wtorek, Wrzesień 17, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "faktoring"

faktoring

Ponad połowa przedsiębiorców aktywnie poszukuje informacji o faktoringu. Czerpie je głównie z portali tematycznych oraz od kontrahentów. Choć wiedza na ten temat sukcesywnie wzrasta, to jest ona raczej na średnim poziomie. Najmniejszą wiedzę o faktoringu mają najmniejsze firmy. To główne wnioski, jakie płyną z badania „Percepcja faktoringu w MŚP” przeprowadzonego przez Instytut Keralla Research na zlecenie firmy faktoringowej NFG.

Kiedy trzy lata temu jedna ze spółek Kaczmarski Group – firma faktoringowa NFG – wchodziła na rynek, postanowiła zbadać, jak przedsiębiorcy z sektora MŚP oceniają poziom swojej wiedzy o faktoringu. Co czwarty badany wskazywał wówczas, że jego wiedza na ten temat jest zerowa. W tym roku firma NFG powtórzyła badania. Odsetek przedsiębiorców, którzy twierdzą, że nic nie wiedzą o faktoringu, spadł do 13,6%.

Najmniejsi wiedzą najmniej

W ciągu trzech lat wyraźnie poprawiły się deklaracje firm w ocenie znajomości przez nich tego zagadnienia. Widać, więc, że świadomość przedsiębiorców rośnie. Coraz więcej z nich określa poziom swojej wiedzy o faktoringu jako wysoki, argumentując: „Wiem bardzo dobrze, na czym polega, analizowałem oferty, korzystałem w przeszłości, interesowałem się”. Jeszcze w 2016 roku w ten sposób odpowiadało 19,5% przedsiębiorców, obecnie już blisko 23%. Wysoki poziom wiedzy deklarują głównie firmy handlowe. Po przeciwnej stronie znajdują się usługodawcy.

Z kolei do 45,8% wzrósł odsetek firm oceniających znajomość wiedzy o faktoringu jako średnią, co w relacji do ostatniego pomiaru także oznacza wzrost – o 8 pkt. proc. W tej grupie istotnie częściej lokują się firmy małe, zatrudniające 10-49 pracowników niż mikrofirmy (1-9).

Zagubieni w szczegółach

Jednocześnie grupa 86% przedsiębiorców, którzy przyznają, że mają jakąkolwiek wiedzę o faktoringu, dość słabo wypada w pytaniach o znajomość poszczególnych form faktoringu. Zaledwie 33% z nich potwierdza znajomość co najmniej jednej formy faktoringu. Żadnej nie wskazuje 67,1% badanych i najczęściej są to mikroprzedsiębiorcy oraz usługodawcy.

Najbardziej znany przez przedsiębiorców jest tzw. faktoring krajowy, eksportowy, importowy (56,3%) oraz faktoring z regresem i bez regresu (47,2%). Znajomość wymienionych form faktoringu istotnie częściej potwierdzają firmy zatrudniające minimum 10 pracowników. Najsłabiej rozpoznawalne są: faktoring odwrotny i faktoring mieszany.

Niepokoi fakt, że największy deficyt wiedzy o faktoringu występuje wśród najmniejszych przedsiębiorców. Jest to bowiem grupa firm nie tylko najbardziej narażona na utratę płynności finansowej, ale też najbardziej zadłużona. Według Krajowego Rejestru Długów, mikroprzedsiębiorcy stanowią trzy czwarte wszystkich zadłużonych firm. Są winni swoim wierzycielom ponad 5 miliardów złotych. W relacjach biznesowych z większymi kontrahentami, często pozostają tą słabszą stroną. To głównie ich kosztem duże firmy nierzadko kredytują swoją działalność, wydłużając ponad normę terminy płatności za faktury. Tymczasem faktoring, który pozwala szybko i łatwo zamienić faktury na gotówkę, może być, zwłaszcza dla mikrofirm, jedyną deską ratunku – tłumaczy Dariusz Szkaradek, prezes Zarządu NFG.

Jeśli wiedza, to specjalistyczna

Ponad 57% przedsiębiorców przyznaje, że aktywnie poszukuje informacji o faktoringu. Głównym źródłem wiedzy są dla nich portale specjalistyczne (30,1%) oraz partnerzy/kontrahenci (29,7%). Najmniej pomocne w tym względzie okazują się rady księgowych i… doradców finansowych.

Po raz pierwszy sprawdziliśmy, skąd przedsiębiorcy czerpią wiedzę o faktoringu i jak ją zdobywają. Znamienny jest fakt, że rolę autorytetu pełnią tutaj przede wszystkim dziennikarze tworzący portale specjalistyczne, a także partnerzy biznesowi, z którymi przedsiębiorcy robią interesy. Często też respondenci sami dzwonią do banków, by tam uzyskać niezbędne informacje. Co ciekawe, dużo mniejszym zainteresowaniem cieszy się reklama w Internecie, a także mailingi i newslettery. Niewielki odsetek, bo tylko 3,7 procent badanych, pozyskuje wiedzę wprost z wyszukiwarek internetowych – zauważa Dariusz Szkaradek.

Źródło: NFG

Faktoring pojawił się w Polsce w latach 90-tych XX wieku wraz z rozwojem wolnorynkowej gospodarki. Wg danych Polskiego Związku Faktorów, korzysta z niego już ponad 16 tys. firm i jego popularność wciąż rośnie. Wyniki 16. edycji badania Bibby MSP Index obrazują, że pojęcie faktoringu znane jest niemal 90% właścicieli przedsiębiorstw.

Jedną z jego głównych zalet jest elastyczność. To rozwiązanie dostosowujące się do aktualnych potrzeb przedsiębiorstwa. Właściciele firm mają do dyspozycji wiele rodzajów faktoringu (m.in. z regresem, bez regresu, eksportowy), dzięki czemu mogą wdrożyć odpowiednio dobrane usługi w celu poprawy swojej sytuacji finansowej.

Przedsiębiorcy, biorący udział w 16. edycji badania Bibby MSP Index, docenili poprawę płynności finansowej, skrócony czas oczekiwania na gotówkę, dyscyplinowanie dłużników firmy oraz zmniejszenie pracochłonności obsługi należności – mówi Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Z badania Bibby MSP Index wynika, że 71% firm z sektora MŚP spotyka się z problemem opóźnionych płatności. Niewątpliwie, wśród małych i średnich przedsiębiorstw faktoring cieszy się największą popularnością. Warto zwrócić uwagę, że ta forma finansowania może okazać się idealnym rozwiązaniem dla dużych firm z ugruntowaną pozycją na rynku. To usługa, która sprawdzi się we wszystkich przedsiębiorstwach – bez względu na zasięg ich działalności czy liczbę pracowników. Wszędzie tam, gdzie stosowane są odroczone terminy płatności.

Firmy faktoringowe gwarantują znacznie szerszą dostępność finansowania niż w przypadku popularnego kredytu. Skąd ta rozbieżność? W przypadku kredytu bankowego analiza przedsiębiorcy dokonywana jest na podstawie jego przeszłości kredytowej, z uwzględnieniem wartości aktualnie posiadanych dóbr. Brane jest pod uwagę obecne zadłużenie firmy. Natomiast w przypadku faktoringu, ryzyko transakcji spoczywa na odbiorcach przedsiębiorstwa. Dzięki temu otrzymaną gotówkę można wykorzystać do odzyskania płynności finansowej i ustabilizowania firmy. Faktoring nie powoduje również obniżenia zdolności kredytowej.

Z każdym rokiem usługi faktoringowe odnotowują wzrost – zarówno pod względem obrotów, jak i liczby klientów korzystających z tych usług. Zainteresowanie faktoringiem przybiera na sile. Zwiększa się świadomość przedsiębiorców, którzy otwierają się na nowoczesne formy wsparcia biznesu – podsumowuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Co siódmy polski przedsiębiorca nie otrzymuje na czas płatności za sprzedane towary czy wykonane usługi. Przynajmniej raz w miesiącu z tym problemem spotyka się 65% małych i średnich firm – wynika z 16. fali badania Bibby MSP Index. Przyczynia się to do utraty płynności finansowej organizacji i trudności w opłacaniu bieżących zobowiązań m.in. wobec ZUS, pracowników i kontrahentów.

Według najnowszych wyników Bibby MSP Index 24% przedstawicieli sektora MŚP otrzymuje płatności średnio do 7-14 dni po terminie, a prawie jedna trzecia (32%) od 14 dni do miesiąca. Co piąty przedsiębiorca czeka jeszcze dłużej – od 1 do 3 miesięcy po dacie wskazanej na fakturze.

Nieterminowe regulowanie zobowiązań przez jedną firmę pociąga za sobą szereg negatywnych konsekwencji dla innych uczestników rynku. Gospodarka to system naczyń połączonych. Jedna nieopłacona faktura wpływa nie tylko na płynność finansową danego podmiotu, ale także powstawanie zatorów płatniczych w jej otoczeniu – wskazuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services.

Płynność finansowa i stały przepływ środków decyduje o kondycji ekonomicznej firmy. Polscy przedsiębiorcy pozytywnie oceniają sytuację prowadzonych biznesów. Zdaniem 27% respondentów 16. fali badania Bibby MSP Index w minionym półroczu forma ich organizacji polepszyła się. Jest to wyższy wynik, o 2,8 pkt proc., niż ten uzyskany podczas poprzedniej edycji pomiaru w kwietniu 2018 roku. Ponadto co trzeci ankietowany spodziewa się poprawy kondycji finansowej prowadzonej działalności w ciągu kolejnych sześciu miesięcy.

Przedsiębiorcy wykorzystują różne rozwiązania przeciwdziałające opóźnieniom w płatnościach i pojawianiu się zatorów płatniczych. Dla zdecydowanej większości z nich (74%) najlepszym narzędziem jest sprawnie działający dział księgowy monitorujący i pilnujący należnych zaległości. Jako drugi sposób przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw wskazują kontakt właściciela firmy/prezesa ze zwlekającym z płatnością kontrahentem (29%). W oczach ankietowanych zyskuje także faktoring, który ceniony jest za skracanie oczekiwania na gotówkę (24%) oraz dyscyplinowanie dłużników (prawie 7%).

– Wagę regulowania na czas zobowiązań wobec partnerów biznesowych podkreślamy w naszej autorskiej kampanii „Płacę faktury – jestem gospodarczo odpowiedzialny”. Podczas drugiej edycji akcji ponownie podkreślamy, że płynność finansowa jest niezbędnym elementem funkcjonowania każdego biznesu. Warto być odpowiedzialnym przedsiębiorcą i płacić swoim kontrahentom w terminie. Takie działanie uruchamia pozytywną reakcję łańcuchową. Firmy uzyskując na czas finansowanie są w stanie regulować własne zobowiązania i nie stawiać z kolei swoich klientów w sytuacji, w której nie mogą terminowo zapłacić choćby podwykonawcom – mówi Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services.

Zobacz też:

Briefing prasowy nt. II edycji kampanii „Płacę faktury – jestem gospodarczo odpowiedzialny”

 

Bibby MSP Index to cykliczny projekt badawczy realizowany na zlecenie Bibby Financial Services. Celem badania jest pozyskanie informacji na temat aktualnej oceny sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw, ich otoczenia zewnętrznego i klimatu ekonomicznego do prowadzenia biznesu w Polsce. Raport dostarcza także szacunkowych prognoz co do najbliższej (w perspektywie 6 miesięcy) przyszłości przedsiębiorstw. Na podstawie zebranych danych dotyczących zatrudnienia, sprzedaży, inwestycji, płynności finansowej oraz zadłużenia przedsiębiorstw wyznaczany jest wskaźnik (Bibby MSP Index) obrazujący kondycję firm z grupy MSP.

Kampania pt. „Płacę faktury – jestem gospodarczo odpowiedzialny”. Skierowana jest do przedsiębiorców z sektora MŚP. Głównym celem działań jest zwiększenie świadomości przedsiębiorców o wadze płynności finansowej w każdym przedsiębiorstwie oraz wprowadzenie do świadomości sektora MŚP pojęcia „odpowiedzialność gospodarcza”.

Patronat honorowy nad działaniami objął: Polski Związek Faktorów.

Akcję wspierają również: Biuro Informacji Gospodarczej, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, Info Credit, Marsh Polska, Izba Polskich Przedsiębiorców, Vindicat.

Patroni medialni kampanii: 4budowlani.pl, 6krokow.pl, biznes2biznes.com, Business Magazine MANAGER, CEO Magazyn Polska, Eurologistics, Fintek.pl, Gazeta MSP, Gazeta Przemysłu Drzewnego i Meblarstwo, LOG24.pl, Logistics Manager, MŚP Biznes, My Company Polska, Production Manager, Strefawystawcy.pl, Transport Manager, Truck & Business.

Popularność faktoringu rośnie. Prawie 90% prowadzących firmę z sektora MŚP zna to pojęcie – wynika z 15. fali badania Bibby MSP Index cyklicznie przeprowadzanego przez Bibby Financial Services. Co dziesiąty ankietowanych deklaruje, że korzysta z tego narzędzia finansowania biznesu. Zwiększenie zainteresowania faktoringiem potwierdzają także obroty osiągnięte przez firmy  faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów na koniec I kwartału 2018 r. Wyniosły one 53 mld zł, co oznacza wzrost prawie o 25% w porównaniu rok do roku.

Popularność faktoringu

Nadal najczęściej wybieranym narzędziem faktoringowym jest faktoring krajowy z regresem, prawie połowa ankietowanych (43,6%) twierdzi, że korzysta z tej usługi. Nieco mniejszym zainteresowaniem cieszą się faktoring krajowy bez regresu (41%) oraz faktoring mieszany (10,3%). Przedsiębiorcy deklarują również używanie faktoringu zagranicznego eksportowego i zagranicznego importowego oraz odwrotnego.

Właściciele firm coraz chętniej sięgają po faktoring jako rozwiązanie umożliwiające rozwój ich biznesu. W sytuacji kiedy kontrahenci oczekują coraz dłuższych terminów płatności faktur, uzyskanie środków na sfinansowanie bieżącej działalności ma dla krajowych producentów i usługodawców wartość szczególną. Z naszych wewnętrznych analiz wynika, że Polska jest ósmym co do wielkości rynkiem finansowania faktur w Europie, ze stałym wzrostem z roku na rok. W 2017 roku rynek zwiększył się o 16,7% (do 43,41 mld €). Liczba przedsiębiorstw korzystających z finansowania w formie faktoringu wzrosła w 2017 r. do 9 tys., oznacza to wzrost o 12,6% rok do roku – wskazuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Najpopularniejszymi formami finansowania działalności gospodarczej pozostają środki własne (ponad 52%) oraz kredyt bankowy (44%). Na dalszych miejscach plasują się leasing oraz fundusze unijne.

Opinie i prognozy

Z ostatniej fali badania Bibby MSP Index wynika, że niemal 11% przedsiębiorców w najbliższych 6 miesiącach planuje skorzystać z faktoringu. Więcej niż połowa ankietowanych (68,4%) jest zdania, że to rozwiązanie poprawi płynność finansową ich biznesu.

Rozwój własnego biznesu wiąże się ze wzrostem sprzedaży. Jest to równoznaczne z tym, że liczba i wartość wystawianych faktur się zwiększa, a przedsiębiorcy mogą korzystać z rosnącej puli środków. Podnosi to ich konkurencyjność na rynkach, na których działają. Mogą oni bowiem wydłużyć czas swoim klientom na zapłatę za usługi. Faktoring jest dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców poszukujących trwałych źródeł finansowania. Wzrost zainteresowania tą usługą obserwowany jest od paru lat – mówi Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Przedstawiciele sektora MŚP cenią faktoring przede wszystkim za skrócenie czasu oczekiwania na gotówkę (ponad 62%) oraz ograniczenie ryzyka udzielania kredytów handlowych odbiorcom (prawie 38%). Respondenci pytani, o to dlaczego nie planują skorzystać z tej usługi finansowania odpowiadają, że weryfikują nowych kontrahentów i współpracują tylko z pewnymi odbiorcami (30,4%), a ponad 9% wskazuje, że partnerzy płacą im w terminie.

Tąpnięcia na Giełdzie Papierów Wartościowych są nieodłączną częścią tego rynku i inwestując należy brać je pod uwagę. Ostatnie problemy GetBack S.A. – dużej firmy windykującej długi – dobitnie to pokazują. Firma rozwijała się szybko, ale niestety na kredyt. To prawdopodobnie główny powód jej kłopotów.

