piątek, Wrzesień 20, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "ekologia"

ekologia

Degradacja środowiska naturalnego i konsekwencje tego zjawiska, to obecnie jedne z największych wyzwań, przed jakimi stoją rządy państw na całym świecie, a także my wszyscy. Z raportu Living Planet 2018 przygotowanego przez WWF wynika jasno, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, które dysponuje danymi obrazującymi wartośćprzyrody dla naszego życia oraz możliwością pomiaru wpływu, jaki na nią wywieramy. Możliwe, że jesteśmy teżostatnią generacją, która może przyczynić się do zmiany na lepsze, zanim będzie za późno. Na szczęście coraz więcej osób jest tego świadomych i postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. W domach segregujemy śmieci, robimy zakupy i gotujemy zgodnie z zasadą zero waste. Wzbraniamy się przed korzystaniem z plastikowych słomek i popularnych foliowych jednorazówek. Czy to jednak wystarczy, by pomóc planecie? Każde działanie, dzięki któremu zniwelujemy nasz negatywny wpływ na środowisko, się liczy, jednak nie możemy ograniczać się tylko do naszego „podwórka”. Niemałą część dnia spędzamy w pracy, zamknięci w biurowcach, gdzie także generujemy „góry” śmieci. Warto zatem wdrożyć odpowiednie eko-rozwiązania w firmach. Jak to zrobić, podpowiada Intrum.
Dane nie kłamią

Emisja CO2, za którą odpowiadają firmy i zakłady produkcyjne, przyczynia się do wzrostu temperatury powierzchni Ziemi, a przez globalne ocieplenie topnieją lodowce i podnosi się poziom wód. Globalna wycinka lasów odpowiada za spadek populacji zwierząt, w miastach do narastania zjawiska smogu. Nadmierna eksploatacja surowców naturalnych sprawi, że wbrew swojej woli w przyszłości będziemy musieli zmienić naszą dietę, przyzwyczajenia, a nawet styl życia. To przepis na biologiczną katastrofę, za którą odpowiada człowiek. Poza tym, dane nie kłamią. 9 na 10 mieszkańców miast żyje w miejscach, gdzie zanieczyszczenie powietrza stanowi niebezpieczeństwo dla ich stanu zdrowia. Nie słabnie także proces ocieplenia klimatycznego – średnia temperatura jest wyższa o 1.1 stopnia Celsjusza, niż to miało miejsce w okresie preindustrialnym, co przyczynia się do częstszego występowania anomalii pogodowych w różnych częściach świata. Może wydawać się, że to niewielki wzrost, ale i taka zmiana może prowadzić do katastrofy, poza tym zjawisko przybiera na sile. Co więcej, jeden ładunek plastikowych odpadów wpada do oceanu co minutę, a całkowita produkcja papieru i tektury w 2018 r. wyniosła aż 92,2 mln ton.

– Dlatego tak ważne jest wprowadzanie zmian na rzecz ochrony środowiska, póki jest na to czas. Na szczęście nawyki związane z ekologią coraz częściej znajdują miejsce w naszej codziennej rutynie. W domu staramy się segregować śmieci, eliminujemy plastik i wprowadzamy podejście zero waste. Często jednak zapominamy o tym w miejscu pracy. Niestety także nie wszyscy pracodawcy pamiętają o ekologii, a to błąd. W największych aglomeracjach powstają całe dzielnice biurowe, „miasta w mieście”, gdzie pracują tysiące osób, które wykonując swoje obowiązki, mogłyby zadbać o środowisko. Warto zatem w każdym biurze podjąć działania, które zwiększą świadomość pracowników w kwestii zrównoważonego rozwoju firmy i wprowadzić ekologiczne rozwiązania. Niektórzy w pracy spędzają większość swojego dnia, dlatego tak istotne jest, by nie poprzestawać na odpowiednich rozwiązaniach tylko w domu i poza nim kontynuować proekologiczne postawy – komentuje Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Eko-firma, czyli jak robią to najlepsi

Biznes i przemysł mogą odegrać znaczną rolę w walce o klimat i środowisko naturalne. Mimo wielu kampanii społecznych, edukacyjnych, ten temat jest w naszym kraju ciągle „nowością”. Pocieszające jest natomiast to, że coraz częściej pojawiają się firmy, dla których bycie „eko” jest ważne. Jedną z nich jest Intrum.

– Jednym z celów, jaki postawiliśmy sobie w ramach dbania o zrównoważony rozwój (sustainability), jest zminimalizowanie negatywnego wpływu naszej działalności na środowisko. W raporcie Grupy Intrum „Annual and Sustainability Report 2018” przedstawiliśmy działania naszej marki w tym zakresie, (np. ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczenia atmosfery poprzez redukcję floty samochodów służbowych i rozsądniejsze planowanie podróży służbowych), oraz sformułowaliśmy cele środowiskowe i klimatyczne, które pomagają nam osiągać nasze założenia. Poza tym, w Intrum jesteśmy przekonani o tym, że zwiększanie świadomości na temat ekologii wśród pracowników nie jest tylko chwilowym trendem, ale realnym działaniem, które ma znaczenie. Co nie mniej ważne, pewne nawyki można przenieść z domu do biura. Wystarczy tylko pokazać pracownikom jak to zrobić, podsunąć pewne pomysły proste w realizacji, a dające efekt – mówi Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Ekologia w biurze, czyli segregacja śmieci to podstawa

Wprowadzenie do biura „eko-rozwiązań”, pozwalających dbać o środowisko nie jest wcale ta skomplikowane, jak mogłoby się pozornie wydawać. Poza tym, mają skutki „uboczne”: wpływają pozytywnie na wizerunek danej firmy i generują oszczędności. Co zatem można zrobić? – Wiele „zdrowych” nawyków, które z powodzeniem praktykujemy w domu, można wprowadzić do biur. Nawet małe i średnie przedsiębiorstwa generują dużą ilość nieczystości, dlatego segregacja śmieci to podstawa, nie tylko w domu. Poprzez odpowiednie gospodarowanie odpadami, możliwe jest zwiększenie odzysku materiałów, ograniczenie emisji dwutlenku węgla i energii. Dlatego warto wprowadzić do biur wytyczne dotyczące segregacji tego, co wyrzucamy do koszy i starać się zminimalizować produkowanie śmieci w swoim otoczeniu – podpowiada Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Zero waste w miejscu pracy? To możliwe!

Każdy wyprodukowany kawałek plastiku, jaki kiedykolwiek powstał, wciąż istnieje, dlatego ograniczenie jego wykorzystywania jest koniecznością. Łatwym sposobem na zmniejszenie jego ilości w biurze, jest zainwestowanie w dystrybutory wody filtrowanej oraz korzystanie z „tradycyjnych” lub biodegradowalnych filiżanek i kubków zamiast plastikowych odpowiedników. Dla tych bardziej zaangażowanych w ochronę środowiska, ciekawym pomysłem może być stworzenie w firmowej kuchni kompostownika, który pozwala pozbyć się wielu odpadków, tworząc przy tym zdrowy nawóz dla roślin. Można je zasadzić na firmowym balkonie lub zielonym dachu, jeżeli mamy do niego dostęp. Tradycyjne kompostowniki wydają się wymagające w utrzymaniu. Istnieje jednak alternatywa w postaci urządzeń działających na prąd – takie zastosowanie jest praktyczne i estetyczne i co ważne, nie wymaga dodatkowej obsługi.

W Polsce na jedną osobę przypada aż 100 kg zużytego papieru rocznie, a recykling jednej tony papieru pomaga „uratować” 2 585 litrów oleju, 26 500 litrów wody i 17 drzew. Wobec tego, kolejnym krokiem będzie oszczędność papieru, czyli jak najczęstsze używanie elektronicznych nośników. – W przypadku niemożliwości zrezygnowania z wydruku, warto zrobić to dwustronnie. Na rynku dostępny jest także papier wyprodukowany z recyklingu i nie musi być on szary. Co więcej, w ofertach sklepów możemy przebierać w drukarkach ekologicznych oraz roślinnych tuszach do drukarek. Te wyprodukowane na bazie soi są mniej szkodliwe dla natury, niż te tradycyjne, których skład w głównej mierze opiera się na ropie naftowej – mówi Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Oświetlenie w pracy

Odpowiednie oświetlenie w biurze wpływa na nastrój i samopoczucie pracowników oraz stwarza komfortowe warunki pracy, ale również może zmniejszać uczucie zmęczenia wzroku i zwiększać efektywność. ­– Trendy w projektowaniu architektury światła zmierzają w stronę inteligentnego połączenia oświetlenia dziennego i sztucznego, a także rozwiązań energooszczędnych, wspierających ochronę środowiska. Warto wiedzieć, że lampy ledowe pobierają nawet 80% mniej energii. Obecnie mamy możliwość dopasować oświetlenie w taki sposób, by odpowiadało dobowemu rytmowi dnia, co więce,j ledy umożliwiają dostosowanie temperatury barwowej. Światło ciepłe, zimne lub neutralne inaczej oddziałuje na atmosferę. Ledy doskonale nadają się do sterowania i dostosowania barwy i natężenia w zależności od funkcji pomieszczenia biurowego – miejsce spotkań biznesowych czy chillout’u dla pracowników – mówi Kamilla Walicka, organizator warszawskich Targów Światło.

Najlepsze dla środowiska jest oczywiście światło dzienne, dlatego należy maksymalnie je wykorzystywać. Im mniej zużytego prądu, tym lepiej. Warto już na etapie projektowania przestrzeni biurowej zaaranżować ją w taki sposób, by miała dużo przeszkleń, dzięki którym wpadnie więcej światła. Używanie energooszczędnych żarówek dla nikogo nie jest już nowością, a ich stosowanie po prostu się opłaca. Dobrym rozwiązaniem jest również zainstalowanie czujników ruchu, które pozwolą kontrolować zużycie energii i włączać światło, jedynie wtedy, kiedy jest to potrzebne.

Przeczytaj także:

Świadomość ekologiczna

Jak wynika z badań CEBOS-u, niepokój Polaków o stan środowiska naturalnego wzrósł w stosunku do pomiarów z poprzednich lat. Niestety, nadal brakuje nam wiedzy dotyczącej oszczędzania energii w miejscu pracy i zmian klimatycznych. Jak zaznacza Magdalena Bernatowicz, firmy mogą odegrać znaczącą rolę w pogłębianiu wiedzy społeczeństwa i wspieraniu inicjatyw proekologicznych. – Edukowanie pracowników i klientów, wprowadzanie do firm zmian dotyczących codziennych nawyków na rzecz takich przyjaznych środowisku naturalnemu, ale też nagłaśnianie tych kwestii, może zmobilizować Polaków do działania i większej troski o środowisko – dodaje.

Postęp zaczyna się od zmiany drobnych przyzwyczajeń i nawyków. Każdy, nawet najmniejszy wkład w ochronę przyrody się liczy. Wystarczy wprowadzenie kilku niewymagających wielkiego wysiłku rozwiązań, by przyczynić się do poprawy gospodarki naturalnej. Gdy zaczniemy współdziałać i uświadomimy sobie skalę problemu, nie będziemy się martwić o przyszłość następnych pokoleń.

