niedziela, Czerwiec 24, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "leasing"

leasing

1 na 3 firmy z sektora MŚP planuje w II kwartale więcej inwestycji niż w poprzednim. Podstawowym źródłem ich finansowania pozostają środki własne (90 proc. wskazań), ale biorąc pod uwagę zewnętrzne narzędzia, przedsiębiorcy najczęściej sięgają po leasing (50 proc. wskazań) – wynika z „Barometru EFL”[1]. Wśród małych i średnich firm widać również największe od ponad 3 lat zainteresowanie ubezpieczeniem majątku firmy (40,5 proc.).

– Zarządzający przedsiębiorstwami z sektora MŚP stawiają na dywersyfikację narzędzi, z których korzystają w celu finansowania swoich inwestycji. Oczywiście cały czas najchętniej wybierana jest gotówka i to dobrze, bo zainwestowana „pracuje” i przyczynia się do wzrostu wartości przedsiębiorstwa. Jeśli natomiast chodzi o instrumenty zewnętrzne, to zestaw trzech z nich jest najpopularniejszy. Składa się z leasingu, kredytu bankowego i ubezpieczenia majątku firmowego. O ile obecność leasingu i kredytu nie dziwi, o tyle fakt, że aż 4 na 10 przedsiębiorców korzysta z ubezpieczenia majątku firmy, może być interesujący. W moim przekonaniu świadczy to o coraz większej dojrzałości finansowej małych i średnich firm, które w ten sposób zabezpieczają swoje inwestycje na wypadek niespodziewanych szkód – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Po pierwsze, liczą się trzy narzędzia zewnętrzne

Od początku realizacji badania „Barometr EFL” przedstawiciele sektora MŚP najczęściej finansują swoją działalność środkami własnymi. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w II kwartale br. – aż 90% przedsiębiorców zadeklarowało, że sięga do swoich kieszeni, żeby inwestować. Biorąc pod uwagę finansowanie zewnętrzne, na fotel lidera powrócił leasing, z którego korzysta co druga mała i średnia firma (50,3 proc.). Po kredyt bankowy sięga 45,7 proc. przedsiębiorców, a aż 40,5 proc. wybiera ubezpieczenie majątku firmy. W przypadku tego ostatniego produktu finansowego, jest to najwyższy wynik od I kwartału 2015 roku (41,8 proc.).

Po drugie, im większy tym odważniejszy

Niezmiennie widać też kolejną tendencję, zgodnie z którą, im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 36,5 proc. zarządzających bazuje na tym produkcie, to wśród małych ten odsetek wynosi 53,6 proc., a wśród średnich podmiotów aż 2/3 przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem (65,8 proc.). Wynik ten koresponduje z największym optymizmem wśród „średniaków” dotyczącym planów inwestycyjnych na najbliższe miesiące – 38 proc. z nich twierdzi, że będzie w II kwartale więcej inwestować. Co więcej, 1 na 5 firm zatrudniających od 50 do 249 pracowników uważała, że będzie mieć większe zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne. Wśród mikro firm tylko co dziesiąty przedsiębiorca wyrażał taką opinię.

Po trzecie, produkujemy i handlujemy w leasingu

Kolejny kwartał z rzędu firmy produkcyjne najczęściej ze wszystkich (6 branż) korzystają z leasingu (62% wskazań). Jest to związane z finansowaniem w ten sposób maszyn i urządzeń do produkcji. Nieco mniej przedsiębiorstw, bo 58 proc., leasinguje inwestycje w transporcie, m.in. flotę pojazdów. Trzecią branża za pan brat z leasingiem jest handel, którego 53,3 proc. przedstawicieli sięga po leasing.

 

[1] Barometr EFL jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu (tj. rozwoju rozumianego, jako stawianie sobie przez przedsiębiorstwa celów związanych ze wzrostem sprzedaży i produkcji, ekspansją na nowe rynki i maksymalizacją zysków, co jest związane z inwestycjami w środki trwałe). Prognozowana na dany kwartał kondycja finansowa firm MŚP daje punkt odniesienia do wnioskowania o zakładanym kierunku zmian, które sprzyjają wzrostowi lub działają hamująco na rozwój firm. Badanie przygotowywane jest przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego SA., a jego wyniki są publikowane co kwartał. Jego uczestnicy to mikro, małe i średnie firmy terenu całej Polski. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 600 mikro, małych i średnich firm. Aktualna edycja badania odbyła się w dniach 19-27 kwietnia 2018 r.

Co piąta firma zatrudniająca mniej niż 50 osób byłaby zainteresowana leasingiem za pośrednictwem internetu, gdyby decyzja o przyznaniu finansowania trwała mniej niż 15 minut. Najbardziej przekonani są przedsiębiorcy, którzy mają bądź mieli styczność z leasingiem. Jednocześnie dość sceptycznie oceniają oni swoją wiedzę na temat tego instrumentu finansowego – w 5-stopniowej skali średnia ocen ich wiedzy wynosi 2,35 pkt.

Centrum Badań Marketingowych Indicator na zlecenie Siemens Finance przeprowadziło badania mikro i małych przedsiębiorców dotyczące popularności leasingu jako formy finansowania zakupów. Wyniki pokazują, że potencjał leasingu online jest duży – biorąc pod uwagę liczebność sektora MŚP w Polsce, zainteresowanych tą formą finansowania może być nawet kilkaset tysięcy firm.

Leasing – rozwiązanie idealne dla MŚP

Leasing to finansowanie przez leasingodawcę zakupu sprzętu, za co przedsiębiorca (zwany leasingobiorcą), zobowiązuje się płacić comiesięczne raty. Ta forma zyskuje na popularności szczególnie wśród mikro oraz małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Według danych Związku Polskiego Leasingu aż 71 proc. usług firm leasingowych, jest kierowane właśnie do takich przedsiębiorstw.

Dlaczego przedsiębiorcy tak chętnie decydują się na leasing? – Przede wszystkim chodzi o korzyści podatkowe oraz uproszczone formalności. Największym plusem tego instrumentu jest fakt, że w przeciwieństwie do kredytu, przedsiębiorca może wliczyć całą ratę leasingową w koszty uzyskania przychodu. Jednocześnie sama procedura zawarcia umowy jest przyjazna i bardzo prosta – mówi Cezary Zbierzchowski z firmy Siemens Finance, która w ubiegłym miesiącu wprowadziła na rynek platformę leasingu online SimplyLease.

Firmy chcą korzystać z leasingu online…

Rewolucja cyfrowa dzieje się na naszych oczach. Dotyka ona w dużej mierze sektora finansowego. Na rynku pojawia się coraz więcej sposobów finansowania zakupów. Jednak wciąż stosunkowo niewiele z nich kierowane jest do przedsiębiorców. Jak wynika z badań Siemens Finace, z leasingu aktualnie korzysta lub korzystało w przeszłości 31 proc. mikrofirm oraz 39 proc. firm z sektora MŚP. To właśnie w tych grupach jest najwięcej zwolenników leasingu przez internet.

– Niemal połowa firm zatrudniających do 9 pracowników, posiłkujących się leasingiem, jest zainteresowana leasingiem poprzez internet. To często młode osoby, które chętnie korzystają z nowych technologii. Jeśli zamiast czekania na spotkanie z doradcą i wypełniania skomplikowanych formularzy mogą  w 15 minut wziąć komputer w leasing chętnie z tego korzystają – mówi Cezary Zbierzchowski

… choć wiedza nadal kuleje

Pomimo, że leasing zyskuje na popularności, to przedsiębiorcy nisko oceniają swoją wiedzę na temat tego instrumentu finansowego. Aż 52 proc. mikro i 47 proc. małych i średnich firm przyznaje, ocenia swój poziom wiedzy na bardzo niski lub raczej niski. Średnia ocen w 5-stopniowej skali w kategorii mikro wynosi 2,35, a w MŚP – 2,44.

Na przekór temu większość zarządzających prawidłowo definiuje korzyści związane z leasingiem. Najwięcej ankietowanych (37 proc. wśród MŚP i 35 proc. wśród mikrofirm) wymienia argument niższego podatku dla firmy, spora część  z kolei mówi mniejszych wymaganiach co do zdolności kredytowej (26 proc. wśród MŚP i 21 proc. wśród mikrofirm) oraz o koniecznych zabezpieczeniach (20 proc. wśród MŚP i 16 proc. wśród mikrofirm).

Na co firmy zwracają uwagę?

Najważniejszymi czynnikami, które decydowałby o skorzystaniu z leasingu online zarówno w kategorii mikroprzedsiębiorców, jak i MŚP są kwestie finansowe: wysokość raty (odpowiednio 80 proc. i 79 proc) oraz łączny koszt oferty (83 proc. i 82 proc.). Jak się okazuje, istotnymi argumentami są także szybkość decyzji o przyznaniu leasingu (62 proc. i 78 proc.) oraz prostata zawarcia umowę (79 proc. i 78 proc.). To więcej niż np. marka firmy leasingowej (62 proc. i 55 proc.).

– Choć wciąż to koszt jest najważniejszym czynnikiem wyboru, to przedsiębiorcy coraz chętniej korzystają z kanałów online. Ten trend będzie się w najbliższych latach zwiększał, szczególnie, że przedsiębiorcami stawać się będą młodzi ludzie, którzy dziś nie wyobrażają sobie życia bez internetu – podsumowuje Cezary Zbierzchowski.

Badanie Indicator i Siemens Finance objęło grupę 300 mikrofirm (do 9 pracowników) i 300 firm MŚP (do 49 pracowników). Zostało zrealizowane z wykorzystaniem metody ilościowej – wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI).

Coraz więcej firm przyznaje, że zapłatę za sprzedane towary i usługi dostaje po terminie, a mimo to połowa z nich nie ma opracowanego scenariusza, co robić, kiedy klient nie płaci – taki obraz rodzimego biznesu przedstawia najnowsze badanie „Audyt windykacyjny”, przeprowadzone przez Keralla Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso. Optymistyczne jest jednak to, że w stosunku do badania z 2015 r. wzrósł odsetek firm, które plany awaryjne posiadają.

To już druga edycja „Audytu windykacyjnego”. Pierwsza została przeprowadzona w II połowie 2015 r. O ile dwa lata temu brak terminowej zapłaty był bolączką 71 proc. przedsiębiorstw, to teraz problem dotyka już ponad 81 proc. firm Badaniem zostały objęte małe i średnie przedsiębiorstwa. To właśnie dla tej grupy firm kłopoty z płatnościami są najbardziej dotkliwe. Przy ich skali działalności, znacznie mniejszej niż w przypadku dużych korporacji, brak płynności finansowej może skutecznie sparaliżować funkcjonowanie firmy.

– Chodzi tu zarówno o regulowanie należności wobec kontrahentów, jak i wypłatę wynagrodzeń dla pracowników oraz spłacanie kredytów czy leasingu. Puste konto sprawia, że firma dostaje zadyszki, a związane z tym straty wizerunkowe to tylko czubek góry lodowej. Brak zaufania ze strony otoczenia oznacza początek poważnych perturbacji biznesowych, które nie zawsze udaje się pokonać bez nadszarpnięcia kondycji firmy – mówi Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Opóźnione płatności osłabiają firmy

Ponad 18 proc. podmiotów z sektora MSP przyznaje, że klienci płacą im z opóźnieniem bardzo często. W poprzednim badaniu wskazało tak prawie 24 proc. ankietowanych. Z kolei 63 proc. firm potwierdza, że spotykają się z tym problemem sporadycznie lub czasami. Dwa lata temu odpowiedzi takiej udzieliło 48 proc. przedsiębiorstw. To oznacza, że choć samo zjawisko opóźnień w płatnościach się nasiliło i dotyka większej liczby firm, to jego dokuczliwość zmalała.

– To bez wątpienia wpływ dobrej koniunktury. Kiedy gospodarka się rozwija, przedsiębiorcy płacą chętniej. Ale z drugiej strony jeśli ktoś w tak komfortowych warunkach pozwala sobie na to, aby nie płacić w terminie, to gdy tylko pojawi się choćby niewielki kryzys, nie zapłaci na pewno. Dlatego niepokojące jest to, że nadal połowa firm z sektora MSP nie ma opracowanego scenariusza działania, gdy klient im nie płaci. Postępują w myśl zasady „Jak będzie problem, to się będziemy martwić”. Tyle, że to już za późno – przekonuje Jakub Kostecki.

W 4,4 proc. firm do kasy wpływa z opóźnieniem ponad połowa należnych pieniędzy, a 11,8 proc. przedsiębiorców dostaje po terminie od 25 proc. do 50 proc. zapłaty. To znacznie mniej niż w 2015 r., kiedy ten odsetek wynosił odpowiednio 12,6 proc. i 14,2 proc., ale nadal bardzo dużo. Oznacza to, że co 6 polska firma z sektora MSP tak naprawdę co miesiąc walczy o przeżycie, często kredytując się kosztem innych, którym też nie płaci w terminie. Brak pieniędzy na koncie sprawia też, że te przedsiębiorstwa nie rozwijają się, bo nie mają wystarczających środków na inwestycje.

Ręczne sterowanie księgowością

Aby zapobiegać zaległościom, przedsiębiorcy starają się kontrolować stan wpływów na konto. Wykorzystują do tego różne narzędzia. Niemal połowa samodzielnie sprawdza na koncie płatności od kontrahentów lub wspomaga się programem księgowym do monitorowania spływu należności (prawie 40 proc.). Ci, którzy preferują bezpośredni nadzór, codziennie sami logują się na konto bankowe i sprawdzają wpływy (30 proc.) lub zlecają to pracownikom działu księgowości (46 proc.).

– Zadziwiające jest to, że choć zjawisko płacenia po terminie jest powszechne i mocno zakorzenione w rynkowej mentalności, co druga firma nie ma opracowanego planu działania. Zabezpieczenie się na taką okoliczność to przejaw odpowiedzialności za firmę, pracowników i kontrahentów. W biznesie, jak w medycynie, profilaktyka jest zawsze tańsza od leczenia – tłumaczy Jakub Kostecki.

W stosunku do badania sprzed dwóch lat zwiększyła się liczba firm, które opracowały scenariusze działania na wypadek odwlekania zapłaty faktur przez kontrahentów. Aktualnie połowa przedsiębiorców deklaruje, że posiada kryzysowe plany działania w zakresie odzyskiwania należności. W 2015 r. zabezpieczało się niecałe 40 proc. firm.