Problemy spółki wzięły się z faktu, że ekspansję opierała głównie na finansowaniu dłużnym, czyli emitowaniu obligacji korporacyjnych. Tymczasem szybki i stabilny rozwój powinien być oparty na bardziej zróżnicowanych źródłach finansowania, czyli na przykład na kapitale z emisji akcji. Po utracie zdolności regulowania własnych długów, w GetBack zaczęło się nerwowe poszukiwanie pieniędzy. Spółka w ryzykownym oświadczeniu poinformowała, że rozmawia o pomocy z bankiem PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju. I wszystko byłoby w porządku, gdyby obie instytucje nie stwierdziły, że to nieprawda.

Krajobraz po bitwie, gdzie notowania spółki są zawieszone na giełdzie, firma traci wiarygodność, prezes pracę, a GetBack prawdopodobnie nie znajdzie pieniędzy i nie odda ich inwestorom, którzy kupili jej obligacje – to problem nie tylko tej konkretnej spółki. Może on dotknąć wszystkich inwestujących w obligacje korporacyjne.

Jak uchronić się przed niebezpieczeństwami inwestycji w tego typu papiery dłużne, a dodatkowo skorzystać na tym finansowo? Z odpowiedzią przychodzą inwestycje w faktury z odroczonym terminem płatności, czyli faktoring.

To, co odróżnia obligacje korporacyjne od faktoringu, to przede wszystkim ryzyko, rentowność oraz okres inwestycji. Ryzyko występuje oczywiście w obu formach lokowania kapitału, ale diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Przy obligacjach płatnik ponosi duże ryzyko kredytowe. Nie ma też możliwości bezkosztowego wycofania się z inwestycji, jeżeli sytuacji finansowa lub makroekonomiczna uległa pogorszeniu. W faktoringu ryzyko kredytowe płatnika jest z kolei pomniejszone o solidarną odpowiedzialność za zapłatę faktury przez sprzedającego (faktoring z regresem). Dodatkowo inwestujący może przestać kupować kolejne faktury, których terminy najczęściej nie przekraczają 90 dni.

Najważniejsze pytanie z reguły dotyczy jednak zwrotu z inwestycji. W wypadku obligacji, rentowność jest uzależniona wprost proporcjonalnie od ryzyka kredytowego emitentów, które czasami trudno przewidzieć. Przy faktoringu zysk zależy w pewnym stopniu od ryzyka, jakim jest niewypłacalność płatnika. Opłacalność zakupu faktury zależy przede wszystkim od wielkości firmy, która ją sprzedaje. Małe firmy, które nie mają dostępu do taniego finansowania, akceptują zwykle wyższe stawki dla tych samych płatników, niż średnie firmy. Warto przy tym pamiętać, że obecna rentowność faktoringu u tych samych płatników oscyluje średnio w wysokości 12%   w skali roku.

Nie należy zapominać o czasie. Przy porównaniu obu opcji warto więc przeanalizować jeszcze okres inwestycji. Przy obligacjach to zazwyczaj ponad 2 lata. Przy fakturach    z odroczonym terminem płatności, czas ten jest nieporównywalnie krótszy – od 30   do maksymalnie 120 dni.

W Polsce faktoring wciąż jest jeszcze dziedziną stosunkowo młodą. Dynamika rozwoju jest jednak wysoka. Obecnie zauważyć można ewolucję rynku w kierunku obsługi coraz to mniejszych podmiotów. Wynika to z dużej liczby ofert – koszty pozyskania klientów z segmentu średnich i dużych firm są coraz wyższe, a to powoduje, że przyjaźniej spogląda się na ten niezagospodarowany jeszcze zbyt dobrze segment gospodarki. Takie firmy jak Faktorama skutecznie docierają do tej grupy kontrahentów, skupiając się na obsłudze części z nich, czyli małych przedsiębiorstw, które współpracują z dużymi, wiarygodnymi odbiorcami.

 

Autor: Jakub Ananicz, Prezes Zarządu, Faktorama Sp. z o.o.

W 2017 roku ogłoszono 900 przypadków niewypłacalności przedsiębiorstw, to o 12 proc. więcej niż w 2016 roku. W styczniu tego roku liczba niewypłacalności wzrosła jeszcze mocniej – o 19%. Przedsiębiorcy cierpią z powodu braku ludzi do pracy i zatorów w płatnościach.

W poszukiwaniu utraconej płynności

Przedsiębiorcom w 2017 roku najbardziej doskwierały rosnące koszty wynagrodzeń i brak pracowników, ostra konkurencja w wielu branżach, wpływająca na wielkość marż, drogi i trudno dostępny kapitał inwestycyjny – szczególnie dla firm MSP oraz problemy kilku ważnych branż np. transportowej czy budowlanki. Niezmiennie istotnym zagrożeniem dla biznesu w Polsce są długie terminy płatności i powiększające się zatory płatnicze.

900 przypadków niewypłacalności (dane z Monitora Sądowego i Gospodarczego) to średnio 75 firm miesięcznie, o kilka więcej niż rok wcześniej.  Co więcej, tyko w styczniu tego roku niewypłacalność ogłosiło 82 firmy, to wzrost o 19% w porównaniu ze styczniem 2017. Firmy szukają poprawy płynności, dla wielu przedsiębiorców powszechne w krajowym obrocie gospodarczym 90 – czy nawet 120-dniowe terminy płatności faktur są nie tylko problemem, ale wręcz okolicznościami, które bardzo trudno przezwyciężyć i pozostać na rynku.

– W mojej ocenie to jest rzeczywisty problem dla wielu firm. Zresztą widzimy to po rosnącej liczbie firm zwracających się do nas z zapytaniami o możliwość finansowania za pomocą faktoringu. Wg niektórych badań już ponad 14% firm* z sektora MŚP korzysta z tej metody, która zresztą staje się coraz tańsza. W sytuacji, kiedy pozabankowe firmy faktoringowe, takie jak nasza, są w stanie połączyć dużą elastyczność z niskim kosztem finansowania, nawet na poziomie 0,045% dzienne, to ta metoda staje się coraz bardziej konkurencyjna np. wobec kredytu – mówi Piotr Gąsiorowski prezes zarządu eFaktor S.A.

Transport daleko nie zajedzie

Największe problemy z pozyskiwaniem zarówno pracowników jak i taniego kapitału mają przedsiębiorcy mikro. Ci wg BIK stanowią już 96 proc. aktywnych działalności w Polsce i generują 30 proc. PKB Polski, a liczba mikroprzedsiębiorstw wzrasta z roku na rok. Dużą grupę stanowią wśród nich transportowcy. Ta branża w 2017 roku mogła się „pochwalić” niepokojąco wysokim wzrostem liczby odnotowanych przypadków niewypłacalności sięgającym 43-procent. Podobne problemy były w branży budowlanej: na koniec pierwszego półrocza 2017 firmy budowlane miały do oddania ponad 4 mld zł, o 259 mln zł więcej niż rok wcześniej.  Ponad 25 tys. budowlanych działalności gospodarczych jest zadłużonych.

– Problemy tych branż są powszechnie znane, wiedzą o nich także banki, nic dziwnego, że o kredyt jest im szczególnie trudno. Banki zaostrzenie dla tych branż wymagań tłumaczą wzrostem ryzyka związanego z kredytowaniem. Warto zwrócić uwagę, że jeśli przy obecnie najniższych od kilku lat, stopach procentowych jest tak źle, to w przyszłości może być jeszcze gorzej, bo z pewnością stopy procentowe kiedyś pójdą w górę. Firmy faktoringowe wydają się lepiej przygotowane do radzenia sobie z tego rodzaju ryzykami, co jest możliwe przy dobrej znajomości i rozumieniu branży oraz indywidualnym podejściu przy układaniu transakcji – mówi Piotr Gąsiorowsk

Według badania Global Business Monitor 2017 reinwestowanie zysków firmy jest głównym źródłem finansowania dla przedsiębiorców z sektora MŚP – to rozwiązanie wybiera prawie połowa respondentów (43%). Najczęściej wykorzystywaną metodą finansowania zewnętrznego są kredyty bankowe (13%) i private equity (4%). Z badań wynika, że przedsiębiorcy na całym świecie planują rozwój prowadzonej działalności. Co dziesiąty badany planuje złożyć w najbliższym czasie wniosek o finansowanie zewnętrzne.

Zdaniem przedsiębiorców z 11 badanych krajów takich jak: Kanada, Republika Czeska, Francja, Niemcy, Hongkong, Holandia, Irlandia, Polska, Singapur, Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone. Aż dwie piąte (40%) uważa, że ma zapewniony bardzo dobry dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania.

Finansowanie okiem polskiego przedsiębiorcy

Liczba polskich MŚP korzystających z finansowania zewnętrznego spada. Tylko 45% respondentów zadeklarowało w badaniu Global Business Monitor 2017, że korzystało w ostatnim czasie z zewnętrznych źródeł finansowania. Jeden na pięciu (19%) badanych przedsiębiorców twierdzi, że jego wniosek został odrzucony. Prawie połowa prowadzących działalność, których wniosek o finansowanie nie został rozpatrzony pozytywnie przyznaje, że było to spowodowane niską zdolnością kredytową firmy.

– Mówiąc o źródłach finansowania przedsiębiorstwa nie możemy zapomnieć o faktoringu. 14. fala badania Bibby MSP Index pokazała, że obecnie z tego rozwiązania korzysta 10% firm z sektora MŚP w Polsce. Na podstawie wyników przedstawionych przez Polski Związek Faktorów możemy stwierdzić, że jest to narzędzie coraz częściej doceniane przez podmioty z różnych branż. Obroty instytucji faktoringowych w 2017 r. wyniosły 185 mld zł, czyli o prawie 17% więcej niż w 2016 r. – komentuje Jerzy Dąbrowski Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services. Wśród członków Polskiego Związku Faktorów Bibby Financial Services może pochwalić się 3. miejscem pod względem najwyższej liczby klientów oraz wzrostem liczby klientów w ciągu całego roku o ponad 64% – dodaje Jerzy Dąbrowski.

Sytuacja na rynku europejskim

Przykładowo zdaniem niemieckich przedsiębiorców głównym źródłem finansowania jest reinwestowanie zysków firmy – decyduje się na nie ponad połowa respondentów (58%). Aż 47% badanych uważa, że ​​dostępność wsparcia finansowego w ich kraju jest doskonała lub dobra. Zaledwie co dziesiąte przedsiębiorstwo twierdzi, że jego podanie o finansowanie zostało odrzucone. W przypadku Irlandii ponad jedna trzecia przedsiębiorców (37%) korzysta z zewnętrznych źródeł finansowanie, prowadzący biznes z tego kraju potwierdzają trudności w dostępie do nich. Aż 29% przedsiębiorców w tym kraju przyznaje, że możliwość otrzymania wparcia budżetu firmy z zewnętrznych źródeł jest utrudniona.

 

Związek Polskiego Leasingu, członek Konfederacji Lewiatan, reprezentujący polski sektor leasingowy podał, że w okresie od stycznia do końca września br. firmy leasingowe sfinansowały inwestycje polskich firm o wartości 47,9 mld zł. Dynamika branży leasingowej w tym czasie wyniosła 12,9 % r/r.

Najnowsze dane ZPL pokazują, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku branża leasingowa sfinansowała inwestycje firm o łącznej wartości niemal 50 mld zł. Ten wynik cieszy tym bardziej, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że klientami polskich leasingodawców są najmniejsze firmy. Analizy ZPL pokazują, że branża leasingowa ¾ swoich usług kieruje do mikro i małych firm, a blisko połowa usług trafia do najmniejszych firm, czyli klientów o rocznych obrotach do 5 ml zł, mających najtrudniejszy dostęp do zewnętrznego finansowania” – powiedział Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Źródła inwestycji MŚP

Dwie trzecie firm z sektora MSP deklaruje, że realizowane inwestycje finansuje z wypracowanego zysku. Co istotne przedsiębiorstwa, które wykorzystują zewnętrzne środki do finasowania swoich inwestycyjnych potrzeb, najczęściej stawiają na leasing (21,4 proc. wszystkich ankietowanych firm). W dalszej kolejności znalazły się: kredyt bankowy (20 proc.), faktoring (4 proc.), dotacje (3,8 proc.) oraz pożyczki od innych spółek (1,8 proc.) – wynika z najnowszego raportu NFG „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce”.

Cechą wyróżniającą leasing jest mocne powiązanie tego instrumentu z aktywami, które finansuje. Sfinansowane aktywa pracują na rzecz rozwoju działalności MŚP. Uważam, że to właśnie ze związku leasingu z aktywami, wynikają główne cechy tego produktu, które mają wpływ na rosnące znaczenie branży leasingowej i jej oddziaływanie na dalszy rozwój inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji sektora małych i średnich przedsiębiorstw” – podkreśla Andrzej Sugajski.

Jakie aktywa są finansowane przez branżę leasingową?

W pierwszych trzech kwartałach 2017 r., klienci firm leasingowych najczęściej finansowali pojazdy lekkie (43,9 % udział w rynku), maszyny i inne urządzenia – w tym IT (27,7%) oraz środki transportu ciężkiego tj. m.in. ciągniki siodłowe, naczepy/przyczepy, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, autobusy, samoloty, statki i środki transportu kolejowego (26,7 %). W omawianym okresie rzadziej finansowane były nieruchomości (1,1% udział w rynku).

Wyniki w grupach produktów

Podobnie jak w pierwszej połowie roku, pojazdy lekkie czyli ujmowane łącznie pojazdy osobowe i pojazdy o wadze do 3,5 tony, były dominującym aktywem finansowanym na rynku. Ma to związek z wysokim udziałem klientów z takich branż jak usługi czy handel. Od stycznia do końca września branża leasingowa sfinansowała pojazdy lekkie o łącznej wartości 21,1 mld zł, czyli o wartości 18,5 proc. większej niż przed rokiem (wówczas finansowanie wyniosło 17,8 mld zł).

Trzeci kwartał to kolejny okres, w którym obserwowaliśmy wzrost w zakresie finansowania maszyn i urządzeń. Dynamika segmentu  maszyn i urządzeń, liczonych  razem z IT (po III kw. 2017r.) wyniosła 19,4%, przy łącznym finansowaniu na poziomie 13,3 mld zł. Na dobre wyniki branży leasingowej, z której usług chętnie korzystają firmy działające w takich obszarach jak: przemysł, produkcja rolna czy budownictwo, w zakresie finansowania maszyn, wpływają fundusze unijne z nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020, uruchomione na początku bieżącego roku.

Od stycznia do końca września 2017r., branża leasingowa podpisała także nowe kontrakty, odnoszące się do takich aktywów jak m.in. ciągniki siodłowe, naczepy/przyczepy, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, autobusy, samoloty, statki czy środki transportu kolejowego, o łącznej wartości 12,8 mld zł. Nowe kontrakty w zakresie finansowania środków transportu ciężkiego, na koniec trzeciego kwartału 2017r., pozostały na zbliżonym poziomie do finansowania udzielonego w analogicznym okresie 2016r.

Warto także zaznaczyć, że na koniec września, branża leasingowa odnotowała dodatnią, 9,5 proc. dynamikę w zakresie finansowania nieruchomości. W przypadku tej ostatniej kategorii, łączna wartość nowych kontraktów wyniosła 0,5 mld zł.

Koniunktura branży leasingowej

Prognozy na koniec roku, są równie dobre jak najnowsze wyniki branży. W ostatnim kwartale roku firmy leasingowe spodziewają się przyśpieszenia aktywności sprzedażowej oraz ustabilizowania jakości portfela leasingowego. Takie wnioski płyną z badania koniunktury branży leasingowej, zrealizowanego przez Związek Polskiego Leasingu, wśród osób odpowiedzialnych za sprzedaż w firmach leasingowych. Przedstawiciele firm leasingowych oczekują wyższego poziomu finansowania dla wszystkich głównych grup środków trwałych, przy czym zdecydowanie najlepsze perspektywy rysują się – po raz kolejny – dla finansowania pojazdów lekkich.

 

 

 

Źródło: Związek Polskiego Leasingu

 

 Raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” przygotowała firma badawcza Keralla Research na podstawie badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2017 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 500 aktywnych firm zatrudniających 1-9 (mikro), 10-49 (małe) i 50-249 osób (średnie) w proporcjach oddających strukturę krajowego rynku firm z segmentu MŚP. Respondentami byli właściciele, współwłaściciele oraz osoby współzarządzające firmami.

Odsetek mikro, małych i średnich firm, które deklarują, że do finansowania bieżącej działalności wykorzystują faktoring podwoił się w ciągu zaledwie jednego roku – wynika z badań przeprowadzonych przez Keralla Research na zlecenie NFG SA. Warto też podkreślić, że przedsiębiorstwa z sektora MŚP faktoring wykorzystują nie tylko jako wsparcie codziennej działalności, ale również finansują w ten sposób inwestycje.

