sobota, Październik 20, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Sierpień 6

Dzienne archiwaSie 6, 2018

Na rynku pracy brakuje dostępnych kandydatów, ich oczekiwania finansowe są zbyt wysokie lub nie posiadają potrzebnego na danym stanowisku doświadczenia – to głównie z tych powodów polskie firmy mają trudności z obsadzaniem miejsc pracy nowymi pracownikami. W tym roku na brak dostępnych kandydatów narzeka 52% pracodawców, podczas gdy dwa lata temu sygnalizowało to 36% przedsiębiorstw. To problem, który najbardziej doskwiera firmom z południowej Polski, tam o niedoborze rąk do pracy mówi 58% pracodawców. Najmniej, bo 44% firm, które z tego powodu nie mogą obsadzić miejsc pracy jest zlokalizowanych na wschodzie Polski.

52% polskich firm uważa, że głównym powodem, dla którego nie mogą obsadzić nowych miejsc pracy jest brak dostępnych kandydatów (źródło: „Niedobór talentów”, raport ManpowerGroup). Kolejne 18% twierdzi, że wynika to ze zbyt wysokich oczekiwań finansowych potencjalnych pracowników. Na trzecim miejscu na liście czynników, które przyczyniają się do problemów z obsadzaniem stanowisk jest niewystarczające doświadczenie zawodowe u osób zainteresowanych podjęciem pracy – wskazuje je 12% polskich przedsiębiorców.
Porównując dane z bieżącego roku, z danymi sprzed dwóch lat widoczny jest znaczny wzrost odsetek firm, które narzekają na brak dostępnych na rynku pracy kandydatów (z 36% w 2016 roku do 52% w 2018 roku) i ich zbyt wysokie oczekiwania finansowe (z 13% do 18%). Odwrotny trend jest widoczny w przypadku czynników związanych z kompetencjami i doświadczeniem kandydatów. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zmniejszył się odsetek firm, które sygnalizują niewystarczające doświadczenie zawodowe kandydatów (z 16% w 2016 roku do 12% w 2018 roku) i brak potrzebnych kompetencji twardych (z 19% do 8%).
– Malejąca stopa bezrobocia idąca w parze z koniunkturą gospodarczą sprawiają, że rąk do pracy brakuje coraz bardziej. To wprost przekłada się na fakt, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat wzrosła liczba firm, które narzekają na brak dostępnych na rynku kandydatów. Jeśli badanie niedoboru talentów zostałoby przeprowadzone teraz, wynik mógłby przekroczyć nawet 60%. Część sektorów rynku dopiero wchodzi w tak zwany wysoki sezon i boleśnie odczuwa skutki rynku kandydata – komentuje Tomasz Walenczak, ekspert rynku pracy w agencji zatrudnienia Manpower.
– To wszystko sprawia, że wymagania przedsiębiorców są mniej wygórowane niż przed dwoma laty. Niewystarczające doświadczenie zawodowe kandydatów lub brak potrzebnych kompetencji twardych nie są dla nich już tak dużą przeszkodą w rekrutowaniu pracowników. Potrzebne doświadczenie pracownik może nabyć już u pracodawcy. To wszystko niesie pozytywny ale i negatywny wpływ na naszą gospodarkę. Walka o pracownika oznacza wzrost wynagrodzeń, liczby benefitów, czyli ogólnie poprawę poziomu życia. Napędza się koniunktura, odzwierciedlona chociażby we wzrostach w sprzedaży detalicznej. Wiele branż w gospodarce zyskuje. Dynamika zmian jest jednak tak duża, iż nie wszyscy za nią nadążają. Wiele firm ma poważne problemy ze spadającą rentownością i jakością prowadzonych biznesów, a w konsekwencji z zachowaniem konkurencyjności na rynku. Nie jest bowiem łatwo przenieść ciężar rosnących kosztów, czyli wzrostu wynagrodzeń, czy kosztów pracowniczych na finalnego odbiorcę usługi, serwisu czy produktu. Szuka się więc równowagi w pozyskiwaniu pracowników z innych rynków, nie tylko Ukrainy, lecz także na przykład z Azji. To też wyjaśnia, dlaczego doświadczenie czy twarde kwalifikacje straciły na znaczeniu – dodaje Tomasz Walenczak.
PrzyczynyNiedoboruTalentow_2016_vs_2018.png

Z jakimi wyzwaniami mierzą się pracodawcy z sześciu regionów Polski?

Pracodawcy z wszystkich sześciu przeanalizowanych przez ManpowerGroup regionów Polski jednogłośnie przyznali, że brak dostępnych kandydatów jest główną przyczyną trudności w obsadzaniu stanowisk. W czterech na sześć regionów na ten problem wskazuje ponad połowa pracodawców, najwięcej w Polsce południowej (58%), najmniej na wschodzie (44%). Z drugiej strony to właśnie na wchodzie najwyższy odsetek firm mówi o zbyt wysokich oczekiwaniach finansowych kandydatów – 23%, na drugim biegunie jest Polska południowa z wynikiem 13%. Ciekawe różnice pomiędzy regionami widoczne są również w przypadku firm, które sygnalizują brak wystarczającego doświadczenia kandydatów (16% dla północno-zachodniego vs. 8% dla centralnego regionu) i brak wymaganych kompetencji twardych (11% dla centralnej vs. 5% dla południowo-zachodniej Polski).
PrzczynyNiedoboruTalentow_Regiony.png
– Różnice regionalne wynikają wprost z sytuacji gospodarczej w danym miejscu. Siłą rzeczy tam, gdzie bezrobocie jest bardzo małe, albo go nie ma, jak na przykład na południu, brak kandydata jest największym wyzwaniem. Na wschodzie Polski jako barierę wskazuje się zbyt wysokie oczekiwania finansowe. Dlaczego? Ponieważ tam kandydat jest gotowy do relokacji, ale też świadomy sytuacji na rynku pracy. Wiedząc, że może zmienić miejsce zamieszkania na to, które oferuje więcej możliwości, zyskuje argumenty do rozmów z lokalnym pracodawcą, który nie zawsze jest na to przygotowany – dodaje Tomasz Walenczak.

