wtorek, Czerwiec 18, 2019
Facebook
Home Archiwa 2019 Czerwiec 11

Dzienne archiwaCze 11, 2019

Solution4Labs tworzy oprogramowanie dla laboratoriów wykorzystując HoloLens 2. Mixed Reality, czyli wyższy poziom interakcji z cyfrowo wspomaganą rzeczywistością wkracza do laboratoriów badawczych dzięki współpracy polskiej firmy Solution4Labs z dwoma światowymi gigantami – Thermo Fisher Scientific oraz Microsoft. Najnowsza generacja HoloLens wraz z polskim oprogramowaniem zrewolucjonizuje prace laborantów na całym świecie.
Więcej niż obraz

HoloLens 2 to specjalistyczne gogle przeznaczone do wsparcia pracy człowieka wszędzie tam, gdzie powinien on mieć wolne ręce. Produkt będzie dostępny wyłącznie dla firm – z przeznaczeniem dla inżynierów, lekarzy oraz pracowników laboratoriów. Ten ostatni obszar skutecznie zagospodarowała spółka z Grupy Kapitałowej TenderHut. – Od dwóch lat rozwijamy oprogramowanie wykorzystujące AR – rozszerzoną rzeczywistość. Z nową generacją HoloLens przyszedł czas na Mixed Reality – czyli operowanie nie tylko za pomocą gestów, ale i głosu czy wzroku. Dedykowany interface stworzony przez naszych specjalistów w połączeniu z modułem analitycznym pozwala efektywnie wykorzystywać najnowsze możliwości tej technologii ułatwiając codzienną pracę laboranta – mówi Robert Strzelecki, prezes Grupy Kapitałowej TenderHut.

Trend przyszłości

Przemysłowe wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości to trend, który jest widoczny już od kliku lat. Microsoft otwarcie mówi, że HoloLens 2 to produkt dedykowany firmom, którego zadaniem jest wsparcie pracy ekspertów, a nie rozrywka. Dodanie kolejnych funkcjonalności takich jak sterowanie głosem i poprawa ergonomii urządzenia to kolejny krok w rozwoju technologii, czyli Mixed Reality. – Cyfrowa transformacja oznacza poruszanie się w warunkach ciągłych zmian. Żyjemy w świecie otaczających nas zewsząd i przyrastających w obłędnym tempie danych. Coraz więcej urządzeń korzysta z Internetu, a chmura obliczeniowa dawno przestała być pojęciem science-fiction. Wkroczyliśmy już w erę rzeczywistości mieszanej. Technologia ta umożliwia nam korzystanie z cyfrowych danych w formie hologramów w naszym realnym świecie. W Microsoft skupiamy się na współpracy z Partnerami, również w tak innowacyjnych obszarach jak Mixed Reality, dlatego z przyjemnością wspieramy lokalne rozwiązania, takie jak opracowane przez polską firmę Solution4Labs – komentuje Anna Wesołowska, kierująca grupą produktów Surface Commercial i HoloLens w polskim oddziale Microsoft.

Przeczytaj także:

Praktyczne zastosowanie

Jak wygląda praktyczne zastosowanie gogli HoloLens 2 w laboratorium? Praca analityków w to w głównej mierze pobieranie oraz badanie próbek, którymi, w zależności od rodzaju ośrodka, może być dowolna substancja. W laboratoriach diagnostycznych może to być krew, DNA czy inne próbki biologiczne. Z kolei w przemysłowych centrach badawczych to próbki środowiskowe, surowce, półfabrykaty czy gotowe produkty, a w laboratoriach R&D i kryminalistyce, testowane substancje mogą być nawet nieznane.

System umożliwia analitykom wykonywanie zadań, podczas gdy ich działania i dane są zapisywane bezpośrednio w oprogramowaniu LIMS SampleManager™ w trakcie ich pracy. Co najważniejsze analitycy są w stanie utrzymać wolne ręce, aby kontynuować pracę w laboratorium zamiast przełączać się między pracą laboratoryjną a LIMS, zwiększając wydajność organizacji. Jesteśmy podekscytowani współpracą z Grupą TenderHut nad tą innowacyjną zdolnością, która pozwoli naszym klientom na przejście do Laboratorium Przyszłości – mówi Bob Poole, Szef Sprzedaży, Działu Informatycznego w Thermo Fisher Scientific.

Ogromne doświadczenie Solution4Labs w realizacji skomplikowanych projektów informatycznych pozwoli maksymalnie wykorzystać potencjał najnowszych zdobyczy techniki z zakresu rozszerzonej rzeczywistości. Polacy z pomocą Microsoft HoloLens oraz Holo4Labs ruszyli na podbój chińskiego rynku. Obecnie Solutions4Labs otworzyło swoją pierwszą dalekowschodnią filię, gdzie będzie wdrażać swoje rozwiązania w ponad 100 laboratoriach w tamtej części świata.

Źródło: Solution4Labs

UE daje drugą szansę bankrutującym przedsiębiorcom, którzy cieszą się dobrą opinią, i ułatwia rentownym biznesom, które mierzą się z problemami finansowymi, dostęp do ram restrukturyzacji zapobiegawczej. Będzie się to odbywać na odpowiednio wczesnym etapie, tak aby zapobiec niewypłacalności.

Rada UE przyjęła dyrektywę o ramach restrukturyzacji zapobiegawczej, drugiej szansie i sprawniejszych procedurach restrukturyzacji, niewypłacalności i umarzania długów. Formalne przyjęcie oznacza zakończenie procesu prawodawczego.

Projekt dyrektywy Komisja przedstawiła w listopadzie 2016 r., w marcu br. nad dyrektywą formalnie głosował Parlament Europejski.

Generalnie dyrektywa ma zredukować największe bariery dla swobodnego przepływu kapitału wynikające z różnic w krajowych przepisach restrukturyzacyjno-upadłościowych. Ma też wzmocnić w UE podejście pomocowe oparte na zasadzie drugiej szansy. Ponadto ma zmniejszyć ilość kredytów zagrożonych w bilansach banków i zapobiec narastaniu takich kredytów w przyszłości. Przy tym ambicją było znalezienie właściwej równowagi pomiędzy interesami dłużników a interesami wierzycieli.

Kluczowym elementem nowych przepisów jest wczesne ostrzeganie i dostęp do informacji, by pomóc dłużnikom szybciej wykrywać okoliczności mogące rodzić ryzyko niewypłacalności i by sygnalizować im potrzebę szybkiego działania.

Ramy restrukturyzacji zapobiegawczej umożliwią dłużnikom restrukturyzację, tak by uniknąć niewypłacalności i zapewnić rentowność, a tym samym uchronić miejsca pracy i działalność biznesową. Dostęp do tych ram będą mieli także – na żądanie – wierzyciele oraz przedstawiciele pracowników.

Przeczytaj także:

Negocjacje ws. planu restrukturyzacji zapobiegawczej będą łatwiejsze dzięki powołaniu w niektórych przypadkach nadzorcy restrukturyzacyjnego mającego pomóc opracować taki plan. W planach restrukturyzacyjnych będą musiały być zawarte określone dane, takie jak opis sytuacji ekonomicznej, zainteresowani uczestnicy (także w podziale na grupy) czy warunki planu restrukturyzacji.

Dyrektywa przewiduje wstrzymanie indywidualnych czynności egzekucyjnych, z którego dłużnicy mogliby korzystać dla dobra negocjacji dotyczących planu restrukturyzacji w ramach restrukturyzacji zapobiegawczej.

Pierwotny okres wstrzymania czynności egzekucyjnych w indywidualnym przypadku byłby ograniczony do maksymalnie 4 miesięcy.

Przewidziano również umorzenie długów. Nadmiernie zadłużeni przedsiębiorcy będą mieć dostęp do co najmniej jednej procedury mogącej skutkować całkowitym umorzeniem długów najpóźniej w ciągu 3 lat, na warunkach określonych w dyrektywie.

Dyrektywa zostanie teraz formalnie podpisana, a następnie opublikowana w Dzienniku Urzędowym. Państwa członkowskie będą mieć dwa lata (od daty publikacji) na wdrożenie nowych przepisów. Niemniej w odpowiednio uzasadnionych przypadkach będą mogły poprosić Komisję o dodatkowy rok.

Źródło: Kurier PAP

Marek Gliwny w artykule opublikowanym w najnowszym magazynie „Personel & Zarządzanie” uważa, że kompetencje społeczne są pojęciem, które robi oszałamiającą karierę w świecie biznesu. Choć cieszy się tak ogromnym zainteresowaniem, jednak z ich praktycznym stosowaniem i rozwijaniem bywa różnie.

Dzieje się tak, ponieważ często są mylone z wrodzoną charyzmą lub temperamentem, a więc czynnikami, które są względnie stałymi cechami każdego człowieka. Tymczasem badacze są zgodni, że kompetencje społeczne to umiejętności, które kształtują się w ciągu życia człowieka poprzez zbieranie różnych doświadczeń w sposób naturalny, ale które można także świadomie w sobie rozwijać, stosując zaplanowany trening.

Zobacz też:

We właściwym podejściu do zagadnienia nie pomaga również „bałagan” pojęciowy, z którego wynika zamiennie stosowanie takich pojęć, jak inteligencja emocjonalna, inteligencja społeczna i kompetencje społeczne. Czym zatem różnią się od siebie te pojęcia?


INTELIGENCJA SPOŁECZNA

Za ojca pojęcia „inteligencja społeczna” uważa się Edwarda L. Thorndike’a, profesora Uniwersytetu Columbia, który już w latach 20. ubiegłego wieku wyróżnił trzy grupy zdolności (odrębne typy inteligencji) w strukturze intelektu. Pierwsza to inteligencja abstrakcyjna umożliwiająca sprawne poruszanie się w świecie pojęć. Druga, inteligencja praktyczna warunkująca efektywne rozwiązywanie problemów praktycznych i orientację przestrzenną. Trzeci rodzaj nazwał właśnie inteligencją społeczną, którą uważał za „zdolność do rozumienia innych ludzi i mądrego postępowania w stosunkach z nimi”1. Mamy więc z jednej strony do czynienia z procesami poznawczymi, a więc zauważaniem i rozumieniem motywów, odczuć, emocji czy postaw innych ludzi. Z drugiej zaś – z umiejętnościami praktycznego zachowywania się i działania w kontaktach społecznych. Następcy Thorndike’a dokonywali zawężania lub poszerzania zakresu tej definicji, co doprowadziło do tego, że nie ma obecnie w środowisku psychologów zgody na powszechnie uznaną definicję, a pojęcie inteligencji społecznej jest rozumiane różnie w zależności od ujęcia teoretycznego. Nie wchodząc w szczegóły różnych koncepcji teoretycznych, należy stwierdzić, że inteligencja społeczna i emocjonalna nie są uważane przez psychologów za tożsame, choć oznaczane przez te terminy pojęcia są pokrewne.

INTELIGENCJA EMOCJONALNA

Inteligencja emocjonalna to zbiór zdolności emocjonalnych umożliwiających sprawne analizowanie i przetwarzanie informacji emocjonalnych. Czteroczynnikowy Model Inteligencji Emocjonalnej Saloveya i Mayera opisuje ten konstrukt w czterech wymiarach2. Pierwszy, podstawowy i konieczny dla występowania inteligencji emocjonalnej to percepcja i ekspresja emocjonalna. To zdolność identyfikowania i wyrażania emocji własnych, dostrzegania w zachowaniu, gestach czy tonie głosu emocji innych osób, a także odróżniania emocji szczerych od nieszczerych. Drugi obszar – emocjonalne wspomaganie myślenia – zwany bywa czasem używaniem inteligencji emocjonalnej. Odnosi się do aspektu emocjonalnego wspomagania procesów poznawczych, takich jak twórcze myślenie i rozwiązywanie problemów. Trzeci obszar – zrozumienie emocjonalne – jest ściśle związany z przetwarzaniem poznawczym emocji. Dostrzeganie i rozumienie wzajemnych relacji między emocjami, ich przyczyn i skutków. Czwarty obszar – kierowanie emocjami – zwany czasem regulacją emocjonalną, obejmuje kontrolę i kierowanie reakcjami emocjonalnymi, zarówno własnymi, jak i innych osób.

Zobacz też:

Inteligencja emocjonalna odgrywa ogromną rolę w sprawnym funkcjonowaniu w środowisku zawodowym i społecznym, zwłaszcza w pracy zespołowej, pracy z klientem czy pacjentem oraz na stanowiskach kierowniczych. Z przeglądu badań inteligencji emocjonalnej w środowisku zawodowym wynika, że inteligentni emocjonalnie lepiej radzą sobie w środowisku pracy i częściej odnoszą sukcesy zawodowe, są efektywniejszymi liderami, ich firmy osiągają wyższe zyski), są bardziej zaangażowani w pracę i karierę, odczuwają większą satysfakcję z pracy, lepiej współpracują w pracy zespołowej. W badaniach przeprowadzonych przez Talents Development, a opisanych w w majowym wydaniu „Personelu i Zarządzania” zostało wykazane, że menedżerowie zadowoleni ze swojej pracy oraz lepiej radzący sobie z godzeniem ról zawodowych i rodzinnych posiadają wyższy poziom inteligencji emocjonalnej niż średnia w populacji. Inteligencja emocjonalna obniża ryzyko wypalenia zawodowego, depresji i wspomaga skuteczne radzenie sobie ze stresem.

INTELIGENCJA SPOŁECZNA A INTELIGENCJA EMOCJONALNA

Choć terminy „inteligencja społeczna” i „kompetencje społeczne” bywają używane zamiennie, psychologowie opowiadają się za ich rozróżnieniem. Część badaczy traktuje inteligencję emocjonalną jako część inteligencji społecznej. Inni wskazują, że zakresy obu pojęć inteligencji krzyżują się. Z jednej bowiem strony inteligencja emocjonalna zawiera zdolności postrzegania, rozumienia i regulowania przez człowieka własnych emocji, które nie są związane z relacjami społecznymi – i w tym sensie inteligencja emocjonalna stanowi szersze pojęcie niż społeczna. Jednak z drugiej strony w zakres inteligencji emocjonalnej nie wchodzą zdolności związane z innymi niż emocjonalne aspekty interakcji społecznych – a w tym zakresie pojęcie inteligencji emocjonalnej stanowi węższe pojęcie niż inteligencja społeczna.

Zobacz także, jak ważny jest internetowy wizerunek w biznesie

KOMPETENCJE SPOŁECZNE

Na bazie obu omówionych wyżej rodzajów inteligencji rozwijają się kompetencje społeczne. Traktowane są jako złożone umiejętności wpływające na radzenie sobie przez człowieka z różnymi sytuacjami społecznymi, które nabywa poprzez kontakt z innymi ludźmi. Intensywność i zakres takiego naturalnego treningu społecznego zależy od pewnych cech osobowości i temperamentu. One decydują bowiem o preferencjach dotyczących częstości kontaktów społecznych, a co za tym idzie, ilości i rodzaju interakcji społecznych z innymi ludźmi. To, w jakim stopniu ilość tych doświadczeń społecznych przekłada się na efektywność nabywanych kompetencji społecznych, wynika z posiadanej przez człowieka inteligencji emocjonalnej odpowiadającej za zdolności przetwarzania informacji emocjonalnych oraz inteligencji społecznej stanowiącej zbiór zdolności do przetwarzania i wykorzystania informacji płynących z obserwacji zachowań innych ludzi.
Wśród różnych definicji tego pojęcia zwraca się uwagę na dwie funkcje kompetencji społecznych: nawiązywanie i utrzymywanie satysfakcjonujących relacji interpersonalnych, które zaspokajają potrzeby aprobaty, akceptacji i przynależności, oraz realizowanie własnych celów poprzez wywieranie wpływu na innych. Uwzględniając te obszary, możemy zdefiniować kompetencje społeczne jako zbiór złożonych umiejętności warunkujących efektywność radzenia sobie w sytuacjach społecznych, a więc takich, w które zaangażowani są inni ludzie, nabywane w trakcie kontaktu z nimi.



Więcej o temacie życia wśród ludzi i tego, jak kompetencje społeczne wpływają na relacje biznesowe, przeczytają Państwo w najnowszym numerze „Personelu & Zarządzanie”. Prenumerata do zakupienia na stronie wydawcy:

O autorze: Marek Gliwny

Partner zarządzający Talents Development. Psycholog i praktyk biznesu z 20-letnim doświadczeniem zawodowym. Wykładowca i mentor. Posiada tytuł MBA US i Manchester Metropolitan University. marek.gliwny@talentsdevelopment.pl

Liczba zatrudnionych na 30 czerwca 2019 r. zdecyduje o objęciu systemem PPK kolejnej grupy podmiotów zatrudniających.

Na 30 czerwca 2019 r. przypada kolejna data ustalania stanu zatrudnienia dla celów PPK. Podmioty, które w tym dniu będą zatrudniać co najmniej 50 osób, zostaną włączone do systemu PPK od 1 stycznia 2020 r.

Firmy, w których liczba osób zatrudnionych w czerwcu br. oscyluje wokół wartości granicznej, mają czas do 30 czerwca 2019 r. na takie ukształtowanie stanu zatrudnienia, które umożliwi – w zależności od woli podmiotu zatrudniającego – objęcie obowiązkami wynikającymi z ustawy o PPK od 1 stycznia 2020 r. lub odroczenie tych obowiązków na późniejszy termin – od 1 lipca 2020 r.

Zobacz też:

Definicja „osoby zatrudnionej” w systemie PPK

Jeżeli na 30 czerwca 2019 r. w danej firmie (podmiocie zatrudniającym) jest zatrudnionych co najmniej 50 osób, zostanie ona włączona do systemu PPK od 1 stycznia 2020 r. (art. 134 ust. 1 pkt 2 ustawy o PPK). Dla obowiązku objęcia ustawą o PPK nie ma znaczenia stan zatrudnienia w innej dacie – zarówno w dniach ją poprzedzających, jak i w dniach po niej następujących – aż do kolejnej daty ustalania stanu zatrudnienia, która przypadnie na 31 grudnia 2019 r.

Za osobę zatrudnioną w rozumieniu ustawy o PPK uznaje się:

  • pracowników w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy, z wyłączeniem pracowników młodocianych oraz przebywających na urlopach górniczych i urlopach dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla,
  • osoby, wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, jeżeli ukończyły 18 rok życia,
  • członków rad nadzorczych, otrzymujących wynagrodzenie z tytułu członkostwa w radzie,
  • osoby wykonujące pracę nakładczą (chałupników) – jeżeli ukończyły 18 rok życia,
  • członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych,

jeżeli z ww. tytułów są objęci obowiązkiem ubezpieczeń emerytalnego i rentowych.

Czytaj więcej w INFORLEX Kadry, Płace i HR

83 proc. uczestników badania „Sytuacja na rynku consumer finance” KPF i IRG SGH, przeprowadzonego w kwietniu 2019 roku oceniło, że łączne koszty utrzymania są obecnie wyższe w porównaniu do sytuacji sprzed roku. To wynik rosnących cen żywności, na które wskazało prawie 90 proc. badanych, a które wpływają na budżety domowe blisko 60 proc. gospodarstw domowych.

KPF i IRG SGH w cokwartalnej ankiecie pytają polskie gospodarstwa domowe o ich oceny i opinie w zakresie procesów inflacyjnych. Pytania te dotyczą poziomu cen i ogólnych kosztów utrzymania. Od przełomu lat 2015/2016, tj. od momentu, kiedy w Polsce ustępowała deflacja, obserwowana jest tendencja wzrostowa salda ocen dotyczących kosztów utrzymania. Stopniowo przybywa też respondentów, którzy oceniają, że łączne koszty utrzymania są teraz wyższe w porównaniu do sytuacji sprzed roku – odsetek ten to dziś ponad 83 proc. W zasadzie prawie nikt nie stwierdził spadku kosztów utrzymania (0,2 proc.), a 16,6 proc. uznało, że są one takie same.

Widzimy wyraźną różnice w cenach

W badaniu zapytano także między innymi o odczucia w zakresie zmian cen żywności w ostatnich dwunastu miesiącach. W opinii respondentów wzrost tych cen był silniejszy niż ogólnych kosztów utrzymania. Prawie 21 proc. ankietowanych uważa, że ceny żywności są wyraźnie dużo wyższe, ok. 31 proc. sądzi, że żywności są one znacznie wyższe, zaś prawie 38 proc. stwierdziło, że ceny żywności są nieco wyższe. Łącznie zatem 89,3 proc. uważa, że koszty żywności są wyższe niż przed rokiem.

– Według oficjalnych statystyk, wzrost cen żywności jest rzeczywiście większy niż ogólny poziom cen (CPI). W kwietniu br. wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniósł 3,3 proc. r/r, podczas gdy ogólny poziom cen wzrósł o 2,2 proc. r/r. Warto zauważyć, że pomimo relatywnie niskiego ich wzrostu, odczucia gospodarstw domowych są obciążone pesymizmem – aż 51 proc. badanych wskazało, że wzrost cen żywności jest znaczący. W przypadku tego typu badań w Polsce typowe jest, że respondenci „przejaskrawiają” opnie w zakresie wzrostu cen, co wynika z uwagi na duże znaczenie tych wydatków w domowym budżecie – tłumaczy dr Sławomir Dudek z IRG SGH.

Zobacz też:

Droższa żywność, większe pensje? Nie do końca…

Respondentom, którzy podzielili się swym przekonaniem o wzroście cen żywności, zadano także pytanie o wpływ tego wzrostu na ich budżety domowe. Blisko 60 proc. gospodarstw domowych wskazało, że wpływ ten jest duży lub bardzo duży. Około 23 proc. oceniło, że wzrost cen żywności miał mały wpływ, a 17,4 proc. że neutralny.

– Nie jest to zaskakujący wynik, biorąc pod uwagę fakt, że udział wydatków na żywność i napoje w typowym koszyku polskiego gospodarstwa domowego jest relatywnie wysoki, bo około 25 proc. koszyka CPI – dodaje dr Sławomir Dudek.

Aby zbadać, czy wzrost cen żywności zmusza do odpowiedniego dostosowania swojego budżetu domowego, respondentom, którzy ocenili wpływ wzrostu cen żywności na ich budżet domowy jako duży, zadano dodatkowe pytanie: „Jeśli odczuli Państwo negatywnie wzrost cen towarów spożywczych, to jak na niego zareagowaliście?”. Ankietowani najczęściej decydowali się na ograniczenie innych niż żywność zakupów (jak wydatki na remont lub wyposażenie domu, udział w kulturze czy zakup ubrań). Na ten wariant wskazało 78 proc. badanych gospodarstw domowych. Kolejnym najczęściej wybieranym wariantem jest kupowanie towarów spożywczych mniej znanych, a przez to tańszych producentów (ok. 76 proc.). Następnie badani decydowali się na ograniczenie ilości kupowanych towarów spożywczych (ok. 72 proc.). Najrzadziej wskazywaną opcją były opóźnienia w dokonywaniu spłaty bieżących zobowiązań za gaz, prąd, wodę czy raty kredytów i pożyczek. Tę opcję wybrało 23,7 proc. uczestników badania.

– Fakt, że co piąty Polak już zareagował na wzrost cen towarów spożywczych opóźnieniami w dokonywaniu spłaty bieżących zobowiązań nie jest dobrą informacją dla wierzycieli. Potrzebne jest dalsze monitorowanie sytuacji jeśli chodzi o moralność finansową w zakresie wywiązywania się z zobowiązań – twierdzi Andrzej Roter, Prezes Zarządu KPF. – Co więcej, będzie to miało zapewne negatywny wpływ na dostęp do kredytów i pożyczek. Może również skutkować gorszą jakością portfeli kredytowych sektora bankowego i niebankowego w najbliższych miesiącach.

Obejrzyj także materiał o zmianach w prawie podatkowym.

Na środę 12 czerwca zaplanowane jest się pierwsze czytanie ustawy, która ma ograniczyć zatory płatnicze.

Nowe założenia mają regulować transakcje biznesowe między dużymi przedsiębiorcami a mikro-, małymi- lub średnimi firmami. Mają nałożyć na kupującego obowiązek zapłaty za towary w określonym terminie – maksymalnie do 60 dni. Są jednak  branże, które nie powinny podlegać takim zasadom, bo rządzą się odmiennymi regułami. Dla nich zbyt rygorystyczne podejście do problematyki płatności może zaszkodzić poprzez zbytnie ujednolicenie i niedostosowane do specyfiki biznesu.

Zobacz też:

Co się stanie kiedy zmiany wejdą w życie?

Obecnie przykładowo w branżach wyposażenia domu i ogrodniczej średni termin płatności faktur wynosi ponad 100 dni, a średni czas przechowywania towarów na stanie magazynowym sklepu i ich rotacji jest nawet dłuższy. Dlatego też jakkolwiek planowane zmiany w założeniu mają pomóc małym i średnim przedsiębiorcom,  to paradoksalnie mogą im zaszkodzić w przypadku niektórych branż. Jeżeli terminy płatności zostaną odgórnie skrócone do maksymalnie  60 dni, może to spowodować, że sieci handlowe będą wybierać większych dostawców, z którymi ustalą dłuższe terminy płatności zamiast współpracować z mniejszymi podmiotami z sektora MŚP.  Dostosowanie specyfiki terminów płatności do konkretnych branż wydaje się kluczowe przy pracach nad tą ustawą, ponieważ  tylko tak można zagwarantować dostęp do rynku licznym małym przedsiębiorcom. Umożliwi to także funkcjonowanie wszystkich uczestników rynku zgodnie ze specyfiką danej branży i jej produktów – mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu.

Regulacja nie dla wszystkich

Nie można uregulować wszystkich rodzajów działalności w jednakowy sposób. Wprowadzenie 60-dniowego terminu płatności nie ma uzasadnienia w takich branżach jak  wyposażenie mieszkań, artykuły budowlane, sprzęt ogrodniczy, sprzęt elektroniczny, AGD, książki oraz artykuły papiernicze, akcesoria i części samochodowe, sprzęt sportowy czy artykuły dla dzieci. Wynika to z charakteru towaru, czasu jego zbywalności, a więc i harmonogram rozliczeń powinien być inny. Takie produkty rotują znacznie wolniej, nie mają daty przydatności do spożycia, popyt na nie podlega wahaniom, a jeżeli już to sezonowym, gdzie okres 60 dni zupełnie się nie sprawdza. Przykładowo niesprzedany sprzęt sportowy czy do pielęgnacji ogrodu może przebywać w magazynie sklepu nawet pół roku.

Proponowane zmiany jakkolwiek celowe jednak nie uwzględniają specyfiki niektórych branż oraz są zbyt ogólne. Może to doprowadzić do ograniczenia udziału małych i średnich przedsiębiorców w rynku.

Aktywa emerytalne Polaków mogą wzrosnąć do 17% PKB w ciągu 15 lat

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) dokonały analizy 5 scenariuszy zmian polskiego systemu emerytalnego. Pokazuje ona, jak większa rola funduszy emerytalnych przekłada się w pozytywny sposób na rozwój rynku finansowego. Istotną rolę odgrywa w szczególności potencjalne zwiększenie popytu na akcje i obligacje, dzięki dywersyfikacji źródeł finansowania emerytur. Wdrożenie zaproponowanej przez rząd reformy OFE może zwiększyć poziom aktywów emerytalnych Polaków do 17% PKB.

Zobacz też:

Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Kowalski Marek_PW_35

Większa rola funduszy emerytalnych przekłada się w pozytywny sposób na rozwój rynku finansowego. Z uwagi na zróżnicowany udział poszczególnych instrumentów w portfelach różnego typu funduszy (np. wynikający z obecnych regulacji wysoki udział akcji w portfelach OFE), istotne znacznie ma również potencjalny przyszły popyt na akcje i obligacje. Wysokie przepływy netto na rynek akcji i obligacji przynoszą scenariusze związane z realizacją najnowszej propozycji rządu lub reformą OFE. Dzięki likwidacji suwaka bezpieczeństwa oraz wzmocnieniu programów dobrowolnego długoterminowego oszczędzania można oczekiwać, że w najbliższych latach na polski rynek akcji w skali roku wpływałoby o ok. 9 mld zł więcej”

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

FPP Łukasz Kozłowski

„Jako najkorzystniejsze z ekonomicznego punktu widzenia należy uznać te rozwiązania, które przyczyniają się w największym stopniu do zwiększenia poziomu oszczędności emerytalnych, wzrostu wartości aktywów funduszy emerytalnych, a także przepływu środków na rynek kapitałowy. Poziom inwestycji w polskiej gospodarce, wynoszący 19% PKB w 2018 r., a także stopę oszczędności gospodarstw domowych (1,7% w 2016 r. wg OECD) należy bowiem uznać za zbyt niskie. Zwiększa to ryzyko związane z zaistnieniem ograniczeń związanych z barierą podażową oraz pełnym wykorzystaniem mocy wytwórczych – co przyczynia się do narastania nierównowag makroekonomicznych. Dotyczy to wymiaru wewnętrznego – tj. spirali inflacyjno-płacowej prowadzącej ostatecznie do osłabienia poziomu aktywności w gospodarce, jak i zewnętrznego – przejawiającego się we wzroście deficytu na rachunku obrotów bieżących”

Raport FPP jest dostępny na stronach: http://federacjaprzedsiebiorcow.pl/?page=scenariusze_reformy_ofe

Plaża, woda, słońce i… własny biznes? To marzenie wielu osób, które można zrealizować dzięki leasingowi. Korzysta z niego już co druga mikro-, mała lub średnia firma, przede wszystkim do sfinansowania samochodów i maszyn. Jednak lista przedmiotów, które można wyleasingować, jest zdecydowanie dłuższa. Eksperci EFL pokazują, że znajdują się na niej również rzeczy, dzięki którym można prowadzić wakacyjny biznes na plaży.

– W tym momencie można wyleasingować wszystko, co stanowi majątek ruchomy lub nieruchomość i jest przydatne do prowadzenia biznesu. To nie tylko samochody osobowe i użytkowe, samoloty, maszyny rolnicze i budowlane czy sprzęt IT. Ta lista jest znacznie dłuższa. Przy okazji zbliżających się wakacji warto podpowiedzieć przedsiębiorczym Polakom, że dzięki leasingowi można też rozkręcić biznes wakacyjny. I to ten najprzyjemniejszy, bo na plaży. Wypożyczalnia sprzętu wodnego, place zabaw dla dzieci czy lodziarnia? Nie ma problemu! Wystarczy, że przedsiębiorca przedstawi nam swoje potrzeby, a my wspólnie z jego lub naszymi dostawcami sprzętu, zadbamy o sfinansowanie inwestycji – mówi Marcin Stasiak, Kierownik ds.Rozwoju Produktów i Rozwoju Rynków w EFL.

Zobacz też:

EFL przygotował listę 5 rzeczy, które można wziąć w leasing z myślą o biznesie na plaży

TOP 1: skuter wodny

Skutery, i to nie tylko te na dwóch kółkach, zdobywają serca Polaków. Nad polskim morzem co kilkaset metrów znajdują się wypożyczalnie oferujące tego typu atrakcje, z których plażowicze bardzo chętnie korzystają. Warto więc pomyśleć o takim biznesie. Koszt jednego skutera nie należy do najniższych, ale dzięki leasingowi nie odczujemy go, a w perspektywie długoterminowej inwestycja szybko się zwróci. Co więcej, wyleasingować możemy również łodzie motorowe i pontony typu banan wodny, które z pewnością uatrakcyjnią prowadzony biznes.

TOP2: maszyna do lodów

Jeśli wakacje, plaża i słońce, to oczywiście lody. Włoskie, gałkowe czy naturalne, które od kilku lat w naszym kraju robią furorę. Niezależnie od rodzaju, do przygotowania każdego z nich konieczny jest odpowiedni sprzęt. Nie obejdzie też się bez specjalnej lodówki czy zamrażarki, w której będą przechowywane desery. Każdą z tych rzeczy można nabyć w leasingu, którego koszty po gorącym sezonie mogą się zwrócić.

TOP3: plac zabaw dla dzieci i dmuchane zjeżdżalnie

Wesołe miasteczko na plaży już nikogo nie dziwi, a najmłodszych bardzo cieszy? Dmuchane zamki i zjeżdżalnie czy trampoliny okazują się najczęściej sporym jednorazowym kosztem. Nie każdy może pozwolić sobie na sfinansowanie takiej inwestycji gotówką. Warto wiedzieć, że takie atrakcje można śmiało wyleasingować. Dzięki temu będą one zarabiały w czasie sezonu same na siebie.

TOP4: leżaki i kosze plażowe

Typowy biznes nadmorski to wypożyczalnia leżaków, koszy plażowych i parasoli. Porządne i w większej liczbie okazują się jednak sporym wydatkiem, który z własnej kieszeni ciężko pokryć. W takiej sytuacji warto pomyśleć o leasingu.

TOP5: rower klasyczny lub elektryczny

Nad polskim morzem, wzdłuż plaż i w miastach, mamy do czynienia z coraz lepszą infrastrukturą rowerową. To powoduje, że zarówno mieszkańcy jak i turyści coraz chętniej przesiadają się z samochodu czy autobusu na rower. Może warto więc otworzyć ich wypożyczalnię. Niezależnie od tego, czy myślimy o klasycznych czy tych elektrycznych, każdy możesz wyleasingować. Również ten, którym jako przedsiębiorca, będziesz codziennie dojeżdżać na plażę do swojej firmy.


Europejski Fundusz Leasingowy SA powstał w 1991 roku jako jedna z pierwszych firm leasingowych w Polsce. Od 2001 roku EFL jest częścią Grupy Crédit Agricole, co gwarantuje firmie finansową stabilność i bezpieczeństwo oraz pozwala korzystać z wiedzy i doświadczeń instytucji finansowej o międzynarodowym zasięgu. EFL konsekwentnie poszerza zakres rozwiązań dla biznesu. Spółka oferuje szeroki pakiet produktów: leasing, pożyczkę, wynajem długoterminowy, ubezpieczenia i  faktoring. Od 1991 roku współpracuje z najbardziej liczącymi się producentami i dostawcami maszyn, urządzeń, pojazdów oraz innych środków trwałych. Firmę wyróżniono m.in. siedmiokrotnie tytułem: Firmy Przyjaznej Klientowi i sześciokrotnie Finansowej Marki Roku. Już ponad 319tysięcy klientów wybrało EFL na swojego partnera w biznesie. Więcej na: www.efl.pl

Rynek nieruchomości premium wciąż się rozwija. Z roku na rok przybywa Polaków poszukujących prestiżowych apartamentów, wyróżniających się nie tylko bardzo dobrą lokalizacją, ale też imponującym standardem. Deweloperzy i architekci stoją przed wyzwaniem realizacji coraz szerszej i ciekawszej oferty. Jednym z jej najważniejszych elementów są wyjątkowe wnętrza.

Kluczowa przestrzeń

Inwestycje premium dzięki dużym przestrzeniom dają wiele możliwości aranżacji. Tradycyjne myślenie o urządzaniu mieszkania w kontekście wyposażenia podstawowych pomieszczeń – sypialni, łazienki czy kuchni jest tu poszerzone o dodatkowe udogodnienia, które dodają prestiżu i komfortu.

– W takich inwestycjach jest miejsce na zaprojektowanie np. sauny, sali kinowej, osobnej kuchni czy też wystrefowanego miejsca na chłodziarki do białego wina i inne alkohole. – mówi architektka Lucyna Kołodziejska z Fabryki Wnętrz – Zazwyczaj projektuje się osobne garderoby dla każdego z domowników. Jeżeli jest taka możliwość, pojawia się kominek – to bardzo pożądany element wystroju wnętrza.  

Zobacz też:

Jak podkreśla architektka, duża przestrzeń odgrywa wręcz kluczową rolę w luksusowych apartamentach i jest ich największym atutem.

– Przestrzeń to dzisiaj towar najbardziej deficytowy i to tej przestrzeni staramy się nie zabudowywać – tłumaczy Lucyna Kołodziejska.

Trendy w designie zmieniają się, ale w inwestycjach premium niezmiennie stawia się na uwydatnianie dużego metrażu poprzez wysokie kondygnacje, antresole czy przestronne ogrody.

– Kolejny modny element to ekskluzywne, rzadkie, unikatowe materiały wykończeniowe oraz dzieła sztuki. Obrazy, rzeźby, rzadki kamień jako element wykończenia ścian czy podłóg. – wymienia Lucyna Kołodziejska

Inspiracje, charakter i detale

Często za projektem aranżacji wnętrz kryje się pewna filozofia lub zamiłowanie do wybranego nurtu sztuki. Apartament może też oddawać pasję lub profesję jego właściciela. Ważną inspiracją dla architektów przy inwestycjach premium jest również wyjątkowa lokalizacja – obowiązkowa cecha każdej prestiżowej nieruchomości. Walory otoczenia jak morze, góry czy zabytkowa zabudowa miejska znajdują swoje odzwierciedlenie w dekoracjach i detalach, co dostrzegamy już po przekroczeniu progu apartamentu. Dzięki temu Klient otrzymuje spójny, awangardowy produkt, posiadający oryginalny charakter. Nie pozostaje to bez wpływu na wartość nieruchomości i zwrot z tej inwestycji. Inspirację miejscem dobrze obrazuje projekt aranżacji wnętrz gdyńskiej Villa Nova. Ponad 200 m2 luksusowej przestrzeni znajduje się tuż przy orłowskim klifie i morzu, w najbardziej malowniczej dzielnicy miasta. Deweloper Allcon Osiedla postanowił zainspirować przyszłych klientów i pokazać możliwą aranżację tych wnętrz.

– Ze względu na lokalizację inwestycji sprawą oczywistą dla mnie było nawiązanie do międzywojennego okresu w dziejach Gdyni, najważniejszej fazy rozwoju tego miasta. – opowiada Lucyna Kołodziejska odpowiedzialna za projekt wnętrz inwestycji – Styl art deco zatem był podstawową inspiracją, oczywiście w połączeniu z nowoczesnymi elementami. W końcu nie chciałam zrobić kopii wnętrza historycznego. – dodaje Lucyna Kołodziejska.

W projektach premium nie ma miejsca na dysonanse i przypadkowość. Każdy detal musi być spójny z charakterem i stylem inwestycji. Architekci i deweloperzy spędzają więc miesiące nad znalezieniem odpowiednich materiałów, dekoracji i mebli. Dużo elementów jest sprowadzanych z zagranicy lub wykonywanych na specjalne zamówienie.

– Tworząc projekt wnętrz dla Villi Nova interesującym elementem było na pewno poszukiwanie stricte art. decowskich tapet, dodatków typu klamki do drzwi oraz uchwytów meblowych z tej epoki. Wplatanie tego we współczesne ekskluzywne wnętrze to była frajda! – wspomina Lucyna Kołodziejska

Premium czy nie premium?

Szukając wyjątkowej inwestycji, z pewnością trzeba uważać na tzw. marketingowe chwyty. Słowa „apartament”, „premium” czy „luksusowe” są często nadużywane przez sprzedawców nieruchomości. Co wskazuje na to, że inwestycja faktycznie jest z wyższej półki?

– Przede wszystkim duże okna, wysokość kondygnacji, doświetlenie wnętrza światłem naturalnym, oraz elementy zewnętrze, dodatkowe: fitness, sala kinowa, ochrona, części wspólne oraz co najważniejsze lokalizacja. Dzisiaj, kiedy czas jest najcenniejszy, stanie w korku aby dojechać do domu, który zlokalizowany jest poza Trójmiastem to zdecydowanie nie element inwestycji premium. – odpowiada Lucyna Kołodziejska

Eksperci

Biegowy biznes z Polski podbije świat. I można do tego podboju dołączyć

Runmageddon – stworzony w Polsce cykl biegów przeszkodowych – to najbardziej nuklearna historia na p...

Straty są nieodłączną częścią inwestycji

Zakończony niedawno maj był najgorszym miesiącem w tym roku dla rynku akcji. Większość parkietów odn...

Uchwała NSA pozwala wygrać z fiskusem

Każde zobowiązanie podatkowe ulega przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie terminu przedawnienia or...

Wierzyciel nie musi spłacać w całości swego długu upadłemu, aby móc samemu zaspokoić się z

Z chwilą ogłoszenia upadłości majątek upadłego staje się masą upadłości i służy zaspokojeniu wszystk...

Inflacja rośnie zgodnie z planem – mocniej w górę poszły ceny żywności oraz paliw

Potwierdziły się wstępne szacunki GUS, zakładające wzrost inflacji w marcu do 1,7 proc. Mocniej w gó...

AKTUALNOŚCI

Już za tydzień wakacje! – oto Twój przedwakacyjny niezbędnik

Z jednej strony wakacyjny wyjazd to świetna sprawa. Z drugiej – to masa spraw, z którymi musimy się ...

Polacy coraz bardziej odczuwają wzrost cen żywności

83 proc. uczestników badania „Sytuacja na rynku consumer finance” KPF i IRG SGH, przeprowadzonego w ...

Europosłowie od lipca przystąpią do pracy

Tegoroczny kalendarz prac Parlamentu Europejskiego przewiduje pięć sesji plenarnych w Strasburgu i t...

Rosnące cła wyhamują wzrost gospodarczy. Czy odbije się to na bijącej rekordy polskiej wymianie

Napięta sytuacja na linii USA-Chiny budzi wiele wątpliwości co do przyszłości globalnej wymiany hand...

Kolejna fala cyfrowej transformacji przed nami

Według IDC globalne inwestycje w technologie i usługi umożliwiające cyfrową transformację rosną w dw...