piątek, Październik 19, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "fundusze unijne"

fundusze unijne

Stworzenie i wprowadzenie na rynek nowej technologii wymaga sporych nakładów finansowych. W ich zdobyciu pomaga Komisja Europejska, między innymi dzięki programowi SME Instrument (część Horyzontu 2020). Już 61 krajowych innowacji otrzymało z niego prawie 21 milionów euro dofinansowania.

W Fazie 2 SME Instrumentu projekt może dostać grant w wysokości nawet 2,5 miliona euro. Dofinansowanie przyśpiesza proces opracowania i komercjalizacji technologii. Udział w programie SME Instrument przynosi także inne korzyści: coaching, szkolenia, spotkania networkingowe, udział w targach oraz dostęp do międzynarodowych inwestorów. Wszystko to ułatwia wejście na europejski rynek.

Komisja stawia na technologie przełomowe, które rozwiązują konkretne problemy współczesnego świata. Podobnie było w przypadku polskich innowacji, które otrzymały granty z SME Instrumentu.

Nordic riding

Firma Torqway zdobyła dofinansowanie i w pierwszej, i w drugiej fazie programu. Ich projekt Torqway Hybrid to pojazd do ćwiczeń na świeżym powietrzu, które przypominają nordic walking, ale na kołach. Idea pojazdu została oparta na innowacyjnym mechanizmie zamieniającym ruch wahadłowy dźwigni napędzanych siłą ramion w ruch obrotowy kół. Przy podjeździe pod górkę czy na krawężnik możemy skorzystać z elektrycznego wspomagania. Mechanizm Torqway’a został opatentowany w Europie, Azji i Ameryce Północnej.

Torqway Hybrid to idealny sposób na utrzymanie dobrej kondycji i życiowej niezależności przez osoby dojrzałe. Badania medyczne potwierdzają pozytywny wpływ regularnej aktywności z pomocą tego pojazdu na siłę i wytrzymałość mięśni, koordynację, równowagę ciała, układ oddechowy i krwionośny.

– W ciągu 30 lat liczba osób po 60. roku życia w Europie i w Stanach Zjednoczonych podwoi się. To wielkie wyzwanie dla wszystkich, bo nigdy wcześniej w historii nie było tylu osób starszych. Aby pozostały one aktywnymi uczestnikami życia społecznego, muszą zadbać o swoją kondycję fizyczną i mentalną. Torqway Hybrid to nasza odpowiedź na wyzwania współczesności – mówi Beata Paszke-Sobolewska, prezes firmy Torqway. – Bardzo cieszymy się z dofinansowania w obu fazach programu Horyzont 2020 SME Instrument. To wielkie wyróżnienie i szansa dla nas, aby Torqway odniósł sukces w skali międzynarodowej. Ważne dla nas jest to, że naszym produktem odpowiadamy na realną, palącą potrzebę i że SME Instrument zwraca uwagę także na tak istotne społecznie projekty jak nasz. 

Aplikacja wspierająca wczesne wykrywanie autyzmu u dzieci

Play.Care firmy Harimata to pierwsza aplikacja na tablet pomagająca wykrywać autyzm u dzieci w wieku?3–6 lat. Innowacja wykorzystuje najnowsze badania wzorców ruchowych jako wczesnych oznak tego zaburzenia. Aplikacja działa w oparciu o analizę ruchów wykonywanych przez dziecko podczas zabawy – grania w specjalnie zaprojektowane gry edukacyjne na tablecie. Test trwa jedynie 7 minut.

Badania przeprowadzone na grupie ponad 600 dzieci pokazały, że skuteczność aplikacji sięga?93%. Teraz jest w fazie badań klinicznych, na kolejnych testach. Ta technologia ma szansę stać się nowym „złotym standardem” wczesnego wykrywania ryzyka autyzmu i znacznie poprawić sytuację dzieci oraz ich rodzin. W przypadku autyzmu jak najszybsza diagnoza jest wyjątkowo ważna, bo wczesne rozpoczęcie terapii pozwala dziecku zwiększyć szanse na samodzielne życie w przyszłości.

– Droga innowacji medycznych na rynek jest bardzo długa i skomplikowana – opowiada Paweł Jarmołowicz, prezes zarządu w Harimata. – Wymagają one wielu czasochłonnych badań, nie zawsze da się szybko ocenić efekty. Realizowane w ramach projektu SME Instrument badanie kliniczne potwierdzające skuteczność naszej metody jest zwieńczeniem kilku lat pracy nad Play.Care.

Nowe technologie dla małych stacji radiowych

Komisja Europejska doceniła również polską innowację firmy Bcast z zakresu technologii informacyjno-komunikacyjnych. DABCAST to pierwsza na świecie platforma do cyfrowej transmisji radiowej w oparciu o usługi w chmurze i dedykowane urządzenia nadawcze. Rozwiązanie jest niedrogie, łatwe w użyciu i perspektywiczne (system można dostosować do innych metod transmisji). DABCAST upraszcza proces transmisji cyfrowej oraz daje wsparcie od produkcji, przez studio nagrań, aż do emisji sygnału. To szczególnie ważne dla małych lub średnich lokalnych nadawców (SMB), którzy nie zdecydowali się jeszcze na digitalizację z powodu wysokich kosztów.

– Wsparcie z programu SME Instrument w obu fazach wiele dla nas znaczy. Pozwoliło nam rozwinąć kompetencje i wzmocniło naszą pozycję jako firmy technologicznej – tłumaczy Maciej Lipiński, członek zarządu ds. technologii i innowacji w Bcast. – Poza kwestiami finansowymi bardzo cenimy sobie całą dodatkową ofertę, taką jak szkolenia biznesowe, które pomogły nam odpowiednio zaplanować komercjalizację DABCAST.

Przełomowe i służące ludziom

Komisja Europejska szuka technologii z najwyższym potencjałem, które mają największą szansę na komercyjny sukces. Warto jednak pamiętać, że sam dobry projekt nie wystarczy.

– Nawet najlepszy pomysł trzeba umieć „sprzedać” – podsumowuje Michał Gzyl, CEO w firmie Zafiro Solutions, pomagającej zdobyć dofinansowanie z SME Instrumentu. – Od lat pracujemy z przedsiębiorcami, którzy starają się o dofinansowanie z Komisji Europejskiej. Widzimy, jak ważny oprócz samej innowacji jest pomysł na firmę, komercjalizację technologii oraz znajomość konkurencji. W programach europejskich liczy się doświadczenie biznesowe, kompletny plan rozwoju produktu i wprowadzenia go na rynek. Jeśli firmy nie są pewne, jak je stworzyć, powinny skorzystać z pomocy doświadczonych w SME Instrumencie doradców biznesowych.

Komisja Europejska daje innowatorom wiele możliwości, które warto poznać i wykorzystać. Start w programie SME Instrument jest wyzwaniem, ale opłaca się je podjąć.

Nadchodzący rok może okazać się korzystny dla MŚP i dużych przedsiębiorstw, starających się o fundusze unijne – do wydania wciąż pozostaje ponad 54 proc. z puli przeznaczonych środków. W ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój zagospodarowano zaledwie 16 proc. dostępnych środków. Dotychczasowe konkursy charakteryzowały się niskim wskaźnikiem sukcesu. Jakie były najczęstsze przyczyny odrzucania wniosków w POIR i co planuje Ministerstwo Rozwoju, aby zwiększyć skuteczność wnioskodawców i przyspieszyć wydatkowanie?

W ramach unijnej polityki spójności i perspektywy finansowej na lata 2014-2020 Polska otrzymała do wykorzystania 82,5 mld euro. Tymczasem z danych Ministerstwa Rozwoju wynika, że po trzech latach wydatkowania, we wszystkich programach operacyjnych do rozdysponowania pozostaje ponad 54 proc. środków. Od 2014 r. uruchomiono 3,8 tys. konkursów, w których złożono ponad 68 tys. wniosków o dofinansowanie w łącznej wysokości ok. 421 mld zł. Do tej pory podpisano 25 tys. umów na ponad 225 mld zł, a średni poziom dofinansowania wszystkich projektów (realizowanych przez przedsiębiorców i instytucje publiczne) wyniósł 77 proc.

Największym zainteresowaniem wśród przedsiębiorców cieszy się Program Operacyjny Inteligentny Rozwój (POIR), którego celem jest wzrost innowacji i działań badawczych. W ramach POIR wykorzystanie alokacji wzrosło do poziomu 5 903,96 mld zł, co stanowi zaledwie ok. 16 proc. środków dostępnych w programie. Ministerstwo Rozwoju już zapowiedziało liczne uproszczenia proceduralne, zarówno na etapie oceny formalnej, jak i merytorycznej, co powinno przełożyć się na zwiększenie skuteczności wnioskodawców i przyspieszenie wydatkowania z POIR. Z doświadczenia Ayming Polska wynika, że dotychczas na etapie oceny merytorycznej wnioski najczęściej były odrzucane z pięciu powodów.

  1. Rozpoczęcie realizacji projektu przed złożeniem wniosku o dofinansowanie

Najczęstszym błędem popełnianym przez wnioskodawców POIR jest rozpoczęcie realizacji projektu przed złożeniem wniosku o dofinansowanie. Jest nim podpisanie umowy z wykonawcą lub dostawcą (np. maszyn, materiałów), czy dokonanie płatności (nawet w formie zaliczki) na poczet projektu.

Z założenia dotację powinny uzyskać firmy, które nie są w stanie samodzielnie przeprowadzić projektu w kształcie przedstawionym we wniosku. Jeśli więc przedsiębiorstwo rozpoczęło realizację projektu jeszcze przed złożeniem wniosku, jest to sygnał dla instytucji finansującej, że dysponuje ono zapleczem finansowym, a dotacja nie jest niezbędna do realizacji projektu. Przed złożeniem wniosku o dofinansowanie, przedsiębiorstwo potencjalnie może podpisać umowę warunkową zawierającą klauzulę, która zastrzega, że umowa wejdzie w życie dopiero po otrzymaniu przez firmę dofinansowania. Umowy takie nie mogą być wiążące – komentuje Magdalena Burzyńska, Dyrektor Zarządzająca w Ayming Polska.

  1. Brak stabilności finansowej przedsiębiorstwa

Fundusze unijne są przeznaczone dla rozwijających się podmiotów, które potrzebują wsparcia, by przyśpieszać rozwój. Przedsiębiorstwa starające się o dotacje muszą udowodnić, że są w stanie sfinansować tę część projektu, która nie jest objęta dofinansowaniem ze środków UE (minimum 20 proc. kosztów całej inwestycji). W związku z tym, na etapie oceny merytorycznej, weryfikowana jest sytuacja finansowa przedsiębiorstwa w okresie trzech ostatnich lat obrachunkowych. Przed złożeniem aplikacji o dofinansowanie należy przeanalizować, czy firma będzie w stanie ponieść koszty realizacji projektu w czasie jego trwania oraz w okresie trwałości, który wynosi od 3 do 5 lat. Warto także rozważyć złożenie wniosku w konsorcjum – w takim wypadku kluczowe jest prawidłowe sformułowanie zapisów umowy.

  1. Brak weryfikacji poziomu innowacyjności projektu

W przypadku projektów badawczo-rozwojowych zazwyczaj głównym kryterium oceny jest innowacyjność, rozumiana jako stopień zaawansowania technologicznego produktu lub technologii końcowej w projekcie, osiągany na drodze prac badawczo-rozwojowych. Prawidłowe określenie poziomu innowacyjności projektu przysparza firmom wiele trudności i często decyduje o odrzuceniu wniosku o dofinansowanie. Tymczasem poziom innowacyjności projektu najlepiej określić jeszcze przed podjęciem decyzji o złożeniu wniosku, w oparciu o bazy danych, np. patentową. Pozwoli to na uzyskanie informacji, czy rozwiązanie, które ma być wynikiem realizacji projektu, istnieje już na rynku lub ma na nim swój odpowiednik. W zależności od wyniku weryfikacji, kolejnym etapem może być uzyskanie opinii o innowacyjności projektu od wykwalifikowanej jednostki naukowej.