Dlatego tak ważne jest zarówno sprawdzanie kontrahentów przed zawarciem transakcji, jak i monitorowanie tego, co dzieje się z należnościami. Płynność finansowa stanowi fundament sprawnej gospodarki, a wpływ na to ma każdy, nawet najmniejszy, przedsiębiorca.

 

Polscy przedsiębiorcy finansują już za pomocą leasingu aktywa o wartości 47,9 mld zł – wynika z raportu przygotowanego przez Związek Polskiego Leasingu. To o ponad 10 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2016 roku. Dlaczego ta forma finansowania zyskuje taką popularność i kto może z niej skorzystać?

W ostatnich dniach Związek Polskiego Leasingu zaprezentował dane, z których wynika, że coraz więcej polskich firm korzysta z takiej formy finansowania. Zdaniem ekspertów Związku, popularność tego rozwiązania rośnie zwłaszcza wśród mikro i małych przedsiębiorstw. Wyniki raportu wskazują, że aż 71 proc. usług firm leasingowych, jest kierowana do firm z tego sektora.

Dlaczego leasing się opłaca?

Powodem, dla którego przedsiębiorcy decydują się na wzięcie leasingu jest mała ilość związanych z tym formalności oraz znacznie niższe – w porównaniu do kredytu bankowego – wymagania dotyczące zabezpieczenia transakcji (najczęściej sam przedmiot leasingu jest wystarczającym zabezpieczeniem). Ponadto, firmy leasingowe często nie wymagają opłaty wstępnej nawet przy dużych i skomplikowanych projektach finansowania. – Przedsiębiorstwo, które na przykład chce zakupić nowe maszyny nie musi angażować własnych środków. To leasingodawca, po akceptacji wniosku i podpisaniu umowy leasingowej, wpłaca za nie zaliczkę dostawcy – wyjaśnia Jarosław Kubiszewski, dyrektor sprzedaży bezpośredniej z firmy Siemens Finance, specjalizującej się w leasingu maszyn i urządzeń.

Co ważne, samo złożenie wniosku jest bardzo łatwe. Przedsiębiorca dostarcza leasingodawcy wymagane dokumenty – często wystarczają tylko dane firmy wyciąg z KRS lub CEIDG, podstawowe dokumenty finansowe, dowód tożsamości oraz 3-4 stronicowy wniosek leasingowy. Po przeanalizowaniu tych wszystkich informacji wniosek jest weryfikowany (decyzja wstępna jest znana nawet w ciągu kilkunastu minut). Cała procedura, w zależności od wolumenu transakcji, trwa od jednego do maksymalnie kilku dni.

Niewątpliwą korzyścią wynikającą z leasingu jest możliwość wliczenia całej raty leasingowej w koszty uzyskania przychodu. W efekcie leasingobiorca pomniejsza koszty prowadzonej działalności. W przypadku oferty większości firm leasingowych dodatkowym atutem jest elastyczność tego rozwiązania. Przedsiębiorcy mogą sami wybrać wysokość opłaty wstępnej oraz wartość końcową przedmiotu leasingu. Co istotne, w przypadków kłopotów finansowych, leasing można “przekazać”. Każdy kto podpisuje umowę leasingową, może przepisać ją na inny podmiot przy zachowaniu takich samych warunków. W takim przypadku jedynym warunkiem jest pozytywna weryfikacja „nowego” leasingobiorcy, która odbywa się analogicznie do podmiotu, który „przekazuje” leasing.

Co można sfinansować za pomocą  leasingu?

Choć wciąż dominującym segmentem rynku jest finansowanie pojazdów, to według danych ZPL w trzecim kwartale 2017 roku największy – bo sięgający niemal 20 proc. wzrost – zanotował sektor maszyn i urządzeń. Jak podkreślają eksperci Związku Polskiego Leasingu, w dużej mierze wynika to z dostępności funduszy unijnych pochodzących z nowej perspektywy finansowej, która zastała uruchomiona na początku bieżącego roku.

Według Jarosława Kubiszewskiego, wpływ na zwiększone zainteresowanie leasingiem wśród przedstawicieli sektora MŚP ma też sytuacja gospodarcza Polski. Małe i średnie firmy od wielu lat stanowią siłę polskiej gospodarki. Rosnące możliwości eksportowe, ale także coraz większa konkurencja wpływa na fakt, że muszą one inwestować pieniądze w nowe technologie produkcyjne. A leasing jest do tego idealnym narzędziem –zaznacza ekspert.

 Co wybrać – kredyt czy leasing?

Przedsiębiorcy mają obecnie do dyspozycji wiele zróżnicowanych produktów finansowych. Według raportu NFG „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce”, ze wszystkich zewnętrznych narzędzi, firmy do finansowania swoich inwestycji wybierają przede wszystkim kredyt bankowy oraz właśnie leasing. Odpowiedź na pytanie, które z nich jest bardziej korzystne zależy jednak od indywidualnych potrzeb klienta.

Przy wyborze rozwiązania należy wziąć pod uwagę specyfikę naszego biznesu. Jeśli potrzebujemy szybko sfinansować zakup nowych maszyn, jednocześnie nie angażując środków własnych, to leasing jest najlepszym wyjściem – zaznacza Jarosław Kubiszewski. Ten instrument finansowy jest też bardzo korzystny ze względu na przepisy podatkowe. W przeciwieństwie do kredytu, w którym w koszty prowadzonej działalności możemy wliczyć jedynie odsetki oraz amortyzację, w przypadku leasingu istnieje możliwość zmniejszenia podatku CIT lub PIT o całą wartość raty – co przy umowach na krótkie okresy pozwala zaliczyć maszynę w koszty np. dwa razy szybciej niż przy zakupie w kredycie.

Firmy leasingowe starają się być partnerem dla leasingobiorców. Na przykład oferują między innymi pomoc w negocjacjach warunków szczegółowych umów z dostawcami, jak również mogą uzależnić wysokość rat od sezonowości branży – podsumowuje ekspert Siemens Finance.

 

Źródło: materiały prasowe firmy

 

Związek Polskiego Leasingu, członek Konfederacji Lewiatan, reprezentujący polski sektor leasingowy podał, że w okresie od stycznia do końca września br. firmy leasingowe sfinansowały inwestycje polskich firm o wartości 47,9 mld zł. Dynamika branży leasingowej w tym czasie wyniosła 12,9 % r/r.

Najnowsze dane ZPL pokazują, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku branża leasingowa sfinansowała inwestycje firm o łącznej wartości niemal 50 mld zł. Ten wynik cieszy tym bardziej, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że klientami polskich leasingodawców są najmniejsze firmy. Analizy ZPL pokazują, że branża leasingowa ¾ swoich usług kieruje do mikro i małych firm, a blisko połowa usług trafia do najmniejszych firm, czyli klientów o rocznych obrotach do 5 ml zł, mających najtrudniejszy dostęp do zewnętrznego finansowania” – powiedział Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Źródła inwestycji MŚP

Dwie trzecie firm z sektora MSP deklaruje, że realizowane inwestycje finansuje z wypracowanego zysku. Co istotne przedsiębiorstwa, które wykorzystują zewnętrzne środki do finasowania swoich inwestycyjnych potrzeb, najczęściej stawiają na leasing (21,4 proc. wszystkich ankietowanych firm). W dalszej kolejności znalazły się: kredyt bankowy (20 proc.), faktoring (4 proc.), dotacje (3,8 proc.) oraz pożyczki od innych spółek (1,8 proc.) – wynika z najnowszego raportu NFG „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce”.

Cechą wyróżniającą leasing jest mocne powiązanie tego instrumentu z aktywami, które finansuje. Sfinansowane aktywa pracują na rzecz rozwoju działalności MŚP. Uważam, że to właśnie ze związku leasingu z aktywami, wynikają główne cechy tego produktu, które mają wpływ na rosnące znaczenie branży leasingowej i jej oddziaływanie na dalszy rozwój inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji sektora małych i średnich przedsiębiorstw” – podkreśla Andrzej Sugajski.

Jakie aktywa są finansowane przez branżę leasingową?

W pierwszych trzech kwartałach 2017 r., klienci firm leasingowych najczęściej finansowali pojazdy lekkie (43,9 % udział w rynku), maszyny i inne urządzenia – w tym IT (27,7%) oraz środki transportu ciężkiego tj. m.in. ciągniki siodłowe, naczepy/przyczepy, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, autobusy, samoloty, statki i środki transportu kolejowego (26,7 %). W omawianym okresie rzadziej finansowane były nieruchomości (1,1% udział w rynku).

Wyniki w grupach produktów

Podobnie jak w pierwszej połowie roku, pojazdy lekkie czyli ujmowane łącznie pojazdy osobowe i pojazdy o wadze do 3,5 tony, były dominującym aktywem finansowanym na rynku. Ma to związek z wysokim udziałem klientów z takich branż jak usługi czy handel. Od stycznia do końca września branża leasingowa sfinansowała pojazdy lekkie o łącznej wartości 21,1 mld zł, czyli o wartości 18,5 proc. większej niż przed rokiem (wówczas finansowanie wyniosło 17,8 mld zł).

Trzeci kwartał to kolejny okres, w którym obserwowaliśmy wzrost w zakresie finansowania maszyn i urządzeń. Dynamika segmentu  maszyn i urządzeń, liczonych  razem z IT (po III kw. 2017r.) wyniosła 19,4%, przy łącznym finansowaniu na poziomie 13,3 mld zł. Na dobre wyniki branży leasingowej, z której usług chętnie korzystają firmy działające w takich obszarach jak: przemysł, produkcja rolna czy budownictwo, w zakresie finansowania maszyn, wpływają fundusze unijne z nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020, uruchomione na początku bieżącego roku.

Od stycznia do końca września 2017r., branża leasingowa podpisała także nowe kontrakty, odnoszące się do takich aktywów jak m.in. ciągniki siodłowe, naczepy/przyczepy, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, autobusy, samoloty, statki czy środki transportu kolejowego, o łącznej wartości 12,8 mld zł. Nowe kontrakty w zakresie finansowania środków transportu ciężkiego, na koniec trzeciego kwartału 2017r., pozostały na zbliżonym poziomie do finansowania udzielonego w analogicznym okresie 2016r.

Warto także zaznaczyć, że na koniec września, branża leasingowa odnotowała dodatnią, 9,5 proc. dynamikę w zakresie finansowania nieruchomości. W przypadku tej ostatniej kategorii, łączna wartość nowych kontraktów wyniosła 0,5 mld zł.

Koniunktura branży leasingowej

Prognozy na koniec roku, są równie dobre jak najnowsze wyniki branży. W ostatnim kwartale roku firmy leasingowe spodziewają się przyśpieszenia aktywności sprzedażowej oraz ustabilizowania jakości portfela leasingowego. Takie wnioski płyną z badania koniunktury branży leasingowej, zrealizowanego przez Związek Polskiego Leasingu, wśród osób odpowiedzialnych za sprzedaż w firmach leasingowych. Przedstawiciele firm leasingowych oczekują wyższego poziomu finansowania dla wszystkich głównych grup środków trwałych, przy czym zdecydowanie najlepsze perspektywy rysują się – po raz kolejny – dla finansowania pojazdów lekkich.

 

 

 

Źródło: Związek Polskiego Leasingu

 

 Raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” przygotowała firma badawcza Keralla Research na podstawie badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2017 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 500 aktywnych firm zatrudniających 1-9 (mikro), 10-49 (małe) i 50-249 osób (średnie) w proporcjach oddających strukturę krajowego rynku firm z segmentu MŚP. Respondentami byli właściciele, współwłaściciele oraz osoby współzarządzające firmami.

Odsetek mikro, małych i średnich firm, które deklarują, że do finansowania bieżącej działalności wykorzystują faktoring podwoił się w ciągu zaledwie jednego roku – wynika z badań przeprowadzonych przez Keralla Research na zlecenie NFG SA. Warto też podkreślić, że przedsiębiorstwa z sektora MŚP faktoring wykorzystują nie tylko jako wsparcie codziennej działalności, ale również finansują w ten sposób inwestycje.

Z raportu „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” przygotowanego na zlecenie NFG SA wynika, że najpopularniejszym sposobem finansowania bieżącej działalności przez mikro, małe i średnie firmy jest kredyt bankowy i limit na koncie firmowym. Z tych rozwiązań korzysta odpowiednio 20,6 oraz 11,4 procent ankietowanych przedsiębiorców. Po faktoring sięga natomiast 5,6 procent badanych firm z sektora MSP.

Dla porównania, z badania przeprowadzonego w sierpniu 2016 roku również przez Keralla Research wynika, że firmy z sektora MŚP poszukując kapitału na wsparcie codziennej działalności najczęściej decydowały się na kredyt obrotowy (27,2%) oraz limit na koncie firmowym (18,2%). Korzystanie z faktoringu deklarowało wówczas zaledwie 2,8% ankietowanych.

– Coraz więcej firm, w tym także tych najmniejszych, zauważa, że kredyt w banku czy limit na koncie to nie są jedyne opcje, jakie mają do dyspozycji. Kierunek zmian jeśli chodzi o finansowanie działalności przez MŚP nie jest więc dużym zaskoczeniem. Zaskakiwać może natomiast skala wzrostu popularności faktoringu. Dwukrotny wzrost zainteresowania tym rozwiązaniem wśród mikro, małych i średnich firm w ciągu zaledwie roku to znakomity rezultat – ocenia Jacek Obłękowski, prezes NFG SA, a wcześniej wieloletni wiceprezes PKO BP.

Jednocześnie warto zauważyć, że w ciągu roku wyraźnie wzrosła liczba firm, które deklarują, iż prowadząc bieżącą działalność nie wspierają się żadnymi zewnętrznymi środkami. Przed rokiem taką odpowiedź zaznaczyła co druga badana firma z sektora MŚP. Obecnie taką deklarację składa siedem z dziesięciu ankietowanych firm. To z jednej strony efekt dobrej koniunktury w polskiej gospodarce, ale również skutek ogólnej niechęci części przedsiębiorców do pożyczania pieniędzy.

Co jednak byłoby w sytuacji pojawienia się konieczności sięgnięcia po zewnętrze środki na bieżące potrzeby? Spośród firm, które obecnie finansują codzienną działalność wyłącznie zyskami, aż 44 proc. zdecydowałoby się wówczas na kredyt w banku, a niemal 18 proc. skorzystałoby z limitu w koncie firmowym. Kolejne odpowiedzi to dotacja (4,8%), faktoring (4%) oraz pożyczka od znajomych bądź rodziny (4%). Co ciekawe, aż 22,5% firm zaznaczyło odpowiedź „nie wiem, trudno powiedzieć”.