Źródło: Intrum

20 sierpnia przedstawiciele LOT-u i Lasów Państwowych podpisali list intencyjny w sprawie współpracy przy realizacji nowatorskiego projekt przeciwdziałania niekorzystnym zmianom klimatu. To kolejna z wielu inicjatyw polskiego przewoźnika przyczyniających się do poprawienia bilansu CO2 w atmosferze.

Dokument podpisany przez Macieja Wilka, członka Zarządu LOT-u ds. operacyjnych oraz Andrzeja Koniecznego, dyrektora generalnego Lasów Państwowych dotyczy zwiększania ilości dwutlenku węgla wychwytywanego i magazynowanego przez lasy. Działania te zostały zaprezentowane i spotkały się z dużym zainteresowaniem podczas Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP24) w zeszłym roku w Katowicach.  

Realizowany od kilku lat przez Lasy Państwowe projekt Leśnych Gospodarstw Węglowych (LGW), zakłada sadzenie drzew należących do gatunków szybkorosnących, wprowadzanie drugiego piętra drzew oraz podszytu, zwiększanie udziału odnowień naturalnych oraz nasadzeń tzw. metodą Sobańskiego.

Eksperymentalnym programem objęte są wybrane powierzchnie w 23 nadleśnictwach w całej Polsce – łącznie 12 tys. ha. To faza pilotażowa, której towarzyszą szeroko zakrojone badania naukowe. Naukowcy obliczają, że w ciągu 30 lat każdy hektar lasu objętego obecnie projektem LGW pochłonie dodatkowo 37 ton CO2 – łącznie 1 mln ton ponad to, co obszary te pochłonęłyby bez wspomnianych działań.

„Odpowiadamy na wyzwania, które dziś są przedmiotem troski całego świata. Zmiany klimatu, powodowane m.in. przez gazy cieplarniane, w tym CO2, dotykają także lasy: drzewa padają ofiarą coraz częstszych susz, gwałtownych klęsk żywiołowych. Dlatego powinniśmy zmniejszać ilość dwutlenku węgla w atmosferze poprzez jednoczesne redukowanie emisji tego gazu oraz zwiększanie jego pochłaniania. W tej ostatniej kwestii rola lasów jest oczywista, bo naturalnie pochłaniają one CO2 w procesie fotosyntezy” – mówi Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych.  

W ramach współpracy LOT będzie kupował od Lasów Państwowych Jednostki Dwutlenku Węgla, czyli te dodatkowo pochłonięte ilości gazu. Środki uzyskiwane w ten sposób są w całości przeznaczane przez LP na konkretne, wskazane przez nabywcę przedsięwzięcia prośrodowiskowe – od programów ochrony zagrożonych gatunków przez budowę leśnej infrastruktury turystycznej (wieże widokowe, ścieżki edukacyjne, trasy rowerowe) po wykup gruntów do zalesienia.

„LOT konsekwentnie włącza się w walkę o zieloną planetę. Wprowadzamy szereg zmian operacyjnych, które w ciągu zaledwie dwóch ostatnich lat pozwoliły obniżyć emisję CO2 o ok. 10 g CO2 na pasażera na kilometr lotu. Wartości te różnią się w zależności od rodzaju trasy, jednakże w przypadku wszystkich odnotowaliśmy znaczącą poprawę efektywności” – zaznacza Maciej Wilk, członek Zarządu ds. operacyjnych PLL LOT S.A.

Podjęte przez LOT działania związane są z minimalizacją liczby silników używanych przez samoloty w czasie kołowania po lądowaniu, optymalizację trasy lotów w oparciu o nowoczesne oprogramowania, weryfikację prędkości wznoszenia i lądowania czy zmniejszanie wagi samolotów. Kiedy tylko jest to możliwe, LOT stosuje w portach lotniczych zewnętrzne zasilanie elektryczne zamiast paliwowego. Spółka popiera też europejskie inicjatywy, które mają na celu redukcję emisji CO2 do atmosfery.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

  • Ludzkość zużywa odnawialne zasoby tak szybko, że za 10 lat, aby dalej funkcjonować, będzie potrzebować dwóch planet[1].
  • Europejczycy produkują rocznie 58 milionów ton plastiku, z czego tylko 30% trafia do recyklingu[2].
  • W 1987 roku Dzień Długu Ekologicznego przypadał 19 grudnia, w zeszłym roku był to 1 sierpnia[3]. W tym roku będzie on już 29 lipca.

Dzień Długu Ekologicznego to data, kiedy ludzkość wyczerpuje limit możliwych do naturalnego odtworzenia zasobów biologicznych w danym roku. Dotyczy to m.in. zapotrzebowania na żywność, wodę, drewno, a także pochłanianie dwutlenku węgla.  Tegoroczny termin – 29 lipca – pokazuje, że ludzkość wykorzystuje zasoby biologiczne 1,75 razy szybciej niż natura może je odnowić i przez kolejne miesiące będzie pogłębiać deficyt ekologiczny poprzez uszczuplenie naturalnego kapitału Ziemi. Trzydzieści lat temu Dzień Długu Ekologicznego przypadał w grudniu, podczas gdy w tym roku ma miejsce już w lipcu. Czy jesteśmy w stanie zatrzymać ten niepokojący trend?

Zobacz też:

Tendencja jest odwracalna

Chcąc chronić środowisko naturalne, a w perspektywie także istnienie ludzkości, konieczne jest ponowne odsunięcie daty Dnia Długu Ekologicznego do 31 grudnia lub nawet później. Odpowiedzią na to jest dekarbonizacja gospodarki, która pozwoli na wolniejsze zużywanie zasobów Ziemi i nie korzystanie z nich na koszt kolejnych pokoleń. Jak wynika z danych Global Footprint Network zmniejszenie globalnego poziomu emisji dwutlenku węgla o połowę przesunęłoby datę Dnia Długu Ekologicznego o trzy miesiące[4].

– Firmy, takie jak Schneider Electric, których strategia korporacyjna skupia się na podnoszeniu efektywności energetycznej i zrównoważonym wykorzystaniu zasobów, wprowadzają rozwiązania, które przyczyniają się do zmniejszenia Długu Ekologicznego.- mówi założyciel Global Footprint Network, Mathis Wackernagel.

Schneider Electric współpracuje z Global Footprint Network w celu oceny proponowanych rozwiązań od 2017 roku. Wspólnie prowadzone badania wskazują, że gdyby 100% istniejącej infrastruktury budowlanej i przemysłowej było wyposażone w łatwo dostępne technologie w zakresie efektywności energetycznej i energii odnawialnej, to data Dnia Długu Ekologicznego mogłaby się cofnąć o co najmniej 21 dni. Oznacza to, że sama modernizacja energetyczna może spowodować różnicę trzech tygodni – to niezwykle ważne, biorąc pod uwagę, że w przypadku cofnięcia granicznej daty o pięć dni rocznie, uda się ograniczyć globalne ocieplenie i zmniejszyć emisję dwutlenku węgla przed 2050 rokiem, realizując tym samym założenia porozumienia paryskiego.

Zrównoważony rozwój idzie w parze z sukcesem

Firmy, których modele biznesowe dążą do podniesienia jakości życia ludzi, a jednocześnie wpływają na poprawę efektywnego i zrównoważonego wykorzystania zasobów naturalnych, mają znacznie większe szanse na sukces gospodarczy w dłużej perspektywie. Realizowanie długoterminowej strategii zrównoważonego rozwoju w firmach z różnych sektorów, w tym takich jak energetyka, przetwórstwo żywności czy opieka zdrowotna, pozwoli na zachowanie konkurencyjności na rynku, a przede wszystkim na ochronę ekosystemu naszej planety.- mówi Jacek Łukaszewski, Prezes Zarządu Klastra Europy Środkowo-Wschodniej Schneider Electric.

W dniu Długu Ekologicznego (29 lipca) Schneider Electric opublikuje raport “The business case for one-planet prosperity”, opracowany we współpracy z Global Footprint Network, przedstawiający strategie zrównoważonego rozwoju firm z różnych sektorów rynku.


[1] Drenujemy Ziemię coraz szybciej. Rekordowo wczesny dzień długu ekologicznego

[2] Nie ma planety B. Dzień Długu Ekologicznego znowu wcześniej!

[3]1 sierpnia obchodzimy Dzień Długu Ekologicznego 2018. Co to za dzień?

[4] Earth Overshoot Day 2019 Is July 29, the earliest ever

Właśnie ruszyła nowa kampania firmy Coca-Cola #WCIĄŻZMIENIAMY, w ramach której marka zapowiada realizację następujących ambicji: aktywizacja kobiet i młodych, rozwiązanie problemu zanieczyszczenia świata odpadami opakowaniowymi i ochronę zasobów wodnych.

Podstawą kampanii społecznej marki #WCIĄŻZMIENIAMY jest poczucie odpowiedzialności i wizja lepszej przyszłości dla wszystkich, a w jej głównym przesłaniu możemy usłyszeć: „Nie chcemy tylko produkować napojów. Chcemy dokonać realnych zmian”.

„Współpraca” to słowo, które padało najczęściej z ust przedstawicieli Coca-Cola. Założenia firmy są ambitne, a ich realizacja nie byłaby możliwa bez wsparcia ze strony organizacji branżowych, organizacji pozarządowych, społeczności lokalnych oraz samych konsumentów.

Jedną z ambicji, które globalnie podjął koncern, jest do 2030 roku zbieranie i przekazywanie do recyklingu tylu opakowań, ile trafia do konsumenta. Krokiem do jej osiągnięcia jest m.in. najnowsza inicjatywa firmy Coca-Cola – współpraca z Miastem Stołecznym Warszawą i Fundacją Nasza Ziemia, w ramach której Coca-Cola przekaże mieszkańcom Warszawy 10 nowoczesnych automatów do oddawania opakowań.

Pierwsze 5 butelkomatów zostanie rozmieszczonych w popularnych miejscach Warszawy jeszcze w wakacje, kolejne 5 – jesienią. Automaty dostarczy polska firma EcoTech System. Maszyny przyjmować będą butelki plastikowe PET, aluminiowe puszki oraz butelki szklane. W zamian oddający opakowania, przy użyciu specjalnej aplikacji, otrzymają punkty, które będą mogli wymienić na różnego rodzaju benefity, jak np. bilety do kina czy zniżki na kawę w wybranej sieci kawiarni. Dokładną listę możliwych korzyści poznamy przy okazji inauguracji pierwszych urządzeń.

Zarządzanie odpadami, to problem w skali globalnej, który stanowi duże wyzwanie dla nas wszystkich. W sposób oczywisty to coś, nad czym musimy pracować. Dlatego od kilku lat współpracujemy z gminami, ekspertami czy organizacjami pozarządowymi i angażujemy do wspólnych działań pozostałych przedstawicieli rynku, naszych pracowników, a teraz również konsumentów – podkreśla w rozmowie z PAP Jaak Mikkel, dyrektor generalny Coca-Cola HBC Polska.

