niedziela, Wrzesień 23, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Marzec

Miesięczne archiwaMarzec 2018

Elastyczny czas pracy oraz możliwość pracy zdalnej stają się priorytetowe przy wyborze miejsca zatrudnienia. To jednak nie wystarcza milenialsom. Nie pogardzą darmowymi obiadami, karnetem na siłownię i chętnie pozwolą, by pracodawca odwoził ich rzeczy do pralni.

Właściciele małych firm coraz częściej mają trudności z zapełnieniem etatów. Zeszłoroczny raport National Federation of Independent Businesses (“March 2017 Report: Small Business Optimism Index”) pokazał, że amerykański rynek pracy jeszcze nigdy w 43-letniej historii tego badania nie był tak ciasny jak obecnie. 17% małych firm wymienia znalezienie wykwalifikowanej kadry jako największy problem przedsiębiorstwa, a 32% przyznało, że nie udało im się na czas znaleźć pracowników na wolne stanowisko. To więcej niż kiedykolwiek w historii badania. Problem ten, znany od pewnego czasu w krajach zachodnich, staje się coraz bardziej odczuwalny w Polsce.

Co może zrobić pracodawca

Według badania NFIB w odpowiedzi na niedobór pracowników 26% właścicieli małych firm podniosło wynagrodzenia, by zatrzymać w organizacji wartościowe osoby o dobrych kwalifikacjach. Wielu z nich próbowało również zwiększać atrakcyjność stanowiska, oferując elastyczny czas pracy oraz możliwość pracy zdalnej, które stają się jednym z priorytetów przy wyborze miejsca zatrudnienia. Badanie Justworks dowiodło, że 52% pracowników jest gotowych przyjąć mniej płatną posadę, jeśli w zamian otrzyma wyższy stopień elastyczności.

Czego pragną pracownicy

Wiadomo już, że wynagrodzenie i elastyczne warunki zatrudnienia są ważne. Raport Deloitte pokazuje jednak, że osoby należące do grupy milenialsów zwracają również uwagę na wiele innych czynników, rozważając oferty pracy. Są to m.in.:

  • Równowaga między pracą a życiem prywatnym
  • Możliwości awansu, zostania liderem
  • Poczucie sensu wykonywanej pracy
  • Atrakcyjne szkolenia zawodowe

Wyścig na benefity

Musząc konkurować o utalentowanych pracowników, firmy wykazują coraz większą kreatywność jeśli chodzi o dodatkowe korzyści. Robert Half Company przygotowała listę mile widzianych benefitów, które wielu pracodawców proponuje, chcąc wyróżnić się na tle innych firm. Znalazły się wśród nich:

  • Biurowe programy zdrowotne – w ich skład może wchodzić wszystko, począwszy od karnetów na siłownię i lekcji jogi, aż po program bezpłatnych badań.
  • Darmowe jedzenie – posiłki w miejscu pracy mogą przynieść korzyść zarówno pracownikom, jak i pracodawcy. Ograniczenie ilości wyjść na zakupy lub lunche na mieście może zwiększyć produktywność.
  • Obsługa konsjerża – dzięki takim usługom pracownikom łatwiej jest osiągnąć równowagę miedzy pracą a życiem prywatnym. Oddawanie rzeczy do pralni, załatwianie sprawunków czy oddawanie samochodu do warsztatu pozwalają pracownikom zaoszczędzić wiele czasu.
  • Zwrot kosztów dojazdu i opłat parkingowych – firmy pokrywają w całości lub częściowo wydatki na komunikację miejską, opłaty za autostradę czy parking, by zachęcić pracowników, którzy muszą dojeżdżać do pracy.

Technologie na miarę milenialsów

Technologia stała się częścią codziennego życia pokolenia milenialsów. Oni nie pytają o odpowiednie urządzenia do pracy – oni ich oczekują. Dopasowanie narzędzi do indywidualnego stylu staje się coraz ważniejsze, jeśli chcemy pozyskiwać utalentowanych pracowników należących do tej grupy. Milenialsi oczekują rozwiązań, dzięki którym będą mogli efektywnie pracować również poza biurem – urządzeń mobilnych, funkcjonalnych aplikacji, bezprzewodowych słuchawek. Takich, które nie tylko dobrze działają lecz także atrakcyjnie wyglądają. Najlepiej, gdyby pracodawca pozwolił na samodzielny wybór tych, które najbardziej im odpowiadają.

Małe firmy stają więc przed koniecznością dopasowania się do zmieniających się wymagań współczesnego rynku pracy, na którym wartościowi pracownicy mogą przebierać w atrakcyjnych ofertach. Muszą też zdać sobie sprawę, że oczekiwania tych ostatnich stały się znacznie bardziej złożone.

INFORLEX KADRY PŁACE I HR ponownie zaprasza na cykl konferencji dla dyrektorów i pracowników działów kadr i HR.

KIEDY I GDZIE?
17 kwietnia br. – Kraków
23 kwietnia br. – Poznań

W czasie II edycji FORUM HR i KADR nasi eksperci przybliżą Państwu aktualne zmiany w zakresie czasu pracy, a także doradzą, jak uniknąć problemów w czasie kontroli umów zlecenia i o dzieło oraz przedstawią przyszłość systemów oceniania pracowników. Szczególnie wiele czasu zostanie poświęcone omówieniu problemów z wdrożeniem RODO w działach kadr i HR. W czasie FORUM uczestnicy będą mieli możliwość skonsultowania swoich problemów w tym zakresie z ekspertami z kancelarii Aliant® Krzyżowska

Podczas wydarzenia zyskają Państwo:

  • możliwość indywidualnych konsultacji z ekspertami na temat wdrożenia RODO w działach kadr i HR,
  • aktualną wiedzę od najlepszych wykładowców z zakresu prawa pracy, ZUS oraz RODO,
  • dostęp do kompleksowej bazy wiedzy: INFORLEX KADRY PŁACE I HR,
  • dostęp do 66 wideoszkoleń zakresu prawa pracy, ubezpieczeń, zatrudniania cudzoziemców, ochrony danych osobowych,
  • certyfikat uczestnictwa w FORUM HR I KADRY.

W programie FORUM KADR I HR:
1. Od systemów ocen do programu zarządzania efektywnością
2. RODO – praktyczne wskazówki dla działów kadr i HR
3. Umowy zlecenia i o dzieło – jak uniknąć problemów w czasie kontroli
4. Czas pracy 2018

Więcej informacji oraz formularz uczestnictwa znajduję się na stronie internetowej:

http://sklep.infor.pl/landing/inforlex/2018/20180306/index.html?utm_source=dgp&utm_medium=mailinglist&utm_campaign=forum-kadry-hr-kr-po

Rośnie wartość kredytów bankowych spłacanych przez Polaków. W lutym było to aż 528 mld zł.  Na lokatach mamy natomiast coraz mniej pieniędzy – 270 mld zł. Z wyliczeń Expandera wynika, że stosunek kredytów do lokat wzrósł właśnie do najwyższego w historii poziomu 1,95. Oznacza to, że wartość spłacanych przez nas zobowiązań jest niemal dwa razy wyższa niż suma odłożonych oszczędności.

NBP opublikował właśnie dane na temat finansów gospodarstw domowych w lutym. Wynika z nich, że wartość  kredytów w złotych spłacanych przez Polaków jest aż o 10% (o 46 mld zł) wyższa niż  przed rokiem. Największy wpływ na ten wzrost miały kredyty zaciągane na zakup lub budowę nieruchomości. Mimo, że co miesiąc spłacamy raty, które pomniejszają zadłużenie, to wciąż zaciągane są nowe długi na ten cel.  Wg. BIK w lutym banki wypłaciły nam na ten cel kwotę o 20% wyższą niż przed rokiem. Mocno wzrosła również wartość spłacanych pożyczek konsumpcyjnych – o ponad 8%.

Jednocześnie mamy coraz mniej pieniędzy na lokatach bankowych. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy coraz mniej zamożni – wręcz przeciwnie. Pieniędzy mamy coraz więcej, ale coraz rzadziej wpłacamy je na lokaty. Kwota, którą na nich trzymamy spada już od dwóch lat.  W latach tym czasie wycofaliśmy z nich 29 mld zł. Jednak łączna wartość oszczędności ulokowanych w bankach przez gospodarstwa domowe wzrosła w tym czasie o 68 mld zł. Dzieje się tak ponieważ coraz więcej osób, zniechęcona niskim oprocentowaniem lokat, trzyma oszczędności po prostu na nieoprocentowanym rachunku.

