poniedziałek, Grudzień 17, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Marzec 5

Dzienne archiwaMar 5, 2018

W związku z podwyższeniem pensji nauczycieli od 1 kwietnia 2018 r. w budżecie państwa pojawiły się dodatkowe środki w wysokości ok. 1,2 mld zł – poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Resort edukacji zapowiedział, że począwszy od 1 kwietnia rozpoczyna wprowadzanie planu podwyżek dla nauczycieli, które mają wynieść prawie 16 proc. w ciągu trzech lat. Kolejne podwyżki zaplanowano od stycznia 2019 r. oraz od stycznia 2020 r. Jak podało ministerstwo, wzrost płac nauczycieli ma odpowiadać przewidywanemu w tym okresie wzrostowi przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
„Ostatnia podwyżka płac nauczycieli miała miejsce w 2012 r. W 2017 r. po raz pierwszy od pięciu lat zagwarantowaliśmy waloryzację wynagrodzeń nauczycieli i zapewniliśmy ich finansowanie w kwocie 418 mln zł” – zaznaczył resort w komunikacie. „Priorytetem Ministerstwa Edukacji Narodowej jest podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela, premiowanie wysokiej jakości pracy nauczycieli, a także zapewnienie odpowiednich warunków do wykonywania zadań” – oznajmił resort.
Ministerstwo poinformowało, że w tym roku do puli przeznaczonej na wynagrodzenia przesunięto też środki w kwocie ok. 126 mln zł zabezpieczane dotychczas w budżecie na dodatek mieszkaniowy dla uprawnionych nauczycieli.
„Spowoduje to, że od 1 kwietnia 2018 r. średnie wynagrodzenia nauczycieli wzrosną łącznie o 5,35 proc. (…) Oznacza to, że średnie wynagrodzenie nauczycieli zwiększy się od 147 zł dla nauczyciela stażysty, do 271 zł dla nauczyciela dyplomowanego” – poinformował MEN.
Resort zaznaczył jednocześnie, że dodatek mieszkaniowy był „uprawnieniem o charakterze socjalnym”, nie zaś składnikiem wynagrodzenia nauczycieli. „W obecnych realiach społeczno-gospodarczych wspomniany dodatek przestał być aktualny. Jego wysokość była określana przez organy prowadzące szkoły i nierzadko ustalano go w minimalnych kwotach (np. 1 zł), co nie pozwalało na spełnianie jego funkcji socjalnej” – wskazało MEN.
W ocenie resortu, przesunięcie środków zabezpieczanych dotychczas na dodatek mieszkaniowy do środków na wynagrodzenia nauczycieli „zapewni ich podział pomiędzy wszystkich nauczycieli w wysokości gwarantowanej przepisami prawa”.
MEN podkreślił przy tym, że „nie ma i nie miał planów likwidacji dodatku wiejskiego”. „Wszystkie spekulacje medialne są nieprawdziwe” – oznajmił resort.
Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

Premier Mateusz Morawiecki, który zapowiedział zredukowanie stanowisk ministerialnych i wiceministerialnych oraz „zmniejszenie używalności kart kredytowych” ocenił, że oszczędności wynikające z wprowadzenia tych zmian sięgną „co najmniej” 20 mln zł.

Morawiecki oświadczył na poniedziałkowej konferencji prasowej, że rząd nie zamierza zwiększać wynagrodzeń ministrów i wiceministrów. „One pozostają na dotychczasowym poziomie” – podkreślił.

Jak dodał, jeśli chodzi o wynagrodzenia służby cywilnej i „całego aparatu państwowego, samorządowego”, „może wyrazić życzenie”. „Przede wszystkim uważam, że powinniśmy mieć zmniejszoną liczbę pracowników, którzy powinni pracować rzeczywiście na jak najwyższym poziomie – profesjonalnym, efektywnościowym” – powiedział szef rządu.

„Mam od ponad 20 lat duże doświadczenie w zarządzaniu dużymi organizmami, organizacjami, pionami i jednostkami i to nie jest tak, że im więcej ludzi, im więcej dyrektorów, tym zawsze lepsza praca i tym więcej się zrobi. Czasami jest efekt odwrotny – gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść” – zaznaczył Morawiecki. W związku z tym – jak uzasadniał – dlatego rząd stara się „zmniejszyć efekt Polski resortowej”.

