wtorek, Wrzesień 25, 2018
Facebook
Home Archiwa 2018 Styczeń 10

Dzienne archiwaSty 10, 2018

Subiektywny przewodnik Biznes Tuby po aukcjach internetowych, z których dochód trafi na rzecz 26. Finału. Warto licytować, bo czekają m.in. 2 bilety na mecz Bundesligi, spacer po Puszczy Białowieskiej z Adamem Wajrakiem, rakieta tenisowa Łukasza Kubota czy unikalna woda perfumowana Mazda Soul of Motion. Cel zacny, bo WOŚP przez 26 lat swojej działalności wyposażyła szpitale w sprzęt o wartości ponad 800 mln zł. Gotowi jesteście, by otworzyć portfele, a przed wszystkim serca… 

Oto 10 najciekawszych naszym zdaniem aukcji

  • 2 bilety na mecz Bundesligi – przekazane przez Roberta Lewandowskiego. Są to dwa bilety jednoosobowe na mecz Bundesligi w Monachium w rundzie wiosennej sezonu 2017/2018.
  • Zaproszenie VIP na imprezę Ferrari Challenge ufundowane przez UPS na torze Mugello we Włoszech. Dla zdobywcy przewidziany jest m.in. przejazd po torze samochodem Ferrari z zawodowym kierowcą. Dodajmy, że zaproszenie obejmuje przelot i nocleg we Florencji!
  • Software Development Academy zaprasza do licytacji miejsca na kursie Java od podstaw w Katowicach.  Co wyróżnia ten kurs? 360h praktycznych warsztatów i program, który pomoże Ci w znalezieniu pierwszej pracy w IT.
  • Rakieta tenisowa HEAD Graphene Touch Speed Pro Łukasza Kubota (zwycięzca Australian Open w 2014 roku i Wimbledon w 2017).
  • Inkografia Edwarda Dwurnika „Gdańsk”. Inkografia ma numer 22. Jej wymiary to 17 x 30 cm. Oprawiona tymczasowo, pod passe-partout kryje się oryginalny często większy wymiar z podpisem autora. Dołączony jest też certyfikat od Desy, która jest darczyńcą tego dzieła.
  • Wspólny spacer  z Leszkiem Balcerowiczem trasą, którą przemierzał codziennie jako wicepremier i minister finansów. W 1966 Balcerowicz zdobył tytuł mistrza Polski juniorów w biegach przełajowych. Teraz nie wyobraża sobie dnia bez żwawego marszu.
  • Szklane serduszko wyprodukowane w hucie szkła „Mika – Glass”. Jest to firma rodzinna, która została założona w 1999 roku przez Kazimierza Trygar – mistrza hutnika specjalizującego się w hutnictwie artystycznym formowanym ręcznie.
  • Spacer po Puszczy Białowieskiej z Adamem Wajrakiem, autorem książek i obrońcą Puszczy (w pakiecie jeden nocleg w Białowieży dla 4-osobowej rodziny w dogodnym dla obu stron terminie).
  • Flakon wody perfumowanej „SOUL OF MOTION” (Dusza Ruchu), stworzonej przy współpracy z marką Shiseido przekazany przez Mazda Polska. Uwaga gratka dla kolekcjonerów, bo przedmiot aukcji nie jest dostępny w sieci sprzedaży w Polsce!
  • Na aukcji wylicytować można też kolacje, w różnym wydaniu. Gotową ucztę przygotowaną przez  szefa kuchni Karola Okrasę lub kolację w towarzystwie np. Joanny Przetakiewicz, Łukasza Jakóbiaka, Natalii Siwiec lub Roberta Więckiewicza.

Link do aukcji

Energa zacieśnia współpracę ze spółką powołaną do produkcji polskiego samochodu elektrycznego. Obie firmy podpisały list intencyjny o realizacji wspólnej wizji tworzenia warunków dla rozwoju systemu elektromobilności w Polsce.

Energa wspiera działalność ElectroMobility Poland szczególnie w tak kluczowym elemencie łańcucha wartości jakim jest dostarczenie dla użytkownika końcowego samochodu elektrycznego. Upowszechnienie na polskim rynku samochodu elektrycznego znacząco przyspieszy budowę popytu na nowe usługi w obszarze elektromobilności, które już dziś oferuje Grupa ENERGA. Jesteśmy zainteresowani przeprowadzeniem pilotaży, w ramach których przekażemy ElectroMobility Poland  informację dotycząca  funkcjonowania systemów i terminali ładowania z wyprodukowanym samochodem elektrycznym – mówi Daniel Obajtek, prezes Energa SA.

Program Rodzina 500 plus jednak skłania do mniejszej aktywności zawodowej? W porównaniu do danych sprzed roku spada zatrudnienie wśród młodych kobiet, i to mimo bardzo dobrej koniunktury w krajowej gospodarce. Czy to efekt pułapki bierności, która zniechęca do podejmowania płatnego zajęcia? 

Na pierwszy rzut oka polski rynek pracy kwitnie. W trzecim kwartale 2017 r., według najnowszych danych Eurostatu, nadal spadało bezrobocie oraz rosło zatrudnienie, i to zarówno w odniesieniu do poprzedniego kwartału, jak i publikacji sprzed roku.

Istnieje jednak grupa, której statystyki wyraźnie się pogorszyły. I może to się wiązać z programem Rodzina 500 plus. W przypadku niektórych gospodarstw domowych ów program sprawia, że praktycznie nie uzyskujemy dodatkowego dochodu, jeżeli współmałżonek podejmuje zatrudnienie.

Rośnie bierność zawodowa wśród młodych kobiet

Stopa bezrobocia dla kobiet w wieku 25-49 lat cały czas spada. W porównaniu do danych sprzed roku jest ona niższa o 1,2 pkt proc. (ponad 60 tys. osób) i wynosi 4,5 proc. (229 tys.). Niestety, w tym samym czasie zamiast wzrostu obniżył się wskaźnik zatrudnienia. Wynosi on obecnie 74,9 proc. To o 0,3 pkt proc. (ok. 12 tys.) poniżej wartości sprzed roku.

Oznacza to, że młode kobiety zamiast przejść z grupy bezrobotnych do zatrudnionych zasiliły szeregi biernych zawodowo, czyli tych osób, które ani nie mają posady, ani jej nie szukają. Dodatkowo część badanych z zatrudnienia przeszła w stan nieaktywności zawodowej.

Potwierdzają to również inne dane Eurostatu. Wynika z nich, że odsetek kobiet niemających oraz nieszukających płatnego zajęcia wzrósł z poziomu 20,4 proc. w III kw. 2016 r. do wartości 21,6 proc. rok później.