Z raportu „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” przygotowanego na zlecenie NFG SA wynika, że najpopularniejszym sposobem finansowania bieżącej działalności przez mikro, małe i średnie firmy jest kredyt bankowy i limit na koncie firmowym. Z tych rozwiązań korzysta odpowiednio 20,6 oraz 11,4 procent ankietowanych przedsiębiorców. Po faktoring sięga natomiast 5,6 procent badanych firm z sektora MSP.

Dla porównania, z badania przeprowadzonego w sierpniu 2016 roku również przez Keralla Research wynika, że firmy z sektora MŚP poszukując kapitału na wsparcie codziennej działalności najczęściej decydowały się na kredyt obrotowy (27,2%) oraz limit na koncie firmowym (18,2%). Korzystanie z faktoringu deklarowało wówczas zaledwie 2,8% ankietowanych.

– Coraz więcej firm, w tym także tych najmniejszych, zauważa, że kredyt w banku czy limit na koncie to nie są jedyne opcje, jakie mają do dyspozycji. Kierunek zmian jeśli chodzi o finansowanie działalności przez MŚP nie jest więc dużym zaskoczeniem. Zaskakiwać może natomiast skala wzrostu popularności faktoringu. Dwukrotny wzrost zainteresowania tym rozwiązaniem wśród mikro, małych i średnich firm w ciągu zaledwie roku to znakomity rezultat – ocenia Jacek Obłękowski, prezes NFG SA, a wcześniej wieloletni wiceprezes PKO BP.

Jednocześnie warto zauważyć, że w ciągu roku wyraźnie wzrosła liczba firm, które deklarują, iż prowadząc bieżącą działalność nie wspierają się żadnymi zewnętrznymi środkami. Przed rokiem taką odpowiedź zaznaczyła co druga badana firma z sektora MŚP. Obecnie taką deklarację składa siedem z dziesięciu ankietowanych firm. To z jednej strony efekt dobrej koniunktury w polskiej gospodarce, ale również skutek ogólnej niechęci części przedsiębiorców do pożyczania pieniędzy.

Co jednak byłoby w sytuacji pojawienia się konieczności sięgnięcia po zewnętrze środki na bieżące potrzeby? Spośród firm, które obecnie finansują codzienną działalność wyłącznie zyskami, aż 44 proc. zdecydowałoby się wówczas na kredyt w banku, a niemal 18 proc. skorzystałoby z limitu w koncie firmowym. Kolejne odpowiedzi to dotacja (4,8%), faktoring (4%) oraz pożyczka od znajomych bądź rodziny (4%). Co ciekawe, aż 22,5% firm zaznaczyło odpowiedź „nie wiem, trudno powiedzieć”.

– Wśród najmniejszych firm w Polsce wciąż jest wiele takich, które swoją działalność prowadzą i rozwijają wyłącznie przy wykorzystaniu wypracowanych zysków. Często wręcz chronią się przed zewnętrznym finansowaniem. Najlepiej podsumowuje to opinia jednego z przedsiębiorców, który w trakcie badania zadeklarował „jakbym musiał sięgnąć po kredyt, to wolałbym przyjąć więcej zleceń, aby go nie brać” – wyjaśnia Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Własne środki służą przedsiębiorcom nie tylko do prowadzenia codziennej działalności. Około 2/3 firm z sektora MŚP deklaruje, że wyłącznie z wypracowanych zysków finansuje nawet inwestycje firmy. Te, które wykorzystują zewnętrzne środki, najczęściej stawiają na leasing (21,4% wszystkich ankietowanych firm), kredyt bankowy (20%), faktoring (4%), dotacje (3,8%) oraz pożyczki od innych spółek (1,8%).

– Faktoring, szczególnie ten oferowany przez Internet, to nie tylko opcja na krótkoterminowe problemy z płynnością, kiedy kluczowe dla przedsiębiorcy są jego główne cechy, czyli szybkość pozyskania pieniędzy, minimum formalności i atrakcyjna cena. To również rozwiązanie, które może być wykorzystywane do rozwijania biznesu. Myślę, że liczba firm stosujących je w celach inwestycyjnych będzie w najbliższych latach rosła – uważa Jacek Obłękowski.

Raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” powstał na podstawie badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2017 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 500 aktywnych firm zatrudniających 1-9 (mikro), 10-49 (małe) i 50-249 osób (średnie) w proporcjach oddających strukturę krajowego rynku firm segmentu MŚP. Respondentami byli właściciele, współwłaściciele oraz osoby współzarządzające firmami. Powyższa informacja jest pierwszą z cyklu publikacji dotyczącego finansowania działalności przez mikro, małe i średnie firmy w Polsce.

 

Źródło; KRD

Każdemu przedsiębiorcy przyświeca jeden cel. Jest nim generowanie przychodów, by móc realizować misję i wizję prowadzonej firmy. Niestety polskie przedsiębiorstwa coraz częściej dosięga problem braku płynności finansowej. Jak zatem zadbać o firmowe finanse?

Z Europejskiego Raportu Płatności 2017, przeprowadzonego przez Intrum Justitia, wynika, że 52 proc. polskich firm zostało zmuszonych do akceptacji dłuższych terminów płatności. Konsekwencją takich sytuacji jest zachwianie firmowego budżetu. Podpowiadamy, jak odpowiednio zarządzać finansami w przedsiębiorstwie oraz w jaki sposób uchronić się przed niewypłacalnością kontrahentów.

Dokumentacja i archiwizacja

Podstawą zarządzania firmowymi finansami jest odpowiednie udokumentowanie nawet najmniejszego wydatku lub przychodu. To pozwala na odpowiednie przygotowanie zestawienia zysków i strat. Istotne jest również odpowiednie zarchiwizowanie tych dokumentów. Szczegółowe opisanie i skatalogowanie wszelkich faktur to podstawa dobrze funkcjonującego biznesu. Dzięki temu nie będziemy mieć problemu z odnalezieniem odpowiednich dokumentów w przypadku kontroli czy tworzenia np. rocznych bilansów. Ułatwia to również sprawdzenie, ile na danym projekcie zarobiliśmy. To z kolei pozwala określić rentowność podobnych zleceń, które możemy otrzymać w przyszłości.

Analiza, analiza, analiza…

Prowadząc własną działalność nie możemy zapomnieć o wyciąganiu wniosków ze spływających do nas raportów. – Prezes choćby nawet najmniejszego przedsiębiorstwa nie może skupiać się jedynie na stanie firmowego konta. Przede wszystkim powinien zwrócić uwagę na raporty dotyczące sprzedaży. To na ich podstawie możemy określić dynamikę finansową firmy, która jasno określa czy nasz biznes przynosi zyski, czy zaczyna generować straty – radzi Agnieszka Surowiec, ekspert z firmy Intrum Justitia, specjalizującej się w dostarczaniu usług poprawiających płynność finansową przedsiębiorstwa. Warto również poddać analizie rentowność naszej firmy. Przyjrzyjmy się więc po kolei – rentowności danego projektu, poszczególnych działów oraz całej spółki. To najłatwiejszy sposób na ochronę przed finansowym kryzysem.

Zabezpieczenie finansów gwarancją sukcesu

Przedsiębiorcy mogą chronić finanse firmy na wiele sposobów. Jednym z podstawowych zabezpieczeń jest stosowanie przedpłaty. Takie rozwiązanie pozwala na znaczne ograniczenie strat związanych z nieotrzymaniem na czas zapłaty za wykonaną usługę czy wysłany produkt. Wśród innych zabezpieczeń można wymienić takie środki, jak: faktoring, gwarancje bankowe czy ubezpieczenie wierzytelności. Przydatne jest również wdrożenie systemu monitoringu faktur. Polega to na stałej kontroli stanu należności, jak również na przypominaniu klientom o zbliżającym się terminie zapłaty za fakturę. – Bez względu na stosowane zabezpieczenia każdy przedsiębiorca powinien pamiętać, że podstawą jest określenie jasnych zasad dotyczących płatności i egzekwowania należności. Przed podpisaniem umowy porozmawiajmy z naszym klientem. W przypadku, gdy będzie deklarował, że podany termin płatności jest dla niego zbyt krótki zastanówmy się nad jego wydłużeniem – wyjaśnia Agnieszka Surowiec. W przypadku, gdy mimo takich działań prewencyjnych nie otrzymamy na czas należnej zapłaty nie warto zwlekać z rozpoczęciem procesu windykacji. Szybka reakcja pozwala na skuteczne odzyskanie należności.

Zwrot kosztów dochodzenia należności

Zgodnie z obowiązującą dyrektywą Unii Europejskiej w sprawie nieterminowych płatności możemy ubiegać się o zwrot kosztów dochodzenia należności. – Według unijnej dyrektywy wierzyciel ma prawo do naliczenia tzw. rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. Rekompensata jest to ryczałtowa kwota, która stanowi równowartość 40 euro. W celu dochodzenia rekompensaty, wierzyciel nie musi wykazywać, że poniósł faktycznie jakiekolwiek koszty dochodzenia należności – wyjaśnia ekspert Intrum Justitia. Należy również podkreślić, że możemy starać się o wyższą rekompensatę. – W przypadku, gdy koszty odzyskania należności przekroczą kwotę stałej rekompensaty, wierzyciel ma możliwość uzyskania na drodze sądowej zwrotu wydatków. Musi jedynie przedstawić odpowiednie dokumenty, które potwierdzą, że proces odzyskania należności przewyższył wysokość ustalonej rekompensaty – dodaje Agnieszka Surowiec.

Dbając o odpowiedni przepływ funduszy w naszej firmie powinniśmy przede wszystkim poddać szczegółowej analizie wszelkie spływające do nas raporty finansowe. Nie możemy również zapomnieć o odpowiednim udokumentowaniu wszelkich wpływów i wydatków. W przypadku, gdy kontrahenci zalegają z płatnością za wystawioną fakturę, należy jak najszybciej podjąć odpowiednie kroki. Pamiętajmy, że zbyt długie oczekiwanie na dokonanie płatności znacząco zmniejsza szanse na otrzymanie całej należnej nam kwoty.

 

Źródło; Intrum Justitia,

Wzrost ryzyka kredytowania małego biznesu

Z najnowszej ankiety Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że w drugim kwartale tego roku zaostrzeniu uległy warunki udzielania krótkoterminowych pożyczek dla małych i średnich przedsiębiorstw. Z jednej strony wzrosły pozaodsetkowe koszty kredytu, a z drugiej skróceniu uległ maksymalny możliwy czas kredytowania. Banki zaostrzenie wymagań tłumaczą wzrostem ryzyka związanego z kredytowaniem małego biznesu, w szczególności kilku branż. Tradycyjnie do tych szczególnie mocno prześwietlanych przez instytucje finansowe należą budowlanka, transport, ostatnio także IT. Zawieszanie działalności, księgowość prowadzona w formule ryczałtu, a przede wszystkim strata na koniec roku zazwyczaj dyskwalifikują w oczach bankowców przedsiębiorców starających się o finansowanie.

Gdzie bank nie może…

Z tej samej ankiety NBP wynika, że banki odczuły zwiększenie się popytu na kredyty dla firm. Korzystają na tym inne instytucje finansowe, do których przedsiębiorcy zwracają się po środki na bieżącą działalność lub inwestycje. Niepokoju wyrażonego przez banki w ankiecie nie odczuwa branża faktoringowa, również zajmująca się finansowaniem działalności MSP.

– Nie podzielam obaw banków, my aktualnie nie wprowadzamy żadnych zaostrzeń warunków finansowania przedsiębiorstw. Oczywiście spośród zgłaszających się do nas są firmy mniej i bardziej stabilne, ale przy rzetelnej ocenie można zminimalizować ryzyko i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy finansowanie takiego podmiotu będzie rodziło problemy. Niezależnie od reakcji banków na bieżącą sytuację, firmy faktoringowe, takie jak nasza, zawsze w większym stopniu zwracają uwagę na kontrahentów naszego klienta i zawarte kontrakty, niż na bieżące zadłużenie w ZUS lub US, czy też krótki okres działalności przedsiębiorstwa – mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

Pieniądze pożyczone vs własne zarobione

Inny system oceny czy przedsiębiorca zasługuje na finansowanie i czy jego wsparcie nie niesie ryzyka, przynosi korzyści branży faktoringowej, która z roku na roku ma większy udział w finansowaniu firm. Jeszcze 10 lat temu udział był śladowy i niemal niezauważalny. Obecnie z takiej formy finansowania korzysta nawet 10% przedsiębiorców, a wzrost obrotów branży faktoringowej osiąga dwucyfrowe wskaźniki. Od stycznia do czerwca 2017 branża faktoringowa sfinansowała wierzytelności przedsiębiorców o łącznej wartości 83,6 mld zł. To wzrost o 13,6% w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku (dane Polski Związek Faktorów – PZF).

– Obawy banków przed finansowaniem MSP zmuszają przedsiębiorców do poszukiwania innych źródeł finansowania. Naturalnym wyborem stają się firmy faktoringowe, które są relatywnie tańsze od firm pożyczkowych, a jednocześnie bardziej elastyczne w analizie, oczekiwanych zabezpieczeniach, a także już na etapie wykonywania umowy (finansowania konkretnych faktur). Właśnie elastyczność na każdym etapie współpracy z klientem uważam za nasz największy atut. Jednocześnie ciągle pracujemy nad tym, aby nasza oferta była jeszcze lepiej dopasowana do potrzeb i możliwości MSP. Od kilku lat intensywnie rozwijamy również siły sprzedażowe i analityczne, żeby nadążyć za potrzebami przedsiębiorców z grupy MSP – Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

W przypadku finansowania za pomocą faktoringu wypłacane są środki, które przedsiębiorca już zarobił i wystawił na nie niekwestionowaną przez odbiorcę fakturę, jednak zmuszony jest długo czekać na przelew. Faktoring zmniejsza ten czas do kilkudziesięciu godzin.

Według Polskiego Związku Faktorów w II kwartale 2017 r. branża odnotowała wzrost wartości fakturowanych należności o 13% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Bibby Financial Services zwiększyło liczbę klientów o ponad 17% oraz odczuło wzrost zainteresowania faktoringiem krajowym i eksportowym pełnym w porównaniu rok do roku.

Polski Związek Faktorów odnotował wzrost obrotów z faktoringu pełnego krajowego – o 23%, faktoringu niepełnego krajowego – o 5% oraz z pełnego eksportowego – o 18%. Spadły natomiast obroty z faktoringu niepełnego eksportowego – o 9%.

Bibby Financial Services w II kwartale 2017 r. względem analogicznego okresu w 2016 r. odnotowało wzrost zainteresowania faktoringiem eksportowy pełnym – o prawie 125% oraz faktoringiem krajowym pełnym – o ponad 9%.

Faktoring cieszy się coraz większą popularnością wśród przedsiębiorców. Świadczy o tym m.in. wzrost przeprocesowanych przez Bibby Financial Services faktur w II kwartale 2017 r. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku – wskazuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Z analizy Polskiego Związku Faktorów obejmującego II kwartał 2017 r. wynika, że najbardziej zainteresowane usługami faktoringowymi były firmy z branży spożywczej, chemicznej i metalowej. Deklarowały one, że faktoring jest dla nich nie tylko źródłem finansowania, ale także sposobem na zminimalizowanie ryzyka niewypłacalności kontrahentów.

W II kwartale 2017 r. liczba klientów korzystających z usług faktorów należących do Polskiego Związków Faktorów wzrosła o 18% względem ubiegłym roku. W Niemczech, mimo mniejszego wzrostu z obrotu fakturami niż w Polsce, możemy zauważyć aż 70% wzrost klientów faktorów zrzeszonych w Deutscher Factoring Verband e., V. Porównując sytuację na rynku faktoringowym w Polsce i Niemczech, możemy stwierdzić, że polski sektor może rozwinąć się równie dynamicznie na przestrzeni kilku lub kilkunastu najbliższych lat – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

W II kwartale 2017 r. klienci firm faktoringowych korzystali przede wszystkim z usług faktoringu bez regresu, które wygenerowały prawie 45% łącznych obrotów rynku.

 

Źródło: Bibby Financial Services Sp. z o.o.

Rozwój przedsiębiorstwa i rosnąca liczba wystawianych faktur przychodowych oznacza też zwiększone zapotrzebowanie na bieżące środki i gotówkę. Kiedy jej brakuje firma wpada w kłopoty i wstrzymuje inwestycje, a czasem nawet wypłaty, chyba że zna sposoby zamiany należności na gotówkę.

Połowa firm w Polsce otrzymuje zapłatę za towar lub usługi z ponad 60-dniowym opóźnieniem (dokładnie 48 proc. wg badania Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor). Przedsiębiorcy w dodatku nie są nastawieni optymistycznie co do zmiany tej sytuacji w niedalekiej przyszłości.

