środa, Sierpień 22, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Jeremi Mordasewicz"

Jeremi Mordasewicz

W tym tygodniu rząd ma zaprezentować projekt ustawy o pracowniczych programach kapitałowych. Warto w nich wykorzystać potencjał powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE).

Powodzenie tego programu będzie zależeć od efektywności podmiotów, które będą inwestowały gromadzone oszczędności. Mamy nadzieję, że ustawodawca umożliwi wzięcie udziału w programie dostatecznie dużej liczbie wiarygodnych podmiotów zarządzających, aby zapewnić bezpieczeństwo a jednocześnie silną konkurencję, która leży w interesie oszczędzających. Polacy powinni mieć szeroki wybór instytucji, którym powierzą swoje pieniądze.

Z wcześniejszych informacji można wnioskować, że pieniędzmi gromadzonymi w ramach PPK mają zarządzać Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Nie jest jasne czy będą mogły z nimi konkurować PTE, które zarządzając Otwartymi Funduszami Emerytalnymi (OFE), oferując Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) i Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) zdobyły największe na rynku doświadczenie w produktach emerytalnych.

PTE mają najniższe koszty funkcjonowania i są najtańsze dla klientów, osiągają wysokie stopy zwrotu, więc ich wykluczenie byłoby zdecydowanie niekorzystne dla oszczędzających i w rezultacie zmniejszyłoby zasięg programu PPK.

 

 

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

W sporze między Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad a firmami budowlanymi i Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa, dotyczącym ograniczania w umowach możliwości negocjacji cen w trakcie realizacji budowy, jeżeli znacząco wzrosły koszty niezależne od wykonawców, rację mają przedsiębiorcy.

Nakłady na budowę dróg powinny być w miarę równomiernie rozłożone w poszczególnych latach.  W przeciwnym razie, kiedy wydatki raptownie rosną, a potem gwałtownie maleją, dochodzi do destabilizowania rynku, jak przed Euro 2012. Spiętrzenie robót jest podstawową przyczyną wzrostu cen surowców i materiałów budowlanych oraz kosztów wynagrodzeń. Następstwem takiej sytuacji są bankructwa firm budowlanych i opóźnienia w realizacji zamówień.

Zmniejszenie wahań na rynku zamówień drogowych w poszczególnych latach pozwoliłoby bardziej efektywnie wykorzystywać potencjał firm budowlanych. Wpłynęłoby na zmniejszenie kosztów budowy dróg, jak i podniesienie jakości pracy. Zadaniem rządu powinno więc być niedopuszczanie do rozchwiania rynku kontraktów na budowę dróg, poprzez planowanie równomiernych wydatków w poszczególnych latach.

 

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

Rząd chce, aby od 1 stycznia 2018 r. zniknął limit zarobków, powyżej którego najlepiej zarabiający nie musieli płacić składek do ZUS. Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan.

Rządowa propozycja zniesienia górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, mająca na celu zwiększenie wpływów ze składek, jest krótkowzroczna, zmniejszy obecny deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale w długim okresie pogłębi jego nierównowagę. Ale to będzie problem przyszłych rządów, a nie obecnego.

Osoby o wysokich dochodach zazwyczaj dbają o zdrowie i żyją dłużej od średniej. Do tego tablice trwania życia służące do obliczania wysokości emerytury nie uwzględniają zjawiska wydłużania się życia. W rezultacie osoby o wysokich dochodach po przejściu na emeryturę otrzymają więcej niż wynikałoby z podwyższenia składek. Do tego po ich śmierci małżonkowie otrzymają wysokie renty. W konsekwencji zwiększy się deficyt funduszy emerytalnego i rentowego.

Objęcie ubezpieczeniem emerytalnym bardzo wysokich dochodów prowadziłoby do nieakceptowanego społecznie zróżnicowania wysokości emerytur i w konsekwencji do delegitymizacji systemu. Już obecnie przyjęcie granicy 30-krotności średniego wynagrodzenia w roku, oznacza, że najwyższe emerytury mogą stanowić 250% średnich i ponad 500% najniższych emerytur.

