środa, Grudzień 19, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Styczeń 12

Dzienne archiwaSty 12, 2018

Ci, którzy głosowali za Brexitem, mogą czuć się oszukani. Zamiast oszczędności na unijnych składkach, lepszej ochrony zdrowia czy braku konkurencji ze strony obywateli UE na rynku pracy, wyłania się groźba masowych zwolnień i pogorszenia kondycji gospodarczej.

Gorąca dyskusja o skutkach Brexitu odżyła w Wielkiej Brytanii po doniesieniach o tajnym raporcie rządu nt. skutków opuszczenia Wspólnoty. Według doniesień medialnych raport zawiera informacje, że PKB może spaść nawet o 8 proc. w porównaniu do scenariusza pozostania Zjednoczonego Królestwa w UE. Najciekawszy jest jednak fakt, że najdotkliwsze straty mogą ponieść regiony, w których poparcie dla Brexitu było największe.

Atmosfera tajemnicy

Pierwszy o tajnym raporcie dotyczącym Brexitu poinformował BuzzFeed. Później dziennikarskie śledztwo na temat skutków wyjścia z UE zaczął prowadzić m.in. „Financial Times” i poinformował, że parlamentarzyści, którzy mają dostęp do opracowania, są pod ścisłym nadzorem podczas zapoznawania się z jego treścią.

Informacje przygotowane przez współpracujących z rządem ekonomistów są według obecnej administracji na tyle wrażliwe, że nie powinny wpaść w ręce partnerów, z którymi prowadzone są negocjacje. Ogólne dane z raportu jednak nie zaskakują i pokrywają się z wcześniejszymi analizami.

Ubytek w PKB w najbliższych 15 latach związany z Brexitem będzie wynosił od 2-8 proc. w porównaniu do scenariusza pozostania w Unii. W zależności od bliskości przyszłych relacji z UE Wielka Brytania będzie musiała dodatkowo pożyczyć od 20 do 80 miliardów funtów więcej w badanym okresie – według relacji parlamentarzystów pytanych przez „FT”. Najważniejszy jest jednak inny fakt. Znaczne straty poniosą przede wszystkim te regiony, w których dominowały głosy za opuszczeniem Wspólnoty. I akurat te informacje są dostępne publicznie.

Głosowałeś za Brexitem – stracisz najwięcej

Częścią niejawnego raportu rządu jest dostępna w internecie publikacja naukowców University of Sussex, w której Michael Gasiorek, Ilona Serwicka oraz Alasdair Smith oceniają poszczególne scenariusze Brexitu i ich wpływ brytyjski przemysł.

W zdecydowanej większości przypadków Brexit wpłynie na podniesienie cen, zmniejszy wymianę handlową oraz zatrudnienie. W przypadku „twardego” Brexitu koszty transportu mogą wzrosnąć o 9,8 proc., a odzieży 6,1 proc. Z kolei eksport przetworzonej żywności może zmniejszyć się nawet o 38 proc., a wyrobów farmaceutycznych o ponad 20 proc., gdyby stosunki Wielkiej Brytanii z Unią opierały się o zasady Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Mniejsza aktywność gospodarcza przemysłowych regionów związana z utrudnieniami regulacyjnymi i handlowymi wpływa także na utratę miejsc pracy. Procentowo najwięcej etatów może zniknąć w okręgu wyborczym Copeland – powyżej 10 proc. osób aktywnych zawodowo. Wyraźne zmniejszenie zatrudnienia ma być także obserwowane w środkowej Anglii, jak wynika z opracowania „Which Manufacturing Sectors are most Vulnerable to Brexit” przygotowanego przez University of Sussex.

Prawdziwym paradoksem może być jednak fakt, że akurat te regiony głosowały za Brexitem. W okręgu wyborczym Copeland za opuszczeniem UE opowiedziało się 64 proc. wyborców. Poważnie ma także ucierpieć West Midlands (należy do niego między innymi miasto Birmingham), gdzie przeciwko Wspólnocie zagłosowało 59,3 proc. Poza utratą miejsc pracy, według informacji „FT”, PKB tego hrabstwa może być niższe nawet o 16 proc. w porównaniu do opcji pozostania wewnątrz Unii.

 

 

 

Autor: Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl

Podpisano umowy na projekt i budowę dwóch odcinków S7 Strzegowo – Pieńki i Pieńki – Płońsk. Łącznie chodzi o prawie 26 kilometrów drogi ekspresowej. Planowany termin zakończenia obu kontraktów to maj 2021 roku.

Droga ekspresowa S7 ma olbrzymie znaczenie dla rozwoju układu komunikacyjnego w Polsce. Priorytetem rządu jest jak najszybsze ukończenie tej trasy, tak aby powstało połączenie portów Trójmiasta z południem naszego kraju – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, cytowany w komunikacie.

Polacy chętniej zadłużają się na zakup mieszkań, co zawdzięczamy rosnącym wynagrodzeniom i zatrudnieniu. Przeciętnej trzyosobowej rodzinie banki skłonne są pożyczyć na „cztery kąty” aż 466 tys. złotych. Taki dług zaciągną jednak tylko ci, którzy mają sporo gotówki – nawet 100 – 200 tys. zł – wynika z szacunków Open Finance.

Przez ostatnie 12 miesięcy nie było ani jednego miesiąca, w którym popyt na kredyty hipoteczne był niższy niż w analogicznym okresie przed rokiem. Efekt jest taki, że wg danych BIK popyt na kredyty mieszkaniowe był w 2017 roku o ponad 14% wyższy niż w 2016 roku. Mało tego, wstępne dane za styczeń sugerują, że podobnie będzie przynajmniej na początku bieżącego roku. To oznacza, że w otoczeniu rozwijającej się gospodarki i pęczniejących funduszy płac nawet wyższe wymagania odnośnie wkładu własnego nie są Polakom straszne.

Zdolność kredytowa to nie wszystko

A te wcale nie są niskie. Co do zasady banki wymagają 20-proc. wkładu własnego w gotówce. Całe szczęście połowa instytucji przyjmie wniosek kredytowy od osoby posiadającej 10-proc. wkład własny. Na tym jednak nie koniec, bo w przypadku innych kosztów związanych z zakupem lokalu i zadłużaniem się na ten cel, również okaże się, że bez gotówki ani rusz. Przyda się ona na opłacenie kosztów transakcyjnych (notariusz, pośrednik, koszty sądowe i podatek), okołokredytowych (prowizje i opłaty związane z zaciągnięciem długu), a do tego lokal trzeba przecież jeszcze odświeżyć lub wykończyć. Efekt? Jeśli trzyosobowa rodzina, w której oboje rodzice pracują i zarabiają średnią krajową, chciałaby do cna wykorzystać swoją zdolność kredytową, musiałaby posiadać na koncie przynajmniej 100-200 tys. zł.

Banki pożyczą na mieszkanie 466 tysięcy

Przeciętna zdolność kredytowa wspomnianej rodziny opiewa dziś na prawie 466 tysięcy złotych – wynika z najświeższych danych zebranych przez Open Finance (mogą one jeszcze podlegać aktualizacji). Wartość ta jest medianą, a więc połowa banków chciałaby modelowej rodzinie pożyczyć więcej, a połowa zaoferowałaby niższą kwotę. To o prawie 9 tysięcy więcej niż przed miesiącem, ale też o 10 tysięcy mniej niż przed rokiem.

