poniedziałek, Grudzień 10, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "firmy w Polsce"

firmy w Polsce

Przedsiębiorcy sektora MSP zapytani w kolejnej fali badania o największe bariery prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce wskazują w pierwszej kolejności na niestabilność prawa, nadmiar obowiązków biurokratycznych oraz koszty pracy. 

Przedsiębiorcy, uszeregowali powyższe bariery, wskazując na te, które ich zdaniem sprawiają najwięcej trudności w prowadzeniu firmy. Na liście TOP5  barier kolejno znalazły się: koszty pracy (32%), niestabilność prawa (18%), nadmiar obowiązków biurokratycznych (11%), skomplikowane prawo gospodarcze (10%), wysokie podatki (10%).

70% przedsiębiorców uznało brak środków finansowych (np. zbyt duże koszty zatrudnienia pracownika) za najważniejszy ich zdaniem powód niezatrudniania większej liczby pracowników w małych i średnich firmach.

W innej kategorii – najważniejszych barier w rozwoju firm w Polsce – na pierwszym miejscu wymienia się: niejasność przepisów prawa (82%), nieprzychylne przedsiębiorcom prawo pracy (66%) oraz wymogi administracyjne (51%).

– Wymowne dla rządu powinny być kluczowe czynniki, które zachęciłyby do założenia własnej działalności gospodarczej. Najwięcej, bo 61% wybrało wydłużony okres płatności preferencyjnej stawki ZUS. Mamy nadzieję, że ustawa o Małej Działalności Gospodarczej zmniejszy skalę problemu związanego z zakładaniem i prowadzeniem własnego biznesu w naszym kraju – podsumowuje Cezary Kaźmierczak.

 

Zadłużenie wszystkich firm notowanych w Krajowym Rejestrze Długów sięga już 10 miliardów złotych, a średni dług przekracza 41,5 tysiąca złotych. To kwota, na którą mikroprzedsiębiorstwo zatrudniające do 9 pracowników musiałoby pracować przez 8 miesięcy.

Długi wszystkich firm wpisanych do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej wynoszą obecnie 9,99 miliarda złotych. Ta kwota to łączna wartość niemal 962 tysięcy zobowiązań niezapłaconych w terminie przez niespełna 241 tysięcy dłużników. Jedna firma ma więc średnio do spłacenia 4 zobowiązania warte razem 41,5 tysiąca złotych.

– Na największych polskich firmach, czy nawet rynkowych średniakach, te kwoty nie robią większego wrażenia. Musimy jednak pamiętać, że zdecydowana większość firm działających w Polsce to mikroprzedsiębiorstwa i to często one mają problem z odzyskaniem pieniędzy. W ich przypadku brak płatności na kwotę kilkudziesięciu, czy nawet kilkunastu tysięcy złotych to dramat. Zdarza się, że kończący się bankructwem firmyuważa Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Według najnowszych dostępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących mikrofirm, w 2016 roku działalność gospodarczą w Polsce prowadziły ponad 2 miliony przedsiębiorstw o liczbie pracujących do 9 osób. Dochód przypadający na jedną taką firmę przekraczał 62 tysiące złotych.

Średni dług firmy notowanej w Krajowym Rejestrze Długów na poziomie 41,5 tysiąca złotych stanowi 2/3 tej kwoty. Mikrofirma, której dłużnik bądź dłużnicy nie oddali takiej kwoty, musiałaby pracować na nią przez 8 miesięcy. To oczywiście porównanie mające na celu pokazanie skali problemu. Pomysł, żeby firma pracowała na pieniądze, których nie zapłacili jej dłużnicy jest mocno abstrakcyjny. Niestety wiele firm w Polsce go praktykuje – podsumowuje Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.

3 województwa i ponad 4 miliardy złotych długów

Największe łączne zadłużenie mają firmy zarejestrowane w województwie mazowieckim (1,79 miliarda złotych), śląskim (1,49 mld zł) oraz wielkopolskim (1,05 mld zł). Długi firm z tych regionów wynoszą w sumie 4,33 miliarda złotych, czyli ponad 43% wartości nieopłaconych w terminie zobowiązań wszystkich firm wpisanych do Krajowego Rejestru Długów.

Dług przypadający na jedną zadłużoną firmę w tych województwach sięga 40,86 tysiąca złotych (Mazowsze), 45,05 tysiąca złotych (Wielkopolska) oraz 47,38 tysiąca złotych (Śląsk). Żadne z wymienionych nie jest jednak liderem zestawienia. Najwyższe miejsce na podium zajmuje województwo pomorskie, gdzie jedna firma-dłużnik ma średnio do oddania 50 tysięcy złotych. Dla porównania, przeciętne zadłużenie w skali kraju wynosi 41,52 tysiąca złotych.

Niechlubnym rekordzistą tego zestawienia jest spółka z województwa śląskiego, której łączne zaległości przekraczają 103 miliony złotych. Na tę kwotę składają się trzy zobowiązania wobec funduszu sekurytyzacyjnego. Dłużnik z rekordowym w skali kraju długiem działa w branży handlowej – opisuje  Adam Łącki.

Są złe, ale są też dobre wiadomości

W drugim kwartale 2017 roku aż 86 procent firm, czyli o 5 punktów procentowych więcej niż w pierwszym kwartale, wskazuje na kłopoty z otrzymaniem zapłaty od kontrahentów w umówionym terminie. To wynik badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw” przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Dlatego właśnie w sytuacji, w której kontrahent nie płaci w terminie kluczowe jest szybkie i zdecydowane działanie. Im szybciej podjęte zostaną działania mające na celu odzyskanie pieniędzy, tym większa szansa, że zakończą się one sukcesem, a pieniądze trafią na konto firmy. W najbliższym czasie przedsiębiorcom mogą w tym pomóc nowe przepisy dotyczące biur informacji gospodarczej.

Od 13 listopada 2017 roku obowiązywać będzie znowelizowana ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Kluczową zmianą jest możliwość wpisania dłużnika do KRD już po 30 dniach od upłynięcia terminu płatności, a nie jak dotychczas po 60. Skrócenie tego okresu o połowę ułatwi wielu przedsiębiorcom odzyskanie pieniędzy od nierzetelnych kontrahentów wyjaśnia Konrad Siekierka, radca prawny z kancelarii Via Lex.

Warto też pamiętać o windykacji na koszt dłużnika. Taką możliwość wprowadziła ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która weszła w życie w kwietniu 2013 roku.

Choć liczba firm korzystających z tego rozwiązania rośnie, to wielu przedsiębiorców wciąż nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiej możliwości. A szkoda, bo często wystarczy jeden telefon z firmy windykacyjnej, żeby przekonać dłużnika do oddania pieniędzy. Kluczowe jest jednak szybkie podjęcie działań. Im młodszy dług, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy – podsumowuje Jakub Kostecki.

 

Źródło: materiały prasowe firmy

Z raportu Banku Zachodniego WBK i PI Research „Prognoza majątku – jak demografia zmieni aktywa Polaków” wynika, że jednym z największych wyzwań nadchodzącej rewolucji majątkowej będzie sukcesja w firmach rodzinnych.

W wyniku rewolucji majątkowej, w ciągu kilkunastu najbliższych lat, pokolenie starszych Polaków, którzy wzbogacili się podczas transformacji gospodarczej, będzie przekazywało zgromadzony majątek swoim dzieciom. Pokolenie dzisiejszych 25-55-latków stanie się bogatsze od swoich rodziców średnio o kilkaset tysięcy złotych. Szacunki wskazują ponadto, że do 2040 r. całkowity majątek Polaków wzrośnie o 70 proc., a wartość wszystkich zgromadzonych aktywów przekroczy kwotę 20 bln zł.

Dane te w zestawieniu z wynikami badań Instytutu Biznesu Rodzinnego wskazującymi, że ponad 36 proc. wszystkich firm w Polsce, to zdeklarowane firmy rodzinne, jasno pokazują, że kluczowym problemem w obliczu rewolucji majątkowej stanie się sukcesja w firmach rodzinnych.

Udział dziedziczonego majątku ulokowanego w przedsiębiorstwach wzrośnie ponad dwukrotnie z 5,5 do 11,4 proc. całości spadku. Co prawda, częściowo sukcesja nastąpi już w momencie przechodzenia na emeryturę pokolenia nestorów rodzin, założycieli firm i będzie elementem darowizny poprzedzającej spadek, ale sytuacja wymusi na spadkobiercach podjęcie decyzji czy kontynuować działalność rodziców. W sumie problem ten będzie dotyczył firm wycenianych na 223 mld zł –  mówi Adam Czerniak, główny ekonomista PI Research.

Niestety tylko w co trzeciej firmie rodzinnej sukcesja się udaje, a zaledwie 15 proc. firm trafia w ręce trzeciego pokolenia. W dodatku jest to trend malejący – mówi prof. Izabela Koładkiewicz z Katedry Przedsiębiorczości Akademii Leona Koźmińskiego, powołując się na badania Instytutu Biznesu Rodzinnego. Wynika z nich, że zaledwie 6,3 proc. dzieci przedsiębiorców chce w przyszłości poprowadzić firmy rodziców.

Podczas ostatniej konferencji „Firmo Rodzinna – Quo Vadis?” zorganizowanej w ramach programu Santander Universidades przez Bank Zachodni WBK wraz z Akademią Leona Koźmińskiego, właściciele czołowych firm rodzinnych w Polsce wraz z ekspertami rynkowymi wskazali, że główne zagrożenie dla procesu przekazania firmy w ręce następców leży w braku przygotowania i weryfikacji oczekiwań nestora względem możliwych scenariuszy. A tych, jak podkreśla Małgorzata Nesterowicz, dyrektor Programu Firm Rodzinnych w Banku Zachodnim WBK, jest kilka. – Przekazanie firmy sukcesorom to tylko jedna z kilku możliwych dróg. Alternatywą może być sprzedaż przedsiębiorstwa inwestorowi finansowemu lub branżowemu. Istnieją także scenariusze pośrednie. Wielu inwestorów finansowych zainteresowanych jest dokapitalizowaniem firmy, w której dostrzega atrakcyjny potencjał wzrostu wartości. Taka inwestycja pozwala właścicielom na udział w rozwoju firmy. Inną drogą na pozyskanie kapitału jest upublicznienie spółki. Stąd ważne jest aby nestorzy (właściciele), podejmując decyzje o przyszłości firmy dostrzegali jak najszerszą gamę możliwych scenariuszy i wybrali ten, który w największym stopniu będzie odpowiadał ich osobistym celom i potrzebom.

Wiele firm rodzinnych zatrudnia doradców biznesowych, prawników, a powinny przede wszystkim zatrudniać psychologów – uważa prof. Krzysztof Safin, badacz firm rodzinnych z WSB we Wrocławiu. Profesor zauważył, że w wielu badanych przez niego firmach rodzinnych z Dolnego Śląska i Wielkopolski na drodze do zakończenia z powodzeniem procesu sukcesji, staje silny konflikt pomiędzy rodzicami a dziećmi o podłożu psychologicznym.

Jak potwierdzają badania, tylko 26 proc. osób w swoich planach finansowych uwzględnia spadek lub darowiznę od członka rodziny. Z tego dużą część stanowić będzie w przyszłości majątek firmowy, czyli również ten przekazywany w wyniku sukcesji. Biorąc pod uwagę, że jedynie 6,3% przedstawicieli młodszego pokolenia – dzieci właścicieli firm rodzinnych, wyraża zainteresowanie przejęciem rodzinnego biznesu, a 40% właścicieli przedsiębiorstw powyżej 65 roku życia nadal jedynie planuje sukcesję firmy rodzinne powinny jak najszybciej przystąpić do działań związanych z zabezpieczeniem prawnym przyszłości swojego biznesu np. w formie Konstytucji rodzinnej, tak by konsekwencje rewolucji majątkowej, która nastąpi wg. szacunków w 2030 roku, ich nie zaskoczyły.

Źródło: Bank Zachodni WBK

Eksperci

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

W ostatnim tygodniu listopada polityka może pozostać ważniejsza niż gospodarka

. Europa będzie śledzić wydarzenia wokół brexitu i Włoch, a w odniesieniu do szczytu G20 tlą się nad...

Najważniejsze zasady budowania portfela inwestycyjnego

Jak zbudować portfel inwestycyjny? Opierać się na funduszach czy inwestować w akcje i nowe, obiecują...

AKTUALNOŚCI

Historyczny moment: Ameryka niezależna energetycznie

Gdy wszyscy oczekiwali na komunikat OPEC na temat redukcji podaży ropy naftowej, pojawiła się znaczn...

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...

Black Friday czyli zakupowe szaleństwo nie tylko Amerykanów

Wielka wyprzedaż przypadająca na ostatni piątek listopada i mająca początek swojej tradycji w Stanac...