wtorek, Październik 22, 2019
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "AVIVA"

AVIVA

Aviva ma propozycję dla ponad 70% polskich kierowców jeżdżących bez autocasco – AC na godziny, dostępne przez aplikację na smartfony. Jak informuje firma, to nowy standard w ubezpieczeniach, który wprowadzony został pod nową marką – TERAZ by Aviva.

Ponad 70% polskich kierowców jeździ bez autocasco, czyli ponosi pełne ryzyko uszkodzenia, zniszczenia lub kradzieży auta. Większość z nich nie decyduje się na zakup AC ze względu na wysoką składkę, i poprzestaje na obowiązkowym OC.

Sześciu na dziesięciu Polaków ma samochód osobowy – dwa razy więcej niż w 2005 r. Masowo jeździmy autami na weekendy, urlopy i wakacje w kraju i za granicą. Odwiedzamy rodzinę i przyjaciół. Pożyczamy samochody swoim dzieciom i znajomym. W takich sytuacjach, które zwykle mają miejsce kilka razy w roku, pojazd jest narażony na większe ryzyko. Okres zwiększonego ryzyka trwa kilka godzin, kilka dni, albo 2-3 tygodnie w przypadku wyjazdów wakacyjnych.

Zobacz też:

Statystycznie w Polsce jeździ więcej aut niż w dużo bogatszych od nas krajach, takich jak Niemcy czy Francja. Samochód jest elementem prestiżu i statusu społecznego w niemal każdej grupie wiekowej, włączając w to najmłodszych kierowców. Zakup samochodu jest jedną z pierwszych, ważnych decyzji zakupowych w dorosłym życiu, a przyzwyczajenie do korzystania z auta, względem innych środków transportu, jest wśród Polaków bardzo duże. Dla części osób, które podróżują autem w bardzo długie trasy, podróż samochodem jest najtańszą i z tego powodu najchętniej wybieraną opcją, a innym kojarzy się z niezależnością i wolnością – mówi dr Tomasz Sobierajski, socjolog Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. 

Zwyczaje zakupowe w usługach ubezpieczeniowych?

Zmieniają się też zwyczaje zakupowe. Chcemy płacić tylko za to, czego faktycznie potrzebujemy, bez sztywnych umów i „pustych przebiegów”. Porównujemy możliwości (zwykle online), liczymy pieniądze i korzyści. Kupujemy „tu i teraz” – na przykład video on demand, gry, usługi telekomunikacyjne. 

Większość z nas nie rozstaje się ze swoim smartfonem, który jest dla nas bankiem, mapą, oknem na świat, „bramką do sklepów” i usług. Ok. 64% z nas robi zakupy online. W I kwartale 2019 r. Polacy przeprowadzili ok. 100 mln transakcji mobilnych – dwa razy więcej niż rok temu. Technologie mobilne pomagają przełamywać bariery informacyjne i zakupowe, a także otwierają dla nowych nabywców dotychczas niedostępne usługi.

Jesteśmy coraz bardziej mobilni. Cenimy bezpieczeństwo i wygodę oraz szybki dostęp. Jadąc na urlop z rodziną czy znajomymi nie chcemy, aby zepsuł nam go problem z autem. Do dziś nie było innej możliwości ubezpieczenia niż autocasco ze składką na cały rok. Jako pierwsi wprowadzamy AC na godziny, które można rozszerzyć o assistance. Dajemy to ubezpieczenie kierowcom do ręki w formie aplikacji na smartfony do natychmiastowego wykorzystania. Ubezpieczenia na czas to nowy standard w branży, więc zdecydowaliśmy się na nową markę – TERAZ by Aviva – mówi Adam Uszpolewicz, prezes Avivy.

Reklama

Wyjazd na majówkę z kilkugodzinnym AC, to już możliwe

Rozwiązanie zostało dobrze ocenione przez uczestników badań, przeprowadzonych przez Instytut Kantar Millward Brown. 66% ankietowanych wyraziło zainteresowanie pobraniem aplikacji, 92% uznało, że TERAZ jest dopasowane do ich potrzeb, a 93% – że wyróżnia się na tle konkurencji.

Jest to propozycja dla kierowców, którzy kilka razy w roku wyjeżdżają w podróż i chcą się czuć bezpiecznie. Zarówno dla rodzin, jak i ludzi młodych, podróżujących ze znajomymi. Chcemy poszerzyć rynek AC o dużą grupę nowych klientów, dla których polisa na cały rok nie jest rozwiązaniem. Tym, którzy dużo jeżdżą i chcą pełnej ochrony przez cały czas, proponujemy pakiet z rocznym AC. Nie namawiamy kierowców do zmiany całorocznego autocasco na nowy produkt. Z tych samych powodów ubezpieczenia na czas przez smartfon nie są konkurencją dla kanału agencyjnego i directu – podkreśla Adam Uszpolewicz.

Najważniejsze fakty o ubezpieczeniu AC na godziny poprzez aplikację TERAZ:

  • można ubezpieczyć samochód osobowy, terenowy lub van na czas od 3 godzin do 30 dni
  • wiek samochodu – do 15 lat, a wartość – do 100 tys. zł
  • działa nie tylko w Polsce, ale w całej Europie (z wyłączeniem Rosji, a w przypadku kradzieży również z wyłączeniem Białorusi, Ukrainy i Mołdawii)
  • chroni jak normalne AC
  • AC można rozszerzyć o assistance (m. in. auto zastępcze na 7 dni, holowanie po wypadku lub awarii do serwisu Avivy lub miejsca wskazanego do 200 km)
  • aplikację TERAZ można bezpłatnie pobrać z Google Play i AppStore
  • szybka wycena po zeskanowaniu kodu Aztec z dowodu rejestracyjnego
  • uśredniona składka za 6 godzin ubezpieczenia w kraju dla 10 najpopularniejszych samochodów wyniesie od 27 do 38 zł, a za granicą – od 42 do 67 zł; klient bezszkodowy zapłaci mniej, szkodowy – więcej
  • płatność kartą
  • szkodę można zgłosić również z poziomu aplikacji
  • nie trzeba niczego drukować – polisa, OWU i niezbędne informacje są dostępne w aplikacji
  • nie można ubezpieczyć auta zarejestrowanego na firmę ani sprowadzonego z USA lub Kanady

Koncepcję ubezpieczenia na czas, aplikację TERAZ i model dystrybucji stworzył wewnętrzny zespół specjalistów w Avivie.

Kampania reklamowa

Kampania nowej oferty pod marką TERAZ by Aviva rusza 18 czerwca. Obejmie telewizję, radio, Spotify, VoD, outdoor (billboardy przy autostradach i drogach szybkiego ruchu), w internecie (m. in. strona www.teraz.pl) i media społecznościowe oraz współpracę z influencerami.

Stawiamy na komunikację, która w nieszablonowy, humorystyczny sposób opowiada o nowej marce
i ubezpieczeniu. W spotach przedstawiamy historie osadzone w realnym świecie, ale z przymrużeniem oka. Dzięki temu chcemy wyróżnić się na rynku z naszą niestandardową ofertą
– mówi Łukasz Wyrzykowski, senior brand manager w Avivie.

Markę, jej strategię oraz kreacje reklamowe stworzyła agencja FCB Bridge2Fun, która wygrała przetarg na ten projekt. Planowanie mediów: Spark Foundry. Produkcja spotów: Papaya Films. Za działania w social media odpowiada Nieagencja.

