poniedziałek, Luty 19, 2018
Home Tagi Wpis otagowany "PLL LOT"

PLL LOT

W nadchodzącym sezonie letnim LOT zaoferuje o 130 lotów tygodniowo więcej niż rok wcześniej. Częściej poleci m.in. z Warszawy do Berlina, Budapesztu, Pragi, Nowego Jorku, Tokio i Tel Awiwu.

Jak poinformowała w komunikacie spółka, w tym roku – w porównaniu z sezonem letnim w 2017 r. – najwięcej rejsów – o siedem – przybędzie na trasach z Warszawy do: Krakowa (wzrost z 49 do 56 tygodniowo, czyli do ośmiu dziennie), Budapesztu (z 26 do 33 tygodniowo, do prawie pięciu dziennie) i Pragi (z 27 do 34 w tygodniu – do niemal pięciu dziennie).
O pięć więcej rejsów tygodniowo będzie z Warszawy do Podgoricy, o cztery do Rzeszowa i Zagrzebia, a o trzy do Charkowa i Wenecji.

Częstotliwość połączeń wzrośnie też na trasach z Warszawy: do Los Angeles (z czterech do sześciu tygodniowo), Nowego Jorku JFK (z dziewięciu do dziesięciu), do Tokio (z czterech do pięciu) z Krakowa do Chicago (z jednego do dwóch). Przybędzie również lotów z Warszawy do Tel Awiwu, Erywania, Belgradu, Sankt Petersburga i Sofii.

Od 1 lipca LOT zaoferuje także dużo więcej rejsów między stolicami Polski i Niemiec – 20 tygodniowo (obecnie 12). „Od początku grudnia ubiegłego roku polski przewoźnik lata z Warszawy do Berlina i z powrotem dwa razy dziennie. Aby zbudować pełną ofertę pasażerską, LOT zwiększy swoją obecność na tej trasie” – czytamy w komunikacie spółki. Rejs z Lotniska Chopina do portu Tegel w Berlinie trwa ok. 1,5 godz. Oprócz Berlina LOT lata do pięciu innych miast w Niemczech: Dusseldorfu, Frankfurtu, Hamburga, Monachium i Stuttgartu. Od maja pojawi się w Norymberdze.

Na ten rok LOT ogłosił uruchomienie 12 nowych tras, m.in. z Warszawy do Singapuru, Billund, Dubrownika, Kowna i Moskwy-Domodiedowa.

W 2017 r. LOT przewiózł ponad 6,8 mln pasażerów – o prawie 1,5 mln więcej osób niż rok wcześniej i o 2,5 mln więcej niż w 2015 r. Do 2020 r. LOT zakłada osiągnięcie ponad 10 mln przewiezionych pasażerów rocznie.
W ub. roku przewoźnik odebrał cztery nowe samoloty: dwa Boeingi 787 Dreamliner i dwa B737 MAX 8. W 2018 r. do floty przewoźnika wejdzie 12 kolejnych maszyn: trzy B787-9 (większa wersja dreamlinera), trzy B737 MAX 8 i sześć Embraerów 195.

 

 

 Źródło: www.kurier.pap.pl

Z wizami do USA wiąże się wiele emocji i mitów, co powoduje, że Polska nadal jest jednym z niewielu krajów Unii Europejskiej, której obywatele w podróży do USA potrzebują wiz. Możemy to zmienić! – mówi Adrian Kubicki, dyrektor Biura Komunikacji LOT. 

Sześć organizacji stworzyło koalicję, która ma doprowadzić do zniesienia wiz dla Polaków wybierających się do USA. Fundacja Polska Innowacyjna, Fundacja Teraz Polska, Fundacja im. Cichociemnych, Fundacja Instytut Myśli Schumana, Polskie Linie Lotnicze LOT i Mastercard przez najbliższe miesiące będą promowały występowanie o wizę do USA i objaśniały zasady jej otrzymywania.