Opisana sytuacja ma nienajlepsze konsekwencje Z jednej strony mamy coraz większe zadłużenie, od którego musimy płacić coraz wyższe odsetki. Jednocześnie jednak dostajemy od banków coraz mniejsze odsetki, gdyż coraz mniej pieniędzy trzymamy na lokatach. Dla instytucji finansowych jest to oczywiście korzystne. Pewnym problemem może być dla nich jedynie to, że wieloletnie kredyty muszą finansować za pomocą oszczędności zgromadzonych na kontach, czyli takich które mogą zostać w każdej chwili wypłacone.

Osoby fizyczne inwestujące w kryptowaluty powinny pamiętać o wykazaniu dochodów z tego tytułu w zeznaniu rocznym i odprowadzeniu podatku w odpowiedniej wysokości.

Na dzień dzisiejszy, przepisy podatkowe nie zawierają własnej definicji kryptowalut, niemniej organy podatkowe oraz sądy administracyjne stoją na stanowisku, że na gruncie podatków dochodowych kryptowaluty należy uznać za tzw. prawa majątkowe. Wprowadzenie w uchwalonej niedawno przez Sejm ustawie z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu, definicji kryptowalut nie powinno spowodować zmiany tego podejścia.

W powszechnej opinii kryptowaluty czy wirtualne waluty, to cyfrowe pieniądze pozwalające na dokonywanie transakcji w Internecie. Na gruncie polskich przepisów podatkowych kryptowaluty, ze względu na to, że nie są prawnym środkiem płatniczym, nie posiadają emitenta i nie są elementem rynku pieniężnego nie mogą być uznawane za pieniądze, tym samym transakcje z ich wykorzystaniem nie mogą być opodatkowane w taki sam sposób jak np. wymiana tradycyjnej waluty.

Jakie to ma znaczenie dla osób inwestujących w kryptowaluty?

Uznanie kryptowalut za prawa majątkowe oznacza, że każdy (osoba fizyczna), kto uzyskał dochód (rozumiany, jako różnica pomiędzy przychodem a kosztem jego uzyskania) z tytułu transakcji, której przedmiotem są kryptowaluty, powinien zaliczyć ten dochód do źródła prawa majątkowe i wykazać w zeznaniu rocznym na druku PIT-36, składanym w terminie do dnia 30 kwietnia roku następującego po roku, w którym miała miejsce transakcja i w tym samym terminie wpłacić należny podatek.

Dochody ze źródła prawa majątkowe są opodatkowane wg. tzw. skali podatkowej tj. stawką 18% i 32%.  Oznacza to, że łączy się je z opodatkowanym w ten sposób dochodami uzyskanymi z innych źródeł przychodu (np. ze stosunku pracy) w danym roku i następnie od ustalonej w ten sposób podstawy opodatkowania oblicza się podatek wg stawki 18% do kwoty 85,528.00 zł oraz 32% od nadwyżki ponad tą kwotę (z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej podatek).

Spór pomiędzy podatnikami i fiskusem dotyczący sposobu opodatkowania dochodów z obrotu kryptowalutami sięgną aż Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 6 marca 2018 r. sygn. II FSK 488/16 potwierdził przedstawiony przez nas sposób opodatkowania.

Sposobem na zmniejszenie obciążeń podatkowych może być dokonywanie transakcji, których przedmiotem są kryptowaluty w ramach działalności gospodarczej. Pozwala to na zastosowanie korzystniejszej stawki podatkowej – 19%. Należy jednak pamiętać, że przeniesienie posiadanych przez osobę fizyczną jednostek kryptowalut do działalności gospodarczej może być problematyczne oraz, że istnieją wątpliwości dotyczące możliwości i prawidłowości dokumentowania transakcji dotyczących kryptowalut w podatkowej księdze przychodów i rozchodów.

Które transakcje należy opodatkować?

Obecnie organy podatkowe stoją na stanowisku, że zdarzeniem powodującym obowiązek zapłaty podatku jest nie tylko sprzedaż czy zamiana kryptowaluty na walutę tradycyjną np. złoty czy dolar, ale także każda zamiana jednego rodzaju kryptowaluty na inny rodzaj kryptowaluty.

Przykładowo, jeżeli osoba fizyczna decyduje się na zamianę posiadanych przez siebie jednostek Bitcoin na jednostki Ethereum to podlegającym opodatkowaniu dochodem powstałym w wyniku tej transakcji będzie wyrażona w złotówkach różnica wartości otrzymanych jednostek Ethereum (przychód) nad wydatkami poniesionymi uprzednio na nabycie Bitcoinów (koszt uzyskania przychodu).

Tym samym, osoby fizyczne dokonujące transakcji, których przedmiotem jest obrót kryptowalutami powinny w odpowiedni sposób dokumentować każdą dokonaną wymianę kryptowalut oraz ustalać podlegający opodatkowaniu dochód od każdej tego typu transakcji.

 

Źródło: pwc.pl

W dniu 5 grudnia 2017 r. Komisja Europejska przyjęła nowe regulacje w zakresie pakietu VAT dotyczące handlu elektronicznego, opodatkowania sektora cyfrowego i współpracy administracyjnej w zakresie zwalczania oszustw w VAT.

Nowy system ułatwi konsumentom i przedsiębiorstwom, w szczególności nowo powstałym przedsiębiorcom (start-upom) oraz firmom sektora MŚP, kupowanie i sprzedawanie towarów za granicę w Internecie. Pomoże także państwom członkowskim odzyskać szacowane obecnie na 5 miliardów euro straty z VAT-u ponoszone każdego roku na sprzedaży internetowej.

Nowe przepisy zapewnią, że podatek VAT będzie płacony w państwie członkowskim konsumenta końcowego, co doprowadzi do bardziej sprawiedliwego podziału dochodów podatkowych między państwa członkowskie UE. Nowe regulacje będące elementem strategii jednolitego rynku cyfrowego mają ułatwić pobór podatku VAT od towarów i usług online, dostosowując system VAT do realiów gospodarki cyfrowej.

Harmonogram zmian :

– wprowadzenie do 2019 r. środków uproszczeniowych dla wewnątrzunijnej sprzedaży usług elektronicznych

– rozszerzenie do 2021 r. punktu kompleksowej obsługi na sprzedaż towarów na odległość zarówno wewnątrz UE, jak i z państw trzecich oraz zniesienie zwolnienia z VAT małych przesyłek.

Zgodnie z propozycjami Komisji Europejskiej państwa członkowskie mają czas do 31 grudnia 2018 r. i 31 grudnia 2020 r. na przeniesienie stosownych przepisów dyrektywy do krajowych przepisów ustawowych i wykonawczych.

Rozporządzenie o współpracy administracyjnej będzie miało zastosowanie od 1 stycznia 2021 r.

Parlament Europejski przyjął przepisy, które zakładają stworzenie jednolitego, przejrzystego i sprawiedliwego systemu opodatkowania firm w Unii Europejskiej.

Wypracowany plan zawiera wskaźniki określające „obecność cyfrową” firmy na danym rynku oraz informację, gdzie powinna ona płacić podatki. Przyjęte rezolucje zostaną przekazane do rozpatrzenia przez Radę i Komisję Europejską.

Określanie miejsca opodatkowania zysków

Zgodnie z projektem regulacji firmy byłyby opodatkowane tam, gdzie osiągnęły zysk, w ramach nowego zharmonizowanego systemu, wykorzystującego informacje o działalności online przy obliczaniu podatków. W ramach przyjętych rozwiązań, Parlament Europejski proponuje także m.in. wprowadzenie wspólnej podstawy opodatkowania osób prawnych (CCTB). Nowe przepisy mają określić zestaw jednolitych zasad, które będą pomocne przy obliczaniu zysku podlegającego opodatkowaniu we wszystkich państwach Unii Europejskiej.

Wspólna skonsolidowana podstawa opodatkowania osób prawnych (CCCTB) ma na celu wprowadzenie zasady konsolidacji zysków i strat w poszczególnych filiach lub jednostkach zależnych oraz podziału skonsolidowanej podstawy między kwalifikujące się państwa członkowskie, zgodnie z obowiązującymi w nich stopami podatkowymi.

„Obecność cyfrowa”

Nowe przepisy mają na celu zlikwidowanie luk pozwalających przedsiębiorstwom cyfrowym   radykalnie obniżyć swoje rachunki podatkowe lub uniknąć płacenia podatków tam, gdzie generują zyski.  Cel ten ma zostać osiągnięty m.in. dzięki zaproponowanym w projekcie wskaźnikom referencyjnym, pozwalającym ustalić „obecność cyfrową” przedsiębiorstwa w państwie członkowskim UE, która podlegałaby opodatkowaniu.

Wskaźniki używane do określenia miejsca osiągania zysków ma opracować Komisja Europejska. Już w przyszłym tygodniu zostanie opublikowany raport zawierający konkretne rozwiązania.

