niedziela, Październik 21, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "inwestycje zagraniczne w polsce"

inwestycje zagraniczne w polsce

4 października br. w Nowym Jorku, z inicjatywy PZU, odbędzie się jedno z największych spotkań liderów polskiej gospodarki z przedstawicielami amerykańskiego biznesu. W organizowanych wydarzeniach, weźmie udział kilkudziesięciu prezesów najważniejszych polskich spółek.

Wrześniowy awans do  prestiżowego grona rynków rozwiniętych, a także stulecie odzyskania niepodległości tworzą kontekst do rozmów o perspektywach stojących przed Polską i potencjale intelektualnym oraz gospodarczym, który tkwi w Polakach i polskich firmach. Podsumowaniem rozmów będzie debata „From Developing to Developed – Perspektywa Makroekonomiczna”, organizowana we współpracy z agencją informacyjną Reuters i firmą doradczą Boston Consulting Group. Wezmą w niej udział przedstawiciele m.in.: PFR, Pekao SA i Comarch. Punktem wyjścia do dyskusji będzie raport SEDA przygotowany przez BCG.

Sto lat temu Polska świętowała odzyskanie niepodległości. Odrodziła się dzięki determinacji ludzi gotowych wziąć na siebie wielki trud, aby osiągnąć cel, który dla wielu wydawał się być tylko marzeniem. W tym roku, w stuletnią rocznicę wydarzeń, dzięki którym państwo polskie znów pojawiło się na mapie świata, warto zadać pytanie, jakie perspektywy stoją przed naszym krajem, a w szczególności przed polskim biznesem w kolejnym stuleciu. Jaką rolę Polska może odegrać na światowych rynkach? Jaką wizję Polski chcemy przedstawić zagranicznym inwestorom? – powiedział Paweł Surówka, prezes PZU.

Wydarzenia skupione wokół hasła #PolandCanDoNation będą odbywały się przez kilka dni. Kulminacyjnym momentem będzie spotkanie właścicieli, założycieli i prezesów czołowych polskich spółek oraz szefów i właścicieli amerykańskich firm. Organizatorami spotkania są PZU i Bank Goldman Sachs, a gościem honorowym będzie premier Mateusz Morawiecki.

Wraz z naszym partnerem, Bankiem Goldman Sachs, pragniemy umożliwić przedstawicielom biznesu z obydwu krajów nawiązanie osobistych relacji i pokazać potencjał, jaki tkwi w polskim biznesie. Chcemy przedstawić w USA taki obraz naszego kraju, który wyraża hasło Poland The Can-Do Nation – dodał Paweł Surówka.

Informacje o wydarzeniu można znaleźć na stronie www.PolandCanDoNation.com 

Przewagi Polski w optyce inwestorów zagranicznych to członkostwo w UE, jakość kadr, dostępność poddostawców oraz coraz lepsza infrastruktura. Niestety, firmy zagraniczne operujące w Polsce podkreślają, że dostępność wykwalifikowanych pracowników wyraźnie maleje. 90% inwestorów mówi jednak, że ponownie zainwestowałoby w Polsce. To wynik wysoki, choć o 5,5 pkt. proc. gorszy niż w ub.r. W tegorocznym rankingu atrakcyjności inwestycyjnej państw europejskich Polska zajmuje drugą pozycję po Czechach – wynika z 13. edycji Ankiety Koniunkturalnej Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej, przeprowadzonej we współpracy z trzynastoma izbami bilateralnymi w Polsce, zrzeszonymi w International Group of Chambers of Commerce. W badaniu udział wzięło 300 firm zagranicznych operujących w Polsce oraz łącznie ok. 1700 w Europie.

3 x kadry

Pośród 21 czynników atrakcyjności inwestycyjnej stosowanych w badaniu, podobnie jak w ub.r., członkostwo w Unii i kwalifikacje pracowników są czynnikami najlepiej ocenianymi przez firmy zagraniczne operujące w Polsce. Na miejscu trzecim znalazła się ocena jakości wykształcenia akademickiego, na czwartym – produktywność i zmotywowanie pracowników. Do przewag inwestycyjnych Polski inwestorzy zaliczają także jakość i dostępność poddostawców oraz jakość infrastruktury.

Spada dostępność kadr, w górę ocena dla systemu kształcenia zawodowego

W środku stawki pozostają warunki dla badań i rozwoju, dostęp do dotacji publicznych i unijnych, jak i wysokość kosztów pracy (wszystkie te czynniki ocenianie są na ok. 3 pkt. na pięć możliwych). Firmy wyraźnie jednak sygnalizują spadek dostępności wykwalifikowanych pracowników (spadek o pięć oczek w rankingu czynników atrakcyjności) i presję na koszty wynagrodzeń. Przewidywany uśredniony wzrost wynagrodzeń w 2018 r. to wg. respondentów ok. 6,2%.  W porównaniu z ub. rokiem poprawiła się ocena dla systemu kształcenia zawodowego w Polsce (awans o sześć pozycji; wzrost oceny do 2,88 pkt. na pięć możliwych punktów) i elastyczności czasu pracy (awans o cztery pozycje; ocena 2,84 pkt.)

