poniedziałek, Grudzień 10, 2018
Facebook
Home Tagi Wpis otagowany "AUD"

AUD

Bank Japonii naprostował rynek, uciszając plotki o prędkiej zmianie nastawienia. JPY traci, ale po nocy najbardziej wyróżnia się AUD, ściągany w dół przez spadki cen rudy żelaza. EUR drzemie w oczekiwaniu na czwartek i EBC, a uporanie się Kongresu USA z government shutdown ma zero wpływu na USD i nastroje.

Prezes Banku Japonii Kuroda wykonał swoją robotę. Bank musiał zmierzyć się z nabudowanymi w ostatnim czasie oczekiwaniami, że wkrótce podąży śladem instytucji z innych krajów i zacznie odchodzić od ekspansji monetarnej. I w jakiś dziwny sposób rynek kompletnie nie zwracał uwagi na makroekonomiczne argumenty stojące za kontynuowanie luźnej polityki. Dlatego BoJ przypomniał, że ryzyka dla inflacji przeważają po negatywnie stronie i nie należy się spieszyć z normalizacją tylko z tego powodu, że oczekiwania inflacyjne podskoczyły (ja z resztą wszędzie na świecie). BoJ nie jest jeszcze w sytuacji, kiedy może rozważać strategię wyjścia, bo cel inflacyjny pozostaje odległy. Na koniec Kuroda dodał, że luzowanie monetarne musi pozostać „silne”. Gołębi przekaz powinien zdławić presję na umocnienie JPY z większą wrażliwością waluty na apetyt na ryzyko. USD/JPY ma szanse nadgonić korelację z rynkiem długu, choć dostosowanie i wzrost do 113 raczej będzie powolnym procesem niż szybkim rajdem.

Przeszkadzającym elementem układanki pozostaje brak chęci inwestorów do kupowania USD. Rynku nie było stać nawet na odrobinę „rajdu ulgi” po ogłoszeniu końca government shutdown. W sumie, to nie ma się co dziwić. Całe zamieszanie w Kongresie tylko potwierdziło, że ta kadencja nie przyniesie imponujących sukcesów legislacyjnych, a batalia o budżet został doroczna tylko do 8 lutego. Dolara ratuje tylko to, że już sporo wycierpiał na przełomie roku i nie kopie się leżącego. Mimo to dla rozpędzenia USD/JPY może to nie wystarczyć. Do strategicznej sprzedaży jena lepszy może okazać się EUR/JPY, tylko najpierw trzeba przejść przez burzę, jaką w czwartek może zgotować prezes EBC Mario Draghi. Na razie rynek cierpliwe czeka, co dla EUR oznacza flautę w notowaniach.

Największy ruch dziś w nocy dobywa się na AUD, który traci 0,5 proc. Przyczyną są spadki cen rudy żelaza, który zalega w chińskich portach bez szans na szybkie znalezienie zastosowania. Zapasy surowca zwiększyły się 14 tydzień z rzędu, gdyż podaż surowca nie zwalnia, natomiast konsumpcja kuleje po tym, jak chińskie władze nałożyły ograniczenia na produkcję stali. AUD pozostaje w ścisłych relacjach z cenami rudy żelaza i negatywne sygnały z rynku towarowego mogą uderzyć w już dość wykupionego Aussie, który ewidentnie męczył się w ostatnich dniach z utrzymaniem ponad 0,80 USD. Większa korekta może być w grze.

 

Autor: Konrad Białas, Główny Ekonomista, DM TMS

Po sennej sesji w Azji, Europa rozpoczyna wtorek od podkupywania dolara, odwracając wczorajszą słabość. W ruchach nie ma nic nadzwyczajnego, raczej zwykłe przepływy kapitału w tą i z powrotem w oczekiwaniu na świeże impulsy lub naruszenie czyhających gdzieś zleceń stop loss (jak wczoraj na USD/JPY). Euro pozostaje słabe, funt odreagowuje wyprzedaż z ubiegłego tygodnia, złoty pozostaje bez zmian. Mało emocjonujący kalendarz we wtorek skazuje rynki na kontynuację konsolidacji.

Bez większej reakcji przeszły wczoraj dwie sprawy – drobne postępy w pracach nad reformą podatkową i ogłoszenie odejścia Billa Dudleya z nowojorskiego Fed. W pierwszym przypadku, poprawki nanoszone do ustawy zdają się iść w stronę pozyskania jak największego poparcia dla projektu. Prace w komisji budżetowej mają potrwać do czwartku i dopiero wówczas można spodziewać się reakcji pod kątem liczenia głosów za i przeciw.

Bill Dudley, członek zarządu Fed oraz reprezentant oddziału z Nowego Jorku, potwierdził pogłoski dotyczące porzucenia obecnie sprawowanego stanowiska w „połowie 2018 roku”. Jego kadencja pierwotnie miała się zakończyć w styczniu 2019 r., a następca ma być wyznaczony w procesie przeprowadzonym przez oddział w Nowym Jorku. Główny wniosek płynący z tej decyzji, to że rośnie niepewność o skład FOMC w 2018 r., a zatem i kształt polityki monetarnej.

Nie oznacza to od razu, że zarysowana we wrześniu perspektywa trzech podwyżek w przyszłym roku jest zagrożona, ale wątpliwe jest, aby rynek w takich warunkach decydował się na wyprzedzające dyskonto zacieśniania monetarnego. Pozostajemy w trybie wyceniania podwyżki stóp procentowych w grudniu (teraz 92 proc.), a dopiero gdy miniemy ten próg, rozpocznie się dyskusja o kolejnym kroku w marcu 2018 r.