Punkt kompleksowej obsługi podatkowej

Zgodnie z założeniami, z chwilą wejścia w życie proponowanych rozwiązań, we wszystkich państwach członkowskich UE mają obowiązywać jednolite przepisy podatkowe dla firm globalnych. Przedsiębiorstwa nie będą wobec tego podlegały 28 zestawom przepisów krajowych i będą odpowiedzialne przed jedną administracją podatkową – punktem kompleksowej obsługi podatkowej.

Podatek cyfrowy po polsku

W odpowiedzi na powyższą inicjatywę na poziomie UE, Polskie Ministerstwo Finansów ogłosiło w tym tygodniu zamiar wprowadzenia nowego podatku obciążającego przychody osiągane przez przedsiębiorstwa cyfrowe. Obecnie jedynym znanym szczegółem jest proponowana stawka podatku, która prawdopodobnie będzie wynosić 2-3% od obrotu uzyskanego z cyfrowej działalności.

Co to dla mnie oznacza?

Nadchodzące zmiany zrewolucjonizują sposób opodatkowania przychodów osiąganych przez osoby prawne. Błyskawiczne tempo prac KE świadczy o dużym nacisku na jak najszybsze implementowanie nowych rozwiązań. Przedsiębiorcy prowadzący cyfrowy biznes powinni czujnie monitorować proces oraz przygotować się na zwiększenie obciążeń podatkowych.

Michael-Julius Renz, szef Audi Sport GmbH podkreśla: „Nowe Audi RS 5 Sportback to prawdziwie globalne auto – chcemy, by podbiło rynki całego świata”
Audi Sport wprowadza na rynek progresywny, pięciodrzwiowy model sportowy. Podczas New York International Auto Show (28 marca – 9 kwietnia 2018 r.) debiutuje Audi RS 5 Sportback. Auto łączy w sobie pełną emocji stylistykę, wysokie wartości użytkowe oraz dynamiczne osiągi.

„Audi RS 5 Sportback to więcej niż tylko nowość na międzynarodowej imprezie targowej. To całkowicie nowa oferta dla naszych klientów. Progresywna interpretacja pięciodrzwiowego coupé o super osiągach nie ma ani poprzednika, ani bezpośredniego konkurenta” – mówi Michael-Julius Renz, szef Audi Sport GmbH. „Nowe Audi RS 5 Sportback z sukcesem przenosi geny RS wprost na jezdnię.”

Stylistyka zewnętrzna nowego Audi RS 5 Sportback to połączenie pełnych emocji linii z atletycznie napiętymi powierzchniami. Zwiększony rozstaw osi, krótkie zwisy  i długa, wypukła maska silnika (tzw. power dome), podkreślają dynamikę modelu. Wizualnym wyróżnikiem tego super coupé jest charakterystyczna, falista forma mocnej linii ramion. Gdy staniemy z tyłu pojazdu i spojrzymy na niego z ukosa, ogromne wrażenie robią boki pojazdu, wyglądające niczym rzeźbione. Najbardziej rzucają się w oczy blistry quattro, uwypuklające poszerzone o 15 milimetrów nadkola.

Przód Audi RS 5 Sportback to szeroka i płaska osłona chłodnicy Singleframe, masywne wloty powietrza z kratownicą o charakterystycznej dla modeli typu RS strukturze plastra miodu oraz przedni, wykonany z matowego aluminium spojler  z napisem quattro. Obok reflektorów zauważyć można dodatkowe, błyszczące czernią elementy stylistyczne. Dzięki nim, nowe RS 5 Sportback sprawia wrażenie jeszcze szerszego. Sportowy wygląd tyłu to zasługa dyfuzora charakterystycznego dla modeli RS, układu wydechowego RS z owalnymi końcówkami rur wydechowych oraz spojlera zamontowanego na klapie bagażnika. Standardowo, model RS 5 Sportback jeździ na kołach 19-calowych, a felgi 20-calowe są dostępne w opcji. Pakiety „Lśniąca czerń”, „Matowe aluminium” i „Carbon” umożliwiają daleko idącą indywidualizację nowego Audi RS 5 Sportback.

Silnik 2.9 TFSI V6 biturbo gwarantuje siłę i wydajność. Jego moc wynosi 331 kW. Maksymalny moment obrotowy 600 Nm dostępny jest w szerokim przedziale od 1900 do 5000 obr./min. Od 0 do 60 mil na godzinę Audi RS 5 Sportback przyspiesza w 3,9 sekundy i rozpędza się dalej do prędkości maksymalnej 174 mil na godzinę. Każda z dwóch turbosprężarek silnika 2.9 TFSI jest przyporządkowana jednemu rzędowi cylindrów i wytwarza ciśnienie ładowania do 1,5 bara. Podobnie jak we wszystkich nowych silnikach Audi V6 i V8, sprężarki są zamontowane pomiędzy rozwidlonymi pod kątem 90° rzędami cylindrów, na skutek tego strona wydechowa głowic cylindrów znajduje się wewnątrz rozwidlenia cylindrów, a strona ssąca po zewnętrznej ich stronie. Taka koncepcja pozwala na kompaktową konstrukcję i wytyczenie krótkich dróg dolotowych z minimalnymi stratami wskutek przepływu. Silnik 2.9 TFSI bardzo spontanicznie reaguje na ruchy prawego pedału. Proces spalania wg tzw. cyklu B z centralnym wtryskiem bezpośrednim zorientowana jest na uzyskanie maksymalnej wydajności.

Ekskluzywne i funkcjonalnie wyposażone wnętrze nowego Audi RS 5 Sportback utrzymane jest w czerni i oferuje miejsce dla pięciu osób. 480-litrowy bagażnik ma kształt prostopadłościanu, a wejście do niego ma dokładnie metr szerokości. Cechy te sprawiają, że jego powierzchnię można maksymalnie wykorzystać. Po złożeniu oparć tylnych siedzeń, pojemność bagażnika wzrasta do 1300 l. Oparcie tylnej kanapy standardowo podzielone jest w stosunku 40:20:40. Masa nowego Audi RS 5 Sportback to 1840 kg.

Sportowy charakter pięciodrzwiowego, superszybkiego coupé podkreślają detale, m.in. sportowe fotele RS ze skóry Feinnappa z opcjonalnym stebnowaniem  w kształcie rombów, czy spłaszczone u dołu koło skórzanej kierownicy sportowej. Kierownica, listwy progowe, dźwignia zmiany biegów oraz fotele, noszą emblematy S. Dodatkowy ekran RS wyświetlający się w Audi virtual cockpit informuje o ciśnieniu w oponach, aktualnym momencie obrotowym i przeciążeniu. W trybie jazdy manualnej, po osiągnięciu granicznej liczby obrotów, wizualny sygnał informuje kierowcę o konieczności przełączenia biegu na wyższy. Głównymi atrakcjami pakietu stylistycznego RS są czerwone, kontrastowe szwy na kierownicy i na dźwigni zmiany biegów, oparcia kolan z tkaniny Alcantara, pasy bezpieczeństwa z czerwonymi brzegami oraz dywaniki z logo RS. Ekskluzywnym kolorem lakieru oferowanym przez Audi Sport dla modelu RS 5 Sportback, jest zieleń Sonoma z efektem metalicznym.

Z najnowszego raportu NBP wynika, że w IV kwartale 2017 r. aż 74% nowych mieszkań w największych miastach zostało kupionych za gotówkę. Oznacza to powrót do rekordowo wysokiego poziomu z IV kw. 2016 r. Expander zwraca też uwagę na dane mówiące o utrzymującej się ogromnej przewadze opłacalności inwestycji w mieszkania na wynajem w porównaniu do lokat bankowych.

NBP opublikował właśnie raport na temat sytuacji na rynku nieruchomości w IV kw. 2017 r. Zawiera on mnóstwo ciekawych informacji. Jedną z nich jest szacowany udział zakupów gotówkowych nowych mieszkań w 7 największych miastach. W ostatnich 3 miesiącach ubiegłego roku wyniósł on aż 74%. Zakupy tylko w nieco ponad jednej czwartej były więc finansowane kredytem. Wyrównany został zatem rekord z IV kw. 2016 r. Jest to o tyle ciekawe, że w tym samym czasie znacząco, bo o 7% wzrosła wartość udzielonych kredytów hipotecznych. Trzeba jednak dodać, że na rynku wtórnym udział takiego finansowania prawdopodobnie jest zdecydowanie wyższy. Jednak, nawet biorąc pod uwagę ten fakt, aby udział zakupów gotówkowych pozostał taki sam jak przed rokiem, wartość gotówki ulokowanej na rynku nieruchomości musiała wzrosnąć.