Do obliczeń przyjęto, że dwie osoby powinny otrzymywać „na rękę” kwotę 5772,06 zł (każdy z rodziców zarabia po średniej krajowej). Do tego szacunki zakładają, że modelowi kredytobiorcy mają dobrą historię kredytową i obecnie nie są zadłużeni. Rodzina skłonna jest też skorzystać z dwóch dodatkowych produktów – rachunku bankowego, na który będzie przelewane wynagrodzenie oraz karty płatniczej lub kredytowej. Kredytobiorcy wolą unikać ubezpieczeń czy programów regularnego oszczędzania. Zgodzą się na nie jedynie jeśli będzie to bezwzględnie opłacalne.

Trzy razy po pół miliona

Spójrzmy na konkretne oferty. Modelowa rodzina może udać się aż do czterech banków po przynajmniej pół miliona na zakup własnych „czterech kątów”. O ile familia dysponuje wymaganym wkładem własnym, taką kwotę zaoferują jej Citi Handlowy, ING Bank Śląski, Euro Bank i Deutsche Bank. Najskromniejszy kredyt skłonne byłby udzielić Credit Agricole i PKO BP, ale i tak będzie to ponad 400 tysięcy.

Raty kiedyś wzrosną

Każdy podejmujący decyzję o zadłużaniu się powinien wziąć pod uwagę, że w przyszłości jego dochody mogą się zmienić, a raty w wyniku podwyżek stóp procentowych mogą wzrosnąć. Póki co perspektywa takich zmian jest dość odległa. Członkowie Rady sugerują, że na taką decyzję przyjdzie jeszcze poczekać – nawet ponad rok. Gdyby tego było mało, pojedyncza podwyżka stopy referencyjnej o 25 punktów bazowych niewiele zmieni. Może bowiem oznaczać o kilkanaście złotych wyższy koszt w przeliczeniu na każde 100 tys. zł pożyczone na 30 lat. Różnica niewielka, ale nie zapominajmy, że jeszcze 5 lat temu podstawowa stopa procentowa była około 3 razy wyższa niż dziś. Gdyby do takiego poziomu powróciła, to dzisiejsza rata mogłaby wzrosnąć aż o 40% – np. z 1500 zł dziś do około 2100 zł miesięcznie. Choć obecnie realizacja takiego scenariusza jest bardzo mało prawdopodobna, to nie można jej z całą pewnością wykluczyć.

 

 

 

Autor: Bartosz Turek, analityk Open Finance

 

Blisko 40% przebadanych pracowników w Polsce, miało przerwę w zatrudnieniu w ciągu ostatnich
3 lat. Utrata pracy jest częstym powodem zadłużenia. Są jednak grupy zawodowe, które radzą sobie w takich sytuacjach.    

Stopa bezrobocia na koniec 2017 roku wynosiła 6,5% (wg danych GUS). To nie oznacza jednak braku przerw w zatrudnieniu – szczególnie w przypadku niektórych grup zawodowych.

Badanie „Zachowania finansowe przedstawicieli różnych zawodów w Polsce i w innych krajach Europy”, przeprowadzone przez Grupę KRUK, pokazało, że przerwy w zatrudnieniu najczęściej mieli pracownicy branży handlowej. Aż 55% ankietowanych z tej grupy zawodowej odpowiedziało, że w ciągu ostatnich 3 lat zmagało się z takim problemem. Z czego 36% już pracuje, a co piąta osoba nadal nie znalazła zatrudnienia. Dla porównania wśród pracowników branży IT 31% ankietowanych miało przerwę w zatrudnieniu w ciągu ostatnich 3 lat. Spośród nich 25% znalazło już pracę, a bez niej pozostało jedynie 6%.

– Utrata pracy jest niewątpliwie trudnym doświadczeniem. Sytuacja na rynku dynamicznie się zmienia – w niektórych branżach bez problemu można znaleźć nowe zajęcie, w innych poszukiwania mogą zająć dużo czasu. A wtedy nasz domowy budżet może tego nie udźwignąć komentuje Agnieszka Salach z Grupy KRUK.   

Jak z utratą pracy radzą sobie przedstawiciele różnych grup zawodowych? Z badania wynika, że większość osób, bez względu na reprezentowaną branżę, deklaruje, że ograniczyłaby swoje codzienne wydatki i zrezygnowała z inwestowania w przyjemności. Z kolei dla pracowników branż, których sytuacja materialna jest na wysokim poziomie (np. informatycy, finansiści) dużym wsparciem byłyby oszczędności.

Z naszego badania wynika, że z oszczędności najkrócej – bo jedynie 5 miesięcy  – będą mogli utrzymać się handlowcy, którzy zostali bez pracy. A przecież odłożone pieniądze to często jedyny ratunek, gdy tracimy zatrudnienie. Warto o tym pamiętać, planując domowy budżetkomentuje Agnieszka Salach z Grupy KRUK.

Choć większość przebadanych branż deklaruje oszczędzanie i rezygnację ze spontanicznych wydatków, to w rzeczywistości jest już inaczej. Prawie 72% przedstawicieli branży mundurowej, mających stabilne zatrudnienie, deklaruje możliwość rezygnacji z wydatków na przyjemności. Jednak tylko 56% z nich w czasie przerwy w zatrudnieniu rzeczywiście ograniczyło takie wydatki. Różnicę w deklaracjach i stanie faktycznym widać również na przykładzie nauczycieli. Niewiele ponad połowa (55%) pracowników edukacji ograniczyła wydatki po utracie pracy, choć deklarowało to aż 71% z nich. 57% handlowców przyznaje się do wydawania ponad stan, ale w sytuacjach kryzysowych to ta grupa radzi sobie najlepiej. Aż 74% zrezygnowało z wydatków na przyjemności po utracie pracy.

Porównując przedstawicieli różnych zawodów, to właśnie polscy handlowcy mieli jednak najmniej stabilne zatrudnienie w ciągu ostatnich 3 lat (55%). Z kolei najbardziej stabilnym mogli pochwalić się  pracownicy sektora edukacji i służb mundurowych. U tych ostatnich takie bezpieczeństwo nie przekłada się jednak na planowanie. 38% ankietowanych z tej grupy wydaje więcej, niż zarabia.

Facebook testuje moduł służący do wyświetlania wiadomości i wydarzeń lokalnych. Obecnie funkcja dostępna jest jedynie dla lokalizacji w USA i jest częścią inicjatywy koncernu na rzecz poprawy jakości treści w serwisie – poinformował serwis Recode.

Funkcja „Today In” jest obecnie testowana w sześciu miastach Stanów Zjednoczonych, między innymi – w Nowym Orleanie.

Życzeniem Facebooka jest, aby ludzie, którzy mieszkają na obszarach, w których nowa funkcja serwisu jest dostępna, mogli za jej pomocą uzyskiwać dostęp do informacji pochodzących od lokalnych wydawców, ostrzeżeń od miejscowych władz, czy zapowiedzi ważnych wydarzeń ze świata kultury, sportu i polityki.

