wtorek, Grudzień 12, 2017
Home Tagi Wpis otagowany "kandydat"

kandydat

Zorientowanie na sukces, samodyscyplina i wysokie umiejętności interpersonalne, to cechy idealnego kandydata do pracy. A co korporacja oferuje swoim pracownikom i dla kogo to dobra ścieżka kariery?

Wrocław jest obecnie trzecim w Polsce, największym ośrodkiem centrów usług wspólnych. Już 724 światowych firm otworzyło w Polsce swoje oddziały i pracuje w nich prawie 250 tys. osób. Co roku powstaje 20 tys. nowych etatów. Także według raportu ABSL („Sektor nowoczesnych usług biznesowych w Polsce 2017”), aż 78% zatrudnionych poleciło pracę w sektorze swoim znajomym. Dla wielu osób, korporacja jest możliwością zdobycia cennego doświadczenia, większych zarobków i ciekawej pracy w międzynarodowym środowisku.

Korpo nie dla wszystkich

Przede wszystkim, należy sobie szczerze powiedzieć, że praca w międzynarodowym środowisku ogromnej światowej firmy nie jest dla każdego. Podobnie jak nie każdy nadaje się do bycia lekarzem czy policjantem. Tylko część osób odnajduje się w prowadzeniu własnej firmy. Międzynarodowe przedsiębiorstwo narzuca określony sposób pracy. Wszystkie oddziały muszą ze sobą ściśle współpracować na sukces całej firmy.

Kiedy prześledzi się ogłoszenia o pracę wielu korporacji można zauważyć, że są cechy szczególnie poszukiwane przez pracodawców. Najczęściej wymieniane to zorientowanie na sukces, umiejętności interpersonalne i komunikacyjne, trzeba także lubić pracę zespołową. Do tego często wymagana jest bardzo dobra znajomość języków obcych.

Dla kogo praca w korporacji będzie dobrym wyborem?

„Podręcznikowy” kandydat do pracy w korporacji przede wszystkim musi być specjalistą w swojej dziedzinie. Duże przedsiębiorstwa poszukują i doceniają najlepszych pracowników, bo oni są gwarancją sukcesu.

– Jeżeli kandydat posiada te najważniejsze cechy, prawdopodobnie odnajdzie się w takim charakterze pracy. Jeżeli ma problem z pracą zespołową, jest ogromnym indywidualistą lub ma zaniżoną motywację, z pewnością będzie mu się ciężko pracowało. – mówi Sabina Stachurek, Dyrektor HR z MAHLE. – Stawiamy na osoby ambitne, zdyscyplinowane, lubiące pracę przy wymagających projektach. Inwestujemy i pomagamy się rozwijać. Zdajemy sobie sprawę, że to od pracowników zależy, czy firma odnosi sukcesy, czy nie. – dodaje.

Praca musi pasować do człowieka

Prawie 250 tys. osób w naszym kraju pracuje w korporacjach. Ta liczba będzie się sukcesywnie zwiększać (w ostatnim roku 15% wzrost kadr), ponieważ Polska jest bardzo doceniana przez inwestorów, a nasi rodacy uważani za sumiennych pracowników i dobrych specjalistów. Jesteśmy świetni w językach obcych. I wbrew obiegowym opiniom, doskonale odnajdujemy się z międzynarodowym środowisku, dlatego też jesteśmy doceniani i chętnie wysyłani do zagranicznych placówek.

Otwarcie centrum usług wspólnych we Wrocławiu było bardzo przemyślaną decyzją. We Wrocławiu mieszka wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów, których obecnie poszukujemy.- dodaje Sabina Stachurek z MAHLE.

Sukcesy korporacyjnych pracowników – a jest ich w sieci pełno – pokazują prawdziwą twarz pracy w korporacji, czyli szanse i możliwości jakie oferuje ta praca. Warto przyjrzeć się zaletom i dowiedzieć, dlaczego nadal tak wiele osób jej poszukuje.

Przede wszystkim jest to idealna praca dla osób, które są mocno zorientowane na cel. Lubią pracować według terminarza i planu. Jednocześnie trzeba uwielbiać pracę z ludźmi, razem dążyć do celu i czerpać z tego sporo satysfakcji. Co ważne, trzeba chcieć inwestować w siebie i cały czas podnosić swoje kwalifikacje. Pracodawcy mocno inwestują w swój zespół i na brak szkoleń na pewno nie można narzekać. Świetnie odnajdą się tu także osoby, które lubią poszerzać swoje horyzonty, podróżować i uczyć się nowych rzeczy. Trzeba również odpowiedniej dawki samodyscypliny.

Jesteśmy nowoczesną korporacją, która daje możliwość przejścia przez różne stanowiska, nie zamyka pracownika w jednym określonym schemacie działania. Firma doskonali się cały czas. Usprawniamy systemy działania, zmieniamy plany. Z pewnością docenią to osoby, które nie lubią monotonii. Wbrew pozorom również dotyczy to tych, którzy na co dzień pracują z danymi i wykresami, czyli specjaliści SAP, rachunkowości czy księgowości, których o becnie poszukujemy. Osoby które lubią się uczyć wciąż nowych rzeczy, doskonalić swoje umiejętności i cały czas się rozwijaćna pewno będą w swoim żywiole. – mówi Sabina Stachurek z MAHLE.

Szukając nowej pracy warto wybrać taką, której kultura organizacyjna nie opiera się tylko i wyłącznie na osiąganiu mitycznych targetów.

– Nie chcemy być ”typową korporacją i bardzo walczymy z niesprawiedliwymi praktykami. Nasze zasady pracy i kultura organizacyjna zostały docenione przez niemiecki instytut pracy i rodziny, nagrodą za politykę przyjazną rodzinie i propagowanie filozofii work-life balance. Jest ona wdrażana we wszystkich oddziałach MAHLE, także we Wrocławiu. Zależy nam na tym, aby dobrze się u nas pracowało – mówi Sabina Stachurek, dyrektor HR w MAHLE.

Czas pracownika

Trzeba pamiętać, że nastał czas pracownika. Teraz pracodawcy naprawdę dbają o swoją załogę. W szczególności firmy międzynarodowe, które zapewniają szkolenia na całym świecie, delegacje, elastyczny czas pracy, pakiety benefitów, otwartość w rozmowie i stawianie oczekiwań pracownika na pierwszym miejscu. Wygodne biura, nieograniczona ilość kawy, czy pokoje do relaksu i rozrywki są w korporacyjnym „standardzie”. Głodowe pensje czy wszystkie wieczory przed komputerem również można włożyć między bajki. Takich mitów jest więcej, na szczęście w rzeczywistości spotyka się je coraz rzadziej.