Liczba biernych zawodowo kobiet w wieku 25-49 lat powiększyła się o 78 tys. w ciągu roku i osiągnęła wartość niespełna 1,4 mln. Warto także podkreślić, że ten proces następuje w momencie silnego wzrostu gospodarczego.

Pogorszenie się parametrów rynku pracy dla opisywanej grupy osób może wynikać ze zbyt wysokiego opodatkowania dodatkowego dochodu dla tych, którzy bierność zawodową chcieliby zamienić na zatrudnienie.

Praca nie popłaca? Podatek 84,84 proc.

Szukając przyczyn spadku aktywności zawodowej, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na kwestię pułapki bierności, czyli braku zachęty finansowej do znalezienia pracy. Jest ona szczególnie dotkliwa, gdy podjęcie zatrudnienia nie przekłada się na zauważalny wzrost dochodu do dyspozycji w rodzinie, gdyż powoduje utratę świadczeń społecznych oraz zwiększenie obciążeń podatkowych.

Właśnie z tym problemem możemy mieć do czynienia w Polsce. Dane Komisji Europejskiej  pokazują, że w przypadku rodziny z dwójką dzieci, gdzie jeden z współmałżonków zarabia dwie trzecie średniej krajowej (ponad 30 proc. społeczeństwa uzyskuje takie lub mniejsze wynagrodzenie) pójście do pracy przez drugą dorosłą osobę, która otrzyma 40 proc. średniej krajowej (np. praca na część etatu) oznacza faktyczne opodatkowanie dodatkowego dochodu stawką aż 84,84 proc.

Krańcowa efektywna stopa podatkowa (METR – marginal effective tax rate) w okolicach 85 proc. dla badanego przypadku jest najwyższa w całej Unii. Średnia we Wspólnocie wynosi  32 proc. Dodatkowo w porównaniu z 2015 r. wzrosła ona o ponad 30 pkt proc., co należy przede wszystkim wiązać z wprowadzeniem programu Rodzina 500 plus.

METR jest także bardzo wysoki w przypadku innych kombinacji dochodu w gospodarstwie domowym. Przy zarobkach jednego współmałżonka na poziomie dwóch trzecich średniej krajowej i uzyskania zatrudnienia przez drugiego także na poziomie dwóch trzecich przeciętnego wynagrodzenia METR wynosi 63 proc. dla czteroosobowej rodziny z dwójką dzieci. Opodatkowanie dodatkowego dochodu wynosi również ponad 60 proc., gdy w gospodarstwie domowym (2+2) jeden z dorosłych zarabia średnią krajową, a drugi wraca do pracy i uzyskuje 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia (np. część etatu).

Szereg negatywnych konsekwencji

Systemowa dezaktywizacja zawodowa niesie za sobą wiele niepożądanych skutków. Wypychanie z rynku pracy części społeczeństwa przekłada się na znacznie trudniejszy powrót do zatrudnienia w przyszłości i powolną erozję kwalifikacji. Brak dochodów z pracy to również ubytek w podatkach czy składkach społecznych oraz niższe późniejsze świadczenie emerytalne.

Rozwiązaniem tego problemu może być stopniowa redukcja świadczenia Rodzina 500 plus na pierwsze dziecko w przypadku przekroczenia kryterium dochodowego, a nie jak obecnie jego całkowita utrata. Wzrośnie wtedy zachęta, żeby podejmować zatrudnienie bez obawy o utratę 500 plus.

Innym podejściem może być taka konstrukcja kwoty wolnej od podatku czy ulgi na dzieci, która osobom tracącym 500 plus w znacznym stopniu zrekompensuje utratę świadczenia. Chociaż każda z tych operacji prawdopodobnie wygeneruje dodatkowe obciążenia budżetowe, to jednak w dłuższym terminie okażą się one znacznie mniej dotkliwe niż systemowe wypychanie coraz większej liczby osób do grupy biernych zawodowo.

 

 

Autor: Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności PE (ENVI) podda jutro pod głosowanie propozycje Komisji Europejskiej w sprawie ustalenia jednolitego dopuszczalnego poziomu bisfenolu (BPA) w materiałach przeznaczonych do kontaktu z żywnością na poziomie 0,05mg/kg.

Projekt rezolucji komisji ENVI sprzeciwia się propozycji Komisji Europejskiej i wzywa do wprowadzenia całkowitego zakazu BPA w produktach używanych kontakcie z żywnością (projekt w załączniku).

Już wcześniej, w 2016 roku, Parlament Europejski wzywał Komisję do wprowadzenia całkowitego zakazu używania BPA w takich materiałach w raporcie z własnej inicjatywy.

Ministerstwo Zdrowia, w projekcie ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, praktycznie eliminuje z uczestnictwa w obrocie gospodarczym prywatnych przedsiębiorców. Konfederacja Lewiatan sprzeciwia się wyłączeniu prywatnych firm z możliwości świadczenia usług. W tym tygodniu projektem ustawy zajmuje się Sejm.

– Ratownictwo medyczne nie jest tworzone na takich samych zasadach jak inne służby chroniące obywateli. Następuje uprzywilejowanie jednych podmiotów (publicznych) kosztem innych (prywatnych). Żadne kontrole, w tym NIK, nie wykazały nieprawidłowości w  udzielaniu pomocy pacjentom w prywatnych placówkach. Nie ma też zastrzeżeń do pracy pracowników medycznych – mówi dr Dobrawa Biadun, radca prawny, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Po upaństwowieniu ratownictwa medycznego konieczne będzie odtworzenie całej jego struktury (zapewnienie lekarzy, zakup ambulansów, wyposażania), zbudowanej i utrzymywanej przez podmioty prywatne w ostatnich kilkunastu latach. Może to doprowadzić do zagrożenia ciągłości i dostępności świadczeń, a także uniemożliwić kontrolę  efektywności wydatkowania środków publicznych, co jest sprzeczne z kierunkami działania rządu określonymi w expose premiera Mateusza Morawieckiego.

Zmiany zaproponowane w ustawie naruszają swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału  oraz wolności i swobody działalności gospodarczej w ochronie zdrowia. Są też sprzeczne z umową między Polską i Danią w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji. Ich konsekwencją będzie konieczność wypłaty odszkodowania z powodu wywłaszczenia pośredniego.

Robot-antyterrorysta pomaga zapewnić bezpieczeństwo na krakowskim lotnisku Balice. „Jest przeznaczony do celów rozpoznawania i ewentualnej neutralizacji urządzeń, materiałów wybuchowych, które mogłyby się znaleźć na lotnisku” – powiedział kpt. Artur Moskalik ze Straży Granicznej.

