poniedziałek, Wrzesień 24, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Hays Poland"

Hays Poland

Rola lidera jest coraz bardziej wymagająca, a wyzwania, z jakimi musi mierzyć się współczesny przywódca – znacznie trudniejsze niż kiedykolwiek. Żyjemy w dobie ciągłych zmian, dlatego innowacyjność, umiejętność dopasowania się do zmieniającej się sytuacji, zdolność podejmowania szybkich i skutecznych decyzji, a także gotowość do pracy pod presją – to cechy potrzebne każdemu liderowi. Wyzwanie jest ogromne – zarówno dla przyszłych liderów, jak i dla organizacji.

Silne przywództwo oznacza obecnie więcej niż możliwość zbudowania przewagi konkurencyjnej – jest czymś, co odróżnia najlepsze firmy od pozostałych. Dlatego planowanie sukcesji jest kluczowe dla sukcesu każdej organizacji w przyszłości – tym bardziej, że świat ulega coraz szybszym i bardziej zaawansowanym zmianom, dyktowanym m.in. przez postępującą cyfryzację i automatyzację. Zarządzający już dziś powinni podjąć kroki, które przygotują biznes na przyszłość i pozwolą zidentyfikować pracowników, którzy obejmą w przyszłości kluczowe oraz najwyższe funkcje w firmie.

Odpowiedzialne i skuteczne zarządzanie organizacją nie polega jedynie na zapewnieniu schematów codziennych działań i odpowiadaniu na bieżące wyzwania rynku, lecz także na zbudowaniu solidnych fundamentów, niezbędnych do dalszego rozwoju – twierdzi Agnieszka Kolenda, dyrektor w Hays Poland. – Dotyczy to zarówno zarządu firmy, jak i menedżerów odpowiedzialnych za rozwój poszczególnych obszarów biznesowych. To właśnie oni pełnią bardzo ważną rolę, jaką jest podtrzymywanie zaangażowania członków swoich zespołów – dodaje. Każda organizacja powinna dokonywać regularnych ocen potencjału menedżerskiego swoich pracowników i dawać szansę na rozwój tym, którzy odznaczają się kompetencjami niezbędnymi w dobie nieustających zmian.

POSZUKIWANIE NAJLEPSZYCH

Poszukiwanie talentów i predyspozycji przywódczych wewnątrz organizacji jest zwykle najlepszym działaniem. Niemal w każdej firmie znajdują się kompetentni i zaangażowani pracownicy z solidnym doświadczeniem, którzy w perspektywie kilku lat mogą się stać idealnymi liderami. Takie rozwiązanie pokazuje również zatrudnionym perspektywy pozostania w firmie i tego, jak w ciągu kilku lat może się potoczyć ich kariera. – Jest to nie tylko czynnik motywujący do związania się z pracodawcą na dłużej, ale także budujący przeświadczenie o możliwościach stałego rozwoju w strukturze organizacji. Co więcej, zaoferowanie pracownikowi ścieżki kariery, której celem będzie objęcie w firmie stanowiska menedżera czy członka zarządu, będzie dla niego tożsame z docenieniem jego zasług w rozwój organizacji – komentuje Agnieszka Kolenda.

Ocena wewnętrznego potencjału jest niezwykle istotna również w kontekście trudności, z jakimi mierzą się pracodawcy poszukujący wykwalifikowanych specjalistów i menedżerów. Jak wynika z tegorocznego raportu płacowego Hays Poland, kompetencje menedżerskie i kierownicze znajdują się na szczycie potrzeb rekrutacyjnych firm, z 32 proc. wskazań. Jednocześnie dla niemal co trzeciego pracodawcy (28 proc.) kompetencje menedżerskie znajdują się wśród kwalifikacji najtrudniejszych do pozyskania na obecnym rynku pracy. Pracodawcy stają przed podwójnym wyzwaniem – muszą nie tylko odpowiednio wcześniej zidentyfikować przyszłych liderów, ale także określić umiejętności, które okażą się niezbędne w perspektywie najbliższych kilkunastu czy kilkudziesięciu lat i pomogą zapewnić firmie sukces w przyszłości.

OTWARTOŚĆ, KOMUNIKACJA I WSPÓŁPRACA

Bez względu na zachodzące zmiany i postępującą cyfryzację, podstawowe umiejętności przywódcze pozostaną bardzo cenne w każdej firmie. Poczucie odpowiedzialności za powierzone zadania oraz zdolność do inspirowania innych niezmiennie będą głównymi cechami poszukiwanymi u potencjalnych liderów. Jakie jeszcze cechy i umiejętności zadecydują o sukcesie przyszłego lidera? Z pewnością kluczowa jest umiejętność skutecznej i jasnej komunikacji z otaczającym środowiskiem.

O ile do niedawna menedżer musiał posiadać zdolność bezpośredniego komunikowania się ze swoim zespołem i partnerami biznesowymi, to współcześnie każdy ekspert powinien docierać także do odbiorców korzystających z internetowych kanałów wymiany informacji. Niezbędne jest przy tym zrozumienie sposobu funkcjonowania cyfrowego świata – podkreśla Agnieszka Kolenda.

Idealny menedżer powinien charakteryzować się także umiejętnością spojrzenia w szerszej perspektywie na biznes lub obszar, za który odpowiada. Pracodawcy mogą wiele zyskać podejmując współpracę z osobami posiadającymi zmysł przedsiębiorcy, które nie koncentrują się wyłącznie na realizacji miesięcznych czy rocznych celów, ale w swojej strategii biorą pod uwagę również takie aspekty jak rozwój biznesu i zwiększenie przychodów w perspektywie 10 lat, wdrożenie nowoczesnych technologii czy budowanie silnego zespołu.

Firmy mają często wątpliwości przed inwestowaniem we współpracę z aspirującymi przedsiębiorcami. Obawiają się, że osoby ze zmysłem przedsiębiorcy są zdolne do rozwoju wyłącznie pracując na własny rachunek, gdzie nie muszą odpowiadać przed nikim innym i swobodnie wdrażać w życie wszystkie swoje pomysły. – Może się wydawać, że przedsiębiorcza postawa zupełnie nie wpisuje się w charakter statecznej korporacji – zarówno w kontekście jednostki, jak i całej kultury organizacyjnej. Jednak nawet firmy o ugruntowanej pozycji na rynku są zmuszone do rozwijania nowych usług i coraz częściej oferują swoim liderom większą autonomię oraz możliwość realizacji własnych pomysłów – dodaje ekspertka Hays.

Biorąc jednocześnie pod uwagę, że organizacje muszą coraz szybciej reagować na zmiany zachodzące na rynku oraz dopasowywać swoją ofertę do bieżących potrzeb klientów – od liderów oczekuje się umiejętności szybkiej adaptacji i gotowości na zmiany w zakresie odpowiedzialności lub charakteru wykonywanych obowiązków. Kadra zarządzająca musi być pod tym względem elastyczna – przede wszystkim nie rozpatrywać ewentualnych zmian w kategorii zagrożeń, lecz traktować je jako szanse na rozwój i motywatory do poświęcenia większej wagi innym obszarom biznesowym.

Ostatnią, ale równie ważną kwestią jest praca zespołowa, która umożliwia przepływ informacji, wymyślanie innowacyjnych rozwiązań oraz pełne wykorzystanie biznesowych szans. Firmy które promują wśród pracowników kulturę współpracy i dzielenia się wiedzą pokazują wszystkim zatrudnionym, że indywidualny wysiłek każdego z nich przekłada się na osiągnięcie wspólnego, kluczowego dla firmy celu. Największą rolę w zachęcaniu do współpracy odgrywa kadra zarządzająca. Dlatego umiejętność i entuzjazm do pracy w zespole jest jedną z głównych cech poszukiwanych wśród menedżerów. Ich rolą powinno być zarówno dzielenie się posiadaną wiedzą i dbanie o rozwój swoich podwładnych, ale także włączanie ich w prace koncepcyjne.

Nowoczesne przedsiębiorstwa zmieniają się w zawrotnym tempie. W nadchodzących latach liderzy biznesu będą mierzyli się z koniecznością dostosowania strategii do aktualnej sytuacji na rynku oraz posiadać umiejętności, które obecnie są jeszcze niemożliwe do zidentyfikowania. Dlatego podstawowe kompetencje menedżerskie, takie jak pewność w działaniu, determinacja i proaktywna postawa powinny być kluczowymi elementami poszukiwanymi wśród kandydatów na stanowiska kierownicze.

