piątek, Luty 7, 2020
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "neutralnośc klimatyczna"

neutralnośc klimatyczna

Warszawa do 2050 r. chce być neutralna klimatycznie. Podobną deklarację złożyło blisko 400 miast na całym świecie – poinformowała prezydent szczytu klimatycznego ONZ w Madrycie (COP25) Karolina Schmidt. W październiku „alarm klimatyczny” ogłosił Wrocław, który również zamierza dążyć do zeroemisyjności.


Jak podała Schmidt, nad osiągnięciem zerowej emisji netto CO2 do 2050 r. pracują 73 strony ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, w tym Unia Europejska, a także 14 regionów, 398 miast, 786 przedsiębiorstw i 16 inwestorów w całego świata.

„Pokazuje to wyraźnie, że zarówno podmioty państwowe, jak i niepaństwowe uznają pilną potrzebę podjęcia ambitnych działań w celu sprostania nadzwyczajnej sytuacji związanej ze zmianami klimatu” – oceniała prezydent COP25.

Neutralność emisyjna = zero emisji CO2?

Neutralność emisyjna, nazywana też neutralnością klimatyczną, węglową lub zerową emisją netto, nie wiąże się z całkowitym zaprzestaniem emisji dwutlenku węgla. Oznacza jedynie równowagę między emisjami CO2 a pochłanianiem gazu z atmosfery. Głównymi naturalnymi pochłaniaczami są gleba, lasy i oceany.

Obok Warszawy „pilną potrzebę podjęcia ambitnych działań na rzecz klimatu”  wyraziły m.in. jedne z największych metropolii świata: Tokio (Japonia), Dhaka (Bangladesz) i Karaczi (Pakistan).

Wśród sygnatariuszy deklaracji znalazły się miasta z różnych państw i kontynentów, takie jak: Addis Abeba (Etiopia), Barcelona (Hiszpania), Los Angeles (USA), Dubaj (ZEA), Nankin (Chiny), Sydney (Australia), Montreal (Kanada) czy Rio de Janeiro (Brazylia).

Warszawa jest członkiem grupy miast C40 – wszystkie tworzące ja miasta zobowiązały się do „zasadniczej redukcji emisji gazów cieplarnianych” w perspektywie 2050 roku. Grupa C40 to sieć 94 największych miast na świecie służąca działaniom na rzecz klimatu. Reprezentują one ponad 700 milionów światowej populacji i jedną czwartą globalnej gospodarki.

Transformacja energetyczna to szansa dla Polski

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w przekazanym PAP komentarzu ocenił, że transformacja energetyczna jest szansą dla Polski.

„Tak jak wielu innych samorządowców w Europie, jestem przekonany, że musimy zobowiązać się do ambitniejszych celów w zakresie ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Do 2050 roku Europa ma się stać neutralna dla klimatu. To nie iluzja, ale realistyczny plan oparty na nowoczesnych technologiach” – podkreślił Trzaskowski.

Przywódcy unijni w czwartek na szczycie w Brukseli porozumieli się ws. osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r. Takiej deklaracji nie była w stanie złożyć Polska, która domagała się więcej konkretów ws. finansowania kosztów transformacji energetycznej.

Koniec z paliwami kopalnymi

Neutralność dla klimatu, którą UE miałaby osiągnąć w połowie wieku, wiąże się z koniecznością odejścia od paliw kopalnych. Będzie to szczególnie trudne dla krajów, których gospodarka opiera się na węglu. Z raportu Komisji Europejskiej dotyczącego regionów górniczych wynika, że transformacja energetyczna UE najsilniej uderzy w Polskę. To w naszym kraju znajdują się regiony o największej liczbie zagrożonych miejsc pracy – w szczególnej sytuacji jest woj. śląskie.

Obok kopalń problemem na drodze do zeroemisyjności są elektrownie opalane węglem. To w Polsce funkcjonuje największa w Europie elektrownia na węgiel brunatny – Elektrownia Bełchatów. Według szacunków byłego resortu energii, Polska potrzebuje na transformację w kierunku gospodarki zeroemisyjnej około 700-900 mld euro, z czego sam sektor energetyczny 300 do 400 mld zł.

