niedziela, Lipiec 21, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "OZE"

OZE

Mamy bardzo scentralizowany i system wytwarzania energii, i system przesyłu, co jest wysoce niebezpieczne nie tylko w wypadku napięć politycznych czy militarnych, ale również w przypadku awarii. Energetyka wpływa w tej chwili na wszystko, i na ochronę środowiska, transport i rolnictwo.

Jednym z głównych interesariuszy transformacji energetycznej jest przemysł. Przede wszystkim jest odbiorcą energii, w tym energii odnawialnej, coraz częściej inwestuje we własne czy współpracujące z nim źródła energii odnawialnej. Przemysł jako konsument energii coraz częściej chce być zielony, żeby móc występować na rynkach międzynarodowych, żeby zachować konkurencyjność – mówił Andrzej Kaźmierski, kierownik projektu ds. energetyki wiatrowej z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Jak twierdzi źródła OZE są naturalnym narzędziem, są opłacalne, są tańsze. Pojawia się coraz więcej deklaracji PFR (Polskiego Funduszu Rozwoju) co do inwestycji w OZE, są deklaracje wielkich firm, są fundusze na budowę OZE. Przemysł jest również producentem urządzeń OZE.

Sprzyja temu program rozwoju fotowoltaiki uwzględniony w Polityce Energetycznej państwa do 2040 r. i w planach Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Według szacunków na inwestycje w tej dziedzinie do 2030 r. przeznaczymy 45 mld zł. Jest też program rozwoju morskich farm wiatrowych, który figuruje w Polityce Energetycznej państwa i w Krajowym Planie na rzecz Energii i Klimatu. Inwestycje w tym zakresie szacowane są na 80-120 mld zł.

Idziemy w dwóch kierunkach: rozbudowa petrochemii i energetyka. Montujemy stacje ładowania na terenie całej Polski, mamy taki plan. Rozpatrujemy również inne źródła energii, takie jak wodór. Nasze sieci energetyczne w miastach nie są przystosowane, żeby ładować 20 mln samochodów. Widzimy, że produkcja wodoru pokryłaby to, co będziemy tracić na benzynie, na ropie, na dieslu – mówił podczas Forum Transformacji Energetycznej Józef Węgrecki, wiceprezes PKN Orlen S.A.

Jego zdaniem dziś trudno mówić o produkcji energii z OZE, kiedy kraj ma energię w 80 proc. z węgla. Ale to będzie się zmieniać, ponieważ postęp technologii w zakresie fotowoltaiki, w zakresie wiatraków jest tak szybki, że w niedługim czasie będzie to najtańsza energia na rynku – stwierdził Józef Węgrecki.

Przeczytaj także:

Widzimy możliwość wykorzystania naszych polskich źródeł energii takich jak biogaz. Widzimy możliwość pobudowania biogazowni w całym kraju, plan jest w trakcie realizacji. Z biogazowni można by pozyskać 15-20 proc. zapotrzebowania rynku – mówi wiceprezes PKN Orlen. Jak twierdzi niezbędny jest rozwój magazynów energii.

I tu trzeba powiedzieć, że jedyne rozsądne magazyny energii na świecie, to są magazyny na wodzie. Stanowią one 97 proc. W Polsce są duże wyrobiska po węglu w zasobach PGE i tam można stosunkowo tanio wybudować magazyny energii – mówi Józef Węgrecki.

Jedną z grup, która ma największy udział odnawialnych źródeł energii w swoim miksie energetycznym – 31 proc. – jest Energa S.A.

Idziemy w kierunku dalszego rozwoju tej gałęzi produkcji, dalszej dywersyfikacji naszej produkcji. Oprócz OZE i farm wiatrowych rozwijamy i będziemy rozwijać naszą produkcję energii z wody. Kilka tygodni temu uruchomiliśmy nasz nowy projekt farmę wiatrową Przykona. Farma zlokalizowana w miejscu po dawnym wyrobisku odkrywkowym węgla brunatnego – mówi Jacek Kościelniak, wiceprezes Energa S.A.

Energa bierze udział w projekcie budowy magazynu energii. Spółka prowadzi zaawansowane prace doświadczalne w tym zakresie w Zatoce Puckiej i współpracuje z japońską organizacją rządową, bierze udział w przetargach, jakie PSE ogłasza w zakresie zarządzania popytem energią. Spółka Energi Enspirion wygrała kilka postępowań.

Jednocześnie Energa cały czas inwestuje w aktywa węglowe, żeby dostosować się do konkluzji BAT (najlepsze dostępne techniki) i żeby mieć czas na transformację – na rozwinięcie aktywów OZE: mianowicie postawienie nowych farm wiatrowych, farm fotowoltaicznych, wziąć bardziej aktywny udział w budowie aktywów wodnych – mówi Jacek Kościelniak, wiceprezes Energa S.A. – Po to w niedalekiej przeszłości zainwestowano w aktywa węglowe, żeby mogły zabezpieczyć stabilizację systemu elektroenergetycznego i dać nam czas, żebyśmy rozwinęli odnawialne źródła energii i wybudowali nowe farmy wiatrowe, nowe farmy fotowoltaiczne i wreszcie ruszyli z inwestycją budowy nowych elektrowni wodnych.

Zdaniem Anny Żyły, głównego ekologa Banku Ochrony Środowiska, pojawiały się okresy boomu dla kolektorów słonecznych, potem boomu dla farm wiatrowych i jest nadzieja, że wkrótce będziemy uczestniczyć w kolejnym boomie, jakim jest rozwój instalacji fotowoltaicznych. Skala naszego zaangażowania jeśli chodzi o energetykę odnawialną to 4,5 mld udzielonych kredytów od początku istnienia banku, dzisiaj ten portfel wynosi około 2 mld. zł i mamy w tym różne technologie – stwierdziła.

Widzimy możliwość rozwoju w każdej skali od najmniejszej – od prosumenta indywidualnego do największej – do projektów, które wygrały w systemie aukcyjnym. Mocno przyszłościowy rynek to model przedsiębiorcy, który realizuje instalacje fotowoltaiczne na potrzeby własne. Jeśli chodzi o klienta indywidualnego, to na pewno pomogliśmy zaistnieć temu rynkowi w Polsce poprzez obsługę programu prosument z NFOŚiGW – mówi główny ekolog BOŚ Banku S.A. – Jeśli chodzi o rynek przedsiębiorców realizujących inwestycje na potrzeby własne, to bank podobnie jak i cały rynek czeka na nowelizację ustawy o energetyce odnawialnej, która poszerzy pojęcie prosumenta o prosumenta-przedsiębiorcę.

Zdaniem przedstawicielki BOŚ Banku, jeśli system opustów obejmie przedsiębiorców to na pewno duża część małych i średnich właścicieli firm zdecyduje się inwestować we własne źródła po to, żeby obniżyć koszt pozyskiwania energii do swoich procesów produkcyjnych.

Energetyka wielkoskalowa przez wiele lat, powoli będzie zmieniać swoje oblicze. W transporcie elektromobilność prawdopodobnie będzie oparta w najbliższym czasie, w znaczącej części na źródłach odnawialnych.

Czytaj również:

Ogrzewanie i chłód wcześniej czy później będzie domeną źródeł elektrycznych blisko odbiorcy. Może się okazać, że prąd z wiatraków czy z magazynów będzie ogrzewał nasze domy w sposób tańszy i bardziej efektywny niż dotychczas. Indywidualna produkcja prądu, czyli cały system prosument, ale również produkcja przemysłowa energii, na skutek postępu technologicznego, będą w stanie produkować energię niedrogo na własne potrzeby, a nadwyżki oddawać. Intensywnie rozwijają się systemy magazynowania energii elektrycznej i ciepła– mówi Włodzimierz Ehrenhalt, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej.

Jego zdaniem mamy bardzo scentralizowany i system wytwarzania i system przesyłu, co jest wysoce niebezpieczne nie tylko w wypadku napięć politycznych czy militarnych, ale również w przypadku awarii. Energetyka wpływa w tej chwili na wszystko, i na ochronę środowiska, transport i rolnictwo.

W Europie będzie się tworzył jednolity rynek energetyczny i jako znaczący producent energii elektrycznej i ciepła musimy odnaleźć swoje miejsce w tym procesie integracji – twierdzi wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. – Powinniśmy być elastyczni, ale też konsekwentni w obronie naszych interesów.

Komisja Europejska zarzuca Polsce niespełnienie celu OZE. Jej zdaniem środki, które Polska proponuje są mało konkretne i mało ambitne.

Komisja Europejska twierdzi, że nasz udział w europejskim celu OZE jest zbyt niski. Plany krajowe zakładają 21 proc. udział OZE w energii finalnej. Komisja Europejska sugeruje zwiększenie tego celu do 25 proc. Jeśli chodzi o redukcję emisji gazów cieplarnianych zachęca nas do konkretów.

Zakładamy 23 proc. zaoszczędzenie energii do 2030 r., a jeśli chodzi o efektywność energetyczną cel został wyznaczony na poziomie 32,5 proc. Oszczędności wszystkich państw mają się złożyć na osiągnięcie tego celu – mówił Piotr Czopek, dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej i Rozproszonej z Ministerstwa Energii.

W związku z tym transformacja energetyczna jest nieunikniona i musimy zrobić wszystko, aby była ona szansą rozwojową dla sektora i całej gospodarki – taka jest konkluzja uczestników Forum Transformacji Energetycznej zorganizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz efektywności im. prof. Krzysztofa Żmijewskiego.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

10 czerwca 2019 r. rozpoczyna się w Krakowie 9. Małopolski Festiwal Innowacji – największe tego typu wydarzenie w kraju. Do 16 czerwca w różnych częściach naszego regionu odbędzie się wiele niezwykle interesujących wydarzeń, które zainspirują Małopolan, w szczególności przedsiębiorców do jeszcze większej aktywności.

Festiwal zainauguruje konferencja pt. Innowacyjny start – kolejny krok w biznesie, która odbędzie się 10 czerwca, o godz. 14.00 w Muzeum Lotnictwa Polskiego, al. Jana Pawła II 30 w Krakowie. Motywem przewodnim będzie tym razem innowacyjny start, jako kolejny krok w biznesie – krok w kierunku nowych wyzwań, na które nigdy nie jest za późno, czego dowodem jest np. coraz więcej rodzimych firm podbijających globalny rynek, właśnie dzięki korzystaniu z nowoczesnych rozwiązań technicznych i technologicznych w produkcji, usługach, handlu. To dobra okazja do korzystania z pomysłów i doświadczeń innych, zwłaszcza, że firmy oraz jednostki badawczo-rozwojowe przedstawią też swoje wynalazki, które już zawojowały świat.

Przedsiębiorcy nie zawsze wiedzą, jak nawiązać kontakt z instytucjami badawczo-rozwojowymi.A jak to zrobić? Wystarczy udać się na Innowacyjne Safari. To bardzo cenne przedsięwzięcie wspierające małe i średnie firmy we współpracy z naukowcami. Safari to zatem doskonała okazja do bezpośrednich rozmów i nawiązania kontaktów. W tym roku spotkania dotyczą budownictwa energooszczędnego i odnawialnych źródeł energii (OZE), z uwzględnieniem biomasy i produkcji surowca. Spotkania dla przedsiębiorców z subregionu nowosądeckiego odbędą się 13 czerwca w:

  • Małopolskim Laboratorium Budownictwa Energooszczędnego,
  • Centrum Transferu Technologii Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie,
  • Centrum Zrównoważonego Rozwoju i Poszanowania Energii WGGiOŚ AGH w Miękini.

Na kolejne spotkania zaprosimy przedsiębiorców z pozostałych subregionów, najbliższe już w październiku dla subregionu tarnowskiego.

Przeczytaj także:

Małopolski Festiwal Innowacji to wyjątkowa okazja do rozmów z przedsiębiorcami i naukowcami, specjalistami z wielu branż, którzy odsłaniają przed nami kulisy działalności nietypowych firm i niezwykłych miejsc. Centrum Edukacji Lotniczej Kraków Airport, Instytut Zaawansowanych Technologii Wytwarzania, Narodowe Centrum Promieniowania Synchrotronowego SOLARIS, FabLab Małopolska oraz Aptiv to tylko kilka przykładów wartych poznania. Praktycy biznesu ukażą również kuchnię funkcjonowania startupów, które w innowacyjnej globalnej wiosce robią zawrotną karierę. Wiele ciekawych wydarzeń odbędzie się także w innych częściach Małopolski. W Chrzanowie tajniki cyfrowego świata poznają przedstawiciele wszystkich pokoleń – dzieci zaprzyjaźnią się z robotami, które same zaprogramują, a na warsztatach plastycznych pokażą własną wizję wykorzystania innowacji w codziennym życiu. Młodzież nauczy się poruszania w pasjonującym świecie programowania. A seniorzy mogą wreszcie przestać „bać się mychy”, by swobodnie korzystać z komputera i serfować w wirtualnej rzeczywistości.

Na start w nowoczesność nigdy nie jest za późno, bowiem nowoczesność to innowacyjne technologie, kreatywność, wynalazczość. Każdy z nas ma tu duże pole do popisu.

Małopolski Festiwal Innowacji to wydarzenie, w którym musisz uczestniczyć!

Zarezerwuj sobie czas od 10 do 16 czerwca i nie przegap interesujących wydarzeń!

Więcej informacji na www.innowacyjna.malopolska.pl.

mat. prasowy

Wsparcie w ramach konkursu, który rozpoczął się 31 stycznia 2018 r., pochodzi z funduszy UE i skierowane jest do dużych przedsiębiorstw.  Wsparcie może sięgać wysokości nawet 75% kosztów kwalifikowalnych inwestycji.

O pomoc mogą ubiegać się firmy realizujące inwestycje, takie jak:

  • Przebudowa linii produkcyjnych na bardziej efektywne energetycznie.
  • Głęboka, kompleksowa modernizacja energetycznej budynków.
  • Budowa lub przebudowa lokalnych źródeł ciepła (w tym wymiany źródła na instalację OZE).
  • Zastosowanie technologii odzysku energii.

