czwartek, Kwiecień 26, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Kwiecień 16

Dzienne archiwaKwi 16, 2018

Firmę będzie można zawiesić na dłużej niż 2 lata i wznowić bez formalności, a także oszczędzić na składkach ZUS 1,2 tys. zł przez pół roku. To tylko kilka ze zmian, jakie wejdą w życie 30 kwietnia za sprawą Konstytucji Biznesu. Nie wszystkie dotkną właścicieli firm z długim stażem oraz spółek.

Ta nowelizacja liczy kilkaset stron. Zmienia się prawie 200 aktów prawnych, w tym do lamusa odchodzi m.in. ustawa o swobodzie działalności gospodarczej i obecnie obowiązujące przepisy regulujące CEIDG. 5 ustaw wchodzących w skład pakietu Konstytucji Biznesu ogłoszono 30 marca br. w Dzienniku Ustaw. Większość z nich zacznie obowiązywać 30 dni później, tj. ostatniego dnia kwietnia. Tax Care przybliża wybrane zagadnienia związane z rejestracją firmy, które wprowadzają dwa z nich, tj. Prawo przedsiębiorców i Ustawy o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy.

Zmianie ulega przede wszystkim dobrze znana definicja działalności gospodarczej. Nadal będzie się przez nią rozumieć zorganizowaną działalność zarobkową, wykonywaną we własnym imieniu i w sposób ciągły. Pojawi się natomiast zapis mówiący wprost, że działalnością gospodarczą nie jest działalność, która w miesiącu przynosi zarobek nie większy niż 50% minimalnego wynagrodzenia (tj. aktualnie 1050 zł) i której podejmuje się osoba fizyczna. Zapis ten nie dotyczy właścicieli obecnie działających firm, jednak wpływa na decyzję o rejestracji pierwszej firmy.

Z „ulgi na start” może korzystać 300 tys. firm

O zarejestrowaniu firmy w przypadku osób fizycznych będzie zatem decydowała nie tylko chęć do pracy na własny rachunek, ale i osiągnięcie chociażby w jednym miesiącu 1050 zł przychodu w ramach działalności nierejestrowanej. – W przypadku przekroczenia ustalonego w przepisach limitu powstaje już obowiązek rejestracji. Działalność ta jest uznawana za działalność gospodarczą począwszy od dnia, w którym nastąpiło przekroczenie – mówi Agata Żemełko, doradca podatkowy Tax Care.

Jeśli przyszły przedsiębiorca, który zakłada firmę po raz pierwszy lub ponownie po 5 letniej przerwie, nie będzie podejmować działalności na rzecz byłego pracodawcy (takiej samej, jak w ramach stosunku pracy w bieżącym lub poprzednim roku), rejestrując firmę, będzie mógł dobrowolnie skorzystać z ulg w opłatach ZUS. Teraz może korzystać z preferencyjnych, obniżonych składek na ubezpieczenie społeczne (tzw. małego ZUS-u), a od 30 kwietnia będzie mógł też wybrać „ulgę na start”.

W ramach „małego ZUS-u”, co miesiąc w kieszeni początkującego przedsiębiorcy zostaje ok. 700 zł – i tak przez dwa lata. W tym czasie podlega on wszystkim ubezpieczeniom społecznym. Jeśli zdecyduje się na „ulgę na start”, przez pół roku zaoszczędzi dodatkowe 200 zł w miesiącu, ale nie będzie podlegał ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu i chorobowemu – poza „zdrowotnym”. Te pół roku nie wliczy się zatem jako okres składkowy do emerytury, a w razie choroby przedsiębiorca nie dostanie zasiłku chorobowego. Korzystający z „ulgi na start” będzie jednak płacił co miesiąc składkę zdrowotną, tj. aktualnie 319,94 zł, zatem będzie mógł korzystać z publicznej służby zdrowia.