Fundusze unijne na walkę z dwutlenkiem węgla

Również prezydent stolicy przekonuje, że kluczowym narzędziem w walce ze zmianami klimatu będą fundusze unijne. Warszawa planuje zwiększyć ich wykorzystanie na ten cel w ciągu następnej dekady. „Jako członek Europejskiego Komitetu Regionów wraz z burmistrzami i lokalnymi administratorami z całej UE chcemy gwarancji, że Unia zapewni odpowiednie wsparcie regionom i miastom, w tym silną politykę spójności po 2020 r. i ambitny fundusz właśnie w okresie przejściowym” – zauważył Trzaskowski.

Analitycy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, oceniając perspektywy COP25, wskazywali, że w sytuacji braku nowych ambitnych działań państw większą rolę w ochronie klimatu mogą odegrać podmioty, które nie są stronami porozumienia paryskiego. Władze regionalne (np. stanów USA), burmistrzowie, poszczególne firmy czy instytucje finansowe od lat uczestniczą w szczytach i zgłaszają nowe deklaracje.

Przeczytaj także:

Paryskie porozumienie klimatyczne

W niedzielę w Madrycie zakończyły się prowadzone pod prezydencją chilijską negocjacje blisko 200 delegacji. Odbyły się one w ramach 25. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP25) i 15. sesji Spotkania Stron Protokołu z Kioto (CMP 15).

Przyjęte w 2015 r. w Paryżu porozumienie klimatyczne zakłada powstrzymanie globalnego ocieplenia. Aby ograniczyć wzrost średniej globalnej temperatury do 1,5 stopnia Celsjusza – progu, który Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) określił jako bezpieczny – niezbędne jest osiągnięcie neutralności emisyjnej do połowy XXI wieku.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Komisja Europejska przedstawiła w środę Europejski Zielony Ład – plan zbudowania zrównoważonej gospodarki UE poprzez dostrzeżenie w wyzwaniach związanych z klimatem i środowiskiem naturalnym możliwości we wszystkich obszarach polityki oraz przeprowadzenie transformacji, która będzie sprawiedliwa i sprzyjająca włączeniu społecznemu.

Komisja zwróciła się do Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej o zaaprobowanie jej ambitnych zamierzeń dotyczących przyszłej gospodarki i środowiska Europy oraz o pomoc w ich realizacji.

Europejski Zielony Ład – plan działania

Europejski Zielony Ład zawiera plan działań umożliwiających bardziej efektywne wykorzystanie zasobów dzięki przejściu na czystą gospodarkę o obiegu zamkniętym, powstrzymaniu zmiany klimatu, przeciwdziałaniu utracie różnorodności biologicznej i zmniejszeniu poziomu zanieczyszczeń. Omówiono w nim konieczne inwestycje i dostępne narzędzia finansowe oraz wyjaśniono, w jaki sposób zapewnić transformację, która będzie sprawiedliwa i sprzyjająca włączeniu społecznemu.

Europejski Zielony Ład dotyczy wszystkich sektorów gospodarki, w szczególności transportu, energii, rolnictwa, obiektów budowlanych oraz takich gałęzi przemysłu jak przemysł stalowy, cementowy, teleinformatyczny, tekstylny i chemiczny.

Pierwsze prawo o klimacie

Stanie się pierwszym neutralnym dla klimatu kontynentem to ambitny cel politczny. W ciągu 100 dni Komisja przedstawi pierwsze europejskie prawo o klimacie. KE przedstawi również strategię na rzecz różnorodności biologicznej do roku 2030, nową strategię przemysłową i plan działania UE dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym, strategię „od pola do stołu” dotyczącą zrównoważonej żywności oraz przedłoży wnioski w sprawie Europy wolnej od zanieczyszczeń. Natychmiast rozpoczną się prace nad ustaleniem ambitniejszych celów w zakresie emisji w Europie do 2030 r. i nakreśleniem realistycznego sposobu osiągnięcia celu wyznaczonego na okres do 2050 r.