„Właśnie w taki sposób doprowadzimy do lepszego zarządzenia całą tą strukturą” – zapewnił premier.Premier zapowiedział zredukowanie w ciągu 2-3 miesięcy stanowisk w rządzie o 20-25 proc. oraz „zmniejszenie lub likwidację kart kredytowych”.

Zdaniem Morawieckiego, oszczędności wynikające z redukcji stanowisk w rządzie oraz „zmniejszenia używalności kart kredytowych” sięgną „co najmniej” 20 mln zł.

 

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

Włoska scena polityczna jest od dziesięcioleci niestabilna (65 rządów w 73 lata, jedynie Berlusconi utrzymał władzę pełną kadencję) a konstytucja nie pozwala na skuteczne rządzenie i prowadzenie reform. Wynik wczorajszych wyborów parlamentarnych, których zwycięzcą jest antyestablishmentowy Ruch Pięciu Gwiazd zagraża długim patem, ponieważ w tej chwili jawiąca się jako jedyna (wciąż skrajnie egzotyczna) koalicja to mariaż centrolewicy ze wspomnianym Ruchem Pięciu Gwiazd. Nie jest na pewno sytuacja pozytywna, ale też bieg wypadków trudno określić mianem szoku.

Napięta sytuacja polityczna we Włoszech jest łagodzona przez doniesienia z Niemiec: większość członków SPD wyraziło zgodę na utworzenie rządu z chadekami, co wieńczy proces kilkumiesięcznych rozmów koalicyjnych i pozwoli rządzącej od dwunastu lat Angeli Merkel na utworzenie czwartego gabinetu.  Polityka nie pomaga jednak też dolarowi, gdyż powrót do protekcjonistycznej retoryki budzi obawy o wojny handlowe i walutowe. W kolejce jest też funt, który w ubiegłym tygodniu mocno został przeceniony  – optymiści liczący na brak brexitu albo tzw. soft brexit przeżył zderzenie z rzeczywistością i bardziej napiętymi stosunkami na linii Londyn – Bruksela. Nie można też zapominać o słabej pozycji gabinetu Theresy May na krajowej scenie politycznej.

W przypadku euro nie spodziewamy się by znów górę wzięły czynniki polityczne. Owszem, powinien mieć miejsce minimalny wzrost wyceny ryzyka kredytowego (spread rentowności długu Włoch i Niemiec powinien nieznacznie się rozszerzyć), ale nie będzie on wstanie zdominować notowań. Inwestorzy szybko przejdą do oczekiwania na kluczowe wydarzenia z końcówki tygodnia, czyli czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego oraz dane z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy w piątek. Do tego czasu powinien dominować przedział wahań powyżej 1,22,  w którym drogę do 1,25 zamykają okolice 1,2350.

Cały czas nastroje na rynkach powinny pozostać napięte. Dotychczasowe giełdowe turbulencje nie wywołały jeszcze poważnych napięć w przypadku innych ryzykownych klas aktywów. Z rynków emerging markets nie zaczął  jeszcze odpływać kapitał, dług amerykańskich firm również nie został objęty adekwatną przeceną. Kontynuacja wyprzedaży obligacji skarbowych USA w obecnej sytuacji fiskalnej i monetarnej wydaje się być nieunikniona. W końcu Departament Skarbu zwiększając emisję długu do spółki z Rezerwą Federalną, która kilkukrotnie podniesie stopy procentowe i przyspieszać będzie proces ograniczania sumy bilansowej, skutecznie absorbować będą gigantyczną nadwyżkę płynności na globalnych rynkach. Co więcej, dotknięcie przez dochodowość dziesięcioletnich obligacji pułapu 3,0 proc. może tylko katalizować wyprzedaż. W takim scenariuszu dotychczas nietknięte wzrostem zmienności rynki czekać musi odreagowanie. Wróży to poważniejsze schłodzenie nastrojów inwestycyjnych, kontynuację zniżki na giełdach i osłabienie bardziej ryzykownych walut,  w tym także złotego. Spodziewamy się, że EUR/PLN będzie wychodził w szerszym horyzoncie ponad 4,20. W gronie walut G-10 ostatnie umocnienie powinien utrzymywać jen a najbardziej zagrożony przeceną jest naszym zdaniem dolar australijski i funt szterling.

.

 

Źróło: Bartosz Sawicki

Za tydzień pierwsza niedziela z zakazem handlu. W niedziele niehandlowe nie zrobimy zakupów w większości sklepów. Zamknięte będą tylko te stacjonarne. Handel w internecie nie jest zakazany, więc sieci, które prowadzą e-sprzedaż, dostarczą zakupy w niedziele. Tylko nie w całej Polsce.1 marca weszła w życie ustawa ograniczająca handel w niedziele. Zgodnie z nowymi przepisami w każdym miesiącu będą dwie niedziele handlowe – pierwsza i ostatnia – plus dodatkowe przed świętami.

Pierwsza niedziela bez handlu przypada na 11 marca, kolejna tydzień później –18 marca. Z kolei w kwietniu tylko jedna niedziela będzie handlowa – ostatnia w miesiącu, 29 kwietnia.

Sklepy w 2018 roku będą nieczynne:

11 i 18 marca

1, 8, 15 i 22 kwietnia

13 i 20 maja

10 i 17 czerwca

8, 15 i 22 lipca

12 i 19 sierpnia

9, 16, 23 września

14 i 21 października

11 i 18 listopada

9 grudnia

Ustawa stanowi niemałe wyzwanie organizacyjne dla sieci handlowych, które rozważają, jak odpowiedzieć teraz na nowe potrzeby zakupowe klientów.

 

 

Osoby prowadzące działalność gospodarczą mają najniższe emerytury ze wszystkich grup zawodowych, którym ZUS wypłaca świadczenia. Jakie podjąć działania, aby je zwiększyć?

W Polsce mamy około 1,5 mln drobnych firm, w większości to samozatrudnieni. Przeciętna emerytura przedsiębiorcy to 1784 zł brutto. Dla porównania: średnia emerytura z ZUS to ok. 2177 zł brutto.

Przedsiębiorcy mają tak niskie emerytury, gdyż większość z nich co miesiąc opłaca składki najniższe z możliwych. Do tego prognozuje się, że w najbliższej przyszłości emerytury przedsiębiorców będą jeszcze niższe. W nowym systemie emerytalnym państwo nie dopłaca bowiem do świadczeń – chyba że do emerytur minimalnych.

Składki przedsiębiorców nie zależą od tego, ile uda im się zarobić w danym miesiącu. Przepisy przewidują, że przedsiębiorcy opłacają składki od zadeklarowanej kwoty, ale nie może być ona niższa od 60 proc. średniego wynagrodzenia, czyli obecnie od 2665,80 zł. Jest to zatem minimalna kwota, od której w 2018 r. trzeba opłacać składki na ubezpieczenia społeczne.

Niższy ZUS dla nowych

Lżej mają przedsiębiorcy rozpoczynający działalność. Przez dwa lata płacą niższe składki na ubezpieczenia społeczne. I to znacznie niższe, bo nalicza się je od innej podstawy. W 2017 r wynosiła ona 600 zł i stanowiła 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. W 2018 r. wynagrodzenie minimalne wzrosło do 2100 zł, więc podstawa obliczenia składek wzrosła do 630 zł.

Obniżone składki mogą płacić przedsiębiorcy, którzy w ciągu ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed rozpoczęciem działalności gospodarczej nie prowadzili pozarolniczej działalności gospodarczej. Muszą też spełnić drugi warunek: nie mogą wykonywać działalności gospodarczej na rzecz byłego pracodawcy, u którego w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym wykonywali (w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy) czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej.

Zwolnienie L-4

Ważne! Przedsiębiorca na zwolnieniu lekarskim uprawniony do zasiłku nie musi płacić składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe) oraz na Fundusz Pracy. Jest tak również wtedy, gdy zawiesza działalność gospodarczą (ubezpieczenia emerytalne i rentowe są wtedy dobrowolne). A to oznacza, że im częściej chorujemy, zawieszamy działalność i nie płacimy za te okresy składek, tym mniejszą będziemy mieli emeryturę.

Więcej zapłacisz, więcej dostaniesz

Przedsiębiorcy w każdym momencie mogą płacić wyższe składki, choćby po to, żeby w przyszłości mieć wyższą emeryturę, ale większość deklaruje kwotę minimalną, by zmniejszyć bieżące obciążenia. – Większe składki płaci tylko 2 proc. przedsiębiorców – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan.

 

ZUS jeszcze w czasie wakacji wysłał inne listy do 117 tys. przedsiębiorców, którzy płacą ubezpieczenie chorobowe i którzy już mają długi z innego tytułu. Zakład ostrzegał ich, że jeśli nie uregulują, długu zostaną w razie choroby beż środków do życia. Jak się jednak dowiadujemy, tylko 3 tys. osób prowadzących własną działalność zawarło z Zakładem układ ratalny. Kilkadziesiąt tysięcy przedsiębiorców nie zareagowało na list.