Aż 82% Polaków nie wie, że w ramach ubezpieczenia mieszkania może ubezpieczyć rower. 64% nie zdaje sobie sprawy, że dzięki takiej polisie może wezwać hydraulika lub ślusarza w przypadku awarii w mieszkaniu. A połowa zapytanych mylnie uważa, że ubezpieczenia nieruchomości nie można kupić przez internet. Czego jeszcze Polacy nie wiedzą o ubezpieczeniu swoich czterech kątów? Aviva przygotowała zestawienie TOP 9 na podstawie wyników badania ARC Rynek i Opinia.

Duża część Polaków nie wie o tym, że:

#1: ubezpieczenie mieszkania jest tańsze niż samochodu

Prawie 60% Polaków uważa, że składka za roczne ubezpieczenie mieszkania lub domu na ogół jest wyższa niż składka za OC samochodu. Tymczasem jest odwrotnie i na ogół to OC komunikacyjne jest znacząco droższe. Roczne ubezpieczenie domu lub mieszkania można zawrzeć już za 100 zł, a średnia cena polisy na rynku to ok. 350 zł.

#2: polisa obejmuje szkody poza domem

Aż 77% Polaków nie zdaje sobie sprawy, że ubezpieczenie mieszkania lub domu może obejmować szkodę wyrządzoną przez nich lub osoby bliskie poza ubezpieczoną nieruchomością. Taką ochronę daje ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, które zwykle można dołączyć do ubezpieczenia mieszkania. Jest to szczególnie korzystna opcja dla rodziców żywiołowych dzieci, którym może się zdarzyć np. wybić szybę u sąsiadów podczas gry w piłkę.

#3: ubezpieczenie chroni rower

Z badania Avivy wynika, że aż 4 na 5 Polaków nie wie, że w ramach ubezpieczenia mieszkania lub domu może także ubezpieczyć rower od kradzieży, nawet jeśli wydarzy się ona poza miejscem zamieszkania. Zakup nowego, wymarzonego roweru daje nam wiele radości oraz jedno poważne zmartwienie – czy nikt nam go nie ukradnie. Ubezpieczając dom lub mieszkanie warto więc wziąć pod uwagę także ubezpieczenie roweru.

#4: na odszkodowanie nie trzeba czekać miesiącami

Nadal aż 3 na 4 Polaków nie wie, że wypłata odszkodowania może nastąpić szybko, do 10 dni od wystąpienia szkody. Czasem wystarczy tylko telefoniczne zgłoszenie. Czekanie tygodniami na opinię rzeczoznawcy, ustalenie wysokości przysługującego nam odszkodowania i jego wypłatę odchodzi do przeszłości. Szybka wypłata odszkodowań ułatwia sprawny zakup nowych materiałów czy mebli np. po zalaniu naszego mieszkania i przeprowadzenie remontu.

#5: dzięki polisie może liczyć na pomoc fachowca

2 na 3 ankietowanych przez Avivę nie zdaje sobie sprawy, że posiadając polisę mieszkaniową może wezwać hydraulika lub ślusarza w przypadku awarii w mieszkaniu i oszczędzić sobie późniejszych kłopotów. Zazwyczaj nawet drobną usterkę lepiej jest od razu profesjonalnie naprawić niż bazować na prowizorycznych rozwiązaniach i odkładać skorzystanie z usług fachowca na nieokreśloną przyszłość. Ubezpieczyciele zaczynają też oferować usługę polegającą na tym, że zamiast wypłaty odszkodowania organizują remont mieszkania przez fachową firmę – co może być atrakcyjne dla klientów zapracowanych, którzy nie znają „złotej rączki” ani zaufanej ekipy remontowej w swojej okolicy.

#6: ubezpieczeniowy parasol chroni przed ulewami

54% zapytanych nie wie, że ubezpieczenie mieszkania czy domu może obejmować zalanie w wyniku opadów atmosferycznych. Jest to szczególnie przydatna opcja dla osób mieszkających na poddaszach kamienic, ostatnich kondygnacjach bloków, w domach jednorodzinnych czy posiadających domki letniskowe.

#7: polisę można kupić przez internet

Ponad połowa zapytanych (52%) nie wie, że może ubezpieczyć swoje mieszkanie lub dom przez internet.

– Polacy wciąż mają w świadomości niezbyt korzystny obraz ubezpieczeń, które w ostatnich latach znacząco zmieniły się i oferują coraz więcej korzyści klientom. Wielu z nich jest zaskoczonych, że składka za ubezpieczenia mieszkania rozpoczyna się już od 100 zł rocznie, a wypłata odszkodowania to tylko 10 dni. Klienci mogą też skorzystać z pomocy lekarza, hydraulika czy ślusarza. Lepsze doświadczenia klientów i wzrost świadomości będą przekładać się na pełniejszą ochronę mieszkań i domów, stanowiących lwią część majątku Polaków – mówi Jolanta Karny, wiceprezes Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń Ogólnych.

 

Metodologia badania: Badanie zostało przeprowadzone przez instytut badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie Avivy. Ankiety zrealizowano metodą wspomaganych komputerowo wywiadów indywidualnych (CAWI) na próbie 908 respondentów w dniach 9-13 kwietnia 2018 roku.

Lokaty bankowe to obecnie przechowalnia oszczędności, odpowiednik dawnej „skarpety”. Jeśli chcemy, aby nasze oszczędności pracowały, powinniśmy rozważyć fundusze inwestycyjne. Przed taką decyzją powstrzymuje nas jednak szereg obaw. Sprostujmy 5 najczęstszych mitów.

Fundusze inwestycyjne są najpopularniejszym sposobem oszczędzania na świecie, ale nie w Polsce. U nas pojawiły się w latach 90-tych. Zanim je zrozumieliśmy, przeżyliśmy fascynację giełdą, szalone hossy i  frustrujące bessy, a banki płaciły wysokie odsetki od depozytów. Polacy przestraszyli się rynków finansowych, zanim nauczyli się rozsądnego inwestowania. Od kilku lat oprocentowanie depozytów jest minimalne, a większość z nas wciąż paraliżuje lęk przed funduszami.

Mit 1: fundusze to ryzyko jak w kasynie

W rzeczywistości jest wiele rodzajów funduszy – od bezpiecznych po ryzykowne. Jeśli nie chcemy ryzykować, wybierzmy fundusz bezpieczny, który w ogóle nie inwestuje w akcje ani inne ryzykowne instrumenty. Jeśli dopiero zaczynamy przygodę z inwestowaniem, też postawmy na fundusz bezpieczny. Dopiero dla doświadczonych i odważnych są fundusze akcyjne, w których można więcej zarobić, ale należy równocześnie liczyć się z ryzykiem straty oraz większą zmiennością wyników. Powiem więcej: większość oszczędzających w ogóle nie powinna wybierać funduszy akcyjnych ani innych propozycji o wyższym poziomie ryzyka.

Mit 2: fundusze są dla bogatych

Wcale nie musimy mieć dużo pieniędzy. Wystarczy 100 zł, aby rozpocząć przygodę z inwestowaniem. Gdy zbierzemy pewną sumę i zobaczymy, że pieniądze pracują dla nas, nie będziemy chcieli wrócić do sytuacji, gdy wszystko wydajemy na bieżąco.