Przedsiębiorstwa mogą uzyskać pożyczkę do 75% kosztów kwalifikowalnych inwestycji. Oprocentowanie pożyczki oferowanej w ramach konkursu wynosi 0,00%, co może być niezwykle korzystnym dla wnioskodawców elementem finansowania inwestycji. Ponadto, założono 12 miesięczną karencję w spłacie pożyczki, od dnia zakończenia projektu oraz 15 letni okres jej spłaty. Istnieje także możliwość umorzenia pożyczki do 15% w zależności od poziomu oszczędności energii finalnej w wyniku zrealizowanej inwestycji.

Pieniądze są dostępne w ramach działania 1.2 Promowanie efektywności energetycznej i korzystania z odnawialnych źródeł energii w przedsiębiorstwach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 dla którego Ministerstwo Energii stanowi instytucję pośredniczącą

Pod koniec roku rozpocznie się nowy nabór na dofinansowanie projektów dotyczących głębokiej kompleksowej modernizacji energetycznej budynków użyteczności publicznej – zapowiada Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który zarezerwował na ten cel unijne 90 mln zł. Szanse na pieniądze mają: państwowe jednostki budżetowe, szkoły wyższe, administracja rządowa oraz nadzorowane lub podległe jej organy i jednostki organizacyjne.

Nabór – w ramach drugiego konkursu z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020, poddziałanie 1.3.1 Wspieranie efektywności energetycznej w budynkach użyteczności publicznej – potrwa niecałe dwa miesiące, od 29 grudnia 2017 r. do 27 lutego 2018 r., a jego rozstrzygnięcie zaplanowano na październik przyszłego roku. Maksymalny poziom dofinansowania z Unii Europejskiej w wydatkach kwalifikowanych na poziomie projektu wynosi 85%.

Wsparcie będzie skierowane na projekty z zakresu głębokiej, kompleksowej modernizacji energetycznej budynków użyteczności publicznej, obejmującej takie elementy, jak: ocieplenie przegród zewnętrznych obiektu (w tym ścian zewnętrznych, podłóg, dachów i stropodachów, wymiana okien, drzwi zewnętrznych); wymiana oświetlenia na energooszczędne; przebudowa systemów grzewczych lub podłączenie bardziej efektywnego energetycznie i ekologicznie źródła ciepła; instalacja/przebudowa systemów chłodzących (w tym również z zastosowaniem OZE); budowa i przebudowa systemów wentylacji i klimatyzacji; zastosowanie automatyki pogodowej; zastosowanie systemów zarządzania energią w budynku; budowa lub przebudowa wewnętrznych instalacji odbiorczych oraz likwidacja dotychczasowych nieefektywnych źródeł ciepła; instalacja mikrogeneracji lub mikrotrigeneracji na potrzeby własne; instalacja OZE w modernizowanych energetycznie budynkach (jeśli to wynika z przeprowadzonego audytu energetycznego); opracowanie projektów modernizacji energetycznej stanowiących element projektu inwestycyjnego; instalacja indywidualnych liczników ciepła, chłodu oraz ciepłej wody użytkowej; modernizacja instalacji wewnętrznych ogrzewania i ciepłej wody użytkowej; instalacja zaworów podpionowych i termostatów; tworzenie zielonych dachów i „żyjących, zielonych ścian”; przeprowadzenie audytów energetycznych jako elementu projektu inwestycyjnego. Zakres przedsięwzięcia głębokiej kompleksowej modernizacji energetycznej budynku musi wynikać z przeprowadzonego audytu energetycznego i prowadzić do redukcji zużycia energii końcowej o co najmniej 25%.

 

więcej informacji:

http://poiis.nfosigw.gov.pl/skorzystaj-z-programu/zobacz-ogloszenia-i-wyniki-naborow-wnioskow/wspieranie-efektywnosci-energetycznej-w-budynkach/art,1,1-3-1-wspieranie-efektywnosci-energetycznej-w-budynkach-uzytecznosci-publicznej-konkurs-ii.html

 

Węglowy, zdywersyfikowany z atomem i bez niego oraz „odnawialny” – to cztery scenariusze energetyczne do 2050 roku dla Polski, zaprezentowane w piątek przez think-tank Forum Energii. Koszty każdego są podobne, ale ryzyka spadają wraz ze wzrostem redukcji emisji CO2.

Scenariusz węglowy zakłada utrzymanie ok. 80 proc. udziału węgla w produkcji energii elektrycznej, co oznacza albo budowę nowych kopalń, albo rosnący import węgla. Scenariusz ten zawiera największe ryzyka zwiększonych kosztów, związane z zaostrzaniem polityki klimatycznej oraz cenami importowanego węgla. Zgodnie z nim docelowy udział OZE w 2050 r. wynosi 17 proc.

Scenariusz zdywersyfikowany z energetyką jądrową zakłada przede wszystkim zastąpienie produkcji z węgla brunatnego atomem, przy utrzymaniu produkcji z węgla kamiennego. Docelowy udział OZE to 38 proc.

W scenariuszu bez atomu energetykę jądrową zastępują gaz i OZE, których udział sięga 50 proc. Natomiast w scenariuszu odnawialnym energetyka węglowa jest stopniowo wycofywana. Udział OZE wzrasta do 73 proc., bilans produkcji dopełniają jednostki kogeneracyjne opalane gazem.

Forum Energii w swoim raporcie oceniło, że koszty każdego scenariusza są porównywalne, różnice nie przekraczają 6 proc. Koszty inwestycyjne i operacyjne w okresie 2016-2050 zamykają się w przedziale 529-556 mld zł. Jednak redukcja emisji CO2, w zależności od scenariusza, to 7-84 proc.

Według autorów raportu, scenariusz „odnawialny” zapewnia największe bezpieczeństwo energetyczne, bo import pokrywa docelowo tylko 30 proc. produkcji energii. Natomiast w scenariuszu węglowym w 2050 r. od 45 do 70 proc. węgla może pochodzić z importu.

Poziom importu zależy m.in. od tego, czy zdecydujemy się wybudować nowe odkrywki węgla brunatnego i elektrownie nim opalane o mocy 3-4 GW za ok. 20 mln zł, czy nie.

Prognozy cen energii dla wszystkich scenariuszy zakładają, że w 2025 r. cena MWh będzie rzędu 100 euro, przy czym najniższą cenę daje scenariusz odnawialny – jest ona nawet o 9 euro za MWh niższa niż w wariancie węglowym. Obecne ceny energii w Polsce są nieco poniżej 40 euro/MWh.

Jak jednak przypomniał Andrzej Rubczyński z Forum Energii, taryfy dla odbiorców końcowych w Polsce w ciągu ostatnich 16 lat się podwoiły, więc poziom 100 euro w 2050 r. jest jak najbardziej realny. Rubczyński podkreślał, że najważniejszy w tego typu rozważaniach jest odpowiednio długi horyzont czasowy, dlatego w analizie przyjęto rok 2050.

Źródło: www.kurier.pap.pl

Zaproponowane przez Ministerstwo Energii zmiany w ustawie o OZE przyczynią się do ustabilizowania warunków uczestniczenia wytwórców w systemie aukcyjnym wytwarzania energii elektrycznej w instalacjach odnawialnych źródeł energii – uważa Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan.

– Z zadowoleniem przyjmujemy rozwiązania dotyczące kalkulacji pomocy publicznej. Zgodnie z poprzednimi przepisami cena ofertowa w aukcji dla instalacji, które uzyskały (bądź zamierzały uzyskać) pomoc inwestycyjną, świadectwa pochodzenia lub inną pomoc operacyjną, musiała zostać odpowiednio obniżona, aby nie przekroczyć (wraz ze wsparciem przysługującym w ramach systemu aukcyjnego) maksymalnej dozwolonej pomocy publicznej. W aukcjach przeprowadzonych w grudniu 2016 roku spowodowało to, iż instalacje, które uzyskały wcześniej wsparcie  w postaci preferencyjnych pożyczek lub dofinansowań były w stanie zaoferować niższą cenę do aukcji (nie tracąc na tym finansowo). Nowe przepisy będą odzwierciedlać faktyczną konkurencyjność w zakresie kosztów wytwarzania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii.  Nowe podejście do pomocy publicznej jest bardziej klarowne i jednoznaczne dla wytwórców zamierzających przystąpić do aukcji niż w świetle obowiązujących przepisów – mówi Dominik Gajewski, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Korzystne zmiany odnoszą się również do doprecyzowania przepisów dotyczących obowiązku umarzania świadectw pochodzenia wydanych dla energii elektrycznej z biogazu rolniczego. Proponowana modyfikacja przyczyni się do uniknięcia niepożądanego zjawiska wzrostu cen świadectw pochodzenia biogazu rolniczego ponad wysokość jednostkowej opłaty zastępczej.

Nowe regulacje zapewnią także lepsze dopasowanie do uwarunkowań funkcjonowania oraz potrzeb wytwórców w najmniejszych instalacjach.

Projekt zmienia system aukcyjny.  Nowe rozwiązania są odzwierciedleniem oczekiwań branży i niejasności wynikających z aktualnego sformułowania  „technologicznie neutralnych” koszyków aukcyjnych. Propozycje przyczynią się do jednoznacznego wyjaśnienia sytuacji wytwórców energii elektrycznej, a w szczególności tych produkujących energię w elektrowniach wodnych, w zakresie zasadności udziału w aukcji w odpowiednim koszyku aukcyjnym.

– Zmiany do ustawy o inwestycjach dotyczących elektrowni wiatrowych rozwiązują niektóre problemy branży w zakresie definicji elektrowni wiatrowej, a w konsekwencji sposobu naliczania podatku od nieruchomości, który w świetle obecnych przepisów przyczynił się do pogorszenia sytuacji wielu inwestorów.

Zmiany dotyczące opodatkowania powinny objąć przypadki w okresie od 1 stycznia 2017r. do dnia wejścia w życie ustawy. Dodatkowo, dzięki uchyleniu zapisu o trzyletnim terminie uzyskania pozwolenia na użytkowanie, przepisy te powinny pozwolić instalacjom, które już otrzymały pozwolenia na budowę, przystąpić z mniejszym ryzykiem do aukcji – dodaje Dominik Gajewski.

Konieczne jest również wprowadzenie rozwiązania, aby z przepisów ustawy wyraźnie wynikało, że to uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach upoważnia podmiot realizujący inwestycję w zakresie morskiej energetyki wiatrowej, do udziału w aukcji.

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Klienci nie będą chronieni przed wzrostem cen ciepła, a wręcz przeciwnie –  nowe regulacje mogą sprzyjać podwyżkom cen dla odbiorców końcowych, na które nie będzie miał wpływu (lub będzie miał wpływ ograniczony) prezes Urzędu Regulacji Energetyki – uważa Konfederacja Lewiatan, oceniając rozporządzenie ministra energii w sprawie szczegółowego zakresu obowiązku i warunków technicznych zakupu ciepła z odnawialnych źródeł energii.

– Wytwórcy ciepła ze źródeł OZE będą ustalać taryfy ciepła na podstawie ponoszonych kosztów, które nie są w rozporządzeniu limitowane. Wytwórcy ciepła z OZE o mocy do 5 MWt nie mają w ogóle obowiązku uzyskiwania akceptacji prezesa URE swojej taryfy ciepła. A to oznacza, że klienci  nie będą  chronieni przed wzrostem  ceny ciepła – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Ponadto projekt rozporządzenia nakazując przyłączenie w pierwszej kolejności do sieci ciepłowniczej instalacji termicznego przekształcania odpadów (TPO) i źródła odnawialnego, nie bierze pod uwagę bezpieczeństwa pracy systemów ciepłowniczych. Dystrybutor systemu ma obowiązek przyłączenia takich źródeł, a następnie zakupu ciepła  w pierwszej kolejności, bez względu na pracę innych źródeł ciepła podłączonych do tego systemu.

Nie ma więc obowiązku utrzymania minimum technicznego pracy źródeł kogeneracyjnych przyłączonych do tego systemu ciepłowniczego, które stanowią podstawę zaopatrzenia w ciepło  systemu. Źródła odnawialne nie są w stanie (poza specjalnie zaprojektowanymi systemami)  zapewnić niezawodnej pracy systemu ciepłowniczego przez cały sezon grzewczy. Ponadto źródła kogeneracyjne pracujące w miastach stanowią istotne źródło zaopatrzenia miasta w energię elektryczną. Wyeliminowanie pracy takiego kogeneracyjnego źródła przez odnawialne źródło ciepła jest zdecydowanie niekorzystne także dla lokalnych odbiorców energii elektrycznej.

Projekt rozporządzenia nie nakazuje, aby brać pod uwagę funkcjonowanie istniejącego źródła kogeneracyjnego, które zasila system ciepłowniczy ciepłem produkowanym w wysokosprawnej kogeneracji i dzięki temu pozwala na utrzymanie cen ciepła dla odbiorców na akceptowalnym poziomie. Włączenie nowego źródła w podstawę pracy systemu może spowodować (i tak zwykle będzie), że źródło kogeneracyjne utraci istotną część przychodów ze sprzedaży ciepła i energii elektrycznej przy niezmienionych kosztach stałych. To będzie powodować problemy finansowe elektrociepłowni, która nie będzie mogła przenieść zwiększonych kosztów jednostkowych w taryfę ciepła, gdyż URE nie zatwierdza taryfy kosztowej dla elektrociepłowni.

Nie będzie też możliwości, aby dystrybutor w jakikolwiek sposób analizował wpływ nowych źródeł ciepła na jego ceny dla odbiorców i miał możliwość ograniczenia wzrostu ceny poprzez odmowę przyłączenia źródła ciepła o rażąco wysokiej cenie.

 

Konfederacja Lewiatan

Zdaniem Konfederacji Lewiatan Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju powinna wyraźniej odnosić się do potencjału dostępnych w Polsce źródeł energii, w szczególności do krajowych odnawialnych źródeł energii (OZE), których szersze wykorzystanie może przyczynić się do ograniczenia zależności energetycznej Polski.

Lewiatan oceniając Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w części dotyczącej energii, podkreśla, że jednym z podstawowych wyzwań rozwojowych naszego kraju jest zapewnienie gospodarce stabilnych dostaw energii elektrycznej i ciepła, po akceptowalnej ekonomicznie cenie oraz zwiększenie efektywności jej wykorzystania zarówno przez przedsiębiorstwa, sektor publiczny, jak i gospodarstwa domowe.

