poniedziałek, Lipiec 23, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Linux Polska"

Linux Polska

9 na 10 przedstawicieli polskiego sektora technologii korzysta z rozwiązań open source. Przeważa system operacyjny, ale firmy stawiają również np. na otwarte bazy danych – wynika z badania Polski Rynek Open Source 2018, przeprowadzonego przez Linux Polska w ramach konferencji Open Source Day 2018. Do największych zalet technologii otwarto źródłowych wymienionych przez respondentów należą: elastyczność, efektywność kosztowa, a także brak uzależnienia się od pojedynczego dostawcy rozwiązań IT.

Badanie Polski Rynek Open Source to pierwsza inicjatywa tego rodzaju w naszym kraju, mająca na celu ocenę wykorzystania narzędzi i oprogramowania open source na polskim rynku. Tegoroczna ankieta została przeprowadzona 23 maja, m.in. wśród specjalistów, inżynierów, menedżerów i osób zarządzających projektami IT, reprezentujących branżę teleinformatyczną, finansową, FMCG czy sektor publiczny.

– Cieszymy się, że po raz kolejny możemy przedstawić unikatowe w skali kraju dane, pokazujące skalę korzystania z technologii open source przez polskie firmy, oraz wskazać na motywacje, jakie stoją za wdrożeniem tych rozwiązań. Z naszych obserwacji wynika, a badanie to potwierdza, że otwarte oprogramowanie jest nie tylko powszechnie stosowanie w wielu przedsiębiorstwach, ale też ma realny wpływ na polski biznes – zaznacza Dariusz Świąder, prezes zarządu Linux Polska, organizator konferencji Open Source Day i inicjator badania.

Systemy operacyjne nadal w czołówce

Jak wynika z opracowania, otwarte oprogramowanie jest najczęściej wykorzystywane przez polskie przedsiębiorstwa w obszarze systemów operacyjnych – odpowiedziało w ten sposób ponad 25 proc. badanych. Na drugim miejscu respondenci wskazali na stosowanie otwartych baz danych (19,4 proc).

– Wyniki tegorocznego badania pokazują, że ponad 1/4 organizacji korzysta z otwartych systemów operacyjnych, ale to niejedyne zastosowanie technologii open source w biznesie. Analizując odpowiedzi respondentów, należy stwierdzić, że rozwiązania otwarto źródłowe są coraz częściej wykorzystywane jako komponenty służące do rozwoju istniejącego już oprogramowania i tworzenia autorskich rozwiązań IT. Nad otwartym oprogramowaniem pracuje wielomilionowa społeczność inżynierów i programistów na całym świecie, która dba o ulepszanie danego kodu, pracując nad wyłapywaniem ewentualnych błędów czy rozbudową funkcjonalności. Dlatego proces wdrażania nowego programu czy aplikacji z wykorzystaniem opensourcowych narzędzi, zazwyczaj odbywa się szybciej i sprawniej – komentuje Tomasz Dziedzic, Chief Technology Officer, Linux Polska.

Zastosowanie Open Source w biznesie.jpg

 

Przeszło co szósty ankietowany biorący udział w badaniu, korzysta z otwartych technologii w obszarze automatyzacji (14,9 proc. badanych), czyli rozwiązań, które np. pomagają w utrzymaniu kontroli nad wdrożeniami w środowiskach centrów danych oraz tzw. kontenerów (14,6 proc. respondentów), które upraszczają proces budowania i wdrażania nowego kodu. Innym przykładem mogą być rozwiązania chmurowe (ponad 12 proc.), które cały czas zyskują na znaczeniu, co jest spowodowane, chociażby zmianami zachodzącymi w sposobie organizacji pracy i coraz większej potrzebie dostępu do danych w dowolnym miejscu i czasie.