Przeczytaj także:

Marka realizuje ambicję „Świat bez odpadów”, zapowiedzianą w Davos w styczniu 2018 roku. W ramach tej inicjatywy Coca-Cola do 2030 r., dąży do stworzenia opakowania, które zawiera co najmniej 50 proc. materiału pochodzącego z recyklingu. Kontynuuje też działania w kierunku realizacji założenia, aby wszystkie opakowania Coca-Cola na świecie mogły w 100 proc. podlegać recyklingowi i ten cel powinien zostać zrealizowany do 2025 roku.

W ubiegłym roku 63 proc. wszystkich naszych opakowań, które trafiły do konsumentów, zostało zebranych i poddanych recyklingowi. Choć jest to bardzo wymagające i trudne zadanie, to wierzymy, że jeśli włożymy w to wysiłek, możemy dokonać znaczących zmian. Chcemy zademonstrować naszą chęć do tego, aby ten proces następował jeszcze szybciej – podsumował Mikkel.

W ramach zrównoważonego rozwoju Coca-Cola dostrzega nie tylko wagę innowacji, ale również konieczność inwestowania w kapitał ludzki. Swoją uwagę koncentruje przede wszystkim na aktywizacji zawodowej grup stanowiących największe rezerwy na rynku pracy, czyli kobiet i młodzieży. Na całym świecie kobiety nadal nie mają równych szans na rynku pracy, a młodzi ludzie zmagają się z problemem braku równego dostępu do edukacji i do profesjonalnego doradztwa zawodowego.

Rozwój firmy jest dla nas ważny, ale nie chcemy czerpać korzyści za wszelką cenę. Chcemy prowadzić nasz biznes w sposób właściwy. Wierzymy, że nasz przyszły sukces jest głęboko zakorzeniony w sukcesie i zrównoważonym rozwoju lokalnych społeczności, w których działamy – podkreślił Dusan Stojankic, dyrektor generalny Coca-Cola na Europę Północno-Wschodnią.

Aktywizacja kobiet i młodych, rozwiązanie problemu zanieczyszczenia świata odpadami opakowaniowymi i ochrona zasobów wodnych – obszary, na które stawiamy w naszych działaniach, stanowią najważniejsze wyzwania, z którymi mierzy się współczesny świat i lokalne społeczności. Jako globalny koncern, ale także część tych społeczności, czujemy się odpowiedzialni za to, by we współpracy z partnerami, dokonać w tych obszarach realnych zmian – dodał.

Aktywizowanie kobiet oraz wyrównywanie ich szans jest zatem jednym z kluczowych założeń marki. W realizacji tego celu do 2020 roku firma globalnie zobowiązała się pomóc pięciu milionom kobiet na całym świecie w uwolnieniu ich potencjału zawodowego, a do 2025 roku wyszkolić i wesprzeć rozwój miliona młodych ludzi w Europie Środkowej i Wschodniej.

Czytaj również:

Aby osiągnąć założone cele, Coca-Cola w Polsce, we współpracy z Fundacją Sukcesu Pisanego Szminką, realizuje dwa największe ogólnopolskie programy skierowane do kobiet i młodych. „Sukces TO JA” to program aktywizacji zawodowej kobiet, w ramach, którego od 2016 roku przeszkolono już ponad 257 tys. kobiet w całym kraju. Z kolei YEP Academy o nowoczesna platforma internetowa wspierająca młodych ludzi w wyborze kierunku edukacji i ścieżki zawodowej, z której skorzystało już ponad 300 tys. młodych

Kobiety mają ogromny wkład w społeczności, w których żyją. Aby społeczności były silne, a taki biznes, jak nasz, był zrównoważony, potrzebujemy kobiet aktywnych zawodowo. Dla wielu kobiet aktywizacja na rynku pracy stanowi duże wyzwanie. Kobiety powinny wierzyć, że mogą odnosić sukcesy. To bardzo istotne, aby nie tylko stale się rozwijały, ale również odświeżały swoje umiejętności – wyjaśnia Melina Androutsopoulou, dyrektor ds. relacji zewnętrznych i komunikacji na Europę, Afrykę i Bliski Wschód. Zauważa, że w Polsce potrzeby kobiet są bardzo różne – od wsparcia merytorycznego i możliwości podnoszenia swoich kompetencji, po nabranie pewności siebie.

Czasem kobiety potrzebują funduszy, bo zaczynają swój biznes. Dlatego wiedza, jak pozyskać fundusze, aby założyć firmę, jest bardzo ważna. Problemy, z którymi mierzą się kobiety w Polsce odnoszą się głównie do braku pewności siebie, dlatego skoncentrowaliśmy się w dużej mierze na tym, aby dać kobietom wiarę w to, że mogą realizować swoje marzenia. Kobiety wspomagamy również, dając im niezbędne narzędzia – uczymy, jak mogą sprawić, żeby ich CV było atrakcyjne, jak zachować się w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej i jak dobrze zaprezentować siebie – wskazuje Androutsopoulou.

Choć założenia marki są bardzo ambitne, to dzięki wspólnym działaniom są one możliwe do osiągnięcia, zapewnił Stoyan Ivanov, dyrektor generalny Coca-Cola Poland Services. Dodał, że kampania to coś więcej niż ambicja – to zobowiązanie, aby świat, w którym żyjemy, stał się dla nas wszystkich lepszym miejscem.

W naszej kampanii pokazujemy, czego udało nam się dokonać w Polsce i na świecie. Młodych ludzi wspieramy za pomocą nowoczesnego i kompleksowego programu YEP, z którego szkoleń w Polsce skorzystało już ponad 100 000 osób. W ramach tej inicjatywy zapewniamy młodym nasz autorski program mentoringowy oraz razem z ekspertami pokazujemy, w jaki sposób mogą się stać bardziej konkurencyjni na rynku pracy. Kolejną grupą społeczną, do której kierujemy swoje działania są kobiety, Przez kilka ostatnich lat, we współpracy z Fundacją Sukcesu Pisanego Szminką, pomogliśmy setkom tysięcy kobiet i to jeszcze nie koniec. Pracujemy z nimi nad ich pewnością siebie, wspieramy w podnoszeniu kwalifikacji, a także aktywizujemy je na rynku pracy – podsumował.

Podstawowym założeniem naszej kampanii jest więc nie tylko osiągnięcie naszej ambicji, ale również zainspirowanie innych, teraz także konsumentów, aby dołączyli do nas i stali się częścią zmiany. Razem możemy osiągnąć o wiele więcej – zachęca Ivanov.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP


Polska należy do ważnych graczy na rynku pszczelarstwa w Europie i na świecie. Wynika to z wytężonej pracy pszczół, ale też kreatywności i świadomości pszczelarzy oraz korzystania z technologii, jak system ULmonitor. Polski koncept stał się częścią projektu badawczego, który będzie prezentowany na… 70. Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym w październiku 2019 w Waszyngtonie.
Rynek pszczelarstwa w dobrej kondycji

Produkcja miodu w Polsce w relacji rok do roku wzrosła aż o 46 proc. Według statystyk raportu Instytutu Ogrodnictwa Zakładu Pszczelnictwa w Puławach w 2017 roku produkcja miodu wyniosła 15,2 tys. ton, zaś w minionym roku 2018 – 22,3 tys. ton. Co więcej, Polska znajduje się wśród kluczowych dostawców miodu w Europie – jak wynika z aktualnych danych Eurostatu, nasi pszczelarze w Unii Europejskiej ustępują jedynie kolegom z Hiszpanii, Węgier, Niemiec i Rumunii. Kraje z Unii Europejskiej nie mogą jednak mierzyć się z największymi światowym potęgami – Chinami (ponad 502 tys. ton rocznie) czy Turcją (105 tys. ton).

Wśród regionów, w których produkcja miodu w Polsce jest największa, wymienić możemy Wielkopolskę:

  • Lubelskie – 3 392 t wyprodukowanych w roku 2018
  • Małopolskie – 2 128 ton
  • Mazowieckie – 2 052 ton
  • Wielkopolskie – 1 963 ton
Pszczoły potrzebują wsparcia

Hodowla pszczół i produkcja miodu kojarzy się przede wszystkim z tradycyjnym rzemiosłem, tymczasem coraz częściej w pasiece pojawiają się nowoczesne urządzenia, jak na przykład inteligentne miodarki ułatwiające pracę pszczelarzy. Miód to nie jedyna korzyść, jaką przynosi działanie pszczół. Owady te są kluczowe dla człowieka przede wszystkim jako zapylacze, dzięki którym mamy owoce, warzywa czy oleje jadalne. Pszczoły zapylają 80 proc. roślin jadalnych i zwiększają plony o 40 proc., bez użycia środków chemicznych. Tylko w Europie ponad 4 tys. odmian warzyw zależy od zapylania przez pszczoły i inne owady. Co trzecia łyżka pożywienia pokarmu trafia do naszych ust dzięki zapylaczom. Potrzebuje ich również większość innych roślin. Nowe technologie przyczyniają się do zgłębiania wiedzy o pszczołach, ich zachowaniach, chorobach czy potrzebach. W efekcie mogą przynieść rezultaty nie tylko ekologiczne, ale także korzyści dla rolników i producentów miodu. Przykładem jest ULmonitor – system opracowany przez Ryszarda Krzyśkę, prowadzącego niekomercyjną pasiekę w Poznaniu na Grunwaldzie.

Jak działa ULmonitor?

ULmonitor oparty jest na nowatorskim rozwiązaniu, umożliwiającym rejestrację i bezprzewodowy przesył danych. Wykorzystuje umieszczane wewnątrz ula rejestratory wielkości karty kredytowej, stworzone przez polsko-francuską firmę Blulog.

Przekazują one kluczowe informacje przy wykorzystaniu internetu, technologii NFC czy fal radiowych. W wygodny sposób, na ekranie smartfona, komputera lub telewizora, można każdego dnia doglądać pszczół, obserwować i interpretować zmiany ciepła, wilgotności i wagi każdego ula, który objęto monitoringiem – wyjaśnia Jérémy Laurens, CEO w firmie Blulog.

Dzięki temu pszczela rodzina jest pod obserwacją cały rok. Zmiany trzech najważniejszych parametrów rodziny pszczelej są rejestrowane i archiwizowane w formie tabel i wykresów. Bez zbędnej ingerencji wewnątrz ula można otrzymać precyzyjne informacje o panujących w nim warunkach, takich jak: temperatura z dokładnością do 0,1 stopni Celsjusza, wilgotność – do 5 proc. oraz waga z dokładnością do 100 gramów. Rój złożony z ok. 40-50 tys. pszczół jest spójnym, precyzyjnie działającym superorganizmem. Pszczoły utrzymują stałe warunki w różnych częściach ula, a wszelkie zmiany niosą określone informacje o kondycji i działaniach roju. Takie dane to cenne wiadomości dla pszczelarza, który może wykorzystać je do efektywnego zarządzania pasieką… także w mieście.