  1. Nieprawidłowe przyporządkowanie kosztów projektu

Dla wielu przedsiębiorstw starających się o dofinansowanie wyzwaniem jest prawidłowe przyporządkowanie kosztów projektu. Dotyczy to w szczególności projektów badawczo-rozwojowych i przypisywania kosztów do poszczególnych etapów prac B+R. W tym wypadku głównym problemem wnioskodawców jest rozróżnienie badań przemysłowych od prac rozwojowych. To istotna kwestia, ponieważ dla różnego rodzaju prac B+R przewidziany jest różny poziom dofinansowania.

Rozwiązaniem jest przyporządkowanie odpowiedniego poziomu TRL (Technology Readiness Level) dla poszczególnych etapów projektu. TRL to dziewięciostopniowa skala określająca poziom gotowości technologicznej danego rozwiązania. Można ją rozumieć jako etap rozwoju projektu badawczo-rozwojowego. Przykładowo, do poziomu TRL 6 występują wyłącznie badania przemysłowe. Najlepiej więc już na początku zdefiniować na jakim poziomie TRL będą kończyć się kolejne etapy projektu i dopiero na tej podstawie kategoryzować koszty – komentuje Beata Maczyszyn, Manager ds. Projektów Inwestycyjnych w Dziale Dotacji i Ulg B+R w Ayming Polska.

  1. Brak odpowiednich zasobów do realizacji projektu

Przedsiębiorstwa starające się o dofinansowanie muszą udowodnić, że posiadają kadrę i zasoby techniczne niezbędne do realizacji projektu. Jeśli w momencie składania wniosku, w przedsiębiorstwie nie ma odpowiednio wykwalifikowanego personelu, firma może wykazać umowy warunkowe podpisane z kadrą, która przystąpi do pracy po otrzymaniu dofinansowania na projekt. W przypadku zasobów technicznych, najlepiej gdy przedsiębiorstwo już fizycznie dysponuje sprzętem niezbędnym do przeprowadzenia projektu. W innym wypadku może starać się o zakup lub wynajem środków trwałych i dofinansować ich amortyzację lub wynajem. Istotne jest, aby określić środki trwałe potrzebne do realizacji projektu i taką informację zawrzeć we wniosku.

Od 2018 r. ułatwienie dla wnioskodawców POIR

We wrześniu, w ramach Ustawy o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020, Ministerstwo Rozwoju zatwierdziło korzystne dla przedsiębiorstw zmiany w procesie oceny wniosków. Będą one obowiązywać od 2018 r., a w przypadku konkursu 2.1 „Wsparcie inwestycji B+R” już od 20 listopada b.r. Ocena formalna wniosku będzie prostsza i szybsza. Do tej pory uzyskanie pozytywnej oceny formalnej wymagało spełnienia wszystkich kryteriów. Teraz komisja będzie weryfikować, czy wniosek został złożony we właściwym formularzu i terminie, jest wypełniony przynajmniej w dwóch trzecich punktów i posiada niezbędne załączniki. Nowością będzie także możliwość wniesienia poprawek do wniosku na etapie oceny merytorycznej. Wnioskodawca otrzyma od oceniających ekspertów kompleksowy zestaw uwag do wniosku, na podstawie których w ciągu 14 dni będzie mógł zaproponować zmiany w aplikacji o dofinansowanie. Poprawek nie będzie można wprowadzać jedynie w odniesieniu do oceny zdolności finansowej wnioskodawcy i zakwalifikowania projektu jako noszącego znamiona Centrum Badawczo-Rozwojowego. Inną pozytywną zmianą jest dopuszczenie udziału firm doradczych w panelu ekspertów oceniających składane aplikacje. Nowością będzie także wprowadzenie tzw. wizji lokalnej jeszcze przed podpisaniem umowy. Po opublikowaniu listy rankingowej, wnioskodawcy ubiegający się o dotacje dla projektów obarczonych dużym ryzykiem oraz  ci o mniejszej wiarygodności finansowej czy merytorycznej, będą podlegać kontroli ze strony jednostki przyznającej dofinansowanie.

 

Już 20 listopada 2017 r. ruszył prawdopodobnie ostatni nabór do wiodącego konkursu POIR: 2.1 „Wsparcie inwestycji B+R” (kolejny odbędzie się tylko, jeśli pozostaną środki do wykorzystania), a 15 lutego  2018 r. po raz ostatni odbędzie się konkurs w ramach 3.2.2 „Kredyt na innowacje technologiczne”. Teraz, gdy wydatkowanie środków unijnych nabiera rozpędu, szansa na uzyskanie środków jest jeszcze większa – warto więc ją wykorzystać.

 

Źródło; Ayming

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego działalności innowacyjnej.

Przedsiębiorstwa działające w Polsce, z wydatkami na inwestycje w prace badawczo-rozwojowe na poziomie 0,47 proc. PKB, plasują się na 20 miejscu w UE28. W 2015 r. nakłady firm na B+R w UE28 wyniosły 1,3 proc. PKB, czyli prawie 3 razy więcej niż w Polsce. Najmniej w UE na B+R wydawały firmy na Cyprze (0,08 proc. PKB) i firmy łotewskie (0,15 proc. PKB). Najwięcej – firmy szwedzkie (2,27 proc. PKB), austriackie (2,18 proc. PKB), niemieckie (1,95 proc. PKB) i fińskie (1,94 proc. PKB).

W porównaniu z liderami mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Ale i tak, od wejścia Polski do UE w 2004 r. nasze firmy co roku coraz więcej inwestują w B+R. W 2004 r. ich nakłady na B+R wyniosły 0,16 proc. PKB, dzisiaj jest to 3-krotnie więcej (0,47 proc. PKB). Większość tego wzrostu to zasługa funduszy unijnych, które wspierały firmy w ich decyzjach dotyczących inwestycji w działalność badawczo-rozwojową, a także inwestycji w B+R firm z kapitałem zagranicznym. Bez tych dwóch czynników zapewne nasze związki z innowacjami byłyby dużo słabsze niż są. Jednak fundusze unijne będą wspierać inwestycje firm w innowacje i B+R do 2020 r. (2022 r. uwzględniając okres ich rozliczania). Co do przyszłości (nowa perspektywa finansowa UE), można zakładać, że pieniędzy europejskich będzie mniej i na pewno będą znacznie trudniej dostępne. Dlatego tak ważne było stworzenie rozwiązań krajowych, które tworzyłyby środowisko sprzyjające inwestycjom w innowacje i B+R. Przyjęta przez Radę Ministrów ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego działalności innowacyjnej jest bardzo ważnym elementem tego środowiska. Rozwiązania w niej zawarte na pewno zwiększą zainteresowanie przedsiębiorstw inwestycjami w B+R. Przede wszystkim wzrosnąć mają bowiem odliczenia z tytułu ulgi na B+R do 100 proc. kosztów kwalifikowanych, niezależnie od wielkości firmy (dzisiaj obowiązuje ulga w wysokości 50% kosztów osobowych dla wszystkich firm oraz 50 proc. pozostałych kosztów kwalifikowanych dla MŚP, a 30 proc. dla dużych firm). Rozszerzeniu ma ulec także katalog kosztów kwalifikowanych, m.in. o należności z tytułu umów cywilno-prawnych, czy koszty nabycia sprzętu specjalistycznego. Prawo do ulgi na B+R będą miały także firmy działające w Specjalnych Strefach Ekonomicznych (ale od działalności B+R prowadzonej poza SSE). Projekt ustawy proponuje także zniesienie podwójnego opodatkowania funduszy kapitałowych w latach 2018-2023. Tu trochę dziegciu – szkoda, że projektodawcy nie zdecydowali się w tym przypadku na trwałe rozwiązanie problemu podwójnego opodatkowania inwestorów wspierających projekty B+R+I poprzez fundusze kapitałowe. Kiedyś trzeba będzie to zrobić, może warto było zacząć już przy tej ustawie. Przede wszystkim jednak bardzo brakuje w projekcie ustawy tzw. innovation box,  czyli obniżonej stawki podatku dochodowego albo zwolnienia podatkowego od dochodów ze sprzedaży praw własności intelektualnej (IP). Większość krajów UE takie rozwiązanie już ma (np. Węgry opodatkowują takie dochody stawką w wysokości 4,5 proc.). Bez tego trudno będzie zachęcać firmy do lokowania w Polsce na stałe działalności badawczo-rozwojowej. Szkoda. Tym bardziej, że cel, który postawiła sobie Polska, to 1,7 proc. wydatków na B+R w relacji do PKB do 2020 r. Zostało nam jeszcze 3 lata do jego realizacji. Gdyby nakłady na B+R rosły w Polsce w latach 2017-2020 w takim tempie jak w latach 2012-2015 (wzrost z 0,88 proc. PKB do 1 proc. PKB), to w 2020 r. osiągniemy poziom 1,15 proc. PKB, a nie 1,7 proc. Mało. Tym bardziej, że świat się cyfryzuje, robotyzuje, dzięki nowym technologiom informatycznym dynamicznie rozwija się gospodarka współdzielenia. Te zmiany nie pozostawiają pola manewru. Musimy inwestować w innowacje i B+R. Dlatego cieszy, że tak Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak i Ministerstwo Finansów i Rozwoju świetnie to rozumieją, na co wskazuje przygotowany projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego działalności innowacyjnej. I prosimy o dalszą, jeszcze większą odwagę w otwieraniu się na B+R+I.

 

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Wykorzystanie funduszy unijnych utrzymuje się na wysokim poziomie, nadal jednak niektóre regiony – jak Lubelskie, Warmińsko-Mazurskie czy Świętokrzyskie – mają problemy w tym obszarze – wskazał w czwartek wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

Jak podkreślił, poziom i efekty wykorzystania funduszy mają wpływ na toczące się już w tej chwili negocjacje odnośnie przyszłej perspektywy finansowej. „Więc nie ukrywamy, że nam bardzo zależy na (…) efektach” – przyznał podczas spotkania z dziennikarzami.

Według MR, wartość podpisanych umów stanowi 38,2 proc. całej alokacji. Do 6 sierpnia 2017 r., we wszystkich programach operacyjnych na lata 2014-2020 złożono 60 tys. 661 wniosków o dofinansowanie na całkowitą kwotę 375,5 mld zł. W tym ponad 233,9 mld zł odpowiada kwocie unijnego dofinansowania.

Z beneficjentami podpisano 20 tys. 563 umowy na kwotę ponad 182,9 mld zł. W tym wkład UE wynosi ponad 117,3 mld zł, co stanowi 38,2 proc. dostępnych funduszy europejskich. Wartość zakontraktowanych w 2017 r. projektów wyniosła 68,6 mld zł, w tym dofinansowanie UE to 44,2 mld zł. Wartość wydatków beneficjentów wynikająca ze złożonych wniosków o płatność wyniosła niemal 34,1 mld zł, a w części dofinansowania UE ok. 25,1 mld zł, tj. 8,2 proc. puli na lata 2014-2020.

Ponadto do 30 czerwca 2016 r. Komisja Europejska wypłaciła Polsce 4,2 mld euro z polityki spójności – najwięcej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Środki przekazane Polsce stanowią 33 proc. kwoty 12,5 mld euro wypłaconej dotychczas państwom członkowskim z funduszy polityki spójności. Jednocześnie jest to 5,4 proc. alokacji dostępnej dla naszego kraju w ramach perspektywy 2014-2020 (bez funduszy Europejskiej Współpracy Terytorialnej).

„Nadal realizacja polityki spójności w Polsce jest naprawdę na wysokim poziomie, większość programów, ale szczególnie programy krajowe – spełniliśmy plany, które były założone na połowę tego roku. Nadal utrzymuje się duża dysproporcja między realizacją programów krajowych i regionalnych, nadal te krajowe programy są bardziej efektywnie realizowane i środki są bardziej efektywnie wykorzystywane, aniżeli w programach regionalnych” – powiedział wiceminister rozwoju.