O badaniu:

Bieżące wydanie raportu „Niedobór talentów” to 12. globalna i 10. polska edycja badania ManpowerGroup. Na świecie wzięło w nim udział blisko 40 000 respondentów z 43 krajów, w tym reprezentatywna grupa 750 z Polski. Ankietowani to osoby odpowiedzialne za politykę personalną w małych, średnich i dużych firmach. Celem powadzonego przez ManpowerGroup badania przedsiębiorców „Niedobór talentów” jest określenie ich trudności w pozyskiwaniu pracowników a także sprawdzenie, które zawody, i dlaczego, jest najtrudniej obsadzić. Raport z badania jest bezpłatny i ogólnodostępny w wersji polskiej i angielskiej na stronie www.manpowergroup.pl w zakładce Raporty rynku pracy. Wyniki dla wszystkich badanych 43 krajów są dostępne na stronie na stronie: www.go.manpowergroup.com.

 

Do 16 sierpnia można zgłaszać swoją opinię nt. zmiany czasu. Aktualnie trwają unijne konsultacje, a Komisja Europejska pyta Europejczyków, czy chcą zlikwidować marcowe i październikowe przestawianie zegarków. 

Opinię na ten temat można wyrazić na stronie internetowej komisji, a jak informują urzędnicy – ankieta cieszy się dużym zainteresowaniem. Rozpoczęte konsultacje to odpowiedź na rezolucję Parlamentu Europejskiego, który opowiedział się za likwidacją zmiany czasu i wezwał KE do znowelizowania przepisów z 2001 r. Określają one datę wprowadzenia czasu letniego we wszystkich unijnych krajach i datę przejścia na czas zimowy. Komisja już od kilku lat podkreślała wagę ujednolicenia czasu w całej Unii – to ma wpłynąć na lepsze funkcjonowanie jednolitego rynku. Przeciwnicy przestawiania zegarków oceniają jednak, że negatywnie odbija się to na zdrowiu obywateli. Jak zaznaczają, rośnie wtedy liczba wypadków drogowych, a pracownicy są mniej wydajni. Duża presja spowodowała więc, że Komisja Europejska postanowiła sama zapytać europejczyków o ich zdanie.

– W odpowiedzi na wnioski obywateli, Parlamentu Europejskiego i niektórych państw członkowskich UE Komisja postanowiła zbadać funkcjonowanie obowiązujących obecnie ustaleń dotyczących czasu letniego i ocenić, czy należy je zmienić. W tym kontekście Komisja zajmuje się gromadzeniem opinii europejskich obywateli, zainteresowanych stron i państw członkowskich na temat obecnych ustaleń dotyczących czasu letniego w UE oraz wszelkich potencjalnych zmian w tych ustaleniach.

W kwestionariuszu, spotykamy się między innymi z takimi pytaniami jak:

  • Jakie są Państwa ogólne doświadczenia związane z przechodzeniem z czasu zimowego na czas letni w ostatnią niedzielę marca i z czasu letniego na czas zimowy w ostatnią niedzielę października?
  • Dowody wskazują, że wspólne przepisy UE w tej dziedzinie mają duże znaczenie dla właściwego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Jeśli chodzi o przyszłe wspólne przepisy, które z poniższych rozwiązań należałoby Państwa zdaniem zastosować
  • Jeśli woleliby Państwo zachować/znieść zmianę czasu, jak duże ma to dla Państwa znaczenie?

Twój głos ma znaczenie. Jak zagłosować?

Komisja Europejska udostępniła stronę internetowej, na której opisała problem i zastosowała ankietę. Kwestionariusz internetowy jest dostępny we wszystkich językach urzędowych UE (z wyjątkiem irlandzkiego), a odpowiedzi można przesyłać w dowolnym języku UE. Komisja Europejska jednak zachęca, do jak największej odpowiedzi w języku angielskim. Jak dowiadujemy się ze strony, po przesłaniu odpowiedzi możesz pobrać kopię ukończonych odpowiedzi. Otrzymane opinie zostaną niebawem opublikowane na tej samej stronie. Jeśli uczestnik wyrazi sprzeciw wobec publikacji swoich danych osobowych, informacja z odpowiedziami zostanie opublikowana w anonimowej formie.

Kwestionariusz znajduje się tutaj.

 

My także chcemy poznać Twoje preferencje – opinię możesz wyrazić na Facebookowym profilu @BiznesTuba.pl

Jeszcze kilka dni na unijnej stronie dotyczącej konsultacji społecznych można wyrażać swoje opinie nt. zmiany czasu…

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Wtorek, 7 sierpnia 2018

Popularna marka chce zaprzestania badań wykonywanych na zwierzętach i zachęca do podpisywania petycji. Wspiera tym samym hasło marki, że jej kosmetyki są wolne od takich działań.