Zniesienie górnego limitu składek spowoduje wzrost świadczeń emerytalnych 350 tysięcy osób najlepiej zarabiających i świadczeń rentowych ich małżonków. Jednocześnie dokonane już obniżenie wieku emerytalnego spowoduje znaczące zmniejszenie emerytur osób o niskich dochodach. W konsekwencji zwiększenia zróżnicowania emerytur nasili się presja na podwyższenie niskich emerytur i rent. Efektem będzie dalsze pogłębienie deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Presji na podwyższenie niskich emerytur i rent towarzyszyć będzie presja na ograniczenie najwyższych świadczeń. Osoby uzyskujące wysokie dochody są świadome zagrożenia, że w zamian za większą składkę mogą nie dostać w przyszłości proporcjonalnie wyższej emerytury, i ich motywacja do unikania składek jeszcze się nasili.

Rząd zakłada, że w wyniku podwyższenia składek emerytalnych i rentowych finanse publiczne otrzymają już w przyszłym roku ponad 5 mld zł więcej. O tyle samo zmniejszą się wynagrodzenia netto pracowników o wysokich kwalifikacjach lub wzrosną koszty przedsiębiorstw ich zatrudniających. Zarówno pracownicy jak i pracodawcy będą silnie zmotywowani do unikania podwyższonych składek, więc wpływy mogą okazać się mniejsze od przewidywanych przez autorów projektu.

Powszechny obowiązek ubezpieczenia od braku dochodów na starość jest uzasadniony, mimo, że ogranicza prawo obywateli do dysponowania własnością, ale tylko w racjonalnych granicach. Zgodnie z konstytucyjną zasadą proporcjonalności, ograniczenie wolności obywateli, w tym swobody dysponowania wynagrodzeniem, jest możliwe, ale musi być adekwatne do zamierzonego celu. Powszechne ubezpieczenie emerytalne ma zabezpieczać obywateli przed brakiem środków utrzymania na starość, a nie przed brakiem środków na luksusowe życie. Objęcie  obowiązkiem ubezpieczenia emerytalnego bardzo wysokich dochodów prowadziłoby do nadmiernego, czyli nieuzasadnionego potrzebami tego ubezpieczenia, ograniczenia wolności obywateli do dysponowania wynagrodzeniem za pracę.

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

Ten, kto nie przejdzie na emeryturę po osiągnięciu ustawowego wieku i przepracuje jeszcze minimum dwa lat dostanie ekstra 10 tys. zł. Takim bonusem rząd chce zachęcić do pozostania na rynku pracy.

 

Ta propozycja narusza podstawową zasadę obecnego systemu emerytalnego, zgodnie z którą osoba, która przechodzi na emeryturę otrzymuje świadczenie w wysokości uzależnionej od kwoty zgromadzonych, przez lata, składek.

Wypłacanie ekstra bonusu zwiększy wydatki i pogłębi deficyt finansów publicznych. Za dodatkową premię zapłacą wszyscy podatnicy.

Najbardziej na tym rozwiązaniu skorzystają ci, którzy i tak pozostaliby dłużej na rynku pracy, a więc osoby z wyższym wykształceniem, wykonujące prace umysłowe.

Rząd nie chce przyznać się do błędu, jakim było obniżenie wieku emerytalnego i próbuje teraz za wszelką cenę zniechęcić ludzi do przechodzenia na emeryturę i zatrzymać ich na rynku pracy. Ale to nie rozwiąże problemu. Spowoduje tylko wzrost wydatków publicznych.

Autor: Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan

 

Powód 1. Dodatkowy podatek to kara za konsolidację i rozwój.

Polską gospodarkę cechuje rozdrobnienie przedsiębiorstw i w konsekwencji niska jak na Europę produktywność. Regulacje gospodarcze powinny więc motywować przedsiębiorców do współpracy premiując konsolidację. Tymczasem zaproponowany podatek, o stawce rosnącej wraz ze wzrostem sprzedaży, będzie karą za konsolidację i w rezultacie będzie hamował wzrost efektywności handlu i pośrednio całej gospodarki.

Nałożenie wyższego podatku na producentów mebli czy odzieży, którzy przekroczyli określoną wartość sprzedaży, uznalibyśmy za szkodliwe. Nieracjonalne jest odbieranie większej części dochodu i w rezultacie ograniczenie możliwości rozwoju przedsiębiorstw, które są bardziej efektywne i dzięki temu pozyskują coraz więcej klientów.

Powód 2. Podatki od przedsiębiorstw powinny być równe.