W programach regionalnych – mówił – występuje bardzo duży rozrzut – „od regionów, które bardzo sprawnie sobie z tym radzą – jak Pomorze, Wielkopolska, Opolskie do regionów, które tradycyjnie mają spore problemy, takie jak Lubelskie, Warmińsko-Mazurskie czy województwo świętokrzyskie”.

Źródło: Codzienny Serwis Injformacyjny PAP

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w ciągu pierwszych 6. miesięcy 2017 r. o 5,7 proc. r/r. W największym stopniu w województwie świętokrzyskim, o 13,7 proc. – podał GUS.

Produkcja sprzedana przemysłu rosła w 1. połowie 2017 r. szybciej niż w tym sam okresie 2016 r. (o 5,7 proc. w stosunku do 4,4 proc.). Najsilniej przemysł rósł w 3 województwach Polski Wschodniej – w świętokrzyskim (o 13,7 proc.), podlaskim (o 12,3 proc.) i lubelskim (o 9,6 proc.). W pozostałych województwach tej części naszego kraju – podkarpackim i warmińsko-mazurskim – przemysł rósł także szybciej niż średnio w Polsce (odpowiednio (7,8 i 6,6 proc.).

Te 5. województw to nie są uprzemysłowione regiony – ich przemysł daje jedynie ok. 12 proc. produkcji sprzedanej całego przemysłowego sektora gospodarki.

Świętokrzyskie to przede wszystkim spożywczy, materiałów budowlanych, metalurgiczny, i maszynowy. Podlaskie to także przemysł rolno-spożywczy (przede wszystkim przetwórstwo mleka, tytoniu oraz produkcja wódki i piwa), ale także maszyny rolnicze, przemysł tekstylny oraz drzewny. Lubelskie to też przemysł spożywczy (przede wszystkim cukrowniczy, mleczarski, mięsny, piwowarski, młynarski, tytoniowy, spirytusowy, zielarski oraz owocowo-warzywny). A ponadto przemysł chemiczny, wydobywczy i materiałów budowlanych. Podkarpacie to przemysł lotniczy, spożywczy, a także materiałów budowlanych oraz drzewny. Warmia i Mazury to przetwórstwo rolno-spożywcze, produkcja maszyn do obróbki plastycznej metali, produkcja wyrobów gumowych (opony) oraz mebli i wyrobów stolarskich.

Zestawiając ze sobą dynamiczny wzrost produkcji sprzedanej przemysłu w tych województwach z branżami, które w tych regionach dominują wydaje się, że „sprawcą” jest wzrost skłonności gospodarstw domowych do konsumpcji. A wzrost skłonności do konsumpcji jest efektem poprawiającej się systematycznie sytuacji na rynku pracy, wzrostu wynagrodzeń oraz … programu Rodzina 500+. Polacy zwiększają swoje wydatki na artykuły rolno-spożywca, na odzież, a także na usługi budowlane robiąc remonty swoich mieszkań i domów. Jak widać ten konsumpcyjny popyt silnie wspiera regiony, w których przemysł rolno-spożywczy, a także drzewny i budowlany jest dominujący.

Do czynników związanych z rynkiem pracy i programem 500+ należy zapewne dodać fundusze unijne, które do tych regionów już trafiły i jeszcze trafią (w perspektywie finansowej 2007-2013 oraz obecnej 2014-2020 te 5. województw miało i ma swój dodatkowy Program Operacyjny Polska Wschodnia). Wsparły one tworzenie gospodarczej infrastruktury, a także rozwój lokalnych firm.

Efektem silnie rosnącego w tych województwach przemysłu jest „zwrotnie” większe zatrudnienie i wynagrodzenia. W świętokrzyskim zatrudnienie w przemyśle wzrosło w ciągu 6. miesięcy br. o 9,3 proc., a wynagrodzenia o 6,5 proc. W podlaskim wynagrodzenia wzrosły o 6 proc., a zatrudnienie o 4,5 proc. W lubelskim produkcja sprzedana przemysłu wzrosła o 9,6 proc. przy  minimalnym wzroście zatrudnienia w przemyśle (jedynie o 0,1 proc.) i relatywnie niedużym wzroście wynagrodzeń (o 4,3 proc.), co wskazuje na silny wzrost wydajności pracy.

Jeśli rosnący przemysł pozwolił firmom w tych województwach (i będzie nadal pozwalał) na wzrost dochodów i rentowności, a one zechcą zainwestować ten kapitał w rozwój, to mamy szanse, aby Polska Wschodnia zaczęła powoli (a nawet bardzo powoli, bo jest dużo do nadrobienia) doganiać bardziej rozwinięte regiony pod względem poziomu PKB na mieszkańca. Fundusze europejskie, dobrze zainwestowane przez władze lokalne powinny w tym także pomóc.

Po 6. miesiącach 2017 r. na końcu stawki wszystkich regionów jest przemysł na Dolnym Śląsku –  w ciągu 6. miesięcy produkcja sprzedana wzrosła tam jedynie o 0,4 proc. r/r, przy wzroście wynagrodzeń o prawie 10 proc. (najwyższa dynamika w Polsce) i zatrudnienia o 1,3 proc. Wskazuje to, że silną barierą rozwoju przemysłu w tym województwie jest dostęp do pracowników. Szczególnie zatem w województwie dolnośląskim administracje lokalne powinny dbać o edukację i jej dostosowanie do potrzeb rynku pracy. Ale w krótkim okresie powinny dążyć do stworzenie warunków dla sprawnej, szybkiej legalizacji zatrudnienia obcokrajowców. Nie może ona trwać miesiącami, szczególnie w okresie zwiększonego, sezonowego popytu na pracę.

Warto, aby wynikom przemysłu, budownictwa, wzrostowi liczby firm zarejestrowanych w systemie REGON w ciągu pierwszych 6. miesięcy 2017 r. przyjrzały się wszystkie województwa. I zastanowiły się jak poprawić sytuację na rynku pracy, ale także jak wykorzystać dostępne w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych środki unijne, aby zapewnić rozwój województwa oraz jak działaniami administracyjnymi wspierać ten rozwój.

 

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przedstawiło projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego działalności innowacyjnej.

Polska, z wydatkami na inwestycje w prace badawczo-rozwojowe na poziomie 1 proc. PKB, plasuje się na 21 miejscu w UE28. W 2015 r. nakłady na B+R w UE28 wyniosły 2,03 proc. PKB. Najwięcej na B+R wydaje Szwecja (3,26 proc. PKB), Austria (3,07 proc. PKB), Dania(3,03 proc.) i Niemcy (2,87 proc.). Najmniej Rumunia (0,49 proc. PKB).

Cel, który postawiła sobie Polska, to 1,7 proc. wydatków na B+R w relacji do PKB do 2020 r. Zostało nam jeszcze niecałe 4 lata do jego realizacji. Gdyby nakłady na B+R rosły w Polsce w latach 2017-2020 w takim tempie jak w latach 2012-2015 (wzrost z 0,88 proc. PKB do 1 proc. PKB), to w 2020 r. osiągniemy poziom 1,15 proc. PKB, a nie 1,7 proc.

Oczywiście celu można nie zrealizować. Jednak to, co w tej chwili dzieje się na świecie – cyfryzacja, robotyzacja, dynamiczny rozwój gospodarki współdzielenia dzięki nowym technologiom informatycznym, nie pozostawia pola manewru. Musimy stworzyć warunki, które zwiększą zainteresowanie przedsiębiorstw inwestycjami w B+R. Tym bardziej, że „za chwilę” fundusze unijne skończą się. Od 2021 r., jeśli będziemy mieli dostęp do środków europejskich, to w zdecydowanie mniejszej ilości. Niezbędne jest zatem już dzisiaj tworzenie regulacji, które będą motywowały wszystkie podmioty do aktywności w obszarze B+R+I.

MNiSW, MR i MF zdają sobie z tego sprawę, dlatego w 2016 r. MNiSW prowadziło szerokie konsultacje Białej Księgi Innowacji, a teraz na ich podstawie przygotowało projekt ustawy  o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego działalności innowacyjnej.

Konfederacja Lewiatan brała udział w tych konsultacjach i cieszymy się, że wiele z naszych postulatów znalazło się w rozwiązaniach proponowanych w tym projekcie ustawy. Przede wszystkim wzrosnąć mają odliczenia z tytułu ulgi na B+R do 100 proc. kosztów kwalifikowanych, niezależnie od wielkości firmy (dzisiaj obowiązuje ulga w wysokości 50 proc. kosztów osobowych dla wszystkich firm oraz 50 proc. pozostałych kosztów kwalifikowanych dla MŚP, a 30 proc. dla dużych firm).

Rozszerzeniu ma ulec także katalog kosztów kwalifikowanych, m.in. o należności z tytułu umów cywilno-prawnych, czy koszty nabycia sprzętu specjalistycznego. Prawo do ulgi na B+R będą miały także firmy działające w Specjalnych Strefach Ekonomicznych (ale od działalności B+R prowadzonej poza SSE). Projekt ustawy proponuje także zniesienie podwójnego opodatkowania funduszy kapitałowych w latach 2018-2023. Szkoda, że projektodawcy nie zdecydowali się w tym przypadku na trwałe rozwiązanie problemu podwójnego opodatkowania inwestorów wspierających projekty B+R+I poprzez fundusze kapitałowe. Kiedyś trzeba będzie to zrobić, może warto zacząć już przy tej ustawie.

Projekt ustawy idzie w dobrym kierunku, ale ma kilka „wad”. Przedsiębiorcy mają jednak nadzieję, że w procesie konsultacji uda się większość z nich przedyskutować, i MNiSW, MR i MF zdecydują się na zmiany, które pozwolą na stworzenie regulacji obejmującej swoim zakresem wszystkie elementy procesu inwestowania w B+R+I.

Przede wszystkim brakuje w projekcie ustawy tzw. innovation box,  czyli obniżonej stawki podatku dochodowego albo zwolnienia podatkowego od dochodów ze sprzedaży praw własności intelektualnej (IP). Większość krajów UE takie rozwiązanie już ma (np. Węgry opodatkowują takie dochody stawką w wysokości 4,5 proc.).

Obawy budzi propozycja poszerzenia uprawnień adwokatów i radców prawnych o możliwość występowania w sprawach związanych ze zgłaszaniem oraz utrzymywaniem ochrony wynalazków. Nie są oni bowiem w stanie zastąpić rzeczników patentowych w roli specjalistów potrafiących ocenić od strony technicznej rozwiązanie zgłaszane do ochrony.

Niepokoi likwidacja Funduszu Kredytu Technologicznego, tym bardziej że przyczyny tej zmiany nie zostały wyjaśnione.

Dziwi propozycja zmniejszenia opłat rocznych za zgłaszanie wynalazku i opłat okresowych za ochronę wynalazku skierowana jedynie do akademickich inkubatorów przedsiębiorczości i centrów transferu technologii. Przedsiębiorstwa, szczególnie z sektora MŚP, także mają problem z pokryciem kosztów ochrony praw własności intelektualnej. Warto zatem, aby projektodawcy zastanowili się nad innym rozwiązaniem, np. stworzeniem odrębnego funduszu, który korzystając z funduszy unijnych, współfinansowałby koszty związane ze zgłaszaniem wniosków o udzielnie praw IP oraz koszty ochrony praw wyłącznych.

Spraw wymagających dyskusji i wyjaśnienia jest znacznie więcej (chociażby potrzeba posługiwania się pojęciem kosztów poniesionych przez podatnika na działalność B+R, a nie pojęciem kosztów uzyskania przychodów), ale patrząc na dotychczasową naszą współpracę z MNiSW i MR dotyczącą rozwiązań wspierających inwestycje w B+R+I, będzie wreszcie szansa na wzrost inwestycji w B+R, i innowacje. I może uda się nie tylko zwiększyć nakłady na B+R do poziomu 1,7 proc. PKB, ale także dadzą one technologie i produkty, którymi polskie przedsiębiorstwa będą mogły skutecznie konkurować na świecie.

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Ograniczenie szeregu wymogów formalnych, konkursy w rundach, możliwość poprawy wniosku o dofinansowanie – to niektóre rozwiązania upraszczające korzystanie z funduszy unijnych, jakie we wtorek przyjął rząd.

Nowe rozwiązania zostały określone w nowelizacji ustawy o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 (tzw. „ustawa wdrożeniowa”). Nowela jest elementem Konstytucji Biznesu, czyli pakietu ustaw, które zakładają gruntowną reformę prawa gospodarczego.

Zdaniem wiceministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego z zaproponowanych działań skorzystają wszyscy, którzy chcą aplikować o unijne środki. „Chcemy uprościć cały proces związany z przyznawaniem dotacji i dalszą realizacją projektów. Wzrośnie efektywność inwestowania unijnych pieniędzy, a to będzie mieć przełożenie na wskaźniki gospodarcze” – podkreślił.

Wiceminister zapowiedział, że nowe zasady zaczną obowiązywać jeszcze w III kwartale 2017 r.

Rzecznik Funduszy Europejskich

O interesy beneficjentów będzie dbał Rzecznik Funduszy Europejskich, odpowiedzialny m.in. za gromadzenie wniosków i postulatów związanych z realizacją programów operacyjnych, które będą wpływały na usprawnienie systemu wdrażania. W przypadku pojawienia się jakichkolwiek problemów, udzieli wsparcia w kontaktach z poszczególnymi instytucjami, które wdrażają fundusze unijne.

Rzecznika obligatoryjnie powoła instytucja zarządzająca, a fakultatywnie inne instytucje systemu realizacji programów operacyjnych.  Poszczególne konkursy będą mogły być dzielone na rundy (obecnie brak jasnych uregulowań w tym zakresie, nowelizacja doprecyzuje zasady organizacji rund) co oznacza, że podmioty, które nie zdążą złożyć wniosku konkursowego w danym terminie, będą mogły to zrobić w kolejnej rundzie. Takie rozwiązanie pozwoli wnioskodawcom na skompletowanie wszystkich potrzebnych dokumentów i zapewni możliwość złożenia wniosku o dofinansowanie planowanego przedsięwzięcia.

Ograniczenie obowiązku przedkładania dokumentów

Ułatwieniem będzie zwolnienie wnioskodawców z obowiązku dostarczenia dokumentów, które instytucja będzie mogła uzyskać sama np. stosowne zaświadczenia z Urzędu Skarbowego lub ZUS, albo dane z dostępnych powszechnie rejestrów, m.in. KRS.

Ograniczenie liczby dokumentów stosowanych przy realizacji projektu

Przewidziano rezygnację z wytycznych programowych, do których stosowania beneficjenci są obecnie zobowiązani. Aktualnie muszą dostosować się do zapisów ok. 100 różnych dokumentów (wytyczne, zalecenia, instrukcje, szczegółowe opisy osi priorytetowych). Jest to obciążenie, utrudniające realizację projektów. Beneficjent, który podpisze umowę, będzie związany postanowieniami wyłącznie wytycznych wydawanych przez Ministra Rozwoju i Finansów, w ściśle wskazanym zakresie. Zniknie obowiązek analizowania dużej liczby dokumentów.

Sprawniejsze przygotowanie wniosków i jego ocena

Każdy wniosek o dofinansowanie projektu będzie w pierwszej kolejności oceniany w zakresie spełniania warunków formalnych. Na tym etapie instytucja sprawdza czy wniosek zawiera wszystkie załączniki, jest poprawnie wypełniony i złożony we właściwym terminie. Jeżeli  instytucja stwierdzi, że we wniosku są braki lub oczywiste pomyłki, to wezwie wnioskodawcę do ich uzupełnienia albo sama je poprawi i wniosek będzie mógł być skierowany do oceny merytorycznej. Na tym etapie sprawdzane będzie, czy wniosek spełnia tzw. kryteria wyboru projektów, które będą wskazane w regulaminie konkursu. Na tym etapie również będzie możliwe poprawienie wniosku zgodnie z regulaminem konkursu.

Profesjonalna ocena projektów

Wskazanie wprost, że w skład komisji oceniającej projekty będą mogli wejść tylko pracownicy mający wiedzę, umiejętności, doświadczenie lub uprawnienia w dziedzinach, których konkurs dotyczy. Rozwiązanie zapewni rzetelną ocenę złożonych wniosków o dofinansowanie.

Wojewodowie w systemie wdrażania programów regionalnych (RPO)

Minister Rozwoju i Finansów będzie mógł przekazać wojewodom część zadań związanych z kontrolą dotrzymania warunków desygnacji przez instytucje w RPO – kontroli będą mogli dokonywać urzędnicy wojewody na warunkach określonych w porozumieniu zawartym pomiędzy Ministrem Rozwoju i Finansów a wojewodą. Wojewoda albo jego przedstawiciel będzie mógł uczestniczyć, jako obserwator, w pracach Komitetu Monitorującego RPO – w większości RPO wojewoda już jest reprezentowany w KM. Jako obserwator, wojewoda albo jego przedstawiciel będzie mógł też uczestniczyć w pracach Komisji Oceniającej Projekty.

Wycofanie środka odwoławczego (protestu)

Przewidziano możliwość wycofania przez wnioskodawcę złożonego wcześniej protestu wobec negatywnej oceny wniosku o dofinansowanie, co pozwoli instytucji na szybszą i sprawniejszą ocenę pozostałych wniosków.Skrócenie terminów w postępowaniu odwoławczym Z 21 do 14 dni skrócono termin na weryfikację zasadności protestu, przez instytucję, która oceniała projekt, przed jego przekazaniem do instytucji odwoławczej. Czas na rozpatrzenie protestu skróci się z 30 do 21 dni, a łączne rozpatrzenie protestu z 60 do 45 dni. Wpłynie to na szybkość oceny wniosków o dofinansowanie.

Ułatwienia w realizacji projektów partnerskich

Partnerstwa służące wspólnej realizacji projektu będą mogły być zawierane przez wszystkie podmioty bez ograniczeń. Obecnie jest to zabronione w odniesieniu do podmiotów między którymi występują określone powiązania. Dodatkowo przewidziano możliwość zmiany partnera w projekcie bez negatywnych konsekwencji dla realizowanego przedsięwzięcia. Ochrona dóbr intelektualnych wnioskodawcy   Dokumenty złożone do instytucji przez wnioskodawców w toku postępowania konkursowego nie będą udostępniane. Zapewni to ochronę wszystkich informacji, które wnioskodawcy przekazują  instytucji w celu otrzymania dofinansowania.

Ułatwienia w rozliczaniu środków unijnych

Beneficjent nie będzie obciążany odsetkami w przypadku spóźnienia do 14 dni ze złożeniem wniosku rozliczającego środki – m.in. takie zmiany zostaną wprowadzone w ustawie o finansach publicznych.

Nowa treść „ustawy wdrożeniowej” to nie jedyny czynnik, który wpłynie na procedury związane z wykorzystaniem funduszy UE. Obowiązują już znowelizowane wytyczne Ministra Rozwoju i Finansów m.in. w zakresie kwalifikowalności wydatków, które wprowadzają np. zmiany dotyczące zamówień udzielanych w ramach projektów. Dodatkowo wytyczne dotyczące wyboru projektów zostaną zmienione tak, aby w trakcie oceny projektu nie weryfikować dwukrotnie tych samych aspektów (rezygnacja z zasady „dwóch par oczu”) oraz aby w ocenie projektu – w celu poprawy jakości procesu oceny projektów – jako eksperci mogli uczestniczyć pracownicy innych instytucji.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl,

Każdy kraj musi wypełnić zobowiązania, które podjął wobec pozostałych – powiedział w środę w Brukseli Michel Barnier, główny negocjator KE ws. Brexitu.

Barnier uczestniczył w spotkaniu z przedstawicielami unijnych samorządów zasiadającymi w Komitecie Regionów UE. W swoim pierwszym publicznym wystąpieniu od listopada ub.r. zwrócił uwagę na niepewność władz samorządowych i beneficjentów programów unijnych z obecnych ram finansowych (2014-2020).

„Wszystkie te programy były zatwierdzane przez nas wspólnie, przez 28 krajów członkowskich, w tym Zjednoczone Królestwo. Razem je finansowaliśmy i razem z nich korzystaliśmy, wszystkie 28 krajów. Każdy z krajów musi wypełnić zobowiązania, które podjął wobec pozostałych” – zaznaczył. Dodał, że UE nie będzie oczekiwać od Brytyjczyków, aby zapłacili „chociaż jedno euro więcej” w stosunku do tego, na co się zgadzali.

„QKiedy dany kraj wychodzi z Unii Europejskiej, nie ma czegoś takiego jak kara, to nie jest cena za wyjście, ale musimy się rozliczyć, rozliczyć bardzo dokładnie (…)” – podkreślił.

Barnier zadeklarował, że w taki sam sposób 27 krajów członkowskich spełni swoje zobowiązania wobec Zjednoczonego Królestwa, jego obywateli, jego przedsiębiorstw i regionów. Przekonywał, że strona unijna nie pozwoli na „przebieranie” w opcjach i wybór jedynie tych najbardziej pasujących. „Będziemy stanowczy, przyjaźni, nigdy nie będziemy naiwni” – oznajmił.

Jak powiedział, scenariusz barku porozumienia nie jest scenariuszem pożądanym. „Chcielibyśmy porozumienia, chcemy sukcesu nie przeciw Brytyjczykom, ale wraz z nimi. Dlatego w imieniu 27 państw członkowskich chciałbym powiedzieć, że naszą wolą jest osiągnięcie porozumienia w sprawie uporządkowanego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i wypracowania nowego partnerstwa z tym krajem” – zaznaczył.

Scenariusz braku porozumienia wzbudził niepokój w Komitecie Regionów UE. Instytucja obawia się zachwiania stabilności finansowej krajowych i regionalnych planów inwestycyjnych wspieranych przez fundusze unijne.

Komitet opracował – przy użyciu dostępnych danych – niektóre scenariusze związane z możliwym wynikiem negocjacji ws. Brexitu. Według KR, w przypadku gdy Wielka Brytania przestanie partycypować w unijnym budżecie od kwietnia 2019 r. (po opuszczeniu UE w marcu 2019 r.) realizacja polityki spójności „może okazać się bardzo trudna”.

Jak wynika z analizy Komitetu Regionów, powstała luka finansowa mogłaby zostać załatana m.in. poprzez „dodatkowy rachunek” wystawiony płatnikom netto (m.in. Niemcom) lub poprzez cięcia wydatków. Mogłaby też zostać pokryta np. w wyniku połączenia tych dwóch działań.

„Nie jest wykluczone, że około 400 programów operacyjnych na lata 2014-2020 będzie musiało zostać zmienionych i zredukowanych” – czytamy w opracowaniu KR. Zauważono w nim, że większość transferów z unijnego budżetu do budżetów krajowych przypada na ostatnie lata okresu programowania, co zbiega się w czasie z zakładaną datą opuszczenia UE przez Wielką Brytanię.

Źródło: www.kurier.pap.pl,

58,1 mld zł wyniosła łączna wartość aktywów sfinansowanych przez firmy leasingowe w 2016r. Dynamika branży leasingowej osiągnęła 16,6% (r/r). Ponad ¾ usług trafiło do firm mikro i małych. W tym roku branża leasingowa powinna rozwijać się równie szybko – podał Związek Polskiego Leasingu, członek Konfederacji Lewiatan.

Sektor leasingowy obsługuje głównie mikro i małe firmy, w mniejszym stopniu firmy średnie i duże. 16,6 proc. dynamika branży leasingowej i 58,1 mld zł wartości sfinansowanych aktywów wskazują na to, że w 2016 r. polskie firmy nie wstrzymywały inwestycji realizowanych przy udziale leasingu. To bardzo dobra wiadomość, a jednocześnie zapowiedz dalszego stabilnego finansowania firm MŚP przez sektor leasingowy – powiedział Andrzej Krzemiński, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu.

