niedziela, Grudzień 16, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Sierpień 3

Dzienne archiwaSie 3, 2018

W Polsce jest niespełna 14,5 mln mieszkań, a ich liczba potroiła się w ciągu ostatnich 100 lat. I choć nasze mieszkania są coraz większe i lepiej wyposażone, to na tle Europy mieszkamy w klitkach  – wynika z analizy domiporta.pl. Jak informuje nas portal, niestety istnieją jeszcze w Polsce domy bez bieżącej wody.

Z okazji 100 lat niepodległości Polski, GUS zbadał, jak w tym okresie zmieniły się warunki mieszkaniowe Polaków. Obecna liczba lokali jest trzykrotnie większa niż w 1921 roku, z którego pochodzą pierwsze dane o liczbie mieszkań. Na terenie II Rzeczpospolitej znajdowało się 4,8 mln lokali. Zdecydowana większość lokali położona była na terenach wiejskich – ponad 3,5 miliona. Warto przy tym pamiętać, że 75% ludności mieszkało na wsi. Na terenach miast w 1921 roku znajdowało się jedynie 1,3 miliona mieszkań.

Masowa migracja do miast

Według statystyk sporządzonych dziesięć lat później, w kraju znajdowało się już ponad 6,4 miliona lokali. To wzrost o niemal 30% w zaledwie 10 lat! W czasach liczonych od końca wojny do upadku komunizmu, nastąpił znaczący rozwój mieszkalnictwa w miastach. Jeszcze w 1950 roku było zaledwie 2,7 miliona mieszkań położonych w aglomeracjach by po 48 latach ta liczba urosła do ponad 7 milionów. Natomiast liczba lokali na wsi urosła o niewiele ponad pół miliona. Byliśmy świadkami masowej migracji Polaków ze wsi do miast – ten eksodus ludności nie tylko odwrócił proporcje liczby mieszkań na wsi i w mieście, lecz wpłynął na zwyczaje i sposób życia. Skutki tej zmiany odczuwamy do dzisiaj.

Powodem tak dużego skoku była centralnie sterowana gospodarka nastawiona na rozwój przemysłu w miastach. W ślad za tą polityką szła również myśl, by rozwijać miasta spełniające potrzeby pracowników. Rozbudowywano istniejące miejscowości bądź zakładano zupełnie nowe, takie jak chociażby Nowa Huta. Ten okres odznaczał się migracją ludzi na ogromną skalę. W 1946 roku w polskich miastach żyło 31% ludności, a pod koniec wieku już 61%.

Dzięki technologiom odżywa moda na życie na wsi

Ostatnie trzy dekady przyniosły umocnienie mieszkalnictwa w dużych ośrodkach miejskich. Według danych, pod koniec 2017 roku w miastach znajdowało się prawie 10 milionów mieszkań, a na wsi zaledwie 4,7 miliona. Pomimo tych zmian, w ostatnich latach moda na mieszkanie na wsi częściowo odżywa. W 1990 roku na terenach gmin wiejskich mieszkało 38,2% Polaków, a pod koniec 2017 ten udział zwiększył się do 39,9%.

Ten niewielki, lecz widoczny wzrost to zasługa nowych technologii oraz zjawiska znanego ze wszystkich zachodnich kultur. Osoby, które mogą sobie na to pozwolić wracają na peryferia miast. Powrót na wieś ułatwia rozwój technologii, dzięki którym praca zdalna jest bardzo wygodna. Nie bez znaczenia jest również status materialny Polaków. Dom na wsi bądź przedmieściach jest nie tylko spełnionym marzeniem, lecz również podkreśleniem statusu.

Więcej pomieszczeń

Sto lat od odzyskania niepodległości to nie tylko czas, gdy wzrosła liczba mieszkań. To również okres gdy podniosła się jakość życia, a mieszkania Polaków przeszły ogromne zmiany. Tak duże, że ciężko porównywać standardowe mieszkanie z początku XX wieku do dzisiejszych apartamentów.

W 1921 podstawą budynków mieszkalnych były lokale jedno- i dwuizbowe. Stanowiły one odpowiednio 36 i 30% w przypadku miast oraz 59,3 i 29,3% w przypadku wsi. Zmiany postępowały jednak szybko. Już dziesięć lat później – na wsi stosunek lokali jedno- i dwulokalowych wynosił 51,4 do 35%.

