poniedziałek, Lipiec 23, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Piotr Sarnecki"

Piotr Sarnecki

Badania Komisji Europejskiej dowodzą, że średnio 20 proc. samochodów w Europie posiada ogumienie z widocznymi wadami spowodowanymi złą eksploatacją. W Polsce w podobnej sytuacji może być 28 proc. samochodów, co jest czwartym najgorszym wynikiem w UE. Obok odpowiedniego doboru i prawidłowej eksploatacji opon – kontroli ciśnienia oraz głębokości bieżnika – jednym z ważnych z elementów zapobiegania usterkom związanym z oponami jest prawidłowe wyważenie kół.

Z uwagi na przeciążenia, na które narażone są koła – podczas jazdy z prędkością 130 km/h, koło samochodowe w popularnym rozmiarze obraca się ponad 1000 razy na minutę – prawidłowe rozłożenie masy jest bardzo istotne. Niedobrze wyważone koła źle wpływają nie tylko na drgania kierownicy, ale też na szybsze zużycie układu kierowniczego i zawieszenia. Przyczyniają się również do nadmiernego zużycia opon.

Nieprawidłowemu wyważeniu kół towarzyszą wzrastający wraz z prędkością hałas i drgania zawieszenia oraz kierownicy, często mylone z awarią układu kierowniczego. Stopniowo pogarsza się również sterowność samochodu, a na oponach możemy zauważyć ślady nietypowego zużycia bieżnika. Efektem złego wyważenia będzie także szybsze zużycie elementów zawieszenia np. amortyzatorów czy poduszek amortyzatorów. Regularna kontrola ustawień kół pomoże uniknąć kosztownych napraw i wymiany rozbudowanych elementów układu kierowniczego lub zawieszenia. Z tego powodu zalecane jest wyważenie kół przy każdej sezonowej wymianie ogumienia, a także 2 razy w roku, nawet w przypadku korzystania z opon całorocznych.

– Wyważenie kół to czynność serwisowa, która jest często bagatelizowana przez kierowców. Kontrola ustawień oraz odpowiednie rozłożenie masy w kołach powinno towarzyszyć każdej sezonowej zmianie opon. Dlatego tak ważne jest dokładne wyważanie wszystkich kół 2 razy w roku, zarówno w przypadku opon letnich i zimowych, jak i całorocznych. Dzięki temu zwiększamy komfort jazdy, unikając drgań kierownicy oraz nadwozia. W razie większych problemów pamiętajmy też o kontroli geometrii całego zawieszenia na precyzyjnej maszynie, przy odpowiednio napompowanych oponach. Dokładne wyważenie kół i precyzyjne ustawienie zawieszenia to wydłużenie życia naszych opon, prawidłowego działania układu zawieszenia oraz zachowania odpowiedniej sterowności samochodumówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

Kiedy należy skontrolować wyważenie koła w samochodzie?

  • Zawsze przy okazji sezonowej wymiany opon
  • Każdorazowo po kolizji czy wypadku
  • W wypadku uderzenia o krawężnik lub po wjechaniu w dziurę w jezdni przy większej prędkości

Zarówno po kolizji, jak i uderzeniu bocznym w krawężnik przy większej prędkości trzeba sprawdzić geometrię zawieszenia. Może się okazać, że po uderzeniu zawieszenie zmieniło swoje nastawy i będzie np. ząbkowało opony, doprowadzając do ich wcześniejszego zużycia.

– Pamiętajmy, że dobry serwis oponiarski jest przede wszystkim dokładny, a nie szybki. Dobre narzędzia, precyzyjne wyważanie czy dokręcanie kół kluczem dynamometrycznym to znaki rozpoznawcze renomowanych serwisów. Warto więc pojechać tam, gdzie wymiana opon potrwa może 10 minut dłużej, ale będzie zrobiona profesjonalnie – dodaje Piotr Sarnecki.

Głównym czynnikiem wpływającym na stan ogumienia jest jego eksploatacja, a nie czas przechowywania. Jeżdżąc z nieustawionym zawieszeniem czy niewyważonymi kołami skracamy życie swoich opon.

Kontrolując prawidłowe wyważenie kół, warto zadbać o odpowiedni poziom ciśnienia w oponach. Wpływa on na trwałość ogumienia, przyczepność samochodu oraz drogę hamowania. Utrzymanie prawidłowego ciśnienia pomoże również zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 0,3 l na 100 km.