Mit 3: fundusze są skomplikowane

Wielu klientów odstrasza od funduszy trudny język i nadmiernie rozbudowana oferta. W tej sprawie ich rozumiem – oferta funduszy rzeczywiście jest zbyt skomplikowana. Wyciągamy wnioski – stawiamy na prosty język, kilka podstawowych funduszy i internet, np. Aviva24.pl. Warto zdobyć podstawową wiedzę na temat inwestowania, ale nie trzeba być ekspertem, żeby rozsądnie pomnażać swoje oszczędności.

Mit 4: fundusze nie są bezpieczne

Każdy sposób inwestowania wiąże się z ryzykiem. Można je minimalizować, wybierając bezpieczne fundusze. Poczucie bezpieczeństwa wzmacnia również to, że pieniądze można wpłacać i wypłacać z funduszu w każdej chwili. Pieniądze klientów w funduszu są prawnie oddzielone od zarządzającego nimi podmiotu (TFI). Czuwa też nad nimi bank-depozytariusz funduszu.

Mit 5: fundusze pobierają wysokie opłaty

Wielu uważa, że fundusze pobierają wysokie opłaty, a lokaty bankowe są bezpłatne. Tymczasem szczególnie w funduszach bezpiecznych opłaty są niskie. Czasem rekordowo niskie – na przykład w Funduszu Lokacyjnym dostępnym na Aviva24.pl jedyna opłata wynosi 0,25% aktywów rocznie.

Autor: Marek Przybylski, Aviva Investors TFI

 

Nawet 8,25 mld zł mniej podatku PIT w 2017 roku mogliby zapłacić Polacy, gdyby mieli IKZE – szacują eksperci Avivy. Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego posiada jednak zaledwie 664 tys. osób (4 proc. pracujących). Koniec roku to ostatni moment na wpłatę za ten rok lub otwarcie IKZE i skorzystanie z ulgi podatkowej.

Z danych KNF wynika, że po pierwszym półroczu 2017 r. IKZE posiadało 664,1 tys. osób. Jest to zaledwie 4 proc. pracujących, których liczba zgodnie z wyliczeniami GUS w połowie br. wyniosła ponad 16,4 mln.

Od stycznia do czerwca br. przybyło ponad 50 tys. kont, ale wpłat dokonano zaledwie na 18,9 proc. rachunków.

IKZE wciąż mają ogromny potencjał rozwoju. Biorąc pod uwagę ogólną liczbę pracujących, Polacy mogliby aktywować ponad 16 milionów rachunków. Przy przeciętnej rocznej wysokości wpłacanych środków, która w 2016 r. wyniosła 2,8 tys. zł, oznaczałoby to możliwość uzyskania przeszło 8 miliardów zł korzyści podatkowych z tytułu ulgi w PIT. Nawet biorąc pod uwagę jedynie istniejące rachunki, skala oszczędności przekroczyłaby 334 miliony zł. To nadal istotna kwota. Jeśli mamy IKZE, warto zrobić wpłatę przed końcem roku, a jeśli nie mamy – szybko otworzyć rachunek – komentuje Paweł Pytel, wiceprezes Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie. ­­

Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego prowadzą m.in. towarzystwa ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Posiadacze IKZE mogą odliczyć wpłaty od dochodu i pomniejszyć podstawę opodatkowania PIT zgodnie z limitem wskazanym przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

W 2017 r. limit wpłat na IKZE wynosi 5115,60 zł.

Dzięki tanim liniom lotniczym wiele osób spędzi długi weekend poza Polską. Przypominamy, aby w natłoku spraw organizacyjnych nie zapomnieć o wyrobieniu sobie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego.  Zwracamy też uwagę, że nawet jej posiadanie nie zwalnia z wszystkich opłat. Poniżej kilka przykładów kosztów, które pokryje tylko dodatkowe ubezpieczenie turystyczne.

Niestety na wczasach nie zawsze wszystko wychodzi, tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Zwykle obawiamy się, że pogoda będzie niezbyt dobra lub tego, jakie będą warunki w hotelu czy pensjonacie. Jednak prawdziwe kłopoty mogą pojawić się, jeśli dopadną nas jakieś problemy zdrowotne. W wielu krajach koszty opieki medycznej są znacznie wyższe niż w Polsce. Na szczęście w tych należących do Unii Europejskiej oraz w Szwajcarii, Norwegii i Islandii  możemy korzystać z publicznej służby zdrowia na takich samych warunkach, jak ich mieszkańcy. Prawo do tego daje właśnie Europejska Karta Ubezpieczenie Zdrowotnego.

Jak uzyskać EKUZ?

Wydanie karty EKUZ jest bezpłatne. Najszybciej można ją otrzymać, udając się do wojewódzkiego oddziału NFZ. Tam składamy wniosek i o ile jesteśmy ubezpieczeni, od razu otrzymujemy kartę. Jeśli ktoś mieszka daleko od takiego oddziału, to karta może do niego zostać wysłana pocztą. Zawnioskować o nią w takim przypadku można mailem, poprzez system ePUAP, pocztą lub faksem. Później wystarczy już tylko czekać na przesyłkę.

Czego EKUZ nie obejmuje

Warto zaznaczyć, że EKUZ nie działa poza Unią Europejską i trzema wspomnianymi już krajami. Jeśli więc wybieramy się np. do USA czy Turcji, to nie daje ona żadnych korzyści. Kolejną ważną informacja jest to, że EKUZ nawet na terenie Unii nie pokrywa wszystkich kosztów, jakie mogą się pojawić w związku z problemami zdrowotnymi. Karta zapewnia jedynie możliwość korzystania z opieki zdrowotnej w UE na takich samych zasadach, jak w przypadku obywateli danego kraju. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszędzie publiczna służba zdrowia jest zupełnie bezpłatna. W pewnych krajach trzeba będzie samodzielnie pokryć część ceny wybranych usług medycznych.

Dla przykładu, we Francji w niektórych przypadkach pacjent pokrywa aż 20% kosztów leczenia w szpitalu i aż 40% kosztów badań laboratoryjnych. We Włoszech czy Hiszpanii będziemy musieli ponieść pełne koszty leczenia stomatologicznego. Niezależnie od kraju zawsze musimy też samodzielnie pokryć koszty transportu medycznego do Polski. Jeśli odbywa się on samolotem, koszty mogą być bardzo wysokie. Niezależnie od kraju problemem może też być to, że w miejscowościach turystycznych lekarze przyjmują zwykle prywatnie. Dlatego, mimo posiadania EKUZ, możemy być narażani na wysokie koszty. I w takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest posiadanie ubezpieczenia turystycznego, w ramach którego możemy otrzymać pokrycie wskazanych powyżej kosztów, których nie obejmuje EKUZ.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu turystycznym

Nawet jeśli wybieramy się do jednego z krajów Unii Europejskiej warto więc zabrać ze sobą nie tylko EKUZ, ale również wykupić ubezpieczenie turystyczne. Zwykle pokrywa ono koszty leczenia, transportu medycznego i akcji poszukiwawczych w górach czy na morzu. Trzeba jednak dodać, że standardowo nie obejmuje chorób przewlekłych, więc jeśli na taką cierpimy, to warto dokupić dodatkową ochronę. Ubezpieczenie można też rozszerzyć o polisę OC, czyli na wypadek, gdyśmy my wyrządzili komuś szkodę. Można też ubezpieczyć swój bagaż podróżny lub sprzęt sportowy.