Dla wielu małych i średnich firm dwa miesiące oczekiwania na własne, zarobione już pieniądze to horyzont czasowy niemożliwy do zaakceptowania. To skłania je do szukania rozwiązań pośrednich. Na szczęście, z roku na rok, dostęp małych i średnich przedsiębiorstw borykających się z brakiem płynności finansowej, do różnych form finansowania jest coraz szerszy, a możliwości coraz większe.

Bank (czasem) pomoże

Sposobów pozyskania gotówki odpowiadającej należnościom na papierze jest kilka. Najlepiej znanym i najszerzej stosowanym jest kredyt na rachunku bieżącym służący do finansowania kapitału obrotowego. Szeroka dostępność usług bankowych i możliwość przebierania w ofertach to plusy takiego rozwiązania, ale są też wady. Taki kredyt jest dość drogi, a trzeba też pamiętać, że zmniejsza zdolność przedsiębiorcy do zaciągania kolejnych zobowiązań. W dodatku nie każda firma kredyt dostanie, dotyczy to szczególnie tych, rozpoczynających swoją biznesową drogę.

Innym rozwiązaniem jest kredyt ratalny, odpowiedni w przypadku inwestycji gwarantującej stabilne wpływy gotówkowe. Chociaż wady są podobne, jak przy większości innych form zaciągania zobowiązania kredytowego w instytucji finansowej, kredytem posiłkuje się ponad połowa  przedsiębiorców.

Gotówka za 3 miesiące… lub jutro

Dla firm, które mają dosyć regularne i przewidywalne spłaty należności oraz solidnych kontrahentów, korzystniejszym rozwiązaniem jest faktoring. To usługa polegająca na wykupie od przedsiębiorstwa przez wyspecjalizowaną instytucję finansową należności z tytułu sprzedaży towarów lub usług. Dzięki temu faktorant (czyli firma) otrzymuje gotówkę na poczet swoich faktur zaraz po ich wystawieniu – zazwyczaj w ciągu doby. Przy faktoringu najważniejszy jest kontrahent, więc to dobre rozwiązanie dla firm, które posiadają już stałych odbiorców (usług bądź produktów), a nie chcą wiązać się kredytami kupieckimi.

– To rozwiązanie pozwala na szybkie odzyskanie gotówki przedsiębiorcy zamrożonej u kontrahenta. Blokowanie jej na 60 czy 90 dni jest dla wielu firm nieakceptowalne ze względu na ryzyko utraty  płynności. Ostatecznie każdy prowadzący działalność gospodarczą sam wie najlepiej, jak najskuteczniej obracać własnymi pieniędzmi, tak aby zapewnić firmie stabilność i zyski. Przy faktoringu przedsiębiorca otrzymuje gotówkę za fakturę z odległym terminem zapłaty i w zasadzie dla niego temat się kończy, gdyż to faktor nadzoruje spłatę i przelew od kontrahenta. Instrumenty, takie jak możliwość kilkukrotnej zmiany wysokości limitu finansowania w trakcie trwania umowy pozwalają na dostosowanie produktu do potrzeb konkretnego klienta i dodatkowo zwiększają komfort – mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

Dzięki usłudze faktoringu, pieniądze z wystawionych przez firmę faktur z odroczonymi terminami, trafiają na jej konto, nawet w ciągu 24 godzin. Z usług faktorów korzysta już co dziesiąty przedsiębiorca z sektora MŚP, a rynek usług faktoringowych ma duży potencjał i eksperci spodziewają się, że coraz więcej przedsiębiorców będzie się do tej formy finansowania przekonywało.

Dobra koniunktura gospodarcza przyczynia się do wzrostu zainteresowania usługami faktoringowymi, a korzystanie z nich to dla wielu przedsiębiorców to wyraz dalekowzroczności w rozwoju własnego biznesu – ocenia Piotr Gąsiorowski z eFaktor.

Instrumenty pozwalające na zamianę należności na gotówkę są dostępne na rynku, ale mały i średni biznes wpada w spiralę zadłużenia z powodu braku wiedzy na temat finansowania inwestycji. Przedsiębiorca skupiony na zasadniczej części swojego biznesu nie zawsze ma czas i energię, żeby przeanalizować możliwości finansowania. Najważniejsza jest właściwa ocena instrumentu finansowego pod względem zyskowności planowanych inwestycji lub możliwości spłaty rat w późniejszym terminie.

Źródło: Brandscope

Z raportu Startup Poland wynika, że w Polsce w 2016 roku działało ok. 2,7 tys. startupów, aż 3/4 z nich ma w planach aplikowanie o kapitał zewnętrzny. Prawie 1/4 respondentów, którzy pozyskują kapitał ze źródeł zewnętrznych wskazuje, że skorzystało z dotacji z Unii Europejskiej, 22% ankietowanych zdecydowało się na fundusz Venture Capital, a 17% na pomoc aniołów biznesu. Alternatywą dla poczatkujących przedsiębiorców, którzy szukają źródła finansowania, jest faktoring.

Faktoring – pewne źródło finansowania

Przed problemem ze zdobyciem finansowania stają zarówno start-upy technologiczne, jak i początkujący producenci oraz dystrybutorzy nowych, niszowych artykułów. Zarówno na początku działalności, jak i podczas procesu rozwoju, potrzebują środków finansowych. Warto zwrócić uwagę, że połowa przedsiębiorców objętych raportem Startup Poland deklaruje, że finansowała działania firmy wyłącznie ze środków własnych. Aż 63% start-upów zapytanych o bieżące potrzeby wskazuje kapitał, a 42% respondentów odczuwa potrzebę zdobycia kontaktów biznesowych.

Faktoring to finansowanie również dla małych, dopiero startujących firm, którym zależy na usprawnieniu płynności finansowej. Rozpatrując wniosek i przyznając limit faktoringowy, oceniamy całokształt prowadzonych aktywności oraz weryfikujemy kontrahentów, z którymi współpracuje przedsiębiorstwo. Jeżeli początkująca firma współpracuje z rzetelnymi odbiorcami, może uzyskać faktoring bez względu na doświadczenie na rynku. Doceniamy przedsiębiorców z potencjałem, którzy mają odważne pomysły a my chętnie je finansujemy – komentuje Wioletta Zabłocka, Kierownik ds. Finansowania Biznesu w Bibby Financial Services.

Metoda na problemy z płynnością finansową

Jednym z wyzwań dla firm, które dopiero rozpoczynają działalność, a które ograniczają ich możliwości rozwoju, są długie terminy płatności. Faktoring jest źródłem finansowania na podstawie faktur wystawionych za sprzedaż towaru lub realizację usługi.

Faktoring znacznie różni się od kredytu, ponieważ opiera swoją działalność na udostępnieniu przedsiębiorcom środków pozyskanych z wystawionych faktur. Dzięki temu przedsiębiorcy w początkowym etapie prowadzenia działalności nie muszą troszczyć się o płynność finansową, mogą zająć się pozyskiwaniem nowych klientów oraz rozwojem firmy. Wśród klientów Bibby Financial Services bardzo liczną grupę stanowią firmy transportowe. W ostatnim czasie obserwujemy w tej branży tendencję do zakładania nowych firm przez doświadczonych transportowców, którzy mają już sieć kontaktów i mogą liczyć na współpracę ze sprawdzonymi kontrahentami – dodaje Wioletta Zabłocka.

Ekspansja z faktorem

Wśród respondentów raportu Startup Poland aż 47% to eksporterzy, którzy więcej niż połowę swojego przychodu zdobywają współpracując z zagranicznymi kontrahentami.

Ekspansja na rynki zagraniczne wiąże się z większym ryzykiem, właśnie dlatego przedsiębiorcy poszukują sprawdzonych partnerów finansowych. Faktoring eksportowy jest narzędziem dedykowanym firmom, które planują podjąć współpracę z takimi partnerami. Przy tej usłudze finansowanie połączone jest z weryfikacją odbiorców zagranicznych oraz doradztwem prawno-podatkowym. Wielu naszych klientów zgłosiło się po faktoring, jako start-upy lub mikrofirmy – ten rodzaj finansowania umożliwił im sprawny rozwój firmy.  Dzięki wsparciu faktora przedsiębiorca może czuć się bezpieczniej podejmując współpracę z nowymi klientami – komentuje Wioletta Zabłocka, Kierownik ds. Finansowania Biznesu w Bibby Financial Services.

 

Źródło: Bibby Financial Services

Polscy przedsiębiorcy są najmniej sumienni w Europie, jeśli chodzi o regulowanie zobowiązań, a zatory płatnicze są zmorą krajowego biznesu. Długie terminy zapłaty, a tym bardziej nie dotrzymywanie tych wcześniej ustalonych, to w naszym kraju prawdziwa plaga. W Polsce przedsiębiorstwo, które płaci w terminie to rzadkość, dla porównania w Niemczech robi tak 8 na 10. 78 proc. polskich firm otrzymuje płatności nawet 30 dni po terminie, a jedna na dziesięć faktur jest płacona nawet 4 miesiące po terminie. Takie realia zmuszają do szukania finansowania pomostowego, które pozwoli przedsiębiorcy znacznie szybciej otrzymać należne mu pieniądze z wystawionej i niekwestionowanej faktury.

Dla części przedsiębiorców to wyraz perspektywicznego myślenia i planowania rozwoju, dla innych konieczność i ratunek przed bankructwem. Faktoring, czyli mechanizm polegający na przelewie należności z faktury od razu po jej wystawieniu, ale przez podmiot trzeci, zwiększa bezpieczeństwo obrotów handlowych. W Europie zach. faktoring działa od dawna, u nas szybko się rozwija. Napędzają go naturalne mechanizmy wolnorynkowe polegające na zabezpieczaniu potrzeb małych i średnich przedsiębiorców – Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

Od stycznia do czerwca 2017 branża faktoringowa sfinansowała w Polsce wierzytelności przedsiębiorców o łącznej wartości 83,6 mld zł*. To wzrost o 13,6% w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku. Z faktoringu skorzystało już 8,1 tys. przedsiębiorców (wzrost o 12,5% rok do roku), którzy sfinansowali w ten sposób blisko 4 miliony faktur. Co roku blisko tysiąc firm więcej korzysta z faktoringu.

Dobra koniunktura w gospodarce przyczynia się do wzrostu zainteresowania usługami faktoringowymi. Zwiększanie zakresu prowadzonej przez firmy działalności oraz wzrost sprzedaży produktów i usług, w naturalny sposób powoduje zwiększenie liczby i wartości wystawionych faktur. Jeśli ich zapłata przeciąga się, firmy zmuszone są szukać zastępczych środków do wykorzystania na bieżącą działalność. Szybszy dostęp do gotówki podnosi ich konkurencyjność.

– Nabywca usługi czy towarów co do zasady nie musi wyrażać zgody na pośrednictwo faktora, chyba że zastrzegł to sobie w umowie (zakaz cesji). Coraz rzadziej takie podmioty odmawiają zgody na faktoring, gdyż nie wiąże się to dla nich z żadnymi dodatkowymi obciążeniami czy innymi utrudnieniami. Wyjątkiem są duże firmy, wykorzystujące swoją dominację nad często niewielkim kontrahentem, który ma wówczas utrudniony dostęp do finansowania. Z drugiej strony zdarza się jednak, że sami odbiorcy towarów i usług wspierają kontrahenta w rozmowach z faktorem, bo faktoring poprawia również ich płynność. Aktualnie już co 10 przedsiębiorca korzysta z faktoringu, a najbardziej w takiej metodzie finansowania cenią sobie elastyczność i łatwość procesowania wniosków. Zwiększanie płynności firm poprzez przekazywanie im środków pieniężnych pozwala im na stabilny rozwój, inwestycje i ekspansję – wyjaśnia Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

Usługami faktoringowymi najbardziej zainteresowane są dziś firmy z branży spożywczej, chemicznej i metalowej. Z badania „Barometr EFL” wynika, że z usług firm faktoringowych korzysta już co dziesiąty przedsiębiorca z sektora MŚP. Po faktoring najczęściej sięgają firmy średnie. Rynek usług faktoringowych ma duży potencjał i kolejne lata powinny być dalszym okresem dynamicznego rozwoju faktoringu w Polsce.

 

Wypowiedź: Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

Co dwudziesta ankietowana firma podczas 13. fali badania Bibby MSP Index zetknęła się z się w ostatnim półroczu z przypadkiem niewypłacanego kontrahenta. Wśród połowy firm, które spotkały się z tym problemem, prawie 41% zwraca uwagę, że takie sytuacje zdarzały się jednak częściej w poprzednich lat. Podczas badania udało się określić, że prawie 60% respondentów uważa, że poziom ich płynności finansowej w najbliższej przyszłości pozostanie bez zmian, zaledwie 18% twierdzi, że się poprawi.

Podczas 13. fali badania Bibby MSP Index, udało nam się określić, że 73% badanych firm próbuje przeciwdziałać opóźnieniom w płatnościach. Nadal główną metodą zabezpieczania się przed nimi – 61% wskazań – jest sprawnie działający dział księgowy monitorujący i pilnujący należnych zaległości.

Ponad 18% ankietowanych deklaruje, że posiada dedykowany dział kontrolingu, a w przypadku ponad 11% respondentów to właściciel firmy osobiście kontaktuje się z opóźniającymi się kontrahentami. Zadziwiające jest to, że w przypadku stałych i „dużych” kontrahentów tolerowane są opóźnienia. Największą bolączką przedsiębiorców jest niska świadomość ich kontrahentów, o tym jak istotna jest terminować i płynność finansowa dla całej gospodarki. Jedna nieopłacona faktura może prowadzić do ciągu negatywnych konsekwencji dla kilku – lub nawet kilkunastu – przedsiębiorców – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Ponad 52% przedsiębiorców zabezpiecza się przed niewypłacalnymi kontrahentami przez weryfikację potencjalnych klientów przed podpisaniem umowy. Korzysta przy tym z KRD lub innego biura informacji gospodarczej.

Przedsiębiorcy, którzy poszukują elastycznego źródła finansowania i chcą terminowo otrzymywać płatności za sprzedaż swoich towarów lub usług powinni zastanowić się na faktoringiem. Ta usługa nie tylko zabezpiecza właścicieli firm przed ryzykiem niewypłacalności swoich kontrahentów, ale również pozwala rozszerzyć działalność o nowe rynki zbytu. Przedsiębiorca, który planuje zacząć proponować swoje usługi i produkty za granicą może liczyć na wsparcie faktora, który nie tylko zapewni płynność finansową firmie, ale również sprawdzi potencjalnego klienta, weryfikując jego wypłacalność i tym samym zmniejszając ryzyko nieudanej współpracy. Analizując kwartalne wyniki Polskiego Związku Faktorów możemy zauważyć wzrost liczby klientów Bibby Financial Services oraz zainteresowania faktoringiem pełnym wśród przedsiębiorców zajmujących się eksportem, porównując analogiczny okres w ubiegłym roku odczuliśmy dynamikę wzrostu rzędu prawie 125% – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Ponad połowa ankietowanych jako główny sposób zabezpieczania się przed niewypłacalnymi kontrahentami wskazała weryfikację klienta w KRD lub BIG przed podpisaniem umowy, 14% respondentów deklaruje, że ubezpiecza transakcje.

 

Źródło: Bibby Financial Services

Od stycznia do czerwca 2017 branża faktoringowa sfinansowała wierzytelności przedsiębiorców o łącznej wartości 83,6 mld zł. To wzrost o 13,6% w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku.

Z faktoringu skorzystało już 8,1 tys. przedsiębiorców, czyli o 12,5% więcej w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Faktorzy sfinansowali blisko 4 miliony faktur.

W rzeczywistości zarówno obroty jak i ilość korzystających firm i sfinansowanych faktur są jeszcze  większe, bo duża część faktorów pozostaje poza związkiem (Polski Związek Faktorów – PZF), a ich łączny wynik nie jest znany.

Poza klasycznym faktoringiem niepełnym rośnie popularność pełnego (zabezpieczający faktoranta w przypadku niezrealizowania płatności ze zgłaszanej faktury przez kontrahenta) i eksportowy wspierający zagraniczną ekspansję polskich przedsiębiorców.

Powody rosnącej popularności faktoringu:

  • szybkość i jakoś usługi,
  • rosnąca dostępność faktoringu – ze względu na rozbudowę sieci sprzedaży w całym kraju i dostosowywanie oferty do mniejszych podmiotów,
  • rosnąca świadomość usługi u przedsiębiorców,
  • osiągalność usługi dla nowych na rynku firm (które nie dostaną kredytu inwestycyjnego),
  • spadające koszty usługi (ze względu na rosnącą konkurencję wśród dostawców),
  • pogłębiające się zaległości i opóźnienia płatności faktur (już ponad 19 mld zaległości przedsiębiorstw).