Na instagramowym profilu @TheBodyShop zachęcił do podpisywania petycji o zaprzestaniu testów na zwierzętach, skierowaną do Organizacji Narodów Zjednoczonych. Do dzisiaj petycję podpisało już ponad 7,5 milionów osób; firma walczy o 8 milionów podpisów. Według petycji, badania na zwierzętach miałyby być zabronione końcem 2020 roku.

Na stronie The Body Shop z petycją czytamy: – Byliśmy pierwszą światową marką branży beauty, która rozpoczęła walkę przeciw testom na zwierzętach. Przez ostatnie trzy dekady, współpracowaliśmy z Cruelty Free International, a nasze wspólne wysiłki doprowadziły do zakazu testów w Unii Europejskiej w 2013 roku. Ale to nie wystarczy. Zwierzęta są nadal wykorzystywane w imię piękna a my chcemy, by to okrucieństwo skończyło się wszędzie i już na zawsze. Dodatkowo: – Naszym celem jest możliwe do egzekwowania i egzekwowane, harmonijne prawo, które zakończy wykorzystywanie zwierząt do testów kosmetyków.

W momencie zorganizowania kampanii #ForeverAgaistAnimalTesting (https://www.instagram.com/explore/tags/ForeverAgainstAnimalTesting/), The Body Shop należało do grupy L’Oreal, która testuje kosmetyki na zwierzętach “w momencie, gdy wymaga tego prawo”. Dziś jednak, marka kosmetyczna została przejęta przez brazylijski koncern Natura. Deklaruje on, że jego działania pozbawione są jakiegokolwiek okrucieństwa względem zwierząt. By temu dowieść, firma aktualnie współpracuje z pro-zwierzęcą organizacją pozarządową Naturewatch.

To już kolejny przejaw „ludzkiego zachowania” marki – The Body Shop ogłosiło jakiś czas temu, że każdy sprzedany krem do rąk z limitowanej edycji zasili fundusz na rzecz fundacji walczących o przywrócenie wolności dzikim zwierzętom. Celem jest uzbieranie 650 tysięcy funtów, które miałyby wspomóc konta takich organizacji jak Fauna and Flora International (FFI) czy the Queensland Koala Crusaders, działającej na rzecz koali.

 

Jeśli wspierasz takie projekty, a dobro zwierząt nie jest Ci obce, wejdź i podpisz petycję:

https://foreveragainstanimaltesting.com

 

 

Od niedawna rynek modowy skupiał się na pierwszej córce Donalda Trumpa, Ivance Trump, która oficjalnie zamyka swoją markę modową „Ivanka Trump”.

Pod koniec lipca Ivanka Trump poinformowała w oficjalnym oświadczeniu, że kończy działalność marki działającej pod jej imieniem i nazwiskiem. Informacje były jednak powielane, ale niekoniecznie jednoznaczne. Ostatecznie jednak Ivanka Trump poinformowała, że skupia się teraz wyłącznie na polityce – od 2017 roku pracuje bowiem w Białym Domu jako doradczyni swojego ojca.

Rzecznik marki poinformował, że proces likwidacji rozpoczął się tuż po opublikowaniu oświadczenia. – Po 17 miesiącach pracy w Białym Domu nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do biznesu, ale wiem, że moim celem w najbliższej przyszłości jest praca, którą wykonuję w Waszyngtonie, więc podjęcie tej decyzji jest teraz jedynym uczciwym wobec mojego zespołu wyjściem – pisze w oświadczeniu Ivanka Trump. Dodaje ona również, że jest niezmiernie wdzięczna za pracę swojego niesamowitego zespołu, który zainspirował wiele kobiet, również ją samą. – Chociaż nie będziemy już kontynuować naszej wspólnej misji, jestem pewna, że każda z nich będzie nadal się rozwijać – dodaje.

Marka Ivanka Trump powstała w 2007 roku i od ponad 10 lat oferowała. biżuterię, ale też odzież, torebki i buty. Niestety problemy marki niekoniecznie wiążą się tylko z działalnością zawodową „córki USA”. W ubiegłym roku miało bowiem miejsce dość pechowe dla Ivanki wystąpienie innej doradczyni prezydenta – Kellyanne Conway, która podczas wywiadu w programie Fox & Friends poprosiła widzów o wsparcie marki. Po programie spadła lawina negatywnych reakcji – Biały Dom nawet wydał oświadczenie, że nie było to zamierzone.

W tym miejscu można też mówić o niefortunnej sytuacji skopiowania projektu jednego z modelu obuwia – Aquazzura oskarżyła Ivankę Trump o plagiat. W kwietniu 2017 r. rodzinny butik Modern Appealing Clothing oskarżył zaś Trump o nieuczciwą konkurencję. Na domiar złego, na początku tego roku fundacja Democracy Forward domagała się od Biura Etyki Rządu dochodzenia w sprawie rzekomego nadużywania przez nią władzy w celu promowania marki. Domniemamy także, że duże znaczenie w upadku marki mieli też przeciwnicy polityki Donalda Trumpa, którzy swego czasu wzywali do bojkotu produktów Ivanki Trump, ale też konflikt handlowy USA z Chinami – to właśnie w tym rejonie Azji produkowana była większość towarów marki.

Thank you for being a part of this journey with us. ❤️ ITHQ

Opublikowany przez Ivanka Trump HQ Wtorek, 24 lipca 2018

Jak czytamy na BusinessInsider.com, „dziwna cisza” może pomóc osiągnąć założone cele. Przykładów jest kilka, ale najlepiej obrazuje to rozmowa rekrutacyjna bądź rozmowa z szefem na temat podwyżki. 