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO) w 2017 roku producenci i importerzy opon w Polsce odnotowali wzrost sprzedaży w segmencie samochodów osobowych o 7%. W tym rośnie także wolumen sprzedanych opon do samochodów SUV (+9%) i lekkich dostawczych (+4%). Warto zwrócić uwagę na wysoką dynamikę sprzedaży opon zimowych, aż o +11%. Utrzymuje się także trend wzrostowy dla opon całorocznych (+29%) i motocyklowych (+25%).

Polska nadal wykazuje wyższe dynamiki sprzedaży opon w porównaniu do danych europejskich – pokazuje to, że nasz rynek nadal ma potencjał wzrostowy. Zwyżki sprzedaży markowych opon klasy premium i średniej to dobra wiadomość dla wszystkich użytkowników dróg – lepsza jakość ogumienia to większe bezpieczeństwo nasze i innych kierowców – wskazuje Rafał Spirydon, prezes Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

– W naszym klimacie używanie właściwych opon w trakcie jesienno-zimowej i zimowo-wiosennej słoty może zdecydowanie skrócić drogę hamowania i niejednokrotnie uratować ludzkie życie. Kierowcy zaczynają doceniać markowe opony, bo przy stale rosnącym ruchu drogowym dają one większy margines bezpieczeństwa – dodaje Piotr Sarnecki, dyrektor generalny PZPO.

Jak sprawić, żeby podróż autem przebiegła gładko, a przede wszystkim bezpiecznie? Opony – jako jedyny element łączący samochód z drogą – mają olbrzymi wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Bez sprawnego i odpowiednio dobranego do pory roku ogumienia w ogóle nie powinno się ruszać w drogę.

Jak przygotować samochód do wyjazdu na ferie?

1.    Warunek bezwzględny to korzystanie z opon odpowiednich do sezonu. Jeśli nawet przed wyjazdem jest bezśnieżna zima i temperatura rzadko spada poniżej zera to i tak warto założyć opony z homologacją zimową. Opony zimowe oraz całoroczne z homologacją zimową można rozpoznać po widocznym z boku symbolu alpejskim – płatka śniegu na tle trzech szczytów górskich. Samodzielnie występujący znak M+S bez symbolu alpejskiego oznacza, że taka opona nie jest ani oponą zimową, ani całoroczną, gdyż nie otrzymała homologacji zimowej.

2.    Sprawdź ciśnienie w oponach – skąd wiadomo ile powietrza ma być w kołach? Zerknij do instrukcji obsługi pojazdu lub na nalepkę na środkowym słupku auta – to producent samochodu wyznacza wartość ciśnienia, z którym jazda będzie optymalna pod względem przyczepności do drogi. Warto pamiętać też o sprawdzeniu ciśnienia w kole zapasowym. Już różnica 0,5 bara znacząco zmniejsza właściwości ogumienia – droga hamowania wydłuża się nawet o 4 metry, zwiększa się też zużycie paliwa oraz hałas. Należy pamiętać, że zawsze kiedy obniża się temperatura za oknem, zmniejsza się także ciśnienie w kole.

3.    Skontroluj bieżnik – jego minimalna głębokość w Polsce to 1,6 mm. W czasie tankowania auta za pomocą monety 2 zł sprawdź czy opony spełniają ten warunek. Po włożeniu do rowka bieżnika, zewnętrzny złoty brzeg monety powinien w całości być niewidoczny. Samochód z oponami, których bieżnik jest płytszy niż 1,6 mm nie nadaje się do jazdy i stanowi poważne zagrożenie! Warto sprawdzić jakie są w tym temacie rekomendacja danego producenta opon.

4.    Zwróć uwagę na nawet minimalne, spękania, pęknięcia czy wybrzuszenia – mogą one być sygnałem, że opona posiada zewnętrzne lub wewnętrzne uszkodzenia. Najczęściej powstają one w wyniku najechania z impetem na dziurę w jezdni lub otwór studzienki i są potencjalnie niebezpieczne – opona może pęknąć w czasie podróży. Warto również sprawdzić stan opony zapasowej. Jeśli masz takie objawy w swoim samochodzie pojedź do dobrego serwisu oponiarskiego po poradę.