Podatek zróżnicowany w zależności od rodzaju działalności i wielkości przedsiębiorstw zakłóca konkurencję, jednym przedsiębiorcom ułatwia, a innym utrudnia akumulację kapitału i rozwój.

 Powód 3. Czy pojawi się podatek od wielkości sprzedaży dla przedsiębiorstw produkcyjnych i usługowych?

Pojawia się pytanie, czy jeśli zwolennicy dodatkowego podatku od handlu o stawce uzależnionej od wielkości sprzedaży uznają go za właściwe rozwiązanie, to będą chcieli wdrożyć go też w pozostałych przedsiębiorstwach produkcyjnych i usługowych?

Powód 4. Interwencja rządu zmniejsza efektywność rynkowego mechanizmu konkurencji.

To konsumenci, a nie rząd, powinni dokonywać wyboru co, gdzie i kiedy kupują, kierując się najkorzystniejszą relacją ceny i jakości. Proponowane zróżnicowanie wysokości podatku w zależności od tego w jakim dniu tygodnia została dokonana sprzedaż wpłynie na decyzje zakupowe i jest bezprecedensową próbą politycznego sterowania konsumentami i przedsiębiorcami. Jeżeli sprzedaż w dni wolne od pracy opodatkujemy wyżej od sprzedaży w dni powszednie, to równie dobrze możemy wyżej opodatkować sprzedaż w godzinach nocnych lub miesiącach wakacyjnych.

Powód 5. Wzrost podatków pobieranych od przedsiębiorstw powoduje wzrost cen dla konsumentów.

Zgodnie z obserwacjami prowadzonymi od lat wzrost podatków pobieranych od przedsiębiorstw, powoduje wzrost cen dla konsumentów. Jest to szczególnie widoczne w przypadku produktów charakteryzujących się niską elastycznością cenową, czyli podstawowych produktów, których konsumpcję trudno ograniczyć. Np. zwiększenie opodatkowania piekarń prowadzi do podwyżki cen chleba, zwiększenie opodatkowania sklepów prowadzi do wzrostu cen sprzedawanych w nich produktów. Podatek od sprzedaży zostanie w znacznej mierze, choć nie w całości, przerzucony na konsumentów.

Powód 6. Koszty poniosą też dostawcy i pracownicy.

Część obciążeń podatkowych zostanie sfinansowana przez przedsiębiorstwa handlowe, a  część przez ich dostawców. Właściciele firm zarówno produkcyjnych jak i handlowych otrzymają niższą dywidendę, a ich pracownicy muszą liczyć się z wolniejszym wzrostem wynagrodzeń.

Powód 7. Dalsze skomplikowanie systemu podatkowego.

Równoległe funkcjonowanie podatków od dochodu, od wartości dodanej i od sprzedaży detalicznej jeszcze bardziej skomplikuje nasz system podatkowy i utrudni wypełnianie obowiązków podatkowych. Nałożenie dodatkowego podatku od sprzedaży nie spowoduje też, że nieuczciwi przedsiębiorcy zaniechają nieuczciwych praktyk w momencie nałożenia dodatkowego podatku. Ustawa z pewnością nie ograniczy nieuczciwej konkurencji i nie poprawi sytuacji uczciwych przedsiębiorców, co jest deklarowanym celem zmian.

Nieprzewidywalne zmiany systemu i polityki podatkowej zwiększają ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju i osłabiają skłonność do inwestowania. I to nie tylko w branży dotkniętej zmianami regulacyjnymi, ale w całej gospodarce.

Powód 8. Ustawa spowolni poprawę warunków pracy i wzrost wynagrodzeń w handlu.

Konsolidacja handlu przynosi korzyści nie tylko akcjonariuszom sieci handlowych i konsumentom, ale również pracownikom handlu, których warunki pracy i wynagrodzenia – dzięki zwiększeniu wydajności w wyniku konsolidacji – poprawiają się szybciej niż w handlu rozdrobnionym. Tendencyjne oskarżanie sieci zagranicznych o złe warunki pracy świadczy o negatywnym nastawieniu do inwestorów zagranicznych i do jednolitego europejskiego rynku. Zwłaszcza, że wg „Sprawozdania z działalności Państwowej Inspekcji Pracy w 2014 roku”: „W małych placówkach handlowych skala nieprawidłowości jest znacznie większa niż w wielkopowierzchniowych(…). Skala i waga naruszeń ujawnianych w mniejszych placówkach handlowych nadal jest znacząca (…)”.

