poniedziałek, Czerwiec 18, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "kurs franka szwajcarskiego"

kurs franka szwajcarskiego

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu. Czemu frank tak wyraźnie zyskuje na wartości w relacji do złotego i dlaczego będzie trudno przerwać ten negatywny trend – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Nie ma dobrych informacji dla spłacających kredyty denominowane we franku. Szwajcarska waluta jest najdroższa od 7 miesięcy. Jeszcze w drugiej połowie kwietnia kurs CHF/PLN spadał poniżej poziomu 3,50. Co wydarzyło się przez ostatnie kilka tygodni, że rata dla frankowiczów poszybowała w górę o prawie 6 proc.?

Słaby złoty przez czynniki globalne

Przynajmniej od miesiąca inwestorzy obawiają się o kondycję rynków wschodzących. Wynika to przynajmniej z dwóch kwestii. Po pierwsze dolar wyraźnie zyskuje na wartości. Jest to skutek rosnących oczekiwań dotyczących przyszłych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz relatywnie lepszej kondycja gospodarczej USA. W innych państwach natomiast raczej mamy do czynienia z pogorszeniem koniunktury i względnie niskimi stopami procentowymi. To powoduje przypływ kapitału do dolara.

Drugim elementem zagrażający gospodarkom w Azji, Ameryce Łacińskiej czy w naszej części Europy jest drożejąca ropa naftowa. Dotyczy to oczywiście tych krajów, które muszą ją importować. Polska latem może tracić miesięcznie ok 1,5-1,8 mld zł tylko ze względu na wzrost ceny ropy naftowej w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.

Poza wyższymi kosztami dla przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych kreuje to konieczność zakupu większej ilości walut zagranicznych, czyli pogłębia ogólny trend na rynku walutowym odpływu kapitału z rynków wschodzących, a więc i ze złotego.

Strach o strefę euro

Droga ropa oraz wysokie notowania dolara to negatywne informacje dla złotego. Jednak dla wyceny szwajcarskiej waluty do jej polskiego odpowiednika w dłuższym terminie jest ważniejsza inna, bardziej fundamentalna kwestia – ogólna sytuacja w strefie euro.

Tę relację określa zależność euro i franka. Do końca pierwszej połowy maja para EUR/CHF była wysoko, w okolicach poziomu 1,20. To oznaczało dość słabego franka i względnie silne euro. Niestety, od ponad tygodnia frank bardzo wyraźnie zyskuje na wartości do euro. Z czym to jest związane?

Przede wszystkim jest to rezultat formowania się populistycznego rządu we Włoszech. Wprowadzenie dochodu gwarantowanego dla obywateli na poziomie 780 euro miesięcznie, drastyczne obniżenie podatków oraz cofnięcie reform emerytalnych ma kosztować ok. 100 mld euro rocznie włoską gospodarkę. Jeżeli te zmiany zostaną wprowadzone, dług Italii wystrzeli górę, a rating kraju może zostać obniżony do poziomu śmieciowego.

Nowa koalicja co jakiś czas wraca także do kwestii opuszczenia strefy euro. Można oczekiwać, że jeżeli Bruksela nie pozwoli Rzymowi na realizację niekonwencjonalnej polityki gospodarczej, temat wyjścia z obszaru wspólnej waluty powróci. To właśnie ten element zaczyna obecnie wyceniać rynek poprzez wzmocnienie się franka w relacji do euro na poziomie ok. 3 proc. w drugiej połowie maja.

Latem kurs franka nawet 3,8-3,85 zł

Niepokoje o kondycję strefy euro połączone z niska wyceną  walut rynków wschodzących oraz wysokimi cenami surowców energetycznych to niebezpieczna mieszanka dla spłacających kredyty denominowane we franku. Na tę chwilę jest niewielka szansa, by sytuacja uległa poprawie. Raczej należy się liczyć z kolejnymi negatywnymi informacjami płynącymi z Włoch, a więc dalszym wzmocnieniem się franka do euro. To może oznaczać, że w wakacje za franka trzeba będzie płacić nawet 3,80-3,85 zł, jeżeli Rzym zdecyduje się na otwartą wojnę z fiskalnymi zasadami Unii Europejskiej.

