piątek, Grudzień 14, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "marketing internetowy"

marketing internetowy

Choć do niedawna nie było wcale łatwo ze znalezieniem pracy w marketingu, to dziś sytuacja diametralnie się zmienia. Rozwój technologii spowodował, że tylko w lutym ubiegłego roku, pracodawcy zwiększyli zapotrzebowanie na pracowników ds. marketingu o 14,6 proc. (rok do roku). Rośnie również wartość rynku technologii marketingowych, a jak wynika z prognoz do 2025 roku firmy wydadzą na oprogramowanie marketingowe prawie 130 mld USD – 60% zakupów dokonają działy marketingu, a pozostałe 40% działy IT[1].

Marketing przez wiele lat cieszył się opinią jednego z najpopularniejszych kierunków studiów, na jaki decydowali się absolwenci szkół średnich. W efekcie po czasie zaczęliśmy obserwować  nadwyżkę specjalistów. Dziś branża przeżywa swoiste ożywienie, co ma związek ze stale rosnącą świadomością konieczności promowania marki i docierania do klienta różnymi kanałami. Firmy inwestują coraz więcej w działania marketingowe, a szczególnym zainteresowaniem cieszą się przemyślane działania internetowe, realizowane m.in. w mediach społecznościowych. Gdzie specjaliści ds. marketingu znajdą dziś zatrudnienie?

Nowoczesny marketing kluczem do skutecznej sprzedaży

Organizacje, które zakładają utrzymanie świadomości marki na dynamicznie zmieniającym się rynku i planują stabilny rozwój działalności nie mogą pozwolić sobie na brak obecności w Internecie. Skuteczny e-mail marketing, grupy branżowe w serwisie Facebook oraz LinkedIn, precyzyjne reklamy targetowe, Google AdWords, chatbox w e-commerce czy w końcu video wizytówki, to tylko nieliczne narzędzia wspierające działania sprzedażowe i ciężko byłoby wyobrazić sobie bez nich współczesny marketing. Co za tym idzie, do najbardziej pożądanych należą kandydaci o doświadczeniu w e-marketingu, czyli ci z praktyczną znajomością narzędzi internetowych. Kluczową rolę ogrywają również kompetencje miękkie, a przede wszystkim kreatywność i nowatorskie podejście do kampanii w świecie digital.

Zobacz też:

5 porad dla programistów na udaną rozmowę kwalifikacyjną

Specjaliści otrzymują średnio 7 ofert pracy rocznie

Rosnąca digitalizacja i stopniowe odchodzenie od tradycyjnych form marketingu przyczynia się do polepszenia sytuacji specjalistów ds. marketingu na rynku pracy. Liczba otrzymywanych zaproszeń do procesów rekrutacyjnych stale rośnie, a specjaliści czy menedżerowie otrzymują przeciętnie około 9 ofert rocznie. Jak wynika z najnowszego raportu Antal, Aktywność Specjalistów i Menedżerów, marketingowcy otrzymali w 2017 roku średnio 7 ofert pracy –  to 15 % więcej niż w 2016 roku. Największe zapotrzebowanie obserwujemy nie tylko w dynamicznie rozwijającym się przemyśle spożywczym i farmaceutycznym, ale również w branży motoryzacyjnej, elektrotechnicznej czy budowlanej.

Dobry e-marketingowiec w cenie, czyli w jakiej?

Aktualna sytuacja na rynku pracy jasno wskazuje na dominację kandydatów, a stale rosnące zapotrzebowanie na tych najbardziej wykwalifikowanych specjalistów umacnia ich pozycję. Obecnie, gdy wielu pracodawców boryka się z brakami kadrowymi, a największym wyzwaniem jest zarówno pozyskanie, jak i utrzymanie w swoich strukturach najlepszych pracowników.

Jak pokazuje Raport płacowy Antal, specjalista ds. marketingu internetowego może liczyć dziś na wynagrodzenie pomiędzy 5000 a 8000 zł brutto, a zarobki menedżera plasują się na poziomie 12.000 – 18.000 zł brutto.