Jak tłumaczą przedstawiciele koalicji, właśnie w procesie wizowym decyduje się kwestia bezproblemowego wjazdu Polaków do USA. Wystarczy, by odsetek odmów w amerykańskim procesie wizowym spadł do 3 proc. z obecnych 5,9 proc., a Polska zostanie włączona do tzw. Visa Waiver Program. Statystyki trzeba wyrobić w ciągu amerykańskiego roku budżetowego, czyli od 1 października do 30 września.

Premier Mateusz Morawiecki powołał Polską Grupę Lotniczą – poinformował prezes PLL LOT Rafał Milczarski, który jednocześnie został szefem PGL. Jest to spółka akcyjna z kapitałem 1,2 mld zł; w jej skład wejdą spółki Skarbu Państwa, m.in. PPL LOT, LOT AMS, LS Airport Services.

Szefem nowopowstałej spółki skarbu państwa został prezes PLL LOT Rafał Milczarski, a Polska Grupa Lotnicza jest to odpowiedź na rosnący w rekordowym tempie popyt na przewozy lotnicze w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej.

– Premier powołał do życia Polską Grupę Lotniczą. I powołał mnie na stanowisko prezesa zarządu tego podmiotu – poinformował dziennikarzy Milczarski. PGL została wyposażona w kapitał wynoszący 1,2 mld zł, wniesiony przez właściciela, czyli Skarb Państwa – powiedział. Jak zaznaczył, nową funkcję będzie pełnił pro bono i będzie ją łączył z dotychczasowymi obowiązkami.

 Polska Grupa Lotnicza docelowo skupi najważniejsze spółki Skarbu Państwa działające w branży lotnictwa pasażerskiego. Są to m.in.: Polskie Linie Lotnicze LOT, LOT AMS,  LS Airport Services.

Pomysł budowy Centralnego Portu Lotniczego (CPL) systematycznie powraca do debaty publicznej. Po raz pierwszy taka inicjatywa powstała w 2003 r., a jej autorami było środowisko biznesowe związane z Janem Kulczykiem oraz z PSL. Temat odżył w 2011 r. w trakcie rządów PO – PSL, jednak i wtedy nie doczekał się realizacji. Tymczasem obecnie ten powrócił niczym bumerang. Co więcej, rząd wydaje się niezmiernie zdeterminowany, aby tym razem niniejsza wizja stała się rzeczywistością. Niemniej, zasadniczym pytaniem pozostaje: czy Centralny Port Lotniczy jest w ogóle potrzebny?

Budowa wielkiego lotniska ma być odpowiedzią na coraz większe problemy warszawskiego portu Chopina, którego przepustowość według prognoz jest coraz bliższa wyczerpania. Co więcej, niniejszy koncept wkomponowuje się w idee Nowego Jedwabnego Szlaku, toteż niewątpliwie przyczyniłby się do lepszego wykorzystania strategicznego położenia Polski. Ponadto oczekuje się, że beneficjentem tegoż projektu zostanie PLL LOT, który ma wyraźną ambicję, aby wzmocnić swoją pozycję rynkową. Dodatkową zaletą budowy tak ogromnego portu lotniczego byłby zapewne wzrost polskiego prestiżu na arenie międzynarodowej, jako efekt swego rodzaju skoku cywilizacyjnego.

Cena uzyskania wszystkich wyżej wymienionych korzyści jest naprawdę znacząca. Koszt budowy CPL szacowany jest na kwotę od 20 do 30 mld zł. Póki co, źródła finansowania nie są znane, jednakże rząd w tym celu nie zamierza wydatkować środków publicznych, bądź jedynie w niewielkim stopniu. To oznacza, że będzie potrzebny kapitał prywatny. Niewykluczone, że z pomocą nadejdą Chiny, które są zainteresowane takową inwestycją – kolejny etap budowy Nowego Jedwabnego Szlaku. To jednak nie wszystkie potencjalne koszty. Nowe lotnisko najprawdopodobniej zostanie umiejscowione pomiędzy Warszawą a Łodzią. To oznacza kolejne inwestycje w infrastrukturę kolejową oraz drogową, które pochłoną następne miliardy.

Centralny Port Lotniczy nie znajduje poparcia u przewoźników niskokosztowych, którzy wolą opierać swoją działalność na lotniskach regionalnych. Jego powstanie grozi realizacją scenariusza, w którym to zostanie zamkniętych kilka portów regionalnych np. w Radomiu, w Łodzi, Bydgoszczy, Lublinie, a nawet lotnisko Chopina w Warszawie. Potencjalne zamknięcia należy zaliczyć w poczet kosztów nowej inwestycji. Co więcej, aspiracje PLL LOT są wysokie, aczkolwiek również chyba zbyt wygórowane. Spółka niedawno uporała się z poważnymi problemami i dopiero wychodzi na prostą. Polski przewoźnik nie posiada jeszcze nowoczesnej i licznej floty, a to fundamentalny warunek, aby pretendować do miana dużego gracza na rynku. Warto także podkreślić, że proces inwestycyjny CPL może potrwać od 10 do 15 lat, co oznacza że za projekt będzie odpowiadać kilka ekip rządzących. To z kolei stanowi źródło ryzyka politycznego.

Tymczasem eksperci wskazują, że znacznie bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby stworzenie duoportu Chopin – Modlin. Możliwości rozbudowy tego pierwszego są ograniczone, choć niemałe, natomiast w przypadku Modlina są naprawdę spore. To rozwiązanie byłoby niewątpliwie znacznie tańsze i bardziej efektywne. Kolejne inwestycje w dotychczasowe lotniska stanowiłyby odpowiedź na rosnące potrzeby rynku, przy braku ryzyka wybudowania nowego, zbyt wielkiego i kapitałochłonnego portu. Ponadto, niebagatelnym atutem takowego rozwiązania jest atrakcyjne położenie obu lotnisk względem centrum Warszawy, która z kolei jest dobrze skomunikowana z innymi dużymi miastami w Polsce. Dodatkowym mankamentem budowy CPL jest fakt, że lotnisko Chopina przygotowuje kolejne inwestycje, co świadczy o braku spójności w polityce.

Decyzja o budowie Centralnego Portu Lotniczego jest niezmiernie kontrowersyjna. Pomysł wydaje się nieracjonalny i wiąże się z podjęciem istotnego ryzyka rozłożonego w szerokiej perspektywie czasowej oraz z poniesieniem ogromnych kosztów. Jednak pytaniem pozostaje: kto podejmie się tego wyzwania? Być może będą to Chiny, o których względy obecny rząd wyraźnie zabiega. Nie wydaje się, aby polski kapitał prywatny był chętny podjąć się tak ryzykownego i wątpliwego pod względem ekonomicznym przedsięwzięcia. Z kolei Chiny, widzą w Polsce przyczółek do dalszej ekspansji europejskiej. Zatem niewykluczone, że gdzieś w tle całego pomysłu budowania CPL znajduje się jego sedno tj. dalsza realizacja koncepcji Nowego Jedwabnego Szlaku. Z drugiej strony, każda ekipa rządząca miała swoje marzenia. Rząd PO – PSL budował elektrownię atomową i koleje wielkich prędkości. Jednak historie te nie miały happy endu. Zatem nie można również wykluczyć, że CPL czeka podobny los.

Autor: Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI

 

LOT podnosi poprzeczkę w standardzie obsługi w swoim hubie – czyli na warszawskim lotnisku Chopina. Od dziś pasażerowie LOT Business Class odprawiają się przy nowych stanowiskach w specjalnie wydzielonej, elegancko zaaranżowanej i nowoczesnej strefie. Rodziny z dziećmi zyskują kolejne dedykowane stanowisko odpraw, by wygodnie i atrakcyjnie dla maluchów rozpocząć wspólną podróż.

PLL LOT S.A. wdrażają kolejne rozwiązania podnoszące jakość obsługi pasażerów. W minionych miesiącach istotne zmiany wprowadzone zostały na pokładach samolotów, warto przypomnieć chociażby nową klasę podróży LOT Economy Plus w rejsach krótkodystansowych czy też nowy serwis restauracyjny i deserowy na pokładach Boeingów 787 Dreamliner. Kolejnym etapem jest podniesienie jakości obsługi pasażerów w HUBie PLL LOT S.A., czyli na warszawskich lotnisku im. Fryderyka Chopina.