W Polsce co miesiąc rejestruje się średnio 25 tys. nowych jednoosobowych firm, jak wynika z szacunków Tax Care na podstawie danych z rejestru REGON. To ok. 300 tys. świeżo upieczonych przedsiębiorców rocznie. To oni zyskują nowy przywilej. Zmiany z zakresu ulg w ZUS nie dotyczą firm już istniejących.

Zawieszenie działalności bezterminowo, ale nadal bez zasiłku chorobowego

Zmieniają się też zasady zawieszenia i wznawiania działalności gospodarczej.

Aktualnie zawiesić firmę może ten przedsiębiorca, który nie zatrudnia pracowników (warto pamiętać, że pracownica przebywająca na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym nadal jest pracownikiem). Firma może być zawieszona na maksymalnie 24 miesiące. Warunkiem koniecznym do jej „odwieszenia” jest złożenie wniosku CEIDG-1. Brak odwieszenia do tego czasu może skończyć się wykreśleniem firmy z rejestru.

Od 30 kwietnia decyzję o zamrożeniu biznesu będzie mogła zapaść również w przypadku przedsiębiorcy zatrudniającego wyłącznie takich pracowników, którzy przebywają na urlopach macierzyńskich czy rodzicielskich. Co więcej, przedsiębiorca wpisany do CEIDG, tj. prowadzący jednoosobową firmę lub działający na podstawie umowy spółki cywilnej, będzie mógł zawiesić swoją działalność na tak długo, jak będzie tego potrzebował, nawet na czas nieokreślony (minimum 30 dni). Działalność zostanie wznowiona automatycznie (według daty podanej we wniosku o zawieszenie), bez angażowania w ten proces przedsiębiorcy.

Warto pamiętać, że zarówno teraz, jak i po wejściu w życiu Konstytucji Biznesu, zawieszenie działalności nie wyklucza możliwości przeprowadzenia w firmie kontroli. Podczas zawieszenia przedsiębiorca tak jak do tej pory nie będzie opłacać składek ZUS (ani społecznych, ani zdrowotnej) – dobrowolne będzie mógł opłacać tylko emerytalne i rentowe. Zatem w razie choroby nie dostanie płatnego zwolnienia lekarskiego. Zawieszenie spółki cywilnej będzie skuteczne tylko wtedy, kiedy działalność zawieszą wszyscy wspólnicy, a spółki handlowe będą mogły zawieszać działalność na okres od 30 dni do 24 miesięcy, tak jak dotychczas.

Firmy, chcąc skutecznie dotrzeć do odbiorców i wyróżnić się na tle konkurencji korzystają z różnych kanałów komunikacji. Mając szeroki wybór sposobów promowania swoich produktów i usług, najchętniej korzystają z telewizji, prasy, radia i Internetu. Obok nich funkcjonuje także reklama zewnętrzna – najstarsza forma – która jest doskonałym uzupełnieniem kampanii reklamowych.

Nowoczesne technologie, w połączeniu z tradycyjną formą reklamy zewnętrznej, tworzą cyfrowe medium zewnętrzne zwane DOOH (digital out of home), które ze względu na swoje innowacyjne możliwości ma ogromny potencjał rozwoju. Reklamy wyświetlane na ekranach LED rozmieszczonych w przestrzeni miast przyciągają wzrok odbiorców i są przez nich zapamiętywane.

Dlaczego warto wybrać DOOH?

Jako odbiorcy różnych rodzajów mediów mamy możliwość pominięcia niektórych reklam, przewijając je np. w telewizji lub korzystając z ad blokerów dostępnych na komputerach i urządzeniach mobilnych. Znacznie trudniej jest natomiast nie zauważyć reklamy na cyfrowym ekranie znajdującej się w przestrzeni miejskiej. Reklama zewnętrzna zwraca uwagę szerokiej grupy ludzi znajdujących się poza domem, dzięki czemu świetnie sprawdza się w promowaniu różnego rodzaju usług czy wydarzeń. W ten sposób spełnia swoją rolę w 100%.

