poniedziałek, Wrzesień 24, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "faktoring"

faktoring

Popularność faktoringu rośnie. Prawie 90% prowadzących firmę z sektora MŚP zna to pojęcie – wynika z 15. fali badania Bibby MSP Index cyklicznie przeprowadzanego przez Bibby Financial Services. Co dziesiąty ankietowanych deklaruje, że korzysta z tego narzędzia finansowania biznesu. Zwiększenie zainteresowania faktoringiem potwierdzają także obroty osiągnięte przez firmy  faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów na koniec I kwartału 2018 r. Wyniosły one 53 mld zł, co oznacza wzrost prawie o 25% w porównaniu rok do roku.

Popularność faktoringu

Nadal najczęściej wybieranym narzędziem faktoringowym jest faktoring krajowy z regresem, prawie połowa ankietowanych (43,6%) twierdzi, że korzysta z tej usługi. Nieco mniejszym zainteresowaniem cieszą się faktoring krajowy bez regresu (41%) oraz faktoring mieszany (10,3%). Przedsiębiorcy deklarują również używanie faktoringu zagranicznego eksportowego i zagranicznego importowego oraz odwrotnego.

Właściciele firm coraz chętniej sięgają po faktoring jako rozwiązanie umożliwiające rozwój ich biznesu. W sytuacji kiedy kontrahenci oczekują coraz dłuższych terminów płatności faktur, uzyskanie środków na sfinansowanie bieżącej działalności ma dla krajowych producentów i usługodawców wartość szczególną. Z naszych wewnętrznych analiz wynika, że Polska jest ósmym co do wielkości rynkiem finansowania faktur w Europie, ze stałym wzrostem z roku na rok. W 2017 roku rynek zwiększył się o 16,7% (do 43,41 mld €). Liczba przedsiębiorstw korzystających z finansowania w formie faktoringu wzrosła w 2017 r. do 9 tys., oznacza to wzrost o 12,6% rok do roku – wskazuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Najpopularniejszymi formami finansowania działalności gospodarczej pozostają środki własne (ponad 52%) oraz kredyt bankowy (44%). Na dalszych miejscach plasują się leasing oraz fundusze unijne.

Opinie i prognozy

Z ostatniej fali badania Bibby MSP Index wynika, że niemal 11% przedsiębiorców w najbliższych 6 miesiącach planuje skorzystać z faktoringu. Więcej niż połowa ankietowanych (68,4%) jest zdania, że to rozwiązanie poprawi płynność finansową ich biznesu.

Rozwój własnego biznesu wiąże się ze wzrostem sprzedaży. Jest to równoznaczne z tym, że liczba i wartość wystawianych faktur się zwiększa, a przedsiębiorcy mogą korzystać z rosnącej puli środków. Podnosi to ich konkurencyjność na rynkach, na których działają. Mogą oni bowiem wydłużyć czas swoim klientom na zapłatę za usługi. Faktoring jest dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorców poszukujących trwałych źródeł finansowania. Wzrost zainteresowania tą usługą obserwowany jest od paru lat – mówi Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Przedstawiciele sektora MŚP cenią faktoring przede wszystkim za skrócenie czasu oczekiwania na gotówkę (ponad 62%) oraz ograniczenie ryzyka udzielania kredytów handlowych odbiorcom (prawie 38%). Respondenci pytani, o to dlaczego nie planują skorzystać z tej usługi finansowania odpowiadają, że weryfikują nowych kontrahentów i współpracują tylko z pewnymi odbiorcami (30,4%), a ponad 9% wskazuje, że partnerzy płacą im w terminie.

Tąpnięcia na Giełdzie Papierów Wartościowych są nieodłączną częścią tego rynku i inwestując należy brać je pod uwagę. Ostatnie problemy GetBack S.A. – dużej firmy windykującej długi – dobitnie to pokazują. Firma rozwijała się szybko, ale niestety na kredyt. To prawdopodobnie główny powód jej kłopotów.

Problemy spółki wzięły się z faktu, że ekspansję opierała głównie na finansowaniu dłużnym, czyli emitowaniu obligacji korporacyjnych. Tymczasem szybki i stabilny rozwój powinien być oparty na bardziej zróżnicowanych źródłach finansowania, czyli na przykład na kapitale z emisji akcji. Po utracie zdolności regulowania własnych długów, w GetBack zaczęło się nerwowe poszukiwanie pieniędzy. Spółka w ryzykownym oświadczeniu poinformowała, że rozmawia o pomocy z bankiem PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju. I wszystko byłoby w porządku, gdyby obie instytucje nie stwierdziły, że to nieprawda.

Krajobraz po bitwie, gdzie notowania spółki są zawieszone na giełdzie, firma traci wiarygodność, prezes pracę, a GetBack prawdopodobnie nie znajdzie pieniędzy i nie odda ich inwestorom, którzy kupili jej obligacje – to problem nie tylko tej konkretnej spółki. Może on dotknąć wszystkich inwestujących w obligacje korporacyjne.

Jak uchronić się przed niebezpieczeństwami inwestycji w tego typu papiery dłużne, a dodatkowo skorzystać na tym finansowo? Z odpowiedzią przychodzą inwestycje w faktury z odroczonym terminem płatności, czyli faktoring.

To, co odróżnia obligacje korporacyjne od faktoringu, to przede wszystkim ryzyko, rentowność oraz okres inwestycji. Ryzyko występuje oczywiście w obu formach lokowania kapitału, ale diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Przy obligacjach płatnik ponosi duże ryzyko kredytowe. Nie ma też możliwości bezkosztowego wycofania się z inwestycji, jeżeli sytuacji finansowa lub makroekonomiczna uległa pogorszeniu. W faktoringu ryzyko kredytowe płatnika jest z kolei pomniejszone o solidarną odpowiedzialność za zapłatę faktury przez sprzedającego (faktoring z regresem). Dodatkowo inwestujący może przestać kupować kolejne faktury, których terminy najczęściej nie przekraczają 90 dni.

Najważniejsze pytanie z reguły dotyczy jednak zwrotu z inwestycji. W wypadku obligacji, rentowność jest uzależniona wprost proporcjonalnie od ryzyka kredytowego emitentów, które czasami trudno przewidzieć. Przy faktoringu zysk zależy w pewnym stopniu od ryzyka, jakim jest niewypłacalność płatnika. Opłacalność zakupu faktury zależy przede wszystkim od wielkości firmy, która ją sprzedaje. Małe firmy, które nie mają dostępu do taniego finansowania, akceptują zwykle wyższe stawki dla tych samych płatników, niż średnie firmy. Warto przy tym pamiętać, że obecna rentowność faktoringu u tych samych płatników oscyluje średnio w wysokości 12%   w skali roku.

Nie należy zapominać o czasie. Przy porównaniu obu opcji warto więc przeanalizować jeszcze okres inwestycji. Przy obligacjach to zazwyczaj ponad 2 lata. Przy fakturach    z odroczonym terminem płatności, czas ten jest nieporównywalnie krótszy – od 30   do maksymalnie 120 dni.

W Polsce faktoring wciąż jest jeszcze dziedziną stosunkowo młodą. Dynamika rozwoju jest jednak wysoka. Obecnie zauważyć można ewolucję rynku w kierunku obsługi coraz to mniejszych podmiotów. Wynika to z dużej liczby ofert – koszty pozyskania klientów z segmentu średnich i dużych firm są coraz wyższe, a to powoduje, że przyjaźniej spogląda się na ten niezagospodarowany jeszcze zbyt dobrze segment gospodarki. Takie firmy jak Faktorama skutecznie docierają do tej grupy kontrahentów, skupiając się na obsłudze części z nich, czyli małych przedsiębiorstw, które współpracują z dużymi, wiarygodnymi odbiorcami.

 

Autor: Jakub Ananicz, Prezes Zarządu, Faktorama Sp. z o.o.

W 2017 roku ogłoszono 900 przypadków niewypłacalności przedsiębiorstw, to o 12 proc. więcej niż w 2016 roku. W styczniu tego roku liczba niewypłacalności wzrosła jeszcze mocniej – o 19%. Przedsiębiorcy cierpią z powodu braku ludzi do pracy i zatorów w płatnościach.

W poszukiwaniu utraconej płynności

Przedsiębiorcom w 2017 roku najbardziej doskwierały rosnące koszty wynagrodzeń i brak pracowników, ostra konkurencja w wielu branżach, wpływająca na wielkość marż, drogi i trudno dostępny kapitał inwestycyjny – szczególnie dla firm MSP oraz problemy kilku ważnych branż np. transportowej czy budowlanki. Niezmiennie istotnym zagrożeniem dla biznesu w Polsce są długie terminy płatności i powiększające się zatory płatnicze.

900 przypadków niewypłacalności (dane z Monitora Sądowego i Gospodarczego) to średnio 75 firm miesięcznie, o kilka więcej niż rok wcześniej.  Co więcej, tyko w styczniu tego roku niewypłacalność ogłosiło 82 firmy, to wzrost o 19% w porównaniu ze styczniem 2017. Firmy szukają poprawy płynności, dla wielu przedsiębiorców powszechne w krajowym obrocie gospodarczym 90 – czy nawet 120-dniowe terminy płatności faktur są nie tylko problemem, ale wręcz okolicznościami, które bardzo trudno przezwyciężyć i pozostać na rynku.

– W mojej ocenie to jest rzeczywisty problem dla wielu firm. Zresztą widzimy to po rosnącej liczbie firm zwracających się do nas z zapytaniami o możliwość finansowania za pomocą faktoringu. Wg niektórych badań już ponad 14% firm* z sektora MŚP korzysta z tej metody, która zresztą staje się coraz tańsza. W sytuacji, kiedy pozabankowe firmy faktoringowe, takie jak nasza, są w stanie połączyć dużą elastyczność z niskim kosztem finansowania, nawet na poziomie 0,045% dzienne, to ta metoda staje się coraz bardziej konkurencyjna np. wobec kredytu – mówi Piotr Gąsiorowski prezes zarządu eFaktor S.A.

Transport daleko nie zajedzie

Największe problemy z pozyskiwaniem zarówno pracowników jak i taniego kapitału mają przedsiębiorcy mikro. Ci wg BIK stanowią już 96 proc. aktywnych działalności w Polsce i generują 30 proc. PKB Polski, a liczba mikroprzedsiębiorstw wzrasta z roku na rok. Dużą grupę stanowią wśród nich transportowcy. Ta branża w 2017 roku mogła się „pochwalić” niepokojąco wysokim wzrostem liczby odnotowanych przypadków niewypłacalności sięgającym 43-procent. Podobne problemy były w branży budowlanej: na koniec pierwszego półrocza 2017 firmy budowlane miały do oddania ponad 4 mld zł, o 259 mln zł więcej niż rok wcześniej.  Ponad 25 tys. budowlanych działalności gospodarczych jest zadłużonych.