Pogodzenie ról rodzinnych i zawodowych to ogromne wyzwanie – zarówno dla pracujących kobiet, jak i mężczyzn. Brak odpowiedniego wsparcia ze strony pracodawcy może odbijać się negatywnie na firmach, powodując utratę wartościowych pracowników. Dlatego warto postawić na różnorodność i budować stabilną oraz odpowiedzialną politykę prorodzinną. Sytuacja ekonomiczna sprzyja rozwojowi firm, ale nadal wiele pozostaje do zrobienia.

Z badania Hays Poland wynika, że osoby, które łączą rolę pracownika i rodzica, stanowią ponad połowę zatrudnionych. Wyzwanie jest duże – aż 62 proc. kobiet i 40 proc. mężczyzn deklaruje, że na ich drodze zawodowej pojawiły się przeszkody związane z pogodzeniem pracy z wychowywaniem dzieci. Najczęściej jako sytuację problematyczną uczestnicy badania wskazywali konieczność wyboru pomiędzy zaangażowaniem w życie rodzinne i zawodowe.

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni podkreślali, że obowiązki zawodowe nierzadko utrudniają aktywne uczestnictwo w życiu dziecka i znacznie ograniczają czas spędzany z rodziną. Zgodnie wymieniali także konieczność radzenia sobie z sytuacją, w której dziecko zachoruje, a pracujący rodzic nie ma możliwości wzięcia urlopu lub skorzystania z przysługującego zwolnienia. Uczestnicy badania często mówili także o braku ułatwień ze strony pracodawcy. Brak elastycznych godzin pracy, częste nadgodziny i obowiązkowe wyjazdy służbowe bardzo często utrudniają realizację rodzinnych zobowiązań. Kobiety jako przeszkodę w godzeniu życia zawodowego z rodzinnym wskazywały także na konieczność szybkiego powrotu po urlopie macierzyńskim oraz trudności z powrotem na uprzednio zajmowane stanowisko. Podkreślały przy tym brak przychylności firmy, przełożonych i  współpracowników. Z kolei mężczyźnie zauważyli brak zwykłej życzliwości – zwłaszcza ze strony przełożonych i współpracowników, którzy obecnie nie wychowują dzieci i nie rozumieją ich potrzeb.

DOBRE ROZWIĄZANIA

Trudności w pogodzeniu pracy z obowiązkami rodzinnymi powodują, że współczynnik aktywności zawodowej Polek jest niższy od średniej dla Europy Środkowej. Jedną z barier utrudniających kobietom zarówno rozwój kariery, jak i ogólną aktywność zawodową stanowi stosunkowo niska dostępność i popularność pracy elastycznej. W konsekwencji znaczna część z nich „wypada” z rynku, ponieważ jest im trudno połączyć obowiązki zawodowe z rodzinnymi. Jednocześnie praca elastyczna ma ogromne znaczenie dla pracowników i stanowi jeden z kluczowych benefitów, jakich oczekują od pracodawców.

– Praca elastyczna nie powinna być traktowana jako przywilej, ale sposób pracy w organizacji budowanej na zaufaniu. Kobiety mogą chętniej planować swoją zawodową przyszłość, gdy nie będą myślały, że muszą wybierać i poświęcić obszar zawodowego rozwoju kosztem zobowiązań rodzinnych – tłumaczy Paulina Łukaszuk, communication manager w Hays Poland. – Wśród wielu inicjatyw wspierania karier kobiet, bardzo istotna jest możliwość dopasowania godzin pracy do innych obowiązków – dodaje.

Pracę elastyczną oferuje obecnie około 70 proc. firm. Najczęściej oznacza to możliwość rozpoczynania pracy w określonym przedziale czasowym. Inne firmy dopuszczają pracę zdalną, tzw. home office − często jest to określona liczba dni w miesiącu albo opcja do wykorzystania przy realizacji konkretnego projektu. Istnieje jednak duża różnica w postrzeganiu dostępności rozwiązań pracy elastycznej dla mężczyzn i kobiet, bowiem możliwość korzystania z tego typu rozwiązań zadeklarowało kolejno 68 proc. respondentów i 58 proc. respondentek.

FIRMY PRZYJAZNE DZIECIOM

Pracodawcy na szczęście coraz chętniej otwierają się na potrzeby zatrudnionych rodziców. Wiele firm zawiera w swojej ofercie świadczeń benefity odpowiadające na potrzeby tej grupy pracowników. Dostępność dodatków pozapłacowych skierowanych wyłącznie do osób wychowujących dzieci dostrzega 27 proc. kobiet i 21 proc. mężczyzn. Oprócz rozwiązań pracy elastycznej i możliwości pracy z domu, ułatwiającej pogodzenie obowiązków rodzinnych i zawodowych, firmy oferują dodatkowe dni urlopowe, dofinansowanie opieki nad dzieckiem oraz przedłużony urlop rodzicielski.

Budujące przykłady rozwiązań stosowanych przez firmy podają eksperci cytowani na łamach raportu „Kobiety na rynku pracy 2018”, opracowanego przez Hays Poland – Troszczymy się, aby pracownicy mogli aktywnie uczestniczyć w życiu swoich dzieci. Przedstawienia w przedszkolu czy szkole to wielkie święta, na które nasi pracownicy mogą swobodnie wychodzić w godzinach pracy – opowiada Magdalena Zajkowska, dyrektor HR w Nest Bank. – W centrali mamy pokój dla mam karmiących, wyposażony w wygodną kanapę, zabawki i książeczki dla najmłodszych. Z tego pokoju mogą korzystać też dzieciaki, które nasi pracownicy muszą wcześniej odebrać z przedszkola.

Dobrymi praktykami dzieli się również Katarzyna Czajka, kierownik działu personalnego i administracji w polskim oddziale Triumph International. – Idealny benefit odpowiada na wyzwania, z jakimi mierzą się pracujący rodzice. W Triumph International Polska oferujemy m.in. elastyczny poranek w ramach ruchomego czasu pracy. Dodatkowe benefity dla rodziców to karta podarunkowa z okazji narodzin dziecka, udział w akcji Dwie Godziny dla Rodziny oraz warsztaty z efektywności osobistej.

 

KLUCZOWA RÓWNOWAGA

Możliwość zachowania równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym jest ceniona przez wszystkich pracowników. Pierwszym krokiem powinno być zaoferowanie pracownikom rozwiązań ułatwiających łączenie obowiązków pracownika i rodzica. Brak elastyczności powoduje, że osoby o wysokich kompetencjach i zaangażowaniu, które nie chcą rezygnować z jakości życia prywatnego, będą częściej szły na ustępstwa w sferze rozwoju kariery. Pracodawcy, którzy zwracają uwagę na potrzeby swoich pracowników, budują ich lojalność, co dziś jest szczególnym wyzwaniem na rynku pracy. Elastyczność sprzyja również większej efektywności i wydajności pracowników.

Aby przyciągnąć i zatrzymać osoby z potencjałem niezbędnym do dalszego rozwoju organizacji, pracodawcy muszą zadbać o konkurencyjne wynagrodzenia oraz pakiety świadczeń dodatkowych, dopasowanych do indywidualnych potrzeb pracowników. Z pewnością myśląc o większej aktywizacji kobiet powinni poświęcić jeszcze więcej uwagi możliwościom pracy zdalnej i elastycznej, z wykorzystaniem dostępnych rozwiązań technologicznych.

W krajach zachodnich, takich jak Holandia i Belgia, popularna staje się idea selfrosteringu, zgodnie z którą pracownicy sami układają harmonogram pracy przy wsparciu technologii, które sprawiedliwie maksymalizują spełnienie ich indywidualnych potrzeb. Pracownicy doceniają daną im samodzielność i zaufanie, a co za tym idzie – mniejszą kontrolę, co z kolei pozytywnie wpływa na poczucie osobistej wolności.

MS, źródło: Hays Poland

Dla większości firm kandydat idealny posiada odpowiednie kompetencje, wiedzę oraz doświadczenie zawodowe. Najlepiej, gdy dodatkowo dopasowuje się charakterologicznie do zespołu i wyznaje wartości propagowane przez organizację. Co jednak w sytuacji, kiedy na ofertę pracy aplikuje osoba, której kwalifikacje są zdecydowanie większe niż przewidziany zakres stanowiska? Czy zbyt wysokie kompetencje mogą już na starcie skreślić kandydaturę potencjalnie idealnego pracownika?

