czwartek, Kwiecień 19, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "Emmerson Evaluation"

Emmerson Evaluation

Liczba pokoi hotelowych w Polsce do końca 2019 r. wzrośnie średnio o ponad 30% względem bazy dostępnej na koniec 2016 r. W niektórych lokalizacjach przyrost podaży osiągnie poziom nawet 50%. Takiej dynamiki analitycy firmy spodziewają się w pasie nadmorskim (+53%) i Trójmieście (+48%). Inwestorów do rynku przyciągnie wysoki popyt na usługi hotelowe oraz rentowność, która dla najlepiej zarządzanych obiektów może przyjmować wartości ponad 40% – wynika z szacunków Emmerson Evaluation do końca 2019 r.

Wśród lokalizacji, w których w latach 2017-2019 ma powstać najwięcej nowych pokoi hotelowych przoduje Wybrzeże. Na dalszych miejscach znalazły się: Łódź, w której wg obliczeń podaż ma wzrosnąć o 43% oraz Poznań i Warszawa z przyrostem sięgającym odpowiednio 36% i 31%. Najmniejszy przyrost miejsc pojawi się na południu Polski – w Krakowie, Katowicach i pasie górskim (Zakopane, Karpacz, Beskidy – Wisła, Ustroń, Szczyrk), gdzie podaż ma wzrosnąć o niespełna 11%.

– Pod względem liczby nowych pokoi hotelowych liderem pozostaje niezmiennie Warszawa, w której do dostępnej na koniec 2016 r. bazy prawie 13 tys. miejsc do 2019 r. ma dołączyć kolejnych 3,9 tys. Wzrost inwestycji hotelowych na Wybrzeżu przyniesie z kolei 2,7 tys. pokoi w Trójmieście i 1,8 tys. w pasie nadmorskim obejmującym takie kurorty, jak Kołobrzeg, Świnoujście, Jurata, Jastarnia, Chałupy. Część z nowych obiektów już trafiła na rynek, ale inne są dopiero w budowie i zostaną oddane do użytku w ciągu najbliższych miesięcy. Planując nowe projekty inwestorzy powinni więc staranie analizować potencjał obecnej oraz powstającej bazy hotelowej w poszczególnych lokalizacjach. W popularnych kurortach, takich jak Trójmiasto, rynek już jest mocno nasycony i kolejne realizacje mogą doprowadzić do nadpodaży – komentuje Dariusz Książak, Prezes Zarządu Emmerson-Evaluation.

Wysoka rentowność kusi inwestorów

Rosnący popyt na usługi hotelowe oraz wysoka stopa zwrotu stymulują inwestycje w tym segmencie rynku nieruchomości. Według obliczeń wskaźnik rentowności EBITDA, mierzony relacją do całkowitego przychodu, dla hoteli kategorii 3, 4 i 5 gwiazdek waha się od ok. 20% do 40%. Największą efektywność biznesową wykazują obiekty o najwyższym standardzie. W ich wypadku wskaźnik rentowności przyjmuje wartości od 29% do nawet 42% dla najlepiej zarządzanych obiektów. Średnia dla obiektów 3 i 4-gwiazdkowych wynosiła odpowiednio 29% i 33%.

Ile kosztuje inwestycja w hotel?

Analitycy Emmerson Evaluation przeanalizowali także koszty budowy 3, 4 i 5-gwiazdkowych obiektów hotelowych w Polsce. Ich wysokość została określona w przedziałach, co wynika ze zróżnicowanego wyposażenia, standardu wykończenia oraz funkcjonalności obiektów. W przypadku hoteli 3-gwiazdkowych koszt budowy 1 pokoju zaczyna się od 160 tys. zł, ale może wynieść nawet do 360 tys. zł. W przypadku obiektów 4-gwiazdkowych rozbieżności w kosztach są jeszcze większe i wahają się od 250 do 600 tys. zł. Inwestycja w najwyższej klasy hotele 5-gwiazdkowe wymaga nakładów sięgających od 350 do 730 tys. zł na jeden pokój.

Trwa boom na polskie condohotele. W budowie jest kilkanaście inwestycji w dużych polskich miastach, które dostarczą ok. 2500 nowych apartamentów tego typu. Inwestorów przyciągają m.in. atrakcyjne stopy zwrotu, które wg raportu „Rynek hotelowy w Polsce”, przygotowanego przez Emmerson Evaluation, wynoszą od ok. 4,5 do nawet 9% rocznie. Jednak, jak podkreślają eksperci firmy, w Polsce to nadal dość młody rynek i jego długoterminowe perspektywy są trudne do ocenienia. Mało wiemy bowiem o jego potencjalnych słabościach.