„Jest przeznaczony do celów rozpoznawania i ewentualnej neutralizacji urządzeń, materiałów wybuchowych, które mogłyby się znaleźć na lotnisku Kraków-Balice” – powiedział kpt. Artur Moskalik.

„Robot pirotechniczny IBIS – PIAP” został przekazany w połowie grudnia przez wojewodę Małopolski Piotra Ćwika Placówce Straży Granicznej w Krakowie-Balicach.

Urządzenie zostało zakupione za ponad 1 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa. To polski produkt, który powstał w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów.

Jak mówił Moskalik robot „jest wyposażony w wysięgnik, który ma dość duży zasięg, ponad trzy metry, może współpracować z innymi urządzeniami, takimi jak prześwietlarka rentgenowska, wyrzutnik pirotechniczny”. „Dzięki tym urządzeniom może dokonać rozpoznania i neutralizacji pozostawionego bez opieki bagażu, usunięcia go do strefy bezpiecznej i zneutralizowania” – tłumaczył.

Robot waży 315 kg, może pracować na bateriach akumulacyjnych ponad 4 godziny, może udźwignąć ładunek o wadze około 50 kg i osiąga prędkość do 10 km na godzinę. Jest w stanie odciągnąć z miejsca zdarzenia rannego pirotechnika lub odholować samochód, który stanowi potencjalne zagrożenie.

 

Źródło: www.kurier.pap.pl

Najmniej ryzykowne – bankowe lokaty – w 2018 roku najpewniej wciąż będą generowały straty. 

Weźmy za przykład najświeższe dane NBP na temat depozytów zakładanych w listopadzie 2017 roku. Przeciętne oprocentowanie rocznych lokat wynosiło jedynie 1,67%. Od tego odjąć trzeba jeszcze 19% podatku. Efekt? 1,35% zysku „na rękę”. Przy rocznym depozycie na 1000 zł możemy więc otrzymać 13,5 zł odsetek po opodatkowaniu. To za mało, aby zachować wartość nabywczą pieniędzy. Za rok inflacja ma bowiem opiewać na około 2,5% – wynika z projekcji inflacji NBP. To oznacza, że wzrost cen pochłaniać będzie wartość pieniądza dwa razy szybciej, niż banki dopisywać będą odsetki do oszczędności. Taka sytuacja zniechęca do odkładania pieniędzy. Jedyną nadzieją na odejście z bankowego okienka bez realnych strat jest poszukiwanie promocyjnych ofert, które jak „grzyby po deszczu” wyrastają, kusząc nowych klientów lub też obecnych, do wpłacania na posiadane konta nowych środków.

Przed inflacją ochroni obligacja

W takim otoczeniu rośnie popyt na zapomniane przez lata obligacje skarbowe. Już rok 2017 był pod tym względem rekordowy, a bieżący ma szanse poprawić ten wynik. Niepełne wciąż dane za rok 2017 pokazują, że Minister Finansów sprzedał obligacje detaliczne za kwotę prawie 6,2 mld złotych, a gdy dowiemy się ile papierów znalazło właściciela w grudniu, kwota ta najpewniej wzrośnie do prawie 7 mld złotych. Tym samym ustanowiony zostanie rekord. W przeciągu ostatniej dekady sprzedaż obligacji za ponad 6 mld złotych udała się tylko w 2008 roku.

Co Polacy widzą w obligacjach skarbowych? Minister oferuje klientom detalicznym aż 7 różnych typów papierów. Różnią się one przede wszystkim horyzontem inwestycyjnym i oprocentowaniem. Te o najkrótszym okresie zapadalności (3 miesiące i 2 lata) są dość skromnie oprocentowane na 1,5% i 2,1% w skali roku. Po potrąceniu podatku dają one więc zarobek zbyt niski, aby pokonać aktualną inflację. Tarczą przed utratą wartości pieniądza okazać się mogą papiery o dłuższej zapadalności. I tak na przykład obligacja 4-letnia jest w pierwszym roku oprocentowana na 2,4%, ale później jej zyskowność przekraczać będzie inflację o 1,25 pkt. proc. To oznacza, że inflacja musiałaby podskoczyć do poziomu prawie 6,6%, aby ten papier wartościowy, po potrąceniu podatku, zaczął generować straty dla swojego właściciela. To jednak i tak nic w porównaniu do oferty skierowanej do beneficjentów programu 500+. Mogą oni kupić 12-letnie papiery, które w pierwszym roku dają zarobić 3,2%, a potem ich oprocentowanie wyznaczane jest poprzez dodanie 2 pkt. proc. do wskaźnika inflacji. W tym wypadku konieczna byłaby już spora – ponad 10-proc. – inflacja, aby zainwestowane pieniądze zaczęły tracić na wartości.

Wyobraźnię rozpalają też obligacje korporacyjne, a więc te emitowane przez firmy. Ich oprocentowanie jest najczęściej wyższe niż papierów oferowanych przez Skarb Państwa. Dodatkowy zysk jest jednak pokłosiem wyższego ryzyka inwestycyjnego.

Giełda na fali

Obligacje to niejedyny kierunek, w którym zmierzają oszczędności Polaków. Dobry czas trwa też dla bardziej ryzykownych sposobów pomnażania kapitału. Dotyczy to chociażby funduszy inwestycyjnych, do których napłynęło w 2017 roku kilkanaście miliardów złotych nowych środków. O ile nie stanie się nic niespodziewanego, także fundusze mogą zaliczyć rok 2018 do udanych. Popyt na jednostki uczestnictwa to jednak nie wszystko. Przed sektorem stoi szereg zmian prawnych, których wdrożenie oznaczać będzie sporo pracy.

W dobrych nastrojach rok zaczął też warszawski parkiet. Po zakończeniu 2017 roku wzrostem szerokiego rynku WIG o ponad 23%, pierwsze dni bieżącego roku przyniosły kolejne wzrosty. Sprzyja im dobra koniunktura, niskie stopy procentowe i napływ kapitału. Widać to także w obrotach na parkiecie. Po latach posuchy pierwsze półrocze 2017 roku (świeższych danych nie ma) przyniosło spory wzrost obrotów na parkiecie. Dotyczy to wszystkich uczestników rynku, ale szczególnie cieszy wynik zanotowany w gronie inwestorów indywidualnych. Podczas gdy w pierwszej połowie 2016 roku zanotowaliśmy najniższy od dekady poziom obrotów generowanych przez „Kowalskich”, to już w rok później był on dwukrotnie wyższy osiągając prawie 45 mld złotych. To najwięcej od ponad 5 lat.