– Wśród najmniejszych firm w Polsce wciąż jest wiele takich, które swoją działalność prowadzą i rozwijają wyłącznie przy wykorzystaniu wypracowanych zysków. Często wręcz chronią się przed zewnętrznym finansowaniem. Najlepiej podsumowuje to opinia jednego z przedsiębiorców, który w trakcie badania zadeklarował „jakbym musiał sięgnąć po kredyt, to wolałbym przyjąć więcej zleceń, aby go nie brać” – wyjaśnia Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Własne środki służą przedsiębiorcom nie tylko do prowadzenia codziennej działalności. Około 2/3 firm z sektora MŚP deklaruje, że wyłącznie z wypracowanych zysków finansuje nawet inwestycje firmy. Te, które wykorzystują zewnętrzne środki, najczęściej stawiają na leasing (21,4% wszystkich ankietowanych firm), kredyt bankowy (20%), faktoring (4%), dotacje (3,8%) oraz pożyczki od innych spółek (1,8%).

– Faktoring, szczególnie ten oferowany przez Internet, to nie tylko opcja na krótkoterminowe problemy z płynnością, kiedy kluczowe dla przedsiębiorcy są jego główne cechy, czyli szybkość pozyskania pieniędzy, minimum formalności i atrakcyjna cena. To również rozwiązanie, które może być wykorzystywane do rozwijania biznesu. Myślę, że liczba firm stosujących je w celach inwestycyjnych będzie w najbliższych latach rosła – uważa Jacek Obłękowski.

Raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” powstał na podstawie badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2017 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 500 aktywnych firm zatrudniających 1-9 (mikro), 10-49 (małe) i 50-249 osób (średnie) w proporcjach oddających strukturę krajowego rynku firm segmentu MŚP. Respondentami byli właściciele, współwłaściciele oraz osoby współzarządzające firmami. Powyższa informacja jest pierwszą z cyklu publikacji dotyczącego finansowania działalności przez mikro, małe i średnie firmy w Polsce.

 

Źródło; KRD

W związku z rosnącą liczbą inwestycji, w II kwartale br. co piąty przedsiębiorca z sektora MŚP oczekiwał, że będzie więcej korzystać z finansowania zewnętrznego – wynika z „Barometru EFL”. „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu.
Najpopularniejszym instrumentem finansowym, podobnie jak w poprzednim kwartale, pozostaje leasing – wybiera go 58% firm. Biorąc pod lupę branże, z leasingu najchętniej korzystają firmy budowlane (73,8%), transportowe (73,8%) i produkcyjne (73%).

Podstawowym źródłem finansowania inwestycji zarówno w mikro, małych jak i średnich firmach pozostają niezmiennie środki własne. Korzysta z nich 9 na 10 zapytanych przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę zewnętrzne wsparcie, po raz kolejny leasing dominuje nad kredytem bankowym (58,1% vs. 54,4%). Co szósta firma korzysta z ubezpieczenia majtku firmy (17,4%), a co dziesiąta z faktoringu.

Najmniejsze firmy sięgają do portfeli, większe stawiają na leasing

Podobnie jak w poprzednich kwartałach, widać wyraźną tendencję w korzystaniu z instrumentów finansowych spoglądając na wielkość podmiotów. Im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 45,5% zarządzających bazuje na leasingu, to wśród małych ten odsetek wynosi 61,4%, a wśród średnich podmiotów aż 71,7% przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem. Podobną zależność mamy również w przypadku ubezpieczenia majątku oraz faktoringu.

Jak podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL, takie wyniki z jednej strony korespondują z największym optymizmem wśród „średniaków” dotyczącym planów inwestycyjnych w II kwartale br. – Średnie przedsiębiorstwa najczęściej zgłaszali wzrost planowanych inwestycji, małe i mikro zdecydowanie mniej. Z drugiej zaś, w przypadku tych najmniejszych firm możemy mówić o mniejszej skłonności do ryzyka finansowego, czego konsekwencją jest korzystanie przede wszystkim ze zgromadzonej gotówki – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Firmy budowlane, transportowe i produkcyjne leasingują najczęściej

Na tle sześciu badanych branż, wyróżniają się trzy, których przedstawiciele najczęściej do finansowania swoich inwestycji wykorzystują leasing. Są to branża budowlana (73,8%), transportowa (73,8%) oraz produkcyjna (73%).Wyraźnie większe znaczenie środków własnych, a mniejsze leasingu i kredytu bankowego, widać natomiast w branży handlowej – aż 92,4% stawia na gotówkę, 49,2% na kredyt, a 48,3% na leasing. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w usługach, gdzie tylko 46% stawia na kredyt, a 40,3% na leasing.

 

Źródło: Europejski Fundusz Leasingowy SA

Więcej możliwości zdobywania funduszy na inwestycje w segmencie nieruchomości komercyjnych

Obecna sytuacja na rynku sprawia, że ilość wolnego kapitału daje firmom bardzo łatwy dostęp do środków inwestycyjnych w postaci leasingu, kredytów, czy finansowania z private equity. A inwestorzy nieustannie poszukują możliwości uzyskania najtańszego kapitału na rozwój, jednocześnie optymalizując zyski i przychody.

Jednym ze sposobów zyskania funduszy są transakcje typu sale and leaseback. Jak podkreślają specjaliści Walter Herz, dzięki odpowiedniej strukturyzacji i podejściu potencjalny przychód może być z nich zdecydowanie większy. – W Polsce tego typu transakcje zyskują na popularności wśród takich firm jak apteki, sieci sklepów detalicznych, DIY, centra dystrybucji, czy firmy produkcyjne – wymieniają eksperci.

Możliwości sale and leaseback

Biorąc pod uwagę sale and leaseback jako źródło pozyskania środków pieniężnych na ekspansję lub inne cele wzmacniające główną działalność, firmy starają się porównać korzyści z tego typu transakcji z tradycyjnym finansowaniem. Doradcy Walter Herz zaznaczają, że zaletą rozwiązania sale and leaseback jest wysoki poziom kontroli, jaki utrzymuje firma nad nieruchomością jako najemca. W tym w szczególności elastyczna możliwość ekspansji zgodnie ze zmiennymi potrzebami, czy ewentualność podnajmu nieruchomości.

Specjaliści wyjaśniają, że transakcje sale and leaseback mogą być zorganizowane na różne sposoby i mogą przynieść korzyści, zarówno sprzedającym, jak i kupującym. Wszystkie strony muszą jednak rozważyć ich wszystkie zalety i wady biznesowe oraz podatkowe, obostrzenia i ryzyka z nimi związane i konsekwencje wynikające z późniejszego długofalowego układu dwustronnego.

Wzrost liczby transakcji

Eksperci zauważają, że w minionym roku niewiele firm decydowało się na pozyskanie kapitału w wyniku zawartych umów sale and leaseback. – Obecnie zaś doradzamy w kilku tego typu transakcjach, co jest ciekawą zmianą, biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach sporadycznie podejmowane były takie decyzje – informuje Bartłomiej Zagrodnik, prezes zarządu Walter Herz. – Mamy do czynienia z dużym ożywieniem, jeśli chodzi o transakcje sale and leaseback. Poza uwolnieniem środków na działalność operacyjną, powodami dla których firmy zbywają nieruchomości, po to by zwrotnie wynajmować w nich powierzchnię od kupujących jest też chęć pozbycia się obowiązków ciążących na właścicielu lub też możliwość zmniejszenia zobowiązań podatkowych. Motywacją jest również maksymalizacja potencjału i przyśpieszenie rozwoju poprzez zbycie tzw. twardych aktywów – wyjaśnia Bartłomiej Zagrodnik.

Prezes Walter Herz tłumaczy, że dzięki sprzedaży budynków i ich późniejszemu najmowi, spółki pozbywają się pozycji w bilansie, które wiążą się z pracochłonną obsługą i stałym zarządzaniem nieruchomością, co nie stanowi ich core business. W efekcie transakcji poprawiają wynik finansowy. Najem jest zaś mniej kosztownym i bardziej elastycznym rozwiązaniem. Bartłomiej Zagrodnik zaznacza, że w tym przypadku bardzo ważne jest przygotowanie odpowiednich rozwiązań i zapisów, które spełnią określone oczekiwania przyszłego najemcy i sprawią, że potencjał płynący z transakcji zostanie rzeczywiście zmaksymalizowany.

Rozwiązania sale and lease back, a REITy

– Przy umowach sale and lease back zakres negocjacji jest dużo szerszy niż w przypadku typowego najmu, czy sprzedaży powierzchni biurowej. Konieczne jest odpowiednie przygotowaniem samych umów, zarówno kupna-sprzedaży, jak i najmu, w których zawartych jest szereg zagadnień, jakie nie występują w standardowych umowach – podkreśla Bartłomiej Zagrodnik.

Zakres doradztwa, jak i odpowiednie przygotowanie takiej transakcji wymaga szerokiego spojrzenia na proces oraz samą strukturę transakcji, ponieważ tylko wtedy można zwiększyć przychód i osiągnąć najwyższe stopy zwrotu, informują eksperci Walter Herz. Zwracają uwagę, że w przypadku transakcji sale and lease back bardzo istotne dla nabywcy jest przeprowadzenie due diligence, a także jasne określenie niektórych kwestii, dzięki czemu relacje pomiędzy kupującym, a sprzedającym w następnych latach staną się bardziej komfortowe.

Nowy instrument finansowy

Transakcje sale and lease back są alternatywą dla wchodzących obecnie na rynek REITów.

Narzędzie dla firm poszukujących tego typu produktów inwestycyjnych stworzy ustawa o REITach (Real Estate Investment Trust), która ma wejść w życie z początkiem 2018 roku. REITy to niedostępny dotąd w naszym kraju instrument, który umożliwi wspólne inwestowanie w nieruchomości, a firmom realizującym projekty otworzy drzwi do kapitału licznych inwestorów.

Dzięki wprowadzeniu nowych przepisów każdy będzie mógł zostać akcjonariuszem spółki, notowanej na giełdzie i zainwestować w rozwój prowadzonego przez nią projektu. Doradcy Walter Herz przyznają, że będzie to dodatkowy mechanizm zapewniający firmom finansowanie inwestycji komercyjnych i wsparcie dla rozwoju tego segmentu rynku nieruchomości w Polsce.

 

Źródło: Walter Herz

Ruszają inwestycje w sektorze MŚP, prognoza ich skali jest najlepsza od 6 lat. To dobry moment także dla tych, którzy zajmują się usługami i rozwiązaniami dla MŚP. Na sukces mogą liczyć jednak tylko ci, którzy mają dostęp do szerokiej oferty i skutecznej pomocy we wdrażaniu produktów do sprzedaży.

Najnowsze wskazanie indeksu inwestycji prowadzonych przez sektor MŚP* pokazuje najlepszy od sześciu lat wynik. Najwięcej inwestować chcą przedsiębiorcy z małych firm, zatrudniających od 10 do 49 pracowników. Osoby biorące udział w badaniu planują więcej inwestycji niemal w każdym z ośmiu przedstawionych obszarów (platforma e-commerce, maszyny i technologie, flota, oprogramowanie, nieruchomości, szkolenia pracownicze, działania reklamowe, zatrudnienie nowych pracowników). Inwestycje w środki trwałe najczęściej będą dotyczyły kupna nowych maszyn, służbowych samochodów oraz oprogramowania.

Rozpędzające się inwestycje oznaczają zwiększony apetyt na kapitał potrzebny do ich sfinansowania. Specjalne oferty dla firm z tej kategorii rozwijają banki, leasingodawcy czy firmy dostarczające wsparcia w windykacji należności. Na rodzącym się trendzie skorzystają też pośrednicy sprzedający usługi finansowe dla firm. Ale nie wszyscy.

– Wiele wskazuje na to, że skończyły się już czasy, kiedy kilka podstawowych produktów kredytowych czy ubezpieczeniowych wystarczyło pośrednikowi do skutecznego funkcjonowania na rynku. Przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi możliwości, jakich dostarcza rynek usług finansowych. Obserwujemy to na swojej działce, widząc jak dynamicznie rośnie zainteresowanie faktoringiem. Łatwo przewidzieć więc, że pośrednicy mający w ofercie także takie usługi mają większe szanse, żeby wsiąść do pociągu z napisem „rosnące zapotrzebowanie na produkty dla MSP” – mówi Gerard Prądzyński Dyrektor Rozwoju Sieci Partnerskiej eFaktor S.A.

Rosnące zainteresowanie przedsiębiorców faktoringiem przyciąga do niego uwagę także pośredników finansowych i agentów ubezpieczeniowych. Niepewność w tych branżach wywołują możliwe zmiany ustawowe. Mogą spowodować konieczność, że zakłady ubezpieczeniowe zaczną wymuszać na agentach jak najniższe wynagrodzenia, co w rezultacie może zachwiać branżą pośrednictwa ubezpieczeniowego i pozbawić pracy wielu agentów. Wiele wskazuje na to, że taki scenariusz nie wejdzie ostatecznie w życie, jednak osoby związane z pośrednictwem ubezpieczeniowym rozglądają się za alternatywnymi produktami. Faktorzy chętnie po nich sięgają.

Jaki partner gwarantuje sukces

Bardzo istotna jest pomoc, jaką pośrednikom przy wdrażaniu produktów firmowych udzielają dostawcy usługi czy rozwiązania dla MSP. Ważny jest nie tylko produkt, ale i organizacja jego wdrożenia do sprzedaży.

W grę mogą wchodzić cykliczne szkolenia partnerów i ich pracowników, wsparcie w zdefiniowaniu kanałów pozyskiwania klienta i szans biznesowych w obszarze działalności partnera, dostęp do sprawnego i intuicyjnego systemu informatycznego, stała opieka w regionie czy bliska współpraca przy procesowaniu spraw.

– Dla sprzedających usługi finansowe do firm MSP bardzo istotna jest elastyczność, bo przecież różne są firmy i różne ich możliwości. Tam, gdzie nie ma proceduralnych wykluczeń ze względu na branżę, okres funkcjonowania na rynku, rodzaj prowadzonej księgowości czy ilość kontrahentów po prostu łatwiej będzie sprawę zakończyć podpisaniem umowy – mówi Gerard Prądzyński z eFaktor S.A.

Szeroka gama modeli finansowania i indywidualne podejście do każdej sprawy to kolejne zalety w oczach pośrednika finansowego. Last but not least  nie można zapomnieć o systemie raportowania prowizji. Tam, gdzie jest on przejrzysty, warunki finansowe atrakcyjne, a wyplata prowizji bardzo szybka pośrednicy finansowi nie będą narzekać.