Osoby, które lubią sięgać po więcej, dążą do wspólnego sukcesu i którym zależy na stabilnej pracy, z pewnością w korporacji odnajdą to, czego oczekują od wymarzonej pracy.

 

Źródło: materiały prasowe firmy

W Polsce z Internetu aktywnie korzysta już 25,71 mln osób. W sieci spędzamy codziennie średnio 4,4 godziny. Kolejne 1,3 godziny – poświęcamy na przeglądanie stron na urządzeniach mobilnych. Digital zdominował wiele obszarów naszego życia – także proces rekrutacji, który w dużej mierze przeniósł się do wirtualnego świata. Posiadamy interaktywne narzędzia do tworzenia CV, korzystamy z platform takich jak Linkedin, a rozmowy kwalifikacyjne przeprowadzamy na Skype. Mimo tych ułatwień, kandydaci mają coraz większe trudności ze zwróceniem uwagi rekrutera lub potencjalnego pracodawcy. Jak wyróżnić się spośród innych kandydatów? Dlaczego profesjonalny wizerunek w Social Mediach jest ważny?  

Z danych agencji rekrutacyjnej Devire wynika, że statystyczny kandydat dostaje średnio 3-4 oferty pracy, a decyzję o ewentualnym zatrudnieniu podejmuje najczęściej w przeciągu 2-3 tygodni. Proces rekrutacji zaczyna się jednak znacznie wcześniej. Ważne jest odpowiednie przygotowanie – nowoczesne CV w formie filmu lub prezentacji, list motywacyjny, oraz właściwy sposób komunikacji z potencjalnym pracodawcą. Co więcej, z danych Devire wynika, że na jedno oferowane stanowisko odpowiada aż 50 zainteresowanych. Każdy kandydat powinien zatem pamiętać, że kluczowe w rywalizacji o wymarzoną pracę jest pierwsze wrażenie.

– Dzisiejszy rynek rekrutacji przeniósł się dużej mierze do świata digital – mówi Michał Młynarczyk, Prezes Devire, agencji rekrutacyjnej działającej w Polsce i Niemczech. – Proces selekcji najlepszych kandydatów skracany jest do minimum dzięki specjalistycznym programom i technologiom. Ponadto, coraz więcej kandydatów aplikuje mobilnie za pomocą dedykowanych do tego portali. Jednocześnie, pracodawcy dostosowują się do tych trendów, dzięki czemu tradycyjne CV przestaje być wymogiem – dodaje Michał Młynarczyk.

Gdzie budować swój biznesowy wizerunek

W Polsce najpopularniejsze serwisy zrzeszające profesjonalistów to wciąż międzynarodowy portal LinkedIn, który posiada już ponad 500 mln użytkowników w 200 krajach i rodzimy Goldenline, liczący ponad 2 mln użytkowników.

– Już od dawna portale profesjonalne są źródłem pozyskiwania ciekawych kandydatów, zarówno przez pracodawców, jak i przez agencje rekrutacyjne. Ich zaletą jest możliwość przejrzenia profili zawodowych pod kątem danego projektu i dotarcie z ofertą do tzw. kandydatów pasywnych, czyli tych, którzy nie szukają aktywnie nowej pracy – komentuje Michał Młynarczyk. Należy też pamiętać, że ponad połowa ofert pracy nigdy nie trafia na rynek i nie ma możliwości bezpośrednio na nie zaaplikować. Takie rekrutacje zamyka się kandydatami z polecenia lub specjalistami znalezionymi na portalach profesjonalnych.

Daj się znaleźć pracodawcy

Samo założenie konta w serwisie profesjonalnym, to jednak nie wszystko. Warto zadbać o profesjonalny wygląd naszego profilu. Zasady są tutaj zbliżone do tych, które stosuje się przy pisaniu tradycyjnego, papierowego CV. Dużym ułatwieniem jest to, że portale profesjonalne zapewniają gotowy szablon, który należy jedynie uzupełnić własnymi danymi. Strony automatycznie mierzą ilość wpisanych przez użytkownika informacji i w czytelny sposób sugerują, które pole warto jeszcze uzupełnić. Dobrze, by te wskaźniki osiągnęły 100 proc. Dlaczego? Jeśli pracodawca lub rekruter odwiedzą konto, powinni mieć możliwość łatwego znalezienia wszystkich informacji. Jeśli zostawimy nieuzupełnione pola, pracodawca może zrezygnować ze skontaktowania się z kandydatem lub jego profil w ogóle nie pojawi się w wynikach wyszukiwania.

Jak Cię widzą…

Dodanie zdjęcia do profilu może znacznie go uatrakcyjnić. Dane statystyczne serwisu LinkedIn wskazują, że profile zawierające zdjęcie są odwiedzane 14 razy częściej niż te, które zdjęcia profilowego nie mają. Oczywiście zdjęcie powinno być aktualne i profesjonalne (najlepiej, jeśli zostało zrobione na jednolitym tle). Ujęcie powinno być wykonane z odległości około 1,5 metra. Badanie California Institute of Technology wykazało, że osoby, których twarze fotografowane były z odległości 45 centymetrów, są uznawane za niegodne zaufania, mniej atrakcyjne i kompetentne niż osoby, których twarze sfotografowano z odległości większej – około 135 centymetrów. Serwisy profesjonalne, na wzór portali społecznościowych, udostępniają także możliwość dodania zdjęcia w tle. Należy zadbać o to, by wybrane zdjęcie logicznie łączyło się z profilem zawodowym użytkownika oraz sprawdzić, czy plik jest wystarczająco duży, by obraz nie był niewyraźny lub rozmyty.

List motywacyjny w digitalu

Podsumowanie zawodowe to element, który często jest pomijany przez użytkowników serwisów profesjonalnych – a to duży błąd. To, co piszemy w podsumowaniu ma wpływ na nasze pozycjonowanie w wyszukiwarkach portali. W podsumowaniu mamy do dyspozycji 2000 znaków, za pomocą których możemy opisać nasze doświadczenie zawodowe, sukcesy oraz to, z kim współpracujemy. Jest to także drogowskaz dla pracodawcy i rekrutera, jakimi projektami zawodowymi zainteresowany jest kandydat.

Prezentacja, a może wideo?                               

Oprócz CV w formie elektronicznej warto również zastanowić się nad dodatkowym uzupełnieniem naszego życiorysu. Coraz częściej pracodawcy proszą o krótki film lub prezentację na temat kandydata. Dzięki temu mogą nie tylko wizualnie lepiej poznać osobę aplikującą na dane stanowisko, ale również sprawdzić jej kreatywność lub naturalne predyspozycje. Wybór można oprzeć nie tylko na podstawie CV (wiedzy i doświadczeniu), ale także na tzw. „miękkich umiejętnościach”. Wideo-aplikacje ze względu na aspekt wizualny, pozwala na jaśniejszą komunikacje i bardziej osobistą interakcję. Mowa ciała, wygląd i zachowanie nadal mogą być oceniane – co nie jest możliwe np. w przypadku rozmowy telefonicznej. Jednocześnie, wideo to doskonała szansa dla kandydata, by się wyróżnić i zwrócić uwagę na swoje mocne strony – a nagranie można powtarzać tak długo, aż osiągnie się zamierzony efekt końcowy.