– Dlatego powinniśmy promować niskoemisyjne i elastyczne jednostki, które przyczynią się zarówno do redukcji emisji CO2, SOx, NOx, pyłów, rtęci i innych zanieczyszczeń,  jak i do  wzmocnienia długookresowego bezpieczeństwa energetycznego kraju – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Warto zauważyć, że według międzyrządowej agencji IRENA, odnawialne źródła energii w Polsce mogą zaspokoić nawet do 36 proc. udziału w bilansie energii elektrycznej do 2030 roku .

Diagnoza zawarta w projekcie Strategii tylko nieznacznie odnosi się do konieczności modernizacji sektora ciepłowniczego (ok. 60 GW mocy cieplnej zainstalowanej), który mógłby w większym zakresie wykorzystywać niskoemisyjne elastyczne źródła skojarzone (kogeneracyjne) i tym samym zredukować zapotrzebowanie na nowe źródła. Jednocześnie, takie wysokosprawne i elastyczne źródła mogą wspomagać bilansowanie niedysponowanych centralnie źródeł OZE, a związane z nimi systemy ciepłownicze stanowią najtańszą formę magazynowania okresowych nadwyżek energii z tych źródeł.

Dodatkowo rozwój niskoemisyjnej wysokosprawnej kogeneracji oraz scentralizowanych systemów ciepłowniczych jest narzędziem do redukcji niskiej emisji, generowanej w indywidualnych, przestarzałych kotłach i paleniskach domowych.

Konfederacja Lewiatan uważa, że środki pieniężne uzyskane w okresie 2021-2030 w zamian za bezpłatne uprawnienia do emisji, jak i te pochodzące z funduszu modernizacyjnego, powinny zostać w dużej mierze przeznaczone na inwestycje niskoemisyjne w sektorze energetycznym celem dywersyfikacji miksu energetycznego w Polsce.

 

 Konfederacja Lewiatan

Codziennie rozpisywane są nowe konkursy dla przedsiębiorców, chcących ubiegać się o unijne wsparcie. Niektóre zaś z konkursów dobiegają już końca. Ci, którzy chcieliby z nich skorzystać, muszą przyspieszyć prace.

Do roku 2020 Polska ma otrzymać z Unii Europejskiej 82,5 mld euro, czyli – wg obecnego kursu – ponad 357 mld zł. Wcześniej trwały prace przygotowawcze, ale w tym roku karuzela z konkursami na unijne wsparcie rozkręciła się na dobre. Ci, którzy chcieliby skorzystać z funduszy, muszą pilnie uważać, aby się nie spóźnić. Zwłaszcza, że wiele konkursów ogłaszanych jest na szczeblu wojewódzkim. Przedsiębiorcy, chcący skorzystać z dotacji UE, mogą szukać informacji na ich temat na stronach poszczególnych urzędów wojewódzkich albo zgłosić się do Centrum Dotacji UE Idea Banku, gdzie mogą uzyskać i informacje, i wsparcie merytoryczne.

Konkurs zaraz się skończy

Już 2 września kończy się nabór wniosków w konkursie na dofinansowanie inwestycji w odnawialne źródła energii w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego, organizowanym przez urząd marszałkowski województwa łódzkiego (Poddziałanie 4.1.2 Odnawialne źródła energii) . O pieniądze mogą się starać przedsiębiorcy, ale także spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe albo samorządy. Do podziału jest ponad 88 mln zł, zaś maksymalny poziom dofinansowania możliwego do wzięcia w tym konkursie to 85% kosztów.

Z dofinansowania mogą skorzystać przedsiębiorcy – oraz inne podmioty – zamierzający zbudować, przebudować lub zmodernizować infrastrukturę do produkcji oraz dystrybucji energii elektrycznej, pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Wsparcie będzie udzielane także podmiotom, które chcą zbudować lub zmodernizować urządzenia i systemy do produkcji i dystrybucji energii cieplnej.

Na wsparcie mogą liczyć przedsiębiorcy, którzy budują lub modernizują elektrownie wodne (o łącznej maksymalnej mocy zainstalowanej nie większej niż 5 MWe) oraz wiatrowe (do 5 MWe), instalacje słoneczne (do 2 MWe/MWth). Wsparcie może także dotyczyć instalacji do produkcji ciepła oparte na energii geotermalnej (do 2 MWth), biogazie (do 1 MWe) oraz wykorzystujące spalanie biomasy (znowu do 5 MWth/MWe). Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w styczniu przyszłego roku.

Szansa dla energooszczędnych

To niejedyny trwający właśnie konkurs na dofinansowanie inwestycji w modernizację instalacji pod kątem wykorzystania odnawialnych źródeł energii ewentualnie poprawy efektywności energetycznej systemów wykorzystywanych przez przedsiębiorców.

Za dwa tygodnie – 9 września – kończy się konkurs, ogłoszony przez zarząd województwa świętokrzyskiego a skierowany do prowadzących firmy. Dofinansowanie ma pochodzić ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego (działanie 3.2 Efektywność energetyczna i odnawialne źródła energii w przedsiębiorstwach). Do podziału jest 40 mln zł, a maksymalny poziom dofinansowania to 80%.

O wsparcie mogą ubiegać się wyłącznie mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie firmy. Celem inwestycji, które mogą skorzystać z dofinansowania, ma być poprawa efektywności energetycznej tych firm z uwzględnieniem odnawialnych źródeł energii, aby doprowadzić do mniejszego zużycia wody, prądu i energii cieplnej. Chodzi o modernizację linii produkcyjnych, budynków, wprowadzenie bardziej efektywnych energetycznie technologii produkcji czy też bardziej energooszczędnych metod produkowania i użytkowania energii. Przy czym Preferowane będą projekty zwiększające efektywność energetyczną powyżej 60%, natomiast projekty z zakresu modernizacji energetycznej zwiększające efektywność energetyczną poniżej 25% nie będą kwalifikowały się do dofinansowania.

Dolny Śląsk także chce poprawy efektywności energetycznej

Trwa także inny konkurs, w którym można zdobyć środki na poprawę efektywności energetycznej – tym razem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego (działanie 3.2 Efektywność energetyczna w MSP). Został ogłoszony przez Dolnośląską Instytucję Pośredniczącą wraz z zarządem woj. dolnośląskiego. W tym przypadku do wzięcia jest łącznie 20,3 mln zł, zaś maksymalny poziom dofinansowania to od 65 do 70% wydatków kwalifikowanych.

Ten konkurs jest skierowany do szerszego grona, gdyż poza sektorem MŚP (czyli – jak wyżej – mikrofirmy, małe i średnie firmy) mogą wziąć w nim udział grupy producenckie oraz przedsiębiorstwa z udziałem samorządów. Celem inwestycji, która może liczyć na dofinansowanie, jest modernizacja energetyczna obiektów, w tym wymiana lub modernizacja źródła energii, mająca na celu zwiększenie efektywności energetycznej, zastosowanie technologii zwiększających efektywność energetyczną w firmach (wraz z modernizacją linii produkcyjnych pod tym kątem) oraz umożliwiających odzyskiwania ciepła odpadowego. Nabór wniosków ma potrwać do 21 września tego roku.

 

Marek Siudaj, Tax Care

Komisja Europejska potwierdza, że polski system wsparcia energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w formie świadectw pochodzenia jest zgodny z unijnym prawem pomocy publicznej

W dniu 2 sierpnia 2016 r. Komisja Europejska wydała decyzję potwierdzającą, że polski system świadectw pochodzenia dla energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych właściwie wspierał realizację unijnych celów klimatycznych oraz nie prowadził do zakłóceń konkurencji na unijnym rynku wewnętrznym.

Decyzja Komisji Europejskiej rozwiewa szereg wątpliwości biznesowych w sektorze energetycznym i potwierdza poprawność stosowanego dotychczas systemu wsparcia dla źródeł odnawialnych – mówi Remigiusz Nowakowski , Prezes Zarządu TAURON Polska Energia i  wiceprezes PKEE.

Komisja zaakceptowała także system ulg dla odbiorców przemysłowych w zakresie ponoszenia kosztów finansowania systemu wsparcia OZE, co pozwala im zachować konkurencyjność względem przedsiębiorców produkcyjnych prowadzących działalność w państwach, w których nie obowiązuje tak restrykcyjna jak w Unii polityka klimatyczna.

System świadectw pochodzenia OZE (zielonych certyfikatów) został wprowadzony w Polsce w 2005 r., aby umożliwić osiągnięcie unijnego udziału energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii do 2020 roku. System polega na przyznawaniu wytwórcom energii odnawialnej prawa do otrzymywania zielonych certyfikatów. Certyfikaty te są następnie przedmiotem obrotu. W ten sposób, oprócz przychodów ze sprzedaży energii, wytwórcy OZE uzyskują dodatkowe środki finansowe, które podnoszą opłacalność wytwarzania energii odnawialnej (ze względu na wysokie koszty wytwarzania, źródła odnawialne nie powstałyby w warunkach rynkowych)..

System zielonych certyfikatów  jest największym instrumentem wsparcia publicznego od momentu akcesji Polski do Unii Europejskiej. Jego skumulowana wartość dla wytwórców w latach 2006-2015 wyniosła około 30 mld złotych, co pozwoliło na zwiększenie mocy zainstalowanej OZE w Polsce z 1 158 MW w 2005 r. do 7 829 MW w 2016 r. (według stanu na 31 marca 2016 r., dane Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki). Wzrost mocy zainstalowanej OZE przełożył się na wzrost produkcji energii elektrycznej w tych źródłach z 3,76 TWh w 2005 r. do 21,08 TWh w 2015 r. (dane Prezesa URE).

Wydana przez Komisję decyzja kończy postępowanie, które trwało niemal trzy lata ze względu na poziom swojego skomplikowania oraz konieczność uwzględnienia wielu aspektów prawa unijnego, w szczególności z zakresu pomocy publicznej, funkcjonowania rynku energii oraz ochrony środowiska.

Strona polska była reprezentowana przez Ministerstwo Energii oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, które merytorycznie wspierał Polski Komitet Energii Elektrycznej. Potwierdzając zgodność systemu zielonych certyfikatów z regułami dopuszczalności pomocy publicznej na ochronę środowiska oraz cele związane z energią, Komisją odrzuciła zarazem skargi złożone między innymi przez Client Earth oraz Greenpeace.

Obecnie świadectwa pochodzenia są wydawane istniejącym instalacjom. Wytwórcy OZE mogli bowiem nabyć prawo do otrzymywania zielonych certyfikatów, jeżeli uruchomili instalację wytwarzającą energię elektryczną przed dniem 1 lipca 2016 r.

Nowe instalacje OZE będą mogły skorzystać ze wsparcia w ramach systemu aukcyjnego ustanowionego na podstawie ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o odnawialnych źródłach energii. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Energii, pierwsza aukcja ma zostać zorganizowana przed końcem 2016 r. Nowy system wsparcia OZE jest obecnie przedmiotem analizy ze strony Komisji Europejskiej.

Wynik decyzji Komisji Europejskiej to bardzo dobra wiadomość i sukces, zarówno polskiej administracji, jak i  PKEE jako podmiotu wspierającego. Szczęśliwie nie doszło do sytuacji, w której polski mechanizm zostałby podważony przez instytucje unijne – konkluduje Monika Morawiecka, członek Rady Zarządzającej PKEE i dyrektor Departamentu Strategii PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

 

PKEE

W połowie lipca br. weszła w życie ustawa z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (Dz.U. 2016 nr 0 poz. 961), zwana ustawą odległościową, mająca istotne znaczenie nie tylko dla branży OZE, ale również dla deweloperów mieszkaniowych. Akt prawny, szeroko w ostatnich miesiącach komentowany, określa warunki budowy oraz lokalizacji elektrowni wiatrowych w sąsiedztwie istniejącej albo planowanej zabudowy mieszkaniowej. W ostatecznym brzemieniu ustalono minimalną odległość elektrowni wiatrowej od budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa oraz budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa od elektrowni wiatrowej, na poziomie dziesięciokrotności całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej, mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli. Przebudowa, nadbudowa, rozbudowa, remont, montaż lub odbudowa ww. budynków nie rodzi obowiązku zachowania 10-krotnej odległości. Przepisy ustawy nie dotyczą mikroinstalacji, lecz jedynie większych instalacji powyżej 40 kW.

Wprowadzenie tak szczegółowych zapisów odległościowych w akcie prawnym o randze ustawy może dziwić. W krajach takich jak Niemcy, Francja, Austria czy Włochy doprecyzowanie odległości odbywa się na szczeblu lokalnym lub regionalnym, zaś w aktach prawnych o wyższej randze zawarte są jedynie odniesienia do dopuszczalnych poziomów hałasu. Jednocześnie, średnie odległości elektrowni wiatrowych od zabudowy mieszkaniowej w ww. krajach niejednokrotnie mieszczą się w przedziale 500-1000 m, co czyni polskie prawodawstwo wyjątkowo restrykcyjnym na ich tle. W wymienionych krajach usytuowanie względem siebie elektrowni wiatrowych oraz zabudowy mieszkaniowej uzależnione jest także od prędkości wiatru lub średnicy wirnika.

Odległość elektrowni od zabudowy mieszkaniowej w Polsce realnie sięgać może nawet 1,5-2 km. Tymczasem, przeciętnym poziomem dźwięku, który nie przeszkadza większości osób sąsiadujących z farmami wiatrowymi, jest poziom ok. 40 dBA, zazwyczaj zachowywany już w odległości ok. 500-600 metrów od turbiny. Jest to poziom hałasu nocnego dopuszczalnego przez Światową Organizację Zdrowia.

Zgodnie ze stanowiskiem wiceministra zdrowia  Krzysztofa Łandy[1]: „(…) infradźwięki generowane przez turbiny wiatrowe z racji poziomów ciśnienia akustycznego niższych od progu percepcji słuchowej nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i samopoczucia ludzi mieszkających w ich sąsiedztwie”. Problemem dla części osób może być jedynie hałas słyszalny, generujący pośrednio reakcje stresowe. Godnym zauważenia jest, iż polskie prawo nie określa minimalnych odległości zabudowy mieszkaniowej od urządzeń innych niż elektrownie wiatrowe. Pomimo wzrostu liczby inwestycji w zakresie dużych elektrowni wiatrowych, sytuacje, w których wymienione czynniki zagrażałyby bezpieczeństwu ludzi zamieszkujących w pobliżu zabudowy mieszkaniowej, pozostają marginalne. Wysokie wymagania techniczne, jakim sprostać muszą elektrownie wiatrowe, dodatkowo przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa.