Jak kupić tanie, ale dobre ubezpieczenie

Nie warto oszczędzać na ubezpieczeniu, wybierając takie z niską ochroną. Lepiej zastosować inne sposoby na obniżenie kosztów. Jeśli ktoś często podróżuje,  sposobem na to może być wykupienie ubezpieczenia turystycznego na cały rok z góry. W ten sposób zapłacimy znacznie mniej niż za kilka tygodniowych pakietów. Jeśli na wakacje wybieramy się z rodziną czy znajomymi, warto kupić jedno ubezpieczenie dla wszystkich. Również w tym przypadku zaoszczędzimy, gdyż cena jednego pakietu dla grupy będzie niższa niż dla kilku indywidualnych umów, a dzieci i członkowie rodziny mogą liczyć na dodatkowe zniżki.

 

Małgorzata Skibińska,
ekspert Avivy ds. majątkowych
ubezpieczeń indywidualnych

Zwykle myślimy o ubezpieczeniu na życie dopiero w momencie wzięcia na swoje barki dużej odpowiedzialności, czyli podczas zaciągania wieloletniego kredytu hipotecznego lub gdy urodzi nam się dziecko. Zakładamy, że ochrona będzie potrzeba naszym bliskim, a nie nam. Tymczasem korzyści z takiej polisy można odnieść za życia. Gdy będziemy chcieli pójść do lekarza specjalisty, nie musimy czekać tygodniami w kolejce, gdyż dzięki ubezpieczeniu na życie możemy zyskać dostęp do prywatnej opieki medycznej. Takie ubezpieczenie pozwoli nam także utrzymać dotychczasowy poziom życia w sytuacji, gdy poważnie zachorujemy i staniemy się niezdolni do pracy.

Polisa na życie kojarzy się przede wszystkim z formą zabezpieczenia finansowego bliskich na wypadek śmierci osoby ubezpieczonej. Dlatego też często młodzi, aktywni ludzie nie biorą jej zakupu pod uwagę, wychodząc z założenia, że nie jest to produkt skierowany do nich lub że mają jeszcze wiele czasu na jego wybór. Ubezpieczenie takie może jednak obejmować także ochronę przed mniej ostatecznymi następstwami negatywnych wydarzeń, z którymi będziemy musieli sobie poradzić, np. długotrwałą niezdolnością do pracy czy chorobą. Innymi słowy, konkretne korzyści z polisy na życie można odnieść … za życia.

Plan na przymusową zmianę planów

Jeśli nasz budżet nie jest obciążony comiesięcznymi ratami i nie musimy martwić się o zapewnienie środków na utrzymanie dzieci czy partnera, zwykle nie zaprzątamy sobie głowy myślami o ubezpieczeniu na życie. Zakładamy, że w razie problemów finansowych, związanych na przykład z utratą pracy, poradzimy sobie sami np. ograniczając potrzeby, korzystając z pomocy bliskich lub zaciągając pożyczkę. Z tego ostatniego rozwiązania skorzystałby co czwarty z nas[1]. Niestety, jeśli problem okaże się długotrwały albo w wyniku nieszczęśliwego wypadku lub choroby przez długi czas nie będziemy mogli podjąć pracy lub nawet staniemy się do niej trwale niezdolni, wtedy łatwo możemy popaść w spiralę zadłużenia, która dodatkowo pogorszy naszą sytuację. – Wyjściem, które pomoże zabezpieczyć się przed taką sytuacją, są ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy dołączane do polisy na życie. Gdy długotrwale  utracimy zdolność uzyskiwania dochodu, taka pomoc pozwoli nam utrzymać dotychczasowy poziom życia i da czas na znalezienie wyjścia z trudnej sytuacji – mówi Paweł Lizak, ekspert Avivy. 

Opieka medyczna w cenie

W ubiegłym roku z prywatnej opieki medycznej skorzystało blisko 60% mieszkańców największych miast Polski[2]. Łatwy dostęp do placówek oraz możliwość uniknięcia długich kolejek sprawiają, że w ostatnich latach coraz chętniej decydujemy się na prywatnego lekarza, nawet mimo dodatkowych kosztów. Również pracodawcy coraz częściej oferują pracownikom prywatną opiekę medyczną w ramach dodatkowych świadczeń. Jeśli nie mamy takiego bonusa od pracodawcy, a przydarzy nam się przewlekła dolegliwość, czekają nas wielokrotne wizyty u lekarzy i znaczne wydatki. Dlatego też w trosce o własne bezpieczeństwo i wygodę decydujemy się na zakup pakietów medycznych, które dają dostęp do szerokiego wachlarza badań i zabiegów. – Tego typu rozwiązania również mogą być dołączone do ubezpieczenia na życie, dzięki czemu zwiększamy nie tylko swoje poczucie bezpieczeństwa, ale również bliskich. Podobnie, jak w przypadku samej polisy, również pakiet medyczny możemy dopasować do naszych potrzeb i możliwości. Co więcej, skorzystanie z obu rozwiązań jednocześnie pozwala ograniczyć koszty i daje dostęp do dodatkowych korzyści, takich jak np. pomoc przy opiece nad chorym dzieckiem, bezpłatny transport leków czy sprzętu rehabilitacyjnego do domu – mówi Paweł Lizak z Avivy.

Utrata zdolności do pracy czy długotrwała choroba to przeciwności, które mogą przytrafić się każdemu, bez względu na stan cywilny, wiek czy stan budżetu domowego. – Wachlarz produktów ubezpieczeniowych, z których możemy skorzystać, jest bardzo szeroki. Poświęcając czas na przeanalizowanie tej oferty i dobranie rozwiązań odpowiadających na nasze potrzeby, możemy zabezpieczyć finansowo zarówno siebie, jak i bliskich. Warto zrobić to zawczasu, zanim pojawią się ewentualne problemy – przekonuje Paweł Lizak.

[1] Diagnoza społeczna 2015 Warunki i jakość życia Polaków

[2] Diagnoza społeczna 2015 Warunki i jakość życia Polaków

 

Aviva

Wielu rodziców cieszy się na myśl, że dzięki programowi „Rodzina 500+”nareszcie będą mogli zapewnić swoim dzieciom wyższy poziom życia. Jednak jeśli dotychczas wystarczało nam pieniędzy na utrzymanie dzieci, lepiej te dodatkowe środki odłożyć. Aviva podpowiada, z jakich sposobów możemy skorzystać, by zabezpieczyć  przyszłość dzieci wykorzystując pieniądze, które dostaniemy do państwa.

Mówi się, że małe dziecko to mały kłopot, a duże dziecko to duży kłopot. Jest w tym dużo racji. Co prawda, z badania przeprowadzonego na zlecenie BIK wynika, że najwięcej pieniędzy wcale nie wydajemy na najstarsze pociechy, lecz na te w wieku 10-12 lat. Ich miesięczne utrzymanie kosztuje 673 zł, podczas gdy średnio jest to 607 zł. Jednak badanie obejmowało dzieci do 15 lat. W rzeczywistości najwięcej kosztuje potomstwo, które studiuje, zwłaszcza w innym mieście. W takiej sytuacji na jego utrzymanie musimy wydać miesięcznie ok. 1 500 zł. Dużo pieniędzy potrzeba również, gdy chcemy dziecku wyprawić wesele czy pomóc w zakupie pierwszego samochodu czy mieszkania.