I półrocze w faktoringu

Wieloletni dynamiczny wzrost branży i usługi faktoringowej przyciąga do niej nie tylko przedsiębiorców, ale i inwestorów. Od kilku lat, a szczególnie w ostatnim czasie, zauważalne jest dedykowanie produktów faktoringowych dla poszczególnych segmentów przedsiębiorstw, a nawet branż. Rosnąca konkurencja pomiędzy faktorami zaczyna wpływać i wywierać presję na wysokość marży. W efekcie koszty faktoringu są coraz korzystniejsze dla przedsiębiorców.

W pierwszym półroczu duża część firm faktoringowych poprawiała swoje ofert dla MSP, a nawet dla konkretnych branż tradycyjnie będących odbiorcami usług faktoringowych (12% – to firmy spożywcze, 10% – firmy chemiczne, 9% – działające w handlu hurtowym).

Ten proces będzie trwał w dalszym ciągu. Atrakcyjną, a nie w pełni zagospodarowaną grupą dla faktorów jest np. branża transportowa – po drogach Europy jeździ nawet 200 tys. polskich ciężarówek, branża daje zatrudnienie blisko milionowi osób w Polsce, a problemy z długimi terminami zapłaty są tutaj powszechne.

W zakresie dostosowania oferty i edukowania przedsiębiorców jest ciągle wiele do zrobienia, bo jak wynika z badania Keralli Research (przeprowadzonego wśród 600 firm na zlecenie Narodowego Funduszu Gwarancyjnego) chociaż co druga firma z sektora MSP korzysta z produktów finansowych, to tylko 3 proc. używa faktoringu. Chociaż liczba ta wydaje się istotnie niedoszacowana (inne badania pokazują, że nawet 11% firm korzystało z faktoringu), to jednak wskazuje to na dużą ilość pracy do wykonania przez faktorów, ale i ogromne możliwości wzrostu usługi.

Czego mogą się spodziewać faktorzy i korzystający z niego przedsiębiorcy w przyszłości

MŚP wytwarzają prawie 70% PKB, zatrudniają ponad 70% zatrudnionych Polaków. Zakładając, że ¾ tych podmiotów nie ma żadnej zdolności kredytowej, a finansujących cały rozwój ze środków własnych jest kilka – kilkanaście procent, ich oczy będą zwracały się ku faktoringowi. Poziom świadomości usługi w większości krajów Europy Zachodniej i procent przedsiębiorców korzystających tam z faktoringu jest znacznie wyższy niż w Polsce.

Faktoring jest optymalnym sposobem pozyskiwania środków obrotowych przez małe i średnie przedsiębiorstwa, którym banki niechętnie udzielają kredytów. Dla faktorów najważniejsza jest ocena kontrahenta i kontraktu, a najważniejszym zabezpieczeniem cesja wierzytelności. Rozwiązania w ramach usług faktoringowych są dopasowywane w taki sposób, aby pomóc przedsiębiorcy szybko uzyskać bieżącą płynność finansową.

Prawdopodobnie najszybciej będą rozwijać się mali faktorzy pozabankowi, bo ich oferta jest dostępna dla najszerszej grupy odbiorców, a różnice w kosztach finansowania nie będą odgrywać decydującej roli. Faktorzy związani z bankami stawiają zazwyczaj wyższe wymagania, raczej nie wykupują też pojedynczych wierzytelności, wolą pakiety faktur, oczekują większej ilości kontrahentów zgłaszanych do faktoringu. Najwięksi faktorzy nie są też zdeterminowani, żeby eksplorować dolne rejony MSP, co również premiuje mniejszych faktorów, szczególnie tych dynamicznie rozwijających własne i partnerskie sieci sprzedaży.

Konsolidacja branży wokół największych graczy to jeszcze dosyć odległa perspektywa.

Autor: Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

 

Firmy mają 19 mld do oddania

  • Mniej niż co drugie przedsiębiorstwo płaci w Polsce w terminie, dla porównania w Niemczech 8 na 10.
  • Zaległości firm wobec banków i kontrahentów to już 19 mld złotych.
  • Pomimo wzrostu PKB i dobrej sytuacji w gospodarce należności firm wobec ich kontrahentów rosną zamiast maleć.

Zatory płatnicze to jeden z największych problemów polskiej gospodarki. Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że zaległości firm wobec kontrahentów i banków wynoszą już 19 mld zł.

Biznes najlepiej robić z Duńczykiem

Najbardziej komfortowo (i uczciwie) według raportu Bisnode działają firmy duńskie, aż 86,5% z nich płaci zobowiązania w terminie. Robi tak też 8 na 10 przedsiębiorstw w Niemczech. Szybciej od nas płacą też Węgrzy (55% terminowych rozliczeń). W Polsce ustaleń dotyczących terminu płatności dochowuje znacznie mniej niż połowa firm (jeszcze gorzej jest we Francji, Grecji czy Portugalii). W 2016 r. nad Wisłą w terminie zapłacono 43,5 proc. faktur. To podobnie jak w 2015 roku, ale wzrosła liczba najmocniej opóźnionych płatności. W ubiegłym roku, aż 12% faktur zapłacono 120 (lub więcej) dni po terminie określonym na dokumencie. W tym zakresie „przodujemy” w całej Europie. Od Grecji, gdzie tylko 4,1% faktur jest przeciąganych ponad 120 dni, czy Portugalii (6,6%) moglibyśmy się uczyć terminowości. W Polsce w ciągu dwóch lat, od 2014 roku, zanotowano wzrost udziału płatności z najdłuższym terminem – o 4 pkt. proc.

– Nazwałbym to raczej pogłębieniem się problemów trapiących polski biznes od lat. Nie dość, że więcej niż co drugi przedsiębiorca nie płaci w terminie, to jeszcze co dziesiąty na pieniądze każe czekać ponad 120 dni. To 4 miesiące od wykonania pracy czy wyprodukowania towaru! Wiele firm, szczególnie o krótkim stażu, bez ugruntowanej pozycji i dużej ilości rezerwowych środków na rachunku, ma kłopoty z przetrwaniem w takich realiach. Dlatego coraz popularniejsze są rozwiązania finansowe – jak np. faktoring – pozwalające prowadzącym firmę znacznie szybciej otrzymać zasłużone pieniądze. Widzimy stale rosnące zainteresowanie przedsiębiorców takim wspieraniem ich rozwoju i bieżącej działalności. Ten trend pokrywa się z rosnącymi problemami z płatnościami – ocenia Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

Firm z nieco krótszymi zobowiązaniami opóźnionymi o 60 dni (na kwotę co najmniej 500 zł) było w bazach BIG i BIK aż 183,2 tys.

Uwaga szczególnie na handel hurtowy czy transport

Nieterminowe płatności są przez przedsiębiorców wymieniane jako jedna z najpoważniejszych barier rozwoju biznesu. W dodatku problem jednej firmy przenosi się na inne, bo żeby opłacić swoich podwykonawców, zarządzający biznesem musi otrzymać należne mu pieniądze. 23,9 proc. ankietowanych przez firmę Atradius przedsiębiorstw podało, że ze względu na opóźnienia w płatnościach od kontrahentów zmuszeni byli przełożyć regulację zobowiązań na rzecz swoich dostawców.

Przeciętne terminy oczekiwania na płatności są coraz dłuższe, choć nie świadczy to o tarapatach finansowych przedsiębiorstw, bo według szacunków Atradius całkowity brak zapłaty dotyczy w Polsce tylko ok. 1 proc. wszystkich faktur z ostatnich 12 miesięcy. Opóźnianie przelewu stało się więc raczej normą i modelem biznesowym. Powody do zmartwień mają szczególnie przedsiębiorcy działający w handlu hurtowym, górnictwie i transporcie. Dla firm z tych branż to ogromny problem, a skutki są długofalowe.

Dla przykładu przedsiębiorstwa transportowe wprawdzie zazwyczaj mogą serwisować pojazdy na kredyt, ale płacąc z opóźnieniem, po otrzymaniu przelewu od klienta, wydają na te i inne usługi znacznie więcej. To zmniejsza ich zyskowność i szanse na rozwój. Dlatego z pewnością przy istniejących realiach w gospodarce warto wcześniej zabezpieczyć środki na bieżącą działalność.

– Problemem są nie tylko opóźniane płatności, ale same terminy zapłaty wpisywane na fakturach. Bardzo często to 90 czy nawet ponad 100 dni. Jeśli do tego dodamy ilość dni „przetrzymania” należności w wielu przypadkach okres oczekiwania na zapłatę wynosi nawet 8 miesięcy. Przedsiębiorcy działający w handlu hurtowym czy transporcie są naszymi częstymi klientami. Chcielibyśmy, aby wynikało to z ich dalekowzroczności i planowania rozwoju, bo w takim przypadku faktoring także spełnia swoją rolę. Częściej jednak zgłaszają się do nas, bo szukają szybszego dostępu do gotówki ze względu na brak środków. Przetrzymują je ich partnerzy biznesowi, a warto dodać, że są to należności za usługi już wykonane i do których zamawiający nie miał żadnych zastrzeżeń. mówi Piotr Gąsiorowski – z eFaktor.

W przypadku małych firm – a badania pokazują, że właśnie te z wyegzekwowaniem płatności mają największy problem – szybkie otrzymanie przelewu może oznaczać być albo nie być. Silna pozycja dużych firm powoduje, że potrafią zmienić terminy płatności na fakturze jednostronną decyzją, nawet bez konsultacji z partnerami. W takich realiach biznesowych, w Polsce lepiej wcześniej zabezpieczyć środki niż ryzykować utratę płynności.

W związku z rosnącą liczbą inwestycji, w II kwartale br. co piąty przedsiębiorca z sektora MŚP oczekiwał, że będzie więcej korzystać z finansowania zewnętrznego – wynika z „Barometru EFL”. „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu.
Najpopularniejszym instrumentem finansowym, podobnie jak w poprzednim kwartale, pozostaje leasing – wybiera go 58% firm. Biorąc pod lupę branże, z leasingu najchętniej korzystają firmy budowlane (73,8%), transportowe (73,8%) i produkcyjne (73%).

Podstawowym źródłem finansowania inwestycji zarówno w mikro, małych jak i średnich firmach pozostają niezmiennie środki własne. Korzysta z nich 9 na 10 zapytanych przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę zewnętrzne wsparcie, po raz kolejny leasing dominuje nad kredytem bankowym (58,1% vs. 54,4%). Co szósta firma korzysta z ubezpieczenia majtku firmy (17,4%), a co dziesiąta z faktoringu.

Najmniejsze firmy sięgają do portfeli, większe stawiają na leasing

Podobnie jak w poprzednich kwartałach, widać wyraźną tendencję w korzystaniu z instrumentów finansowych spoglądając na wielkość podmiotów. Im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 45,5% zarządzających bazuje na leasingu, to wśród małych ten odsetek wynosi 61,4%, a wśród średnich podmiotów aż 71,7% przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem. Podobną zależność mamy również w przypadku ubezpieczenia majątku oraz faktoringu.

Jak podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL, takie wyniki z jednej strony korespondują z największym optymizmem wśród „średniaków” dotyczącym planów inwestycyjnych w II kwartale br. – Średnie przedsiębiorstwa najczęściej zgłaszali wzrost planowanych inwestycji, małe i mikro zdecydowanie mniej. Z drugiej zaś, w przypadku tych najmniejszych firm możemy mówić o mniejszej skłonności do ryzyka finansowego, czego konsekwencją jest korzystanie przede wszystkim ze zgromadzonej gotówki – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Firmy budowlane, transportowe i produkcyjne leasingują najczęściej

Na tle sześciu badanych branż, wyróżniają się trzy, których przedstawiciele najczęściej do finansowania swoich inwestycji wykorzystują leasing. Są to branża budowlana (73,8%), transportowa (73,8%) oraz produkcyjna (73%).Wyraźnie większe znaczenie środków własnych, a mniejsze leasingu i kredytu bankowego, widać natomiast w branży handlowej – aż 92,4% stawia na gotówkę, 49,2% na kredyt, a 48,3% na leasing. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w usługach, gdzie tylko 46% stawia na kredyt, a 40,3% na leasing.

 

Źródło: Europejski Fundusz Leasingowy SA

Cyfrowa transformacja to znak rozpoznawczy naszych czasów. Dziś przedsiębiorstwa muszą otworzyć się na rzeczywistość zdominowaną przez nowe technologie, gdzie w centrum uwagi zamiast produktu znajduje się konsument. Zmiany te nie ominęły polskiego rynku faktoringu.

Przedsiębiorcy faktoring doceniają przede wszystkim za możliwość zabezpieczenia stałych przepływów finansowych w firmie. Jednak dziś to nie tylko wsparcie dla biznesu, ale także alternatywne źródło inwestowania. Skąd te zmiany na rynku faktoringu?

Cyfrowa transformacja branży

Postępujący rozwój technologiczny wpływa na coraz częstszą wymianę dóbr i usług za pomocą specjalnych serwisów internetowych. W zakresie ekonomii proces ten nazywany jest uberyzacją. Określenie to pochodzi od firmy, która stworzyła aplikację kojarzącą klientów i ludzi oferujących usługi taksówkarskie. Mimo niechęci wielu osób, takie inicjatywy to nasza przyszłość, ponieważ innowacyjne rozwiązania i technologie stają się kluczem do osiągnięcia celów biznesowych. – Należy pamiętać, że jednym z najważniejszych elementów uberyzacji jest znalezienie swojej niszy i odpowiednie uzupełnienie braków w systemie gospodarczym. Idąc w ślady amerykańskiego przedsiębiorstwa postanowiliśmy wprowadzić nowe na polskim rynku, a odnoszące sukces poza granicami naszego kraju, rozwiązanie. Utworzyliśmy więc serwis, który traktuje faktury jako solidny papier wartościowy i w ten sposób rozpoczęliśmy proces uberyzacji polskiego rynku faktoringu –  komentuje Jakub Ananicz, wiceprezes zarządu Faktoramy, pierwszej na polskim rynku platformy umożliwiającej inwestowanie w faktury.

Pomagać i jednocześnie zarabiać

Według danych Polskiego Związku Faktorów w pierwszym kwartale 2017 roku obroty firm z branży faktoringu wyniosły blisko 46 mld zł. Systematycznie zwiększa się również liczba sfinansowanych faktur. Od 2012 roku liczba ta wzrasta o blisko milion w każdym roku. Ostatnie dane potwierdzają więc, że rynek faktoringu w Polsce prężnie się rozwija. To z kolei sprzyja jego uberyzacji i dziś faktoring to już nie tylko jeden z instrumentów służących do zabezpieczenia płynności finansowej przedsiębiorstwa. Obecnie to także alternatywne źródło pomnażania kapitału, które przynosi ponadprzeciętne zyski. – Decydując się na zakup faktur, możemy w bezpieczny sposób pomnożyć swój kapitał. Dodatkowo też wspomagamy tym samym firmy, które mogłyby popaść w kłopoty finansowe. Warto zaznaczyć, że inwestorzy, który zdecydowali się w ten sposób zainwestować fundusze, w ubiegłym roku uzyskali zyski w wysokości 24,5 proc. w skali roku – komentuje wiceprezes zarządu Faktoramy.

Jak to działa?

Faktorem może zostać każdy, kto chce pomnożyć swój kapitał, czyli zarówno osoba fizyczna, jak i przedsiębiorstwo. Wystarczy skorzystać z usług platform aukcyjnych, które umożliwiają sprzedaż faktur. Przed wyborem platformy inwestor powinien jednak sprawdzić, czy umożliwia ona zakup faktur bezspornych. Tylko takie aktywa niwelują ryzyko związane z reklamacjami, potrąceniami za uszkodzony towar czy zwrotem zakupionych artykułów. To z kolei sprawia, że ryzyko związane z inwestowaniem w faktury porównywalne jest do poziomu obligacji korporacyjnych i sprowadza się do ryzyka kredytowego.  –  Istotny jest również fakt, że w przypadku takich inwestycji nie musimy decydować się na zakup od razu całego pakietu faktur. Możemy na początek zakupić jedną fakturę i na podstawie odnotowanych zysków podjąć decyzję, czy dalej chcemy inwestować swoje fundusze w ten sposób – dodaje Jakub Ananicz z Faktoramy.

Inwestowanie w faktury to obecnie jeden z najbezpieczniejszych i najrentowniejszych sposobów pomnażania kapitału. Wysokie, roczne zyski oraz minimalne ryzyko sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na ulokowanie funduszy właśnie w faktury.

