wtorek, Styczeń 22, 2019
Facebook
Home Archiwa 2019 Styczeń 3

Dzienne archiwaSty 3, 2019

Jak wynika z danych GUS, w III kwartale 2018 r. inwestycje firm były jednym z głównych kół zamachowych polskiej gospodarki i wzrosły o blisko 10 proc. w porównaniu do ubiegłego roku[1]. To oznacza, że mamy dobrą koniunkturę i warunki sprzyjające rozwojowi biznesu. Aby jednak przedsiębiorcy mogli w pełni wykorzystać ten potencjał, często muszą posiłkować się zewnętrznym źródłem finansowania, najczęściej w postaci kredytu. Problem jednak polega na tym, że nie każde przedsiębiorstwo dostanie go „od ręki”.

W najcięższej sytuacji są biznesy od niedawna obecne na rynku. Eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) podpowiadają, jak zadbać o zdolność kredytową firmy i przygotować się do rozmów z kredytodawcą, by skutecznie zwiększyć szanse na przyznanie dodatkowych funduszy w nadchodzącym roku.

Coraz więcej małych firm decyduje się na kredyt

Mikrofirmami polska gospodarka stoi. Stanowią one aż 96 proc. wszystkich przedsiębiorstw działających w naszym kraju i stosunkowo rzadko korzystają z dodatkowych środków w celach inwestycyjnych[2]. Pozyskane fundusze częściej służą im do prowadzenia bieżącej działalności czy zwiększania jej skali. Potwierdza to badanie Związku Banków Polskich z 2018 r.[3]. Ponad połowa średnich i 42 proc. mikro- oraz małych firm korzystała z kredytów w rachunku bieżącym lub z salda debetowego. Na kredyt inwestycyjny zdecydowało się co 3 średnie i co 8 mikro- i małe przedsiębiorstwo. Większe zainteresowanie zewnętrznym finansowaniem przedsiębiorców zauważają także eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego, którzy w III kwartale 2018 r. pośredniczyli w udzieleniu firmom kredytów o łącznej wartości 744,18 mln zł, co oznacza wzrost o 22 proc. w porównaniu do analogicznego okresu z ubiegłego roku. – W ostatnich latach po dodatkowe środki coraz chętniej ubiegają się już nie tylko duże przedsiębiorstwa, ale także mniejsze firmy, co jest także odzwierciedleniem większej dostępności kredytów firmowych. Fundusze pozyskane z kredytu nie tylko ułatwiają prowadzenie bieżącej działalności i utrzymanie płynności finansowej, ale także pozwalają na rozwój, np. poprzez zwiększenie zatrudnienia, poszerzenie zakresu działania czy ekspansję na nowych rynkach zbytu. Jest to często niezbędne, by przedsiębiorstwo mogło szybko reagować na zmiany rynkowe i osiągać przewagę nad konkurencją – mówi Marcin Kopciara, ekspert ZFPF, Open Finance.

Trudniej o kredyt firmom, które dopiero startują

Mimo że, jak pokazują dane ZFPF, wzrasta odsetek firm korzystających z kredytów, a banki w ostatnich latach złagodziły swoją politykę wobec firm potrzebujących takiego wsparcia, to nic nie zapowiada, by w 2019 r. mikroprzedsiębiorcom miało być łatwiej o kredyt. Gdy firma prosperuje na rynku długo, ma na nim ugruntowaną pozycję i posiada historię kredytową, najlepiej pozytywną, ma tym samym łatwiejszą drogę w ubieganiu się o finansowanie. W trudniejszej sytuacji są „młode” przedsiębiorstwa, które mają niewielkie i nieregularne przychody. – Nie wszystkie banki udzielają kredytów firmom, które od niedawna działają na rynku. Często jednym z warunków przyznania finansowania, jest prowadzenie biznesu przez przynajmniej 6 lub 12 miesięcy. Inną istotną kwestią są dochody firmy oraz to, czy spłaca ona na bieżąco swoje zobowiązania np. wobec ZUS. Niekiedy liczy się także forma opodatkowania i to, czy amortyzujemy środki trwałe w firmie. Choć obniża to podatki, to może także utrudnić przedsiębiorcy zaciągnięcie kredytu – mówi Marcin Kopciara, ekspert ZFPF, Open Finance.

Terminowe płatności pomogą w uzyskaniu kredytu

Przedsiębiorca, który prowadzi firmę krótko, ale chce uzyskać finansowanie na rozwój lub bieżącą działalność, może poprawić swoją zdolność kredytową. Jednym ze sposobów jest zadbanie o pozytywną historię kredytową, która sprawia, że kredytobiorca staje się wiarygodny w oczach banku. – Liczy się terminowa spłata wszelkich zobowiązań firmy. Począwszy od spłaty poprzedniego kredytu, leasingu po regulowanie rachunków za prąd i gaz. Bardzo ważna jest także dobra opinia w ZUS-ie i Urzędzie Skarbowym. Nawet jeśli biznes jest „młody”, ale przedsiębiorca solidnie opłaca wszystkie zobowiązania, zyskuje w oczach banku i może nawet liczyć na lepsze warunki kredytu w postaci np. niższej prowizji – radzi Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Open Finance i dodaje, że do rozmów z bankiem warto się przygotować, prezentując biznesplan, a także pozyskane umowy z kontrahentami: – Bank przeanalizuje także to, w jakim sektorze działamy i czy jesteśmy konkurencyjni na rynku. Jeśli przedstawimy dokumenty potwierdzające, np. wygrane przetargi, kontrakty zawarte z dużymi przedsiębiorcami lub z jednostkami sektora publicznego, podniosą one wiarygodność naszego przedsiębiorstwa i mogą istotnie zwiększyć zdolność kredytową – dodaje Michał Krajkowski.

Pomyśl o dodatkowym zabezpieczeniu kredytu

Bank chętniej udzieli kredytu przedsiębiorstwu, które posiada zabezpieczenie finansowania. Mogą być to środki, które należą bezpośrednio do firmy lub też do jej właściciela. Kredyt można zabezpieczyć środkami trwałymi, np. nieruchomością w postaci biura lub mieszkania, ale także majątkiem ruchomym, czyli np. samochodem, maszynami czy wyposażeniem biura. Nie zawsze jednak kredytodawca uzna zabezpieczenie przedsiębiorcy za wystarczające i może wycenić je poniżej rzeczywistej wartości rynkowej. Oznacza to, że zabezpieczenie może nie pokryć spłaty zobowiązania w całości, gdyby kredytobiorca miał kłopoty finansowe. By zwiększyć szansę firmy na pozyskanie kredytu, warto dobrze przygotować się do negocjacji z bankiem i skorzystać z pomocy pośrednika, który pomoże w doborze najlepszego produktu finansowego. W takim przypadku istotne jest także to, że ekspert szybko oceni, w którym banku mamy największe szanse na przyznanie kredytu i pomoże w wyborze korzystnej oferty. Przykładowo, nawet nieznaczne obniżenie oprocentowania ma duży wpływ na zmniejszenie całkowitych kosztów kredytu – dodaje Michał Krajkowski, ekspert ZFPF, Notus Finanse.

 

[1] GUS, Dane gospodarcze i finansowe dla Polski z 03.12.2018.

[2] Dane: PARP.

[3] ZBP, Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa o usługach finansowych, czerwiec 2018.

Z sondażu ARC Rynek i Opinia wynika, że carsharing, czyli współdzielenie samochodu, to coraz lepiej znana Polakom usługa. 34% dorosłych Polaków z dużych miast, wie, na czym ona polega. Doświadczenia z tą usługą ma co czwarty z nich, a niemal połowa zamierza mieć.  Rozwiązanie to może sprawdzić się  zwłaszcza zimą  w mieście.

Osoby korzystające z carsharingu jako główne zalety tej usługi wymieniają oszczędność i wygodę. Z kolei ci, którzy skorzystali z niej choćby raz, ale już tego nie robią podkreślają, że nie mają takiej potrzeby, a sama usługa jest droga. A co z grupą osób (45%), które jeszcze z niej nie skorzystały, ale mają taki zamiar? Głównymi przyczynami skorzystania z carsharingu są dla nich: ciekawość oraz brak możliwości skorzystania z własnego samochodu. Co dziesiąty z nich wskazuje na możliwość oszczędności, wygodę oraz brak własnego samochodu.

carsharing

Jak Polacy korzystają z carsharingu?

Największa grupa spośród korzystających z usług carsharingu to osoby wypożyczające auto na minuty codziennie lub kilka razy w tygodniu (33%), 27% użytkowników korzysta z samochodów 2-3 razy w miesiącu, 25% – raz  w miesiącu, a 14% – rzadziej niż raz w miesiącu. Blisko połowa badanych jest zainteresowana międzymiastowym carsharingiem – w najmłodszej grupie wiekowej (18-24 lata) odsetek ten wzrasta do 51%.

W Polsce samochód na minuty można już wypożyczyć w kilkudziesięciu miastach. Najbardziej znanymi firmami (znajomość wspomagana) działającymi w Polsce są: Traficar (55%), Panek (41%) oraz 4Mobility (28%). Od połowy grudnia firma Panek oferuje również możliwość wypożyczenia samochodu do przemieszczania się pomiędzy miastami.

Carsharing sposobem na ograniczenie smogu

Część floty w firmach oferujących carsharing to samochody elektryczne. Oznacza to, że ich szkodliwość dla jakości powietrza w miastach jest nieporównywalna z tradycyjnymi samochodami. Poza tym pozostawienie swojego samochodu pod domem i wybranie komunikacji miejskiej to duży krok w kierunku ograniczenia smogu w najbardziej „zanieczyszczonych miesiącach”-

– Co do zasady carsharing to rozwiązanie, które w dużym stopniu może ograniczyć ruch samochodów w mieście, gdyż ma zachęcać mieszkańców do rezygnacji z używania prywatnych samochodów tam, gdzie nie jest to konieczne i gdzie komunikacja miejska doskonale działa. Coraz więcej państw europejskich ogranicza też ruch samochodowy w centrach swoich miast. Co więcej, nowa generacja konsumentów – zazwyczaj tych najmłodszych – coraz rzadziej chce posiadać samochód, który przestaje być znakiem statusu, a sprowadzany jest to przedmiotu, którego funkcją jest pomoc w przemieszczaniu się. A przemieszczać się można w różny sposób – korzystając z komunikacji miejskiej, rowerów, hulajnóg elektrycznych czy właśnie samochodów na minuty – komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.

Informacja o badaniu

Badanie zostało przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia we wrześniu metodą CAWI (ankiety online) wśród dorosłych mieszkańców miast wojewódzkich próba N=500. Na pytania dotyczące carsharingu odpowiadały osoby, które znały chociaż jedną z form współdzielenia pojazdów.

 

 

Wzrost liczby próbek złośliwego oprogramowania atakującego IoT w III kwartale 2018 roku o 72%, coraz więcej incydentów w sektorze finansowym, a także superkomputer do „kopania” kryptowaluty stworzony przez cyberprzestępców z tysięcy pojedynczych urządzeń Internetu Rzeczy. To fakty, jakie ujawnia najnowszy raport McAfee Labs Threats Report: December 2018.

– Obserwujemy, że cyberprzestępcy wciąż atakują, wykorzystując zarówno nowe, jak i stare luki, a rozwój ich podziemia radykalnie zwiększa skuteczność tych działań – mówi Arkadiusz Krawczyk, Country Manager w McAfee Poland. – Tak długo, jak ludzie i firmy będą płacić okupy, a względnie proste ataki, np. kampanie phishingowe, będą przynosić efekty, przestępcy z nich nie zrezygnują. Aby im przeciwdziałać, stale monitorujemy to środowisko. Podsłuchujemy tajne fora i staramy się wyprzedzać niebezpieczne ruchy.

O czym rozmawiają cyberprzestępcy?

W III kwartale 2018 roku cyberprzestępcy działali głównie na trzech popularnych czarnych rynkach: Dream Market, Wall Street Market i Olympus Market. Aby nie wpaść jednak w ręce organów ścigania i budować zaufanie bezpośrednio u klientów, niektórzy zmienili strategię i zaczęli sprzedawać swoje towary w stworzonych przez siebie specjalistycznych sklepach. Dało to nowe możliwości projektantom stron WWW, którzy pod te potrzeby budują ukryte platformy handlowe.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zagrożenia cybernetyczne, przed którymi dzisiaj stajemy, zaczęły się również od rozmów na tajnych forach, a dopiero później przerodziły się w produkty i usługi dostępne na czarnorynkowych bazarach – tłumaczy John Fokker, szef cyberprzestępczej dochodzeniówki w McAfee.

O czym na forach hakerskich w III kwartale dyskutowali cyberprzestępcy i jakie wnioski można wyciągnąć z tych rozmów?

• Skuteczne naruszenia podsycają ataki na dane i ataki naśladowcze

– Dane uwierzytelniające: Ze względu na ostatnie duże i udane naruszenia dane użytkowników są nadal popularnym celem. Cyberprzestępców szczególnie interesuje hakowanie kont e-mail – głównie dlatego, że dostęp do nich służy również do odzyskania danych uwierzytelniających do innych usług online.

Złośliwe oprogramowanie na platformach e-handlowych: Coraz popularniejszym celem ataków są platformy płatnicze na dużych witrynach e-handlowych, coraz rzadziej są to pojedyncze systemy sprzedaży.

• Wciąż popularne metody infiltracji i ataku

– Powszechne podatności i luki (Common Vulnerabilities and Exposures, CVE): Specjaliści McAfee natrafili na liczne wzmianki o CVE w rozmowach dotyczących zestawów narzędziowych RIG, Grandsoft i Fallout, a także ransomware typu GandCrab. Popularność tych tematów podkreśla znaczenie, jakie ma dla organizacji na całym świecie zarządzanie lukami i podatnościami.

– Protokół pulpitu zdalnego (Remote Desktop Protocol, RDP): Sklepy oferujące loginy do systemów komputerowych na całym świecie, od urządzeń domowych po medyczne, włącznie z systemami rządowymi, nadal cieszyły się popularnością w III kwartale. Takie sklepy to miejsca, gdzie zaopatrują się cyberprzestępcy próbujący dokonać oszustwa, sprzedając dostęp RDP, a także numery ubezpieczenia społecznego, dane bankowe czy dostęp do kont internetowych.

– Ransomware jako usługa (Ransomware-as-a-Service, RaaS): Ransomware wciąż jest na topie! Świadczy o tym wzrost ataków tego typu o 45% w ciągu ostatnich czterech kwartałów oraz silne zainteresowanie na cyberprzestępczych forach usługami RaaS i malwarem GandCrab.

Zagrożenia w III kw. 2018 r.

„Kopanie” kryptowalut i Internet rzeczy (IoT). Cyberprzestępcy wykorzystują coraz częściej to, że duża liczba urządzeń IoT ma słabe zabezpieczenia. Tworzą z tysięcy pojedynczych urządzeń superkomputer do zdobywania wirtualnych pieniędzy. Nowe próbki złośliwego oprogramowania atakującego urządzenia IoT wzrosły o 72% (a o 203% w ostatnich czterech kwartałach). Liczba nowych próbek złośliwego oprogramowania do „kopania” kryptowalut skoczyła w III kwartale o prawie 55%, a ciągu ostatnich czterech kwartałów aż o 4467%.

Wirusy bezplikowe. Nowe złośliwe programy wykorzystujące JavaScript zanotowały wzrost o 45%, a w przypadku PowerShell mamy do czynienia ze wzrostem na poziomie 24%.

Incydenty bezpieczeństwa. McAfee Labs naliczył 215 publicznie ujawnionych incydentów, co stanowi spadek o 12% w porównaniu z II kwartałem 2018 roku. 44% wszystkich publicznie ujawnionych incydentów miało miejsce w Amerykach, 17% w Europie i 13% w regionie Azja-Pacyfik.

Sektory na celowniku. Liczba ujawnionych incydentów w instytucjach finansowych wzrosła o 20%, a specjaliści McAfee zarejestrowali więcej kampanii spamowych wykorzystujących nietypowe pliki w celu uniknięcia podstawowych zabezpieczeń poczty e-mail. Ujawnione incydenty w sektorze medycznym utrzymały się na tym samym poziomie, w sektorach publicznym i edukacji zanotowano spadki – odpowiednio o 2% i o 14%.

Wektory ataków. Wśród ujawnionych wektorów ataków prym wiodły złośliwe programy, a na kolejnych pozycjach uplasowały się: przechwytywanie kont, wycieki, nieuprawniony dostęp i luki w zabezpieczeniach.

Złośliwe oprogramowanie mobilne. Liczba nowych próbek w tej kategorii spadła o 24%. Pomimo trendu malejącego pojawiły się dość nietypowe zagrożenia mobilne, np. fałszywa aplikacja pozwalająca oszukiwać w grze Fortnite i fałszywa aplikacja randkowa. Biorąc na cel członków Sił Obronnych Izraela, ta druga aplikacja uzyskała dostęp do lokalizacji urządzeń, listy kontaktów i kamer oraz umożliwiała podsłuchiwanie rozmów telefonicznych.

Złośliwe oprogramowanie w systemie Mac OS. Liczba nowych próbek złośliwego oprogramowania w Mac OS wzrosła o 9%. Całkowita liczba próbek w tym obszarze wzrosła o 51% w ciągu ostatnich czterech kwartałów.

Makrowirusy. Liczba nowych makrowirusów wzrosła o 32%, a w przeciągu ostatnich czterech kwartałów o 24%.

Kampanie spamowe. 53% ruchu botnetów spamowych w III kwartale napędzał Gamut, generujący m.in. szantaże typu „sextortion”, żądające okupu pod groźbą ujawnienia przeglądanych przez ofiarę witryn o charakterze seksualnym.

Mat. prasowy

Jak informuje eNewsroom, w Polsce należy zwrócić uwagę na przyszłościowe rozwiązania w zakresie energetyki – dostawę energii przez zdecentralizowane systemy.

Działa w nich wielu producentów, a dostęp do rynku i dystrybucji jest znacznie prostszy niż obecnie. Teraz ewidentnie stawiamy na duże, profesjonalne firmy w dostawach energii. Idąc za trendem światowym – który będzie stanowił przyszłość w tym zakresie – należałoby posługiwać się rynkiem dostawców mniejszych. Chodzi o działania, jak w przypadku konsumentów rynku prosumenckiego, dotyczącego niewielkich przedsiębiorstw.

– To kwestia przestawienia filozofii państwa, które zarządza procesami gospodarczymi – powiedział serwisowi eNewsroom Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej. –  Z jednej strony wydaje się, że obecnym model jest najprostszy, daje kontrolę nad dużymi producentami energii i nakładanymi podatkami. W ten sposób można realizować zyski i cele. Wydaje się jednak, że w systemie rozproszonym także jest wiele korzyści. Bardzo wielu dostawców musiałoby najpierw zamówić sprzęt, płacić podatek dochodowy i zatrudnić pracowników. To bardzo poważny rynek, który mógłby zasilić kasę państwa. Oczywiście nie byłby kontrolowany tak łatwo, jak duzi gracze. Państwo może być za bardzo przyzwyczajone do dawnego modelu i być może warto zrobić krok w stronę nowych, przyszłościowych rozwiązań – wskazał Soroczyński.

Źródło: eNewsroom

Technologia postępuje, wiele też mówi się o „inteligentnych” miastach, które w domyśle mają być zautomatyzowane, w pełni skomunikowane, ale przede wszystkim bezpieczne.

Dane pokazują, że wartość inwestycji w technologie z zakresu smart city rośnie. Jak informuje rp.pl, w 2018 miało ono sięgnąć 81 mld dolarów. W artykule autor podaje też, że w ciągu kolejnych czterech lat wydatki na smart city mają wzrosnąć do 158 mld dolarów – prognozuje International Data Corporation (IDC).

Duże pokłady technologiczne, ale i finansowe stawia się na rozwój transportu oraz systemów bezpieczeństwa publicznego. Te ostatnie mają być wspierane choćby rozwiązaniami monitoringu – np. CCTV.

Czym jest CCTV i jaką będzie pełnić rolę na kilka lat?

Telewizja przemysłowa, monitoring wizyjny lub po prostu system połączonych kamer jest znanym rozwiązaniem stosowanym od wielu lat, nie tylko w największych miastach świata, ale także w Polsce. Closed-Circuit TeleVision w wolnym tłumaczeniu oznacza telewizję w obwodzie zamkniętym i stosowane jest nie tylko w pojedynczych budynkach, takich jak sklepy, banki, szkoły czy zakłady pracy, ale i w większych obiektach z zespołem budynków – przykładami mogą być przemysłowe hale, fabryki, magazyny, a także lotniska osiedla czy nawet całe miasta.

Zobacz też:

CCTV a RODO – czy monitoring wizyjny jest legalny? Odpowiadamy i prezentujemy najciekawsze funkcje systemu

Funkcjonalność systemów CCTV sprawia, że są one chętnie używane także przez prywatne przedsiębiorstwa i firmy, jako skuteczne narzędzie do zapewniania bezpieczeństwo danego obszaru. A dzięki CCTV można wykryć nie tylko włamanie czy kradzież, ale też zapobiec ulicznym incydentom, wypadkom oraz pożarom. CCTV posłuży też do kontroli przejazdów na czerwonym świetle, a nawet monitoringu ulic – kontrolerzy nadzorujący mogą w tym samym momencie dostrzec spacerujące dzikie zwierzęta blokujące drogi  i wezwać odpowiednie służby. CCTV ma ukrócić bójki, palenie wyrobów tytoniowych w niedozwolonych miejscach czy choćby wyrzucanie śmieci w nieodpowiednich miejscach.

Popularność CCTV rośnie a potwierdzają to dane TMR Analysis, które wskazuje, że do 2025 r. tempo wzrostu systemów telewizji przemysłowej osiągnie wartość 12 proc. rocznie (ok. 25 mld dolarów).

Funkcjonowanie CCTV w Polsce – z jakich rozwiązań korzystamy?

Jednym z dostawców rozwiązania telewizji przemysłowej jest Konsalnet, który opowiedział o tym, jakie dziś rozwiązania dostępne są w tej kompleksowej usłudze analizy obrazu. Jak potwierdza firma, ich rozwiązanie nazwane iCCTV daje możliwość osiągnięcia wyższego poziomu bezpieczeństwa i skuteczności ochrony, a wszystko to dzięki sprawdzonym rozwiązaniom, które efektywnie pełnią swe role.

Według firmy, fundamentalną funkcją jest wideo weryfikacja i wideo obchód, czyli sprawdzanie i monitorowanie zdarzeń alarmowych pochodzących z systemu iCCTV. Firma oferuje też rozwiązanie, pozwalające wykryć intruza. Wystarczy, że ustawimy „zakazane strefy”, a alarm poinformuje nas o tym, że w pobliżu tej strefy ktoś się porusza. Oferta Konsalnetu pozwala też transkodować obraz, co znaczy że dzięki funkcji kompresji wideo można podłączyć do iCCTV obraz z kamer z takich miejsc, w których nie są dostępne stałe łącza internetowe. Z funkcji mogą korzystać nie tylko przedsiębiorstwa podnosząc standard monitoringu, ale też miasta.

Co ciekawe, funkcja rozpoznawania twarzy pozwala nie tylko zidentyfikować osobę ze zdarzenia (w miastach – np. podczas imprez masowych można rozpoznać twarz terrorystów lub osób, które wszczęły bójki; w prywatnych firmach – podłączenie do bazy danych, rozpoznawanie twarzy pracowników uszczelni kontrolę dostępu do obiektu oraz da dodatkową wiedzę na temat obecności pracownika w pracy). Funkcja ta idealnie łączy się z możliwością zliczania osób – zarówno w przedsiębiorstwach, jak i podczas wspomnianych imprez masowych. Dzięki tej funkcji można tez optymalizować przepływ osób w placówce publicznej, można też dzięki CCTV zoptymalizować budynkowy system natężenia ruchu. Konsalnet w swojej ofercie pozwala także rozpoznawać tablice rejestracyjne dzięki awizacji pojazdów, a także podnosi skuteczność monitoringu dzięki weryfikacji pozycji danego obiektu, wskazanego przez operatora.

Ciekawą i chętnie użytkowaną funkcją jest wykrywanie znikającego przedmiotu – funkcja ta jest nieoceniona w ruchu towarowym sklepu lub magazynu. Dzięki danym z iCCTV możesz między innymi zoptymalizować proces dostaw.

Eksperci

Cyberatak na niemieckich polityków: profesjonalni przestępcy czy obce służby?

Na podstawie informacji dostępnych w Internecie można stwierdzić, że przynajmniej od 5 grudnia były ...

Gołębia podwyżka: tak, jak chcieliśmy, choć może jednak nie

Za nami kolejne posiedzenie FOMC, z którego każdy wyciąga takie wnioski, jakie mu bardziej pasują. G...

Idą smutne święta… dla inwestorów

Jak na razie nie zanosi się, aby w te święta na inwestorów czekały prezenty. Globalna karuzela rozte...

Prognozy na 2019 rok – w gospodarce osłabienie, nerwowo na rynkach

Rok 2019 bez wątpienia będzie okresem globalnego spowolnienia wzrostu gospodarczego. Nie powinno ono...

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

AKTUALNOŚCI

Dodatkowy miliard w ZUS tylko ze składki zdrowotnej

Przelewy przedsiębiorców do ZUS w 2019 będę wyższe niż te zeszłoroczne. Ten standardowy wyniesie 131...

Rekordowa sprzedaż obligacji skarbowych

12,7 mld złotych – za taką kwotę Polacy kupili w 2018 roku detaliczne obligacje skarbowe. To rekord....

Złe wieści, to dobre wieści – edycje chińska i brytyjska

We wtorek handel w Azji dla odmiany przynosi falę pozytywnego nastawienia, gdyż władze Chin wiedzą, ...

Inflacja hamuje zgodnie z planem

W grudniu inflacja wyniosła 1,1 proc., to wynik zgodny z oczekiwaniami ekonomistów i jednocześnie na...

Jak polscy przedsiębiorcy mogą złagodzić skutki otwierania się niemieckiego rynku pracy?

Exodusu nie będzie, ale Polska stanie się dla Ukraińców krajem tranzytowym do Niemiec. Wielu przedsi...