piątek, Wrzesień 20, 2019
Facebook
Home Archiwa 2019 Wrzesień 4

Dzienne archiwaWrz 4, 2019

Dzięki inwestycjom bezpośrednim firm z Wielkiej Brytanii w 2017 roku PKB Polski było wyższe o 15 mld zł – tak wynika z analizy Deloitte. Stało się to za sprawą napływu wiedzy, technologii oraz zwiększenia zasobu kapitału. Stopniowe zacieśnianie związków między tymi  państwami obserwuje się od 30 lat, a na ich zintensyfikowanie wpłynęły zmiany ustrojowe i wejście Polski do Unii Europejskiej. Eksperci firmy doradczej Deloitte w raporcie „Relacje gospodarcze pomiędzy Polską i Wielką Brytanią – wyjątkowe i trwałe partnerstwo” zauważają, że łączne zatrudnienie w brytyjskich firmach działających w Polsce wynosi blisko 115 tys. osób, a malejąca dysproporcja w poziomie rozwoju gospodarczego wpływa na zmianę w strukturze handlu między krajami. Od 1995 roku wymiana handlowa między Polską a Wielką Brytanią wzrosła ponad 500 proc., a w jej strukturze znajduje się coraz więcej dóbr i usług o wysokim stopniu zaawansowania.

W rankingu Banku Światowego Doing Business, czyli gospodarek z najbardziej przyjaznymi biznesowi przepisami Wielka Brytania i Polska zajmują odpowiednio 9. i 33. miejsce wśród 190 państw, wyprzedzając tym samym Czechy (35. miejsce) czy Węgry (53. miejsce.). – Znaczący odsetek przedsiębiorców, którzy inwestują nad Wisłą, pochodzi z Wielkiej Brytanii. Tym samym firmy brytyjskie, które w latach 90. XX w. pomagały tworzyć sektor prywatny w Polsce, dziś wspierają jego rozwój, a przez to innowacyjność naszej gospodarki. Polacy zaś są najliczniejszą mniejszością narodową w Wielkiej Brytanii – mówi Irena Pichola, Partner, Lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i Europie Środkowej, Deloitte.

Do 2017 r. Wielka Brytania ulokowała w naszym kraju ponad 48 miliardów zł, dzięki czemu polskie PKB w 2017 r. było o 15 mld zł wyższe.

Eksport, import, usługi

Udział Wielkiej Brytanii w eksporcie Polski wynosił 6,6 proc. w pierwszym kwartale 2019 r., a kraj ten, poza naszym głównym partnerem handlowym – Niemcami (27 proc.) – pozostaje w czołówce partnerów eksportowych Polski, z podobnym udziałem w eksporcie co Czechy (6,1 proc.).

Choć Polskę i Wielką Brytanię dzieli znaczna odległość geograficzna, kwestie importu i eksportu zbliżają te kraje regularnie od 30 lat. Podczas gdy w 1995 r. wartość wywozu produktów do Wielkiej Brytanii wyniosła niespełna miliard dolarów, to w 2018 r. było to już 16,6 miliardów w ujęciu nominalnym. Co ważne, ten wzrost został odnotowany we wszystkich głównych kategoriach produktów, a więc od elektroniki i maszyn, przez chemię i metale po minerały, produkcję tekstylną i spożywczą. Ta ostatnia zresztą może się pochwalić najbardziej spektakularną, bo ponad dwudziestokrotną zwyżką – mówi Damian Olko, Menedżer w zespole analiz ekonomicznych, Deloitte.

Eksport w tym sektorze wzrósł ze 143 milionów dolarów w 1995 r. do 3,21 miliardów w 2017 r. Najczęściej sprzedajemy do Wielkiej Brytanii produkty spożywcze, takie jak drób i czekolada.

W przypadku importu towarów brytyjskich do Polski również można mówić o znaczącym wzroście z około 1,5 miliarda dolarów w 1995 r. do 6,5 miliarda w 2018 r. Najchętniej przywozimy z Wielkiej Brytanii produkty chemiczne (ok. 25 proc. całego importu), takie jak na przykład leki oraz maszyny (ok. 19 proc. importu), w tym wyposażenie biurowe i komputery.