 

Źródło: Faktorama

Działalność eksportową w Polsce prowadzi ponad jedna piąta (22%) ankietowanych przedsiębiorstw podczas 13. fali badania Bibby MSP Index, które cyklicznie przeprowadza firma faktoringowa Bibby Financial Services. W porównaniu do 12. fali badania Bibby MSP Index prawie 24% eksportujących firm odczuło wzrost eksportu (spadek o 4,8 pkt. proc.), u ponad 60% badanych poziom eksportu się nie zmienił, zaś u zaledwie 14% eksporterów zmalał. W związku ze zmianą koniunktury gospodarczej tylko 10,9% przedstawicieli sektora MŚP zastanawia się nad rozszerzeniem prowadzonej działalności o eksport, a ponad 8% deklaruje, że nie jest pewne, czy podjęłoby to ryzyko.

Niższy niż przy 12. fali badania Bibby MSP Index jest również odsetek osób, które uważają, że w najbliższym czasie prowadzone przez nich działania eksportowe pozostaną na tym samym poziomie. Zwiększył się za to odsetek niezdecydowanych, co potwierdza panujący stan niepewności związany z ogólną sytuacją gospodarczą w Unii Europejskiej, a zwłaszcza donoszący się do nowych warunków handlowych związanych z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii – komentuje Jerzy Dąbrowski Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Ponad połowa przebadanych przedsiębiorców z sektora MŚP uważa, że najważniejszymi czynnikami, które wpływają na osiągniecie sukcesu w branży eksportowej jest jakość oferowanych usług lub produktów oraz dobre relacje z kontrahentami. Prawie 40% respondentów stwierdziła, że na osiągniecie sukcesu w tej branży ma wpływ konkurencyjność ceny. Zaledwie 7,9% ankietowanych wskazuje dostęp do finansowania jako czynnik, który może pomóc w osiągnięciu sukcesu na rynku eksportowym.

Przedsiębiorcy z sektora MŚP szukając odpowiednich partnerów biznesowych muszą zweryfikować historię działalności firmy oraz zmniejszyć ryzyko potencjalnej starty. Ankietowani, którzy zajmują  się eksportem w prawie 55% pozyskują informacje o potencjalnych odbiorcach swoich usług lub produktów zza granicy przez uczestnictwo w wydarzeniach branżowych zarówno w Polsce jak i w innych krajach. Prawie 26% badanych szuka informacji przez działające na danym rynku izby branżowe i stowarzyszenia, a prawie 16% korzysta z lokalnych wywiadów gospodarczych. Blisko 8% przedsiębiorców przy weryfikacji potencjalnego partnera biznesowego korzysta z pomocy partnera finansowego – faktora.

Ponad 60% przedstawicieli sektora MŚP finansuje swoją działalność eksportową za pomocą linii kredytowej oraz wchodzenia na debet. Na podstawie analizy ostatnich wyników Polskiego Związku Faktorów, możemy zauważyć, że faktoring eksportowy rośniej najszybciej wśród usług faktoringowych. W I kwartale 2017 r. odnotowano wzrost obrotów w faktoringu pełnym eksportowym o 16% w porównaniu do analogicznego okresu 2016 r.  Zmiany wskazują, że przedsiębiorcy coraz częściej widzą w faktoringu rozwiązanie dla swojego przedsiębiorstwa i pozwala im to nie tylko poprawić płynność finansową, ale również zoptymalizować obroty firmy. Faktoring eksportowy jest narzędziem skrojonym na miarę przedsiębiorców, którzy współpracują z kontrahentami zagranicznymi lub planują podjąć taką współpracę. Oprócz finansowania, przedsiębiorca może również liczyć na wsparcie w zakresie weryfikacji kondycji zagranicznego partnera, a także informacje dotyczące prawa i zwyczajów handlowych panujących w danym kraju, które znacznie ułatwiają początek współpracy. Głównymi korzyściami, które płyną z faktoringu eksportowego są stosunkowo szybki dostęp do elastycznego źródła finansowania, obniżenie ryzyka kursowego oraz podniesienie poziomu konkurencyjności eksportera dodaje Jerzy Dąbrowski Dyrektor Generalny Bibby Financial Services

Ponad 71% ankietowanych, którzy deklarują, że chcieliby zająć się eksportem planuje pozyskać informację o potencjalnych odbiorcach zagranicznych za pomocą Internetu, zaś prawie połowa badanych wskazuje, że preferuje bezpośrednie spotkania na targach branżowych w Polsce i zagranicą. Mniej niż 20% badanych odpowiedziało, że szukając informacji skorzystałoby z izb branżowych i stowarzyszeń przedsiębiorców lub  misji gospodarczych organizowanych przez instytucje rządowe i izby gospodarcze. Ponad 13% deklaruje, że przy weryfikacji potencjalnych kontrahentów skorzystałoby z wiedzy partnera finansowego.

Źródło: Bibby Financial Services

Co ósmy przedsiębiorca z sektora MŚP odczuł skutki wprowadzenia wyższej stawki płacy minimalnej, a prawie połowa firm zetknęła się z wyższymi kosztami usług świadczonych przez zewnętrzne podmioty – pokazuje 13. fala badania Bibby MSP Index realizowanego przez Bibby Financial Services,  międzynarodową firmę, która zajmuje się faktoringiem.

Głównymi czynnikami, które utrudniają rozwój firm są zdaniem 63% respondentów 13. fali badania MSP Index wysokie koszty pracy w tym ubezpieczeń społecznych pracowników, a według ponad połowy (51%) ankietowanych niepewność związana z nowymi regulacjami prawno-podatkowymi.

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości 13 zł i tym samym podwyższenie stawki minimalnej płacy na pewno jest odczuwalne przez firmy z sektora MŚP – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services. Istotną zmianą w prawie pracy jest również obowiązek prowadzenia rejestru godzin wykonywania zlecenia lub świadczenia usług. Konsekwencje nieprowadzenia regularnego zestawienia mogą kosztować firmę od 1 tys. do 13 tys. – dodaje Jerzy Dąbrowski.

Głównym sposobem na zredukowanie kosztów generowanych przez przedsiębiorstwo jest – zdaniem uczestników badania – zmniejszenie zatrudnienia (41,9%), redukcja liczby pracowników (36,4%), wprowadzenie niższej marży oraz podwyższenie cen o wartość kosztów związanych z podwyżką płacy minimalnej. Polscy przedsiębiorcy jeszcze nie oswoili się ze zmianami w regulacjach prawnych – blisko co czwarty uczestnik badania Bibby MSP Index nie jest w stanie jednoznacznie określić, jakie działania powinien podjąć, aby złagodzić skutki zmian w prawie w swoim biznesie – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Mimo podwyższenia minimalnej płacy przedsiębiorcy z optymizmem myślą o nadchodzących półroczu i nie planują dużych zmian kadrowych. Ponad 60% respondentów Bibby MSP Index uważa, że poziom zatrudnienia w ich firmie będzie taki sam, a prawie jedna piąta badanych jest przekonana o tym, że zatrudnienie wzrośnie. Zaledwie 12% firm z sektora MŚP uważa, że poziom zatrudnienia w ich firmach spadnie.

Pomimo podwyższenia kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników, polscy przedsiębiorcy niechętnie decydują się na redukcję etatów, co wskazuje na ogólną poprawę kondycji ekonomicznej w sektorze MŚP. Z naszego badania wynika, że ponad jedna piąta przedsiębiorców, uważa, że sytuacja finansowa w ich firmach w najbliższym czasie zmieni się na lepsze, a ponad połowa jest zdania, że ich nie ulegnie zmianie – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Kolejną regulacją prawną, która dotyczy zwłaszcza małych firm, jest obniżenie stawki podatku CIT z 19% do 15% dla przedsiębiorstw zarabiających do 1,2 mln EUR rocznie. W 13. fali badania Bibby MSP Index zapytano przedsiębiorców z sektora MŚP, czy skorzystają na zmniejszeniu podatku CIT. Okazało się, że zaledwie 18% respondentów przysługuje jego obniżenie, wśród nich 60% wskazało, że wprowadzenie nowej stawki podatku pomaga im w finansowaniu bieżącej działalności przedsiębiorstwa.



Źródło: Bibby MSP Index

Od kilkunastu lat przedsiębiorcy z roku na rok coraz chętniej korzystają z faktoringu. Chociaż często jest kojarzony jako wsparcie w trudnym gospodarczo czasie, świetnie sprawdza się też w podczas hossy.

Popularność faktoringu, jako metody zewnętrznego finansowania, rośnie systematycznie od kilkunastu lat. 10 lat temu, w 2006 roku obroty faktoringu wyniosły 17 mln złotych. W 2016 roku były ponad 10 razy większe i osiągnęły 175 mln zł. Liczba korzystających z usługi zwiększyła się 4,5 razy, a liczba sfinansowanych faktur ponad 5 razy – w ubiegłym roku wyniosła prawie 7,5 mln.

Chociaż w ostatnich 10 latach doświadczyliśmy zarówno kryzysów jak i dobrej koniunktury w gospodarce, faktoring systematycznie zdobywał popularność niezależnie od sytuacji na rynku.

Faktoring jest narzędziem pozyskiwania kapitału, które sprawdziło się zarówno w czasie spowolnienia gospodarczego jak i dobrej koniunktury. W tym drugim przypadku chodzi nie o przetrwanie, a o zapewnienie środków na rozwój. Taki model jest podejściem dojrzałym biznesowo i świadczącym o wysokiej świadomości przedsiębiorcy, który wie, jak korzystać z finansowania zewnętrznego. Dla takiego klienta koszt faktoringu nie jest problemem. Wlicza go w swoją marżę albo dzięki środkom z faktoringu uzyskuje rabat od swojego dostawcy za płatność gotówką. Wiele firm dzięki faktoringowi nie tylko zachowuje płynność finansową, ale również prężnie się rozwija – mówi Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor.

Hossa nie straszy faktorów

Faktoring przez niektórych przedsiębiorców kojarzony jest jako wsparcie w trudnych czasach kryzysu, jednak zasada jego działania daje duże możliwości także w czasie hossy. Finansowaniu podlega z reguły stały obrót faktoranta z jego kontrahentami. Należności muszą wynikać z bezspornych faktur, dodatkowo potwierdzonych dokumentem dostawy towaru lub wykonania usługi. W takich przypadkach dominuje stała i regularna współpraca faktora i firmy poprawiającej w ten sposób swoją płynność. Szacuję, że dotyczy to 90% przypadków na rynku. To wygodne i dla faktora – bo ma stałego klienta, i dla finansowanej firmy, która ma zapewniony nieprzerwany dostęp do środków.

O przyznaniu finansowania decyduje m.in. to, z kim przedsiębiorca handluje, a faktor zazwyczaj wypłaca ok. 80% wartości faktury z chwilą jej otrzymania, czyli zwykle zaraz po wysłaniu przez przedsiębiorcę towaru lub wykonaniu usługi. Wypłata pozostałej części następuje po zapłacie odbiorcy na konto faktora. W przeciwieństwie do banku nie ma tu potrzeby mnożenia zbędnych barier, np. dotyczących obrotów, rozproszenia kontrahentów, oddawania do faktoringu wszystkich faktur. Generalną zasadą jest indywidualna analiza każdej firmy, a procedury są prostsze i krótsze niż przy kredycie.

– Potwierdzeniem są obecne dane – mamy dosyć dobrą sytuację gospodarczą, agencje ratingowe podnoszą prognozy PKB Polski, liczba upadających przedsiębiorstw nie jest duża, a na rynek trafiają poważne kwoty w ramach transferów socjalnych. Mimo tego, zainteresowanie faktoringiem nie spada. Finansowanie zewnętrzne jest pomocne także w obecnych realiach biznesowych, a współpraca z faktorem to wyraz dojrzałości przedsiębiorcy nie godzącego się na wielomiesięczną blokadę własnych, już zarobionych pieniędzy mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor.

Posiadanie własnych środków finansowych na rozwój firmy i inwestycje jest optymalnym rozwiązaniem dla każdego przedsiębiorcy, szczególnie początkującego. W praktyce to jednak sytuacja dość rzadka, a firmy muszą liczyć na zewnętrzne wsparcie wyspecjalizowanych instytucji. Faktoring sprawdza się jako narzędzie zastępujące kredyt obrotowy, będąc rozwiązaniem bardziej uniwersalnym i mniej restrykcyjnym pod względem zabezpieczeń.

– Faktoring łatwiej dopasować do bieżącej sytuacji przedsiębiorstwa niż np. kredyt obrotowy. W faktoringu możliwe jest uwzględnienie aktualnych dochodów, kosztów czy inwestycji. Takie finansowanie współgra też z trybem działania przedsiębiorstwa – zmiennością przychodów, chociażby związaną z sezonowością – terminów spłat rat kredytów w ten sposób dostosować się nie da. W faktoringu, szczególnie pozabankowym, to klient decyduje, które faktury wysyła do finansowania. Jeśli przez jakiś czas faktury nie są przekazywane, opłat nie ma, tak jak to ma miejsce przy kredycie bankowym i opłatach za niewykorzystanie limitu. Zwykle nie ma też żadnych innych opłat i kosztów – dodaje Piotr Gąsiorowski.

Najczęściej z faktoringu korzystają firmy zajmujące się handlem artykułami szybkozbywalnymi, materiałami budowlanymi, farmaceutykami, czy artykułami gospodarstwa domowego.

Źródło:  Brandscope

Poszukujący zysków posiadacze oszczędności coraz wyraźniej kierują swoje zainteresowanie na rynek obligacji. Oprócz papierów skarbowych, dostrzegają zalety obligacji firm, oferujących znacznie wyższe oprocentowania, ale także i zdecydowanie większe możliwości wyboru.

Wszystko wskazuje na to, że coraz większe grono posiadaczy oszczędności skłania się do poszukiwania lepszych możliwości niż oferowane przez banki na lokatach. Najbardziej odważni szukają szansy na giełdzie, dysponujący większymi zasobami korzystają z rynku nieruchomości, ale dynamicznie rośnie także zainteresowanie rynkiem papierów dłużnych. W ciągu pierwszych trzech miesięcy roku Polacy kupili obligacje skarbowe za prawie 1,4 mld zł, co stanowi wynik najwyższy od 2008 r. Zachęca do nich niskie ryzyko, ale odsetki są niewiele wyższe niż w przypadku bankowej oferty. O tym, że oczekiwania są większe, świadczy sięgający w pierwszym kwartale aż 1,2 mld zł napływ kapitału do funduszy inwestycyjnych, specjalizujących się w obligacjach przedsiębiorstw. Według Analiz Online, firmy monitorującej rynek funduszy, to o 100 mln zł więcej niż w całym ubiegłym roku. Tak duża dynamika z pewnością nie jest dziełem przypadku i wskazuje na wzrost aktywności oszczędzających, zniecierpliwionych utrzymującymi się na rekordowo niskim poziomie stopami procentowymi i symbolicznymi odsetkami w bankach, które nie są w stanie ochronić kapitału przed powracającą inflacją. Najlepsze fundusze papierów korporacyjnych w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy osiągnęły stopy zwrotu przekraczające 4 proc., a wyniki powyżej 3 proc. to bardziej reguła niż wyjątek. Wartość aktywów zgromadzonych w tego typu funduszach sięgała na koniec marca prawie 19 mld zł, a w ciągu dwunastu miesięcy zwiększyły się one o blisko 19 proc. Na tę kwotę składają się także kapitały instytucji finansowych, ale do tej formy przekonują się coraz liczniej także posiadacze oszczędności. Fundusze mają znacznie większe niż inwestorzy indywidualni możliwości skonstruowania zdywersyfikowanego portfela papierów dłużnych oraz zarządzania nim, odpowiednio do zmian warunków rynkowych. Ich zaletą jest obniżenie poziomu ryzyka, ale odbywa się to kosztem ograniczenia wysokości osiąganych zysków. Wynika to także z faktu, że fundusze dysponujące znacznymi kapitałami nie interesują się z reguły emisjami wysokodochodowych obligacji mniejszych firm, choć w tym gronie można znaleźć wiele interesujących możliwości. Na rynku ofert publicznych dominują obligacje deweloperów, firm windykacyjnych oraz banków i instytucji świadczących usługi finansowe (firmy pożyczkowe, zajmujące się faktoringiem itp.). Wbrew pozorom, indywidualni inwestorzy także mają spore możliwości samodzielnego skonstruowania zróżnicowanego portfela obligacji korporacyjnych, nie posiadając ograniczeń typowych dla funduszy. To właśnie wśród małych ofert można znaleźć firmy z różnych branż i o różnym profilu ryzyka. Ograniczając się tylko do ostatnich miesięcy, można wymienić choćby emisję Uniserv-Piecbud, specjalistycznej firmy budowlanej, producenta i dystrybutora gier komputerowych Vivid Games, Columbus Energy, specjalizującą się w montaży ogniw fotowoltaicznych, dystrybutora sprzętu sportowego Bikershop, czy świadczącej usługi kadrowe i outsourcingu procesów biznesowych spółki Loyd. W przypadku każdej z nich można liczyć na odsetki sięgające 8-9 proc. Tego typu ofert z pewnością nie zabraknie w przyszłości i mogą cieszyć się dużą popularnością, tym bardziej, że wciąż brakuje dużych ofert publicznych.