Podatek 9. Zbyt krótkie vacatio legis.

Przewidziane w projekcie czternastodniowe vacatio legis świadczy o lekceważeniu inwestorów, jest bowiem zdecydowanie zbyt krótkie, by firmy handlowe mogły wprowadzić zmiany organizacyjne, w tym np. modyfikacje programów księgowych.

 

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, Doradcy Zarządu Konfederacji Lewiatan

 

Podczas uroczystej Gali, która odbyła się dnia 16 listopada 2015 r. w Hotelu InterContinental w Warszawie,  Kapituła Sędziowska wyłoniła najlepszych w sprzedaży w Polsce w VII edycji konkursu Polish National Sales Awards. Nagrodzeni w swojej codziennej pracy skupiają się na osiąganiu wyznaczonych celów sprzedażowych przy zachowaniu najwyższych standardów etycznych. Uroczystość prowadzili: Elżbieta Pełka, Prezes Polish National Sales Awards oraz Jacek Rozenek.

Polish National Sales Awards to najbardziej prestiżowy konkurs sektora sprzedaży w Polsce. Jego celem jest nie tylko nagradzanie najlepszych profesjonalistów, ale również promowanie dobrych praktyk i najwyższych standardów etycznych. Dzięki unikalnej metodologii komisja sędziowska, w skład której wchodzą doświadczeni teoretycy i praktycy sprzedaży, w dwuetapowym procesie oceny wyłania laureatów, którzy wykazali się nie tylko najlepszymi wynikami, ale również wykazali się zdolnościami pracy zespołowej, kreatywności i innowacyjności oraz etyką postępowania.

 

 

Nowi szefowie resortów gospodarczych – rozwoju, finansów, skarbu państwa, energetyki – będą postawieni w trudnej sytuacji w wyniku obietnic wyborczych. Co  z tego, że wskazują słuszne cele – wzrost zatrudnienia, inwestycji i wydajności pracy – skoro nie będą mogli ich zrealizować.

W sytuacji, kiedy  na 38 mln Polaków, zaledwie 16 mln pracuje, a ponad 9 mln pobiera emerytury i renty, obniżenie wieku emerytalnego jest społecznym „samobójstwem”.

Znaczne zwiększenie wydatków socjalnych ograniczy w sposób oczywisty możliwość finansowania inwestycji.

Dotowanie trwale nierentownych kopalń i rozdrobnionego rolnictwa, utrzymywanie ogromnego sektora publicznego, zarządzanie spółkami skarbu państwa i spółkami  komunalnymi przez polityków uniemożliwiają szybki wzrost wydajności pracy.

Cieszy zapowiedź utrzymania deficytu poniżej 3 proc., aby obniżyć koszt obsługi długu publicznego. Ale należy dodać, że taki deficyt jest uzasadniony w czasie silnego spowolnienia gospodarki, kiedy jednak gospodarka rośnie, finanse publiczne powinny być w pełni zrównoważone.

 

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

 

Po kilkunastu godzinach negocjacji między stroną społeczną a zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej parafowano protokół uzgodnień, w którym zapisano m.in. porozumienie w sprawie wypłat „czternastek”. 

Konflikt w JSW ujawnił, jak absurdalne zbiorowe układy pracy obowiązują w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Na ich podstawie trzynasta i czternasta pensja i inne dodatki do wynagrodzeń muszą być wypłacane nawet w sytuacji, kiedy spółka zamiast wypracować zysk, przynosi straty. W sytuacji pogorszenia koniunktury gospodarczej, z którym zawsze trzeba się liczyć  i uporu związków zawodowych prowadzi to do utraty płynności finansowej i upadłości spółki. 

Żeby kolejne państwowe firmy w przyszłości nie wpadły w taką pułapkę, należy bezzwłocznie zmienić zbiorowe układy pracy we wszystkich spółkach z udziałem Skarbu Państwa, uzależniając wypłatę trzynastej i czternastej pensji oraz  innych dodatków do wynagrodzeń od możliwości finansowych spółki.

