sobota, Sierpień 17, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "PiS"

PiS

Wygrywa PiS z wynikiem ok. 45 proc. daje blisko 7 pkt. proc. przewagi nad Koalicją Europejską. To oznacza fenomenalny wynik partii rządzącej, która może powstrzymać się przed dalszą licytacją na coraz hojniejsze programy socjalne – uważają ekonomiści. Takie działanie powinno zmniejszyć napięcia w budżecie na przyszły rok.

Wynik eurowyborów jest obojętny dla złotego i rentowności obligacji, ale na pewno nie jest obojętny dla naszego budżetu. Ekonomiści przyznawali, że wyraźna porażka w wyborach mogła oznaczać jeszcze hojniejszy program socjalny przed jesiennymi wyborami. Tak się jednak nie stało. 7-punktowa przewaga nad KE dała Zjednoczonej Prawicy prowadzenie i komfort przed krajowym sprawdzianem w październiku.

Wygrana PiS w eurowyborach. Co z budżetem? Ekonomiści komentują

– Z punktu widzenia gospodarki, polityki fiskalnej i rynków finansowych taki wynik wyborów oznacza utrzymanie status quo – uważają ekonomiści mBanku.

Ich zdaniem, po pierwsze, jeśli będzie po traktowany jako prognostyk przed jesiennym wyborami do krajowego parlamentu, to sugeruje to znacznie mniejszą niż wcześniej niepewność co do kształtu rządu na jesieni. – Po drugie, w takich warunkach presja na licytację za pomocą obietnic socjalnych będzie mniejsza. Po trzecie, mniejszy bagaż obietnic wydatkowych oznaczać będzie, w powiązaniu z wolną ręką rządu w kwestiach podatkowych, mniejsze rozluźnienie polityki fiskalnej niż w innych scenariuszach. W szczególności, oznacza to większe prawdopodobieństwo realizacji ścieżki deficytu zapisanej w ostatniej Aktualizacji Programu Konwergencji – sugerują.

Ekonomiści mBanku piszą również, że mniejsza niepewność i bardziej restrykcyjna polityka fiskalna to, wreszcie, dobra wiadomości z punktu widzenia rynku obligacji. – Inwestorzy mogą w tej sytuacji zarówno oczekiwać niższych podaży SPW, jak i żądać mniejszej premii za ryzyko w polskich aktywach – twierdzą.

Przeczytaj także:

Podobnego zdania jest Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. – Rządzące PiS powinno trzymać się swoich wcześniejszych deklaracji wydatkowych z lutego 2019 (około 1,6 proc. PKB) i raczej powstrzymywać się od nowych deklaracji wydatkowych – pisze. Według niego przegrana władzy na poziomie ok. 5 pkt. proc. poniżej Koalicji Europejskiej mogłaby uruchomić nową pulę wydatków. W obecnej sytuacji nie ma takiej potrzeby, zważywszy, że choć pierwsze wypłaty niektórych świadczeń (13 emerytura) już się odbyły, to większość przelewów puli środków przewidziana jest właśnie przed wyborami w październiku.

Także i Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, zgadza się z opiniami poprzedników. – Silny wynik rządzącej partii PiS (…) oznacza niższe ryzyko dla finansów publicznych(spirala kosztownych zobowiązań przed wyborami parlamentarnymi jesienią mniej prawdopodobna) – przekonuje.

Odmienną opinię od reszty przedstawiają za to specjaliści Banku Millennium.

„Z punktu widzenia perspektyw polityki fiskalnej i rynków finansowych wyniki wyborów wydają się być neutralne. W przypadku lepszych od założeń dochodów budżetowych rząd może dodatkowo zwiększyć wydatki przed wyborami parlamentarnymi na jesieni ponad stopniowo wdrażane rozwiązania w ramach „Piątki PiS”, np. w formie podwyżek w części sektora publicznego lub nowych świadczeń społecznych” – napisali w porannym raporcie.

Rynek zachowuje się spokojnie

Na koniec zerknijmy jeszcze na rynek finansowy. Po wyborach sytuacja jest bardzo spokojna.