Polski Związek Firm Deweloperskich postulował eliminację przepisów określających odległość od zabudowy mieszkaniowej albo  jej zmniejszenie do max. trzykrotności wysokości elektrowni wiatrowej. Zdaniem PZFD, wskazana w ustawie odległość może doprowadzić do częściowego paraliżu inwestycyjnego w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Obowiązującą kraje członkowskie UE jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, z którą polskie przepisy powinny pozostawać w zgodzie. Jeszcze na etapie obrad w Sejmie część środowisk apelowała o sprawdzenie, czy stworzony projekt ustawy nie stoi w opozycji z prawem europejskim, zapisy budziły również wątpliwości co do ich konstytucyjności.

Nowe regulacje rodzą istotne ograniczenia dla właściciela nieruchomości znajdującej się w pobliżu elektrowni wiatrowej, uniemożliwiając mu swobodne rozporządzanie swoim gruntem. W tym świetle zapisy ustawy naruszają prawo własności. Zgodnie z nowymi przepisami, nie ma możliwości wzniesienia zabudowy mieszkaniowej także w sytuacji, gdy właściciel nieruchomości jest świadomy narażenia na infradźwięki, hałas słyszalny lub migotanie świateł. Zapisy takie przyczynić się mogą do zmniejszenia liczby inwestycji mieszkaniowych. Postulat, by pozostawić swobodę oceny i decyzji co do zamieszkania w sąsiedztwie elektrowni samym właścicielom oraz użytkownikom wieczystym gruntów, został – na etapie prac nad ustawą – odrzucony.

Kolejną negatywną konsekwencją jest spodziewane obniżenie wartości gruntów objętych obostrzeniami dotyczącymi minimalnej odległości nowej zabudowy mieszkaniowej względem istniejących elektrowni wiatrowych. Ustawa nie przewiduje odszkodowań dla właścicieli oraz użytkowników wieczystych ww. nieruchomości, prawa do odszkodowania z tego tytułu nie można także wywieść z ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych wprowadziła również ważne dla inwestorów oraz właścicieli gruntów przepisy przejściowe. Wskazują one, że pozwolenia na budowę oraz decyzje o warunkach zabudowy dotyczące budownictwa mieszkaniowego, wydane przed dniem wejścia w życie ustawy, zachowują moc. Oznacza to, że regulacja nie wpłynie na te z nich, które zostały wydane przed połową lipca br. Korzystny dla deweloperów jest również zapis, że wszczęte i niezakończone do dnia wejścia w życie ustawy postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę będą prowadzone na podstawie przepisów dotychczasowych. W odniesieniu do decyzji o warunkach zabudowy (zarówno wszczętych i niezakończonych do dnia wejścia w życie ustawy, jak i wszczętych po dniu wejścia w życie ustawy) wprowadzone zostały jednak ograniczenia – postępowania prowadzone będą na podstawie dotychczasowych przepisów przez 36 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Planując inwestycje mieszkaniowe w pobliżu elektrowni wiatrowych, deweloperzy mieszkaniowi muszą zwrócić szczególną uwagę na ramy czasowe inwestycji, ustawa nie przewiduje bowiem przepisów przedłużających 3-letni okres przejściowy, nawet jeśli inwestor nie zmieści się w przewidzianym terminie nie ze swojej winy.

Przepisy unijne wymagają, aby w 2020 r. minimum 15% zużytej w Polsce energii w sektorach elektroenergetycznym, ciepłowniczym oraz transportowym pochodziło z OZE. Odsetek ten, wg Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej, wynosi aktualnie w Polsce ok. 12%[2]. Przedstawiciele rządu zapewniają jednocześnie, że zmiany w ustawach dotyczących OZE nie zahamują tempa realizacji unijnego celu. Przeciwnego zdania są przedstawiciele opozycji oraz środowiska OZE. Wydaje się prawdopodobne zarówno zahamowanie rozwoju energetyki wiatrowej, jak również negatywny wpływ nowych regulacji dla sektora deweloperskiego. Zapisy ustawowe wprowadzające odległości na poziomie dziesięciokrotności mogą być nieadekwatne do celów, które mają być osiągnięte za ich pomocą, a częściowo mogą przyczynić się do zahamowania rozwoju inwestycji mieszkaniowych. Dodatkowo, brak publicznych danych na temat awaryjności elektrowni wiatrowych w Polsce stawia pod znakiem zapytania celowość wprowadzania tak restrykcyjnych przepisów.

 

 

[1] http://wysokienapiecie.pl

[2] http://odnawialnezrodlaenergii.pl

 

Joanna Komorowska
Analityk Rynku Nieruchomości, Koordynator Projektów Zewnętrznych
Centrum AMRON

Pozbawienie wytwórców OZE prawa do sprzedaży energii po tzw. cenie Urzędu Regulacji Energetyki  bardzo mocno uderzy w wiele firm i tak już poważnie dotkniętych długotrwałą bessą na rynku zielonych certyfikatów – ostrzegają Związek  Pracodawców Prywatnych Energetyki  i Konfederacja Lewiatan.

Zgodnie z projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii obowiązek zakupu energii wytworzonej w OZE ograniczony zostanie jedynie do energii elektrycznej wytworzonej w instalacji o łącznej mocy mniejszej niż 500 kW lub instalacji biogazowej. Oznacza to, że zdecydowana większość instalacji OZE zostanie pozbawiona prawa do sprzedaży wytworzonej przez siebie energii do sprzedawcy zobowiązanego (zakład energetyczny).

Obowiązek zakupu energii przez sprzedawcę zobowiązanego do zakupu energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnym źródle energii (w obecnym stanie prawnym przez sprzedawcę z urzędu) stanowił jeden z dwóch filarów systemu wsparcia dla wytwarzania energii elektrycznej z OZE. Służył on głównie mniejszym podmiotom, którym bardzo trudno jest na równoprawnych warunkach negocjować sprzedaż prądu z większymi i bardziej doświadczonymi spółkami obrotu.

– Proponujemy, aby nie pozbawiać wytwórców OZE prawa do sprzedaży energii lub w ostateczności  pozostawić obowiązek zakupu energii przez sprzedawcę zobowiązanego w odniesieniu do podmiotów wytwarzających energię elektryczną w instalacji OZE o łącznej mocy elektrycznej do 10 MW. Powinniśmy także chronić prawa nabyte i wprowadzić okres przejściowy do końca 2017 roku dla instalacji powyżej 10 MW w celu przystosowania umów sprzedaży do nowych warunków rynkowych – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy uważają, że  nie jest wskazane określenie już teraz, że poziom obowiązku zielonego na rok 2017 musi zostać obniżony.  Obecny, bardzo niski i zagrażający egzystencji wielu wytwórców OZE, poziom cen świadectw pochodzenia stanowi bardzo poważny argument za utrzymaniem w przyszłym roku obowiązku zielonego na ustalonym w ustawie OZE poziomie tj. 20% udziału energii z OZE w całości sprzedawanej energii elektrycznej.

Przesunięcie terminu do którego ma być podjęta decyzja co do wielkości obowiązku na rok 2017 aż do końca listopada bieżącego roku wprowadzi, na i tak już bardzo trudnym rynku świadectw pochodzenia, dodatkowy element niepewności. W sposób znaczący utrudni to prowadzenie działalności tak wytwórcom OZE, jak i sprzedawcom energii.

Projekt zmian ustawy przewiduje wydanie przez rząd, na wniosek ministra ds. energii, rozporządzenia określającego kolejność przeprowadzania aukcji na dostawy energii z nowych źródeł OZE. Rozporządzenie zostanie wydane do 31 sierpnia 2016 roku. Kolejność organizowania aukcji będzie ustalana każdorazowo, biorąc pod uwagę cel w zakresie odnawialnych źródeł energii oraz potencjał krajowy zasobów energii. Zaproponowane rozwiązanie może być niezgodne z wytycznymi Komisji Europejskiej w sprawie dozwolonej pomocy publicznej.

 

Konfederacja Lewiatan

Wykorzystywana w Szwecji energia pochodzi  w głównej mierze ze źródeł odnawialnych. Dzięki najnowszym technologiom i bogactwu zasobów naturalnych, Szwecja jest w awangardzie obserwowanego na całym świecie przejścia na bardziej zrównoważone systemy energetyczne.

Szwecja inwestuje ogromne środki w poszukiwanie alternatywnych źródeł energii od czasu kryzysu naftowego na początku lat 70. ubiegłego wieku. W 1970 roku ropa naftowa stanowiła ponad 75 procent dostaw szwedzkiej energii. Dziś jest to poniżej 20 procent, głównie dzięki spadającemu zużyciu ropy naftowej wykorzystywanej do ogrzewania domów.

Niskoemisyjność

Niewiele krajów zużywa więcej energii per capita niż Szwecja, jednak emisja dwutlenku węgla przez ten kraj jest niska w porównaniu z innymi państwami. Według danych statystycznych opublikowanych przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (MAE), przeciętny Szwed rocznie emituje do atmosfery 4,25 tony dwutlenku węgla (CO₂), natomiast średnia dla UE wynosi 6,91 tony, a dla USA 16,15 tony. Szwecja znalazła sposób na obniżenie emisji, któremu towarzyszy rozwój gospodarczy.

Przyczyną niskiego poziomu emisji CO2 jest pochodzenie energii – 83 procent energii elektrycznej produkowanej w Szwecji powstaje bowiem w elektrowniach atomowych lub hydroelektrowniach. Źródłem kolejnych 10 procent produkowanej w tym kraju energii jest kogeneracja w elektrociepłowniach opalanych głównie biopaliwem. Około 7 procent energii elektrycznej wytwarzane jest przez wiatr.

Niepewna przyszłość energii jądrowej

Szwecja aktualnie dysponuje trzema elektrowniami jądrowymi, w których  komercyjnie działa dziesięć reaktorów jądrowych – to sprawia, że jest jedynym krajem na świecie posiadającym więcej niż jeden reaktor na milion mieszkańców. Jednak energia jądrowa jest tematem dzielącym szwedzkie partie polityczne.

W 2010 roku Riksdag (parlament) podjął decyzję w myśl której elektrownie atomowe można budować wyłącznie w celu zastąpienia zakładów zamykanych i tylko w tych samych lokalizacjach.

Jednak w 2015 roku wszystkie nowe plany budowy zostały wstrzymane i jednocześnie podniesiono podatek od energii jądrowej w celu przesunięcia inwestycji na produkcję energii odnawialnej. Wkrótce po ogłoszeniu tej zmiany należąca do skarbu państwa spółka energetyczna Vattenfall  postanowiła przyspieszyć planowane zamknięcie dwóch reaktorów i dokonać tego nie w ciągu założonych dziesięciu lat, ale najbliższych czterech-pięciu.

Wzorcowy rynek energii

Od momentu deregulacji szwedzki rynek energii stał się wzorem dla innych pod względem standardów międzynarodowych. Dwiema przyczynami tego stanu rzeczy jest swoboda wyboru, jaką mają konsumenci, oraz ogólnokrajowe wyrównywanie cen. Od 1996 roku konsumenci mogą wybierać dostawcę energii elektrycznej – dziś sprzedaje ją Szwedom około 200 firm.

Znaczna część zużywanej w Szwecji energii elektrycznej jest produkowana na północy, ale region ten wykorzystuje jej mniej niż bardziej zaludnione południe kraju. Jest to jeden z powodów, dla których w 2011 roku Szwecja została podzielona na cztery obszary cenowe, celem zrekompensowania kosztów utraty energii ponoszonych podczas jej przesyłu liniami wysokiego napięcia. Kolejną przesłanką podziału było ułatwienie handlu energią między Szwecją i innymi krajami w Europie.

Oszczędności energii w przemyśle

W 2005 roku Szwecja wprowadziła specjalny, pięcioletni program mający na celu zwiększenie efektywności energetycznej w przemyśle. Na jego mocy około 180 uczestniczących w programie energochłonnych branż uzyskało zwolnienia podatkowe w zamian za sporządzenie planów energetycznych i podjęcie kroków zmierzających do ograniczenia zużycia. Po zakończeniu programu w 2009 roku osiągnięte w ten sposób oszczędności energii obliczono na 1,45 TWh rocznie, co stanowi  równowartość ok. 500 mln koron (53,9 mln euro, 59,4 mln dolarów).

Program został wprowadzony ponownie – tym razem obejmuje ok. 80 branż, które łącznie odpowiedzialne są za jedną piątą energii elektrycznej zużywanej w całym kraju.

Efektywne energetycznie gospodarstwa domowe

Od 1 stycznia 2008 roku w Szwecji obowiązuje nowe prawo dotyczące deklaracji energetycznych. Celem deklaracji, wykorzystywanej np. wraz z dokumentem sprzedaży, jest czytelne pokazanie, ile dany budynek zużywa energii w porównaniu z innymi budynkami. Celem programu, który jest oparty na unijnej dyrektywie i obejmuje wszystkich właścicieli domów prywatnych, zabudowy wielorodzinnej i innych nieruchomości, jest popularyzacja bardziej efektywnego wykorzystywania energii.

Rząd inwestuje ogromne kwoty w informacje i porady dotyczące oszczędzania energii przez gospodarstwa domowe. Każda gmina – a jest ich w Szwecji 290 – ma doradcę energetycznego, do którego mieszkańcy mogą zwrócić się po porady i wytyczne. Porady dotyczą takich tematów, jak wymiana okien, korzystanie z energooszczędnego oświetlenia oraz przejście na inny system grzewczy.

Firmy inwestujące w ekologiczną energię

Coraz więcej szwedzkich firm inwestuje w energię odnawialną. Jednym z przykładów jest firma Wallenstam zarządzająca nieruchomościami, która w 2006 roku postanowiła zainwestować w zieloną energię elektryczną – zarówno na potrzeby swojej działalności, jak i dla wynajmujących i innych klientów. W 2013 roku Wallenstam została pierwszą firmą w branży nieruchomości w Szwecji, która wykorzystuje wyłącznie energię ze źródeł odnawialnych.