Kiedy zależy nam na znalezieniu dobrej, wymarzonej pracy, staramy się zdobyć jak najwięcej doświadczenia zawodowego i umiejętności wymaganych na tym stanowisku. Na wczesnym etapie kariery pierwszym krokiem są praktyki i staże, które wraz z rozwojem zawodowym zmieniają się w kursy, specjalistyczne szkolenia i międzynarodowe projekty. Niestety z doświadczeń wielu specjalistów wynika, że inwestycje w podnoszenie kwalifikacji nie zawsze przynoszą pożądane rezultaty. Gdy ubiegają się o pracę, zdarza im się usłyszeć na rozmowie kwalifikacyjnej, że ich kompetencje są zbyt wysokie na dane stanowisko.

Z danych OECD wynika, że poniżej swoich kwalifikacji pracuje obecnie ponad 16% Polaków. Z punktu widzenia pracodawców te statystki nie są najlepsze, bowiem pokazują, że potencjał kadr nie jest w pełni wykorzystywany. Z drugiej strony, może to również wskazywać na brak świadomości pracowników, którzy nie dostrzegają niedopasowania zajmowanego stanowiska do posiadanych kwalifikacji.

Jednak w rekrutacji czasem dochodzi do sytuacji, w której aplikacje są odrzucane ze względu na zbyt duże doświadczenie oraz zbyt wysokie kwalifikacje kandydata. Pracodawcy obawiają się, że zatrudnienie takiej osoby niesie za sobą ryzyko niezadowolenia, frustracji i szybkiego odejścia z firmy, co wiązałoby

się z potrzebą ponownej rekrutacji. Tymczasem organizacje, które nie odrzucają kandydatów ze względu na zbytnio rozwinięte kompetencje i decydują się na zatrudnienie osób posiadających umiejętności wyższe niż wymagane na stanowisku będącym przedmiotem rekrutacji, mogą na tej praktyce zyskać.

Warto zastanowić się nad powodami, dla których pracodawcy mają opory przed zatrudnieniem kandydatów o kwalifikacjach wyższych niż wymienione w ogłoszeniu. Jak uważa Paula Rejmer, dyrektor zarządzająca Expert Perm w Hays Poland, jednym z nich może być obawa, iż pracownik, podejmujący zatrudnienie poniżej swoich możliwości, szybko zmierzy się z frustracją równoznaczną z chęcią zmiany pracy.

– Pracodawcy często podejrzewają, że dla takich kandydatów stanowisko w ich organizacji jest przejściowe, a w momencie pojawienia się lepszej oferty, nie będą mieli oporów przed odejściem. Stąd też jestem zdania, że zawsze warto poruszyć ten temat w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej i poznać motywację kandydata – twierdzi ekspertka Hays.

Kandydat z dużym doświadczeniem i umiejętnościami zazwyczaj doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że jego kwalifikacje przewyższają oczekiwania pracodawcy w kontekście danej posady. Dlatego też najlepszym sposobem na poznanie jego motywacji jest dokładne omówienie obowiązków i zakresu odpowiedzialności na stanowisku, przedstawienie przykładowych zadań i rozkładu dnia pracy. Następnie należy zapytać kandydata wprost, dlaczego aplikuje na – mogłoby się wydawać – zbyt niskie bądź za mało wymagające stanowisko i poprosić o nakreślenie planów zawodowych.

Pracodawcy obawiają się również, że osoby posiadające za wysokie kompetencje nie będą zadowolone z wykonywanej pracy. To z kolei potencjalnie niesie ryzyko spadku motywacji i zaangażowania również pozostałych pracowników. Co więcej, często wydaje się, że osoba, która umie o wiele więcej, niż rzeczywiście jest niezbędne jest do pracy na zajmowanym stanowisku, szybko zacznie odczuwać nudę, będzie jej doskwierać prostota i powtarzalność zadań. W takiej sytuacji nie dziwi niezadowolenie z faktu, że inni pracownicy zajmujący takie samo stanowisko pracują wolniej lub potrzebują wsparcia w wykonywaniu codziennych obowiązków.

Zdaniem Pauli Rejmer, obawy rekruterów bywają uzasadnione, choć zawsze warto najpierw poznać motywację kandydata.

Może się okazać, że jego kompetencje rzeczywiście są zbyt wysokie, lecz oferta pracy przyciąga innymi aspektami, które są dla niego ważniejsze niż np. wysoka pensja lub nazwa stanowiska. Pracownicy równie często od nowego pracodawcy oczekują możliwości realizowania ciekawych zadań i projektów, elastycznych godzin pracy czy połączenia życia zawodowego z osobistymi zainteresowaniami – dodaje.

Zdarza się również, że kandydaci przez długi czas poszukiwali lub wciąż poszukują swojej zawodowej ścieżki. W związku z tym zdobywają dużo różnorodnego doświadczenia i stawiają na stały rozwój. W pewnym momencie decydują, że najodpowiedniejszy jest dla nich określony zawód. Wtedy pomimo bogatego doświadczenia zawodowego nierzadko muszą zaczynać od nowa, podejmując pracę na najniższych stanowiskach, które dostarczą im kompetencji niezbędnych w danym obszarze specjalizacyjnym. Praca jest dla nich źródłem satysfakcji, a ryzyko szybkiego opuszczenia firmy nie jest wysokie.

Zupełna dyskwalifikacja kandydatów, którzy zdaniem pracodawcy mają zbyt wysokie kwalifikacje do objęcia danego stanowiska, nie jest działaniem rozsądnym w obliczu panującego w wielu branżach rynku pracownika.

– Taki kandydat może być niezwykle cennym pracownikiem dla organizacji, lecz w innym dziale czy na innym stanowisku. Mając do czynienia z utalentowanym kandydatem, warto wykazać się elastycznością w ramach stanowiska na które zaaplikował i rozważyć rozszerzenie w niedalekiej przyszłości pierwotnego zakresu obowiązków – komentuje Paula Rejmer.

Warto podkreślić, że osoby wykraczające kwalifikacjami poza zakres stanowiska często są bardzo efektywne – swoje obowiązki wykonują lepiej, sprawniej i wydajniej. Posiadanie takich pracowników w szeregach firmy może więc być bardzo dobrym posunięciem. Mogą stanowić wzór do naśladowania dla swoich współpracowników i wspomagać ich w codziennej pracy, a w przypadku utrzymywania ponadprzeciętnych wyników otrzymać zasłużony awans. Czasem naprawdę niewiele wystarczy, aby zwiększyć ich zadowolenie z pracy. Często najistotniejszą kwestią jest pozwolenie pracownikom na samodzielne decydowanie o aspektach wykonywanej pracy, większa swoboda działań i okazanie zaufania.

 

Z najnowszego raportu Hays Poland wynika, że w nadchodzących miesiącach sektor nowoczesnych usług dla biznesu utrzyma pozycję jednego z największych pracodawców w Polsce. Co więcej, z roku na rok zatrudnienie w branży rośnie – pracodawcy poszukują zarówno wkraczających na rynek pracy absolwentów, jak i doświadczonej kadry specjalistycznej i menedżerskiej.

Dzisiejsza branża nowoczesnych usług biznesowych w Polsce to ponad 1 000 firm, prawie 250 000 pracowników i praca w 38 językach obcych. Sektor nie hamuje i w dalszym ciągu jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi biznesu. Niezmiennie zajmujemy pierwsze miejsce w Europie i trzecie na świecie pod względem liczby osób zatrudnionych. Pomimo iż liczba firm, które w 2017 roku zdecydowały się na utworzenie swojego centrum w Polsce jest niższa niż w latach ubiegłych, to ciągły wzrost napędzają organizacje, które są już obecne na lokalnym rynku i decydują się na rozbudowę istniejących centrów usług. Objawia się to nie tylko tworzeniem dodatkowych miejsc pracy, ale także przenoszeniem do Polski nowych funkcji o charakterze międzynarodowym oraz bardziej zaawansowanych procesów biznesowych. 