W latach powojennych ten stosunek rósł na korzyść mieszkań dwupokojowych. Już w połowie XX wieku najwięcej mieszkań posiadało dwie izby (37,5%). Na drugim miejscu znajdowały się już mieszkania trzypokojowe (25,2%), których ćwierć wieku wcześniej było jedynie 17%. Dopiero na trzecim miejscu znajdowały się mieszkania jednopokojowe (21,1%).

Nowy wiek przyniósł rozwój mieszkań wielolokalowych, a minimum dwa pokoje stały się wyjściowym standardem. W 2002 roku najczęściej spotykanym typem mieszkania w miastach były lokale 3-izbowe, a na drugim miejscu uplasowały się 4-izbowe . Sytuacja na wsi wygląda jeszcze bardziej optymistycznie. Najczęstszym formatem były lokale 5-izbowe i dotyczyły one aż 30,2% wszystkich zabudowań.

W ciągu stu lat przeciętna liczba osób na jedno pomieszczenie obniżyła się z 2 osób w 1921 do wartości 0,67 w przypadku miast. A w przypadku wsi stosunek ten wynosił 0,75 na izbę. I to pomimo zwiększenia się liczby Polaków z 27 w 1921 roku do niemal 38,5 milionów w 2017 roku.

Lepiej, ale w ogonie Europy

Według GUS, w 2017 roku przeciętne mieszkanie miejskie miało powierzchnię 64,4 mkw., a położone na wsi – 93,5 mkw. Według Eurostatu, uśredniona powierzchnia dla całej Polski to 75,2 mkw. Niestety, pomimo faktu, że mieszkania są większe i wygodniejsze niż 100 lat temu, to na tle Europy, Polacy mieszkają w klitkach. Mniejsze od nas lokale mają tylko Bułgarzy, Estończycy, Litwini, Łotysze i Rumuni. Na Cyprze, który jest liderem europejskiego rankingu, mieszkania są niemal trzy razy większe niż w Polsce (141 mkw.). Wynika to jednak ze specyfiki tego turystycznego, wyspiarskiego kraju. Ale już w Belgii, Holandii czy Danii przeciętne lokum ma ok. 120 mkw.

Lepsze wyposażenie

Największa zmiana dotyczy standardu jakim może się pochwalić typowy polski dom. To właśnie w zakresie instalacji budynki zmieniły się najbardziej. Według pierwszych szacunków GUS, jeszcze w 1931 roku, budynki wyposażone w jakąkolwiek instalację (wodociąg, kanalizację, elektryczność bądź gaz) stanowiły jedynie 42,8% wszystkich zabudowań w kraju.

Rozwój i rozbudowa miast sprawiła, że standardy zaczęły się poprawiać głównie w miastach. W 1950 roku 42,3% mieszkań było wyposażonych w wodociąg, a łazienka była obecna w 14,2% lokali. W przypadku wsi badania przeprowadzono w 1960 roku i zaledwie 3,7% gospodarstw posiadało podłączenie wodociągowe. W trakcie kolejnych 28 lat nastąpił ogromny skok jakościowy pod względem przyłączy do mieszkań. Koniec XX wieku (1988) przyniósł już zupełnie inne dane. Wodociąg był obecny w 94% mieszkań będących w miastach oraz w 63% na terenach wiejskich. Natomiast łazienkę posiadało 82,4% mieszkań w mieście i 50,7% mieszkań na wsi.

Bieżąca woda jeszcze nie w każdym domu

Pod koniec 2017 roku bieżąca woda znajdowała się niemal we wszystkich mieszkaniach miejskich (99,1%) oraz w 92,4% mieszkań położonych na wsi. To ogromny skok cywilizacyjny!

Jeszcze lepiej mieszkania Polaków wypadają pod kątem rozwoju sieci telekomunikacyjnej. Według danych z 1928 roku – na tysiąc obywateli przypadało 5 telefonów. Liczba ta urosła do 8,6 w przededniu wojny. W rok po niej, telefon można było spotkać głównie w placówkach pocztowo-telekomunikacyjnych. Gdzie 1,7 urządzenia przypadało na 10 tysięcy obywateli.