Realizacja celów przedstawionych w Europejskim Zielonym Ładzie będzie wymagała znacznych inwestycji. Szacuje się, że aby osiągnąć cele wyznaczone obecnie w zakresie klimatu i energii na okres do 2030 r., konieczne będą dodatkowe inwestycje w kwocie 260 mld euro rocznie. To około 1,5% PKB z 2018 r. Takie inwestycje będą wymagały mobilizacji zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego. Na początku 2020 r. Komisja przedłoży plan inwestycyjny na rzecz zrównoważonej Europy, aby pomóc sprostać potrzebom w zakresie inwestycji. Na przeciwdziałanie zmianie klimatu należy przeznaczyć co najmniej 25 proc. budżetu długoterminowego UE. Dalszym wsparciem będą działania Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który pełni rolę europejskiego banku klimatycznego. W 2020 r. Komisja przedstawi strategię w sprawie zielonego finansowania, aby sektor prywatny włączył się w finansowanie zielonej transformacji.

Przeciwdziałanie zmianie klimatu i degradacji środowiska jest wspólnym przedsięwzięciem. Jednak nie wszystkie regiony i państwa członkowskie startują z tej samej pozycji. Sprawiedliwa transformacja będzie miała za zadanie wspieranie regionów, których gospodarka opiera się w większości na działalności powodującej wysokie emisje CO2. Będzie wspierała obywateli, którzy najsilniej odczują skutki transformacji. W tym celu zapewni programy pozwalające na zdobywanie nowych kwalifikacji zawodowych i tworzenie miejsc pracy w nowych sektorach gospodarki.

Przeczytaj także:

Pakt na rzecz Klimatu

W marcu 2020 r. Komisja uruchomi „Pakt na rzecz Klimatu”, aby dać obywatelom możliwość zabrania głosu i odegrania roli przy opracowywaniu nowych działań, wymianie informacji, inicjowaniu oddolnych działań i promowaniu rozwiązań, z których inni będą mogli skorzystać.

Globalne wyzwania związane ze zmianą klimatu i degradacją środowiska wymagają ogólnoświatowej reakcji. UE będzie w dalszym ciągu promowała swoje cele i normy w obszarze ochrony środowiska w konwencjach ONZ w sprawie różnorodności biologicznej i klimatu. Także wzmocni swoją dyplomację w zakresie Zielonego Ładu. Szczyty G7 i G20, konwencje międzynarodowe i stosunki dwustronne posłużą nam do przekonania innych, aby zwiększyli swoje wysiłki. UE będzie ponadto tak prowadziła swoją politykę handlową, aby zapewnić zrównoważony handel. Będzie również budowała partnerstwa z państwami na Bałkanach i w Afryce, aby pomóc im w ich własnej transformacji.

Przewodnicząca Ursula von der Leyen przekonywała: „Musimy być pewni, że nikt nie zostanie z tyłu. Innymi słowy, ta transformacja albo będzie działać dla wszystkich i będzie sprawiedliwa, albo nie będzie działać w ogóle. Dlatego kluczową częścią Europejskiego Zielonego Ładu będzie Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji. Mamy ambicję, aby zmobilizować 100 mld euro dla najbardziej wrażliwych regionów i sektorów”.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jako główne swoje zadanie widzi walkę o ochronę klimatu. Zapewniła posłów, że w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania przedstawi „zielony ład dla Europy”.

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jako główne swoje zadanie widzi walkę o ochronę klimatu. W wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim zapowiedziała, że chce, aby Europa była neutralna klimatycznie do 2050 roku. Aby było to możliwe, UE musi podejmować odważne kroki – ograniczyć emisje do 2030 roku nie o planowane 40 proc., ale nawet o 55 proc. Zapewniła też posłów, że w ciągu pierwszych 100 dni urzędowania przedstawi „zielony ład dla Europy”.

Choć państwa UE są podzielone w kwestii skali ambicji i szybkości działań, transformacja jest nieuchronna – przekonują w analizie dotyczącej unijnej strategii klimatycznej eksperci PISM Marta Makowska i Marek Wąsiński. Dla Polski stwarza to szansę na pozyskanie dodatkowych funduszy na „sprawiedliwą transformację” oraz czerpanie korzyści z tworzenia rynku czystych technologii – argumentują.

UE chce odegrać kluczową rolę w światowych negocjacjach klimatycznych. Do końca 2020 r. przedstawi długoterminową strategię klimatyczną. W listopadzie 2018 r. Komisja Europejska przygotowała jej projekt z perspektywą do 2050 r. (Long-Term Climate Strategy – LTCS). Ma się on przyczynić do realizacji zobowiązań porozumienia paryskiego. Państwa wybiorą jeden z trzech celów UE o różnych poziomach ambicji: zredukowanie emisji gazów cieplarnianych o 80 proc. w stosunku do 1990 roku, zmniejszenie ich o 90 proc. dzięki uwzględnieniu pochłaniania przez lasy i kombinacji różnych technologii, bądź osiągnięcie neutralności klimatycznej, czyli równowagi między emisją gazów cieplarnianych a ich pochłanianiem.

Największe kontrowersje wzbudza trzeci wariant – piszą analitycy PISM. Dziewięć państw – m.in. Belgia, Dania, Francja, Holandia, Łotwa – jednoznacznie lobbuje za osiągnięciem zerowej emisyjności netto, dziewięć kolejnych je wspiera. Z kolei Bułgaria, Polska czy Węgry podkreślają kwestię kosztów transformacji i konieczność utrzymania konkurencyjności gospodarki. Niemcy również podzielały te wątpliwości, jednak w maju br. Angela Merkel zmieniła podejście – jej rząd ma zbadać koszty osiągnięcia neutralności klimatycznej. W unijnych dyskusjach o strategii wybrzmiewa kwestia sprawiedliwej transformacji – zmian energetyczno-gospodarczych z uwrażliwieniem na miejsca pracy, które mogą zostać utracone. Polska podczas COP24 promowała deklarację polityczną w tej sprawie.

Unia podjęła już próbę stworzenia długoterminowej strategii w 2011 r., jednak tzw. mapa drogowa UE 2050 została wówczas zablokowana przez Polskę. Zakładała ona redukcję emisji o 40 proc. do 2030 r. i o 80 proc. do 2050 r. Pomimo weta mapa stała się punktem odniesienia dla późniejszej legislacji UE. Wspomniana jest zresztą w samej LTCS jako istotna dla osiągania celów klimatycznych.

Realizację celów klimatycznych ma wspierać unijny budżet, dlatego już w obecnym przeznacza się 20 proc. wydatków na działania związane z ochroną klimatu (climate mainstreaming). KE chce zwiększyć ten udział do 25 proc. całego budżetu (ok. 212 mld euro) w negocjowanych wieloletnich ramach finansowych na lata 2021–2027. Ten wzrost byłby szczególnie widoczny w polityce rolnej (największym programie budżetowym), ale również w obszarze badań. Ze 100 mld euro w programie Horyzont Europa Komisja chce przeznaczyć 35 proc. na projekty związane z ochroną klimatu.

Częściowo pozabudżetowym źródłem finansowania działań na rzecz klimatu ma być w nowej perspektywie finansowej program InvestEU. Scali on 14 obecnie istniejących unijnych funduszy inwestycyjnych, w tym Europejski Fundusz na rzecz Inwestycji Strategicznych (EFIS) udzielający zabezpieczeń finansowych w obszarze inwestycji o zwiększonym ryzyku. InvestEU ma, wg szacunków, pobudzić inwestycje o łącznej wartości 700 mld euro i utrzymać istniejący w ramach EFIS próg 40 proc. wkładu wydatków na cele klimatyczne.

Przeczytaj także:

Ponadto Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) dokonuje przeglądu polityki kredytowej dla sektora energetycznego, która ma wspierać realizację polityki klimatycznej UE. W ramach EBI funkcjonuje również program wsparcia działań innowacyjnych z zakresu energii odnawialnej – NER300, finansowany ze środków pozyskanych z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS). Liczący obecnie ok. 2 mld euro program ma zostać w kolejnych WRF przekształcony w fundusz na rzecz innowacji o ponad dwukrotnie wyższym budżecie.

KE podkreśla konieczność zwiększenia całościowej kwoty budżetu w celu skuteczniejszych działań na rzecz ochrony klimatu. W związku z tym, obok podniesienia składek państw członkowskich, zaproponowała dwa nowe źródła dochodów własnych związane bezpośrednio z klimatem, m.in. wpływy państw członkowskich z przychodów z ETS (ok. 3 mld euro rocznie). Szanse na ich wprowadzenie są jednak umiarkowane.