Źródło: Brandscope

Tylko 1,6 proc. przedstawicieli sektora MŚP w Polsce współfinansowało inwestycje środkami z Unii Europejskiej – wynika z raportu EFL „Inwestycje w MŚP. Pod lupą”. Wśród najczęściej wskazywanych powodów niskiego zainteresowania wsparciem unijnym eksperci wymieniają skomplikowane procedury, w tym sposób rozliczania dotowanych inwestycji, konieczność pomocy wyspecjalizowanych podmiotów oraz zniechęcający model konkursowy. EFL, wychodząc naprzeciw potrzebom mikro, małych i średnich firm, przygotował we współpracy z firmą doradczą ADM Consulting Group unikalny produkt „Unia Korzyści”. Klient poza ofertą finansowania, może otrzymać doradztwo w zakresie wsparcia unijnego w perspektywie 2014-2020.

Polska jest największym beneficjentem unijnej perspektywy 2014-2020. Największa część z puli ponad 82 mld euro ma zostać zainwestowana w zwiększenie konkurencyjności polskiej gospodarki oraz poprawę spójności społecznej i terytorialnej kraju. Na wsparcie mogą liczyć podmioty, dla których pozyskanie kapitału z innego źródła jest znacznie utrudnione. Istnieje wiele przykładów, również wśród naszych klientów, z których jasno wynika, że realizacja projektu z dotacji znacząco rozwinęła firmę i pozwoliła jej zrealizować działania, na jakie przedsiębiorstwo przez wiele kolejnych lat nie mogłoby sobie pozwolić. EFL wpisuje się w działania unijne już od poprzedniej perspektywy 2007-2013 i teraz również zamierza w nich aktywnie uczestniczyć. Zebrane doświadczenie, obserwacje, uwagi klientów, dla których dotacje unijne mają ogromne znaczenie, pomogły nam w opracowaniu wspólnie z partnerem unikalnego na rynku programu „Unia Korzyści” – mówi Bartosz Bakes, Dyrektor Sprzedaży EFL.

Unia Korzyści

EFL w związku z rozpoczęciem wydatkowania w nowej perspektywie unijnej przygotował specjalny produkt „Unia Korzyści”. Klient w pakiecie z ofertą finansowania otrzymuje biznesowe wsparcie wyspecjalizowanej firmy w zakresie dotacji unijnych. Produkt „Unia Korzyści” powstał we współpracy z firmą doradczą ADM Consulting Group. Jest dostępny dla mikro, małych i średnich firm od XY maja br. we wszystkich placówkach EFL w Polsce.

Finansowanie…

Wypłata środków z dotacji najczęściej następuje w formie refundacji części kosztów już poniesionych w ramach inwestycji. Oznacza to, że przedsiębiorcy ubiegający się o wsparcie powinni w pierwszej kolejności zapewnić sobie finansowanie planowanej inwestycji. Potwierdzeniem zdolności firmy do sfinansowania projektu inwestycyjnego jest dla instytucji rozpatrującej wniosek promesa wystawiana przez Europejski Fundusz Leasingowy. Weryfikacja zdolności kredytowej oraz wystawienie takiej promesy jest całkowicie bezpłatne, a czas obsługi przedsiębiorców w tym zakresie, jest zredukowany do minimum – Na postawie ponad 25-letniego doświadczenia, znajomości rynku, zachodzących zmian i trendów gospodarczych, EFL jako jedyny na rynku jest w stanie niemalże natychmiast ocenić zdolność kredytową klienta. A nie trzeba tłumaczyć, że szybkość działania w przypadku przedsiębiorców ma ogromne wręcz znaczenie – mówi przedstawiciel EFL.

Przedsiębiorca ma do dyspozycji leasing i pożyczkę, w zależności od wymagań wybranego programu unijnego. W szczególności, atrakcyjną ofertą jest „Leasing Swobodny”, który pozwala na samodzielne zarządzanie wysokością rat leasingowych w celu dopasowania ich do bieżącej płynności finansowej firmy. Co więcej, nie potrzebuje w tym celu pisać wniosku, ani dzwonić do leasingodawcy. Wystarczy komputer z dostępem do Internetu i parę chwil spędzonych na Portalu KlientEFL.

… i doradztwo…

Procedura złożenia wniosku o dotacją i związana z nią duża ilość wymaganych dokumentów sprawiają, że firmy bardzo szybko rezygnują z ubiegania się o dotacje unijne. W przypadku braku odpowiednich kwalifikacji i umiejętności, warto zlecić takie zadanie profesjonalnemu podmiotowi zajmującemu się pozyskiwaniem funduszy zewnętrznych. Dlatego w ramach „Unii Korzyści” przedsiębiorcy mogą skorzystać ze wsparcia jednej z czołowych firm doradczych w Polsce ADM Consulting Group. Klienci EFL uzyskują specjalne rabaty na usługi, m.in. wyszukanie programu unijnego, dopasowanie finansowania do potrzeb dotacji, pomoc w rozliczeniu dotacji.

– Wnioski o dotację często zawierają elementy biznesplanu, nierzadko wymagane jest w nich przedstawienie prognozy finansowej, harmonogramu wydatkowania funduszy. Jeden mały błąd na etapie składania wniosku może przekreślić szanse przedsiębiorstwa na otrzymanie dofinansowania. Dlatego oferujemy firmom profesjonalne i kompleksowe doradztwo w zakresie ubiegania się o dotację unijną – mówi Piotr Iwaszko Doradca ds. projektów inwestycyjnych w ADM Consulting Group.

…w drodze po dotację UE

Wsparcie przedsiębiorców w nowej perspektywie finansowej w dużej mierze bazuje na działaniach, których celem jest unowocześnienie czy stworzenie nowych produktów i usług. Powinno to istotnie zwiększyć ich innowacyjność i konkurencyjność. To jednak wymaga sporych nakładów finansowych i wsparcie unijne musi zostać uzupełnione dodatkowym źródłem. – Dlatego jako czołowa firma leasingowa w Polsce wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom rynku z nowym produktem. Zależy nam, aby przedsiębiorca, który bardzo liczy na uzyskanie unijnego zastrzyku finansowego, mógł skorzystać z pełnego wachlarza usług oraz kompleksowego, doradczego wsparcia dla biznesu we wszystkich naszych placówkach – mówi przedstawiciel EFL.

Źródło: Europejski Fundusz Leasingowy SA.

Większość przedsiębiorców kupując samochód korzysta z leasingu. Nie zawsze jednak jest to najlepsze rozwiązanie. W niektórych wypadkach warto postawić na kredyt. O tym, w których jest to lepsze rozwiązanie opowiada Bogusław Kruczek, ekspert i prezes Kapitałowego Funduszu Pożyczkowego.

Najpopularniejszą dla firm formą finansowania samochodu jest leasing – nie bez powodu, ma wiele zalet.  Oferty leasingowe są bardziej elastyczne niż banki i zazwyczaj, nie czyniąc większych problemów, sfinansują nowy samochód. Mają proste procedury i oferują usługi dodatkowe, takie jak serwis i przeglądy. Wspomniana elastyczność przy udzielaniu finansowania, ustępuje wraz z rozpoczęciem właściwego leasingu.

Umowa leasingu musi trwać co najmniej dwa lata i praktycznie nie można zakończyć jej przed czasem. Ten sposób finansowania dotyczy również tylko samochodów nowych. Przez cały okres trwania leasingu czekają nas również opłaty dodatkowe przewidziane w umowie. I tak, jeśli zdarzy nam się zapomnieć o zapłacie raty na czas możemy liczyć na to, że dostaniemy dodatkowo płatny monit. Opłata będzie również naliczona w razie uwiecznienia niefrasobliwego kierowcy przez fotoradar – wskazanie kierującego przez leasingodawcę jest zazwyczaj dodatkowo płatne.

Dla niektórych problem może również stanowić to, że w przypadku leasingu podatek VAT możemy odliczyć tylko od każdorazowej raty, a nie od wartości przy kupnie. Samochód nie może być też środkiem zabezpieczenia i do czasu pełnej spłaty nie stanowi majątku firmy. Jednocześnie to do osoby leasingującej należy obowiązek ubezpieczenia samochodu, przy czym zazwyczaj leasingodawca wskazuje ubezpieczycieli, spośród których trzeba dokonać wyboru. Częstą praktyką jest również to, że w wypadku wystąpienia szkody to leasingodawca wskazuje serwis, w którym mają zostać naprawione uszkodzenia.

Dla tych, których przytłaczają wady leasingu, a nie posiadają wystarczających środków na samodzielny zakup pojazdu, dobrym rozwiązaniem będzie kredyt. Korzystając z tej metody finansowania podatek VAT można rozliczyć od razu po zakupie. Jeśli płynność finansowa na to pozwoli to kredyt możemy również spłacić wcześniej i uwolnić się od zobowiązania. W większości wypadków wcześniejsze spłacenie długu może być dodatkowo płatne, jednak są na rynku firmy, które nie tylko nie pobierają za to dodatkowych środków, a wręcz premiują przedterminową spłatę. Samochód będzie częścią majątku przedsiębiorcy, więc księgowość może zająć się również wydatkami eksploatacyjnymi oraz dokonywać odpisów amortyzacyjnych.

Kredyt będzie też korzystniejszy, jeśli chcemy zakupić samochód używany – większość firm leasingowych oferuje finansowanie tylko nowych pojazdów. Ponadto, kredyt można rozłożyć zwykle na dłuższy okres spłaty niż w przypadku leasingu, a użytkownik ma większą swobodę przy wyborze ubezpieczyciela czy zakładu serwisowego, niż w wypadku gdy pojazd jest leasingowany.

Dokonując wyboru finansowania zakupu samochodu na potrzeby firmy musimy jasno określić swoje potrzeby. Warto skonsultować zakup z księgowością, która pomoże również określić, który sposób jest korzystniejszy dla przedsiębiorstwa pod względem optymalizacji podatkowej.

Źródło: Kapitałowy Fundusz Pożyczkowy

Wiosna to okres wyprzedaży ubiegłorocznego rocznika i dobry moment na kupno nowego auta w obniżonej cenie.

– To najlepszy moment na kupno nieużywanego auta – mówi Jolanta Mróz z Kredyt Inkaso – wiele sieci i salonów sprzedaży ma bardzo atrakcyjne oferty. Co prawda nowe auta tracą na wartości, to jednak dla chętnych na ubiegłoroczny model prosto z salonu, to najlepszy moment na rozsądny zakup, którego cenę możemy zbić w trakcie negocjacji.

W minionym roku Polacy (klienci indywidualni) zarejestrowali 134 435 samochodów, co oznacza 8,8 proc. wzrost o w porównaniu z 2015. W pierwszej trójce najpopularniejszych aut znalazły się: -Toyota – Polacy kupili aż 15 642 (dla marki oznacza to niespodziewany, aż 14,5 proc. wzrost sprzedaży),

– Opel – z wynikiem sprzedażowym na poziomie 15 414 i wzrostem 14,2 proc.

– Skoda – z wynikiem 13 861, który oznacza dla marki 2,4 proc. spadek. Na pozostałych miejscach znalazły się: Volkswagen, Kia, Renault, Hyundai, Dacia. Ford. Pierwszą dziesiątkę zamknął Nissan, a dwudziestkę – Audi.

Ulubione modele Polaków, czyli auto z wyprzedaży 2016

Fani czterech kółek mają też swoje ulubione modele. Zaufanie w minionym roku zdobyły głównie: Opel Astra – sprzedano 5883 modeli, Toyota Yaris – zakończyła rok z wynikiem 5466 oraz Skoda Fabia – z bilansem na poziomie 4584.

Salony wyprzedają właśnie modele z rocznika 2016 r. Ile kosztuje auto z wyprzedaży?

– Opel dla modelu Astra Sedan przewidział 8 tys. rabatu do kwoty 51 900 zł, dla modelu Astra Hatchback – 7 tys. rabatu do kwoty 5 900 zł.

– Toyota Yaris w wyprzedaży z rocznika 2016 w najtańszej wersji kosztuje 41 400 zł, po rabacie w wysokości 6 tys. zł. Producent wyliczył także opcję zakupu w leasingu z ratą na poziomie 474 zł.

– Z kolei Skoda Fabia w ofercie promocyjnej zaczyna się od kwot 45 tys. zł i raty leasingu 394 zł.

Jak oceniają tegoroczną ofertę cenową eksperci?

– Na znaczne promocje zdecydował się Ford. Ten producent, w przeciwieństwie do Fiata, w tym roku postanowił zawalczyć o tych klientów, którzy na zakup samochodu czekają na koniec roku. Maksymalna wysokość rabatu w ofercie dotyczy modelu Kuga i wynosi 19 400 zł. Duże promocje zastosowano także w przypadku najtańszego modelu – Fiesty, której przecena może sięgnąć 11 700 zł – komentuje Mateusz Gawin z Bankier.pl. – Dużo skromniejsze obniżki pojawiły się w ofercie japońskiej Hondy. Górna granica rabatu wyniosła 5600 zł i dotyczy jedynie modelu Civic 5D oraz Civic Tourer (5500 zł). Najtańszy model w ofercie – Jazz, został obłożony promocją jedynie na kwotę 2000 zł – najuboższa wersja wyposażenia tego samochodu kosztuje w salonie 59 100 zł brutto – ocenia ekspert . Z kolei auto z wyprzedaży w ofercie Kia Motors przecenione jest maksymalnie 9000 zł. Głównie jednak należy się nastawiać na obniżki rzędu 3000-5000 zł. – Wspomniane 9000 zł przysługuje jedynie tym, którzy zdecydują się na zakup najdroższego modelu z portfolio marki czyli Kii Sorento, której cena minimalna wynosi w cenniku 147 500 zł – komentuje Mateusz Gawin z Bankier.pl.

Nowe auto kontra szybki spadek wartości

Kupując auta z wyprzedaży zyskujemy nowe auto za niższą niż katalogowa cenę. Dodatkowo jeśli kupimy je w leasingu domowy budżet nie odczuje boleśnie tego luksusowego zakupu. Warto jednak mieć świadomość, że nowe auta bardzo szybko tracą na wartości. Przykładową analizę, która może ostudzić chęć do zakupu nowego auta przygotował serwis connectedcar.auto-swiat.pl. Wyraźnie widać, że w ciągu trzech lat – bo taki czas zakłada zestawienie – samochód może stracić nawet połowę swojej wartości.