Pozycjonowanie SEO – gra warta świeczki         

Pozycjonowanie SEO to zdobycie i utrzymanie jak najwyższej pozycji na stronach wyników w danej wyszukiwarce, przy zastosowaniu odpowiednich fraz i słów kluczowych. Dlaczego warto to robić? Im wyżej nazwisko kandydata pojawi się na liście wyników wyszukiwania, tym większe są jego szanse, że profil zostanie przejrzany przez pracodawcę lub rekrutera. Aby dobrze pozycjonować swój profil warto zacząć od określenia słów kluczowych, które należy umieścić w opisach. Jeżeli nie jest się pewnym jakich słów użyć, powinniśmy przeanalizować 10-15 interesujących nas ofert pracy. Należy wybrać frazy, które pojawiają się tam najczęściej, ale jednocześnie koncentrować się na umiejętnościach, które wyróżnią profil wśród setek kandydatów. Słowa klucze warto dodać do każdej części profilu: nagłówka, podsumowania oraz opisu doświadczenia. Ważne jest używanie słownictwa charakterystycznego dla danej branży i specjalizacji. Warto także korzystać ze słownictwa, które podpowiada nam sama strona. Wpisywanie sformułowań, których system nie rozpoznaje, nie wpłynie na lepsze pozycjonowanie profilu. Jak we wszystkim, przy wpisywaniu słów kluczowych, także należy jednak zachować umiar, tak, by treść była wciąż przystępna dla czytającego.

Buduj swoją sieć kontaktów, wypatruj lwów

Portale profesjonalne dają możliwość szybszego i łatwiejszego rozwijania sieci kontaktów niemalże w każdej branży. Warto nawiązać kontakty z odpowiednimi rekruterami. Wpisując w wyszukiwarkę daną frazę, system podpowiada użytkownikowi kontakty, które mają podobne zainteresowania, pracują w tym samym sektorze lub przy podobnych projektach, a także headhunterów, którzy rekrutują pod projekty z danej branży. Wielu rekruterów wpisuje przy swoim nazwisku słowo LION. Jest to skrót od LinkedIn Open Networker, czyli osoba, która jest otwarta na nowe kontakty w tym serwisie i chętnie nawiązuje relacje biznesowe z jak największą ilością użytkowników.

Portal profesjonalny vs. portal społecznościowy

Ważne, by umieć rozróżnić portal profesjonalny od portalu społecznościowego, jakim jest np. Facebook. Portale społecznościowe zachęcają użytkowników do dzielenia się informacjami o każdym aspekcie życia. – Należy zastanowić się, czy chcemy dać potencjalnemu pracodawcy wgląd do prywatnych informacji i zdjęć. Na czas poszukiwania pracy warto ograniczyć udostępniane na portalach społecznościowych treści tak, by były kierowane wyłącznie do znajomych – komentuje Anna Gadaj, Konsultant w agencji rekrutacyjnej Devire. Takich zmian można dokonać w ustawieniach prywatności profilu. Nie mniej, Facebooku także może być użytecznym narzędziem przy szukaniu pracy. Można tam znaleźć wiele grup, zarówno zamkniętych jak i otwartych, dedykowanych dla osób poszukujących nowych wyzwań zawodowych. Warto dołączyć do tych grup, gdyż coraz częściej korzystają z nich również pracodawcy i profesjonalni rekruterzy, umieszczając tam ogłoszenia.

 

 

Źródło: materiały prasowe firmy

 

 

 

Zbliżająca się rozmowa w sprawie pracy nieodłącznie wiąże się ze stresem – im bliżej do spotkania z potencjalnym pracodawcą czy rekruterem, tym większe wątpliwości. Kandydaci zastanawiają się, czy sprostają oczekiwaniom i jak wypadną na tle innych osób, ubiegających się o stanowisko. Pojawiają się pytania – czy konkurenci w rekrutacji mają większe doświadczenie i lepiej dopasowane kwalifikacje? Ta mogłoby się wydawać błahostka może jednak zmniejszyć pewność siebie kandydata, a następnie zaprzepaścić jego szansę na otrzymanie pracy. Zdaniem ekspertki Hays, to właśnie wiara w siebie stanowi klucz do udanego procesu rekrutacyjnego.

 OBAWY I WĄTPLIWOŚCI

 Przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej warto zastanowić się, co stanowi źródło naszych wątpliwości. Jedną z najczęstszych obaw przed spotkaniem jest brak praktyki – ostatnią rozmowę o pracę kandydat odbył kilka lat temu i brakuje mu pewności wobec tego, jak powinien odpowiadać na pytania. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest odświeżenie wiedzy na temat strategii i technik rekrutacyjnych, przykładowo poprzez ćwiczenie udzielania odpowiedzi na częste pytania rekruterów. Warto przy tym zwrócić uwagę na język ciała, który powinien komunikować opanowanie, otwartość i pewność siebie. Takie próby pozwolą wyzbyć się stresu, który często stanowi największą przeszkodę w procesie rekrutacyjnym.

Kolejną przyczyną obaw jest świadomość braków pod względem posiadanych kwalifikacji i doświadczenia. W tym przypadku nadrobienie zaległości przez spotkaniem z pracodawcą jest zazwyczaj niemożliwe. Najlepszym rozwiązaniem jest więc szczera rozmowa z rekruterem – możliwe, że ewentualne braki w zakresie kompetencji twardych lub doświadczenia w branży są mniej istotne, niż mogłoby się wydawać. Gdyby stanowiły ogromną przeszkodę, to kandydat nie zostałby zaproszony na spotkanie. Warto jednak wcześniej przygotować odpowiedzi na ewentualne pytania dotyczące braków kompetencyjnych. Dobrą praktyką jest zaprezentowanie świadomości swoich słabych stron i przedstawienie działań ukierunkowanych na nadrobienie braków.

POZWÓL SIĘ ZAPAMIĘTAĆ

 Pomimo obaw narastających wraz ze zbliżającym się terminem spotkania w sprawie pracy, żaden kandydat przez zakończeniem procesu rekrutacyjnego nie jest w stanie stwierdzić, jak wypada na tle konkurencji. Jedynym pewnikiem są posiadane kompetencje i zalety. Dlatego też należy się skoncentrować na swoich mocnych stronach i obrać za cel nie tyle zdobycie pracy, lecz zapisanie się w pamięci rekrutera czy potencjalnego pracodawcy jako ekspert w swojej dziedzinie.