Obosieczny miecz RPP

Wszyscy inwestorzy powinni pamiętać, że obecny okres prosperity i niskiego kosztu pieniądza będzie kiedyś miał swój kres. Planując swój portfel inwestycyjny na rok 2018 warto pamiętać o tym, że coś może pójść „nie tak”. Doskonale można zobrazować to na przykładzie osób inwestujących na rynku mieszkaniowym – szczególnie z pomocą finansowania bankowego. Choć ostatnie lata mogły uśpić czujność kredytobiorców, to powinni oni pamiętać, że mechanizm, który od 2012 roku działał na ich korzyść, potrafi też działać w drugą stronę. Dzisiejsze prognozy sugerują, że na podwyżki stóp procentowych przyjdzie jeszcze poczekać, ale gdy już do nich dojdzie, wielu kredytobiorców czeka niemiła niespodzianka. Wciąż trwający okres najniższego kosztu pieniądza w historii warto wykorzystać do zebrania pieniędzy, które w przyszłości pomogą regulować rosnące raty lub posłużą do częściowej choć nadpłaty kredytu. Przeprowadźmy symulację. Pod koniec 2016 roku przeciętny złotowy kredyt mieszkaniowy opiewał na 160 tys. zł – więcej niż w 2012 roku, bo w międzyczasie Polacy zadłużali się na coraz wyższe kwoty, co podbiło średnią. W ostatnich dniach ubiegłego roku przeciętne oprocentowanie kredytu mieszkaniowego opiewało na 3,8% i wciąż trzeba było go jeszcze spłacać przez 216 miesięcy. Przeciętną ratę można było więc oszacować na około 1020 zł – wynika z szacunków Open Finance. Co stałoby się gdyby oprocentowanie wzrosło o 0,25 pkt. proc? Rata statystycznego kredytobiorcy wzrosłaby o około 20 zł. Kwota nie powala, ale przy łącznych podwyżkach o 1 pkt. proc. rata wzrosłaby już o ponad 80 zł. Gdyby jednak koszt pieniądza wrócił do poziomu sprzed niecałych 5 lat (z końca 2012 roku), to rata wzrosłaby o ponad 280 zł, czyli już o blisko 30%.

Podwyżki stóp procentowych byłyby także złą informacją dla posiadaczy obligacji o stałym oprocentowaniu (ich wartość spadłaby w obliczu nowej oferty papierów z wyższym oprocentowaniem) oraz inwestorów giełdowych. Historia pokazuje bowiem, że wystarczy kilka podwyżek stóp procentowych, aby przekuć hossę w bessę.

 

 

 

 

Źródło: na podstawie materiałów prasowych Open Finance

Kolejny rok tanich kredytów, drożejących mieszkań  – tak może wyglądać 2018 rok. 

Rok 2018 może okazać się już czwartym z rzędu, w którym niepodzielnie panować będą rekordowo niskie stopy procentowe. To znaczy, że wciąż kredyty będą tanie, a lokaty niskooprocentowane. Scenariusz taki zdają się nawet potwierdzać prognozy rynkowe. Do niedawna sugerowały one dwie, a nawet trzy, podwyżki stóp w perspektywie 12 miesięcy. Nawet te prognozy musiały w końcu skapitulować, gdy ze strony Rady Polityki Pieniężnej zaczęły na rynek napływać sugestie, że nie tylko w 2018, ale nawet w 2019 roku, Rada może nie podnieść stóp procentowych w Polsce.

Stopy wskażą kierunek

Ta z pozoru mało ważna decyzja 10-osobowego grona ekonomistów ma kluczowe znaczenie dla budżetów gospodarstw domowych. Dlaczego? Jeśli stopy procentowe pozostaną w 2018 roku na niezmienionym poziomie, a do tego nie czekają nas jakieś poważne ekonomiczne perturbacje, to możemy spodziewać się, że kredyty pozostaną tanie, Polacy chętnie będą po nie sięgać, co nakręcać będzie koniunkturę i między innymi doprowadzi do dalszych wzrostów cen mieszkań. Co więcej, osoby, które mają oszczędności, wciąż stawać będą przed trudną decyzją – „jak zainwestować wolne środki?”.

Oferta lokat pozostanie nieatrakcyjna, z czego cieszyć będzie się Minister Finansów, sprzedając rekordowy wolumen detalicznych obligacji skarbowych. Osoby szukające bardziej intratnych propozycji dla swoich pieniędzy zwrócą swe oczy na rynek mieszkań na wynajem, kupią złoto, jednostki funduszy inwestycyjnych, wybiorą giełdę czy szeroki wachlarz inwestycji alternatywnych (monety kolekcjonerskie, klasyczne auta, butelki uznanych alkoholi czy dzieła sztuki). Zawsze przy tym należy jednak pamiętać, że im większy potencjał zysku, tym wyższe ryzyko lokowania środków. Podobnie – im dłużej trwa hossa na danym rynku, tym boleśniejsza może okazać się zmiana trendu, a powiedzmy sobie szczerze – już od kilku lat wiele osób wygląda symptomów następnego kryzysu i choć ten bez wątpienia w końcu przyjdzie, to nikt nie może mieć pewności kiedy i z którego kierunku nadejdzie.

„Mieszkaniówka” na fali wznoszącej

Poszukiwanie intratnej inwestycji dla posiadanego kapitału jest też jednym z powodów, dla których rok 2018 powinien okazać się bardzo udanym dla rynku mieszkaniowego. Styczeń już rozpoczął się mocnym akcentem w formie wyczerpania ostatniej puli środków na dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”. Większość osób spodziewała się, że kwota 381 mln złotych wystarczy na kilka – kilkanaście dni. W praktyce pieniądze skończyły się w zaledwie 38 godzin, czyli niecałe 2 dni i wystarczyły na dopłaty dla 12,7 tys. osób, a chętnych było znacznie więcej. Większość tych, dla których pieniędzy nie starczyło, najpewniej uzupełni wkład własny i stanie w kolejce po kredyt bez dopłaty.

Nie powinno więc ulegać wątpliwości, że styczeń 2018 roku znowu powinien okazać się miesiącem wyższego popytu na kredyty mieszkaniowe. Szykuje się zatem kolejne mocne otwarcie roku, który cały ma szanse przynieść bardzo dobre wyniki akcji kredytowej. Dotyczy to zarówno wspomnianych wyżej hipotek, jak i kredytów konsumpcyjnych, które – o ile Rada Polityki Pieniężnej utrzyma stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie – pozostaną dość tanie.