Po Niemczech i Szwajcarii, Wielka Brytania jest też ważnym odbiorcą usług z Polski (udział 7,3 proc.) i drugim eksporterem usług dla Polaków (udział 8,4 proc.).

 – Według ostatnich dostępnych danych z 2016 r. podmioty z siedzibą w Wielkiej Brytanii były najważniejszym partnerem handlowym Polski w międzynarodowej wymianie usług prawnych, księgowych oraz doradztwa w zakresie zarządzania i PR. Bilans kategorii usług z perspektywy Polski był dodatni. Udział Wielkiej Brytanii wynosił 19,9 proc. w odniesieniu do usług dostarczonych i 21,4 proc. w odniesieniu do usług nabytych przed podmioty działające w Polsce. Największą wartość usług dostarczonych do Wielkiej Brytanii wypracował sektor telekomunikacyjny i informatyczny, co miało związek z szybko rozwijającymi się centrami usług wspólnych w Polsce – mówi Irena Pichola.

Brytyjski wkład w polski wzrost

W 2016 r. nad Wisłą działało 387 brytyjskich przedsiębiorstw niefinansowych (czyli takich, których główną działalnością jest produkcja i obrót dobrami lub świadczenie usług niefinansowych) zatrudniających ponad 10 pracowników. Łącznie pracowało w nich ponad 110 tys. osób. Natomiast brytyjskie przedsiębiorstwa finansowe zatrudniają w Polsce ponad 4 tys. osób, a więc łącznie zatrudnienie w brytyjskich firmach sięga ok. 115 tys. osób.

–  Mimo zmieniającego się otoczenia międzynarodowego, relacje między Polską a Wielką Brytanią można określić mianem wyjątkowego i trwałego partnerstwa. Ostatnie stulecie, zwłaszcza okres po upadku komunizmu, to epoka rozkwitu naszych stosunków handlowych, których szybki rozwój przynosi korzyści obu krajom. Najlepszym dowodem rozwoju dwustronnej współpracy gospodarczej jest dynamicznie rosnąca wymiana handlowa, której wartość w latach 1995-2018 wzrosła ponad pięciokrotnie – mówi Ambasador Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Jonathan Knott.

Najwięcej, bo aż 127 firm z brytyjskim kapitałem działa w przetwórstwie przemysłowym (38 tys. pracowników). Drugi w kolejności sektor to handel z 69 brytyjskimi firmami zatrudniającymi w sumie 43,7 tysiące pracowników. Bardzo liczne są też wyspecjalizowane firmy zajmujące się działalnością profesjonalną, naukową i techniczną – w 2016 r. było ich 74, ale ze względu na ich mniejsze rozmiary zatrudniały łącznie 13 tys. pracowników.  

Polska jest postrzegana pozytywnie ze względu na wielkość gospodarki i jej rosnącą integrację z gospodarką światową i rynkiem unijnym, a także dostępność krajowych dostawców dóbr i usług. Bardzo cieszy mnie fakt, że firmy z brytyjskim kapitałem planują dalszy rozwój na polskim rynku: statystycznie 3 na 4 firmy chcą zwiększać zatrudnienie i nakłady inwestycyjne. Z optymizmem patrzę w przyszłość brytyjskich firm w Polsce – mówi Antoni F. Reczek, Prezes Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej

Różnica, która najbardziej rzuca się w oczy to wyższa wydajność pracy firm z brytyjskim kapitałem. Na pewno w jakimś stopniu jest to związane z większą skalą działalności i zatrudnienia, które przeciętnie jest prawie 5 razy większe niż rodzimych firm. Warto zwrócić uwagę na fakt, że – poza przetwórstwem przemysłowym – wyższa wydajność nie jest jednoznacznie związana z inwestycjami w aktywa materialne – mówi Damian Olko. We wszystkich analizowanych branżach wydatki na koszty osobowe firm brytyjskich są wyższe niż w przedsiębiorstwach polskich. W 2016 r. wydawały one przeciętnie na jednego pracownika o 36 proc. więcej (75 tys. zł wobec 56 tys. zł), na czym korzystali nie tylko pracownicy, ale także fiskus. Aż 63 proc. badanych przez Deloitte dużych brytyjskich przedsiębiorstw spodziewa się, że zatrudnienie w najbliższych 5 latach będą większe niż w analogicznym okresie wstecz, taką samą opinię odnośnie inwestycji ma 73 proc. ankietowanych.