Nowe role charakteryzuje coraz mniejsza powtarzalność i rutyna. Dużo większy nacisk kładziony jest na podejmowanie samodzielnych decyzji w oparciu o dostępne dane. Pracodawcy w rosnącym stopniu oczekują, że pracownicy centrów będą dostarczać biznesowi realnego wsparcia na partnerskich zasadach. Sektor oferuje około 40 000 nowych miejsc pracy rocznie – zarówno na tradycyjnych stanowiskach operacyjnych, jak również w ramach testowania innowacyjnych rozwiązań przy użyciu sztucznej inteligencji i automatyzacji procesów. Coraz większe wykorzystanie technologii i nowych rozwiązań oznacza dla pracowników ekscytujące możliwości rozwoju. Co więcej, coraz częściej wraz z rozwojem istniejących centrów, w Polsce lokowane są stanowiska z odpowiedzialnością za cały region EMEA, a nawet glob.

POSZUKIWANI PRACOWNICY

Polska to od wielu lat ulubiony kierunek inwestorów, którzy doceniają dobrą komunikację, zaplecze biurowe, przychylność włodarzy miast oraz – co najważniejsze – dostęp do wykształconych, znających języki obce pracowników. Jednocześnie Polska to rynek pozwalający na rozwój istniejących już inwestycji. Zmienia to charakter obsługiwanych procesów, które stają się coraz bardziej zaawansowane i kompleksowe. Trendem jest także lokowanie w kraju stanowisk, które wiążą się z objęciem odpowiedzialności za realizację danego procesu w skali globalnej.

Najczęściej poszukiwanymi kandydatami są specjaliści ze znajomością różnorodnych języków obcych. Język angielski jest językiem korporacyjnym w niemal wszystkich firmach, co czyni jego znajomość obowiązkową. Coraz większe znaczenie ma ponadto język niemiecki. Aż 75% inwestorów lokujących biznes w Polsce kieruje swoją ofertę do znających go kandydatów. Inne poszukiwane języki to francuski, włoski oraz języki skandynawskie. Na popularności zyskuje także język węgierski, czeski oraz rumuński.

Rosnące zapotrzebowanie na pracowników i rosnąca konkurencyjność firm działających na rynku nowoczesnych usług wymuszają na pracodawcach coraz mniej standardowe działania w obszarze rekrutacji. Dzięki temu zmienia się średnia wieku pracowników sektora, wzrasta lojalność, spada rotacja i pojawia się wielokulturowość.

– Przykładem są programy dla osób w wieku 50+, czyli aktywizacja osób z doświadczeniem, które do tej pory nie było postrzegane jako korporacyjne. Dotyczy to m.in. nauczycieli języków obcych oraz osób z branży turystycznej. Do współpracy zapraszane są także coraz częściej osoby posiadające podstawowe kompetencje językowe, którym pracodawcy oferują intensywne kursy doszkalające. Jest to rozwiązanie bardzo skuteczne zwłaszcza w przypadku zespołów finansowych, gdzie stosunkowo łatwo można znaleźć kandydatów z wiedzą branżową i merytoryczną, ale niewystarczającym poziomem znajomości języków obcych – tłumaczy Agata Piątek, ekspert branży nowoczesnych usług biznesowych w Hays Poland.

 

 

 

W nadchodzących miesiącach firmy będą mierzyć się z rosnącym niedoborem specjalistów IT. Dla najlepszych pracowników oznacza to atrakcyjne oferty pracy oraz wzrost wynagrodzeń. Płace rosną najszybciej w przypadku programistów zajmujących się popularnymi technologiami. Nie bez znaczenia jest również forma współpracy – specjaliści pracujący w ramach kontraktu mogą zarobić nawet o 20% więcej niż w oparciu o umowę o pracę. Jednocześnie na znaczeniu zyskują posiadane przez kandydatów umiejętności interpersonalne, które w coraz większym stopniu warunkują zainteresowanie firm.

Kontrakting usług IT to forma współpracy, w której specjalista z branży nowoczesnych technologii pracuje dla firmy na zasadzie B2B – świadczy usługi jako jednoosobowa firma. Specjaliści IT podejmują współpracę na określony czas i zazwyczaj są rekrutowani do pracy przy konkretnym projekcie. W dobie rosnącego braku kompetencji z obszaru IT i silnej pozycji kandydatów na rynku pracy jest to rozwiązanie korzystne dla obu stron.

Zatrudnianie specjalistów IT na podstawie kontraktu staje się trendem wyraźnym już nie tylko na rynkach zachodnioeuropejskich, ale również w Polsce. Utalentowani programiści, testerzy i developerzy coraz chętniej decydują się na podjęcie pracy kontraktowej, ponieważ w tej formie współpracy dostrzegają korzyści, których nie gwarantuje etat. Zalety dostrzegają także firmy, które cenią sobie elastyczność i szybki dostęp do kompetencji, co niesie za sobą współpraca z kontraktorami – podkreśla Arkadiusz Wargin, dyrektor dywizji IT contracting w Hays Poland.

Doświadczenie w pracy kontraktowej miało już 26% pracowników działów IT. Mowa głównie o osobach z kilkuletnim doświadczeniem w branży i wykształceniem kierunkowym w zakresie nowych technologii. Opcję współpracy z kontraktorami bierze pod uwagę natomiast 58% firm. Tego typu współpraca najczęściej realizowana jest z osobami posiadającymi albo wąskie albo najbardziej rozchwytywane na rynku specjalizacje. Z punktu widzenia pracowników motywatorem do takiej formy zatrudnienia są przede wszystkim atrakcyjne wynagrodzenie, elastyczny czas pracy, możliwość pracy zdalnej i uczestnictwa w ciekawych projektach. Większość kontraktorów dobrze ocenia warunki pracy w oparciu o umowę B2B.

KOMPETENCJE, KTÓRE DECYDUJĄ O WSPÓŁPRACY

W związku z napotykanymi wyzwaniami rekrutacyjnymi, pracodawcy coraz częściej określają umiejętności techniczne jako minimalny wymóg, kładąc większy nacisk na posiadane przez kandydatów kompetencje miękkie oraz potencjał do dalszego rozwoju. Oprócz wykształcenia, doświadczenia zawodowego i umiejętności technicznych, ważny w pracy specjalisty IT jest dziś zestaw kompetencji miękkich. Podczas rozmów kwalifikacyjnych, kandydaci ubiegający się o pracę w firmach są coraz częściej szczegółowo weryfikowani pod względem posiadanych umiejętności społecznych.

Kompetencje „miękkie” koncentrują się na sposobie, w jaki pracownik zachowuje się podczas pracy zarówno indywidualnej, jak i zespołowej. Są to umiejętności osobiste, takie jak zdolność do motywowania samego siebie, inicjowania nowych rozwiązań, sprawne zarządzanie swoją pracą, a także umiejętności interpersonalne, które obejmują komunikowanie się z ludźmi, przekonywanie ich do swoich racji, motywowanie, inspirowanie, a także zarządzanie zespołem. Od kompetencji twardych (do których należą np. umiejętność programowania w C#, konfiguracja sieci, administrowanie systemem Linux itp.) odróżnia je to, że stanowią one pochodną charakteru.

Pracownicy i kontraktorzy IT starają się poprawiać przede wszystkim swoją skuteczność w komunikacji z innymi – kluczową umiejętność zdaniem niemal wszystkich pracodawców. Ponad 30% kontraktorów stara się także zwiększać swoją pewność siebie oraz asertywność, choć są to umiejętności oceniane przez pracodawców jako mniej istotne niż np. umiejętność szybkiego rozwiązywania problemów czy proaktywna postawa i podejście do pracy – podkreśla Arkadiusz Wargin.

Warto jednak podkreślić, że pracownicy i kontraktorzy IT mają coraz większą świadomość, że posiadane przez nich umiejętności miękkie wpływają na decyzje firm o podjęciu lub przedłużeniu z nimi współpracy.

Nowe inwestycje, rozbudowy istniejących zakładów produkcyjnych, stały popyt na programistów i rozwój centrów nowoczesnych usług dla biznesu – na rynku pracy dawno nie obserwowano tak dużej aktywności rekrutacyjnej. Organizacje chcą zwiększać zatrudnienie i stawiają na rozwój – pracowników, struktur i biznesu. Z drugiej strony pracownicy z optymizmem patrzą w przyszłość. Nieustannie zmieniają się jednak oczekiwania obu stron. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu płacowego Hays Poland.

Dobra koniunktura

Większość firm pytana o perspektywę roku 2018 zakłada zwiększenie swojej aktywności w obszarach związanych z zasobami ludzkimi. Ma to swoje odzwierciedlenie w planach rekrutacyjnych – aż 88% ankietowanych firm planuje zwiększyć zatrudnienie. Większość pracodawców koncentruje się na pozyskaniu pracowników stałych, jednocześnie zatrudniając do pracy tymczasowej oraz współpracując z kontraktorami. Na najwięcej ofert pracy będą mogli liczyć specjaliści w obszarach IT, sprzedaży i szeroko pojętej produkcji oraz inżynierii.