W przeciwnym razie rację będzie miał Jan Kochanowski, że „nową przypowieść  Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

W czasie 100 dni rząd Ewy Kopacz zakończył negocjacje z Komisją Europejską większości krajowych programów operacyjnych, skierował do konsultacji społecznych projekty ustaw ważnych dla przedsiębiorców, ale jednocześnie  w Sejmie utknęła ustawa o odnawialnych źródłach energii, a wdrażanie pakietu onkologicznego rozpoczęło się ze zgrzytami – ocenia Konfederacja Lewiatan.

Komentarz Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan

Wśród plusów funkcjonowania rządu Ewy Kopacz w czasie pierwszych 100 dni wymieniłbym fakt, że premier wynegocjowała racjonalne porozumienie UE w sprawie polityki klimatyczno-energetycznej do 2030 roku. Musimy redukować emisję CO2, ale jako kraj najbardziej uzależniony od węgla dostaniemy dodatkowe fundusze na realizację tego celu.

Rząd zakończył również negocjacje z Komisją Europejską większości krajowych programów operacyjnych, w tym „Infrastruktura i Środowisko”, „Polska Cyfrowa”, „Wiedza, Edukacja, Rozwój”. Do konsultacji społecznych skierowane zostały oczekiwane przez przedsiębiorców projekty ustaw: prawo działalności gospodarczej, o nadzorze nad rynkiem finansowym, o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów. Zespół pełnomocnika ds. restrukturyzacji górnictwa przygotował też projekt zakładający zamykanie trwale nierentownych kopalń.

Za plus uznaję również odblokowanie częstotliwości niezbędnych dla rozwoju mobilnego internetu.

Wśród minusów wskazałbym brak postępu prac nad  kodeksem budowlanym, a także to, że ustawa o odnawialnych źródłach energii utknęła w Sejmie, co utrudnia podejmowanie decyzji inwestycyjnych. Z kolei wdrożenie pakietu onkologicznego rozpoczęło się z olbrzymimi perturbacjami.

Pozytywnie oceniam powołanie komisji kodyfikacyjnej, w celu przygotowania projektu nowej ordynacji podatkowej, w której składzie znaleźli się czołowi eksperci podatkowi.

Negatywnie oceniam natomiast tzw. małą nowelizację ordynacji podatkowej, ponieważ przewidziana jest w niej klauzula obejścia prawa zgodnie z którą minister finansów będzie mógł oceniać, czy zawarte przez przedsiębiorców transakcje są uzasadnione ekonomicznie, czy też służą jedynie zmniejszeniu podatków.

Konfederacja Lewiatan

 

 

Eksperci

Letnia „hossa”

Za oknem piękna pogoda, sezon wakacyjny w pełni, a na giełdzie długo wyczekiwany wzrost. Z czysto se...

Ludwiczak: Majowe spowolnienie na rynku mieszkaniowym

Odczyty makroekonomiczne za maj 2018 r. można by uznać za bardzo dobre, gdyby nie spowolnienie na ry...

Przasnyski: Stopy procentowe niskie, ale kredyty drożeją

Rada Polityki Pieniężnej od ponad trzech lat utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie...

Sawicki: Nowy tydzień, nowe szanse

Ubiegły tydzień inwestorzy zaczynali we wręcz szampańskich nastrojach, ale kończyli go w minorowych....

Lipka: Znów fatalne wieści dla frankowiczów

Za szwajcarską walutę trzeba płacić już ok. 3,70 zł, to ponad 20 gr więcej niż jeszcze miesiąc temu....

AKTUALNOŚCI

Gospodarka rozpędzona na piątkę

W drugim kwartale br. PKB wzrósł o 5,1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W p...

Obrót energią możliwy tylko przez giełdę – rząd ustabilizuje ceny?

Ministerstwo Energii chce, żeby już we wrześniu zostały uchwalone zmiany, które podniosą obligo gieł...

Rosyjskie embargo nie działa – mamy alternatywne rynki zbytu. Eksport żywności rośnie

Bilans handlowy Polski po wprowadzeniu rosyjskiego embarga systematycznie się poprawia. Struktura ek...

Polskie startupy z szansą na udział w pierwszym programie grantowym dla państw Grupy Wyszehradzki

Do 24 sierpnia polskie startupy mają szansę aplikować do programu V4 Startup Force - pierwszego proj...

Niską inflację czas pożegnać

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen ...