Taka wykładnia przepisów jest potwierdzona przez orzecznictwo Sądu Najwyższego (SN), więc ubezpieczycielom trudno ją kwestionować. Jeżeli chodzi o podatek VAT przy metodzie kosztorysowej, to Sąd Najwyższy w Uchwale z dnia 17 maja 2007 r. (sygn. akt III CZP 150/06), wypowiedział się następująco: „Odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części zamiennych i usług, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług (VAT) w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku naliczonego”.

Konsument wnioskujący o wypłacenie podatku VAT z faktury wystawionej przez warsztat, może powołać się na Uchwałę SN z dnia 22 kwietnia 1997 r. (sygn. akt III CZP 14/1997). We wspomnianej uchwale można przeczytać, że: „odszkodowanie za szkodę poniesioną przez podatnika podatku VAT na skutek zniszczenia rzeczy, ustalone według ceny rzeczy, nie obejmuje podatku VAT mieszczącego się w tej cenie, w zakresie, w jakim poszkodowany może obniżyć należny od niego podatek o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu rzeczy”. Zacytowane uchwały Sądu Najwyższego potwierdzają, że ubezpieczyciel może odmówić wypłaty VAT-u razem z odszkodowaniem tylko wtedy, gdy poszkodowany ma prawo do rozliczenia wspomnianego podatku (tzn. pomniejszenia VAT-u należnego o VAT naliczony). Takiej możliwości oczywiście nie mają osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, czyli konsumenci.

Warto dodać, że ubezpieczyciel nie powinien uzależniać prawa konsumentów do otrzymania VAT-u od przekazania oryginału faktury. Taka praktyka wcześniej budziła sprzeciw m.in. ze strony ówczesnego Rzecznika Ubezpieczonych. „Zakład ubezpieczeń domagający się pozostawienia faktury VAT w jego dokumentacji, powinien sporządzić kopię tego dokumentu z ewentualnym potwierdzeniem za zgodność” – mówi Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Źródło: Ubea.pl

Ministerstwo Gospodarki oraz Ministerstwo Finansów informują o zagrożeniu oszustwami w zakresie podatku VAT, zidentyfikowanymi w obrocie elektroniką. Wszelkie naruszenia prawa w tym obszarze należy zgłaszać służbom kontroli skarbowej lub organom ścigania.

Ostrzeżenie kierowane jest do wszystkich podatników VAT dokonujących obrotu towarami z branży elektronicznej. W liście ostrzegawczym czytamy, że „wyniki prowadzonych przez służby skarbowe analiz ryzyka, potwierdzone wynikami postępowań, kontrolnych, wskazują, że obszarem szczególnie narażonym na wyłudzanie nienależnego zwrotu VAT lub unikanie zapłaty należności budżetowych z tego tytułu jest rynek produktów elektronicznych(…). Ponieważ istnieje niebezpieczeństwo, że uczciwi przedsiębiorcy działający w branży elektronicznej, dokonujący obrotu zarówno transgranicznego jak i wyłącznie krajowego, mogą nieświadomie stać się uczestnikami procederu, zachęcamy do zachowania szczególnej ostrożności i staranności przy podejmowaniu decyzji handlowych”.

Pełna treść listu ostrzegawczego znajduje się na stronie Ministerstwa Gospodarki.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

Eksperci

Grejner: Koniec silnego złotego może być bliski

Chociaż polska gospodarka utrzymuje się w znakomitej kondycji, na wzrost wartości złotego wpływają p...

Bugaj: Dobre złego początki

Jedno ze słynnych powiedzeń Warrena Buffetta głosi, że inwestorzy powinni być bojaźliwi, gdy inni są...

Kowalski: Interpretacja MF w sprawie VAT rozstrzyga wątpliwości prawne

Interpretacja ogólna Ministra Finansów w sprawie VAT od usług ściśle związanych z profilaktyką, zach...

Przasnyski: Rozbieżne prognozy dla stóp procentowych

Środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej z pewnością nie przyniesie zmiany stóp procentowych, a ...

Lipka: Frank najtańszy od trzech lat. Czy jeszcze spadnie?

Pierwsze dni stycznia przynoszą pogłębienie spadków franka. Szwajcarska waluta jest o 1 proc. poniże...

AKTUALNOŚCI

W Polsce powstanie elektrownia jądrowa

Elektrownia jądrowa będzie w Polsce budowana – to jest mój pogląd i ja go podtrzymuję - powiedział  ...

Powstaną kolejne odcinki trasy S11

Poznański oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podpisał umowy na opracowanie proje...

PIT za podatnika rozliczy urząd skarbowy

Dzięki złożeniu prostego wniosku PIT-WZ (czyli wniosku o sporządzenie zeznania przez urząd skarbowy)...

Abolicja umów zleceń korzystna dla rządu, pracowników i przedsiębiorców

Federacja Przedsiębiorców Polskich przedstawiła projekt abolicji w zakresie ozusowania umów zleceń z...

Nowe składki ZUS mocno w górę

w 2018 roku osoby prowadzące działalność gospodarczą będą musiały odprowadzić do ZUS dokładnie 1232,...