 

Autor: Roman Przasnyski, Główny Analityk GERDA BROKER

Podpisany w grudniu przez Prezydenta pakiet ustaw, ma za zadanie poprawić ściągalność podatków i utrudnić ich wyłudzenia. Czy taki efekt udało się osiągnąć, jeszcze za wcześnie oceniać, jednak już widać inne efekty, niestety negatywne. Nowe przepisy utrudniają funkcjonowanie, szczególnie małym przedsiębiorcom i pogarszają ich konkurencyjność.

Do grudnia 25-dniowy terminu zwrotu różnicy podatku VAT był dostępny dla większości przedsiębiorców. Obecnie jest możliwy dla podatników zarejestrowanych do celów VAT od co najmniej 1 roku przy zastrzeżeniu, że za każdy miesięczny okres rozliczeniowy składali deklaracje. Szybszy zwrot będzie więc osiągalny, choć znacznie trudniejszy do uzyskania – będzie miał miejsce o ile kwota nierozliczona w poprzednich okresach i przenoszona na bieżący okres nie przekroczy 3 000 zł.

– Wydłużenie terminu zwrotu VATu wpływa na zachowanie płynności finansowej przedsiębiorców. Już teraz otrzymujemy sporo zapytań od klientów dotkniętych wprowadzonymi zmianami, w tym również takich, którzy wprost poszukują dodatkowego finansowania na zasypanie powstałej w ten sposób dziury – mówi Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S. A.

Wsparcie się przedsiębiorców oczekujących na zwrot VATu faktoringiem jest możliwe, przy czym udzielający finansowania z pewnością przeanalizuje aktualną sytuację i historię podmiotu. Jeśli ocena jakości należności oraz portfela odbiorców wypadnie pozytywnie finansowanie może zostać udzielone.

Vatem w budowlańców

Najwięcej zmian i niedogodności związanych z nowymi przepisami pojawia się w usługach budowlanych. W przypadku niektórych podmiotów zastosowanie ma tzw. odwrotne obciążenie. Przed wprowadzeniem zmian wszyscy zaangażowani w inwestycję – inwestor, wykonawca i podwykonawcy – wystawiali faktury VATowskie, więc możliwe było odliczenie podatku od zakupów. To powodowało, że do urzędu skarbowego przelewano tylko różnicę między VATem do zapłaty a VATem do odliczenia. Obecnie podwykonawcy wystawiają faktury bez VAT, zatem nie będą go otrzymywać od wykonawców, nie będą go odprowadzać do budżetu, ale z drugiej strony muszą zapłacić VAT za materiały budowlane.

Podwykonawcy mają więc VAT do odliczenia, a nie mają VATu do zapłaty do budżetu, stąd cały czas będą kwoty do zwrotu. Wg szacunków ekspertów chodzi o kwoty w przedziale 8-9 mld zł rocznie. Swoiste pożyczki dla budżetu wydłużą się na ponad trzy miesiące. To w wielu przypadkach zagrozi płynności finansowej, żeby jej nie stracić, pieniądze będzie trzeba pozyskać z pożyczek lub korzystając z faktoringu.

– W sytuacji mocnej konkurencji na rynku budowlanym niektóre podmioty operują na niewielkich marżach. Dłuższe terminy zwrotu Vatu spowodują, że wiele z nich będzie miało spore kłopoty bez dodatkowego finansowania. To może być dla nich kłopot, bo podmioty z branży budowlanej mają często trudności w pozyskaniu kredytów i pożyczek. Łatwiej może być w przypadku faktoringu, my nie przekreślamy tego typu podmiotów, staramy się podchodzić elastycznie do analizy każdego przypadku. Przy faktoringu także branże z trudnościami mają szansę na wsparcie. Nie zamykamy się na nie, pod warunkiem, że pozytywnie wypadnie ocena jakości należności oraz rzetelności odbiorców – wyjaśnia Piotr Gąsiorowski z eFaktor.

Sytuacja nie jest jednoznaczna, bo nie wiadomo, kto ma nowe zasady stosować (nie ma definicji podwykonawcy). Przedsiębiorcy pytają też jakie usługi będą podlegały odwrotnemu obciążeniu. Z pewnością to dla nich trudny moment. Muszą trzymać rękę na pulsie, a bez zewnętrznego wsparcia finansowego niektórym może być trudno przetrwać.

Źródło: Brandscope

Jak pokazało badanie przeprowadzone przez Deutsche Bank, problemy z nieterminowymi płatnościami kontrahentów to codzienność dla bardzo wielu polskich firm. Co trzecia skarży się także na utrudniony dostęp do zewnętrznego finansowania. To dwie główne bariery rozwoju, jakie wskazali polscy przedsiębiorcy w raporcie Deutsche Bank „Polskie firmy w obliczu wyzwań – plany, rozwój, finansowanie”. Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że bez dodatkowego finansowania, trudno jest utrzymać płynność finansową, czy zapewnić dynamiczny rozwój działalności. Receptą mogą być dostępne na rynku produkty kredytowe oraz wsparcie instytucjonalne. Najpierw jednak firmy muszą przełamać związane z nimi obawy.

Jak podaje GUS, polska gospodarka wyhamowuje. PKB w 2016 r. wzrósł o 2,8 proc. rok do roku, co oznacza gorszy wynik niż w roku 2015. Wtedy tempo wzrostu PKB Polski wynosiło 3,9 proc. Pogorszenie nastrojów może wiązać się z ogólnym brakiem pewności, dot. rozwoju sytuacji na rynkach w najbliższej przyszłości, czego symptomem może być zdecydowany spadek inwestycji realizowanych przez przedsiębiorstwa.

Na rozwój gospodarczy negatywnie wpływa też problem zatorów płatniczych. Według Indeksu Zatorów Płatniczych BIG w drugiej połowie 2016 roku do grona przedsiębiorstw z opóźnionymi płatnościami zaliczała się w Polsce co druga firma. Najczęściej problemy wskazywały branże produkcyjna i budowlana. Ponad 80 proc. przedsiębiorców postrzega nieterminowe regulowanie płatności jako poważną przeszkodę prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Nic w tym dziwnego, skoro kwota należności przeterminowanych o przynajmniej 60 dni wynosi przeciętnie ponad 29 tysięcy złotych.

Jednak problemy z płynnością nie są jedynymi trudnościami, na jakie natrafiają właściciele polskich firm. Według raportu Deutsche Bank „Polskie firmy w obliczu wyzwań – plany, rozwój, finansowanie” aż 35 proc. przedsiębiorców wskazuje, że barierą w rozwoju ich biznesu jest utrudniony dostęp do zewnętrznego finansowania. Zatory płatnicze wskazywane są jako drugi kluczowy problem, na który skarży się co czwarta ankietowana firma. Co dziesiąty przedsiębiorca ma natomiast problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników. – O ile ostatnią przeszkodę można wiązać z wchodzącym na rynek pracy niżem demograficznym, o tyle źródła pozostałych problemów są o wiele bardziej skomplikowane i łączą się także z zachowaniem samych przedsiębiorców – komentuje Maciej Sus, Dyrektor Departamentu Klienta Biznesowego Deutsche Bank Polska.

Zachowawcze finansowanie

Kwestię utrudnionego dostępu do finansowania zewnętrznego wskazała w raporcie Deutsche Bank co trzecia spółka. Dodatkowo okazuje się, że polscy przedsiębiorcy podchodzą do tego rodzaju finansowania z dużą rezerwą. Z różnych powodów – od chęci zachowania autonomii po awersję do ryzyka. Podstawowym źródłem finansowania inwestycji wśród polskich przedsiębiorstw historycznie były i pozostają środki własne. Można wysnuć hipotezę, że właśnie owa zachowawczość przekłada się na postrzeganie finansowania zewnętrznego jako bariery w rozwoju – komentuje Maciej Sus, Dyrektor Departamentu Klienta Biznesowego Deutsche Bank Polska.

Zdaniem prof. Małgorzaty Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej, o  ile wysoki udział środków własnych w finansowaniu inwestycji jest zjawiskiem charakterystycznym dla Polski, to z problemem niskiego popytu na kredyt zmagają się także inne kraje Europy. – Taka postawa wskazuje na działania realistyczno-ostrożnościowe, bardziej nastawione na wyczekiwania na klarowne sygnały z otoczenia firm do dalszego rozwoju – wyjaśnia. Tymczasem od pewnego już czasu, koszt finansowania zewnętrznego jest najniższy w historii.

Warto podkreślić, że trudności związane z finansowaniem zewnętrznym, jako barierę wymieniają głównie mniejsze przedsiębiorstwa. Wśród firm, których obroty nie przekraczają 10 milionów euro rocznie, ten odsetek wynosi prawie 40 proc. – Związane jest to często z krótką historią firmy na rynku.  W przypadku większych firm z obrotami rocznymi powyżej 50 milionów euro na trudności z finansowaniem zewnętrznym wskazało niecałe 35 proc. firm.

– W badaniu Deutsche Bank widzimy zróżnicowane podejście do sposobów finansowania firm, szczególnie, że analizowane firmy przejawiają dość niewielką chęć  pozyskania  finansowania zewnętrznego.  Równocześnie utrudniony dostęp do finansowania jest dla nich barierą dla rozwoju działalności – zauważa prof. Bombol.

Problemy z płynnością

Drugą, według raportu Deutsche Bank, największą barierą rozwoju polskich firm są kłopoty z płynnością, związane z zatorami płatniczymi. W odpowiedzi na pytanie, czy firma miewa problemy z nieterminowymi płatnościami od swoich kontrahentów, twierdząco odpowiedziało aż 65 proc. przedsiębiorców. W tym przypadku, im większa firma, tym problem okazywał się bardziej dotkliwy. W przedsiębiorstwach o obrotach mniejszych niż 10 milionów euro na trudności skarżyło się ponad 60 proc. przedsiębiorców, podczas gdy w dużych firmach, których roczny obrót wynosi ponad  50 milionów euro, było to ponad 75 proc.

Pokonywanie barier

Jak zatem wesprzeć przedsiębiorców w pokonywaniu tych trudności? Przełamanie obaw związanych z ryzykiem finansowania kapitałem zewnętrznym, może ułatwić obecna sytuacja rynkowa, w tym najniższy w historii poziom stóp procentowych. – Warto rozważyć kredyt jako atrakcyjną alternatywę dla środków własnych – komentuje Maciej Sus z Deutsche Bank. – Zaletą pozyskania finansowania zewnętrznego  jest to, że środki własne mogą w tym samym czasie „pracować” w inny sposób, przynosząc firmie dodatkowe korzyści. Sukces wielu polskich przedsiębiorstw pokazuje, że optymalne wykorzystywanie środków zewnętrznych to skuteczny sposób na zwiększanie wartości firmy – komentuje Maciej Sus z Deutsche Bank.

Niedocenianym rozwiązaniem usprawniającym zarządzanie płynnością jest faktoring, który pozwala  na uwolnienie pieniędzy znajdujących się w nieopłaconych jeszcze fakturach. Faktoring pełny nie zwiększa zadłużenia ani nie ogranicza zdolności kredytowej, umożliwia natomiast swobodny obrót wierzytelnościami, które są finansowane przez bank. Faktoring daje przedsiębiorstwu komfort płynności i możliwość koncentracji zasobów firmy na tym, co najważniejsze – wzroście. Może to nie tylko pomóc ominąć bariery związane z rozwojem, ale także zapewnić przedsiębiorstwu poczucie bezpieczeństwa, tak istotne przy podejmowaniu decyzji biznesowych – dodaje ekspert Deutsche Bank.

 Źródło:  Deutsche Bank

 

 

 

Długi termin spłaty i zwlekanie kontrahentów z uregulowaniem faktur to problem w wielu branżach. Takie obciążenie może skutecznie utrudnić pracę firmy, a w skrajnych wypadkach doprowadzić do jej niewypłacalności. Jak bronić się przed takimi praktykami i jak samemu nie doprowadzić do sytuacji, w której musimy zwlekać z uregulowaniem płatności tłumaczy Prezes Bogusław Kruczek, ekspert Kapitałowego Funduszu Pożyczkowego.

Według „European Payment Report of 2016” dla 34 proc. polskich firm opóźnione płatności mają średni bądź wysoki wpływ na ich przetrwanie na rynku. W tym samym badaniu 28 proc. respondentów przyznaje, że szybsze spłacanie zobowiązań przez partnerów pozwoliłoby im na zwiększenie zatrudnienia. To pokazuje, jak wiele polskich firm spotykają konsekwencje zaburzenia cyklu płatności. Można zaliczyć do nich dodatkowe koszty dla zleceniobiorcy, straty przychodu, utrata płynności finansowej, zaburzenie wzrostu przedsiębiorstwa, redukcja kadry oraz zagrożenie bankructwem firmy. Na szczęście możemy wdrożyć narzędzia, które pozwolą nam zredukować ryzyko wynikające z długiego oczekiwania na uregulowanie należności.

Faktoring – długoterminowa strategia

Jednym ze sposobów na zachowanie płynności finansowej jest faktoring. To nadal mało popularna w Polsce usługa polegająca na tym, że podmiot będący faktorem w momencie powstania należności przekazuje zaliczkę swojemu klientowi – zazwyczaj jest to 80 proc. pełnej kwoty. Faktor czeka na uzyskanie środków lub przyjmuje na siebie odzyskanie wierzytelności od kontrahenta swojego klienta. Po jej uzyskaniu reszta kwoty zostaje przekazana klientowi, pomniejszona o wynagrodzenie faktora. Cena tego typu usług jest ustalana indywidualnie. Na wynagrodzenie za jego usługi wpływa ocena jakości należności oraz portfela odbiorców – przez pryzmat tych dwóch aspektów zostaje podjęta decyzja o przyznaniu limitu finansowania faktoringiem oraz jego wysokość.  Zazwyczaj jest to procent kwoty, która była przedmiotem faktoringu. Cena może zawierać również prowizję od przyjęcia ryzyka niewypłacalności naszego kontrahenta. Faktor przed podjęciem pracy sprawdzi kondycję finansową naszych przyszłych i obecnych partnerów biznesowych, zapewni również kompleksową obsługę rozliczania należności.

Kredyt na ratunek

Doraźnym, tanim i krótkoterminowym sposobem na odzyskanie płynności finansowej może być kredyt firmowy. Procedura podjęcia decyzji i przyznania kredytu jest szybka, a wniosek można wypełnić przez internet ograniczając formalności do minimum. Przy wyborze kredytodawcy warto zwrócić uwagę na transparentność umowy – w końcu pożyczka ma być rozwiązaniem naszych problemów, a nie przyczyną kolejnych. Na rynku istnieją usługi pozwalające uzyskać nisko oprocentowane środki – od 0,5 proc. do 1 proc. kwoty miesięcznie. Taka forma finansowego wsparcia przedsiębiorstwa może być również spożytkowana na jego rozwój czy skorzystanie z wyjątkowej okazji rynkowej jaka nam się nadarzyła.

Gdy zawiodły wszystkie sposoby

Jeśli jednak nie zdecydowaliśmy się na tego typu usługi, a nasz kontrahent nie uregulował faktury trzeba mu o tym przypomnieć. To nie eufemizm – zdarza się, że klienci zapominają o fakturach lub je gubią. W przypadkach bardziej opornych partnerów można posłużyć się przedsądowym wezwaniem do zapłaty. Taki prosty dokument często pomaga uświadomić dłużnikowi, że jeśli nie spłaci długu, będziemy dochodzić swoich praw na drodze sądowej. To często  wystarcza, by uiścił należność. Jeśli jednak  ten sposób nie podziała pozostaje nam windykacja. Na rynku pojawiły się usługi internetowe, które w prosty sposób pomagają odzyskać długi. Istnieje również szereg firm windykacyjnych, które profesjonalnie przekonają dłużnika do spłaty zobowiązań. W takich przypadkach warto również zapoznać się z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. Zgodnie z wymogami Dyrektywy przewidziane zostało, iż od dnia nabycia przez wierzyciela uprawnienia do naliczania odsetek z tytułu opóźnienia w zapłacie należności wynikającej z umowy przysługiwać mu będzie, kwota tzw. stałej rekompensaty.  Została ona ustalona w wysokości 40 euro. W złotówkach jest obliczana według średniego kursu ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia miesiąca, poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne przekroczyło termin spłaty. Jeśli koszty odzyskania zapłaty przekroczą wysokość stałej rekompensaty to istnieje możliwość odzyskania całej kwoty. Na drodze sądowej wierzyciel może uzyskać zwrot wszelkich wydatków jakie poniósł w związku z próbą odzyskania należności. W tym również kosztów postępowania sądowego.

