piątek, Czerwiec 22, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Ministerstwo Cyfryzacji"

Ministerstwo Cyfryzacji

Ministerstwo Cyfryzacji zwraca uwagę na konieczność zachowania najwyższej ostrożności w reagowaniu na wszelkie otrzymywane wiadomości związane z dostosowaniem Państwa organizacji do RODO.

Z informacji, jakie otrzymujemy wynika, że obok licznych wiadomości informujących Państwa o przetwarzaniu danych osobowych są również takie, które mogą być ukierunkowane na oszustwa.

Do wiadomości takich należą w szczególności:

– Informacje zawierające linki bądź załączniki z dokumentami z których skorzystanie zapewnić ma pozornie pełną zgodność z RODO, a faktycznie może skutkować zainstalowaniem tzw. wirusa na Państwa urządzeniu.

Co zrobić, gdy taką wiadomość dostaniemy? 

Prosimy o dokładne zapoznanie się z nią. Nie należy reagować na wiadomości lub SMS-y z niewiadomego lub podejrzanego źródła.

– Oferty usług doradczych w obszarze ochrony danych osobowych z informacją, że odmowa skorzystania z usług skutkować może złożeniem skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Może to być próba oszustwa.

Nieprawdziwe informacje o prawnej konieczności nabycia szaf zapewniających zgodność z RODO, krat w oknach, szczególnych kategorii niszczarek, nakładek na ekrany monitorów, kłódek oraz innych dedykowanych RODO rozwiązań. RODO nie stawia takich wymogów.

– Informacje o obowiązkowych egzaminach na Inspektorów Ochrony Danych, obowiązkowych certyfikatach oraz obowiązkowych szkoleniach.RODO nigdzie nie mówi o obowiązkowych egzaminach czy szkoleniach.
Jednocześnie wszystkim administrującym danymi osobowymi zwracamy szczególną uwagę na sposób realizacji obowiązków wynikających z RODO.

– Kierowane w ostatnim czasie liczne wiadomości informujące Państwa klientów, usługobiorców itd. o przetwarzaniu danych, powinny co do zasady być kierowane na adres mailowy adresata takiej wiadomości.

Wysyłanie takich informacji np. do wszystkich klientów, bez dodania ich adresów email lub wysyłanie tzw. kopii ukrytej może się wiązać z naruszeniem przepisów RODO.

 

Źródło: kurier.pap.pl

Sejm przyjął zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym, autorstwa Ministerstwa Cyfryzacji. Nowe prawo zwolni kierowców z obowiązku wożenia w pojeździe dowodu rejestracyjnego i poświadczenia polisy OC.  Podczas kontroli policja sprawdzi te dane w systemie informatycznym CEP. W konsultacjach uczestniczyli przedstawiciele Związku Polskiego Leasingu.

W ostatnim okresie Związek Polskiego Leasingu uczestniczył w konsultacjach prowadzonych przez Ministerstwo Rozwoju oraz Ministerstwo Cyfryzacji. Przedstawiciele ZPL przekonywali do zmian w Prawie o ruchu drogowym w zakresie zniesienia obowiązku posiadania przez kierującego, dokumentu rejestracyjnego pojazdu, podczas kontroli. Inne proponowane przez ZPL postulaty dotyczyły zmian w Kodeksie Cywilnym, umożliwiających wprowadzenie alternatywnej dla papierowej formy zawierania umów leasingu oraz rozszerzenia zakresu przedmiotowego umowy leasingu o wartości niematerialne i prawne, w tym oprogramowanie.

Pierwszy z wymienionych postulatów Związku został uwzględniony w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. 7 maja br. został on pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisję Infrastruktury Sejmu RP, 9 maja Sejm RP przyjął zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym, natomiast 11 maja br. Senat RP przyjął ustawę, nie zgłaszając poprawek. Zgodnie z przyjętym projektem i jego uzasadnieniem obywatele poruszający się pojazdem na terytorium RP i w RP zarejestrowanym nie będą musieli wozić przy sobie dowodu rejestracyjnego/pozwolenia czasowego, a także poświadczenia polisy OC.

 Aktualnie za brak oryginału dowodu rejestracyjnego w pojeździe grożą sankcje w postaci mandatu. Zniesienie w Kodeksie drogowym obowiązku i zastąpienie go jedynie zapisem cyfrowym w bazie CEP nie tylko usprawni obrót dokumentami w procesie leasingu, ale także zmniejszy ryzyko działalności gospodarczej dla wszystkich instytucji finansujących pojazdy” – powiedział Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Jak informuje Ministerstwo Cyfryzacji, podczas kontroli policja sprawdzi wymienione wyżej dane w systemie informatycznym CEP (Centralna Ewidencja Pojazdów). Już dziś znajdują się tam informacje zawarte w dowodzie rejestracyjnym, a także dane o polisie oraz o badaniu technicznym. O terminie zniesienia obowiązku kierowcy zostaną poinformowani odrębnym komunikatem Ministra Cyfryzacji.