Część Wallenstam zajmująca się produkcją energii przekształciła się w spółkę zależną, która w 2015 roku była operatorem 66 elektrowni wiatrowych  i trzech hydroelektrowni. Wiele innych firm z branży nieruchomości idzie w ślady Wallenstam.

Inne branże również przykładają coraz więcej uwagi do ekologicznej energii i oszczędzania. Szwedzki międzynarodowy sprzedawca mebli IKEA przyjął w 2012 roku nową strategię zrównoważonego rozwoju. Jej celem nie jest wyłącznie oszczędzanie energii i inwestowanie w energię odnawialną, np. farmy wiatrowe, ale też pomaganie klientom w dokonywaniu wyboru zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju, np. przy wybieraniu oświetlenia lub korzystaniu z darmowego autobusu dowożącego ich do sklepu IKEA i z powrotem, zamiast jazdy własnym samochodem.

W 2014 roku produkowana przez IKEA energia odnawialna stanowiła 42 procent energii  zużywanej przez całą sieć. W kolejnym  roku w porównaniu z rokiem 2013 firma zwiększyła sprzedaż produktów wytworzonych zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju o 58 procent. Celem IKEA jest wykorzystywanie przez firmę od 2020 roku wyłącznie energii odnawialnej we wszystkich krajach w których działa.

Duży udział energii odnawialnej

Szwecja osiągnęła cel, jakim był udział energii odnawialnej w całym koszyku energetycznym na poziomie 50 procent już w 2012 roku, czyli na długo przed rokiem 2020, który szwedzki rząd wyznaczył jako ostateczny termin. Najnowsze dane mówią o 52 procentach energii odnawialnej – obejmującej energię elektryczną, sieci ciepłownicze i paliwo – co jest najlepszym wynikiem w UE.

W 2003 roku Szwecja wprowadziła certyfikaty ekologicznej energii w celu popularyzacji tego typu energii. Aby energia mogła zostać nimi objęta musi pochodzić z wiatru, słońca, źródeł geotermalnych, fal morskich, biopaliw lub małych elektrowni wodnych. Sprzedawcy energii elektrycznej mają obowiązek kupować określoną część „ekologicznej energii elektrycznej“, która następnie stanowi część ich dostaw, natomiast jej producenci otrzymują certyfikaty za energię elektryczną pozyskiwaną ze źródeł odnawialnych.

Celem wprowadzenia certyfikatów było zwiększenie produkcji energii odnawialnej o 25 TWh od 2002 do 2020 roku. Aktualnie Szwecja jest tuż za połową drogi do osiągnięcia tego celu, głównie dzięki zwiększonemu zużyciu biopaliw i stale rozrastającemu się programowi dotyczącemu energii wiatrowej.

Wiatr – szybko rozwijające się źródło energii

Energia wiatrowa jest w ostatnich latach najszybciej rozwijającym się źródłem energii odnawialnej na świecie, jej udział rośnie także w Szwecji. Od 2000 roku produkcja energii z wiatru w tym kraju wzrosła z 0,5 do 11,5 Twh. Dziś w Szwecji działa ok. 3100 turbin wiatrowych.

Badania nad etanolem

Szwecja nieustannie podejmuje wysiłki na rzecz rozwoju odnawialnych, alternatywnych paliw. Badania nad etanolem rozpoczęły się w latach 80. ubiegłego wieku, a Szwecja jest jednym ze światowych liderów w tej dziedzinie.

Większość sprzedawanego obecnie etanolu jest produkowana ze zbóż. Szwedzcy badacze pracują nad pozyskiwaniem etanolu z celulozy, który jest nazywany biopaliwem drugiej generacji, gdyż jest bardziej wydajny od etanolu produkowanego ze zbóż i nie wpływa negatywnie na uprawy.

W latach 2011-2015 szwedzki rząd przeznaczył na prace badawczo-rozwojowe nad etanolem 130 mln koron.

Ku czystszemu  transportowi

Cele wyznaczone przez Unię Europejską przewidują, że najpóźniej w 2020 roku 10 procent paliwa wykorzystywanego przez transport powinno pochodzić ze źródeł odnawialnych. Cel, jaki wyznaczyła sobie sama Szwecja, to stworzenie do 2030 roku floty pojazdów w pełni niezależnych od paliw kopalnych, jednak postęp na tym obszarze jest powolny – do 2014 roku kraj ten zrealizował go w 12 procentach, częściowo dzięki zwiększonemu zużyciu etanolu. Rząd podjął szereg inicjatyw na rzecz przyspieszenia tej zmiany, m. in. przyjął ustawę zobowiązującą duże stacje benzynowe do oferowania co najmniej jednego alternatywnego paliwa oraz zwolnienia podatkowe dla pojazdów cechujących się niską lub zerową emisją CO2.

Elektryczne samochody

Coraz większą popularnością w Szwecji cieszą się samochody elektryczne i hybrydowe, czyli te, które wykorzystują prąd elektryczny i/lub paliwo. Choć pojazdy umożliwiające wielokrotne ładowanie stanowią mniej niż 1 procent wszystkich używanych pojazdów, to w 2015 roku było ich w Szwecji 12 tysięcy: 42 procent z nich to pojazdy elektryczne, a 58 procent to pojazdy hybrydowe. Połączenie energii elektrycznej i biopaliw wygląda obiecująco, a nowe rozwiązania i obniżki cen otwierają drogę do większego ich udziału w rynku.

 

Źródło: SPCC.pl/sweden.se

Na poniedziałkowej konferencji naukowej w Sejmie naukowcy, samorządowcy i parlamentarzyści dyskutowali o perspektywach rozwoju energii odnawialnej w Polsce. Wspólne stanowisko mówi o perspektywach rozwoju obszarów pozamiejskich, w szczególności o możliwości tworzenia nowych miejsc pracy oraz aspekcie ochrony środowiska. Odnawialne źródła energii to szansa na niezależność energetyczną kraju.

Jednym z największych wyzwań stojących przed władzami jest konieczność zapewnienia zrównoważonego rozwoju wszystkich obszarów kraju. W sukurs mogą tu przyjść nowoczesne technologie, w tym pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych. To właśnie dzięki tego typu rozwiązaniom poza miastami pojawią się nowe miejsca pracy, a rolnicy zyskają kolejne źródła przychodu.

„Polskie Stronnictwo Ludowe przykłada bardzo dużą wagę do rozwoju obszarów pozamiejskich. Odnawialne źródła energii to wielka szansa dla tych wszystkich miejsc, w których trudno dzisiaj o pracę. To nie tylko nowe firmy, dające zatrudnienie, ale też możliwość dodatkowego zarobku dla rolników indywidualnych.” – mówił na konferencji Władysław Kosiniak-Kamysz.

Odnawialne Źródła Energii to szansa na życie zgodne z rytmem natury. Prezes PSL podkreślił, że kluczem dla rozwoju tej branży jest Narodowy Program Rozwoju OZE. Taki program miałby wspierać budowę małych i średnich instalacji, a jednocześnie zawierałby w sobie elementy edukacji i rozwoju. Już w poprzedniej kadencji Sejmu, dzięki pracy posłów PSL udało się uchwalić ustawę o OZE. Przepisy miały wejść w życie 1 stycznia 2016 roku.

„Polska może być liderem w zakresie czystego powietrza i czystej wody. Program Odnawialnych Źródeł Energii to wielka szansa nie tylko na rozwój sektora energetycznego, ale także agroturystyki i sektora drobnych usług oraz produkcji ekologicznej żywności” – przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że Odnawialne Źródła Energii mogą odegrać znaczącą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa dla naszego kraju. Nie bez znaczenia jest również możliwość produkowania energii na własne potrzeby. Warto zaznaczyć, że ruch prosumencki, a więc ruch osób związanych z przydomową produkcją energii w Polsce stale się rozwija.

Na konferencji mówiono również o korzystnym położeniu Polski w zakresie wykorzystywania energii słonecznej, wiatrowej oraz geotermalnej. Eksperci podkreślali, że nasz kraj ma duże możliwości produkcji energii dzięki uwarunkowaniom geograficznym i geologicznym. Nowe technologie, w tym zwiększona efektywność paneli słonecznych oraz nowe konstrukcje turbin wiatrowych, dają nadzieję na rozwój niezależności energetycznej.

„Słońce, woda i wiatr to zasoby odnawialne, a przede wszystkim nasze. Nie ma potrzeby sprowadzania ich z innych krajów. Zatem zwiększając ich wykorzystanie, rozwijamy niezależność energetyczną Polski.” – podsumował Władysław Kosiniak-Kamysz.

Konferencję zorganizowało Polskie Stronnictwo Ludowe przy udziale ekspertów, naukowców, samorządowców oraz środowisk związanych z odnawialnymi źródłami energii. Ludowcy zapowiadają kontynuację tego typu spotkań.

 

Biuro Prasowe PSL

Przyjęcie projektu ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych może doprowadzić do upadku znacznej części firm z sektora energii odnawialnych oraz utraty zaufania do polskiego rynku w oczach wielu krajowych i międzynarodowych inwestorów. Decyzje o lokalizacji elektrowni wiatrowych powinny być podejmowane w porozumieniu z lokalnymi społecznościami  – uważa Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan.

Wszelkie zmiany dotyczące realizacji i wsparcia projektów wiatrowych (istniejących czy w trakcie uzyskania pozwolenia na budowę) nie mogą  dyskryminować tego sektora polskiej gospodarki oraz powinny chronić prawa nabyte. Dlatego pracodawcy proponują wprowadzenie do projektu kilku zmian:

  • Doprecyzowanie, poprzez odpowiedni zapis w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, że do podstawy opodatkowania elektrowni wiatrowych nie są wliczane elementy techniczne
  • Zmniejszenie maksymalnej stawki za czynności Urzędu Dozoru Technicznego do 0,1 proc.
  • Stworzenie możliwości zmieniania pozwoleń na budowę na elektrownie wiatrowe wydanych przed dniem wejścia w życie ustawy oraz wydanych na podstawie art. 28 ust. 3 projektu z zastosowaniem dotychczasowych przepisów.
  • Wydłużenie do 5 lat (zamiast 2 lat ) okresu na jaki jest wydawana decyzja zezwalająca
    na eksploatację elektrowni wiatrowej pod warunkiem, że turbina wiatrowa elektrowni jest nie starsza niż piętnastoletnia, licząc od daty produkcji.
  • wyłączenie stosowania definicji minimalnej odległości w przypadku, gdy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, który zostanie uchwalony większością 2/3 głosów, rada gminy określi dla nowych elektrowni inną odległość minimalną niż dziesięciokrotność wysokości całkowitej elektrowni wiatrowej, czyli ok. 1,5-2 km. Co oczywiste, także w tym przypadku, elektrownia wiatrowa musi spełniać wymogi wynikające z obowiązujących norm środowiskowych.

Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan opowiada się, by decyzje o lokalizacji elektrowni wiatrowych były wspierane przez systemy partycypacji społecznej, dostosowane do lokalnych uwarunkowań. Pozwoli to na realne wyważenie interesów ogółu społeczności lokalnych i inwestorów. Stanowić będzie także bazę
do tworzenia klastrów energetycznych. Łączenie różnych technologii OZE, w szczególności tzw. źródeł stabilnych i niestabilnych w układy hybrydowe, może być korzystne dla optymalizacji miksu energetycznego, bezpieczeństwa energetycznego oraz rozwoju gospodarczego terenów wiejskich i mniejszych miast.

 

Konfederacja Lewiatan

Wprowadzenie zakazu budowy elektrowni wiatrowych w odległości mniejszej niż 1,5 km od zabudowań oznacza, że nie będą one mogły być lokalizowane na ponad 99 proc. powierzchni kraju – ostrzega Rada OZE Konfederacji Lewiatan.     

Projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych autorstwa grupy posłów PiS budzi sprzeciw zarówno środowisk związanych z energetyką wiatrową, jak i części samorządów.

Zdaniem Rady OZE Konfederacji Lewiatan jeśli istnieje konieczność ustalenia minimalnej odległości budowanej elektrowni wiatrowej od zabudowań, należy to zrobić w sposób racjonalny, z wyważeniem interesów mieszkańców, społeczności lokalnej i potencjalnych inwestorów.

– Lokalizacja elektrowni wiatrowej powinna uwzględniać jej zróżnicowane oddziaływanie na otoczenie w zależności od zabudowy sąsiadujących nieruchomości, ukształtowania terenu, jak również cech technicznych samej elektrowni i być określona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Pracodawcy proponują również inny sposób wyliczania jednorazowej opłaty dla Urzędu Dozoru Technicznego, tak, aby jej wysokość była uzasadniona i niedyskryminacyjna. Wynikające z aktualnej wersji projektu ustawy świadczenie w wysokości 1% wartości inwestycji to często kwota rzędu ok. 100 tys. zł.  Nie jest ona powiązana ani ze stopniem skomplikowania technicznego urządzeń tworzących turbinę wiatrową, ani z nakładem pracy wymaganym do przeprowadzenia kompleksowej weryfikacji stanu technicznego elektrowni wiatrowej. Przy takim rozwiązaniu koszt przeprowadzenia inspekcji fabrycznie nowej elektrowni wiatrowej będzie wielokrotnie wyższy niż koszt inspekcji kilkunastoletniego urządzenia sprowadzonego z zagranicy za cenę stanowiącą niewielki procent ceny nowej elektrowni wiatrowej.

Ponadto, inwestor powinien być zwolniony z opłaty w okresie, w którym producent zapewnia, że dana instalacja spełnia wymogi techniczne i jej działanie nie spowoduje zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi.

W związku z tym, że projekt ustawy odnosi się wyłącznie do wszczętych postępowań dotyczących decyzji o pozwoleniu na budowę, Rada OZE proponuje ochronę interesów inwestora powstałych na wcześniejszych etapach inwestycji (np. po dokonaniu oceny oddziaływania na środowisko lub po wydaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach). Ochronę powinno się zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Konstytucyjnego  stosować od „rozpoczęcia przedsięwzięcia”.