Przyczynę tej sytuacji znajdziemy  na wykresie z raportu NBP pokazującym opłacalność wynajmu mieszkań w porównaniu do innych form lokowania kapitału. Zestawiając odsetki z lokat bankowych (zielona linia na wykresie) i zyski z najmu mieszkań, te drugie dawały w 2017 r. rekordowo wysoką nadwyżkę. Nie powinno więc dziwić, że w ubiegłym roku o prawie 22 mld zł skurczyło się saldo depozytów terminowych gospodarstw domowych. Wiele osób posiadających duże oszczędności kupowało lokale na wynajem, które przynoszą im dużo wyższe zyski niż odsetki, które mogą uzyskać w banku. Stąd tak wysoki udział zakupów gotówkowych.

Na koniec warto jednak dodać, że choć zyskowność zakupu mieszkania na wynajem jest obecnie bardzo atrakcyjna, to taka inwestycja ma też pewne wady. Pieniądze z lokaty czy obligacji można wypłacić w dowolnej chwili, natomiast sprzedaż nieruchomości może zająć miesiące. Poza tym istnieje ryzyko, ze kupimy lokal, którego nikt nie będzie chciał wynająć za taką cenę, która zapewni nam odpowiedni zysk. Tego rodzaju inwestycje warto więc podejmować rozważnie, bardzo dokładnie analizując różnego rodzaju ryzyka.

 

Autor: Jarosław Sadowski

Fundacja Polska Bezgotówkowa aktywnie rozwija rynek płatności bezgotówkowych, finansując nowoczesne terminale płatnicze u detalistów, którzy do tej pory nie przyjmowali bezgotówkowych instrumentów płatniczych (w tym kart płatniczych). Już ponad 10 tysięcy przedsiębiorców uczestniczy w Programie Polska Bezgotówkowa, dając klientom szanse na dokonanie tego typu płatności w swoim punkcie usługowo-handlowym.

Zachęcamy również przedsiębiorców oraz instytucje publiczne do aktywnego korzystania z kart przez ich pracowników w celu dokonywania płatności za wydatki służbowe. Wbrew bowiem obiegowym opiniom, bezgotówkowe instrumenty płatności pozwalają na efektywną kontrolę wydatków danej instytucji.

Warto pamiętać, że dokonywanie płatności kartą nie generuje samo w sobie żadnych ryzyk w zakresie gospodarki finansowej firmy lub organizacji. Ewentualne nieporozumienia mogą wynikać z braku precyzyjnych zasad wydatkowania pieniędzy ustanowionych przez danego przedsiębiorcę lub organizację. Niezależnie od technicznej formy płatności, mogą one wystąpić zarówno przy rozliczaniu wydatków dokonanych kartą, gotówką, jak i przelewem.

Jednak dla kogoś obserwującego proces płatniczy „z boku” karta płatnicza to synonim nieograniczonych możliwości konsumpcyjnych. Wystarczy mieć kartę a strumień pieniędzy płynie w dowolnym natężeniu na dowolny cel. Nic bardziej mylnego! Karta pozwala pracodawcy ściśle kontrolować nie tylko kwoty, ale także przeznaczenie wydatkowanych środków, a właściwie opracowane procedury wewnętrzne minimalizują ryzyko nadużyć.

Aby uniknąć nadmiernych wydatków służbowymi kartami płatniczymi warto stosować kilka prostych zasad:

  1. Pracodawca jak i posiadacz karty (pracownik) powinien dokładnie zapoznać się z zasadami i warunkami prowadzenia rachunku płatniczego.
  2. Należy precyzyjnie określić wysokość salda i ewentualnego limitu kredytowego dla karty oraz zapoznać się z kosztami przekraczania tego limitu.
  3. W regulacjach wewnętrznych danej organizacji warto szczegółowo określić sposoby wydatkowania środków przy użyciu karty płatniczej, ustalając jednorazowe lub miesięczne limity oraz typy dozwolonych transakcji.
  4. Posiadacz karty jak i pracodawca powinni dokonywać okresowych analiz wydatków na podstawie wyciągów i ich zgodności z przyjętymi zasadami

Przestrzeganie tych zasad pozwoli w pełni docenić zalety stosowania kart płatniczych dla wydatków służbowych – ich wygodę, bezpieczeństwo i racjonalność.

Wielkanoc to nie tylko okres specjalnych rabatów, ale także wzmożony czas dla reklamodawców. Bez wątpienia, sezon świąteczny przynosi najwyższe wartości CPM w ciągu roku. Ważne jest, aby każdy wydawca miał opracowaną strategię wykorzystania świąt w celu maksymalizacji dochodów z ruchu na stronie. Na co warto zwrócić uwagę przy jej tworzeniu? Odpowiedź poniżej.

Krok 1: Ograniczenie częstotliwości

Zdarza się, że wydawcy ustawiają limit wyświetleń na danej stronie. Gdy nadchodzi okres świąteczny należy mieć pewność, że wskaźnik wyświetleń nie jest ograniczony żadnymi liczbami. Gdy wspomniane parametry mają ustawiony szeroki przedział, wówczas powierzchnia jest bardziej konkurencyjna w porównania z innymi stronami.

Krok 2: Sieć reklamowa

Wybór odpowiedniego partnera jest niezwykle istotny. Tylko najlepsze sieci reklamowe mogą zaoferować prawie 100% współczynnik fill rate, a także oferować stawki premium. Dzięki odpowiedniej konfiguracji, taka sieć dotrze z przekazem do osób faktycznie zainteresowanych daną ofertą.

Krok 3: Aktualne i unikatowe treści

Ważne, aby treści na stronie były bieżące i odpowiadały aktualnym trendom. Dzięki Google Analytics, wydawcy mają możliwość sprawdzenia konkretnych dat i wpisów z zeszłego roku oraz na podstawie ich popularności i klikalności zaplanować aktualną strategię.

Krok 4: Pokrycie formatu

W momencie, gdy stawki osiągają wysokie progi a zapotrzebowanie na reklamę jest duże, nie może dochodzić do sytuacji, podczas których kreacja nie ma się gdzie wyświetlić, tzn. zastosowane rozmiary placementów są niestandardowe i nie umożliwiają wyświetlania najbardziej pożądanych przez reklamodawców formatów reklam. Poprzez zastosowanie szerokiego spektrum możliwych do wyemitowania formatów reklamowych, można zwiększyć prawdopodobieństwo wyświetlenia odpowiedniej reklamy konkretnemu użytkownikowi, a przez to zwiększyć klikalność, a tym samym przychody.

Krok 5: Oferty bezpośrednie

Często bywa tak, że reklamodawcy zwiększają swoje budżety, właśnie okresie świąt. Warto skontaktować się z ich przedstawicielami celem uzyskania aktualnych i bezpośrednich ofert, uwzględniających podniesione i bieżące środki. Szansa na wyższe zarobki jest tym większa im większe jest zaangażowanie reklamodawców w osiągnięcie celów.

Krok 6: Header Bidding

Jak wiadomo, w przypadku zastosowania header bidding wydawcy mogą wyeliminować przejście każdego zapytania reklamowego przez waterfall. Oznacza to, że wydawcy mogą mieć dostęp do większej liczby zapytań reklamowych, a co za tym idzie mogą realnie zwiększyć współczynnik wypełnienia strony. Header Bidding pozwala sprzedawać zasoby reklamowe tym, którzy oferują lepsze stawki oraz mieć wgląd do każdego wyświetlenia.

Święta to dla wydawców doskonały czas na zwiększenie ruchu na stronie i monetyzację powierzchni. Oczywiście, pod uwagę branych jest kilkanaście czynników, które określają wydajność poszczególnych witryn. Wspomniane wskazówki pozwolą w znacznym stopniu zwiększyć dochód z pojedynczych odwiedzin strony, ale nie gwarantują pełnego sukcesu. Tylko współpraca ze specjalistycznymi sieciami zagwarantują współczynnik wypełnienia strony na niemal stuprocentowym poziomie.

 

Autor: Paweł Treściński

Kierowcy kolejny raz nie mają szczęścia do kosztów tankowania paliwa w czasie wielkanocnych podróży. Na europejskim rynku zauważalnie wzrosły ceny benzyny bezołowiowej oraz diesla. Powody podwyżek są jednak inne niż przed rokiem, a ich skutki prawdopodobnie również będą inne, bardziej dotkliwe

Ceny ropy rosną przede wszystkim w następstwie napięć geopolitycznych w Zatoce Perskiej. Zmiany w administracji amerykańskiej mogą sugerować, że Stany Zjednoczone będą reprezentować bardziej konfrontacyjne podejście do Iranu. Od porozumienia nuklearnego zawartego w 2015 r. Teheran podniósł wydobycie ropy o ponad milion baryłek dziennie, czyli o niemal 40 proc. Obecnie ta zwiększona w ostatnich latach podaż może być zagrożona.

