Home Unia Europejska Unijna debata w obronie polskich przewoźników

Unijna debata w obronie polskich przewoźników

31 maja Komisja Europejska opublikowała propozycję zmian przepisów dotyczących międzynarodowego transportu drogowego. Pakiet zmian spotkał się z ogromnym zainteresowaniem ze strony polskich przewoźników i stowarzyszeń transportu drogowego. W związku z tak ogromnym zainteresowaniem 7 czerwca w Parlamencie Europejskim zorganizowano debatę, której celem była propozycja zmian niektórych regulacji unijnych przepisów.

Poddane dyskusji zostało m.in. ujednolicenie przepisów dotyczących oddelegowania pracowników, kabotażu oraz liberalizacji przepisów dotyczących odpoczynków tygodniowych i wykonywanych w pojeździe transportowanym na promie lub koleją. Najwięcej kontrowersji wzbudzają propozycje dotyczące konieczności wypłacania płac minimalnych z poszczególnych krajów Unii. Stąd najwięcej dyskusji dotyczyło tych przepisów. Osobiście w debacie skupiłem się na zmianach dotyczących czasu jazdy, przerw i odpoczynków, ponieważ moim zdaniem te tematy, obok płac minimalnych, najbardziej nurtują polskie firmy transportowe.

Zmiany Komisji Europejskiej w kwestii czasu pracy kierowców

Generalnie chodzi o liberalizację przepisów w zakresie odpoczynków tygodniowych oraz w zakresie odpoczynków podczas transportowania pojazdu promem lub koleją. Jest również propozycja zaostrzenia przepisu dotyczącego rekompensaty skróconego odpoczynku tygodniowego, co moim zdaniem nie jest krokiem we właściwym kierunku.

Zgodnie z tą propozycją każde skrócenie odpoczynku tygodniowego będzie możliwe poprzez rekompensatę dołączoną do odpoczynku tygodniowego. Obecnie kierowcy mogli skrócenie odpoczynku tygodniowego rekompensować poprzez dołączenie rekompensaty do co najmniej 9-cio godzinnego odpoczynku dziennego. Innymi słowy jeśli w danym tygodniu kierowca będzie odpoczywał przez 35 godzin to w następnych 3 tygodniach będzie musiał go zrekompensować odpoczywając przez co najmniej 55 godzin...

W praktyce jednak okazuje się, że kierowcy najczęściej rekompensują swoje odpoczynki skrócone poprzez wydłużenie odpoczynków tygodniowych. Twórcom zmian przyświecał ogólny cel, dzięki któremu kierowca po 3 tygodniach pracy może wrócić do swojego miejsca zamieszkania, w którym ma możliwość spędzenia czasu wolnego z rodziną przez nieco dłuższy czas. Wiele firm transportowych już teraz pracuje właśnie w takim systemie.

Aby dostosować przepisy do praktyki, Komisja Europejska zaproponowała również zmianę w przepisach dotyczących odpoczynków tygodniowych, co niestety tylko na pierwszy rzut oka jest kursem w dobrą stronę…

Obecnie kierowca zobowiązany jest do wykonania 2 odpoczynków regularnych tj. 45 godzinnych w ciągu 2 tygodni lub alternatywnie może jeden z tych odpoczynków skrócić do co najmniej 24 godzin. KE proponuje zmianę polegającą na tym że w ciągu 4 tygodni kierowca wykonuje 4 odpoczynki regularne (tj. co najmniej 45-godzinne) lub ma możliwość wykonania co najmniej 2 odpoczynków skróconych (co najmniej 24 godziny) oraz 2 odpoczynków regularnych (co najmniej 45 godzin). Kierunek zmian jest odpowiedni, ponieważ liberalizuje przepisy. Byłoby to ogromne ułatwienie dla kierowców wielu krajów w świetle pojawiających się zakazów wykonywania odpoczynków regularnych w kabinie pojazdu. Jednakże zmiana zaproponowana w tej formie niestety niczego nie zmienia, co więcej, ze względu na błędy wprowadziłaby więcej zamieszania.