Zgodnie z powszechnym przekonaniem RBA utrzymał stopę kasową na 1,50 proc. AUD znalazł przejściowe wsparcie we wzmiankach w komunikacie, że nie dokonano większych zmian w prognozach inflacji i wzrostu. Szczególnie to drugie było pokrzepiające w obliczu ostatnich rozczarowujących danych o CPI. Ale podtrzymanie optymizmu wobec wzrostu przy sygnałach spowolnienia konsumpcji (spadek sprzedaży detalicznej o 0,6 proc. od sierpnia) i niskiej presji płacowej. Ta pewność siebie finalnie wzbudziła wątpliwości rynku i dziś rano AUD/USD osuwa się niżej. Obecnie jedynie dobra postawa miedzi i rudy żelaza (pod wpływem rajdu ropy naftowej) hamuje spadki AUD, ale tło makro wspiera nasz pogląd o kontynuacji zjazdu.

We wtorek inwestorzy nie otrzymają zbyt wiele danych, na których mogliby pracować. Sprzedaż detaliczna z Eurolandu i liczba otwartych procesów rekrutacyjnych w USA będą drugorzędne. Mamy kilka wystąpień przedstawicieli banków centralnych, w tym m.in. Draghiego z ECB, Quarlesa z Fed i Poloza z BoC.

Autor: Konrad Białas, Główny Ekonomista, DM TMS

Sytuacja w Korei Północnej wydaje się być dosyć napięta. Dziś rano Kim Jong Un przeprowadził jeden z najbardziej udanych testów rakietowych. Rakieta leciała przez ponad 37 minut, zanim wylądowała około 200 mil od wybrzeża Japonii. Prezydent Trump szybko zareagował dwoma tweetami, wzywając Chiny do „podjęcia kroków”, aby „zakończyć te absurd raz na zawsze”. Jednak odpowiedź Chin wydawała się nieco bardziej spokojna. Chińska Republika Ludowa planuje kontynuować swoją obecną strategię i rozmawiać z Kim Jong Unem.

Jest to bardzo gorący temat, ponieważ światowi przywódcy zbierają się w piątek, by przez cały weekend debatować na spotkaniu G20 w Hamburgu. Podczas kongresu zostało zaplanowane, wyczekiwane i (prawdopodobnie) pierwsze, spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Prezydent Xi Jinping spotka się dziś z Putinem w Moskwie, przypuszczalnie, aby omówić stosunki chińsko-rosyjskie przed tym wielkim wydarzeniem. Relacje pomiędzy Chinami i Rosją nigdy nie były lepsze, a stosunki z administracją Trumpa powoli się pogarszają.

Wczoraj w nocy Nasdaq przypadkowo wysłał błędne wyceny akcji niektórych firm. Akcje Apple, Google, Amazon, Netflix, eBay, Zynga i wielu innych były wyświetlane na poziomie dokładnie 123.47 dolarów. Dla niektórych z tych firm ten ruch to ponad 3000% zysku, dla innych poważna strata. Te akcje były już pod naciskiem i pomimo tego, że takie błędy mogą się zdarzyć każdemu, nie zwiększają zaufania do rynków, które wiele osób i tak już nazywa zbyt wysoko wycenianymi. Zaledwie wczoraj legendarny inwestor Merrilll Lynch opublikował post, w którym podkreślił, że szansa każdego inwestora leży w rozpaczy, desperacji i depresji.

Jeszcze jeden ogromny ruch warty wspomnienia został zanotowany na dolarze australijskim, który ostatniej nocy przebył długą drogę. Nikt nie spodziewał się, że Bank Rezerwy Australii podniesie stopy procentowe na swoim wczorajszym spotkaniu, spodziewano się raczej, że podążą za resztą światowych banków centralnych. W ciągu ostatnich kilku tygodni widzieliśmy ogromne poparcie ze strony Europejskiego Banku Centralnego, Banku Anglii, Rezerwy Federalnej i innych, aby zmniejszyć ilość pieniądza i podnieść stopy procentowe. Wydawać by się mogło, że te instytucje wydrukowały wystarczająco dużo pieniędzy od 2009 roku, aby wystarczyło nam ich na dłuższy czas. Teraz nadeszła pora, aby zatrzymać drukowanie i powrócić do normalnej polityki gospodarczej.

Bank Rezerwy Australii wydaje się nie mieć żadnego z powyżej wymienionych elementów. Chociaż nieco się ostatnio zmienili, nadal ostrożnie błądzą i chcą zwiększyć zarobki przed zaciśnięciem pasa. Para walutowa AUD/USD zwiększyła swoją wartość przed spotkaniem, a następnie gwałtownie spadła. Dla inwestujących w walutach obcych i carry-traderów, jest to znaczne wycofanie na wysokodochodowym składniku aktywów.

 

Autor: Mati Greenspan, Starszy Analityk Rynków eToro

Eksperci

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

W ostatnim tygodniu listopada polityka może pozostać ważniejsza niż gospodarka

. Europa będzie śledzić wydarzenia wokół brexitu i Włoch, a w odniesieniu do szczytu G20 tlą się nad...

Najważniejsze zasady budowania portfela inwestycyjnego

Jak zbudować portfel inwestycyjny? Opierać się na funduszach czy inwestować w akcje i nowe, obiecują...

AKTUALNOŚCI

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...

Black Friday czyli zakupowe szaleństwo nie tylko Amerykanów

Wielka wyprzedaż przypadająca na ostatni piątek listopada i mająca początek swojej tradycji w Stanac...

24-25 listopada – największy stacjonarny maraton programowania w Global Expo

Ponad 2,5 tys. programistów i hakerów z Polski oraz zagranicy przyjedzie do stolicy na największy st...