piątek, Wrzesień 20, 2019
Facebook
Home Archiwa 2019 Wrzesień 3

Dzienne archiwaWrz 3, 2019

Niemal co piąta mała i średnia firma (18%) doświadczyła utraty danych w ciągu ostatnich 6 miesięcy – wynika z badania Bezpieczeństwo przechowywania danych w MŚP zrealizowanego na zlecenie firmy One System. Jednocześnie, firmy zdają się być świadome związanych z tym zagrożeń. Według ankietowanych największe ryzyko dla firmowych danych stanowią awarie sprzętowe (65%), nieuwaga i nieroztropność pracowników (59%) oraz ataki hakerów (40%).

W ciągu minionego roku firmowe dane straciło 3%, a na przestrzeni ostatnich dwóch lat – 4% badanych MŚP. Przed ponad dwoma latami do takiego incydentu doszło u 11% firm. Zaskakiwać może fakt, że aż 60 proc. ankietowanych twierdzi, że do tej pory nie zmierzyło się z taką sytuacją. Świadczyłoby to o dobrym przygotowaniu MŚP na wszelkie zdarzenia zagrażające bezpieczeństwu danych. W rzeczywistości sytuacja zapewne nie jest tak optymistyczna. Należałoby przyjąć, że część badanych po prostu nie przyzna się do takiego incydentu. Są też organizacje, które nie mogą ujawniać takich faktów lub takie, które o utracie swoich danych dopiero się dowiedzą – komentuje Przemysław Sagalski z One System. Nie mamy wątpliwości, że przedsiębiorstwa dzielą się na takie, które już doświadczyły utraty danych oraz takie, które stracą je w niedalekiej przyszłości. Dlatego koniecznością dla każdej firmy, niezależenie od jej wielkości, jest wdrożenie planu tworzenia kopii zapaso­wych, które pozwolą odzyskać informacje po takim incy­dencie. Taki plan powinien stać się częścią szerszej polityki ochrony danych. – dodaje.

(Nie)przygotowani na najgorsze?

Co ciekawe, małe i średnie firmy są świadome ryzyk związanych z bezpieczeństwem danych. 65% badanych jako największe zagrożenie wskazało awarię sprzętową, 59% nieuwagę lub nieroztropność pracowników. Na atak hakerski wskazało 40% ankietowanych. Badane firmy liczą się też z możliwością sabotażu ze strony swoich pracowników – na tę odpowiedź wskazało 32% z nich. Jak mogą przygotować się na te zagrożenia? Podstawą jest nowoczesna infrastruktura serwerowa, która zagwarantuje, że ewentualna awaria nie spowoduje przerwy w działaniu całego systemu i zapewni firmie ciągłość działania. Receptą na potencjalne zaniedbania pracowników powinna być z kolei regularna edukacja personelu na temat dobrych praktyk z zakresu ochrony danych. Tylko w ten sposób uda się wytworzyć właściwe nawyki i uniknąć dotkliwych skutków cyberataków takich jak phishing, metoda oparta na fałszywych wiadomościach e-mail, która wykorzystuje niewystarczającą świadomość pracowników w zakresie cyberzagrożeń – mówi ekspert One System.

A jak przygotowanie na te zagrożenia wygląda w praktyce? Podstawowe zabezpieczenie przed złośliwym oprogramowaniem, czyli ochronę antywirusową na komputerach pracowników, stosuje 86% badanych. 63% firm wdraża tego rodzaju zabezpieczenia także na swoich serwerach. Posiadanie planu wykonywania kopii zapasowych deklaruje aż 83% pytanych. Niestety – kopie zapasowe w innej fizycznej lokalizacji przechowuje jedynie 64% z nich. W profesjonalnym podejściu do backupu stosowana jest zasada 3-2-1, która oznacza, że posiadamy 3 kopie danych, z których 2 przechowywane są lokalnie, ale na różnych nośnikach, oraz jedną w zdalnej lokalizacji, co ma chronić przed takim zdarzeniami, jak pożar, zalanie czy kradzież w siedzibie firmy. Jeśli traktujemy backup jako najbardziej skuteczną ochronę przed takimi zagrożeniami, jak ransomware, czyli złośliwym oprogramowaniem potrafiącym zaszyfrować połączone siecią zasoby, to ważne by jedna z kopii była przechowywana offline. – mówi Przemysław Sagalski.