Elastyczność przede wszystkim

Uczestnicy badania Polski Rynek Open Source 2018 wskazali, że największą zaletą otwartego oprogramowania jest jego elastyczność, czyli możliwość dostosowania tego rozwiązania do indywidualnych potrzeb organizacji, ale prawie tyle samo głosów zyskała inna, mocna strona technologii open source – brak uzależnienia się od pojedynczego dostawcy. Te dwie cechy zostały wymienione przez blisko 52 proc. respondentów. Na kolejnych miejscach uplasowały się: efektywność kosztowa (blisko 21 proc.) lub inaczej – optymalizacja kosztów, na którą mogą liczyć firmy wdrażające open source, a także wysoka jakość i bezpieczeństwo tych rozwiązań (w obu przypadkach – przeszło 13 proc.).

Największe zalety Open Source.jpg

– Respondenci zapytani o największe zalety w korzystaniu z rozwiązań otwartych, na pierwszym miejscu wskazali na ich elastyczność, co nie jest zaskakujące. Szeroka dostępność, kompatybilność z innymi systemami, także tymi zamkniętymi, stanowią największe wyróżniki narzędzi bazujących na open source. Sprawiają również, że firmy, które z nich korzystają, unikają uzależnienia się od jednego dostawcy oprogramowania, a to z kolei tłumaczy, dlaczego ta zaleta technologii otwarto źródłowych przez osoby biorące udział w badaniu została wymieniona na drugim miejscu. Ankietowani zwrócili również uwagę na optymalizację kosztów, którą zapewniają rozwiązania open source. Wiele z nich udostępnianych jest bezpłatnie, ale efektywność kosztowa, o której możemy mówić w przypadku stosowania otwartego oprogramowania, nie bierze się wyłącznie z jego niższej ceny, ale z faktu wspomnianej elastyczności – zauważa Dariusz Świąder, Linux Polska.

Budowanie świadomości na temat open source nadal potrzebne

Chociaż 99 proc. badanych przyznało, że reprezentowana przez nich firma korzysta na co dzień z open source, co wskazuje na powszechność tych rozwiązań, to jednak ankietowani zwrócili uwagę na potrzebę większej edukacji w zakresie stosowania tej technologii. W rezultacie przyczyniłoby się to, do dalszego upowszechniania się rozwiązań otwartych w polskich firmach. Aż 6 na 10 badanych uważa, że można byłoby to osiągnąć poprzez zwiększenie świadomości na temat open source wśród osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach lub poprzez budowanie świadomości na temat uwarunkowań prawnych związanych z korzystaniem z narzędzi tego rodzaju (prawie 36 proc. ankietowanych).

 

Rozpowszechnienie Open Source w firmach.jpg

– Z każdym rokiem obserwujemy, jak technologia open source, która obecnie jest kluczowym kierunkiem rozwoju informatyki i motorem napędowym innowacji w wielu gałęziach gospodarki, staje coraz popularniejsza w naszym kraju. Po rozwiązania otwarte sięga nie tylko biznes, ale również instytucje z sektora publicznego. Przykładem jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która za skuteczną implementację rozwiązań bazujących na otwartym kodzie otrzymała wyróżnienie podczas tegorocznej konferencji Open Source Day – wyjaśnia Dariusz Świąder, Linux Polska.

Jak dodaje Dariusz Świąder, wiedza o korzyściach, na które mogą liczyć firmy wdrażające open source, powinna trafić nie tylko do specjalistów z branży, a co ważne, także do osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach, odpowiedzialnych za infrastrukturę IT, co przyznają uczestnicy badania. – Zwiększanie świadomości na temat rozwiązań otwarto źródłowych było także głównym celem przyświecającym nam przy organizowaniu pierwszej edycji konferencji Open Source Day i nie zmienił się on przez 11 lat. Dziś to wydarzenie jest największą platformą wymiany wiedzy na temat open source nie tylko w Polsce, ale i Europie Środkowo-Wschodniej.