Na koniec 2016r. łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej w kwocie 105,1 mld zł (97,8 mld zł dla ruchomości i 7,3 mld zł dla nieruchomości) była porównywalna z wartością salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (114,5 mld zł, wg. stanu na koniec 2016). Leasing to wciąż główne, obok kredytu, zewnętrzne źródło finansowania inwestycji pracujących w gospodarce.

Branża leasingowa obsługuje głównie sektor mikro i małych firm. Związek szacuje, że 53% stanowią klienci o rocznych obrotach do 5 mln zł. Ponad 70 % stanowią usługi dla firm o obrotach do 20 mln zł. Grupa ta obejmuje całość firm mikro oraz istotną część firm małych (firmy o obrotach do 10 mln EURO). Można przyjąć, że ponad ¾ swoich usług branża leasingowa kieruje łącznie do firm mikro i małych. Pozostali odbiorcy usług to firmy o obrotach powyżej 20 mln zł. Branża leasingowa w marginalnym stopniu finansuje sektor publiczny. Również klienci indywidualni stanowią niewielki obszar działalności firm leasingowych.

W 2017 roku branża leasingowa oczekuje wzrostu na poziomie 16,5% i 67,7 mld zł łącznej wartości udzielonego finansowania. Analizy przygotowane przez Marcina Nieplowicza, dyrektora ds. Statystyki i Monitorowania Rynku ZPL zakładają, że dynamika rynku w 2017r. będzie zgodna z prognozowanym wzrostem inwestycji prywatnych i scenariuszem rozwoju gospodarczego kraju. Prognozowany rozwój rynku w zrównoważony sposób będzie oparty o pojazdy lekkie, ze względu na mocny popyt krajowy i korzystne przepisy fiskalne, pojazdy ciężkie (za sprawą wymiany starego taboru samochodowego na nowe pojazdy z normą spalania Euro 6 i utrzymujący się wzrost eksportu) oraz finansowanie maszyn.

Oczekiwane przyspieszenie wzrostu gospodarczego w 2017 roku oraz start funduszy unijnych z perspektywy finansowej na lata 2014-2020 spowodują, że finansowanie maszyn stanie się ważnym i stabilnym motorem rozwoju branży leasingowej.

Źródło: Konfederacja Lewiatan

W 2016 r. produkcja sprzedana przemysłu wzrosła najsłabiej od lat 2012-2013, bo jedynie o 3,2 proc. Natomiast produkcja budowlano-montażowa nie była nigdy w takiej zapaści (spadek o prawie 15 proc.), nawet w dotychczas najsłabszym 2013 r. Efekt – ponad 1/3 polskiej gospodarki, bo taki jest wkład przemysłu i budownictwa w pkie PKB, miała się gorzej niż w dwóch ostatnich latach.

Pierwsza połowa roku nie zapowiadała tego – przemysł w ciągu 6. miesięcy wzrósł o 4,4 proc. Po 9. miesiącach było to już niestety tylko 3,8 proc., a po 12. miesiącach – 3,2 proc. Oznacza to, że w drugiej połowie roku przemysł wytracał swoją dynamikę. Silnie na osłabienie dynamiki przemysłu oddziaływało górnictwo i wydobywanie, którego produkcja sprzedana spadła o ponad 5 proc. r/r. Słabo radziła sobie także energetyka, bowiem produkcja sprzedana w sektorze wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę zmniejszyła się r/r o 3,5 proc. Ale także przetwórstwo przemysłowe rosło wolniej (4,6 proc.) niż w ciągu ostatnich 2 lat. Tu przyczyn należy szukać w spadku inwestycji, a także w słabnącej dynamice eksportu.

Z drugiej strony mieliśmy znaczący wzrost spożycia indywidualnego i publicznego, co powinno pozytywnie oddziaływać na wzrost produkcji sprzedanej części przemysłu oferującej produkty konsumpcyjne. Dziwi także osłabienie dynamiki eksportu – przecież w krajach UE, czyli u naszych głównych partnerów handlowych gospodarki zaczęły zauważalnie poprawiać swoją kondycję. Przyczyn słabnięcia przemysłu szukać zatem należy przede wszystkim w wewnętrznym klimacie dla gospodarki, ciągłych, publicznie dyskutowanych propozycjach kolejnych podatków dla biznesu i wdrażaniu części z nich. Jak policzyli eksperci podatkowi Lewiatana w 2016 r. ponad 40 razy nowelizowano ustawy podatkowe, są także problemy z interpretacjami podatkowymi. Trudno w takich warunkach myśleć o rozwoju.

Niestety 2017 r. nie zaczął się z tego punktu widzenia najlepiej, bowiem premier B. Szydło właśnie wróciła do tematu jednolitego podatku PIT. Przemysł zamiast planować inwestycje i szukać nowych kontrahentów tak na rynku polskim, jak i na rynkach zewnętrznych będzie się zajmował analizowaniem potrzeb budżetu państwa i oceną ryzyka z tego wynikającego dla ich działalności (nowe i wyższe podatki).

Co prawda styczniowa (2017) ocena koniunktury w przemyśle (GUS) jest lepsza niż w grudniu. Bieżący portfel zamówień oceniany jest niekorzystnie, ale prognozy dotyczące nowych zamówień są pozytywne. Jednak przedsiębiorstwa przemysłowe nie planują wzrostu zatrudnienia, co pokazuje, że optymizm firm przemysłowych jest jak na razie dość kruchy.

Rok 2016 był bardzo zły dla budownictwa (poza budownictwem mieszkaniowym, które oddało do użytkowania ponad 10 proc. więcej mieszkań niż w 2015 r.). Tak silnych spadków ten sektor gospodarki nie odnotował nigdy w okresie 2004-2015. Przed nami, mam nadzieję, uruchomienie funduszy unijnych na dużą skalę. A to oznacza wiele projektów infrastrukturalnych, w których wykonawcami w dużej mierze będzie właśnie budownictwo. Jest więc szansa na odbicie się od dna tego sektora gospodarki. Jednak styczniowe (2017) badanie koniunktury w budownictwie wskazuje, że budowlańcy są ciągle pełni obaw – oceny dotyczące produkcji budowlano-montażowej, portfela zamówień i sytuacji finansowej są  gorsze niż w grudniu. Na szczęście, podobnie jak w firmach przemysłowych, prognozy są lepsze od tych formułowanych w grudniu. Ale firmy budowlane sygnalizują wzrost opóźnień płatności za prace już wykonane. Sygnalizują także ograniczanie zatrudnienia. A przed nimi uporanie się z odwróconym VATem w budownictwie.

Podsumowanie 2016 r. w przemyśle, a szczególnie w budownictwie nie wygląda najlepiej. Należy się spodziewać, że także wzrost PKB w 4. kwartale ubr., a tym samym w całym 2016 r. będzie słabszy od oczekiwań i nie przekroczy 2,7-2,8 proc.

Dzisiejsze dane z badania koniunktury w gospodarce są nieco bardziej optymistyczne niż w końcu 2016 r., ale nie na tyle aby można było prognozować wzrost gospodarczy w roku bieżącym na poziomie wyższym niż 3,1-3,2 proc.

 

Autor: Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek ,główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Ministerstwo Rozwoju ogłosiło projekt zmian upraszczających proces wykorzystania środków z Unii Europejskiej. Urzędnicy wsłuchali się w głosy przedsiębiorców i zaproponowali  rozwiązania, które są dla nich korzystne, nawet jeśli zwiększają obciążenia po stronie instytucji publicznych.  W kilku kwestiach można było jednak pójść jeszcze dalej – uważa Konfederacja Lewiatan.     

Projekt ustawy zawiera szereg przepisów realnie ułatwiającym życie firmom ubiegającym się o dofinasowanie UE lub realizującym dofinansowany projekt. To dobry przykład rozumienia służebnej roli administracji publicznej – mówi Marzena Chmielewska, dyrektorka departamentu europejskiego Konfederacji Lewiatan.

W kilku miejscach brakuje jednak kropki nad i – ministerstwo mogło pójść krok dalej. Tak jest w przypadku przepisów znoszących wytyczne programowe. Warto je uzupełnić o przepis określający, iż beneficjenci mogą być zobowiązani do stosowania konkretnych warunków i procedur określonych w wytycznych tylko wtedy, jeśli umowa o dofinasowanie projektu wprost wskazuje te obowiązki i procedury.

– W przypadku rzeczników funduszy europejskich widzimy potrzebę rozszerzenia zakresu zadań, co powinno spowodować, że praca rzecznika będzie w większym stopniu ukierunkowana na konkretne rezultaty i efekty, a jego działanie przejrzyste – dodaje Marzena Chmielewska.

Jedna z propozycji, tj. wprowadzenie kategorii „warunki formalne” jest pozornie korzystna, ale może negatywnie odbić się na projektodawcach, ponieważ ogranicza kompetencje komitetu monitorującego.

Lewiatan będzie apelował także o doprecyzowanie w toku prac nad projektem, przepisów dotyczących obowiązku publikowania harmonogramów konkursów, ponieważ instytucje zarządzające stosują je w bardzo różny sposób, nie zawsze korzystny dla projektodawców.

Niestety nieobecne są w projekcie przepisy, które nakazywałyby prowadzenie naborów w formie elektronicznej i likwidowałyby obowiązek przedkładania w konkursach dokumentacji papierowej.

Ponadto, skuteczne inwestowanie funduszy UE wymaga dalszych prac nad jakością oceny projektów. Propozycje zawarte w projekcie ustawy w tym zakresie są ważne i cenne, ale dalece niewystarczające.

Konfederacja Lewiatan

Od sukcesu do porażki w biznesie nie jest tak daleka droga, dlatego konieczne jest odpowiednie zaplanowanie działań rozwojowych. Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa mogą w tym zakresie skorzystać z dopasowanych do potrzeb usług doradczych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020. Konkurs o bony na doradztwo trwa do 2 listopada.

Nowe usługi, produkty, czy rozwiązania procesowe to wszystko przykłady rozwoju biznesu. Pozwalają na wyróżnienie firmy na tle konkurencji, dopasowanie oferty do potrzeb grup docelowych, a często dają możliwość dotarcia do zupełnie nowych rynków zbytu. Jest to nie tylko szansa na zwiększenie zysków firmy, ale też rozwój kompetencji zespołu. Rozwój to inwestycja wymagająca odpowiedniego zaplanowania, aby zwiększyć szanse na sukces. I w tym właśnie pomogą bony na doradztwo z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.

– Wystartował już trzeci konkurs o dofinansowanie projektów biznesowych w ramach programu regionalnego. Do tej pory przedsiębiorcy złożyli ponad 500 wniosków o bony na innowacje i fundusze na projekty badawczo-rozwojowe, a wnioskowane dofinansowanie przekroczyło 460 mln zł. Bony
na doradztwo to kolejna szansa na zwiększenie innowacyjności i konkurencyjności mazowieckich przedsiębiorstw. Do rozdysponowania jest 22,1 mln zł – powiedział Krzysztof Wocial, Kierownik Wydziału Wdrażania Projektów z obszaru Innowacyjności i Przedsiębiorczości w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych.

Do 2 listopada mikro, mali i średni przedsiębiorcy mogą wnioskować o bony na doradztwo o wartości od 10 tys. zł do nawet 70 tys. zł. Będzie to doradztwo w zakresie m.in. opracowania strategii rozwoju firmy, monitorowania biznesu i prognozowania, które pozwolą na określenie kierunków dalszego rozwoju działalności. Przedsiębiorcy mogą skorzystać z profesjonalnego wsparcia w obszarze transferu technologii, a także specjalistycznych usług związanych z wprowadzeniem nowego produktu, usługi lub rozwiązania procesowego. Na przykład jakich? Usług laboratoryjnych, pomiarowych, diagnostycznych, certyfikacyjnych, testowania produktu lub technologii. Bony można również przeznaczyć na usługi usprawniające zarządzanie firmą, analizy marketingowe i finansowo-ekonomiczne.