Formuła condohoteli narodziła się w Stanach Zjednoczonych w połowie XX wieku. W Polsce takie obiekty zaczęły powstawać ok. 2007-2008 r. Ich formuła polega na rozproszeniu własności apartamentów pomiędzy indywidualnych inwestorów, którzy otrzymują określoną stopę zwrotu z wynajmu nieruchomości, zwykle ustaloną z góry w umowie. Condohotele mogą funkcjonować także w oparciu o udział właściciela w przychodach lub zyskach z wynajmu. W tym modelu zwrot z inwestycji jest jednak zależny od zmiennych czynników, takich jak obłożenie czy popyt. Zarządzanie condohotelami i obsługa wynajmu apartamentów zwykle jest przenoszona na profesjonalnego operatora.

– Formuła condohoteli wydaje się dość prosta i atrakcyjna, ale realny zwrot z inwestycji, podawany przez firmy oferujące takie formy lokowania kapitału może być w rzeczywistości niższy. Właściciel apartamentu w condohotelu ponosi koszty związane z funkcjonowaniem lokalu, podobnie jak w przypadku tradycyjnych mieszkań. Oznacza to, że musi uiszczać opłaty za czynsz, ubezpieczenie oraz płacić podatek od nieruchomości. Analizując ofertę inwestycji w condohotel warto pamiętać o dodatkowych kosztach i nie ulegać magii liczb podawanych w ofercie dewelopera – podkreśla Dariusz Książak, Prezes Zarządu Emmerson Evaluation.

Zyski z inwestycji warto dobrze skalkulować. Także w dłuższej perspektywie

Określony zysk z apartamentu w formule condo jest gwarantowany w umowie tylko na określony czas.

– Umowa najmu w inwestycji typu condo jest zwykle zawierana na okres od 5 do 10 lat, obecnie rzadko zdarzają się umowy na dłuższy okres. Po jej wygaśnięciu nie mamy gwarancji zysku, który skłonił nas do inwestycji. Polski rynek condohoteli jest bardzo młody, nie mieliśmy tak na prawdę okazji sprawdzić, jak funkcjonuje w dłuższej perspektywie. Pamiętajmy bowiem, że są to zwykle inwestycje premium, które aby utrzymać swój standard potrzebują ciągłych nakładów inwestycyjnych. Jednocześnie krajowy rynek hoteli intensywnie się rozwija, pojawiają się nowe obiekty, które będą nowocześniejsze i atrakcyjniejsze w stosunku do starszych nieruchomości. To potencjalny problem condohoteli, z którym inwestorzy będą musieli się zmierzyć w przyszłości – dodaje ekspert Emmerson Evaluation.

W ofercie inwestycji w sektor condohoteli możemy też spotkać duże zróżnicowanie pod kątem gwarantowanej stopy zwrotu z inwestycji oraz cen apartamentów. Zależą one bowiem głównie od lokalizacji obiektu i jego usytuowania w budynku. Im bardziej atrakcyjne położenie, tym potencjalnie zyski z wynajmu mogą być większe, jednak inwestor musi dysponować odpowiednio zasobnym portfelem. Przykładowo, za apartament zlokalizowany w Świnoujściu trzeba zapłacić od ok. 6,8 do 12 tys. zł/mkw., a lokal w obiekcie w bezpośrednim sąsiedztwie plaży w Kołobrzegu kosztuje od 8,5 do nawet 16 tys. zł/mkw, podaje w raporcie Emmerson Evaluation.

– Nie bez znaczenia jest także wielkość inwestycji, kategoria obiektu oraz standard wykończenia i wyposażenia apartamentów. Jednak kluczowe znaczenie ma nadal lokalizacja, w tym znaczenie miejscowości na turystycznej mapie Polski, dostępność atrakcji jak. np. wyciąg narciarski czy plaża oraz widoki, jakie oferuje apartament – dodaje Dariusz Książak.