– Problemy tych branż są powszechnie znane, wiedzą o nich także banki, nic dziwnego, że o kredyt jest im szczególnie trudno. Banki zaostrzenie dla tych branż wymagań tłumaczą wzrostem ryzyka związanego z kredytowaniem. Warto zwrócić uwagę, że jeśli przy obecnie najniższych od kilku lat, stopach procentowych jest tak źle, to w przyszłości może być jeszcze gorzej, bo z pewnością stopy procentowe kiedyś pójdą w górę. Firmy faktoringowe wydają się lepiej przygotowane do radzenia sobie z tego rodzaju ryzykami, co jest możliwe przy dobrej znajomości i rozumieniu branży oraz indywidualnym podejściu przy układaniu transakcji – mówi Piotr Gąsiorowsk

Według badania Global Business Monitor 2017 reinwestowanie zysków firmy jest głównym źródłem finansowania dla przedsiębiorców z sektora MŚP – to rozwiązanie wybiera prawie połowa respondentów (43%). Najczęściej wykorzystywaną metodą finansowania zewnętrznego są kredyty bankowe (13%) i private equity (4%). Z badań wynika, że przedsiębiorcy na całym świecie planują rozwój prowadzonej działalności. Co dziesiąty badany planuje złożyć w najbliższym czasie wniosek o finansowanie zewnętrzne.

Zdaniem przedsiębiorców z 11 badanych krajów takich jak: Kanada, Republika Czeska, Francja, Niemcy, Hongkong, Holandia, Irlandia, Polska, Singapur, Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone. Aż dwie piąte (40%) uważa, że ma zapewniony bardzo dobry dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania.

Finansowanie okiem polskiego przedsiębiorcy

Liczba polskich MŚP korzystających z finansowania zewnętrznego spada. Tylko 45% respondentów zadeklarowało w badaniu Global Business Monitor 2017, że korzystało w ostatnim czasie z zewnętrznych źródeł finansowania. Jeden na pięciu (19%) badanych przedsiębiorców twierdzi, że jego wniosek został odrzucony. Prawie połowa prowadzących działalność, których wniosek o finansowanie nie został rozpatrzony pozytywnie przyznaje, że było to spowodowane niską zdolnością kredytową firmy.

– Mówiąc o źródłach finansowania przedsiębiorstwa nie możemy zapomnieć o faktoringu. 14. fala badania Bibby MSP Index pokazała, że obecnie z tego rozwiązania korzysta 10% firm z sektora MŚP w Polsce. Na podstawie wyników przedstawionych przez Polski Związek Faktorów możemy stwierdzić, że jest to narzędzie coraz częściej doceniane przez podmioty z różnych branż. Obroty instytucji faktoringowych w 2017 r. wyniosły 185 mld zł, czyli o prawie 17% więcej niż w 2016 r. – komentuje Jerzy Dąbrowski Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services. Wśród członków Polskiego Związku Faktorów Bibby Financial Services może pochwalić się 3. miejscem pod względem najwyższej liczby klientów oraz wzrostem liczby klientów w ciągu całego roku o ponad 64% – dodaje Jerzy Dąbrowski.

Sytuacja na rynku europejskim

Przykładowo zdaniem niemieckich przedsiębiorców głównym źródłem finansowania jest reinwestowanie zysków firmy – decyduje się na nie ponad połowa respondentów (58%). Aż 47% badanych uważa, że ​​dostępność wsparcia finansowego w ich kraju jest doskonała lub dobra. Zaledwie co dziesiąte przedsiębiorstwo twierdzi, że jego podanie o finansowanie zostało odrzucone. W przypadku Irlandii ponad jedna trzecia przedsiębiorców (37%) korzysta z zewnętrznych źródeł finansowanie, prowadzący biznes z tego kraju potwierdzają trudności w dostępie do nich. Aż 29% przedsiębiorców w tym kraju przyznaje, że możliwość otrzymania wparcia budżetu firmy z zewnętrznych źródeł jest utrudniona.

 

Związek Polskiego Leasingu, członek Konfederacji Lewiatan, reprezentujący polski sektor leasingowy podał, że w okresie od stycznia do końca września br. firmy leasingowe sfinansowały inwestycje polskich firm o wartości 47,9 mld zł. Dynamika branży leasingowej w tym czasie wyniosła 12,9 % r/r.

Najnowsze dane ZPL pokazują, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku branża leasingowa sfinansowała inwestycje firm o łącznej wartości niemal 50 mld zł. Ten wynik cieszy tym bardziej, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że klientami polskich leasingodawców są najmniejsze firmy. Analizy ZPL pokazują, że branża leasingowa ¾ swoich usług kieruje do mikro i małych firm, a blisko połowa usług trafia do najmniejszych firm, czyli klientów o rocznych obrotach do 5 ml zł, mających najtrudniejszy dostęp do zewnętrznego finansowania” – powiedział Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Źródła inwestycji MŚP

Dwie trzecie firm z sektora MSP deklaruje, że realizowane inwestycje finansuje z wypracowanego zysku. Co istotne przedsiębiorstwa, które wykorzystują zewnętrzne środki do finasowania swoich inwestycyjnych potrzeb, najczęściej stawiają na leasing (21,4 proc. wszystkich ankietowanych firm). W dalszej kolejności znalazły się: kredyt bankowy (20 proc.), faktoring (4 proc.), dotacje (3,8 proc.) oraz pożyczki od innych spółek (1,8 proc.) – wynika z najnowszego raportu NFG „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce”.

Cechą wyróżniającą leasing jest mocne powiązanie tego instrumentu z aktywami, które finansuje. Sfinansowane aktywa pracują na rzecz rozwoju działalności MŚP. Uważam, że to właśnie ze związku leasingu z aktywami, wynikają główne cechy tego produktu, które mają wpływ na rosnące znaczenie branży leasingowej i jej oddziaływanie na dalszy rozwój inwestycji, ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji sektora małych i średnich przedsiębiorstw” – podkreśla Andrzej Sugajski.

Jakie aktywa są finansowane przez branżę leasingową?

W pierwszych trzech kwartałach 2017 r., klienci firm leasingowych najczęściej finansowali pojazdy lekkie (43,9 % udział w rynku), maszyny i inne urządzenia – w tym IT (27,7%) oraz środki transportu ciężkiego tj. m.in. ciągniki siodłowe, naczepy/przyczepy, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, autobusy, samoloty, statki i środki transportu kolejowego (26,7 %). W omawianym okresie rzadziej finansowane były nieruchomości (1,1% udział w rynku).

Wyniki w grupach produktów

Podobnie jak w pierwszej połowie roku, pojazdy lekkie czyli ujmowane łącznie pojazdy osobowe i pojazdy o wadze do 3,5 tony, były dominującym aktywem finansowanym na rynku. Ma to związek z wysokim udziałem klientów z takich branż jak usługi czy handel. Od stycznia do końca września branża leasingowa sfinansowała pojazdy lekkie o łącznej wartości 21,1 mld zł, czyli o wartości 18,5 proc. większej niż przed rokiem (wówczas finansowanie wyniosło 17,8 mld zł).

Trzeci kwartał to kolejny okres, w którym obserwowaliśmy wzrost w zakresie finansowania maszyn i urządzeń. Dynamika segmentu  maszyn i urządzeń, liczonych  razem z IT (po III kw. 2017r.) wyniosła 19,4%, przy łącznym finansowaniu na poziomie 13,3 mld zł. Na dobre wyniki branży leasingowej, z której usług chętnie korzystają firmy działające w takich obszarach jak: przemysł, produkcja rolna czy budownictwo, w zakresie finansowania maszyn, wpływają fundusze unijne z nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020, uruchomione na początku bieżącego roku.

Od stycznia do końca września 2017r., branża leasingowa podpisała także nowe kontrakty, odnoszące się do takich aktywów jak m.in. ciągniki siodłowe, naczepy/przyczepy, pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, autobusy, samoloty, statki czy środki transportu kolejowego, o łącznej wartości 12,8 mld zł. Nowe kontrakty w zakresie finansowania środków transportu ciężkiego, na koniec trzeciego kwartału 2017r., pozostały na zbliżonym poziomie do finansowania udzielonego w analogicznym okresie 2016r.

Warto także zaznaczyć, że na koniec września, branża leasingowa odnotowała dodatnią, 9,5 proc. dynamikę w zakresie finansowania nieruchomości. W przypadku tej ostatniej kategorii, łączna wartość nowych kontraktów wyniosła 0,5 mld zł.

Koniunktura branży leasingowej

Prognozy na koniec roku, są równie dobre jak najnowsze wyniki branży. W ostatnim kwartale roku firmy leasingowe spodziewają się przyśpieszenia aktywności sprzedażowej oraz ustabilizowania jakości portfela leasingowego. Takie wnioski płyną z badania koniunktury branży leasingowej, zrealizowanego przez Związek Polskiego Leasingu, wśród osób odpowiedzialnych za sprzedaż w firmach leasingowych. Przedstawiciele firm leasingowych oczekują wyższego poziomu finansowania dla wszystkich głównych grup środków trwałych, przy czym zdecydowanie najlepsze perspektywy rysują się – po raz kolejny – dla finansowania pojazdów lekkich.

 

 

 

Źródło: Związek Polskiego Leasingu

 

 Raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” przygotowała firma badawcza Keralla Research na podstawie badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2017 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 500 aktywnych firm zatrudniających 1-9 (mikro), 10-49 (małe) i 50-249 osób (średnie) w proporcjach oddających strukturę krajowego rynku firm z segmentu MŚP. Respondentami byli właściciele, współwłaściciele oraz osoby współzarządzające firmami.

Odsetek mikro, małych i średnich firm, które deklarują, że do finansowania bieżącej działalności wykorzystują faktoring podwoił się w ciągu zaledwie jednego roku – wynika z badań przeprowadzonych przez Keralla Research na zlecenie NFG SA. Warto też podkreślić, że przedsiębiorstwa z sektora MŚP faktoring wykorzystują nie tylko jako wsparcie codziennej działalności, ale również finansują w ten sposób inwestycje.

Z raportu „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” przygotowanego na zlecenie NFG SA wynika, że najpopularniejszym sposobem finansowania bieżącej działalności przez mikro, małe i średnie firmy jest kredyt bankowy i limit na koncie firmowym. Z tych rozwiązań korzysta odpowiednio 20,6 oraz 11,4 procent ankietowanych przedsiębiorców. Po faktoring sięga natomiast 5,6 procent badanych firm z sektora MSP.

Dla porównania, z badania przeprowadzonego w sierpniu 2016 roku również przez Keralla Research wynika, że firmy z sektora MŚP poszukując kapitału na wsparcie codziennej działalności najczęściej decydowały się na kredyt obrotowy (27,2%) oraz limit na koncie firmowym (18,2%). Korzystanie z faktoringu deklarowało wówczas zaledwie 2,8% ankietowanych.