Auto z wyprzedaży? Trwa czas największych zniżek

Szybki spadek wartości samochodu nie zniechęci najpewniej najbardziej zagorzałych fanów do zakupu. Kiedy najlepiej kupić auto z wyprzedaży? Najlepiej pod koniec wyprzedaży. Wyprzedaże w niektórych salonach potrwają nawet do marca. Mowa zwłaszcza markach takich jak Honda, Mazda, Mitsubishi, Lewus, które z Japonii muszą przypłynąć do Europy statkami.

Osoby, które chcą kupić auto z wyprzedaży, mają szansę na indywidualne negocjacje. Co ważne warto porównać ceny np. w salonach w Warszawie i w Lublinie, bo miejsce zakupu może mieć wpływ na ostateczną cenę.  

 

Źródło: Fundacja Zaradni

Mikro i małe firmy więcej eksportują i inwestują. 49% firm inwestowało w 2016 r – to najwyższy wynik w 7-letniej historii badania „Raport o sytuacji mikro i małych firm”. 18% z nich prowadziło w ostatnim roku działalność eksportową. To dwa razy więcej niż w pierwszym badaniu. Ogólny wskaźnik koniunktury osiągnął poziom 96,7 pkt i był to drugi najlepszy wynik w okresie ostatnich 7 lat (+3 pkt powyżej średniej z lat 2010-2015). Wyzwaniem dla firm jest zwiększenie innowacyjności – pokazały wyniki raportu.

– Nastroje w stosunku do ubiegłego roku trochę się pogorszyły. Natomiast ponieważ nasze badania robimy od siedmiu lat to jest drugi najlepszy wynik w historii. Jeżeli chodzi o branże to dosyć ciekawie to wygląda, bo branża  przetwórstwa przemysłowego, budowlana i usługowa w zasadzie mają identyczny wskaźnik. Natomiast trochę odstaje od tego ogólnego obrazu branża handlowa. Tutaj co roku wyniki są najgorsze, natomiast dobrym symptomem jest to, że ta różnica pomiędzy tymi trzema pierwszymi branżami a handlem z roku na rok się zmniejsza – mówi Tomasz Kierzkowski, Bank Pekao SA.

W tym roku tematem specjalnym siódmej edycji „Raportu o sytuacji mikro i małych firm” Banku Pekao SA są inwestycje w mikro i małych firmach. Niemal co druga mikro i mała firma (49%) realizowała projekty inwestycyjne w ciągu ostatnich 12 miesięcy – to wzrost o +3 p.p. w ciągu roku i aż o +9 p.p. w ciągu dwóch lat. 65% małych firm realizowało projekty inwestycyjne. Wzrosły również nakłady inwestycyjne: wartość 56% zrealizowanych inwestycji wyniosła od 10 do 100 tys. złotych (o 2 p.p. więcej niż w ubiegłym roku), a wartość 18% inwestycji przekroczyła 100 tys. złotych (wzrost o 4 p.p.).

– Na przestrzeni ostatnich kilku lat małe i mikro firmy okrzepły i umiejętnie konkurują na rynku. Myślą o rozwoju i poprawie efektywności działania, o czym świadczy rosnąca trzeci rok z rzędu liczba inwestujących firm oraz wielkość nakładów inwestycyjnych. Korzystne warunki makroekonomiczne, dobra dostępność finansowania zewnętrznego oraz duże potrzeby inwestycyjne pozwalają zakładać, że rosnąca aktywność inwestycyjna mikro i małych firm będzie w kolejnych latach podtrzymana – mówi Grzegorz Piwowar, Wiceprezes Zarządu Banku Pekao SA.

Co istotne, najwyższy odsetek inwestujących firm odnotowano w każdej z badanych branż. Najczęściej inwestowały firmy w sektorze produkcji (55,5%), na drugim miejscu znalazło się budownictwo (54,9% firm), a następnie usługi (49,8%) i handel (41,4%).

Przedsiębiorcy realizują inwestycje, żeby poprawić efektywność (56%), dokonać wymiany środków trwałych (42%) oraz w odpowiedzi na popyt na produkty i usługi firmy na rynku (19%). Dominują inwestycje modernizacyjne, polegające na zakupie aktywów, których do tej pory nie było w firmie (62% w ostatnich 12 miesiącach i aż 70% planowane na kolejny rok). Przedsiębiorcy inwestowali przede wszystkim w wyposażenie, narzędzia i przyrządy (50%), maszyny i urządzenia (44%), w środki transportu (31%), budynki (13%), wartości niematerialne i prawne (11%) oraz grunty (4%). Struktura inwestycji mocno różni się w zależności od specyfiki branży – w maszyny i urządzenia inwestowało 66% firm produkcyjnych, w środki transportu 36% firm budowlanych, a w budynki i budowle 19% firm handlowych.

Mimo finansowania inwestycji głównie ze środków własnych (85%, spadek o 1 p.p. w porównaniu z 2015 r.), coraz popularniejszy staje się kredyt bankowy oraz leasing, z którego w ostatnim roku korzystało odpowiednio 19% (o 1 p.p. więcej w porównaniu 2015 r.) i 17% firm (o 4 p.p. więcej niż rok temu). W 2017 r. aż 30% właścicieli chce sfinansować inwestycje kredytem, a 19% leasingiem. Sprzyjać temu będą między innymi dostępne na rynku linie gwarancyjne.

Nie odnotowano przełomu w zakresie innowacyjności, od lat utrzymuje się ona na podobnym poziomie. Innowacje produktowe w ostatnich 12 miesiącach wdrożyło 24% firm, a innowacje procesowe – 17% firm. W 2016 r. wartość 11% projektów innowacyjnych przekroczyła 100 tys. złotych, wobec 5% w 2015 r. W ostatnich 12 miesiącach innowacje częściej finansowane były kredytem (16% vs. 10% w roku 2015) oraz leasingiem (8% vs. 4%).

– Wobec dużej konkurencji na rynku, rosnących oczekiwań i wymagań klientów oraz naturalnej dla mikro i małych firm elastyczności w dostosowywaniu się do sytuacji na rynku, należałoby oczekiwać, iż wskaźniki innowacyjności w grupie najmniejszych przedsiębiorstw będą wyższe. Zwiększenie innowacyjności to zadanie i wyzwanie dla polskich przedsiębiorców. Czynnikiem wspierającym powinna być większa skłonność firm do korzystania z finansowania zewnętrznego oraz wykorzystanie dedykowanego wsparcia w ramach środków unijnych i rozwiązań krajowych – mówi Grzegorz Piwowar.

W tegorocznym badaniu przedsiębiorcy byli także pytani o inwestycje w kapitał ludzki. Właściciele firm wskazali na wiele obszarów, które wymagają podniesienia kwalifikacji. Najczęściej były to języki obce (26%), specjalistyczna wiedza związana z prowadzoną działalnością (25%), marketing i reklama (24%) oraz informatyka (18%). W okresie ostatniego roku kwalifikacje te były podnoszone poprzez samokształcenie (51%), udział w kursach i szkoleniach (40%) oraz w konferencjach i seminariach (19%). Nakłady na kształcenie właścicieli i pracowników firm nie są duże – jedynie w 25% badanych przedsiębiorstw roczne wydatki przekroczyły kwotę 2 tysięcy złotych.

Kolejny dobry rok dla eksporterów

Dynamicznie rośnie eksport w segmencie mikro i małych firm. Odsetek eksportujących mikro i małych firm zwiększył się w ciągu roku o +3 p.p. do poziomu 18% – jest to dwa razy więcej niż w pierwszym badaniu z 2010 roku. Przedsiębiorcy wysoko oceniają przychody z eksportu. Średnia ocena przychodów z eksportu jest o 8 punktów wyższa od oceny całkowitych przychodów. Prognozy na 2017 r. są optymistyczne – 19% przedsiębiorców planuje sprzedaż towarów i usług zagranicą, a przychody z tej działalności powinny być wyższe niż w roku 2016.

– Mikro i małe firmy coraz lepiej radzą sobie na zagranicznych rynkach. Coraz większe grono polskich przedsiębiorców czerpie korzyści z działalności eksportowej. W badaniu przychody z eksportu są oceniane znacznie wyżej od przychodów firm działających wyłącznie na rynku krajowym. Z deklaracji przedsiębiorców wynika, że za rok wyniki powinny być jeszcze lepsze – mówi Grzegorz Piwowar.

Ogólny Wskaźnik Koniunktury (+3 pkt powyżej średniej z 2010-2015)

Ogólny Wskaźnik Koniunktury Mikro i Małych Firm jest kalkulowany w oparciu o odpowiedzi przedsiębiorców na pytania dotyczące oceny ostatnich 12 miesięcy oraz perspektyw rozwoju w okresie kolejnych 12 miesięcy w ośmiu obszarach. W 2016 r. nastroje najmniejszych firm były zbliżone do tych sprzed dwóch lat.

Średnia wartość Ogólnego Wskaźnika Koniunktury wyniosła 96,7 pkt – o 1,6 pkt mniej niż w rekordowym 2015 roku oraz o +0,3 pkt więcej niż dwa lata temu. Był to drugi najlepszy wynik w historii badań – o +3 pkt powyżej średniej z lat 2010-2015 (93,7 pkt). Wskaźnik za ostatnie 12 miesięcy wyniósł 95,4 pkt, a wskaźnik na kolejne 12 miesięcy wyniósł 97,9 pkt.

W układzie branżowym średnia wartość Wskaźnika w sektorze usługowym, budowlanym i produkcyjnym jest podobna (odpowiednio 97,6 pkt, 97,4 pkt oraz 96,9 pkt). Drugi rok z rzędu zmniejsza się dystans pomiędzy tymi branżami a handlem (95 pkt). W układzie wojewódzkim najlepiej sytuację swoich firm oraz otoczenia gospodarczego ocenili przedsiębiorcy z województwa małopolskiego (98,5 pkt) i podkarpackiego (98 pkt).

Generalnie ostatnie 12 miesięcy było dobrym okresem dla mikro i małych przedsiębiorstw – wysoko ocenione zostały wskaźniki związane z sytuacją firmy, przychodami firmy i wynikiem finansowym. Bardzo dobra sytuacja na rynku pracy z najniższym od 25 lat poziomem bezrobocia znalazła odzwierciedlenie w rekordowo wysokiej ocenie poziomu zatrudnienia w firmach (101 punktów). Niżej ocenione zostały obszary, na które przedsiębiorcy nie mają bezpośredniego wpływu, czyli ogólna sytuacja gospodarcza i sytuacja branży. Po raz kolejny przedsiębiorcy wysoko ocenili dostępność finansowania zewnętrznego (średni wskaźnik na poziomie 99,1 pkt). Niski poziom stóp procentowych i zmiana postaw przedsiębiorców (mniejsza awersja do zadłużenia) spowodowały, że w ostatnich 12 miesiącach z finansowania zewnętrznego przy prowadzeniu działalności gospodarczej skorzystała największa do tej pory liczba przedsiębiorców (28%, o 2 p.p. więcej niż w roku 2015).

Bariery rozwojowe niezmienne, coraz bardziej przyjazne otoczenie biznesu

Przedsiębiorcy wśród największych barier rozwojowych, podobnie jak w ubiegłych latach, wskazywali na podatki (3,66 pkt w skali od 1 do 5), koszty pracy (3,53 pkt) i konkurencję (3,27 pkt) Warto podkreślić, że po raz pierwszy wszystkie obszary związane z otoczeniem biznesu zostały ocenione na ponad 100 punktów: usługi świadczone przez lokalną administrację (104 pkt), usługi doradcze banków w zakresie kredytów (103 pkt), uciążliwość kontroli (101 pkt) oraz korzyści z przynależności do organizacji biznesowych (100 pkt).

Wypowiedź: Tomasz Kierzkowski, Bank Pekao SA.

W europejskich rankingach innowacyjności Polska plasuje się na 23. miejscu na 28 państw. Tym samym znajdujemy się gronie tzw. „umiarkowanych innowatorów”. Działania oferowane w ramach nowej perspektywy unijnej, jak „Bon na innowacje dla MSP” czy instrument InnovFin mają sprawić, że polscy innowatorzy rozwiną skrzydła. Kim jednak są przedsiębiorcy innowacyjni? Dlaczego ich wspieranie jest tak ważne dla Unii Europejskiej?

W rankingu European Innovation Scoreboard 2016  opublikowanym przez Komisję Europejską Polska zajmuje 23. pozycję wśród 28 europejskich państw. Do europejskich i światowych liderów innowacyjności jeszcze nam daleko, ale naszą pozycję poprawia stosunkowo wysoka skłonność polskich spółek do inwestycji. W tym zakresie polskie firmy uplasowały się na 14. miejscu w rankingu European Innovation Scoreboard 2016.

Polscy przedsiębiorcy nie boją się odważnych i ryzykownych inwestycji. Dzięki temu osiągają wiele spektakularnych międzynarodowych sukcesów. Wielu z nich realizuje swoje wizje mimo braku środków – korzystając z kredytów, leasingów oraz pożyczek inwestycyjnych.  – Przedsiębiorcy, zwłaszcza ci innowacyjni, są „oczkiem w głowie” Unii Europejskiej. Firmy, które mają pomysły i chcą je realizować, mogą liczyć na szereg form wsparcia finansowego, co ma służyć zwiększaniu konkurencyjności gospodarki – zauważa Monika Ostaszewska, Menadżer Produktów w Raiffeisen Leasing.

Dla tych, którzy chcą się rozwijać, inwestując w niestandardowe i ryzykowne rozwiązania, Unia Europejska przygotowała instrument finansowy o nazwie InnovFin. Jego zadaniem jest ułatwienie dostępu do kredytów, leasingów i pożyczek, niezbędnych do finansowania inwestycji. Gwarancje udzielone w ramach InnovFin pozwalają bankom i firmom leasingowym obniżyć wymagania, skrócić procedury i finansować nawet najbardziej niestandardowe i ryzykowne projekty.

Kto jest i kto może być innowatorem?

W wymaganiach kwalifikujących do programu InnovFin uwzględniono 14 kryteriów innowacyjności. Przedsiębiorca starający się o leasing lub pożyczkę w ramach programu musi spełnić jedno z nich, aby otrzymać finansowanie. Zostały one opracowane w taki sposób, aby nie dyskwalifikowały przedsiębiorstw spoza branży nowych technologii, nieopracowujących unikalnych patentów czy takich, które wcześniej skorzystały z dotacji unijnych. Dzięki elastycznemu rozumieniu pojęcia innowacyjności, program daje dostęp do atrakcyjnego finansowania szerokiej grupie polskich firm. Preferencyjne produkty finansowe są dostępne za pośrednictwem Narodowych Pośredników Finansowych – polskich instytucji, które uzyskały unijną akredytację. Do ich grona należy Raiffeisen Leasing, który do tej pory w ramach InnovFin sfinansował inwestycje o łącznej wartości ponad 20 mln złotych.