W Sejmie odbyła się konferencja dotycząca projektu ustawy o ochronie danych osobowych. Przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji odnieśli się do wielu zasugerowanych w trybie konsultacji społecznych poprawek, jednocześnie rozwiewając wątpliwości dotyczących kształtu nowej ustawy. Dodatkowo na spotkaniu padła ważna informacja dotycząca terminu skierowania ustawy do Sejmu – ma być ona gotowa w przeciągu dwóch miesięcy.

Inspektor Ochrony Danych

Główne wątpliwości w prezentowanym projekcie ustawy budziła kwestia powołania inspektora ochrony danych. Zdaniem wielu osób zgromadzonych na sali ograniczenie formy powołania IOD’a jedynie do formy elektronicznego wniosku jest zbyt wąska i poniekąd dyskryminuje osoby niepełnosprawne nie mogące skorzystać z komputera.

Ministerstwo Cyfryzacji w odpowiedzi stwierdziło, iż nowa forma pozwoli lepiej zarządzać zgłoszeniami, zwłaszcza, że można ich dokonać również za pomocą darmowego profilu zaufanego. W planach Ministerstwa Cyfryzacji jest także wprowadzenie dodatkowego systemu pozwalającego zarejestrować IOD’a. Ponadto w ustawie ma zostać dodany przepis, który wprost wskaże możliwość zgłoszenia IOD’a za pomocą pełnomocnika, co będzie dużym ułatwieniem dla osób niepełnosprawnych.

Warto również wspomnieć, iż do zawiadomienia nie mają zastosowania przepisy kpa, gdyż nie zapada w tym procesie żadna decyzja administracyjna.

Sprawy związane z postepowaniem przed Urzędem Ochrony Danych Osobowych (UODO)

Bardzo istotną zmianą jest zrezygnowanie z nadawania decyzjom Prezesa UODO rygoru natychmiastowej wykonalności, samo postępowanie ma zostać jednak w dalszym ciągu jednoinstancyjne. Ma ono mieć kształt audytu. Wiele wątpliwości budził brak wyznaczonych ram czasowych w jakich kontrolerzy mogą przeprowadzać swoje czynności w siedzibie administratora danych osobowych, niemniej mają one zostać ustalone i uregulowane w ustawie.

Bez zmian pozostaje wysokość kar dla administracji publicznej. Zdaniem Ministerstwa Cyfryzacji w sektorze państwowym kara pochodzi ze środków publicznych stąd też zmiana jej wysokości byłaby zabiegiem pozornym. Warto jednak wspomnieć, że na organy administracji nałożony zostanie obowiązek sprawozdawczy z wykonywania decyzji Prezesa UODO.

Z projektu ustawy usunięto art. 76 nadający Prezesowi UODO możliwość wszczęcia postępowania dyscyplinarnego lub innego przewidzianego prawem, przeciwko osobom winnym uchybień związanych z ochroną danych osobowych. Prawodawca również zrezygnował z możliwości samowolnego decydowania przez Prezesa UODO o tym czy dana informacja pozyskana w trakcie postepowania jest tajemnicą przedsiębiorstwa.

Warunki wyrażenia zgody przez dziecko w przypadku usług społeczeństwa informacyjnego.

Zgodnie z założeniami projektu wiek dziecka w przypadku oferowaniu mu usług społeczeństwa informacyjnego, bez potrzeby wyrażania zgody jego opiekuna prawnego pozostaje dalej ustanowiony na  13 lat.  Ministerstwo Cyfryzacji uzasadnia powyższe rozwiązanie faktem, iż większość państw członkowskich Unii Europejskiej przyjęło podobną klasyfikacje wiekową. Dodatkowo za powyższym rozwiązaniem przemawia też  zapewnienie spójności z przepisami kodeksu cywilnego.

Warto zauważyć, że problematyczne staje się, w tym wypadku odebranie zgody od opiekuna dziecka. Podczas konferencji dr Maciej Kawecki zaproponował następujące sposoby odebrania takiej zgody:

  1. a) zastrzeżenie na danym portalu internetowym wskazujące, że zgodę może wyrazić tylko osoba dorosła;
  2. b) uwierzytelnianie konta dziecka za pomocą konta osoby dorosłej, zastosowanie mechanizmu kont połączonych;
  3. c) uwierzytelnianie konta za pomocą przelewów internetowych opiewających na symboliczne sumy (np. w wysokości 1 gr) z konta opiekuna dziecka;
  4. d) kontakt z rodzicem np. za pomocą rozmowy telefonicznej.