– Coraz więcej firm, w tym także tych najmniejszych, zauważa, że kredyt w banku czy limit na koncie to nie są jedyne opcje, jakie mają do dyspozycji. Kierunek zmian jeśli chodzi o finansowanie działalności przez MŚP nie jest więc dużym zaskoczeniem. Zaskakiwać może natomiast skala wzrostu popularności faktoringu. Dwukrotny wzrost zainteresowania tym rozwiązaniem wśród mikro, małych i średnich firm w ciągu zaledwie roku to znakomity rezultat – ocenia Jacek Obłękowski, prezes NFG SA, a wcześniej wieloletni wiceprezes PKO BP.

Jednocześnie warto zauważyć, że w ciągu roku wyraźnie wzrosła liczba firm, które deklarują, iż prowadząc bieżącą działalność nie wspierają się żadnymi zewnętrznymi środkami. Przed rokiem taką odpowiedź zaznaczyła co druga badana firma z sektora MŚP. Obecnie taką deklarację składa siedem z dziesięciu ankietowanych firm. To z jednej strony efekt dobrej koniunktury w polskiej gospodarce, ale również skutek ogólnej niechęci części przedsiębiorców do pożyczania pieniędzy.

Co jednak byłoby w sytuacji pojawienia się konieczności sięgnięcia po zewnętrze środki na bieżące potrzeby? Spośród firm, które obecnie finansują codzienną działalność wyłącznie zyskami, aż 44 proc. zdecydowałoby się wówczas na kredyt w banku, a niemal 18 proc. skorzystałoby z limitu w koncie firmowym. Kolejne odpowiedzi to dotacja (4,8%), faktoring (4%) oraz pożyczka od znajomych bądź rodziny (4%). Co ciekawe, aż 22,5% firm zaznaczyło odpowiedź „nie wiem, trudno powiedzieć”.

– Wśród najmniejszych firm w Polsce wciąż jest wiele takich, które swoją działalność prowadzą i rozwijają wyłącznie przy wykorzystaniu wypracowanych zysków. Często wręcz chronią się przed zewnętrznym finansowaniem. Najlepiej podsumowuje to opinia jednego z przedsiębiorców, który w trakcie badania zadeklarował „jakbym musiał sięgnąć po kredyt, to wolałbym przyjąć więcej zleceń, aby go nie brać” – wyjaśnia Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Własne środki służą przedsiębiorcom nie tylko do prowadzenia codziennej działalności. Około 2/3 firm z sektora MŚP deklaruje, że wyłącznie z wypracowanych zysków finansuje nawet inwestycje firmy. Te, które wykorzystują zewnętrzne środki, najczęściej stawiają na leasing (21,4% wszystkich ankietowanych firm), kredyt bankowy (20%), faktoring (4%), dotacje (3,8%) oraz pożyczki od innych spółek (1,8%).

– Faktoring, szczególnie ten oferowany przez Internet, to nie tylko opcja na krótkoterminowe problemy z płynnością, kiedy kluczowe dla przedsiębiorcy są jego główne cechy, czyli szybkość pozyskania pieniędzy, minimum formalności i atrakcyjna cena. To również rozwiązanie, które może być wykorzystywane do rozwijania biznesu. Myślę, że liczba firm stosujących je w celach inwestycyjnych będzie w najbliższych latach rosła – uważa Jacek Obłękowski.

Raport „Finansowanie działalności przez MŚP w Polsce” powstał na podstawie badań przeprowadzonych w lipcu i sierpniu 2017 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 500 aktywnych firm zatrudniających 1-9 (mikro), 10-49 (małe) i 50-249 osób (średnie) w proporcjach oddających strukturę krajowego rynku firm segmentu MŚP. Respondentami byli właściciele, współwłaściciele oraz osoby współzarządzające firmami. Powyższa informacja jest pierwszą z cyklu publikacji dotyczącego finansowania działalności przez mikro, małe i średnie firmy w Polsce.

 

Źródło; KRD

Każdemu przedsiębiorcy przyświeca jeden cel. Jest nim generowanie przychodów, by móc realizować misję i wizję prowadzonej firmy. Niestety polskie przedsiębiorstwa coraz częściej dosięga problem braku płynności finansowej. Jak zatem zadbać o firmowe finanse?

Z Europejskiego Raportu Płatności 2017, przeprowadzonego przez Intrum Justitia, wynika, że 52 proc. polskich firm zostało zmuszonych do akceptacji dłuższych terminów płatności. Konsekwencją takich sytuacji jest zachwianie firmowego budżetu. Podpowiadamy, jak odpowiednio zarządzać finansami w przedsiębiorstwie oraz w jaki sposób uchronić się przed niewypłacalnością kontrahentów.

Dokumentacja i archiwizacja

Podstawą zarządzania firmowymi finansami jest odpowiednie udokumentowanie nawet najmniejszego wydatku lub przychodu. To pozwala na odpowiednie przygotowanie zestawienia zysków i strat. Istotne jest również odpowiednie zarchiwizowanie tych dokumentów. Szczegółowe opisanie i skatalogowanie wszelkich faktur to podstawa dobrze funkcjonującego biznesu. Dzięki temu nie będziemy mieć problemu z odnalezieniem odpowiednich dokumentów w przypadku kontroli czy tworzenia np. rocznych bilansów. Ułatwia to również sprawdzenie, ile na danym projekcie zarobiliśmy. To z kolei pozwala określić rentowność podobnych zleceń, które możemy otrzymać w przyszłości.

Analiza, analiza, analiza…

Prowadząc własną działalność nie możemy zapomnieć o wyciąganiu wniosków ze spływających do nas raportów. – Prezes choćby nawet najmniejszego przedsiębiorstwa nie może skupiać się jedynie na stanie firmowego konta. Przede wszystkim powinien zwrócić uwagę na raporty dotyczące sprzedaży. To na ich podstawie możemy określić dynamikę finansową firmy, która jasno określa czy nasz biznes przynosi zyski, czy zaczyna generować straty – radzi Agnieszka Surowiec, ekspert z firmy Intrum Justitia, specjalizującej się w dostarczaniu usług poprawiających płynność finansową przedsiębiorstwa. Warto również poddać analizie rentowność naszej firmy. Przyjrzyjmy się więc po kolei – rentowności danego projektu, poszczególnych działów oraz całej spółki. To najłatwiejszy sposób na ochronę przed finansowym kryzysem.

Zabezpieczenie finansów gwarancją sukcesu

Przedsiębiorcy mogą chronić finanse firmy na wiele sposobów. Jednym z podstawowych zabezpieczeń jest stosowanie przedpłaty. Takie rozwiązanie pozwala na znaczne ograniczenie strat związanych z nieotrzymaniem na czas zapłaty za wykonaną usługę czy wysłany produkt. Wśród innych zabezpieczeń można wymienić takie środki, jak: faktoring, gwarancje bankowe czy ubezpieczenie wierzytelności. Przydatne jest również wdrożenie systemu monitoringu faktur. Polega to na stałej kontroli stanu należności, jak również na przypominaniu klientom o zbliżającym się terminie zapłaty za fakturę. – Bez względu na stosowane zabezpieczenia każdy przedsiębiorca powinien pamiętać, że podstawą jest określenie jasnych zasad dotyczących płatności i egzekwowania należności. Przed podpisaniem umowy porozmawiajmy z naszym klientem. W przypadku, gdy będzie deklarował, że podany termin płatności jest dla niego zbyt krótki zastanówmy się nad jego wydłużeniem – wyjaśnia Agnieszka Surowiec. W przypadku, gdy mimo takich działań prewencyjnych nie otrzymamy na czas należnej zapłaty nie warto zwlekać z rozpoczęciem procesu windykacji. Szybka reakcja pozwala na skuteczne odzyskanie należności.

Zwrot kosztów dochodzenia należności

Zgodnie z obowiązującą dyrektywą Unii Europejskiej w sprawie nieterminowych płatności możemy ubiegać się o zwrot kosztów dochodzenia należności. – Według unijnej dyrektywy wierzyciel ma prawo do naliczenia tzw. rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. Rekompensata jest to ryczałtowa kwota, która stanowi równowartość 40 euro. W celu dochodzenia rekompensaty, wierzyciel nie musi wykazywać, że poniósł faktycznie jakiekolwiek koszty dochodzenia należności – wyjaśnia ekspert Intrum Justitia. Należy również podkreślić, że możemy starać się o wyższą rekompensatę. – W przypadku, gdy koszty odzyskania należności przekroczą kwotę stałej rekompensaty, wierzyciel ma możliwość uzyskania na drodze sądowej zwrotu wydatków. Musi jedynie przedstawić odpowiednie dokumenty, które potwierdzą, że proces odzyskania należności przewyższył wysokość ustalonej rekompensaty – dodaje Agnieszka Surowiec.

Dbając o odpowiedni przepływ funduszy w naszej firmie powinniśmy przede wszystkim poddać szczegółowej analizie wszelkie spływające do nas raporty finansowe. Nie możemy również zapomnieć o odpowiednim udokumentowaniu wszelkich wpływów i wydatków. W przypadku, gdy kontrahenci zalegają z płatnością za wystawioną fakturę, należy jak najszybciej podjąć odpowiednie kroki. Pamiętajmy, że zbyt długie oczekiwanie na dokonanie płatności znacząco zmniejsza szanse na otrzymanie całej należnej nam kwoty.

 

Źródło; Intrum Justitia,

Wzrost ryzyka kredytowania małego biznesu

Z najnowszej ankiety Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że w drugim kwartale tego roku zaostrzeniu uległy warunki udzielania krótkoterminowych pożyczek dla małych i średnich przedsiębiorstw. Z jednej strony wzrosły pozaodsetkowe koszty kredytu, a z drugiej skróceniu uległ maksymalny możliwy czas kredytowania. Banki zaostrzenie wymagań tłumaczą wzrostem ryzyka związanego z kredytowaniem małego biznesu, w szczególności kilku branż. Tradycyjnie do tych szczególnie mocno prześwietlanych przez instytucje finansowe należą budowlanka, transport, ostatnio także IT. Zawieszanie działalności, księgowość prowadzona w formule ryczałtu, a przede wszystkim strata na koniec roku zazwyczaj dyskwalifikują w oczach bankowców przedsiębiorców starających się o finansowanie.

Gdzie bank nie może…

Z tej samej ankiety NBP wynika, że banki odczuły zwiększenie się popytu na kredyty dla firm. Korzystają na tym inne instytucje finansowe, do których przedsiębiorcy zwracają się po środki na bieżącą działalność lub inwestycje. Niepokoju wyrażonego przez banki w ankiecie nie odczuwa branża faktoringowa, również zajmująca się finansowaniem działalności MSP.