5.    Jeśli jedziesz w góry, wyposaż się w łańcuchy na koła. Mogą okazać się przydatne na wymagających i często ośnieżonych górskich drogach. Przed wyjazdem, warto przećwiczyć zakładanie łańcuchów. Łańcuchy kupuje się na wszystkie koła z napędem.

 Używanie opon zimowych lub całorocznych z homologacją zimową to najłatwiejszy sposób na poprawę naszego bezpieczeństwa na drodze. Takie ogumienie gwarantuje nam większą przyczepność oraz krótszą drogę hamowania w szerokim zakresie warunków pogodowych sezonu jesienno-zimowego. Kierowcy muszą pamiętać o tym, że o dobre opony – podobnie jak o dobre auta – trzeba dbać. Regularne sprawdzanie ciśnienia w oraz kontrola bieżnika to podstawowe czynności, które każdy kierowca może wykonać w zaledwie parę minut. Warto przy tym przyjrzeć się dokładnie oponom i sprawdzić, czy nie posiadają żadnych uszkodzeń, przetarć lub pęknięć. Parę minut poświęcone oponom, może zaoszczędzić nam wiele stresu, wydatków oraz co najważniejsze – uchronić nas od groźnej awarii – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Opony z homologacją zimową są wykonane są z innej mieszanki gumowej niż opony letnie, która dzięki większej zawartości naturalnej gumy i krzemionki nie twardnieje, kiedy robi się coraz chłodniej. Natomiast specjalny wzór bieżnika opon zimowych doskonale odprowadza wodę i wgryza się w śnieg, a dzięki przestrzennym, samoblokującym się lamelom także zapewnia bezpieczeństwo na suchej drodze. Zarówno mieszanka, jak i bieżnik są kluczowymi elementami opon zimowych, które zwiększają przyczepność samochodu do jezdni, a tym samym skracają drogę hamowania.

Nowoczesne opony zimowe oraz całoroczne z homologacją zimową, pochodzące od renomowanych producentów, nie odbiegają w zakresie efektywności paliwowej od letnich odpowiedników. Błędne przekonanie o zwiększonym spalaniu zimą, wynika przede wszystkim z trudniejszych warunków jazdy, ogrzewania auta oraz wolniejszego rozgrzewania się silnika – szczególnie na krótszych dystansach.

Używanie opon zimowych wpływa pozytywnie na drogę hamowania i przyczepność samochodu. Nagrania z testów Auto Express opon zimowych pokazują, jak bardzo ogumienie adekwatne do temperatury, wilgotności i śliskości nawierzchni pomaga kierowcy w kontroli nad pojazdem i potwierdzają różnicę pomiędzy oponami zimowymi a letnimi, nie tylko na oblodzonej czy ośnieżonej, ale i na mokrej drodze:

  • Na oblodzonej drodze podczas jazdy z prędkością 32 km/h droga hamowania na oponach zimowych jest krótsza o 11 metrów w porównaniu z oponami letnimi, co odpowiada trzykrotnej długości samochodu!
  • Na ośnieżonej drodze przy prędkości 48 km/h samochód na oponach zimowych zahamuje wcześniej niż samochód na oponach letnich aż o 31 metrów!
  • Na mokrej nawierzchni przy temperaturze +6 st. C droga hamowania samochodu jadącego na oponach letnich była dłuższa aż o 7 metrów niż samochodu na oponach zimowych.Najpopularniejsze samochody mają długość nieco ponad 4 metry. Gdy samochód na oponach zimowych bezpiecznie się już zatrzymał, maszyna na ogumieniu letnim jechała jeszcze z prędkością ponad 32 km/h.
  • Na mokrej nawierzchni przy temperaturze +2 st. C droga hamowania samochodu jadącego na oponach letnich była dłuższa aż o 11 metrów niż samochodu na oponach zimowych.

 

Jazda na oponach z homologacją zimową jest zasadna, a przede wszystkim ważna dla bezpieczeństwa na drodze i sprawniejszego dotarcia do pracy rano. Nadal wielu kierowców nie zmieniło opon, co w dużej mierze przyczynia się do stłuczek, wypadków, korków i utrudnia znacząco życie.