Przedsiębiorca musi liczyć się z koniecznością zainwestowania wkładu własnego w wysokości co najmniej 40 procent kosztów kwalifikowalnych projektu. Co istotne, im większe zaangażowanie finansowe firmy, tym większe szanse na uzyskanie dofinansowania. Promowane będą działania związane z wprowadzeniem innowacyjnych wyrobów, usług lub rozwiązań, a także zgodne z inteligentnymi specjalizacjami Mazowsza,
do których należą inteligentne systemy zarządzania, wysoka jakość życia, bezpieczna żywność i nowoczesne usługi dla biznesu. Rozstrzygnięcie konkursu zaplanowane jest na styczeń 2017 roku. Projekt należy zrealizować do połowy 2018 roku.

O RPO WM 2014-2020

Mazowsze zagwarantowane ma ponad 8 mld zł unijnego wsparcia w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020, skierowanego głównie do samorządów, przedsiębiorców i naukowców. Za wydatkowanie środków odpowiada Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych. Szczegółowe informacje o tegorocznych konkursach dostępne są na stronie www.funduszedlamazowsza.eu.

 

Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) jako Instytucja Pośrednicząca dla Działania 2.2 „Wsparcie na rzecz zarządzania strategicznego przedsiębiorstw oraz budowy przewagi konkurencyjnej na rynku”, typ projektu 1 w Szczegółowym Opisie Osi Priorytetowych w ramach II osi priorytetowej: „Efektywne polityki publiczne dla rynku pracy, gospodarki i edukacji” Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój 2014 – 2020, działając na podstawie art. 40 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 (Dz. U. 2014 poz. 1146, z późn. zm.) ogłasza konkurs o numerze POWR.02.02.00-IP.09-00-002/16 na dofinansowanie projektów w ramach działania 2.2 „Wsparcie na rzecz zarządzania strategicznego przedsiębiorstw oraz budowy przewagi konkurencyjnej na rynku”, typ projektu 1.

Wniosek o dofinansowanie projektu należy przygotować w aplikacji SOWA dostępnej pod adresem www.sowa.efs.gov.pl, a następnie złożyć pisemnie w PARP z dopiskiem „Konkurs PO WER 2.2 – Zarządzanie strategiczne” albo za pośrednictwem elektronicznej platformy usług administracji publicznej (ePUAP) na adres skrytki: /PARP/kancelariaPARP w terminie: od 22 stycznia 2016 r. do  15 marca 2016 r. (w ostatnim dniu naboru do godz. 16:00).

Decyduje chwila wpływu wniosku do PARP.

Dofinansowanie przeznaczone jest na projekty obejmujące:

  1. a) realizację przez partnerów społecznych działań mających na celu opracowanie analizy potrzeb rozwojowych MMSP (z uwzględnieniem pracowników w niekorzystnej sytuacji na rynku pracy – o ile dotyczy), którzy nie posiadają planu lub strategii rozwoju,
  2. b) analizę faktycznej dostępności usług rozwojowych w ramach regionalnych programów operacyjnych dla MMSP i – o ile dotyczy – podejmowanie działań interwencyjnych,
  3. c) upowszechnianie wśród interesariuszy wiedzy o zdiagnozowanych potrzebach lub barierach rozwojowych, które wykraczają poza bezpośredni zakres wsparcia w rejestrze usług rozwojowych (RUR) działającym pod adresem inwestycjawkadry.pl i podejmowanie działań wdrożeniowych lub interwencji koniecznych do ich zaspokojenia (mainstreaming potrzeb rozwojowych).

Działania w projekcie powinny być zgodne ze wzorami i schematami udzielania wsparcia zawartymi w Regulaminie konkursu.

Wnioskodawcami mogą być:

  1. a) reprezentatywne organizacje związkowe i pracodawców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego (Dz.U. z 2015 r. nr 1240),
  2. b) organizacje pracodawców w rozumieniu ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o organizacjach pracodawców (Dz.U. z 2015 r. nr 2029),
  3. c) organizacje samorządu gospodarczego w rozumieniu ustawy z dnia 22 marca 1989 r. o rzemiośle (Dz.U. z 2015 r. nr 1182, z późn. zm.),
  4. d) organizacje związkowe w rozumieniu ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz.U. z 2015 r. nr 1881).

Wnioski można składać wspólnie z partnerami, którymi mogą być inne osoby prawne wnoszące do projektu zasoby ludzkie, organizacyjne, techniczne lub finansowe. Partnerami nie mogą być podmioty powiązane w rozumieniu załącznika I do rozporządzenia KE nr 651/2014.

Sposób uzupełniania braków formalnych i oczywistych omyłek został przedstawiony w Regulaminie konkursu.

Kwota przeznaczona na dofinansowanie projektów wynosi 40 mln zł.

Minimalna wartość projektu wynosi 50 tys. zł.

Maksymalna wartość projektu wynosi 2 mln zł.

Maksymalna wysokość dofinansowania to 90% wartości wydatków kwalifikowalnych projektu.

MMSP są zobowiązane do dopłaty min. 10% wartości usługi doradczej, polegającej na opracowaniu analizy potrzeb rozwojowych.

 

Więcej informacji: www.parp.gov.pl

 

PARP

1 mld złotych przeznaczy Ministerstwo Rozwoju w konkursie na wsparcie procesów powstawania lub rozwijania ośrodków badawczo-rozwojowych w przedsiębiorstwach. Dofinansowanie z Programu Inteligentny Rozwój pokryje m.in. koszty zakupu technologii lub aparatury umożliwiającej prowadzenie prac badawczo-rozwojowych (w skrócie B+R).

Nabór projektów potrwa od 1 marca do 29 kwietnia 2016 r. Wnioski o dofinansowanie przyjmować będzie w wersji papierowej Ministerstwo Rozwoju.

Przedmiotem dofinansowania mogą być wydatki inwestycyjne np. nabycie nieruchomości i jej remont, zakup licencji, patentów, know-how, koszty odpowiedniej wiedzy technicznej oraz koszty doradztwa i równorzędnych usług wykorzystywanych na potrzeby projektu, a także koszty zakupu materiałów i produktów związanych bezpośrednio z realizacją inwestycji.

Konkurs przeznaczony jest dla mikro, małych lub średnich przedsiębiorców, którzy mogą otrzymać do od 15 do 70% wartości kosztów projektu (rozwój centrów inwestycyjnych, prace rozwojowe lub pomoc de minimis).  Dotację mogą otrzymać firmy planujące zarówno utworzenie centrum badawczo-rozwojowego, jak i te, które chcą rozwijać już działające jednostki. Preferowane będą branże wpisujące się w Krajowe Inteligentne Specjalizacje np. branża IT, biomedycyna, energetyka, branża rolno-spożywcza.

Podczas weryfikacji wniosków, premiowane będzie m.in. zawiązanie współpracy z jednostkami naukowymi – uczelniami publicznymi lub prywatnymi w kraju. Przedsiębiorcy mogą liczyć na dodatkowe punkty również za wysoki udział wydatków na działalność B+R w całkowitych nakładach inwestycyjnych oraz planowane zwiększenie zatrudnienia w działach zajmujących się B+R.

Jednym z wymogów jest dołączenie do wniosku o dofinansowanie agendy badawczej. Dokument powinien zawierać plany badawcze firmy oraz analizę zakładanych rezultatów prac B+R, prowadzonych z wykorzystaniem dofinansowanej infrastruktury – wyjaśnia Małgorzata Stambulska, ekspertka firmy doradczej Human Partner Sp. z o.o. – Trzeba również pamiętać, że minimalna wartość kosztów kwalifikowanych w jednym projekcie w tym naborze wynosi 2 mln złotych – podkreśla Stambulska.

Polskie firmy stawiają na rozwój

Według oceny ekspertów firmy Human Partner, planowany konkurs Ministerstwa Rozwoju wpłynie na rozwój istniejących i nowych centrów badawczo-rozwojowych w firmach. To z kolei może przełożyć się na zwiększenie liczby wprowadzonych innowacyjnych rozwiązań w Polsce.

Jak wynika z informacji opublikowanych przez GUS – kolejny rok z rzędu wzrosły wydatki na działalność badawczo-rozwojową wśród przedsiębiorców. I tak w 2014  r. wyniosły ponad 16,1 mld zł i wzrosły w stosunku do roku poprzedniego o ponad 12%. To oznacza, że na finansowanie prac B+R przeznaczyliśmy  0,94% PKB (wobec 0,87% rok wcześniej). Dane te potwierdzają trend odnotowany w światowych klasyfikacjach.

Według Global Innovation Index 2015 w latach 2008-2013, a zatem w czasie kryzysu gospodarczego, Polska zajmowała pierwsze miejsce jeśli chodzi o dynamikę wzrostu nakładów prywatnych (BERD) oraz drugie – za Chinami – jeśli chodzi o wzrost wydatków rządowych (GERD).

Posiadanie dobrze wyposażonego działu badawczo-rozwojowego jest pierwszym krokiem do wytwarzania innowacyjnych produktów, które są szansą na wzrost przychodów i konkurencyjności przedsiębiorstwa nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

 

Human Partner

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) jako Instytucja Wdrażająca dla Działania 2.3 „Proinnowacyjne usługi dla przedsiębiorstw”, Poddziałanie 2.3.1 „Proinnowacyjne usługi IOB dla MSP” w ramach II osi priorytetowej: „Wsparcie otoczenia i potencjału przedsiębiorstw do prowadzenia działalności B+R+I” Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014 – 2020 działając na podstawie art. 40 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 (Dz. U. poz. 1146, z późn. zm.) ogłasza konkurs na dofinansowanie projektów w ramach działania 2.3 „Proinnowacyjne usługi dla przedsiębiorstw” poddziałania 2.3.1 „Proinnowacyjne usługi IOB dla MSP”.

Wniosek o dofinansowanie projektu należy złożyć wyłącznie w wersji elektronicznej za pośrednictwem Generatora Wniosków udostępnionego za pośrednictwem strony internetowej PARP.

  • w terminie: od 18 stycznia 2016 r. do 18 marca 2016 r. (w ostatnim dniu naboru do godz. 16:00:00).

W ramach Działania 2.3 Poddziałania 2.3.1 dofinansowanie przeznaczone jest dla MSP na realizację proinnowacyjnych usług tj.:

  1. a) usług doradczych w zakresie innowacji w rozumieniu art.2 pkt 94 rozporządzenia Komisji nr 651/2014 oznaczające doradztwo, pomoc i szkolenia w zakresie transferu wiedzy, nabywania i ochrony wartości niematerialnych i prawnych oraz korzystania z nich, korzystania z norm i regulacji, w których są one osadzone,
    b) usług wsparcia innowacji w rozumieniu art. 2 pkt 95 rozporządzenia Komisji nr 651/2014 oznaczające udostępnienie przestrzeni biurowej, banków danych, zasobów bibliotecznych, badań rynku, laboratoriów, znakowanie, testowanie i certyfikację jakości w celu opracowania bardziej efektywnych produktów procesów i usług,

wspierających MSP w procesie wdrożenia innowacji produktowych lub procesowych o charakterze technologicznym, realizowanych w obszarach Krajowych Inteligentnych Specjalizacji – KIS.

Wykonawcą usług są akredytowane Instytucje Otoczenia Biznesu. Proces akredytacji IOB prowadzony jest przez Ministerstwo Rozwoju (MR). Listy akredytowanych usługodawców są podane do publicznie dostępnej wiadomości – zamieszczone na stronie MR www.mr.gov.pl. Kryteria akredytacji dotyczyć będą m.in. doświadczenia i potencjału kadrowego IOB w zakresie świadczenia usług proinnowacyjnych. Przedsiębiorca zainteresowany konkretną usługą proinnowacyjną będzie składał do PARP wniosek o dofinansowanie realizacji usługi przez wybrany akredytowany IOB.