– Nie podzielam obaw banków, my aktualnie nie wprowadzamy żadnych zaostrzeń warunków finansowania przedsiębiorstw. Oczywiście spośród zgłaszających się do nas są firmy mniej i bardziej stabilne, ale przy rzetelnej ocenie można zminimalizować ryzyko i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy finansowanie takiego podmiotu będzie rodziło problemy. Niezależnie od reakcji banków na bieżącą sytuację, firmy faktoringowe, takie jak nasza, zawsze w większym stopniu zwracają uwagę na kontrahentów naszego klienta i zawarte kontrakty, niż na bieżące zadłużenie w ZUS lub US, czy też krótki okres działalności przedsiębiorstwa – mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

Pieniądze pożyczone vs własne zarobione

Inny system oceny czy przedsiębiorca zasługuje na finansowanie i czy jego wsparcie nie niesie ryzyka, przynosi korzyści branży faktoringowej, która z roku na roku ma większy udział w finansowaniu firm. Jeszcze 10 lat temu udział był śladowy i niemal niezauważalny. Obecnie z takiej formy finansowania korzysta nawet 10% przedsiębiorców, a wzrost obrotów branży faktoringowej osiąga dwucyfrowe wskaźniki. Od stycznia do czerwca 2017 branża faktoringowa sfinansowała wierzytelności przedsiębiorców o łącznej wartości 83,6 mld zł. To wzrost o 13,6% w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku (dane Polski Związek Faktorów – PZF).

– Obawy banków przed finansowaniem MSP zmuszają przedsiębiorców do poszukiwania innych źródeł finansowania. Naturalnym wyborem stają się firmy faktoringowe, które są relatywnie tańsze od firm pożyczkowych, a jednocześnie bardziej elastyczne w analizie, oczekiwanych zabezpieczeniach, a także już na etapie wykonywania umowy (finansowania konkretnych faktur). Właśnie elastyczność na każdym etapie współpracy z klientem uważam za nasz największy atut. Jednocześnie ciągle pracujemy nad tym, aby nasza oferta była jeszcze lepiej dopasowana do potrzeb i możliwości MSP. Od kilku lat intensywnie rozwijamy również siły sprzedażowe i analityczne, żeby nadążyć za potrzebami przedsiębiorców z grupy MSP – Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

W przypadku finansowania za pomocą faktoringu wypłacane są środki, które przedsiębiorca już zarobił i wystawił na nie niekwestionowaną przez odbiorcę fakturę, jednak zmuszony jest długo czekać na przelew. Faktoring zmniejsza ten czas do kilkudziesięciu godzin.

Według Polskiego Związku Faktorów w II kwartale 2017 r. branża odnotowała wzrost wartości fakturowanych należności o 13% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Bibby Financial Services zwiększyło liczbę klientów o ponad 17% oraz odczuło wzrost zainteresowania faktoringiem krajowym i eksportowym pełnym w porównaniu rok do roku.

Polski Związek Faktorów odnotował wzrost obrotów z faktoringu pełnego krajowego – o 23%, faktoringu niepełnego krajowego – o 5% oraz z pełnego eksportowego – o 18%. Spadły natomiast obroty z faktoringu niepełnego eksportowego – o 9%.

Bibby Financial Services w II kwartale 2017 r. względem analogicznego okresu w 2016 r. odnotowało wzrost zainteresowania faktoringiem eksportowy pełnym – o prawie 125% oraz faktoringiem krajowym pełnym – o ponad 9%.

Faktoring cieszy się coraz większą popularnością wśród przedsiębiorców. Świadczy o tym m.in. wzrost przeprocesowanych przez Bibby Financial Services faktur w II kwartale 2017 r. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku – wskazuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Z analizy Polskiego Związku Faktorów obejmującego II kwartał 2017 r. wynika, że najbardziej zainteresowane usługami faktoringowymi były firmy z branży spożywczej, chemicznej i metalowej. Deklarowały one, że faktoring jest dla nich nie tylko źródłem finansowania, ale także sposobem na zminimalizowanie ryzyka niewypłacalności kontrahentów.

W II kwartale 2017 r. liczba klientów korzystających z usług faktorów należących do Polskiego Związków Faktorów wzrosła o 18% względem ubiegłym roku. W Niemczech, mimo mniejszego wzrostu z obrotu fakturami niż w Polsce, możemy zauważyć aż 70% wzrost klientów faktorów zrzeszonych w Deutscher Factoring Verband e., V. Porównując sytuację na rynku faktoringowym w Polsce i Niemczech, możemy stwierdzić, że polski sektor może rozwinąć się równie dynamicznie na przestrzeni kilku lub kilkunastu najbliższych lat – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

W II kwartale 2017 r. klienci firm faktoringowych korzystali przede wszystkim z usług faktoringu bez regresu, które wygenerowały prawie 45% łącznych obrotów rynku.

 

Źródło: Bibby Financial Services Sp. z o.o.

Rozwój przedsiębiorstwa i rosnąca liczba wystawianych faktur przychodowych oznacza też zwiększone zapotrzebowanie na bieżące środki i gotówkę. Kiedy jej brakuje firma wpada w kłopoty i wstrzymuje inwestycje, a czasem nawet wypłaty, chyba że zna sposoby zamiany należności na gotówkę.

Połowa firm w Polsce otrzymuje zapłatę za towar lub usługi z ponad 60-dniowym opóźnieniem (dokładnie 48 proc. wg badania Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor). Przedsiębiorcy w dodatku nie są nastawieni optymistycznie co do zmiany tej sytuacji w niedalekiej przyszłości.

Dla wielu małych i średnich firm dwa miesiące oczekiwania na własne, zarobione już pieniądze to horyzont czasowy niemożliwy do zaakceptowania. To skłania je do szukania rozwiązań pośrednich. Na szczęście, z roku na rok, dostęp małych i średnich przedsiębiorstw borykających się z brakiem płynności finansowej, do różnych form finansowania jest coraz szerszy, a możliwości coraz większe.

Bank (czasem) pomoże

Sposobów pozyskania gotówki odpowiadającej należnościom na papierze jest kilka. Najlepiej znanym i najszerzej stosowanym jest kredyt na rachunku bieżącym służący do finansowania kapitału obrotowego. Szeroka dostępność usług bankowych i możliwość przebierania w ofertach to plusy takiego rozwiązania, ale są też wady. Taki kredyt jest dość drogi, a trzeba też pamiętać, że zmniejsza zdolność przedsiębiorcy do zaciągania kolejnych zobowiązań. W dodatku nie każda firma kredyt dostanie, dotyczy to szczególnie tych, rozpoczynających swoją biznesową drogę.

Innym rozwiązaniem jest kredyt ratalny, odpowiedni w przypadku inwestycji gwarantującej stabilne wpływy gotówkowe. Chociaż wady są podobne, jak przy większości innych form zaciągania zobowiązania kredytowego w instytucji finansowej, kredytem posiłkuje się ponad połowa  przedsiębiorców.

Gotówka za 3 miesiące… lub jutro

Dla firm, które mają dosyć regularne i przewidywalne spłaty należności oraz solidnych kontrahentów, korzystniejszym rozwiązaniem jest faktoring. To usługa polegająca na wykupie od przedsiębiorstwa przez wyspecjalizowaną instytucję finansową należności z tytułu sprzedaży towarów lub usług. Dzięki temu faktorant (czyli firma) otrzymuje gotówkę na poczet swoich faktur zaraz po ich wystawieniu – zazwyczaj w ciągu doby. Przy faktoringu najważniejszy jest kontrahent, więc to dobre rozwiązanie dla firm, które posiadają już stałych odbiorców (usług bądź produktów), a nie chcą wiązać się kredytami kupieckimi.

– To rozwiązanie pozwala na szybkie odzyskanie gotówki przedsiębiorcy zamrożonej u kontrahenta. Blokowanie jej na 60 czy 90 dni jest dla wielu firm nieakceptowalne ze względu na ryzyko utraty  płynności. Ostatecznie każdy prowadzący działalność gospodarczą sam wie najlepiej, jak najskuteczniej obracać własnymi pieniędzmi, tak aby zapewnić firmie stabilność i zyski. Przy faktoringu przedsiębiorca otrzymuje gotówkę za fakturę z odległym terminem zapłaty i w zasadzie dla niego temat się kończy, gdyż to faktor nadzoruje spłatę i przelew od kontrahenta. Instrumenty, takie jak możliwość kilkukrotnej zmiany wysokości limitu finansowania w trakcie trwania umowy pozwalają na dostosowanie produktu do potrzeb konkretnego klienta i dodatkowo zwiększają komfort – mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

Dzięki usłudze faktoringu, pieniądze z wystawionych przez firmę faktur z odroczonymi terminami, trafiają na jej konto, nawet w ciągu 24 godzin. Z usług faktorów korzysta już co dziesiąty przedsiębiorca z sektora MŚP, a rynek usług faktoringowych ma duży potencjał i eksperci spodziewają się, że coraz więcej przedsiębiorców będzie się do tej formy finansowania przekonywało.

Dobra koniunktura gospodarcza przyczynia się do wzrostu zainteresowania usługami faktoringowymi, a korzystanie z nich to dla wielu przedsiębiorców to wyraz dalekowzroczności w rozwoju własnego biznesu – ocenia Piotr Gąsiorowski z eFaktor.

Instrumenty pozwalające na zamianę należności na gotówkę są dostępne na rynku, ale mały i średni biznes wpada w spiralę zadłużenia z powodu braku wiedzy na temat finansowania inwestycji. Przedsiębiorca skupiony na zasadniczej części swojego biznesu nie zawsze ma czas i energię, żeby przeanalizować możliwości finansowania. Najważniejsza jest właściwa ocena instrumentu finansowego pod względem zyskowności planowanych inwestycji lub możliwości spłaty rat w późniejszym terminie.

Źródło: Brandscope

Z raportu Startup Poland wynika, że w Polsce w 2016 roku działało ok. 2,7 tys. startupów, aż 3/4 z nich ma w planach aplikowanie o kapitał zewnętrzny. Prawie 1/4 respondentów, którzy pozyskują kapitał ze źródeł zewnętrznych wskazuje, że skorzystało z dotacji z Unii Europejskiej, 22% ankietowanych zdecydowało się na fundusz Venture Capital, a 17% na pomoc aniołów biznesu. Alternatywą dla poczatkujących przedsiębiorców, którzy szukają źródła finansowania, jest faktoring.

Faktoring – pewne źródło finansowania

Przed problemem ze zdobyciem finansowania stają zarówno start-upy technologiczne, jak i początkujący producenci oraz dystrybutorzy nowych, niszowych artykułów. Zarówno na początku działalności, jak i podczas procesu rozwoju, potrzebują środków finansowych. Warto zwrócić uwagę, że połowa przedsiębiorców objętych raportem Startup Poland deklaruje, że finansowała działania firmy wyłącznie ze środków własnych. Aż 63% start-upów zapytanych o bieżące potrzeby wskazuje kapitał, a 42% respondentów odczuwa potrzebę zdobycia kontaktów biznesowych.