Efekt? W roku 2018 wzrost popytu na kredyty hipoteczne może generować dodatkowy popyt na mieszkania, który doprowadzi do dalszych wzrostów cen. Jest to tym bardziej możliwe, że deweloperzy sugerują że nie są w stanie dostarczyć na rynek większej niż dziś liczby mieszkań na sprzedaż. Przerost popytu nad podażą już w 2017 roku doprowadził do wzrostów cen, czego kontynuację najpewniej zobaczymy w 2018 roku. Z najświeższych danych NBP wynika, że mieszkania używane – w największych miastach Polski – były w trzecim kwartale 2017 roku o prawie 5% droższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Dane te dotyczą rynku mieszkań z rynku wtórnego, ale trzeba mieć świadomość, że deweloperzy także zapowiedzieli kilkuprocentowe podwyżki w związku z rosnącymi cenami ziemi i robocizny potrzebnych do budowy bloków. Rok 2018 ma  szanse przynieść dalsze wzrosty cen mieszkań, które w ciągu 12 miesięcy mogą zdrożeć o około 5%.

 

 

Źródło: na podstawie materiałów prasowych Open Finance

 

O wyzwaniach w rekrutacji będzie mowa  podczas warsztatu Recruitment Trends Level Up!, który odbędzie się 30-31 stycznia 2018 w Warszawie. 

Specjalnie dla Ciebie mamy RABAT 10%. Aby z niego skorzystać, w formularzu zgłoszeniowym wpisz hasło RM10.

Szczegóły tutaj

Zagadnienia warsztatu m.in.

  • Employer Branding w rekrutacji,
  • Candidate Experience,
  • nowe, odkrywcze propozycje procesów rekrutacji,
  • prawne aspekty rekrutacji.

Wszyscy prelegenci to osoby, które chcą podzielić się swoją wiedzą, którą Ty możesz wykorzystać. Warsztat prawny to idealny czas, by zdobyć gruntowną wiedzę dotyczącą całego procesu rekrutacji od strony prawnej, pamiętaj to Ty ponosisz odpowiedzialność za niedostosowanie się do aktualnych przepisów, które często są naprawdę trudne do jednoznacznego zdefiniowania. Co jeszcze zapewniają organizatorzy? Znakomitą atmosferę, wiele nowych znajomości, certyfikat…, ale przede wszystkim spotkanie, które pomoże Ci zmienić funkcjonowanie Twojego działu.

Rynek pracy zmienia się nieustannie. Bezrobocie spada, co jest zdecydowanie bardzo pozytywnym sygnałem, jednak dla rekruterów to sygnał, iż ich praca będzie coraz trudniejsza.

Pojawia się coraz więcej narzędzi, możliwości i trendów, które powinny ułatwiać znalezienie „pracownika marzeń”, jednak coraz częściej możemy się przekonać, iż znalezienie pracownika samo w sobie staje się wyzwaniem.

Czynników wpływających na ten fakt jest niezwykle dużo: zmieniające się oczekiwania kandydatów, bardzo wysoka świadomość potrzeb, zróżnicowane środowisko pracy łączące w sobie multikulturowość i różny wiek pracowników, a co za tym idzie bardzo różne oczekiwania co do warunków pracy, otwarte rynki zagraniczne, które kuszą bardziej atrakcyjnymi ofertami.  Można by wymieniać znacznie dłużej, a co stanowić będzie wyzwanie dla rekruterów według praktyków rynku?

Nina CISOWSKA

Starszy Specjalista ds. Rekrutacji i Projektów HR, SUEZ Polska Sp. z o.o.

Przy wciąż malejącym bezrobociu pozyskanie dobrego kandydata do firmy, jak również utrzymanie wartościowych pracowników w organizacji wiąże się z ogromnymi wyzwaniami. Rok 2018 z pewnością będzie trudny nie tylko dla firm nastawionych na rozwój swoich zasobów ludzkich, ale również dla pozostałych ze względu na zagrożenia związane z potencjalnymi odejściami obecnych pracowników. Każda firma musi dlatego dążyć do stania się pracodawcą pożądanym na rynku pracy ze względu na możliwości oferowane kandydatom i swoim pracownikom. Kluczowe znaczenie ma stworzenie i komunikowanie w firmie oraz na zewnątrz swojego EVP. Podejmowane przez firmę działania CSR również potrafią wyróżnić ją z wielu do niej podobnych. Przy samej rekrutacji kluczowym wyzwaniem jest znalezienie nowych metod dotarcia do właściwych dla nas kandydatów – portale społecznościowe stają się potęgą, za pomocą której możemy zaistnieć „na mapie” coraz szerszej rzeczy potencjalnych przyszłych pracowników. Innym rozwiązaniem jest sięgnięcie do grup osób, z których tylko część jest aktywna zawodowo, nie zawsze z wyboru. Są to osoby ze skrajnych grup wiekowych, osoby z niepełnosprawnościami, osoby zarejestrowane w urzędach pracy, byli więźniowie. Warto się również otworzyć na różne metody podejmowania współpracy – coraz częściej pracownik jest zainteresowany pracą zdalną/częściowo zdalną lub prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, a nie zatrudnieniem w oparciu o umowę o pracę.

Anna CELIŃSKA

HR Business Partner, Credit Agricole Bank Polska S.A.

Rok 2018 będzie z pewnością rokiem pełnym wyzwań dla branży HR, szczególnie dla rekruterów. Rekordowo niskie bezrobocie oraz silny wzrost gospodarczy będą podtrzymywać wysokie zapotrzebowanie na pracowników oraz rywalizację firm o kompetentnego, zmotywowanego pracownika. Pracodawcy, którzy nie chcą martwić się niedoborem specjalistów w swojej firmie powinni już teraz zaplanować politykę kadrową i uwzględnić koszty rotacji. Szczególnie istotne wydaje się być zadbanie o zatrzymanie najbardziej cennych pracowników poprzez atrakcyjne ścieżki karier, możliwości rozwoju, konkurencyjne benefity. W przypadku rekrutacji nowych pracowników niezbędne będzie zbudowanie atrakcyjnej strategii employer brandingowej oraz dopasowanie przekazu firmy do jej potencjalnych pracowników.

Aneta MUSIAŁ-MORAWSKA

Kierownik ds. rekrutacji, Automotive Assembly Systems Sp. z o.o.

Zarówno w roku 2018 jak i kolejnych latach największym wyzwaniem dla rekruterów będą coraz bardziej wymagający kandydaci oraz ich rosnące oczekiwania. Wraz ze zmieniającymi się trendami na rynku pracy, musimy być bardzo kreatywni, elastyczni oraz otwarci na nowe technologie oraz rozwiązania mobilne.