Condohotele wychodzą do dużych miast

Rynek condohoteli pierwotnie skupiał się wokół wynajmu dla turystów. Obecnie, rozwija się także w innych kierunkach. W tej formule powstają już nie tylko budynki hotelowe, ale także mieszkalne w dużych aglomeracjach miejskich, jak: Warszawa, Wrocław, Kraków czy Trójmiasto. Deweloperzy mieszkaniowi dostrzegli w takich inwestycjach alternatywny sposób sprzedaży lokali. Zachęcają potencjalnych nabywców często niższą ceną niż dla standardowego mieszkania oraz zazwyczaj gwarantowanym zyskiem. Takie lokale funkcjonują najczęściej w formie w pełni wyposażonych i umeblowanych mikro apartamentów, o powierzchni już od 15 mkw., gdzie operator zapewnia pełen serwis podczas obowiązywania umowy. W obecnej chwili w budowie jest kilkanaście inwestycji w dużych polskich miastach, które dostarczą ok. 2500 takich apartamentów. Co więcej, rynek condohoteli otwiera się także na coraz drobniejszych inwestorów. Powstają obiekty o tzw. niskiej cenie wejścia, poniżej 200 tys. zł.

Rynek condohoteli będzie się rozwijał

Boom na inwestycje w condohotele trwa, a sam rynek zaczyna dojrzewać. Deweloperzy nie obiecują już tak wysokich stóp zwrotu jak jeszcze kilka lat temu, ale nadal ich oferta pozostaje atrakcyjna dla inwestorów korporacyjnych i indywidualnych.

– Przewiduję, że w dalszym ciągu będzie się on silnie rozwiał, ale zarówno podaż jak i popyt zintensyfikuje się w segmencie luksusowych apartamentów, głownie w dużych miastach. Condohotele mogą zwłaszcza przyciągnąć uwagę indywidualnych inwestorów, którzy skoncentrowani byli do tej pory głównie na inwestycjach w mieszkania pod wynajem. Wciąż jednak rynek ten jest w fazie rozwoju i w najbliższej perspektywie sądzę, że nie będzie on w stanie zastąpić tradycyjnego segmentu hotelowego – podsumowuje Dariusz Książak z Emmerson Evaluation.

Krajowy rynek hotelowy dojrzewa, zbliżając się charakterem do sektora powierzchni biurowych oraz magazynowych. Branża korzysta m.in. na zainteresowaniu blisko 20 mln turystów oraz operatorów hotelowych, w tym także zagranicznych sieci. Baza hotelowa w Polsce jest bardzo zróżnicowana regionalnie, a do 2019 r. liczba dostępnych pokoi zwiększy się o przeszło 6,6 tys.

Rynek hotelowy w Polsce ma za sobą bardzo udany 2016 r., w którym w ponad 80% województw zaobserwowano znaczny wzrost bazy hotelowej. Najwięcej miejsc noclegowych przybyło w województwie mazowieckim (4,1 tys.) i małopolskim (3,3 tys.), gdzie Warszawa i Kraków wygenerowały, odpowiednio ponad 1/3 i 2/3 nowej podaży. Według ekspertów Emmerson Evaluation rok 2017 powinien okazać się dla branży równie dobry.

Polski rynek hotelowy już od kilku lat doskonale się rozwija. Obserwujemy niesłabnącą aktywność inwestorów oraz rosnący popyt ze strony turystów i klientów biznesowych. Rynek hotelowy dojrzewa i powoli dogania pod względem liczby transakcji inne segmenty biznesowego rynku nieruchomości – mówi Dariusz Książak, Prezes Zarządu Emmerson Evaluation, firmy zajmującej się profesjonalną wyceną nieruchomości.

Nowe trendy na rynku hotelowym

Pod względem struktury własnościowej w Polsce przeważają hotele indywidualne, prowadzone bezpośrednio przez ich właścicieli. Takie obiekty znajdują się zwykle w miejscach wypoczynkowych. Również w tych lokalizacjach najczęściej spotkać można hotele polskich sieci. Obiekty zarządzane przez marki międzynarodowe dotychczas skupiały się na ofercie dla klientów biznesowych i lokowały swoje hotele w największych miastach.

– Na rynku hotelowym widać wiele nowych trendów. Zagraniczne sieci hotelowe są coraz bardziej zainteresowane inwestycjami w sektor turystyczny oraz rozszerzeniem portfolio o mniejsze miasta. W najbliższych latach powstanie kilka takich inwestycji w nadmorskich i górskich kurortach, jak np. Hilton Garden Inn w Kołobrzegu czy Radisson Blu w Zakopanem. Wprowadzanie oferty na nowe rynki może wskazywać na stopniowe zapełnianie się dużych ośrodków miejskich obiektami sieciowymi i konieczność poszukiwania nowych miejsc dla prowadzenia działalności – wskazuje Izabela Bednarczyk, analityk w Emmerson Evaluation. Innym trendem na rynku hotelowym jest wprowadzanie oferty obiektów ekonomicznych, z segmentu lifestyle. To odpowiedź na popyt ze strony osób młodych, oczekujących połączenia korzystnej ceny za nocleg z dobrą i ciekawą lokalizacją.