– Zgłaszają się do nas firmy z różnych branż. Od prywatnych ośrodków medycznych poprzez producentów makaronów, aż do firm z branży sportowo-rozrywkowej. Do tej pory w ramach programu InnovFin sfinansowaliśmy m.in. nowoczesną aparaturę medyczną, stację prób silników czy wyposażenie parku trampolin – mówi Monika Ostaszewska, Menadżer Produktów w Raiffeisen Leasing – Polski innowator to nie tylko firma z branży nowych technologii czy instytut badawczy pracujący nad rewolucyjnym rozwiązaniem. To także producent wyrobów z plastiku ekologicznego, który chce inwestować w nowe maszyny, browar rzemieślniczy wdrażający nowe receptury czy prywatna klinika inwestująca w sprzęt nowej generacji. Wszyscy ci przedsiębiorcy przyczyniają się do tworzenia miejsc pracy, a tym samym rozwoju polskiej gospodarki ­– dodaje Monika Ostaszewska.

Dwutorowe wsparcie unijne impulsem do podwójnego rozwoju

Innowacje potrzebują zarówno zastrzyków finansowych – w postaci dotacji, jak i impulsów stymulujących do działania – czyli instrumentów zwrotnych. InnovFin jest częścią tzw. „drugiej odnogi Plany Junckera”, której celem jest rozwijanie i upowszechnianie instrumentów zwrotnych. Powstały one w odpowiedzi na coraz większe zapotrzebowanie na finansowanie ryzykownych i innowacyjnych inwestycji.

InnovFin obejmuje finansowanie leasingiem lub pożyczką o wartości od 107 tys. do prawie 4 mln zł (25-930 tys. EUR). Ponadto przedsiębiorcy mogą liczyć na bardziej atrakcyjną strukturę transakcji niż w ramach standardowego finansowania, a więc np. na korzyści cenowe.

 – Procedura pozyskania pożyczki czy leasingu z dofinansowaniem nie wymaga składania specjalnych wniosków ani stania w kolejkach. Bank lub firma leasingowa same przechodzą proces aplikacyjny w celu pozyskania gwarancji z instytucji unijnych. Z punktu widzenia przedsiębiorcy procedura jest standardowa, a nawet prostsza ze względu na obniżone wymagania kwalifikacyjne – dodaje Monika Ostaszewska.

 

Raiffeisen-Leasing Polska S.A.

Dość często po zakończeniu umowy leasingu dotyczącej firmowego auta, przedsiębiorca wykupuje pojazd na cele prywatne. Jeśli następnie zamierza sprzedać samochód, powinien odczekać pół roku, aby nie zapłacić podatku.

Generalnie sprzedaż firmowego majątku oznacza, że firma zarabia. A to wiąże się z zapłatą podatku dochodowego. Stosownie do art. 14 ust. 2 pkt 1 ww. ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, przychodem z działalności gospodarczej są również przychody z odpłatnego zbycia składników majątku będących (i wykorzystywanych na potrzeby związane z działalnością gospodarczą:

  • środkami trwałymi albo wartościami niematerialnymi i prawnymi, podlegającymi ujęciu w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych,
  • składnikami majątku, o których mowa w art. 22d ust. 1 ustawy, z wyłączeniem składników, których wartość początkowa nie przekracza 1500 zł,
  • elementami majątku, które ze względu na przewidywany okres używania równy lub krótszy niż rok nie zostały zaliczone do środków trwałych albo wartości niematerialnych i prawnych,
  • składnikami majątku stanowiącymi spółdzielcze prawo do lokalu użytkowego lub udział w takim prawie, które zgodnie z art. 22n ust. 3 ustawy nie podlegają ujęciu w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych.

Natomiast, zgodnie z art. 10 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy, nawet jeżeli składniki firmowego majątku przed zbyciem zostały wycofane z działalności gospodarczej, a między pierwszym dniem miesiąca następującego po miesiącu, w którym składniki majątku zostały wycofane z działalności i dniem ich odpłatnego zbycia, nie upłynęło 6 lat, ich zbycie nie stanowi przychodu z działalności gospodarczej.

Zdaniem fiskusa

W interpretacji indywidualnej z dnia 27 lipca 2016 r. o sygn. ITPB1/4511-472/16/MPŁ Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach rozpatrywał sprawę przedsiębiorcy, który w ramach leasingu używał w firmie samochód osobowy. Raty leasingowe i inne opłaty dotyczące eksploatacji auta „wrzucał” w koszty. Kiedy umowa leasingu się skończyła, wykupił samochód, ale już jako osoba prywatna. Przedsiębiorca uważał, że jeśli odczeka pół roku i sprzeda auto, nie wygeneruje to przychodu jego firmie, dzięki czemu nie zapłaci niego tego PIT-u. Izba poparła tę tezę.

Jeśli przedsiębiorca wykupi przedmiotowy samochód osobowy, który nie będzie wykorzystywany w prowadzonej działalności gospodarczej oraz nie zostanie zaliczony do składników majątku tej działalności, to przychód uzyskany ze sprzedaży tego samochodu nie będzie stanowił przychodu z działalności gospodarczej.

Przychód ten należy zaś zakwalifikować do źródła przychodów, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d) ustawy o PIT, czyli do odpłatnego zbycia rzeczy. A takie zaszufladkowanie przychodu z tej sprzedaży oznacza, że on w ogóle nie powstanie, jeżeli zbycie samochodu osobowego będzie miało miejsce po upływie pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie tej rzeczy.

 

Katarzyna Miazek, Tax Care

Popularność usługi wynajmu długoterminowego w Polsce systematycznie rośnie. Według danych Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów w ciągu ostatniego roku branża Car Fleet Management zanotowała ponad 9-procentowy wzrost. Jednym z elementów, które przekonały polskich przedsiębiorców do tego modelu finansowania firmowych flot pojazdów, są związane z nim korzyści podatkowe. Wynajem bowiem pozwala na optymalizację kosztów zarówno w dużych przedsiębiorstwach, jak i firmach z sektora MŚP.

Wynajem długoterminowy w praktyce

Wynajem długoterminowy to bardzo wyrafinowane narzędzie, które można wykorzystać do zbudowania odpowiedniej struktury finansowania własnego biznesu. Pozwala ono nie tylko na dokonanie niezbędnych inwestycji, ale również na precyzyjną optymalizację kosztów – zarówno po stronie podatkowej, jak i bilansowej – mówi Jarosław Pleskot, Dyrektor Finansowy w Carefleet S.A., jednej z wiodących polskich firm specjalizujących się w wynajmie długoterminowym samochodów.

Najczęściej pod pojęciem wynajmu długoterminowego kryje się leasing operacyjny. Wspomniane rozwiązanie zakłada, że jedna ze stron, określana jako „finansujący”, oddaje do odpłatnego użytkowania drugiej stronie („korzystającemu”) środki trwałe lub wartości niematerialne i prawne (tu: pojazdy), które podlegają amortyzacji. Okres leasingu operacyjnego musi obejmować co najmniej 40 % normatywnego okresu amortyzacji, co w przypadku samochodów osobowych wynosi 2 lata. Kolejne wytyczne odnoszą się do sumy opłat, która nie powinna być niższa od wartości początkowej pojazdu.

Sklasyfikowana w ten sposób umowa umożliwia przedsiębiorcom włączenie do kosztów uzyskania przychodów miesięcznej raty oraz innych opłat, które wynikają z umowy o leasingu operacyjnym, w tym czynszu inicjalnego. To stwarza możliwości pomniejszenia podstawy opodatkowania podatkiem CIT. Opisywany model, w przeciwieństwie do finansowania floty własnymi środkami, nie wymaga dużej ilości wolnych środków gotówkowych. Co więcej, leasing operacyjny cechuje prostota i możliwość ograniczenia wydatków na księgowość i cele operacyjne – dodaje Jarosław Pleskot.

Co z VAT-em?

Polskie prawo zezwala na odliczenie 50% podatku VAT na pojazdy użytkowane w tzw. trybie mieszanym, polegającym na jednoczesnym użytkowaniu prywatnym i służbowym. Istnieje również możliwość odliczenia całości wspomnianej opłaty, jednak należy spełnić 3 zasadnicze kryteria:

  • prowadzić szczegółową ewidencję pojazdów;
  • wyeliminować możliwość użytkowania pojazdu służbowego w celach prywatnych (na przykład zapisując stosowny punkt w regulaminie);
  • zgłosić auto do urzędu skarbowego.

Leasing operacyjny nie jest jednak jedyną formą wynajmu długoterminowego. Inną opcją, która wchodzi w skład powyższego rozwiązania jest leasing finansowy. W tym przypadku przedsiębiorcy otrzymują na początku jedną fakturę za auto obejmujące sumę rat plus wykup z umowy. Podatek od wspomnianej faktury odliczany jest podobnie jak w przypadku leasingu operacyjnego (50% w trybie mieszanym i 100% przy użytkowaniu wyłącznie służbowym). Jak jest w przypadku CIT-u?

Wprowadzamy leasingowane auto jako środek trwały i go amortyzujemy. Kosztem uzyskania przychodu jest zatem wartość odsetek zapłaconych oraz amortyzacja środka. W przypadku leasingu finansowego przedsiębiorcy podpisują również dodatkową umowę o serwisowanie auta i otrzymują jedną fakturę za pozostałe koszty – wyjaśnia Jarosław Pleskot.

Komfort i lepsza organizacja

Eksperci podkreślają także wygodę, którą gwarantuje przedsiębiorcom wynajem długoterminowy.

Zaletą podatkową wynajmu długoterminowego z punktu widzenia służb księgowych jest także możliwość otrzymywania miesięcznie jednej faktury zbiorczej, obejmującej całokształt wydatków na auto. Często zawiera ona wszelkie istotne dla księgowych informacje, takie jak chociażby podział na samochody z 50% i 100% odpisem VAT, osobne zestawienia dla paliw, wydatków serwisowych itp. Tak duża szczegółowość danych możliwa jest dzięki dość specjalistycznym formułom fakturowania w firmach flotowych. Upraszcza to znacznie schemat rozliczeń i jasno go precyzuje – podsumowuje Jarosław Pleskot.

 

Carefleet S.A.

80 proc. małych firm, które korzysta lub korzystało z leasingu jest zadowolonych z tej formy finansowania. W opinii przedsiębiorców leasing jest elastyczniejszą formą finansowania niż kredyt. Szeroko dostępne źródła finansowania w połączeniu
z korzystnymi rozwiązaniami prawno-podatkowymi dla firm, przyczynią się do rozwoju sektora małych i średnich firm – uważają eksperci branży leasingowej.   

Leasingobiorcy cenią elastyczność

W Polsce działa 1,84 mln przedsiębiorstw niefinansowych (dane GUS za 2014 r.) określanych jako przedsiębiorstwa aktywne. Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8% tych podmiotów oraz odpowiadają za 69,2 % miejsc pracy. Jednocześnie przedsiębiorcy z sektora MMŚP, w mniejszym stopniu, niż duże firmy, mogą liczyć na wewnętrzne źródła kapitału: rezerwy i zyski z poprzednich lat. Alternatywę stanowią zewnętrzne źródła finansowania takie jak leasing.

_ZPL

Mieczyslaw Woźniak

Najnowsze wyniki badania CBM INDICATOR dowodzą, że 40 proc. firm, które są zaliczane do grupy tzw. małych podatników[1], korzystało w przeszłości lub aktualnie korzysta z leasingu. Co istotne 80 proc. z nich jest zadowolonych z tej formy finansowania[2].

W opinii właścicieli małych firm, leasing jest elastyczniejszą formą finansowania niż kredyt. Dodatkowo przedsiębiorcy aktualnie korzystający z leasingu są znacznie bardziej utwierdzeni w tym poglądzie niż ci, którzy nigdy nie korzystali z tego źródła finansowania inwestycji” – zauważa Mieczysław Woźniak, wiceprzewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu. „Badanie zrealizowane przez Oxford Economics na zlecenie Leaseurope na ogólnoeuropejskiej próbie pokazało, że firmy korzystające z leasingu statystycznie częściej są firmami rosnącymi, przy czym nakłady inwestycyjne firm rosnących i jednocześnie korzystających z leasingu były trzy razy większe niż w przypadku firm rosnących, lecz nie korzystających z leasingu[3] – wskazuje Mieczysław Woźniak.

 Mali mogą więcej

Firmy, które wzięły udział w cytowanym badaniu CBM INDICATOR są zaliczane do grupy tzw. małych podatników czyli firm, które w 2015 roku osiągnęły obroty do 5 mln zł.  Aktualnie posłowie Parlamentarnego Zespołu na rzecz Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, pracują nad kolejnymi rozwiązaniami, takimi jak proponowana likwidacja zryczałtowanej składki ZUS dla najmniejszych przedsiębiorców, które mogą ułatwić funkcjonowanie i przyczynić się do rozwoju  najmniejszych firm.

„Ułatwienia te w połączeniu z elastycznym i szeroko dostępnym instrumentem zewnętrznego finansowania, jakim jest leasing niewątpliwie pozytywnie wpłyną na realizację ambitnych planów inwestycyjnych, jakie stoją przed nami w nadchodzących latach” – uważa Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Liczby

  • Szacunki Związku Polskiego Leasingu pokazują, że w Polsce z usług firm leasingowych korzysta już 500 tys. firm, przy czym kluczowym dla leasingodawców klientem są firmy z sektora MMŚP.
  • W pierwszym kwartale 2016 roku, polscy leasingodawcy sfinansowali inwestycje o łącznej wartości 13 mld zł, co oznacza 23 proc. wzrost wartości nowych kontraktów w porównaniu do pierwszego kwartału 2015r. W całym 2015r., polskie firmy leasingowe sfinansowały inwestycje o wartości blisko 50 mld zł.
  • Na koniec 2015r. łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej w kwocie 87,8 mld zł, była porównywalna z wartością salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (101,4 mld zł, wg. stanu na dzień 31.12.2015r.).

[1] Małe firmy, które w 2015r. osiągnęły obroty do 5 mln PLN.

[2] Raport CBM INDICATOR. Małe firmy o usługach bankowych 2016. Ogólnopolska próba firm o rocznych obrotach nie przekraczających 5 mln PLN, n=998.

[3] Raport Oxford Economics. Wykorzystanie leasingu przez europejskie MSP. Przygotowany dla Leaseurope w 2015 r.,  n=3000.