Sposób 1: Odkładaj pieniądze z Rodzina 500+

Biorąc pod uwagę, ile pieniędzy potrzeba na wsparcie dziecka wchodzącego w dorosłość, najlepiej środki uzyskane z programu „Rodzina 500+” odłożyć właśnie na ten czas. Największe sumy mogą w ten sposób zgromadzić rodzice dzieci, które dopiero się urodziły. Trzeba jednak dodać, że nawet w ich przypadku wypłata 500 zł zwykle nie będzie trwała 18 lat, lecz krócej. Jeśli bowiem rodzice mają dwoje dzieci i różnica wieku wynosi 2 lata to, gdy młodsze będzie miało 16 lat, starsze ukończy 18 rok życia i rodzina będzie traktowana tak jakby miała tylko jedno dziecko. To zwykle będzie oznaczało koniec dopłat.

Ważną kwestią jest wybór najefektywniejszej formy oszczędzania. – Wiele zależy od tego, jak długo będziemy odkładać pieniądze. Jeśli młodsze dziecko ma 15 lat, a starsze 17, to oszczędzanie potrwa zaledwie rok. Wtedy sposób oszczędzania nie ma większego znaczenia, gdyż nawet inwestując, zbierzemy niewiele więcej niż odkładając po 500 zł do skarbonki. Jednak w przypadku, gdy dzieci są jeszcze małe, warto zadbać, aby zgromadzone środki pracowały – mówi Hubert Szczepanik, ekspert z Aviva Investors TFI. – Dla przykładu, jeśli młodsze dziecko dopiero się urodziło to przez 16 lat odkładania 500 zł w gotówce zbierzemy 96 tys. zł, ale jeśli zdecydujemy się na dość bezpieczną inwestycję, możemy uzyskać 134,7 tys. zł, czyli aż o 38,7 tys. zł więcej.

Ile zbierzesz odkładając pieniądze z „Rodzina 500+”

ile_zbierzesz_odkladajac_pieniadze_z_rodzina_500_

Sposób 2: Zabezpiecz dziecko nie tylko na odległą przyszłość

Niestety życie nie zawsze układa się tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. Może więc zdarzyć się tak, że zanim zdążymy zebrać dużą kwotę przydarzy nam się poważny wypadek czy choroba. To może sprawić, że nie będziemy już w stanie pracować, nasze dochody znacząco spadną i zebrane wcześniej oszczędności będziemy zmuszeni wydać na leczenie. Może się też zdarzyć, że w wyniku choroby czy wypadku nasze dziecko stanie się sierotą. Dlatego rozsądnym rozwiązaniem wydaje się odkładanie tylko części uzyskiwanych pieniędzy, a za część warto wykupić ubezpieczenie, które zabezpieczy nas i nasze dzieci przed takimi zdarzeniami. Wtedy nawet jeśli po roku czy kilku latach opłacania składek wydarzy się coś złego, ubezpieczyciel i tak wypłaci nam gwarantowaną w umowie kwotę np. 500 tys. zł.

 

Aviva

Niechętny zmianom i samodzielnie podejmujący decyzje dotyczące wyboru produktów finansowych – taki portret Polaka wyłania się na podstawie raportu „Polak finansowym…singlem”. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez instytut ARC Rynek i Opinia na zlecenie Avivy, niezależnie od tego, czy jesteśmy w związku czy nie, pod względem finansowym zachowujemy się jak single. Jedynie co piąty z nas, zarządzając budżetem, pyta o zdanie swoich bliskich. Równie rzadko radzimy się specjalistów, jedynie co trzeci po poradę udaje się do eksperta. Co ciekawe, nasze preferencje dotyczące oszczędzania różnią się zależnie od zamieszkiwanego regionu.

Finansowo jesteśmy singlami

W kwestii gromadzenia kapitału zachowujemy się jak typowi single. Jak wynika z raportu „Polak finansowym… singlem”, decyzje dotyczące zarządzania budżetem domowym podejmujemy najczęściej samodzielnie. Zaledwie 20% z nas radzi się przy tym bliskich. Co więcej, na skłonność do konsultacji nie wpływa fakt pozostawania w związku małżeńskim – w tym przypadku odsetek osób zasięgających rady partnera jest jeszcze niższy i wynosi jedynie 16%.

Konsultowanie z bliskimi decyzji dotyczących oszczędzania

21.01

Badanie przeprowadzone na ogólnopolskiej próbie 1 606 dorosłych Polaków, deklarujących posiadanie oszczędności powyżej 1 000 zł. Badanie zrealizowane w dniach 30.10-5.11.2015 techniką CAWI na panelu internetowym Epanel.pl przez instytut badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie Aviva Investors TFI.

Źródło: „Polak finansowym… singlem? Jak oszczędzają Polacy. Raport Aviva 2016”

Polacy równie rzadko korzystają z pomocy specjalistów – Wybierając sposób oszczędzania nie sięgamy po pomoc fachowców. Zaledwie co piąty z nas konsultuje się z pracownikami banku, a 10% sięga po pomoc ekspertów z innych instytucji finansowych – mówi Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI. – Okazuje się zatem, że aż 58% Polaków swoje wybory dotyczące lokowania oszczędności podejmuje całkowicie samodzielnie. Efektem takiego podejścia jest zwykle poprzestawanie na najprostszych produktach – lokatach czy kontach oszczędnościowych. Gdy jednak chodzi o produkty spoza tej kategorii, barierą może okazać się przyzwyczajenie, brak wiedzy i możliwości do spojrzenia na swoje finanse w szerszej perspektywie.

Finansowi krótkodystansowcy

Chociaż rośnie liczba osób biegających w maratonach, to pod względem finansowym jesteśmy sprinterami. Zaledwie 3% z nas odkłada środki z myślą o emeryturze, a najczęściej wybierane produkty to te zakładające oszczędzanie krótkookresowe. Co trzeci z nas decyduje się na instrumenty finansowe pozwalające podjąć środki po upływie roku. Mimo że aż 2/5 Polaków deklaruje zwiększenie oszczędności w stosunku do roku ubiegłego, to jednak zaledwie 8% osób zauważa, że wzrost jest wynikiem kapitalizacji odsetek.

Poziom oszczędności w stosunku do poprzedniego roku

21.01.16

Badanie przeprowadzone na ogólnopolskiej próbie 1 606 dorosłych Polaków, deklarujących posiadanie oszczędności powyżej 1 000 zł. Badanie zrealizowane w dniach 30.10-5.11.2015 techniką CAWI na panelu internetowym Epanel.pl przez instytut badawczy ARC Rynek i Opinia na zlecenie Aviva Investors TFI.

Źródło: „Polak finansowym… singlem? Jak oszczędzają Polacy. Raport Aviva 2016”

 Umiarkowany optymizm finansowy

Z danych raportu wynika, że aż 7 na 10 Polaków jest niezadowolonych z osiąganego zysku z oszczędności. Pomimo to nie decydujemy się na zmianę strategii pomnażania kapitału, a wyboru konkretnych produktów dokonujemy pomijając analizę rozwiązań dostępnych na rynku. Dla 1/3 Polaków najważniejsze są przy tym bezpieczeństwo środków, natomiast dla 18% – stały dostęp do ulokowanego kapitału. Jedynie co czwarty z nas przy wyborze kieruje się przede wszystkim wysokością oprocentowania, co piąty w ogóle nie interesuje się produktami oszczędnościowymi, trzymając pieniądze na nieoprocentowanych RORach, bądź pozwalając na automatyczne odnawianie się lokaty.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak duże znaczenie ma pomnażanie oszczędności. – mówi Jarosław Sadowski, Expander Advisors. – Dla przykładu załóżmy, że odkładamy na emeryturę 500 zł miesięcznie przez 30 lat. Trzymając je w gotówce lub na nieoprocentowanym rachunku zbierzemy 180 000 zł. Kwota ta może być jednak znacznie wyższa. Jeśli kolejnych wpłat dokonywalibyśmy na dobrą lokatę bankową o oprocentowaniu 2,5% to uzyskamy ok. 250 000 zł. Oszczędzając 500 zł miesięcznie można także zebrać ok. 370 000 zł, czyli ponad dwa razy więcej niż w przysłowiowej skarpecie. To jednak pod warunkiem, że oszczędności będą inwestowane, a średnia stopa zwrotu wyniesie 5% w skali roku. Tyle oczywiście nie zyskamy obecnie na lokacie bankowej.  