Na co zwrócić uwagę?

Wybór odpowiedniego medium do promowania oferty firmy to jednak nie wszystko. Kluczem do przeprowadzenia udanej kampanii DOOH jest umiejętne wykorzystanie jego możliwości. Ważna jest kreatywność w generowaniu pomysłów na reklamę i oryginalny przekaz, a także sposób oraz miejsce jej wyświetlania. Kreacja spotu jest odpowiedzialna za przyciągnięcie uwagi konsumenta, poprzez tworzenie niezapomnianych wrażeń i motywowanie odbiorcy do zakupu produktu lub usługi. Ważne jest zatem, aby odpowiednio korzystać z zalet reklamy zewnętrznej.

Kampania DOOH rodem z horroru

Przekonała się o tym m.in. stacja telewizyjna UKTV, która chcąc wypromować nową serię popularnego reality show skorzystała z możliwości reklamy DOOH. Celebrity Haunted Mansion to nowa seria brytyjskiego programu, w którym dwie drużyny celebrytów zostały pozostawione w prawdziwie przerażającej gotyckiej rezydencji na pięć nocy. Cyfrowa kampania OOH oparta na treściach pobieranych w czasie rzeczywistym prezentowała najciekawsze i najstraszniejsze momenty programu. Spoty były codziennie aktualizowanie i każdego dnia ujawniały coraz to nowsze, ciekawsze kulisy programu. Kampania była prowadzona od 21 do 25 lutego na 950 ekranach w Wielkiej Brytanii. Oryginalny pomysł promocji reality show zaciekawił szerokie grono odbiorców.

Nowoczesne projekty biurowe powstają dzisiaj nierzadko w tych dzielnicach,  w których jeszcze do niedawna można było spotkać głównie osiedla mieszkaniowe. Jednoczenie deweloperzy coraz częściej decydują się stawiać budynki mieszkalne w centrach biznesowych metropolii. Czy symbioza biurowców i osiedli na dobre wpisała się w krajobraz największych polskich miast? Wiele wskazuje na to, że tak, ponieważ na takim rozwiązaniu korzystają wszyscy. Możliwość wynajęcia lub kupna mieszkania w sąsiedztwie biurowca, w którym się pracuje, jest nie tylko ważna dla obecnych członków zespołu, ale również przyciąga nowych pracowników. Mieszkańcy okolicznych osiedli mogą natomiast korzystać z infrastruktury i udogodnień, które do danej dzielnicy przyciąga biznes zlokalizowany w biurowcach. Korzyści wynikających z sąsiedztwa budynków biurowych i osiedli jest więcej.

Bez względu na zmieniające się trendy w budownictwie, czy też tradycję zagospodarowania przestrzeni występującą na danym terenie, prawie we wszystkich większych miastach w Polsce ukształtował się nieformalny podział na dzielnice mieszkalne i na te, w których można było spotkać głównie biurowce. Takie rozwiązanie miało swoje uzasadnienie ekonomiczne i społeczne. Jednak  zmieniające się potrzeby mieszkańców i uczestników rynku pracy sprawiły, że wspomniana klasyfikacja przestała być wygodna i spełniać swoje zadanie. Dziś sąsiedztwo biurowców i osiedli mieszkaniowych nikogo nie dziwi i stanowi część miejskiego krajobrazu, ale czy warto zamieszkać
w otoczeniu szklanych, nowoczesnych budynków biurowych? Jakie są korzyści z pracy w niedalekiej odległości od wygodnych osiedli?

Biuro blisko domu

Dynamiczne zmiany na rynku pracy skłoniły największe marki, ale również mniejsze firmy do szukania nowych sposobów na przyciągnięcie wykwalifikowanych pracowników. Jednym z nich okazało się atrakcyjne, komfortowe biuro. Jednak, jak wskazują eksperci, sama aranżacja biura czy jego wyposażenie, nie zawsze są wystarczającym atutem w walce o pracownika.