Przeczytaj także:

Kosztowne przestoje

Małych i średnich firm nie omijają awarie i nieplanowane przestoje. Z powodu usterki serwera w ciągu ostatnich 6 miesięcy przerwę w pracy odnotowało 16% badanych firm. Do przestoju w ciągu ostatniego roku doszło u 7% badanych organizacji, a w ciągu ostatnich 2 lat – u 8%. Aż jedna czwarta firm wskazała, że nieplanowany przestój trwał pół dnia, a w przypadku 9% firm uniemożliwił pracę przez cały dzień roboczy. Tymczasem, według różnych źródeł, koszt przestoju średniej wielkości firmy w Polsce to około 10 000 zł netto za godzinę, co przy 8-godzinnym dniu przekłada się na kwotę 80 000 zł netto. Taka strata może skutkować nawet utratą płynności finansowej. Szkody nie ograniczają się tylko do sfery finansowej – awarie mogą zaszkodzić reputacji firmy, osłabić lojalność jej klientów i wpłynąć na relacje z dostawcami oraz partnerami biznesowymi. W najgorszym scenariuszu mogą doprowadzić do upadku i wielkiego rynkowego gracza, i skromnego przedsięwzięcia. – podsumowuje ekspert One System.

Źródło: One System

Poprawa komunikacji wewnątrz i na zewnątrz firmy, możliwość automatyzacji kluczowych procesów oraz pełniejsza kontrola pracy zespołów przez menedżerów to najlepiej dostrzegane efekty z wdrożenia narzędzi Digital Workplace. Cyfryzacja miejsc pracy przyczynia się do wzrostu komfortu i swobody działania pracowników, co bezpośrednio przekłada się na wyższą efektywność pracy.
Nowoczesne miejsce pracy

Kiedy wszyscy mówią o cyfrowej transformacji w obszarze produkcji, nowoczesne technologie po cichu wdzierają się do biur pracowników, ułatwiając komunikację oraz pomagając w lepszym wykorzystywaniu danych firmy i automatyzacji procesów biznesowych. Poczta elektroniczna, komputery przenośne i smartfony, narzędzia zdalnego dostępu czy aplikacje dostarczane z chmury obliczeniowej na nowo zdefiniowały sposób pracy osób, odrywając ich od biurek, stosu papierów, a nawet konkretnych urządzeń. Cyfryzacja miejsc pracy pomaga budować przewagi konkurencyjne firmy zarówno w odniesieniu do jakości produktów oraz usług dostarczanych klientom, jak i doświadczeń samych pracowników.

– Obszar Digital Workplace to próba unowocześnienia środowiska pracy, bardziej strategia niż jedynie technologia – wyjaśnia Marcin Somla, dyrektor SER Group w Polsce. To ważne, ponieważ w ostatnich latach istotnie zmienia się sposób wykonywania pracy w tym sensie, że zaczyna być ona odmiejscowiona, oderwana od biurka. Coraz częściej, co widać też po oczekiwaniach towarzyszących zmianom demograficznym, niemożliwe staje się całkowite pominięcie kwestii zapewnienia mobilności w zakresie wykonywania obowiązków służbowych oraz korzystania z firmowych aplikacji i danych – dodaje ekspert.

Praca z dowolnego miejsca na świecie

Czym jest cyfrowe miejsce pracy albo, posługując się dużo częściej używanym angielskim sformułowaniem, Digital Workplace? Zagadnienie to definiowane jest na wiele sposobów – od akademickiego „doświadczenia pracowników z wykonywania pracy na połączonych urządzeniach, usługach i danych” po bardziej praktyczne odniesienie do „firmowego intranetu, obudowanego dodatkowymi aplikacjami i narzędziami z zakresu zdalnego dostępu, komunikacji, pracy grupowej i systemów wsparcia procesów biznesowych, np. w obszarze zarządzania dokumentami czy Human Resources (HR)”. Pojęcie Digital Workplace zakłada cyfryzację procesów biznesowych firmy, w tym rezygnację z dokumentów papierowych. Dobrym przykładem takiego narzędzia może być samoobsługowy portal pracowniczy, zapewniający zatrudnionym wgląd w dane kadrowo-płacowe, złożenie wniosku urlopowego czy rozliczenie delegacji. Rezygnacja z papieru nieodzownie wiąże się z wdrożeniem systemu obiegu dokumentów lub szerzej – narzędzi zarządzania treścią (Enterprise Content Management, ECM), które umożliwiają gromadzenie i przetwarzanie w formie cyfrowej informacji pochodzących z wielu różnych źródeł.