Faktoring to finansowanie również dla małych, dopiero startujących firm, którym zależy na usprawnieniu płynności finansowej. Rozpatrując wniosek i przyznając limit faktoringowy, oceniamy całokształt prowadzonych aktywności oraz weryfikujemy kontrahentów, z którymi współpracuje przedsiębiorstwo. Jeżeli początkująca firma współpracuje z rzetelnymi odbiorcami, może uzyskać faktoring bez względu na doświadczenie na rynku. Doceniamy przedsiębiorców z potencjałem, którzy mają odważne pomysły a my chętnie je finansujemy – komentuje Wioletta Zabłocka, Kierownik ds. Finansowania Biznesu w Bibby Financial Services.

Metoda na problemy z płynnością finansową

Jednym z wyzwań dla firm, które dopiero rozpoczynają działalność, a które ograniczają ich możliwości rozwoju, są długie terminy płatności. Faktoring jest źródłem finansowania na podstawie faktur wystawionych za sprzedaż towaru lub realizację usługi.

Faktoring znacznie różni się od kredytu, ponieważ opiera swoją działalność na udostępnieniu przedsiębiorcom środków pozyskanych z wystawionych faktur. Dzięki temu przedsiębiorcy w początkowym etapie prowadzenia działalności nie muszą troszczyć się o płynność finansową, mogą zająć się pozyskiwaniem nowych klientów oraz rozwojem firmy. Wśród klientów Bibby Financial Services bardzo liczną grupę stanowią firmy transportowe. W ostatnim czasie obserwujemy w tej branży tendencję do zakładania nowych firm przez doświadczonych transportowców, którzy mają już sieć kontaktów i mogą liczyć na współpracę ze sprawdzonymi kontrahentami – dodaje Wioletta Zabłocka.

Ekspansja z faktorem

Wśród respondentów raportu Startup Poland aż 47% to eksporterzy, którzy więcej niż połowę swojego przychodu zdobywają współpracując z zagranicznymi kontrahentami.

Ekspansja na rynki zagraniczne wiąże się z większym ryzykiem, właśnie dlatego przedsiębiorcy poszukują sprawdzonych partnerów finansowych. Faktoring eksportowy jest narzędziem dedykowanym firmom, które planują podjąć współpracę z takimi partnerami. Przy tej usłudze finansowanie połączone jest z weryfikacją odbiorców zagranicznych oraz doradztwem prawno-podatkowym. Wielu naszych klientów zgłosiło się po faktoring, jako start-upy lub mikrofirmy – ten rodzaj finansowania umożliwił im sprawny rozwój firmy.  Dzięki wsparciu faktora przedsiębiorca może czuć się bezpieczniej podejmując współpracę z nowymi klientami – komentuje Wioletta Zabłocka, Kierownik ds. Finansowania Biznesu w Bibby Financial Services.

 

Źródło: Bibby Financial Services

Polscy przedsiębiorcy są najmniej sumienni w Europie, jeśli chodzi o regulowanie zobowiązań, a zatory płatnicze są zmorą krajowego biznesu. Długie terminy zapłaty, a tym bardziej nie dotrzymywanie tych wcześniej ustalonych, to w naszym kraju prawdziwa plaga. W Polsce przedsiębiorstwo, które płaci w terminie to rzadkość, dla porównania w Niemczech robi tak 8 na 10. 78 proc. polskich firm otrzymuje płatności nawet 30 dni po terminie, a jedna na dziesięć faktur jest płacona nawet 4 miesiące po terminie. Takie realia zmuszają do szukania finansowania pomostowego, które pozwoli przedsiębiorcy znacznie szybciej otrzymać należne mu pieniądze z wystawionej i niekwestionowanej faktury.

Dla części przedsiębiorców to wyraz perspektywicznego myślenia i planowania rozwoju, dla innych konieczność i ratunek przed bankructwem. Faktoring, czyli mechanizm polegający na przelewie należności z faktury od razu po jej wystawieniu, ale przez podmiot trzeci, zwiększa bezpieczeństwo obrotów handlowych. W Europie zach. faktoring działa od dawna, u nas szybko się rozwija. Napędzają go naturalne mechanizmy wolnorynkowe polegające na zabezpieczaniu potrzeb małych i średnich przedsiębiorców – Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

Od stycznia do czerwca 2017 branża faktoringowa sfinansowała w Polsce wierzytelności przedsiębiorców o łącznej wartości 83,6 mld zł*. To wzrost o 13,6% w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku. Z faktoringu skorzystało już 8,1 tys. przedsiębiorców (wzrost o 12,5% rok do roku), którzy sfinansowali w ten sposób blisko 4 miliony faktur. Co roku blisko tysiąc firm więcej korzysta z faktoringu.

Dobra koniunktura w gospodarce przyczynia się do wzrostu zainteresowania usługami faktoringowymi. Zwiększanie zakresu prowadzonej przez firmy działalności oraz wzrost sprzedaży produktów i usług, w naturalny sposób powoduje zwiększenie liczby i wartości wystawionych faktur. Jeśli ich zapłata przeciąga się, firmy zmuszone są szukać zastępczych środków do wykorzystania na bieżącą działalność. Szybszy dostęp do gotówki podnosi ich konkurencyjność.

– Nabywca usługi czy towarów co do zasady nie musi wyrażać zgody na pośrednictwo faktora, chyba że zastrzegł to sobie w umowie (zakaz cesji). Coraz rzadziej takie podmioty odmawiają zgody na faktoring, gdyż nie wiąże się to dla nich z żadnymi dodatkowymi obciążeniami czy innymi utrudnieniami. Wyjątkiem są duże firmy, wykorzystujące swoją dominację nad często niewielkim kontrahentem, który ma wówczas utrudniony dostęp do finansowania. Z drugiej strony zdarza się jednak, że sami odbiorcy towarów i usług wspierają kontrahenta w rozmowach z faktorem, bo faktoring poprawia również ich płynność. Aktualnie już co 10 przedsiębiorca korzysta z faktoringu, a najbardziej w takiej metodzie finansowania cenią sobie elastyczność i łatwość procesowania wniosków. Zwiększanie płynności firm poprzez przekazywanie im środków pieniężnych pozwala im na stabilny rozwój, inwestycje i ekspansję – wyjaśnia Piotr Gąsiorowski z eFaktor S.A.

Usługami faktoringowymi najbardziej zainteresowane są dziś firmy z branży spożywczej, chemicznej i metalowej. Z badania „Barometr EFL” wynika, że z usług firm faktoringowych korzysta już co dziesiąty przedsiębiorca z sektora MŚP. Po faktoring najczęściej sięgają firmy średnie. Rynek usług faktoringowych ma duży potencjał i kolejne lata powinny być dalszym okresem dynamicznego rozwoju faktoringu w Polsce.

 

Wypowiedź: Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

Co dwudziesta ankietowana firma podczas 13. fali badania Bibby MSP Index zetknęła się z się w ostatnim półroczu z przypadkiem niewypłacanego kontrahenta. Wśród połowy firm, które spotkały się z tym problemem, prawie 41% zwraca uwagę, że takie sytuacje zdarzały się jednak częściej w poprzednich lat. Podczas badania udało się określić, że prawie 60% respondentów uważa, że poziom ich płynności finansowej w najbliższej przyszłości pozostanie bez zmian, zaledwie 18% twierdzi, że się poprawi.

Podczas 13. fali badania Bibby MSP Index, udało nam się określić, że 73% badanych firm próbuje przeciwdziałać opóźnieniom w płatnościach. Nadal główną metodą zabezpieczania się przed nimi – 61% wskazań – jest sprawnie działający dział księgowy monitorujący i pilnujący należnych zaległości.

Ponad 18% ankietowanych deklaruje, że posiada dedykowany dział kontrolingu, a w przypadku ponad 11% respondentów to właściciel firmy osobiście kontaktuje się z opóźniającymi się kontrahentami. Zadziwiające jest to, że w przypadku stałych i „dużych” kontrahentów tolerowane są opóźnienia. Największą bolączką przedsiębiorców jest niska świadomość ich kontrahentów, o tym jak istotna jest terminować i płynność finansowa dla całej gospodarki. Jedna nieopłacona faktura może prowadzić do ciągu negatywnych konsekwencji dla kilku – lub nawet kilkunastu – przedsiębiorców – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Ponad 52% przedsiębiorców zabezpiecza się przed niewypłacalnymi kontrahentami przez weryfikację potencjalnych klientów przed podpisaniem umowy. Korzysta przy tym z KRD lub innego biura informacji gospodarczej.

Przedsiębiorcy, którzy poszukują elastycznego źródła finansowania i chcą terminowo otrzymywać płatności za sprzedaż swoich towarów lub usług powinni zastanowić się na faktoringiem. Ta usługa nie tylko zabezpiecza właścicieli firm przed ryzykiem niewypłacalności swoich kontrahentów, ale również pozwala rozszerzyć działalność o nowe rynki zbytu. Przedsiębiorca, który planuje zacząć proponować swoje usługi i produkty za granicą może liczyć na wsparcie faktora, który nie tylko zapewni płynność finansową firmie, ale również sprawdzi potencjalnego klienta, weryfikując jego wypłacalność i tym samym zmniejszając ryzyko nieudanej współpracy. Analizując kwartalne wyniki Polskiego Związku Faktorów możemy zauważyć wzrost liczby klientów Bibby Financial Services oraz zainteresowania faktoringiem pełnym wśród przedsiębiorców zajmujących się eksportem, porównując analogiczny okres w ubiegłym roku odczuliśmy dynamikę wzrostu rzędu prawie 125% – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Ponad połowa ankietowanych jako główny sposób zabezpieczania się przed niewypłacalnymi kontrahentami wskazała weryfikację klienta w KRD lub BIG przed podpisaniem umowy, 14% respondentów deklaruje, że ubezpiecza transakcje.

 

Źródło: Bibby Financial Services

Od stycznia do czerwca 2017 branża faktoringowa sfinansowała wierzytelności przedsiębiorców o łącznej wartości 83,6 mld zł. To wzrost o 13,6% w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku.

Z faktoringu skorzystało już 8,1 tys. przedsiębiorców, czyli o 12,5% więcej w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Faktorzy sfinansowali blisko 4 miliony faktur.

W rzeczywistości zarówno obroty jak i ilość korzystających firm i sfinansowanych faktur są jeszcze  większe, bo duża część faktorów pozostaje poza związkiem (Polski Związek Faktorów – PZF), a ich łączny wynik nie jest znany.

Poza klasycznym faktoringiem niepełnym rośnie popularność pełnego (zabezpieczający faktoranta w przypadku niezrealizowania płatności ze zgłaszanej faktury przez kontrahenta) i eksportowy wspierający zagraniczną ekspansję polskich przedsiębiorców.