Najprostszą drogą jest odpowiednie przygotowanie do spotkania. Należy obiektywnie przeanalizować swoje CV pod kątem wymagań określonych na stanowisku będącym przedmiotem rekrutacji – im więcej wymagań znajduje pokrycie w przebiegu kariery, tym większe szanse na sukces w rekrutacji. Warto skoncentrować się na tych elementach i przećwiczyć udzielanie odpowiedzi na szczegółowe pytania, dotyczące posiadanych kompetencji. Dobrą praktyką jest przygotowanie przykładów sytuacji w karierze zawodowej, które mogłyby potwierdzić posiadaną wiedzę ekspercką, doświadczenie i skuteczność w działaniu. Solidne przygotowanie pomoże zmniejszyć stres i wątpliwości przed spotkaniem rekrutacyjnym.

OSOBOWOŚĆ W REKRUTACJI

 Jak uważa Karolina Lis, Team Manager w Hays Poland, nawet najbardziej rozbudowane i najlepiej dopasowane umiejętności nie wystarczą, jeśli kandydat charakterologicznie nie wpisuje się w dynamikę zespołu. To właśnie kompetencje miękkie i cechy charakteru często odgrywają kluczową rolę w ostatecznym wyborze kandydata.

– Niemierzalne kompetencje, które mają największe znaczenie dla pracodawców to umiejętność pracy w zespole i budowania relacji, kreatywność oraz inteligencja emocjonalna, a więc umiejętność poprawnego odczytywania emocji współpracowników. Na takie zalety szczególną uwagę zwracają menedżerowie, którzy poszukują do swoich zespołów nowych pracowników – twierdzi Karolina Lis i dodaje – Wynika to z bardzo prostej przyczyny – o ile braki wiedzy i kompetencji twardych można nadrobić szkoleniami i odpowiednim wdrożeniem do pracy, to cechy psychofizyczne pozostają kwestią charakteru i tym samym są o wiele trudniejsze do wykształcenia.

Aby poprawnie zdefiniować posiadane kompetencje miękkie, warto zastanowić się nad opiniami, które w karierze zawodowej otrzymywaliśmy od współpracowników i przełożonych. Może były to pochwały dotyczące kreatywnego podejścia do rozwiązywania problemów, umiejętnego zarządzania czasem lub zaufanie osób współpracujących w ramach jednego projektu. Kolejnym krokiem jest obiektywna analiza kompetencji w kontekście stanowiska, którego dotyczy projekt rekrutacyjny. Warto zastanowić się, jak wykorzystać posiadane cechy charakteru w rozmowie kwalifikacyjnej i nawiązać nić porozumienia z rekruterem. To właśnie kompetencje miękkie mogą zadecydować o wyborze kandydata, gdy wszyscy aplikujący posiadają podobny zestaw kwalifikacji oraz doświadczenia.

Niemniej ważne jest dopasowanie do zespołu, ponieważ od tego właśnie zależy jego efektywność, kreatywność, a co za tym idzie, także wyniki biznesowe.

– Jeśli kandydat rzeczywiście pasuje do danego stanowiska, to jego osobowość powinna przemówić na jego korzyść. Dlatego tak ważnym jest, aby pomimo stresu towarzyszącego rozmowom kwalifikacyjnym, pozostać sobą – radzi Karolina Lis. – Jeśli kandydat zacznie udawać osobę, jakiej jego zdaniem poszukuje firma, ryzykuje utratę autentyczności w oczach rekrutera bądź pracodawcy. Nawet jeśli otrzyma i przyjmie ofertę, to ryzykuje powstanie sytuacji, w której po kilku miesiącach pracy w firmie i tak musi poszukiwać innego miejsca zatrudnienia ze względu na niedopasowanie do zespołu lub brak porozumienia z bezpośrednim przełożonym.

SZCZĘŚCIE SPRZYJA PRZYGOTOWANYM

Solidne przygotowanie niezaprzeczalnie jest podstawą pozytywnie zakończonego procesu rekrutacyjnego. Jednak wraz ze zbliżaniem się terminu spotkania narasta poziom stresu. Stąd też tak ważnym jest, aby zadbać o optymistyczne nastawienie w dniu spotkania. Może w tym pomóc wyobrażenie sobie momentu, w którym otrzymujemy ofertę pracy oraz powtórzenie swoich mocnych stron. Warto pamiętać, że nikt nie jest idealny – to samo dotyczy pozostałych kandydatów.

Najlepszą strategią na rozmowę rekrutacyjną jest pamiętanie o tym, że aż do momentu zakończenia procesu nie jesteśmy w stanie określić jak wypadamy na tle konkurencji. Zamartwianie się tym faktem przed spotkaniem z rekruterem nie ma sensu, tym bardziej że pozostaje to poza naszą kontrolą. Na korzyść kandydata najlepiej zadziała odpowiednie przygotowanie do rozmowy, koncentracja na najmocniejszych stronach i pozytywne nastawienie. Tylko taka strategia, przy wykluczeniu nerwowych rozważań nad konkurencją, może pomóc w otrzymaniu wymarzonej pracy.

 

Źródło: Hays Poland

 

W biznesie ekstrawertywny styl funkcjonowania dość często bywa uznawany za determinantę sukcesu. Dlatego na rozmowie kwalifikacyjnej introwertyk może chcieć „grać” ekstrawertyka, np. mówiąc bardziej dynamicznie, niż zwykle. Jednak w procesie rekrutacyjnym nie opłaca się udawać. Rekruter szybko może zauważyć sztuczność. Wówczas prawdopodobnie odrzuci nieprzekonującego go kandydata. A jeśli nawet pracownik otrzyma posadę, to na dłuższą metę trudno mu będzie utrzymać nałożoną „maskę”.

Współczesny świat promuje postawy ekstrawertywne. W szkole dzieci otrzymują dobre stopnie za aktywność, a w pracy przełożeni wymagają od podwładnych dynamizmu i szybkości w działaniu. Z kolei, użytkownicy mediów społecznościowych starają się mieć jak najwięcej znajomych. Natomiast zabieganie o popularność i bycie w centrum uwagi, co do zasady, jest sprzeczne ze stylem funkcjonowania introwertyka. W związku z tym, w niektórych środowiskach biznesowych może mu być trudniej się odnaleźć.

– Jeżeli introwertyk ma jasno zdefiniowany cel i chce udawać ekstrawertyka, to oczywiście może próbować tego na rozmowie kwalifikacyjnej. Jednak prawdziwy profesjonalista nie dałby się oszukać, dzięki metodologii prowadzenia wywiadów rekrutacyjnych. Jednocześnie kwestia osobowości introwertywnej lub ekstrawertywnej nigdy nie powinna być używana jako kryterium decydujące o tym, czy dany kandydat będzie dobrym lub złym pracownikiem. Dlatego też oszukiwanie nie ma większego sensu – mówi Jolanta Zdrzałek, Associate Director z Hudson, globalnej firmy świadczącej usługi z zakresu rekrutacji.