Narzędzia w cyfrowym miejscu pracy

Badanie przeprowadzone przez „Computerworld” pokazuje, że wśród najczęściej wykorzystywanych rozwiązań z rodziny Digital Workplace dominują tradycyjne technologie z zakresu pracy zdalnej i zdalnego dostępu (71% wskazań) oraz systemy komunikacyjne – poczta elektroniczna (82%), a także komunikatory i narzędzia do prowadzenia wideokonferencji (70%). Wśród dużych firm i korporacji dostępność rozwiązań wideokonferencyjnych jest wysoka i wynosi 77%. W grupie małych i średnich przedsiębiorstw odsetek ten wynosi już tylko 66%. Domeną większych podmiotów pozostaje również firmowy intranet, wykorzystywany w 79% największych przedsiębiorstw i tylko w 58% firm z sektora MŚP. Duże firmy, z uwagi na rozproszoną strukturę i globalizację, znacznie częściej udostępniają pracownikom narzędzia z zakresu elektronicznego obiegu wniosków urlopowych (58% vs. 29% w małych i średnich firmach) czy rozliczenia delegacji (51% vs. 24%).

Pozytywne efekty wdrożenia narzędzi Digital Workplace w firmach są wyraźnie dostrzegane z perspektywy działania organizacji i korzyści osiąganych przez pracowników. Ankietowani są przekonani, że wdrożenie tej klasy rozwiązań usprawniło komunikację wewnątrz (75% wskazań) oraz na zewnątrz firmy, a więc z jej klientami (69%). Wyniki badania pokazują również, że cyfryzacja miejsc pracy ma pozytywny wpływ na automatyzację kluczowych procesów firmy (69%) oraz terminowość realizowanych projektów. Cyfryzacja zapewnia możliwość pełniejszej kontroli pracy zespołów przez menedżerów (69%). Z drugiej strony obecność w firmie narzędzi Digital Workplace nie ma większego znaczenia dla kontroli nad finansami przedsiębiorstwa (tak uważa 44% ankietowanych), kosztów działania firmy (tyle samo wskazań) oraz liczby pracowników wykonujących pracę zdalnie (43%). Z perspektywy pracowników wdrożenie rozwiązań z zakresu cyfrowego biura przyczyniło się do poprawy efektywności pracy (79% wskazań) oraz osiąganych przez nich rezultatów (78%). To prawdopodobnie pochodna wzrostu umiejętności komunikacyjnych (73%) i doświadczeń pracowników, rozumianych tutaj jako poprawa komfortu pracy (73%) oraz zwiększenie swobody działania (72%). 52% respondentów uważa, że narzędzia Digital Workplace nie mają większego wpływu na dyscyplinę pracy, a kolejne 5% jest przekonanych, że wdrożenie tego typu rozwiązań miało nawet negatywny wpływ na zapewnienie kontroli nad pracownikami.

Przeczytaj także:

Inwestycje w Digital Workplace

33% badanych firm realizuje obecnie wdrożenie rozwiązań Digital Workplace, a kolejne 21% planuje tego typu przedsięwzięcie w dającej się przewidzieć przyszłości. Duże firmy i korporacje inwestują w nowoczesne narzędzia do komunikacji (35% wskazań), narzędzia pracy grupowej (32%) i rozwiązania do pracy zdalnej (32%), podczas gdy ich mniejsi konkurencji wyraźnie częściej wdrażają lub planują wdrożenie systemów Business Intelligence (36%) oraz narzędzi do zarządzania treścią (tyle samo odpowiedzi). Co warte odnotowania, mniejsze firmy zdają się dostrzegać potencjał w cyfryzacji obszaru HR. Co czwarta firma z tej grupy prowadzi lub planuje działania w kierunku wdrożenia narzędzi wsparcia obiegu wniosków urlopowych. 19% wyraża zainteresowanie narzędziami wsparcia procesów delegacji. W wynikach badania można jednak zauważyć łyżkę dziegciu w beczce miodu – 46% wszystkich badanych firm i aż 53% wywodzących się z sektora MŚP nie planuje wdrażania rozwiązań Digital Workplace. Mimo obaw przed wynoszeniem danych i aplikacji na zewnątrz poziom akceptacji narzędzi Digital Workplace dostarczanych z chmury obliczeniowej wśród polskich przedsiębiorstw wydaje się wysoki. 37% firm w pełni dopuszcza wykorzystanie rozwiązań Digital Workplace bazujących na usługach chmurowych, podczas gdy kolejne 50% firm zastrzega sobie tutaj możliwość wyłączenia niektórych obszarów przed wyniesieniem ich na zewnątrz. W grupie dużych firm i korporacji odsetek ten wynosi 59%.

Wdrożenie rozwiązań Digital Workplace nie jest zadaniem trywialnym, ale trudności stawiane przed firmami w projektach wdrożeniowych wydają się do pokonania. 54% ankietowanych nie dostrzega większych trudności we wdrożeniu tej klasy rozwiązań lub nie ma na temat zdania. W odpowiedzi na pytanie o największe przeszkody w implementacji narzędzi Digital Workplace respondenci najczęściej wskazywali: kulturę organizacyjną (45%), kompetencje pracowników (40%) oraz konieczność integracji używanych narzędzi (35%). Dla największych przedsiębiorstw zauważalny problem stanowią zaś trudności wynikające z międzynarodowych lokalizacji firmy (18%).