Przeczytaj także:

W mieście i… przestrzeni kosmicznej

Pszczoły w miastach mają paradoksalnie rewelacyjne warunki do życia, bo nie są podtruwane pestycydami i mają o wiele bardziej urozmaicone menu. Bioróżnorodność jest dla nich lepsza, niż rolnicze monokultury. Dopływ pyłku przez cały sezon i staranna pielęgnacja powodują, że rodziny są zdrowe, w świetnej kondycji. Mamy miód doskonałej jakości, co potwierdzają badania, ale nie zabieramy pszczołom ich urobku. Jedynym ich zadaniem jest ciągła obecność w ekosystemie naszego miasta, a ostatnio także udział w badaniach naukowych – mówi Ryszard Krzyśka. Co ciekawe, już niedługo poznańskie pszczoły mogą czekać dwutygodniowe „wyprawy na Marsa”. Jak to możliwe?

Otóż system ULmonitor został włączony do pilskiego stanowiska badawczego LUNARES w ramach automatycznej kontroli testowej rodziny pszczelej w projekcie Noah’s Ark. Celem projektu jest badanie i rozwijanie samowystarczalnych mikroekosystemów do produkcji żywności i leków na pokładzie statków kosmicznych i w przyszłych koloniach pozaziemskich. ULmonitor wykorzystany zostanie do obserwacji tego, jak izolacja rodziny Apis mellifera (pszczoła miodna) umieszczonej w sztucznym środowisku wpływa na parametry wewnątrz ula, a tym samym na kondycję całej rodziny pszczelej. Noah’s Ark będzie przedstawiony na prestiżowym 70. Międzynarodowym Kongresie Astronautycznym w październiku 2019 roku w Waszyngtonie.

Pszczoły niezbędne do życia

– Pszczoły w przyszłych koloniach pozaziemskich mogą być niezbędne jako zapylacze roślin oraz dostarczycielki substancji do celów spożywczych i medycznych. Biorąc pod uwagę ograniczenia przyszłych kolonii Marsa: sztuczne środowisko, mała powierzchnia, intensywność pracy ludzkiej, proces zajmowania się pszczołami powinien być jak najmniej wysiłkowy i maksymalnie autonomiczny – kontynuuje Ryszard Krzyśka.

Dane na temat aktywności roju i jego zachowania w nietypowych warunkach mogą mieć rozległe zastosowanie w wielu dziedzinach nauki, w tym w rozwoju systemów sztucznej inteligencji, ale także bezpośredniej produkcji rolniczej na Ziemi.

Źródło: ULmonitor

Rośliny w biurze to nie tylko coraz częściej spotykany element designu, ale przede wszystkim realne korzyści dla zdrowia pracowników. Zieleń produkuje tlen i oczyszcza powietrze ze szkodliwych związków wydzielanych z podłóg, mebli i urządzeń elektrycznych, uspokaja i polepsza koncentrację oraz znacznie zwiększa estetykę wnętrza. Umiejętny dobór roślin pomaga więc w realizacji jednego z kluczowych celów wielu firm – zapewnieniu dobrego samopoczucia pracownikom.

Co więcej, pracownicy sami coraz częściej domagają się obecności zieleni w miejscu pracy. W Colliers International potrzeby te zgłaszane były za pomocą ankiet. W odpowiedzi na nie z roku na rok przybywa w firmie roślin doniczkowych i wciąż aranżowane są przestrzenie dla nowych.

Jakie rośliny wybrać?

To pytanie zadaje sobie wielu Office Managerów. Obawy mogą wzbudzać też kwestie opieki nad zielenią i kosztów z tym związanymi. Zazielenianie biura, podobnie jak i opieka nad roślinami, może być bezproblemowym i niezbyt kosztownym zadaniem, jeśli będziemy przestrzegać kilku kluczowych zasad. 

1. Odporne i mało wymagające

W biurze najlepiej sprawdzają się rośliny, które nie wymagają ciągłej atencji, są odporne na błędy pielęgnacyjne oraz na trudne warunki przestrzeni biurowej – dużą suchość powietrza, niedobór światła dziennego oraz zimne powietrze z klimatyzacji w ciągu lata.

2. Pielęgnacja

Przy pielęgnacji zieleni należy mieć na uwadze jej ilość, zróżnicowanie gatunków i miejsca, w jakich rośliny zostały umieszczone. Przy niewielkiej ilości zieleni pielęgnację można zlecić serwisowi sprzątającemu, który podczas swoich codziennych obowiązków mógłby jej doglądać. Jeżeli jednak nasze biuro jest bardzo zielone, z wieloma różnymi gatunkami roślin, wymagającymi szczególnego podejścia lub gdy rośliny są umieszczone na podwieszeniu pod sufitem lub na bardzo wysokich regałach, wówczas najlepiej zatrudnić do tego specjalistyczną firmę, która nie tylko pomoże nam w opiece nad zielenią, ale może też doradzić w kwestiach jej wprowadzenia czy aranżacji.

3. Ciemne pomieszczenia

Zupełny brak światła dziennego może stanowić problem przy aranżacji zieleni, jednakże istnieją na rynku pewne rozwiązania, które mogą pomóc go rozwiązać. Jeżeli zależy nam na żywych roślinach w biurze, pomocne mogą okazać się lampy BIO do doświetlania roślin, które wspierają ich rozwój. Takie lampy muszą jednak spełniać pewne wymogi, np. mieć temperaturę barwową o minimalnej wartości 4000K, moc 70W oraz rozsył światła o wielkości min. 40 stopni.

Jeżeli zaś chcielibyśmy wprowadzić do pomieszczenia element zielony, ale nie zależy nam, żeby rośliny były żywe, ciekawym rozwiązaniem są zielone ściany z mchu lub roślin stabilizowanych.

4. „Biurowe” gatunki

Przy wyborze gatunków roślin do biura kluczowym punktem jest miejsce ich lokalizacji i efekt, który chcemy osiągnąć. Office manager musi rozważyć, czy rośliny mają współgrać z aranżacją przez jej dopełnianie, czy mają być osobnym elementem designu, który będzie przyciągał wzrok. Od tego zależy, czy w aranżacji będą przeważać rośliny pnące/zwisające (np. epipremnum aureum, philodendron scandens, rhipsalis czy bluszcz pospolity) czy wolnostojące (np. aglaonema, monstera, ficus elastica czy ficus lyrata). Pożądaną dziś opcją są także rośliny oczyszczające powietrze, takie jak: zielista sterberga, aglaonema, szeflera drzewkowata, sansewieria gwinejska.

W przypadku dominującej roli roślin w aranżacji, doskonale sprawdzą się np. zielone ściany wertykalne. Niestety jest to też dość drogie rozwiązanie, gdyż tego typu ogród potrzebuje własnego doprowadzenia i odprowadzenia wody.

Zobacz też:

5. Zielona inwestycja

Koszt aranżacji zieleni może wydawać się dość wysoki, ale nie należy zapominać, że jest to inwestycja na lata, którą pracownicy doceniają bardziej niż inne udogodnienia w biurze.

Przy aranżacji zieleni koszty są jednym z kluczowych wyzwań, przed którym staje Office Manager. Zależą one od wielu czynników. Główny wpływ na wysokość wydatków mają: wybór gatunków roślin, na który zdecyduje się firma (im bardziej niepowtarzalne i rzadkie, tym droższe), typ ekspozycji (miejsca trudnodostępne lub zastosowanie zielonych ścian wertykalnych), pora zamówienia oraz oczywiście jego wielkość. Do tego należy doliczyć koszty pielęgnacji zieleni. W przypadku samodzielnej dbałości o rośliny lub przekazaniu tego obowiązku serwisowi sprzątającemu wydatki będą o wiele mniejsze niż wtedy, gdy zielenią zajmie się profesjonalna firma. Warto jednak zainwestować zarówno w aranżację zieleni, jak i wyspecjalizowany serwis opieki nad nią, gdyż gwarantuje to nie tylko wysoką jakość usług, ale także spokój w kwestii utrzymania biurowej roślinności w dobrym stanie.

Zbawienne działanie

Rośliny w biurze działają jako swoisty biofiltr, oczyszczając powietrze z toksycznych substancji,  w tym formaldehydu, benzenu, amoniaku czy dwutlenku węgla. Ponadto pozytywnie wpływają na poprawę wilgotności powietrza czy przyspieszenie cyrkulacji, co jest niezwykle ważne w pomieszczeniach klimatyzowanych i przepełnionych elektroniką. Co istotne, rośliny są także świetnym izolatorem dźwięków. Zaaranżowane w dużym skupisku odbijają i rozpraszają dźwięk, ale również pochłaniają fale dźwiękowe. Wszystko to przekłada się na większy komfort pracowników, którzy dzięki zieleni czują się nie tylko bardziej zrelaksowani, ale także zmotywowani do dalszego działania.

Źródło: Colliers International

Do uli zainstalowanych w parkach SEGRO w Warszawie i w Poznaniu wprowadziło się aż pół miliona pszczół. SEGRO jest pierwszym w Polsce deweloperem i właścicielem nowoczesnych powierzchni magazynowych, który w ramach proekologicznych działań zdecydował się na zainstalowanie pasiek w przestrzeni swoich parków logistycznych.

Ule stanęły w SEGRO Logistics Park Warsaw, Pruszków oraz w SEGRO Logistics Park Poznań, Gądki. Wybór parków podyktowany był ich lokalizacją oraz bliskością upraw – pszczoły zapylają aż 3/4 głównych roślin uprawnych. Opiekę nad pszczołami polegającą między innymi na wykonywaniu kresowych przeglądów uli, miodobraniu oraz wszelkich innych pracach pszczelarski sprawuje firma Pszczelarium. Według wstępnych szacunków zamieszkujące parki SEGRO pszczoły wyprodukują nawet 200 kilogramów miodu rocznie.

Nieustający rozwój cywilizacyjny przyczynia się do zmniejszenia populacji pszczół oraz zaburzenia bioróżnorodności środowiska.  Dedykowane hodowle są sposobem na zwiększenie świadomości ekologicznej i wzmocnienie populacji tych owadów, dlatego SEGRO zdecydowało się na włączenie pasiek do prowadzonych już działań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. Dodatkowo w trzech parkach SEGRO w Europie Centralnej: w SEGRO Logistics Park Poznań, Gołuski, SEGRO Logistics Park Warsaw, Nadarzyn oraz SEGRO Logistics Park Prague stanęły, wykonane samodzielnie przez pracowników SEGRO w ramach warsztatów integracyjnych, hotele dla owadów, w których mogą zamieszkać trzmiele czy motyle.