Najniższe noty dla stabilności polityczno-społecznej i przewidywalności polityki gospodarczej

Podobnie jak w 2016 r. i 2017 r., najniższe noty przypadły w 2018 r. stabilności polityczno-społecznej oraz przewidywalności polityki gospodarczej w Polsce. Oba te czynniki uzyskują oceny na poziomie ok. 2,4 pkt. na pięć możliwych.

Dobra bieżąca kondycja gospodarki i perspektywa rozwoju w 2018 r.

Zdecydowana większość przedsiębiorców biorących udział w ankiecie koniunkturalnej 2018 pozytywnie oceniła obecny stan polskiej gospodarki. Połowa (50%) wybrała ocenę zadowalającą, a kolejne 46,4% – dobrą. Negatywną opinię wyraziło jedynie 3,6% ankietowanych. 1/3 badanych przedsiębiorców (33,8%) oceniła perspektywy dla polskiej gospodarki w 2018 r. jako lepsze niż przed rokiem. Zdaniem ponad połowy firm, (54,4%) pozostają one bez zmian.

Firmy optymistycznie o swojej sytuacji

Ankietowani przedsiębiorcy optymistycznie oceniają sytuację własnych firm. 64,3% mówi, że jest ona dobra, 32,5% ocenia ją jako zadowalającą. Ponad połowa respondentów (56,6%) przewiduje przy tym, że sytuacja firmy polepszy się w b.r. 46,7% ankietowanych firm przewiduje wzrost obrotów, 45,4% – wzrost zatrudnienia, a 36,7% wzrost nakładów inwestycyjnych w 2018 r.

Polska druga w rankingu europejskim

Dla 300 firm zagranicznych operujących w Polsce i ankietowanych w badaniu, Polska od lat jest liderem atrakcyjności inwestycyjnej regionu EŚW. Według zagregowanej oceny 1700 przedsiębiorców z 20 państw europejskich, które wzięły udział w tegorocznym badaniu, Polska jest na miejscu drugim, za Czechami. Taki sam układ miejsc utrzymuje się od 2016 roku, a więc przez trzy ostatnie edycje badania.

Na trzecie miejsce rankingu awansuje Estonia (awans z czwartej pozycji z ub. r.), wyprzedzając tym samym  Słowację (miejsce trzecie w ub.r.). Różnice punktowe pomiędzy krajami są niewielkie, w niektórych przypadkach dotyczą setnych części pkt. – Czechy zdobyły w 2018 r. 4,11 pkt. na sześć możliwych, Polska – 3,99 pkt., Estonia – 3,98 pkt., Słowacja – niespełna 3,98 pkt., niemal ex aequo z Estonią.

O badaniu

Respondenci badania oceniają kraje europejskie, w tym Polskę, przez pryzmat 21 czynników atrakcyjności inwestycyjnej, punktowanych w skali od 1 do 5, oraz oceniają bezpośrednio gospodarki europejskie (notą w skali od 1 do 6). Wypowiadają się też na temat aktualnej sytuacji gospodarek, w ramach których operują, oraz kondycji ich firm i perspektyw ich rozwoju.

Badanie przeprowadziła  w lutym i marcu 2018 r. Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa we współpracy z trzynastoma innymi izbami bilateralnymi w Polsce, zrzeszonymi w International Group of Chambers of Commerce (IGCC): amerykańską, austriacką, belgijską, brytyjską, francuską, hiszpańską, irlandzką, kanadyjską, niderlandzką, portugalską, skandynawską, szwajcarską i włoską. Jest to już  13. edycja tego badania. Udział w nim wzięło 300 firm zagranicznych operujących w Polsce oraz ok. 1400 inwestorów w kilkunastu innych krajach Europy. Łącznie odpowiedziało na nie ok. 1700 respondentów.

W próbie polskiej, liczącej 300 firm: 198 inwestorów zagranicznych pochodziło z Niemiec; 20 – z USA; ex aequo po 14 inwestorów – z Francji i Szwajcarii, 7- z Austrii, 5 – ze Szwecji, 4- z Hiszpanii. Pozostałą część respondentów stanowili m.in. operujący w Polsce inwestorzy z: Kanady, Finlandii, Danii, Włoch, Holandii, Norwegii, Irlandii, Portugalii. Równolegle badanie prowadzone było przez zagraniczne bilateralne izby niemieckie na świecie (AHK; Auslandshandelskammer) i objęło, poza Polską: Czechy, Słowację, Słowenię, Estonię, Litwę, Łotwę, Chorwację, Rumunię, Bułgarię, Węgry, Serbię, Macedonię, Ukrainę, Białoruś, Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, Macedonię, Kosowo i Albanię.