Jazda na oponach zimowych lub całorocznych to najprostszy i najtańszy krok do zmniejszenia wypadków i stłuczek na drogach. Kierowca w ciągu 5-6 lat i tak zużyje 2 komplety opon – obojętnie czy jeździ tylko na letnich, całorocznych czy kupi jeden komplet letnich, a drugi zimowych. Choć w naszym kraju nadal nie ma przepisów odnośnie opon zimowych, to jednak należy pamiętać, że w takim klimacie nietrudno o poślizg w czasie jesienno-zimowej słoty na drogach – warunki często zmieniają się z godziny na godzinę i z pogodnego jesiennego dnia momentalnie wjeżdżamy w śnieżną wichurę. Dlatego tak ważne jest, żeby opony zmienić zanim zacznie się zima. Nowoczesne ogumienie z homologacją zimową oznaczone płatkiem śniegu na tle góry nawet przy temp. +10 st. C dorównuje oponom letnim – także na suchej nawierzchni, a daje znacznie lepszą przyczepność kiedy robi się chłodniej i dochodzą opady deszczu, deszczu ze śniegiem i tym bardziej śniegu.

Używanie opon zimowych lub całorocznych jednoznacznie pozytywnie wpływa na hamowanie i przyczepność samochodu. Testy porównujące opony letnie z zimowymi pokazują nam, jak bardzo ogumienie adekwatne do danego sezonu (temperatury, wilgotności i śliskości nawierzchni) pomaga kierowcy w kontroli nad autem. Homologowane opony zimowe, czyli posiadające tzw. symbol alpejski – płatek śniegu na tle trzech szczytów górskich, dają duży margines bezpieczeństwa, czyli lepszą przyczepność i krótszą drogę hamowania, która często zapobiega kolizjom, a nieraz potrafi uratować życie. Opony letnie już w temperaturach poniżej 7-10 stopni C stają się coraz twardsze i mają wydłużoną drogę hamowania w porównaniu do opon zimowych – różnica może wynieść nawet ponad 10 metrów, a to są dwie długości dużego samochodu. Na bezpieczeństwie nigdy nie warto oszczędzać. Raport Komisji Europejskiej dowodzi, że używanie opon zimowych zmniejsza ryzyko wypadku aż o 46 proc.

U wszystkich naszych sąsiadów, oprócz Ukrainy, obowiązuje wymóg jazdy na oponach zimowych lub całorocznych. Takie przepisy są już w 26 państwach w Europie. Co ciekawe, nie tylko w krajach skandynawskich czy na Wchodzie, ale także na Południu, m.in. w Słowenii, Chorwacji czy we Włoszech. Wszędzie tam po wprowadzeniu wymogu jazdy na zimowych oponach od później jesieni do wczesnej wiosny zanotowano zmniejszenie liczby wypadków, w tym także stłuczek. To akurat nie dziwi, bo opony zimowe zapewniają dużo lepszą przyczepność i skracają drogę hamowania kiedy robi się chłodno. Dlatego w znakomitej większości państw, gdzie jest wymóg jazdy na oponach zimowych, jest to określone datą kalendarzową. Tak jest po prostu łatwiej dla kierowców i nie muszą się zastanawiać czy wyjeżdżając do pracy na oponach letnich nie zostaną zatrzymani przez policję, kiedy spadnie śnieg w czasie drogi powrotnej.

W Polsce 78% badanych popiera pomysł wprowadzenia wymogu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych z homologacją zimową. Wzrastająca świadomość Polskich kierowców daje nadzieję na to, że coraz więcej osób będzie jeździć na oponach zimowych lub całorocznych – teraz aż jedna trzecia z nich naraża siebie i innych używając opon letnich jesienią i zimą. Pamiętajmy – lepiej założyć opony zimowe nawet kilka dni za wcześnie niż jeden dzień za późno.

Autor: Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Czy rośnie skala wyłudzeń i nadużyć w sektorze finansowym?

W 2017 roku ataki hakerskie dotknęły połowy polskich instytucji finansowych, przynosząc wielomiliono...

Nowy podatek solidarnościowy dla najbogatszych oraz nowe obciążenie ZUS – co to oznacza w prakt

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy wprowadzającej nową...

Letnie ożywienie w przemyśle i budownictwie

Czerwiec przyniósł wyraźnie wyższą dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, potwierdz...

Na „Dostępność+” rząd przeznaczy 23,2 mld zł

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia rządowego programu „Dostępność+” dla osób nie...

5 lipca Sejm przyjął ustawę o inwestycjach mieszkaniowych

Przedstawiony 15 marca bieżącego roku pierwszy projekt specustawy mieszkaniowej, wprowadzający rewol...