Najnowsze dane ze szwajcarskiej gospodarki okazały się lepsze od oczekiwań, co mogło zaniepokoić polskich kredytobiorców zadłużonych we frankach. W drugim kwartale tego roku szwajcarski PKB wzrósł o 0,6% kw/kw ( o 2% rdr) wobec prognoz na poziomie 0,4%. To wynik najlepszy od ostatniego kwartału 2014 roku. Motorem napędowym okazały się wydatki rządowe oraz handel zagraniczny (w drugim kwartale eksport wzrósł o 0,8%). Dodatkowo stopa bezrobocia pozostaje na bardzo niskim poziomie (3,3%). Niniejsze odczyty mogą oznaczać, że helwecka gospodarka powoli odzyskuje swój blask. Mimo wszystko dane nie wpłynęły znacząco na kurs CHF/PLN. Co więcej, początek września przyniósł umocnienie polskiej waluty względem franka szwajcarskiego.

Nie ma cienia wątpliwości, że dobre odczyty z gospodarki przemawiają za umocnieniem krajowej waluty. Jednak najnowsze osiągnięcia Szwajcarii nie wyróżniają się na tle Europy. Co więcej, wzrost helweckiej gospodarki nie jest w stanie konkurować z dynamiką polskiego PKB, która według szacunków w tym roku wyniesie 3,3% rdr. Co prawda stopa bezrobocia w Polsce (8,6%) jest znacznie wyższa niż w Szwajcarii, lecz pozostaje ona w wyraźnym trendzie spadkowym. Ponadto to wynik jest najniższy w historii. Najnowsze dane ze szwajcarskiej gospodarki nie stanowią mocnego argumentu na rzecz wzmacniania się franka szwajcarskiego. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Szwajcarski Bank Narodowy prowadzi ultra ekspansywną politykę monetarną – aktualna stopa procentowa wynosi -0,75%. Narodowy Bank Polski także utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskich poziomach, lecz znacznie wyższych niż w Szwajcarii – ostatnio RPP nie dokonała żadnych zmian i pozostawiła stopę referencyjną na poziomie 1,5%. Ponadto Adam Glapiński podczas konferencji zasugerował, że jeżeli dojdzie do zmian w polityce monetarnej, to będą to raczej decyzje o charakterze jastrzębim. Polityka stóp procentowych przemawia na korzyść złotego tym bardziej, że SNB nie spieszy się z normalizacją polityki monetarnej, podobnie jak EBC, czy najbardziej jastrzębi Fed. Świadczyć o tym mogą słowa Thomasa Jordana prezesa SNB, który siedemnastego sierpnia stwierdził, że frank szwajcarski jest nadal znacząco przewartościowany.

Taka sytuacja nie jest niczym nowym, o czym świadczy kurs CHF/PLN. Ten od pamiętnego czarnego czwartku (15 stycznia 2015) pozostaje stabilny – na wykresie można zaobserwować wyraźny trend horyzontalny. Co więcej, widoczne w tym czasie okresy dynamicznego wzrostu helweckiej waluty były pochodną jednorazowych zdarzeń, czy też wzmożonych napięć w globalnej gospodarce (np. decyzja o Brexicie lub napięta sytuacja na rynkach finansowych na początku bieżącego roku). W takich momentach inwestorzy poszukują bezpiecznych przystani, do których zaliczany jest frank szwajcarski. Ta wyjątkowa funkcja może być utożsamiana z najgroźniejszym czynnikiem ryzyka dla złotego w dzisiejszych, pełnych zawirowań czasach.