Raport z badania dostępny jest na stronie www.inwestycjezagraniczne.com

Funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych to ważna forma wsparcia gospodarki, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Preferencyjne warunki prowadzenia działalności gospodarczej stanowią zachętę nie tylko dla rodzimych przedsiębiorstw, ale także – a raczej przede wszystkim – dla nierezydentów. W Europie Środkowo – Wschodniej to narzędzie wsparcia biznesu zyskało na znaczeniu zwłaszcza w Polsce oraz na Ukrainie. Obecnie nad Wisłą znajduje się 14 specjalnych stref ekonomicznych o powierzchni około 20 tys. hektarów, na terenie których zatrudnienie znalazło ponad 300 tys. osób. W 2015 r. rząd zwiększył limit powierzchni tych obszarów do 25 tys. hektarów, co oznacza ich potencjalną dalszą ekspansję. W tę strategię wkomponowuje się najnowsza inwestycja spółki Xeos, która zbuduje w Środzie Śląskiej centrum serwisowania silników lotniczych. Wydawać by się mogło, że dla polskiej gospodarki są to dobre infromacje, jednak coraz więcej osób zadaje pytanie: czy Polska nadal potrzebuje specjalnych stref ekonomicznych?
Niewątpliwie jednym z największych mankamentów gospodarek wschodzących jest brak kapitału, który przekłada się na niską dynamikę inwestycji oraz problemy na rynku pracy. Dlatego młode gospodarki skazane są na napływ kapitału zagranicznego. Ten często potrzebuje zachęty, bowiem w przypadku krajów rozwijających się, uwarunkowania polityczne i ekonomiczne nie zawsze okazują się wsparciem. Jedną z takich form zachęty są specjalne strefy ekonomiczne, dzięki którym dany podmiot najczęściej zostaje zwolniony z płacenia podatku dochodowego na czas określony, bądź korzysta z istotnej ulgi. Na tym etapie rozwoju gospodarczego zyskują obie strony – inwestorzy prężnie rozwijają swoje biznesy, natomiast podmiot goszczący zyskuje kapitał, inwestycje, nowe miejsca pracy oraz know – how.
Jednak czy można jeszcze nazwać nasz kraj gospodarką wschodzącą? Niewątpliwie tak, ale coraz częściej używa się określenia ,,converging economy” tzn. gospodarka rozwijająca się, lecz nieco bliższa miana gospodarki rozwiniętej. Dlatego też niejednokrotnie stawiany jest zarzut nadmiernego napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych kosztem niewykorzystania krajowego potencjału. Należy podkreślić, że to nierezydenci są podmiotami najczęściej korzystającymi ze specjalnych stref ekonomicznych (około 80% wszystkich inwestycji). To według krytyków oznacza, że ci nie tylko transferują zyski za granicę, ale również nie płacą podatków i zajmują bardziej uprzywilejowaną pozycję w stosunku do większości rodzimych firm.
Oczywiście przeciwnikom specjalnych stref ekonomicznych nie można zarzucić braku dobrych argumentów, bowiem to narzędzie ma zarówno wiele wad, jak i zalet. W kontekście tych ostatnich warto zwrócić uwagę, że polska gospodarka faktycznie wyróżnia się na tle innych krajów Europy Środkowo – Wschodniej, jednak jeszcze wiele jej elementów wymaga poprawy. Z całą pewnością Polsce brakuje innowacji i zaawansowanych technologii, co nie wynika tylko i wyłącznie z braku wykwalifikowanego zaplecza pracowników, ale raczej z niedostatku kapitału, odpowiednich warunków, a czasem po prostu chęci. Dlatego też w tych nadal nierozwiniętych segmentach warto postawić na kapitał zagraniczny, który oprócz wyżej wymienionych korzyści wzmocni również krajowy rynek pracy.
W związku z tym, zapowiedziana inwestycja spółki Xeos (należąca do GE oraz Lufthansy) nie wydaje się złym pomysłem. Opiewające na ponad miliard złotych przedsięwzięcie dotyczące serwisowania silników lotniczych wzmocni ten słabo rozwinięty w naszym kraju sektor gospodarki. Nowy podmiot zatrudni około 600 pracowników. Ponadto, spółka nawiąże ścisłą współpracę z Politechniką Wrocławską. Póki co największym mankamentem wydają się obawy lokalnych władz oraz mieszkańców co do zachowania norm środowiskowych. Mimo wszystko, jak zapewniają inwestorzy, serwisowanie silników nie wpłynie ani na wzrost hałasu, ani na wzmożoną emisję spalin.
Podsumowując, inwestycja w Środzie Śląskiej wydaje się trafnym posunięciem rządu. Tym niemniej, polska gospodarka jest coraz bardziej rozwinięta, toteż skala oraz zakres organizacji specjalnych stref ekonomicznych powinien być szczególnie weryfikowany oraz limitowany. Niewątpliwie te powinny być skierowane do przedsiębiorców, którzy wzmocnią słabiej rozwinięte sektory gospodarki np. polską branżę motoryzacyjną (o ile o takiej w ogóle można mówić) oraz segmenty związane z technologią i innowacjami, które nadal cierpią na brak kapitału oraz know – how.

Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji zagranicznych pierwsze cztery miesiące 2016 roku to finalizacja 19 projektów inwestycyjnych o łącznej wartości 139 mln euro. Nowe miejsca pracy powstały przede wszystkim w branży nowoczesnych usług dla biznesu, sektorze badawczo-rozwojowym oraz lotniczym.

Sektor BSS dominuje również wśród projektów obsługiwanych przez PAIiIZ obecnie. Inwestycje zagraniczne z branży nowoczesnych usług dla biznesu o łącznej wartości 149,09 mln euro stanowią blisko 36% wszystkich wspieranych przez Agencję. Po sfinalizowaniu 68 trwających obecnie projektów BSS powstać ma 18199 nowych miejsc pracy. Na kolejnych miejscach znajdują się: branża motoryzacyjna (37 inwestycji, 1223,69 mln euro, 9730 nowych miejsc pracy) oraz sektor badawczo-rozwojowy (14 projektów, 65,6 mln euro, 1745 nowych miejsc pracy). Łącznie PAIiIZ pracuje nad 189 projektami o wartości 3762,75 mln euro, które w przyszłości mogą stworzyć blisko 40,5 tys. miejsc pracy.

Pod względem pochodzenia inwestycji zdecydowanie dominują projekty amerykańskie (45 inwestycji o wartości 520,3 mln euro) i jest to trend, który da się zaobserwować już od dłuższego czasu. Na drugim miejscu plasują się inwestycje z Niemiec. PAIiIZ obsługuje obecnie 25 projektów zza zachodniej granicy. Spodziewany wzrost zainteresowania Polską inwestorów niemieckich, szczególnie w branży nowoczesnych usług dla biznesu, sygnalizowany był w rocznym raporcie Fundacji Pro Progressio. Na trzecim miejscu znajdują się inwestorzy z Japonii z 11 prowadzonymi projektami o wartości 170,9 mln euro.

W ostatnim czasie w pierwszej trójce inwestorów zagranicznych, oprócz Stanów Zjednoczonych, znajdowały się zazwyczaj kraje europejskie: Włochy, Francja czy Wielka Brytania. Pojawienie się w czołówce inwestorów japońskich może wskazywać rosnące zainteresowanie Polską wśród przedsiębiorców z krajów azjatyckich. Zróżnicowanie projektów inwestycyjnych, to zdecydowanie dobra wiadomość.  Patrząc na prowadzone przez Pro Progressio projekty BSS, widzimy także rosnące zainteresowanie płynące ze strony Ukrainy oraz Hiszpanii. Zakładamy, iż mogą one niebawem również odgrywać znaczącą rolę wśród inwestycji zagranicznych realizowanych w Polsce. – mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

Eksperci

Niewiele potrzeba, by zburzyć spokój

Rynkowi z łatwością przychodzą zmiany kierunku, co podkreśla, z jak niskim przekonaniem odbywa się h...

Inflacja nie odpuszcza

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie ...

Moryc: Podatek Exit Tax wejdzie w życie choć jest krytykowany nawet przez członków rządu

Nowy podatek tzw. “exit tax”, który ma zostać wprowadzony do końca tego roku wzbudza kontrowersje ni...

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

AKTUALNOŚCI

Jesienne spowolnienie dynamiki PKB

Wyraźnie niższe niż się spodziewano okazały się wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlano...

Polskie startupy coraz śmielej zdobywają zagranicę

45 proc. właścicieli startupów chce rozwijać swoją działalność nie tylko na rodzimym rynku, ale takż...

Minister Finansów chce dłużej potrzymać pieniądze inwestorów

Zakup obligacji o 50 groszy taniej – to nowy pomysł Ministra Finansów, aby Polacy na dłużej zainwest...

POLAND THE CAN-DO NATION

4 października br. w Nowym Jorku, z inicjatywy PZU, odbędzie się jedno z największych spotkań lideró...

Od 2019 roku nowe przepisy podatkowe dotyczące kryptowalut

W 2019 r. w życie wejść ma pakiet nowych przepisów podatkowych dotyczących walut wirtualnych. Projek...