Państwa członkowskie wspierają powiązanie budżetu z działaniami na rzecz klimatu. Jednak istnieje rozdźwięk w kwestii tempa i zakresu działań klimatycznych między tzw. grupą zielonego wzrostu (14 państw członkowskich, m.in. Austria, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy Szwecja i Włochy) a resztą państw. Grupa chciałaby w kolejnych WRF skuteczniejszych mechanizmów wdrażania działań klimatycznych (m.in. monitoring ex ante) oraz weryfikacji inwestycji pod względem ich wpływu na klimat (climate proofing). Oznaczałoby to zmiany zwłaszcza w obszarze funduszy strukturalnych i inwestycyjnych, w ramach których realizowano do tej pory m.in. budowę dróg, lotnisk czy gazociągów. Francja i Hiszpania promują również pomysł opodatkowania towarów o wysokiej emisji CO2 spoza EU ETS. Z kolei Parlament Europejski postulował zwiększenie finansowania działań na rzecz klimatu do 30% wydatków, podniesienie budżetu programu Horyzont Europa o ok. 30 proc. oraz utworzenie funduszu na rzecz sprawiedliwej transformacji w wysokości 4,8 mld euro, który miałby być wsparciem instytucjonalnym dla państw w tym procesie.

Wysokie ceny uprawnień do emisji CO2 w ramach EU ETS zwiększają koszty działalności gospodarczej, zmniejszając jej konkurencyjność. Na przykład ArcelorMittal 6 maja ogłosił tymczasowe wygaszenie pieca hutniczego w Krakowie m.in. w związku z wysokimi hurtowymi cenami energii oraz kosztem uprawnień do emisji. Uzależnienie polskiej elektroenergetyki od węgla (78 proc. produkcji) oraz niepewność regulacyjna będą negatywnie wpływać na atrakcyjność polskiej gospodarki dla inwestorów zagranicznych.

Zakłady produkcyjne, np. Mercedes-Benz, stawiają w tej sytuacji na własne źródła lub umowy długoterminowe gwarantujące zaopatrzenie w energię z odnawialnych źródeł energii. W takiej sytuacji OZE nie tylko obniżają ceny energii przedsiębiorstw, lecz także korzystnie wpływają na ich wizerunek. Z kolei brak własnego rynku zbytu negatywnie wpływa na rozwój rodzimych spółek związanych z energetyką odnawialną, mimo że Polska ma duży potencjał produkcji urządzeń OZE i ich części. Wzrost liczby instalacji fotowoltaicznych w Polsce oraz zapowiadane inwestycje w OZE spółek energetycznych świadczą o zmianie trendów w tej dziedzinie. Globalny rynek inwestycji w OZE ustabilizował się na poziomie 300 mld dol. rocznie, a w przyszłości, wraz z rozwojem technologii magazynowania energii, może jeszcze wzrosnąć.

Wątpliwe jest, by tuż po wyborach europejskich UE podjęła decyzję w sprawie LTCS, dlatego ostatecznego przyjęcia strategii należy spodziewać się dopiero w 2020 r. Przypadek mapy drogowej 2050 pokazał, że wetowanie strategii jest nie tylko niekorzystne wizerunkowo, lecz także nieskuteczne – propozycje legislacyjne wdrażające te cele i tak trafiają do Rady UE, gdzie decyzje podejmowane są większością kwalifikowaną. Chociaż przyjęcie zobowiązania osiągnięcia neutralności klimatycznej do połowy wieku może się nie udać, trend ambitnej polityki UE, wynikający m.in. z konieczności przeciwdziałania zmianom klimatu, jest nieodwracalny. Niespójność z tym podejściem będzie coraz bardziej kosztowna i co za tym idzie, negatywnie wpłynie na konkurencyjność polskiej gospodarki.