Uczestnicy badania Polski Rynek Open Source 2018 wyrazili również chęć zdobywania praktycznej wiedzy oraz umiejętności z obszaru technologii open source. Jeżeli chodzi o ofertę szkoleń przygotowaną przez Linux Polska, ponad 60 proc. respondentów łącznie chce uczestniczyć w warsztatach z zakresu takich rozwiązań jak: EDB/PostgreSQL, Red Hat RHEL, Red Hat OpenSfhift, Splunk czy Puppet.

74 proc. Polaków uważa, że bezpieczeństwo bankowych systemów uwierzytelniania wymaga poprawy. Ok. 80 proc. przyznaje, że obawia się, że ich dane wpadną w niepowołane ręce. Aż 2 na 3 badanych stwierdziło, że posiada niewystarczającą wiedzę na temat wykorzystywania wrażliwych danych, udostępnianych różnym instytucjom – podaje Opinium Research. Jednak sytuacja klientów już za kilka miesięcy ulegnie zmianie, za sprawą obowiązujących od przyszłego roku nowych przepisów o ochronie danych osobowych (RODO).

Według Edelman Trust Barometer, blisko połowa Polaków nie ma zaufania do instytucji bankowych. Nieco lepsze wyniki przyniosło najnowsze badanie Związku Banków Polskich – 50 proc. respondentów  posiada dobrą opinię o bankach. Z kolei z badania Maison & Partners wynika, że tylko 44 proc. Polaków uważa, że banki dbają o swoich klientów. Ważnym elementem budującym zaufanie do instytucji finansowych jest oczywiście jakość obsługi i przejrzystość oferty, jednak obecnie na czele listy wyzwań wymienianych przez ten sektor znajdują się właśnie zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem.

Zgodnie z badaniami, informacje o wycieku danych nie pozostają bez wpływu na użytkowników. Według ankiety przeprowadzonej przez BIK, u 50 proc. Polaków, którzy zetknęli się z informacją o ostatnich wyciekach z bazy PESEL, doniesienia te wywołały obawy o bezpieczeństwo ich danych.  Co czwarty pytany przyznał, że wpłynęło to na jego zachowania związane z ochroną wrażliwych informacji.

– Wejście w życie regulacji RODO ma zapewnić konsumentom dużo większą kontrolę nad tym, jak wykorzystywane są ich dane. Przede wszystkim, banki, ubezpieczyciele i inne instytucje będą miały 72 godziny od odkrycia ataku na poinformowanie swoich klientów o zajściu. To nie wszystko, klienci banków, będą mieli też możliwość zweryfikowania, w jaki sposób zostały pozyskane ich dane, a także, kiedy, i w jaki sposób zostały wykorzystane. Bank czy inny podmiot będzie miał obowiązek udzielenia takiej informacji. Na ten moment nie znamy jeszcze finalnego kształtu, w jakim unijne przepisy zostaną wprowadzone w Polsce, jednak już teraz wiadomo, że zmienią one istotnie pozycję klienta względem instytucji finansowych – wyjaśnia Tomasz Dziedzic, Linux Polska.

Ważne jest także, że nowe przepisy nakładają obowiązek minimalizowania zakresu wykorzystania danych – bank nie będzie miał też możliwości np. użycia danych pobranych do zweryfikowania zdolności kredytowej do innego celu.   Zapewnienie odpowiedniego poziomu ochrony danych i zbudowanie zaufania klientów już teraz jest dla instytucji finansowych kluczową kwestią, a stanie się jeszcze większym priorytetem po wejściu w życie regulacji nakładającej na nie dodatkowe obowiązki. Tym bardziej, że według badań, Polacy uważają, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo ich danych w Internecie spoczywa na podmiotach trzecich.  Przykładowo,  tylko 21 proc. osób w naszym kraju, twierdzi, że sama odpowiada za swoje bezpieczeństwo w sieci. Pozostali są zdania, że odpowiedzialność  spoczywa na innych instytucjach, w tym finansowych. Z kolei, według badania przeprowadzonego przez Future od Apps, 4 na 5 konsumentów nie tylko chciałaby mieć większą kontrolę nad danymi, które udostępnia, ale też chce być świadoma, w jaki sposób wrażliwe dane zostaną zabezpieczone w przyszłości, by nie stały się celem ataków hakerów.