Powody rosnącej popularności faktoringu:

  • szybkość i jakoś usługi,
  • rosnąca dostępność faktoringu – ze względu na rozbudowę sieci sprzedaży w całym kraju i dostosowywanie oferty do mniejszych podmiotów,
  • rosnąca świadomość usługi u przedsiębiorców,
  • osiągalność usługi dla nowych na rynku firm (które nie dostaną kredytu inwestycyjnego),
  • spadające koszty usługi (ze względu na rosnącą konkurencję wśród dostawców),
  • pogłębiające się zaległości i opóźnienia płatności faktur (już ponad 19 mld zaległości przedsiębiorstw).

I półrocze w faktoringu

Wieloletni dynamiczny wzrost branży i usługi faktoringowej przyciąga do niej nie tylko przedsiębiorców, ale i inwestorów. Od kilku lat, a szczególnie w ostatnim czasie, zauważalne jest dedykowanie produktów faktoringowych dla poszczególnych segmentów przedsiębiorstw, a nawet branż. Rosnąca konkurencja pomiędzy faktorami zaczyna wpływać i wywierać presję na wysokość marży. W efekcie koszty faktoringu są coraz korzystniejsze dla przedsiębiorców.

W pierwszym półroczu duża część firm faktoringowych poprawiała swoje ofert dla MSP, a nawet dla konkretnych branż tradycyjnie będących odbiorcami usług faktoringowych (12% – to firmy spożywcze, 10% – firmy chemiczne, 9% – działające w handlu hurtowym).

Ten proces będzie trwał w dalszym ciągu. Atrakcyjną, a nie w pełni zagospodarowaną grupą dla faktorów jest np. branża transportowa – po drogach Europy jeździ nawet 200 tys. polskich ciężarówek, branża daje zatrudnienie blisko milionowi osób w Polsce, a problemy z długimi terminami zapłaty są tutaj powszechne.

W zakresie dostosowania oferty i edukowania przedsiębiorców jest ciągle wiele do zrobienia, bo jak wynika z badania Keralli Research (przeprowadzonego wśród 600 firm na zlecenie Narodowego Funduszu Gwarancyjnego) chociaż co druga firma z sektora MSP korzysta z produktów finansowych, to tylko 3 proc. używa faktoringu. Chociaż liczba ta wydaje się istotnie niedoszacowana (inne badania pokazują, że nawet 11% firm korzystało z faktoringu), to jednak wskazuje to na dużą ilość pracy do wykonania przez faktorów, ale i ogromne możliwości wzrostu usługi.

Czego mogą się spodziewać faktorzy i korzystający z niego przedsiębiorcy w przyszłości

MŚP wytwarzają prawie 70% PKB, zatrudniają ponad 70% zatrudnionych Polaków. Zakładając, że ¾ tych podmiotów nie ma żadnej zdolności kredytowej, a finansujących cały rozwój ze środków własnych jest kilka – kilkanaście procent, ich oczy będą zwracały się ku faktoringowi. Poziom świadomości usługi w większości krajów Europy Zachodniej i procent przedsiębiorców korzystających tam z faktoringu jest znacznie wyższy niż w Polsce.

Faktoring jest optymalnym sposobem pozyskiwania środków obrotowych przez małe i średnie przedsiębiorstwa, którym banki niechętnie udzielają kredytów. Dla faktorów najważniejsza jest ocena kontrahenta i kontraktu, a najważniejszym zabezpieczeniem cesja wierzytelności. Rozwiązania w ramach usług faktoringowych są dopasowywane w taki sposób, aby pomóc przedsiębiorcy szybko uzyskać bieżącą płynność finansową.

Prawdopodobnie najszybciej będą rozwijać się mali faktorzy pozabankowi, bo ich oferta jest dostępna dla najszerszej grupy odbiorców, a różnice w kosztach finansowania nie będą odgrywać decydującej roli. Faktorzy związani z bankami stawiają zazwyczaj wyższe wymagania, raczej nie wykupują też pojedynczych wierzytelności, wolą pakiety faktur, oczekują większej ilości kontrahentów zgłaszanych do faktoringu. Najwięksi faktorzy nie są też zdeterminowani, żeby eksplorować dolne rejony MSP, co również premiuje mniejszych faktorów, szczególnie tych dynamicznie rozwijających własne i partnerskie sieci sprzedaży.

Konsolidacja branży wokół największych graczy to jeszcze dosyć odległa perspektywa.

Autor: Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

 

Firmy mają 19 mld do oddania

  • Mniej niż co drugie przedsiębiorstwo płaci w Polsce w terminie, dla porównania w Niemczech 8 na 10.
  • Zaległości firm wobec banków i kontrahentów to już 19 mld złotych.
  • Pomimo wzrostu PKB i dobrej sytuacji w gospodarce należności firm wobec ich kontrahentów rosną zamiast maleć.

Zatory płatnicze to jeden z największych problemów polskiej gospodarki. Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że zaległości firm wobec kontrahentów i banków wynoszą już 19 mld zł.

Biznes najlepiej robić z Duńczykiem

Najbardziej komfortowo (i uczciwie) według raportu Bisnode działają firmy duńskie, aż 86,5% z nich płaci zobowiązania w terminie. Robi tak też 8 na 10 przedsiębiorstw w Niemczech. Szybciej od nas płacą też Węgrzy (55% terminowych rozliczeń). W Polsce ustaleń dotyczących terminu płatności dochowuje znacznie mniej niż połowa firm (jeszcze gorzej jest we Francji, Grecji czy Portugalii). W 2016 r. nad Wisłą w terminie zapłacono 43,5 proc. faktur. To podobnie jak w 2015 roku, ale wzrosła liczba najmocniej opóźnionych płatności. W ubiegłym roku, aż 12% faktur zapłacono 120 (lub więcej) dni po terminie określonym na dokumencie. W tym zakresie „przodujemy” w całej Europie. Od Grecji, gdzie tylko 4,1% faktur jest przeciąganych ponad 120 dni, czy Portugalii (6,6%) moglibyśmy się uczyć terminowości. W Polsce w ciągu dwóch lat, od 2014 roku, zanotowano wzrost udziału płatności z najdłuższym terminem – o 4 pkt. proc.

– Nazwałbym to raczej pogłębieniem się problemów trapiących polski biznes od lat. Nie dość, że więcej niż co drugi przedsiębiorca nie płaci w terminie, to jeszcze co dziesiąty na pieniądze każe czekać ponad 120 dni. To 4 miesiące od wykonania pracy czy wyprodukowania towaru! Wiele firm, szczególnie o krótkim stażu, bez ugruntowanej pozycji i dużej ilości rezerwowych środków na rachunku, ma kłopoty z przetrwaniem w takich realiach. Dlatego coraz popularniejsze są rozwiązania finansowe – jak np. faktoring – pozwalające prowadzącym firmę znacznie szybciej otrzymać zasłużone pieniądze. Widzimy stale rosnące zainteresowanie przedsiębiorców takim wspieraniem ich rozwoju i bieżącej działalności. Ten trend pokrywa się z rosnącymi problemami z płatnościami – ocenia Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S.A.

Firm z nieco krótszymi zobowiązaniami opóźnionymi o 60 dni (na kwotę co najmniej 500 zł) było w bazach BIG i BIK aż 183,2 tys.

Uwaga szczególnie na handel hurtowy czy transport

Nieterminowe płatności są przez przedsiębiorców wymieniane jako jedna z najpoważniejszych barier rozwoju biznesu. W dodatku problem jednej firmy przenosi się na inne, bo żeby opłacić swoich podwykonawców, zarządzający biznesem musi otrzymać należne mu pieniądze. 23,9 proc. ankietowanych przez firmę Atradius przedsiębiorstw podało, że ze względu na opóźnienia w płatnościach od kontrahentów zmuszeni byli przełożyć regulację zobowiązań na rzecz swoich dostawców.

Przeciętne terminy oczekiwania na płatności są coraz dłuższe, choć nie świadczy to o tarapatach finansowych przedsiębiorstw, bo według szacunków Atradius całkowity brak zapłaty dotyczy w Polsce tylko ok. 1 proc. wszystkich faktur z ostatnich 12 miesięcy. Opóźnianie przelewu stało się więc raczej normą i modelem biznesowym. Powody do zmartwień mają szczególnie przedsiębiorcy działający w handlu hurtowym, górnictwie i transporcie. Dla firm z tych branż to ogromny problem, a skutki są długofalowe.

Dla przykładu przedsiębiorstwa transportowe wprawdzie zazwyczaj mogą serwisować pojazdy na kredyt, ale płacąc z opóźnieniem, po otrzymaniu przelewu od klienta, wydają na te i inne usługi znacznie więcej. To zmniejsza ich zyskowność i szanse na rozwój. Dlatego z pewnością przy istniejących realiach w gospodarce warto wcześniej zabezpieczyć środki na bieżącą działalność.

– Problemem są nie tylko opóźniane płatności, ale same terminy zapłaty wpisywane na fakturach. Bardzo często to 90 czy nawet ponad 100 dni. Jeśli do tego dodamy ilość dni „przetrzymania” należności w wielu przypadkach okres oczekiwania na zapłatę wynosi nawet 8 miesięcy. Przedsiębiorcy działający w handlu hurtowym czy transporcie są naszymi częstymi klientami. Chcielibyśmy, aby wynikało to z ich dalekowzroczności i planowania rozwoju, bo w takim przypadku faktoring także spełnia swoją rolę. Częściej jednak zgłaszają się do nas, bo szukają szybszego dostępu do gotówki ze względu na brak środków. Przetrzymują je ich partnerzy biznesowi, a warto dodać, że są to należności za usługi już wykonane i do których zamawiający nie miał żadnych zastrzeżeń. mówi Piotr Gąsiorowski – z eFaktor.

W przypadku małych firm – a badania pokazują, że właśnie te z wyegzekwowaniem płatności mają największy problem – szybkie otrzymanie przelewu może oznaczać być albo nie być. Silna pozycja dużych firm powoduje, że potrafią zmienić terminy płatności na fakturze jednostronną decyzją, nawet bez konsultacji z partnerami. W takich realiach biznesowych, w Polsce lepiej wcześniej zabezpieczyć środki niż ryzykować utratę płynności.

W związku z rosnącą liczbą inwestycji, w II kwartale br. co piąty przedsiębiorca z sektora MŚP oczekiwał, że będzie więcej korzystać z finansowania zewnętrznego – wynika z „Barometru EFL”. „Barometr EFL” jest syntetycznym wskaźnikiem informującym o skłonności firm z sektora MŚP do wzrostu.
Najpopularniejszym instrumentem finansowym, podobnie jak w poprzednim kwartale, pozostaje leasing – wybiera go 58% firm. Biorąc pod lupę branże, z leasingu najchętniej korzystają firmy budowlane (73,8%), transportowe (73,8%) i produkcyjne (73%).