Przeczytaj także:

Polacy na Wyspach

Od 2010 roku Wielka Brytania pozostaje najczęściej wybieranym przez obywateli Polski kierunkiem migracji. W 2018 roku na Wyspach mieszkało 905 tys. Polaków. O skali migracji i podróży między Polską a Wielką Brytanią świadczy liczba pasażerów obsłużonych w polskich portach lotniczych – w 2018 r. niemal 22 proc. (7,8 mln) z nich leciało do Wielkiej Brytanii. Dla Brytyjczyków wzrost zatrudnienia imigrantów z Polski oznacza intensywniejszy rozwój gospodarki oraz sprzyja wzrostowi przychodów do budżetu państwa. To także szansa ekspansji dla polskich firm, zwłaszcza z branży spożywczej. Wyliczenia za 2016 rok wskazują, że prawie 35 proc. emigrantów przekazywało część swoich zarobków do Polski. W 2017 roku wartość przekazów z Wielkiej Brytanii do Polski była drugą najwyższą – po Niemczech – i wyniosła 1,15 miliarda dolarów, co stanowiło 0,22 proc. PKB Polski wobec 1,3 proc. PKB przekazów ogółem.

Potencjał dalszej współpracy – zrównoważony rozwój

Działalność operacyjna i inwestycyjna brytyjskich firm przyczynia się także do realizacji zasad zrównoważonego rozwoju. Jednym z wielu przykładów wymiany doświadczeń i obiecującym obszarem jest transformacja energetyczna, ze szczególnym uwzględnieniem morskiej energetyki wiatrowej, której potencjał w Polsce szacowany jest na 10,3 GW. Wielka Brytania jest największym w Europie producentem energii z wiatru na morzu (8 GW rocznie), a do 2030 r. planuje wytwarzać w ten sposób nawet 30 GW. Innymi perspektywicznymi obszarami są zagadnienia elektromobilności, nowoczesnej infrastruktury transportowej oraz szeroko rozumianych technologii cyfrowych.

Globalne wyzwania związane np. ze zmianami klimatu, odpowiedzialną produkcją i konsumpcją czy czystą energią to jednocześnie ogromne szanse biznesowe, które mogą napędzać rozwój współpracy między Polską a Wielką Brytanią w nadchodzących latach.

Źródło: Deloitte

Application Protection Report 2019 od F5 Labs wskazuje, że formularze online, jak strony logowania i koszyki zakupów, są coraz częściej przejmowane przez cyberprzestępców polujących na personalne dane finansowe (PFI). Formjacking przesyłający dane z przeglądarki internetowej klienta do lokalizacji kontrolowanej przez atakującego, pozostaje jedną z najczęstszych taktyk ataków. Stanowił aż 71% wszystkich analizowanych naruszeń danych w sieci w 2018, a w ostatnich dwóch latach wybija się na dominującą metodę ataków iniekcyjnych.

Tylko 83 incydenty przypisywane atakom formjacking wpłynęły w 2019 r. na bezpieczeństwo niemal 1,4 mln kart płatniczych. Najwięcej ataków (49%), które zakończyły się powodzeniem, wystąpiło w handlu detalicznym, 14% dotyczyło usług biznesowych zaś 11% skoncentrowało się na sektorze przemysłowym. Branża transportowa była atakowana tą metodą najczęściej (szczególnie personalne dane finansowe), stanowiąc aż 60% wszystkich kradzieży powiązanych z kartami kredytowymi.

Trendowi sprzyja decentralizacja usług i treści internetowych, która zwiększa możliwości ataku, coraz bardziej narażając firmy i konsumentów na kradzież haseł i kart kredytowych.