To jednak nie wszystko, gdyż wynagrodzenie podstawowe uzupełniane jest o różnego rodzaju premie, a sama oferta zatrudnienia wiąże się również z coraz bogatszym pakietem benefitów pozapłacowych, elastycznymi godzinami pracy czy możliwością pracy zdalnej. Pracodawcy kładą obecnie coraz większy nacisk na politykę zarządzania talentami w organizacji, dlatego oferują również  różnego rodzaju szkolenia, czy rozwój kompetencji w określonym kierunku.

Zobacz też:

Motywacja to dobra inwestycja

Jakich kompetencji szukają dziś pracodawcy?

Skuteczny marketing wymaga określonych kompetencji, a firmy inwestując w rozwój działu marketingu szukają kandydatów o bardzo zróżnicowanym doświadczeniu czy o określonych cechach charakteru. Współczesny dział marketingu nie może obejść się bez umiejętności atrakcyjnego, często również perswazyjnego stylu pisania – tzw. call to action. Przy czym marketing potrzebuje obecnie jakościowych treści, tym bardziej, że materiał z całą pewnością zostanie wykorzystany w formie artykułu, wpisu na blogu w mediach społecznościowych lub jako newsletter. Współczesny marketing wymaga również znajomości różnorodnych narzędzi, a marketingowcy, którzy sprawnie posługuję się choćby narzędziami Google cieszą się szczególnym zainteresowaniem pracodawców.

Warto także zwrócić uwagę na kompetencje miękkie, wśród których kluczową rolę odgrywa kreatywność, elastyczność, ale także zdolności analityczne, bez których współczesny marketing nie może istnieć. Żadna firma nie może wyobrazić sobie obecnie realizacji kampanii bez jej dokładnej analizy pod kątem efektywności i dokonania jej optymalizacji.

Stabilne zatrudnienie i kusząca perspektywa na przyszłość?

Nie ulega wątpliwości, że praca w obszarze e-marketingu może być przyszłościowym zawodem. Zakładając rozwój nowych technologii, digitalizację i automatyzację procesów, wiązanie swojej przyszłości z marketingiem pozwoli z całą pewnością na wiele możliwości zawodowych. Wszystko zależy jednak od umiejętności dostosowania się do dynamicznie zmieniającego się środowiska i trendów, biegłością w zaawansowanych technologiach  i motywacją do ciągłego kształcenia w tym zakresie.

Krzysztof Borkowski, headhunter Sales & Marketing w Antal

[1] IDC report „Worldwide Marketing software Forecast 2014 – 2018”

***

Antal jest liderem rekrutacji specjalistów i menedżerów oraz doradztwa HR. Firma działa w Polsce oraz w Czechach i na Słowacji, a także na Węgrzech pod marką Enloyd. Dzięki codziennym kontaktom zarówno z pracodawcami jak i kandydatami, Antal dysponuje najlepszymi informacjami na temat obecnych na rynku pracy trendów. W celu jeszcze większego pogłębienia tej wiedzy regularnie prowadzi również badania rynku pracy.

=

User Experience, rozumiane jako ogół wrażeń związanych z interakcją ze sklepem internetowym, przechodzi pewnego rodzaju przeobrażenie. Dziś można mówić o Digital Experience, czyli cyfrowym doświadczeniu, które – jeśli dobrze zaprojektowane i egzekwowane – może przynieść mierzalne wyniki biznesowe oraz zbudować silne relacje z konsumentami.

Przy podejmowaniu decyzji o zakupie, użytkownicy zwracają uwagę na możliwie najprostszą ścieżkę zakupową, jaką oferuje dany e-sklep. Jednocześnie, chcą być zaskakiwani nowymi formami komunikacji, wychodzącymi poza schematyczne ramy. Jak odpowiedzieć na rosnące potrzeby konsumentów, przy jednoczesnej integracji wielu kanałów komunikacji?