Czytaj również:

Fundusze UE, wspierające inwestycje w Polsce, będą coraz silniej związane z celami klimatycznymi, podobnie jak działania prywatnych przedsiębiorstw i banków. Do zmniejszenia emisyjności gospodarki należy wykorzystać nie tylko dostępne już teraz w ramach wspólnoty instrumenty finansowe, ale również motyw sprawiedliwej transformacji – konieczność zagwarantowania miejsc pracy dla zatrudnionych w przemysłach energochłonnych oraz taniej energii dla uboższej części społeczeństwa. Niezbędne do tego będzie wyznaczenie najkorzystniejszej ścieżki redukcji emisji, co może pozwolić na zwiększenie uzyskiwanej pomocy finansowej.

Polska mogłaby również promować w UE inne środki mające chronić gospodarkę, m.in. podatek od emisji CO2 na towary wyprodukowane poza EU. Dobrze zaplanowana transformacja niskoemisyjna może się przyczynić do utrzymania konkurencyjności polskiej gospodarki i stworzyć własny rynek zbytu dla czystych technologii docelowo niezależnych od wsparcia państwa – konkludują w analizie Marta Makowska i Marek Wąsiński.

Źródło: Kurier PAP

Eksperci

Lokata 10 tysięcy to mniej niż 100 złotych odsetek!

98 złotych - tyle w ciągu roku zarobi ktoś, kto powierzył bankowi 10 tysięcy złotych zakładając prze...

Co czeka branżę Consumer Finance? Prognoza 2020

Początek nowej dekady będzie dla branży pożyczkowej pełen wyzwań. Katarzyna Jóźwik, Dyrektor General...

Polacy puszczają z dymem 105 tysięcy mieszkań rocznie

W bieżącym roku Polacy wydadzą na wyroby tytoniowe około 28 miliardy złotych – wynika z szacunków HR...

Na mieszkanie wydajemy co czwartą złotówkę

Najmocniej w ostatnim roku drożał wywóz śmieci. Według GUS podwyżka opłat wyniosła 31,3%, co więcej ...

To nie jest kraj dla bogatych ludzi – zmiany Małego ZUS-u

Dzięki rozszerzeniu Małego ZUS-u najmniejsi przedsiębiorcy każdego miesiąca zaoszczędzą średnio po k...

AKTUALNOŚCI

Najem telefonów zamiast zakupu. UOKIK ostrzega.

Najem telefonów może być dla wielu ich posiadaczy ogromym zaskoczeniem. Bo telefon najprawdopodobnie...

Pieniądze partii politycznych. Pokazujemy konkretne kwoty.

Pieniądze partii politycznych liczone są w milionach złotych. Przychody partii w 2018 r. wyniosły 12...

L4 – kontrole chorobowego prowadzone przez ZUS to kropla w morzu

W 2019 roku statystycznie na każdego Polaka aktywnego zawodowo przypadało co najmniej jedno zwolnien...

Lokaty bankowe nie dadzą zarobić. Stopy bez zmian

Lokaty bankowe tak jak były nisko oprocentowane tak dalej pozostaną. Co więcej stan ten potrwa przyn...

Płatność kartą coraz łatwiejsza. Milion terminali blisko!

Płatność kartą jest coraz łatwiejsza m.in. za sprawą Fundacji Polska Bezgotówkowa. Ta poinformowała ...

Najem telefonów zamiast zakupu. UOKIK ostrzega.

Najem telefonów może być dla wielu ich posiadaczy ogromym zaskoczeniem. Bo telefon najprawdopodobnie...

Pieniądze partii politycznych. Pokazujemy konkretne kwoty.

Pieniądze partii politycznych liczone są w milionach złotych. Przychody partii w 2018 r. wyniosły 12...

L4 – kontrole chorobowego prowadzone przez ZUS to kropla w morzu

W 2019 roku statystycznie na każdego Polaka aktywnego zawodowo przypadało co najmniej jedno zwolnien...

Lokata 10 tysięcy to mniej niż 100 złotych odsetek!

98 złotych - tyle w ciągu roku zarobi ktoś, kto powierzył bankowi 10 tysięcy złotych zakładając prze...

Typologia pracowników – nowa lektura obowiązkowa dla specjalistów HR

"Jesteśmy umiarkowanie szczęśliwym narodem." - pisze Grzegorz Filipowicz w swojej najnowszej książce...