Podstawowym źródłem finansowania inwestycji zarówno w mikro, małych jak i średnich firmach pozostają niezmiennie środki własne. Korzysta z nich 9 na 10 zapytanych przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę zewnętrzne wsparcie, po raz kolejny leasing dominuje nad kredytem bankowym (58,1% vs. 54,4%). Co szósta firma korzysta z ubezpieczenia majtku firmy (17,4%), a co dziesiąta z faktoringu.

Najmniejsze firmy sięgają do portfeli, większe stawiają na leasing

Podobnie jak w poprzednich kwartałach, widać wyraźną tendencję w korzystaniu z instrumentów finansowych spoglądając na wielkość podmiotów. Im firma zatrudnia więcej pracowników, tym częściej korzysta z leasingu. Podczas gdy wśród mikro firm 45,5% zarządzających bazuje na leasingu, to wśród małych ten odsetek wynosi 61,4%, a wśród średnich podmiotów aż 71,7% przedsiębiorców finansuje swoją działalność leasingiem. Podobną zależność mamy również w przypadku ubezpieczenia majątku oraz faktoringu.

Jak podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL, takie wyniki z jednej strony korespondują z największym optymizmem wśród „średniaków” dotyczącym planów inwestycyjnych w II kwartale br. – Średnie przedsiębiorstwa najczęściej zgłaszali wzrost planowanych inwestycji, małe i mikro zdecydowanie mniej. Z drugiej zaś, w przypadku tych najmniejszych firm możemy mówić o mniejszej skłonności do ryzyka finansowego, czego konsekwencją jest korzystanie przede wszystkim ze zgromadzonej gotówki – podkreśla Radosław Kuczyński, prezes EFL.

Firmy budowlane, transportowe i produkcyjne leasingują najczęściej

Na tle sześciu badanych branż, wyróżniają się trzy, których przedstawiciele najczęściej do finansowania swoich inwestycji wykorzystują leasing. Są to branża budowlana (73,8%), transportowa (73,8%) oraz produkcyjna (73%).Wyraźnie większe znaczenie środków własnych, a mniejsze leasingu i kredytu bankowego, widać natomiast w branży handlowej – aż 92,4% stawia na gotówkę, 49,2% na kredyt, a 48,3% na leasing. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w usługach, gdzie tylko 46% stawia na kredyt, a 40,3% na leasing.

 

Źródło: Europejski Fundusz Leasingowy SA

Cyfrowa transformacja to znak rozpoznawczy naszych czasów. Dziś przedsiębiorstwa muszą otworzyć się na rzeczywistość zdominowaną przez nowe technologie, gdzie w centrum uwagi zamiast produktu znajduje się konsument. Zmiany te nie ominęły polskiego rynku faktoringu.

Przedsiębiorcy faktoring doceniają przede wszystkim za możliwość zabezpieczenia stałych przepływów finansowych w firmie. Jednak dziś to nie tylko wsparcie dla biznesu, ale także alternatywne źródło inwestowania. Skąd te zmiany na rynku faktoringu?

Cyfrowa transformacja branży

Postępujący rozwój technologiczny wpływa na coraz częstszą wymianę dóbr i usług za pomocą specjalnych serwisów internetowych. W zakresie ekonomii proces ten nazywany jest uberyzacją. Określenie to pochodzi od firmy, która stworzyła aplikację kojarzącą klientów i ludzi oferujących usługi taksówkarskie. Mimo niechęci wielu osób, takie inicjatywy to nasza przyszłość, ponieważ innowacyjne rozwiązania i technologie stają się kluczem do osiągnięcia celów biznesowych. – Należy pamiętać, że jednym z najważniejszych elementów uberyzacji jest znalezienie swojej niszy i odpowiednie uzupełnienie braków w systemie gospodarczym. Idąc w ślady amerykańskiego przedsiębiorstwa postanowiliśmy wprowadzić nowe na polskim rynku, a odnoszące sukces poza granicami naszego kraju, rozwiązanie. Utworzyliśmy więc serwis, który traktuje faktury jako solidny papier wartościowy i w ten sposób rozpoczęliśmy proces uberyzacji polskiego rynku faktoringu –  komentuje Jakub Ananicz, wiceprezes zarządu Faktoramy, pierwszej na polskim rynku platformy umożliwiającej inwestowanie w faktury.

Pomagać i jednocześnie zarabiać

Według danych Polskiego Związku Faktorów w pierwszym kwartale 2017 roku obroty firm z branży faktoringu wyniosły blisko 46 mld zł. Systematycznie zwiększa się również liczba sfinansowanych faktur. Od 2012 roku liczba ta wzrasta o blisko milion w każdym roku. Ostatnie dane potwierdzają więc, że rynek faktoringu w Polsce prężnie się rozwija. To z kolei sprzyja jego uberyzacji i dziś faktoring to już nie tylko jeden z instrumentów służących do zabezpieczenia płynności finansowej przedsiębiorstwa. Obecnie to także alternatywne źródło pomnażania kapitału, które przynosi ponadprzeciętne zyski. – Decydując się na zakup faktur, możemy w bezpieczny sposób pomnożyć swój kapitał. Dodatkowo też wspomagamy tym samym firmy, które mogłyby popaść w kłopoty finansowe. Warto zaznaczyć, że inwestorzy, który zdecydowali się w ten sposób zainwestować fundusze, w ubiegłym roku uzyskali zyski w wysokości 24,5 proc. w skali roku – komentuje wiceprezes zarządu Faktoramy.

Jak to działa?

Faktorem może zostać każdy, kto chce pomnożyć swój kapitał, czyli zarówno osoba fizyczna, jak i przedsiębiorstwo. Wystarczy skorzystać z usług platform aukcyjnych, które umożliwiają sprzedaż faktur. Przed wyborem platformy inwestor powinien jednak sprawdzić, czy umożliwia ona zakup faktur bezspornych. Tylko takie aktywa niwelują ryzyko związane z reklamacjami, potrąceniami za uszkodzony towar czy zwrotem zakupionych artykułów. To z kolei sprawia, że ryzyko związane z inwestowaniem w faktury porównywalne jest do poziomu obligacji korporacyjnych i sprowadza się do ryzyka kredytowego.  –  Istotny jest również fakt, że w przypadku takich inwestycji nie musimy decydować się na zakup od razu całego pakietu faktur. Możemy na początek zakupić jedną fakturę i na podstawie odnotowanych zysków podjąć decyzję, czy dalej chcemy inwestować swoje fundusze w ten sposób – dodaje Jakub Ananicz z Faktoramy.

Inwestowanie w faktury to obecnie jeden z najbezpieczniejszych i najrentowniejszych sposobów pomnażania kapitału. Wysokie, roczne zyski oraz minimalne ryzyko sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na ulokowanie funduszy właśnie w faktury.

 

Źródło: Faktorama

Działalność eksportową w Polsce prowadzi ponad jedna piąta (22%) ankietowanych przedsiębiorstw podczas 13. fali badania Bibby MSP Index, które cyklicznie przeprowadza firma faktoringowa Bibby Financial Services. W porównaniu do 12. fali badania Bibby MSP Index prawie 24% eksportujących firm odczuło wzrost eksportu (spadek o 4,8 pkt. proc.), u ponad 60% badanych poziom eksportu się nie zmienił, zaś u zaledwie 14% eksporterów zmalał. W związku ze zmianą koniunktury gospodarczej tylko 10,9% przedstawicieli sektora MŚP zastanawia się nad rozszerzeniem prowadzonej działalności o eksport, a ponad 8% deklaruje, że nie jest pewne, czy podjęłoby to ryzyko.

Niższy niż przy 12. fali badania Bibby MSP Index jest również odsetek osób, które uważają, że w najbliższym czasie prowadzone przez nich działania eksportowe pozostaną na tym samym poziomie. Zwiększył się za to odsetek niezdecydowanych, co potwierdza panujący stan niepewności związany z ogólną sytuacją gospodarczą w Unii Europejskiej, a zwłaszcza donoszący się do nowych warunków handlowych związanych z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii – komentuje Jerzy Dąbrowski Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Ponad połowa przebadanych przedsiębiorców z sektora MŚP uważa, że najważniejszymi czynnikami, które wpływają na osiągniecie sukcesu w branży eksportowej jest jakość oferowanych usług lub produktów oraz dobre relacje z kontrahentami. Prawie 40% respondentów stwierdziła, że na osiągniecie sukcesu w tej branży ma wpływ konkurencyjność ceny. Zaledwie 7,9% ankietowanych wskazuje dostęp do finansowania jako czynnik, który może pomóc w osiągnięciu sukcesu na rynku eksportowym.

Przedsiębiorcy z sektora MŚP szukając odpowiednich partnerów biznesowych muszą zweryfikować historię działalności firmy oraz zmniejszyć ryzyko potencjalnej starty. Ankietowani, którzy zajmują  się eksportem w prawie 55% pozyskują informacje o potencjalnych odbiorcach swoich usług lub produktów zza granicy przez uczestnictwo w wydarzeniach branżowych zarówno w Polsce jak i w innych krajach. Prawie 26% badanych szuka informacji przez działające na danym rynku izby branżowe i stowarzyszenia, a prawie 16% korzysta z lokalnych wywiadów gospodarczych. Blisko 8% przedsiębiorców przy weryfikacji potencjalnego partnera biznesowego korzysta z pomocy partnera finansowego – faktora.

Ponad 60% przedstawicieli sektora MŚP finansuje swoją działalność eksportową za pomocą linii kredytowej oraz wchodzenia na debet. Na podstawie analizy ostatnich wyników Polskiego Związku Faktorów, możemy zauważyć, że faktoring eksportowy rośniej najszybciej wśród usług faktoringowych. W I kwartale 2017 r. odnotowano wzrost obrotów w faktoringu pełnym eksportowym o 16% w porównaniu do analogicznego okresu 2016 r.  Zmiany wskazują, że przedsiębiorcy coraz częściej widzą w faktoringu rozwiązanie dla swojego przedsiębiorstwa i pozwala im to nie tylko poprawić płynność finansową, ale również zoptymalizować obroty firmy. Faktoring eksportowy jest narzędziem skrojonym na miarę przedsiębiorców, którzy współpracują z kontrahentami zagranicznymi lub planują podjąć taką współpracę. Oprócz finansowania, przedsiębiorca może również liczyć na wsparcie w zakresie weryfikacji kondycji zagranicznego partnera, a także informacje dotyczące prawa i zwyczajów handlowych panujących w danym kraju, które znacznie ułatwiają początek współpracy. Głównymi korzyściami, które płyną z faktoringu eksportowego są stosunkowo szybki dostęp do elastycznego źródła finansowania, obniżenie ryzyka kursowego oraz podniesienie poziomu konkurencyjności eksportera dodaje Jerzy Dąbrowski Dyrektor Generalny Bibby Financial Services

Ponad 71% ankietowanych, którzy deklarują, że chcieliby zająć się eksportem planuje pozyskać informację o potencjalnych odbiorcach zagranicznych za pomocą Internetu, zaś prawie połowa badanych wskazuje, że preferuje bezpośrednie spotkania na targach branżowych w Polsce i zagranicą. Mniej niż 20% badanych odpowiedziało, że szukając informacji skorzystałoby z izb branżowych i stowarzyszeń przedsiębiorców lub  misji gospodarczych organizowanych przez instytucje rządowe i izby gospodarcze. Ponad 13% deklaruje, że przy weryfikacji potencjalnych kontrahentów skorzystałoby z wiedzy partnera finansowego.