Ekstrawertyka odróżnia od introwertyka to, że koncentruje swoją uwagę na świecie zewnętrznym. Mówi energicznie i szybko podejmuje działania. Potrafi zajmować się wieloma wątkami jednocześnie. Dla odmiany, język ciała introwertyka jest stonowany, a słowa są bardzo dokładnie dobierane. W niektórych przypadkach taki typ osobowości wypowiada się wolniej od ekstrawertyka. Chcąc o czymś opowiedzieć, lubi to najpierw przemyśleć. A im większą ma wiedzę o danym zagadnieniu, tym może mu być trudniej wypowiedzieć się na ten temat w krótkich zdaniach. Ekstrawertyk funkcjonuje odwrotnie, tzn. opowiadanie może być dla niego okazją do głębszego rozważenia danej sprawy.

– Różnica w stylu funkcjonowania polega na tym, że ekstrawertyk jest nastawiony na mówienie, a introwertyk – na słuchanie. Ten drugi może zostać odebrany jako osoba nieśmiała, ponieważ nie stara się zdominować swojego rozmówcy. Jednak wstydliwość nie ma z tym nic wspólnego. Introwertyk potrafi bardzo uważne wsłuchiwać się w słowa swojego rozmówcy. Z kolei, ekstrawertyk może się męczyć na spotkaniu biznesowym, podczas którego będzie mógł występować jedynie w roli cichego słuchacza – zwraca uwagę Jolanta Zdrzałek.

W opinii eksperta, w biznesie jest mniej więcej po równo introwertyków i ekstrawertyków, z niewielką przewagą tych drugich. Nikt nie jest w 100% żadnym z tych typów. To oznacza, że wszyscy potrafimy dostosowywać się do innych. Najważniejsza jest nasza świadomość tego, jacy jesteśmy. Warto też wiedzieć, z jakimi osobowościami na co dzień współpracujemy. Gdy wyczujemy potrzeby rozmówcy, łatwiej się z nim porozumiemy. Nasza komunikacja stanie się wtedy bardziej efektywna, np. z większą lekkością przekonamy do naszej oferty potencjalnego klienta albo unikniemy sytuacji konfliktowej ze współpracownikiem. Jednak nie chodzi o udawanie, lecz o rozumienie oczekiwań drugiej strony.

– Jeżeli ekstrawertyk będzie miał taką wiedzę, że introwertyk potrzebuje innej komunikacji, niż on sam, to skoncentruje się na stonowaniu swojej ekspresji. To samo dotyczy introwertyka. Jeśli zrozumie, że np. jego szef ma ekstrawertywny styl funkcjonowania, to też będzie w stanie dostosować swój naturalny sposób mówienia do potrzeb ekstrawertyka. Dla przykładu, nie będzie budował zdań złożonych, wzbogaconych dygresjami. Raczej wypowie najważniejsze kwestie w punktach – podsumowuje Jolanta Zdrzałek.

 

Źródło: MondayNews.pl

Chcąc wyróżnić swój życiorys na tle tysięcy innych, warto zastosować dość proste triki, np. punktory, pogrubioną czcionkę czy kursywę w wybranych przez siebie fragmentach. Trzeba tylko zachować umiar, zgodnie z zasadą, że im prostsze CV, tym bardziej efektowne. Natomiast, nie wolno używać znaków towarowych pracodawców. Do tego wymagana prawem jest pisemna zgoda każdej firmy. Można natomiast wpisać linki do swoich profili w social mediach, oczywiście związanych z życiem zawodowym. Czasem warto też wymienić oczekiwania finansowe i termin, w którym będziemy gotowi rozpocząć pracę. To pozwoli nam zaoszczędzić czas. Z kolei, lista dotychczasowych osiągnięć pomoże nam wyraźniej zabłysnąć.

Aplikując na większość stanowisk, posługujemy się czcionką typu Arial lub Times New Roman, w rozmiarze od 11 do 14, o kolorze czarnym, ewentualnie granatowym. Jak zaznacza Oskar Kasiński, Managing Director HR Design Group, klasyka jest najpewniejsza. Ale, jeśli ubiegamy się o pracę, w której liczy się kreatywność, możemy zastosować dodatkową barwę liter lub tła w życiorysie. Musimy jednak pamiętać o tym, żeby nie przesadzić, ponieważ granica pomysłowości jest bardzo cienka. Jeżeli nie jesteśmy pewni swojego wyboru, warto poprosić o opinie inne osoby. Natomiast, w tym przypadku zdania zawsze mogą być podzielone. To kwestia gustu i osobistego wyczucia.

– Należy unikać wzorów CV sprzed kilku czy kilkunastu lat. Dla przykładu, pracodawcy często nie interesuje miejsce urodzenia kandydata do pracy. Dokument powinien wyglądać dość nowocześnie i zawierać niezbędne w dzisiejszych czasach dane, czyli numer telefonu, miasto lub dokładny adres zamieszkania i ewentualnie informację o gotowości do relokacji. Istotny jest również nasz oficjalny e-mail, który składa się z imienia i nazwiska. Absolutnie trzeba unikać żartobliwych treści, które nie wzbudzają zaufania rekruterów. Najgorszym świadectwem o nas może być e-mail nieadekwatny do powagi dokumentu, np. ziuta69@wp.pl czy ireczek@gmail.com – mówi Oskar Kasiński.

Zdaniem eksperta, dobre wrażenie robi prosta konstrukcja graficzna z danymi po lewej stronie i zdjęciem po prawej. Fotografia powinna znaleźć się w pierwszej części CV i nie może być zbyt duża. Idealny rozmiar to 5 cm długości i 4 cm szerokości. Ponadto, warto napisać krótkie podsumowanie naszego życia zawodowego. Wystarczą 2 zdania, ale muszą się odnosić do stanowiska, na które aplikujemy, czyli trafiać w samo sedno. To pozwoli nam dobrze zabłysnąć. Chodzi o to, żeby zachęcić rekrutującego do przeczytania dalszej części dokumentu i pomóc mu lepiej zapamiętać naszą kandydaturę.