 Regionalne style oszczędzania

W zależności od województwa, Polacy obierają różne strategie pomnażania kapitału. Najbardziej oszczędnym regionem okazało się województwo podlaskie, gdzie blisko 4 na 5 badanych w 2015 r. posiadało odłożone środki finansowe. Słynący ze swej gospodarności Wielkopolanie pod tym względem znaleźli się „dopiero” na czwartej pozycji. Jak wynika z raportu Avivy, Pomorzanie są najbardziej samodzielni w decyzjach finansowych, Mazowszanie zgromadzili największe oszczędności, ale to mieszkańcy Podlasia najwyżej oceniają własną kondycję finansową.

Z badania wynika, że w kwestiach oszczędzania trudno mówić o podziale na Polskę A i B. Polacy o podobnym podejściu do kwestii gromadzenia kapitału zamieszkują województwa oddalone od siebie, natomiast bliscy sąsiedzi miewają odmienne zdanie na ten temat – mówi Marek Przybylski, Aviva Investors TFI. – Przykładowo, Pomorzanie odnotowali największy przyrost oszczędności w stosunku do roku poprzedniego, zaś mieszkańcy Pomorza Zachodniego najczęściej deklarowali spadek zgromadzonego kapitału w 2015 roku.

Aviva

3 lipca br., po uzyskaniu zgody UOKiK, została sfinalizowana transakcja nabycia 100% udziałów Expander Advisors przez Avivę. Mając na uwadze sukcesy spółki, rada nadzorcza powierzyła stery Expandera dotychczasowemu prezesowi, Andrzejowi Oślizło. Pozycję rynkową firmy wzmacniać będą także dwaj wiceprezesi: Adrian Jarosz oraz Bartosz Niewiadomski. Nie zmienia się marka Expander i model działalności jako niezależnego doradcy finansowego.

 Nowa rada nadzorcza Expander Advisors, pod przewodnictwem Adama Uszpolewicza, prezesa grupy Aviva w Polsce, podjęła decyzję o powierzeniu sterów firmy dotychczasowemu prezesowi, Andrzejowi Oślizło.

Stawiamy na dalszy rozwój Expandera pod obecną marką, która jest synonimem niezależnego doradztwa finansowego i wysokich standardów obsługi klienta. Jestem przekonany, że zarząd kierowany nadal przez Andrzeja Oślizło, przy wsparciu Avivy jako nowego inwestora, będzie z jeszcze większym rozmachem realizował strategię, której celem jest uzyskanie pozycji lidera w branży doradczej – mówi Adam Uszpolewicz.

Szef Expandera pełni swoją funkcję od 2012 roku. Przeprowadził restrukturyzację spółki, która w roku 2014 osiągnęła rekordowe wyniki w sprzedaży. Od roku 2012 pełni także funkcję prezesa Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).

Do zarządu Expander Advisors dołączył Adrian Jarosz, wiceprezes Avivy ds. rozwoju, odpowiedzialny za Centrum Finansów Aviva. Pracę na stanowisku wiceprezesa zarządu kontynuuje Bartosz Niewiadomski, który z sukcesem prowadzi działania marketingowe Expander Advisors od 2010 roku.

W związku z zakończeniem pełnienia funkcji przez wiceprezes Annę Kochańską, przewodniczący rady nadzorczej, Adam Uszpolewicz, podziękował jej za dotychczasowy wkład w rozwój firmy. Anna Kochańska będzie doradcą zarządu w zakresie integracji sieci sprzedaży.

 – Pozyskując silnego partnera jakim jest Aviva, przyspieszamy osiągnięcie naszego celu – pozycji nr 1 w branży. Uzyskujemy zarówno silne wsparcie merytoryczne w zakresie rozwijania atrakcyjnej oferty ubezpieczeniowo-inwestycyjnej  dla naszych klientów, jak i dostęp do know-how spółek z grupy. W obliczu zmian legislacyjnych stojących przed naszą branżą, wsparcie nowego inwestora daje nam unikalną przewagę konkurencyjną  – mówi Andrzej Oślizło, Prezes Expander Advisors.

źródło: materiały prasowe

 

Aviva, jedna z największych grup ubezpieczeniowych w Polsce, podpisała z Innova Capital umowę, na podstawie której przejmie 100 proc. udziałów w Expander Advisors – jednej z wiodących firm na rynku doradztwa finansowego w Polsce. Tym samym Expander, zgodnie ze swoją strategią rozwoju, pozyska nowego partnera kapitałowego i produktowego. Umowa zostanie zrealizowana pod warunkiem uzyskania zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 – Współpraca z mocnym i renomowanym partnerem jest gwarancją realizacji długofalowej strategii umacniania pozycji lidera w branży doradczej w zakresie sprzedaży kredytów hipotecznych oraz produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych. Dzięki współpracy z Avivą, zyskujemy unikalną przewagę konkurencyjną. Stajemy się jedyną firmą w branży o tak silnej pozycji w zakresie kreowania oferty i dedykowanych rozwiązań – mówi Andrzej Oślizło, Prezes Expander Advisors.

Inwestycja w Expandera jest kolejnym krokiem w realizacji strategii Avivy w Polsce, zakładającej obecność w wielu kanałach sprzedaży ubezpieczeń i innych produktów finansowych. Strategia zakłada zarazem koncentrację na kanałach własnych i wyłącznych. Aviva rozwija więc nadal własną sieć agentów ubezpieczeniowych, kanał direct sprzedający przez telefon i internet, a od 2014 roku, także nową sieć placówek – Centrum Finansów Aviva. – Kilkanaście miesięcy funkcjonowania Centrum Finansów Aviva potwierdziło, że nasz model biznesowy sprawdza się. Dzięki temu uzyskaliśmy zgodę akcjonariuszy na zwiększenie skali działania sieci placówek oferujących ubezpieczenia, inwestycje i kredyty. Przejęcie jednej z najlepszych sieci doradztwa finansowego w Polsce znacznie przyspiesza realizację tej strategii. W ten sposób ogłaszamy dziś kolejny etap rozwoju Avivy w Polsce. Wysoko oceniamy ofertę produktową Expandera i jego standardy relacji z klientami. Kontynuując model niezależnego doradztwa finansowego i łącząc najlepsze praktyki obu firm, zapewnimy najwyższy poziom obsługi – mówi Adam Uszpolewicz, prezes grupy Aviva w Polsce.