Czy można więc liczyć, że podobnie jak w zeszłym roku po świętach ceny hurtowe zaczną wyraźnie spadać? Raczej jest to mało prawdopodobne. Cena równowagi na rynku ropy naftowej jest obecnie wyraźnie wyżej niż w 2017 r. To skutek przedłużającego się porozumienia między OPEC oraz Rosją o ograniczaniu produkcji. Nie pozwala to na wywieranie presji cenowej ze strony podaży i ogranicza konkurencję.

 

Autor: Marcin Lipka

Po opublikowaniu propozycji Komisji Europejskiej dot. opodatkowania gospodarki cyfrowej, dyrektor generalny BusinessEurope Markus J. Beyrer powiedział:

„Jako, że globalna gospodarka i technologia szybko ewoluują, ważne jest, aby rządy i firmy współpracowały ze sobą w celu opracowania skutecznych ram podatkowych osadzonych w konkurencyjnym środowisku biznesowym. Nasi członkowie nadal aktywnie angażują się w rozwój globalnego systemu podatku od przedsiębiorstw poprzez projekt OECD BEPS (Base Erosion and Profit Shifting) „.

„Jakkolwiek dzisiejsze propozycje, zwłaszcza jeśli będą wprowadzone jednostronnie przez UE, mogą obniżyć naszą zdolność do budowania wiodących na świecie firm cyfrowych. Z tego powodu, zanim wdrożymy proponowane rozwiązania na szczeblu unijnym, potrzebujemy równych szans i porozumienia na poziomie międzynarodowym w ramach OECD.”

„Jesteśmy bardzo zaniepokojeni propozycją wprowadzenia podatku od dochodów firm wynikających ze świadczenia niektórych usług cyfrowych. Realizacja tego pomysłu oznaczałaby naruszenie długoletniej międzynarodowej zasady opodatkowania zysków przedsiębiorstw. Ponadto, istnieje duże prawdopodobieństwo, że taki podatek zostanie przeniesiony na konsumentów, w tym przedsiębiorstwa europejskie działające w wielu sektorach, co będzie skutkować droższym dostępem do towarów i usług cyfrowych „.

Gospodarka wolnorynkowa doprowadziła do swoistego „wyścigu zbrojeń”, jaki toczą między sobą przedsiębiorstwa. Stawką jest w nim utrzymanie się na rynku, zaś „bronią” różnorakie narzędzia obniżające koszta działalności, ułatwiające dostęp do klienta i pozyskanie go, a także usprawniające z nim kontakt. Jednym z najnowszych osiągnięć w tej dziedzinie jest cloud computing, czyli technologia chmur obliczeniowych.

Chmury obliczeniowe

Cloud computing to rodzaj narzędzia, czy też bardziej usługi polegającej na gromadzeniu i przetwarzaniu danych bez konieczności używania oprogramowania zainstalowanego na własnym sprzęcie; obowiązek jego dostarczenia spoczywa całkowicie na barkach usługodawcy, także on musi zapewnić wirtualną przestrzeń, w której gromadzone są dane. Używając pewnego uproszczenia, chmura obliczeniowa jest specyficznym przenośnym dyskiem o ogromnej pojemności, ale dyskiem wirtualnym, dzięki czemu zgromadzone na nim dane są doskonale chronione przed  uszkodzeniami, zniszczeniem lub kradzieżą dysku.

Zalety dla użytkownika w praktyce

Niezbędność dostępu do chmur wynika z całej serii ich zalet, które docenić musi każdy przedsiębiorca. Do najważniejszych, zaliczyć można bezpieczeństwo i niezawodność, łatwość dostępu (chodzi tu zarówno o kwestię „geograficzną” – chmury dostępne są z każdego miejsca na świecie, gdzie tylko dociera internet, jak i o techniczną – z chmurą można kontaktować się przy użyciu dowolnego sprzętu umożliwiającego połączenie z internetem bez względu na jego oprogramowanie; te bowiem zapewnia operator chmur), elastyczność –  wydajność chmury jest dopasowywana do potrzeb klienta, nie ma więc obaw, że chmura z której korzysta okaże się niewystarczająca w stosunku do jego wymagań, lub odwrotnie, klient wykupi usługę, z której wszystkich możliwości nie będzie korzystał  – płaci bowiem tylko za to, czego rzeczywiście używa.

Bardzo ważną zaletą jest także oszczędność. Umieszczanie danych w chmurze oraz korzystanie z jej mocy obliczeniowej jest o wiele tańsze, niż tworzenie własnych serwerowni i centrów danych, co z punktu widzenia firmy dążącej do ograniczenia kosztów prowadzenia działalności ma niebagatelne znaczenie. – Mówi Niko Bałazy, CEO w S-Net.

Przykłady firm, które przeniosły dane do chmury obliczeniowej

Trek

Jest obecnie potentatem branży rowerowej o światowym zasięgu, mimo iż zaczynał od niewielkiego przedsiębiorstwa założonego w 1976. Obecnie zatrudnia tysiące sprzedawców detalicznych, chcących mieć większe możliwości szybkiego komunikowania się z centralą. Używając chmur, sprzedawcy mogą szybko i łatwo łączyć się z firmą i zgłaszać zapotrzebowanie konkretnych klientów na określone produkty – przesyłać zdjęcia, numery seryjne rowerów, potrzebnego osprzętu itp. a następnie przedstawić zamówienie do realizacji za pomocą zaledwie kilku kliknięć.

Czas sformułowania zamówienia skrócił się dzięki technologii chmur z sześciu minut do dwóch. Inne powody, dla których Trek zdecydował się na korzystanie z chmur to ich skalowalność (czyli możliwość rozbudowy systemów informatycznych w przypadku zwiększonego zapotrzebowania na zasoby sprzętowe lub zasoby programu. Skalowalność oznacza zdolność do takiej rozbudowy systemu aby pracował z akceptowalną wydajnością) oraz bezpieczeństwo zamieszczanych w chmurach danych. Firma Trek stara się pomóc pracownikom w ich rozwoju zawodowym, a robi to m.in. właśnie dzięki chmurom, gwarantującym łatwy kontakt oraz przesył informacji, wniosków i rad między szefostwem a pracownikami.

Vodafone

Międzynarodowy operator telefonii komórkowej, którego zarząd znajduje się w Newbury w Wielkiej Brytanii oraz w Düsseldorfie w Niemczech. Vodafone jest drugą po China Mobile, największą na świecie firmą zajmującą się usługami telekomunikacyjnymi.

Zarówno wielka liczba klientów jak i szeroki zakres usług sprawił, że szefostwo firmy zaczęło szukać rozwiązań zwiększających jej elastyczność umożliwiająca dotarcie do coraz to nowej klienteli. Ze względu na bardzo szeroki zakres usług świadczonych przez Vodafone, jego pracownicy muszą być „na bieżąco” z najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie telekomunikacji a następnie dotrzeć z nimi do kolejnych odbiorców. Właśnie dlatego firma zdecydowała o korzystaniu z dobrodziejstw chmur obliczeniowych. Łatwość przekazu informacji oferowanego przez chmury umożliwia stały kontakt z klientami oraz zaznajamianie ich z najświeższymi nowinkami z dziedziny telekomunikacji, zarówno dotyczącymi usług, jak i samego sprzętu. Obecnie chmury umożliwiają realizacje przeszło 90 rodzajów usług świadczonych przez Vodafone klientom biznesowym. Po około 20 miesiącach od wprowadzenia chmur, Vodafone zorientował się, że wspomniana technologia jest łatwa i użyteczna zarówno dla pracowników jak i odbiorców usług.

RCD Espanyol

Użytkownikami chmur są nie tylko „zwykłe” firmy, ale także kluby sportowe, czego przykładem może być klub piłkarski RCD Espanyol. Także on stanął w pewnym momencie przed koniecznością usprawnienia infrastruktury elektronicznej pozwalająca na promocję klubu zarówno w Hiszpanii jak i na świecie. Wprowadzenie chmur pozwoliło na sprawniejszy dostęp do informacji dotyczących klubu (to bardzo ważne dla kibiców, o czym doskonale wie każdy sportowy fan), oraz jego lepszą dostrzegalność w internecie. Chmury pozwoliły ponadto ograniczyć koszta związane z promocją klubu nawet o 50%, a informacje zawarte w chmurach umożliwiają szybszą analizę danych finansowych. Generalnie, stosowanie technologii cloud computing jest dla klubu bardzo użyteczne; jest to rozwiązanie opłacalne i elastyczne. Co więcej, implementacja chmur okazała się o wiele szybsza i łatwiejsza niż spodziewali się tego pracownicy. Usprawniły także organizację pracy w RCD Espanyol.