Melissa Dahl w swojej książce „Cringeworthy” dzieli się z czytelnikami własnymi „przebłyskami gorącego umartwienia” – dla przykładu jak kiedyś, gdy wychodziła z łazienki w biurze ze spódnicą włożoną w pończochy. Według autorki, z każdej negatywnej sytuacji da się wyjść obronną ręką – sytuację z pończochami można określić jako „niezręczność, która jest samoświadomością zabarwioną niepewnością, chwilami zarówno trywialnymi, jak i poważnymi”. Lektura „Cringeworthy” bada literaturę naukową, która pomaga wyjaśnić zakłopotanie (pozwala też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak często je odczuwamy) i oferuje praktyczne wskazówki, jak współistnieć z takimi sytuacjami. Autorka podejmuje też temat dyskomfortu i „dziwnych sytuacji” oraz wyjaśnia, kiedy stan ten może być dla nas korzystny i wartościowy, a kiedy już nie. Wspomniany dyskomfort wywołany ciszą może być idealnym narzędziem negocjacyjnym. Ludzie nie lubią ciszy, więc jeśli padnie pytanie podchwytliwe czy trudne, zaczynają oni mówić cokolwiek.

„Dziwna cisza” w biznesie 

Autorka cytuje kilka przykładów, na pierwszy ogień Katie Donovan założycielkę firmy konsultingowej Equal Pay Negotiations, której zasada odnośnie do negocjowania warunków płacowych jest prosta: „być cicho, wyciszyć się albo zamknąć się”. Według Donovan, gdy ktoś oferuje ci wynagrodzenie niższe, niż rynkowa mediana dla danego stanowiska, należy grzecznie odpowiedzieć: – Dziękuję za ofertę, choć jestem nieco zaskoczony/a. Bazując na danych rynkowych, spodziewałem się, że pensja będzie w widełkach X-Y złotych. Jeśli więc rekruter podniesie brwi ze zdziwienia lub co gorsza głośno westchnie – bądź stanowczy i nie wycofuj się (w danej chwili on myśli, że my zareagujemy na to). Być może firma nie jest w stanie zaproponować nam oczekiwanej kwoty, o którą prosimy, ale niech firma to sama powie – nie róbmy tego za nią. Może być też tak, że ambicja nie pozwoli się firmie przyznać do tego i osiągniemy nasz założony wcześniej cel.

Innym przykładem może być podwyżka. Jeśli idziemy do szefa i pytamy: – Czy jest szansa na podwyżkę do kwoty X?, powinniśmy zaczekać na odpowiedź. Cisza pewnie będzie nas męczyć, być może będzie zbyt długa i zaczniemy kręcić, lawirować, w końcu odpuścimy. Jednak, aby osiągnąć nasz cel wytrzymajmy to. Dahl uważa, że przez chwilową pauzę, ludzie mogą być nerwowi i zaczynają mówić cokolwiek, by wypełnić ciszę. Jak zauważa autorka, kończą na podcinaniu samych siebie i wycofywaniu ze słów. Wypowiedź pytanie i czekaj na odpowiedź. Taką taktykę stosuje również Joanna Coles, obecnie szefowa ds. treści w Hearst Magazine, wcześniejsza redaktor naczelna „Marie Claire” i „Cosmopolitan”. Skomentowała ciszę, jako jedną z najlepszych strategii negocjacyjnych: – W każdego rodzaju negocjacjach cisza może być twoim najlepszym przyjacielem, bo nie chcesz w ich trakcie zdradzić zbyt dużo. Zawsze jestem zadziwiona, gdy ludzie w trakcie negocjacji gadają i gadają, nie potrafią przestać. Ludzie mówią bardzo dużo, gdy są nerwowi.

Jak uważa BI, mówienie zbyt dużo w trakcie negocjacji to zaś często dawanie drugiej stronie argumentów do tego, by nie spełniała naszych postulatów. W nerwach można to zrobić nieświadomie, a nawet wycofać się z własnych, wcześniejszych słów – i nigdy nie osiągnąć efektu, o który nam chodziło.

Jak informuje „Puls Biznesu” powołujący się na badania A.T. Kearney i Arvato, sektor finansowy wydaje na automatyzację procesów najwięcej na świecie, a same inwestycje zwracają się w mniej niż 12 miesięcy. W ciągu dekady robotyzacja może zmniejszyć zatrudnienie w branży o 48-53 proc.

Nie dziwi nikogo fakt, że rozwój sztucznej inteligencji i postęp robotyzacji ma wiele zalet. Korzystają z nich przedsiębiorstwa, które decydują się na wykorzystanie nowej technologii do ograniczenia kosztów i zwiększenia wydajności pracy.

Gazeta informuje, że w 2016 r. 40 proc. wydatków na automatyzację procesów (RPA – robotic process automation) na świecie poniosły sektory usług finansowych i zdrowia. Według opisanego przez „PB” badania A.T. Kearney i Arvato, w usługach finansowych procesy RPA w ciągu pięciu lat mogą spowodować spadek zatrudnienia o 28-41 proc., a w ciągu dekady o 48-53 proc. Nie ma się czemu dziwić, roboty wykonują czynności 20 razy szybciej niż ludzie, nie popełniają błędów i pozwalają zredukować liczbę pomyłek przy zadaniach wykonywanych przez człowieka o 10 proc. – Inwestycja w automatyzację procesów zwraca się w ciągu roku, a w trzy lata przynosi 100-300 proc. – informuje „Puls Biznesu”.