Expander to najbardziej doświadczona niezależna sieć doradztwa finansowego w Polsce. Za jego pośrednictwem udzielany jest co 10 kredyt hipoteczny w Polsce. Działa na rynku od 15 lat, posiada blisko 100 oddziałów w 50 miastach. W jego ofercie znajdują się produkty kilkudziesięciu instytucji finansowych.

Po uzyskaniu zgody UOKiK i przejęciu udziałów w Expanderze, zostanie wypracowany optymalny model biznesowy. Planowana zmiana właściciela nie zmienia bieżącej działalności Expandera. Również placówki Centrum Finansów Aviva kontynuują dotychczasową działalność. – Docelowy model funkcjonowania Expandera oraz Centrum Finansów Aviva wypracujemy wspólnie i gdy będziemy gotowi, przedstawimy wszystkim zainteresowanym: pracownikom, klientom i opinii publicznej. Będzie to nadal model niezależnego doradztwa finansowego – podkreśla Adam Uszpolewicz.

źródło: Expander

Obywatelskie inicjatywy dla dobra dzieci i ich rodziców mają szansę na realizację. Startuje II edycja konkursu grantowego „To dla mnie ważne”, organizowanego przez Fundację Aviva.

W okolicy brakuje placu zabaw, świetlicy, w której dzieci mogłyby spędzać wolny czas. W sąsiedztwie nie ma zajęć sportowych czy edukacyjnych dla najmłodszych. Można to zmienić! Wystarczy mieć pomysł na stworzenie ciekawego miejsca przyjaznego dzieciom i ich rodzicom oraz zgłosić się do konkursu grantowego „To dla mnie ważne”. Jego II edycja, objęta honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka, rusza 15 września 2014 roku. Fundacja Aviva wspiera oddolne inicjatywy społeczne. Można wspólnie z sąsiadami zrobić coś pożytecznegodla swojej okolicy. Pula grantów wynosi aż 200 tysięcy złotych! Każdy ma szansę otrzymać grant!

Konkurs to szansa na realizację pomysłów aktywnych osób, które chcą ułatwić życie dzieci i ich rodziców ze swojej okolicy. Od 15 września mogą oni zgłosić wniosek i starać się o realizację swojego pomysłu. Szansę ma zarówno projekt zgłoszony w pojedynkę, z sąsiadami, w ramach organizacji pozarządowej, a także w imieniu jednostki samorządowej (np. przedszkola lub szkoły). Liczy się inicjatywa! Wystarczy wejść na stronę internetową www.todlamniewazne.pl i wypełnić krótki formularz, opisując swój projekt oraz wskazując kwotę potrzebną do jego realizacji.

Wnioski, które mają szansę podbić serca jury

Kolejnym etapem jest zdobycie poparcia internautów. To oni poprzez głosowaniezdecydują, które wnioski zostaną przedstawione jury. Do finału przejdzie 20 inicjatyw, które otrzymają najwięcej głosów. Spośród nich jury wybierze laureatów II edycji i rozdzieli pomiędzy nich pulę grantów – 200 tysięcy złotych.

Fundacja Aviva zaprosiła do współpracy w jury znane osoby. Wśród nich są: dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy, autorka wielu publikacji dla dzieci i rodziców, prof. Janusz Książyk – kierownik Kliniki Pediatrii, Żywienia i Chorób Metabolicznych w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Jacek Olszewski z zarządu Fundacji Kropla Życia im. Agaty Mróz-Olszewskiej, Paweł Woliński – prezes zrzeszającej rodziców Fundacji Mamy i Taty oraz Iga Młynarczyk – popularna blogerka parentingowa angażująca się w różne akcje społeczne na rzecz dzieci.

II edycja z miłą niespodzianką

Zarówno wnioskodawcy, jak i głosujący otrzymają podwójną szansę na realizację zgłoszonych i wspieranych inicjatyw.  Fundacja Aviva pracuje nad innowacyjnym pomysłem, który pozwoli na zebranie dodatkowych środków finansowych. Już dziś wiadomo, że będzie to propozycja dla 50 inicjatyw, które w konkursie grantowym otrzymają największą liczbę głosów. W kolejnych tygodniach na stronie konkursu www.todlamniewazne.pl ukażą się szczegółowe zasady skorzystania z drugiej szansy. Jest o co walczyć!

Po I edycji konkursu w 6 województwach powstało 6 przyjaznych dzieciom miejsc

Do I edycji konkursu zgłoszono prawie 450 wniosków, na które internauci oddali ponad 800 tysięcy głosów. Dzięki grantom z Fundacji o łącznej wartości 115 tysięcy złotych powstały kolejne miejsca przyjazne dzieciom i ich rodzicom.

W Mielcu (podkarpackie) otwarto Bajkowy Ośrodek Terapeutyczny, miejsce zajęć dla dzieci niepełnosprawnych i autystycznych. W Janowicach Wielkich  (dolnośląskie) – w pustym miejscu powstał kolorowy i bezpieczny plac zabaw. Morawica (świętokrzyskie) może poszczycić się nową świetlicą środowiskową „Ziomuś”, gdzie dzieci przez cały rok dzieci mogą bawić się i odrabiać lekcje.

Maluchom w Sępólnie Krajeńskim (kujawsko-pomorskie) zbudowano Eko-gaj – plac zabaw bliski naturze. Społecznicy organizują zajęcia sportowe dla najmłodszych z Rytra, Barcic i Przysietnicy (małopolskie) oraz edukują ich rodziców na temat wpływu aktywności ruchowej na zdrowie. Aktywne Mamy wprowadzają w życie pomysł „Ponurzyca na wesoło” (mazowieckie). Ich determinacja oraz niezwykłe wsparcie lokalnego środowiska sprawiły, że w małej wsi postawiono zjeżdżalnie, drabinki, piaskownice i huśtawki.

W 2014 roku Fundacja uruchomiła  konkurs grantowy „To dla mnie ważne”, którego celem jest wspieranie projektów i inicjatyw obywatelskich dla dobra małych dzieci i ich rodziców.

Aviva należy do największych grup ubezpieczeniowych w Europie i jest liderem rynku w Wielkiej Brytanii. Obsługuje 31 mln klientów w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Zarządza aktywami o wartości ponad 300 mld funtów. Aviva w Polsce działa od 1992 roku (do 2009 roku jako Commercial Union). Należy do pionierów nowoczesnych ubezpieczeń na życie i liderów rynku funduszy emerytalnych. Oferuje też produkty inwestycyjne, ubezpieczenia majątkowe dla firm i klientów indywidualnych, grupowe ubezpieczenia na życie i pracownicze programy emerytalne. Obsługuje 3,5 mln klientów i zarządza aktywami powierzonymi przez klientów o wartości ponad 50 mld zł.

Fundusze inwestujące przede wszystkim w akcje spółek regularnie wypłacających dywidendę, czyli dzielących się z akcjonariuszami wypracowanymi zyskami, zazwyczaj osiągają wyniki lepsze od rynkowej średniej.

Przez Ostatnie trzy lata na warszawskiej giełdzie rządzi marazm. Najszerzej obrazujący koniunkturę indeks WIG co prawda zyskał, ale raptem 9,8 proc. (stan na 18 lipca br.). Natomiast WIG20 Total Return, czyli wskaźnik przedstawiający zmianę notowań walorów 20 największych i najbardziej płynnych spółek, ale uwzględniający przy tym – w przeciwieństwie do podstawowego WIG20 – wypłacane przez spółki wchodzące w jego skład dywidendy, wzrósł o 5,9 proc. Względne powody do zadowolenia mogą mieć w zasadzie jedynie ci, którzy byli zwróceni w stronę mniejszych spółek – mWIG40 zyskał 21,8 proc.