Pinterest

Specyficzny portal społecznościowi, przeznaczony do kolekcjonowania i porządkowania zebranych materiałów wizualnych. Jego użytkownikami są często przedsiębiorcy, chcący za pośrednictwem internetu zaprezentować w formie wizualnych reklam swoje oferty jak największej liczbie potencjalnych klientów. Portal założono w 2010 roku, a od 2013 można korzystać z niego w języku polskim. W 2016 roku szefostwo Pinterest zdecydowało o wdrożeniu technologii chmur, aby łatwiej móc prezentować szerokiemu gronu odbiorców jak największą ilość  materiałów reklamowych. Poprzez chmury, Pinterest chciał także poprawić jakość relacji pomiędzy twórcami materiałów zamieszczanych w portalu a ich adresatami.

Jak widać chmury stają się coraz bardziej powszechnym, lubianym i cenionym narzędziem znacząco usprawniającym prace firm, głównie dzięki sprawnemu i szybkiemu przekazowi informacji, co w dzisiejszych czasach jest bezcenne.

Chmury w Polsce

Polska nie jest wyjątkiem jeżeli chodzi o docenienie chmur jako narzędzia ułatwiającego prowadzenie działalności. Co więcej, jesteśmy jednym z liderów jeżeli chodzi o wykorzystanie cloud computingu w Europie Środkowej.  Świadczą badania przeprowadzone przez firmę Intel w  krajach Europy Środkowej (Polska, Węgry, Czechy, Rumunia); według nich w 2016 roku już 34% przedsiębiorstw tego regionu korzystało z dobrodziejstw chmur. Największa popularnością cieszą się w Czechach (44% firm), potem w Polsce i na Węgrzech (ok. 36%), a najmniejszą w Rumunii (28%).

Wszystko wskazuje na to, że „złota era” chmur jest dopiero przed nami „… – Globalne badania Intel Security pokazują, że w ciągu następnych 16 miesięcy 80 proc. budżetów IT w firmach respondentów będzie przeznaczane na rozwiązania w chmurze. Oznacza to konieczność edukacji w zakresie wartości tej technologii i sposobów jej zabezpieczenia. Głównym celem wszystkich dostawców rozwiązań chmurowych powinno być pomaganie przedsiębiorstwom w poznaniu technologii chmury obliczeniowej oraz pokazywanie im metod, które pozwolą na ochronę lub ewentualne odparcie ataku hakera. To właśnie współpraca dostawców i przedsiębiorców wzmocni bezpieczeństwo, zmniejszając ryzyko ataku oraz zapewni ekspansję platform chmurowych – mówi Arkadiusz Krawczyk, Country Manager w Intel Security Poland.

 

Autor: B.Fuchs

Po informacji o gigantycznym wycieku danych osobowych z kont na Facebooku wielkie firmy i znane osobistości kasują swoje facebookowe profile, a wartość akcji portalu zmniejsza się o 50 mld dolarów. Dlaczego? – Zaufanie użytkowników i reputacja to najcenniejsze, co ma i co może utracić portal społecznościowy – komentuje Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Cambridge Analytica, amerykańska firma doradcza, miała zebrać i wykorzystać prywatne dane ponad 50 mln użytkowników Facebooka. – Użyliśmy Facebooka, by pozyskać miliony profili. To był fundament, na którym zbudowano całą firmę – przyznał na łamach „New York Times” Chris Wylie, b. pracownik (szef działu badań) Cambridge Analytica.

Mark Zuckerberg, szef Facebooka, po wybuchu skandalu przez kilka dni milczał. Po czym na swoim profilu oświadczył m.in., że pracował nad tym, by zrozumieć, co się stało i jak upewnić się, że to się nie powtórzy. Zapewnił, że najważniejsze działania, mające na celu zapobieżenie temu, co się stało, podjął już dawno temu. – Ale my też popełniamy błędy, jest więcej do zrobienia i musimy to zrobić – oświadczył. – Chcę podziękować wszystkim, którzy nadal wierzą w naszą misję i pracują, by zbudować społeczność. Wiem, że to zajmuje więcej czasu, niż byśmy chcieli, ale obiecuję, że będziemy nad tym pracować i budować lepszą usługę na dłuższą metę.

Giełda i użytkownicy zareagowali jednak zdecydowanie negatywnie. Od informacji o wycieku danych akcje Facebooka spadły o 14 proc. i straciły na wartości ok. 50 mld. dolarów. Z kolei Brian Acton, współzałożyciel WhatsApp, po skasowaniu swojego facebookowego profilu propagował na Twitterze akcję #deletefacebook. Z kolei Elon Musk, biznesmen i filantrop, usunął facebookowe profile swoich dwóch sztandarowych przedsiębiorstw – SpaceX i Tesla. Angielski zespół muzyczny Massive Attack postawił na kontakt z fanami poprzez tradycyjną stronę internetową, zawieszając facebookowy profil.

Do akcji #deletefacebook dołączył także Cinkciarz.pl oraz Conotoxia. – Podjąłem decyzję o usunięciu wszystkich prowadzonych przez nas kont w serwisie Facebook – poinformował Marcin Pióro, założyciel i właściciel całej grupy Conotoxia Holding.

Co takie decyzje użytkowników z różnych stron świata mogą oznaczać dla portalu społecznościowego?

– Facebook zawdzięcza swój szybki rozwój finansowy ogromnej bazie użytkowników. Jeżeli użytkowników będzie mniej, albo inwestorzy dojdą do wniosku, że zwiększyło się ryzyko odwrócenia się ludzi od Facebooka, to może się przełożyć na niższą wycenę akcji. Od momentu pojawienia się niejasności w związku z ochroną danych użytkowników, firma straciła blisko jedną siódmą wartości rynkowej – komentuje Bartosz Grejner.

Powstały w 2004 r. Facebook na całym świecie ma blisko 2 mld użytkowników. W 2012 r. spektakularnie wszedł na amerykańską giełdę NASDAQ – był najwyżej wycenianą spółką w chwili debiutu.

– Nie tylko liczba aktywnych użytkowników się liczy, istotna jest także reputacja, ponieważ mediom społecznościowym przekazujemy dane osobowe o sobie i swoich bliskich. W przypadku istnienia uzasadnionych obaw o wyciek danych osobowych na zewnątrz nasze zaufanie do takich firm spada, co może powodować ich niższą wycenę

Wiosna to czas wyjątkowych i pełnych emocji spotkań. Podczas wieczornych przyjęć i imprez firmowych chcemy wyglądać naprawdę wyjątkowo. Marka NISSA przygotowała na sezon wiosna-lato 2018 niezwykłą ofertę eleganckich i kobiecych sukienek, które doskonale sprawdzą się podczas wszystkich wiosennych przyjęć.

Imprezy firmowe, biznesowe spotkania, koktajle i bankiety – takich wydarzeń w sezonie letnim jest znacznie więcej. Zawdzięczamy to pewnie dobrej pogodzie, która sprzyja organizowaniu wydarzeń, głównie na dworze. Elegancki ubiór, dopasowany do okazji to zdecydowanie wyzwanie. Dlatego z pomocą przybywa Marka NISSA z letnią kolekcją wyjściowych kompozycji.
Pudrowe barwy to wiosenna klasyka, która sprawdzi się na każdym oficjalnym wyjściu. Pastelowy róż i błękit są idealne dla każdego typu urody, a do ich lekkiego charakteru pasują kobiece koronki i zwiewne falbanki. NISSA przygotowała propozycje w wersji mini i maxi. Sukienki przed kolano charakteryzują się nieoczywistymi wykończeniami i falbankami zdobiącymi dekolty i rękawy, a sukienki do ziemi zachowują proporcje dzięki delikatnej górze. W kolekcji znajdziemy również kwadratowe i asymetryczne dekolty. Dzięki minimalistycznej biżuterii i butom na obcasach całość będzie prezentować się niezwykle elegancko.
W kolekcji marki NISSA znajdziemy również propozycje w mocniejszych kolorach. Energetyczna koralowa czerwień i wyrazisty turkus pojawiają się na długich, przyciągających uwagę sukienkach. Nowoczesną alternatywą dla klasycznej sukienki okaże się też kombinezon. Przy wyborze wiosennej kreacji warto unikać czerni. Dla tych, które najlepiej czują się w ciemnych kolorach marka przygotowała granatowe propozycje zdobione koronką i falbanami. Dzięki nim stworzymy stylizacje z klasą i będziemy prezentować się olśniewająco!