Powyższy przepis ma wyłącznie zastosowanie w przypadkach gdy podstawą przetwarzania danych osobowych dziecka jest zgoda. Przykładowo rejestracja na portalu z grami internetowymi, zakup gry wideo czy utworzenia konta na stronie świadczącej usługi VOD odbywa się na podstawie umowy, w związku z czym dane rozwiązania nie mają tu zastosowania. Omawiany przepis ma przeciwdziałać głównie kwestią związanym z kierowaniem treści marketingowych do najmłodszych, gdyż są oni na nie najbardziej podatni, oraz uregulować przetwarzanie danych dzieci przez portale społecznościowe.

Certyfikacja i podmiot akredytujący 

Podmiotem certyfikującym nie będzie już tylko UODO. Ministerstwo Cyfryzacji dopuszcza możliwość dopuszczenia do wydawania certyfikatów również  podmiotom z sektora prywatnego. W związku z powyższym ma powstać odpowiednia procedura. Co więcej, podmiotem akredytującym będzie Polskie Centrum Akredytacji. Opłata za certyfikację pozostaje niezmienna tj. ma stanowić trzykrotność średniego wynagrodzenia – ok. 12 tys. złotych. Powyższa opłata ma być pobierana przy składaniu wniosku.

Podsumowanie

Powyższe przykłady wskazują, że Ministerstwo Cyfryzacji stara się w dużym stopniu uwzględniać poprawki nanoszone w trybie konsultacji społecznych, co zapewnia dużą transparentność „nowej” ustawy o ochronie danych osobowych, co zapewni ułatwienia w zakresie interpretacji jej przepisów kiedy wejdzie ona już do obrotu prawnego.

 

Komentarz: Maciej Kaczmarski, Prezes zarządu, ODO 24.

Chcesz kupić auto z zagranicy, które nie jest zarejestrowane w Polsce? Zanim się zdecydujesz, sprawdź jego historię. Od dziś, dzięki  rozszerzonej usłudze Ministerstwa Cyfryzacji – Historia Pojazdu, możesz to zrobić bez wychodzenia z domu.

Na portalu historiapojazdu.gov.pl od niemal miesiąca nabywcy i właściciele samochodów importowanych z rynku wtórnego wybranych krajów europejskich oraz USA i Kanady mogą sprawdzić ich przeszłość.

Pamiętaj o eGO

Do tej pory jednak w systemie widoczne były pojazdy sprowadzone z zagranicy i już zarejestrowane w Polsce. Od dzisiaj usługa zostaje rozszerzona o zagraniczne auta, które jeszcze nie znalazły się w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a np. już są oferowane do sprzedaży.

Usługa jest bezpłatna. Aby z niej skorzystać musisz zalogować się za pomocą profilu zaufanego (eGO). Chodzi o to, by zabezpieczyć zewnętrzny system przed hurtowym pozyskiwaniem z niego danych, a jednocześnie zapewnić dostęp indywidualnym kupującym. Przygotuj też numer rejestracyjny oraz VIN interesującego Cię auta, a także datę pierwszej rejestracji.

Nie kupuj złomu

Możliwość sprawdzenia pojazdu sprowadzonego z zagranicy to kolejne udogodnienie dla obywateli w ramach Programu CEPiK 2.0. Jeśli wybrany przez nas samochód jest w bazie zagranicznej, to w zakładce „Dane zagraniczne” zobaczymy informacje w siedmiu kategoriach:

  • Kradzież,
  • Złomowanie,
  • Powypadkowy,
  • Uszkodzony,
  • „Przekręcony” licznik,
  • Niedopuszczony do ruchu,
  • Służył jako taxi.

W przypadku potwierdzenia danej kategorii, w systemie pojawi się alert zaznaczony czerwonym wykrzyknikiem. Jeśli pojazdu nie ma w bazie zagranicznej, system również nas o tym poinformuje – na ekranie wyświetli się stosowna informacja tekstowa.

Zaufaj historii

Obecnie historia pojazdu umożliwia sprawdzenie aut pochodzących z wybranych krajów europejskich (m.in. z Francji, Belgii, Holandii, Włoch, Szwecji) a także z USA i Kanady.

Źródło: www.kurier.pap.pl

Zastępcy ambasadorów Unii Europejskiej uzgodnili wspólne stanowisko dotyczące ram swobodnego przepływu danych nieosobowych w Unii Europejskiej (FFoD). Droga do negocjacji tekstu z Parlamentem Europejskim została otwarta.

Celem  wniosku legislacyjnego jest rozwiązanie problemu polegającego na istnieniu barier lokalizacyjnych (prawnych i pośrednich jako praktyki obrotu gospodarczego), zmuszających firmy do przechowywania danych w granicach krajowych. Wraz z obowiązującymi już przepisami dotyczącymi danych osobowych nowe środki umożliwią przechowywanie i przetwarzanie danych nieosobowych w całej Unii, co ma doprowadzić do podniesienia konkurencyjności europejskich przedsiębiorstw oraz modernizacji usług publicznych na rzeczywistym unijnym jednolitym rynku usług przenoszenia danych.