– Jak przekonują np. eksperci z firmy Savills, w tym kontekście coraz większe znaczenie odgrywa sama lokalizacja siedziby firmy. Jednak ważne jest nie tylko to, aby biurowiec był dobrze skomunikowany nawet z najbardziej odległymi rejonami miasta, ale także otoczenie, w którym się znajduje. Z naszych obserwacji wynika bowiem, że najemcy w ostatnim czasie poszukują biurowców wybudowanych w ścisłym sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych. Tak ulokowane przestrzenie biurowe stają się atrakcyjne ze względu na niedaleką odległość od miejsca zamieszkania potencjalnych pracowników i mogą stanowić kartę przetargową dla firmy, która poszukuje nowych specjalistów – zaznacza Mirosław Łoziński, Prezes Zarządu, Waryński S.A.

Możliwość pracy w pobliżu miejsca zamieszkania przynosi wiele korzyści. W praktyce oznacza to nie tylko mniejsze wydatki, które trzeba ponosić w związku z codziennym dojazdem do biura, ale również pozwala zaoszczędzić czas.

Podjęcie decyzji o ulokowaniu siedziby firmy w biurowcu znajdującym się w sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego jest także korzystne dla tych przedsiębiorstw, które ściągają specjalistów z innych krajów. – Pracownicy kontraktowi przyjeżdżający do Polski często nie znają miasta, w którym będą pracować. Dla nich możliwość zamieszkania w pobliżu biurowca, w którym na co dzień wykonują swoje obowiązki, jest zatem niezwykle komfortową sytuacją. Dzięki temu jest im łatwiej zaaklimatyzować się w nowym miejscu – dodaje Mirosław Łoziński.

Na zakupy do biurowca

Wydawać by się mogło, że sąsiedztwo kompleksów biurowych i osiedli mieszkaniowych jest atrakcyjne tylko dla tych pierwszych. Należy jednak zauważyć, że z infrastruktury, która pojawia się wraz z biurowcem, takiej, jak np. lokale usługowe, restauracje, itp., korzystają także mieszkańcy okolicznych osiedli. Budynki biurowe już dawno przestały pełnić rolę obiektów, w których się wyłącznie pracuje. Nie tylko w stolicy funkcjonują biurowce, w których znajdziemy siłownie, baseny czy nawet sale zabaw dla dzieci. Z tych udogodnień korzystają nie tylko pracownicy biur po godzinach, ale także lokalna społeczność.

– Deweloperzy obecni na rynku mieszkaniowym już na etapie planowania nowego osiedla dbają o to, aby w jego planach uwzględnić miejsce na lokale usługowe, osiedlowe bazarki, itp. Dotyczy to także inwestycji prowadzonych przez Waryński S.A. Nie zapominajmy jednak o tym, że współczesne osiedla mieszkaniowe to wieloetapowe projekty budowlane, powstające nawet przez kilka lat. Dlatego te osoby, które wybrały lokale w jednym z początkowych etapów inwestycji i wprowadziły się na nowe osiedle jako pierwsze, nie zawsze mogą od samego początku w pełni korzystać z infrastruktury dedykowanej mieszkańcom. Mogą natomiast odwiedzać sklepy i restauracje, które znajdują się w biurowcach sąsiadujących z osiedlem, na którym mieszkają. Dzięki różnym usługom zlokalizowanym w projektach biurowych, można załatwić większość codziennych sprawunków bez konieczności oddalania się od miejsca zamieszkania – zauważa Mirosław Łoziński.

Kiedy osiedle zyskuje na atrakcyjności

Kiedy biurowiec ‘wprowadza się’ na osiedle mieszkaniowe, a razem z nim często znane, światowe marki, zazwyczaj zyskuje na tym cała okolica. Ma to znaczenie szczególnie dla tych osób, które planują kupić mieszkanie z myślą o wynajmie na osiedlu sąsiadującym z nowym biurowcem. Ceny najmu mieszkań w okolicy, która zdobyła uznanie wśród największych firm, będą wyższe niż w innych rejonach miasta, czyli inwestycja w lokum szybciej się zwróci. Także w przypadku sprzedaży mieszkania ‘z dobrym adresem’ można liczyć na uzyskanie większej sumy. Zresztą, nie chodzi tylko o wzrost atrakcyjności danej dzielnicy, który posiada odzwierciedlenie w wyższych cenach mieszkań. Mieszkańcy osiedli, w sąsiedztwie których pojawiają się biurowce, mogą liczyć na poprawę drogowej infrastruktury, dodatkowe połączenia komunikacyjne, oraz inne udogodnienia, które wpływają na to, że zwiększa się komfort życia w danym miejscu.

– Tę tendencję widać wyraźnie na przykładzie warszawskiej Woli i rejonu Odolan, z którym jesteśmy związani od dawna. Powstające od kilku lat na poprzemysłowych terenach projekty biurowe kompletnie zmieniły wizerunek tej dzielnicy, która teraz zyskuje ‘drugie życie’. Deweloperzy budujący kolejne biurowce na Woli sprawili, że stała się ona również atrakcyjną lokalizacją dla nowych osiedli, coraz częściej wybieraną przez mieszkańców. Dziś Wola znajduje się w pierwszej piątce dzielnic Warszawy, które cieszą się największą popularnością wśród osób szukających nowego lokum. Jest to dowód na to, że mieszkańców nie odstrasza sąsiedztwo biurowców, które doskonale funkcjonują w otoczeniu osiedli mieszkaniowych – zaznacza Mirosław Łoziński.

Również największe marki na rynku nie boją przeprowadzić się z biznesowych dzielnic i prowadzić działalność w innych rejonach miasta, w których pozornie nie ma gotowej infrastruktury dla firm.
– Trend ten widoczny jest nie tylko w Warszawie, ale w pozostałych polskich aglomeracjach. Okazuje się więc, że sąsiedztwo biurowców i osiedli mieszkaniowych opłaca się wszystkim dodaje Mirosław Łoziński.

 

Eksperci

Lipka: Szok! Dwa dolary za miesiąc pracy

Minimalne wynagrodzenie ma równowartość dwóch dolarów amerykańskich, ale za jednego dolara można kup...

Grejner: Złotemu już wkrótce może zaszkodzić dolar

Trzeba się przygotować na to, że złoty zacznie stopniowo tracić do euro, dolara, funta czy nawet glo...

Ludwiczak: Stonowane dane na zakończenie 1. kwartału

Odczyty makroekonomiczne za marzec 2018 r. były generalnie niższe niż w pierwszych dwóch miesiącach ...

Bochniarz: Podatek dochodowy powinien być niższy dla wszystkich firm

PiS przedstawiło pakiet nowych propozycji tzw. piątkę Morawieckiego, czyli obniżkę ZUS i CIT dla mał...

Bugaj: GPW z deficytem kapitału

W ostatnich dniach nastroje na giełdowych parkietach zauważalnie się poprawiły. Na dalszy plan odsun...

AKTUALNOŚCI

Wrocław otrzymał tytułu European Best Destination 2018

Wrocław otrzymał tytułu European Best Destination 2018 zostawiając w tyle Pragę, Paryż, Barcelonę i ...

Produkcja dostała zadyszki

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w marcu, w ujęciu rocznym, o 1,8 proc., natomiast budowlano-mo...

Pracodawcy walczą o pracowników

W marcu br. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 3,7 proc. w ujęciu rocz...

Czeka nas prawdziwa rewolucja technologiczna w medycynie

Nie ulega wątpliwości, że proces leczenia będzie przesuwać się z osobistego kontaktu lekarza z pacje...

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców powołuje Forum Wydawców Internetowych

Uważne monitorowanie procesu legislacyjnego na poziomie Unii Europejskiej i Polski, proponowanie wła...