Branża ma jednak wątpliwości – upiera się przy tym że takiej redukcji raczej nie doświadczymy: – Automatyzacja wyeliminuje proste i powtarzalne zadania. Jednak, jak wynika z badań ABSL, tylko niespełna 8 proc. inwestorów sektora nowoczesnych usług biznesowych rozważa redukcję zatrudnienia. Zdecydowana większość deklaruje wykorzystanie uwolnionych zasobów do nowych, bardziej zaawansowanych zadań, które nie zostały jeszcze przeniesione do centrów usług – mówi Wojciech Popławski, dyrektor zarządzający Accenture Operations i wiceprezes ds. rozwoju i promocji w branżowym Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL).

Jak czytamy w sobotnim artykule BusinessInsider.pl, inwestycja w wodór może być dla Polski dobrym interesem. Na ten stan rzeczy może mieć wpływ rozwój paliw alternatywnych, które mogą spowodować wypieranie ropy jako głównego paliwa. 

Eksperci którzy rozmawiali o tym w studio BusinessInsider, rozmawiali o tym, że wodór mógłby znaleźć zastosowanie szczególnie w motoryzacji, bowiem Polska produkuje dziś ok. 1 mln ton wodoru, co wystarczyłoby do zaspokojenia zapotrzebowania ok. 5 mln samochodów wodorowych, przy parametrach spalania aut obecnych już na rynku.

Nagle pojawia się coś zupełnie nowego. Paliwo, które dla nas w sensie technologicznym było niedostępne i paliwo, które dla nas jest nie tylko alternatywą dla ropy, ale jest też dużo lepsze, bo bardziej ekologiczne – mówi Jacek Pawlak prezes Toyota Motor Polska i Toyota Central Europe. Prof. Marcin Ślęzak dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego zaznacza zaś, że wodór może mieć ogromne zastosowanie w całej gospodarce. Dodaje, że prace nad tym już trwają w ministerstwach. – Rzeczywiście to jest przyszłość. Polska jest dużym producentem wodoru. Na szczeblach rządowych mówi się również o eksporcie wodoru również do Japonii – mówi prof. Marcin Ślęzak dyr. Instytutu Transportu Samochodowego.

Całość rozmowy wideo:
https://businessinsider.com.pl/motoryzacja/wodor-paliwem-przyszlosci-polska-gospodarka-moze-na-tym-zarobic/eyqje8s

 

Wyniki badania Deloitte Millennial Survey pokazują, że według milenialsów, priorytetami biznesu powinny być kwestie takie jak tworzenie miejsc pracy, innowacje, poprawa jakości życia osobistego i zawodowego pracowników oraz wywieranie pozytywnego wpływu na społeczeństwo i środowisko. Mniej niż połowa przedstawicieli pokolenia Y uważa, że przedsiębiorstwa postępują etycznie i że działają one na rzecz poprawy sytuacji społecznej.

Jak wynika z międzynarodowych badań firmy doradczej Deloitte, młodzi są bardzo wyczuleni na szeroko pojętą rolę biznesu w społeczeństwie. 83% milenialsów uznaje, że miara sukcesu przedsiębiorstwa powinna wykraczać poza wyniki finansowe.

Podczas gdy opinie milenialsów na temat przedsiębiorstw gwałtownie się pogorszyły, jeszcze bardziej spadło ich zaufanie do liderów politycznych. 44 procent milenialsów (37 proc w Polsce) uważa, że liderzy biznesu wywierają pozytywny wpływ na otoczenie (wobec 42 proc. (46 proc polskich) respondentów wystawiających ocenę negatywną). To spadek o ponad 17 proc. w porównaniu do poprzedniej edycji.

– Biznes, w tegorocznej edycji badania millenialsów, otrzymał żółtą kartkę. Druzgocące są wyniki, które pokazują, że ocena biznesu w ich oczach drastycznie spadła w tym roku – mówi w rozmowie z MarketNews24 Irena Pichola, Lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i w Europie Środkowej, partner w Deloitte. – Biznes powinien pokazywać wartość, jaką kreuje swoimi produktami i usługami. Pokazywać, w jaki sposób wpływa na poprawianie dobrobytu społecznego.

W porównaniu z ubiegłorocznym raportem – nowa, siódma edycja „Deloitte Millenial Survey” skupia się na pogłębieniu tego, co badani postrzegają, jako szanse, a co jako zagrożenia we współczesnym, dynamicznie zmieniającym się świecie. Badanie objęło 10 455 przedstawicieli pokolenia Y (urodzonych w latach 1983-1999) z 36 krajów, w tym 303 z Polski.

Deloitte o młodych przedsiębiorcach – kwestie finansowe nie są najważniejsze

Jak informuje Deloitte Polska, młodzi przedsiębiorcy są bardzo wyczuleni na szeroko pojętą rolę biznesu w społeczeństwie. Aż 83% milenialsów uznaje, że miara sukcesu przedsiębiorstwa powinna wykraczać poza wyniki finansowe. http://biznestuba.pl/biznes-na-zywo/mlodzi-w-biznesie-wyniki-finansowe-nie-sa-najwazniejsze-licza-sie-kwestie-spoleczne/Źródło: MarketNews24

Opublikowany przez BiznesTuba.pl Poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Źródło: MarketNews24

LG Electronics we współpracy z czołowymi ośrodkami akademickimi oraz startupami otwiera w Ameryce Północnej nowe laboratoria badań nad sztuczną inteligencją, dzięki czemu jest gotowe wytyczać nowe kierunki rozwoju.

