Home Archiwa 2017 Lipiec 10

Dzienne archiwaLip 10, 2017

W najnowszej projekcji inflacji, analitycy Narodowego Banku Polskiego skorygowali prognozę wzrostu gospodarczego z 3,7 do 4 proc. na obecny rok, a w przypadku inflacji obniżyli z 2 do 1,9 proc. W projekcji nie pojawiły się żadne nowe sygnały, mogące wpłynąć na zmianę nastawienia Rady Polityki Pieniężnej, nadal więc należy zakładać, że stopy procentowe pozostaną na niezmienionym poziomie prawdopodobnie do końca 2018 r.

NBP ocenia, że inflacja będzie stopniowo rosła, osiągając przyjęty przez bank centralny cel (2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy) w 2019 r. W porównaniu do poprzedniej, marcowej projekcji, zaobserwowano wzrost presji inflacyjnej, wynikający z wyższej dynamiki wzrostu gospodarczego oraz prognozowanej większej skali poprawy sytuacji na rynku pracy. Jej efekty widoczne będą mocniej dopiero od 2018 r. Nieznacznie z 1,6-2,5 proc. do 1,6-2,3 proc. obniżona została prognoza rocznej dynamiki cen konsumpcyjnych na 2017 r. Na rok 2018 szacuje się ją na 1,1-2,9 proc. wobec poprzednio 0,9-2,9 proc., a na 2019 r. na 1,3-3,6 proc. przy wcześniejszym 1,2-3,5 proc. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada 1,9 proc. inflacji w tym roku, 2 proc. w przyszłym i 2,5 proc. w 2019 r.

Roczne tempo wzrostu PKB z 50 proc. prawdopodobieństwem znajdzie się w przedziale 3,4-4,7 proc. (poprzednio 3,4-4 proc.), w 2018 r. 2,5-4,5 proc., poprzednio 2,4-4,5 proc.) oraz 2,3-4,3 proc. w 2019 r. poprzednio 2,3-4,4 proc. Prognoza centralna zakłada 4 proc. wzrost PKB w obecnym roku oraz 3,5 proc. (poprzednia prognoza 3,3 proc.) w 2018 r. i 3,3 proc. w 2019 r. (poprzednio 3,2 proc.). Jednym z głównych źródeł niepewności realizacji tego scenariusza jest przyszła sytuacja na świecie, w tym kondycja gospodarki amerykańskiej oraz trudny jeszcze do określenie kształt polityki fiskalnej i pieniężnej w USA, zaś spośród czynników krajowych, elementem ryzyka może być niedostateczna podaż pracy, ograniczająca możliwości zwiększenia produkcji. Na razie głównym założeniem jest kontynuacja pozytywnych tendencji w gospodarce strefy euro i Stanach Zjednoczonych.

Analitycy NBP oceniają, że ustabilizowaniu inflacji towarzyszył wzrost inflacji bazowej, wynikający z poprawy koniunktury w kraju i wyższej dynamiki cen żywności, a dynamika kosztów pracy pozostała na umiarkowanym poziomie, zbliżonym do średniej z lat poprzednich. Poziom inflacji bazowej jest oceniany jako wciąż niski, a oczekiwania inflacyjne analityków i ekonomistów ustabilizowały się (na obecnym poziomie).

Głównym czynnikiem przyspieszenia wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale był rosnący popyt konsumpcyjny, wspierany przez wzrost płac i zatrudnienia, bardzo dobre nastroje konsumentów oraz wypłaty świadczeń. Jednocześnie dynamika inwestycji była zbliżona do zera (-0,4 proc. po -7,9 w 2016 r.), a wkład eksportu netto był także neutralny, przy jednoczesnym szybkim wzroście eksportu i importu. Dane wskazują, że w II kwartale dynamika PKB była zbliżona do tej z pierwszych trzech miesięcy roku, a głównym czynnikiem wzrostu w 2017 r. będzie nadal spożycie indywidualne, przy stopniowo rosnącej dynamice inwestycji. W kolejnych latach spodziewane jest spowolnienie tempa wzrostu spowodowane obniżeniem się napływu środków z Unii Europejskiej, zanikiem dynamiki związanej z oddziaływaniem programu 500+ oraz spodziewanym osłabieniem dynamiki wzrostu w strefie euro.