– Początek tygodnia na rynkach wypada relatywnie spokojnie. Częściowo jest to najpewniej wynikiem faktu, iż poniedziałek jest dniem wolnym od obrotu zarówno w Londynie jak i Nowym Jorku, co teoretycznie ogranicza potencjalną aktywność inwestorów. Niemniej handel w trakcie sesji w Azji nie przynosi istotniejszych ruchów na euro. Wstępne oceny głosowania wskazują, iż partie proeuropejskie będą mogły liczyć na 2/3 miejsc w PE. Spadek poparcia dla centroprawicy i centrolewicy przyniósł podbicie głosów dla zielonych oraz liberałów, co teoretycznie może utrudniać proces budowania większości gdyż dotychczasowa koalicja EPP i S&D ma zbyt mało miejsc. Warto na pewno odnotować zwycięstwo Marie Le Pen we Francji, niemniej szeroki ruch anty-unijny nie zdołał uzyskać wystarczającego poparcia w PE. Ponadto otrzymaliśmy potwierdzenie problemów CDU/CSU w Niemczech – pisze Konrad Ryczko z DM BOŚ.

W kontekście eurowyborów na naszym kontynencie warto spojrzeć w stronę Wielkiej Brytanii. Zwycięstwo tam może odtrąbić Nigel Farage, znany eurosceptyk i jego partia Brexit (zdobyła 32 proc.).

– Wyniku rządzących Konserwatystów, którzy zebrali około 9 proc., nie da się oceniać inaczej niż jako całkowitej kompromitacji, która prawdopodobnie przypieczętowałaby los T. May nawet gdyby nie złożyła w piątek rezygnacji. Ważnym aspektem są jednak bardzo dobre wyniki Liberalnych Demokratów oraz Zielonych – obie partie postulujące zdecydowanie drugie referendum uzyskały łącznie 32,5-34 proc. głosów, czyli nawet więcej niż Brexit. 14,1 proc. w ostatnim sondażu jest poważnym sygnałem ostrzegawczym dla Partii Pracy, która choć zbliża się do tego stanowiska, wciąż go nie ogłosiła. Będzie to wtórne wobec faktu, że Konserwatyści zapewne przesuną się w drugą stronę, co może zwiększyć ryzyko „twardego” wyjścia Królestwa z UE. Wiele będzie na pewno zależało od tego, czy fotel premiera obejmie zgodnie z przewidywaniami Boris Johnson – komentuje wyniki wyborów na Wyspach Kamil Cisowski z DI Xelion.

Źródło: Business Insider

Od wyborów parlamentarnych minął już ponad miesiąc. Obietnic wyborczych było bardzo dużo. Rozbuchane nadzieje na zbawczą rolę państwa jakoś trzeba zaspokoić, dlatego też priorytetem jest znalezienie środków na programy wsparcia rodzin oraz górnictwo. Potrzebne do tego są także zmiany w zarządach spółek Skarbu Państwa, co zresztą jest nieformalną zasadą przy zmianie partii rządzącej. Działo się tak za czasów objęcia władzy przez Leszka Millera. Później, do 2007 roku za kadencji Prawa i Sprawiedliwości. Podobnie było za czasów koalicji PO-PSL. Okazuje się zatem, że karuzela stanowisk jest nieodzownym elementem związanym z objęciem władzy przez dane ugrupowanie.

Według portalu BigData, z wyżej wymienionych rządów, liderem w ilości zmian dokonanych w zarządach spółek państwowych było PiS na początku swoich rządów. Ostatnie dni wskazują na to, że miotła znowu ruszyła, a żaden zarząd spółki nadzorowanej przez SP nie może spać spokojnie.