Od 22 grudnia pasażerowie LOT Economy Plus, LOT Premium Class i LOT Business Class będą mieli do dyspozycji wydzieloną strefę odprawy bagażowo-paszportowej. LOT jako pierwsza linia lotnicza zastosował takie rozwiązanie w Polsce, co ciekawe tego typu rozwiązania stosowane są tylko przez niektórych przewoźników, którzy zazwyczaj udostępniają je tylko pasażerom klasy pierwszej.

„Mamy w swojej flocie najnowocześniejsze samoloty Boeing 787 Dreamliner, które oferują naszym pasażerom najwyższy poziom komfortu, na pozostałych etapach podróży również podnosimy poziom obsługi – stąd nowa, wydzielona strefa umożliwiająca szybkie i wygodne  dokonanie odprawy.” – mówi Michał Leman, Dyrektor Biura Rozwoju Produktu PLL LOT S.A.

Nowa strefa odprawy została wydzielona z ogólnodostępnej hali odlotów. Wystrój tej przestrzeni celowo nawiązuje do Salonu Biznesowego LOT, tak by pasażerowie czuli się wyjątkowo od samego wejścia do terminalu. Wszystkie elementy strefy są wykończone eleganckimi, naturalnymi materiałami jak drewno, szkło i skóra. Akcenty zieleni i dyskretne podświetlenie tworzą wyjątkowość tego miejsca. Pasażerów będzie witał consierge, który również pomoże w procesie odprawy.

To nie jedyna nowość wprowadzona przez PLL LOT przed świętami. Równocześnie uruchomione zostało rozbudowane stanowisko Family chceck-in zostało specjalnie oznaczone i wyposażone w schodki, które ułatwiają najmłodszym pasażerom aktywny udział w procesie odprawy. Najmłodszych wita sympatyczny symbol LOT-u, czyli żuraw.

„Specjalne stanowisku odprawy dedykowane rodzinom uruchomiliśmy już latem, jednak ze względu na jego ogromną popularność zostało ono dodatkowo rozbudowane. Zależy nam aby osoby podróżujące z dziećmi bez stresu i kolejek mogły przejść procedurę odprawy. Myślę, że szczególnie dla najmłodszych pasażerów będzie to miłe rozpoczęcie pierwszych podróży lotniczych.” – dodaje Michał Leman

Dodatkowe stanowisko odprawy pozwala małym pasażerom poczuć się jak dorosły, samemu podać dokumenty, odebrać kartę pokładową i co najważniejsze to wszystko bez kolejki. Takie stanowisko w Warszawie posiada tylko LOT.

 

źródło: Biuro Prasowe Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.

 

 

LOT konsekwentnie poprawia swoją sytuację finansową. Już wiadomo, że rok 2014 zamknie wynikiem lepszym niż zakładane 70 milionów złotych na działalności podstawowej. Dzięki temu przewoźnik jest w stanie aż w 2/3 sam, z własnych środków, sfinansować ostatni etap restrukturyzacji. Wystąpi zatem, tylko o 1/3 zaplanowanej drugiej transzy pomocy publicznej i to aż 16 miesięcy później niż powinien to zrobić.

Dzięki konsekwentnej realizacji Planu Restrukturyzacji LOT zdecydowanie poprawił swoje wyniki już za 2013 rok, lepiej niż planował zakończy także rok bieżący. „Choć to niezwykle trudny i bardzo konkurencyjny rynek – radzimy sobie na nim coraz lepiej. Stopniowo, z powodzeniem realizujemy nasz cel, jakim jest trwała rentowność spółki.Po jedenastu miesiącach mogę zapewnić, że na pewno osiągniemy zakładane 70 milionów złotych zysku na działalności podstawowej, czyli na lataniu, a nawet zamkniemy rok 2014 nieco lepszym wynikiem. Jednocześnie chciałbym zastrzec, że ta poprawa jest wypracowana wyłącznie przez spółkę, nie mają na nią wpływu czynniki zewnętrzne np. spadające ceny ropy. Konkretne wyniki roczne podamy kiedy zostaną one zaudytowane. Niemniej już teraz wstępnie mogę podzielić się tą informacją” mówi Sebastian Mikosz – Prezes Zarządu PLL LOT.