Blisko ¾ Polaków nie ma problemów z rozliczeniem podatku za 2017 rok, a co drugi ankietowany złożył już roczną deklarację PIT i czeka na swoją nadpłatę. W zależności od przysługujących ulg i odliczeń zwrot podatku dla rodziny z czwórką dzieci może wynieść nawet ponad 7 tys. złotych. Pieniądze wydamy na krótki wypoczynek lub będzie to dodatkowy zastrzyk gotówki na codzienne wydatki – wynika z badania zleconego przez firmę e-file, producenta Programu E-Pity.

Do połowy marca 51,4 proc. Polaków złożyło roczne deklaracje w swoim Urzędzie Skarbowym, a 39 proc. zrobi to w najbliższym czasie – wynika z badania SW Research, zlecanego przez firmę e-file. Coraz więcej podatników decyduje się na rozliczenie drogą elektroniczną i jak sami podkreślają jest to dla nich prosty i zrozumiały mechanizm. Aż 73% badanych podkreśliło, że złożenie zeznawania podatkowego nie stanowi dla nich trudności i zajmuje im to niewiele czasu.

PIT na ostatnią chwilę?

Dla częściej niż co trzeciego badanego istotne jest złożenie deklaracji podatkowej najwcześniej jak to możliwe. W tej grupie dwóch na trzech badanych jako główne korzyści z tego działania podaje szybsze uzyskanie zwrotu podatku, a ponad 40 proc. osób chce mieć ten obowiązek już z głowy.

–  Wyniki badania pokazują, że Polacy nie rozliczają się już z Urzędem Skarbowym na tzw. ostatnią chwilę. Dostrzegają korzyści i doskonale wiedzą, że im wcześniej się rozliczą, tym wcześniej otrzymają zwrot podatku. Jednak oprócz terminu liczy się także tryb w jakim złożymy zeznanie. Szybciej dostaniemy pieniądze, jeśli rozliczymy się drogą elektroniczną – wyjaśnia Donata Basińska, dostawcy aplikacji e-pity do rozliczeń PIT-ów online.

On-line, to nie tylko szybsza, ale również zdecydowanie wygodniejsza forma rozliczenia. Według e-file, średni czas wypełnienia, drukowania lub przesyłania e-pita skrócił się w minionym roku do 7 min i 33 sekund, ale zdarzali się wybitnie szybcy podatnicy, którzy potrafili zrobić to w czasie zdecydowanie krótszym. W zeszłym roku liczba elektronicznych zeznań wyniosła 9,7 mln, czyli przekroczyła 50 proc. wszystkich wniosków. W tym roku e-deklaracji podatkowych będzie po raz kolejny jeszcze więcej – analizują eksperci e-file.

Pieniądze z PIT na tygodniowy wypoczynek

67 proc. badanych wskazało, że rozliczyło się już z fiskusem, ponieważ chcą otrzymać jak najszybciej zwrot podatku. Taka nadpłata należy się podatnikowi, u którego zaliczki na podatek dochodowy opłacane były w trakcie roku prawidłowo, ale jak się okazało po zakończeniu roku – w kwocie wyższej, niż należny podatek. – Zwrot może wynikać m.in. ze stosowania wspólnego rozliczenia, podwyższonych kosztów podatkowych czy też z wykorzystania ulg podatkowych, takich jak ulga prorodzinna, ulga internetowa, czy odpisy dla osób niepełnosprawnych lub inne odliczenia. Taka należność może wynieść od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych – dodaje Donata Basińska, ekspert z firmy e-file.

Jak przyznają Polacy, już na początku roku planują na co przeznaczą nadpłacony podatek. Co piąty respondent chciałby wydać pieniądze na odpoczynek, wyjazd z rodziną czy krótki urlop w ulubiony region Polski lub do wymarzonego SPA. Z drugiej strony, niewiele mniejszy odsetek (19 proc.) wskazuje, że te pieniądze posłużą mu na codzienne wydatki. 14 proc. ankietowanych chciałoby je zaoszczędzić, a co dziesiąty – zainwestować w samochód lub remont mieszkania.

Jak wyliczają eksperci e-file, rodzina z dwójką dzieci korzystająca z ulgi prorodzinnej, internetowej (po 300 zł) i ulgi na leki (rehabilitacja 300 zł) oraz darowizny (500zł), w której mąż posiada umowę o pracę (50 000 zł brutto przychód), a żona umowę o pracę przez część roku (3 miesiące) z przychodem 9738,97 brutto, może liczyć przy wspólnym rozliczeniu na zwrot podatku w kwocie 2 848 zł. Taka kwota w pełni pokryje koszty tygodniowego pobytu dla całej rodziny w wymarzonym SPA all inclusive.

W przypadku rodziny z czwórką dzieci korzystającej z ulgi prorodzinnej, na internet (po 300 zł) oraz darowizny (400 zł), kwota zwrotu może wynieść nawet 7105,06 zł. Przy założeniu, że zarobki wyglądają następująco: mąż – umowa o pracę 50 000 zł brutto, żona – umowa o pracę 72 339,39 zł (w tym 47 614,28 zł z praw autorskich). Nadpłata podatku, w takiej wysokości dla sześcioosobowej rodziny, wystarczy na opłacenie dla każdego dziecka rocznego kursu z ulubionego sportu czy hobby. Może to też być świetna okazja do wspólnego kilkudniowego wyjazdu np. w góry lub nad morze.

Na zastrzyk gotówki od Urzędu Skarbowego może liczyć także osoba posiadająca umowę zlecenie z przychodem rocznym 24 000 brutto, po uwzględnieniu kwoty kosztów(4141,92), składki ZUS (3290,40 zł), składki zdrowotnej (1863,84) oraz zaliczki na podatek w trakcie roku (1380zł), otrzyma zwrot podatku w kwocie 818 zł.

Jakie ulgi i dla kogo?

Ulga prorodzinna jest jedną z najpopularniejszych ulg, z jakich korzystają podatnicy. Co czwarty badany wskazał, że korzystał w tym roku z tej ulgi. Od podatku PIT w rozliczeniu rocznym można bowiem odliczyć nawet kilka tysięcy złotych. Wszystko zależy od tego, ile dzieci mamy na utrzymaniu i jakie są limity odliczeń w podatku PIT. Inne ulgi wskazane przez Polaków, które wykazują w rozliczeniu podatkowym to: internetowa (10,4 proc.), rehabilitacyjna (6,8 proc.), krwiodawcy (5,3 proc.). Połowa ankietowanych nie korzysta z żadnych ulg albo nie wie, że takie mu przysługują.

Jeśli chcemy ustalić, kiedy na nasze konto wpłynie oczekiwany zwrot, można skorzystać z narzędzia symulacji. e-file zbudował kompletną bazę wszystkich polskich Urzędów Skarbowych (wraz z praktycznymi informacjami dotyczącymi ich pracy), na podstawie, której można poznać przybliżoną datę zwrotu podatku. Podatnicy, którzy złożyli deklaracje podatkowe w styczniu, otrzymywali już zwrot najszybciej, średnio po 23 dniach. Ci, którzy rozliczyli się z fiskusem w lutym otrzymali, pieniądze w marcu – po 26 dniach. Marcowi podatnicy muszą poczekać na swój zwrot średnio 41 dni a kwietniowi 52 dni.

Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w lutym 2018 r. o 7,4 proc. r/r, a produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 31,4 proc. – podał GUS.

Od czerwca 2017 r. produkcja budowlano-montażowa rośnie w dwucyfrowym tempie. Początek 2018 r., mimo zimy, jest imponujący – wzrost powyżej 30 proc. r/r. Od 2008 r. ponad 30-procentowy wzrost zdarzył się tylko raz, w styczniu 2012 r., gdy finalizowaliśmy przygotowania do Euro2012.

Szczególnie silnie rośnie produkcja w firmach specjalizujących się we wznoszeniu obiektów inżynierii lądowej i wodnej – w lutym o 65 proc. r/r. Od czerwca 2017 r. dynamika w tym dziale produkcji budowlano – montażowej była cały czas ponad 20-procentowa. Oznacza to, że wreszcie ruszyły inwestycje infrastrukturalne, w tym przede wszystkim finansowane z funduszy unijnych. To bardzo dobra wiadomość dla polskiej gospodarki, której wzrost będzie mógł się opierać nie tylko na spożyciu indywidualnym, ale także na inwestycjach publicznych.