W tym tygodniu firma LG uruchomiła nowe laboratorium badań nad sztuczną inteligen-cją w Kanadzie, które będzie dopełnieniem niedawno rozbudowanego laboratorium LG Silicon Valley AI Lab w Santa Clara w Kalifornii. Otwierając laboratoria w Ameryce Północnej firma LG wzmacnia swoją ogólnoświatową infrastrukturę badawczą dedy-kowaną sztucznej inteligencji, obejmującą ośrodki w Korei Południowej, Indiach i Rosji. Dzięki temu będzie skuteczniej realizować wizję sztucznej inteligencji jako siły napędowej i rozwoju przyszłości.

Na siedząco od lewej: Dr. Meric Gertler, rektor Uniwersytety w Toronto,  dr I.P. Park, prezes i dyrektor ds. technologii w firmie LG Electronics<br>Na stojąco od lewej: Mohammed Ansari, Vice Prezes, LG Silicon Valley Lab; Dr. Vivek Goel, prorektor Uniwersytetu w Toronto ds. badań i innowacji; Jim Wilson, Minister rozwoju ekonomicznego, rynku pracy i handlu Ontario; Dr. Peter Kim, Senior Vice President, obszar sztucznej inteligencji, LG Electronics i Dr. Derek Newton, Assistant Vice President, katedra innowacji, relacji z partnerami biznesowymi i przedsiębiorczości na Uniwersytecie w Toronto.

Na siedząco od lewej: Dr. Meric Gertler, rektor Uniwersytety w Toronto,  dr I.P. Park, prezes i dyrektor ds. technologii w firmie LG Electronics. Na stojąco od lewej: Mohammed Ansari, Vice Prezes, LG Silicon Valley Lab; Dr. Vivek Goel, prorektor Uniwersytetu w Toronto ds. badań i innowacji; Jim Wilson, Minister rozwoju ekonomicznego, rynku pracy i handlu Ontario; Dr. Peter Kim, Senior Vice President, obszar sztucznej inteligencji, LG Electronics i Dr. Derek Newton, Assistant Vice President, katedra innowacji, relacji z partnerami biznesowymi i przedsiębiorczości na Uniwersytecie w Toronto.

Ponadto LG nawiązała współpracę badawczą z Uniwersytetem w Toronto, cenionym na całym świecie za osiągnięcia w dziedzinie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, zwłaszcza w obszarze metod uczenia się deep learning.

– Sztuczna inteligencja ostatecznie wpłynie na życie każdego z nas, powodując zmiany stylu życia, sposobów wykonywania pracy oraz spędzania wolnego czasu. Pierwsze zastosowania sztucznej inteligencji w urządzeniach podłączonych do Internetu torują drogę technologiom, które w przyszłości staną się fundamentem inteligentnych miast, domów, firm i urządzeń – zapewniających możliwości, o których nikt nawet nie marzył – DR I. P. PARK, PREZES I DYREKTOR DS. TECHNOLOGII W FIRMIE LG ELECTRONICS.

Dr I. P. Park stwierdził też, że laboratoria w Ameryce Północnej oraz współpraca badawcza z Uniwersytetem w Toronto odegrają kluczową rolę w rozwijaniu technologii, które pozwolą na zrealizowanie tej wizji przyszłości.
ThinQ_Turn-on-Jazz-hits.jpg
Dzięki umowie z uniwersytetem w Toronto, przewidującej 5-letnią współpracę i wielo-milionowy budżet, firma LG będzie poszerzać ekosystem sztucznej inteligencji realizu-jąc strategię Otwartego Partnerstwa, Otwartej Platformy i Otwartej Łączności. W no-wym laboratorium zostanie wykorzystane doświadczenie naukowców z Uniwersytetu w Toronto, którzy będą współpracować z zespołami badawczo-rozwojowymi LG z USA i Kanady. Aby dopełnić podjęte działania, firma LG zamierza nawiązać współpracę z północnoamerykańskimi startupami, a także inwestować w nie.

– Nasi naukowcy nieustannie prowadzą badania nad rozwojem sztucznej inteligencji, dlatego Uniwersytet w Toronto z niecierpliwością czeka na współpracę z innowacyjną, globalną firmą, taką jak LG. Obecność takich międzynarodowych graczy w naszych ekosystemach innowacji poszerza możliwości badaczy, studentów oraz startupów – PROFESOR MERIC GERTLER, REKTOR UNIWERSYTETU W TORONTO

LG AI.jpg
Zgadzając się z poglądami profesora Gertlera, dr Park dodał: „rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji i wykorzystujące metody uczenia się deep learning zrewolucjonizują sposób naszej interakcji z otaczającym światem, ponieważ pozwolą nam na korzystanie z danych kontekstowych pochodzących np. z systemów biometrycznych, czy funkcji rozpoznawania emocji, gestów i oczywiście mowy.” Następnie dr Park omówił trzy fundamenty strategii LG w dziedzinie sztucznej inteligencji:
– Pierwszym z nich jest zdolność do ewoluowania z biegiem czasu, dzięki której im czę-ściej użytkownik korzysta z produktów, tym lepiej ich funkcje dostosowują się do specyficznych potrzeb. Drugim fundamentem jest możliwość integrowania sztucznej inteligencji z różnymi urządzeniami i systemami – tak, aby konsumenci mieli zapewniony niezmiennie wysoki komfort użytkowania wszystkich produktów z oferty LG, od sprzętu AGD i telewizorów po samochody podłączone do Internetu oraz smartfony. Trzeci fundament to otwartość ekosystemu. Nasza strategia polega na zapewnieniu klientom LG najwyższego komfortu korzystania ze sztucznej inteligencji dzięki uzupełniającym funkcjom opracowywanym przez partnerów – DR I. P. PARK, PREZES I DYREKTOR DS. TECHNOLOGII W FIRMIE LG ELECTRONICS
Źródło: mat. prasowy

Na przełomie maja i czerwca marka Electrolux wzięła udział w 2 konferencjach poświęconych problemowi marnowania żywności – AIESEC YouthSpeak Forum i Central Europe Food Waste Conference 2018.

We wrześniu 2015 roku na Zgromadzeniu Narodów Zjednoczonych uchwalono 17 celów zrównoważonego rozwoju. Cel 12-sty z tej listy dotyczy odpowiedzialnej konsumpcji i produkcji. W ramach realizacji tego celu określono Target 12.3, który zakłada zmniejszenie o połowę marnowanej żywności na osobę w handlu oraz gospodarstwach domowych, a także ograniczenie strat na poziomie produkcji i dystrybucji. Jak wyraźnie widać kluczowym czynnikiem sukcesu do osiągnięcia Targetu 12.3 jest zachęcenie konsumentów do ograniczenia marnowania żywności w domach. Electrolux, który ma w swoje DNA wpisane kształtowanie lepszego życia, postanowiła aktywnie włączyć się w promowanie uważniejszego podejścia do jedzenia i dzielenia się jego nadmiarem. W tym celu w 2016 roku stworzono Electrolux Food Foundation – fundację wspierającą lokalne inicjatywy pracowników związane z ograniczeniem marnowania żywności.

W 2017 roku udało się rozpocząć 8 projektów, zaangażować 10.000 osób, podarować 50.000 posiłków i dotrzeć z informacją o potrzebie szanowania jedzenia do ponad 9.000.000 osób. I – co warte podkreślenia – problem jest globalny, ale działania są podejmowane lokalnie i dopasowane do potrzeb i specyfiki każdej społeczności. I tak w Singapurze prowadzony jest program „SeasonYourEx”, w którym ludzie są zachęcani do zamieszczania w internecie zdjęć resztek żywności, która wkrótce się przeterminuje. Za każde 5 postów Electrolux opłaca 1 dzień jazdy singapurskiego vana Banku Żywności, a szef kuchni Eric Low na podstawie zdjęć przygotował 10 przepisów, wykorzystujących najczęściej wyrzucane produkty. W Brazylii wdrożono program edukacyjny dla bezrobotnych „Better Food”. Bezrobotni w centrum kulinarnym Electrolux, pod okiem profesjonalnych szefów kuchni uczą się jak dobrze i mądrze gotować. Dzięki zdobyciu nowych umiejętności wielu uczestnikom udało się znaleźć pracę. W Peru, z kolei, nawiedzonym przez deszcze i powodzie zorganizowano pomoc dla ofiar kataklizmu dostarczając pokrzywdzonym jedzenie.

W Polsce nasze działania skupiają się na pokazywaniu jak w prosty sposób i praktycznie „bezboleśnie” ograniczyć marnowanie żywności w domu. Edukujemy konsumentów jak w rozsądny sposób robić zakupy, jak właściwie przechowywać żywności, jak przygotowywać smaczne dania z resztek, które zalegają w naszych lodówkach. Zachęcamy ich też do dzielenie się z innymi żywnością, której nie jesteśmy w stanie zjeść. W ramach tych działań powstała broszura edukacyjna Taste & Share z poradami jak kupować i przechowywać żywność, jak korzystać z urządzeń kuchennych, aby przedłużyć trwałość produktów (np. zamrażanie) oraz przepisami na potrawy „z resztek”. Uruchomiliśmy również aplikację Taste & Share pozwalająca wygodnie dzielić się nadprogramowym jedzeniem.

„Na obu konferencjach przedstawiliśmy realizowane przez nas działania inspirując uczestników do świadomego spojrzenia na siebie samych i zachęcając ich do podejmowania działań we własnym środowisku.” – mówi Dominika Kosman, Head of Corporate Communications CEE – „Nasz szef kuchni, Julian Karewicz przygotował dla gości poczęstunek z „resztek”, przy okazji opowiadając o wspaniałych smakach jakie można odkryć kreatywnie wykorzystując do gotowania różne resztki, które często lądują w koszu na śmieci. Prezentowaliśmy również naszą aplikację Taste & Share zachęcając uczestników do aktywnego dzielenia się zbędnym jedzeniem, tak aby ktoś inny mógł z niego skorzystać. Nasze działania spotkały się z dużym uznaniem środowisk zajmujących się problemem marnowania żywności w Polsce i mamy nadzieję, że zaowocuje to kolejnymi projektami przeciwdziałającymi marnowaniu żywności w Polsce.”

Do najbliższej środy (8 sierpnia br.) akcjonariusze Amiki mogą odpowiedzieć na ofertę zakupu akcji własnych, jaką na bazie stosownej uchwały Walnego Zgromadzenia wystosowała Spółka. Największy polski producent dużego AGD przeznaczył 30 mln PLN na skup 250 tys. akcji.

– Nabyte akcje będą przeznaczone do zaoferowania do nabycia wybranym kluczowym pracownikom i współpracownikom spółki w ramach programu motywacyjnego, dzięki czemu zamierzamy wzmocnić determinację zespołu Amiki do realizacji ambitnych celów rozwojowych. Jednocześnie, oferując cenę o 6% wyższą niż średnia notowań z lipca, wykorzystujemy już pełną pulę gotówki przeznaczoną na skup akcji i wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom akcjonariuszy w zakresie płynności akcji notowanych na
GPW – komentuje Wojciech Kocikowski, Wiceprezes Zarządu ds. Finansowych w Amica S.A.