3 na 4 przedstawicieli polskiego sektora bankowego biorących udział w najnowszym badaniu Linux Polska uważa stopień przygotowania swojej instytucji na moment obowiązywania RODO jako dobry albo bardzo dobry. Jednak w większości przypadków prace te nadal trwają – za zakończone uznał je tylko co dziesiąty ankietowany. Respondenci wskazali na wyzwania związane wprowadzeniem unijnej regulacji, takie jak niejasności dotyczące ostatecznego kształtu przepisów (54 proc. pytanych). Z drugiej strony sektor finansowy, dostrzega również możliwe pozytywne skutki wprowadzenia nowego prawa. Prawie 83 proc. ankietowanych jest zdania, że RODO zwiększy zaufanie klientów do banków.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Linux Polska w listopadzie tego roku,  57 proc. przedstawicieli polskiego sektora finansowego ocenia stopień przygotowania swojej instytucji do RODO jako dobry, a 17 proc. nawet jako bardzo dobry. Oznacza to, że niemal 3 na 4 przedstawicieli branży uważa, że prace związane z przygotowaniem do nowego prawa przebiegają w sposób planowy.

– Nowa unijna regulacja zacznie obowiązywać już w maju 2018 r. Dla jednej czwartej respondentów, którzy uważają stopień przygotowania swojej instytucji za niewystarczający to już ostatni dzwonek, aby przyspieszyć prace. Aby przebiegały one sprawnie, a dana instytucja miała pewność, że zdąży na czas, należy działać wedle ustalonego planu. Pierwszym krokiem powinno być przeanalizowane, w jaki sposób dane są pozyskiwane i przechowywane, a następie wykorzystywane. Następnie należy się zastanowić, jak można efektywnie zminimalizować ilość przetwarzanych informacji. Kolejny etap, to inwestowanie w rozwiązania IT, które są zgodne z wymogami stawianymi przez RODO – mówi Marek Najmajer, ekspert Linux Polska.

Pomimo optymizmu dotyczącego stopnia zaawansowania przygotowań, jedynie 13 proc. respondentów przyznało, że prace zostały całkowicie ukończone. Pozostałe 87 proc. odpowiedziało, że wdrożenie zmian nadal trwa. Linux Polska zapytał przedstawicieli sektora bankowego również o to, kto w reprezentowanych przez nich instytucjach odpowiada za przygotowania do nowych regulacji. W ponad jednej trzeciej przypadków (35 proc.) jest to zarząd lub wyznaczony członek zarządu, co może świadczyć o tym, że banki traktują tę kwestię w sposób strategiczny. Ale w prace włączone są także działy prawne i zespoły IT (odpowiednio 32 i 27 proc. ankietowanych), co wskazuje na to, że firmy podchodzą w sposób kompleksowy do wprowadzenia nowych zasad dotyczących bezpieczeństwa danych osobowych.

 

Według szacunków firmy Nilson, do 2021 r. straty finansowe sektora bankowego z powodu oszustw dokonanych z użyciem kart płatniczych globalnie wyniosą 32,96 mld dolarów. W stosunku do roku 2016 będzie to wzrost prawie o 17 proc. Zastosowanie rozwiązań opartych na technologii sztucznej inteligencji (AI), w tym m.in. na algorytmach deep learning jest szansą na zmniejszenie skali tego zjawiska. W dodatku 67 proc. finansistów biorących udział w międzynarodowym badaniu branży uważa, że zastosowanie przez banki technologii AI pomoże w zwiększeniu efektywności procesów płatniczych i szacuje, że ta poprawa może nastąpić już w ciągu dwóch lat.