Sekcja „Today In” będzie wypełniona informacjami, które zbudowane będą na bazie działania algorytmów sztucznej inteligencji. Wydawcy, od których treści pojawią się w „Today In”, będą wcześniej musieli być zweryfikowani i zaaprobowani przez dział Facebooka odpowiedzialny za współpracę z mediami, nadzorowany przez związanego wcześniej z NBC Campbella Browna.

Moduł „Today In” to kolejna funkcja związana z dostarczaniem informacji, która jest częścią wysiłków Facebooka zmierzających w stronę oczyszczenia serwisu z fałszywych, bądź mylących treści. Weryfikacja wydawców powinna wspomóc walkę z dezinformacją w serwisie – mówią przedstawiciele firmy.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

Na przełomie stycznia i lutego br. radiowozy drogówki w całej Polsce będą wyposażone w terminale płatnicze do obsługi płatności z użyciem kart płatniczych i BLIKA  – poinformował Dariusz Marcjasz, wiceprezes Zarządu Krajowej Izby Rozliczeniowej. 

Jak powiedział Dariusz Marcjasz, radiowozy  zostaną  wyposażone w 2 tys. terminali. Na razie trwają szkolenia funkcjonariuszy.

Wiceprezes KIR powiedział też, że pierwsza transakcja kartą została dokonana 6 stycznia br. w radiowozie opolskiej policji, która jako pierwsza w kraju została wyposażona w piętnaście terminali.

Dzięki wprowadzeniu terminali, ukarani kierowcy nie będą musieli pamiętać o wykonaniu przelewu bankowego lub udaniu się na pocztę w celu dokonania płatności za mandat. Wystarczy posiadanie ważnej karty płatniczej lub systemu BLIK i mandat będzie można zapłacić od razu, w radiowozie.

To rozwiązanie będzie również bardzo wygodne dla obcokrajowców, którzy popełnili wykroczenia drogowe, a którzy do tej pory byli zobligowani płacić za mandaty gotówką, co często wiązało się z koniecznością dojazdu do bankomatu lub kantoru w celu wymiany dewiz na złotówki.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

 

Gdzie szukać oszczędności, jak ograniczać koszty stałe i co robić, aby znaleźć dodatkowe pieniądze?

Po pierwsze kupuj tylko to, co potrzebne

Podstawą jest lista, która pomoże w tym, aby nic zbędnego nie wylądowało w naszym koszyku. Ważne jest też, aby na zakupy wybierać się… najedzonym. Uczestnicy eksperymentu opisanego na łamach Science NewsLine mieli za zadanie iść na zakupy do sklepu z artykułami biurowymi. Zostali oni podzieleni na dwie grupy – tych, którzy spożyli posiłek przed zakupami i tych, którzy po artykuły biurowe wybrali się głodni. Okazało się, że osoby głodne kupiły o 70 proc. spinaczy więcej niż najedzeni klienci. Chcesz mieć więcej gotówki w portfelu? Zjedz przed wyjściem do sklepu!

Po drugie – nie trać energii!

Więcej pieniędzy będzie zostawać w Twoim portfelu, jeśli ograniczysz koszty stałe. Możesz oszczędzić na przykład na bezpośrednich kosztach eksploatacyjnych domu, takich jak rachunki za ogrzewanie.

Izolacja z wełny skalnej ścian zewnętrznych, podłóg i dachu jest kluczowa, jeśli chcemy oszczędzić na rachunkach za ogrzewanie. Zastosowanie wełny skalnej daje nam również dodatkowe korzyści. Jako produkt niepalny, zwiększa bezpieczeństwo pożarowe. Dodatkowo charakteryzuje się wysoką paroprzepuszczalnością. Utrzymanie pożądanej temperatury połączone z przenikaniem pary wodnej i redukcja ryzyka zawilgoceń korzystnie wpływają na nasze zdrowie. A jeśli do tego dołożymy oszczędności wynikające ze zmniejszenia kosztów ogrzania domu, to okaże się, że zaoszczędziliśmy całkiem sporo – mówi Piotr Pawlak, ekspert kampanii Nie trać energii z firmy ROCKWOOL.

Ocieplone i solidne ściany, okna i drzwi są gwarancją, że cenne ciepło nie będzie uciekać z naszego domu. Według danych z Barometru Zdrowych Domów 2017, Polaków nie stać na płacenie rachunków. Blisko 9 mln Polaków stwierdza, że nie jest w stanie ponosić kosztów ogrzewania, a 6 mln zalega z rachunkami. Dodatkowo, jeśli będziemy regulować temperaturę w pomieszczeniach, też możemy zaoszczędzić.

Po trzecie – zadbaj o zdrowie!

Przegrzane domy wcale nie są najzdrowsze i komfortowe. W zależności od wykorzystania, w każdym pomieszczeniu inna temperatura będzie dla nas odpowiednia – w sypialni wystarczy 18 st. C, w kuchni – ok. 20 st. C, a w pokoju dziennym 21 st. C. Dobrym pomysłem jest stosowanie regulacji temperatury w poszczególnych pomieszczeniach, zwłaszcza dzięki zastosowaniu termostatów elektronicznych. Obniżając temperaturę zaledwie o 1 st. C, oszczędzamy ok. 6 proc. energii, co w skali roku daje całkiem pokaźną kwotę.

Budowa energooszczędnego domu to również oszczędności w kosztach pośrednich, których nie widać na pierwszy rzut oka. Lepszy mikroklimat pomieszczeń i zdrowsze powietrze mają duży wpływ na nasze zdrowie. Choroby krążenia, astma i inne choroby układu oddechowego – złe warunki mieszkaniowe znacznie zwiększają ryzyko ich występowania.

Ciepłe ściany pomagają utrzymać stałą, pożądaną i korzystną dla zdrowia temperaturę we wnętrzu budynku. Beton komórkowy składa się z małych komórek wypełnionych powietrzem, które jest najlepszym materiałem izolującym cieplnie. Ściany zewnętrzne wybudowane z bloczków z betonu komórkowego ocieplone wełną skalną są trochę jak duża wełniana czapka, która chroni mieszkańców przed zimnem – żartuje Robert Janiak, ekspert kampanii Nie trać energii z firmy H+H.

Po czwarte myśl długofalowo

Mądre wydatki to jedno, ale strategia zarabiania to równie ważny czynnik wpływający na kondycję naszego portfela. Warren Buffet, amerykański miliarder, filantrop i jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, zwykł mawiać: „Patrz na rynkowe zmiany raczej jak na przyjaciela, a nie wroga – korzystaj z szaleństwa, ale nie bierz w nim udziału”. Zimna krew w połączeniu z intuicją są niemal gwarantem sukcesu. Jeśli nawet mamy stałe dochody w postaci etatowej pensji, warto pomyśleć o dywersyfikacji wpływów. Zwiększy to nasze bezpieczeństwo.

Po piąte inwestuj mądrze

Jeśli masz już oszczędności, obserwuj wskaźniki finansowe. Czas tanich kredytów i niskich stóp procentowych to również okres najniższego oprocentowania lokat. Warto wtedy poszukać innych instrumentów finansowych, jak na przykład obligacje państwowe, których przewagą jest niski stopień ryzyka. Inną inwestycją, która rzadko traci na wartości, w szczególności w dużych miastach, są nieruchomości. Tego typu przedsięwzięcie wiąże się jednak z większym wydatkiem i nierzadko dodatkowym kosztem w postaci kredytu. Ważna jest także lokalizacja inwestycji i zapotrzebowanie na taki lokal pod wynajem. Jednak jeśli trafimy z inwestycją – mamy zapewniony stały dochód i „samospłacanie” się kredytu.

 

  • W 2017 roku FlixBus odnotował 40 milionów przewiezionych pasażerów, w tym 2,5 miliona w okresie świątecznym, tym samym z końcem roku osiągając rentowność na poziomie globalnym.
  • Dzięki rozszerzeniu współpracy strategicznej z firmą PolskiBus.com w grudniu 2017 roku, FlixBus zaoferuje najatrakcyjniejszą ofertę na rynku dla polskich pasażerów.
  • W kwietniu 2018 roku firma ogłosi nową, letnią siatkę połączeń, zawierającą zarówno linie krajowe, jak i zagraniczne.

 

Pierwsze połączenia z Polski i do Polski FlixBus uruchomił już w 2016 roku. Pasażerowie mogą korzystać z bezpośrednich połączeń z głównych polskich miast tj. Warszawy, Krakowa, Katowic, Wrocławia czy Łodzi do Niemiec, Austrii, Czech i na Węgry. W Polsce FlixBus współpracuje z kilkoma lokalnymi firmami oferującymi przewozy autokarowe, dzięki którym rozbudowywana jest sieć połączeń między polskimi a europejskimi miastami. Wśród nich znajdują się takie firmy jak: Follow Me (Interglobus), Souter Holdings Poland (PolskiBus) czy Jordan Group.

Model biznesowy firmy FlixBus opiera się na ścisłej współpracy z lokalnymi przewoźnikami. Zespół FlixBusa zajmuje się planowaniem sieci, obsługą klienta, zarządzaniem jakością, marketingiem i sprzedażą, jak również rozwojem biznesu i technologii. Lokalni partnerzy autobusowi, zwykle rodzinne firmy, których sukces budowany jest przez pokolenia – są odpowiedzialni za codzienne operacje oraz flotę zielonych FlixBusów.

Łącznie we FlixBusie pracuje obecnie ponad 1000 osób z 61 krajów. Biura FlixBusa znajdują się w Berlinie, Monachium, Paryżu, Zagrzebiu, Mediolanie i Kopenhadze oraz w Warszawie, gdzie w tej chwili pracuje już blisko 20 osób.

Jak sprawić, żeby podróż autem przebiegła gładko, a przede wszystkim bezpiecznie? Opony – jako jedyny element łączący samochód z drogą – mają olbrzymi wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Bez sprawnego i odpowiednio dobranego do pory roku ogumienia w ogóle nie powinno się ruszać w drogę.

Jak przygotować samochód do wyjazdu na ferie?

1.    Warunek bezwzględny to korzystanie z opon odpowiednich do sezonu. Jeśli nawet przed wyjazdem jest bezśnieżna zima i temperatura rzadko spada poniżej zera to i tak warto założyć opony z homologacją zimową. Opony zimowe oraz całoroczne z homologacją zimową można rozpoznać po widocznym z boku symbolu alpejskim – płatka śniegu na tle trzech szczytów górskich. Samodzielnie występujący znak M+S bez symbolu alpejskiego oznacza, że taka opona nie jest ani oponą zimową, ani całoroczną, gdyż nie otrzymała homologacji zimowej.

2.    Sprawdź ciśnienie w oponach – skąd wiadomo ile powietrza ma być w kołach? Zerknij do instrukcji obsługi pojazdu lub na nalepkę na środkowym słupku auta – to producent samochodu wyznacza wartość ciśnienia, z którym jazda będzie optymalna pod względem przyczepności do drogi. Warto pamiętać też o sprawdzeniu ciśnienia w kole zapasowym. Już różnica 0,5 bara znacząco zmniejsza właściwości ogumienia – droga hamowania wydłuża się nawet o 4 metry, zwiększa się też zużycie paliwa oraz hałas. Należy pamiętać, że zawsze kiedy obniża się temperatura za oknem, zmniejsza się także ciśnienie w kole.

3.    Skontroluj bieżnik – jego minimalna głębokość w Polsce to 1,6 mm. W czasie tankowania auta za pomocą monety 2 zł sprawdź czy opony spełniają ten warunek. Po włożeniu do rowka bieżnika, zewnętrzny złoty brzeg monety powinien w całości być niewidoczny. Samochód z oponami, których bieżnik jest płytszy niż 1,6 mm nie nadaje się do jazdy i stanowi poważne zagrożenie! Warto sprawdzić jakie są w tym temacie rekomendacja danego producenta opon.

4.    Zwróć uwagę na nawet minimalne, spękania, pęknięcia czy wybrzuszenia – mogą one być sygnałem, że opona posiada zewnętrzne lub wewnętrzne uszkodzenia. Najczęściej powstają one w wyniku najechania z impetem na dziurę w jezdni lub otwór studzienki i są potencjalnie niebezpieczne – opona może pęknąć w czasie podróży. Warto również sprawdzić stan opony zapasowej. Jeśli masz takie objawy w swoim samochodzie pojedź do dobrego serwisu oponiarskiego po poradę.

5.    Jeśli jedziesz w góry, wyposaż się w łańcuchy na koła. Mogą okazać się przydatne na wymagających i często ośnieżonych górskich drogach. Przed wyjazdem, warto przećwiczyć zakładanie łańcuchów. Łańcuchy kupuje się na wszystkie koła z napędem.

 Używanie opon zimowych lub całorocznych z homologacją zimową to najłatwiejszy sposób na poprawę naszego bezpieczeństwa na drodze. Takie ogumienie gwarantuje nam większą przyczepność oraz krótszą drogę hamowania w szerokim zakresie warunków pogodowych sezonu jesienno-zimowego. Kierowcy muszą pamiętać o tym, że o dobre opony – podobnie jak o dobre auta – trzeba dbać. Regularne sprawdzanie ciśnienia w oraz kontrola bieżnika to podstawowe czynności, które każdy kierowca może wykonać w zaledwie parę minut. Warto przy tym przyjrzeć się dokładnie oponom i sprawdzić, czy nie posiadają żadnych uszkodzeń, przetarć lub pęknięć. Parę minut poświęcone oponom, może zaoszczędzić nam wiele stresu, wydatków oraz co najważniejsze – uchronić nas od groźnej awarii – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Opony z homologacją zimową są wykonane są z innej mieszanki gumowej niż opony letnie, która dzięki większej zawartości naturalnej gumy i krzemionki nie twardnieje, kiedy robi się coraz chłodniej. Natomiast specjalny wzór bieżnika opon zimowych doskonale odprowadza wodę i wgryza się w śnieg, a dzięki przestrzennym, samoblokującym się lamelom także zapewnia bezpieczeństwo na suchej drodze. Zarówno mieszanka, jak i bieżnik są kluczowymi elementami opon zimowych, które zwiększają przyczepność samochodu do jezdni, a tym samym skracają drogę hamowania.