Formjacking przeżywa w ostatnich dwóch latach eksplozję popularności – mówi Ireneusz Wiśniewski, dyrektor zarządzający F5 Poland. Dzieje się tak, ponieważ krytyczne komponenty kodów aplikacji sieciowych (np. koszyki zakupów czy systemy płatności online) są coraz częściej outsourcowane do strony trzeciej. Deweloperzy sieciowi korzystają z bibliotek kodów, a bywa że linkują swoje aplikacje bezpośrednio do skryptów obsługiwanych przez firmy zewnętrzne. W efekcie organizacje stają się bardziej podatne, bo ich kod jest ściągnięty z dziesiątków różnych źródeł. Niemal wszystkie te źródła są poza możliwością kontroli i wykraczają poza zabezpieczenia przedsiębiorstw. Dodajmy, że wiele stron internetowych korzysta z tych samych zasobów zewnętrznych: atakujący wiedzą, że wystarczy dokonać jednej zmiany schematu danych, żeby uzyskać dostęp do ogromnej publi potencjalnych ofiar – dodaje Wiśniewski.

Wprawdzie ataki iniekcyjne nie są nowością, niemniej F5 Labs twierdzi, że pozostaną rosnącym trendem.  Zgodnie z Exploit Database[2] 11% nowo odkrytych błędów w kodach (exploitów) w 2018 r. utworzyło część łańcucha ataków formjacking, włącznie ze zdalnym wykonaniem kodu (5,4%), dołączaniem plików – arbitrary file inclusion (3,8%) i zdalnym wykonaniem CMD (1,1%).

Ataki iniekcyjne zmieniają się wraz z naszymi zachowaniami – twierdzi Ireneusz Wiśniewski. Wykrywanie i ograniczanie tego typu błędów zależy od dostosowania kontroli i oceny sytuacji, nie tylko naprawy kodu. Im więcej kodu oddajemy w obce ręce, tym mniej widzimy i  kontrolujemy – dodaje.

Zalecenia dla zabezpieczenia operacji:

Stworzenie inwentaryzacji aplikacji internetowych obejmującej dokładny audyt treści stron trzecich. Proces jest wart przeprowadzenia, mimo że jest skomplikowany, bo poddostawcy (trzecia strona) zazwyczaj łączą się z kolejnymi, dodatkowymi witrynami i mają niskie standardy bezpieczeństwa.

Poprawianie środowiska. Chociaż łatanie niekoniecznie naprawia błędy w treściach pobranych z zewnątrz, to utrudnia rozprzestrzenianie się błędów z punktu początkowego, tzw. zaczepienia. Ponieważ ataki iniekcyjne w sieci są wszechstronną techniką, ważne jest też poprawianie aplikacji działających samodzielnie, aby zapobiegać uszkodzeniom powodowanym przez zasoby zewnętrzne.

Skanowanie podatności. CISCO od lat rekomenduje skanowanie zewnętrzne celem uzyskania hakerskiego obrazu sytuacji. Jest to bardzo ważne w sytuacji, gdy po stronie klienta gromadzone są ogromne ilości danych.

Przeczytaj także:

Monitorowanie zmian kodu. Niezależnie od tego, gdzie jest hostowany kod, ważne jest uzyskanie większej widoczności, bez względu na to, czy pojawiają się nowe luki, czy nie. Oznacza to monitorowanie pakietów GitHub i AWS S3, a także natywnych repozytoriów kodu.

Uwierzytelnianie wieloczynnikowe. Powinno być wdrażane w każdym systemie łączącym się z aktywami o dużym znaczeniu, ponieważ atak iniekcyjny, jest często używany do ominięcia uwierzytelnienia, żeby uzyskać dostęp do kodu serwera www. Szyfrowanie warstwy aplikacji może idealnie uzupełniać TLS/SSL, aby zachować poufność na poziomie przeglądarki. Wiele znanych produktów WAF (zapory sieciowej) ma taką możliwość, jednak zaawansowany WAF daje wyższy poziom widoczności i kontroli warstwy aplikacji, co pomaga w zmniejszeniu ryzyka rozproszonych, polimorficznych iniekcji.

Wdrożenie potencjału narzędzi oprogramowania serwera. Utworzenie Polityki Bezpieczeństwa treści (CSP) umożliwi blokowanie nieautoryzowanych iniekcji kodu na stronie internetowej lub w aplikacji. Metody internetowe SubResource Integrity (SRI) mogą sprawdzić, czy aplikacje od innych firm nie zostały zmienione. Oba narzędzia wymagają poprawnego dopasowania do aplikacji internetowej. W tej pracy przyda się solidny, elastyczny WAF.