– Najrzadziej spotykaną praktyką jest podawanie w CV swoich oczekiwań finansowych oraz terminu, w którym możemy rozpocząć pracę. Tymczasem, właśnie te dane często decydują o dalszych rozmowach. Dla przykładu, kandydat napisał, że chciałby zarabiać 10 tys. zł. brutto. Natomiast, budżet na dane stanowisko wynosi maksymalnie 8 tys. W innym przypadku może się okazać, że pracodawca natychmiast potrzebuje kogoś do pracy i nie będzie czekał na osobę z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia. Nie musimy oczywiście podawać takich informacji. Ale, jeśli znamy swoje bezwzględne minimum, warto to rozważyć. Zaoszczędzimy swój i cudzy czas – zaznacza Oskar Kasiński.

Po wyróżnieniu podstawowych informacji, należy dokładnie przedstawić swoje doświadczenie zawodowe, podając nazwy firm i stanowisk, a także okres pracy w każdym przedsiębiorstwie, nie tylko w latach, ale też miesiącach. Dodatkowo, w zależności od branży, warto mieć też spisane językiem korzyści swoje osiągnięcia, czyli tzw. track record. Podajemy wówczas konkretne efekty naszej pracy, np. oszczędności poczynione dla firmy. Aplikując np. na stanowisko Managera ds. Najmu, można wskazać, ile transakcji przeprowadziliśmy, pracując w danych firmach. Im więcej konkretów wymienimy, tym bardziej zainteresujemy rekrutera.

– Przez wiele lat opis doświadczenia zawodowego poprzedzał fragment poświęcony edukacji, który obecnie jest wymieniany w następnej kolejności. Wynika to z tego, że pracodawcy szukają pracowników, czyli praktyków, a nie teoretyków. Dlatego, najpierw analizowane jest to, czym obecnie zajmuje się kandydat, a nie jaką szkołę ukończył. Są oczywiście stanowiska, np. w branży budowlanej, które wymagają specjalistycznych uprawnień i bez nich nie wolno wykonywać konkretnych obowiązków. Wówczas można pozostawić edukację na początku. Jednak, zgodnie z rynkowym trendem, doświadczenie zawodowe wymienia się jako pierwsze – podkreśla ekspert.

Jeśli uzyskaliśmy wyższe wykształcenie, nie podajemy już liceum, nawet, jeżeli uczyliśmy się w najlepszej szkole średniej w regionie lub w całej Polsce. Ale, gdybyśmy ukończyliśmy studia podyplomowe, to oczywiście warto wskazać nazwę uczelni, na której obroniliśmy tytuł magistra. Liczy się to, jaki poziom wykształcenia prezentujemy. Odbyte kursy i szkolenia powinny znaleźć się w osobnej sekcji. Należy w niej wymienić uzyskane certyfikaty i dyplomy. W tej części może znaleźć się np. informacja dotycząca posiadanego prawa jazdy.

– Kolejnym ważnym aspektem jest znajomość języków obcych. To powinien być oddzielny podrozdział w życiorysie. Jak wynika z moich obserwacji, osoby aplikujące na różne stanowiska często mają problem z określeniem zakresu swojej wiedzy i kompetencji. Tak zwany poziom komunikatywny, który wielokrotnie pojawia się w dokumentach, nie brzmi obiektywnie i jest zupełnie niemierzalny. Dlatego proponuję stosować się do zaleceń Rady Europy i używać klasyfikacji od A do C. Można znaleźć opis tej skali w Internecie i wykonać test sprawdzony potem przez lingwistę – podpowiada ekspert.

W CV należy podawać wyłącznie fakty, a nie wyobrażenia o nas samych. To dotyczy również charakterystyki naszych umiejętności i zainteresowań, czyli dwóch kolejnych części w życiorysie. W obu miejscach warto zamieszczać linki do naszych profili na portalach społecznościowych, związanych z życiem zawodowym, a także adresy blogów czy też innych własnych stron, jeśli je prowadzimy. Będą one stanowiły potwierdzenie wymienianych przez nas informacji. Możemy zaprezentować oryginalne pasje i interesującą osobowość, ale lepiej unikać odniesień do spraw czysto prywatnych, np. zdjęć z wakacji, chyba że chcemy pracować w serwisie podróżniczym.

– Chcąc zaprezentować opis swojej kandydatury opublikowany na portalu rekrutacyjnym, musimy koniecznie podać właściwy link lub tzw. QR code zlinkowany z profilem. Trzeba też pamiętać o tym, że dziś rekrutuje się pracownika przez każde dostępne źródło – Facebook, LinkedIn, serwisy ogłoszeniowe i bezpośrednie wyszukiwanie. Wszystko, co publikujemy w Internecie, zostaje tam na zawsze i zaczyna żyć własnym życiem. Wiele ludzi straciło już pracę, bo ktoś ze współpracowników pokazał przełożonym ich kompromitujące zdjęcia, np. z prywatnej imprezy – ostrzega Oskar Kasiński.

Na końcu dokumentu należy umieścić klauzulę dotyczącą przetwarzania danych osobowych. Ważną kwestią jest objętość CV. Idealne dokumenty mają maksymalnie 2-3 strony. Jednak czasem kandydaci do pracy wysyłają życiorysy, zawierające ponad 20 stron. To działa bardzo zniechęcająco na rekruterów, którzy codziennie analizują dziesiątki dokumentów. Zdaniem eksperta, życiorys powinien być jak najkrótszy. Jednocześnie musi on zawierać fundamentalne podrozdziały. Ewentualnie, możemy wysłać dodatkowy dokument aplikacyjny, np. spis zrealizowanych przez nas projektów.

Każdy, kto wybiera się na rozmowę kwalifikacyjną, próbuje przewidzieć jej scenariusz i pytania, które podczas niej padną. Poznanie pytań chętnie zadawanych przez rekruterów może pomóc kandydatowi w przygotowaniu się do spotkania i w efekcie zwiększyć jego szanse na pracę.

Kandydaci, którzy zostają zaproszeni na rozmowę rekrutacyjną, zawsze zastanawiają się, o co zostaną zapytani przez rekruterów. Czy będą to tylko pytania dotyczące zdobytego doświadczenia? Czy będą sprawdzały wiedzę z danego obszaru bądź znajomość określonych programów? Czy będą badały motywację i kreatywność? Mimo, że trudno przewidzieć dokładne brzmienie pytań, które zada rekruter, można przygotować przykładową listę, na której znajdą się najbardziej popularne z nich.

Największy sukces?

Odpowiadając na to pytanie warto wybrać osiągnięcie zawodowe, które jest najbardziej adekwatne do stanowiska, o które ubiega się kandydat. Z wypowiedzi kandydata powinno wynikać, co zadecydowało o sukcesie całego przedsięwzięcia np. dobra organizacja czy umiejętność pracy pod presją czasu. Kandydat powinien również podkreślić swoją rolę, wspomnieć czy korzystał z czyjejś pomocy, jakie napotkał trudności po drodze i jak sobie z nimi poradził. Jeśli kandydat jeszcze nie może pochwalić się sukcesem zawodowym, powinien wybrać przykład z życia prywatnego lub z czasów studiów.