Jasno i treściwie

Choć w ostatnich latach mówi się o epoce „mobile first”, desktopowe wersje sklepów internetowych nadal pozostają dla klientów głównym miejscem, w którym dokonują zakupów online. Chcąc zapewnić użytkownikom najlepsze doświadczenie cyfrowe, warto zacząć od podstaw, czyli od umieszczenia w widocznych miejscach strony internetowej kompletnych i wyczerpujących informacji na temat produktów i procesu transakcji. W ten sposób umożliwiamy konsumentom sprawne poruszanie się po sklepie. Jest to o tyle istotne, że – zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez firmę Episerver pt. „Nowe spojrzenie na handel” („Reimagining Commerce”) – 42% respondentów, którzy znaleźli się na stronie internetowej z zamiarem dokonania zakupu, zrezygnowało z niego z powodu utrudnionej nawigacji po sklepie. Dla 34% osób natomiast, decydującym czynnikiem, dla którego zdecydowali się opuścić sklep, była trudność w finalizacji transakcji.

Redefinicja kreowania User Experience  

Marki stoją przed wyzwaniem scalenia ze sobą nie tylko kanałów online i offline, ale także zarządzania cyfrową treścią, handlem i marketingiem internetowym. Z racji tego, że retailerzy coraz częściej rezygnują z aplikacji mobilnych na rzecz w pełni responsywnych stron internetowych, zwiększy się zapotrzebowanie użytkowników na całościowe, płynne doświadczenie cyfrowe w obrębie kilku urządzeń i platform na raz. Pomimo że 98 na 100 właścicieli witryn sklepów internetowych przeanalizowanych przez Episerver w ramach badania „Beyond Mobile: State of Digital Commerce” deklaruje, że inwestuje w mobile, 20% z nich – zamiast postawić na pełną responsywność strony – wciąż wykorzystuje przekierowania na odrębny adres URL swojej witryny mobilnej. Utrudnia to łatwą nawigację i może rodzić problemy techniczne, które w konsekwencji mogą zachęcić klienta do porzucenia koszyka.

Możliwość korzystania z platformy zakupowej na każdym urządzeniu mobilnym jest jednym z głównych priorytetów współczesnych klientów. Ważne jednak, by sam fakt wykorzystania kanału mobile w komunikacji z klientami nie przysłonił nadrzędnego celu, czyli użyteczności. Brak responsywnej strony czy niefunkcjonalne aplikacje mobilne mogą zakłócać doświadczenie użytkownika i wywoływać niepotrzebną frustrację. Zadbanie o pozytywne wrażenia związane z kontaktem z marką we wszystkich kanałach komunikacji jest zatem kluczowe z punktu widzenia budowania relacji z klientem – zaznacza Marek Włodarczyk, Country Manager w Optivo, an Episerver Company.

Mobile 3.0

Kanał mobile oraz jego integracja z innymi kanałami, są istotnym elementem budowania spójnej strategii komunikacji wielokanałowej z odbiorcami. Warto mieć jednak na względzie, że konsumenci nie są już zainteresowani korzystaniem z kilkunastu osobnych aplikacji mobilnych, które służą wyłącznie do przeglądania ofert – użytkownicy mogą to zrobić równie dobrze na stronie internetowej sklepu. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Episerver „Beyond Mobile: State of Digital Commerce”, odbiorcy chętnie korzystają z dedykowanych aplikacji sklepów internetowych, ale pod warunkiem, że oferują one dodatkowe opcje, rozszerzające kontakt z marką o ciekawe cyfrowe doświadczenie. Blisko jedna trzecia respondentów, biorących udział w badaniu Episerver, deklaruje, że chciałoby korzystać z aplikacji, która umożliwiłaby finalizację transakcji za pomocą jednego kliknięcia. Co piąty kupujący z kolei, chciałby mieć możliwość przymierzania ubrań za pomocą technologii VR.