Małgorzata KRZYŻOWSKA

Adwokat, Aliant® Krzyżowska

Dla rekrutujących rok 2018 może stanowić spore wyzwanie z prawnego punktu widzenia. Wchodzące w życie zmiany w przepisach z zakresu ochrony danych osobowych mają wpływ zarówno na przebieg rekrutacji, jak i na treść zawieranych umów o pracę. Lawirowanie pomiędzy tym, o co chcemy zapytać potencjalnego pracownika i tym, czego faktycznie wolno nam się dowiedzieć, jest na tyle skomplikowane, że coraz więcej firm zgłasza się do nas z prośbą, by wskazać dopuszczalność zadawania konkretnych pytań i żądania konkretnych dokumentów. Ponadto, coraz więcej osób poszukujących pracy, jest doskonale zorientowana, jakie informacje może zachować w tajemnicy. Problemem dla rekrutujących będzie na pewno kwestia ustalenia oceny pracy przez poprzednich pracodawców, jak również np. sprawdzenie czy dana osoba nie była uprzednio karana, jeśli na przykład pracodawca planuje powierzyć jej funkcję związaną z dostępem do ważnych dokumentów czy środków pieniężnych. W kwestii rekrutacji warto więc dopilnować, aby lista pytań i dokumentów, które rekrutujący oczekuje od kandydata, została uprzednio zweryfikowana pod kątem legalności. Może to uchronić pracodawcę przed roszczeniami ze strony osoby, której kandydatura została odrzucona w procesie rekrutacji.

Magdalena MIELCZAREK

HR Manager, Cognifide Polska Sp. z o.o.

Zjawisko rynku pracownika charakterystyczne do niedawna dla branży IT jest obecnie widoczne w niemal wszystkich gałęziach rynku. Rolą działu HR oraz kadry kierowniczej jest więc przede wszystkim utrzymanie rotacji na zdrowym dla organizacji poziomie. Kluczem jest więc budowanie zaangażowania pracowników poprzez zapewnienie klimatu do realizacji ich indywidualnych celów rozwojowych, które jednocześnie wspierają aspekt biznesowy.

 

O wyzwaniach w rekrutacji będziemy mówić podczas warsztatu Recruitment Trends Level Up!, który odbędzie się 30-31 stycznia 2018 w Warszawie. Dołącz do nas.

Specjalnie dla Ciebie proponujemy RABAT 10%. Aby z niego skorzystać, w formularzu zgłoszeniowym wpisz hasło RM10.

Szczegóły tutaj

 

Ponad 1000 procent zysku w ciągu roku wypracował bitcoin. Kryptowaluta nie wątpliwie była jednym z najbardziej pożądanych sposobów na pomnażanie swoich oszczędności. Czy bitcoin będzie nadal rozgrzewał rynek? Zdania analityków są podzielone. Jeżeli nie bitcoin, to które aktywo może zostać bohaterem 2018 roku?

– Rok 2017 miał dwóch bohaterów. Giełdę w Stanach Zjednoczonych i rekordowe wzrosty na indeksach giełdowych. Z drugiej strony bohaterem pierwszego planu była kryptowaluta bitcoin. Tysiąc procent zwrotu w skali roku jest wstanie zachęcić każdego do tego żeby poważnie rozważać możliwość inwestycji w bitcoin – mówi newsrm.tv Robert Śniegocki, ekspert Grupy Goldenmark.

Jaka przyszłość czeka kryptowalutę? Zdania są podzielone. Niektórzy analitycy twierdzą, że waluta dalej może zyskiwać na wartości. Inni są zdania, że to aktywo dość ryzykowne i tym samym niepewne.

– Przyjedzie moment, w którym inwestor zacznie realizować zysk. Swoją nadwyżkę kapitałową będzie chciał ulokować w różnego rodzaju aktywa. Oczywiście w pierwszej kolejności będzie chciał zabezpieczyć tą cześć zysków, którymi ryzykować już nie chce. W pierwszej kolejności zwróci się do tych inwestycji alternatywnych, które historycznie były doskonałą formą zabezpieczenia, szczególnie na czasy niepokoju jak np. złoto – wyjaśnia Robert Śniegocki i dodaje. – Zauważaliśmy w roku 2017 wzrost popytu na fizyczne złoto w postaci sztabek czy monet, rynek nieruchomości i każda inna forma, która pozwala zabezpieczyć kapitał, jak i to co udało się na giełdzie, czy bitcoinie zarobić.

Rozważając inwestycje w bitcoin trzeba liczyć się z ryzykiem nie tylko spadku kursu. W październiku 2016 roku zniknęła jedna z najstarszych giełd bitcoinowych w Polsce, Bitcurex. Tym samym wyparowało ponad 11 mln złotych. Do dziś wielu poszkodowanych nie odzyskało utraconych środków.

 

 

 

Wypowiedź: Robert Śniegocki, ekspert Grupy Goldenmark

Łącznie minimalne wynagrodzenie w ciągu dwóch ostatnich lat wzrosło o ponad 13%, co obok zmian w zakresie ubezpieczeń społecznych w sposób bardzo poważny zwiększyło  koszty prowadzenia działalności w zakresie ochrony osób i mienia, a tym samym ceny za świadczone usługi – czytamy w komunikacie Polskiego Związku Pracodawców Ochrona.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 12 września 2017 r., ogłoszonego w Dzienniku Ustaw 2017 r. poz. 1747,  wysokość minimalnego wynagrodzenia wyniesie:

  • 2 100 zł brutto w przypadku minimalnego wynagrodzenia za pracę wykonywaną w ramach umowy o pracę, co daje średnioroczną stawkę godzinową na poziomie 12,50 zł (2100 zł / 168 h), a po uwzględnieniu składek na ubezpieczenie społeczne minimalny koszt płacowy na poziomie 17,87 zł.
  • 13,70 zł brutto za jedną godzinę pracy wykonywaną w ramach umowy zlecenia, a po uwzględnieniu składek na ubezpieczenie społeczne minimalny koszt płacowy na poziomie16,40 zł.

W takiej sytuacji niezbędne jest ponowne dostosowanie finansowych warunków umów za świadczone usługi ochrony do wzrastających kosztów oraz zmieniających się realiów rynkowych. Dostawcy i odbiorcy usług powinni już dziś uwzględniać wzrost kosztów płacowych w kalkulacjach cen usług na  rok 2018. Ponadto – czytamy w komunikacie – PZP Ochrona – rekomenduje korzystanie z usług firm,  deklarujących stosowanie uczciwych praktyk i odrzucanie usług firm oferujących stawki poniżej minimalnej płacy co często jest wynikiem stosowania nieuczciwych praktyk.