W związku ze słabszą koniunktura na giełdzie, nie mają się czym pochwalić także fundusze, lokujące na niej gros swoich aktywów. Fundusze akcji polskich uniwersalne, wg wyliczeń serwisu Analizy Online, w ostatnich trzech latach średnio zarobiły… 1,2 proc. Nieco lepsze były fundusze akcji polskich małych i średnich spółek, bo średni wzrost wartości jednostek uczestnictwa podliczono na 11,2 proc.

Zawsze jednak można znaleźć takie fundusze, które potrafią zarobić, nawet pomimo relatywnie niesprzyjających warunków. W trudnych latach, takich jak na przykład kilka ostatnich, uwaga inwestorów, ale także zarządzających funduszami, kieruje się w stronę akcji spółek dywidendowych, które generalnie są postrzegane jako bezpieczniejsze (przynajmniej w porównaniu z innymi notowanymi papierami). Regularnie wypłacana dywidenda jest dodatkową premią, gdy ceny akcji rosną, a gdy spadają, jest czynnikiem łagodzącym.

Dywidenda to część zysku lub niekiedy cały zysk, jaki spółka wypracowała w danym roku kalendarzowym, i którym postanowiła podzielić się z akcjonariuszami. Spółki dywidendowe są więc tym bardziej atrakcyjne, im regularniej dzielą się zyskami i im mają wyższą stopę dywidendy. Stopa dywidendy to stosunek dywidendy przypadającej na jedną akcję do ceny rynkowej tejże akcji. Zatem jeśli spółka wypłaca 2,5 zł na jedną akcję, której aktualna wartość to 50 zł, to stopa dywidendy wynosi 5 proc. Fundusze akcji dywidendowych to takie, które do portfela inwestycyjnego dobierają spółki o najwyższych stopach dywidendy. Do spółek regularnie dzielących się z akcjonariuszami zyskami należą między innymi takie tuzy warszawskiej giełdy jak np. PZU, PKO BP, BZ WBK, Pekao, Asseco, KGHM, mBank czy ING.

Wśród funduszy oferowanych przez krajowe instytucje, znaleźliśmy 10 takich, które w nazwie mają zlepek słów „spółek dywidendowych” (no, poza jednym wyjątkiem). Polityka inwestycyjna trzech z nich zakłada lokowanie większości aktywów na polskiej giełdzie, pozostałe siedem to fundusze akcji zagranicznych, z różnych podkategorii. Niestety dwa z trzech funduszy polskich akcji działają krócej niż dwa lata. Jedynie Copernicus Akcji Dywidendowych może pochwalić się historią dłuższą niż trzy lata. W ciągu ostatnich 36 miesięcy zarobił 65,8 proc., podczas gdy – jak już wspomniano powyżej – WIG zyskał 9,8 proc., a WIG20TR 5,9 proc. Wynik tego funduszu wielokrotnie przewyższył zatem średni zysk osiągnięty przez fundusze należące do kategorii akcji polskich uniwersalnych (1,2 proc.). Fundusz Copernicusa był też wyraźnie lepszy od średniej rynkowej w krótszych okresach, jednego i dwóch lat.

Fundusze akcji dywidendowych na tle średnich wyników w poszczególnych grupach funduszy

fundusz 12M 24M 36M
Średnia dla f. akcji amerykańskich 11,2% 30,1% 36,2%
ING (L) Spółek Dywidendowych USA (ING SFIO) 12,1% 42,1% 44,5%
Średnia dla f. akcji europejskich rynków rozwiniętych 10,0% 28,6% 26,6%
ING (L) Europejski Spółek Dywidendowych (ING SFIO) 18,3% 41,9% 49,3%
Średnia dla f. akcji europejskich rynków wschodzących -0,2% 11,0% -2,1%
PZU Akcji Spółek Dywidendowych (GI SFIO) 0,6% 7,6% -10,6%
UniAkcje Dywidendowy (UniFundusze FIO) 11,6%
PZU Akcji Spółek Dywidendowych (EUR) (GI SFIO) 3,0% 8,2% -12,9%
Średnia dla f. akcji globalnych rynków rozwiniętych 7,2% 24,5% 22,9%
ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych (ING SFIO) 12,6% 30,8% 52,1%
Średnia dla f. akcji globalnych rynków wschodzących 7,1% 10,0% -4,2%
ING (L) Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących (ING SFIO) 13,4% 14,0% -7,4%
Średnia dla f. akcji polskich uniwersalne 7,6% 20,9% 1,2%
ALTUS FIZ Aktywnej Alokacji Spółek Dywidendowych 5,9%
Aviva Investors Spółek Dywidendowych (Aviva Investors SFIO) 14,6%
Copernicus Akcji Dywidendowych (Copernicus FIO) 21,5% 48,7% 65,8%
Źródło: Analizy Online, Open Finance.

Jeśli przyjrzeć się wynikom z innych kategorii, to bardzo wyraźnie rzuca się w oczy, że przynajmniej w porównywanych okresach, czyli w ostatnim roku oraz dwóch i trzech latach, większość z nich notowała wyniki wyraźnie lepsze od tych, jakie prezentowały pozostałe fundusze należące do danej kategorii. Reguła ta zachodzi przede wszystkim w przypadku funduszy akcji rynków rozwiniętych. Przykładowo ING (L) Europejski Spółek Dywidendowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobił 18,3 proc., w 24 miesiące 41,9 proc., a w 36 miesięcy 49,3 proc. W tych samych okresach średnia zmiana wartości jednostki uczestnictwa funduszy akcji europejskich rynków rozwiniętych wyniosła odpowiednio: 10 proc., 28,6 proc. i 26,6 proc.

Sytuacja przedstawia się podobnie w przypadku funduszy akcji amerykańskich i akcji globalnych rynków rozwiniętych. Troszkę gorzej jest w przypadku funduszy akcji rynków wschodzących. Tam w ostatnich trzech latach fundusze akcji spółek dywidendowych wypadały gorzej od średniej rynkowej. Należy to wiązać przede wszystkim z większą zmiennością cen akcji na giełdach rynków wschodzących przede wszystkim, na które nierzadko wpływa także zwiększone ryzyko polityczne, z którym zwłaszcza w ostatnim okresie mamy sporo do czynienia.

Fundusze akcji dywidendowych, zwłaszcza w ostatnich kilku latach, na tle rynku radzą sobie całkiem przyzwoicie. Zapowiedzi wypłat sutych dywidend przez największe spółki, z jednoczesnym ogólnym marazmem panującym na giełdach, pozwala mieć nadzieję, że to nie było ich ostatnie słowo. Gwarancji utrzymania dobrych wyników oczywiście nigdy nie ma, o czym zawsze trzeba pamiętać, inwestując w fundusze i kierując się przy tym głównie wysokości historycznych stóp zwrotu.

Bernard Waszczyk, Open Finance

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Wybory parlamentarne w Polsce. Czy rynek finansowy zareagował na wyniki?

Jak podaje Business Insider, wynki finansowe nie lubią zaskoczeń, a w wynikach wyborów parlamentarny...

Innowacyjnie, energooszczędnie – i z bezbłędnym finansowaniem!

Innowacyjnie, energooszczędnie i z myślą o przyszłości – takie rozwiązania dla ludności tworzy i fin...

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...