Na etapie przygotowania Wniosku o dofinansowanie, przedsiębiorca może wskazać do realizacji usługi IOB, który nie jest akredytowany, jednak najpóźniej w dniu potwierdzenia złożenia przez przedsiębiorcę Wniosku o dofinansowanie, IOB musi złożyć do MR wniosek o akredytację. Przed podpisaniem umowy o dofinansowanie projektu IOB musi uzyskać akredytację.

O dofinansowanie w ramach konkursu mogą ubiegać się wyłącznie mikro, mali lub średni przedsiębiorcy2, którzy wcześniej nawiązali współpracę z akredytowanym IOB.

Kwota przeznaczona na dofinansowanie projektów:

1) zlokalizowanych w województwie mazowieckim wynosi 3 045 000,00 zł
2) zlokalizowanych w województwie innym niż mazowieckie wynosi 28 255 000,00zł.

Wnioskowana kwota wsparcia, udzielana zgodnie z § 31 rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 10 lipca 2015 r. w sprawie udzielania przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości pomocy finansowej w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020 (Dz. U. 2015, poz. 1027) oraz Szczegółowym opisem Osi Priorytetowych Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020 musi spełniać wymogi działania w zakresie:

1) minimalnej i maksymalnej wartości wydatków kwalifikowanych:

  1. a) minimalna kwota wydatków kwalifikowanych 50 tys. zł,
  2. b) maksymalna wartość wydatków kwalifikowanych 420 tys. zł

2) intensywności wsparcia:

  1. a) do 70% wartości wydatków kwalifikowanych dla przedsiębiorców, których całkowita kwota pomocy na usługi doradcze w zakresie innowacji i usługi wsparcia innowacji w rozumieniu art. 2 rozporządzenia Komisji nr 651/2014 nie przekracza 200 000 euro dla jednego przedsiębiorcy w dowolnym trzyletnim okresie,
  2. b) do 50% wartości wydatków kwalifikowanych dla pozostałych przedsiębiorców.

Pytania można przesyłać za pośrednictwem formularza kontaktowego dostępnego na stronie internetowej PARP w zakładce Centrum Pomocy lub na adres poczty elektronicznej: info@parp.gov.pl.

 

2 w rozumieniu załącznika nr 1 do rozporządzenia Komisji (UE) Nr 651/2014 r. z dnia 17 czerwca 2014 r. uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu.

więcej informacji: www.parp.gov.pl

PARP

Model Cloud coraz bardziej upowszechnia się wśród polskich przedsiębiorców. Prawie połowa respondentów biorących udział w badaniu Ipsos MORI na zlecenie Microsoft[1] wskazała, że przetwarzanie danych w chmurze ma kluczowe znaczenie dla każdej małej firmy, która chce się rozwijać. Korzyści wynikające z wprowadzenia chmury, takie jak optymalizacja wydatków na IT, podniesienie produktywności pracy, czy większa elastyczność działania, w tym tworzenia nowych produktów, usług czy kampanii mogą stać się udziałem jeszcze większej grupy polskich firm. Tym bardziej, że opłaty za korzystanie z usług w chmurze mogą być finansowane z funduszy europejskich. Wytyczne w zakresie kwalifikowalności dla najpopularniejszych funduszy wskazują wprost na taką możliwość.

Obecni i potencjalni beneficjenci funduszy europejskich, osoby przygotowujące projekty z myślą o unijnym dofinansowaniu mają niekiedy wątpliwości dotyczące możliwości finansowania z tego źródła usług i aplikacji udostępnianych w chmurze. Istnieje dość rozpowszechniony pogląd, zgodnie z którym wydatki na tego rodzaju usługi nie mogą być zakwalifikowane do refundacji. Fakty są jednak inne. Aktualne wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w najpopularniejszych funduszach – Europejskim Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskim Funduszu Społecznym oraz Funduszu Spójności mówią wprost:

„Niżej wymienione kategorie wydatków kwalifikują się do współfinansowania z funduszy strukturalnych oraz Funduszu Spójności […]: l) wydatki poniesione z tytułu korzystania z infrastruktury udostępnionej w technologii chmury obliczeniowej”[2]

Cytowany dokument, przyjęty przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju stanowi podstawę, na której opracowywane są wytyczne dla poszczególnych programów operacyjnych. Przy czym, wytyczne programowe nie mogą być sprzeczne z tą podstawą. Często zdarza się więc, że instytucja zarządzająca danym programem wiernie kopiuje zapisy ze wspomnianych wytycznych.

„Beneficjenci krajowych programów wspieranych ze środków UE musieli długo czekać na upewnienie się co do kwalifikowalności wydatków na chmurę obliczeniową. W kwietniu br. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju opublikowało „Wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności na lata 2014-2020″, które jednoznacznie rozstrzygają tę kwestię – komentuje dr hab. Andrzej Sobczak, profesor SGH, kierownik Zakładu Systemów Informacyjnych w Instytucie Informatyki i Gospodarki Cyfrowej SGH. (…) Wydaje się więc, że wyjaśnienia podnoszonych dotychczas wątpliwości pozwolą w bieżącej perspektywie finansowej na dużo szersze wykorzystywanie usług w chmurze, które z wielu powodów są bardzo korzystne dla użytkowników – umożliwiając im m.in. elastyczne gospodarowanie zasobami obliczeniowymi w zależności od potrzeb oraz optymalizację wydatków na infrastrukturę IT”.

Chmura sprzyja rozwojowi przedsiębiorstw

Badania Business Consulting Group z 2014 roku realizowane wśród polskich firm z segmentu MŚP potwierdzają, że przedsiębiorstwa inwestujące w najnowsze rozwiązania mobilne i usługi chmurowe rosną szybciej w obszarze przychodów (21 p.p.) oraz zatrudnienia (9 p.p.), co daje im przewagę konkurencyjną na rynku. Atuty cyfryzacji dostrzega również Konfederacja Lewiatan wskazująca, że dla niemal 2/3 „cyfrowych” mikro- i małych przedsiębiorstw, które aktywnie wykorzystują technologie, priorytetami są cele długofalowe i dynamiczny rozwój. „Cyfrowe” organizacje budują przewagę konkurencyjną w oparciu o jakość i wąską specjalizację, natomiast analogowe opierają swoją konkurencyjność głównie na niskiej cenie.

„Czy informatyzację najmniejszych podmiotów przyspieszą fundusze unijne? Przygotowywane obecnie wsparcie w regionalnych programach operacyjnych stworzy firmom taką możliwość. We wszystkich RPO zaplanowano wsparcie – dotacyjne, jak i zwrotne – na umacnianie konkurencyjności MŚP i rozwój ich innowacyjności. W ramach tego schematu niektóre regiony będą promować instrumenty wsparcia konkretnie na rzecz zwiększania zastosowań technologii informacyjno-komunikacyjnych w działalności firm, takich jak wdrażanie systemów informatycznych, rozwój e-biznesu czy TIK usprawniające zarządzanie procesami biznesowymi – mówi Łukasz Dyba, ekspert Konfederacji Lewiatan. W odniesieniu do rozwiązań chmurowych, nowością w tej perspektywie finansowej będzie możliwość wykorzystania unijnych środków również na wydatki związane z korzystaniem z infrastruktury udostępnionej w tej technologii. Dla najmniejszych podmiotów oznacza to dodatkową korzyść z wdrażania ICT w postaci minimalizacji kosztów korzystania z infrastruktury bez konieczności jej zakupu.”

Wytyczne nie są ustalane raz na całą perspektywę finansową. Co do zasady jednak nie powinny być zmieniane częściej niż raz na rok. W szczególnych okolicznościach mogą zostać zaktualizowane wcześniej. Należy pamiętać, że obowiązujące dla beneficjenta są wytyczne z momentu, w którym miał miejsce wydatek – nie z daty złożenia wniosku. Warto więc śledzić zmiany w wytycznych, zwłaszcza na przełomie roku kalendarzowego.

Chmura korzyści

Wśród rozwiązań chmurowych, które są najczęściej stosowane przez polskie firmy można wymienić e-mail, wymianę dokumentów oraz przechowywanie/backup danych. Mimo rosnącej popularności chmury w Polsce, w tym obszarze wciąż gonimy Europę. Wg badań Ipsos MORI realizowanych w tym roku, zdalne połączenie z firmą za pośrednictwem usług chmurowych deklaruje 33% rodzimych respondentów, podczas gdy średnia europejska sięga 40%. Na możliwość przechowywania danych w chmurze wskazuje 22% polskich firm, co jest wynikiem niższym o 11 p.p. w porównaniu do reszty krajów Starego Kontynentu. O wciąż niskiej adopcji chmury w Polsce świadczy również fakt, że 24% pracowników rodzimych przedsiębiorstw nie musi być w biurze, by sprawnie wykonać swoją pracę. Średni odsetek respondentów z innych krajów europejskich sięga aż 40%.

„Zaletą chmury, która może ostatecznie przekonać „funduszowego” klienta do wybrania tego rozwiązania, jest brak konieczności ponoszenia dużego, jednorazowego kosztu. Utrzymanie płynności bywa problemem w przypadku przedsięwzięć (współ-) finansowanych z funduszy europejskich. Kolejny atut usług Cloud wynika z zapewnienia dostępu do zawsze legalnych i na bieżąco aktualizowanych  wersji oprogramowania, które nie tylko zapewniają najwyższą wydajność i nowe funkcjonalności, ale również odpowiadają na aktualne wyzwania związane z cyberprzestępczością. Zaufany dostawca chmury może zapewnić znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa informatycznego, niż firmy są w stanie zrobić to samodzielnie” – przekonuje Michał Jaworski, dyrektor ds. strategii technologicznej w polskim oddziale Microsoft.

 

 

[1] Badanie „Nowoczesne IT w MŚP 2014”, przeprowadzone przez Ipsos MORI na zlecenie Microsoft.

[2] pkt. 6.11, Wytyczne w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności na lata 2014-2020 MIiR/H 2014-2020/12(01)/04/2015/ 

źródło: Microsoft

 

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), jako Instytucja Pośrednicząca dla Działania 1.4 „Wzór na konkurencję” w ramach I Osi priorytetowej: „Przedsiębiorcza Polska Wschodnia” Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014 – 2020 działając na podstawie art. 40 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o zasadach realizacji programów w zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 (Dz. U. poz. 1146, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 13 lipca 2015 r. w sprawie udzielania przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości pomocy finansowej w ramach osi I Przedsiębiorcza Polska Wschodnia Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014 – 2020 (Dz.U. z 2015 r., poz. 1007) ogłasza konkurs na dofinansowanie projektów w ramach Etapu I Działania 1.4 „Wzór na konkurencję”.

Wniosek o dofinansowanie projektu w ramach Etapu I należy złożyć wyłącznie w wersji elektronicznej za pośrednictwem Generatora Wniosków udostępnionego za pośrednictwem strony internetowej PARP w terminie: od 20 października do 30 grudnia 2015 r. (w ostatnim dniu naboru do godz. 16:00:00).

W ramach Etapu I działania 1.4 POPW dofinansowanie mogą uzyskać projekty obejmujące przeprowadzenie audytu wzorniczego oraz opracowanie strategii wzorniczej.

Koszty kwalifikowalne obejmują koszty usług doradczych świadczonych przez doradców zewnętrznych związanych z przeprowadzeniem audytu wzorniczego i opracowaniem strategii wzorniczej.
O dofinansowanie mogą ubiegać się wyłącznie podmioty spełniające kryteria mikroprzedsiębiorcy, małego lub średniego przedsiębiorcy prowadzące działalność gospodarczą na terytorium Polski Wschodniej.

Kwota przeznaczona na dofinansowanie projektów w konkursie wynosi: 5 000 000,00 zł.

Maksymalna kwota dofinansowania projektu wynosi 100 000 zł.

Maksymalna intensywność dofinansowania projektu wynosi 85% kosztów kwalifikowalnych.