Źródło: SER Group

Globalizacja tworzy nowe miejsca pracy, ale może też powodować ich utratę – informuje w najnowszej publikacji Biuro Prasowe Parlamentu Europejskiego. Przypomina, że w styczniu tego roku Parlament Europejski analizował działalność Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji i wezwał do usprawnienia tej instytucji.

Reagowanie na globalizację tak, aby jak najbardziej na niej skorzystać, to priorytet UE, tak samo jako budowanie socjalnej Europy, pomagającej zwolnionym pracownikom w znalezieniu nowej pracy – podkreślono w materiale. Liczba miejsc pracy bezpośrednio lub pośrednio zależnych od eksportu z UE poza Wspólnotę stale rośnie – z 21,7 miliona miejsc pracy w 2000 r. do 36 milionów miejsc pracy w 2017 r. Każdy miliard z eksportu z UE wspiera średnio około 13 000 miejsc pracy w Unii.

Globalizacja tworzy nie tylko miejsca pracy w firmach eksportowych, ale także w firmach dostarczających im towary oraz usługi. Np. w 2018 roku eksport z Polski do krajów spoza UE wspierał 1,6 miliona miejsc pracy, a dzięki wspólnemu rynkowi UE, kolejne 700 tys. Polaków pracowało na stanowiskach mających związek z eksportem z innych krajów UE poza Unię. To oznacza, że 14 proc. miejsc pracy w Polsce zależy od eksportu z UE.

Coraz więcej wysoko wykwalifikowanych pracowników zajmuje miejsca pracy zależne od eksportu, a większość miejsc pracy związanych z eksportem jest dobrze płatna – o średnio 12 proc. więcej niż miejsca pracy w innych obszarach gospodarki.

Jednak globalizacja ma też negatywny wpływ na zatrudnienie. Niesie ze sobą wzrost konkurencji między firmami, co może powodować zamknięcia przedsiębiorstw, przeniesienie procesów za granicę (tzw. offshoring) i utratę miejsc pracy.

Szczególnie narażone są te sektory gospodarki UE, w których przeważają miejsca pracy wymagające niskich umiejętności zawodowych: przemysł tekstylny, odzieżowy, obuwniczy i skórzany, wytwarzanie metali nieszlachetnych i fabrykowanych wyrobów metalowych oraz przemysł produkcyjny. To właśnie przemysł produkcyjny jest najbardziej narażony na offshoring z powodu konkurencji ze strony krajów o niskich płacach.

Podczas gdy offshoring jest centralnym elementem debaty na temat globalizacji, dane pokazują, że liczba miejsc pracy w UE utraconych z powodu offshoringu stale maleje. Trendy ulegają zmianie i obecnie offshoring zachodzi częściej w krajach Europy Wschodniej niż w zachodnich krajach członkowskich. Kraje docelowe znajdują się w Afryce Północnej i Azji.

Chociaż ogólne skutki liberalizacji handlu międzynarodowego są pozytywne, niektóre sektory są nią mocno dotknięte, a długość czasu potrzebnego pracownikom na przejście do innych sektorów gospodarki może podważyć początkowe korzyści.

Aby zredukować negatywne efekty globalizacji i walczyć z bezrobociem, w 2006 r. UE powołała Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji w celu zapewnienia wsparcia dla osób, które utraciły pracę z powodu zmian w globalnych wzorcach gospodarki.

Przeczytaj także:

Ten nadzwyczajny fundusz solidarności może być wykorzystywany na pokrycie do 60 proc. kosztów projektów, które pomogą zwolnionym pracownikom znaleźć nową pracę lub otworzyć własną firmę. Projekty finansowane z EFG obejmują edukację i szkolenia, doradztwo zawodowe, pomoc w poszukiwaniu pracy, mentoring i tworzenie przedsiębiorstw.

W 2009 roku Fundusz został rozszerzony i obejmuje również utratę miejsc pracy w wyniku poważnych zmian strukturalnych wywołanych kryzysem gospodarczym i finansowym.

Fundusz interweniuje z reguły tam, gdzie mamy do czynienia ze zwolnieniem ponad 500 osób przez jedną firmę, w tym u jej dostawców oraz gdzie zwolnienia obejmują dużą liczbę pracowników konkretnego sektora w jednym lub w kilku sąsiadujących ze sobą regionach.