Brak spójności w przepisach

W mojej ocenie zmiana przepisów jest po prostu niespójna matematycznie. Nie uwzględniła sytuacji, w której kierowca wykonałby 3 regularne odpoczynki tygodniowe. Zgodnie z proponowanym przepisem kierowca musiałby zrobić jeszcze 2 skrócone odpoczynki tygodniowe. W takiej sytuacji kierowca musiałby wykonać w sumie pięć odpoczynków tygodniowych w ciągu 4 tygodni.

W obrębie 4 tygodni muszą być uwzględnione 3 kombinacje:

  1. kierowca wykonuje co najmniej 4 regularne odpoczynki tygodniowe, lub
  2. kierowca wykonuje co najmniej 3 regularne odpoczynki tygodniowe oraz  co najmniej 1 skrócony odpoczynek tygodniowy, lub
  3. kierowca wykonuje co najmniej 2 regularne odpoczynki tygodniowe oraz co najmniej 2 skrócone odpoczynki tygodniowe.

Zabrałem głos w dyskusji w celu wyjaśnienia powstałych wątpliwości. Myślę, że twórcy „Pakietu dla mobilności” zorientowali się, że te propozycje mogą jedynie wprowadzić zamieszanie. Tym bardziej, że KE nie przedstawiła żadnych propozycji w zakresie czasu prowadzenia w okresie 2 tygodni. Jeśli kierowca zdecydowałby się na wykonanie dwóch odpoczynków skróconych tj. 24 godzinnych w ciągu dwóch tygodni to nadal ograniczałby go dwutygodniowy czas prowadzenia. Jeśli pierwszego tygodnia kierowca jechałby przez 56 godzin to następnego może prowadzić przez 34 godziny i tym samym w czwartek musiałby zatrzymać pojazd i musiałby odpoczywać do północy w niedzielę. Należałoby również umożliwić kierowcy jazdę przez maksymalnie 180 godzin w okresie 4 kolejnych tygodni. Wtedy propozycja zmian byłaby spójna i realnie umożliwiłaby pracę kierowców w systemie 3 na 1.

Odpoczynek wykonywany na promie

W przypadku odpoczynków wykonywanych na promie, Propozycja Komisji Europejskiej obejmuje możliwość przerwania nie tylko dziennego ale również skróconego odpoczynku tygodniowego poprzez operacje związane z wjazdem i wyjazdem z promu lub platformy kolejowej. Obecna forma przepisów jest dla wielu przewoźników niemożliwa do spełnienia, dlatego taka propozycja została uwzględniona w planowanych zmianach. Oczywiście można by zapytać, dlaczego nie uwzględniono w tych zmianach odpoczynku co najmniej 45-godzinnego. Ale myślę, że i tak taka zmiana ucieszyłaby wielu przewoźników.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Obecnie trudno stwierdzić kiedy można spodziewać się wdrożenia proponowanych zmian. Była to dopiero pierwsza tego typu debata. Na pewno temat jest bardzo ważny dla wielu przewoźników, dlatego całe środowisko będzie zainteresowane ujednoliceniem sytuacji przewoźników i kierowców na terenie UE. Biorąc pod uwagę tempo prac myślę, że najwcześniej będzie to rok 2019.

Tym bardziej, że w tym samym roku ma wejść w życie rozporządzenie dotyczące nowej generacji tachografu cyfrowego tzw. „smart tachograph”. Tym niemniej środowisko przewoźników transportowych może spodziewać się pewnych ułatwień nieco wcześniej. W organizacji CORTE razem z przedstawicielami służb kontrolujących pracujemy od 2 lat nad ujednoliceniem interpretacji przepisów Rozporządzenia 561/2006. Po wakacjach ten dokument zostanie przedłożony do Komisji Europejskiej.

 

 

Autor: Dariusz Wata jest ekspertem CORTE, Tachograph Forum oraz firmy Infolab będącej producentem programu Tachospeed.