Home Eksperci Baczewski: Firmy mogłyby bardziej zwiększyć zatrudnienie, ale boją się nowych przepisów

Baczewski: Firmy mogłyby bardziej zwiększyć zatrudnienie, ale boją się nowych przepisów

Do 42% wzrósł w stosunku do poprzedniego kwartału odsetek przedsiębiorców, którzy planują podwyżki – wynika z badania Plany Pracodawców, realizowanego przez Instytut Badawczy Randstad. Wzrostu wynagrodzeń z początkiem nowego roku mogą szczególnie spodziewać się pracownicy branży transportowej i logistycznej, przemysłu i sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Spada za to liczba firm, które zwiększą zatrudnienie.

– Przy wzroście PKB na poziomie 4,9 proc. w 3. kwartale br. i spodziewanych około 4% w całym 2017 r. oraz wzroście przychodów przedsiębiorstw średnich i dużych o 9,4 proc. w okresie styczeń-wrzesień 2017 r., pozytywne nastawienie pracodawców nie dziwi. To, że nie przekłada się ono na deklaracje zwiększenia zatrudnienia, także nie jest szczególnym zaskoczeniem.  Pod koniec roku firmy podsumowują wynik finansowy i planują budżet na rok następny. Wiele decyzji, które mogą pociągnąć za sobą zwiększenie wydatków, w tym dotyczących zatrudnienia, jest wstrzymana. Jednak plany zwiększenia zatrudnienia mogłyby być nieco większe, gdyby nie niepewność płynąca ze sfery legislacji. Branża handlowa wstrzymała oddech, czekając na rozstrzygnięcie, czy i w jaki sposób zostanie wprowadzony zakaz handlu w niedzielę. Firmy zatrudniające wysokiej klasy ekspertów, specjalistów, np. w usługach biznesowych, informatycznych itp. ciągle jak na wyrok czekają na ostateczne uchwalenie ustawy znoszącej limit składki emerytalnej i rentowej na ZUS. Jeżeli ta zmiana wejdzie w życie od 1 stycznia 2018 r., firmy będą musiały znacząco ograniczyć plany zwiększania zatrudnienia i wynagrodzeń. Taka loteria pod koniec roku nie sprzyja odważnym decyzjom.

 

Komentarz dr Grzegorza Baczewskiego, zastępcy dyrektora generalnego Konfederacji Lewiatan