Akcjonariusze, którzy zamierzają sprzedaż akcje po ustalonej cenie 120 zł za walor, powinni sfinalizować formalności w jednym z biur Domu Maklerskiego mBanku w sposób bezpośredni lub korespondencyjny. Szczegółowe instrukcje i dokumenty znajdują się w ogłoszeniu o ofercie zakupu  akcji własnych (raport bieżący nr 29/2018).

Centrum Badawczo Rozwojowe im. M. Faradaya, wchodzące w skład Grupy Energa, ogłosiło drugą edycję konkursu Energa Open Innovation 2018. Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem Ministerstwa Przedsiębiorczości. Na zwycięzców czeka nagroda – ponad 50 tys. zł.

13 czerwca br. rozpoczął się nabór wniosków konkursowych do drugiej edycji Energa Open Innovation 2018, ogłoszonym przez Centrum Badawczo-Rozwojowe im. M. Faradaya. Konkurs daje szansę rozwoju każdemu, kto chciałby spróbować swoich sił jako innowator. Zwycięzcy otrzymają ponad 50 tys. zł. Organizator przewiduje również dwie nagrody dodatkowe w wysokości 25 tys. zł.

Druga edycja konkursu EOP 2018 została objęta honorowym patronatem Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, którego głównym obszarem działania jest promocja i rozwój innowacyjnych przedsiębiorstw, a także umożliwienie im ekspansji zagranicznej oraz budowanie nowoczesnego państwa polskiego.

– Centrum Badawczo-Rozwojowe im. M. Faradaya to przykład inicjatywy, która nie tylko pobudza do działania ale również daje szansę rozwoju każdemu, kto chciałby spróbować swoich sił jako innowator. Powołanie drugiej edycji konkursu to dobry początek projektu, który mam nadzieję stanie się regułą w CBRF – mówi Jadwiga Emilewicz, Minister Przedsiębiorczości i Technologii.

Do udziału w drugiej edycji konkursu Energa Open Innovation CBRF zaprasza przedsiębiorców, start-upy, jednostki naukowe, indywidualnych naukowców, badaczy i studentów, a także międzynarodowe konsorcja z udziałem podmiotów krajowych. Zwycięzcy będą mieli okazję realizować pilotażowe projekty w Centrum Badawczo Rozwojowym im. M. Faradaya.

– Zapraszamy do współpracy i wzięcia udziału w konkursie wszystkich tych, którzy chcą wzbogacić polski sektor energii w innowatorskie pomysły. Chcemy wspierać i wyróżniać przykłady dobrej współpracy firm energetycznych z zewnętrznymi jednostkami innowacyjnymi – mówi Alicja Barbara Klimiuk, p.o. Prezesa Zarządu Energa SA.

Każdy zainteresowany może zgłosić innowacyjny pomysł, związany z jednym z poniższych obszarów:

  1. Inteligentne sieci, aktywni odbiorcy, OZE, klastry bilansujące;
  2. Usługi systemowe dla operatorów sieciowych;
  3. Optymalne zużycie energii przez użytkownika;
  4. Poprawa niezawodności i ciągłości zasilania odbiorców;
  5. Magazynowanie energii i stabilizacja sieci;
  6. Zwiększenie elastyczności i efektywności wytwarzania energii;
  7. Nowe produkty i usługi;
  8. Rozwój systemów diagnostycznych.

Zgłoszenia są przyjmowane do 19 października 2018. Po podjęciu decyzji przez kapitułę, laureaci konkursu zostaną powiadomieni o rozstrzygnięciach, dacie i miejscu wręczenia nagród. Uroczyste ogłoszenie wyników oraz uhonorowanie zwycięzców odbędzie się w grudniu br.

Regulamin, informacje oraz wyniki konkursu są dostępne na stronie organizatora: https://cbrf.energa.pl.

CBRF zostało powołane jako jedno z głównych narzędzi realizacji Strategii Innowacji przyjętej przez Energę na lata 2017-2020 z perspektywą 2025+. To jedna z pierwszych takich inicjatyw w Polsce, która współpracuje z wiodącymi na rynku jednostkami naukowymi mając na celu poszukiwania rozwiązań w obszarze nowoczesnej energetyki.

Eksperci

Niewiele potrzeba, by zburzyć spokój

Rynkowi z łatwością przychodzą zmiany kierunku, co podkreśla, z jak niskim przekonaniem odbywa się h...

Inflacja nie odpuszcza

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie ...

Moryc: Podatek Exit Tax wejdzie w życie choć jest krytykowany nawet przez członków rządu

Nowy podatek tzw. “exit tax”, który ma zostać wprowadzony do końca tego roku wzbudza kontrowersje ni...

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

AKTUALNOŚCI

Jesienne spowolnienie dynamiki PKB

Wyraźnie niższe niż się spodziewano okazały się wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlano...

Polskie startupy coraz śmielej zdobywają zagranicę

45 proc. właścicieli startupów chce rozwijać swoją działalność nie tylko na rodzimym rynku, ale takż...

Minister Finansów chce dłużej potrzymać pieniądze inwestorów

Zakup obligacji o 50 groszy taniej – to nowy pomysł Ministra Finansów, aby Polacy na dłużej zainwest...

POLAND THE CAN-DO NATION

4 października br. w Nowym Jorku, z inicjatywy PZU, odbędzie się jedno z największych spotkań lideró...

Od 2019 roku nowe przepisy podatkowe dotyczące kryptowalut

W 2019 r. w życie wejść ma pakiet nowych przepisów podatkowych dotyczących walut wirtualnych. Projek...