Źródło: Kapitałowy Fundusz Pożyczkowy

Najczęściej finansowane przez faktoring faktury, to nie te z maksymalnie 30-dniowym terminem zapłaty, choć jest ich najwięcej na rynku. Nie są to też te najbardziej uciążliwe, z terminem zapłaty wyznaczonym na ponad 90 dni. Największy udział faktorowanych zobowiązań jest z przedziału 61-90 dni zapłaty.

Terminy faktur, które zgłaszane są do finansowania faktoringowego i ich ilość w poszczególnych przedziałach czasowych sprawdzili eksperci eFaktor S. A. Chociaż najwięcej w obrocie na rynku jest faktur z terminem nie większym niż 30 dni (a średni termin płatności to 24 dni od daty wystawienia – Barometr praktyk płatniczych Atradius 2015) to nie one najczęściej zgłaszane są do faktorów. Takie najkrótsze zobowiązania stanowią tylko nieco więcej niż co piątą (21,7%) przekazywaną do faktora. Faktur z terminem płatności określonym na 14 dni jest zaś zaledwie 2,6%.

Faktury z terminami płatności do 14 dni do faktorów trafiają rzadko. Dwa tygodnie to w biznesie bardzo krótki czas, należność od kontrahenta spływa bardzo szybko. Faktoring zazwyczaj nie jest w takich rozliczeniach potrzebny, ewentualnie w przypadku, kiedy ma miejsce cesja globalna, a przez faktora przechodzi 100% obrotu danej firmy, w tym również te z szybkim terminem zapłaty – wyjaśnia Joanna Rembelska Dyrektor ds. Ryzyka i Audytu Wewnętrznego eFaktor S.A.

Jeśli płacą za dwa miesiące nie warto czekać

Zobowiązania z bardziej odległym terminem zapłaty towarzyszą częściej stałej współpracy pomiędzy dwoma przedsiębiorstwami, a odległe terminy wymagają specjalnych ustaleń tego dotyczących. Wykonawcy usług czy producenci niechętnie godzą się na takie rozwiązanie, czasem jednak nie mają wyjścia. Wtedy często wspierają się zewnętrznym finansowaniem. 28,5% zobowiązań obsługiwanych przez eFaktor jest z przedziału 31-60 dni. Dwa miesiące to już dosyć długi czas oczekiwania na wpływ zarobionych pieniędzy. Jednak najwięcej faktur (prawie co trzecia) zgłaszanych do finansowania za pomocą faktoringu jest z terminem płatności pomiędzy 61 a 90 dni.

– Trzymiesięczny okres oczekiwania na przelew oznacza, że za pracę wykonaną np. na początku grudnia przedsiębiorstwo zapłatę otrzyma na początku marca. To szmat czasu, nic dziwnego, że nie każda firma może sobie pozwolić na tak długie oczekiwanie. Zablokowana gotówka nie przynosi żadnego pożytku – nie można jej zainwestować w rozwój, nie można dokupić sprzętu, zatankować pojazdów, powiększyć biura czy zakładu. W skrajnych przypadkach nie pozwala to nawet podjąć nowego zlecenia, bo przedsiębiorcy może brakować środków na zakup materiału czy zapłatę pracownikom. Finansowanie zewnętrzne jest odpowiedzią na takie realia biznesowe, a współpraca z faktorem to wyraz dojrzałości przedsiębiorcy nie godzącego się na wielomiesięczną blokadę własnych, już zarobionych pieniędzy  – mówi Joanna Rembelska z eFaktor.

Zobowiązań z terminem zapłaty wyznaczonym na 91 – 120 dni jest już tylko 6,5%, a tych z ponad 120 dniami tylko 3,5%. To zazwyczaj dość kłopotliwe zobowiązania, także dla faktorów. Fakturę z zapłatą za 4 miesiące trudno jest kontrolować, stwarza większe zagrożenie dla wykonawcy usługi czy dostawcy towaru. W dodatku tak długie terminy najczęściej spotyka się w trudnych branżach jak górnictwo czy budownictwo drogowe. Osobną kategorią są inne wykupy realizowane na podstawie indywidualnych ustaleń. Wg danych eFaktor jest ich około 6,3%.

Chociaż według ekspertów faktoring jest narzędziem, które bardzo dobrze sprawdza się w czasach hossy i dobrej sytuacji gospodarczej, w najbliższym czasie przedsiębiorcy być może będą musieli docenić jednak jego zalety podczas recesji. Jak podają analitycy Barometru EFL wśród przedsiębiorców pod koniec roku 2016 przeważały słabe nastroje, a ponad połowa z nich przyznawała, że nie wie, czego się spodziewać. Odczyt „Barometru EFL” notował spadek trzeci kwartał z rzędu. Na taki wynik decydujący wpływ miało istotne pogorszenie się nastrojów dotyczących planowanych inwestycji, sprzedaży produktów i usług oraz płynności finansowej. Ponad połowa zapytanych osób nie wiedziała, co ich może czekać w najbliższej przyszłości.

Źródło: Brandscope.pl

Jeszcze kilka lat temu zaledwie niewielki procent polskich przedsiębiorców słyszał o tych usługach – dziś korzysta z nich coraz większa liczba polskich firm. Pomagają zmniejszyć koszty i usprawniają funkcjonowanie biznesu. Przedstawiamy 5 nowoczesnych rozwiązań biznesowych, które podbijają polski rynek B2B.

Wynajem długoterminowy samochodów

Wynajem długoterminowy samochodów, czyli użytkowanie zamiast kupowania na własność, cieszy się w Polsce z roku na rok coraz większą popularnością nie tylko wśród dużych korporacji, ale również firm z sektora MŚP i Mikro. Osiągnięta w 2015 r. dynamika wzrostu łącznej liczby aut na poziomie 16,6% jest najwyższą odnotowaną przez Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów. Jest to wynikiem nie tylko zmian w mentalności samych przedsiębiorców, którzy coraz częściej wolą z auta korzystać, niż je posiadać, a również z faktu, iż wynajem długoterminowy umożliwia dostęp do samochodów, które w przypadku rozliczenia gotówkowego byłyby poza możliwości finansowymi większości firm.

Wynajem długoterminowy umożliwia redukcję kosztów, które trzeba ponosić w przypadku zakupu pojazdów na własność. Miesięczne opłaty są stałe i oprócz finansowania auta, mogą obejmować m.in. koszty serwisu mechanicznego, sezonowe wymiany opon oraz ubezpieczenia i Assistance – twierdzi Bartosz Olejnik, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu w Carefleet S.A., jednej z czołowych polskich firm z branży CFM.

W 2015 r. rynek wynajmu długoterminowego samochodów powiększył się  o blisko 21 tys. samochodów. Oznacza to, że co piąte nowe auto osobowe kupione przez przedsiębiorców w polskich salonach w ubiegłym roku sfinansowane było właśnie w tym modelu.

Pozapłacowe świadczenia motywacyjne

Pracodawcy coraz częściej dostrzegają korzyści płynące ze stosowania pozapłacowych systemów motywacyjnych. Zwiększają one zaangażowanie pracowników i umacniają relacje z firmą, a to z kolei bezpośrednio przekłada się na osiągane wyniki. Jak ustaliła firma Sedlak&Sedlak, rynek pracowniczych benefitów w naszym kraju osiągnął w ubiegłym roku wartość 11 miliardów złotych, a według danych MDDP aż 83% polskich przedsiębiorstw stosuje już świadczenia pozapłacowe. Najczęściej w ten sposób motywują swoich pracowników największe firmy – według raportu „Świadczenia dodatkowe w oczach pracowników 2015” aż 87% przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 500 osób oferuje pozapłacowe benefity. Do najpopularniejszych świadczeń tego typu należą podstawowa opieka medyczna, karnety na siłownie i do kubów fitness, a także specjalistyczna opieka medyczna. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się pakiety kulturalne, dzięki którym pracownicy mogą korzystać z szerokiej oferty kin, teatrów i muzeów w całej Polsce.

– Z roku na rok obserwujemy coraz większe zainteresowanie świadczeniami pozapłacowymi. Jest to efekt nie tylko rosnących potrzeb pracowników, ale też zmian zachodzących w otoczeniu przedsiębiorstw. Otwarty i atrakcyjny dla wielu młodych ludzi  europejski rynek pracy, a także niż demograficzny mobilizują pracodawców do większego dbania o posiadane kadry – twierdzi Joanna Skoczeń, Prezes Zarządu VanityStyle, firmy, która pod markami FitProfit, FitSport i QlturaProfit oferuje programy motywacyjne z obszaru sportu, rekreacji i kultury.

Faktoring

Faktoring to usługa finansowa, polegająca na wykupie nieprzeterminowanych wierzytelności firm, należnych od odbiorców z tytułu dostaw towarów lub usług, połączona z finansowaniem klientów oraz świadczeniem na ich rzecz dodatkowych usług. Ze względu na liczne korzyści, rozwiązanie to cieszy się rosnącym zainteresowaniem wśród polskich przedsiębiorców.

– W dobie utrudnionego dostępu do tradycyjnych źródeł zewnętrznego finansowania zalety faktoringu doceniają zarówno małe firmy, jak i duże korporacje. Faktoring jest instrumentem, który rzeczywiście zabezpiecza dopływ funduszy dla firm i okazuje się być elastycznym narzędziem wspierającym działalność przedsiębiorstw – twierdzi Stanisław Atanasow, Prezes Zarządu Eurofaktor S.A.

Jak podaje Polski Związek Faktorów, 22 firmy faktoringowe zrzeszone w PZF osiągnęły na koniec pierwszego kwartału br. obroty o łącznej wartości 35 mld zł. W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku jest to wzrost o 15,4%., co potwierdza bardzo dobrą kondycję polskiego rynku faktoringu i rosnące zainteresowanie usługą. Tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2016 r. faktorzy sfinansowali ponad 1,6 mln. faktur, czyli o 200 tysięcy więcej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku.

Outsourcing IT

Już prawie połowa polskich firm korzysta z outsourcingu IT, przekazując obsługę swoich zasobów informatycznych zewnętrznym firmom wyspecjalizowanym w tego rodzaju działaniach. Taka strategia okazuje się w wielu przypadkach korzystna, zarówno pod względem finansowym, jak i operacyjnym. Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń serwisu wynagorodzenia.pl, średnia miesięczna pensja specjalisty IT w Polsce to 5050 złotych brutto. Szukając oszczędności, coraz więcej firm rezygnuje z bezpośredniego zatrudniania informatyków i poszukuje zewnętrznych rozwiązań. Według analityków IDC tempo wzrostu rynku outsourcingu IT w Polsce wynosi 4% rocznie, a do 2019 roku jego wartość ma przekroczyć 6 mld USD. Wkrótce możemy zająć drugie miejsce w Środkowo-Wschodniej Europie.

W przypadku budowy własnego data center obiekt musi spełniać szereg wymogów dotyczących takich aspektów jak: zasilanie, lokalizacja oraz łączność. Natomiast decydując się na outsourcing, przedsiębiorca już na samym początku współpracy ustala miesięczne koszty jakie będzie ponosić, a do tego od razu otrzymuje dostęp do już przygotowanej infrastruktury. Nie musi zatem podejmować dodatkowych wydatków, które są związane z kosztami konserwacji, przystosowaniem pomieszczeń czy zakupem nowoczesnego sprzętu – tłumaczy Łukasz Polak, Wiceprezes Beyond.pl.

Chmura obliczeniowa

Ponad 50%  polskich przedsiębiorców uważa chmurę za technologię przyszłości. Przechowywanie danych w ten sposób jest tańsze, a – wbrew obawom wielu – jest równie, a nawet bardziej bezpieczne. Tego typu rozwiązania są dostępne dla przedsiębiorstw każdej wielkości, a dla użytkowników końcowych nie ma zauważalnej różnicy w korzystaniu z cloud computingu w porównaniu do tradycyjnych technologii. W 2014 r. wydatki na chmurę publiczną i prywatną w Polsce wyniosły 130,3 mln dol. Według ekspertów z IDC w 2019 r. wartość rynku usług w chmurze – prywatnej i publicznej – przekroczy w Polsce 450 mln dol., co stanowić będzie ok. 11 proc. całego lokalnego rynku usług IT.

Rozwiązania chmurowe cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Zdecydowanie gonimy Zachód pod tym względem. Tam technologia chmurowa jest codzienna wykorzystywana praktycznie cały czas podczas migracji istniejących rozwiązań bądź przy ich budowie – twierdzi Mateusz Młynarczyk, Program Manager z firmy ITMagination.

Długie oczekiwanie na uregulowanie należności przez kontrahentów to bolączka wielu firm. To duże zagrożenie dla ich płynności finansowej, a tym samym bieżącej działalności. Jednak na konkurencyjnym rynku faktury z odroczonym terminem spłaty to standard, z którego firmy chcące pozyskać klientów nie mogą zrezygnować. Taki problem dotyczy w szczególności branży hotelarskiej i eventowej. Rozwiązaniem jest faktoring, dzięki któremu środki za wykonane usługi mogą spłynąć na konto przedsiębiorcy już w kilka dni po wystawieniu faktury.

Branża eventowa od kilku lat dynamicznie się rozwija. Przybywa wyspecjalizowanych agencji i firm, a także hoteli, które w swojej ofercie mają kompleksową organizację imprez. Z drugiej strony rośnie podaż na tego rodzaju usługi, głównie ze strony klienta instytucjonalnego. Targi, konferencje, spotkania biznesowe czy wyjazdy integracyjne to wydarzenia, które na stałe wpisały się w kalendarz wielu firm. Agencje i hotele rywalizują o zlecenia zakresem oferowanych usług, doświadczeniem, a przede wszystkim ceną oraz warunkami umowy, a zwłaszcza terminem płatności. Standardem w tej branży są 60- czy nawet 90-dniowe terminy – opcja bardzo wygodna dla klienta, ale niekorzystana dla firmy, która w związku z organizacją wydarzenia ponosi szereg kosztów, począwszy od wynagrodzenia pracowników po opłaty dla podwykonawców. Jednak w sytuacji rosnącej konkurencyjności na rynku firmy eventowe nie mogą pozwolić sobie na rezygnację z takiego udogodnienia dla kontrahentów. By utrzymać płynność finansową, niejednokrotnie potrzebują zewnętrznego finansowania, a rozwiązaniem, po które sięgają jest faktoring, dzięki któremu środki z wystawionych faktur dostaje się w kilka dni. Hotele i agencje eventowe niejednokrotnie mają problem z uzyskaniem wsparcia ze strony banków i wyspecjalizowanych instytucji. Faktorzy chętniej współpracują z firmami, które mają grono stałych odbiorców ich usług i towarów. Raz rozpoczęta procedura faktoringowa może być wtedy kontynuowana przy kolejnych fakturach. W przypadku branży eventowej nie zawsze można mówić o stałej współpracy z klientem. Często są to pojedyncze zlecenia od różnych podmiotów. Obsługę tych firm faktorzy uważają za nieopłacalną ze względu na zbyt wysoki koszt uruchomienia finansowania, nieproporcjonalny do zysku, jaki mogliby osiągnąć. Na rynku pojawiają się jednak alternatywne rozwiązania, które umożliwiają skorzystanie z zalet faktoringu wszystkim potrzebującym szybkiego finansowania. Jednym z nich są internetowe platformy aukcji faktur, z których można skorzystać nawet w pojedynczych sytuacjach, bez konieczności podpisywania długoterminowych umów.

Dzięki automatyzacji całej procedury platformy aukcji faktur są bardzo elastyczną usługą. W przeciwieństwie do współpracy z tradycyjnymi faktorami, do faktoringu nie trzeba oddawać całego obrotu. Nie wymaga się także zabezpieczenia na aktywach trwałych, a udział w aukcjach nie obciąża zdolności kredytowej firmy, jak ma to miejsce w przypadku kredytu bankowego.

Biorący udział w aukcjach inwestorzy nie obawiają się finansowania firm z tej branży, ponieważ na platformie ocena ryzyka skupia się na płatniku faktury, a w przypadku firm eventowych są nimi często duże korporacje.

Ze względu na swoją specyfikę działania branża eventowa generuje duży popyt na usługi faktoringowe. Pozostaje jedynie wdrożenie tej metody kontroli płynności finansowej w swojej firmie, aby przestać obawiać się niebezpiecznych dla jej działania zatorów płatniczych.

autor: Arkadiusz Kleszcz, Prezes Zarządu Faktorama

 

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...