Do wyhamowania spadku inwestycji przyczyniło się zmniejszenie spadku inwestycji przedsiębiorstw i jednoczesny niewielki wzrost inwestycji publicznych oraz wyraźne zwiększenie inwestycji mieszkaniowych. Pozytywnie oddziaływało wykorzystywanie środków unijnych (w obu sektorach). Dodatnia była dynamika inwestycji w sektorze usług, handlu i przemysłu, w związku ze wzrostem popytu i zwiększeniem wykorzystania mocy produkcyjnych. Nadal ograniczająco na inwestycje firm wpływa niepewność oraz wyższe koszty pracy i ceny surowców.

 

Autor: Roman Przasnyski Główny Analityk GERDA BROKER

5 mln złotych – za taką sumę można kupić dwa 150-metrowe apartamenty na warszawskim Mokotowie czy Żoliborzu, lub zdecydować się na średni standard nieruchomości i zostać szczęśliwym posiadaczem aż dziesięciu 60-metrowych mieszkań w stolicy. To tylko jeden z pomysłów na wykorzystanie odziedziczonych milionów. Jak wynika z najnowszego badania Deutsche Bank, to właśnie na rynek nieruchomości szczęśliwy posiadacz fortuny skierowałby swoje pierwsze kroki. Aż 28 proc. Polaków zainwestowałoby pieniądze w zakup mieszkania. Pod tym względem nasze preferencje nie zmieniły się niemal na przestrzeni ostatnich dwóch lat.

Niemal co trzeci ankietowany zadeklarował, że dzięki otrzymanym pieniądzom, chciałby pomóc swoim bliskim. Taką chęć znacznie częściej wyrażały osoby starsze. – Wraz z wiekiem rośnie potrzeba wsparcia swoich bliskich. To naturalne, że rodzice i dziadkowie, posiadając większe pieniądze, chcieliby wspomóc młodsze pokolenia, które nie zawsze stać np. na zakup mieszkania – mówi prof. Małgorzata Bombol ze Szkoły Głównej Handlowej.

Aż 41 proc. osób powyżej 50 lat podzieliłoby się pieniędzmi z rodziną, podczas gdy wśród trzydziestolatków odsetek ten był dziesięciokrotnie niższy. Osoby młodsze z kolei chętniej przeznaczyłyby pieniądze na kształcenie swoich dzieci, np. opłacając ich edukację za granicą. Równocześnie jednak od ubiegłego roku o połowę (z 6 do 3 proc.) zmniejszył się odsetek osób, które wsparłyby wybraną organizację charytatywną.

Na trzecim miejscu wśród głównych celów na które spożytkowaliby 5 mln zł, Polacy wskazali na spłatę długów. – Liczba wskazań tej właśnie odpowiedzi oznacza, że nawet w obliczu nagłego awansu na milionera, Polacy myślą zdroworozsądkowo: najpierw spłata zobowiązań, a dopiero potem przyjemności.

Co interesujące, w ubiegłym roku Polacy pytani o przeznaczenie niespodziewanie otrzymanych pieniędzy częściej niż dziś wskazywali na zamiar założenia własnego biznesu. Takie plany uplasowały się wówczas na trzecim miejscu, w tym roku spadły aż o trzy miejsca, na pozycję szóstą.  Bardzo pozytywnym wnioskiem płynącym z sondażu jest fakt, że Polak z 5 milionami zł na koncie, nie zrezygnowałby z pracy. Na taki krok zdecydowałby się nieznaczny odsetek – zaledwie 0,7 proc. ankietowanych.

Prawie 8 proc. potencjalnych milionerów wybrałoby się w podróż życia, a 1,6 proc. kupiłoby apartament za granicą, by móc spędzać w nim wakacje. – Konsumpcja w Polsce od lat nieprzerwanie rośnie. Mamy już dostęp do wszystkich światowych produktów w sklepach, także luksusowych. Dynamicznie rozwija się e-handel, coraz chętniej wyjeżdżamy w dalekie, egzotyczne podróże – mówi prof. Bombol. – Są jednak takie dobra, których koszty są poza zasięgiem znakomitej większości. Jak pokazuje badanie, podróż życia, np. dookoła świata, czy zakup apartamentu za granicą, nadal rozpatrujemy w sferze marzeń, a nie realnej możliwości.

Milion na lokacie

Tymczasem statystyczni Polacy swoje oszczędności najchętniej trzymają na lokatach i kontach oszczędnościowych. Czy mając aż 5 mln zł, również wybraliby takie podstawowe produkty depozytowe? Z sondażu Deutsche Bank wynika, że jedynie 2,3 proc. respondentów otrzymane pieniądze wpłaciłoby na lokatę. Jednak odsetek osób wybierających bardziej zaawansowane formy inwestowania kapitału, np. fundusze inwestycyjne czy zakup akcji giełdowych był jeszcze niższy.