Nowoczesne opony zimowe oraz całoroczne z homologacją zimową, pochodzące od renomowanych producentów, nie odbiegają w zakresie efektywności paliwowej od letnich odpowiedników. Błędne przekonanie o zwiększonym spalaniu zimą, wynika przede wszystkim z trudniejszych warunków jazdy, ogrzewania auta oraz wolniejszego rozgrzewania się silnika – szczególnie na krótszych dystansach.

Używanie opon zimowych wpływa pozytywnie na drogę hamowania i przyczepność samochodu. Nagrania z testów Auto Express opon zimowych pokazują, jak bardzo ogumienie adekwatne do temperatury, wilgotności i śliskości nawierzchni pomaga kierowcy w kontroli nad pojazdem i potwierdzają różnicę pomiędzy oponami zimowymi a letnimi, nie tylko na oblodzonej czy ośnieżonej, ale i na mokrej drodze:

  • Na oblodzonej drodze podczas jazdy z prędkością 32 km/h droga hamowania na oponach zimowych jest krótsza o 11 metrów w porównaniu z oponami letnimi, co odpowiada trzykrotnej długości samochodu!
  • Na ośnieżonej drodze przy prędkości 48 km/h samochód na oponach zimowych zahamuje wcześniej niż samochód na oponach letnich aż o 31 metrów!
  • Na mokrej nawierzchni przy temperaturze +6 st. C droga hamowania samochodu jadącego na oponach letnich była dłuższa aż o 7 metrów niż samochodu na oponach zimowych.Najpopularniejsze samochody mają długość nieco ponad 4 metry. Gdy samochód na oponach zimowych bezpiecznie się już zatrzymał, maszyna na ogumieniu letnim jechała jeszcze z prędkością ponad 32 km/h.
  • Na mokrej nawierzchni przy temperaturze +2 st. C droga hamowania samochodu jadącego na oponach letnich była dłuższa aż o 11 metrów niż samochodu na oponach zimowych.

 

31 firm odebrało certyfikat Firma Przyjazna Klientowi. Godłem Inwestor w Kapitał Ludzki nagrodzono tego dnia 10 pracodawców. Laury Firma Przyjazna Klientowi oraz Inwestor w Kapitał Ludzki mają szczególne znaczenie. Nadają je bowiem sami klienci oraz pracownicy firm, którzy oceniają różne aspekty współpracy z przedsiębiorstwem.

Klienci i pracownicy równie ważni

Pracownicy i klienci firmy to naczynia połączone. Zadowolenie i zaangażowanie pracowników, przekłada się na jakość świadczonych usług, co z kolei wpływa na satysfakcję klientów. Zadowoleni klienci to naturalni ambasadorowie firmy. Nie tylko polecają produkty i usługi przedsiębiorstwa, ale sami wielokrotnie z nich korzystają. Mając na uwadze ten bliski związek dbałości o pracowników z działaniami proklienckimi, Fundacja Digital Knowledge Observatory, organizator programów Firma Przyjazna Klientowi oraz Inwestor w Kapitał Ludzki, po raz trzeci zorganizowała galę, na której wyróżniła zarówno Firmy Przyjazne Klientowi jak i Inwestorów w Kapitał ludzki.

Niestandardowe podejście do relacji pracownik-firma-klient wymagało specjalnego miejsca. Nagrody wręczono w campusie Digital Knowledge Village, który wspiera prowadzenie multimedialnego biznesu, zorientowany jest na podmioty działające w obszarze nowoczesnych mediów oraz wymianę wiedzy.

Najlepsi z najlepszych

Programy Inwestor w Kapitał Ludzki oraz Firma Przyjazna Klientowi posiadają długoletnią tradycję. Pierwszy z nich obceny jest na polskim rynku do 16 lat, drugi – od 14 lat. Przez te wszystkie lata rynek zmieniał się, modyfikacji uległy także warunki otrzymania każdego z wyróżnień. Niezmiennie jednak pozostają one odznaczeniami niezależnym i trudnym do zdobycia.

By otrzymać ceryfikat Firma Przyjazna Klientowi lub Inwestor w Kapitał Ludzki, podmioty zgłaszające się do Programu muszą przejść szczegółowy, niezależny proces badawczy i spełnić określone w nim standardy.

Firma Przyjazna Klientowi 2017

Klienci w centrum zainteresowań

W przypadku programu Firma Przyjazna Klientowi, klienci oceniają jakości obsugi, sposób w jaki firma się z nimi komunikuje, poziom w jakim zaspokaja ich potrzeby i oczekiwania, dzielą się swoim zaufaniem do marki oraz lojalnością wobec niej. Certyfikatem zostają wyróżnione firmy, w których zadowoleni klienci zdecydowanie przeważają nad osobami mającymi zastrzeżenia do jakiegoś aspektu działalności przedsiębiorstwa.

W 2017 roku w gronie firm zasługujących na najwyższe uznanie i zaufanie klientów znalazły się:

  1. 4Life Direct Sp. z o.o.
  2. bardusch Polska Sp. z o.o.
  3. BZ WBK-Aviva Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.
  4. BZ WBK-Aviva Towarzystwo Ubezpieczeń Ogólnych S.A.
  5. Celsium Sp. z o.o.
  6. CUK Ubezpieczenia
  7. DB Cargo Polska S.A.
  8. DreamCommerce S.A.
  9. ECO Jelenia Góra Sp. z o.o.
  10. ECO Kutno Sp. z o.o.
  11. ECO Malbork Sp. z o.o.
  12. ECO Tarnobrzeg Sp. z o.o.
  13. Energetyka Cieplna Opolszczyzny S.A.
  14. General Logistics Systems Poland Sp. z o.o.
  15. Grupa Super Auto Sp. z o.o.
  16. Idea Leasing S.A.
  17. Idea Money S.A.
  18. IMPULS-LEASING Polska Sp. z o.o.
  19. itelligence Sp. z o.o.
  20. LERG S.A.
  21. Matplaneta S.A.
  22. Mondial Assistance
  23. Natural Pharmaceuticals
  24. PGE Obrót S.A.
  25. PKP Energetyka S.A.
  26. PPG Deco Polska Sp. z o.o.
  27. Pramerica Życie TUiR S.A.
  28. Santander Consumer Bank S.A.
  29. SAS Institute Polska
  30. Szczecińska Energetyka Cieplna Sp. z o.o.

Inwestor w Kapitał Ludzki 2017

Troska o rozwój i satysfakcję pracowników

Podstawę programu Inwestor w Kapitał Ludzki stanowią oceny dokonywane przez pracowników. Podczas niezależnego, anonimowego badania oceniają oni, między innymi, satysfakcję z pracy, relacje z kolegami i przełożonymi, możliwości rozwoju czy warunki pracy. Inwestorzy w Kapitał Ludzki rozumieją, jak ważnym elementem w budowaniu pozycji rynkowej przedsiębiorstwa są pracownicy. Inwestorzy w Kapitał Ludzki to także firmy, które przez swoich pracwników zostały docenione.