Turyści wybierają Polskę

Wg danych zgromadzonych w raporcie „Rynek hotelowy w Polsce ” w 2016 r. krajowa baza obejmowała 253,3 tys. miejsc noclegowych i z roku na rok rośnie. Przybywa również turystów korzystających z polskich hoteli, ich liczba sięga już 19,6 mln. Przy czym, jak zaznaczają eksperci Emmerson Evaluation, to głównie krajowi turyści stymulują rynek. Zamożność polskich gospodarstw domowych bowiem rośnie, a wraz z nią także skłonność do ponoszenia wydatków na podróże. Współczynnik CAGR, tj. średni wskaźnik rocznego wzrostu, w przypadku krajowych turystów w latach 2012-2016 wyniósł 11,27%, a dla zagranicznych 6,39%. Na jednego cudzoziemca w polskich hotelach przypada więc dwóch Polaków.

Turyści z innych państw, którzy wybierają Polskę przyjeżdżają najczęściej z: Niemiec (26%), Wielkiej Brytanii (7%), Ukrainy (6%) i Stanów Zjednoczonych (5%).

– Turyści krajowi, jak i zagraniczni coraz chętniej wybierają Polskę, bo nasz kraj jawi się jako względnie bezpieczny, szczególnie w kontekście zagrożenia atakami terrorystycznymi, które miały miejsce w wielu popularnych destynacjach turystycznych. Jednocześnie obserwujemy, że jakość usług polskiego sektora turystycznego, w tym hotelarskiego, z roku na rok rośnie i jest w stanie zaspokoić oczekiwania najbardziej wymagających gości – komentuje Izabela Bednarczyk z Emmerson Evaluation.

Pod względem wykorzystania pokoi hotelowych w Polsce, największe obłożenie notują obiekty najwyższej klasy. Pięciogwiazdkowe hotele stanowią częsty wybór zagranicznych turystów, dla których polska oferta luksusowego pobytu jest relatywnie niedroga, w porównaniu do cen np. na Zachodzie Europy. W przypadku województw największy wzrost wykorzystania pokoi w 2016 r. odnotował region dolnośląski (+12,7%), lubuski (+8,4%) i warmińsko-mazurski (+7,9%). Jedynie w województwie lubelskim i podlaskim, obłożenie nieznacznie spadło w porównaniu z 2015 r. (odpowiednio 1,2% i 1,5%), głównie ze względu na nową podaż hoteli, która pojawiła się tam w 2016 r., a której rynek jeszcze nie zdążył wchłonąć.

Nasycenie vs. niedobór hoteli na polskim rynku

Raport „Rynek hotelowy w Polsce” prezentuje podaż występującą w polskich miastach i regionach. Krajowa oferta noclegowa jest wyraźnie zróżnicowana pod tym względem. To ważna informacja dla przyszłych inwestorów, podkreśla Dariusz Książak z Emmerson Evaluation.

– Patrząc na dużą aktywność we wprowadzaniu kolejnych nowych obiektów, można wnioskować, że branża w przyszłość patrzy z optymizmem i na razie nie przejmuje się ewentualną nadpodażą – mówi ekspert i dodaje, że inwestycje na rynku hotelowym napędzają bardzo niskie stopy zwrotu w sektorach, które tradycyjnie były pierwszym wyborem zagranicznych inwestorów instytucjonalnych na polskim rynku nieruchomości, czyli w sektorze biurowym i handlowym. Dobra sytuacja branży hotelarskiej daje relatywnie duże bezpieczeństwo inwestowania, przy równocześnie wysokich stopach zwrotu. Odpowiednio zarządzane hotele okazują się zatem atrakcyjnym miejscem do lokowania środków inwestycyjnych.

W Polsce istnieją jednak duże różnice w zagospodarowaniu rynków lokalnych, które wpływają na atrakcyjność inwestycyjną tych lokalizacji w dłuższej perspektywie. W przypadku największych aglomeracji, mimo ogromnych inwestycji (do końca 2018 r. powstanie prawie 2 tys. nowych pokoi), wciąż nienasyconym rynkiem pozostaje Warszawa.