Związek Polskiego Leasingu

Jak pokazują badania, blisko 60 proc. nakładów inwestycyjnych firm z segmentu MMŚP pochodzi ze środków własnych. Jednak koncentracja na własnych zasobach może skutecznie blokować dalszy rozwój przedsiębiorstw i ich zagraniczną ekspansję – z tego względu warto skorzystać z zewnętrznego finansowania. Dużą popularnością wśród firm cieszą się leasing i kredyt, które poddajemy analizie.

W wyborze odpowiedniego dla profilu firmy narzędzia pomocne będą następujące wskaźniki: dostępność instrumentu, wymagane zabezpieczenia, czas oczekiwania na decyzję kredytową, koszty czy wreszcie cel i specyfika przedsięwzięcia. W materiale porównujemy dwa najbardziej popularne instrumenty: leasing i kredyt bankowy.

Większość osób rozumie czym jest kredyt, inaczej jest w przypadku leasingu. Definicja kredytu wynika z prawa bankowego, podczas gdy definicja leasingu została uregulowana w Kodeksie Cywilnym.

  • Kredyt bankowy to umowa zawarta w formie pisemnej pomiędzy bankiem, a kredytobiorcą. Bank zobowiązuje się udostępnić określoną kwotę na określony cel oraz czas, a kredytobiorca zobowiązuje się wykorzystać kredyt zgodnie z jego przeznaczeniem oraz zwrócić pobraną kwotę wraz z należnym bankowi wynagrodzeniem w postaci prowizji i odsetek.
  • Leasing polega na sfinansowaniu przez firmę leasingową zakupu, podlegających amortyzacji środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych lub gruntów i oddanie ich leasingobiorcy w użytkowanie na określonych, w pisemnej umowie, warunkach. Umowa leasingowa reguluje takie kwestie jak czas trwania kontraktu czy wysokość ratalnych opłaty (rat leasingowych).

Biorąc pod uwagę dostępność instrumentów finansowych, leasing może się okazać jedyną szansą na sfinansowanie środków trwałych dla tzw. „młodych przedsiębiorców” (czyli takich, którzy prowadzą działalność od 3 do 6 miesięcy). Banki zazwyczaj wymagają, aby działalność była prowadzona od co najmniej 12 miesięcy.

Dzięki temu, że firma leasingowa zachowuje prawo własności przedmiotu leasingu przez cały okres jego użytkowania, korzystający może szybciej zamortyzować przedmiot inwestycji, może także zaoszczędzić na podatkach, dostosowując poziom kosztów, wynikających ze spłacanych rat kapitałowo-odsetkowych do spodziewanych przychodów. W przypadku kredytu własność jest po stronie kredytobiorcy, co może być istotnym argumentem dla klientów bardziej ceniących „posiadanie” od „używania”.

Banki wymagają przedstawienia wielu dokumentów, w tym potwierdzających brak zaległości podatkowych, brak zaległości w opłacaniu składek na ZUS, a także dokumentów dotyczących przychodów przedsiębiorcy w ubiegłych okresach. Dla firmy leasingowej przedmioty charakteryzujące się dużą płynnością w obrocie (takie jak samochody, środki transportu czy maszyny), są dobrym zabezpieczeniem transakcji, ograniczając zakres oczekiwanych dodatkowych gwarancji. W odniesieniu do wymienionych przedmiotów łatwo zbywalnych, w leasingu stosowane są również uproszczone procedury, polegające na zmniejszeniu liczby i zakresu oczekiwanych dokumentów, jak również skracające czas na podjęcie decyzji o zawarciu umowy. Z tego względu starając się o leasing możemy liczyć na otrzymanie decyzji kredytowej praktycznie od ręki, podczas gdy oczekiwanie na decyzję kredytową banku jest dłuższe. Jest to związane z bardziej szczegółową weryfikacją opierającą się na wymogach ryzyka.

Funkcjonujący podział na leasing operacyjny oraz finansowy (kapitałowy) wynika z faktu, która strona umowy jest uprawniona do dokonywania odpisów amortyzacyjnych od przedmiotu leasingu. W sytuacji gdy uprawnionym do dokonywania odpisów amortyzacyjnych od przedmiotu umowy będzie finansujący, transakcja będzie miała charakter leasingu operacyjnego, natomiast jeśli uprawnionym do dokonywania odpisów amortyzacyjnych będzie korzystający, transakcja będzie miała charakter leasingu finansowego.

Leasing operacyjny, nie obciąża zdolności kredytowej firmy i nie jest widoczny w bilansie spółki, przez co wpływa na poprawę wskaźników finansowych firm. Leasing operacyjny pozwala także na obniżenie podstawy opodatkowania na potrzeby podatku dochodowego o pełną wysokość rat leasingowych (zatem zarówno kapitał jak i odsetki), które są zaliczane do kosztów uzyskania przychodu. Podobne korzyści nie odnoszą się do kredytu.

Klient może dostosować strukturę rat leasingowych do indywidualnych potrzeb, w tym przez ustalenie poziomu wartości początkowego zaangażowania, ceny wykupu i poszczególnych rat. W leasingu istnieje również możliwość ustalenia poszczególnych rat na odmiennym poziomie, co jest wartością dodaną w przypadku „sezonowych” branż.

Elastyczność umów leasingowych przejawia się również w łatwości przeniesienia wszelkich praw i obowiązków z nich wynikających na inny podmiot (innego przedsiębiorcę), czyli dokonania tzw. cesji umowy leasingu. Rozwiązanie jest stosowane przez klientów, którzy nie są w stanie spłacać należności na rzecz firmy leasingowej, względnie np. chcą pozbyć się starzejącego się technologicznie sprzętu, czy „wymienić” pojazd na nowszy model. Podobne rozwiązanie nie funkcjonuje w odniesieniu do umowy kredytowej.

W przeszłości utarło się przekonanie, że efektywnie leasing jest droższym od kredytu instrumentem. Jednak wyniki badań zrealizowanych wśród firm w 2014 roku wskazują, że 73,6 % przedsiębiorców korzysta z leasingu z uwagi na lepsze niż w przypadku kredytu warunki finansowania (dla porównania w 1998 r. ten wskaźnik wyniósł tylko 19 %). Dodatkowo należy pamiętać, że leasing to nie tylko i wyłącznie usługa finansowa, tak jak kredyt, lecz także usługa polegająca na oddaniu środka trwałego do korzystania – powiedział Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Korzystający ma nie tylko dostęp do tanich źródeł finansowania (firmy leasingowe finansują się praktycznie z tych samych źródeł co banki), ale także mają możliwość uzyskania lepszych warunków zakupu i użytkowania (ubezpieczenie, serwis, usługi dodatkowe) niż przy skorzystaniu z kredytu lub zakupu ze środków własnych. Wynika to z faktu, że firma leasingowa, dysponując bogatym i wieloletnim doświadczeniem na rynku dóbr inwestycyjnych, ma możliwość wynegocjowania korzystniejszych cen nabycia środków trwałych oraz cen wszelkich usług związanych z ich obsługą i serwisem. Poziom osiąganych rabatów może kształtować się na poziomie od kilku do nawet 30 proc. od ceny katalogowej – w przypadku większych zamówień.

Dane rynkowe i badania

  • Badania zrealizowane przez Konfederację Lewiatan (Monitoring kondycji sektora MMŚP) pokazały, że w latach 2009-2014 z leasingu korzystało 31,8 % firm MMŚP. Mikro, małe i średnie firmy częściej korzystały z leasingu niż z kredytu (w 2014 r. nowe kredyty długoterminowe uruchomiło 10,2 % MMŚP, a nowe umowy leasingowe ponad 16 proc.).
  • W 2015 roku polska branża leasingowa sfinansowała inwestycje o wartości niemal 50 mld zł (49,8 mld zł), dzięki czemu przekroczyła rekordowy dotąd wyniki z 2014 roku (42,8 mld zł). W 2015r. rynek leasingu osiągnął 16,3 proc. dynamikę (r/r).
  • Łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej na koniec 2015r. w kwocie 87,8 mld zł, była porównywalna z wartością salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (101,4 mld zł, wg. stanu na 31.12.2015).
  • Wartość aktywnego portfela branży leasingowej w ciągu 12 miesięcy 2015r. wzrosła o 15,3 %, podczas gdy w tym samym okresie saldo kredytów inwestycyjnych zwiększyło się w bankach o 10,1 %.
  • Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, 57 % polskich przedsiębiorców pod koniec ubiegłego roku zadeklarowało, że leasing jest/będzie dla nich istotnym źródłem finansowania inwestycji. Plasuje to Polskę na trzecim miejscu po Finlandii i Niemczech, w których to krajach zainteresowanie leasingiem jest nieznacznie wyższe.

 

Związek Polskiego Leasingu

Znaczenie leasingu w finansowaniu inwestycji w Polsce systematycznie rośnie. Wyniki ogłoszone przez Związek Polskiego Leasingu po I półroczu pokazują, że branża leasingowa odnotowała 13,2 proc. wzrost wartości nowych kontraktów, dzięki sfinansowaniu aktywów o łącznej wartości niemal 24 mld zł. Leasing jest głównym, obok kredytu zewnętrznym źródłem inwestycji pracujących w gospodarce.

Związek Polskiego Leasingu, reprezentujący 90 proc. rynku leasingu w Polsce podał, że branża w I półroczu 2015r. odnotowała 13,2 proc. wzrost wartości nowych kontraktów. Po 3 proc. dynamice na koniec I kwartału wypracowano dalszy, 22 proc. wzrost w II kwartale. Przez pierwsze sześć miesięcy roku, polscy przedsiębiorcy sfinansowali aktywa o łącznej wartości niemal 24 mld zł. Wyniki pierwszego półrocza wskazują na wzrost we wszystkich raportowanych grupach.

 Polski rynek leasingu rozwija się systematycznie od lat. Po 21,3 proc. wzrośnie i wartości nowych umów na poziomie 42,8 mld na koniec 2014, firmy leasingowe w pierwszym półroczu br. wypracowały 13,2 proc. wzrost odnoszący się do 24 mld wartości transakcji. Oczekujemy, że na koniec roku, zrównoważonym wzrost gospodarczy w dalszym ciągu będzie pozytywnie wpływał na wyniki polskiej branży leasingowej – powiedział Wojciech Rybak, Przewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu.

 Instrumenty finansowe i struktura rynku

Leasing jest kluczowym instrumentem finansowym oferowanym przez firmy raportujące do Związku Polskiego Leasingu. Tą drogą sfinansowano w tym roku 83,8 proc. wszystkich aktywów. Pozostałą część stanowią aktywa ruchome sfinansowane przy udziale pożyczki (16,4 proc.).

Struktura łącznego rynku finansowania pozostaje w miarę zrównoważona. Pojazdy osobowe, dostawcze i ciężarowe do 3,5 tony stanowią 36,8 proc. inwestycji, maszyny i urządzenia (w tym IT): 33,4 proc., transport ciężki: 26,1 proc., a nieruchomości 3 proc. Firmy korzystające z pożyczki finansują nią głównie maszyny (73 proc. udział), a w dalszej kolejności pojazdy (23,5 proc.). Wśród maszyn finansowanych pożyczką przeważają maszyny rolnicze (66,4 proc. udział). Popularność pożyczki wśród rolników wynika z faktu, nie rozliczania się przez tą grupę rolników z tytułu podatku dochodowego i nie rozliczania VAT-u.

Łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej na dzień 30.06.2015 w kwocie 80,4 mld zł (72,6 mld zł dla ruchomości i 7,8 mld zł dla nieruchomości) jest porównywalna z wartością salda  kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (97,5 mld zł, wg stanu na 30.06.2015). Leasing to wciąż główne, obok kredytu, zewnętrzne źródło finansowania inwestycji pracujących w gospodarce. Wartość aktywnego portfela branży leasingowej w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosła o 14 proc. zwiększając się w tym okresie o 9,8 mld zł. Dane NBP o podaży pieniądza wskazują na stabilizację dynamiki akcji kredytowej banków w obszarze inwestycji. W ciągu ostatnich 12 miesięcy saldo kredytów inwestycyjnych zwiększyło się w bankach o 8,8 proc.

Rynek pojazdów OSD

Największy udział w rynku leasingu w dalszym ciągu stanowią transakcje dotyczące pojazdów osobowych, dostawczych i ciężarowych do 3,5 tony (36,8 proc.). Przy pomocy firm leasingowych, w I półroczu br. ich klienci sfinansowali nowe i używane pojazdy o łącznej wartości 8,77 mld zł.

Na niską dynamikę pierwszego kwartału (-7,5 proc. r/r )miały wpływ jednorazowe czynniki oddziaływujące w 2014r. takie jak tzn. „okienko kratkowe” w przypadku pojazdów osobowych oraz lista derogacyjna dla pojazdów ciężarowych z normą Euro 5. Natomiast dynamika II kwartału odzwierciedla aktualne realne zainteresowanie przedsiębiorstw finansowaniem udzielanym przez firmy leasingowe. W drugim kwartale zaznaczyło się wyraźne odbicie na rynku pojazdów lekkich. Segment rośnie dzięki pojazdom osobowym (+40,3 proc. r/r za I półrocze), co wynika z korzystnych przepisów dla leasingu aut z segmentu premium i znajduje odzwierciedlenie w rosnącej liczbie rejestracji pojazdów na potrzeby firm.

Dane Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego za CEP (MSW) dotyczące nowych rejestracji pokazują, że w I półroczu br. firmy leasingowe, CFM (Car Fleet Management) oraz RC (Rent a Car), zarejestrowały łącznie 43,4 proc. spośród wszystkich zarejestrowanych pojazdów osobowych i dostawczych do 3,5 tony. Największy udział w rejestracjach omawianej kategorii mają firmy (64 proc.), zaś osoby indywidualne zarejestrowały 36 proc. pojazdów. Analizując wyłącznie rejestracje na firmy: za większą częścią (67 proc.) rejestracji nowych pojazdów osobowych i dostawczych do 3,5 tony 87 763 (tys. sztuk) stoją firmy z branży leasingowej, firmy sektora CFM i RC.