Monitorowanie nowo zarejestrowanych domen i certyfikatów. Służą one często do hostowania szkodliwych skryptów, a wydają się nieszkodliwe dla użytkowników końcowych.

Źródło: F5 Labs

W połowie września br., w związku z wejściem w życie unijnej dyrektywy PSD2, zaczną obowiązywać nowe techniczne standardy bezpieczeństwa dla transakcji dokonywanych kartami płatniczymi, w tym także kartami przedpłaconymi.

14 września 2019 r. w Polsce i całej Unii Europejskiej wejdzie w życie dyrektywa nr 2015/2366, tzw. PSD2 (Payment Services Directive 2), którą w styczniu 2016 r. uchwaliły Parlament Europejski i Rada Europy. Nakłada ona na banki, instytucje płatnicze oraz wszystkie podmioty działające na rynku usług finansowych konieczność wprowadzenia dodatkowego zabezpieczania transakcji wykonywanych on-line poprzez tzw. silne uwierzytelnienie (z ang. SCA – Strong Customer Authentication), czyli obowiązkowe potwierdzenie, że transakcja w Internecie została wykonana przez użytkownika karty. Jak będzie wyglądało to w praktyce?

Silne uwierzytelnienie klienta ma polegać na podaniu czynnika uwierzytelniającego przez płacącego – może to być zalogowanie się do bankowości elektronicznej, podanie kodu lub hasła czy też potwierdzenie biometryczne (np. odciskiem palca). Dodatkowe zabezpieczenie nie będzie wymagane tylko tam, gdzie ważniejsza jest wygoda i szybkość. Dotyczy to m.in. transakcji o niskiej wartości (np. zakup biletu w komunikacji miejskiej) lub płatności za usługi cykliczne typu abonamentowego, z wyjątkiem samego zapisania się do usługi, które wymaga uwierzytelnienia – mówi Aneta Kwiatkowska, Research & Development Project Manager w Sodexo Benefits and Rewards Services Polska.

Karty podarunkowe jeszcze lepiej chronione

Wdrożenie dyrektywy PSD2 będzie miało wpływ nie tylko na rynek kart debetowych i kredytowych, ale również przedpłaconych kart podarunkowych. W Polsce najczęściej takie karty otrzymują pracownicy od firmy np. na święta oraz uczestnicy programów wsparcia sprzedaży w B2B, którzy wybrali właśnie kartę jako formę nagrody. Od 14 września większość kartowych transakcji internetowych będzie wymagała silnego uwierzytelnienia.

Sodexo od zawsze stawia na bezpieczeństwo. Jako pionierzy, blisko 10 lat temu, wprowadziliśmy do oferty karty zabezpieczone PIN-em, który użytkownik może samodzielnie, łatwo i bezpłatnie zmienić. Chcąc w pełni wywiązać się z nowych, unijnych obowiązków dotyczących bezpieczeństwa, firma wdraża dodatkowe mechanizmy zabezpieczające transakcje internetowe poprzez uwierzytelnianie tożsamości osoby płacącej kartą. Od 14 września tego roku w sieci będzie można zapłacić kartą Sodexo Mastercard tylko wtedy, gdy zostanie ona zarejestrowana w serwisie internetowym lub aplikacji mobilnej Sodexo Dla Ciebie. Rejestracja umożliwia użytkownikowi ustawienie indywidualnego hasła/kodu i zdefiniowanie numeru telefonu komórkowego do wysyłki SMS, służących do potwierdzania transakcji internetowych, a także nadanie własnego PINu do potwierdzania transakcji w terminalach płatniczych. Takie rozwiązanie gwarantuje, że osoba obdarowana kartą Sodexo będzie miała pełną kontrolę nad wszystkimi płatnościami realizowanymi swoją kartą – dodaje Aneta Kwiatkowska, Research & Development Project Manager w Sodexo Benefits and Rewards Services Polska.

Zmiany prawne i nowe rozwiązania techniczne mają na celu zapewnienie użytkownikom kart przedpłaconych maksimum bezpieczeństwa przy jednoczesnym komforcie korzystania z nich. Właśnie bezpieczeństwo i wygoda użytkownika to dwa kluczowe elementy, które są dla Sodexo priorytetem przy konstruowaniu oferowanych rozwiązań i usług.

Źródło: Sodexo

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...