Przeczytaj też:

Polska miedź napędza elektromobilność  

Ekologiczne rozwiązania są wprowadzane w parkach SEGRO systematycznie. Od 2017 roku wszystkie zewnętrzne tereny parków oświetlają energooszczędne LEDy, które są obecnie najwydajniejszym i najbardziej przyjaznym dla środowiska oświetleniem dostępnym na rynku. Niedawno większość parków została również wyposażona w ładowarki do samochodów elektrycznych i hybryd. Z kolei każdy nowy projekt deweloperski SEGRO w Polsce poddawany jest rygorystycznej certyfikacji BREEAM, w ramach której szczególnie istotna jest wysoka jakość i efektywność stosowanych rozwiązań ekologicznych. W momencie certyfikacji nowa część budynku C o powierzchni prawie 15 000 m2 w SEGRO Logistics Park Warsaw, Nadarzyn otrzymała certyfikat BREEAM na poziomie VERY GOOD z wynikiem 63,9%, który był wówczas najlepszym spośród wszystkich osiągniętych przez obiekty magazynowe w Polsce

Proekologiczne działania są prowadzone przez SEGRO nie tylko w Polsce. Ule pojawiły się także we Włoszech, na terenie Vialog Logistics Park Castel San Giovanni w Mediolanie, a wkrótce pszczoły zamieszkają również w Slough Trading Estate, najstarszym parku SEGRO w Europie.

Źródło: SEGRO

Smog nie jest już problemem tylko wielkich miast. Jest problemem także mieszkańców małych miasteczek, nierzadko wsi czy zakątków ochrony natury. Smog to problem ludzi, nie rejonu… Z każdym rokiem skala przybiera większą formę i warto o nim porozmawiać szerzej. Idealnym miejscem na tę rozmowę będzie OEES – Open Eyes Economy Summit, czyli prestiżowy szczyt dla każdego, komu nie są obce takie tematy jak środowisko, ale też ekonomia, gospodarka czy ład międzynarodowy.

Wszystko tyczy się zrównoważonego rozwoju miasta – jeśli go nie ma, problem jest większy, a jakość powietrza coraz gorsza. O problemie słyszymy odkąd rozpoczęła się rewolucja przemysłowa, dokładniej – kiedy to węgiel stał się głównym napędem gospodarki. Przemysł, rozwój i rosnąca liczba mieszkańców miast – wszystko to doprowadziło w XIX w. do niespotykanego wcześniej nagromadzenia na małym obszarze różnego rodzaju źródeł zanieczyszczeń. Owe zanieczyszczenia, głównie składające się z m.in. z toksyn (jak benzo(a)piren) i metali ciężkich (jak kadm, ołów i rtęć), a także z tlenków azotu powoduje, że miejskie powietrze (choć od niedawna także inne rejony globu) zabijają rocznie miliony ludzi. Nie bez kozery dzieci urodzone i wychowane w pobliżu zatłoczonych samochodowych arterii częściej niż inne mają objawy padaczki czy astmy, a metale ciężkie uszkadzają nasze układy nerwowe, okazji zwiększając prawdopodobieństwo zapadnięcia na choroby nowotworowe.

Według danych WHO w Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza rocznie umiera przedwcześnie ok. 45 tys. ludzi. To więcej niż liczba ofiar wypadków samochodowych, a przecież pod tym względem Polska jest jednym z niechlubnych liderów Unii Europejskiej.

Największym szkodnikiem smogu są jednak pyły: PM 20, PM 10 i PM 2,5 – drobinki kilkukrotnie mniejsze od średnicy włosa. Te grubsze, wdychane do płuc, przenikają do krwiobiegu; pyły PM 2,5 mogą zaś być wchłaniane przez skórę. Jak zaznaczają organizatorzy OEES, dziś podobne problemy jak dawny Londyn czy Dublin mają miasta krajów rozwijających się: Polski, Bułgarii, Rumunii, Czech, Indii, Chin. Wątpliwą markę światowego lidera zanieczyszczeń dzierży Pekin – miasto, gdzie w chłodne dni z okien nie widać pobliskich budynków, tak bardzo zanieczyszczone jest tam powietrze.

Zobacz też:

Realne problemy Polski i świata podczas Open Eyes Economy Summit w Krakowie

Smog, jak go przezwyciężyć?

Rozwój sieci transportowych dotyczy tam wybranej dziedziny, najczęściej dróg. Koleje idą w odstawkę, a w konsekwencji przez miasta przebijają się setki tysięcy aut (do Warszawy wjeżdża codziennie 600 tys. samochodów). W nierównomiernie rozwijających się miastach stawia się na rozwój przedsiębiorstw, zapominając o dobrym planowaniu przestrzeni. Liczą się kolejne miejsca pracy i podatki, ale już nie dobre planowanie osiedli dla nowych pracowników. W efekcie tworzy się osiedla bez parków, szkół i sklepów – do najbliższych dojechać można wyłącznie samochodem. Ponieważ społeczeństwa takich krajów nie są zamożne, politycy nie stawiają im wysokich wymagań dotyczących budowy domów. Powstają budynki najtańsze w realizacji, za to bardzo kosztowne dla środowiska i społeczeństwa – ogrzewane wciąż tanim węglem i trujące całą okolicę. Koszty takiego nierównego rozwoju są ogromne.

Nie da się ukryć, że Kraków, Delhi czy Pekin działają z ogromną motywacją, by doprowadzić jakość powietrza do dopuszczalnego stanu. Stolica Małopolski zakazała ogrzewania domów węglem i drewnem od 2019 r. Żadne miasto w Polsce nie ma tak wielkich doświadczeń i takiego know-how jak Kraków. Ruchy społeczne naciskają na władze, a te wydają dziesiątki milionów złotych na likwidację blisko 30 tys. pieców rozsianych po całym mieście. W Krakowie wiedza społeczna o zagrożeniach płynących z zanieczyszczeń powietrza jest już dość duża, ale reszta Polski, w tym rządzący, wciąż pozostaje nieświadoma lub głucha na problem.

Problem, o którym warto rozmawiać…

Dlatego może warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o cywilizacji? Idealną platformą do tego może być OEES, szczyt, który otwiera oczy na ważne problemy. Wśród nich temat środowiska, ekologii, zarządzania dobrobytem naturalnym. Organizatorzy zadbali także o kwestie recyklingu czy wykorzystania kontrowersyjnych dziś tworzyw sztucznych. Tematy te poruszą ważni specjaliści z pewnością nie będą trywialnymi prelekcjami. Wykłady, a także panele związane z blokiem Miasto-Idea, nawiążą do jakości życia w mieście czy gospodarowania potrzebną infrastrukturą w sposób zrównoważony. Wśród mówców usłyszymy choćby Ladeję Godina-Košir – założycielkę i dyrektorkę wykonawczą w firmie Circular Change czy Marię Pantsar – dyrektor ds. gospodarki o obiegu zamkniętym opartej na strategii neutralności węglowej – Panie opowiedzą o tym, jak jakość życia w mieście może wpłynąć na nas w 2030 roku. Pod patronatem Miasta Krakowa odbędzie się także prelekcja pt. Miejska gospodarka cyrkularna. Porozmawiają o niej dr Krzysztof Głuc – Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, Ekspert OEES Igor Kos – WCYCLE Institute Maribor Mikael Lemström – VP, Heating and Cooling, City Solutions, Fortum Piotr Ziętara – Prezes Zarządu Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji SA w Krakowie. Dodatkowo dr hab. inż. arch. Anna Januchta-Szostak z Politechniki Poznańskiej zabierze głos w sprawie problemu wody w miastach.

Poznaj ponad 180 prelegentów tegorocznego kongresu Open Eyes Economy Summit 2018

 

 

Firma Getec Polska poinformowała na piątkowej konferencji prasowej o zakończeniu prac w obiekcie Ciepłownia Turek.
Tym samym pewne jest, że zgodnie z umową z miastem, zaopatrzenie mieszkańców w energię cieplną nastąpi na czas. Pomyślnie zakończyły się testy samej instalacji jak również przyłącza do miejskiej sieci dystrybucyjnej. Podczas konferencji, specjalnie dla mediów, uruchomiony został jeden kotłów grzewczych zasilany pyłem węgla brunatnego. Faktem nie bez znaczenia dla mieszkańców miasta jest fakt, że instalacja wyprzedza dotychczas obowiązujące normy czystości spalania i podczas spełniania swej podstawowej funkcji, czyli dostarczania ciepłej wody do ogrzewania miasta, w żaden sposób nie przyczyni się do zanieczyszczania miejskiego powietrza. Imponującym jest fakt, że raptem 10 minut wystarczy do uruchomienia instalacji ze stanu całkowitego przestoju, a w niespełna godzinę ciepła woda do ogrzewania miasta wprowadzana jest do sieci dystrybucyjnej.
Jak zademonstrowano podczas spotkania, obieg paliwa jak i odpadów odbywa się w cyklu zamkniętym, bez jakiegokolwiek kontaktu ze środowiskiem. Popioły powstające w procesie spalania zabierane są z ciepłowni tymi samymi pojazdami, które wcześniej dostarczały paliwa i, tu uwaga: wywożone są z Polski. Ciepłownia Getec posiada też instalację przygotowaną do zasilania gazem ziemnym, co czyni ją niezależną od ewentualnych niekorzystnych zmian w cenach paliw kopalnych jak również gwarantuje niezakłócone dostawy energii dla mieszkańców, nawet przy bardzo niekorzystnych wahaniach temperatur zewnętrznych. Umowa na dostawę gazu została podpisana z PGNiG w listopadzie 2017.
Getec startuje w kolejnym przetargu na dostawę energii cieplnej, tym razem dla miasta Konin. Oczywiście i w tym wypadku decydującym kryterium będzie zagwarantowanie najniższej ceny ogrzewania w długiej perspektywie czasu.

Getec-Turek-1

Andrzej Pągowski – znakomity polski artysta grafik, autor blisko półtora tysiąca słynnych plakatów, stworzył niezwykły projekt szaty graficznej hybrydowego SUV-a z elektrycznym napędem na 4 koła – modelu Mitsubishi Outlander PHEV. Rysunki twórcy, które odwołując się do japońskiej symboliki, oddają najważniejsze cechy tego auta, znalazły się już na specjalnym, testowym modelu.

Do stworzenia projektu, który w artystyczny sposób wyrażałby istotę i charakter samochodu Mitsubishi Outlander PHEV skłoniły mnie moje japońskie fascynacje i samo auto. Pierwszy raz w życiu odbyłem podróż samochodem z trzema silnikami, w zupełnej ciszy ciesząc się z dobrego „kopa”, który zapewnia jego elektryczny napęd. Źródłem inspiracji był też fakt, że obsługa tego skomplikowanego technicznie i naszpikowanego nowoczesną technologią pojazdu, jest dziecinnie prosta. Moim zadaniem było zatem stworzenie projektu, który odda kluczowe cechy auta – dobre przyspieszenie, przyjazność dla środowiska, duży zasięg, ładowanie ze zwykłego gniazdka, przy wykorzystaniu oszczędnych środków wyrazu, odwołujących się do japońskiego minimalizmu, eklektycznego stylu, podkreślających wyrafinowanie i wysoką jakość.” – mówi Andrzej Pągowski.