Większość pracowników z optymizmem patrzy w przyszłość i pozytywnie ocenia perspektywę swojej kariery zawodowej. Rośnie także pewność siebie pracowników w kontekście posiadanych kompetencji – odsetek respondentów deklarujących dysponowanie wszystkimi kompetencjami wymaganymi na zajmowanym stanowisku, w ciągu roku wzrósł do poziomu 93%. Co ciekawe, mężczyźni częściej niż kobiety deklarują posiadanie wszystkich wymaganych umiejętności i kompetencji miękkich. Różnica nie jest duża, jednak jest spójna z wnioskami innych badań przeprowadzonych przez Hays Poland. Kobiety często charakteryzują się niższą samooceną własnych kompetencji oraz mniejszymi ambicjami zawodowymi, w wyniku czego awansują i zajmują wysokie stanowiska rzadziej od mężczyzn.

Luka kompetencyjna

Z badania wynika, że w 2017 roku niemal 80% pracodawców zwiększyło wynagrodzenia swoich pracowników. Konkurencja o najlepszych specjalistów wciąż jest bardzo duża, więc również w 2018 roku podobny odsetek pracodawców planuje dalsze podwyżki płac. Firmy chcą zaproponować atrakcyjniejszy poziom wynagrodzenia i świadczeń dodatkowych, aby wyróżnić się na rynku oraz przyciągnąć i zatrzymać najlepszych pracowników.

Podejmowane przez firmy działania wynikają z rosnącego niedoboru umiejętności poszukiwanych na rynku pracy. Zaledwie 38% pracodawców jest pewnych, że ich organizacja aktualnie posiada zasoby kompetencyjne konieczne do realizacji bieżących celów biznesowych i budowania przewagi konkurencyjnej. Ponad połowa ocenia kompetencje swoich pracowników, jako tylko częściowo wypełniające zapotrzebowanie organizacji.

Świadczenia, które mają znaczenie

Zdecydowana większość firm oferuje pracownikom podstawowy pakiet opieki medycznej oraz kartę sportową. Ponad połowa pracodawców zawiera w swojej ofercie coraz atrakcyjniejsze imprezy, wyjazdy integracyjne oraz narzędzia pracy, których pracownicy mogą używać również prywatnie. Rosnącą popularnością cieszą się ubezpieczenie na życie, dofinansowanie dodatkowej edukacji oraz możliwość pracy elastycznej. Ponadto część firm oferuje wybranym grupom pracowników samochód służbowy oraz rozszerzony pakiet opieki medycznej.

Niestety podobnie jak w ubiegłym roku oferowane benefity tylko częściowo odpowiadają realnym potrzebom pracowników. Dla specjalistów największe znaczenie ma prywatna opieka medyczna, lecz w rozszerzonym wariancie. Drugim najważniejszym świadczeniem jest możliwość pracy elastycznej. W tegorocznym badaniu ponad połowa ankietowanych pracowników określiła ten element oferty jako najważniejszy dodatek pozapłacowy. Kolejnym istotnym dla pracowników świadczeniem jest wsparcie firmy w dalszym rozwoju zawodowym poprzez dofinansowanie edukacji.

Pracodawcy, którzy dotychczas nie myśleli o świadczeniach dodatkowych, ocenianych przez pracowników jako najważniejsze, powinni rozważyć wprowadzenie ich do swojej oferty. Na szczególną uwagę zasługuje praca elastyczna, obecnie dostępna przynajmniej w minimalnym stopniu dla wybranych pracowników w ponad 70% firm, jednak dostępne rozwiązania często są niedopasowane do realnych potrzeb pracowników. Warto również, aby pracodawcy monitorowali poziom zadowolenia pracowników z otrzymywanych benefitów. Większość respondentów uważa, że ich pracodawca nie bada satysfakcji z oferty pozapłacowej. Ponadto niemal połowa zatrudnionych nie zna wartości otrzymywanych świadczeń.

Brak satysfakcji, energii i motywacji do pracy, będące standardowymi objawami wypalenia, negatywnie wpływają także na ich zdrowie i zadowolenie z życia. Trend budzi obawy pracodawców, ponieważ to w ich rękach znajdzie się odpowiedzialność za stworzenie warunków pracy, ułatwiających zachowanie zdrowej równowagi pomiędzy pracą i życiem prywatnym. W przeciwnym razie będą musieli zmierzyć się z ryzykiem utraty najlepszych pracowników i spadkiem produktywności.

Jak pokazują badania Willis Towers Watson,  aż 42% pracowników doświadczyło w swojej karierze długotrwałego stresu bądź problemów ze zdrowiem psychicznym. Jednocześnie co trzeci uczestnik badania uznał, że praca negatywnie wpływa na komfort psychiczny. Są to niepokojące dane, które oddają skalę problemu obserwowanego na współczesnym rynku. Profesjonaliści zmagają się z coraz większą presją i nakładem pracy, co w kontekście dynamicznych zmian zachodzących w otaczającym nas świecie coraz częściej doprowadza do sytuacji, w której eksperci tracą entuzjazm dla niegdyś wymarzonej pracy.

 FRUSTRACJA W OBLICZU CYFRYZACJI

Jak wskazują eksperci rynku pracy, jednym z głównych powodów wypalenia zawodowego jest rozwój technologiczny oraz praktyka pozostawania dostępnym dla innych niemal przez całą dobę. Pracownicy – zwłaszcza będący przedstawicielami najmłodszych pokoleń – są przyzwyczajeni do korzystania z tabletów i smartfonów o każdej porze dnia i nocy, również w sprawach służbowych. Świadczą o tym liczby – badanie Bupa przedstawione w najnowszym Hays Journal wykazało, że 82% millenialsów czyta służbowe emaile zaraz po przebudzeniu i tuż przed zaśnięciem. Co więcej, 32% uczestników badania czuje się w obowiązku odbierania wiadomości w trakcie urlopu.

Starsze pokolenia nie doświadczały presji, jaką nałożyły na pracowników nowoczesne technologie. W rezultacie w niektórych firmach tempo pracy jest zawrotne, pozostawiając specjalistom niewiele czasu na solidny odpoczynek i zebranie sił na kolejne wyzwania. Jak powszechnie wiadomo, brak czasu wolnego i możliwości odcięcia się od pracy to pierwszy krok do wypalenia zawodowego komentuje Paula Rejmer, dyrektor zarządzająca Expert Perm w Hays Poland. Pracownik pozbawiony odpoczynku może stać się zakładnikiem swojego życia zawodowego, od którego nie potrafi uciec nawet na zasłużonym urlopie. Wkrótce potem nawarstwienie zmęczenia i stresu przekłada się na frustrację i spadek wydajności, co jest zagrożeniem zarówno dla jednostki, jak i całej firmy.

CHORE NADGODZINY

Szeroki dostęp do rozwiązań technologicznych oraz nowe kanały komunikacji to nie jedyny powód, dla którego coraz więcej osób doświadcza wypalenia zawodowego. Trend rozwija się także przez postępującą globalizację – coraz więcej pracowników należy do rozproszonych zespołów, których członkowie pracują w innych strefach czasowych. W takiej sytuacji czas pracy często rozpoczyna i kończy się w niestandardowych godzinach, a wyjście z biura nie jest równoznaczne z zakończeniem odpowiadania na wiadomości przesyłane przez współpracowników z innego regionu świata.

Kolejnym zagrożeniem jest postępujące wydłużanie czasu pracy. Jak wynika z zeszłorocznego raportu Hays Poland zatytułowanego „Nadgodziny”, aż 75% Polaków pracuje więcej niż standardowe 40 godzin tygodniowo. Natomiast badania OECD wskazują Polaków jako jeden z najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Praca w nadgodzinach i brak możliwości zachowania równowagi pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym ma negatywny wpływ na poziom stresu, zdrowie fizyczne i psychiczne. Jeśli taki stan utrzymuje się przez długi czas, to prawdopodobieństwo wystąpienia syndromu wypalenia zawodowego rośnie.