Swobodny przepływ danych, określony w regulacji, ma na celu uwolnienie rynku usług chmurowych i przechowywania danych, a także e-usług w całej Europie, umożliwiając usługodawcom łatwiejsze wejście na nowe rynki lokalne.

Rada UE poparła tekst rozporządzenia. Określono w nim sposób usuwania przez kraje barier lokalizacyjnych, za wyjątkiem tych, które służą zachowaniu bezpieczeństwa narodowego. Porozumienie jest politycznym prezydencji estońskiej, której udało im się przyjąć wniosek legislacyjny w sześciomiesięcznym okresie pomimo oporu kilku krajów członkowskich.

Polska, która od dłuższego czasu prowadzi intensywne działaniach na rzecz FFoD  poparła uzgodnienia Rady pomimo krytycznej oceny niektórych jego elementów. Naszym zdaniem jednolity rynek cyfrowy (DSM) powinien być wdrożony jak najszybciej, a elementy problemowe powinny być poprawione w toku dalszego procesu legislacyjnego w Parlamencie Europejskim. Jest na to duża szansa i MC będzie aktywne w tej kwestii.

Stanowisko Rady UE nie odzwierciedla w pełni zasad DSM, tj. logice znoszenia barier. Dalsze prace legislacyjne, powinny skupić się przede wszystkim na zapewnieniu jak najszerszego zakresu obowiązywania regulacji, włączając sektor publiczny. Ponadto, tekst powinien być bardziej jednoznaczny oraz dotykać kwestiach merytorycznych takich jak wniesienie mechanizmu uznawania schematów certyfikacji w oparciu o normy europejskie i zapewnienie jasnego rozgraniczenia reżimów, którym podlegają dane będące przedmiotem rozporządzenia.

Nowe przepisy regulacji powinny doprowadzić  do utworzenia w Unii Europejskiej rzeczywiście jednolitego rynku przechowywania i przetwarzania danych, dzięki czemu europejska branża świadcząca usługi w chmurze będzie konkurencyjna, bezpieczna i wiarygodna, a ceny dla użytkowników usług przechowywania i przetwarzania danych będą niższe. Ponieważ celem nowych przepisów jest podniesienie poziomu zaufania, przewiduje się, że przedsiębiorstwa będą częściej korzystały z usług w chmurze i będą czuły się pewniej, wchodząc na nowe rynki. Przedsiębiorstwa będą również miały możliwość przenoszenia swoich wewnętrznych zasobów informatycznych do tańszych lokalizacji.

 

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji

Jeszcze kilka lat temu wiele osób na tyle obawiało się płatności zbliżeniowych, że nacinało swoje karty, aby tą funkcję wyłączyć. Sytuacja się jednak zmieniła. Z szacunków Expandera wynika, że właśnie dokonuje się historyczny moment, gdy wartość takich płatności zaczyna przewyższać te dokonywane w tradycyjny sposób. Nie jesteśmy jednak aż tak nowocześni jak może się to wydawać. Królową wciąż jest gotówka, ale jej  panowanie skończy się za około 4 lata.

W pierwszej połowie tego roku wykonaliśmy płatności kartami na kwotę 122 mld zł. To aż o 19% więcej niż przed rokiem. Co ciekawe, coraz więcej jest tych dokonywanych zbliżeniowo. W II kwartale stanowiły one już 48,5% wartości. Wiele wskazuje na to, że właśnie mamy do czynienia z historyczną chwilą, gdy płatności zbliżeniowe pokonują te w tradycyjnej formie. Te ostatnie to nie tylko wsunięcie karty do terminala, ale również np. przeciągnięcie jej przez czytnik paska magnetycznego (coraz rzadsze) oraz płatność polegająca na podaniu numeru karty.

Dni kart płatniczych są policzone

Mimo, że coraz chętniej płacimy kartami, to prawdopodobnie za kilka lat zupełnie znikną one z naszego życia. Zastąpią je bowiem płatności zbliżeniowe dokonywane telefonami. Już teraz część banków umożliwia korzystanie z takiej technologii. Co ciekawe, bardzo prawdopodobne wydaje się, że w przyszłości możemy w ogólne przestać nosić portfele. Już niedługo w smartfonie, w wersji elektronicznej, znajda się bowiem nasze dokumenty (dowód osobisty, prawo jazdy, karta miejska, legitymacja studencka itp.). Pierwszy krok w tym kierunku już został dokonany. Pod koniec października Ministerstwo Cyfryzacji zaprezentowało aplikację mobilną „mObywatel”, która w przyszłości będzie zawierała w sobie nasze dokumenty. Obecnie jej funkcjonalność ogranicza się tylko do udostępniania swoich danych osobowych. Dla przykładu, w sytuacji kolizji drogowej, zamiast przepisywać dane osobowe sprawcy, może on wysłać je na urządzenie poszkodowanego (o ile on również ma aplikację mObywatel).