Źródło: Bibby Financial Services

Co ósmy przedsiębiorca z sektora MŚP odczuł skutki wprowadzenia wyższej stawki płacy minimalnej, a prawie połowa firm zetknęła się z wyższymi kosztami usług świadczonych przez zewnętrzne podmioty – pokazuje 13. fala badania Bibby MSP Index realizowanego przez Bibby Financial Services,  międzynarodową firmę, która zajmuje się faktoringiem.

Głównymi czynnikami, które utrudniają rozwój firm są zdaniem 63% respondentów 13. fali badania MSP Index wysokie koszty pracy w tym ubezpieczeń społecznych pracowników, a według ponad połowy (51%) ankietowanych niepewność związana z nowymi regulacjami prawno-podatkowymi.

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w wysokości 13 zł i tym samym podwyższenie stawki minimalnej płacy na pewno jest odczuwalne przez firmy z sektora MŚP – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services. Istotną zmianą w prawie pracy jest również obowiązek prowadzenia rejestru godzin wykonywania zlecenia lub świadczenia usług. Konsekwencje nieprowadzenia regularnego zestawienia mogą kosztować firmę od 1 tys. do 13 tys. – dodaje Jerzy Dąbrowski.

Głównym sposobem na zredukowanie kosztów generowanych przez przedsiębiorstwo jest – zdaniem uczestników badania – zmniejszenie zatrudnienia (41,9%), redukcja liczby pracowników (36,4%), wprowadzenie niższej marży oraz podwyższenie cen o wartość kosztów związanych z podwyżką płacy minimalnej. Polscy przedsiębiorcy jeszcze nie oswoili się ze zmianami w regulacjach prawnych – blisko co czwarty uczestnik badania Bibby MSP Index nie jest w stanie jednoznacznie określić, jakie działania powinien podjąć, aby złagodzić skutki zmian w prawie w swoim biznesie – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Mimo podwyższenia minimalnej płacy przedsiębiorcy z optymizmem myślą o nadchodzących półroczu i nie planują dużych zmian kadrowych. Ponad 60% respondentów Bibby MSP Index uważa, że poziom zatrudnienia w ich firmie będzie taki sam, a prawie jedna piąta badanych jest przekonana o tym, że zatrudnienie wzrośnie. Zaledwie 12% firm z sektora MŚP uważa, że poziom zatrudnienia w ich firmach spadnie.

Pomimo podwyższenia kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników, polscy przedsiębiorcy niechętnie decydują się na redukcję etatów, co wskazuje na ogólną poprawę kondycji ekonomicznej w sektorze MŚP. Z naszego badania wynika, że ponad jedna piąta przedsiębiorców, uważa, że sytuacja finansowa w ich firmach w najbliższym czasie zmieni się na lepsze, a ponad połowa jest zdania, że ich nie ulegnie zmianie – dodaje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Kolejną regulacją prawną, która dotyczy zwłaszcza małych firm, jest obniżenie stawki podatku CIT z 19% do 15% dla przedsiębiorstw zarabiających do 1,2 mln EUR rocznie. W 13. fali badania Bibby MSP Index zapytano przedsiębiorców z sektora MŚP, czy skorzystają na zmniejszeniu podatku CIT. Okazało się, że zaledwie 18% respondentów przysługuje jego obniżenie, wśród nich 60% wskazało, że wprowadzenie nowej stawki podatku pomaga im w finansowaniu bieżącej działalności przedsiębiorstwa.



Źródło: Bibby MSP Index

Od kilkunastu lat przedsiębiorcy z roku na rok coraz chętniej korzystają z faktoringu. Chociaż często jest kojarzony jako wsparcie w trudnym gospodarczo czasie, świetnie sprawdza się też w podczas hossy.

Popularność faktoringu, jako metody zewnętrznego finansowania, rośnie systematycznie od kilkunastu lat. 10 lat temu, w 2006 roku obroty faktoringu wyniosły 17 mln złotych. W 2016 roku były ponad 10 razy większe i osiągnęły 175 mln zł. Liczba korzystających z usługi zwiększyła się 4,5 razy, a liczba sfinansowanych faktur ponad 5 razy – w ubiegłym roku wyniosła prawie 7,5 mln.

Chociaż w ostatnich 10 latach doświadczyliśmy zarówno kryzysów jak i dobrej koniunktury w gospodarce, faktoring systematycznie zdobywał popularność niezależnie od sytuacji na rynku.

Faktoring jest narzędziem pozyskiwania kapitału, które sprawdziło się zarówno w czasie spowolnienia gospodarczego jak i dobrej koniunktury. W tym drugim przypadku chodzi nie o przetrwanie, a o zapewnienie środków na rozwój. Taki model jest podejściem dojrzałym biznesowo i świadczącym o wysokiej świadomości przedsiębiorcy, który wie, jak korzystać z finansowania zewnętrznego. Dla takiego klienta koszt faktoringu nie jest problemem. Wlicza go w swoją marżę albo dzięki środkom z faktoringu uzyskuje rabat od swojego dostawcy za płatność gotówką. Wiele firm dzięki faktoringowi nie tylko zachowuje płynność finansową, ale również prężnie się rozwija – mówi Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor.

Hossa nie straszy faktorów

Faktoring przez niektórych przedsiębiorców kojarzony jest jako wsparcie w trudnych czasach kryzysu, jednak zasada jego działania daje duże możliwości także w czasie hossy. Finansowaniu podlega z reguły stały obrót faktoranta z jego kontrahentami. Należności muszą wynikać z bezspornych faktur, dodatkowo potwierdzonych dokumentem dostawy towaru lub wykonania usługi. W takich przypadkach dominuje stała i regularna współpraca faktora i firmy poprawiającej w ten sposób swoją płynność. Szacuję, że dotyczy to 90% przypadków na rynku. To wygodne i dla faktora – bo ma stałego klienta, i dla finansowanej firmy, która ma zapewniony nieprzerwany dostęp do środków.

O przyznaniu finansowania decyduje m.in. to, z kim przedsiębiorca handluje, a faktor zazwyczaj wypłaca ok. 80% wartości faktury z chwilą jej otrzymania, czyli zwykle zaraz po wysłaniu przez przedsiębiorcę towaru lub wykonaniu usługi. Wypłata pozostałej części następuje po zapłacie odbiorcy na konto faktora. W przeciwieństwie do banku nie ma tu potrzeby mnożenia zbędnych barier, np. dotyczących obrotów, rozproszenia kontrahentów, oddawania do faktoringu wszystkich faktur. Generalną zasadą jest indywidualna analiza każdej firmy, a procedury są prostsze i krótsze niż przy kredycie.

– Potwierdzeniem są obecne dane – mamy dosyć dobrą sytuację gospodarczą, agencje ratingowe podnoszą prognozy PKB Polski, liczba upadających przedsiębiorstw nie jest duża, a na rynek trafiają poważne kwoty w ramach transferów socjalnych. Mimo tego, zainteresowanie faktoringiem nie spada. Finansowanie zewnętrzne jest pomocne także w obecnych realiach biznesowych, a współpraca z faktorem to wyraz dojrzałości przedsiębiorcy nie godzącego się na wielomiesięczną blokadę własnych, już zarobionych pieniędzy mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor.

Posiadanie własnych środków finansowych na rozwój firmy i inwestycje jest optymalnym rozwiązaniem dla każdego przedsiębiorcy, szczególnie początkującego. W praktyce to jednak sytuacja dość rzadka, a firmy muszą liczyć na zewnętrzne wsparcie wyspecjalizowanych instytucji. Faktoring sprawdza się jako narzędzie zastępujące kredyt obrotowy, będąc rozwiązaniem bardziej uniwersalnym i mniej restrykcyjnym pod względem zabezpieczeń.

– Faktoring łatwiej dopasować do bieżącej sytuacji przedsiębiorstwa niż np. kredyt obrotowy. W faktoringu możliwe jest uwzględnienie aktualnych dochodów, kosztów czy inwestycji. Takie finansowanie współgra też z trybem działania przedsiębiorstwa – zmiennością przychodów, chociażby związaną z sezonowością – terminów spłat rat kredytów w ten sposób dostosować się nie da. W faktoringu, szczególnie pozabankowym, to klient decyduje, które faktury wysyła do finansowania. Jeśli przez jakiś czas faktury nie są przekazywane, opłat nie ma, tak jak to ma miejsce przy kredycie bankowym i opłatach za niewykorzystanie limitu. Zwykle nie ma też żadnych innych opłat i kosztów – dodaje Piotr Gąsiorowski.

Najczęściej z faktoringu korzystają firmy zajmujące się handlem artykułami szybkozbywalnymi, materiałami budowlanymi, farmaceutykami, czy artykułami gospodarstwa domowego.

Źródło:  Brandscope

Eksperci

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Firmy nadal tworzą sporo nowych miejsc pracy, ale wciąż mają kłopoty z ich obsadzeniem. Problem ten ...

Kondycje gospodarek wschodzących, przyszłość wojen handlowych i odczyty infacji – zobacz n

Chociaż niepokoje o kondycję gospodarek wschodzących i przyszłość wojen handlowych powinny skraść gł...

Raport, który znaczy coraz mniej

Moment uspokojenia objął waluty rynków wschodzących, ale spadające kolejny dzień indeksy w Azji nie ...

AKTUALNOŚCI

Awans Polski do grona 25 najbardziej rozwiniętych rynków świata

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w poniedziałek agencja FTSE Russell przekwalifikowała Polskę z gr...

Juncker o UE: potrzebujemy silnej i zjednoczonej Europy

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w swoim dorocznym przemówieniu do Parlamentu...

Podatek dochodowy i kryptowaluty – co zmienią nowe przepisy?

Od 2019 r. w polskim systemie podatkowym obowiązywać mają nowe przepisy dotyczące podatku dochodoweg...

Jak wzrost stóp procentowych i wynagrodzeń wpłynie na zdolność kredytową Polaków?

Rada Polityki Pieniężnej nie spieszy się z podwyższaniem stóp procentowych. Niemniej jednak z uwagi ...

Eksporterom coraz trudniej

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gos...