Brak możliwości rozwoju energetyki wiatrowej i ograniczenie jej obecnego zakresu spowoduje, że gminy, lokalni mieszkańcy zostaną pozbawieni dodatkowego transferu środków. Szacuje się, że rocznie wspomniane transfery wynoszą ok. 1 mld złotych, których beneficjentem jest ok. 330 gmin i ok. 70.000 gospodarstw rolnych (tj. ok 250.000 osób).

 

Konfederacja Lewiatan

Projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych niekorzystnie wpłynie na funkcjonowanie branży odnawialnych źródeł energii.  Wprowadzenie zakazu budowy elektrowni wiatrowych w odległości mniejszej niż 1,5 km od zabudowań będzie oznaczało w praktyce wstrzymanie takich inwestycji. Wiele proponowanych przepisów narusza też prawa nabyte i jest sprzeczna  z zasadą państwa prawa – uważa Rada OZE Konfederacji Lewiatan.     

Jeśli istnieje konieczność ustalenia minimalnej odległości budowanej elektrowni wiatrowej od zabudowań, należy to zrobić w sposób racjonalny, z wyważeniem interesów mieszkańców, społeczności lokalnej i potencjalnych inwestorów. Nie wolno odmawiać społeczności lokalnej prawa do podjęcia, w demokratycznej i przejrzystej procedurze, decyzji o zgodzie na inwestycję.

Rada OZE Lewiatana uważa, że nie powinien być również wprowadzony kosztowny i dyskryminacyjny obowiązek uzyskiwania „decyzji zezwalającej na eksploatację elektrowni wiatrowej”. Zmiana definicji budowli skutkować może natomiast nałożeniem na elektrownie wiatrowe czterokrotnie wyższego niż obecnie podatku od nieruchomości. Będzie to oznaczało faktyczne pogorszenie sytuacji prawnej elektrowni wiatrowych względem innych źródeł wytwarzających energię. Konsekwencją drastycznego zwiększenia obciążenia finansowego może być upadłość wielu elektrowni wiatrowych. W efekcie gminy (jako beneficjenci podatku od nieruchomości nie tylko nie otrzymają większych wpływów podatkowych, ale zostaną ich całkowicie pozbawione.

Proponowane regulacje będą prowadziły do naruszenia praw nabytych wynikających z regulacji prawa miejscowego lub decyzji administracyjnych. W rezultacie nastąpi zmniejszenie inwestycji, tak krajowych jak zagranicznych, nie tylko w energetykę wiatrową, z uwagi na postrzeganie Polski jako kraju nieprzyjaznego inwestorom, w którym brak jest stabilnych reguł dla prowadzenia działalności gospodarczej.

Pojawi się również ryzyko naruszenia standardów ochrony inwestycji określonych w dwustronnych umowach międzynarodowych dotyczących popierania i ochrony inwestycji, jakie Polska zawarła z ok. 60 państwami, w tym także z państwami, z których pochodzą inwestorzy zaangażowani w sektor odnawialnej energii.

Aby zagwarantować krajowi tanią energię nie należy z góry, w sposób arbitralny zakazywać i ograniczać rozwoju nowoczesnej energetyki wiatrowej, co zdaniem Rady OZE byłoby faktyczną konsekwencją wprowadzenia w życie nowych przepisów. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w perspektywie najbliższych lat, istniejące elektrownie wiatrowe, po spłaceniu przez nie kredytów, jako obiekty nieponoszące kosztów zakupu paliwa, stanowić będą czynnik w sposób stały ograniczający koszty zakupu energii przez obywateli i przemysł.

Zamknięcie możliwości budowy elektrowni wiatrowych będzie miało też negatywne skutki w sferze społecznej. Elektrownie wiatrowe z uwagi na swoje rozproszenie są istotną częścią energetyki zlokalizowanej na obszarach wiejskich. Wiele społeczności lokalnych korzysta z takich inwestycji poprzez znaczące wpływy podatkowe, ale również dodatkowe miejsca pracy podczas przygotowania i realizacji inwestycji. Korzyści płyną też do rolników, którzy otrzymują stały, dodatkowy dochód z dzierżawy terenu pod elektrownie wiatrowe, drogi dojazdowe czy infrastrukturę elektroenergetyczną.

Brak możliwości rozwoju energetyki wiatrowej i ograniczenie jej obecnego zakresu spowoduje, że gminy, lokalni mieszkańcy zostaną pozbawieni dodatkowego transferu środków. Szacuje się, że rocznie wspomniane transfery wynoszą ok. 1 mld złotych, których beneficjentem jest ok. 330 gmin i ok. 70.000 gospodarstw rolnych (tj. ok 250.000 osób).

 

Konfederacja Lewiatan

 

Udział energii ze źródeł odnawialnych w zużyciu energii w UE wzrósł w 2014 roku do 16%, przy czym dziewięć państw członkowskich w tym zakresie osiągnęło już swoje cele na rok 2020.

W 2014 roku udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto osiągnął w UE  16,%, co stanowi niemal dwukrotnie więcej niż w 2004 roku, czyli w pierwszym roku, dla którego dostępne są dane – wtedy udział ten kształtował się na poziomie 8,5%. Wzrost proporcji w udziale energii odnawialnej nastąpił w odniesieniu do wyników z poprzedniego roku w 24 z 28 państw członkowskich.

Najwyższy udział energii ze źródeł odnawialnych w swoim brutto końcowym zużyciu energii osiągnęła w 2014 roku Szwecja (52,6%), wyprzedzając Łotwę i Finlandię (po 38,7%), Austrię (33,1%) i Danię (29,2%).

Na przeciwległym końcu skali, najniższe proporcje odnawialnych źródeł energii odnotowano w Wielkiej Brytanii (7%), Holandii (5,5%),  na Malcie (4,7%) oraz w Luksemburgu (4,7%).

Udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto jest jednym z najważniejszych wskaźników określonych w strategii Europa 2020. Cel dla UE, który ma zostać osiągnięty do 2020 roku to 20% udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto.  Jednak po 2020 roku energia odnawialna będzie nadal odgrywać kluczową rolę w zaspokajaniu  potrzeb energetycznych UE. W związku z tym państwa członkowskie uzgodniły nowy cel  – udział energii odnawialnej na poziomie co najmniej 27% do 2030 r.

 

Źródło: ec.europa.eu; SPCC

Ministerstwo Energii przygotowuje projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Uregulowane zostaną w nim przede wszystkim kwestie związane z przesunięciem wejścia w życie rozdziału 4 ustawy, co ma nastąpić 1 lipca 2016 r.

Regulacja obejmie m. in. zagadnienia związane z wprowadzeniem wsparcia dla wytwórców energii elektrycznej w mikroinstalacjach. Wyraźnie rozgraniczona zostanie tu działalność obywateli skierowana głównie na własne potrzeby oraz działalność gospodarcza nastawiona na dostarczanie energii elektrycznej do sieci elektroenergetycznej. W pierwszym przypadku pojawią się mechanizmy umożliwiające osobom fizycznym częściową rekompensatę poniesionych nakładów inwestycyjnych na instalację OZE. Ostateczny kształt tego instrumentu jest jeszcze w trakcie analiz, jednak nie będzie się on opierał na wpływach pieniężnych w zamian za dostarczoną energię.

Dla niepowiązanych przedsiębiorców eksploatujących indywidualne małe i mikro instalacje rozważane jest natomiast dopuszczenie wzorowanych na rozwiązaniach zagranicznych mechanizmów FIT. Umożliwiałyby one rozliczenia po zryczałtowanej cenie, bez konieczności prowadzenia gry rynkowej. W tym przypadku cena powyżej średniej ceny rynkowej ma jednak charakter pomocy publicznej. Dlatego tak zapewniona dopłata będzie musiała zostać ograniczona do poziomu, w którym danego typu instalacja OZE przekroczy próg, po którym jej komercyjna instalacja będzie opłacalna bez dopłat. W rozliczeniach uwzględniane byłyby też ewentualne dotacje inwestycyjne wykorzystane wcześniej dla danej instalacji.

Ponadto Ministerstwo Energii prowadzi prace związane z  oceną  skutków dotychczasowych regulacji i wprowadzenia mechanizmów, które pozwolą uniknąć upadłości obecnie funkcjonującym biogazowniom rolniczym i zapewnią im możliwość dalszego rozwoju. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami mechanizmy wsparcia dla nowych instalacji  zostaną skierowane głównie do podmiotów, które będą instalować OZE o największym wkładzie w rozwój polskiej gospodarki rozumiany jako miejsca pracy i wytworzona wartość dodana. Według danych GUS zużyta energia wytwarzana w OZE w Polsce przewyższa planowane wielkości wskaźników na drodze dojścia do zadeklarowanego poziomu 15 proc. w 2020 roku.

Prowadzone w Ministerstwie Energii prace legislacyjne mają też wprowadzić nową koncepcję odnoszącą się do technologii OZE, która będzie wpływać na promowanie przedsiębiorczego i społecznego podejścia w grupach ludności zamieszkujących tereny wiejskie. Mowa tu o gminnych mikroklastrach energetycznych, które poprzez połączenie działań z kilku obszarów gospodarki mogą zapewniać lokalną samowystarczalność energetyczną.

W  ramach wypracowywanych rozwiązań planowane jest również wprowadzenie uproszczeń procedur sprawozdawczych dla małych wytwórców wszędzie tam, gdzie dzięki postępowi techniki możliwe jest wykorzystanie zdalnie odczytywanych urządzeń. Stąd też nowelizacja ustawy o OZE  będzie zsynchronizowana czasowo z projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz ustawy o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej czyli tzw. ustawą licznikową.

 

źródło: Ministerstwo Energetyki

Po niekorzystnym okresie w sektorze odnawialnych źródeł energii branżę czeka wzrost. Instytut Energetyki Odnawialnej prognozuje tempo rozwoju branży OZE w Polsce na poziomie 15-17 proc. rocznie. Według szacunków firmy Bergman Engineering, specjalizującej się w rekrutacji inżynierów, realizacja planowanych inwestycji będzie związana ze wzrostem zatrudnienia inżynierów na poziomie 5-7 tyś. pracowników w okresie kilku najbliższych lat. Nowe miejsca pracy będą rozproszone po Polsce dając zatrudnienie zarówno w miastach jak i obszarach niezurbanizowanych.

Rozwój na rynku OZE w Polsce w ostatnich latach był zahamowany ze względu na niekorzystne przepisy oraz długotrwały proces wprowadzania niezbędnych do funkcjonowania sektora ustaw.    Na szczęście prognozy na lata 2016 – 2020 są korzystne. Według szacunków Instytutu Energetyki Odnawialnej w okresie najbliższych 4-5 lat można spodziewać się inwestycji w nowe źródła OZE na poziomie 15 GW w źródłach elektrycznych i 9 GW w cieplnych. Skutkiem może być nawet 15-17 proc. roczne tempo wzrostu branży. Kolejnym istotnym czynnikiem mającym przyśpieszyć rozwój sektora OZE w kraju jest znacząca pula środków unijnych w perspektywie finansowej na lata 2014-2020. Do rozdysponowania w konkursach na inwestycje w gospodarkę niskoemisyjną w Polsce jest budżet w wysokości ok. 38 mld zł. Fundusze mogą być przeznaczone na dofinansowanie projektów z zakresu odnawialnych źródeł energii.

Nowe inwestycje oznaczają też wzrost zatrudnienia w branży. Eksperci firmy Bergman Engineering, która specjalizuje się w rekrutacji inżynierów, szacują, że w kolejnych latach sektor OZE może potrzebować ok 5-7 tysięcy inżynierów.  „Do realizacji inwestycji mających produkować energię z odnawialnych źródeł energii pracodawcy zazwyczaj poszukują doświadczonych inżynierów z wyspecjalizowanymi kompetencjami. Nie rzadko sięgają po zagranicznych specjalistów, którzy wdrażali podobne projekty np. w Niemczech. Preferowaną formą zatrudnienia w takich przypadkach jest kontrakt, czyli zatrudnienie w ramach projektu” – tłumaczy prezes firmy Bergman Engineering, Tomasz Szpikowski.

Pracę przy nowopowstających obiektach w branżach biogazu, wiatrowej czy energetyki słonecznej znajdą zarówno projektanci, posiadający wiedzę na temat specyfiki danej inwestycji, jak i osoby do prac wykonawczych.  Poszukiwani będą m.in. spawacze, monterzy, budowlańcy oraz pracownicy nadzoru budowlanego.

W której z gałęzi energetyki odnawialnej powstanie najwięcej miejsc pracy? W skali globalnej przoduje fotowoltaika czyli dziedzina nauki zajmująca się przetwarzaniem światła na energię elektryczną. Według raportu Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej, dotyczącego zatrudnienia w sektorze, w branży fotowoltaicznej w roku 2014 zatrudnionych było ok 2,4 mln osób. Na drugim miejscu pod względem dostępnych miejsc pracy znalazł się  sektor biopaliw z zatrudnieniem na poziomie 1,8 mln pracowników. Ponad 1 mln osób znalazło zatrudnienie w energetyce wiatrowej.

 

źródło: Bergman Engineering

Grupa Kapitałowa PGE koncentruje aktywa związane z produkcją energii ze źródeł odnawialnych w ramach jednej linii biznesowej zarządzanej przez spółkę PGE Energia Odnawialna. To element kompleksowego programu poprawy efektywności Grupy. Podjęte działania spowodują znaczne obniżenie kosztów funkcjonowania segmentu OZE od 2016 roku.

Celem procesu konsolidacji aktywów wytwórczych opartych o OZE jest skoncentrowanie ich w ramach jednej linii biznesowej, co umożliwi wymierne ograniczenie kosztów zarządzania tymi aktywami w ramach całej Grupy. Tym samym wpisuje się to w kompleksowy program optymalizacji działalności operacyjnej, stanowiący główny filar programu przeglądu strategii biznesowej. Działania zmierzające do konsolidacji spółek i skoncentrowania aktywów wytwarzających energię ze źródeł odnawialnych zapoczątkowane zostały w pierwszej połowie 2015 roku.