Od 2007 roku EGF przeznaczył 630 milionów euro na pomoc dla ok. 150 tys. zwolnionych pracowników oraz 3,3 tys. młodych osób. NP. Fundusz przeznaczył 3,35 miliona euro na pomoc w znalezieniu pracy pracownikom z sektora call centre we Włoszech, 6,4 miliona euro na pomoc dla zwolnionych pracowników supermarketów w Grecji oraz 2,6 miliona euro dla 821 pracowników zwolnionych przez firmę Nokia w Finlandii.

Łączny budżet programu na lata 2014-2020 wynosi 150 mln euro. Projektami realizowanymi w ramach EGF zarządzają władze krajowe lub regionalne. Każdy projekt trwa dwa lata.

Źródło: Kurier PAP

Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że wiedza naszego społeczeństwa na temat windykacji wciąż nie jest duża. Polacy, którzy mieli dotychczas kontakt z firmą windykacyjną przyznają jednak, że był on zdecydowanie dobry, dobry lub neutralny – w taki sposób odpowiedziało łącznie 73 proc. ankietowanych.[ Oznacza to, że nowoczesna windykacja opiera się coraz częściej na dialogu i obustronnych negocjacjach, a konsumenci dostrzegają, że celem firmy zarządzającej wierzytelnościami jest pomoc w wyjściu z zadłużenia.

Windykacja bywa często postrzegana w negatywnym świetle. Już samo posiadanie zadłużenia jest sytuacją trudną i niekomfortową, a zmaganie się z jego spłatą bywa również trudne emocjonalnie. Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych, która wspólnie z przedstawicielami branży zarządzania wierzytelnościami zrzeszonymi w KPF realizuje kampanię edukacyjną „Windykacja? Jasna Sprawa!”, zapytała Polaków m.in. o ich dotychczasowe doświadczenia związane z windykacją i firmami, które reprezentują ten sektor gospodarki. Spośród 48,7 proc. respondentów, którzy mieli kontakt z firmą windykacyjną ponad 5 proc. oceniło go zdecydowanie dobrze, 21,5 proc. raczej dobrze, a 45,8 proc. neutralnie.

– Ten wynik pokazuje, że widmo groźnego windykatora powoli odchodzi w niepamięć, a sama windykacja postrzegana jest coraz częściej w sposób neutralny. To rezultat działań firm windykacyjnych, które na przestrzeni ostatnich lat zapewniły nową jakość obsługi osób zadłużonych. Instytucje zrzeszone w KPF wypracowały Zasady Dobrych Praktyk w zakresie zarządzania wierzytelnościami, których przestrzegają w codziennej pracy. Dokument określa między innymi jak powinien wyglądać profesjonalny proces windykacyjny, jak powinna przebiegać komunikacja z zadłużonym konsumentem, jakie informacje powinny znaleźć się w wezwaniu do zapłaty. Zależy nam na tym, by jak największa liczba firm windykacyjnych przestrzegała norm etycznych – mówi Andrzej Roter, Prezes Zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

Z badania wynika również, że jest grupa osób, które oceniły swoje doświadczenia w kontakcie z firmą windykacyjną jako zdecydowanie złe (9,3 proc.) lub raczej złe (17,5 proc.). Dla branży może być to sygnał, że są jeszcze obszary, które wymagają dopracowania. Aby Zasady Dobrych Praktyk mogły skutecznie działać, potrzebne jest bowiem ich skuteczne egzekwowanie oraz ciągłe dostosowywanie do zmieniających się warunków rynkowych. Niezbędna jest także edukacja konsumentów, którzy muszą znać swoje prawa i wiedzieć, gdzie i jakie nadużycia mogą zgłosić.

Źródło: Badanie opinii przeprowadzone w czerwcu 2019 r. przez SW Research na zlecenie KPF. Próba = 1000.
Konsumenci często obawiają się kontaktu z windykatorem. Niesłusznie.

Polacy przyznają, że gdy dzwoni windykator, nie zawsze wiedzą, jak się zachować. W wielu przypadkach unikają jakiejkolwiek rozmowy i nie stawiają pytań o powód kontaktu. Co trzeci uczestnik badania KPF działa intuicyjnie, gdy zadzwoni do niego doradca z firmy zarządzającej wierzytelnościami. Wiedzę na temat tego, jak się zachować w przypadku kontaktu ze strony firmy windykacyjnej badani czerpią również z portali finansowych czy edukacyjnych (29,5 proc.), od rodziny i znajomych (23,2 proc.) lub z gazet, radia i telewizji (22,6 proc.).