Jak zaznacza ekspert, przy rekordowo niskich stopach procentowych i aktualnym poziomie inflacji, lokaty są oczywiście bezpiecznym, ale jednak niekoniecznie najbardziej korzystnym sposobem zabezpieczenia wartości pieniędzy. Chyba że trafi się na wyjątkowo atrakcyjną ofertę. – Inflacja utrzymuje się na poziomie 2 proc. Dlatego aby zachować wartość posiadanego kapitału, należałoby wpłacić go na depozyt z oprocentowaniem co najmniej 2,5 proc. Pamiętajmy, że dodatkowo musimy ponieść koszt podatku od naliczonego zysku – wyjaśnia Monika Szlosek, dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej, Deutsche Bank. – Jednak jeśli zależy nam na pomnażaniu kapitału, a nie tylko na utrzymaniu jego wartości, wówczas najkorzystniejszym sposobem byłoby podzielenie posiadanych środków pomiędzy różne klasy aktywów. Warto wtedy część naszego portfela wpłacić na lokaty, a część – zależnie od naszych preferencji w zakresie ryzyka – zainwestować z wykorzystaniem instrumentów rynku kapitałowego. Najbardziej elastycznym i wszechstronnym produktem realizującym ten cel są fundusze inwestycyjne. Należy jednak pamiętać, aby pieniądze zainwestować w różne rodzaje funduszy, co pozwoli zminimalizować ryzyko strat. Zarządzanie kapitałem w sposób zdywersyfikowany daje szansę na wypracowanie atrakcyjnej stopy zwrotu – dodaje.

Wypowiedź: Monika Szlosek, dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej, Deutsche Bank.

Niemiecki rynek outsourcingowy jest wart obecnie około 40 miliardów euro i wciąż rośnie. Szacuje się, że 35% usług zewnętrznych, z jakich korzystają Niemcy pochodzi od dostawców nearshoringowych, czyli bliższych lub dalszych sąsiadów. Według ekspertów Fundacji Pro Progressio model ten będzie w Niemczech coraz popularniejszy i skorzystają na tym polskie centra usług wspólnych.

Niemcy, co udowadniają od wielu lat, preferują przede wszystkim lokalnych dostawców usług. Mają do nich zaufanie, lubią bliski kontakt, cenią wysoką jakość współpracy. Szacuje się, że połowa usług outsourcingowych w Niemczech świadczona jest przez firmy działające na terenie kraju. Z uwagi na rosnącą niedostępność niektórych kompetencji na rynku lokalnym nasi zachodni sąsiedzi coraz mocniej otwierają się jednak na współpracę zagraniczną.

Podczas tegorocznej edycji BPO & ITO Germany Forum wielokrotnie podkreślano fakt, że rynek niemiecki potrzebuje wsparcia w obszarze outsourcingu – głównie tego informatycznego, ale także w zakresie call contact center czy finansowo-księgowym. Niemcy, w przeciwieństwie do USA, rzadko jednak wybierają destynacje odległe, takie jak Indie, Filipiny czy Chiny. Z usług offshoringowych korzysta jedynie 15% firm, które zdecydowały się na outsourcing – mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

Najszybciej rosnącym trendem na outsourcingowym rynku niemieckim jest obecnie wykorzystywanie rozwiązań nearshoringowych, czyli zlecanie usług firmie zewnętrznej, która znajduje się poza granicami kraju, ale w tym samym regionie. Jakie są ich główne zalety? Bliskość lokalizacji partnera, ta sama strefa czasowa, niewielkie różnice kulturowe, możliwość szybkiego reagowania na pojawiające się wyzwania. Niemcy decydują się najczęściej na outsourcowanie procesów do Polski, Rumunii, Bułgarii, i innych krajów regionu CEE. Jest to podyktowane przede wszystkim lepszą znajomością języka niemieckiego przez firmy działające w Europie.

Trend ten jest dużą szansą dla polskich firm świadczących zaawansowane usługi dla biznesu. Fundacja Pro Progressio, wnikliwie analizując potrzeby inwestorów zza Odry, już od roku 2014 komunikowała rosnące zapotrzebowanie na pracowników płynnie komunikujących się w języku niemieckim. Niestety mimo wielu kierunków filologicznych na rynku wciąż odnotowuje się deficyt kadr operujących językiem niemieckim. Co więcej, według ekspertów deklaratywna znajomośc tego języka w Polsce jest znacznie wyższa niż rzeczywiste umiejętności lingwistyczne polskich pracowników – mówi prezes Fundacji Pro Progressio.