PREWENCYJNA ROLA HR

W zapobieganiu syndromowi wypalenia zawodowego ogromną rolę odgrywają działy HR, które mają za zadanie wsparcie firmy w tworzeniu kultury organizacyjnej opartej na promowaniu work-life balance oraz szacunku dla czasu wolnego pracowników. Zdaniem Pauli Rejmer, organizacje powinny zachęcać swoje kadry do prowadzenia zdrowego trybu życia i korzystania z przysługującego im urlopu. Jednocześnie zaznacza, że kluczem do dobrego samopoczucia pracowników jest powszechna świadomość problemu, jakim jest wypalenie zawodowe.

– Jednym z najprostszych rozwiązań jest koncentracja na wynikach pracy, a nie godzinach spędzonych w biurze. Menedżerowie powinni komunikować swoim zespołom, że przemęczenie nie jest sprzymierzeńcem produktywności i każdemu pracownikowi należy się odpoczynek od firmy. Na takim układzie zyskują przecież obie strony. – przekonuje ekspertka Hays.

Działania podejmowane w celu ograniczenia przypadków wypalenia zawodowego wśród pracowników powinny być dopasowane do indywidualnych wyzwań każdej organizacji. Podczas gdy w jednej firmie największym zagrożeniem jest kultura pracy w nadgodzinach, to w innej może to być frustracja pracowników związana ze zbytnim obciążeniem monotonną pracą o charakterze administracyjnym. Bez względu na źródło problemu, dobrą praktyką jest promowanie wśród pracowników nawyku wyłączania telefonu służbowego w weekendy oraz komunikowanie, że od pracowników nie oczekuje się aktywności online po godzinach pracy.

PRZEDE WSZYSTKIM ŚWIADOMOŚĆ

W obliczu narastającego problemu, jakim jest wypalenie zawodowe, organizacje powinny jak najszybciej wdrożyć rozwiązania ukierunkowane na podtrzymywanie satysfakcji z wykonywanej pracy oraz ułatwienie pracownikom utrzymania równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Fundamentem skutecznej strategii powinno być wykształcenie wśród kadry zarządzającej umiejętności rozpoznawania pierwszych symptomów wypalenia oraz opracowanie planu wsparcia dla pracowników, którzy tracą satysfakcję i motywację do dalszej pracy.

W niektórych branżach stres jest stałym elementem każdego dnia pracy, a jego brak wciąż bywa odbierany jako wyznacznik niewystarczającego zaangażowania w wykonywane obowiązki. W takim środowisku szczególnie trudno jest rozpoznać pierwsze oznaki wypalenia zawodowego, a pracownicy często nie mają świadomości, jak duży wpływ utrzymujący się stan napięcia ma na ich życie prywatne i zawodowe – mówi Paula Rejmer.

Zapobieganie syndromowi jest więc zadaniem zarówno dla pracodawców, jak i pracowników – wymaga zmiany podejścia do problemu i nauki rozpoznawania pierwszych objawów. Organizacjom oprócz celów związanych z tworzeniem przyjaznego miejsca pracy przyświecają także cele biznesowe. Wypalenie zawodowe wśród pracowników często jest równoznaczne z utratą wspaniałych ekspertów i obniżeniem produktywności, na co pracodawcy nie mogą sobie pozwolić.

Już w 2025 r. 4 na 10 Polaków będzie miało ponad 50 lat. Z kolei w 2050 r. 1/3 społeczeństwa będzie mieć więcej niż 65 lat. W dobie starzenia się populacji, seniorzy, nazywani także pokoleniem Silver będą stanowić ważną grupę zawodową. Wymusza to na pracodawcach obowiązek zadbania o potrzeby starszej generacji pracowników, a te nie są mniejsze niż potrzeby Millenialsów czy Zetek. Zachowanie work-life balance, by móc łączyć pracę z rozwijaniem nowych zainteresowań, podnoszeniem kompetencji, opieką nad wnukami czy chęć pracy według elastycznego grafiku to coraz częściej wymieniane przez pracowników 50+ potrzeby.

 Senior znaczy aktywny

Polacy nie tylko coraz dłużej żyją, ale także znacznie dłużej pozostają aktywni zawodowo i prywatnie. Jak podaje GUS, bezrobocie w grupie wiekowej 55-64 lat na koniec 2016 roku wynosiło tylko 4,3 proc. Każde następujące po sobie pokolenie seniorów będzie się starzeć w zupełnie inny sposób, znacznie dłużej pozostając aktywnym zawodowo, a co za tym idzie – będzie miało inne potrzeby i wymagania związane między innymi z wykonywaną pracą.

Jak szacują eksperci NBP, w nadchodzących latach polski rynek pracy będzie borykał się z luką kadrową, którą mogą zapełnić m.in. seniorzy. Już teraz pracodawcy widzą potrzebę zatrudniania osób starszych. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Work Service, na początku 2016 r. 76 proc. firm zatrudniało pracowników w wieku 50+. Obecnie jest to już aż 86 proc. i wiele wskazuje na to, że ta liczba będzie wzrastać. 27 proc. firm zapowiada, że na przestrzeni 12 miesięcy będzie zwiększać zatrudnienie w tej grupie wiekowej. Co więcej, jak podaje Eurostat, w ciągu dekady odsetek zatrudnionych seniorów zwiększył się w naszym kraju z 28,5 proc. do 47,4 proc. Pod względem dynamiki wzrostu daje to Polsce 2. miejsce wśród innych państw Unii Europejskiej.

 Powyższe statystyki motywują coraz większą grupę pracodawców do przyjrzenia się potrzebom pracowników z grupy wiekowej 50+.

– Wiele się mówi o wymaganiach i potrzebach pracowników z pokolenia Y. Tymczasem, jak pokazują najnowsze analizy na temat demografii, firmy nie powinny zapominać o potrzebach starszego pokolenia. Osoby w wieku 50+ już teraz są ważną grupą pracujących, a za dziesięć, dwadzieścia lat ich rola dodatkowo wzrośnie. Dlatego też, przy współpracy z ABSL przygotowujemy raport na temat potrzeb i wymagań pracowników biurowych 50+, który pozwoli lepiej przygotować miejsce pracy do oczekiwań tej grupy zawodowej – mówi Filip Szklarz, Smart Workplace Consultant, Mikomax Smart Office.

Praca na elastycznych warunkach

Wśród wielu rozwiązań, z których mogą skorzystać pracodawcy, by nadążyć za zmianami na rynku pracy jest smart working, czyli model pracy, który dopasowuje się do potrzeb pracowników różnych generacji. Zakłada m.in. ewaluację zatrudnionego nie przez pryzmat godzin spędzonych w biurze, ale osiągniętych efektów. To z kolei otwiera drogę do umożliwienia pracownikom wykonywania części obowiązków poza biurem, np. w zaciszu domowym. Pracy zdalnej sprzyja obecnie rozwój nowoczesnych technologii, a także takie miejsca jak przestrzenie co-workingowe, które mogą stanowić alternatywę dla biur bardziej tradycyjnych.

Założenia smart workingu doskonale wpisują się w wymagania osób po 50. roku życia, które są gotowe pozostać dłużej na rynku pracy, ale na własnych warunkach. Z danych Hays Poland wynika, że wśród dodatkowych korzyści, którą chcę zyskać pracownicy w wieku 50+ w zamian za przesunięcie w czasie momentu przejścia na emeryturę, na pierwszym miejscu pojawia się praca elastyczna, czyli taka, która nie zakłada konieczności spędzania całego dnia pracy za biurkiem.

­­– Mimo że o zaletach płynących z większej elastyczności w miejscu pracy najwięcej mówi się zazwyczaj w kontekście młodszej generacji pracowników, to smart working daje także wiele korzyści pokoleniu Silver. Najważniejsza z nich to zachowanie równowagi między pracą a sferą prywatną. To, że osoby po 50. roku życia zazwyczaj nie są już ograniczone obowiązkami domowymi w takim stopniu jak 30-latkowie, nie znaczy, że chcą poświęcić swój wolny czas obowiązkom zawodowym. Wręcz przeciwnie, dla wielu z nich to pierwszy moment w życiu, kiedy mogą zająć się w pełni rozwijaniem własnych pasji, czy nauką nowych rzeczy. Smart working daje pracownikom większą autonomię w zakresie organizacji pracy. Z doświadczenia firm, z którymi współpracował Mikomax Smart Office wynika, że taką samodzielność bardzo cenią sobie także osoby z pokolenia Silver. Co więcej, jak pokazują wyniki naszego raportu ‘Smart Working Guidebook for Poland’, na wdrożeniu smart workingu korzysta także druga strona, czyli pracodawcy. Ci, którzy postawili na takie rozwiązanie, zaobserwowali wzrost zaangażowania pracowników w wykonywanie obowiązków, co przyczyniło się do ogólnego wzrostu ich efektywności oraz kreatywności – zaznacza Zuzanna Mikołajczyk, Dyrektor ds. Handlu i Marketingu, Członek Zarządu Mikomax Smart Office.