– Jeżeli co trzeci Polak działa intuicyjnie, a co piąty uzyskuje informacje, co zrobić, gdy dzwoni firma windykacyjna od rodziny i znajomych, to możemy wysnuć wniosek, że ponad połowa rodaków ma niepełną wiedzę na ten temat. Nie wie, w jaki sposób rozmawiać z firmą windykacyjną i czy podejmować taką rozmowę. Tymczasem warto ustalić, jaki jest powód kontaktu, w jaki sposób zadłużenie trafiło do firmy windykacyjnej, o jakich należnościach mowa, jakie odsetki już naliczono. Zdarza się bowiem, że ktoś ukradł naszą „tożsamość” lub dokumenty i zaciągnął na nas kredyt, a to może skutkować powstaniem zadłużenia. Bywa, że zapomnieliśmy o uregulowaniu mandatu, a później zmieniliśmy adres zamieszkania i firma windykacyjna wysyłała do nas wezwania pod niewłaściwy adres. Takich przypadków może być wiele i każdorazowo warto je wyjaśniać. Celem firm windykacyjnych jest porozumienie się z konsumentem i ustalenie takich warunków spłaty, które będą dogodne dla konsumenta. Kierowanie spraw na drogę sądową jest ostatecznością, a wszystko zależy od dobrej woli osoby zadłużonej – podsumowuje Andrzej Roter z KPF.

Źródło: KPF

Degradacja środowiska naturalnego i konsekwencje tego zjawiska, to obecnie jedne z największych wyzwań, przed jakimi stoją rządy państw na całym świecie, a także my wszyscy. Z raportu Living Planet 2018 przygotowanego przez WWF wynika jasno, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, które dysponuje danymi obrazującymi wartośćprzyrody dla naszego życia oraz możliwością pomiaru wpływu, jaki na nią wywieramy. Możliwe, że jesteśmy teżostatnią generacją, która może przyczynić się do zmiany na lepsze, zanim będzie za późno. Na szczęście coraz więcej osób jest tego świadomych i postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. W domach segregujemy śmieci, robimy zakupy i gotujemy zgodnie z zasadą zero waste. Wzbraniamy się przed korzystaniem z plastikowych słomek i popularnych foliowych jednorazówek. Czy to jednak wystarczy, by pomóc planecie? Każde działanie, dzięki któremu zniwelujemy nasz negatywny wpływ na środowisko, się liczy, jednak nie możemy ograniczać się tylko do naszego „podwórka”. Niemałą część dnia spędzamy w pracy, zamknięci w biurowcach, gdzie także generujemy „góry” śmieci. Warto zatem wdrożyć odpowiednie eko-rozwiązania w firmach. Jak to zrobić, podpowiada Intrum.
Dane nie kłamią

Emisja CO2, za którą odpowiadają firmy i zakłady produkcyjne, przyczynia się do wzrostu temperatury powierzchni Ziemi, a przez globalne ocieplenie topnieją lodowce i podnosi się poziom wód. Globalna wycinka lasów odpowiada za spadek populacji zwierząt, w miastach do narastania zjawiska smogu. Nadmierna eksploatacja surowców naturalnych sprawi, że wbrew swojej woli w przyszłości będziemy musieli zmienić naszą dietę, przyzwyczajenia, a nawet styl życia. To przepis na biologiczną katastrofę, za którą odpowiada człowiek. Poza tym, dane nie kłamią. 9 na 10 mieszkańców miast żyje w miejscach, gdzie zanieczyszczenie powietrza stanowi niebezpieczeństwo dla ich stanu zdrowia. Nie słabnie także proces ocieplenia klimatycznego – średnia temperatura jest wyższa o 1.1 stopnia Celsjusza, niż to miało miejsce w okresie preindustrialnym, co przyczynia się do częstszego występowania anomalii pogodowych w różnych częściach świata. Może wydawać się, że to niewielki wzrost, ale i taka zmiana może prowadzić do katastrofy, poza tym zjawisko przybiera na sile. Co więcej, jeden ładunek plastikowych odpadów wpada do oceanu co minutę, a całkowita produkcja papieru i tektury w 2018 r. wyniosła aż 92,2 mln ton.