Dlaczego Niemcy chętnie poszukują usługodawców w Polsce? Według raportu Inwestycje w Polsce. Niewyczerpany potencjał Doświadczenia niemieckich inwestorów przygotowanego przez Deloitte oraz AHK, niemieccy inwestorzy cenią przede wszystkim członkostwo Polski w UE. Na 2. miejscu przedstawiciele niemieckich firm wymieniają kwalifikacje pracowników, a następnie jakość i dostępność lokalnych poddostawców oraz wykształcenie akademickie. Bardzo wysoko oceniono również produktywność i motywację pracowników.

 

Źródło: Pro Progessio

Ponad 7 mld zł na innowacje mogły pozyskać przedsiębiorstwa ubiegające się o bezzwrotne dofinansowanie w konkursach uruchomionych w pierwszym półroczu 2017 r. w krajowych i regionalnych programach operacyjnych. W drugiej połowie roku na najlepsze projekty firm czekać będzie kolejne 3,8 mld zł w formie dotacji.

Konfederacja Lewiatan przygotowała przegląd wsparcia z funduszy UE dla przedsiębiorstw w roku 2017 r. W materiale skupiliśmy się na wsparciu dotacyjnym na działalność firm w zakresie B+R i innowacyjności.

Z około 11 mld zaplanowanych na 2017 r. środków dla przedsiębiorstw zdecydowana większość, ponad 60%, dostępna jest w programie Inteligentny Rozwój. W samej tylko „szybkiej ścieżce” (1.1.1 POIR) wspierającej prowadzenie prac B+R przez firmy uzyskają one w tym roku dostęp do prawie 3 mld zł. W trwającym do 7 lipca naborze wniosków w zakresie wsparcia infrastruktury badawczo-rozwojowej firm (2.1 POIR) dostępnych jest 900 mln zł, a w uruchamianym 5 września konkursie na wdrożenie wyników prac B+R (3.2.1 POIR) – 750 mln zł. Projekty realizowane ze wsparciem POIR powinny wpisywać się w jedną z krajowych inteligentnych specjalizacji – w zależności od działania jest to warunek konieczny albo okoliczność zwiększająca szansę na dofinansowanie.

W programach regionalnych najwięcej środków na innowacyjne i inwestycyjne projekty przedsiębiorstw – ponad 400 mln zł – planują w tym roku udostępnić województwa śląskie i łódzkie. W szczególności Łódź w drugim półroczu zamierza uruchomić najważniejsze dla przedsiębiorców konkursy – zarówno w obszarze infrastruktury badawczo-rozwojowej, prac B+R, jak i te pozwalające na zakup i wdrożenie wyników prac B+R. Wysokie alokacje na projekty w 2017 r. zaplanowano też w województwie podkarpackim (ponad 350 mln zł) i małopolskim (prawie 300 mln zł).

Projekty wspierane w ramach RPO powinny wpisywać się w jedną z regionalnych inteligentnych specjalizacji, wyznaczonych w danym regionie. Wsparcie przeznaczone jest na przedsięwzięcia podejmowane na terenie danego województwa.

Oprócz dotacji, unijne środki trafią do firm również w formie instrumentów finansowych oraz pomocy zwrotnej, w ten sposób wdrożone ma być ok 7% środków EFSI do 2020 r.

W POIR wdrażaniem większości instrumentów finansowych zajmie się Polski Fundusz Rozwoju (PFR). W takich działaniach jak Starter, Biznest, Otwarte Innowacje, KOFFI i Bridge CVC na wsparcie projektów B+R przeznaczy on ok. 2,2 mld zł. W części z tych instrumentów trwa wybór pośredników finansowych,  którzy zajmą się selekcją najbardziej innowacyjnych MŚP do wsparcia w postaci wejść kapitałowych.  Bliski wdrożenia jest instrument gwarancji kredytowych na innowacyjną działalność firm (3.2.3 POIR). Pod koniec maja br. Bank Gospodarstwa Krajowego podpisał umowy z 10 bankami komercyjnymi, za których pośrednictwem do firm trafi w tej formie ponad 500 mln zł.

W 2017 r. rozpoczyna się również realizacja inwestycji poprzez fundusze Bridge Alfa wybrane w pierwszym naborze poddziałania 1.3.1.

W programach regionalnych w formie instrumentów finansowych dla przedsiębiorców udostępnionych być ok. 5 mld zł w postaci pożyczek, poręczeń i wejść kapitałowych. Zarządzanie instrumentami w większości regionów powierzono Bankowi Gospodarstwa Krajowego – do końca czerwca br. BGK podpisał umowy z władzami 15 województw, gdzie w najbliższych miesiącach wyłoni pośredników finansowych. Wyjątkiem jest województwo śląskie, gdzie zarządzanie instrumentami dla przedsiębiorstw powierzono Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu.