Dofinansowanie w ramach Etapu I stanowi pomoc de minimis, udzielaną zgodnie z rozporządzeniem KE nr 1407/2013 z dnia 18 grudnia 2013 r. w sprawie stosowania art. 107 i 108 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej do pomocy de minimis (Dz. Urz. UE L 352 z 24.12.2013, str. 1).

źródło: PARP

 

Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli skorzystać z funduszy unijnych w nowej perspektywie budżetowej UE i jednocześnie z zalet leasingu, będą mogli otrzymać pełną kwotę dopłaty jednorazowo – mówią o tym nowe wytyczne MIR. Dotychczas firmy czekały kilka lat na wypłatę pełnej kwoty dotacji.

Leasing jest instrumentem, który wspiera absorbcję funduszy unijnych. W ostatniej perspektywie UE, zarządzające funduszami, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, dopuszczało dwa sposoby refundacji wydatków w leasingu: za pomocą rat leasingowych lub ceny zakupu. Refundacja rat leasingowych mogła następować w czasie trwania umowy leasingu, a refundacja ceny zakupu – jednorazowo, na początku umowy. Jednak tylko w teorii, ponieważ jednorazowa refundacja praktycznie nie była stosowana ze względu na nieprecyzyjne przepisy. Zmiany zostały wprowadzone w tym roku, dzięki staraniom ekspertów Związku Polskiego Leasingu oraz Konfederacji Lewiatan.

 Nowe wytyczne MIR

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, 10 kwietnia opublikowało nowe wytyczne, które precyzyjnie określają, na jakich zasadach można otrzymać jednorazową refundację. Będzie ona możliwa w sytuacji, kiedy beneficjent, czyli firma starająca się o środki UE, we wniosku o dofinansowanie wskaże firmę leasingową, jako stronę upoważnioną do poniesienia wydatku na zakup dobra podlegającego refundacji. Wówczas po dokonaniu wszystkich formalności związanych z wnioskiem o dofinansowanie oraz odbiorze przedmiotu leasingu, cała kwota refundacji wpłynie na rachunek beneficjenta. Kolejnym krokiem po publikacji ogólnych wytycznych, powinna być publikacja szczegółowych regulacji, które określą prawa i obowiązki wszystkich stron procesu.

Oczekujemy, że nowe procedury pozytywnie wpłyną na obraz rynku. Dotychczas refundacja wydatków odbywała się w trakcie trwania umowy. Okres trwałości projektu, (w którym beneficjent zobowiązuje się do przestrzegania określonych zasad, m.in. w tym okresie nie może sprzedać przedmiotu) dla małych i średnich przedsiębiorstw wynosił trzy lata. W przypadku refundacji rat leasingowych, okres trwałości rozpoczynał się dopiero po zapłacie ostatniej raty, czyli np. po czterech latach, a w przypadku pożyczki czy kredytu – od razu po zakupie i odbiorze sprzętu – tłumaczy Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu. Zgodnie z nowymi wytycznymi MIR, w przypadku upoważnienia firmy leasingowej do poniesienia wydatku na zakup dobra, wypłata refundacji nastąpi jednorazowo, a okres trwałości rozpocznie się w momencie odbioru przedmiotu. Dlatego klienci firm leasingowych, którzy będą chcieli skorzystać z funduszy UE, nie będą musieli rezygnować z zalet leasingu np. na rzecz pożyczek – dodaje Andrzej Sugajski.

Charakterystyka leasingu

Leasing w opinii przedsiębiorców jest z jednej strony produktem bardziej elastycznym od kredytu, a z drugiej zapewniającym bezpieczeństwo transakcji[1]. Leasing nie obciąża płynności finansowej firmy, nie wymaga też od przedsiębiorcy zaangażowania kapitału, wymaganego przy finansowaniu środków trwałych. Natomiast umożliwia firmom korzystanie z dóbr trwałych, w zamian za ratalne czynsze.

Instrument, który przynosi korzyści podatkowe, oferując możliwość częstszego wymieniania środków trwałych, daje też miko, małym i średnim przedsiębiorstwom szanse na rozwój, który sam finansuje. Widać to bardzo wyraźnie w przypadku firm transportowych, przemysłowych czy działających w sektorze rolniczym. Instrument oferowany przez firmy leasingowe, zapewnia podstawowe czynniki produkcji, które zarabiają na spłatę rat leasingowych, co jest kolejnym częstym powodem wymienianym przez firmy korzystające z leasingu. Inna motywacja korzystających wynika z otwartości firm leasingowych. Przedsiębiorcy cenią sobie łatwy dostęp do firm oferujących leasing, oraz fakt, że dostarczają one nie tylko kapitał na sfinansowanie inwestycji, ale także ułatwiają dostęp do szerokiej oferty producentów oraz proponują często wyższe rabaty.

 Wzrastająca popularność instrumentu finansowego

Opinie przedsiębiorców znajdują odzwierciedlenie w wynikach rynkowych. Firmy leasingowe raportujące do Związku Polskiego Leasingu, na koniec 2014 r. wypracowały 21,3 proc. dynamikę oraz wartość nowych transakcji na poziomie 42,8 mld zł
(w odniesieniu do 35,3 mld zł i 13 proc. dynamiki w 2013r.). Natomiast dane podsumowane po I kwartale br. pokazują, że klienci firm leasingowych przeznaczyli ponad 10,5 mld złotych na sfinansowanie dóbr ruchomych i nieruchomości przy pomocy leasingu i pożyczki. W większości były to inwestycje w dobra ruchome: pojazdy osobowe
i dostawcze, ciężarowe oraz maszyny i urządzenia. Dzięki tym inwestycjom, na koniec marca br., branża leasingowa odnotowała 3,7 proc. wzrost w zakresie ruchomości i łączną dynamikę rynku na poziomie 3 proc. Leasingodawcy liczą na równie dobre wyniki
w kolejnych kwartałach 2015r.

 

 

[1] Badanie „Monitoring kondycji sektora MMŚP” przygotowane przez Konfederację Lewiatan, zostało przeprowadzone dzięki wsparciu Związku Polskiego Leasingu i PZU. Realizacja: Centrum Badania Opinii Społecznej, okres 6 maja – 18 lipca 2014r.

źródło: Związek Polskiego Leasingu ZPL

Projekt Avrio Media Sp. z o.o. z Kostrzynia Wielkopolskiego dotyczący budowy sieci gazowej w gminie Golina to jeden z projektów wspartych funduszami unijnymi w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007-2013.

Wartość całego projektu to ponad 11 mln zł, a dofinansowanie to ponad 4 mln zł. Głównym jego celem było wybudowanie sieci gazowej w miejscowościach Kraśnica Kolonia, Węglew, Węglew Kolonia i Golina. W ramach projektu powstało ponad 30 km sieci, 116 przyłączy gazowych, w tym do 7 obiektów użyteczności publicznej w gminie oraz 2 bloków. Dzięki temu zgazyfikowana została część gminy.

Projekt wpisał się zarówno w „Strategię rozwoju gminy Golina na lata 2003-2011” jak i inne dokumenty strategiczne: Narodową Strategię Rozwoju czy Strategię Rozwoju Województwa Wielkopolskiego do 2020 r., która przewiduje zwiększenie efektywności wykorzystania potencjałów rozwojowych województwa poprzez zwiększenia liczby gospodarstw rolnych korzystających z sieci gazowej.

źródło: Ministerstwo Gospodarki

Nowa perspektywa unijna 2014-2020 rozpoczęła się oficjalnie 26 lutego. Jej symboliczny start nastąpił w obecności Pani Premier Ewy Kopacz, Minister Infrastruktury i Rozwoju Marii Wasiak oraz unijnych Komisarzy i Marszałków województw. Jaki będzie ten worek z funduszami, który za chwilę się rozwiąże?

W obecnej perspektywie nastąpią znaczne zmiany względem doświadczeń z jakimi mieliśmy do czynienia w ciągu ostatniej dekady. W pewnym uproszczeniu możemy przyjąć, że o ile w unijnej perspektywie z lat 2007-2013 dominowały środki przeznaczone dla samorządów, o tyle w nowej perspektywie główną rolę odgrywać będą środki dla przedsiębiorców. Ponadto dotacje mają zostać częściowo zastąpione kredytami i pożyczkami, tak zwanymi środkami zwrotnymi, przyznawanymi na warunkach preferencyjnych.  Ma to zapewnić obieg pieniądza w gospodarce również poza reżimem sprawozdawczości unijnej po 2020 roku.

Po drugie sygnały płynące z Unii pokazują, że należy wzmocnić finansowo i rozwinąć rynek funduszy venture capital stanowiących źródło finansowania dla inwestycji start-upowych i gwarantujących ich sprawną realizację zakończoną sukcesem rynkowym.

Kolejną oczekiwaną zmianą jest wzmocnienie współpracy na linii biznes – nauka, co ma doprowadzić do większej liczby wdrożeń wyników prac badawczych przez sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Dodatkowo dotacje mają stanowić zachętę dla europejskich i globalnych przedsiębiorstw do tworzenia w Polsce działów badawczych, a nie wyłącznie zaplecza produkcyjnego bazującego na niskich kosztach pracy.

Z kolei dotacje w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego zostaną skierowane do osób wymagających szczególnego wsparcia w aspekcie ich obecności na rynku pracy – czy to ze względu na niepełnosprawność, niedostateczne wykształcenie, potencjalne wykluczenie cyfrowe osób powyżej 50 roku życia, czy też powracających na rynek pracy po dłuższej przerwie spowodowanej np. wychowaniem dziecka.

Do tego, analogicznie do poprzedniej perspektywy, dojdą fundusze na gospodarkę niskoemisyjną, odnawialne źródła energii, ochronę zdrowia i dziedzictwa kulturowego, budowę dróg, rozwój infrastruktury kolejowej, a także sektorów rolnego i morskiego.

Na realizację wszystkich powyższych celów Polska otrzymała 82,5 mld EUR. Zwykle pierwsze nasuwające się pytanie brzmi – czy to mało czy dużo? Uważam jednak, że pytanie powinno brzmieć nieco inaczej, a mianowicie – czy wyciągnięto właściwe wnioski z poprzedniej perspektywy finansowej? Jak kwotę tę wykorzystać w całości na realizację mających uzasadnienie społeczne i ekonomiczne projektów? Oraz czy zwlekając z
uruchomieniem funduszy  sami sobie nie odbieramy szansy, aby założone cele stały się rzeczywistością? Patrząc na kończącą się perspektywę widać, że czas nie jest naszym sprzymierzeńcem.

 

Agnieszka Dobrzyńskaautor: Agnieszka Dobrzyńska, Prezes Zarządu Explano Polska

Eksperci

Inflacja nie odpuszcza

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie ...

Moryc: Podatek Exit Tax wejdzie w życie choć jest krytykowany nawet przez członków rządu

Nowy podatek tzw. “exit tax”, który ma zostać wprowadzony do końca tego roku wzbudza kontrowersje ni...

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Firmy nadal tworzą sporo nowych miejsc pracy, ale wciąż mają kłopoty z ich obsadzeniem. Problem ten ...

AKTUALNOŚCI

Jesienne spowolnienie dynamiki PKB

Wyraźnie niższe niż się spodziewano okazały się wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlano...

Polskie startupy coraz śmielej zdobywają zagranicę

45 proc. właścicieli startupów chce rozwijać swoją działalność nie tylko na rodzimym rynku, ale takż...

Minister Finansów chce dłużej potrzymać pieniądze inwestorów

Zakup obligacji o 50 groszy taniej – to nowy pomysł Ministra Finansów, aby Polacy na dłużej zainwest...

POLAND THE CAN-DO NATION

4 października br. w Nowym Jorku, z inicjatywy PZU, odbędzie się jedno z największych spotkań lideró...

Od 2019 roku nowe przepisy podatkowe dotyczące kryptowalut

W 2019 r. w życie wejść ma pakiet nowych przepisów podatkowych dotyczących walut wirtualnych. Projek...