W 2017 roku w gronie firm zasługujących na najwyższe uznanie i zaufanie pracowników znalazły się:

  1. Alexander Mann Solutions Poland Sp. z o.o
  2. Budimex S.A.
  3. Crown Packaging Polska Sp. z o.o. Oddział w Pruszczu Gdańskim
  4. Dachser Sp. z o.o.
  5. De Lage Landen Leasing Polska S.A.
  6. SMYK S. A.
  7. Federal Express Service Center Poland Sp z o.o.
  8. Link4 Towarzystwo Ubezpieczeń S.A.
  9. MAN Bus Sp. z o.o.
  10. NetWorkS! Sp. z o. o.
  11. Transcom Worldwide Poland Sp. z o.o.

Organizatorem programów Inwestor w Kapitał Ludzki oraz Firma Przyjazna Klientowi jest Fundacja Digital Knowledge Observatory, niezależna instytucja z otoczenia biznesu, zajmująca się problemami przedsiębiorczości, wdrażania innowacji oraz edukacji ekonomicznej społeczeństwa i biznesu.

Biznes Tuba była patronem medialnym wydarzenia.

 

Inwestycje tunelowe charakteryzują się odmienną specyfiką od tych, które nie zawierają tak trudnych do wykonania konstrukcji. Przeprawę znajdującą się w ciągu drogi ekspresowej S7 buduje włoska firma Astaldi. Po jej ukończeniu będzie to najdłuższy tunel drogowy w Polsce. Jego długość to 2,06 km.

Konstrukcja powstaje w technologii ADECO RS (ang. Analysis of Controlled Deformation in Rocks and Soils). – Dotychczas wydrążono prawie 800 m tunelu, na przeszło 600 metrach wykonano spąg, a 400 to już zamknięta konstrukcja obudowy docelowej – informuje Mateusz Witczyński, rzecznik Astaldi.

– Równolegle trwają prace związane z budową obiektów 15 i 16, czyli prawej i lewej nitki trasy S7 która przebiegać będzie od Północy do portalu tunelu na wiaduktach. Obecnie trwa zbrojenie ustroju. W dalszym ciągu trwają prace związane z umacnianiem skarp i ścian przy portalach – komentuje obecne roboty przedstawiciel głównego wykonawcy.

Odcinek Astaldi

Tunel jest częścią odcinka trasy S7 o długości 3,05 km prowadzącego od Naprawy do miejscowości Skomielna Biała. Kontrakt na realizację tego fragmentu został podpisany 29 czerwca 2016 roku. Jego wartość to 1,036 mld zł. Według planów kierowcy mają pojechać nim na przełomie 2020 i 2021 roku.

– Odcinek trasy S7 pomiędzy Naprawą a Skomielną Białą to bardzo skomplikowany projekt, obecnie jednak nie widzimy zagrożenia dla kontraktowego zakończenia prac – komentuje Mateusz Witczyński. Z informacji publikowanych na stronie kontraktu wynika, że zaawansowanie prac budowlanych wynosi 13,5%, a zaakceptowanie kwoty kontraktowej jest równe 18,91%.

Cała S7

Obecnie w województwie małopolskim powstają trzy odcinki drogi ekspresowej S7. Poza opisanym fragmentem są to trasy Lubień – Naprawa oraz Skomielna Biała – Rabka Zdrój.

Źródło: rynekinfrastruktury.pl

  • Unikalny flakon wody perfumowanej Mazda Soul of Motion przekazany został na licytację na rzecz 26 finału WOŚP
  • Zapach unisex stworzony przez Shiseido i flakon zaprojektowany przez Mazdę to efekt współpracy inspirowanej wzornictwem Kodo – Dusza Ruchu

Mazda Motor Poland wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i przekazuje na licytację flakon wody perfumowanej, niedostępny w sprzedaży.

Zapach Soul of Motion stworzony przez Shiseido specjalnie dla Mazdy można licytować do 14 stycznia na http://aukcje.wosp.org.pl/woda-perfumowana-mazda-soul-of-motion-by-shiseido-i5799724

Mazda postrzega swoje samochody jako dzieła sztuki. Kierunki tej sztuki wyznacza filozofia projektowania KODO — Dusza Ruchu, której ideą jest ożywienie pojazdów dzięki nasyceniu ich kształtów dynamiczną energią i witalnością żywych, aktywnych istot. Firma nieustannie doskonali stylistykę KODO, odwołując się do rozmaitych zmysłów.

Woda perfumowana Soul of Motion stała się sławna nie tylko ze względu na zapach, ale także niepowtarzalne, ascetyczne opakowanie. Szklany flakon jest ukryty w osłonie, której delikatnie zakrzywione powierzchnie wywołują wrażenie napięcia i oczekiwania, podobnie, jak utrzymany w stylistyce KODO wygląd zewnętrzny Mazdy. Chromowana osłona wykonana jest niezwykle precyzyjnie, a nieskazitelna powierzchnia z niezwykłą głębią daje efekt odbicia otoczenia. Flakon zdobył uznanie międzynarodowych ekspertów w dziedzinie wzornictwa, wygrywając złotą nagrodę iF Design Award 2017 w kategorii opakowań.

W kompozycji zapachu dominują nuty drzewne wyrażające siłę, skórzane — ze względu na ich witalność i różane kojarzące się z pasją i namiętnością. Aby uzyskać charakterystyczne dla samochodu wrażenie metalu, twórcy perfum dodali owocowe akordy limonki i czarnej porzeczki. Delikatne muśnięcie róży Sutter’s Gold odzwierciedla natomiast nieustanną innowacyjność Mazdy i globalny zasięg firmy. Hybrydowa róża herbaciana, stworzona z połączenia róż Wschodu i Zachodu wyróżnia się zmieniającymi się w czasie kolorem i zapachem.

„Niezwykle pozytywna, spontaniczna energia Orkiestry i wymierne społecznie efekty jej grania zasługują na każde wsparcie, dlatego zdecydowaliśmy się przekazać ten wyjątkowy flakon wody perfumowanej Soul of Motion na licytację. Wierzymy, że piękny przedmiot znajdzie hojnego właściciela, bo Soul of Motion w swoim pełnym wymiarze to pozytywne emocje i szlachetna wrażliwość – podobnie jak finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ” –mówi Szymon Sołtysik, Dyrektor PR Mazda Motor Poland.

Licytacja wody perfumowanej Mazda Soul of Motion trwa do 14 stycznia 2018 do godz. 12:00

http://aukcje.wosp.org.pl/woda-perfumowana-mazda-soul-of-motion-by-shiseido-i5799724

 

Aktywna polityka HR, zmiana podejścia Polaków do podróżowania, skuteczna interakcja z klientem, rosnąca rola aparthoteli, automatyzacja procesów – to tylko kilka najważniejszych trendów na 2018 rok, które czekają branżę hotelarską. Na rynku przybywa obiektów, a właściciele hoteli muszą poszukiwać coraz nowszych narzędzi komunikacji, aby sprostać wymaganiom rynkowym.

– Najbliższe dwanaście miesięcy zapowiada się niezwykle interesująco i dynamicznie – mówi Marcin Dragan, Dyrektor Zarządzający firmy Profitroom, dostawcy technologii rezerwacyjnej dla hoteli i apartamentów, która przygotowała raport „Trends 2018”, prezentujący najważniejsze trendy w branży. Czas poznać najważniejsze z nich w szczegółach.

Jak zatrzymać pracownika?