Włącznik światła reagujący na mrugnięcie oka, zmiana pozycji łóżka przy pomocy mimiki twarzy czy regulacja temperatury w pomieszczeniu dzięki emocjom – już niedługo najnowsza technologia umożliwi opiekę nad osobami starszymi i obłożnie chorymi. Na Wydziale Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej w Zabrzu powstał Leonardo Lab – pierwszy w Polsce inteligentny dom do badań nad rozwiązaniami wpierającymi opiekę medyczną.

Leonardo Lab to nowoczesne laboratorium, w którym naukowcy tworzą systemy mające na celu wsparcie służby zdrowia w walce z chorobami. Na zaledwie 40m² testowane są nowoczesne systemy stworzone z myślą o osobach starszych lub wymagających specjalistycznej, całodobowej opieki medycznej. Żyjemy w czasach kiedy technologia już w zasadzie umożliwia absolutnie wszystko. Myślę, że w najbliższej przyszłości – za rok, za dwa, za pięć – procesy związane z opieką medyczną i opieką rehabilitacyjną, zostaną całkowicie zautomatyzowane. Elementy, które są całkowicie powtarzalne, trudne i ciężkie zostaną przejęte przez roboty – mówi o projekcie jeden z jego twórców Artur Pollak, Prezes Apa Group.

Inteligentny dom działa dzięki systemowi automatyki budynkowej NAZCA, autorskiemu projektowi APA Group. W ramach systemu, obiekt będzie w pełni opomiarowany, dzięki czemu zarządzający będą mieli możliwość monitorowania i wpływu na mieszankę powietrza poprzez czujniki stężenia pyłów, CO2, wilgotności czy temperatur. W Leonardo Lab mamy kilkaset różnych czujników. Za pomocą emocji możemy sterować światłem, zmienić temperaturę. Pacjent może na przykład mrugnąć lewym okiem i zapali się światło, lub mrugnąć prawym okiem i otworzy się okno. W Leonardo Lab testujemy różnego rodzaju interfejsy, mamy automatyczne łóżko, które dostosowuje swój poziom do robota, który opiekuje się chorą osobą – wyjaśnia Artur Pollak.

Eksperci podkreślają, że roboty nie zastąpią w pełni człowieka, jednak znacząco odciążą opiekunów osób starszych i chorych. W inteligentnym domu przyszłości osobę starszą bądź niepełnosprawną z dysfunkcjami otoczą urządzenia, które zadbają o bezpieczeństwo pod nieobecność osób trzecich lub odpowiedniego personelu medycznego. Kamery będą śledziły wszystko, to co się dzieje w otoczeniu i będą rozpoznawały emocje osoby. Jeżeli osoba będzie odczuwała ból – co może być informacją o dynamicznie postępującej chorobie takiej jak: zawał, zator, udar, wtedy urządzenia poinformują odpowiednie służby medyczne, które zareagują i zajmą się ratowaniem życia pacjenta – tłumaczy prof. dr hab. inż. Marek Gzik dziekan Wydziału Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej.

Inteligentny dom to nie tylko miejsce, które niesie nadzieję dla osób wymagających specjalistycznej opieki oraz ich bliskich. Projekt ten to także szansa dla studentów, młodych inżynierów oraz pracowników Politechniki Śląskiej do poszukiwania i testowania nowych rozwiązań w zakresie nowoczesnych rozwiązań rehabilitacyjnych. Wybrane pomysły będą mogły w przyszłości znaleźć zastosowanie nie tylko w prywatnych szpitalach, ale także w domach opieki, hospicjach czy szpitalach.

 

Wypowiedź: Artur Pollak

 Marka eobuwie.pl dołączyła do grona najemców Magnolia Park. To jej drugi sklep stacjonarny w Polsce i pierwszy na Dolnym Śląsku. Charakteryzuje się nowoczesną formą sprzedaży, której do tej pory jeszcze nikt w kraju nie zaproponował.

Eobuwie.pl to jeden z liderów sprzedaży markowego obuwie on-line na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Oferuje klientom jedną z najszerszych ofert produktów. W 2017 roku marka rozpoczęła sprzedaż stacjonarną w Zielonej Górze. Swój drugi sklep otworzyła właśnie w Magnolia Park we Wrocławiu.