– Przez długi czas na stołecznym rynku dominowali klienci biznesowi, obecnie coraz częściej stolicę chcą też odwiedzać turyści. Dostrzegają to znane marki hotelowe, które intensywnie rozwijają ten segment swojej oferty – wyjaśnia Izabela Bednarczyk z Emmerson Evaluation.

Według prognoz raportu „Rynek hotelowy w Polsce” w pozostałych największych miastach – Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu równowaga rynkowa miedzy podażą i popytem raczej nie zostanie w najbliższych latach zachwiana i planowane inwestycje nie powinny osłabić już istniejących. W innej sytuacji jest Trójmiasto, gdzie przy obecnej skali rynku, przyszła podaż w połączeniu z już istniejącą może okazać się zbyt duża. W konsekwencji może to doprowadzić do spadku obłożenia hoteli i słabszych wyników finansowych dla części starszych i gorzej funkcjonujących obiektów. Rynkiem, który w opinii Emmerson Evaluation wciąż posiada niewykorzystany potencjał i na którym nadal jest duża przestrzeń do lokowania nowych inwestycji hotelowych jest Aglomeracja Śląska.

 

Po rekordowym roku 2015, rynek mieszkaniowy pozostanie jeszcze mocno rozgrzany do końca 2016 r. Schłodzenia koniunktury można oczekiwać na początku 2017 r. przewidują w najnowszym raporcie E-VALUER INDEX 2016 eksperci Emmerson Evaluation. Wysoka podaż mieszkań od deweloperów utrzyma w obecnym roku duże zainteresowanie rynkiem pierwotnym i w niektórych lokalizacjach wpłynie na nieznaczny wzrost cen. Ceny na rynku wtórnym spadną w ponad połowie największych polskich miast, w pozostałych utrzymają się na obecnych poziomach.

E-VALUER INDEX 2016 to już trzeci kompleksowy raport na temat rynku mieszkaniowego w Polsce przygotowany przez ekspertów wyceny nieruchomości z Emmerson Evaluation. Według autorów opracowania, poziom cen na rynku pierwotnym i wtórym w obecnym roku będzie stabilny. Pokazuje to analiza prognoz zmian cen we wszystkich polskich miastach wojewódzkich, ale też przewidywana na ten rok duża aktywność deweloperów. Pierwsze skrzypce będzie nadal grać rynek pierwotny. – W tym roku na rynku wciąż jeszcze będzie przeważał optymizm. Ceny, szczególnie nowych mieszkań, powinny w większości lokalizacji utrzymać dotychczasowe poziomy, a w najatrakcyjniejszych lokalizacjach nawet nieznacznie wzrosnąć – mówi Dariusz Książak, Prezes Zarządu Emmerson Evaluation i podkreśla, że wzrost marż kredytów hipotecznych, jaki miał miejsce na przełomie roku, nie wpłynął drastycznie na koszty tych kredytów ze względu na wciąż bardzo niskie stopy bazowe. – Sytuacja na rynku pracy jest dobra, co wpływa pozytywnie na decyzje zakupowe potencjalnych nabywców i będzie sprzyjać utrzymaniu dobrej koniunktury na rynku mieszkaniowym, przynajmniej do końca 2016 r. – dodaje Książak.

W 2016 r. deweloperzy nieco przyhamują

Rekordowo wysoki poziom sprzedaży nowych mieszkań oraz duża liczba wydanych pozwoleń na budowę i inwestycji rozpoczętych w 2015 r. pozytywnie przełoży się na tegoroczną koniunkturę na rynku pierwotnym. Ceny nowych mieszkań w największych miastach i aglomeracjach Polski mogą nieznacznie wzrosnąć w Warszawie, Krakowie, Sopocie, Szczecinie i Aglomeracji Śląskiej, w tym w Katowicach. Lekkie spadki mogą natomiast dotknąć rynek nowych mieszkań w Lublinie, Kielcach czy Gorzowie Wielkopolskim.