Należy pamiętać, że zbyt złożone i nieintuicyjne strony internetowe nie tylko wpływają na brak chęci użytkownika do poruszania się po nich, ale także na odbiór produktu lub usługi, którą oferuje sklep. Finalnie, opóźniają lub wręcz uniemożliwiają finalizację transakcji. Maksymalne uproszczenie poruszania się po stronie internetowej, ale też włączenie użytkowników w wielokanałowe doświadczenie cyfrowe, jest kluczowe dla zapewnienia angażującej interakcji z klientami.

 

Źródło: Optivo

Rozpoczynając kampanię retargetingową, marketerzy bardzo często chcą wspierać kilka obszarów biznesu jednocześnie. Wielu z nich zależy nie tylko na zwiększeniu ruchu na stronie, ale także wprost na wzroście liczby lub wartości konwersji. Wnikliwy marketer wie jednak, że dzięki odpowiedniej optymalizacji działań reklamowych możliwa jest realizacja kilku celów jednocześnie. Pytanie tylko jak znaleźć balans między aktywnościami wspierającymi zwiększenie liczby odwiedzin, a pracą nad wzrostem wartości konwersji i co można zrobić, by wykorzystać w pełni potencjał działań retargetingowych?
Założenia podstawowe są jasne – każdy cel biznesowy e-sklepu powinien korespondować z odpowiednią strategią retargetingową.
Jeżeli klientowi najbardziej zależy na zwiększeniu ruchu na stronie, kampania powinna być optymalizowana w taki sposób, by zmaksymalizować prawdopodobieństwo kliknięcia w reklamę.
W celu zwiększenia liczby konwersji, działania retargetingowe będą koncentrowały się na użytkownikach o największym potencjale zakupowym.
Jeżeli natomiast głównym celem jest wzrost wartości konwersji, najlepszą opcją będzie wyselekcjonowanie użytkowników „wydających najwięcej” i skoncentrowanie aktywności reklamowych właśnie na tej grupie.
Brzmi nieskomplikowanie, ale musimy pamiętać, że wybranie jednego modelu działania umożliwia aktywne wsparcie tylko jednego z założonych celów. Przykładowo, jeśli kampania retargetingowa będzie skupiać się na zwiększeniu jakości (wartości) konwersji, to z dużym prawdopodobieństwem liczba konwersji, czy ruch na stronie, nie będzie rósł tak samo szybko.
Jak zatem zoptymalizować kampanię, jeśli zależy nam na wsparciu wielu celów biznesowych jednocześnie? Odpowiedzią jest hybrydowy sposób prowadzenia działań retargetingowych, czyli wielopłaszczyznowa konfiguracja kampanii, tak by każda aktywność spełniała inną potrzebę reklamodawcy.
„Bardzo często spotykamy się z sytuacją, w której klient rozpoczynając działania retargetingowe koncentruje się na jednym lub dwóch wybranych celach, zaś już w trakcie trwania kampanii, na bazie spostrzeżeń oraz naszych rekomendacji, decyduje się na optymalizację strategii, w sposób umożliwiający realizację innych, często nieoczywistych, ale istotnych planów. Działania hybrydowe ułatwiają szersze spojrzenie na daną kampanię, a jej wielopłaszczyznowa konfiguracja, daje możliwość osiągnięcia dodatkowych rezultatów, poprzez koncentrację na wszystkich założeniach i prowadzenie równoczesnych działań w kilku modelach. Takie podejście to gwarancja zwiększenia ROI przy zachowaniu poziomu kosztów założonych na konwersję. Dziś działania hybrydowe w retargetingu są jednym z najlepszych sposobów wsparcia sprzedaży. – mówi Łukasz Abgarowicz Business Development Director Poland, RTB House.