– Dlatego tak ważne jest wprowadzanie zmian na rzecz ochrony środowiska, póki jest na to czas. Na szczęście nawyki związane z ekologią coraz częściej znajdują miejsce w naszej codziennej rutynie. W domu staramy się segregować śmieci, eliminujemy plastik i wprowadzamy podejście zero waste. Często jednak zapominamy o tym w miejscu pracy. Niestety także nie wszyscy pracodawcy pamiętają o ekologii, a to błąd. W największych aglomeracjach powstają całe dzielnice biurowe, „miasta w mieście”, gdzie pracują tysiące osób, które wykonując swoje obowiązki, mogłyby zadbać o środowisko. Warto zatem w każdym biurze podjąć działania, które zwiększą świadomość pracowników w kwestii zrównoważonego rozwoju firmy i wprowadzić ekologiczne rozwiązania. Niektórzy w pracy spędzają większość swojego dnia, dlatego tak istotne jest, by nie poprzestawać na odpowiednich rozwiązaniach tylko w domu i poza nim kontynuować proekologiczne postawy – komentuje Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Eko-firma, czyli jak robią to najlepsi

Biznes i przemysł mogą odegrać znaczną rolę w walce o klimat i środowisko naturalne. Mimo wielu kampanii społecznych, edukacyjnych, ten temat jest w naszym kraju ciągle „nowością”. Pocieszające jest natomiast to, że coraz częściej pojawiają się firmy, dla których bycie „eko” jest ważne. Jedną z nich jest Intrum.

– Jednym z celów, jaki postawiliśmy sobie w ramach dbania o zrównoważony rozwój (sustainability), jest zminimalizowanie negatywnego wpływu naszej działalności na środowisko. W raporcie Grupy Intrum „Annual and Sustainability Report 2018” przedstawiliśmy działania naszej marki w tym zakresie, (np. ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczenia atmosfery poprzez redukcję floty samochodów służbowych i rozsądniejsze planowanie podróży służbowych), oraz sformułowaliśmy cele środowiskowe i klimatyczne, które pomagają nam osiągać nasze założenia. Poza tym, w Intrum jesteśmy przekonani o tym, że zwiększanie świadomości na temat ekologii wśród pracowników nie jest tylko chwilowym trendem, ale realnym działaniem, które ma znaczenie. Co nie mniej ważne, pewne nawyki można przenieść z domu do biura. Wystarczy tylko pokazać pracownikom jak to zrobić, podsunąć pewne pomysły proste w realizacji, a dające efekt – mówi Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Ekologia w biurze, czyli segregacja śmieci to podstawa

Wprowadzenie do biura „eko-rozwiązań”, pozwalających dbać o środowisko nie jest wcale ta skomplikowane, jak mogłoby się pozornie wydawać. Poza tym, mają skutki „uboczne”: wpływają pozytywnie na wizerunek danej firmy i generują oszczędności. Co zatem można zrobić? – Wiele „zdrowych” nawyków, które z powodzeniem praktykujemy w domu, można wprowadzić do biur. Nawet małe i średnie przedsiębiorstwa generują dużą ilość nieczystości, dlatego segregacja śmieci to podstawa, nie tylko w domu. Poprzez odpowiednie gospodarowanie odpadami, możliwe jest zwiększenie odzysku materiałów, ograniczenie emisji dwutlenku węgla i energii. Dlatego warto wprowadzić do biur wytyczne dotyczące segregacji tego, co wyrzucamy do koszy i starać się zminimalizować produkowanie śmieci w swoim otoczeniu – podpowiada Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Zero waste w miejscu pracy? To możliwe!

Każdy wyprodukowany kawałek plastiku, jaki kiedykolwiek powstał, wciąż istnieje, dlatego ograniczenie jego wykorzystywania jest koniecznością. Łatwym sposobem na zmniejszenie jego ilości w biurze, jest zainwestowanie w dystrybutory wody filtrowanej oraz korzystanie z „tradycyjnych” lub biodegradowalnych filiżanek i kubków zamiast plastikowych odpowiedników. Dla tych bardziej zaangażowanych w ochronę środowiska, ciekawym pomysłem może być stworzenie w firmowej kuchni kompostownika, który pozwala pozbyć się wielu odpadków, tworząc przy tym zdrowy nawóz dla roślin. Można je zasadzić na firmowym balkonie lub zielonym dachu, jeżeli mamy do niego dostęp. Tradycyjne kompostowniki wydają się wymagające w utrzymaniu. Istnieje jednak alternatywa w postaci urządzeń działających na prąd – takie zastosowanie jest praktyczne i estetyczne i co ważne, nie wymaga dodatkowej obsługi.

W Polsce na jedną osobę przypada aż 100 kg zużytego papieru rocznie, a recykling jednej tony papieru pomaga „uratować” 2 585 litrów oleju, 26 500 litrów wody i 17 drzew. Wobec tego, kolejnym krokiem będzie oszczędność papieru, czyli jak najczęstsze używanie elektronicznych nośników. – W przypadku niemożliwości zrezygnowania z wydruku, warto zrobić to dwustronnie. Na rynku dostępny jest także papier wyprodukowany z recyklingu i nie musi być on szary. Co więcej, w ofertach sklepów możemy przebierać w drukarkach ekologicznych oraz roślinnych tuszach do drukarek. Te wyprodukowane na bazie soi są mniej szkodliwe dla natury, niż te tradycyjne, których skład w głównej mierze opiera się na ropie naftowej – mówi Magdalena Bernatowicz, ekspert Intrum.