Obecnie w Polsce, wobec rekordowo niskiej stopy bezrobocia(6,6 proc.), mamy do czynienia z rynkiem pracownika. W przypadku branży hotelowej, wyraźnie widać mniejsze zainteresowanie pracą w branży wśród osób młodych. Z kolei pracownicy z doświadczeniem są na wagę złota i mogą przebierać w ofertach. Coraz trudniej również o zatrudnienie pokojowych czy kelnerów z odpowiednim doświadczeniem. W jaki sposób poradzą sobie z tym wyzwaniem właściciele lub zarządcy obiektów? Prowadząc aktywną politykę HR, która pozwoli nie tylko na utrzymanie obecnego zespołu, ale też wprowadzi narzędzia, umożliwiające zapewnienie stabilnego poziomu zatrudnienia w hotelu.

Kluczem do pokonania trudności, może okazać się optymalizacja pracy np. poprzez zmianę sposobu serwowania posiłków oraz wzmacnianie lojalności pracowników za pomocą udziału w szkoleniach i programach rozwoju. Pozwoli to pozostać konkurencyjnym na rynku i sprostać oczekiwaniom klienta, który zmienia swój sposób podróżowania.

3 x W – wolno, wnikliwie, wyjątkowo

Turyści nie chcą dzisiaj brać udziału w tzw. objazdówkach, a coraz częściej decydują się na dłużej pozostać w jednym miejscu, poznając jego klimat, ludzi i kulturę. Wolno, wnikliwie i wyjątkowo – to trzy słowa, które charakteryzują podróżnika w 2018 roku.

Aparthotele – luksus czy realizacja potrzeb

W ostatnich latach w Polsce powstaje coraz więcej obiektów turystycznych działających w ramach usługi aparthotel. Co to pojęcie oznacza? Jest to usługa wynajmu apartamentów w systemie hotelowym łącząca w sobie cechy apartamentów i hotelu. Trend ten zauważany jest głównie w dużych ośrodkach, gdzie istnieje większe zapotrzebowanie na produkty luksusowe. Standardowe usługi hotelowe przestają być gwarantem atrakcyjności hotelu, bo Polacy stawiają bardziej na doświadczenie pobytu niż na klasyczny wynajem. A w tym doświadczeniu dużą rolę zaczyna odgrywać również technologia.

Rewolucja technologiczna również w hotelarstwie

Współczesny klient hotelu przyzwyczajony do zaawansowanych technologicznie sprzętów, które posiada w swoim domu, tego samego oczekuje również w pokoju hotelowym. Zastosowanie inteligentnych urządzeń w ramach internetu rzeczy i technologii „smart room”, przynosi szereg korzyści takich jak: automatyzacja procesów, racjonalizacja zużycia energii, odciążenie obsługi czy możliwość skupienia się na zapewnieniu gościom jak najlepszego doświadczenia pobytu. Oczywiście istotne jest również dopasowanie rozwiązań do finansowych możliwości hoteli. Jednak nawet najlepsza technologia na nic się zda, jeżeli zabraknie odpowiedniej komunikacji z klientem.

Interakcja z klientem

Ostatnie lata w szeroko rozumianej branży usługowej to zupełna zmiana podejścia na linii klient-firma. Dziś komunikacja z klientem jest kluczem do budowania skutecznej relacji. Coraz istotniejszą rolę zaczynają odgrywać live chaty, które umożliwiają np. obsługę gościa hotelowego w czasie rzeczywistym, na każdym kroku procesu rezerwacyjnego. Obsługa może na bieżąco reagować na pytania i tak pokierować rozmową, aby doprowadzić do dokonania rezerwacji. Ciekawym rozwiązaniem może okazać się również wprowadzenie do komunikacji wirtualnego asystenta (chatbot), czyli programu, który będzie w stanie odpowiadać klientom na najczęściej pojawiające się pytania. A skoro już wspominamy o wirtualnym asystencie, to najlepiej sprawdzi się on na urządzeniach mobilnych, które są dużym wyzwaniem dla wszystkich przedsiębiorców.

Rewolucja mobilna i zintegrowany czynnik sukcesu

W 2017r. ponad 50 proc. ruchu w internecie pochodziło z urządzeń mobilnych, co można określić jako przełom w korzystaniu z sieci. Dlatego wdrożenie rozwiązań, które są zaprojektowane specjalnie pod urządzenia mobilne jest dla hotelarzy koniecznością, która w przyszłości przełoży się na wzrost przychodów z tytułu rezerwacji dokonanych przez smartfony.

Deweloperzy podejmują inicjatywy promujące młodych twórców i środowiska artystyczne, co w dużej mierze wpływa na zmianę postrzegania projektów deweloperskich oraz propagowanie kultury i sztuki w ośrodkach miejskich. W celu popularyzacji sztuki w przestrzeni publicznej oraz zmiany wizerunku miast powstała fundacja Dom Development City Art:

– Koordynuje proces powstawania nowych dzieł sztuki w ramach realizacji kolejnych inwestycji. Przyjęcie tej inicjatywy ze strony rynku jest na tyle pozytywne, że utwierdziło to Dom Development co do słuszności idei – komentuje prezes fundacji i rzecznik prasowy Dom Development S.A. Radosław Bieliński. – Tworzenie nowych osiedli mieszkaniowych, powinno iść w parze z odpowiedzialnością za jakość tych nowopowstających przestrzeni miejskich. Dzisiaj rynek mieszkaniowy w Polsce jest już na tyle dojrzały, że spełnienie takiego podstawowego założenia, jak wysoka jakość budowania jest już niewystarczające.

Ekspert portalu RynekPierwotny.pl, Jarosław Jędrzyński jest zdania, że coraz częściej pojawiająca się na osiedlach sztuka podnosi prestiż nie tylko inwestycji, ale i samego dewelopera. Według niego prezentowanie różnych odmian i form sztuki na osiedlach mieszkaniowych jest dość nową tendencją, która szybko zyskuje popularność. Ekspert podkreśla, że pierwowzorem osiedla artystycznego w Polsce jest Żoliborz Artystyczny.

– Przykład ten podziałał na środowisko deweloperskie na tyle zdecydowanie i mobilizująco, że różnorodne formy sztuki zaczynają się pojawiać coraz częściej w przestrzeni kolejnych inwestycji rynku pierwotnego, a sami deweloperzy zaczynają z coraz większym przekonaniem wczuwać się w rolę mecenasów sztuki – komentuje Jędrzyński.

Żoliborz Artystyczny promuje wielu polskich artystów: Maurycego Gomulickiego, Piotra Młodożenieca, Daniela Wnuka, Katarzynę Górną, Czesława Kałużnego, Zbigniewa Olkiewicza, Dorotę Brodowską, Jana Bajtlika, Rafała Dominika oraz Olgę Wolniak.

– Inspiracją do stworzenia Żoliborza Artystycznego byli polscy artyści związani z tą częścią Warszawy. Stąd też pomysł na patronów kolonii osiedla, na nazwy ulic i źródło inspiracji do powstania wspomnianych wcześniej dzieł sztuki zainstalowanych we wspólnej przestrzeni – komentuje Radosław Bieliński.