W 1989 roku, według danych GUS abonament telefonii stacjonarnej posiadało średnio 82,2 osób na tysiąc Polaków. Nowe milenium to okres ogromnego rozwoju telekomunikacji. Choć w 2017 roku spadła liczba abonentów telefonii stacjonarnej do około 70%, to znacząco się zwiększyła liczba osób posiadających telefon komórkowy. Według danych z 2017 roku, na tysiąc osób przypadało około 1350 telefonów. Po 100 latach od odzyskania niepodległości mieszkania Polaków wydają się być zupełnie innymi miejscami. Nie tylko zwiększyła się liczba pomieszczeń w mieszkaniach, a co za tym idzie również ich powierzchnia. Ale dużo większej poprawie uległy standard i wyposażenie. W trakcie stu lat niepodległości – liczba lokali wzrosła o 196%. Wynik zapewne byłby jeszcze lepszy, gdyby nie zniszczenia spowodowane wojną w latach 1939-45. Polacy przenieśli się z jednoizbowych mieszkań bez instalacji do apartamentów posiadających najczęściej 3 pomieszczenia oraz komplet przyłączy.

Źródło: mat. prasowy

Już w ten weekend Gdynia będzie sportowym punktem na mapie Polski. W dniach 3–5 sierpnia odbywa się bowiem Enea IRONMAN 70.3 – jedna z największych triathlonowych imprez sezonu, która okazuje się skutecznym narzędziem do promocji – ale nie tylko. Organizatorzy zadbali o znanych muzyków, gwiazdy telewizji i sportu, a także całą masę  atrakcji dla kibiców.

Triathlonowe święto w Gdyni przyciągnie tysiące triathlonistów z całej Europy i nie tylko. Główny dystans to tytułowe 1/2 Iron Man (70.3), dodatkowo będzie można zmierzyć się z dystansem Sprint oraz w sztafecie na dystansie Sprint. Dla najmłodszych przewidziane zostały zawody Iron Kids dla różnych grup wiekowych.

– Ogromnie cieszy nas rosnąca popularność triathlonu. To znak, że energia od Enei jest doskonale wykorzystywana. Dla nas to powód do radości, że możemy towarzyszyć zawodnikom, w tym także licznej grupie naszych pracowników w pokonywaniu własnych słabości i realizacji pasji – powiedział Sławomir Krenczyk, dyrektor Departamentu PR i Komunikacji Enei.

Sport i biznes – światy wyjątkowo sobie bliskie

Święto sportu to nie tylko rywalizacja, emocje i pot – to także wielkie przedsięwzięcie biznesowe. Istnieje wiele badań potwierdzających, że sponsoring sportowy to jedno z najefektywniejszych narzędzi marketingowych – to także wyjątkowo dobry kanał komunikacji budujący pozytywne skojarzenia. Sport i biznes opierają się na podobnych wartościach – na cierpliwości i wytrzymałości w dążeniu do celu. Podobne wnioski płyną z Gdynii – organizatorzy Enea IRONMAN słusznie zauważają, że sport i biznes łączą się ze sobą od zawsze. – Triathlon jest o tyle wdzięczną konkurencją sportową, że nie jest to połączenie czysto formalne, ale jak najbardziej namacalne. Wielu z partnerów Enea IRONMAN 70.3 Gdynia jest czynnie zaangażowana w tę dyscyplinę. Nie tylko wspierają nas, jako organizatorów, ale także sami startują w naszych zawodach. Zupełnie inaczej współpracuje się z ludźmi, którzy sami dany sport uprawiają. Na liście startowej Enea IRONMAN 70.3 Gdynia są między innymi pracownicy sponsora tytularnego zawodów – grupy Enea, jest sztafeta miejska, w której biegnie prezydent miasta Gdyni, jest drużyna Citi Handlowy i wielu innych naszych partnerów specjalnie dla portalu BiznesTuba.pl, komentuje Natalia Jędrzejczyk, rzecznik prasowy Enea IRONMAN 70.3 Gdynia.

Enea Ironman Gdynia 2017-08-05 Gdynia sm 274

Zapytaliśmy także jak kształtuje się impreza w oparciu o partnerów biznesowych, czyli kto wspiera wydarzenie:

W Enea IRONMAN 70.3 Gdynia i imprezach towarzyszących bierze udział 4 tysiące uczestników. Wspiera nas ponad 30 partnerów biznesowych, z różnych dziedzin. Jest wśród nich producent rowerów Giant, jest nasz partner technologiczny marka Saucony oraz nasz partner motoryzacyjny – Mercedez-Benz. Oprócz tego przy projekcie współpracujemy z firmą Shimano, Lech Free, Wiśniowski, RedBull, Tidal, Cisowianka, Citi Handlowy, Domino’s Pizza,  VGL Group, PowerBar, Atende Software czy SailFish – dodaje Natalia Jędrzejczyk.