„Zacząłem się zastanawiać jak graficznie zobrazować te najważniejsze cechy i dlaczego to właśnie japońskie Mitsubishi pierwsze wpadło na pomysł, by stworzyć SUV-a od początku z myślą o takim napędzie. Jak się dowiedziałem, Mitsubishi Motors to firma z typowo inżynierskim zacięciem, słynąca z wielu innowacyjnych wynalazków –  pracowała nad napędami elektrycznymi od 50 lat, wyprzedzając epokę i przewidując obecne eko-trendy.  Ekologia, innowacje  i japońska, inżynierska precyzja – nadal zastanawiałem się jak obrazkowo wyrazić te pojęcia. Z pomocą przyszły mi moje japońskie inspiracje i doświadczenia – stąd bambusowy gaj i ukryta w nim elektryczna wtyczka a także rysowane japońską kreską konie. Oczywiście te trzy konie obrazują 3 silniki w modelu Outlander PHEV a znakomite osiągi podkreśliłem metaforą znanych z szybkości ptaków. Jednocześnie wszystkie symbole to ikony natury a kojarzone z zielenią kwitnącej przyrody i błękitem nieba kolory podkreślają przyjazny środowisku charakter Mitsubishi Outlandera PHEV.” – konkluduje autor.

„Cieszymy się z udanej współpracy z tak znanym artystą, jakim jest Andrzej Pągowski. Miał on niełatwe zadanie, gdyż liczba informacji, którą należało przekazać jest ogromna. Trzeba przyznać, że efekt jest znakomity – projekt wyjątkowo dobrze podkreśla kluczowe atrybuty auta.” – podkreśla Yasuyuki Oyama – prezes polskiego oddziału Mitsubishi Motors.

Niezwykły pojazd z wyjątkową gwarancją
Mitsubishi Outlander PHEV to pierwszy na świecie -em z elektrycznym napędem na 4 koła. Za sprawą wysokiego momentu obrotowego dostarczanego już od startu przez 2 silniki elektryczne o mocy 82 KM i idące za tym świetne przyspieszenie, jazda nowym modelem Mitsubishi daje ogromną przyjemność. Do napędu pojazdu służy także 2-litrowy silnik benzynowy o mocy 121 KM. Najnowocześniejsza wersja systemu Super All Wheel Control znanego z kultowego Mitsubishi Lancera Evolution i nisko położony środek ciężkości gwarantują niespotykaną dla SUV-ów przyczepność na zakrętach i doskonałe prowadzenie. Zaawansowany technicznie system napędu 4×4 oferuje 3 tryby jazdy – elektryczny, szeregowy i równoległy. Są one elektronicznie sterowane i automatycznie wybierane, tak, aby samochód przejeżdżał jak największy dystans w trybie elektrycznym. Innowacyjna konstrukcja Outlandera PHEV, od podstaw zaprojektowanego z myślą o napędzie hybrydowym, umożliwia ładowanie akumulatora tego pojazdu na wiele sposobów – w czasie jazdy, przy pomocy generatora prądu, podczas hamowania oraz ze zwykłego gniazdka elektrycznego i z terminala szybkiego ładowania. Mitsubishi Outlander PHEV wyróżnia się bardzo cichym, obszernym i starannie wykonanym wnętrzem, łatwością obsługi i bogatym wyposażeniem. Za wysoki poziom bezpieczeństwa odpowiada innowacyjny układ Super All Wheel Control i 18 zaawansowanych systemów bezpieczeństwa a nad kontrolą całego układu napędowego czuwa supernowoczesny system operacyjny PHEV OS. Mitsubishi Outlander PHEV otrzymał maksymalną notę 5 gwiazdek w testach zderzeniowych organizowanych przez organizację Euro NCAP oraz JNCAP.

Przy zakupie produkowanego w Japonii modelu Mitsubishi Outlander PHEV producent oferuje gwarancję na wszystkie komponenty napędu elektrycznego i akumulatory, która obowiązuje aż 8 lat do 160.000 km, jako dodatek do standardowej, 5-letniej gwarancji na samochody Mitsubishi. Od niedawna producent gwarantuje dodatkowo utrzymanie pojemności akumulatora trakcyjnego na poziomie 70% lub wyższym w okresie 8 lat od daty pierwszej rejestracji, lub do przebiegu 160 000 km, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. W przypadku stwierdzenia pojemności akumulatora trakcyjnego poniżej 70%, zostanie on wymieniony nieodpłatnie, w ramach gwarancji.

 

Źródło; Mitsubishi

Firma Scabrosus przerabia pozostałości produkcyjne i wytwarza błonniki spożywcze oraz wykorzystywane w przemyśle. Pomysł ten spodobał się już Świętokrzyskiemu Inkubatorowi Technologii S.A., który przekazał na jego realizację 700.000 zł. Wkrótce uruchomi kampanię crowdfundingową. Zebrane środki przeznaczy na rozwój technologii.

Nowe technologie dla zdrowia

Dziś wiele z pozostałości w przemyśle spożywczym i drzewnym trafia do utylizacji. Scabrosus zagospodarowuje je wytwarzając produkt stosowany na szeroką skalę w produkcji żywności, pasz dla zwierząt, kosmetyków czy chemii budowlanej.

Innowacyjnością Scabrosus sp. z o. o. jest dbałość o ekologię i środowisko. Przetwarzamy to, co do tej pory trafiało do utylizacji. W ten sposób uzyskujemy komponenty wykorzystywane w wytwarzaniu żywności, pasz dla zwierząt czy kosmetyków.” – mówi Przemysław Borgosz, Prezes Zarządu Scabrosus sp. z o.o.

Jest to możliwe dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii przerobu. Pracują nad nimi inżynierowie ze Scabrosusa wraz z uczonymi z Politechniki Łódzkiej i Warszawskiej.

Pomoc naukowców jest w tej materii nieoceniona. Dzięki ciągłemu udoskonalaniu procesów przerobu, możemy szybciej i taniej pozyskiwać materiały zawierające pokarmowe i naturalne włókna. Naszym celem jest kierowanie ich do szerokiej grupy odbiorców, a więc producentów żywności, przemysłu chemicznego czy farmaceutycznego” – dodaje Borgosz.

Rozwój technologii przerobu oznacza przede wszystkim większą dostępność produktów bogatych w błonnik, których powinno być więcej w naszej codziennej diecie. Włókno pokarmowe dodawane jest m.in. do makaronów, ciast czy wędlin. Ma zbawienny wpływ na organizm obniżając poziom glukozy we krwi i zapobiegając powstawaniu nowotworów.

Scabrosus wytwarza również błonnik wykorzystywany w celach przemysłowych, np. jako komponent do kosmetyków oraz wypełniacz do produkcji donic.

Miara sukcesu Scabrosusa

Scabrosus rozpoczął działalność końcem 2015 roku. Spółka, mimo swojej świeżości na rynku, notuje spore sukcesy, ponieważ pozyskała dofinansowanie, w kwocie 700.000 zł ze Świętokrzyskiego Inkubatora Technologii specjalizującego się we wspieraniu innowacyjności.

Sukcesy Scabrosusa to także opracowanie nowatorskich technologii przerobu pozostałości produkcyjnych. Podczas trzech projektów prowadzonych wspólnie z Politechniką Warszawską, Politechniką Łódzką i poznańskim Instytutem Włókien Naturalnych, uzyskano m.in kompozyt mączki drzewnej i polipropylenu. Jest on dzisiaj stosowany w produkcji donic ogrodowych.

Spółka w ciągu roku swojej działalności uruchomiła także linię do mikronizacji. Pozwala ona produkować na szerszą skalę niż dotychczas błonnik z marchwi, kakaowy oraz jabłkowy.

Nie zwalniamy tempa”

Scabrosus ma w planach kolejne usprawnienia produkcyjne. Firma pracuje nad wdrożeniem linii służącej do podsuszania, co pozwala obniżyć koszty przerobu wilgotnych materiałów. Oprócz tego, spółka tworzy technologię do przerobu słomy. W ten sposób produkowany będzie ekologiczny błonnik pszenny.

Chcemy, by nasz produkt był konkurencyjny na rynku, dlatego nie zwalniamy tempa. Opracowywanie nowych rozwiązań technologicznych umocni naszą pozycję lidera. To, co nas wyróżnia to stosowanie na dużą skalę włókien naturalnych i pokarmowych w przemyśle. Atutami są także szeroki i dostępny asortyment, wysoka jakość oraz rozsądna cena” – dodaje Przemysław Borgosz, Prezes Zarządu Scabrosus z o.o.

Za niecałe dwa tygodnie spółka planuje rozpocząć kampanię crowdfundingową na platformie FindFunds.pl, w ramach której każdy będzie mógł zostać jej wspólnikiem.W zamian za wpłaty na kapitał, inwestorzy otrzymają udziały w spółce. Planowany cel finansowy to 300.000 zł, przy cenie emisyjnej udziału 1125 zł. Jest to okazja, aby wejść do spółki przy najkorzystniejszej wycenie. Inwestycja w Scabrosus sp.z o.o to nie tylko wizja zysków, ale także zaangażowanie w projekt o dużym znaczeniu dla ekologii i na rzecz promowania zdrowego stylu życia.

Scabrosus

Polskie przedsiębiorstwo Quattro, właściciel marki obuwniczej Solo Femme, produkujące rocznie ponad 150 tys. par obuwia, wprowadza w swojej fabryce nowe, innowacyjne rozwiązania ekologiczne.

W ramach projektu “Ekologiczne technologie szansą na ekologizację firmy, ograniczenie kosztów, zdobycie nowych rynków” i otrzymanej dotacji z Programu “Innowacje w zakresie zielonych technologii” Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2009 – 2014 (Fundusze Norweskie) i w odpowiedzi na potrzeby klientów, dla których ważne są takie cechy jak trwałość, odpowiedzialność społeczna i ekologia, marka Solo Femme podnosi jakoś produkowanego obuwia, a co za tym idzie ma szansę wzmocnić w najbliższych latach swoją pozycję na rynku europejskim i światowym.

Firma wdrożyła nową ekologiczną i innowacyjną technologię klejenia obuwia, przy użyciu klejów na bazie wodnej (w Polsce stosuje je jedynie 5% firm) z wykorzystaniem nowoczesnych maszyn do ćwiekowania cholewki firmy CERIM, oraz termomodernizację budynku produkcyjnego i instalacji paneli fotowoltaicznych. Dzięki wprowadzonym zmianom przedsiębiorstwo Quattro na stałe wprowadza czynniki proekologiczne w swojej produkcji.

Jakie korzyści niesie ze sobą uzyskane dofinansowania ekologicznej i innowacyjnej technologii?

  • zmniejsza koszty i zużycia energii
  • wprowadza oszczędności w zużyciu kleju
  • oszczędności w związku z brakiem opłat środowiskowych za zanieczyszczanie środowiska
  • prowadzi do zwiększenia produkcji (planowane nawet o 15%)
  • zwiększenie dokładności ćwiekowania
  • wprowadza na rynek nowy produkt, który otworzy spółce niedostępne dotychczas rynki zbytu.

Obecnie pełen proces ekologicznej produkcji uzyskuje na świecie jedynie kilka firm m.in. Prada i Hugo Boss. Położenie nacisku na ekologiczne zmiany i produkcję, pozwoli zatem marce Solo Femme na pozycjonowanie się pod kątem wytwarzania wśród światowych liderów w sektorze obuwia i odzieży.