 Konsolidacja w segmencie OZE daje efekt synergii wynikający ze wspólnego zarządzania całym obszarem przy optymalnym wykorzystaniu posiadanych zasobów – mówi Marek Woszczyk, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Zapoczątkowane w I kwartale 2015 roku działania konsolidacyjne spowodują obniżenie kosztów o 12 mln zł w 2016 roku i ponad 13 mln zł rocznie od roku 2017. Docelowo oszczędności na poziomie Grupy PGE sięgną 51 mln zł w okresie 2016-2019. Będzie to przede wszystkim efekt lepszego zagospodarowania posiadanych aktywów. Proces konsolidacji aktywów obszaru energetyki odnawialnej w Grupie Kapitałowej PGE zakończy się zgodnie z harmonogramem w grudniu 2015 roku.

W ramach procesu konsolidacji PGE Energia Odnawialna jeszcze w czerwcu 2015 roku przejęła od spółki PGE Obrót, która w Grupie PGE sprzedaje energię elektryczną do ponad 5 mln klientów, Elektrownię Wodną Dębe o mocy 20 MW oraz pięć małych elektrowni wodnych. Dzięki temu wszystkie elektrownie wodne w portfelu PGE zostały skonsolidowane w ramach jednej spółki.

Grupa Kapitałowa PGE realizuje zgodnie z harmonogramem wszystkie zapoczątkowane procesy inwestycyjne w ramach skonsolidowanego segmentu energetyki odnawialnej. W tym roku uruchomiła farmę wiatrową Karwice o mocy 40 MW oraz farmę wiatrową Lotnisko o mocy 90 MW, a do końca roku odda do użytku kolejne dwie farmy wiatrowe, tj. Resko II i Kisielice II, o łącznej mocy 88 MW. Po ich uruchomieniu osiągnie poziom 529 MW mocy zainstalowanej w lądowej energetyce wiatrowej. Tylko w tym roku na inwestycje w aktywa wytwarzające energię z wiatru PGE przeznaczy 1 mld zł.

Grupa PGE kontynuuje także projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy do przeprowadzenia badań środowiskowych.

W październiku spółka uruchomiła pierwszą w portfelu wytwórczym Grupy elektrownię fotowoltaiczną na południu Polski o mocy 0,6 MW.

PGE

PGE Polska Grupa Energetyczna oddała do użytku farmę wiatrową Lotnisko o mocy 90 MW. To kolejna i zarazem największa inwestycja Grupy PGE w segmencie energetyki odnawialnej, a jednocześnie największa farma wiatrowa uruchomiona w tym roku w Polsce.

Inwestycja o wartości blisko 520 mln zł zlokalizowana jest w województwie pomorskim, w miejscowości Kopaniewo, na terenie dawnego lotniska wojskowego. Po jej uruchomieniu łączna moc zainstalowana w lądowej energetyce wiatrowej Grupy PGE wzrosła do 441 MW, a po  sfinalizowaniu  kolejnych projektów, na koniec 2015 roku, wyniesie 529 MW. Już teraz energii wyprodukowanej przez wiatraki Grupy PGE wystarcza do zasilenia ok. 400 tys. gospodarstw domowych.

Grupa PGE intensywnie rozwija odnawialne źródła energii, konsekwentnie dążąc do stopniowej dywersyfikacji swojego portfela wytwórczego. Dzięki jednoczesnej modernizacji istniejących aktywów konwencjonalnych budujemy wartość dla akcjonariuszy i sukcesywnie ograniczamy wpływ
na środowisko naturalne. Grupa już dziś jest liderem w segmencie energetyki odnawialnej, a kolejne inwestycje w tym obszarze pozwolą nam tę pozycję umocnić
– mówi Marek Woszczyk, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Farma wiatrowa Lotnisko składa się z 30 turbin Alstom ECO 110, każda o mocy nominalnej 3 MW. Firma Alstom została wybrana na dostawcę turbin w drodze przetargu publicznego i jest to pierwsza inwestycja Alstomu w energetyce wiatrowej na terenie Polski. Stalowe wieże o wysokości 90 m,
na których zamontowane zostały turbiny, powstały na terenie Stoczni Gdańskiej w zakładach GSG Towers, specjalizujących się w produkcji wysoko przetworzonych produktów dla energetyki wiatrowej.

Prognozowana produkcja energii elektrycznej FW Lotnisko to ponad 200 tys. MWh rocznie, co pozwoli uniknąć emisji ok. 235 tys. ton CO2 rocznie. Inwestorem projektu jest PGE Energia Odnawialna, spółka Grupy Kapitałowej PGE, która odpowiada m.in. za wytwarzanie energii elektrycznej w oparciu o odnawialne źródła energii.

Poza siłowniami wiatrowymi, integralną częścią FW Lotnisko jest stacja elektroenergetyczna 30/110 kV wyposażona w transformator 120 MVA produkcji zakładów ABB w Łodzi. Farma przyłączona jest do sieci PSE poprzez unikalną w skali kraju, dwutorową, linię kablową 110kV o długości niemal 40 km. Zarówno kabel wysokiego napięcia, jak i kable tworzące sieć średniego napięcia na terenie farmy, zostały wyprodukowane w bydgoskich zakładach Telefonika Kable.

Cały obszar farmy wiatrowej Lotnisko obejmuje powierzchnię ok. 550 ha, na których znajduje się ponad 9 km dróg dojazdowych łączących nowo oddaną elektrownię z działającą po sąsiedzku i również należącą do PGE farmą wiatrową Wojciechowo o mocy 28 MW.

Farma wiatrowa Lotnisko to kolejny projekt PGE w segmencie energetyki odnawialnej. W tym roku Grupa uruchomiła również farmę wiatrową Karwice o mocy 40 MW oraz swoją pierwszą elektrownię

fotowoltaiczną o mocy 0,6 MW, zlokalizowaną na Górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Kolejne dwie farmy wiatrowe będące w fazie realizacji, tj. Resko II o mocy 76 MW i Kisielice II o mocy 12 MW, zgodnie z harmonogramem zostaną oddane do użytku do końca 2015 roku. Po ich uruchomieniu  łączna moc działających instalacji wiatrowych zarządzanych przez spółkę PGE Energia Odnawialna wzrośnie do 529 MW. PGE przygotowuje również projekt pierwszej morskiej farmy wiatrowej. W sierpniu 2015 r. ogłoszony został przetarg na pozyskanie wykonawcy
do przeprowadzenia badań środowiskowych.

Oficjalne otwarcie FW Lotnisko odbyło się 1 grudnia 2015 roku.

PGE

Zapewnienie kontynuacji rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii w Polsce oraz powodzenia systemu wsparcia dla sektora energetyki odnawialnej, bazującego na systemie aukcyjnym, to głównie zadania Operatora Rozliczeń Energii Odnawialnej (OREO). Spółka została powołana 9 października 2015 r. w Warszawie.

System aukcyjny w Polsce polegał będzie na finansowaniu po najniższym koszcie rozwoju sektora OZE przez odbiorców końcowych. System będzie, finansowany za pośrednictwem opłaty OZE.

Podstawowym zadaniem spółki OREO jest gromadzenie środków pieniężnych pochodzących z tytułu opłaty OZE, finansowania wytwórców wytwarzających energię elektryczną ze źródeł odnawialnych w przypadku, które pokryją ewentualne tzw. ujemne saldo po stronie tychże wytwórców, oraz rozliczanie ujemnego salda i zarządzanie środkami pieniężnymi zgromadzonymi na rachunku opłaty OZE na zasadach określonych w ustawie o OZE. Wspomniane tzw. ujemne saldo powstanie wówczas, gdy wytwórcy energii elektrycznej dokonując sprzedaży energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych za pośrednictwem mechanizmów stricte rynkowych, np. na giełdzie, uzyskają cenę za energię elektryczną niższą, niż cena, którą zaoferowali w systemie aukcyjnym.

Środki Operatora będą przekazywane na rzecz sprzedawcy zobowiązanego i wytwórcy energii elektrycznej wytworzonej z odnawialnych źródeł energii w instalacji odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie mniejszej niż 500 kW.

Spółka zobowiązana będzie do przekazywania corocznie, Prezesowi URE informacji o wysokości wydatków i kosztów związanych z rozliczaniem opłaty OZE, stanie środków zgromadzonych na rachunku opłaty OZE, oraz o prognozowanym stanie środków na rachunku opłaty OZE na dzień 31 grudnia danego roku.

Poza tym spółka zobowiązana jest również do sporządzania i przedstawiania ministrowi gospodarki corocznie, w terminie do końca pierwszego kwartału, sprawozdania ze swojej działalności. Powinno ono zawierać informację o wpływach z opłaty OZE i stanie środków na rachunku opłaty OZE, kosztach działalności, bieżącym i planowanym zadłużeniu Spółki oraz sporządzania i przedstawiania, na żądanie ministra gospodarki, informacji o swojej działalności, w tym wykonywania innych czynności określonych w Ustawie o odnawialnych źródłach energii.

Pierwszy Zarząd Spółki OREO S.A. jest jednoosobowy. Siedzibą Spółki będzie zgodnie z przepisami ustawy o OZE miasto Bytom.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

 

Ministerstwo Gospodarki 18 sierpnia 2015 r. przekazało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu obliczania łącznej wartości pomocy publicznej dla wytwórców energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w instalacjach odnawialnego źródła energii. Uwagi do dokumentu można zgłaszać do 2 września 2015 r.

Rozporządzenie jest aktem wykonawczym do ustawy o odnawialnych źródłach energii. Dokument zawiera wzór, który umożliwi wytwórcom energii elektrycznej z OZE obliczenie dopuszczalnego poziomu pomocy publicznej, możliwej do uzyskania na podstawie programu pomocowego zawartego w ustawie. Regulacja ta ma na celu wyrównanie szans beneficjentów. Dba również o interesy odbiorców finansujących rozwój OZE. Weryfikacja poziomu uzyskanej pomocy publicznej ma również szczególne znaczenie z punktu widzenia możliwości przystąpienia do aukcji na podstawie ustawy o OZE.

Więcej informacji znajduje się na stronie Ministerstwa Gospodarki.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

 

W najbliższych tygodniach należy oczekiwać dalszych ograniczeń w dostawach energii – twierdzą eksperci Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. Cena energii na Towarowej Giełdzie Energii w Warszawie na dzień dostawy 11.08 zanotowała ponad dwukrotny wzrost. To nie tylko większe koszty dla gospodarki- ucierpią także odbiorcy indywidualni- znacząco spada bowiem sprawność sieci. A zmniejszone napięcie w sieci energetycznej spowoduje automatyczne wyłączenia dostaw energii. Problem ten dotyczy szczególnie pn- wsch. regionów Polski. W pozostałych już wprowadzane są zarządzenia dotyczące zmniejszenia ilości zużywanej energii- takie decyzje wydali już m.in. zarządcy  niektórych budynków w W-wie.

Od połowy lat osiemdziesiątych po raz pierwszy mamy ograniczenia w dostawach energii elektrycznej w Polsce, spowodowany falą upałów w naszym kraju. To czas aby głęboko zastanowić się nad polityką energetyczną państwa i podjąć stosowne działania przez nasz Rząd.

Problem jest bardziej złożony niż można byłoby się spodziewać. Wieloletnie zaniedbania oraz brak wizji przez naszych decydentów doprowadziło do obecnej sytuacji. Obecna sytuacja jednoznacznie pokazuje, że nie da się uciec od rozwoju energetyki rozproszonej w tym energetyki odnawialnej. Tylko takie rozwiązanie spowoduje ustabilizowanie sytuacji. To oczywiście nie znaczy, że mamy zrezygnować z  energetyki konwencjonalnej tylko stworzyć taki mix energetyczny, który wyeliminowałby występowanie zagrożeń. Nie możemy pozwolić sobie na brak realistycznej, uwzględniającej bezpieczeństwo energetyczne, rozwój technologiczny oraz trendy światowe, „Polityki energetycznej państwa do 2030” i jej dalszej perspektywy do 2050 roku.

Sytuacja w jakiej znalazła się elektroenergetyka polska spowodowana jest również wyłączeniami starych przestarzałych bloków elektroenergetycznych (ok. 4 tys. MW) zgodnie z zobowiązaniami wobec UE. W to miejsce nie powstała jeszcze żadna nowa elektrownia, najbliższe zakończenie inwestycji planowane jest na rok 2018. Tę lukę mogą wypełnić odnawialne źródła energii. Równie istotny jest brak ustawy „korytarzowej” , która pozwoliłaby na modernizację i rozbudowę sieci przesyłowych. To spowodowałoby zwiększenie mocy przyłączeniowych dla nowo powstających źródeł rozproszonych w tym najlepiej rokujących źródeł odnawialnych.  Problemów i przeszkód jest o wiele więcej i jest to zadanie dla rządu, sama determinacja i wola inwestowania przez obywateli nie pomoże, gdy Państwo nie stworzy im odpowiednich warunków, tak jak to się dzieje w innych państwach UE.

źródło: Stowarzyszenie Energii Odnawialnej

Od lipca TAURON uruchomił nową ofertę „TAURON Fotowoltaika” skierowaną do prosumentów, czyli klientów indywidualnych, którzy wytwarzają energię elektryczną na własne potrzeby, a jej nadwyżkę oddają do sieci energetycznej. Klientom, którzy chcą zostać prosumentami, TAURON proponuje montaż paneli fotowoltaicznych na bardzo korzystnych zasadach.

Oferta przygotowana została w taki sposób, aby potencjalny prosument nie tylko mógł szybko oszacować koszty inwestycji w panele słoneczne, ale również otrzymał fachową pomoc w wyborze najlepszych dla niego rozwiązań.

Gwarancja jakości i kompleksowość usług

– Podstawowym założeniem związanym z przygotowaniem oferty „TAURON Fotowoltaika” było opracowanie takich mechanizmów, które zapewnią klientowi gwarancję bezpieczeństwa, optymalnie dobranych parametrów i wysokiej wydajności energetycznej systemu. Z tego powodu projekt elektryczny instalacji fotowoltaicznej będzie sprawdzony przez niezależną instytucję badawczą – Platformę Fotowoltaiki Politechniki Warszawskiej – podkreśla Ireneusz Perkowski, prezes zarządu TAURON Sprzedaż.