Ewentualnych zagrożeń deprecjacji polskiej waluty można próbować doszukać się także w nieco innych aspektach. Po pierwsze należy zwrócić uwagę na agencje ratingowe, które w tym roku nie były zbyt łaskawe dla Polski a w dalszym ciągu pilnie obserwują sytuację nad Wisłą. W dalszym ciągu panuje u nas napięta sytuacja polityczna, która utożsamiana jest przede wszystkim ze sporem o Trybunał Konstytucyjny. Ponadto, rynek obawia się przekroczenia poziomu 3% dla wskaźnika deficyt budżetowy/PKB. Obawy przybierają na sile tym bardziej, że już teraz pojawiają się głosy o rzekomym braku środków na realizację programu ,,Rodzina 500+”. Tymczasem koszt tego projektu wyniesie w 2017 roku 23 mld zł, a rząd planuje jeszcze dodatkowo obniżyć wiek emerytalny. Pomysł ten jest sprzeczny z trendami demograficznymi i generuje znaczące ryzyko niewykonania budżetu. Te wiszące nad złotym czynniki ryzyka mogą skutecznie ograniczać siłę polskiej waluty.

Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki nie należy formułować zbyt negatywnych prognoz dla frankowiczów. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie kurs CHF/PLN pozostanie stabilny. Obecnie kurs oscyluje w rejonach 3,95. Ważnym oporem jest poziom 4,02, natomiast wsparcie stanowią okolice 3,91. Nie wydaje się, aby w najbliższych tygodniach kurs był w stanie trwale wyłamać się z niniejszego kanału. Co więcej, w nieco szerszej perspektywie nie można wykluczyć stopniowego umacniania się złotego. Inwestorzy po ostatnich spadkach zrealizowali zyski, czego efektem była korekta. Obecnie CHF/PLN wydaje się powracać do trendu spadkowego. Bardzo solidną barierę stanowią okolice poziomu 3,80 (dolne ograniczenie długoterminowej konsolidacji). Oczywiście nadrzędnym warunkiem realizacji tego scenariusza jest względy spokój na światowych rynkach, który nie zachęci inwestorów do poszukiwania bezpiecznych przystani. W średnim terminie kurs CHF/PLN będzie prawdopodobnie kontynuował trwający od ponad półtora roku trend boczny.

Lukasz Rozbicki_1Łukasz Rozbicki, MM Prime TFI

Eksperci

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

Bugaj: Pogarszające się inwestycyjne warunki

Po względnie stabilnym kwietniu drugi tydzień maja przyniósł dość zaskakującą poprawę koniunktury, k...

Przasnyski: Płacowa zadyszka. Górnicy, handlowcy, lekarze i budowlańcy mogą się jednak cieszyć

W pierwszym kwartale 2018 roku tempo wzrostu wynagrodzeń nieznacznie spadło. To prawdopodobnie jedyn...

AKTUALNOŚCI

Więcej oddanych mieszkań niż przed rokiem – inwestorzy i spółdzielnie mieszkaniowe mają

GUS poinformował o statystykach oddanych do użytku mieszkań - w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2...

Parlament Europejski przeciwny trzem mandatom TRAN

Parlament Europejski zagłosował przeciwko trzem mandatom Komisji Transportu i Turystyki (TRAN) dotyc...

Kolejny pomysł rządu: Wyposażenie+

Z rozmowy portalu money.pl z Jadwigą Emilewicz, Ministrem Przedsiębiorczości i Technologii, dowiedzi...

Inflacja przyspiesza zgodnie z planem

Jak informuje nas Gerda Broker, potwierdziły się wstępne szacunki GUS oraz prognozy analityków, doty...

Akcje giełdowego ALTUS TFI S.A. z rekordową stopą dywidendy aż 13,2%

Akcjonariusze notowanego na warszawskiej giełdzie niezależnego ALTUS TFI S.A. poparli w poniedziałek...