 

Autor: Łukasz Dyba

Przyjęcia w ogrodzie, oficjalne uroczystości – latem często gościmy na tego typu wydarzeniach. W takim przypadku w naszej garderobie nie może zabraknąć odpowiedniej kreacji. W kolekcji marki Solar na sezon S/S 2017 znajdziemy kilka idealnych propozycji wizytowych.

W sezonie S/S 2017 w wizytowej linii polskiej marki Solar znajdziemy wszystko to, czego potrzebujemy by czuć się dobrze niezależnie od sytuacji. Kolekcja marki to spektrum możliwości dla pań poszukujących kreacji, np. na przyjęcie weselne. To tutaj odnajdziemy doskonale nadające się na tego typu okazję fasony i dobrej jakości tkaniny. Również kolorystyka kolekcji sprzyja odnalezieniu idealnej kreacji.
Będąc gościem przyjęcia weselnego unikamy bieli, jest ona zarezerwowana wyłącznie dla Panny Młodej! Zamiast niej, postawmy na delikatne odcienie beżu, szarości, różu lub błękitu. Dziewczęce kwiatowe desenie również zdadzą egzamin w takim przypadku. Myśląc o fasonie sukienki, pamiętajmy o wygodzie. W końcu czeka nas taneczna noc. Jeżeli bliższe nam są spodnie – załóżmy je! Oczywiście, wybierzmy te eleganckie w formie wizytowej, np. garnitur lub kombinezon. W zestawieniu z szykowną marynarką będziemy czuć się stylowo i z klasą. Szykując się na przyjęcie pamiętajmy o zasadzie – mniej znaczy więcej. Postawmy na delikatne dodatki, które nie przyćmią naszej urody.
Przy mniej formalnych okazjach, np. podczas garden party, wybierzmy zwiewne kreacje. Takich nie brakuje w letniej kolekcji Solar. Szeroki wybór wzorów pozwala nam na odrobinę szaleństwa. Lekko błyszczące sukienki lub marynarki w odcieniach srebra wyróżnią nas na tle pozostałych gości. Znakomitym wyborem okaże się tzw. mała czarna! W chłodniejszą noc, klasyczną marynarkę możemy zastąpić kardiganem, lekkim płaszczykiem lub modnym w tym sezonie bomberem. W takich kreacjach będziemy wyglądać niezwykle stylowo i elegancko.
Źródło:  aliganza.pl

Eksperci

Rozbicki: Czy polska gospodarka łapie zadyszkę?

Wbrew zapowiedziom agencja Moody’s we wrześniu nie opublikowała aktualizacji ratingu kredytowego dla...

Przasnyski: W inwestycjach lokalne przejaśnienia

Oczekiwane od dawna ożywienie inwestycji wciąż nie nabiera zadowalającego tempa, a sygnały są nadal ...

Lipka: “Opioidowa epidemia” dusi rynek pracy w USA

Mimo silnego popytu na pracę aktywność zawodowa Amerykanów jest niezwykle niska. W niektórych grupac...

Izdebski: Koreańskie ryzyko przyciąga kapitał do Polski

Chociaż pierwszy dzwonek w szkołach już wybrzmiał, wielu inwestorów nie wróciło jeszcze z wakacji. Ś...

Rupiński: Luksus w wydaniu on-line

Polski rynek dóbr luksusowych jest stosunkowo młody, jednak już możemy obserwować zachodzące na nim ...

WIADOMOŚCI

Polacy oczekują cyfrowego urzędu

Czterech na pięciu interesantów, by skorzystać z usług administracji publicznej, musi udać się do ur...

Pracodawcy niezadowoleni z budżetu Funduszu Pracy

Nie można zaakceptować archaicznej, niedostosowanej do wyzwań rynku pracy, formuły wykorzystania śro...

Pytania dotyczące kredytu studenckiego

Tylko do 20 października studenci, doktoranci, a także osoby ubiegające się o przyjęcie na studia mo...

Pracodawcy chcą przekazywać dane elektronicznie, ale mają własne propozycje

Najlepszym rozwiązaniem byłoby przejście do systemu elektronicznego przekazywania danych do Urzędu K...

Rząd zapowiada nowy podatek

Ryczałtowy podatek w wysokości około 300 zł miesięcznie za zatrudnienie pracownika sezonowego - taki...