Lepsza sytuacja finansowa powoduje, że spółka poprawia swój „rating” i jest w stanie w większości sama sfinansować ostatni, szczególnie istotny etap restrukturyzacji. LOT-owi udało się zminimalizować drugą transzę pomocy, która pierwotnie miała sięgnąć 381 mln zł – taką kwotę LOT powinien otrzymać w sierpniu 2013 roku zgodnie z założeniami Planu Restrukturyzacji, który zaakceptowała Komisja Europejska. Dzięki znacznej poprawie wyników, przewoźnik sięgnie po jedynie jedną trzecią tej kwoty, czyli 127 mln zł. Dwie trzecie kosztów dalszych zmian spółka pokryje z własnych środków, wypracowanych dzięki konsekwentnej realizacji Planu. Decyzja o wysokości drugiej transzy została poprzedzona bardzo zaawansowanymi wyliczeniami biorąc pod uwagę długofalową perspektywę funkcjonowania LOT-u. Pomoc zostanie udzielona w formie podwyższenia kapitału zakładowego spółki poprzez objęcie dodatkowych akcji nowej emisji przez Skarb Państwa.

„Od pewnego czasu zapewnialiśmy, że II transza będzie zdecydowanie niższa od zakładanej. Zrobiliśmy wszystko, żeby dotrzymać słowa, choć nie jestem dumny z tego, że LOT kiedykolwiek otrzymał pomoc publiczną. Niemniej nasze wyniki są najlepszym dowodem na to, że spółka potrafi się zmieniać i przynosić zyski. Od dłuższego czasu jesteśmy w stanie sami finansować bieżącą działalność i stopniowo zarabiać. Poszukujemy dodatkowych źródeł przychodów oferując np. nowe produkty i usługi, ale też zarabiamy wynajmując nasze samoloty na zewnątrz. Konsekwentnie redukujemy koszty działania i minimalizujemy nieefektywności. Jeżeli chodzi o poziom gotówki jest to jednak ciągle za mało, by dokończyć restrukturyzację, czyli w pełni sfinansować zmiany, które pozwolą nam być spółką stabilną i trwale rentowną. Chcemy skutecznie dokończyć „stabilizację” LOT-u i patrzeć na spółkę przygotowaną do działania w dłuższej perspektywie na tak niezwykle konkurencyjnym rynku, który wyraźnie zmienia się już nie tylko co roku, ale co sezon przewozowy. Dokończenie finansowania naszych potrzeb restrukturyzacyjnych ma wzmocnić naszą konkurencyjność w przyszłości. To właśnie myśląc długofalowo musimy pamiętać, że pomoc publiczną można otrzymać raz na dziesięć lat”wyjaśnia Sebastian Mikosz.

W lipcu tego roku Komisja Europejska zaakceptowała Plan Restrukturyzacji LOT-u i uznała pomoc publiczną dla spółki za zgodną z prawem unijnym i nie naruszającą konkurencji na rynku. Pierwsza transza pomocy publicznej – tak zwana pożyczka na ratowanie, została wypłacona w grudniu 2012 r. w wysokości 400 mln. Wypłata drugiej – tak zwanej transzy na restrukturyzację, zgodnie z Planem miała nastąpić w sierpniu 2013 r., ale z powodu coraz lepszej sytuacji Spółki została przesunięta dopiero na teraz i zmniejszona aż o dwie trzecie.

Środki z drugiej transzy zostaną przeznaczone między innymi na dalsze usprawnienie kanałów sprzedaży, przede wszystkim online, sfinalizowanie bardzo istotnych zmian w obszarze IT, czy wychodzenie z nierentownych umów. Będą one również potrzebne na dokończenie remontów i zwrot do właścicieli części Embraerów, co jest wpisane w Plan Restrukturyzacji.