Realizacja projektu i wprowadzone zmiany wpłyną nie tylko na jakoś produktów, zmniejszenie ilości reklamacji i mniejsze zużycie energii, ale również na:

  • poprawę warunków BHP, higieny i środowiska pracy w przedsiębiorstwie (przez zmniejszenie zużycia substancji szkodliwych)
  • wyeliminowanie wielu dotychczas pracochłonnych czynności np. konieczność czyszczenia narzędzi stanowisk pracy, jak również obuwia (dzięki wprowadzeniu w fabryce systemu Kyotex)
  • zniwelowanie emisji szkodliwych substancji do otoczenia i wzrost poziomu czystości powietrza w przedsiębiorstwie (na skutek odstąpienia od klejów rozpuszczalnikowych z produkcji i zastąpienia ich tymi na bazie wody)
  • bezpośredniej ochronie środowiska przez ograniczenie zużycia energii konwencjonalnej (dzięki termomodernizacji budynku).

Firma Quattro posiada doświadczoną i wyspecjalizowaną kadrę, która daje gwarancję efektywnej realizacji zamierzonych celów i kontroli nad stałym podnoszeniem jakości produkowanego obuwia i wdrażania ekologicznych rozwiązań produkcyjnych.

 

Quattro, Solo Femme

Idea klastra biznesowego jest prosta: całość to więcej niż prosta suma poszczególnych części. Kiedy zlokalizujemy uzupełniające się firmy w jednym miejscu, rodzi się sieć, z której może wyrosnąć ośrodek ekspercki o międzynarodowej renomie. Dla jednego z takich klastrów w Finlandii nie istnieją żadne ograniczenia.

Rozwój klastra w sektorze czystych technologii w Finlandii Południowej pomógł przekształcić, pozostający w tyle pod względem badań naukowych region, we flagowe centrum technologii środowiskowej kraju.

Katalizatorem tego przedsięwzięcia była inwestycja o wartości 1,5 mln EUR pochodzących ze środków UE, która pomogła przekonać 20 przedsiębiorstw z branży czystych technologii do przeniesienia siedziby do miasta Lahti, co doprowadziło do powstania 170 nowych miejsc pracy i zapewniło kolejne 30 mln EUR inwestycji.

Dostęp do rozkwitającego rynku

Sercem klastra jest organizacja Lahti Science and Business Park, która koordynuje rozwój działalności gospodarczej i usługi relokacyjne.

Główną jej rolą jest pomaganie małym i średnim przedsiębiorstwom w uzyskiwaniu dostępu do szybko rozwijającego się rynku czystych technologii – rozszerzającego się szacunkowo o 5-15% rocznie – co pobudza konkurencyjność i tworzy nowe możliwości.

Klaster Lahti, wspierający rozwój nowych, małych i średnich przedsiębiorstw w sektorze czystych technologii, świadczy także usługi na rzecz 200 przedsiębiorstw partnerskich, stanowiąc platformę, która ułatwia tworzenie sieci kontaktów oraz rozszerzanie działalności poza granicami Finlandii.

Dobre podłoże dla wzrostu – w kraju i za granicą

To dynamiczne skupisko firm w sektorze czystych technologii przyciąga także przedsiębiorstwa zagraniczne, pełniąc rolę łącznika dla tych firm, które poszukują fińskich partnerów. Tworząc sieci współpracy z mniejszymi fińskimi partnerami, firmy zagraniczne mają szansę na rozszerzenie swojej działalności gospodarczej, a jednocześnie wprowadzają przedsiębiorstwa fińskie na rynki międzynarodowe.

Klaster w sektorze czystych technologii składa się z czterech centrów, mieszczących się w Lahti, Kuopio, Oulu i Helsinkach, z których każde specjalizuje się w jednej z następujących dziedzin:

  • recykling,
  • efektywność energetyczna,
  • gospodarka wodna,
  • odkażanie gleby.

Centra promują wzrost działalności gospodarczej w pokrewnych dziedzinach, a wspólnie reprezentują 60% fińskiej działalności w sektorze czystych technologii i 80% w sektorze badawczym.

Wytyczanie bardziej ekologicznej drogi rozwoju

Klaster w sektorze czystych technologii Lahti umacnia fińską gospodarkę ekologiczną, nawiązując współpracę z klastrami technologii środowiskowych i parkami naukowymi, uczelniami wyższymi, przedsiębiorstwami wysokiego ryzyka i fińską organizacją handlową, a także krajowymi ministerstwami ds. zatrudnienia i gospodarki.

Miejsca takie jak klaster Lahti odgrywają kluczową rolę w realizacji ambitnych celów UE do roku 2020 w dziedzinie inteligentnego i zrównoważonego rozwoju, sprzyjającego włączeniu społecznemu.

Źródło: SPCC / portal europa.eu
Zdjęcie: Helsinki Tourist Board

Szwedzkie miasta zdołały istotnie ograniczyć skutki zmian klimatycznych, znacznie zmniejszając ilość gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery przez ten kraj. Poniżej przedstawiamy 7 inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju w Szwecji.

Nr 1:  sieć ciepłownicza w Göteborgu

Przejście Szwecji z ogrzewania olejowego na zapewniane przez sieć ciepłowniczą, które miało miejsce na początku lat 90. ubiegłego wieku, jest prawdopodobnie najważniejszym pojedynczym czynnikiem, który pozwala zrozumieć rozmiar ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, zarówno w sektorze mieszkaniowym, jak i usługowym. Obecnie sieć ciepłownicza odpowiada za ponad 80% dostaw ciepła i gorącej wody do domów mieszkalnych w Szwecji.

Centralizacja metody ogrzewania i chłodzenia budynków oznacza, że główna ciepłownia może wykorzystywać bardziej zrównoważone i czyste rodzaje paliw. Wiele sieci ciepłowniczych ponownie wykorzystuje ciepło generowane przez przemysł  –  energię, która w innym przypadku zostałaby zmarnotrawiona.

Göteborg, który jest drugim pod względem wielkości miastem w Szwecji, może pochwalić się siecią ciepłowniczą o długości 1200 km, dostarczającą ciepło do 90% bloków mieszkalnych i 12 tys. domów jednorodzinnych.

Nr 2: Växjö – w pełni ekologiczne miasto

Już w 1996 roku Växjö w południowej Szwecji było pierwszym miastem na świecie, które wyznaczyło sobie cel polegający na całkowitym wyeliminowaniu paliw kopalnych do 2030 roku. Od tego czasu miasto przekuło słowa na działania i aktualnie często nazywane  jest „najbardziej ekologicznym miastem Europy“.

Växjö wykorzystuje centralny system chłodzenia i ogrzewania, wznosi energooszczędne budynki z drewna, a transport miejski opiera się na biogazie i odnawialnych źródłach energii. Miasto zainteresowane jest także działaniami indywidualnymi, dlatego promuje jazdę na rowerze jako jedną z alternatyw transportowych i zachęca do tworzenia miejskich ogródków w samym centrum, tj. w Östrabobacken.

W 2014 roku na jednego mieszkańca Växjö przypadało 2,4 tony emisji CO2, czyli znacznie mniej od unijnej średniej, która wynosiła wtedy 7,3 tony.

Kluczowym czynnikiem, który doprowadził do takich osiągnięć w dziedzinie redukcji emisji CO2, jest fakt, że ponad 90% energii wykorzystywanej w mieście do ogrzewania i około połowy energii elektrycznej jest generowana z drewna. Odpady z miejscowego przemysłu drzewnego – gałęzie, kora i trociny – są spalane, aby uzyskać ciepło i energię.

Nr 4: Postępowe Malmö

Malmö i otaczający je region nadal aktywnie walczą ze zmianami klimatycznymi dzięki innowacyjnym i przyszłościowym projektom w dziedzinie zrównoważonego rozwoju:

  • Västra Hamnen („Zachodnia Przystań“) stanowi połączeniem nowoczesnej architektury i ekologicznych rozwiązań na rzecz zrównoważonego rozwoju, dlatego jest często określana jako pierwsza w Europie dzielnica o zerowej emisji CO2. W tej byłej stoczni zainstalowano inteligentne systemy ogrzewania i chłodzenia, które wykorzystują wyłącznie energię odnawialną. Dzielnica ma także innowacyjny system utylizacji odpadów, który wykorzystuje zasysanie próżniowe, aby transportować odpady z gospodarstw domowych do centralnego zbiornika pod ziemią. Następnie oddzielane są odpadki żywnościowe, które przetwarzane są na biogaz wykorzystywany przez transport publiczny. Jedną z wielu zalet tego rozwiązania jest brak konieczności kursowania śmieciarek po obszarach mieszkalnych.
  • Augustenborg jest jedną z największych inwestycji w Europie, w której wprowadzono ekologiczne rozwiązania na już istniejącym obszarze mieszkalnym. W 2010 roku dzielnicy przyznano nagrodę ONZ World Habitat Award za 10 tys. zielonych dachów, które zapobiegają powodziom poprzez pochłanianie deszczówki. W dzielnicy zrealizowano także duży projekt dotyczący energii słonecznej, w ramach którego fotowoltaiczne panele słoneczne zainstalowano na budynkach prywatnych i publicznych, aby wykorzystać dostępną energię. Ponadto ponad 70% odpadów zbieranych w Augustenborg jest poddawanych recyklingowi.
  • Dzielnica Hyllie dąży w swoim rozwoju do otrzymania miana najinteligentniejszej dzielnicy regionu Öresund pod względem dostosowania do zmian klimatycznych. Władze miasta dokładają wszelkich starań aby obszar ten przed 2020 rokiem w 100% wykorzystywał energię odnawialną i poddaną recyklingowi. W Hyllie rozwijany jest m. in. zrównoważony system energetyczny, który będzie obejmował energię elektryczną, ogrzewanie i chłodzenie. Towarzyszyć mu będzie inteligentne rozwiązanie służące monitorowaniu zużycia, za pomocą którego mieszkańcy będą mogli mierzyć i śledzić swój wpływ na środowisko naturalne.

Nr 4: Energooszczędna Umeå

Duży pożar w dzielnicy Ålidhem w mieście Umeå, do którego doszło w 2008 roku, skłonił władze miejskie do rozpoczęcia budowy energooszczędnych budynków w ramach projektu rewitalizacyjnego pod nazwą „Zrównoważone Ålidhem“.

Około 400 mieszkań zbudowanych w latach 60. i 70. ubiegłego wieku zostało wyremontowanych, aby osiągnąć cel, jakim jest zmniejszenie przez nie zużycia energii o 50%.

Ponadto zbudowano 137 nowych lokali, które zużywają o 50% mniej energii, a na dachach zainstalowano ogniwa fotowoltaiczne wykorzystujące energię słoneczną. W każdym z mieszkań zamontowano specjalne terminale pokazujące i monitorujące zużycie prądu, energii cieplnej i wody.

W 2013 roku projektowi przyznano nagrodę Sustainable Energy Europe w kategorii „Mieszkalnictwo“.