Eksperci Emmerson Evaluation spodziewają się jednak, że w 2016 r. aktywność deweloperów nie będzie już tak duża. – Uruchamianie przez branżę deweloperską projektów w takim tempie, jak miało to miejsce w rekordowym dla rynku roku 2015, mogłoby skutkować ryzykiem dużej nadpodaży mieszkań a w dłuższej perspektywie potencjalnymi kłopotami dla całego sektora. Większość firm deweloperskich, która przetrwała najbardziej kryzysowy okres lat 2008-2010, wyciągnęła wnioski z tej sytuacji i w naszej ocenie będzie kontrolować dostarczaną na rynek podaż w celu ograniczenia ryzyka bańki podażowej – zauważa Dariusza Książak.

Używane mieszkanie trudniej będzie sprzedać

W przypadku rynku wtórnego autorzy raportu nie spodziewają się wzrostów cen lokali. Prognoza E-VALUER INDEX 2016 wskazuje, że nieznacznie obniżyć się mogą ceny mieszkań używanych w miastach takich jak Poznań, Łódź, Białystok, Olsztyn, Lublin, Kielce oraz w obydwu stolicach województwa kujawsko-pomorskiego i lubuskiego. Wg Dariusza Książaka rynek wtórny w 2016 r. nadal będzie pozostawał w cieniu rynku pierwotnego, głównie ze względu na utrzymującą się rekordową podaż mieszkań od deweloperów. – Przy bogatej ofercie oraz spodziewanych dużych obrotach na rynku pierwotnym, zainteresowanie rynkiem wtórnym może być ograniczone. Będzie to sytuacja analogiczna do roku ubiegłego, w którym w większości miast liczba transakcji z rynku wtórnego była wyraźnie mniejsza niż liczba transakcji zanotowanych na rynku pierwotnym. Osoby chcące sprzedać swoje dotychczasowe lokum z całą pewnością będą musiały uzbroić się w cierpliwość – twierdzi ekspert.

Wykres 1.

E-VALUER 2016_Prognozy dla miast

Długoterminowa perspektywa – stopniowe wyhamowanie

W dłuższej, kilkuletniej perspektywie, eksperci Emmerson Evaluation spodziewają się ochłodzenia sytuacji na rynku mieszkaniowym w Polsce i spadku cen mieszkań w większości lokalizacji. Kluczowymi czynnikami wpływającymi na koniunkturę będą rosnące koszty oraz wymogi odnośnie uzyskania kredytów mieszkaniowych, prawdopodobny wzrost stóp procentowych od roku 2017 oraz prognozowane negatywne wskaźniki demograficzne dla zdecydowanej większości miast w kraju. Wg prognoz E-VALUER INDEX 2016 schłodzenia koniunktury możemy spodziewać się na początku przyszłego roku.

 

Emmerson Evaluation Sp. z o.o.

Eksperci

Przasnyski: Inflacja słabsza, ale nie wszędzie

Główny Urząd Statystyczny potwierdził swoje wcześniejsze szacunki, według których inflacja w marcu w...

Bałazy: Dyrektywa RODO – czyli unijne przepisy dot. ochrony danych osobowych w sieci

Coraz większa ilość danych, w tym danych poufnych, umieszczanych w sieci, wymaga od jej administrato...

Lipka: Wojna handlowa- Polska znowu zieloną wyspą?

Prawdziwa wojna handlowa może zagrozić gospodarce całego świata. Niewykluczone jednak, że z wyraźneg...

Bugaj: Czekając na odreagowanie

Ostatnie tygodnie to pasmo rynkowych porażek. Na inwestorów niczym grom z jasnego nieba spadła całki...

Grejner: Szwajcarscy naukowcy obliczyli wartość bitcoina

Ostatnie spadki cen bitcoina to jeszcze nic w zestawieniu z obliczeniami szwajcarskich naukowców. Po...

AKTUALNOŚCI

Coraz więcej kupujemy przez smartfony

Według badań europejskiego rynku e-commerce „Barometr E-shopper 2017” przeprowadzonego przez TNS Kan...

Nowe miejsca pracy w Małopolsce

Produkcja przemysłowa w Małopolsce przyspieszyła na wiosnę, szczególnie w branży spożywczej i motory...

Łatwiej o pracę, wynagrodzenia dalej będą rosły

Średnio 2,5 miesiąca zajmuje obecnie Polakom znalezienie nowej pracy - tak wynika analizy Instytutu ...

Inflacja wyhamowuje

Inflacja w marcu br., w ujęciu rocznym wyniosła 1,3 proc. W lutym wzrost cen towarów i usług konsump...

Frank najtańszy od „czarnego czwartku”

Szwajcarska waluta w relacji do euro jest najtańsza od połowy stycznia 2015 r. Analogiczną sytuację ...