Ustawa wejdzie w życie 1 marca 2018 r. i zakłada stopniowe ograniczanie możliwości handlu w niedziele. W 2018 r. czeka nas 29 niedziel handlowych i 23 niedziele z zakazem handlu. Rok później sklepy otwarte będą już tylko w 15 niedziel, a zamknięte w 37. Natomiast począwszy od 2020 r. handel dozwolony będzie w Polsce jedynie w 7 niedziel, a zabroniony w 45.

– Od początku byliśmy przeciwny tej regulacji. Wskazywaliśmy przede wszystkim na negatywne skutki ekonomiczne jej wprowadzenia. Każde ograniczenie wykonywania pracy  skutkuje zmniejszeniem zatrudnienia i dochodów. Zakaz spowoduje, że centra handlowo-usługowe będą pracowały ponad 40 dni w roku krócej. Ograniczenie zatrudnienia dotknie nie tylko osoby pracujące w sklepach, ale również w restauracjach, czy w ochronie mienia i przy sprzątaniu. O ile sprzedaż artykułów pierwszej potrzeby, np. żywności zapewne przeniesie się na inne dni tygodnia, o tyle sklepy, np. ze sprzętem sportowym, odzieżą czy artykułami budowlanymi oraz wyposażenia wnętrz, zmniejszą sprzedaż i zatrudnienie – mówi Krzysztof Kajda, radca prawny, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Liczne wyłączenia zawarte w ustawie, a przede wszystkim możliwość otwierania sklepów w niedziele osobiście przez ich właścicieli, doprowadzi zdaniem Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur do sytuacji, że zakaz dotyczyć będzie realnie niewiele ponad 10% spośród 367 000 sklepów ogółem. Bez wątpienia ustawa będzie miała zatem wpływ na konkurencję w sektorze handlu bowiem dotknie głownie sklepy  powyżej 100 m2.

Warto także wspomnieć o bardzo niskiej jakości legislacyjnej ustawy. Praktycznie każdy artykuł zawiera niedookreślenia i pozostawia ogromne wątpliwości interpretacyjne, które mogą przełożyć się na odpowiedzialność karną.

Dzięki bardzo intensywnym pracom w trakcie procesu legislacyjnego udało się zmodyfikować kilka istotnych elementów projektu.  Przede wszystkim ustawa uchwalona przez Sejm nie obejmuje zakazem szeroko rozumianej logistyki. Z zakazu wyłączony jest także całkowicie Internet, co otwiera pole wzrostu sprzedaży w tym sektorze.

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2018 r. utrzymał się na poziomie wartości sprzed miesiąca. Pomimo wyhamowania wzrostu wskaźnika, który dominował w ostatnim półroczu, presja inflacyjna w gospodarce nie zmniejsza się.

W najbliższych miesiącach można spodziewać się nieco słabszego oddziaływania presji popytowej – ze strony konsumentów i nieco zwiększonego oddziaływania presji kosztowej – ze strony przedsiębiorców. Niższa presja popytowa wynikać będzie ze stopniowego umniejszania realnej wartości dochodów gospodarstw domowych wskutek dotychczasowego wzrostu cen, zwłaszcza wzrostu cen żywności.

Wyższa presja kosztowa będzie konsekwencją wzrostu kosztów pracy  w efekcie obowiązującego od 1 stycznia br. wyższego wynagrodzenia minimalnego oraz braków kadrowych na rynku pracy wymuszających wzrost wynagrodzeń w zawodach, gdzie braki te są największe. Dodatkową niepewność po stronie kosztów stanowią ceny surowców na światowych rynkach oraz kurs złotego.

Najsilniej w kierunku wzrostu cen oddziaływały w ostatnim czasie oczekiwania inflacyjne konsumentów oraz przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych.

Obawy przed rosnącą inflacją nasilały się wśród przedstawicieli gospodarstw domowych od lipca ubiegłego roku, zaś od wczesnej jesieni 2017 wyraźnie przybrały na sile. Im bardziej dotkliwy dla konsumentów był wzrost cen żywności, tym silniej obawiali się oni dalszego wzrostu inflacji.

Do podnoszenia cen skłaniają przedsiębiorców rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej a w szczególności rosnące koszty pracownicze. Sytuacja na rynku pracy sprawia, że pracodawcy zmuszeni są i w najbliższej przyszłości będą zmuszani podnosić wynagrodzenia pracownikom o kwalifikacjach, na które jest największy popyt. Ponadto wzrost wynagrodzenia minimalnego obowiązujący od 1 stycznia br. może uruchomić falę żądań u pozostałych grup pracowników, którzy poczują się niedopłaceni. To może uruchomić spiralę podwyżek we wszystkich działach gospodarki narodowej, zaś jeśli inflacja będzie nadal rosła, żądania te tym łatwiej będą zaspakajane.

Od drugiej połowy ubiegłego roku systematycznie drożeje ropa naftowa na światowych rynkach. To kolejny czynnik, który może w przyszłości przyczynić się do przyspieszonego wzrostu cen szczególnie w warunkach gdyby polska waluta uległa osłabieniu. Dla przedsiębiorców oznaczałoby to wyższe koszty importu tego surowca a w kolejności wyższe ceny benzyny na rynku wewnętrznym, wyższe ceny transportu, co zazwyczaj w ciągu kilku kolejnych miesięcy przenosi się na ceny detaliczne pozostałych towarów i usług.

 

 

Źródło: BIEC

 

Eksperci

Idą smutne święta… dla inwestorów

Jak na razie nie zanosi się, aby w te święta na inwestorów czekały prezenty. Globalna karuzela rozte...

Prognozy na 2019 rok – w gospodarce osłabienie, nerwowo na rynkach

Rok 2019 bez wątpienia będzie okresem globalnego spowolnienia wzrostu gospodarczego. Nie powinno ono...

Inwestorzy widzą tylko to, co chcą zobaczyć

Wygląda na to, że przed obawami o globalne spowolnienie rynki finansowe mogą uratować... skutki obaw...

PPK to nie nowe OFE, dajmy im szansę

Proces legislacyjny w Polsce od dawna budzi niemałe kontrowersje, ale pomysłodawcom ustawy o Pracown...

Koniec jednego, początek drugiego

Koniec miesiąca i start szczytu G20 nakładają się na siebie, co może przynieść wszystko i nic w kwes...

AKTUALNOŚCI

Koniec nadwyżki w handlu zagranicznym

Od 2015 r. Polska utrzymywała nadwyżkę w wymianie międzynarodowej. Rok 2018 polski handel zagraniczn...

Historyczny moment: Ameryka niezależna energetycznie

Gdy wszyscy oczekiwali na komunikat OPEC na temat redukcji podaży ropy naftowej, pojawiła się znaczn...

Co nam zostanie po COP 24?

 Od kilku dni w Katowicach goście z całego świata dyskutują o możliwościach i regułach wdrożenia por...

Będą kolejne referenda w sprawie opuszczenia UE? Nie Polska i Węgry, ale…

Nie Polska czy Węgry, ale Włochy i Grecja są najbliższej wyjścia z Unii Europejskiej. Londyński bukm...

Elektroniczne faktury zdominują wkrótce rynek rozliczeń

Elektroniczne faktury mają za kilka lat zdominować rynek rozliczeń. Polscy przedsiębiorcy jednak do ...