 

Na koniec października br. w Polsce bez pracy było niewiele ponad 1 mln osób. W stosunku do tego samego miesiąca rok temu oznacza to spadek na poziomie 18,1 proc. Stopa bezrobocia spadła też w ujęciu miesięcznym i jest najniższa od 26 lat. Polacy nie boją się utraty pracy i często sami inicjują jej zmianę, jeśli pojawia się lepsza oferta. Jakie ma to konsekwencje dla pracodawców?

Z jednej strony rekordowo niskie bezrobocie zmusza firmy do „sięgania po nowe grupy” pracowników, w tym osoby ze skrajnych grup wiekowych – jak młodzi studiujący czy osoby po 50 roku życia. Z drugiej zaś strony „rynek pracownika” spowodował, że ludzie chętniej podejmują decyzje o zmianie pracy. Przeciwdziałanie dobrowolnej rotacji w firmach stało się palącym wyzwaniem, z którym muszą zmierzyć się pracodawcy. Walczą dziś na dwa fronty – z jednej strony aby pozyskać jak najlepszych kandydatów, a z drugiej aby zatrzymać wartościowych ludzi u siebie.

 – Czy to się pracodawcom podoba czy nie, zmiany pokoleniowe w połączeniu z obecną specyfiką rynku pracy wymuszają redefinicję relacji pracownik – pracodawca. Aby zapobiec niekontrolowanym odejściom z firm i aby przyciągać pożądanych kandydatów do pracy trzeba dobrze zidentyfikować i monitorować, czego pracownicy realnie potrzebują. Świadomi możliwości łatwej zmiany miejsca pracy pracownicy wymuszają większą elastyczność pracodawców. Ci ostatni nie mają wyjścia – jeśli chcą pracownika zatrzymać, muszą dostosować się do wymogów zespołu. Cała sztuka w tym, żeby dobrze je rozumieć – mówi Bartosz Michałek, założyciel portalu iniJOB.com.

Jakie są najczęstsze przyczyny dobrowolnej rotacji pracowników?

Według badań Hays Poland co czwarty pracownik w naszym kraju chce zmienić pracę w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Niewiele mniej, bo 22 proc., chce to zrobić w przeciągu 6-12 miesięcy, a 24 proc. pracowników myśli o zmianie firmy w ciągu roku lub dwóch lat. Oznacza to, że jedynie 13 proc. zatrudnionych nie ma w planach zmiany pracy.

– Pracownicy podejmując decyzję o zmianie pracy biorą dziś pod uwagę nie tylko wyższe zarobki, ale również czynniki pozapłacowe: możliwość rozwoju, realizację nowych wyzwań, udział w ciekawych projektach czy przestrzeń w miejscu pracy i dostępną w firmie technologię– podkreśla Konrad Dębkowski, ekspert zarządzania doświadczeniem pracownika, iniJOB.com.

Jak pokazują dane z raportu „Szybkopraca.pl”, aż 65 proc. Polaków uważa, że zła atmosfera w firmie może stać się przyczyną rezygnacji z pracy i wskazuje ją jako powód frustracji oraz spadku zaangażowania. Z tych samych badań wynika, że najskuteczniejszym sposobem na zatrzymanie najlepszych pracowników nie są pieniądze, ale rozwój – czyli awans i możliwość dokształcania się.

Ile kosztuje pracodawcę odejście dobrego specjalisty?

Jak policzył Instytut Saratoga, odejście dobrego specjalisty i zastąpienie go nowym pracownikiem kosztuje pracodawcę tyle, co roczne wynagrodzenie tegoż pracownika. – Na koszt ten składa się czas poświęcony na przeprowadzenie procesu rekrutacji, wdrożenia nowej osoby, utracone korzyści czyli wartości, które przez cały ten czas poprzedni pracownik generowałby dla firmy, czas pracy menedżerów, spadek motywacji w zespole oraz obniżenie wydajności pozostałych pracowników. Wszystko to przekłada się ostatecznie na wyniki finansowe przedsiębiorstwa – wylicza Bartosz Michałek, iniJOB.com. – Tymczasem firmy rzadko liczą straty finansowe wynikające z dobrowolnej rotacji, przechodząc od razu do działania: zatrudnienia i wdrożenia nowej osoby – dodaje.

Jak zatrzymać kluczowych pracowników w firmie?

Pracownicy świetnie wiedzą, że sytuacja na rynku pracy działa na ich korzyść. Oczekują od pracodawców lepszych warunków i dyktują zasady współpracy. Stała pensja na umowie o pracę w chwili obecnej są niewystarczające, aby powstrzymać wartościowego członka zespołu przed odejściem. Rośnie więc świadomość pracodawców odnośnie wagi dopasowania ich oferty zatrudnienia do indywidualnych potrzeb życiowych i rozwojowych pracowników.

– Najczęstszymi sposobami przeciwdziałania rotacji pracowników są m.in. podwyżki, benefity, badania satysfakcji, a także szkolenia, które mają na celu podnoszenie kwalifikacji i umiejętności pracowników. Są to jednak pojedyncze działania, które rozwiązują problem w krótkim terminie. Kluczem do utrzymania zaangażowanych pracowników jest zintegrowane podejście, zakładające zastosowanie kompleksowego zarządzania doświadczeniem pracowników oraz  regularna, otwarta komunikacja, które w konsekwencji wpływają na poprawę środowiska i warunków pracy – przekonuje Konrad Dębkowski, ekspert zarządzania doświadczeniem pracownika, iniJOB.com.

Z badania „Efektywność biznesowa zaczyna się od komunikacji wewnętrznej” wynika, że zdecydowana większość pracowników (71 proc.) jest zdania, że firma nie osiągnie sukcesu rynkowego bez otwartej i partnerskiej komunikacji wewnętrznej. Wśród najważniejszych działań wpływających na efektywność biznesową znajdują się: skuteczna komunikacja z pracownikami (42 proc. wskazań), jawność celów stawianych osobom i zespołom (35 proc.) oraz możliwość zgłaszania pomysłów i usprawnień przez pracowników (35 proc.).

Gdzie szukać pomocy?

Pracownicy chcą mieć poczucie sprawczości i wpływu na swoje miejsce pracy. Ważne jest, aby pracodawcy reagowali i rzetelnie komunikowali swoje stanowisko na temat danego wyzwania czy procesów zachodzących w firmie. We wprowadzaniu kultury organizacyjnej opartej na otwartej komunikacji pomagają specjaliści – eksperci zajmujący się tematyką doświadczenia pracownika (tzw. Employee Experience).

Dostępne są też już narzędzia online, które mogą wspierać przedsiębiorców w tym procesie. Przykładem jest iniJOB.com – pierwsza w Polsce platforma do komunikacji inicjatyw pracowniczych. Ważną funkcjonalnością portalu jest Pulsometr iniJOB – narzędzie umożliwiające badanie online potrzeb i doświadczeń pracowników w danej firmie.

 

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Zbliżająca się rozmowa w sprawie pracy nieodłącznie wiąże się ze stresem – im bliżej do spotkania z potencjalnym pracodawcą czy rekruterem, tym większe wątpliwości. Kandydaci zastanawiają się, czy sprostają oczekiwaniom i jak wypadną na tle innych osób, ubiegających się o stanowisko. Pojawiają się pytania – czy konkurenci w rekrutacji mają większe doświadczenie i lepiej dopasowane kwalifikacje? Ta mogłoby się wydawać błahostka może jednak zmniejszyć pewność siebie kandydata, a następnie zaprzepaścić jego szansę na otrzymanie pracy. Zdaniem ekspertki Hays, to właśnie wiara w siebie stanowi klucz do udanego procesu rekrutacyjnego.