Wysoka dynamika produkcji budowlano-montażowej to z jednej strony bardzo pozytywna informacja, ale ma ona też swoje cienie. Gwałtowny wzrost popytu na materiały budowlane nie pozostanie bez wpływu na wzrost ich cen, a tym samym na koszty inwestycji. Widać to już po dwóch pierwszych miesiącach br., kiedy ceny produkcji budowlano-montażowej przyspieszyły (rosną szybciej niż ceny produkcji przemysłowej). Nie jest to jeszcze problem, ale publiczni zleceniodawcy formując warunki przetargów, a szczególnie przedsiębiorcy biorący udział w tych przetargach muszą brać pod uwagę sytuację rynkową i możliwość silniejszych wzrostów cen surowców i materiałów. Dobrze bowiem, aby nie powtórzyła się sytuacja bankructw firm budowlanych, a ona aby nie skutkowała pogorszeniem sytuacji na rynku pracy. Warto, aby obie strony – publiczna i prywatna – wzięły pod uwagę te ryzyka.

 

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek

 Unijni ministrowie 27 państw pozostających we Wspólnocie zadecydowali 23 marca br., że okres przejściowy dla Wielkiej Brytanii po jej oficjalnym wyjściu z Unii Europejskiej w marcu 2019 roku powinnien potrwać do końca 2020 roku.

Wielka Brytania i UE uzgodniły warunki okresu przejściowego po Brexicie (ma trwać ok. dwóch lat), co ma pozwolić obywatelom i firmom na przygotowanie się do funkcjonowania w nowych warunkach.

Zawarte porozumienie jest korzystne dla obywateli UE, którzy migrują na wyspy, w tym dla Polaków, bo zakłada, że w okresie przejściowym będą nabywać te same prawa, które mają osoby przybyłe jeszcze przed Brexitem.

Emma Marcegaglia, prezydent BusinessEurope, powiedziała:
„Po wielu miesiącach niedużych postępów w negocjacjach rzucających cień niepewności na biznes, z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że obie strony zgadzają się na okres przejściowy po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię w marcu 2019 r. Było to od dawna prośbą biznesu, ponieważ firmy potrzebują czasu na przygotowanie i dostosowanie się do sytuacji po Brexicie. Rozwiązanie „status quo” z Wielką Brytanią pozostającą w unii celnej i jednolitym rynku z wszystkimi odpowiednimi prawami i obowiązkami wynikającymi z dorobku prawnego UE w okresie przejściowym jest najlepszą opcją. Po pierwsze zapewnia przedsiębiorstwom i obywatelom niezbędny czas na dostosowanie; po drugie, zapewnia większą pewność i przewidywalność; i po trzecie, powinno utrzymać równe szanse dla firm. ”

Chociaż negocjacje nad porozumieniem ws. umowy o wyjściu będą kontynuowane, a trzeba pamiętać, że nic nie jest uzgodnione, dopóki wszystko nie zostanie uzgodnione, Rada Europejska przyjęła również wytyczne mające na celu otwarcie negocjacji w sprawie przyszłych stosunków między UE a Wielką Brytanią.

„Na tym etapie nie wiemy, jak będą wyglądać przyszłe relacje między UE a Wielką Brytanią i dopóki nie osiągniemy porozumienia, nie można wykluczyć scenariusza” na krawędzi urwiska” (z ang. „cliff edge”). Jednak przyjęcie wytycznych jest krokiem we właściwym kierunku – zapewnia większą przewidywalność dla firm i otwiera drogę do negocjacji. „

BusinessEurope opublikowało swój „Barometr reform UE 2018 – Gospodarka UE 10 lat po rozpoczęciu kryzysu”, który pokazuje, że UE musi zrobić więcej, aby poprawić swoją konkurencyjność. Otóż wynik gospodarczy UE znajduje się tylko 9% powyżej poziomu sprzed kryzysu, w porównaniu do 15% w USA i 18% w Kanadzie.

Prezydent BusinessEurope Emma Marcegaglia powiedziała:
„Nasz barometr reform na 2018 r. pokazuje, że chociaż UE ma wiele światowej klasy przedsiębiorstw, wielu innowatorów i wykwalifikowanych pracowników, to można zrobić znacznie więcej, aby osiągnąć wyższy wzrost i lepsze standardy życia. Biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone niedawno wprowadziły istotną reformę podatku od przedsiębiorstw znacząco poprawiającą ich atrakcyjność inwestycyjną, UE musi wykorzystać wszystkie możliwe sposoby do poprawienia swojej konkurencyjności.
Unia musi poradzić sobie także z rosnącymi niedoborami umiejętności na rynku pracy, które pomimo stosunkowo niedawnego ożywienia gospodarczego są już najwyższe od ponad 20 lat, tym samym stwarzając realne ryzyko, że spadki bezrobocia obserwowane w ostatnich latach wkrótce spowolnią”.

Kluczowe wnioski z raportu:

• Podczas gdy UE może pochwalić się wzrostem 2,5% w 2017 r., to biorąc pod uwagę potencjał gospodarki europejskiej, jest to ciągle mało.
• Coraz więcej dowodów wskazuje na strukturalne niedopasowanie rynków pracy w UE, co stanowi realne ryzyko, że spadki bezrobocia obserwowane w ostatnich latach wkrótce spowolnią.
• Japonia i USA nadal wydają więcej na badania i rozwój niż UE, przy czym Chiny również wyprzedziły UE w tym obszarze w ostatnich latach.
• Prowadzenie działalności gospodarczej w UE jest trudniejsze niż w Stanach Zjednoczonych, z niewielkimi postępami poczynionymi w ciągu ostatnich 10 lat.

 

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Stopa bezrobocia w lutym br. wyniosła 6,8 proc., wobec 6,9 proc. w styczniu – podał GUS.

Trwa dobra koniunktura na rynku pracy. W wielu już branżach mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Praca czeka na chętnych, a w ofertach zatrudnienia możemy przebierać. Warto jednak pamiętać, że nie wszędzie jest tak „różowo”. Nadal są jeszcze takie miejsca w Polsce, gdzie bezrobocie jest dwucyfrowe.

W najbliższych miesiącach sytuacja pracowników dalej powinna się poprawiać. Ofert pracy będzie przybywać. Popyt na prace będzie się zwiększał. Po rozpoczęciu prac sezonowych, np. w budownictwie, rolnictwie możemy się spodziewać dalszego spadku bezrobocia. Niewykluczone, że już pod koniec wakacji doczekamy się bezrobocia poniżej 6 proc.

Pracodawcy od wielu miesięcy zgłaszają problemy z pozyskaniem nowych pracowników, co może stanowić istotną barierę rozwoju przedsiębiorstw. Zaniepokojenie może budzić zmniejszająca się liczba osób aktywnych zawodowo. W sytuacji utrzymującego się wysokiego zapotrzebowania na pracowników, konieczne są skuteczne programy aktywizujące długotrwale bezrobotnych oraz rozwiązania służące podejmowaniu zatrudnienia przez osoby bierne zawodowo.

Warto także pomyśleć o zmianach w polityce migracyjnej, zatrudnianiu cudzoziemców. Gospodarka szybko się rozwija, firmy mają zamówienia i poszukują pracowników. Zresztą rząd zapowiada już ułatwienia w zatrudnianiu imigrantów ze Wschodu, aby ich przekonać do dłuższego pobytu w naszym kraju, ale też zastanawia się jak zachęcić Polaków, którzy wyjechali na Zachód, do powrotu.

 

Komentarz Moniki Fedorczuk

Eksperci

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Firmy nadal tworzą sporo nowych miejsc pracy, ale wciąż mają kłopoty z ich obsadzeniem. Problem ten ...

Kondycje gospodarek wschodzących, przyszłość wojen handlowych i odczyty infacji – zobacz n

Chociaż niepokoje o kondycję gospodarek wschodzących i przyszłość wojen handlowych powinny skraść gł...

Raport, który znaczy coraz mniej

Moment uspokojenia objął waluty rynków wschodzących, ale spadające kolejny dzień indeksy w Azji nie ...

AKTUALNOŚCI

Juncker o UE: potrzebujemy silnej i zjednoczonej Europy

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w swoim dorocznym przemówieniu do Parlamentu...

Podatek dochodowy i kryptowaluty – co zmienią nowe przepisy?

Od 2019 r. w polskim systemie podatkowym obowiązywać mają nowe przepisy dotyczące podatku dochodoweg...

Jak wzrost stóp procentowych i wynagrodzeń wpłynie na zdolność kredytową Polaków?

Rada Polityki Pieniężnej nie spieszy się z podwyższaniem stóp procentowych. Niemniej jednak z uwagi ...

Eksporterom coraz trudniej

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gos...

Innovation Box – ulga podatkowa z tytułu sprzedaży innowacyjnych rozwiązań

W dniu 24 sierpnia 2018 r. Rząd opublikował projekt ustawy zakładającej szereg zmian w podatkach doc...