Gotówka królem jeszcze przez 4 lata

Nie jesteśmy jednak jeszcze tak zaawansowani w kwestiach płatności jak mogłoby się to wydawać. Statystyki kart płatniczych pokazują, że wciąż więcej pieniędzy wypłacamy z bankomatów niż wydajemy podczas zakupów w sklepach czy punktach usługowych. Łączna wartość wypłat z bankomatów w pierwszym półroczu 2017 r. to 184 mld zł. Przypomnijmy, że płatności kartą wykonaliśmy w tym okresie na kwotę 122 mld zł. Udział gotówki to więc około 60%. Królowanie fizycznego pieniądza nie potrwa już jednak długo. Wartość płatności kartą przyrasta bowiem w tempie około 20% rocznie. Wartość wypłat również rośnie, ale znacznie wolniej – o ok. 7% rocznie. Jeśli taki san się utrzyma to w 2021 r. wartość dokonanych płatności kartą przewyższy wypłaty gotówki.

 

Autor: Jarosław Sadowski, Główny analityk Expander Advisors

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało projekt nowej ustawy o ochronie danych.  Liczy on ponad 170 stron, na których wskazane zostały zmiany, jakie powinny zostać wprowadzone w 133 obowiązujących ustawach. Dostosowanie polskiego środowiska prawnego do unijnego rozporządzenia wymagać będzie – poza uchwaleniem nowej ustawy o ochronie danych osobowych – znowelizowania licznych przepisów branżowych. Co oznacza to w praktyce?

Rewolucja w Kodeksie Pracy

Największej reformy wymaga obowiązujące prawo pracy. Nowelizacja ustawy z tego zakresu  przewiduje przede wszystkim wzmocnienie pozycji pracodawcy. Obecnie miał on jedynie „prawo żądania” uzyskania od potencjalnego pracownika danych osobowych. Po zmianie – wg art. 221 § 1. – właściciel firmy będzie mógł żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych. Ewolucji ulegnie również zakres ich przetwarzania przez pracodawcę. W bazach nie będą przechowywane imiona rodziców oraz miejsce zamieszkania (zastąpi je adres do korespondencji), dodane natomiast zostaną takie informacje jak: adres e-mail lub numer telefonu.

– Rewolucyjnym i długo oczekiwanym zapisem jest art. 222 § 2, który odnosi się do danych biometrycznych. W myśl propozycji ustawodawcy pracodawca będzie miał prawo przetwarzać dane biometryczne pracownika, jeśli ten wyrazi na to zgodę. Zgoda ta nie może być jednak dorozumiana,  musi być złożona w formie pisemnej – mówi Adam Lipiński, ODO 24. Co ciekawe ustawodawca bezwzględnie zakazał pracodawcy przetwarzania danych sensytywnych pracowników – nawet po uprzednio wyrażonej zgodzie – dotyczących: nałogów, informacji o stanie zdrowia, orientacji i życiu seksualnym. Warto zwrócić uwagę no to, że w tej kategorii nie znalazły się inne dane wrażliwe takie jak np. przekonania religijne czy poglądy polityczne – dodaje ekspert ODO 24.

W projekcie ustawy zawarta została również próba uregulowania monitoringu wizyjnego w miejscu pracy (art. 224 § 1). Według nowego przepisu nie może być on stosowany do kontroli pracy pracowników, a jedynie w celu zapewnienia im bezpieczeństwa, ochrony mienia oraz zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę.

Zmiany w innych ustawach „zawodowych”

Poza Kodeksem Pracy, nowelizacji ulegną również inne ustawy dotyczące wykonywania wybranych  zawodów (m.in. nauczyciela, prawnika, komornika, lekarza sądowego, tłumacza przysięgłego, fizjoterapeuty, kuratora sądowego)

Oto najważniejsze  zamiany w poszczególnych kategoriach:

  • Karta Nauczyciela – nowa ustawa określa katalog danych, które mogą być przetwarzane w postępowaniu dotyczącym awansu zawodowego nauczyciela oraz jego nadzoru, a także w kwestiach dyscyplinarnych oraz komisji dyscyplinarnych.
  • Prawo o adwokaturze, radcach prawnych, notariacie, komornikach sądowych i egzekucji – we wszystkich wymienionych ustawach wprowadzone zostały podobne regulacje, które obejmują ustalenie, kto jest administratorem przetwarzanych przez te podmioty danych.
  • Prawo o swobodzie działalności gospodarczej – nowelizacja reguluje, że po upływie 10 lat od dnia wykreślenia przedsiębiorcy z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej usunięciu mają podlegać dane wpisane do niej przed dniem tego wykreślenia.
  • Ustawa o lekarzu sądowym – ustawodawca w propozycji określił administratorów danych osobowych, jako lekarzy sądowych oraz kandydatów na to stanowisko.
  • Ustawa o licencji doradcy restrukturyzacyjnego i tłumaczach przysięgłych – zmiany dotyczą przede wszystkim obowiązku określenia administratora danych.
  • Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty – zmodyfikowany został art. 12 ust. 9. nie będzie w nim już zapisu o ustawie o ochronie danych osobowych, zostanie on zastąpiony zapisem „zachowaniem przepisów o ochronie danych osobowych”.
  • Prawo o prokuraturze – uchylony ma zostać w całości art. 191 2 dotyczący zniesienia obowiązku zgłaszania zbioru danych do GIODO.
  • Ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów – do ustawy wprowadzono krótki, lecz istotny zapis zabezpieczający prawa osób korzystających z usług psychologów. Którzy stają się administratorami danych, gdy wykorzystają dane o badaniu nie tylko do informacji pacjenta.
  • Ustawa o kuratorach sądowych – Znowelizowany został również art. 9a ust. 2., w którym zastosowano zapis o zakresie udostępniania danych przez administratora.

 

 

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Sześciokrotny wzrost sprzedaży – tak wyglądała ostatnia dekada dla rynku otwartych technologii. O jego dotychczasowym rozwoju i perspektywach na przyszłość dyskutowało ponad 800 uczestników 10. konferencji Open Source Day. 17 maja w Warszawie odbyła się jubileuszowa edycja jednego z największych europejskich wydarzeń poświęconych otwartemu oprogramowaniu. Spotkanie zostało zorganizowane pod patronatem Ministerstwa Cyfryzacji i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Tegoroczna konferencja Open Source Day zgromadziła 800 uczestników i ok. 3000 widzów relacji online, m.in. specjalistów IT i przedstawicieli biznesu. W czasie wydarzenia spotkali się reprezentanci wiodących globalnych marek technologicznych – zarówno tych, opierających swoje działania na technologiach otwartych, jak i tych, które kojarzone są przede wszystkim z rozwiązaniami zamkniętymi, a które w coraz większym stopniu wykazują zainteresowanie open source.

Otwarte technologie są dziś wykorzystywane w 4 na 5 przedsiębiorstw, a można się pokusić o stwierdzenie, że w życiu codziennym korzysta z nich niemal każdy z nas. Czyni to open source jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin współczesnego IT, której nie może ignorować żaden z rynkowych graczy. Liczby mówią same za siebie. Sprzedaż tego typu oprogramowania w ciągu ostatniej dekady wzrosła sześciokrotnie. O sile tych technologii świadczą także przykłady biznesowego sukcesu firm opierających swoją działalność wyłącznie na rozwiązaniach open source. 10. edycja konferencji była doskonałą okazją, żeby podsumować niezwykle dynamiczny rozwój tego rynku w Polsce – mówi Dariusz Świąder, prezes zarządu Linux Polska, organizator konferencji Open Source Day.

Gościem specjalnym tegorocznej edycji był Dariusz Jemielniak, ekspert w zakresie otwartej współpracy, pierwszy członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation wybrany spoza USA i Europy Zachodniej. Tematem jego wystąpienia były mechanizmy, które napędzają i regulują działanie społeczności skupionych wokół ruchów open source czy open content.

Wystąpienia w ramach sesji głównych koncentrowały się m.in. na rosnącym znaczeniu technologii dla rozwoju przedsiębiorstw i tego, w jaki sposób stają się one integralną i kluczową częścią produktów i usług oferowanych przez różne gałęzie gospodarki. Według danych IDC, do 2020 r. połowa firm z listy Global 2000 będzie uzależniała swój sukces biznesowy od technologii. Dodatkowo, jak zauważyli prelegenci, nowoczesne rozwiązania IT, bez których dziś nie wyobrażamy sobie biznesu – np. rozwiązania chmurowe – działają w znacznym stopniu właśnie w oparciu o open souce. W czasie konferencji nie zabrakło również wątków związanych z bezpieczeństwem IT i tego w jaki sposób wdrożenie rozwiązań otwartych pozwala na zwiększenie poziomu kontroli nad firmowymi zasobami.

Ważną częścią agendy wydarzenia były warsztaty technologiczne. W sesjach nakierowanych na kształtowanie praktycznych umiejętności pracy z rozwiązaniami otwartymi wzięło udział łącznie ponad 200 osób.