Przyjrzyjmy się sytuacji z życia wziętej
KLIENT: Duży dostawca mebli na rynek Europy Środkowo-Wschodniej, z bardzo silną pozycją offline.
CEL: Początkowo głównym celem działań retargetingowych jest wzrost sprzedaży – klientowi zależy na zwiększeniu ROI i zmaksymalizowaniu wartości konwersji. W trakcie prowadzonej przez kampanii okazuje się jednak, że równie istotne jest zwiększenie ruchu na stronie internetowej – z analiz klienta wynika bowiem, że aktywności użytkowników online (wizyty na www, sprawdzanie ofert) wpływają znacząco również na efekty uzyskiwane w offline (tzw. efekt ROPO)
ROZWIĄZANIE: Na starcie działania retargetingowe wspierają zadeklarowany przez klienta cel, czyli maksymalizację wartości konwersji. Aktywności nie skupiają się na zwiększeniu ruchu na stronie czy liczby konwersji. Dzięki takim ustawieniom kampanii, reklamy docierają głównie do użytkowników o największym potencjale zakupowym.
Po starannym sprawdzeniu rzeczywistych potrzeb klienta i dogłębnej analizie rezultatów, pojawiają się interesującej wnioski: idealna optymalizacja prowadzonej kampanii musi uwzględniać nie tylko wartość konwersji, ale także jej liczbę (biorąc pod uwagę stosunkowo płaski rozkład średnich wartości koszyka) oraz ilość ruchu na stronie (dla zaspokojenia potrzeb wizerunkowych i wsparcia sprzedaży offline).
By w pełni wykorzystać potencjał działań retargetingowych i wspierać wszystkie określone wspólnie z klientem cele, tworzony jest model hybrydowy, który zakłada działania reklamowe zoptymalizowane pod kątem:
• Odpowiedniej liczby wizyt na stronie
• Uzgodnionej ceny konwersji
• Określonej jakości konwersji
• Wysokiej średniej wartości konwersji, która powinna być utrzymywana powyżej ustalonego poziomu
Kampania jest zatem prowadzona w trzech modelach równocześnie i koncentruje się na wszystkich trzech celach, zapewniając ich zrównoważoną realizację. Liczba odwiedzin strony, wartość sprzedaży i wzrost sprzedaży zostają zoptymalizowane względem siebie, zamiast się wykluczać.
REZULTAT: ROI klienta zostaje zwiększone o 50% względem początkowych założeń, a koszt konwersji utrzymany na tym samym poziomie. Równocześnie liczba kliknięć przekroczyła oczekiwania i w dalszym ciągu wzrasta. Dodatkowo, po przejściu na model hybrydowy, wskaźnik konwersji został zwiększony ponad dwukrotnie i utrzymuje się na poziomie znacznie wyższym niż przeciętny. Średni CTR wynosi 0,50%.
W każdej kampanii najważniejsze jest osiągnięcie określonego celu, co w praktyce bardzo często oznacza wsparcie wielu potrzeb jednocześnie. Warto zatem sięgać po takie narzędzia, które pozwalają na nieszablonowe podejście do retargetingu, a w efekcie pomagają maksymalnie wykorzystać potencjał dostępnych technologii do zwiększenia skuteczności działań reklamowych w sieci.

Eksperci

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

W ostatnim tygodniu listopada polityka może pozostać ważniejsza niż gospodarka

. Europa będzie śledzić wydarzenia wokół brexitu i Włoch, a w odniesieniu do szczytu G20 tlą się nad...

Najważniejsze zasady budowania portfela inwestycyjnego

Jak zbudować portfel inwestycyjny? Opierać się na funduszach czy inwestować w akcje i nowe, obiecują...

AKTUALNOŚCI

Historyczny moment: Ameryka niezależna energetycznie

Gdy wszyscy oczekiwali na komunikat OPEC na temat redukcji podaży ropy naftowej, pojawiła się znaczn...

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...

Black Friday czyli zakupowe szaleństwo nie tylko Amerykanów

Wielka wyprzedaż przypadająca na ostatni piątek listopada i mająca początek swojej tradycji w Stanac...