wtorek, Listopad 20, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "eksport na rynki unijne"

eksport na rynki unijne

Obroty towarowe handlu zagranicznego wyniosły w 2017 r. 203,7 mld euro w eksporcie i 203,3 mld euro w imporcie. Polski handel zagraniczny zakończył 2017 r. dodatnim saldem na poziomie 0,4 mld euro – podał GUS.

Polscy eksporterzy radzili sobie doskonale w 2017 r. Eksport wzrósł o 10,2 proc. r/r (euro). To przede wszystkim zasługa coraz lepszej sytuacji gospodarczej w krajach UE, a przede wszystkim w strefie euro, gdzie sprzedaliśmy towarów za ponad 116 md euro. W tym oczywiście w Niemczech, gdzie ulokowaliśmy towary o wartości prawie 56 mld euro.

Na tym tle nasz eksport do krajów rozwijających się i krajów Europy Środkowo-Wschodniej, który łącznie wyniósł w 2017 r. 27,7 mld, euro wygląda dość słabo. To mniej niż 50 proc. polskiego eksportu tylko do Niemiec.

Polski handel zagraniczny – tak eksport, jak i import, jest coraz bardziej związany z UE. Jeszcze 5 lat temu (2012) nasza sprzedaż do krajów UE stanowiła 76 proc. całości eksportu, w 2017 r. było to już prawie 80 proc. Jesteśmy coraz bardziej, dzięki wspólnemu rynkowi, a także dzięki firmom z kapitałem europejskim działającym na polskim rynku, powiązani z gospodarką unijną. Także polskie przedsiębiorstwa, poprzez swoje biznesowe relacje z firmami z kapitałem zagranicznym działającymi w Polsce, jak też bezpośrednie relacje z firmami w UE, coraz częściej i odważniej wchodzą na rynki krajów UE. A to oznacza, że zdolność polskiego sektora przedsiębiorstw do konkurowania na rynkach UE rośnie. I to już nie tylko dzięki konkurencji cenowej, ale także dzięki konkurowaniu jakością, a powoli także innowacyjnością oferty.

Prawdopodobnie to silna pozycja polskich eksporterów na rynkach krajów UE wpływa na ograniczone zainteresowanie rynkami rozwijającymi się, które dopiero próbujemy zdobywać. Jeszcze do 2015 r. nasz eksport na te rynki rósł i stanowił w tym roku 9 proc. całości eksportu. W 2017 r. było to już „tylko” 7,7 proc. Nie wykluczone, że dodatkowym czynnikiem ograniczającym zainteresowanie rynkami rozwijającymi się są wyczerpujące się moce produkcyjne polskich firm. Ciągle niska skłonność do inwestycji będąca efektem niestabilności regulacyjnej i politycznej, a także w coraz większym stopniu – braku pracowników, przy jednoczesnym wzroście popyty wewnętrznego i zewnętrznego, powoduje, że przedsiębiorcy koncentrują się na rynkach dla nich najważniejszych, a tym są bez wątpienia kraje UE.

Możliwość zwiększania eksportu na rynku unijne jest zapewne także powodem niechęci do ponoszenia ryzyka sprzedaży na rynkach krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Co prawda udział eksportu do Rosji w eksporcie ogółem już od trzech lat nie spada (2,9-3,0 proc.), ale jeszcze mu daleko chociażby do lat 2012-2013, gdy wynosił 5,3 proc.

W 2017 r. polscy eksporterzy „odkryli” też Amerykę, bowiem udział eksportu do Stanów Zjednoczonych w eksporcie ogółem wzrósł z 2,4 proc. do 2,7 proc., a wartość eksportu wzrosła o 26,5 proc. Teraz USA to nasz 10. partner handlowy. Jeśli dalsze odkrywanie Ameryki będzie szło w takim tempie, a potencjał tego rynku jest ogromny, to nasz eksport może mieć szanse na utrzymanie także w kolejnych latach tak wysokiego wzrostu jak w 2017r.

To, co niepokoi, to szybsza w 2017 r. dynamika importu niż eksportu (12,3 proc. wobec 10,3 proc.) i malejące saldo obrotów towarowych. Z jednej strony może to być efektem wzrostu popytu na importowane dobra inwestycyjne, co byłoby dobrym sygnałem, bo wskazywałoby na wzrost inwestycji przedsiębiorstw. Z drugiej strony może to być niestety efekt ograniczonych możliwości sprostania przez polskie przedsiębiorstwa rosnącemu popytowi konsumpcyjnemu (wyczerpane moce wytwórcze).

Rok 2018 r. powinien być także dobrym dla polskich eksporterów, a tym samym dla naszej gospodarki. Prognozy wzrostu gospodarczego u naszych głównych partnerów gospodarczych pozwalają na optymizm. Pytanie tylko, czy damy radę „udźwignąć” ten rosnący popyt zewnętrzny. Jeśli inwestycje nie zaczną silnie rosnąć i nie będą unowocześniać naszej gospodarki, to importerzy polskich produktów będą musieli szukać innych dostawców. Byłoby szkoda.

 

Autor: dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Eksperci

Bugaj: Kolejne ciosy w GPW

Polska transformacja ustrojowa stawiana jest za wzór innym krajom. Do pewnego czasu jednym z symboli...

Co łączy Włochy, Turcję i Rumunię?

Coraz gorsze perspektywy dla włoskiej gospodarki wyłaniają się z jesiennych prognoz Komisji Europejs...

Ten tydzień pod znakiem USA, Wielkiej Brytanii oraz Chin

W przyszłym tygodniu uwaga rynków najpierw skupi się na wynikach wyborów do Kongresu USA, gdzie wiel...

Niewiele potrzeba, by zburzyć spokój

Rynkowi z łatwością przychodzą zmiany kierunku, co podkreśla, z jak niskim przekonaniem odbywa się h...

Inflacja nie odpuszcza

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie ...

AKTUALNOŚCI

Zniesienia górnego limitu składek na ZUS nie będzie

14 listopada 2018 r. Trybunał Konstytucyjny wydał długo oczekiwany wyrok w zakresie zgodności z Kons...

Wtorek, 12 listopada w PE: debata o wieloletnich ramach finansowych, wystąpienie kanclerz Niemiec A

We wtorek 12 listopada w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata na temat wieloletnich ram finan...

Przedsiębiorcy przeciwni zmianom w ordynacji podatkowej

W dniu 23 października 2018 roku Sejm RP przegłosował rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o poda...

Eksport to jeden z motorów polskiej gospodarki

Po I półroczu 2018 r. eksport osiągnął wartość 107,6 mld EUR, poziom o 5,7% wyższy niż przed rokiem ...

Tauron i KGHM łączą siły na rzecz rozwoju elektromobilności

TAURON i KGHM Polska Miedź rozpoczną współpracę w obszarze budowania infrastruktury ładowania pojazd...