Przypominamy, że Konsalnet jest jednym z najlepiej postrzeganych pracodawców w branży ochrony.  Poza tym kluczowe korzyści współpracy z tą firmą to możliwość ograniczenia kosztów usług przy zachowaniu jakości.  Opracowując ofertę usług ochrony Konsalnet za każdym razem koncentruje się przede wszystkim na możliwościach obniżenia całościowych kosztów ochrony. W przeciwieństwie do firm, które koncentrują się wyłącznie na wysokości stawek – Konsalnet już na etapie projektowania systemu ochrony szuka sposobów optymalizacji całkowitych kosztów. Osiąga to dzięki lepszemu rozplanowaniu sił i środków wykorzystywanych do ochrony obiektu, wykorzystaniu lepszej jakości wyposażenia i infrastruktury oraz wykorzystaniu innych, oferowanych przez Konsalnet metod zabezpieczenia (systemy techniczne, monitoring, kontrola dostępu). Dzięki temu mogą świadczyć usługi wysokiej jakości ograniczając jednocześnie całościowy koszt systemu ochrony.

 

 

Więcej informacji na konsalnet.pl

Branża e-commerce ma za sobą bardzo udany 2017 rok. Rozwój i wzrost sprzedaży daje nadzieję, że 2018 będzie jeszcze lepszy. Czego można się spodziewać, a co można uznać za pewnik? 

Siła większego w B2B

Rok 2018 w e-commerce będzie należał do dużych graczy. Poczynione lub planowane inwestycje we własną infrastrukturę spowodują wzrost sprzedaży. Małe i średnie firmy, których budżet nie pozwoli na takie inwestycje pozostaną w cieniu gigantów. To stanowi swoistą zapowiedź większego rozwoju branży e-commerce w segmencie B2B niż w B2C.

Niemal 75% klientów w sektorze B2B jest zdania, że zakupy robione za pośrednictwem witryny e-commerce jest wygodniejsze niż kupowanie u przedstawicieli handlowych. Świadome tej opinii firmy zainwestują w dystrybucję, która siłą rzeczy nabierze pewnych cech B2C. Bardziej popularne staną się zamknięte systemy sprzedaży, w których klient po stworzeniu własnego profilu odnajdzie interesujące go produkty, usługi, ich ceny i specjalne oferty. Właściciele takich witryn skorzystają z możliwości cięcia kosztów personalnych, a klient uzyska wysoki poziom obsługi.

Marketplace, który cieszy się sporą popularnością będzie nadal rósł w siłę. Ten trend wykorzystywany będzie zarówno przez duże, jak i średnie oraz małe firmy, jednak w różny sposób. Podczas gdy mniejsze podmioty skierują swoją ofertę do klienta indywidualnego, e-handlowi giganci wykorzystają model marketplace, jak i dropshipping w relacji B2B. Pojawi się coraz więcej spersonalizowanych ofert dla e—klienta biznesowego. Niewątpliwie na popularności zyska zaplecze Amazon czy Alibaba, którzy będą udostępniać swe platformy dla małych graczy by wspomóc ich w sprzedaży. Nawet Facebook nie omieszkał nie skorzystać z opcji wdrożenia marketplace’u, by wspomóc promocję e-biznesów.

Nowy wymiar dostawy

Doręczanie towarów ze sklepów internetowych będzie przechodziło kolejną ewolucję. Jeszcze większą rolę będzie odgrywać szybkość dostawy, szczególnie w trakcie newralgicznych okresów intensywnych zakupów online. Z jednej strony dyktują to wymagania klientów, którzy twierdzą, że maksymalny czas jaki są w stanie zaakceptować to dwa dni. Wręcz w myśl zasady „tu i teraz” większość e-klientów jednak chciałaby odebrać zamówiony towar jeszcze tego samego dnia. Same day delivery będzie musiało w końcu zacząć stawać się powszechną formą dostawy. Z drugiej strony gwarantowana szybkość dostawy jest atutem, dzięki któremu sklep internetowy może wyróżnić się spośród konkurencji, stać się lepszy w ocenie klienta. Mowa tu również o sklepach stacjonarnych, które coraz bardziej chcą upodobnić się do sklepów online i za wszelką cenę chcę dostosować swoją ofertę do zakupów online, co niekoniecznie jeszcze udaje się, szczególnie jeśli doliczane są dodatkowe nieuzasadnione koszty dla e-kupującego. Branża e-commerce z kolei stara się zrobić wszystko, aby kupujący nie miał potrzeby odwiedzać sklepu stacjonarnego. Jednak nie tylko szybkość ma tu znaczenie. Wiele osób utrzymuje, że jeśli miałoby wybór pomiędzy darmową a szybką przesyłką, wybrałoby darmową. E-sklepy udostępnią więc wiele opcji wyboru. Klienci będą mogli wybierać przedział czasowy doręczenia przesyłki, np. godziny wieczorne lub weekendy, a wszystko po to, by odwieść kupujących od wizyty w centrach handlowych.

Strategia omnichannel będzie się umacniać, a sklepy internetowe rozszerzą listę miejsc odbioru paczek o stacje benzynowe, sklepy spożywcze, parcel shopy itd. Celem jest maksymalne ułatwienie odbioru przesyłki, jak najbliżej klienta i 24 h na dobę. Takie działania zostawią sklepy stacjonarne daleko w tyle, mimo tego, że dysponują już rozbudowaną siecią salonów. Dlaczego? Nie są one w stanie reagować tak szybko jak sklepy internetowe, przygotowanie nowych rozwiązań zajmuje im dużo więcej czasu. Efektem będzie większy udział e-commerce w całej sprzedaży detalicznej.

Personalizacja do potęgi n

Rok 2018 upłynie pod znakiem szeroko pojętej personalizacji. Cały proces zakupowy w e-sklepach stanie się bardziej i lepiej spersonalizowany. To kolejny obszar, na którym będzie widoczna różnica pomiędzy małymi a dużymi graczami. E-handlowi giganci już dziś dysponują obszerną bazą danych klientów i mają środki na to, by inwestować w personalizację oferty, reklamy, NL, płatności czy zwrotów i reklamacji. Nie mówimy tu już o propozycjach wysyłanych do wielu osób, które wrzuciliśmy do tego samego worka, lecz o jednostkowym podejściu wynikającym z indywidualnych preferencji każdego pojedynczego klienta.

Personalizacja okazuje się czasem efektem pośrednim wprowadzanych usprawnień. Tak się stało przy próbie lepszej prezentacji produktu, czyli zastosowaniu usługi wirtualnego lustra czy też wirtualnej przymierzalni jak Virtooal.com. To narzędzie, które będą zyskiwać na popularności. Dzięki niemu zwiększy się sprzedaż internetowa produktów z kategorii moda czy uroda, ponieważ klient będzie mógł „przymierzyć” sukienkę lub kurtkę na własnej sylwetce,
a nawet wykonać makijaż na zdjęciu własnej twarzy. Z jednej strony to możliwość naprawdę dokładnego poznania i obejrzenia produktu, dopasowania do siebie, z drugiej to kolejny ukłon w stronę personalizacji. Klienci z pewnością docenią sklepy, które koncentrują się na ich potrzebach i oczekiwaniach.