Patronat honorowy nad konferencją objęło Ministerstwo Cyfryzacji, a także Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Platynowym Partnerem wydarzenia była firma Red Hat, a Partnerem Technologicznym Google. Do Złotych Partnerów należeli Docker, EDB, Microsoft i Suse, a do Srebrnych MySQL, Zabbix, IT EMCA, Zextras i Intalio. Wśród patronów medialnych znalazły się redakcje PC Format, Warsaw Business Journal, eGospodarka.pl, Linux.pl, OSworld.pl, ITwiz, Mamstartup.pl i Magazynu Programista.

 

Źródło: Open Source Day

Ministerstwo Cyfryzacji testuje mobilny dowód osobisty. „Na jesieni będą dokumenty kierowcy i pojazdu. (…) Następnie karta studencka, karta miejska, karta emeryta i rencisty, karta osoby niepełnosprawnej, karta dużej rodziny, a później następne, które przyjdą nam do głowy” – zapewnia minister Anna Streżyńska.

W maju Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło pilotażowy program mDokumentów. Z usługi można skorzystać w wybranych urzędach w czterech miejscowościach: Łodzi, Koszalinie, Ełku i Nowym Wiśniczu. Testowane są mobilne wersje dowodów osobistych – a więc takie, z których można korzystać za pośrednictwem telefonów komórkowych. „Ten pilotaż potrwa wiele miesięcy, ponieważ sprawdzamy, jak mobilny dowód tożsamości funkcjonuje w dwóch obszarach: w urzędach, tam gdzie idziemy załatwić swoje sprawy – do wydziału obsługi mieszkańców; i za chwilę w policji, kiedy policja zatrzymuje nas na drodze, albo legitymuje” – wyjaśnia minister cyfryzacji.

Anna Streżyńska zapewnia, że to nie ostatni dokument w wersji mobilnej. „Na jesieni będą dokumenty kierowcy i pojazdu.(…) Następnie karta studencka, karta miejska, karta emeryta i rencisty, karta osoby niepełnosprawnej, karta dużej rodziny, a później następne, które przyjdą nam do głowy” – zapowiada.

Minister tłumaczy, że wiele można w dzisiejszych czasach zrobić używając telefonu komórkowego i noszenie go jest bardziej naturalne od noszenia ze sobą dowodu osobistego. „Czasem jest nam potrzebny, więc dowód przez telefon komórkowy – czyli w praktyce dostęp do moich danych zgromadzonych w rejestrze dowodów osobistych za pomocą telefonu komórkowego i łączności, którą ten telefon zapewnia z rejestrem – to jest rozwiązanie bardzo praktyczne” – mówi Streżyńska.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

Konfederacja Lewiatan krytycznie ocenia model sądowo-administracyjnej ścieżki odwoławczej od decyzji prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Sądem, który daje pełne gwarancje obrony praw stron postępowania, w tym przedsiębiorców, powinien być Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 

– Nasze duże wątpliwości wzbudza również brak ochrony przedsiębiorców przed nadmierną kontrolą Prezesa Urzędu w zakresie przestrzegania standardów ochrony danych osobowych. Projekt wyłącza stosowanie ustawy o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej, tym samym przepisów o zawiadomieniu o zamiarze wszczęcia kontroli i znosi zakaz prowadzenia więcej niż jednej kontroli jednocześnie – mówi Aleksandra Musielak, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Niezrozumiałym, w ocenie Konfederacji Lewiatan, jest brak możliwości zawarcia ugody w toku postępowania prowadzonego przez prezesa Urzędu. – Nie zgadzamy się z argumentacją Ministerstwa Cyfryzacji, że istota naruszenia, jakim jest naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych wyłącza możliwość stosowania wspomnianej instytucji.  Biorąc pod uwagę m.in. wysokość przewidywanych kar administracyjnych, uzasadnione wydaje się zapewnienie możliwości zawarcia porozumienia miedzy osobą, której prawa zostały naruszone a naruszycielem (potencjalnie przedsiębiorcą). Takie rozwiązanie umożliwi zakończenie postępowania bez konieczności kierowania sporu na drogę sądową – dodaje Aleksandra Musielak.

Przedsiębiorcy są również zaniepokojeni ustaleniem na poziomie 100.000 zł maksymalnych kar za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych przez podmioty publiczne. Konfederacja Lewiatan nie zgadza się z tym, by wspomniane kary były 840 razy mniejsze od  nakładanych na przedsiębiorców.
Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało 28 marca br. projekt ustawy o ochronie danych osobowych, która ma dookreślić, w granicach dopuszczalnych przez ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), krajowy system ochrony danych osobowych.

Jak zaznaczył Maciej Kawecki, doradca w gabinecie politycznym Ministra Cyfryzacji, projekt ma charakter roboczy i może jeszcze ulec zmianie. Jego udostępnienie na tak wczesnym etapie prac legislacyjnych wynika z ogromnego zainteresowania tym tematem przez opinię publiczną, a także chęci zapewnienia pełnej transparentności procesu tworzenia przepisów o ochronie danych osobowych.