Lokal w największej galerii handlowej na Dolnym Śląsku to zupełnie nowy koncept marki. Wyposażony został w 50 nowoczesnych ekranów, dzięki którym można składać zamówienia w specjalnie stworzonej do tego aplikacji. Wybrane obuwie po chwili trafia do klienta, który może je przymierzyć i kupić.

Lokal i magazyn eobuwie.pl w Magnolia Park zajmują powierzchnię blisko 2 tys. mkw. Znajdują się na parterze, w sąsiedztwie CCC. Marka oferuje kilkanaście tysięcy modeli torebek i butów w różnych rozmiarach. W sumie jest to około 150 tys. produktów. W sklepie można także złożyć zamówienie bez opcji przymierzania. Magazyn służy również jako centrum dystrybucyjne na obszar Wrocławia.

– Bardzo nas cieszy, że marka eobuwie.pl wybrała naszą galerię handlową na wdrożenie zupełnie nowego modelu zakupów. To prawdziwy przełom dla klientów, nowatorskie połączenie wszystkiego, co najlepsze w zakupach online i offline – mówi Małgorzata Słowik, leasing director w Multi Poland.

Eobuwie.pl to jedna z wielu premier w największej galerii handlowej na Dolnym Śląsku. .

 

Zróżnicowana, atrakcyjna oferta w Magnolia Park, wygodny dojazd samochodem i komunikacją miejską oraz bliskość dużych osiedli mieszkaniowych czynią centrum doskonałym miejscem zakupów, spotkań, rozrywki i rekreacji. Do dyspozycji klientów jest zewnętrzne boisko multifunkcyjne, strefa do Street Workoutu, plac zabaw dla dzieci, a także deptak z drzewami, ławeczkami i fontannami, przy których można odpocząć. Magnolia Park stanowi miejsce spotkań dla lokalnej społeczności również ze względu na organizowane tu wydarzenia specjalne.

 

Źródło: lifestyle.newseria.pl

Fundacja Siepomaga powstała, by osiągać to, co na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwe. Ratują życie i zdrowie, które wyceniono na kwoty niemożliwe do osiągnięcia przez Potrzebujących.  

Fundacja prowadzi pierwszą i największą w Polsce platformę pomagania Siepomaga.pl. Każdego dnia otwiera Internet na działania charytatywne, szukając coraz to nowych pomysłów na pomaganie potrzebującym. Celem jest stworzenie największej społeczności ludzi wrażliwych na bliźnich i zwierzęta, dla których pomaganie będzie wpisane w codzienność.  Fundacja prowadzi działania zmierzające do gromadzenia środków finansowych poprzez zbiórki pieniędzy organizowane w sieci, przy pomocy portali społecznościowych, na cele godne poparcia społecznego.

Fundacja propaguje wykorzystywanie nowoczesnych technologii w prowadzeniu działalności organizacji pożytku publicznego.  Przede wszystkim stoi na straży mądrego pomagania i przeciwdziałania nadużyciom. Wkłada dużo wysiłku nie tylko w promocję, ale również weryfikację celów. Uwidaczniając środki zebrane propaguje transparentne pomaganie. Przy wypełnianiu misji Fundacja Siepomaga nie jest sama. Współpracuje z kilkuset organizacjami pozarządowymi.

Wierzymy, że hasło, którym się kieruje: „Razem wielką mamy moc!” na stałe zagości w sercach Pomagaczy i będzie zachęcało coraz więcej osób do pomagania.

 

Źródło: www.siepomaga.pl

Eksperci

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

W ostatnim tygodniu listopada polityka może pozostać ważniejsza niż gospodarka

. Europa będzie śledzić wydarzenia wokół brexitu i Włoch, a w odniesieniu do szczytu G20 tlą się nad...

Najważniejsze zasady budowania portfela inwestycyjnego

Jak zbudować portfel inwestycyjny? Opierać się na funduszach czy inwestować w akcje i nowe, obiecują...

AKTUALNOŚCI

Historyczny moment: Ameryka niezależna energetycznie

Gdy wszyscy oczekiwali na komunikat OPEC na temat redukcji podaży ropy naftowej, pojawiła się znaczn...

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...

Black Friday czyli zakupowe szaleństwo nie tylko Amerykanów

Wielka wyprzedaż przypadająca na ostatni piątek listopada i mająca początek swojej tradycji w Stanac...