Rozwój szybkiego Internetu, technologii informatycznych oraz zwiększona dostępność rozwiązań, które pozwalają na przechowywanie masowej ilości danych, przyczyniły się jednocześnie do wzrostu zainteresowania technologią AI. Według danych zebranych przez Grand View Research, do 2025 r. wartość światowego rynku sztucznej inteligencji wyniesie już 35,870.0 mln dolarów (wzrost o blisko 60 proc. w stosunku do 2017 r.). Z kolei jak szacuje IDC, do 2019 r. globalny rynek oprogramowania do analizowania treści i obsługi systemów kognitywnych będzie wart 9,2 mld dolarów – dwukrotnie więcej niż w 2014 r. Trzy branże inwestujące najwięcej w systemy kognitywne to: bankowość (20 proc.), ochrona zdrowia (18 proc.) i handel detaliczny (17 proc.)

Pierwsze miejsce sektora bankowego w tym zestawieniu nie zaskakuje. Systemy informatyczne oparte na sztucznej inteligencji, które nie tylko przetwarzają dane, ale same uczą się je analizować, będą coraz częściej wykorzystywane przez instytucje finansowe. Zadaniem tej technologii jest automatyczne rozpoznawanie oraz analiza zagrożeń w cyberprzestrzeni związanych np. z oszustwami finansowymi. Przyszłością dla sektora bankowego jest deep learning (uczenie głębokie). Rynek technologii opartych na uczeniu głębokim rozwija się niezwykle szybko. Do 2022 r. będzie wart 1,722.9 mln dolarów, czyli w stosunku do 2016 r. wzrośnie o 65 proc. Uczenie głębokie jest podklasą uczenia maszynowego, inną, ważną dyscypliną z obszaru badań nad sztuczną inteligencją. Deep learning to określony sposób wykorzystania algorytmów, oparty na sztucznych sieciach neuronowych – komentuje Marcin Jaworski, Senior Solutions Architect, Linux Polska.

Deep learning w walce z cyberprzestępczością w sektorze finansowym

Według Cisco Systems, średni czas wykrycia błędu lub włamania do systemów zabezpieczeń stosowanych przez sektor finansowy to aż 100 dni. Dlatego istnieje konieczność poszukiwania coraz to nowych rozwiązań z obszaru IT, które pomogłyby w walce z cyberprzestępczością.

Klienci banków chcą mieć dzisiaj nieograniczony i bezpieczny dostęp do bankowości elektronicznej, ale również do innowacyjnych usług finansowych, takich jak np. płatności mobilne czy możliwości korzystania z internetowych serwisów płatniczych, jak np. PayPal. Te nowoczesne rozwiązania wymagają nowych sposobów dbania o bezpieczeństwo transakcji finansowych dokonywanych w Internecie. Z pomocą przychodzi technologia sztucznej inteligencji. Technologia głębokiego uczenia przeżywa od kilku lat rozkwit. Wiąże się to po pierwsze, z ilością danych – obrazowych, tekstowych, transakcyjnych – którymi możemy „karmić” sieci neuronowe. Po drugie, wzrost popularności tego podejścia jest wynikiem zwiększonej dostępności procesorów graficznych (GPU), które przyspieszają zaawansowane obliczenia matematyczne niezbędne w procesie deep learning. Po trzecie, wzrost skuteczności metod uczenia głębokiego wiąże się z udoskonalaniem samych algorytmów i architektury sieci neuronowych – zaznacza Marcin Jaworski, Linux Polska.

Sztuczna inteligencja pod postacią algorytmów uczenia maszynowego od ponad trzech dekad wspomaga bankowe systemy zabezpieczeń. Klasyczne techniki uczenia maszynowego nie zawsze okazywały się skuteczne z uwagi na niedoreprezentowanie zachowań przestępczych w puli transakcji. Rozwiązaniem tego problemu może być uczenie głębokie.