W ostatnich dniach byliśmy świadkami pierwszych roszad. Rada nadzorcza ENEI odwołała prezesa Krzysztofa Zamasza oraz członka zarządu ds. korporacyjnych Wiesława Piosika. Natomiast zarząd Energi poinformował o odwołaniu z funkcji prezesa i wiceprezesa Andrzeja Tersę oraz Jolantę Szydłowską. Można jednak przyjąć inną strategię i nie czekać na zwolnienie. W ten sposób postąpił prezes GPW S.A. w Warszawie Paweł Tamborski oraz Jakub Karnowski, prezes zarządu PKP S.A., którzy sami zrezygnowali z pełnienia swoich funkcji. Z powodu braku komunikacji ze Skarbem Państwa zrezygnował także prezes PZU Andrzej Klesyk. Do końca roku we wszystkich wymienionych spółkach funkcje te mają być pełnione tymczasowo przez wyznaczone osoby. Obecnie nie wiadomo, kto może zająć wolne stanowiska, ale im bliżej nowego roku, tym więcej pojawi się prawdopodobnych kandydatów. Długo na stanowisku nie utrzymał się też nowy zarząd Tauronu, na czele z Jerzym Kurellą, powołany w końcówce rządów PO, i to mimo faktu, że nowy prezes pozytywnie wypowiadał się o łączeniu energetyki z górnictwem.

Warto zastanowić się nad argumentacją i zrozumieniem takich działań, które jak uczy historia, stają się normalnością po każdych wyborach. Z całą pewnością, kolejne rządy mają swoje wyjątkowe plany i programy gospodarcze. Nie dziwi więc, że rządzący chcą mieć swoich ludzi na czele spółek Skarbu Państwa, które zaliczają się do tych największych i najbardziej kluczowych w danych sektorach dla gospodarki. W ten sposób rząd ma pewność, że spółki będą pod ich kontrolą. Oczywiście, przeciętny Kowalski usłyszy w mediach, że spółka była źle zarządzana, dlatego też konieczne są zmiany. Z tego by wynikało, że prawie wszystkie spółki państwowe były źle kierowane niemal od początku kapitalizmu w Polsce, co oczywiście nie jest prawdą. Skoro jednak musimy zaakceptować taką kolej rzeczy, ważne jest, aby nowi zarządzający byli wybierani w odpowiednim czasie i z odpowiednimi kwalifikacjami. Zmiany stanowisk powinny być dokonywane na walnych zgromadzeniach. Często jednak są one dokonywane podczas nadzwyczajnych WZA zwołanych w trybie pilnym. Pośpiech jednak w tak ważnych kwestiach nie jest wskazany. Dobrym rozwiązaniem wykonania ,,koniecznych” zmian jest także zaczekanie z nimi do zakończenia roku obrotowego. Innym racjonalnym momentem roszad jest koniec kadencji, ale w tym przypadku ten pewnie dla ekipy rządzącej może trwać zbyt długo. Drugą kwestią są kompetencje nowo wybranych menedżerów. Oczekuje się, aby byli to ludzie niezwiązani z frakcjami politycznymi, niezależni. Co więcej, nowi zarządzający powinni posiadać bardzo bogate doświadczenia w danej branży. Od ich umiejętności i zdolności będą zależeć losy spółek. Szybkie roszady, które przyniosą nieodpowiednich ludzi na stanowiskach zarządczych, zostaną negatywnie odebrane przez inwestorów. Natomiast jeśli będą to ludzie mocno utożsamiani z daną frakcją polityczną, rynek tym bardziej będzie uzależniony od polityki. Warto zaznaczyć, że obecna sytuacja polskiej giełdy nie wygląda najlepiej i nie warto jej pogarszać karuzelą zmian w zarządach spółek, doprowadzając do negatywnych skutków dla samych przedsiębiorstw i inwestorów.

Podsumowując, należy pogodzić się z faktem, że nowa władza na szczeblu krajowym jest równoznaczna z nową władzą w spółkach Skarbu Państwa. Działania te są w pewnym stopniu zrozumiałe, aby osiągnąć cele wyborcze nowego rządu. Władza jednak powinna pamiętać, że zmiany te powinny zachodzić w sposób spokojny, gwarantując spółkom najlepszych i niezależnych menedżerów, którzy rozumieją dany biznes, są świadomi znaczenia rynku kapitałowego i roli inwestorów w procesie rozwoju przedsiębiorstwa.

Lukasz Rozbicki_1Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj książkę

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie organizowanym przez nasz portal. Tym razem pytamy Was o t...