 OBAWY I WĄTPLIWOŚCI

 Przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej warto zastanowić się, co stanowi źródło naszych wątpliwości. Jedną z najczęstszych obaw przed spotkaniem jest brak praktyki – ostatnią rozmowę o pracę kandydat odbył kilka lat temu i brakuje mu pewności wobec tego, jak powinien odpowiadać na pytania. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest odświeżenie wiedzy na temat strategii i technik rekrutacyjnych, przykładowo poprzez ćwiczenie udzielania odpowiedzi na częste pytania rekruterów. Warto przy tym zwrócić uwagę na język ciała, który powinien komunikować opanowanie, otwartość i pewność siebie. Takie próby pozwolą wyzbyć się stresu, który często stanowi największą przeszkodę w procesie rekrutacyjnym.

Kolejną przyczyną obaw jest świadomość braków pod względem posiadanych kwalifikacji i doświadczenia. W tym przypadku nadrobienie zaległości przez spotkaniem z pracodawcą jest zazwyczaj niemożliwe. Najlepszym rozwiązaniem jest więc szczera rozmowa z rekruterem – możliwe, że ewentualne braki w zakresie kompetencji twardych lub doświadczenia w branży są mniej istotne, niż mogłoby się wydawać. Gdyby stanowiły ogromną przeszkodę, to kandydat nie zostałby zaproszony na spotkanie. Warto jednak wcześniej przygotować odpowiedzi na ewentualne pytania dotyczące braków kompetencyjnych. Dobrą praktyką jest zaprezentowanie świadomości swoich słabych stron i przedstawienie działań ukierunkowanych na nadrobienie braków.

POZWÓL SIĘ ZAPAMIĘTAĆ

 Pomimo obaw narastających wraz ze zbliżającym się terminem spotkania w sprawie pracy, żaden kandydat przez zakończeniem procesu rekrutacyjnego nie jest w stanie stwierdzić, jak wypada na tle konkurencji. Jedynym pewnikiem są posiadane kompetencje i zalety. Dlatego też należy się skoncentrować na swoich mocnych stronach i obrać za cel nie tyle zdobycie pracy, lecz zapisanie się w pamięci rekrutera czy potencjalnego pracodawcy jako ekspert w swojej dziedzinie.

Najprostszą drogą jest odpowiednie przygotowanie do spotkania. Należy obiektywnie przeanalizować swoje CV pod kątem wymagań określonych na stanowisku będącym przedmiotem rekrutacji – im więcej wymagań znajduje pokrycie w przebiegu kariery, tym większe szanse na sukces w rekrutacji. Warto skoncentrować się na tych elementach i przećwiczyć udzielanie odpowiedzi na szczegółowe pytania, dotyczące posiadanych kompetencji. Dobrą praktyką jest przygotowanie przykładów sytuacji w karierze zawodowej, które mogłyby potwierdzić posiadaną wiedzę ekspercką, doświadczenie i skuteczność w działaniu. Solidne przygotowanie pomoże zmniejszyć stres i wątpliwości przed spotkaniem rekrutacyjnym.

OSOBOWOŚĆ W REKRUTACJI

 Jak uważa Karolina Lis, Team Manager w Hays Poland, nawet najbardziej rozbudowane i najlepiej dopasowane umiejętności nie wystarczą, jeśli kandydat charakterologicznie nie wpisuje się w dynamikę zespołu. To właśnie kompetencje miękkie i cechy charakteru często odgrywają kluczową rolę w ostatecznym wyborze kandydata.

– Niemierzalne kompetencje, które mają największe znaczenie dla pracodawców to umiejętność pracy w zespole i budowania relacji, kreatywność oraz inteligencja emocjonalna, a więc umiejętność poprawnego odczytywania emocji współpracowników. Na takie zalety szczególną uwagę zwracają menedżerowie, którzy poszukują do swoich zespołów nowych pracowników – twierdzi Karolina Lis i dodaje – Wynika to z bardzo prostej przyczyny – o ile braki wiedzy i kompetencji twardych można nadrobić szkoleniami i odpowiednim wdrożeniem do pracy, to cechy psychofizyczne pozostają kwestią charakteru i tym samym są o wiele trudniejsze do wykształcenia.

Aby poprawnie zdefiniować posiadane kompetencje miękkie, warto zastanowić się nad opiniami, które w karierze zawodowej otrzymywaliśmy od współpracowników i przełożonych. Może były to pochwały dotyczące kreatywnego podejścia do rozwiązywania problemów, umiejętnego zarządzania czasem lub zaufanie osób współpracujących w ramach jednego projektu. Kolejnym krokiem jest obiektywna analiza kompetencji w kontekście stanowiska, którego dotyczy projekt rekrutacyjny. Warto zastanowić się, jak wykorzystać posiadane cechy charakteru w rozmowie kwalifikacyjnej i nawiązać nić porozumienia z rekruterem. To właśnie kompetencje miękkie mogą zadecydować o wyborze kandydata, gdy wszyscy aplikujący posiadają podobny zestaw kwalifikacji oraz doświadczenia.

Niemniej ważne jest dopasowanie do zespołu, ponieważ od tego właśnie zależy jego efektywność, kreatywność, a co za tym idzie, także wyniki biznesowe.

– Jeśli kandydat rzeczywiście pasuje do danego stanowiska, to jego osobowość powinna przemówić na jego korzyść. Dlatego tak ważnym jest, aby pomimo stresu towarzyszącego rozmowom kwalifikacyjnym, pozostać sobą – radzi Karolina Lis. – Jeśli kandydat zacznie udawać osobę, jakiej jego zdaniem poszukuje firma, ryzykuje utratę autentyczności w oczach rekrutera bądź pracodawcy. Nawet jeśli otrzyma i przyjmie ofertę, to ryzykuje powstanie sytuacji, w której po kilku miesiącach pracy w firmie i tak musi poszukiwać innego miejsca zatrudnienia ze względu na niedopasowanie do zespołu lub brak porozumienia z bezpośrednim przełożonym.

SZCZĘŚCIE SPRZYJA PRZYGOTOWANYM

Solidne przygotowanie niezaprzeczalnie jest podstawą pozytywnie zakończonego procesu rekrutacyjnego. Jednak wraz ze zbliżaniem się terminu spotkania narasta poziom stresu. Stąd też tak ważnym jest, aby zadbać o optymistyczne nastawienie w dniu spotkania. Może w tym pomóc wyobrażenie sobie momentu, w którym otrzymujemy ofertę pracy oraz powtórzenie swoich mocnych stron. Warto pamiętać, że nikt nie jest idealny – to samo dotyczy pozostałych kandydatów.

Najlepszą strategią na rozmowę rekrutacyjną jest pamiętanie o tym, że aż do momentu zakończenia procesu nie jesteśmy w stanie określić jak wypadamy na tle konkurencji. Zamartwianie się tym faktem przed spotkaniem z rekruterem nie ma sensu, tym bardziej że pozostaje to poza naszą kontrolą. Na korzyść kandydata najlepiej zadziała odpowiednie przygotowanie do rozmowy, koncentracja na najmocniejszych stronach i pozytywne nastawienie. Tylko taka strategia, przy wykluczeniu nerwowych rozważań nad konkurencją, może pomóc w otrzymaniu wymarzonej pracy.

 

Źródło: Hays Poland

 

Eksperci

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Firmy nadal tworzą sporo nowych miejsc pracy, ale wciąż mają kłopoty z ich obsadzeniem. Problem ten ...

Kondycje gospodarek wschodzących, przyszłość wojen handlowych i odczyty infacji – zobacz n

Chociaż niepokoje o kondycję gospodarek wschodzących i przyszłość wojen handlowych powinny skraść gł...

Raport, który znaczy coraz mniej

Moment uspokojenia objął waluty rynków wschodzących, ale spadające kolejny dzień indeksy w Azji nie ...

AKTUALNOŚCI

Juncker o UE: potrzebujemy silnej i zjednoczonej Europy

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w swoim dorocznym przemówieniu do Parlamentu...

Podatek dochodowy i kryptowaluty – co zmienią nowe przepisy?

Od 2019 r. w polskim systemie podatkowym obowiązywać mają nowe przepisy dotyczące podatku dochodoweg...

Jak wzrost stóp procentowych i wynagrodzeń wpłynie na zdolność kredytową Polaków?

Rada Polityki Pieniężnej nie spieszy się z podwyższaniem stóp procentowych. Niemniej jednak z uwagi ...

Eksporterom coraz trudniej

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gos...

Innovation Box – ulga podatkowa z tytułu sprzedaży innowacyjnych rozwiązań

W dniu 24 sierpnia 2018 r. Rząd opublikował projekt ustawy zakładającej szereg zmian w podatkach doc...