Projekt określa zarówno zagadnienia ogólne jak i kwestie związane z: postępowaniem w sprawie naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, europejską współpracą administracyjną, postępowaniem kontrolnym, administracyjnymi karami pieniężnymi, odpowiedzialnością cywilną oraz  inspektorami ochrony danych. Propozycja nie obejmuje jednak tak istotnych kwestii jak m.in.: pozycja ustrojowa nowego organu ochrony danych osobowych, przepisy przejściowe oraz  przepisy zmieniające regulacje sektorowe.

Jedną z najważniejszych zmian wynikającą z projektu ustawy jest  powołanie w miejsce obecnego Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych – krajowego organu ds. ochrony danych osobowych –  nowego organu administracji publicznej – Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Komentowana zmiana wynika z faktu, iż na gruncie europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO) inspektor ochrony danych jest osobą fizyczną wyznaczaną przez administratora bądź podmiot przetwarzający i obowiązaną do szeroko rozumianego monitorowania przestrzegania przepisów RODO. Należy zauważyć, że jednocześnie brak jest jakiegokolwiek związku ustrojowego pomiędzy takimi osobami (inspektorami ochrony danych) a organem ds. ochrony danych osobowych. Zachowanie obecnej nazwy organu (Generalny Inspektor Ochrony Danych), wprowadzałoby w tym zakresie w błąd – co do ich pozycji ustrojowej, bowiem zgodnie z art. 38 ust. 3 RODO, inspektorzy ochrony danych muszą być niezależni.

Tak jak już wcześniej zapowiadało Ministerstwo Cyfryzacji, projekt ustawy obniżył do 13 lat wiek dzieci, których przetwarzanie danych osobowych, w przypadku usług społeczeństwa informacyjnego, będzie wymagało zgody rodziców bądź opiekunów prawnych. Zgodnie z art. 15 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2016 r. poz. 380, z późn. zm.) osoba, która ukończyła 13 lat ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych, a zatem może zawierać umowy w drobnych bieżących sprawach życia codziennego, może także rozporządzać swoim zarobkiem. W ocenie projektodawcy w tym kontekście uzasadnione jest przyjęcie granicy lat 13 także dla skutecznego wyrażenia przez dziecko zgody na przetwarzanie dotyczących go danych osobowych w związku z kierowanymi bezpośrednio do dziecka usługami społeczeństwa informacyjnego. Nie ma powodu, aby przyjąć, że osoba mogąca rozporządzić swoim zarobkiem oraz zawierać drobne umowy, nie była jednocześnie uprawniona do wyrażenia zgody na przetwarzanie dotyczących jej danych osobowych, zwłaszcza że zgodnie z przepisami RODO zgodę można w każdym czasie wycofać.

Jednym z bardziej kontrowersyjnych zapisów projektu ustawy jest znaczne obniżenie maksymalnej granicy możliwej do nałożenia administracyjnej kary pieniężnej w stosunku do podmiotów publicznych – do 100 000 zł. W opinii Ministerstwa powyższe rozwiązanie podyktowane jest założeniem, że wymierzany wymiar kary nie powinien skutkować zaprzestaniem, a nawet ograniczeniem należytego wykonywania przez podmioty powierzonych im zadań publicznych, co w sposób oczywisty naruszałoby interes publiczny.

Według Macieja Kaweckiego projekt ustawy o ochronie danych osobowych powinien trafić do Sejmu jesienią tego roku, a proces legislacyjny zakończyć się na początku 2018 r., aby kwiecień i maj pozwoliły na przygotowanie się do wejścia w życie nowych przepisów. Sama ustawa powinna zacząć obowiązywać 25 maja 2018 r. – wtedy rozpoczyna się stosowanie rozporządzenia całej Unii Europejskiej, które przepisy krajowe dookreślają.

 

Autor: Tomasz Ochocki, ekspert ds. ochrony danych, ODO 24

 

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Tak wygląda home-office w Unii Europejskiej

Jak informuje nas Eurostat, praca z domu nie jest jeszcze popularna w Unii Europejskiej. Z home-offi...

Uwaga na fałszywe e-maile o zwrocie podatku

Ministerstwo Finansów ostrzega przed fałszywymi e-mailami z informacją o „zwrocie podatku". Wiadomoś...

Split payment od 1 lipca – czy będą problemy z płynnością?

Split payment wchodzi w życie dla wszystkich firm w Polsce, obligatoryjnie dla dużych od 1 lipca br....

62% firm z sektora MSP finansuje rozwój ze środków własnych

Jak wynika z raportu prezentowanego dziś podczas konferencji prasowej ZPP pt. „Finansowanie biznesu ...