Zachętą do skorzystania z oferty „TAURON Fotowoltaika” jest też fakt, że to propozycja usługi kompleksowej. Prosument może liczyć na doradztwo, przygotowanie projektu oraz dostawę i montaż kompletnego systemu fotowoltaicznego, który składa się z paneli słonecznych, konstrukcji mocującej oraz niezbędnego osprzętu. Przy tej ofercie TAURON współpracuje z firmami: Hymon Energy, Soleo PV oraz Solsum. Firmy partnerskie mają ugruntowaną pozycję na rynku oraz bazują wyłącznie na podzespołach renomowanych producentów paneli fotowoltaicznych.

Proste procedury i szacowanie opłacalności inwestycji

Plusem produktu „TAURON Fotowoltaika” jest również prosta procedura skorzystania z oferty. Wystarczy wypełnić formularz kontaktowy dostępny na stronie Tauron. Autoryzowany partner skontaktuje się z klientem i przygotuje szczegóły oferty.

Na stronie internetowej znajduje się również kalkulator korzyści z instalacji ogniw fotowoltaicznych. Kalkulator pozwala obliczyć m.in. okres zwrotu z inwestycji oraz całkowity zysk. Obliczenia dostosowane są do trzech wariantów dofinansowania: aktualnego, który obowiązuje do końca br. oraz dwóch wariantów, które wejdą w życie od pierwszego stycznia 2016 r. wraz z nową ustawą o odnawialnych źródłach energii. Strona internetowa zawiera także informacje o rodzajach oraz zasadach działania instalacji paneli fotowoltaicznych. Znajdują się tam również informacje odnośnie przyłączania mikroinstalacji do sieci energetycznej oraz potrzebne dokumenty.

Sprawdź, czy możesz skorzystać z oferty?

Jeśli jesteś klientem indywidualnym TAURONA i chcesz zostać wytwórcą energii elektrycznej z odnawialnych źródeł oraz masz warunki do zainstalowania paneli słonecznych możesz skorzystać z oferty.

Klienci, którzy zdecydują się na wybór tej oferty, otrzymają wsparcie w przyłączeniu mikroinstalacji do sieci energetycznej, gwarancję jakości i rzetelności TAURONA oraz zapewnienie odkupu nadwyżki wyprodukowanej energii elektrycznej.

– Zgłoszenia od klientów indywidualnych, którzy chcą zainstalować panele słoneczne, napływają do nas już od pierwszych dni lipca, czyli od momentu uruchomienia oferty. To potwierdza słuszność naszej decyzji o wprowadzeniu tego typu produktów – informuje Ireneusz Perkowski. – Planujemy nie tylko umacniać naszą obecność na rynku fotowoltaicznym, ale również kontynuować działania zmierzające do podnoszenia świadomości ekologicznej naszych klientów– dodaje.

źródło: TAURON Polska Energia SA

 

Dania pobiła rekord w produkcji energii z wiatru. 9 lipca 2015 roku turbiny wiatrowe w Danii wyprodukowały 116% energii potrzebnej do pokrycia krajowego zapotrzebowania. W minioną sobotę, za sprawą silnie wiejącego wiatru liczba ta wzrosła do 140%. Duńczycy podzielili się nadwyżką energii z Niemcami i Norwegami (80% nadwyżki) oraz Szwedami (20%).

Szacuje się, że do 2020 roku Dania będzie pokrywać połowę swojej produkcji energii przy wykorzystaniu źródeł odnawialnych. Rząd duński zmierza do realizacji postulatu produkcji 84 procent zapotrzebowania na energię elektryczną za pośrednictwem energetyki wiatrowej do 2035 roku.

29 procent energii elektrycznej wytwarzanej w Danii powstaje dzięki turbinom wiatrowym. Choć węgiel jest nadal głównym źródłem energii w tym kraju, Dania wciąż jest jednym ze światowych liderów w produkcji energii odnawialnej.

Na podstawie: Ambasada Królestwa Danii w Warszawie/ Dania na gorąco

źródło:  Skandynawsko-Polska Izba Gospodarcza SPCC

Wielu inwestorom, szczególnie w farmy wiatrowe i biogazownie grozi utrata możliwości spłaty kredytów, a rynek producentów i dostawców biomasy praktycznie zanika, ponieważ wykorzystanie energetyczne biomasy stało się nieopłacalne. Na ryzyko poniesienia znacznych strat, a w konsekwencji konieczność zamykania instalacji wytwórczych lub ich odsprzedaż, narażeni są szczególnie wytwórcy mali i niezależni – napisała w liście do premier Ewy Kopacz Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan.

– Jesteśmy zaniepokojeni brakiem reakcji rządu na pogłębiający się kryzys na rynku świadectw pochodzenia energii odnawialnej. Narastająca nadwyżka praw majątkowych energii odnawialnej, wynosząca już ok. 15 TWh, a więc prawie równa rocznemu popytowi określonemu w ustawie OZE, doprowadziła do drastycznego spadku cen praw majątkowych, co może oznaczać, że za kilka miesięcy będą one całkowicie bezwartościowe – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Ceny świadectw na sesjach w lipcu 2015 r. spadły poniżej 100 zł/MWh co, przy niskich cenach energii „czarnej”, dla większości producentów oznacza zejście poniżej progu rentowności. W ślad za szybką deprecjacją wartości świadectw w obrocie sesyjnym podążają ceny w kontraktach dwustronnych, czyli w transakcjach pozasesyjnych.

Wśród przyczyn kryzysu są między innymi wadliwe, nieskorygowane w porę regulacje:

  • otwarty i neutralny technologicznie charakter systemu wsparcia, który przyczynił się do zbyt szybkiego rozwoju niektórych technologii odnawialnych;
  • brak ceny minimalnej świadectw pochodzenia;
  • możliwość rozliczania obowiązku poprzez wniesienie opłaty zastępczej, mimo nadprodukcji energii odnawialnej;
  • nieprecyzyjne przepisy dotyczące dokumentowania pochodzenia biomasy leśnej, które przyczyniły się do powstania wielomiesięcznych opóźnień w wydawaniu przez Urząd Regulacji Energetyki świadectw pochodzenia energii wyprodukowanej z biomasy;
  • brak transparentnej, bieżącej informacji rynkowej o ilości wyprodukowanej energii odnawialnej w danym roku i rozpatrywanych wnioskach o wydanie świadectw pochodzenia.

Biorąc pod uwagę, że rozwój OZE uzależniony był od istnienia systemu wsparcia, nie można w tym przypadku mówić o „zadziałaniu mechanizmów rynkowych”. Bez wdrożenia obowiązku zakupu energii z OZE i wdrożenia zachęt finansowych, przedsiębiorcy nie zrealizowaliby żadnej inwestycji w OZE na warunkach czysto rynkowych. Stąd, uzasadniona jest interwencja rządu, a przynajmniej podjęcie poważnej dyskusji nad możliwymi sposobami rozwiązania problemu.

Kluczowym dla dalszego funkcjonowania wytwórców energii odnawialnej będzie określenie przez ministra gospodarki poziomu obowiązkowego udziału energii odnawialnej w sprzedaży do odbiorców końcowych w latach 2017-2020, na możliwie wysokim poziomie, ok. 19-20%, przynajmniej w pierwszych dwóch latach tego okresu. Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan, zaproponowała zmianę legislacyjną w art. 60 ustawy o OZE, która pozwoliłaby na kontrolowaną redukcję nadwyżki i powolny powrót cen praw majątkowych do poziomu zapewniającego rentowność instalacji OZE. Zmiana ta polega w praktyce na utrzymaniu obowiązkowego udziału w wysokości 20% w do czasu powrotu cen świadectw do poziomu ok. 60% opłaty zastępczej. Inne możliwe rozwiązanie to znaczne przyspieszenie przechodzenia istniejących instalacji do systemu aukcyjnego, tak aby proces ten objął co najmniej 2 TWh produkowanej energii odnawialnej rocznie.

źródło: Konfederacja Lewiatan

 

 

Rada OZE przy Konfederacji Lewiatan proponuje rozszerzyć nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii o przepisy umożliwiające realizację inwestycji w etapach.

– Przy obecnym brzmieniu definicji instalacji odnawialnego źródła energii zaniechanie wprowadzenia takiego rozwiązania ograniczy swobodę działalności gospodarczej. Uniemożliwi też racjonalne wykorzystanie raz wybudowanej infrastruktury do przyłączania kolejnych instalacji, co jest niezgodne z zasadą efektywnego wykorzystania istniejących zasobów technicznych – mówi Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan.

Brak odpowiednich regulacji w ustawie uniemożliwi również rozbudowę elektrowni wiatrowej, MEW lub instalacji biomasowej, jeżeli w danej lokalizacji istnieją ku temu warunki w przyszłości. Umożliwienie realizacji inwestycji w etapach gwarantuje racjonalne wykorzystanie sieci oraz jest zgodne z nałożonym na Polskę obowiązkiem wspierania i działania na rzecz poprawy efektywności energetycznej, gwarantując jak najlepsze wykorzystanie infrastruktury elektrycznej. Wpłynie to także na racjonalizację nakładów, jakie muszą zostać poniesione dla uzyskania odpowiedniego poziomu udziału energii odnawialnej w bilansie energetycznym.

źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Od niemal pięciu lat branża OZE czekała na ten akt prawny. I choć nadal zapisy ustawy budzą wiele kontrowersji to jest to dla branży krok do przodu w zakresie legislacji jak i możliwości realizacji inwestycji, pomimo tego, że ustawa nie ma wpisanego celu regulacji.

Ustawa wprowadza nowy, aukcyjny system wsparcia dla instalacji OZE, który ma rozpocząć działanie w 2016 roku. Tylko dla małych instalacji prosumenckich będzie obowiązywała taryfa gwarantowana. Ustawa również wprowadza piętnastoletni okres wsparcia dla instalacji OZE. Jednak nadal brakuje istotnych zapisów oraz doprecyzowań dotyczących procesów inwestycyjnych, chociaż by okresu wsparcia dla Inwestycji realizowanych etapowo. Ustawa, co jest istotne z punktu widzenia inwestorów nie przewiduje okresu przejściowego. Jednak  mimo ostrzeżeń, iż w związku z brakiem okresu przejściowego może dojść do luki inwestycyjnej na rynku OZE, Dyrektor Departamentu OZE w Ministerstwie Gospodarki, Janusz  Pilitowski  twierdzi, że cele Polski w zakresie udziału OZE do 2020 r. są niezagrożone.

Jednocześnie Ministerstwo Gospodarki planuje wprowadzenie zapisów nowelizujących niektóre zapisy nowej ustawy o OZE. Przede wszystkim dotyczy to zapisów dotyczących zakresu wsparcia dla prosumentów. Resort gospodarki planuje obniżenie stawek gwarantowanych dla instalacji prosumenckich. Jak informuje rzecznik prasowy MG, Danuta Ryszkowska-Grabowska na portalu ChronmyKlimat.pl, w przedmiotowym projekcie, zakłada się dostosowanie cen gwarantowanych dla prosumentów (mikro-wytwórców) do aktualnie obowiązujących przepisów unijnych dotyczących dopuszczalnego poziomu pomocy publicznej, co umożliwi udział tego typu wytwórców w systemie wsparcia bazującym na systemie cen gwarantowanych. Według art. 43 ust. 5 rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014 z dnia 17 czerwca 2014 r. uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu, pomoc operacyjna na jednostkę energii w instalacjach działających na małą skalę (do 500 kW) nie może przekroczyć różnicy pomiędzy łącznymi uśrednionymi kosztami wytworzenia energii z danego źródła odnawialnego i ceną rynkową danej formy energii.

Koszty uśrednione powinny być przy tym aktualizowane regularnie i co najmniej raz w roku. Według ust. 6 maksymalna stopa zwrotu stosowana do obliczenia uśrednionych kosztów nie może przekraczać odpowiedniej stopy swapowej powiększonej o premię wynoszącą 100 punktów bazowych. Odpowiednią stopą swapową jest stopa swapowa waluty, w której przyznano pomoc, o terminie zapadalności odzwierciedlającym okres amortyzacji instalacji objętych pomocą. Ponadto, zgodnie z ust. 7 pomoc przyznaje się wyłącznie do czasu pełnej amortyzacji instalacji zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami rachunkowości, a pomoc operacyjną należy pomniejszyć o wszelką pomoc inwestycyjną przyznaną na instalację. Według komunikatu Komisji Europejskiej zawartego na stronie internetowej, stawka stopy swapowej dla waluty polskiej, dla terminu zapadalności 10 lat wynosi 2,58 %.Założeniem resortu gospodarki jest, aby zmodyfikować przepisy dotyczące mikroinstalacji (stałe ceny gwarantowane), w sposób umożliwiający ich stosowanie. Powyższe oznacza, iż powinno to nastąpić przed dniem 1 stycznia 2016 r. Planuje się przygotowanie projektu rządowego.

Z badania przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie RWE Polska wynika, że 21% Polaków byłoby skłonnych do zainwestowania w energetykę prosumencką. Opublikowane przez RWE Polska studium „Scenariusze rozwoju technologii na polskim rynku energii do 2050 roku” wskazuje energetykę prosumencką jako jeden z najbardziej perspektywicznych sektorów polskiej energetyki. Ewidentnie widać, że tego rozwoju obawiają się duże koncerny energetyczne skarbu państwa, które przyzwyczajone są do pełnienia dominującej roli w sektorze.

Powstają pytania,  czy propozycje resortu gospodarki wpłyną na rozwój energetyki prosumenckiej, a co za tym idzie na rozwój energetyki rozproszonej? Co z prawami nabytymi? I co najważniejsze, czy Prezydent RP podpisze nowelizację ustawy?

M Koch 3autor: Mieczysław Koch, przewodniczący Rady Nadzorczej G – Energy, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej

Eksperci

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

Wierzyciel nie musi spłacać w całości swego długu upadłemu, aby móc samemu zaspokoić się z

Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości i służy zaspokojeniu wszystk...

AKTUALNOŚCI

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...

KONKURS: odpowiedz na pytanie i wygraj książkę

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie organizowanym przez nasz portal. Tym razem pytamy Was o t...

Potrzebna pilna waloryzacja kontraktów budowlanych

Jak informuje FPP i CALPE, dynamiczny wzrost kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych w połą...

Już za tydzień wakacje! – oto Twój przedwakacyjny niezbędnik

Z jednej strony wakacyjny wyjazd to świetna sprawa. Z drugiej – to masa spraw, z którymi musimy się ...