Od początku roku obserwujemy wzrost liczby rejestracji nowych pojazdów osobowych i dostawczych do 3,5 tony. W I półroczu 2015 roku zarejestrowano 177,7 tys. (+1,1 proc. r/r) pojazdów osobowych, co stanowiło 88 proc. wszystkich zarejestrowanych samochodów do 3,5T. Samochodów dostawczych zarejestrowano 24,3 tys. (+17,6 proc. r/r). Wpływ na wyniki rynku miały zarówno poprawa sytuacji gospodarczej, jak też pozytywna ocena koniunktury w handlu detalicznym – powiedział Jakub Faryś, Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Poziom rejestracji nowych pojazdów do 3,5 tony wskazuje, że kluczowymi nabywcami pozostają firmy (64 proc.), przy czym rejestracje na firmy leasingowe/CFM/RC stanowiły 41,9 proc. wszystkich rejestracji w pierwszej połowie 2014 roku oraz 43,4 proc. w pierwszej połowie 2015 roku – dodał Jakub Faryś.

Maszyny  motorem wzrostu rynku leasingu

W pierwszym półroczu br. to jednak maszyny i urządzenia (w tym IT), były kluczowym motorem wzrostu rynku leasingu, głównie ze względu na wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w firmach, stabilny rozwój gospodarki oraz ciągle wysoki popyt inwestycyjny w rolnictwie. W tym segmencie rynku odnotowano 17 proc. wzrost finansowania (r/r) przy wartości aktywów na poziomie 7,96 mld zł. Dane o łącznym finansowaniu rynku maszyn pokazują największy udział w tym rynku maszyn rolniczych (28,8 proc.). Maszyny do produkcji tworzyw sztucznych i maszyny do obróbki metalu mają 14 proc. udział w rynku, a sprzęt budowalny ponad 12 proc. W odniesieniu do rynku maszyn, duże znaczenie mają inwestycje finansowane przy pomocy pożyczki – finansowanych jest w ten sposób 37 proc. łącznej produkcji maszyn w firmach leasingowych, a wśród maszyn finansowanych pożyczką przeważają maszyny rolnicze (66,4 proc. udział). Analitycy ZPL zauważają też, że na całym rynku utrzymuje się wysoka dynamika inwestycji finansowanych przy pomocy pożyczki (+29,2 proc.), co należy łączyć z „domykaniem” inwestycji w rolnictwie z kończącej się już perspektywy unijnej 2007-2013 oraz łatwiejszym dostępem do pożyczki, w porównaniu do subwencji rolniczych.

 Stabilny rozwój finansowania transportu ciężkiego

W I półroczu br. branża leasingowa wypracowała także stabilny rozwój finansowania transportu ciężkiego (11 proc. wzrost przy wartości aktywów na poziomie 6,22 mld zł), co wynika z odrodzenia w strefie euro (i przez to naszego eksportu) oraz wzrostu popytu krajowego w Polsce. Nastroje w branży transportowej pozostają dobre, mimo problemu  z płacami minimalnymi w Niemczech.

Dane PZPM wskazują na tendencję wzrostową poziomu rejestracji zarówno w segmencie samochodów ciężarowych powyżej 3,5 tony, autobusów, naczep jak i przyczep powyżej 3,5 tony. Po pierwszym półroczu br. udział firm leasingowych, CFM oraz RC w rejestracjach nowych pojazdów ciężarowych (powyżej 3,5 tony) był na poziomie 70,9 proc., udział w rejestracjach naczep i przyczep (powyżej 3,5 tony) wynosił 64,4 proc., a udział w rejestracjach nowych autobusów (powyżej 3,5 tony) utrzymywał się na poziomie 33,9 proc.

Zmiana na rynku nieruchomości

Branża leasingowa odnotowała także wyraźne odbicie segmentu nieruchomości w II kwartale, kiedy sfinansowano 73,9 proc. tegorocznej produkcji. Wartość nieruchomości wyleasingowanych w I półroczu 2015 roku wyniosła 0,71 mld zł, co oznacza 60,1-proc. wzrost w ujęciu rocznym. Wzrost sfinansowanych aktywów wynika z istotnego zwiększenia średniej wartości transakcji, podczas gdy liczba podpisanych umów pozostała praktycznie bez zmian (67 w połowie 2015r. do 68 w połowie 2014r.). Średnia wartość transakcji nadal jest wyraźnie niższa niż we wcześniejszych latach (2004-2009), kiedy wynosiła średnio 14,8 mln zł.

Jednak finansowanie nieruchomości to wciąż „niszowy” obszar działalności firm leasingowych – w I półroczu br. umowy zawarło 10 firm zrzeszonych w ZPL, o dwie mniej niż w całym 2014 roku.

W tegorocznej strukturze przedmiotowej rynku nieruchomości dominują obiekty biurowe (43 proc.) oraz hotele i obiekty rekreacyjne (38 proc.). Struktura rynku nieruchomości jest znacznie mniej zrównoważona niż w dwóch ostatnich latach.

 Wyniki badania koniunktury branży leasingowej

Związek Polskiego Leasingu po raz kolejny opublikował wyniki badania koniunktury branży leasingowej, zrealizowanego wśród osób odpowiedzialnych za sprzedaż w firmach leasingowych. Dane dotyczą oceny mijającego okresu oraz prognozowanych trendów w kolejnym kwartale. Ankietowane firmy oczekują stabilizacji jakości portfela leasingowego, nieznacznego wzrostu poziomu zatrudnienia oraz dodatniej dynamiki dla nowej produkcji w III kwartale br. Specjaliści branży prognozując jak zmieni się wartość finansowanych aktywów w III kwartale br. w odniesieniu do właśnie zamkniętego kwartału, oczekują wyższego poziomu finansowania  we wszystkich badanych kategoriach środków trwałych, przy czym zdecydowanie najlepsze perspektywy widzą dla finansowania maszyn i IT. Niższego wzrostu oczekują w przypadku finansowania pojazdów lekkich oraz transportu ciężkiego, a najmniejszą poprawę prognozują dla sektora nieruchomości.

Prognoza na koniec 2015r.

Na koniec 2015 roku branża leasingowa oczekuje wzrostu na poziomie 15,5 proc. Według Dyrektora ds. Statystyki i Monitorowania Rynku ZPL, Marcina Nieplowicza, dynamika rynku leasingu w 2015 roku będzie zgodna z oczekiwanym wzrostem inwestycji prywatnych, szacowanym przez Związek Polskiego Leasingu na 9,6 proc. Zrównoważony wzrost gospodarczy będzie wspierał inwestycje firm. Branża leasingowa oczekuje przyspieszenia rejestracji nowych aut osobowych z 326 tys. w 2014 r. do ponad 330 tys. w br., w dużej mierze dzięki leasingowi aut z segmentu premium. Jeszcze pomijalny wpływ leasingu konsumenckiego, za to dodatni wpływ odliczenia 50 proc.  VAT-u od paliwa dla aut służbowych od 1 lipca. Mocnym czynnikiem wzrostu dla segmentu pojazdów dostawczych i ciężarowych do 3,5 tony będzie wzrost popytu krajowego szacowany na poziomie ok. 4 proc. średniorocznie w okresie projekcji.

Rozwój rynku finansowania pojazdów ciężarowych w 2015 będzie powiązany z odbudową gospodarki strefy euro (wzrost PKB o 1,8 proc. r/r wg EBC) i prognozowaną dynamiką eksportu krajowego, w tym do Niemiec. MiLoG w Niemczech i działania protekcjonistyczne w innych krajach (Francja, Rosja, Norwegia) umiarkowanie negatywnie przełożą się na wielkość świadczonych usług transportowych.

Dynamika finansowania maszyn będzie skorelowana z przedstawionym scenariuszem rozwoju polskiej gospodarki. Wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych zwiększy inwestycje firm w parki maszynowe. Spowolnienie wydatkowania funduszy unijnych w II poł. 2015 (domykana już poprzednia perspektywa), nie powinno mocno odbić się na wynikach rynku maszyn rolniczych, ponieważ finansowanie rynku agro staje się coraz bardziej niezależne od subwencji unijnych. Kontynuacja odbicia na rynku maszyn budowlanych, wspierana od II półrocza zaliczkowym wydawaniem pieniędzy pod nową perspektywę unijną.

Finansowanie nieruchomości pozostanie marginalne w łącznej produkcji firm leasingowych (3,0-proc. udział w 2015).

źródło: Związek Polskiego Leasingu

Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli skorzystać z funduszy unijnych w nowej perspektywie budżetowej UE i jednocześnie z zalet leasingu, będą mogli otrzymać pełną kwotę dopłaty jednorazowo – mówią o tym nowe wytyczne MIR. Dotychczas firmy czekały kilka lat na wypłatę pełnej kwoty dotacji.

Leasing jest instrumentem, który wspiera absorbcję funduszy unijnych. W ostatniej perspektywie UE, zarządzające funduszami, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, dopuszczało dwa sposoby refundacji wydatków w leasingu: za pomocą rat leasingowych lub ceny zakupu. Refundacja rat leasingowych mogła następować w czasie trwania umowy leasingu, a refundacja ceny zakupu – jednorazowo, na początku umowy. Jednak tylko w teorii, ponieważ jednorazowa refundacja praktycznie nie była stosowana ze względu na nieprecyzyjne przepisy. Zmiany zostały wprowadzone w tym roku, dzięki staraniom ekspertów Związku Polskiego Leasingu oraz Konfederacji Lewiatan.

 Nowe wytyczne MIR

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, 10 kwietnia opublikowało nowe wytyczne, które precyzyjnie określają, na jakich zasadach można otrzymać jednorazową refundację. Będzie ona możliwa w sytuacji, kiedy beneficjent, czyli firma starająca się o środki UE, we wniosku o dofinansowanie wskaże firmę leasingową, jako stronę upoważnioną do poniesienia wydatku na zakup dobra podlegającego refundacji. Wówczas po dokonaniu wszystkich formalności związanych z wnioskiem o dofinansowanie oraz odbiorze przedmiotu leasingu, cała kwota refundacji wpłynie na rachunek beneficjenta. Kolejnym krokiem po publikacji ogólnych wytycznych, powinna być publikacja szczegółowych regulacji, które określą prawa i obowiązki wszystkich stron procesu.

Oczekujemy, że nowe procedury pozytywnie wpłyną na obraz rynku. Dotychczas refundacja wydatków odbywała się w trakcie trwania umowy. Okres trwałości projektu, (w którym beneficjent zobowiązuje się do przestrzegania określonych zasad, m.in. w tym okresie nie może sprzedać przedmiotu) dla małych i średnich przedsiębiorstw wynosił trzy lata. W przypadku refundacji rat leasingowych, okres trwałości rozpoczynał się dopiero po zapłacie ostatniej raty, czyli np. po czterech latach, a w przypadku pożyczki czy kredytu – od razu po zakupie i odbiorze sprzętu – tłumaczy Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu. Zgodnie z nowymi wytycznymi MIR, w przypadku upoważnienia firmy leasingowej do poniesienia wydatku na zakup dobra, wypłata refundacji nastąpi jednorazowo, a okres trwałości rozpocznie się w momencie odbioru przedmiotu. Dlatego klienci firm leasingowych, którzy będą chcieli skorzystać z funduszy UE, nie będą musieli rezygnować z zalet leasingu np. na rzecz pożyczek – dodaje Andrzej Sugajski.

Charakterystyka leasingu

Leasing w opinii przedsiębiorców jest z jednej strony produktem bardziej elastycznym od kredytu, a z drugiej zapewniającym bezpieczeństwo transakcji[1]. Leasing nie obciąża płynności finansowej firmy, nie wymaga też od przedsiębiorcy zaangażowania kapitału, wymaganego przy finansowaniu środków trwałych. Natomiast umożliwia firmom korzystanie z dóbr trwałych, w zamian za ratalne czynsze.

Instrument, który przynosi korzyści podatkowe, oferując możliwość częstszego wymieniania środków trwałych, daje też miko, małym i średnim przedsiębiorstwom szanse na rozwój, który sam finansuje. Widać to bardzo wyraźnie w przypadku firm transportowych, przemysłowych czy działających w sektorze rolniczym. Instrument oferowany przez firmy leasingowe, zapewnia podstawowe czynniki produkcji, które zarabiają na spłatę rat leasingowych, co jest kolejnym częstym powodem wymienianym przez firmy korzystające z leasingu. Inna motywacja korzystających wynika z otwartości firm leasingowych. Przedsiębiorcy cenią sobie łatwy dostęp do firm oferujących leasing, oraz fakt, że dostarczają one nie tylko kapitał na sfinansowanie inwestycji, ale także ułatwiają dostęp do szerokiej oferty producentów oraz proponują często wyższe rabaty.

 Wzrastająca popularność instrumentu finansowego

Opinie przedsiębiorców znajdują odzwierciedlenie w wynikach rynkowych. Firmy leasingowe raportujące do Związku Polskiego Leasingu, na koniec 2014 r. wypracowały 21,3 proc. dynamikę oraz wartość nowych transakcji na poziomie 42,8 mld zł
(w odniesieniu do 35,3 mld zł i 13 proc. dynamiki w 2013r.). Natomiast dane podsumowane po I kwartale br. pokazują, że klienci firm leasingowych przeznaczyli ponad 10,5 mld złotych na sfinansowanie dóbr ruchomych i nieruchomości przy pomocy leasingu i pożyczki. W większości były to inwestycje w dobra ruchome: pojazdy osobowe
i dostawcze, ciężarowe oraz maszyny i urządzenia. Dzięki tym inwestycjom, na koniec marca br., branża leasingowa odnotowała 3,7 proc. wzrost w zakresie ruchomości i łączną dynamikę rynku na poziomie 3 proc. Leasingodawcy liczą na równie dobre wyniki
w kolejnych kwartałach 2015r.

 

 

[1] Badanie „Monitoring kondycji sektora MMŚP” przygotowane przez Konfederację Lewiatan, zostało przeprowadzone dzięki wsparciu Związku Polskiego Leasingu i PZU. Realizacja: Centrum Badania Opinii Społecznej, okres 6 maja – 18 lipca 2014r.

źródło: Związek Polskiego Leasingu ZPL

Eksperci

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

AKTUALNOŚCI

Tak wygląda home-office w Unii Europejskiej

Jak informuje nas Eurostat, praca z domu nie jest jeszcze popularna w Unii Europejskiej. Z home-offi...

Uwaga na fałszywe e-maile o zwrocie podatku

Ministerstwo Finansów ostrzega przed fałszywymi e-mailami z informacją o „zwrocie podatku". Wiadomoś...

Split payment od 1 lipca – czy będą problemy z płynnością?

Split payment wchodzi w życie dla wszystkich firm w Polsce, obligatoryjnie dla dużych od 1 lipca br....

62% firm z sektora MSP finansuje rozwój ze środków własnych

Jak wynika z raportu prezentowanego dziś podczas konferencji prasowej ZPP pt. „Finansowanie biznesu ...