Mówiąc o swoich sukcesach, kandydat powinien dokładnie opisać, które rozwiązania zastosowane w projekcie powstały z jego inicjatywy oraz, które z nich wykonał samodzielnie. Jeżeli jest taka możliwość, swoje osiągnięcia  warto też poprzeć liczbami np. procentowym wzrostem liczby zamówień bądź ograniczeniem kosztów – twierdzi Magdalena Szewczyk, Team Leader w LeasingTeam Professional.

Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

To pytanie, bardzo często zadawane przez rekruterów, zwykle ma na celu zbadanie motywacji i chęci rozwoju kandydata. U osób, które nie zastanowiły się wcześniej nad odpowiedzią, może ono wywołać konsternację. Jak na nie odpowiedzieć, aby nie zaprzepaścić swojej szansy na pracę? Warto wspomnieć o rozwijaniu się w obszarach, które w danej chwili są kluczowe dla kandydata, a przy okazji, dobrze aby były również spójne z potrzebami organizacji. Można też odpowiedzieć bardziej ogólnikowo, że nadal chcemy pracować w danym dziale bądź określonej branży, ale już na wyższym stanowisku. Taka odpowiedź powinna zostać dobrze odebrana przez rekrutera.

Dlaczego pracodawca ma zatrudnić właśnie ciebie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, kandydat powinien doskonale znać opis stanowiska, o które się ubiega i być świadomy, jakie kompetencje i umiejętności są na nim pożądane. Jeśli dotychczasowe doświadczenie i predyspozycje kandydata są zbieżne z oczekiwaniami firmy, odpowiedź na pytanie, dlaczego właśnie jego ma zatrudnić pracodawca, nie powinna przysporzyć mu trudności. Wystarczy zestawienie oczekiwań pracodawcy wobec idealnego kandydata na dane stanowisko, z argumentami, które potwierdzą, że osoba ta spełnia stawiane wymagania. Warto przedstawić korzyści, jakie firma będzie miała zatrudniając kandydata. Taką korzyścią może być np. dobra znajomość programu, który firma zamierza wkrótce wdrożyć.

Warto także podkreślić swoją motywację do pracy w danej firmie. W tym celu, jeszcze przed spotkaniem, należy zgromadzić jak najwięcej informacji o firmie, poznać zakres jej usług lub oferowanych produktów. Kandydatowi, który zna firmę i jej pozycję na rynku, będzie o wiele łatwiej uzasadnić dlaczego chciałby w niej pracować – uważa Magdalena Szewczyk z LeasingTeam Professional.

Oczekiwania wobec przełożonego?

Celem tego pytania jest zweryfikowanie, czy kandydat pasuje do kultury organizacyjnej firmy oraz czy będzie w stanie efektywnie współpracować ze swoim przyszłym przełożonym. Każdy manager ma inny styl zarządzania, dlatego tak ważne jest, aby jeszcze na etapie rozmowy kwalifikacyjnej skonfrontować jego styl zarządzania z preferowanym przez kandydata. Jeśli przełożony lubi mieć wszystko pod ścisłą kontrolą, a kandydat potrzebuje dużej autonomii, współpraca nie będzie udana dla żadnej ze stron. Warto, aby kandydat otwarcie mówił o swoich preferencjach i czynnikach, które mogą przesądzić o jego satysfakcji ze współpracy z danym przełożonym. Należy skoncentrować się na takich kwestiach, jak relacje zawodowe, podejście do rozwoju pracowników, umiejętności merytoryczne. Należy unikać mówienia o wadach dotychczasowych przełożonych i skupić się na opisaniu jaki powinien być idealny przełożony.

Dobre dopasowanie pracownika i przełożonego ma kluczowe znaczenie dla powodzenia ich przyszłej współpracy. W związku z tym, dział HR często organizuje drugi etap rozmowy z kandydatem, w której uczestniczy również przyszły przełożony, aby obie strony mogły poznać wzajemne oczekiwania – komentuje Magdalena Szewczyk.

Oczekiwania finansowe?

Zanim kandydat odpowie sobie na pytanie, jakie wynagrodzenie na danym stanowisku będzie go satysfakcjonowało, powinien uzyskać od rekrutera pełne informacje na temat zakresu obowiązków na danym stanowisku. To pozwoli mu na bardziej obiektywne określenie wysokości swojego wynagrodzenia, które będzie wynikało zarówno z zakresu obowiązków na danym stanowisku, jak i z doświadczenia i kompetencji. W tym celu, powinien wcześniej zapoznać się z raportami płacowymi dotyczącymi stanowiska, o które się ubiega. Pomoże to w określeniu realnej kwoty, którą kandydat  będzie mógł zaproponować pracodawcy. W przekazaniu rekruterowi informacji o oczekiwaniach finansowych może pomóc przygotowanie tzw. widełek oczekiwanego wynagrodzenia, zarówno w kwocie brutto, jak i netto.

Warto podczas określania wysokości podstawy wynagrodzenia zapytać o system premiowy oraz benefity pozapłacowe takie jak: karta sportowa, opieka medyczna, bony podarunkowe czy szkolenia. Jasno określony system motywacyjny z pewnością pomoże w określeniu wysokości oczekiwań finansowych kandydata – uważa ekspert LeasingTeam Professional.

Przygotowanie listy pytań, które najczęściej padają podczas rozmowy kwalifikacyjnej, dzięki powszechności Internetu i dostępowi do wielu poradników dla osób poszukujących pracy, jest obecnie coraz łatwiejsze. Znajomość przykładowych pytań i odpowiedzi na pewno pomoże kandydatowi poczuć się pewniej podczas spotkania z rekruterem i lepiej się zaprezentować. Warto skorzystać z tej możliwości.

 

Źródło: LeasingTeam Professional

Ile piłek zmieści się w autobusie? Proszę zaśpiewać? – to jedne z przykładowych zadań jakie pojawiają się w trakcie rozmów o pracę. Rekruterzy mogą poprosić o rozwiązanie zadania matematycznego lub sprawdzą nasz poziom stresu. Jak z takich nietypowych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej wybrnąć?

Trafny dobór kadr to jedno z kluczowych zadań działów HR, wspomaganych często przez zewnętrzne firmy. Przedsiębiorstwa w ramach kilkuetapowych procesów rekrutacji i selekcji korzystają z wielu metod służących ocenie kandydatów, by jak najlepiej poznać ich kompetencje i potencjał. Stosują różnorodne techniki wywiadów, wykorzystują przygotowane wcześniej zadania czy testy, odgrywają z potencjalnymi pracownikami scenki. Niejednokrotnie potrafią też zaskoczyć kandydatów. W jaki sposób?