Oświetlenie w pracy

Odpowiednie oświetlenie w biurze wpływa na nastrój i samopoczucie pracowników oraz stwarza komfortowe warunki pracy, ale również może zmniejszać uczucie zmęczenia wzroku i zwiększać efektywność. ­– Trendy w projektowaniu architektury światła zmierzają w stronę inteligentnego połączenia oświetlenia dziennego i sztucznego, a także rozwiązań energooszczędnych, wspierających ochronę środowiska. Warto wiedzieć, że lampy ledowe pobierają nawet 80% mniej energii. Obecnie mamy możliwość dopasować oświetlenie w taki sposób, by odpowiadało dobowemu rytmowi dnia, co więce,j ledy umożliwiają dostosowanie temperatury barwowej. Światło ciepłe, zimne lub neutralne inaczej oddziałuje na atmosferę. Ledy doskonale nadają się do sterowania i dostosowania barwy i natężenia w zależności od funkcji pomieszczenia biurowego – miejsce spotkań biznesowych czy chillout’u dla pracowników – mówi Kamilla Walicka, organizator warszawskich Targów Światło.

Najlepsze dla środowiska jest oczywiście światło dzienne, dlatego należy maksymalnie je wykorzystywać. Im mniej zużytego prądu, tym lepiej. Warto już na etapie projektowania przestrzeni biurowej zaaranżować ją w taki sposób, by miała dużo przeszkleń, dzięki którym wpadnie więcej światła. Używanie energooszczędnych żarówek dla nikogo nie jest już nowością, a ich stosowanie po prostu się opłaca. Dobrym rozwiązaniem jest również zainstalowanie czujników ruchu, które pozwolą kontrolować zużycie energii i włączać światło, jedynie wtedy, kiedy jest to potrzebne.

Przeczytaj także:

Świadomość ekologiczna

Jak wynika z badań CEBOS-u, niepokój Polaków o stan środowiska naturalnego wzrósł w stosunku do pomiarów z poprzednich lat. Niestety, nadal brakuje nam wiedzy dotyczącej oszczędzania energii w miejscu pracy i zmian klimatycznych. Jak zaznacza Magdalena Bernatowicz, firmy mogą odegrać znaczącą rolę w pogłębianiu wiedzy społeczeństwa i wspieraniu inicjatyw proekologicznych. – Edukowanie pracowników i klientów, wprowadzanie do firm zmian dotyczących codziennych nawyków na rzecz takich przyjaznych środowisku naturalnemu, ale też nagłaśnianie tych kwestii, może zmobilizować Polaków do działania i większej troski o środowisko – dodaje.

Postęp zaczyna się od zmiany drobnych przyzwyczajeń i nawyków. Każdy, nawet najmniejszy wkład w ochronę przyrody się liczy. Wystarczy wprowadzenie kilku niewymagających wielkiego wysiłku rozwiązań, by przyczynić się do poprawy gospodarki naturalnej. Gdy zaczniemy współdziałać i uświadomimy sobie skalę problemu, nie będziemy się martwić o przyszłość następnych pokoleń.

Źródło: Intrum

Eksperci

Paradoksalna sytuacja na rynku obligacji

W ostatnich dniach doszło do dość kuriozalnej sytuacji, polegającej na tym, że rentowność dziesięcio...

W cieniu ustawy „frankowej”, w Sądzie Najwyższym kształtuje się orzecznictwo w sprawach kred

Ostatnie informacje i wydarzenia w świecie kredytów „frankowych”, zostały zdominowane przez kwestię ...

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

AKTUALNOŚCI

Planowane zmiany w składkach ZUS dla przedsiębiorców

Stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawcówws. zapowiedzi wprowadzenia proporcjonalnościw skład...

Ważne dla Polski nowe stanowisko Komisji Europejskiej

Odpowiedź Komisji Europejskiej na ostatnie głosowanie Parlamentu Europejskiego w sprawie pakietu mob...

Dlaczego państwo pozwala na nieozusowane umowy zlecenia?

Dlaczego rząd do tej pory nie zmienił szkodliwego art. 9 ustawy o SUS? Federacja Przedsiębiorców Pol...

Parlament wybrał Ursulę von der Leyen jako pierwszą kobietę przewodniczącą Komisji Europejskie

Parlament Europejski 383 głosami za wybrał w tajnym głosowaniu 16 lipca Ursulę von der Leyen na prze...

Wzrost cen może być krótkotrwały

Jak informuje BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych), wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prog...