Home Prawo W 2018 roku wzrosną kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia pojazdów

W 2018 roku wzrosną kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia pojazdów

Wraz z początkiem 2018 roku, w Polsce znów wzrosną opłaty karne za brak obowiązkowego ubezpieczenia pojazdów mechanicznych. Podstawowa stawka karna dotycząca samochodu osobowego (4200 zł), będzie o 200 zł wyższa niż poprzednio. W wielu innych krajach, kierowcy nieposiadający ubezpieczenia OC, muszą się liczyć z jeszcze poważniejszymi karami (nawet zatrzymaniem prawa jazdy lub więzieniem). Warto jednak wiedzieć, że istnieją również kraje i terytoria, w których dozwolona jest jazda bez obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Nowa Zelandia i część USA to wyjątki od polisowego przymusu

Wielu osobom może się wydawać, że brak obowiązkowego OC dla kierowców jest wyłącznie domeną słabo rozwiniętych krajów (m.in. państw z Afryki Środkowej). W wielu takich krajach nie obowiązują również regulacje dotyczące np. obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa. 

Oprócz niektórych państw trzeciego świata, brakiem obowiązkowego ubezpieczenia OC dla kierowców, wyróżnia się też Nowa Zelandia. Co ciekawe, wspomniany kraj był jednym z pierwszych, które wprowadziły przymusowe ubezpieczenia OC dla posiadaczy samochodów oraz innych pojazdów mechanicznych. Obecnie polityka Nowej Zelandii w zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych jest zupełnie inna.

Po ponad 80 latach utrzymywania systemu przymusowych polis dla kierowców, nowozelandzki rząd zrezygnował z egzekwowania obowiązku ubezpieczeniowego. Pomimo tej radykalnej zmiany, odsetek nieubezpieczonych samochodów i kierowców pozostał względnie niski (poniżej 10%). Ten wynik jest porównywalny z wieloma krajami, w których występuje obowiązek ubezpieczeniowy. Z uwagi na brak obowiązkowych ubezpieczeń dla nowozelandzkich kierowców, specjalny państwowy fundusz (ACC), przejął wszystkie koszty leczenia i rehabilitacji ofiar wypadków drogowych. Wspomniany fundusz uzyskuje potrzebne środki między innymi dzięki podatkowi od sprzedaży paliwa.

– Całkowite przejęcie wypłaty świadczeń za szkody osobowe przez ACC, oznacza że nowozelandzcy kierowcy mogą dobrowolnie kupić tylko autocasco, NNW i ubezpieczenie OC od szkód dotyczących majątku (np. zniszczonego auta drugiej osoby) – wyjaśnia Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

Ciekawą politykę dotyczącą ubezpieczeń komunikacyjnych, prowadzą również dwa stany USA. W New Hampshire oraz Wirginii, polisa OC dla kierowców nie jest obowiązkowa. Drugi z wymienionych stanów, wymaga jednak zapłacenia 500 USD rocznie przez osoby niewykupujące odpowiedniej polisy. Jest to swoista całoroczna zapłata za możliwość jeżdżenia bez OC, która nie zapewnia żadnej pomocy finansowej władz po spowodowaniu wypadku. W New Hampshire kierowcy niepłacący za skutki spowodowanych wcześniej wypadków, muszą się pogodzić z czasową utratą prawa jazdy oraz dowodu rejestracyjnego.

– Co ciekawe, obydwa wspomniane stany (New Hampshire oraz Wirginia), cechują się nieco niższym odsetkiem nieubezpieczonych kierowców niż całe Stany Zjednoczone – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.

W Europie Zachodniej kary za brak OC bywają bardzo surowe 

Rozwiązania stosowane w Nowej Zelandii i dwóch stanach USA (New Hampshire oraz Wirginia), wydają się wyjątkiem od ogólnego trendu dotyczącego obszarów rozwiniętych gospodarczo. Przykładowo we wszystkich krajach Unii Europejskiej jest egzekwowany obowiązek wykupienia polisy OC dla kierowców. Unijne prawo przewiduje również wysokie i jednolite limity ochrony dla wszystkich państw członkowskich (1,22 mln euro/6,07 mln euro).