Nr 5:  Zrównoważony rozwój poprzez miejskie rolnictwo

Miejskie rolnictwo na terenie ogródków działkowych jest od dawna popularnym hobby wśród Szwedów w wielu częściach kraju. Mieszkańcy wspólnie korzystają z fragmentu ziemi, na którym uprawiają owoce i warzywa. Inicjatywę tę nadzoruje Koloniträdgårdförbundet (Stowarzyszenie Ogrodów Działkowych). Ta stuletnia organizacja reprezentuje ponad 25 tys. członków i 26 organizacji członkowskich, w tym miejskich rolników i spółdzielnie ogrodnicze.

 Nr 6: Ochrona pszczół i motyli

Prywatne pasieki stały się popularne, gdy w mediach na całym świecie pojawiły się informacje o tym, że populacja pszczół drastycznie się zmniejsza. Organizacje takie jak Svenska Bin i Bee Urban pomagają w zdobywaniu uli, tworzeniu ogrodów wzbogacających bioróżnorodność i siedlisk do zapylania w środowisku miejskim.

Owady zapylające mają kluczowe znaczenie dla przetrwania gatunku ludzkiego, a niezliczone rośliny i produkty pochodzenia roślinnego uzależnione są od zapylających je pszczół. Owady te są też bardzo ważne dla całego ekosystemu, gdyż zapylają krzyżowo florę, a ta z kolei oczyszcza powietrze, którym oddychamy. Natomiast  motyle, które są wrażliwe na zmiany w środowisku naturalnym, są wskaźnikami dla ekologów badających zmiany w ekosystemach i klimacie.

Na sztokholmskim przedmieściu Huddinge, URBIO przekształcił dach pięciopiętrowego parkingu szpitalnego w ekologiczny raj dla motyli, których w  tej  okolicy jest mnóstwo. „Dach Motyli i Restauracja Nektar“ (Fjärilstak och nektarrestaurang) to kilka stworzonych na dachach łąk, które obsiano różnorodnymi roślinami, oraz ogrody z kwiatami produkującymi nektar, mające na celu wsparcie populacji motyli.

Nr 7: Ogrzewanie budynków ciepłem ludzkiego ciała

Koncepcja „domów pasywnych” przewiduje ograniczenie zużycia energii dzięki budowie energooszczędnych budynków, które korzystają z energii wytworzonej przez ludzkie ciało, urządzenia elektryczne oraz światło słoneczne. Domy pasywne powstały w wielu miejscowościach w całej Szwecji.

W położonym na południu kraju Helsingborgu kompleks Väla Gård jest grupą zasilanych energią słoneczną budynków biurowych i sal konferencyjnych, które są także pasywne i energooszczędne. Zakończona w 2012 roku inwestycja posiada pokryte roślinnością ściany, które oczyszczają powietrze. Obiekt produkuje więcej energii niż zużywa, za co został mu przyznany najwyższy, platynowy certyfikat LEED dla budynków ekologicznych.

System geotermalny zainstalowany na głównym dworcu kolejowym w Sztokholmie pochłania ciepło wytwarzane przez ponad 250 tys. podróżnych przechodzących tam każdego dnia. Zgromadzona energia przekazywana jest za pomocą regulatora ciepła do wody, która jest następnie wykorzystywana do ogrzewania pobliskiego biurowca Kungsbrohuset.  Budynek jest chłodzony za pomocą wody z pobliskiego jeziora Klara, dzięki czemu biurowiec w pełni wykorzystuje otaczające go środowisko.

 

Zdjęcie: Jörgen Wiklund/imagebank.sweden.se

Źródło: SPCC/ sweden.se

Do 2020 roku zużycie węgla w Danii zmniejszy się o ponad połowę, natomiast energia pochodząca ze źródeł odnawialnych będzie stanowić coraz większą część duńskiego koszyka energetycznego. Jednocześnie bardzo szybko zmniejszać się będą emisje gazów cieplarnianych.

Dania dokonała dużego postępu w zakresie przekształcenia swojego systemu energetycznego. Wniosek ten zawarty jest w dokumencie „Baseline Projection 2014” (Prognoza Podstawowa 2014) opracowanym przez Duńską Agencję ds. Energii, który dowodzi, że proces stopniowego wycofywania paliw kopalnych na rzecz energii ze źródeł odnawialnych i większej efektywności energetycznej jest z powodzeniem realizowany. Dania zbliżyła się także istotnie do osiągnięcia rządowego celu, jakim jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o 40% do 2020 roku.

Znaczny spadek zużycia paliw kopalnych

Od 2012 do 2020 roku zużycie paliw kopalnych zmniejszy się o ok. 20%, co jest również w pewnym stopniu uzależnione od poziomu ceny pozwoleń na emisję CO2. Największym  źródłem emisji  jest węgiel, którego zużycie spada o 57%. Do poważnej zmiany dojdzie szczególnie w przypadku produkcji elektryczności i ciepła dla poszczególnych obszarów. Upowszechnienie energii wiatrowej oraz przejście na wykorzystanie biomasy przez zakłady produkujące energię skojarzoną  oznacza, że w 2020 roku źródła energii odnawialnej będą stanowić około 71% zużycia energii w Danii w porównaniu z 43% w roku 2012. O ile w 2000 roku 84% potrzeb energetycznych Danii zaspokajały paliwa kopalne, o tyle ich udział w 2020 roku spadnie do 29%.

Mniejsze zużycie energii – także w sektorze transportu

Do 2020 roku zużycie energii brutto spadnie o około 4%. Uda się to osiągnąć głównie dzięki poprawie efektywności w systemach produkujących energię elektryczną i ciepło, w ramach których nie będą wykorzystywane paliwa, a straty z tytułu konwersji będą bardzo małe. Szereg usprawnień w dziedzinie efektywności energetycznej będzie mieć miejsce u odbiorcy końcowego, tj. w gospodarstwach domowych i firmach. Zostanie to osiągnięte dzięki wydajniejszym urządzeniom elektrycznym, lepszej izolacji i zainstalowaniu bardziej efektywnych źródeł ogrzewania.

Wbrew wcześniejszym prognozom, spadek w zużyciu energii i emisjach CO2 przewidywany jest także w sektorze transportu drogowego. Wynikać to będzie z wolniejszego wzrostu ruchu drogowego i szybszego niż oczekiwano wprowadzania na rynek samochodów zużywających mniejsze ilości paliwa.

Większe zużycie energii ze źródeł odnawialnych

Proces stopniowego wycofywania paliw kopalnych ma do 2020 roku zwiększyć zużycie energii odnawialnej o około 47%, np. w konsekwencji rozbudowy farm wiatrowych Horns Rev i Kriegers Flak oraz zwiększonemu zużyciu biomasy, biogazu i płynnych biopaliw na potrzeby transportu. To zwiększy udział energii odnawialnej w Danii z 26% w 2012 do 38% w 2020 roku. Dania zobowiązała się, że energia odnawialna będzie stanowić minimum 30% ogólnego zużycia energii w 2020 roku. Cel ten zostanie zatem prawdopodobnie osiągnięty ze sporą nawiązką.

Bliższa realizacja krajowego celu w dziedzinie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych

Celem rządu jest ograniczenie do 2020 roku emisji gazów cieplarnianych przez Danię o 40% w stosunku do roku 1990. Prognoza pokazuje, że w kontekście już podjętych inicjatyw emisje zostaną ograniczone o 37%.

Prognoza pokazuje też, że możemy spodziewać się w Danii zmiany w udziale poszczególnych sektorów w ogólnej ilości emisji. W 2012 roku sektor energetyczny i ciepłowniczy generowały 38% całkowitej emisji, natomiast w roku 2020 ich udział spadnie do 29%. W tym samym okresie udział transportu ma zwiększyć się z 22% do 26%, natomiast udział rolnictwa, obejmujący zużycie energii, z 21% do 27%.

Źródło: SPCC/ Duńskie Ministerstwo Klimatu, Energii i Budownictwa

 

Według najnowszej edycji raportu Global Green Economy Index (GGEI) Kopenhaga jest postrzegana jako najbardziej ekologiczne miasto na świecie.

Raport skupia się na analizie funkcjonowania i działania  60 różnych krajów i 70 miast w zakresie ekologicznych inicjatyw gospodarczych. Najwyższą pozycję w tym rankingu w kategorii postrzegania miast zajęła właśnie Kopenhaga.

W badaniu, Kopenhadze przyznano maksymalną ocenę (100 pkt). W pierwszej piątce  miast znalazły się także: Amsterdam (98,3 pkt ), Sztokholm (96,4 pkt), Vancouver (96,0 pkt) i Londyn (90,7 pkt). Oslo zajęło 10. Pozycję (81,2 pkt).
„Po raz drugi Kopenhadze przyznano wysokie noty w zakresie postrzegania miasta, we wszystkich czterech obszarach analizowanych przez GGEI, określonych roboczo hasłami: (1) przywództwo i przeciwdziałanie zmianom klimatu, (2) sektory wydajności, (3) rynki i inwestycje oraz (4) środowisko i kapitał zielony”- czytamy w raporcie.

W rankingu państw, Niemcy zajęli pierwsze miejsce (93,6 pkt) w kategorii określającej postrzeganie kraju jako ekologicznego. Drugie miejsce zajęła Dania, Szwecja znalazła się na trzecim, a Norwegia na czwartym,.

Natomiast  w kategorii określającej wydajność w zakresie ekologicznego funkcjonowania państwa, Dania znalazła się na piątej pozycji, podczas gdy za najlepszy w tej klasyfikacji kraj uznano Szwecję, a zaraz za nią Norwegię.

Global Green Economy Index – Ranking krajów postrzeganych jako ekologiczne, pierwsza dziesiątka wraz z punktacją:

1.    Niemcy (93,6)
2.    Dania (92,8)
3.    Szwecja (90,2)
4.    Norwegia (84.8)
5.    Holandia (84,0)
6.    USA (76,2)
7.    Japonia (72,4)
8.    Wielka Brytania (71,6)
9.    Finlandia (70,2)
10.   Szwajcaria (67,8)

Global Green Economy Index – Ranking wydajności ekologicznych rozwiązań krajów, pierwsza dziesiątka wraz z punktacją:

1.    Szwecja (68,1)
2.    Norwegia (65,9)
3.    Kostaryka (64,2)
4.    Niemcy (63,6)
5.    Dania (63,2)
6.    Szwajcaria (63,1)
7.    Austria (63,0)
8.    Finlandia (62,9)
9.    Islandia (62,6)
10.  Hiszpania (59,2)

W raporcie czytamy „Dania jest uosobieniem kraju realizującego „zieloną” politykę, jednocześnie nieustannie komunikuje swoje zaangażowanie na rzecz rozwoju ekologicznego poprzez różne strategie i taktyki”.

Polska została sklasyfikowana na 42. miejscu w kategorii postrzegania krajów,  z punktacją na poziomie 31,5 pkt  oraz na 56. pozycji i 37,1 pkt  w zakresie wydajności działań proekologicznych państwa.

Raport GGEI został opracowany przez amerykańską firmę konsultingową Dual Citizen, a jego pierwszą edycję opublikowano w 2010 roku.

 

Źródło: Skandynawsko-Polska Izba Gospodarcza : www.spcc.pl.

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...