Piłki i autobusy

Przykładem nieoczywistych działań rekrutera może być pytanie o liczbę piłek, jaka zmieści się w autobusie. Bada ono sposób myślenia, i kreatywność kandydata. Innymi często wykorzystywanymi zadaniami, szczególnie w branży technicznej czy w obszarze nowoczesnych technologii, są zagadki, które testują umiejętność logicznego myślenia i podejście do rozwiązywania problemów – przykładowo: „Masz osiem piłek, których wielkość jest taka sama. Waga siedmiu z nich jest równa, jedna natomiast jest cięższa. Jak ją znajdziesz, mając do dyspozycji wagę szalkową i możliwość dwukrotnego ważenia?”. Potencjalni pracownicy mogą też zostać postawieni w niekomfortowej pozycji. Na przykład reakcja na hipotetyczne zdarzenie: „Załóżmy, że jesteś w trakcie ważnego spotkania. Jesteś pewien, że wyciszyłeś telefon. Pomimo tego nagle głośno dzwoni. Co robisz?” pozwala zaobserwować sposób radzenia sobie w sytuacji trudnej, stresującej. Odwagę, przebojowość czy gotowość do podejmowania nowych wyzwań lub odwrotnie – asertywność i umiejętność wyrażenia sprzeciwu może natomiast testować prośba o zaśpiewanie ulubionej piosenki w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko nie związane z występami muzycznymi.

Dlaczego jeszcze masz śpiewać?

– Nietypowe pytania mają na celu sprawdzenie, jak kandydat z nich wybrnie, w jaki sposób sobie poradzi. Testują między innymi otwartość, kreatywność, asertywność czy zdolność logicznego myślenia. Z jednej strony mogą być sprawdzianem pewności siebie czy wręcz umiejętności odmowy wykonania jakiegoś zadania z konkretnych powodów, z drugiej zaś zachowania dystansu do siebie – cech przydatnych chociażby w przypadku pracy zespołowej – mówi Katarzyna Wojaczyk, kierownik działu rekrutacji firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland. – Należy zauważyć, że w przypadku takich niestandardowych zadań rekrutacyjnych zwykle nie ma jednej słusznej odpowiedzi – nawet rozwiązanie matematycznej zagadki często można znaleźć na kilka sposobów – dodaje. Rekruter zadając te same pytania wszystkim kandydatom, zyskuje przekrojowy obraz umiejętności i cech wyróżniających osoby zainteresowane danym stanowiskiem. Dostrzega różnice w poziomie otwartości, sposobie myślenia, podejściu do rozwiązywania problemów, kreatywności czy innowacyjności. Obserwuje także odmienny sposób reagowania w niecodziennej sytuacji. To wszystko jest dla niego bardzo istotne, ponieważ może pomóc w podjęciu decyzji o zatrudnieniu.

Bądź sobą i daj się poznać

Przed rozpoczęciem procesu selekcji rekruter każdorazowo dobiera adekwatnie do potrzeb i celu narzędzia wspomagające ocenę kandydatów. Wiele zależy od tego, jakie kompetencje chce sprawdzić, czego wymaga dane stanowisko, rola bądź organizacja. Czasem pracodawca szuka osoby potrafiącej myśleć nieszablonowo lub w ciekawy, niekonwencjonalny sposób wybrnąć z danej sytuacji, zachowując się inaczej, niż pozostali. – Próba znalezienia uniwersalnego klucza odpowiedzi na różnego rodzaju zadania rekrutacyjne jest więc bezzasadna. Zamiast ujawnić indywidualny potencjał kandydata, może jedynie ograniczyć jego kreatywność – zauważa Katarzyna Wojaczyk. W trakcie udziału w procesie rekrutacyjnym lepiej zachowywać się więc naturalnie i korzystać z posiadanych zasobów – własnych kompetencji, wiedzy i umiejętności. Niezmiennie pomocne pozostaje też przygotowanie się do rozmowy poprzez zdobycie informacji o firmie, stanowisku oraz kulturze organizacyjnej. Na stronach wielu przedsiębiorstw dostępne są również zakładki „Kariera” z wartościowymi informacjami w tym zakresie. – Ważne jest także zadbanie o profesjonalizm w prezentowaniu swojej osoby – zabranie kompletu dokumentów aplikacyjnych, odpowiedni strój, punktualność. Zamiast potęgować stres, szukając odpowiedzi na pytanie, czym rekruter może zaskoczyć na rozmowie, lepiej przypomnieć sobie swoje doświadczenia – przykłady, na które można się powołać. To uwiarygodni naszą kandydaturę i pozwoli poczuć się pewniej – podpowiada Katarzyna Wojaczyk.

 

Wypowiedź: Katarzyna Wojaczyk, kierownik działu rekrutacji firmy doradczo-szkoleniowej Integra Consulting Poland.

 

Eksperci

Sawicki: Inflacja bazowa obojętna na pędzącą gospodarkę

W listopadzie dynamika inflacji bazowej podniosła się z 0,8 do 0,9 proc. r/r. To wartość minimalnie ...

Lipka: Jak w Polsce marnotrawiony jest kapitał ludzki

Co sprawia, że znakomite wyniki polskiej młodzieży w badaniach kapitału ludzkiego nie przekładają si...

Baczewski: Firmy mogłyby bardziej zwiększyć zatrudnienie, ale boją się nowych przepisów

Do 42% wzrósł w stosunku do poprzedniego kwartału odsetek przedsiębiorców, którzy planują podwyżki -...

Bugaj: Małe spółki – reaktywacja

Powoli zbliżamy się do końca roku, który na krajowym parkiecie zapisze się jako okres dużych kontras...

Przasnyski: Gospodarka pędzi, inwestycje kroczą

Dynamika PKB w trzecim kwartale wyniosła 4,9 proc. i okazała się wyższa niż oczekiwane przez ekonomi...

AKTUALNOŚCI

NBP i KNF stworzyło stronę ostrzegającą przed kryptowalutami

Miesiąc temu Prezes NBP stwierdził, że kryptowaluty to jazda bez trzymanki oraz przestrzegał przed l...

Europarlament wydał oświadczenie w sprawie kebabów

W związku z pojawiającymi się w mediach nieprawdziwymi informacjami o planowanym ograniczeniu produk...

Dłużej poczekamy na odpowiedź mailową z banku

Liderem najnowszego rankingu infolinii bankowych jest Bank Pekao SA, który okazał się najlepszy zaró...

Nowe wymagania dla transportu odpadów wchodzą w życie w dniu 24 stycznia 2018 roku

Rozporządzenie to określa szczegółowe wymagania dla transportu odpadów, w tym dla środków transportu...

Żywność i paliwa podbiły inflację

Potwierdziły się wstępne szacunki GUS, mówiące o 2,5 proc. wzroście cen towarów i usług konsumpcyjny...