– Przykładem wykorzystania technik deep learning w obszarze cyberbezpieczeństwa może być wykrywanie oszustw finansowych przy pomocy tzw. autoenkoderów (deep autoencoder network), czyli sieci neuronowych, które tworzą własne reprezentacje danych wejściowych, np. transakcji finansowych, a następnie dekodują je, odpowiadając jednocześnie na pytanie, czy w kontekście wewnętrznej struktury danych wybrana transakcja jest anomalią – dodaje Marcin Jaworski, Linux Polska.

Szansa na poprawę efektywności procesów płatniczych

Sposoby uczenia sieci, także w przypadku deep learning możemy podzielić na nienadzorowane i nadzorowane. Stosowane do wykrywania oszustw finansowych modele nienadzorowane mogą być wykorzystywane do wyszukiwania i izolowania anomalii. Z kolei te nadzorowane mogą być używane do rozróżnienia, czy te nieprawidłowości, np. wielokrotne próby logowania się do systemu bankowości elektronicznej, w rzeczywistości są naruszeniem bezpieczeństwa danych czy tylko „nietypowym” zachowaniem użytkownika.

– Dla firm z sektora finansowego jest niezwykle ważne, aby nowoczesne systemy zabezpieczeń stosowane np. przez banki nie tylko pomagały w wykrywaniu nieuprawnionych transakcji finansowych, ale również bezbłędnie rozpoznawały transakcje prawidłowo przeprowadzone przez klientów. Jeżeli tak się nie dzieje, są one wtedy traktowane jako podejrzane działania, którym system „odmówi” uwierzytelnienia. Na ten problem zwraca uwagę raport “Leveraging artificial intelligence for payments efficiency”, przygotowany wspólnie przez firmy Finextra i Pelican. Blisko 3 na 4 respondentów dostrzega potencjał sztucznej inteligencji w usuwaniu nieefektywności z procesów płatniczych – komentuje Marcin Jaworski, Linux Polska.

Sztuczna inteligencja na celowniku polskiego sektora finansowego

Jak zauważa Marcin Jaworski, jest kwestią czasu, kiedy rozwiązania z obszaru sztucznej inteligencji oparte na technologii deep learning zaczną być wykorzystywane na szeroką skalę. Także polskie firmy, przede wszystkim te z sektora bankowego i ubezpieczeń coraz częściej dostrzegają wartość tego podejścia. Jest to widoczne, chociażby w tematyce konferencji branżowych poświęconych cyberbezpieczeństwu, podczas których wątek deep learning jest stale obecny.

W Linux Polska pracujemy nad rozwiązaniem wykorzystującym algorytmy uczenia głębokiego, które będzie dedykowane branży ubezpieczeniowej. Pozwoli ono usprawnić proces likwidacji szkód. Testy rynkowe planujemy już na początek przyszłego roku. Nawiązaliśmy także współpracę z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej, by rozwijać narzędzia informatyczne oparte na sztucznej inteligencji. Jako partner tego ośrodka naukowego prowadzimy własne badania rozwojowe dotyczące wykorzystania deep learning w procesie segmentacji semantycznej zdjęć satelitarnych (wyodrębnienie konkretnych klas obiektów) – wyjaśnia Marcin Jaworski, Linux Polska.

 

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Czy rośnie skala wyłudzeń i nadużyć w sektorze finansowym?

W 2017 roku ataki hakerskie dotknęły połowy polskich instytucji finansowych, przynosząc wielomiliono...

Nowy podatek solidarnościowy dla najbogatszych oraz nowe obciążenie ZUS – co to oznacza w prakt

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy wprowadzającej nową...

Letnie ożywienie w przemyśle i budownictwie

Czerwiec przyniósł wyraźnie wyższą dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej, potwierdz...

Na „Dostępność+” rząd przeznaczy 23,2 mld zł

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia rządowego programu „Dostępność+” dla osób nie...

5 lipca Sejm przyjął ustawę o inwestycjach mieszkaniowych

Przedstawiony 15 marca bieżącego roku pierwszy projekt specustawy mieszkaniowej, wprowadzający rewol...