Katarzyna Stankiewicz ambasadorką tegorocznej imprezy

Tegorocznym Ambasadorem Enea IRONMAN 70.3 Gdynia została piosenkarka Katarzyna Stankiewicz, która w sobotę zadebiutuje w zawodach triathlonowych, na dystansie sprinterskim. − To będzie mój pierwszy udział w imprezie sportowej. Nie czuję tremy i nie porównałabym tego z występem na scenie, gdyż emocje się skrajnie różne. Szykuję się do tego startu od paru miesięcy, czuję się przygotowana na tyle, by skończyć triathlon i zmieścić się w dwóch godzinach. Polubiłam to, co sport robi z moim ciałem i umysłem. Zostanę z nim na dłużej, choć jeszcze nie wiem w jakim zakresie.- mówiła na konferencji prasowej Katarzyna Stankiewicz, piosenkarka, autorka tekstów, ambasadorka zawodów – komentuje artystka.

Sport to także wyjątkowo skuteczny marketing

Takie wydarzenia jak Enea IRONMAN to z pewnością wyjątkowo przemyślana impreza pod kątem marketingowym – nie dość, że do nadmorskiego miasta przybywają tysiące uczestników nie tylko z Polski, ale także z niemal 50 krajów świata, to sama formuła wydarzenia przyciąga kolejne tysiące kibicujących oraz mieszkańców pobliskich miejscowości, którzy przyglądają się elementom identyfikacji wizualnej danych firm, siedzą na obrandowanych leżakach, wspierają uczestników rozdawanymi przez organizatorów marketingowymi gadżetami do kibicowania z logotypami partnerów. W strefie dla uczestników triathlonu, organizatorzy przygotowali strefy posiłków i napojów, które także są idealną okazją do budowania relacji z daną marką z sektora gastronomicznego czy alkoholowego (a piwo, tak ważne przy nawodnieniu uczestników, na IRONMAN leje się przecież hektolitrami).

Enea Ironman Gdynia 2017-08-05 Gdynia sm 769

Dla wszystkich gości, organizatorzy przygotowali także szereg atrakcji dla całych rodzin. Motywem przewodnim tegorocznej Strefy Rodzinnej w ramach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia są Hawaje, bo to właśnie Hawaje są kolebką światowego triathlonu. W tym roku mija równo 40 lat od pierwszych, historycznych zawodów IRONMAN. Z okazji Enea IRONMAN 70.3 Gdynia na Plaży Miejskiej w Gdyni „wyrosną” palmy, a dla kibiców i plażowiczów odbędą się pokazy tańca Hula, tradycyjnego tańca hawajskiego. Nie lada atrakcją będą warsztaty z lepienia zamków z piasku dla dzieci, które są zaplanowane na sobotę i niedzielę (4-5 sierpnia). Oprócz tego przez cały weekend w Strefie Rodzinnej będzie można bezpłatnie korzystać z wielu innych atrakcji m.in. skimboardu, trampoliny czy basenu z piłeczkami. A w strefie animacji dla najmłodszych także malowanie buziek i wielkie bańki mydlane. Odbędą się także projekcie filmowe.

Wielkie święto triathlonu w Gdyni, moc atrakcji dla mieszkańców

Pytając organizatorów, czy warto wziąć udział w takim wydarzeniu, nie trzeba długo przekonywać – co potwierdza Natalia Jędrzejczyk, rzecznik prasowy prasowy Enea IRONMAN 70.3 Gdynia: – Triathlon to dyscyplina wymagająca wytrzymałości i poświęcenia. Triathloniści to mistrzowie życiowej logistyki. Nie jest łatwo połączyć trenowanie trzech dyscyplin, pracę zawodową i rodzinę. Sport bardzo systematyzuje życie i nie pozwala na marnowanie czasu. Co przekłada się na efektywność także w pracy, co jest doceniane przez pracodawców.

MS

Eksperci

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

W ostatnim tygodniu listopada polityka może pozostać ważniejsza niż gospodarka

. Europa będzie śledzić wydarzenia wokół brexitu i Włoch, a w odniesieniu do szczytu G20 tlą się nad...

Najważniejsze zasady budowania portfela inwestycyjnego

Jak zbudować portfel inwestycyjny? Opierać się na funduszach czy inwestować w akcje i nowe, obiecują...

AKTUALNOŚCI

Historyczny moment: Ameryka niezależna energetycznie

Gdy wszyscy oczekiwali na komunikat OPEC na temat redukcji podaży ropy naftowej, pojawiła się znaczn...

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...

Black Friday czyli zakupowe szaleństwo nie tylko Amerykanów

Wielka wyprzedaż przypadająca na ostatni piątek listopada i mająca początek swojej tradycji w Stanac...