LOT konsekwentnie wdraża inicjatywy wynikające z Planu, zarówno po stronie kosztowej jak i przychodowej. Cały czas identyfikuje także nowe możliwości i reaguje na zmieniający się rynek. W ciągu ostatniego roku sięgnął po nowe grupy pasażerów wprowadzając między innymi nowe klasy i taryfy (LOT Economy Plus i LOT Economy Simple). Uruchomił też cały szereg nowych usług, a także nieustannie poprawia jakość obsługi. Dzięki temu notuje między innymi wzrost pasażerów w klasach Premium i Biznes. Poszerzone zostały również kanały sprzedaży poprzez wprowadzenie nowych rozwiązań mobilnych: aplikacje na smartfony i tablety, dzięki czemu rośnie sprzedaż biletów w kanałach online. LOT efektywnie wykorzystuje także swoją flotę długodystansową, mimo, że do końca 2015 roku nie może otwierać nowych połączeń. Realizując założenia Planu wynajmuje Dreamlinery innym liniom.

Efekty daje także nowa filozofia budowania siatki połączeń. Od lata tego roku LOT zwiększył możliwości transferowe przez swój hub aż o ponad 40%. Oznacza to, że pasażerowie podróżujący przez Warszawę mogą znacznie bardziej dogodnie przesiadać się lecąc dalej w świat zarówno z innych miast w Polsce, jak i z regionu Europy Środkowo-Wschodniej. 2014 rok jest również pierwszym rokiem, w którym w pełni działa tak zwany „efekt Dreamlinera”. W ubiegłym roku LOT korzystał jeszcze częściowo ze starszych maszyn Boeingów 767. Pierwsze Boeingi 787 zaczęły latać od czerwca 2013, a wszystkie rejsy dalekodystansowe były obsługiwane przez Dreamlinery dopiero od sierpnia. Dopiero od początku tego roku flotę dalekodystansową  stanowią już tylko te najnowocześniejsze maszyny, które powodują z jednej strony oszczędności np. na paliwie, a z drugiej pomagają generować przychody ze względu na to, że pasażerowie chętniej wybierają LOT na trasach długodystansowych.

 

źródło: Polskie Linie Lotnicze LOT S.A.

Eksperci

Lipka: Gospodarcza potyczka Warszawy i Berlina. Wygrywamy!

Porównaliśmy PKB europejskich stolic, bezrobocie i wynagrodzenia. Z zestawienia wynika, że Warszawa ...

Grejner: Obcy kontra Bitcoin

Kryptowaluty odbijają się od dna, bitcoin odzyskał poziom 10 tys. dolarów. Jednak szał na kryptowalu...

Mordasewicz: Warto wykorzystać potencjał powszechnych towarzystw emerytalnych

W tym tygodniu rząd ma zaprezentować projekt ustawy o pracowniczych programach kapitałowych. Warto w...

Starczewska-Krzysztoszek: Wzrost PKB na piątkę z małym plusem

W 4. kwartale 2017 r. PKB wzrósł o 5,1 proc. r/r, a PKB wyrównany sezonowo - o 4,3 proc. - podał GUS...

Bugaj: Prawdziwe przyczyny ostatniego „krachu”

Jedna z rynkowych zasad głosi, że spadki na giełdach kończą się w momencie, kiedy dobrze zostaną poz...

AKTUALNOŚCI

Szkolnictwo zawodowe: pracodawcy chcą współpracować z rządem

Bardzo pozytywnie przyjmujemy deklarację współpracy rządu z pracodawcami w celu budowy systemu kszta...

Orange ostrzega przed oszustami

Orange Polska ostrzega przed SMS-ami od oszustów. "Absolutnie nie klikajcie w załączony w treści lin...

Podwyżki opłat na A2

Od 2 stycznia 2018 roku zmieniły się stawki za przejazd płatnymi odcinkami A2 między Nowym Tomyślem ...

Orlen rozwiązuje umowę z Just Drive

W związku z niewywiązaniem się przez firmę ITMAGINATION AUTOMOTIVE Sp. z o.o. (Just Drive), z postan...

Kopalnia Ruch Śląsk zostanie zlikwidowana

Likwidacja ruchu Śląsk kopalni Wujek, przekazanego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, będzie realizo...