Usprawnienia technologiczne

W minionym roku na ustach wszystkich była sztuczna inteligencja w e-commerce. W 2018 można się spodziewać jej rozwoju i coraz szerszego zastosowania specjalnych algorytmów. To jeszcze nie będzie rok sztucznej inteligencji e-commerce, ale na pewno usprawniane będą innowacyjne algorytmy by już w kolejnych latach wykorzystać  to świetne narzędzie do wspomnianej już personalizacji, rekomendacji produktów, trafniejszych wyników wyszukiwania, a także natychmiastowej i użytecznej obsługi klienta.

Sklepy internetowe notują nadal dość wysoki wskaźnik rezygnacji z zakupów z urządzeń mobilnych, co wymusza zmiany w metodach płatności za e-zakupy. Kupujący będą mogli korzystać z takich rozwiązań jak odroczona płatność i płatność telefonem komórkowym, za pośrednictwem Apple Pay czy Android Pay. Za sprawą popularyzacji rozwiązań proponowanych przez szwedzki bank Klarna, czy Twisto funkcjonujący w rejonie Grupy Wyszehradzkiej zmieni się podejście do pożyczek. Klient zyska możliwość odroczenia spłaty, a także będzie mógł zadecydować czy zapłaci jednorazowo całą kwotę, czy też rozłoży ją na raty. Cały proces opierać się będzie na zebranych wcześniej danych dotyczących klienta. Takie rozwiązanie zapewnią systemy funkcjonujące samodzielnie lub za pośrednictwem operatorów płatności internetowych, jak np. PayU, Przelewy 24, Dotpay albo inne. Dzięki temu klient uniknie wizyty w banku i składania wniosku o pożyczkę. Wszystko będzie mógł załatwić on-line w kilka chwil.

W dziedzinie płatności czeka nas również wprowadzenie kryptowaluty jako opcji zapłaty w niektórych sklepach internetowych, a także technologia Blockchain, która zyskuje na popularności. Rok 2018 przybliży nas również do koncepcji IoT, czyli tzw. Internetu rzeczy. W jej myśl przedmioty podłączone do sieci będą w stanie bezpośrednio gromadzić, przetwarzać lub wymieniać dane

 

 

Źródło: Odpowiedzi na pytanie o e-commerce w 2018 r. udzielił Vit Endler z Virtooal.com, były Prezes Zarządu NetRetail Holding (Grupa Mall).

Wykonawca inwestycji dotyczącej budowy terminalu promowego w Gdyni wszedł na plac budowy. W ciągu ostatnich dni 2017 roku otrzymał on do swojej dyspozycji teren przy nabrzeżu Polskim, gdzie stanąć ma nowy terminal.

Pierwszym zadaniem firmy Zwarbud będzie przygotowanie miejsca pod zupełnie nową inwestycję, jaką jest budowa nowego publicznego terminalu promowego, która potrwa 2,5-3 lata. Budowa nowego terminalu to przede wszystkim stworzenie możliwości obsługi znacznie większych – wchodzących na rynek żeglugowy – promów pasażerskich o długości do ok. 240 m, a zastosowane rozwiązania mają zapewnić uniwersalność obsługi statków. W ramach przedsięwzięcia powstanie również dwupoziomowa rampa, której położenie będzie można dostosować do wysokości promu. Sprawną obsługę pasażerów zapewni galeria pasażerska z łącznikiem wejściowym – dostosowujące się mechanicznie do różnego umiejscowienia wejścia na statki.

Budowa nowego publicznego terminalu promowego to niezbędna inwestycja dla rozwoju Autostrady Morskiej Gdynia-Karlskrona. Dodajmy jeszcze, że w ramach całej inwestycji przebudowana zostanie część Nabrzeża Polskiego oraz Nabrzeża Fińskiego i powstanie nowoczesny budynek pasażerski z pełną infrastrukturą socjalno-biurową, magazyn i place manewrowe z wyprowadzeniem do układu drogowego oraz dostępnością kolejową. Inwestycja ma zagwarantowane środki unijne. Szacunkowy koszt inwestycji brutto przekracza 200 mln zł.

Na przełomie stycznia i lutego 2018 roku zostanie ogłoszony przetarg na wykonawcę przebudowy układu komunikacyjnego w obrębie Węzła Ofiar Grudnia ’70, co jest integralną częścią realizowanej inwestycji. Natomiast w drugim kwartale roku 2018 ruszą pierwsze prace budowlane w tym zakresie.

 

 

Źródło: rynekinfrastruktury.pl

Eksperci

Pistolet przystawiony do głowy, czyli walutowe zawirowania kluczowych rynków

Globalny rynek finansowy pozostaje obciążony asymetrią ryzyk, gdyż najwyraźniej w temacie wojen hand...

Turek: 10 lat po upadku Lehman Brothers ceny znowu są rekordowe

Gwałtowne przeceny, a potem ożywienie na rynkach mieszkaniowych – tak prosto można podsumować ostatn...

Przasnyski: Praca jest, ale brakuje pracowników

Firmy nadal tworzą sporo nowych miejsc pracy, ale wciąż mają kłopoty z ich obsadzeniem. Problem ten ...

Kondycje gospodarek wschodzących, przyszłość wojen handlowych i odczyty infacji – zobacz n

Chociaż niepokoje o kondycję gospodarek wschodzących i przyszłość wojen handlowych powinny skraść gł...

Raport, który znaczy coraz mniej

Moment uspokojenia objął waluty rynków wschodzących, ale spadające kolejny dzień indeksy w Azji nie ...

AKTUALNOŚCI

Awans Polski do grona 25 najbardziej rozwiniętych rynków świata

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w poniedziałek agencja FTSE Russell przekwalifikowała Polskę z gr...

Juncker o UE: potrzebujemy silnej i zjednoczonej Europy

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w swoim dorocznym przemówieniu do Parlamentu...

Podatek dochodowy i kryptowaluty – co zmienią nowe przepisy?

Od 2019 r. w polskim systemie podatkowym obowiązywać mają nowe przepisy dotyczące podatku dochodoweg...

Jak wzrost stóp procentowych i wynagrodzeń wpłynie na zdolność kredytową Polaków?

Rada Polityki Pieniężnej nie spieszy się z podwyższaniem stóp procentowych. Niemniej jednak z uwagi ...

Eksporterom coraz trudniej

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gos...